Dodaj do ulubionych

Polski antysemityzm zrodelm holokaustu?

IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 15:07
Professor Pierre-André Taguieff w wywiadzie na temat genezy
koncepcji "rozwiazania kwestji zydowskiej" wyraznie mowi o antysemityzmie
polsko-ukraniskim w tym kontekscie:

Fino ad allora l'antisemitismo tedesco era stato diverso dall'antisemitismo
russo, o meglio polacco e ucraino. Mentre l'antisemitismo ucraino-polacco
considerava gli ebrei come il Demonio, quello tedesco era solo
nazionalpopulista: seppure qualche teorico dell'antisemitismo operava la
demonizzazione degli ebrei, mai vi erano stati appelli allo sterminio, mentre
nell'antisemitismo ucraino-polacco c'erano, eccome!, appelli allo sterminio.
I1 sogno dello sterminio nasce lì, da lì viene ripreso dal nazismo.

Ciekawe, nie?

Caly wywiad pod:

www.unacitta.it/ricordarsi/protocolli_int.html
Obserwuj wątek
    • indris Polski antysemityzm źrodłem trzęsień Ziemi ? 08.03.04, 15:14
      Jest to równie sensowne pytanie.
      • Gość: Wstyd Re: Polski antysemityzm źrodłem trzęsień Ziemi ? IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 15:29
        Przeczytaj artykul koles
    • Gość: Wstyd W tym artykule tez nie ma co do tego watpliwosci IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 15:21


      Like many others born after the Holocaust, antisemitism was something I
      associated with the past. My late father spoke about it. He had come to Britain
      as a child fleeing persecution, and he always argued that Polish antisemitism
      went deeper than that of the Germans. It was not until after he died that I
      discovered that in Kielce, his home town, a pogrom had taken place as late as
      July 1946. Local Poles shot, stoned, butchered or otherwise murdered forty-two
      Jewish survivors of the Holocaust.

      No i co wymiekacie cienke Bolki z AntyZydoStanu.

      Schindler uratowal wiecej Zydow niz ta cala wasza Zegota skladajaca sie z 15
      osob na krzyz z budzetem 500 gorali na miesiac. Jeden Schindler uratowal 20%
      tego co bohaterski 26 mln narod polski (tyle ich bylo po odliczeniu
      mniejszosci).

      Caly artykul

      www.chiefrabbi.org/articles/other/guard.html
      • indris W tym artykule w ogóle nie ma o tym mowy 08.03.04, 16:07
        Autor wyraża tylko przekonanie swego ojca,że polski antysemityzm był "głębszy"
        niż niemiecki. Z tym oczywiście dyskutować niesposób, bo jak "mierzyć"
        antysemityzm ? Zjawisko to występowało w całej Europie i to od starożytności.
        Jednak zorganizowana przez państwo masowa eksterminacja Żydów i to nie ze
        względów religijnych ale rasowych wydarzyła się tylko raz w historii i
        zorganizowana była przez władze III Rzeszy. Upatrywanie źródeł tego w polskim
        antysemityzmie jest równie absurdalne, jak upatrywanie ich w antysemityzmie
        francuskim, rosyjskim czy hiszpańskim.
        Nota bene antysemityzmu w działaniach PAŃSTWA w Polsce było w porównaniu z
        resztą Europy najmniej o ile w ogóle. W dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów,
        Żydzi byli traktowani jako odrębny stan ze względu na swoją religię. Ale Żyd,
        który się ochrzcił otrzymywał szlachectwo i jego potomkom nikt w życiorysie nie
        grzebał.
        • Gość: Wstyd To jest poruszone w tym artykule IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 17:49
          Fino ad allora l'antisemitismo tedesco era stato diverso dall'antisemitismo
          russo, o meglio polacco e ucraino. Mentre l'antisemitismo ucraino-polacco
          considerava gli ebrei come il Demonio, quello tedesco era solo
          nazionalpopulista: seppure qualche teorico dell'antisemitismo operava la
          demonizzazione degli ebrei, mai vi erano stati appelli allo sterminio, mentre
          nell'antisemitismo ucraino-polacco c'erano, eccome!, appelli allo sterminio.
          I1 sogno dello sterminio nasce lì, da lì viene ripreso dal nazismo.

          Ciekawe, nie?

          Caly wywiad pod:

          www.unacitta.it/ricordarsi/protocolli_int.html
          • Gość: bonzo Re: To jest poruszone w tym artykule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 20:24
            To jest chłopcze polityka a nie rzetelne artykuły.
    • Gość: Pirandello Holocaust industry, źródłem powyższych sugestii? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 15:22
      www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/1859843239/103-1400023-2321434?v=glance
      • Gość: Wstyd Re: Holocaust industry, źródłem powyższych sugest IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 15:34
        Nie podniecaj sie, jak nie rozumiesz ksiazki po jej jednorazowym przeczytaniu
        to sprobuj jeszcze raz, a jak nie da rady to daj se spokuj. Ta publikacja w
        zadnym sensie nie realtiwyzuje holocaustu czy tez odpowiedzialnosci za niego.
        Ukazuje tylko mechanizmy tych ktorzy chca na nim zarobic. Ty jednak tych dwoch
        rzeczy nie rozrozniasz.
        Choc watpie czy wogole miales te ksiazke w rece.
        • Gość: Pirandello Nie nadymaj się tak IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 15:54
          nadczłowieku żydowski.
          Skoro sam przyznajesz, że holocaust mozna wykorzystać w komercyjnym, żydowskim
          przedsięwzięciu zwanym dalej geszeft, to logicznym chyba
          jest, że moje pytanie pod twoim postem jest jak najbardziej usprawiedliwione.
          • Gość: Wstyd Re: Nie nadymaj się tak IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 16:00
            Wykorzystac mozna wszystko. To re robi ktos interes na dewocjonaliach nie jest
            winna Jezusa i jego smierci i nawet nie zmienia sensu tej ofiary - jezli ktos w
            to wierzy.
            • Gość: Pirandello W pełni się z tobą zgadzam IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 16:07
              żydowski nadczłowieku. Tylko w tej jednej kwestii.
    • Gość: p$ [...] IP: *.topolowa.net 08.03.04, 15:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Wstyd Re: Szkoda ze babcia was nie zdazyla dobic zydy! IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 15:56
        Ten mi sie podoba - przynajmniej szczerze a nie bedzie owijal w bawelne, ze on
        ratowal czy chcial ratowac tylko nie szlo itd. Z kims takim wie sie od razu
        gdzie sie stoji a nie beda mydlic oczy sobie i innym.

        Ludzie szczeros przede wszystkim. Bardzij cie stary szanuje niz tych wszystkich
        krypto-antysemitow.
        • Gość: Astra Re: Szkoda ze babcia was nie zdazyla dobic zydy! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.03.04, 16:02
          Wlasnie tego typu artykuly na bakier z faktami sa zrodlem antysemityzmu.
          Rownie dobrze mozna napisac ze Zydzi byli powodem holocaustu Polakow.
          W wielu przypadkach byli: za probe ratowania Zydow wielu Polakow skonczylo
          w Auschwitz.
          • Gość: Wstyd Re: Szkoda ze babcia was nie zdazyla dobic zydy! IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 17:42
            Dokladnie 2.500 tys Polakow stracilo zycie ratujac Zydow. Obecnie na drogach w
            ciagu 5 lat ginie wiecej na drogach i w innego rodzaju wypadkach. W czasie
            wojny 100 razy wiecej Polakow na grype umarlo niz ratujac Zydow.
            • Gość: Pirandello Żydoski nadczłowieku jesteś antysemitą a'rebours IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 17:58
              taka ironia dziejów.
              A prywatnie mówiąc to również zwykłym śmieciem.
              • Gość: Wstyd Re: Żydoski nadczłowieku jesteś antysemitą a'rebo IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 18:14
                Co to jest a'rebours chyba a rebours. Ucz sie francuskiego i innych jezykow to
                moze ci sie przejasni i nie bedziesz juz zdany na tania polska propagande. A
                jak nie wiesz to nie pisz. We francuskim forma a' jest niemozlowa. A bedzie sie
                laczylo z rodzajnikiem meskim tworzac au lu z zenskim tworzac a la. apostrof '
                mozna stosowac z "l" lub "de" skracajac samgloske "e". Ale co skraca w a?

                Zrozumiales?
                • Gość: Pirandello 'a do formy "żydoski" nie masz zastrzeżeń? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 19:54
                  chętnie przeczytam kolejną roprawkę na temat poprawności językowej wielki erudyto.
                  To praktycznie jedyne uwagi z twojej strony którym nie można odmówić głębi.
                  • Gość: Wstyd Re: 'a do formy "żydoski" nie masz zastrzeżeń? IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 20:20
                    Zjadlem literke, czesto sie zdarza, tym bardziej ze gdy przesledzisz uzywanie
                    tego slowa w innych postach pisze je poprawnie. U ciebie bylo na odwrot -
                    dodales cos, co wymaga wiecej wysilku niz pominiecie, czyli wynika nie z
                    niedbalstwa tylko z niewiedzy.
                    • Gość: Pirandello Nie wypominaj sobie bo to ja "zjadłem literkę" IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 20:48
                      • Gość: Pirandello ale połknięcie bakcyla nienawiści i pogardy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 20:50
                        możesz sobie wypomnieć jak najbardziej
            • b4b A ilu zgineło Fracuzów, Rosjan, Cyechów itd? 08.03.04, 18:02
              Wytłumacz Mi dlaczego niby Polacy mieli miec większy
              obowjązek ratowania zydów od innych?
              Przecież nie tylko polscy zydzi gineli
              Czykażdy Polak miał obowjązek uratowac odgórnie wytyczoną grupę żydów
              ryzykójąc życiem nie tlko swoim ale i swoich bliskich?
              Nie wzdaje mi się. Ale dalej obwiniajcie na s za tę tragedię, wybielając
              przy okazj Niemców...i samych siebie.
            • Gość: kwintesencja Re: Szkoda ze babcia was nie zdazyla dobic zydy! IP: *.am.poznan.pl 09.03.04, 14:03
              Panie wstydzie, mam głupie pytanie, a ile Żydów uratowali Żydźi ??
              Widać głupków nie sieją sami się rodzą i dlatego im wstyd !
        • Gość: p$ zydy z auschwitz commando zbily mi dziadka, a IP: *.topolowa.net 08.03.04, 16:05
          teraz nadszedl czas zemsty!
          • Gość: Astra Re: zydy z auschwitz commando zbily mi dziadka, IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.03.04, 16:59
            Piszesz bzdury podobnie jak autor tego watku. Obwinianie ze jedna ofiara byla sprawca drugiej
            ofiary jest po prostu niemoralne.
            • Gość: Wstyd Przecierz on se jaja robi, nie wyczules tego? IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 20:24
          • Gość: Wstyd Chyba z Sonderkomando IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 17:46
            Cos takiego jak Auschwitz comando nie istnialo
    • b4b Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? 08.03.04, 16:59
      Ach, w Zydzi umiecie tylko obwiniać wsyzstkich do okoła za swoje nieszczęścia.
      A prawda wygląda tak, ze sami szliście jak barany na rzeż, bez słowa sprzeciwu.
      I poszlo was 6 milionow. Wasz wybór. Ja nie poczówam się do winy i możesz Mnie
      nazywac antzsemitą, czy jak tam chcesz. Spytaj się lepiej swoich ziomków za
      oceanu dlaczego siedzieli jak mzszy pod miotłą. Tylko nie pisz że o niczm nie
      wiedzieli. Może nie chcieli wiedziec, a to jest różnica istotna.
      Wojna na wschodzie byla wojną o przetrwanie nie tylko dla was. Jeśli My Polacy
      nie troszczlibyśmy się przedewszstkim o siebie, to bardzo prawdopodobne, że Nas
      też by wielu nie zostalo. A że wy, tym razem, nie potrafiliście zadbac o siebie_
      to tylko wasz problem
    • Gość: Wstyd Inna ciekawa ksiazka IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 17:59
      Monografia "Kosciol Katolicki i antysemityzm w miedzywojjenj Polsce" autor
      Ronald Modras - mozna tez znalezc na internecie.


      Monograph "The Catholic Church and Antisemitism in Interwar Poland " by Ronald
      Modras helps that process along by providing, for the first time, an extended
      examination in English of the Polish Church and antisemitism in the interwar
      decades. For the most part, commentary on Catholicism and the "Jewish question"
      during the era of the independent Second Republic has tended to fall into two
      polarized camps, either attacking the Church as a blinkered, bigoted
      institution that actively fostered hatred of Jews, or defending it after a
      fashion as a moderating influence in an atmosphere of inflamed ethno-religious
      passions, constrained by Christian doctrine and scruples to reject the violence
      and racist extremism of the hard-core antisemitic right. Based on a survey of
      the Polish Catholic press of the day, Modras's study sidesteps these
      conventional pigeonholes and offers a balanced and thoughtful approach,
      presenting evidence and argumentation that challenges scholars to take a fresh,
      broader look at the subject.

      Dwie tezy lecz kazda z nich dla Polakow malo pochlebna.

      His thesis, in sum, begins with the categorical statement that, yes, the Polish
      Church must be held largely responsible for encouraging, legitimating, or
      rationalizing hostility toward Jews during the runup to World War II, that "the
      Catholic clergy...were not innocent bystanders or passive observers of the wave
      of antisemitism that encompassed Poland in the latter half of the 1930s" (p.
      396). He bases this conclusion on a persuasive mass of documentation drawn from
      Catholic newspapers and periodicals, polemics as well as published
      authoritative pronouncements. With few exceptions, the best that can be said of
      the Polish Catholic spokesmen and hierarchs of that time is that they bestirred
      themselves to disapprove only the vilest excesses of anti-Jewish thuggery in
      painfully qualified language while explicitly sanctioning more respectable
      forms of discrimination, such as economic boycotts, and routinely stigmatizing
      Jews as spiritual and political enemies. While recognizing that sensibilities
      have changed over time, and that this approach could pass for moderation in the
      context of the thirties, Modras makes plain his conviction that this does not
      amount to much of a defense. Again, that is the best that can be said; at
      worst, Catholic publicists dished out crude, sometimes vicious antisemitic
      invective that makes the reader squirm six decades after the fact. As for the
      ultimate, excruciating question--what did this have to do with the Holocaust?--
      the author rightly states that "Christian antisemitism" bore no direct tie to
      the neopagan Nazi racism that reached fulfillment in the Shoah. But he adds his
      verdict that it acted as a tragic precursor, a conditio sine qua non.

