hasz0
07.02.10, 22:55
MOTTO:
piq napisał:
> ...pociesznym wpadaniem w szał.
Rycho7:
> Ja to uwielbiam jak narkotyk.
_________________________________________________________
"
Naturalną, zdrową metodą zapewnienia reelekcji byłyby widoczne dla
większości społeczeństwa osiągnięcia ekonomiczne, pozwalające dzięki
zgromadzonym środkom rozwiązać – choćby częściowo – narosły ogrom
problemów. Drugi sposób to pogrążyć w oczach społeczeństwa
wszystkich przeciwników, wykazując ich niekompetencję, a jeszcze
lepiej – nieuczciwość lub wręcz przestępczy charakter. Byłaby
jeszcze trzecia metoda – obecność osoby lub osób o tak ugruntowanym
autorytecie i reputacji, że pomimo braku spektakularnych osiągnięć
gospodarczych większość wyborców zaufałaby jej (im) i powierzyła
władzę na następną kadencję. Tych, którzy może spełniliby takie
kryteria – wymordowano staraniem Hitlera i Stalina i po roku 1989
trzeba było dorabiać się nowych. Polska doczekała się jednej takiej
postaci – Jana Pawła II – ale jego już, niestety, nie mamy.
Pozostaje więc – z trzech wymienionych – tylko jedna droga, dla
kraju i jego przyszłości najgorsza. Zohydzenie przeciwników
politycznych w oczach wyborców wymaga jednak dwóch narzędzi: dowodów
ich głupoty lub przestępstwa oraz sposobu dotarcia z tą informacją
do jak najszerszych kręgów społeczeństwa. Pierwsze narzędzie stanowi
w cywilizowanym świecie trzecia władza: orzekający wymiar
sprawiedliwości, czyli sędziowie. Oni, i tylko oni są powołani do
niezależnego orzekania o winie i dopóki nie ma prawomocnego wyroku,
nie wolno nikomu twierdzić, że ktoś jest przestępcą. Wolno co
najwyżej twierdzić: „wydaje mi się, że…”, „podejrzewam,
że…” , „jestem przekonany, że …”, „jestem pewny, że …” „…on popełnił
to i to, więc uważam, że jest przestępcą”.
Aby z takim podejrzeniem dotrzeć do wyborców, trzeba mieć
pośredników: czwartą władzę, czyli media. O roli mediów jako
kluczowego narzędzia do zdobycia i utrzymania władzy wypowiedział
się już Lenin, a ich cenzura stosowana przez wszystkie reżimy
totalitarne to potwierdza. W ustrojach demokratycznych cenzura
mediów nie przejdzie, ale istnieje środek zastępczy: manipulacja.
"
www.liberte.pl/component/content/article/843.html?ed=16