markv501
11.03.10, 18:31
PF: Pare zdan, ktore dotyczyly AK na wilenszczynie potwierdzily moja
wiedze.
Odwaznie napisales, ze w duzej mierze dzialalnosc partyzancka
sprowadzala sie do zarcia i bab. Ja bym zmienil kolejnosc i
dodal ,ze nie ma w tym nic zlego.
Nie ustosunkowales sie do mojego pytania o wypowiedziach litewskiego
prez Trudno, przezyje.
Probowalem zainteresowac forumowiczow turystycznymi atrakcjami
Izrael. Nie udalo sie. Widocznie towarzystwo to jest zaciete w
swojej….....(nienawisci?)
Ktos namawial mnie do zwiedzania Azji. Pytam sie - po co? Znajomek
pochwalil sie, ze byl w Maroko czy gdzies w tamtych okolicach. Cos
zwiedzal , siem pytam? Papugi na drzewach, malpy w parkach. Taniej
bylo kupic album ze zdjeciami lub isc do ZOO. Jedz do Izraela,
mowie. Pojechal I podobalo mu sie.
Jak przejde na emeryture to bede zwiedzal Europe , do Izraela tez
pojade.
Ale juz bez bachorow i podrzutkow. Nie moge sie z nimi dogadac. Dla
nich turystyka polega na zaliczeniu wszystkich barow. Malzonka
niepokoi sie, spac nie mozna. Wracaja nad ranem i spia do
dwunastej.
Ja im mowie:” Czy nie mozecie tak w bramie znalezc jakas bratnnia
dusze” Szczeniaki odpowiadaja, ze to nie po amerykansku..
Ja: John Steinback – 100% amerykaniec wyszedl na spacerek po
Moskwie , przed Gastronomem juz dwoch czekalo na niego z
propozycja nie do odrzucenia. Jeden rubel bylo wpisowe. Konczyli
wlasnie pol litra kiedy dwoch policjantow sie pojawilo. Jeden z nich
lapie Steinbacka za kolnierz. John mowi “: Jestem Steinback”
Policjant nie puszcza go I mowi do kolegi :”Vasia ja beru
Steinbacka a ty vozmi tych dwoch Hemingwayuv.”
Smarkacze odpowiadaja ze to byly inne czasy.
Widocznie za wczesnie ich zamerykanizowalem. Nalezalo poczekac z
montarzem kosza na driwayu.