      Wiekszosc zydowkich historykow uwaza, ze zwiazek miedzy religijnym
      antysemityzmem a holocaustem jest bezposredni tutaj auto traktuje go "tylko"
      jako prekursora i warunek sine qua non holokaustu.
      • b4b Re: Inna ciekawa ksiazka 08.03.04, 18:09
        Stad juz tylko jeden krok, do stwierdzenia ze Hitler i Niemcy
        byli tylko bezwladnym narzedziem w rekach krwiozerczych Polakow, ale pewnie
        tak bylo.
    • pan.scan Ty, mądrala. Jak dobrze poszukasz to na Internecie 08.03.04, 18:13
      znajdziesz, że to Polacy zaczęli IIgą WŚ. A jak głebiej zajrzysz, to się okaże
      że Żydzi. Przestań się upajać głosami kretynów albo ludzi nie mających o
      sprawie pojęcia - w sieci jest dużo obiektywnych rzeczy na temat. Taki sam
      antysemityzm był w Polsce jak i winnych krajach, mógł być bardziej widoczny bo
      i Żydów najwięcej było. Odpowiedz na pytanie - w jakim to kraju antysemityzm
      był oficjalną, państwową ideologią, nawiedzony wariacie?

      To było tytułem wstępu. Jeżeli chcesz być rzetelnie traktowany to zacznij od
      literatury; postaraj się o książkę "Holokaust z perspektywy półwiecza" z której
      jest cytowany fragment. Są tam materiały z konferencji zorganizowanej przez ŻIH
      w marcu 1993. Jak przez to przebrniesz – to staniesz się partnerem do dyskusji.
      Na razie nas obrażasz.
      ----

      Profesor dr Daniel Grinberg

      Żydowski Instytut Historyczny -Warszawa 31 styczeń 1993

      Wielce Szanowny Panie Profesorze,

      Dziękuję za zaproszenie na Panów konferencję. Niestety, nie mogę zadośćuczynić.
      To za duży trud. Ja już nie jestem silny. Mam 79 lat. Życzę Państwu powodzenia
      w obradach. Wśród uczestników widzę nazwiska szlachetnych i wybitnych ludzi.
      Pragnę jednak złożyć następujące oświadczenie. Będę wdzięczny, jeżeli zostanie
      ono udostępnione uczestnikom oraz osobom zainteresowanym. Od czasu do czasu
      ukazują się publikacje autorów, skądinąd ludzi dobrej woli, zarzucające Rządowi
      Polskiemu w Londynie, iż otrzymawszy wiadomości o zagładzie Żydów w Polsce
      (1942-1943 r.) nie zrobił dostatecznych wysiłków, aby zorganizować dla nich
      międzynarodową pomoc. Niechaj moje poniższe uwagi i informacje pomogą w
      wyjaśnianiu tego zagadnienia.

      Opuściłem Warszawę w drodze do Londynu w połowie października 1942 r. Tuż przed
      wyjazdem mój bezpośredni przełożony w B.I.P.-ie, Jerzy Makowiecki wręczył mi
      zwyczajnie wyglądający klucz domowy, w wydrążeniu którego był włożony raport o
      losie Żydów. Autorami reportażu byli Henryk Woliński, Ludwik Widerszal i
      Stanisław Herbst. Miałem ten klucz wręczyć komórce łączności w Londynie. Oni
      wiedzą, jak go rozlutować, nie naruszając filmu. Moim kontaktem w Paryżu był
      Aleksander Kawałkowski, b.Konsul Generalny w Lille, a wtedy szef wojskowego
      polskiego podziemia, współpracujący z Resistance francuskim ("Akcja
      Kontynentalna "). Kawałkowski powiedział, że klucz prześle natychmiast do
      Londynu - ma takie możliwości. Co do mnie, będę musiał iść drogą lądową - Lyon,
      Pireneje, Hiszpania, Gibraltar. Na każdym etapie ludzie, poinformowani drogą
      radiową, będą kierować mnie dalej. Tak się stało. Do Londynu dotarłem w
      pierwszej połowie listopada 1942.

      Tam Stanisław Mikołajczyk (vice-Premier i Min. Spraw Wewnętrznych) oraz Paweł
      Sindak (szef łączności z krajem u Mikołajczyka) poinformowali mnie, że
      mikrofilm jest już w Londynie od dwóch tygodni. Na jego podstawie rząd już ma
      prawie gotowy memoriał do Foreign Office. Następnego dnia rano przyjdzie
      zaufana sekretarka i jej podyktuję to, czego chcą Żydzi. Tak się stało -
      bełkotałem sekretarce - raz napadły mnie wymioty. Byłem roztrzęsiony nerwowo.

      Co się z tym raportem stało - nie powiedziano mi. Ponad trzydzieści lat po
      wojnie Rząd Brytyjski otworzył tajne wojenne archiwa Foreign Office. Na ich
      podstawie Martin Gilbert napisał prace Auschwitz and the Allies. Przeczytałem
      tam, że 25 listopada 1942 r. "Polacy" wręczyli p. A.L. Eastermanowi raport,
      który Gilbert nazwał "Karski's raport". (Easterman był łącznikiem między
      Światowym Kongresem Żydów a Foreign Office w Londynie). Następnego dnia
      Easterman w towarzystwie Sydneya Silvermana (poseł w Izbie Gmin z ramienia
      Labour Party) wręczył "Karski's Raport" Sir Richardowi Law (Podsekretarz Stanu
      i Deputy Foreign Secretary). 27 listopada Szmul Zygielbojm i dr Ignacy
      Szwarcbald wnieśli rezolucję w Radzie Narodowej uroczyście zobowiązującą rząd do
      przedsiębrania międzynarodowej akcji pomocy ginącym Żydom. Rezolucja została
      uchwalona jednomyślnie. 10 grudnia Rząd Polski wystosował stanowczy apel do
      Międzynarodowej Rady Wojennej, żądając publicznej deklaracji skierowanej do
      Rządu i Narodu niemieckiego, że jeśli mordowanie Żydów nie zostanie wstrzymane
      nie tylko Rząd Niemiecki, ale i cały Niemiecki Naród zostanie pociągnięty do
      odpowiedzialności po wojnie.

      17 grudnia 1942 r. Międzynarodowa Rada Wojenna wydała publiczną deklarację do
      Rządu i Narodu Niemieckiego o takiej treści. 18 grudnia Prezydent
      Rzeczypospolitej Władysław Raczkiewicz wystosował odręczny list do Papieża
      (Pius XII), zawierający zdanie "U Twoich stóp, Ojcze Święty, błagam o
      interwencję". 18 stycznia 1943 p.o. Minister Spraw Zagranicznych Edward
      Raczyński, przedstawił Międzynarodowej Radzie Wojennej żądania Żydów.

      Przewodniczył Anthony Eden. Na każde żądanie Żydów (Rządu Polskiego) -
      odpowiedział "Nie". Strategią Aliantów, uzgodnioną na najwyższym poziomie, jest
      militarna klęska Niemiec, zniszczenie wojennego przemysłu niemieckiego,
      najszybsze zakończenie wojny z najmniejszym możliwie stratami w ludziach,
      uwolnienie wszystkich ciemiężonych narodów w Europie - jak najszybciej i
      najskuteczniej. Utrzymanie jedności i współpracy pomiędzy głównymi Aliantami:
      Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Związkiem Radzieckim. Żadne sprawy
      poboczne nie mogą zakłócić tej strategii. Anglia nie może dać azylu
      Żydowskim "refugees". Anglia utrzymuje już sto tysięcy europejskich "refugees".
      Obiecał tylko, że przeprowadzi badania, czy nie można by było umieścić "Jewish
      refugees" gdzieś w północnej Afryce. W połowie maja 1943 r., po upadku
      powstania w warszawskim gettcie Szmul Zygielbojm popełnił samobójstwo. Zostawił
      list, adresowany do Prezydenta RP, Władysława Raczkiewicza, podając motywy tego
      aktu. Dla Zygielbojma widocznie w godzinie Jego śmierci najwyższym autorytetem
      i najważniejszą osobą był Prezydent Rzeczypospolitej. Szmul Zygielbojm miał złe
      rozpoznanie ówczesnej sytuacji.

      Nie wiedział, że w maju 1943 roku -w miesiąc po zerwaniu stosunków
      dyplomatycznych z Polską przez Rząd radziecki -Prezydent Rzeczypospolitej w
      Obozie Alianckim znaczył niewiele więcej niż jakieś tam cudzoziemskie nazwisko,
      trudne do wypowiedzenia, a Rząd Polski stał się nie partnerem Aliantów, lecz
      kłopotliwym balastem. Rząd Polski w Londynie zrobił wszystko, co mógł, by pomóc
      Żydom. Tyle, że rząd ten był bezsilny, nie tylko w sprawie pomocy Żydom, ale
      także w sprawie ocalenia niepodległości swego własnego kraju.

      Jan Karski
      • Gość: Wstyd Przestan z ta polska propaganda IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 18:30
        Nie zalezy mi na tym zeby mnie antysemici rzetelnie traktowali, i tak nigdy
        tego nie zrobia.

        Gdy paru gosci se listy wysylalo, Polacy w kraju konczyli swoje dzielo. Czesc
        polskich elit bylo prosemicko nastawiona - nie ulega watpliwosci - duza czesc
        polskich elit byla tez zydowskiego pochodzenia lecz w skali calego narodu byla
        to malutka grupka, ktora niczego nie mogla zmienic.

        To ze wspomnien grodzinskich Zydow

        The evacuation of the Jews from their homes and their transfer to the ghetto
        was executed swiftly and without consideration for the harsh weather. The Jews
        were given only six hours (from noon until 6 P.M.) to move their belongings –
        without the use of vehicles – and the result was that thousands of Jews
        streamed toward the gates of the ghetto. The night brought with it the first
        snow, and many of the evacuees fashioned homemade sleds to facilitate their
        move. Although the authorities barred anyone who entered the ghetto from
        leaving again, many managed to go back and forth to their homes several times
        in order to remove additional items. Frequently the Jews encountered Polish
        hooligans who attacked and looted them, despite the authorities’ explicit
        prohibition of the presence of non-Jews in the streets while the Jews were
        being transferred to the ghettos.

        Those who were in hiding outside the shrunken ghetto were in a far more
        perilous situation. Peasants from the surrounding villages moved into buildings
        on streets that had been emptied of Jews and removed from the ghetto. They
        could turn in Jews who were in hiding, as the latter occasionally had to make
        their way out into the shrunken ghetto in order to wash and scavenge for food.
        Few Christians were willing to risk giving shelter to Jews, and most of the
        Jews who escaped were robbed and handed over to the Germans. And yet there were
        a few Christians who risked their lives in order to help Jews.


        Tak Zydzi pamietaja to co sie stalo - wy macie jakas amnezje - bohaterowie!!!!!
        • pan.scan Spieprzaj dziadu. 08.03.04, 18:41
          Tu na FA pisze polski Żyd od 1957 w Izraelu. Dziecko Holokaustu. Kilkadziesiąt
          osób z jego rodziny poszło z dymem, dwóch z rodziny prawdopodobnie zabili
          Polacy.
          Sądzę, że gdyby miał z Tobą tete a tete nie splunąłby w Twoją stronę.
          • Gość: Wstyd Re: Spieprzaj dziadu. IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 19:00
            W twoja pewne splunal. Mozesz traktowac to jako zaszczyt. Ty to masz poziom
            argumentow.

            Mieszkam w gminie w Atwerpii gdzie prawie wszyscy sa naznaczeni przez
            Holocaust. Tak wiec nie mow mi, ze znasz kogos kto to przezyl - dla mnie to
            codzienny chleb. Urodzilem sie dlugi czas mieszkalem w Izraelu (ram-at-gan
            kolo Telawiwu). Moja matka jest z sefaradow marokanskich, lecz ojciec z Zydow
            polskich i niemieckich (babcia). Dziadek byl z Kielc i powiedzial, ze nigdy tam
            wiecej nie pojedzie. Ja bylem pare razy i chyba od wojny to tam sie niewiele
            zmienilo z ta roznica ze nie ma juz Zydow i moze na szczescie bo by tam latwego
            zycia nie mieli.
            Do antysemitow nic nie mam poza tym zeby tego nie ukrywali. Ja po prostu
            stwierdzam fakty, nikogo nie oskarzam i niczego nie chce w zamian. Caly majatek
            dziadka zostal w polsce i nikt nie chce tego odzyskiwac, choc prawnie nie
            byloby wiekszych problemow. Kilku naszych znajomych (bylych kieleckich Zydow)
            cos takiego zrobilo i odzyskali swoje kamienice w centrum miasta.

            Ale rozumiem twoja reakcje prawda czasem jest bolesna.
            • gini Re: Spieprzaj dziadu. zaklamany na dodatek 08.03.04, 19:07
              Nienawidzisz Polakow , i taka jest ta bolesna prawda.Ciekawe gdzie sie
              nauczyles tak ladnie i poprawnie po Polsku pisac.
              • Gość: Wstyd Re: Spieprzaj dziadu. zaklamany na dodatek IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 19:34
                Moj dziadek mnie nauczyl choc do Polakow mial zawsze zal o wojne. Teraz nie ma
                co robic to naucza swoje prawnuki. W idisz po hebrajsku, francusku,
                holendersku, francusku i niemiecku mowia tak czy inaczej ze wzgledu na miejsce
                gdzie zyja. Arabski sie zobaczy. My jeszcze sie uczylismy (moi dziadkowie ze
                strony mamy sa z Zydow marokanskich) ale oni juz nie zyja. To sa dzieci mojego
                brata, ja jeszcze nie mam ale gdy sie wreszcze pojawia tez naucze ich po polsku
                tym bardziej ze moja dziewczyna jest Polka (musze przyznac ze sklonnosciami
                antysemickimi). Poznalem ja gdy bylem na studiach w Polsce. Przez 3 semestry
                studiowalem na wydziale historycznym UJ (taka wymiana wtedy to byl Tempus).
                Teraz mieszkamy tutaj ale ona strasznie chce do Polski.
            • Gość: tramp Re: Spieprzaj dziadu. IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 02:57
              > Ja po prostu stwierdzam fakty

              Chłopie, nie stwierdzaj faktów, zacznij od czegoś prostrzego - dostrzegaj je. I
              nie próbuj przy tym myśleć, bo Ci para pujdzie uszami i się poparzysz.
          • Gość: f Ale niedobitki zHolacastu umieraja z glodu IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 20:17
            Izrael umieścil ich w barakach bis! I nawet zapomina o wyżywieniu i pielegnacji!
            Tylo forsę ciągnie z calego świata na ich cel HA! HA!
            Tak wierdzi Kataw Zar -Zyd ocalony z Rzezi z NW!!!
            www.nczas.com
    • Gość: Blong pedofilu - 40% ze sprawiedliwych IP: *.mistral.cz 08.03.04, 19:25
      wsrod narodow swiata to polacy

      twoja nienawistna rasistowska propaganda tego prostego faktu nie zmieni
      • Gość: Astra Nie lubie przewrotnej logiki i pogardt IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.03.04, 19:33
        Ktora zaklada ze te 3 miliony Polakow to sprawa Niemcow a te 6 milionow Zydow do sprawa
        Polakow. Poza tym widze pogarde dla zycia tych co ratowali Zydow. Zamiast docenic ich ofiare,
        szkaluje sie ich krewnych i potomkow albo ludzi ktorych jedyna wina jest ze przezyli
        dzieki temu ze sie nie wplatywali w ratowanie Zydow bo za to grozila kara smierci dla calych
        rodzin.
        • Gość: Astra Re: Nie lubie przewrotnej logiki i pogardt IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.03.04, 19:50
          Czy dlatego jest antysemitka ze chce do Polski?. Po co ty sie zadajesz
          z antysemitkami? Przeciez piszesz do czego prowadza uczucia ktore
          wyraza twoja dziewczyna. Jestes mlody i wlasciwie mam jakies poblazanie
          wobec tak ciezko indoktrynowanych ludzi. Ale pamietaj ze przepisujac brednie
          tego il professore i fobie swojego dziadka nie robisz nic zeby przyczynic sie do poznania prawdy
          ani do zdobycia uczuc twojej "ze sklonnosciami".
          ---------
          tym bardziej ze moja dziewczyna jest Polka (musze przyznac ze sklonnosciami
          antysemickimi). Poznalem ja gdy bylem na studiach w Polsce. Przez 3 semestry
          studiowalem na wydziale historycznym UJ (taka wymiana wtedy to byl Tempus).
          Teraz mieszkamy tutaj ale ona strasznie chce do Polski.

          • Gość: Pirande Prędzej z koniem się dogadacie w jidysz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 20:40
            niż z tym typem w sprawie przeszłości.
            Typem człowieka(?) zaimmunizowanego na jakiekolwiek świadectwo podważające jego arogancką, autorytarną pewność siebie.
            Jakakolwiek dyskusja z ludźmi tego pokroju nie ma najmniejszego sensu.
            Na nienawiść wzmacnianą sączoną przez lata indoktrynację nie ma lekarstwa, zwłaszcza jeśli pacjent przekonany jest, ze to inni wymagają - jeśli nie hospitalizacji to w najlepszym razie profilaktyki.
            Oczywiście my Polacy, rokowania mamy najgorsze wśród narodów świata i w zasadzie najrozsądniej byłoby gdybyśmy od razu wykupili sobie abonament obiadowy w hospicjum.
            Miejmy nadzieję, że za organizowanie owych przybytków na masową skalę nie wezmą się powracający na fali "holocaust industry" przedsiębiorczy bracia naszego forumowego UberŻyda.
            • Gość: Astra Re: Prędzej z koniem się dogadacie w jidysz IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.03.04, 20:52
              Niestety, chyba masz racje. Rece opadaja.
              • Gość: Pirandello Gorzej jak on ma siostry, równie mądre jak on sam. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 21:23
                bo w kontakcie z nimi facetom grozi opad nawet nieparzysty.
                No chyba, że podzielają upodobania erotyczne Safony.
        • Gość: Wstyd Wiecej dystansu IP: *.iFiber.telenet-ops.be 08.03.04, 20:15
          Nie popadaj w patos. Ci sprawiedliwi, ktorzy ratowali to wielcy bohaterowie.
          Sam nie wiem czy bylbym do tego zdolny choc w pierwszym odruchu chce sie zawsze
          byc szlachetnym. Tego jednak nie moze nikt wymagac. Pozatym tych ktorzy zgineli
          w wyniku takich postaw bylo 2.500 osob w ciagu pieciu lat. Srednio 500 rocznie.
          Dzienie 1.2 Polaka ginelo z powodu pomagania Zydom. 1.2 na 26 mln narod. Wiecej
          chyba zginelo od spadajacych dachowek czy kwiatkow doniczkowych. Chwala niechaj
          bedzie wielka tym ktorzy to robili tym bardziej, ze robili to nie tylko wbrew
          nazistom Niemieckim lecz takze wbrew wiekszosci swoich rodakow. Wczesniej
          przytoczylem relacje Zydow grodzienskich - przeczytaj - wystarczylo zeby Polacy
          ich nie wydawali, nie napadali, nie grabili. Nkt nie wymaga zeby narazac zycie
          ale mogli im przynajmniej okazac troche wspolczucia i pasywnej zyczliwosci, nie
          dobijac, nie grabic, nie zabierac ich majaktow, domow, ruchomosci - to nie
          wymagalo ofiar a swiat bylby teraz inny i moze w Polsce byloby teraz jeszcze
          300 400 tys Zydow wzbogacajac to spoleczenstwo tak jak to robili przez ostatnie
          tysiac lat.

          Moj dziadek byl swiadkeim sytuacji jak gdy pewien Zyd zostal prawie zlinczowany
          podczas Powstania Warszawskiego, za to ze przetrwawszy lata w ukryciu, chcial
          wrocic do domu, gdzie mieszkali juz jacys Polacy. Ci ludzie widzac jak umarlo
          getto, jak zamordowano setki tysiecy ludzi potrafili krzyczec - was czas sie
          skonczyl, teraz Polacy beda tu rzadzic, nasze beda teraz tak ulice jak i
          kamienice.

          Nawet w Jugoslawi, gdzie panuje wielka etniczna nienawisc ludzie nie chca
          zasiedlac domow po wypedzonych czy zabitych domniemanych i prawdziwych wrogach.

          W Polsce ludzie z tym nie mieli najmniejszego problemu. Moj dziadek nigdy tego
          nie zapomni, gdy po wojnie wrocil do Kielc do domu, zastal tam goscia, ktory
          golil sie wlasnie jego brzytwa. Potem byl pogrom, nowi zabici, przyjaciele,
          znajomi ktorzy przezyli jakims cudem. Gdy ich grzebano miasto rozbrzmiewalo
          donosnym "Precz z Zydami". Tak sie zachowuja bohaterowie - miasto i region
          bedace centrum partyzantki?

          • Gość: Astra Re: Wiecej dystansu IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.03.04, 20:49
            A wiec fakty: zginelo duzo wiecej niz 2500 (nawet biorac pod uwage materialy Yad Vashem).
            Twierdzenie ze cala reszta rabowala jest bzdurne. Zawsze rabuje margines. Wiekszosc ludzi
            ma odrobine godnosci. Podobnie z donosicielstwem. Po wojnie bylam kilka razy donoszona do
            UB. Nie widze jednak powodu nienawidzic Polakow tak jak ty nie widzisz powodu do
            nienawidzenia Zydow tylko dlatego ze niektorzy kolaborowali z nazistami albo przezywali jako
            kapo.

            W czasie wojny, tak jak w czasie trzesien ziemi czy wladzy ludowej, rozmaite mety wyplywaja
            na powierzchnie. Byla tez pewna liczba ludzi ktorzy mieli pretensje do Zydow za wspolprace z
            NKWD. Czas zobaczyc ze kazda spolecznosc wydaje kanalie. Wiekszosc Polakow po prostu
            starala sie przezyc. Twierdzenie ze w Generalnej Gubernii bylo 26 milionow Polakow to czysty
            nonsense. Conajmniej polowa byla albo w Rzeszy albo w kraju dobrobytu i sprawiedliwosci
            spolecznej. 2 miliony znalazly sie na Syberii. Tysiace byly rozwalane kula w tyl glowy. Do 1942
            cale masy Polakow pochlonal Auschwitz (zniknelo tam 2 czlonkow mojej rodziny). Niemniej,
            ja nie mam prawa polozyc tam symbolu religijnego ktory cos dla nich znaczyl, bo od 1942
            gineli tam rowniez ale nie tylko Zydzi.
            • pan.scan Szkoda Twego czasu. 08.03.04, 21:37
              To jest człowiek nienawiści, nie dialogu. Nic do niego nie trafi. Gdyby chciał
              poznać - poznałby - są tysiące możliwości - choćby na stronach Yad Vashem.
              Poprosiłby na FA o podanie informacji.
              On ma tylko swoją jedyną prawdę - nienawiści, żalu i pretensji.
              --
              P.S. GG liczyła ok. 10mln ludności.
              • gini Re: Scanie,zgadzam sie z Toba. 08.03.04, 22:57
                pan.scan napisał:

                > To jest człowiek nienawiści, nie dialogu. Nic do niego nie trafi. Gdyby
                chciał
                > poznać - poznałby - są tysiące możliwości - choćby na stronach Yad Vashem.
                > Poprosiłby na FA o podanie informacji.
                > On ma tylko swoją jedyną prawdę - nienawiści, żalu i pretensji.
                > --
                > P.S. GG liczyła ok. 10mln ludności.

                Uwazam, ze szkoda na niego czasu, klamie jak z nut, mysle, ze to zwykly prowok,
                ktory chce zohydzic Zydow...
                Watpie czy pisze z Antwerpii zzpomnial o jezyku flamandzkim.
                Czort z nim.
                • Gość: Wstyd Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.03.04, 10:45
                  Flamandzki jest jezykiem niderlandzkim po polsku mowi sie tez popularnie
                  holenderski, choc tutaj kojarzy sie go jednoznacznie z Holandia. Tak czy inaczj
                  teoretycznie jest to ten sam jezyk. Rozni sie odrobine akcentem i z rzadka
                  potocznym slownictwem. Sam flamandzki ma w sobie wiele dialektow, nie mniej w
                  szkole, na studiach nie ma przedmiotu flamandzki tylko niderlandzki, wszyscy
                  ucza sie wlasnie niederladzkiego.
                  • gini Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy 09.03.04, 10:52
                    Gość portalu: Wstyd napisał(a):

                    > Flamandzki jest jezykiem niderlandzkim po polsku mowi sie tez popularnie
                    > holenderski, choc tutaj kojarzy sie go jednoznacznie z Holandia. Tak czy
                    inaczj
                    >
                    > teoretycznie jest to ten sam jezyk. Rozni sie odrobine akcentem i z rzadka
                    > potocznym slownictwem. Sam flamandzki ma w sobie wiele dialektow, nie mniej w
                    > szkole, na studiach nie ma przedmiotu flamandzki tylko niderlandzki, wszyscy
                    > ucza sie wlasnie niederladzkiego.

                    Taa a Flamandowie mowia o sobie, ze sa Holendrami prawda?
                    I cos jeszcze co wiesz o stosunku tych wlasnie Flamandow z Antwerpii do Zydow i
                    w czasie wojny i przed wojna?
                    Jak to sie dzieje facet, ze nie masz pretensji o holocaust do nikogo wiecej
                    poza Polakami?Jak Ci sie podoba postawa elit zydowskich?Wszyscy byli w porzadku
                    tylko Polacy byli zli?
                    Czepiasz sie o antysemityzm, ale czym ty sie wlasciwie od antysemitow roznisz?
                    • Gość: Wstyd Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.03.04, 11:11
                      Oficjalna nazawa jezyka jest niderlandzki i obejmuje ona wszystkie dialekty
                      uzywane w Holandii i Flandri (poza jezykiem Fryzow). W Polsce uzywanie czesto
                      nazwy holenderski.

                      Jedno ma niewiele z drugiem wspolengo. Flamandowie tradycyjnie nie lubia sie z
                      Holendrami. To ze Austryjacy mowia po niemiecku nie swiadczy o tym ze sa
                      Niemcami, Walonowie czy Brukselczycy, Kanadyjczycy czy Szwajcarzy Francuzami,
                      czy Kanadyjczycy.

                      Nie mowie, ze wszyscy inni byli w porzadku, ale np. w Brukseli gdy wyszedl
                      nakaz noszenia gwiazd Dawida dla Zydow, masowo zaczli go nosic takze inni.
                      Wiele z nich zostalo aresztowanych i uwiezionych w obozach. W Polsce sytuacja
                      niedopomyslenia nawet obecnie.

                      Chcesz sobie zrobic maly test na antysemite?

                      To zapytaj sie czy mialbys problem gdyby teraz w Polsce mieszkalo 4.5 mln Zydow
                      z czego np. 500 tys w Warszawie. Takie byly stosunki prze wojna (3.5 na 36).
                      Pomysl i odpowiedz sobie uczciwie. Oczywiscie nie oczekuje, ze uczynisz to na
                      forum.

                      Czyz wobec takiej perpektywy to co sie stalo podczas wojny nie napawa cie ulga
                      i wrecz zbawieniem?
                      • gini Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy 09.03.04, 11:21
                        Gość portalu: Wstyd napisał(a):

                        > Oficjalna nazawa jezyka jest niderlandzki i obejmuje ona wszystkie dialekty
                        > uzywane w Holandii i Flandri (poza jezykiem Fryzow). W Polsce uzywanie czesto
                        > nazwy holenderski.
                        >
                        Oficjalna tak, ale ktos kto pisze z Belgii kto w niej mieszka podobno nie uzywa
                        nazw "oficjalnych"

                        > Jedno ma niewiele z drugiem wspolengo. Flamandowie tradycyjnie nie lubia sie
                        z
                        > Holendrami. To ze Austryjacy mowia po niemiecku nie swiadczy o tym ze sa
                        > Niemcami, Walonowie czy Brukselczycy, Kanadyjczycy czy Szwajcarzy Francuzami,
                        > czy Kanadyjczycy.
                        >
                        > Nie mowie, ze wszyscy inni byli w porzadku, ale np. w Brukseli gdy wyszedl
                        > nakaz noszenia gwiazd Dawida dla Zydow, masowo zaczli go nosic takze inni.
                        > Wiele z nich zostalo aresztowanych i uwiezionych w obozach. W Polsce sytuacja
                        > niedopomyslenia nawet obecnie.

                        Ja Ciebie nie pytalam o Bruksele, tylko o Antwerpie, z ktorej podobno piszesz,
                        w ktorej mieszkasz.
                        Wykazano Ci juz, ze w Polsce Polakow ratowano, wiec po co piszesz bzdury kolego?


                        >
                        > Chcesz sobie zrobic maly test na antysemite?
                        >
                        > To zapytaj sie czy mialbys problem gdyby teraz w Polsce mieszkalo 4.5 mln
                        Zydow
                        >
                        > z czego np. 500 tys w Warszawie. Takie byly stosunki prze wojna (3.5 na 36).
                        > Pomysl i odpowiedz sobie uczciwie. Oczywiscie nie oczekuje, ze uczynisz to na
                        > forum.

                        Tak czesto sie wlasnie zastanawiam, gdy patrze na muzulmanow w Belgii, czesto
                        porownuje sytuacje w Brukseli do sytuacji w Warszawie....
                        Ciekawe jak Ty kolego odbierasz muzulmanow w Antwerpii.

                        >
                        > Czyz wobec takiej perpektywy to co sie stalo podczas wojny nie napawa cie
                        ulga
                        > i wrecz zbawieniem?

                        Nie nie napawa mnie ulga smierc innych ludzi.

                        A teraz Ty sie zastanow, nad swoim stosunkiem do Polakow, jak Twoje wypowiedzi
                        moga wplynac na moj i innych na tym forum stosunek do Zydow?
                        I co bys nie pisal, to w tej zlej niedobrej Polsce Zydow bylo najwiecej, nigdy
                        sie nie zastanawiales dlaczego?
                        • Gość: Wstyd Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.03.04, 11:58
                          Z Arabami nie mam problemow. Moja matka byla Zydowka sefaradzka z Maroka. A ty
                          nie masz nic do roboty ze tak piszesz za dnia?

                          W Antwerpii raju tez nie bylo. Problemem nie jest jednak to kto byl lepszy czy
                          gorszy ale jak jest teraz. Nie rozumiem tego antysemityzmu bez Zydow, ktorym
                          Polacy slyna na caly swiat. To znaczy rozumiem go intelektualnie, gdyz
                          znam "polska dusze" ale nie moge go tak do konca - w niemieckim jest dobre
                          slowko na to - nachvollziehen. Ich kann es verstehen aber nich nachvollziehen.

                          A znalazlem w mojej bibliotece opowiadanie Singera z cyklu Bilgoraj opisujace
                          jak sie on uczyl polskiego. Wiele ono mowi o stosunkach polsko zydowskich.
                          Problem w tym ze mam je tylko w idisz. Ciezko bedzie z transliteracja na
                          lacinski z hebrajskiego alfabetu.
                          • gini Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy 09.03.04, 12:13
                            Gość portalu: Wstyd napisał(a):

                            > Z Arabami nie mam problemow. Moja matka byla Zydowka sefaradzka z Maroka. A
                            ty
                            > nie masz nic do roboty ze tak piszesz za dnia?


                            Ty nie masz problemow ale Flamandowie maja troszke, nic nie wiesz o tym?Nie
                            wiesz nic na temat Ligi Arabskiej tam dzialajacej i na temat ich przywodcy pana
                            Abu Dzadza?
                            >
                            > W Antwerpii raju tez nie bylo. Problemem nie jest jednak to kto byl lepszy
                            czy
                            > gorszy ale jak jest teraz. Nie rozumiem tego antysemityzmu bez Zydow, ktorym
                            > Polacy slyna na caly swiat.

                            Reklamuja ten nasz antysemityzm, Zydzi Twojego pokroju.Autorami holocaustu byli
                            Niemcy , ale jakos o antysemityzmie niemieckim sie nie slyszy, a o polskim tak.


                            To znaczy rozumiem go intelektualnie, gdyz
                            > znam "polska dusze" ale nie moge go tak do konca - w niemieckim jest dobre
                            > slowko na to - nachvollziehen. Ich kann es verstehen aber nich nachvollziehen.
                            >
                            > A znalazlem w mojej bibliotece opowiadanie Singera z cyklu Bilgoraj opisujace
                            > jak sie on uczyl polskiego. Wiele ono mowi o stosunkach polsko zydowskich.
                            > Problem w tym ze mam je tylko w idisz. Ciezko bedzie z transliteracja na
                            > lacinski z hebrajskiego alfabetu.

                            I na temat jednego opowiadania wyrobiles sobie zdanie?A mowi Ci cos nazwisko
                            Dora Knackelson?Ona juz nie zyje co prawda, ale tez pisala o stosunkach polsko
                            zydowskich.
                            Jej stosunek do Polakow byl calkiem inny od Twojego.
                            • Gość: Wstyd Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.03.04, 12:43
                              Nie przypisuj Flamandom to co ty sama widzisz. Polacy maja nie tylko problem z
                              Zydami. O Arabach z rzadka sie wypowiadaja inaczej niz "brudasy". Afrykanczycy
                              tez im nie leza. Takie agresywne reakcje w stosunku do innych spotkalem jeszcze
                              tylko w Rosji (choc ogolnie przez swoja wielonarodowa historie jest tam wiecej
                              tolerancji), Ukrainie.
                              Polacy unikaja tego rodzaju sformulowan gdy sa wsrod innych, Belgow,
                              Amerykanow, Niemcow. Gdy jednak sa miedzy soba ida na calosc, i ty tez dobrze o
                              tym wiesz. Pozatym sa bardzo sympatyczni ludzie. Mam wsrod Polakow wielu
                              przyjaciol i znajomych, tez totalnych antysemitow z ktorymi zawsze sie kloce.
                              Dla mnie antysemityzm (inaczej niz dla innych) nie dyskfalifikuje czlowieka i
                              zawsze z nim pogadam. Tylko gdy ktos mi mowi rzeczy, ktore przez nas uznane sa
                              za antysemickie to mu to mowie i tyle, nie ma co sie obrazac. Ja sie nie
                              obrazam, gdy ktos mi mowi, ze jestem antypolski bo jest to najwieksza bzdura
                              jaka slyszalem.

                              Jedno Polakom moge przyznac, ich antysemityzm jest inny pod tym wzgledem od
                              niemieckiego, francuskiego czy nawet arabskiego, ze z Zydem zawsze pogodaj i mu
                              to wykrzycza, inni czesto ograniczaja sie do zupelnego ograniczania kontaktow
                              ze znienawidzona rasa.

                              Ale jedno musicie zaakcpetowac - w Polsce jest antysemityzm, byl i bedzie. Nie
                              wiem dlaczego ale taka jest juz wasza uroda.
                              • gini Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy 09.03.04, 13:04
                                Gość portalu: Wstyd napisał(a):

                                > Nie przypisuj Flamandom to co ty sama widzisz. Polacy maja nie tylko problem
                                z
                                > Zydami. O Arabach z rzadka sie wypowiadaja inaczej niz "brudasy".
                                Afrykanczycy
                                > tez im nie leza. Takie agresywne reakcje w stosunku do innych spotkalem
                                jeszcze
                                >
                                > tylko w Rosji (choc ogolnie przez swoja wielonarodowa historie jest tam
                                wiecej
                                > tolerancji), Ukrainie.

                                Doprawdy w Belgii , a juz szczegolnie w Antwerpii wszyscy uwielbiaja obcych?
                                Na czele z Vlaams Blok?Nie mowiac juz o milosci jaka darza sie Flamandowie z
                                Walonami.
                                Pogratulowac tylko, znajomosci stosunkow belgijskich.


                                > Polacy unikaja tego rodzaju sformulowan gdy sa wsrod innych, Belgow,
                                > Amerykanow, Niemcow. Gdy jednak sa miedzy soba ida na calosc, i ty tez dobrze
                                o
                                >
                                > tym wiesz. Pozatym sa bardzo sympatyczni ludzie.

                                Dziekuje uprzejmie .


                                Mam wsrod Polakow wielu
                                > przyjaciol i znajomych, tez totalnych antysemitow z ktorymi zawsze sie kloce.
                                > Dla mnie antysemityzm (inaczej niz dla innych) nie dyskfalifikuje czlowieka i
                                > zawsze z nim pogadam. Tylko gdy ktos mi mowi rzeczy, ktore przez nas uznane
                                sa
                                > za antysemickie to mu to mowie i tyle, nie ma co sie obrazac. Ja sie nie
                                > obrazam, gdy ktos mi mowi, ze jestem antypolski bo jest to najwieksza bzdura
                                > jaka slyszalem.


                                Tak sie zastanawiam co chcesz osiagnac swoim pisaniem.
                                I dlaej niue chce mi sie wierzyc, ze piszesz z Belgii ...


                                >
                                > Jedno Polakom moge przyznac, ich antysemityzm jest inny pod tym wzgledem od
                                > niemieckiego, francuskiego czy nawet arabskiego, ze z Zydem zawsze pogodaj i
                                mu
                                >
                                > to wykrzycza, inni czesto ograniczaja sie do zupelnego ograniczania kontaktow
                                > ze znienawidzona rasa.
                                >
                                > Ale jedno musicie zaakcpetowac - w Polsce jest antysemityzm, byl i bedzie.
                                Nie
                                > wiem dlaczego ale taka jest juz wasza uroda.


                                Antysemityzm Zydzi znajda wszedzie, wlasciwie to Zydzi nie moga bez
                                antysemityzmu, do takich wnioskow mozna dojsc po dwuch latach na tym forum...
                                • Gość: * Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.multicon.pl 15.03.04, 16:58
                              • Gość: Pirandello " taka jest juz wasza uroda" IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 13:05
                                - Pirandello powiedz, że jesteś antysemitą!
                                - Nie nie jestem
                                - oj Pirandello bądź uczciwy i przyznaj, że jesteś antysemitą
                                - nie jestem żadnym antysemitą
                                - jesteś napewno kryptoantysemitą tylko boisz się spojrzeć prawdzie w oczy.
                                - nie
                                - samooszukujesz się Pirandello, wypierasz ze świadomości to, że nienawidzisz Żydów za to że byli świadkami podłosci twojego narodu.
                                - Odpierdol się w końcu ode mnie pojebanuy żydzie.
                                - ha no nareszcie wyrzuciłeś to z siebie! a nie mówiłem!!?
                      • Gość: Nath Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.97-200-24.mc.videotron.ca 10.03.04, 00:24
                        > Chcesz sobie zrobic maly test na antysemite?
                        >
                        > To zapytaj sie czy mialbys problem gdyby teraz w Polsce mieszkalo 4.5 mln Zydow
                        >
                        > z czego np. 500 tys w Warszawie. Takie byly stosunki prze wojna (3.5 na 36).
                        > Pomysl i odpowiedz sobie uczciwie. Oczywiscie nie oczekuje, ze uczynisz to na
                        > forum.
                        >
                        > Czyz wobec takiej perpektywy to co sie stalo podczas wojny nie napawa cie ulga
                        > i wrecz zbawieniem?

                        Moge ci uczciwie odpowiedziec i to na forum - nie. Powiem wiecej, zaluje ze tak
                        nie jest. Bardzo bym chciala zeby w Polsce byli jeszcze Zydzi i mam nadzieje ze
                        kiedys jeszcze beda. Oni uczyli by sie polskiego, my jidysz (jak kto ktos
                        slusznie przed wojna proponowal),w Sejmie obok krzyza wisialaby gwiazda Dawida i
                        jakos bysmy sie dogadali. Zaluje tylko ze tak nie stalo sie przed wojna.
                        • Gość: Wstyd Re: Boze jacy wy wszysce polmadrzy IP: *.iFiber.telenet-ops.be 11.03.04, 10:35
                          Ja tez
            • Gość: Wstyd Mala korekta IP: *.iFiber.telenet-ops.be 09.03.04, 10:33
              W Oswiecimiu nie Zydzi stanowili maxymalnie 10% ofiar. W tej grupie Polacy
              stanowili okolo 60%. Biorac pod uwage ze w tym obozie (Oswiecim/Brzezinka)
              zginelo okolo 1 mln ludzi to Polakow zginelo tam okolo 50 do 60 tys.
              maxymalnie. Jak zawsze jest to o 60 tys za duzo ale o jakis masach nie mozna
              mowic.
          • Gość: EUROMIR Wiecej dystansu Panie Scanie... IP: *.cm-upc.chello.se 08.03.04, 22:22
            Szanowny Panie Scanie,

            czy nie widzi Pan, iz jakos malo wiarygodny ten Panski mistyfikant ?

            Pzdr :

            Euromir
            • pan.scan Re: Wiecej dystansu Panie Scanie... 08.03.04, 22:44
              Zupełnie niewiarygodny. Nie zdziwiłbym się gdyby miał kogoś w rodzinie od
              pewnej radiostacji w Gleiwitz. Albo kogoś, kto utrwalał wadzę dawno temu w
              dzisiejszym Ministerstwie Sprawiedliwości.
              Uszanowanie,
              S.
          • tees1 mniej dystansu - mniej uogolnien 09.03.04, 19:05
            Widze, Wstyd, ze ty jestes jednym z tych mlodych-gniewnych-nic-nie-
            rozumiejacych. Albo tez prowokatorem. W dodatku jestes rasista. Trudno inaczej
            wytlumaczyc takie bezpodstawne, rasistowskie oskarzenia, jakimi rzucasz.

            Zakladam ze jestes tym pierwszym. Sa to ludzie, ktorzy sami wojny nie
            pamietaja, ale dali sie poniesc propagandzie antypolskiej, tym bardziej ze nie
            znaja takze warunkow, jakie w czasie wojny panowaly.

            Poczytaj, np. tu:
            savingjews.info/
            wczuj sie w owczesny klimat, i wtedy powtorz, ze za malo osob poswiecilo swoje
            zycie i swoich rodzin i zginelo ratujac Zydow.

            Teraz te twoje rasistowskie teksty:

            Gość portalu: Wstyd napisał(a):

            > Nie popadaj w patos. Ci sprawiedliwi, ktorzy ratowali to wielcy bohaterowie.
            > Sam nie wiem czy bylbym do tego zdolny choc w pierwszym odruchu chce sie
            zawsze
            >
            > byc szlachetnym. Tego jednak nie moze nikt wymagac.

            Powtorzmy: tego nie moze nikt wymagac.

            > Pozatym tych ktorzy zgineli
            > w wyniku takich postaw bylo 2.500 osob w ciagu pieciu lat. Srednio 500
            > rocznie. Dzienie 1.2 Polaka ginelo z powodu pomagania Zydom. 1.2 na 26 mln
            > narod. Wiecej chyba zginelo od spadajacych dachowek czy kwiatkow
            > doniczkowych.

            A tu juz wymagasz wiecej poswiecen zycia, i to od calego narodu polskiego. W
            dodatku szydzisz glupio lub swiadomie z ludzi mieszkajacych w kraju opanowanym
            przez ludobojcow.

            > Chwala niechaj
            > bedzie wielka tym ktorzy to robili tym bardziej, ze robili to nie tylko wbrew
            > nazistom Niemieckim lecz takze wbrew wiekszosci swoich rodakow.

            Wbrew wiekszosci swoich rodakow? Co ma znaczyc to zdanie? Ze wiekszosc Polakow
            (znow operujesz terminem ogolnym "wiekszosc", rasisto swiadomy lub mimowolny)
            karalaby smiercia Polakow pomagajacych Zydom?

            > Wczesniej
            > przytoczylem relacje Zydow grodzienskich - przeczytaj - wystarczylo zeby
            > Polacy
            > ich nie wydawali, nie napadali, nie grabili.

            "Polacy" wtedy gdy napadali, ale gdy pomagali a nawet oddawali zycie to tylko
            nieliczne jednostki, co, rasisto?

            > Nkt nie wymaga zeby narazac zycie
            > ale mogli im przynajmniej okazac troche wspolczucia i pasywnej zyczliwosci,
            > nie
            > dobijac, nie grabic, nie zabierac ich majaktow, domow, ruchomosci - to nie
            > wymagalo ofiar a swiat bylby teraz inny i moze w Polsce byloby teraz jeszcze
            > 300 400 tys Zydow wzbogacajac to spoleczenstwo tak jak to robili przez
            > ostatnie tysiac lat.

            Czlowieku drogi. Zydzi mieszkaliby do dzis w Polsce gdyby Niemcy nie napadli na
            Polske i Zydow nie zabili. Panstwo niemieckie mialo plan zabicia Zydow, i
            prawie go wykonalo na terenach, gdzie dosiegnelo swoja wladza w czasie wojny.
            Takie podstawowe fakty typu "kto zabil" powinienes juz znac, mimo wszystko.

            > Moj dziadek byl swiadkeim sytuacji jak gdy pewien Zyd zostal prawie
            zlinczowany
            > podczas Powstania Warszawskiego, za to ze przetrwawszy lata w ukryciu, chcial
            > wrocic do domu, gdzie mieszkali juz jacys Polacy.

            Poczytaj o gettach najpierw. W okupowanych miastach Niemcy wydzielali obszary,
            z ktorych wypedzali mieszkancow innych niz Zydzi i Cyganie. Zydow i Cyganow z
            miejsc zamieszkania poza gettem Niemcy wpedzali do getta. Tam mieszkali oni w
            domach opuszczonych przez nie-Zydow, np. Polakow. Co dziwne, chyba nie mieli
            najmniejszych problemow z tym zamieszkaniem w domach innych ludzi? Pewnie i ci
            Polacy z tych domow, pozniej przez Niemcow ograbionych i zburzonych, jakos sie
            zaaklimatyzowali w domach tez nie-swoich, pozniej przez Niemcow ograbionych i
            zburzonych.

            > Ci ludzie widzac jak umarlo
            > getto, jak zamordowano setki tysiecy ludzi

            Codziennie w Warszawie w czasie wojny Niemcy publicznie, na pokaz i na postrach
            zabijali ludzi, nie tylko w gettcie. Przejdz sie ulicami Warszawy, a co krok
            zobaczysz tablice z napisem: "W tym miejscu dnia ... hitlerowcy zabili ...
            osob." Tablic tych sa dziesiatki, jesli nie setki, a kazda upamietnia kilka-
            kilkaset osob publicznie zamordowanych przez owczesna wladze niemiecka.

            > potrafili krzyczec - was czas sie
            > skonczyl, teraz Polacy beda tu rzadzic, nasze beda teraz tak ulice jak i
            > kamienice.

            Z pewnoscia byli tacy co tak krzyczeli. Ludzie rozne glupoty wygaduja i
            wypisuja. To forum przykladem. Jesli ty, bedac Zydem i rasista, piszesz
            glupoty, to czy znaczy to zaraz ze wszyscy Zydzi to rasisci i pisza glupoty
            (lub z pewnoscia pisaliby, gdyby mieli okazje)?

            >
            > Nawet w Jugoslawi, gdzie panuje wielka etniczna nienawisc ludzie nie chca
            > zasiedlac domow po wypedzonych czy zabitych domniemanych i prawdziwych
            wrogach.
            >
            > W Polsce ludzie z tym nie mieli najmniejszego problemu.

            Znow oskarzasz caly narod, rasisto.

            > Moj dziadek nigdy tego
            > nie zapomni, gdy po wojnie wrocil do Kielc do domu, zastal tam goscia, ktory
            > golil sie wlasnie jego brzytwa. Potem byl pogrom, nowi zabici, przyjaciele,
            > znajomi ktorzy przezyli jakims cudem. Gdy ich grzebano miasto rozbrzmiewalo
            > donosnym "Precz z Zydami". Tak sie zachowuja bohaterowie - miasto i region
            > bedace centrum partyzantki?

            Tu tez oskarzasz cale miasto i region, rasisto.

            Pare lat temu kilku pozawarszawskich bandytow przyjechalo do Warszawy, z
            zamiarem zabicia kilku warszawiakow, w tym mlodych kobiet i starszych mezczyzn,
            i obrabowania ich, co zrobili. Czy to znaczy ze reszta Polski jest
            antywarszawska, zabilaby i ograbila warszawiakow gdyby mogla? Znana jest
            przeciez niechec tzw. prowincji do tzw. Warsiawki, na co na plotach i w
            komentarzach znajdujemy liczne dowody.
            • Gość: Wstyd Re: mniej dystansu - mniej uogolnien IP: *.iFiber.telenet-ops.be 11.03.04, 13:27
              Bredzisz we wszystkich punktach. Nie mam czasu cie uswiadamiac.

              Tylko jedno: Getto zawsze objemowalo obszar duzo mniejszy niz obszar dzelnicy
              zamieszkiwanej przez Zydow - ktora najczesciej pochodzila jeszcz z czasow Gett
              sredniowiecznych. W tych dzielnicach goje praktycznie nie zamieszkiwali.
              Zaasimilowali zydzi dodatkowo zamieszkiwali w dzielnicach polskich.

              Co za typet, ze ktos o tak malej wiedzy o Zydach i historii smie sie wogole
              odzywac na te tematy. Gdy nauczysz sie troche idisz lub hebrajskiego to moze
              pogadamy sobie o Zydach.
              • tees1 Re: mniej dystansu - mniej uogolnien 16.03.04, 18:31
                Nie wiesz co powiedziec, wiec probujesz obrazac.
                Nawet nie mieszkasz w Polsce, Polakow "znasz" z nienawistnych opowiadan
                dziadka, a probujesz podsumowywac cechy narodu polskiego.
                Co za hucpa! Ale czego sie spodziewac...
    • blq wreszcie go znalazlem! 08.03.04, 21:33
      Wreszcie znalazlem Eksportowego Antypolaczka! wreszcie znalazlem na tyle duzego
      oszoloma, zeby go zakwalifikowac do podpunktu C z mojej analizy

      Boże, ten czlowiek jest oszolomem na rowni z Wesolym3, tylko w druga strone.
      Wygaduje takie brednie, ze sam staje sie antysemita. Tak samo jak Wesoly3 jest w
      istocie rzeczy antypolonista, bo jego uposledzenie umyslowe dziala na szkode
      Polski. tak samo ktos, kto powtarza brednie w obronie Zydow, dziala na ich
      niekorzysc.

      Prawda jest taka, ze niektorym elitom (Zydowskim, europejskim itp) bardzo
      przeszkadza, ze za Holokaust odpowiedzialni sa NIEMCY. Ci sami niemcy od
      Mercedesow, Siemensow, Expo 2000 i MŚ w pilce noznej 2006. Te jakze dzis
      tolerancyjne Niemcy. Parada Milosci i sprzeciw wobec wojny w Iraku. Wizja
      mordercy Zydow nie pasuje do tego oswieconego, nowoczesnego narodu. Prawda?

      No i wymyslaja, rozne autorytety i pseudoautorytety, teoryjki, ze to nie Hitler,
      tylko Polacy zabili Zydow. Jak mozna byc az takim debilem by wymyslec cos
      takiego? Okupowana Polska nie ma lepszych zajec niz zapedzanie Zydow do komor
      gazowych???

      Zreszta z tego artykulu niewiele wynika. Jak ktos chce dokopac Polakom, to
      znajdzie jakis, nawet bardzo absurdalny sposob. Osmieszajac sie tylko.

      Witaj w klubie oszolomow, Wstyd. Wiesz co? Wstydzil bys sie.....
    • cs137 Do Pana Wstyda: 08.03.04, 22:03
      Szanowny Panie,

      Odkad jestem na tym forum, otwarcie mowie, co mysle o antysemityzmie --
      chorobie, ktora toczy serca i dusze wielu moich rodakow. Ile obelg sie
      nasluchalem od nich, tego nie jestem w stanie obrazowo wyrazic.

      Ale Pan, odnosze wrazenie, ulepiony jest z dokladnie tej samej gliny, co oni.
      Nazywa sie ona nienawisc. Tak jak robak nienawisci toczy dusze antysemitow, tak
      samo toczy i Pana dusze
      • Gość: Krzys Pan Wstyd to typowy obraz zydowskich streotypow IP: *.dialup.sprint-canada.net 08.03.04, 23:33
        Mieszkam juz troche za Oceanem , i moge stiwerdzic ,ze pan Wstyd reprezentuje
        typowego zyda i jego poglady .dokladnie takie same poglady maja zydzi
        zamieszkali w polsce ,tyle ze je dokladnie ukrywaja przed polakami .Tutaj w
        Ameryce sa bsardziej wylewni i otwarci .Dla mlodego polaka z Polski ta zydowska
        nienawisc do nas moze byc szokujaca , bo w naszych rodzinach ,prawie w kazdyn
        domu wisi zdjecie kogos kto zginal w Dachau ,rozstrzelany na ulicy , pobity na
        smierc przez pijanego gestapowca w bialy dzien na ulicy itp .
        Niestety jednak tne zydowski stereotyp typu pan Wstyd jest tutaj wiecej niz
        popularny .Niewiele to ma wspolnego z prawda , ale sluzy zydom z wielu powodow.
        Nienawisc do innych , w tym do Polakow , pozwala im nie asymilowac sie nigdzie
        i tworzyc silna grupe narodowa na calym swiecie , to jeden tylko przyklad tego
        mechanizmu .Krzewiwnie nienawisci i strachu pozwala im budowac potege w postaci
        chociazby Wielkiego Izraela ,na ktory przecitny zyd sie slada w strachu na
        przyklad przed Kielacami i tak mozna bez konca .Ludzie beda walczyc miedzy soba
        do konca tego Swiata.Zydzi nie sa piewrwszym narodem ,ktory probuje opanowac
        Swiat i nie pierwszym ,ktoremu sie to nie uda .Ot ludzka natura wogle .
      • Gość: blq do cs137. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 23:54
        po pierwsze: gratulacje za madry post i sluszna uwage. niestety niewielu zauwaza
        ze Polak-antysemita i Zyd-piszacy-takie-brednie to jedno i to samo wcielenie
        zla, oszolomstwa, glupoty.

        po drugie: cs137.... hm.... "czesio137"? teraz rozumiem, o kim pisal Oszolom
        Nostromo w poscie "kretyni...." coz. nie dziwie sie. musi Cie nie lubic z wielu
        powodow. za brak oszolomstwa. za brak antysemityzmu. za celne uwagi i za... dobro?
        • gini Re: Przez przypadek kliknelam w opinie 09.03.04, 00:36
          I znalazlam toto
          Antysemityzm polskich katolików

          Czy nie jest tak, że nasze społeczeństwo, inaczej niż inni Europejczycy, w tym
          także Niemcy, po dziś dzień nie przeżyło do końca tragedii Żydów, a zatem do
          końca nie pojęło sensu Holocaustu?

          To pan dziennikarz, wychwala Niemcow, ze przezyli tragedie holocaustu, a polscy
          katolicy naturalnie nie, sa gorsi od Niemcow...


          Że go bagatelizuje? Andrzej Szczypiorski zauważył kiedyś, że Żydzi mogą sobie
          pozwolić na to, by o Zagładzie zapomnieć, ale chrześcijanom nie wolno.
          Tymczasem Polska pełna jest śladów kultury żydowskiej, których zdecydowana
          większość Polaków nie zauważa. I nic dziwnego, że Hanna Krall dramatycznie
          pyta: "Czemu nikomu nie żal?"

          - Tak. Znaczna część obywateli polskich zostaje [przez hitlerowców] skazana na
          śmierć, a reszta współobywateli - nawet jeśli dostrzega tę tragedię - nie
          uznaje jej za swoją.
          ****
          A tu pan ksiadz raczyl zapomniec, ze II wojna to jie tylko holocaust , ze
          Polacy tez gineli, ale co tam, dla niektorych II wojna to tylko holocaust i
          slierc Zydow, inne ofiary sie nie licza.Smutne, ze ksiadz tak wybiorczo
          traktuje ofiary.


          A w zasadzie niewiele pomaga. Owszem, mamy Żegotę, ale to niewielka
          organizacja. Rząd londyński też sprawę tę traktuje ubocznie. Ale jak pomagać z
          pełnym zaangażowaniem, skoro Żydzi są kimś obcym, chociaż są obywatelami
          polskimi?
          ******
          Widzisz Scanie, ksuadz Musial, ktorego wychwalasz nie pisze nic innego od pana
          Wstyda, moze on i autentyczny ten pan Wstyd?

          Ba, w Polsce powojennej też się myśli o Żydach jako o problemie. Nawet światli
          intelektualiści mawiają: to straszliwa tragedia, że ich wymordowano, ale z
          drugiej strony i my, i oni mamy szczęście, że już nie będziemy mieszkać koło
          siebie.

          Stąd Żydzi doskonale na świecie wiedzą, że byli tutaj niechcianym dzieckiem,
          niechcianymi współobywatelami. I tak naprawdę nie to jest decydujące, że myśmy
          im pomagali mniej lub bardziej, lecz to, że daliśmy sobie wewnętrznie jak gdyby
          przyzwolenie duchowe na zrozumienie Zagłady.

          Tak, pamiętać trzeba, że trudno było Żydów ratować w Polsce chociażby ze
          względu na język, a w społeczeństwie przedwojennym sami Żydzi też nie szukali
          kontaktu. Nawet Bund, partia czysto socjalistyczna, działała obok polskiego PPS-
          u, bo chciała zachować odrębność. Oczywiście za to się płaci. Ale z drugiej
          strony ton nadawało społeczeństwo polskie i władza polska, a Żydzi dzień po
          dniu musieli wywalczać sobie prawo do życia w tym kraju.

          Czy tylko w tym kraju panie Musial?Czy gineli tylko polscy Zydzi?Co z innymi,
          czy tez obarczy pan Polakow wina za smierc Zydow belgijskich francuskich,
          slowackich itd...
          Zydzi chcieli zachowac swoja odrebnosc i to jest ok ale Polacy juz nie powinni.
          Smutne, to wszystko.
          Polski ksiadz polska gazeta polski dziennikarz, a wszystko antypolskie,
          oskarzajace,niczym nie rozniace sie od pana wstyda...

          • gini Re: Przez przypadek kliknelam w opinie 09.03.04, 00:47
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1952275.html
            • Gość: blq gini, miej troche przyzwoitosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 12:33
              co prawda milo zobaczyc Twoj post bez jadu i nienawisci (jednak jestes lepsza
              niz Wesoly3) to powinnas moze powstrzymac sie od polemiki z ksiedzem, ktory pare
              dni temu przeniosl sie na Tamten Swiat? ani to grzeczne, ani mile. poczekaj
              jeszcze pare(dziesiat) lat. Jeszcze sobie z ks. Musialem podyskutujesz...
    • cs137 O Jezu!!!! Gini juz zweszyla ten watek!..... 09.03.04, 02:15
      CHOOOODDDDUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: n0str0m0 czesiek, zwracam sie do ciebie z rzadka prosba... IP: 61.49.198.* 09.03.04, 07:38
        ty pod swe skrzydla wez tego tu oto blqusiaka
        lepiej ci bedzie w aureoli jego zachwytu
        poducz, podrasuj, zakaz ogryzania paznokci

        zrob z niego forumiste swojej kategorii
        to bedzie kogo wyszczuwac
        dopokad malutki jest - sie wrecz tego nie chce

        nostromo
        • Gość: blq malutki smutno to czytac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 12:29
          oto WIELKI NOSTROMO sie odezwal. w aureoli chwaly, ktora oczywiscie sam sobie
          nadal. sam sobie namascil siebie, kazda partie ciala z osobna.

          kurde, oto jak wyglada prozny, pusty, zadufany w sobie i myslacy, ze pozjadal
          wszytkie rozumy, czlowiek. tak wyglada czlowiek fanatyczny, oderwany troche od
          zdrowego rozsadku, ktory pozostawil w kraju. jego mysli, bladzace troche
          pomiedzy potrzeba zapewnienia sobie godziwego bytu na obczyznie, polykaniem
          kolejnych antysemickich kawalkow (och te dyskusje o Zydach przy wodeczce, z
          innymi polaczkami-prostaczkami. prawda, Nostromo?). troche pewnie teskni za
          krajem, ale swoja podla opinia, jak i podlym charakterem, nie dziala raczej na
          jego korzysc. wprost przeciwnie.

          oto i caly nostromo. typowy polaczek. chamski, zadufany w sobie. jak szlachta
          sarmacka. do czego Polske taka postawa doprowadzila, wiadomo. ja rozumiem, ze
          Polonia zeby przetrwac, musi sie troche zradykalizowac. ale ten oto nazistowski
          oszolom troche juz przegina.

          ps. ja tam wcale nie pieje z zachwytu nad cs137. ciesze sie tylko ze sa ludzie
          tacy jak On, ktorzy mimo ze zyja poza granicami kraju, potrafili zachowac zdowy
          rozsadek. czego niestety nie mozna powiedziec o tobie, Sarmato. Polakiem jak dla
          mnie juz nie jestes
    • wesoly3 [...] 09.03.04, 03:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: blq o, smiec sie odezwal. ale juz wyciety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 12:30
        jeszcze by mu leb sciac i bylo by git
    • aron2003 Znak krzyża to antysemityzm 09.03.04, 11:33
      Znak krzyża który czyni każdy chrześcijanin przy modlitwie "w imię Ojca i Syna
      i Ducha Świętego" jest bluźnierstwem z punktu widzenia Żydów ponieważ dla Żydów
      Bóg NIE MOŻE mieć Syna. Czyli będąc chrześcijaninem jesteś bluźniercą wg Żydów
      czyli antysemitą.
      • Gość: blq ale glupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 12:37
        W religii chrzescijanskiej rzeczywiscie nieco prymitywne to z tym synem. Nieco
        naciagane i mogli to troche inteligentniej nazwac. Prorocy, ewangelisci, czy kto
        tam.... ale nie zapominajmy, ze religia powstawala dla wiesniakow nieoczytanych.
        i trzeba im bylo jakos wytlumaczyc relacje miedzy Jezusem i Ojcem.

        Zreszta wierzyc mi sie nie chce ze judaizm nie nazywa wszystkich ludzi Dziecmi
        Bozymi? Czy nie wszyscy jestesmy, SYNAMI i corkami bozymi?
        • Gość: Astra Re: ale glupie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.03.04, 16:42

          Zreszta wierzyc mi sie nie chce ze judaizm nie nazywa wszystkich ludzi Dziecmi
          Bozymi? Czy nie wszyscy jestesmy, SYNAMI i corkami bozymi?
          ------------
          Chrystus w rozmowie z Samarytanka uzyl okreslenia "psy" dla nie-Zydow. Rozni roznie
          interpretuja to zdanie ale odzwierciedla nastawienie judaizmu do "wszystkich ludzi". Jedna z
          moich pra-babc byla Zydowka. Przechowaly sie okreslenia mojego pra-dziadka (najlagodniejsze
          bylo "goj").

    • tad9 Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? 09.03.04, 18:32
      Gość portalu: Wstyd napisał(a):

      > Professor Pierre-André Taguieff w wywiadzie na temat genezy
      > koncepcji "rozwiazania kwestji zydowskiej" wyraznie mowi o antysemityzmie
      > polsko-ukraniskim w tym kontekscie:

      A profesor Robert Jerzy Nowak, mówi na ten temat pewnie coś innego (jak
      mniemam, bowiem trudno mi zrozumieć podany cytat)
    • Gość: Nath Wstyd - mam do ciebie pytanie. IP: *.97-200-24.mc.videotron.ca 10.03.04, 00:14
      Wstyd...przeczytalam wszystkie posty w tym watku i mam pytanie.

      O co ci wlasciwie chodzi? Jaka reakcja z naszej strony by cie uszczesliwila?

      Pytam sie o to bo mam troche trudnosci ze zrozumieniem twoich intencji.
      Przypomina mi to taka sytuacje. W mojej wsi bylo sporo Ukraincow i raz po raz
      wybuchaly miedzy nimi a Polakami jakies klotnie. Polacy (przewaznie ze wschodu)
      wyladowywali swoje emocje namietnie opowiadajac o okropienstwach popelnianych na
      Polakach przez UPA. Te historie byly zapewne prawdziwe, ale intencje ludzi ktore
      je opowiadali byly zle. Bo ci ludzie nie opowiadali tego po to by uczcic pamiec
      zmarlych lub po to by sobie z Ukraincami cos wyjasnic. O nie. To byly historie
      ktore sluzyly do tego by utrwalic sie w przekonaniu, ze Ukraincy to "rzeznicy,
      mordercy, wszyscy tacy sami, itd". Jednym slowem byla to swojego rodzaju zemsta
      "nie lubimy was, wiec pokazemy jacy jestescie zli". Wspomnienia o przeszlosci
      staly sie bronia we wspolczesnym konflikcie.

      Ja bylam mloda wiec sie z tego otrzasnelam. I nauczylam sie patrzec krytycznie
      na wspominki ofiar. Nie dlatego ze ich nie zaluje ale dlatego ze nie wierze ze
      "wszyscy Ukraincy to rzeznicy" i nie mam zamiaru patrzec na swiat w takich
      kategoriach (choc rozumiem ze tak moga reagowac ludzie ktorzy to przezyli)

      Mowie o tym dlatego ze mysle iz w ten sposob reaguje tez wielu Zydow, moze
      bezwiednie. Tacy Zydzi nie wspominaja o polskim antysemityzmie po to by nas
      zmienic (bo ich to malo obchodzi skoro nie maja z nami doczynienia) ale po to by
      nam dogryzc.

      No wiec pytam sie. Co ty wlasciwie chcesz osiagnac? Chcesz zeby antysemityzm w
      Polsce zniknal? Czy chcesz tylko zeby nas twoje posty zabolaly? Jakie sa twoje
      intencje?
      • Gość: Wstyd Odpowiedz dla milej osoby IP: *.iFiber.telenet-ops.be 11.03.04, 13:00
        Wyrazam tylko opinie jaka panuje w szeroko rozumianym srodowisku zydowskim.
        Oczywsicie jak wszedzie sa rozni ludzie z roznymi pogladami, ale tak jak w
        polsce jest pewna ogolna percepcja postrzegania np: rozbirow jako
        niesprawiedliwosci, zaborow jako pasma uciemiezenia i walki z nim, wojny jako
        okresu nawiekszej martyrologi i niekwiestionowanej za nia odpowiedzialnosci
        Niemcow tak wsrod Zydow jest szeroko ropowszechniona opinia o wrecz
        przyslowiowym antysemityzmie Polakow i ich wspolodpowiedzialnosci za holocaust.
        Tak w pierwszym jak i w drugim wypadku moge zdarzyc sie jednostki
        kwiestionujace zasatale opinie i przesady ale w olbrzymiej wiekszosci sa one
        reprezentatywne. Mozna sobie zadac pytanie dlaczego tak jest. Dlaczego Zydzi w
        duzej wiekszosci obwiniaja Polakow? Czy tylko dlatego ze sa tak podli i nie
        potrafia byc wdzieczni swoim dobroczyncom? Co wiecej oczerniaja ich imie
        oskarzeniami o wspoludzial w holocauscie. Niezaprzeczalna podloscia i moze
        nawet zbrodnia sama w sobie byloby oskarzanie kogos o zbrodnie kogos kto nas
        uratowal tylko zeby pozniej czerpac z tego jakies korzysci. Byloby to wyrazem
        nie tylko niewdziecznosci ale chyba najwiekszej podlosci jaka moze istniec do
        ktorej chyba nawet najwieksi zbrodniarze nie sa zdolni. Przypuszczam, ze nawet
        jakis seryjny morderca nie bylby w stanie swiadomie szkodzic swojemu wybawcy z
        jakiegos smiertelnago niebezpieczenstwa. Zydzi sa jednak o to oskarzani
        posrednio i bezposrednio. Jak niskie trzeba miec mniemanie o kims zeby cos
        takiego zarzucic i jeszcze wierzyc ze jest ten ktos do tego naprawde zdolny?

        Jest tez inne wyjscie, ktore sugeruje ze jest jakies inne wyjasnieje tej
        sprzecznosci. Byc moze w wielu swiadectwach Zydow jak i w ich pamieci jest
        wiele prawdy, to natomiast napotyka na natychmiastowy opor u Polakow.

        Zaobserwowalem w Polsce bardzo selektywne postrzeganie rzeczywistosci.
        Wychowani w pewnym patriotyczno-martylogicznym duchu, Polacy (jak kazdy inny
        narod) zaprogramowani sa na selektywne postrzegania wszyskiego co sklada sie na
        ich historie i tozsamosc. Jezli cos potwierdza zastany obraz jest szybko
        podchwytywane i uwypuklane, cos co go podaje w watpliwosc niedostrzegane z cala
        ostroscia negowane. Dlataego tez, swiadectwa Zydow podkreslajace pozytywna role
        Polakow (jednostek) sa uwypoklane a wszystkie negatywne odrzucane jak moralny
        szantaz czy wrecz bzdura (chc byloby ich cale morze). Nie widzi sie, ze w
        wiekszosci swidectwa pozytywne pochodza od Zydow zasymilowanych,
        zpolonizownaych, ktorych byla olbrzymia mniejszosc w Polsce. Wiekszosc za
        stanowili Zydzi mowiacy w idisz (rzadko po polsku lub jako obcy jezyk),
        mieszkjacy w gminach zydowskich i z Polakami majacy bardzo niewielki kontakt.
        Ich swiadectwa sa w zupelnosci inne. Tez olbrzymie czesc Zydow zaasymilowanych
        napotykala na odrzucenie ale tutaj sytuacja jest bardziej zroznicowana. Polacy
        widza jedna strone Zydzi druga. Wiem tez, ze Zydzi sa tez upraszczaja swoje
        podejscie do problemu polskiego udzialu w holocauscie, nie sa wrazliwi na
        polskie poczucie cierpienia i krzywdy z tego czasu. Oczywiscie ofiary powstania
        warszawskiego czy masowych egzekucji nie upsrawiedliwiaja szmalcwonikow,
        donosicieli, mordercow Zydow ... i zwyklych antysemitow w zadnym sensie. Mozna
        powiedziec ze jedno nie ma nic drugim wspolnego.

        Nie chce nikogo ranic ani nawet zrobic przykrosc, tym bardzij takiej milej
        osobie jak ty. Chcialem tylko was skonfrontowac z typ pogladem, ktory jest
        tutaj szeroko rozpowszechiony - nawet nie podlego dyskusji. Nie moze tak dalej
        byc, ze rozbieznosc tych dwoch percepcji jast az tak duza.

        Moge tylko dodac, ze gdy ktos wsrod moich znajomych czy w rodzinie mowi cos
        zdecydowanie antypolskiego, co na dodatek jest nieprawda, zawsze reaguje.
        Zdarzalo mi sie nawet na falach zydowskiego radia Judaica (ultra prawicowe
        czyli dosyc antypolskie) w Belgii, cos co jest duzo trudniejsze, niz
        wykrzykiwanie propolskich chasel na polskim forum.

        Piszac jednak tutaj na polskim forum nie jest moim celem potwierdzanie polskich
        mitow lecz ich kwestionowanie tak samo jak to robie z mitami zydowskimi wsord
        Zydow, gdyz nie ma nic bardziej falszywego niz narodowe mity.

        Pare lat temu prowadzilem zajecia z litertury idisz w idisz. Normalnie
        uczestnicza w nim tylko ci ktorzy mowia w tym jezyku jako ojczystym lub Zydzi
        odkrywajacy swe korzenie ale b. dobrze opanowali ten jezyk. Przrabiamy
        literture z 17 do 19 wieku, czyli w trudnym jezyku. W polowie semestru
        przyszedl do mnie mlody chlopak (tzn okolo 28 lat). W idisz mowil bardzo dobrze
        choc wyczulem polski akcent. Pozatym znal tez dobrze hebrajski. Zapytalem sie
        skad jest choc bylem pewien, ze jest polskim Zydem. Potwierdzil, ze z Polski.
        Zapytalem skad dokladnie. Odpowiedzial ze z Kielc. Jego rodzinny dom stoi na
        ulicy Planty, czyli na tej samej na ktorej urodzil sie moj dziadek i na ktorej
        pozniej dokonal sie pogrom Zydow wracajacych z obozow (1946 rok). Chlopak
        okazal sie byc katolikiem, z Zydami nie mial nigdy zadnych zwiazkow rodzinnych.
        Byl z typowo polskiej, katolickiej rodzinny. Idisz i hebrajsiego nauczyl sie bo
        lubil te jezyki. Pglebil te znajomosc bedac za granica.
        Na tych zajeciach byl najmlodszy (razem ze mna). Srednia wieku byla powyzej 45
        lat. Gdy wprowadzilem go do grupy zaskoczenie bylo olbrzymie (naprawde ladnie
        mowil w idisz). Widzialem, ze niektorzy jakby nie moga tego do konca zrozumiec.
        Nie okazywali tego, ale dlaczego on Polak, Katolik, z Kielc (centrum
        antysemityzmu) bez zadnych zwiazkow z Zydami nauczyl sie tych jezykow, poznal
        kulture zydowska, czyli cos do czego oni sami czasem nie moga zagonic swoich
        dzieci. Wszyscy go bradzo polubili i nikt nawet nie smial wyskakiwac ze swoimi
        antypolskimi uprzedzeniami. Gdy w tekstach pojawialy sie jakies pasaze o polsko-
        zydowskich konfliktach moglismy je brac z wiekszym dystansem. Mielismy pelno
        zabawy gdy tlumaczyl on grupie czesto geneze polskich slow w idisz (ktore sa
        tak czeste). Wiem na pewno, ze dla tej grupy 15 osob, swiat sie zmienil
        zupelnie tego dnia gdy Jacek zaczal na glos czytal pierwsze paragrafy
        Letinskiego "Dos poilse jingle" (przeprasza ale z transliteracja z alfabetu
        hebrajskiego zawsze sa problemy). Bedac w tej grupie nie musial on wogole
        rezygnowac ze swojej tozsamosci. Wrecz przeciwnie podkreslac, ze jest Polakiem
        i byl z tego dumny. Byl bardzo lubiany. Ludzie zapraszali go do domu,
        uczestniczyl w swietach a gdy raz nie mogl jechac na Boze Narodzenie do domu,
        pewna rodzina go zaprosila na kolacje, mieli nawet choinke. (Wsrod Zydow
        europejskich moze sie zdazyc, ze w Wigilie organizuje sie wieksza kolacje i
        ustawia sie choinke, nie jest to powszechne ale mozliwe. W Izraelu czy Ameryce
        prawie sie nie zdarza). Mialem doslowne wrazenie, ze wielu z tych ludzi, ktorzy
        poznali Jacka i zyli z tym antypolskim uprzedzeniem jakby odetchneli z ulga,
        jakby zycie stalo sie dla nich lzejsze. Dotyczylo to szczegolnie tych ze
        starszej generacji, dla nich mialo to szczegolne znaczenie. Nikt nie musial za
        nic przepraszac, za nic sie wstydzic, niczego tlumaczyc. Niektorzy zaczeli
        bardziej sie Polska interesowac nie tylko jako krajem holocaustu.
        Koniec koncow Jacek, zaczal pracowac w firmie innego (juz starszego uczestnika
        seminarium). Gdy ostani raz z nim rozmawialem, mieli razem robic jakies
        interesy w Polsce. Zawsze mowil ze idisz (ten maly dla niektorych martwy jezyk)
        dal mu wiecej niz jakikolwiek inny z angielskim wlacznie. Zastanawiam sie czy
        wracajac tam bedzie sie musial tlumaczyc z tego czy jest Zydem czy nie, choc
        dla Polski (w kwestji realcji z Zydami) ten normalny czlowiek zrobil wiecej niz
        prezydent Kwasniewski i Walesa razem wzieci.
    • Gość: Clara Prosze wszystkich o przeczytanie artykulu IP: *.ok.ok.cox.net 11.03.04, 08:44
      o Henryku Slawiku, polskim dyplomacie na Wegrzech, ktory uratowal ok. 5000
      Zydow. To z nowojorskiego "Nowego Dziennika"
      dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-04/pp-03-05-03.html
      • Gość: Prawda Re: Prosze wszystkich o przeczytanie artykulu IP: *.icpnet.pl 11.03.04, 08:52
        Panie wstydzie, mam głupie pytanie, a ile Żydów uratowali Żydźi ??
        Widać głupków nie sieją sami się rodzą i dlatego im wstyd !
      • Gość: Wstyd Re: Prosze wszystkich o przeczytanie artykulu IP: *.iFiber.telenet-ops.be 11.03.04, 10:46
        W Polsce by mu sie to nie udalo. Zaraz znalazlo by sie setki kandydatow zeby go
        wsypac.
        • Gość: Clara Re: Prosze wszystkich o przeczytanie artykulu IP: *.ok.ok.cox.net 11.03.04, 12:03
          Chlopcze, czy po tym co napisales poczules satysfakcje ? Ja uwazam, ze
          powinienes czuc sie naprawde zawstydzony, a wszelka rozmowa z toba zakonczona,
          a nawet nie zaczeta zwazywszy na tytul watku ktory otworzyles.
          • gini Re:Dla Wstyda na koniec 11.03.04, 12:14
            Medal "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata" dla mieszkanki Małopolski




            KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 03-03-2004, ostatnia aktualizacja 03-03-2004
            14:10

            Genowefa Ćwik z Dąbrówki Wisłockiej otrzymała medal i tytuł
            tytułu "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata". Wyróżnieniem tym izraelski Instytut
            Yad Vashem honoruje osoby, które przyczyniły się podczas II wojny światowej do
            ratowania życia Żydom.

            Medal i dyplom pani Ćwik przyjęła w Tarnowie z rąk radcy ambasady Izraela Beth-
            Eden Kife. Ćwik oraz jej rodzice Jan i Karolina Kilianowie zasłużyli na tytuł
            poprzez udzielenie schronienia Israelowi Kleinowi, który przed wojną mieszkał w
            Radomyślu Wielkim.

            W grudniu 1942 r. miał szesnaście lat. Błąkając się po okolicy, trafił do domu
            Kilianów. Odważni Polacy zdecydowali się przygarnąć żydowskiego chłopca na
            dłużej. Jan Kilian przygotował Israelowi kryjówkę w stodole, gdzie spędzał
            większą część czasu.

            Najstarsza z siedmiorga dzieci - córka Genowefa otrzymała od rodziców polecenie
            dostarczania pożywienia. Żydowski chłopiec przebywał u swej przybranej rodziny
            ponad rok, do maja 1943 r. Udało mu się przeżyć okupację tylko dzięki pomocy
            Kilianów.

            Instytut Yad Yashem istnieje od 1953 r. Mieści się na Wzgórzu Pamięci w
            Jerozolimie. Archiwum Instytutu posiada kilkadziesiąt milionów stronic akt
            dokumentujących okrucieństwo holokaustu oraz bohaterstwo żydowskiego ruchu
            oporu.

            Głównym zadaniem Yad Vashem jest ocalenie od zapomnienia sprawiedliwych.
            Ustalono, że honorowy tytuł będą otrzymywać osoby udzielające pomocy Żydom z
            pobudek humanitarnych z narażeniem swojego życia.

            Od 1963 r. przyznawany jest medal opatrzony talmudyczną sentencją "Kto ratuje
            jedno życie, ratuje cały świat". Sam tytuł upoważnia do zasadzenia drzewka
            oliwnego w Alei Sprawiedliwych w Jerozolimie. Ponad jedną trzecią osób z tym
            tytułem stanowią obywatele polscy.

            Idz juz sobie czlkowieku w spokoju i nie prowokuj wiecej.
            W koncu ktos straci cierpliwosc i napisze ci cos brzydkiego.
            Jezeli jestes Zydem rzeczywiscie, to zamilcz tym bardziej, bo kolaboracja
            zydowska z Niemcami podczas II wojny swiatowej kwitla calkiem niezle.
            Za nim zaczniesz wiec walic w polskie piersi, walnij sie najpierw w zydowskie,
            poczytaj troche a potem przyjdz podyskutowac, a na razie milcz bo wstyd sobie
            przynosisz a co gorsza innym Zydom.

            .
            • pan.scan Nie, normalnie myślącym Zydom wstydu nie przynosi. 11.03.04, 13:07
              Nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Każdemu natura dała rozum by myślał. Jeśli
              ktoś pisze brednie - przynosi wstyd sobie. Obojętne czy Żyd czy Polak czy
              Rosjanin. To co mu dajesz to truizmy - "sie czyta - sie wie". Gorzej, jak się
              nie chce.

              gini napisała:
              a na razie milcz bo wstyd sobie przynosisz a co gorsza innym Zydom.
            • Gość: eres Re:Dla Wstyda na koniec IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 23:42
              Przytoczona przez Ciebie historia uratowania żydowskiego chłopca przez rodzinę
              pp. Kilianów jest dość typowa. Podobnych i tych o wiele bardziej dramatycznych
              były tysiące. Że wspomnę choćby o p. Józefie Ramotowskim z Radziłowa, który dał
              schronienie całej żydowskiej rodzinie Finkelstein z Dziewięcina próbując ich
              ratować od zagłady z rąk niemieckiego okupanta, ale i od masakry dokonanej
              przez mieszkańców Radziłowa na swoich żydowskich sąsiadach. W wyniku
              donosu „życzliwego” sąsiada kryjówka została zdekonspirowana i Finkelsteinów
              zamordowano. Stanisławowi Ramotowskiemu udało się uratować jedynie córkę
              Finkelsteinów, Rachelę, z którą się p. Józef ożenił i ukrywał do końca wojny po
              lasach. Po wojnie musieli pp. Ramotowscy ponownie się ukrywać, ale przed
              wyrokiem śmierci NSZ, a także i przed sąsiadami.
              Wg prof. Mariana Fuksa konkretnych przypadków ratowania Żydów przez ich
              polskich współobywateli, tylko tych w pełni udokumentowanych przez instytut Yad
              Vashem, jest 5000! Przyjmuje się liczbę uratowanych w Polsce od zagłady Żydów
              na ok. 30 tys.. Wg niektórych historyków liczba Polaków-Polaków, którzy
              uczestniczyli w ratowaniu tej liczby Polaków-Żydów musiała sięgnąć w
              rzeczywistości ok. 100 tys..
              Twoją opowieść o Israelu Kleinie i jego opiekunach, pp. Kilianach, czyta się z
              zaciekawieniem. Jednakże ostatnimi zdaniami Twojego postu zepsułaś wydźwięk tej
              historii, ujawniłaś, że w istocie przytaczasz tę opowieść tyko po to, aby
              przyłożyć Twojemu adwersarzowi. No i ujawnić swoją głęboką niechęć do Żydów.
              A swoją drogą bardzo chciałbym się od Ciebie dowiedzieć, o owej „kwitnącej”
              kolaboracji Żydów z Niemcami w czasie drugiej wojny światowej, którą w swoich
              gromkich pogróżkach poruszasz. Na tę rewelację będę niecierpliwie czekał.
              • gini Re:Do Eresa 13.03.04, 10:45
                Po pierwsze to nie byla zadna opowiesc, to jest swieza depesza, ktora
                przytoczylam na zakonczenie.
                Jasno tu widac, ze rodzina z siedmiorgiem dzieci,niebogata pewnie, przyjela
                zydowskiego chlopca narazajac zycie tych siedmiorga swoich dzieci, wiec to co
                pisze pan wstyd to prawdziwy wstyd, bo przypadkow takich bylo tysiace jak sam
                to slicznie napisales.Wspoludzial Polakom w holocauscie czesto zarzucaja
                Polakom wlasnie Ci uratowani przez Polakow Zydzi.
                Wiesz moze ilu Polakow wraz z calymi rodzinami zginelo za pomoc Zydom?
                I dzis pan wstyd mowi nam, ze Polacy sa wspolautorami holocaustu.

                Sprawa druga to jest zakonczenie mojego postu .

                Idz juz sobie czlkowieku w spokoju i nie prowokuj wiecej.
                W koncu ktos straci cierpliwosc i napisze ci cos brzydkiego.
                Jezeli jestes Zydem rzeczywiscie, to zamilcz tym bardziej, bo kolaboracja
                zydowska z Niemcami podczas II wojny swiatowej kwitla calkiem niezle.
                Za nim zaczniesz wiec walic w polskie piersi, walnij sie najpierw w zydowskie,
                poczytaj troche a potem przyjdz podyskutowac, a na razie milcz bo wstyd sobie
                przynosisz a co gorsza innym Zydom.

                Gdzie tu jest niechec do Zydow, moze mi wyjasnisz?
                Jak widzisz mam nawet watpliwosci czy autor tych idiotycznych postow jest
                Zydem...

                Co do kolaboracji zydowskiej pisala o niej Arendt, pisal Rigenblum.
                Judenraty, policja zydowska ,organizacja Zagiew, jak chcesz moge troche tego
                przytoczyc, moglam wczesniej ale obawiam sie, ze o to panu Wstydowi chodzilo po
                prostu, a ja nie lubie byc podpuszczana.
                Ale jak sie bardzo uprzesz Eres to czemu nie?
                • cs137 Re:Do Eresa 13.03.04, 11:04
                  gini napisała:

                  bo kolaboracja
                  > zydowska z Niemcami podczas II wojny swiatowej kwitla calkiem niezle.

                  > Co do kolaboracji zydowskiej pisala o niej Arendt, pisal Rigenblum.
                  > Judenraty, policja zydowska ,organizacja Zagiew,

                  Kiepski argument, Gini. Na tej samej zasadzie można doskonale wywieść, że
                  kolaboracja polsko-niemiecka kwitła w czasie wojny. Granatowa policja, na
                  przykład...
                  A setki tysięcy Polaków, czy nawet miliony, wspomagało wysiłek wojenny III
                  Rzeszy. Mam na myśli tych wywiezionych do Niemec na roboty i tam pracujacych
                  na rzecz zwycięstwa Hitlera. Tak więc, argument okazuje sie nieco obosieczny,
                  jak bliżej sie przypatrzeć...
                  • gini Re:Do Eresa 13.03.04, 11:13
                    cs137 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > bo kolaboracja
                    > > zydowska z Niemcami podczas II wojny swiatowej kwitla calkiem niezle.
                    >
                    > > Co do kolaboracji zydowskiej pisala o niej Arendt, pisal Rigenblum.
                    > > Judenraty, policja zydowska ,organizacja Zagiew,
                    >
                    > Kiepski argument, Gini. Na tej samej zasadzie można doskonale wywieść, że
                    > kolaboracja polsko-niemiecka kwitła w czasie wojny. Granatowa policja, na
                    > przykład...

                    Alez ten argument na kolaboracje polska jest podnoszony bardzo czesto moj drogi.


                    > A setki tysięcy Polaków, czy nawet miliony, wspomagało wysiłek wojenny III
                    > Rzeszy. Mam na myśli tych wywiezionych do Niemec na roboty i tam pracujacych
                    > na rzecz zwycięstwa Hitlera. Tak więc, argument okazuje sie nieco obosieczny,
                    > jak bliżej sie przypatrzeć...


                    To tez juz bylo podnoszone, tyle, ze zawsze w stosunku do Polakow moj drogi.
                    Felusiak napisal kiedys, ze chlopi siali zbierali wiec kolobarowali znaczy sie,
                    nie mowiac o tym co wypisywal na kraju Kagan...
                    O samym Eresie, ktory bardzo lubi pisac o zlych Polakach i dobrych Zydach nie
                    wspomne.

                    Wiec pytam sie i ciebie chcesz porozmawiac o kolaboracji?Porownac sobie polska
                    i zydowska?Tyle, ze bez roznych takich "wuj mi mowil czy znajomy mi opowiadal,
                    bo ja nie mam czasu na bzdury.
                    Poczekam jeszcze na Eresa.
                    • cs137 Re:Do Eresa 13.03.04, 20:36
                      gini napisała:

                      >
                      > Wiec pytam sie i ciebie chcesz porozmawiac o kolaboracji?Porownac sobie
                      polska
                      > i zydowska?Tyle, ze bez roznych takich "wuj mi mowil czy znajomy mi
                      opowiadal,
                      > bo ja nie mam czasu na bzdury.
                      > Poczekam jeszcze na Eresa.


                      Nie, nie chcę. Ty lubisz dyskusje w stylu bazarowym, kłotnie typu "ząb za ząb"
                      i od poglądu wyrażonego na początku dyskusji nie odstąpisz nigdy, nie wiadomo
                      jak mocne by się przedstawiło kontrargumenty. Innymi słowy, dyskusja z Tobą ma
                      tyle samo sensu, co dyskusja z każdym posiadaczem "JEDYNEJ SŁUSZNEJ PRAWDY".
                      Takich osób na tym forum jest sporo, różne Tomsony z FA, PolishAM-y i im
                      podobni, polecam, to sa dobrzy dla Ciebie partnerzy.

                      Ja lubue dyskusje w innym stylu, jak, na przykład, ta o Panu Bogu, która sie
                      niedawno tutaj odbywała. To była naprawde interesująca wymiana poglądów, nie
                      oparta na wrzasku. A Ty lubisz takie, w których wygrywa ten, co głośniej
                      krzyczy i energiczniej macha rękami.

                      To, co powiedziałem, miało być jednorazowym komentarzem, jednorazowym wtrętem,
                      a nie wejściem do dyskusji. Doszedłem do osstatecznego wniosku, że najlepsza
                      strategia w dyskusji jest taka: gdziekolwiek Ty, Gini, sie pojawiasz, człowiek
                      powiniemn stamtad uciekac, gdzie pieprz rosnie!!!!

                      Pan Eres może będzie chciał z Tobą rozmawiać
                      • gini Re:Do Eresa 14.03.04, 08:49
                        cs137 napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > >
                        > > Wiec pytam sie i ciebie chcesz porozmawiac o kolaboracji?Porownac sobie
                        > polska
                        > > i zydowska?Tyle, ze bez roznych takich "wuj mi mowil czy znajomy mi
                        > opowiadal,
                        > > bo ja nie mam czasu na bzdury.
                        > > Poczekam jeszcze na Eresa.
                        >
                        >
                        > Nie, nie chcę. Ty lubisz dyskusje w stylu bazarowym, kłotnie typu "ząb za
                        ząb"
                        > i od poglądu wyrażonego na początku dyskusji nie odstąpisz nigdy, nie wiadomo
                        > jak mocne by się przedstawiło kontrargumenty.


                        A jakiego typu kontrargumenty Ty przedstawiasz?Jak mocne, na jakich zrodlach
                        sie opierasz?



                        Innymi słowy, dyskusja z Tobą ma
                        > tyle samo sensu, co dyskusja z każdym posiadaczem "JEDYNEJ SŁUSZNEJ PRAWDY".

                        Alez z Toba jest to samo, tyle, ze Twoje prawdy sa inne od moich i bronisz ich
                        troche inaczej, a wiec atakujesz adwersarza albo podajesz jakies "argumenty"
                        wyssane z palca bo nie poparte niczym.
                        Gdy Ci sie to wytknie zaczynasz plakac, ze sie Ciebie zaszczuwa, ze dyskutuje
                        sie nie tak jakbys chcial.
                        Kiedy prosilam o argumenty, podales strone ze swinia i z pistoletem, bo tak
                        naprawde na poparcie tego co piszesz nie masz nic, wiec jak chcesz dyskutowac?



                        > Takich osób na tym forum jest sporo, różne Tomsony z FA, PolishAM-y i im
                        > podobni, polecam, to sa dobrzy dla Ciebie partnerzy.
                        >
                        > Ja lubue dyskusje w innym stylu, jak, na przykład, ta o Panu Bogu, która sie
                        > niedawno tutaj odbywała. To była naprawde interesująca wymiana poglądów, nie
                        > oparta na wrzasku. A Ty lubisz takie, w których wygrywa ten, co głośniej
                        > krzyczy i energiczniej macha rękami.

                        Taa szczegolnie tu na forum slychac ten wrzask i widac to machanie rekami.
                        Przypomnij sobie wiec swoje wrzaski, ile osob brzydko tu zaatakowales, mam
                        wymieniac:
                        zaczales ode mnie, pozniej byl Nurni, Nostromo, Xiazeluka, bykk , Maretina,
                        Euromir, to sa te Twoje, grzeczne kulturalne metody dyskusji.
                        Na swiecie dyskutowales tak samo, a pozniej placz, ze sie ciebie
                        zaszczuwa...zalosne


                        >
                        > To, co powiedziałem, miało być jednorazowym komentarzem, jednorazowym
                        wtrętem,
                        > a nie wejściem do dyskusji. Doszedłem do osstatecznego wniosku, że najlepsza
                        > strategia w dyskusji jest taka: gdziekolwiek Ty, Gini, sie pojawiasz,
                        człowiek
                        > powiniemn stamtad uciekac, gdzie pieprz rosnie!!!!

                        Alez kto Ci kaze, pisac tam gdzie ja?Dla mnie to wygas sobie mojego nicka, i
                        daj sobie spokoj, na priwach sie podlizujesz a gdzie indziej obrzucasz blotem,i
                        tu i tam gdzie nie widze.

                        >
                        > Pan Eres może będzie chciał z Tobą rozmawiać
                        • cs137 Re: Do Gini 14.03.04, 09:39
                          gini napisała:

                          > Bez pozdrowien, bez odbioru .


                          Nie szkodzi. Ja tam swoje pozdrowienia podtrzymuję.

                          Mam słabość do berserkerów, szczególnie rodzaju żeńskiego.

                          Cees
                • Gość: eres Do Gini IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.04, 22:42
                  G: Po pierwsze to nie byla zadna opowiesc, to jest swieza depesza, ktora
                  przytoczylam na zakonczenie. Jasno tu widac, ze rodzina z siedmiorgiem
                  dzieci,niebogata pewnie, przyjela zydowskiego chlopca narazajac zycie tych
                  siedmiorga swoich dzieci, wiec to co pisze pan wstyd to prawdziwy wstyd, bo
                  przypadkow takich bylo tysiace jak sam
                  to slicznie napisales.Wspoludzial Polakom w holocauscie czesto zarzucaja
                  Polakom wlasnie Ci uratowani przez Polakow Zydzi. Wiesz moze ilu Polakow wraz z
                  calymi rodzinami zginelo za pomoc Zydom? I dzis pan wstyd mowi nam, ze Polacy
                  sa wspolautorami holocaustu. Sprawa druga to jest zakonczenie mojego postu .
                  [...]
                  Gdzie tu jest niechec do Zydow, moze mi wyjasnisz? Jak widzisz mam nawet
                  watpliwosci czy autor tych idiotycznych postow jest Zydem... Co do kolaboracji
                  zydowskiej pisala o niej Arendt, pisal Rigenblum. Judenraty, policja
                  zydowska ,organizacja Zagiew, jak chcesz moge troche tego przytoczyc, moglam
                  wczesniej ale obawiam sie, ze o to panu Wstydowi chodzilo po prostu, a ja nie
                  lubie byc podpuszczana. Ale jak sie bardzo uprzesz Eres to czemu nie?

                  eres: O kolaboracji Żydów z niemieckim okupantem pisze wielu historyków i
                  kronikarzy, przede wszystkim żydowskich. Poza wymienionymi przez Ciebie piszą
                  np. Bernard Mark, Stanisław Wroński, Bernard Goldstein, Henryk Makower, Marek
                  Edelman, Icchak Cukierman („Antek”wink czy prof. Marian Fuks. Bardzo wiele
                  dramatycznych zapisów dot. renegatów i Żydowskiej Służby Porządkowej zamieścił
                  w swoim „Dzienniku getta warszawskiego” Adam Czerniaków. A jeden z najbardziej
                  dramatycznych opisów działalności ŻSP jest autorstwa jednego z funkcjonariuszy
                  ŻSP(sic!) w otwockim getcie - Calela Perechodnika.
                  Myślę jednak, że jeśli o żydowskich kolaborantach, o renegatach chce mówić
                  Polak, to nie może tego czynić bez pewnej pokory, bowiem kolaboracja z Niemcami
                  Polaków-Żydów wobec rozmiaru kolaboracji Polaków-Polaków z okupantem, to –
                  wyrażając się kolokwialnie - małe miki.
                  Jak wynika z Twojego postu, Ty Gini, przejawiasz zainteresowanie historią
                  wybiórczo – to, co nie odpowiada Twoim przekonaniom, nie przyjmujesz do
                  wiadomości. Może z tym łatwiej żyć, ale to droga donikąd. Mogę Cię też
                  zapewnić, że ani butą, ani hucpą nie zastąpisz wiedzy.
                  Aby nie być gołosłownym, przytoczę kilka zdań o tych relacjach:
                  Powołane przez Niemców w szeregu gett tzw. Rady Starszych (później Rad
                  Żydowskich - Judenrat), to rodzaj wewnętrznej administracji getta powołanej do
                  wykonywania rozkazów okupanta. Przecież także polską administrację w miastach
                  GG powołał ten sam okupant i w tym samym celu. Oczywiście, między
                  administracjami polską i żydowską w gettach było wiele istotnych różnic, a
                  najważniejsza to fakt, że Judenraty zmuszone były m.in. organizować zbiórki
                  swoich braci do transportów przeznaczonych „do miejsc przesiedlenia”, czyli do
                  miejsc zagłady. A inna, nie mniej dramatyczna różnica, to fakt, że niemal
                  wszyscy członkowie Rad Starszych byli świadomi, iż prędzej czy później podzielą
                  los swoich braci.
                  W wielu gettach powoływali Niemcy Służbę Porządkową. Jej uzbrojeni w pałki
                  członkowie mieli wprawdzie pewne przywileje, ale i oni rychło się zorientowali,
                  że podzielą los swoich braci, co też z reguły miało miejsce. W największym z
                  gett, w warszawskim (ok. 400 tys. ludzi), ŻSP liczyła (w końcu 1940 r.) 700
                  osób, podlegając polskiej policji granatowej. Komendantem był Józef Szeryński,
                  a po jego aresztowaniu (5.1942 r.) Jakub Lejkin. Nadto w zamkniętej dzielnicy
                  warszawskiej Niemcy zmontowali nieoficjalną agenturę pod osłoną Urzędu do walki
                  z lichwą i spekulacją. Była to tzw. osławiona „Trzynastka” (bo przy ul. Leszno
                  13) pod kierunkiem znienawidzonego Abrama Gancwajcha.
                  W drugim co do wielkości getcie, w łódzkim (160 tys. ludzi), Służba Porządkowa
                  liczyła 400 osób.
                  Jak w każdym społeczeństwie, byli oczywiście i w gettach pojedynczy żydowscy
                  delatorzy i agenci okupanta.
                  Zanim o sprawie kolaboracji Polaków-Polaków przytoczę uwagę Tomasza Kranza,
                  szefa działu naukowego Muzeum na Majdanku: „Wizja kraju bohaterskiego i
                  umęczonego wykluczała krytycyzm. Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z
                  okupantem, nielicznych kolaborantów likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała
                  najbardziej z pośród wszystkich państw biorących udział w wojnie, a zbrodni
                  wojennych dopuszczali się Niemcy, sowieci, Ukraińcy, litewscy szaulisi, tylko
                  nie Polacy”.
                  Jak wiadomo, o kolaboracji Polaków z Niemcami także pisze wielu historyków i
                  kronikarzy. Piszą np. Stefan Korboński, Zbigniew Siemaszko, Marek Wierzbicki,
                  Marek Jan Chodakiewicz, Tomasz Strzembosz, Marian Fuks, Józef Milewski, Andrzej
                  Żbikowski, ale i Adam Czerniaków, Bernard Goldstein, Henryk Makower, Icchak
                  Cukierman („Antek”wink i wielu innych. Szczególnie ciekawy w tym względzie
                  materiał zawiera książka gdańskiego historyka Leszka Gondka p.t. „Polska
                  karząca 1939-1945”. Oto czego można się od owych historyków i kronikarzy
                  dowiedzieć:
                  To, że w okupowanej Polsce nie utworzono rządu kolaboranckiego, nie oznacza, że
                  nie było ludzi gotowych do jego sformowania. Już w październiku 1939 r.
                  powstało w Warszawie sprzysiężenie o kryptonimie NOR dążące do porozumienia z
                  Niemcami i sformowania armii polskiej u boku Wehrmachtu. O to samo zabiegał
                  Bolesław Piasecki, przedwojenny lider Falangi, a w PRL osławiony prezes PAX –
                  organizacji „postępowych katolików”, współpracującej z komunistami. Innym
                  kandydatem na Quislinga był – jak już o tym wielokrotnie pisano – Władysław
                  Studnicki, który proponował utworzenie dwunasto-, piętnastomilionowego
                  kolaboranckiego państwa polskiego i aż do końca wojny domagał się od Niemców
                  sformowania polskich oddziałów w ramach Osttruppen. Z planów tych nic nie
                  wyszło, bo sam Hitler nie chciał mieć polskich sojuszników, nie ufał Polakom.
                  Tym nie mniej Niemcy życzliwie pomogli w końcowej fazie wojny Brygadzie
                  Świętokrzyskiej NSZ przemierzyć pod bronią pół Polski, szmat terenów
                  niemieckich i czeskich. Po drodze urządzano sobie wspólne z Niemcami defilady i
                  pikniki. Dzięki temu trafili oni pod opiekę aliantów. Podobnie pomagali też
                  Niemcy i pewnym oddziałom AK, oczywiście nie bez wzajemnych koncesji. O tym już
                  pisałem w innych wątkach.
                  Zabiegi polskich nazistów, ze Studnickim na czele, dały – dzięki Bogu - mizerne
                  wyniki. Były jednak w naszej najnowszej historii faktem haniebnej zdrady.
                  Kolejny fakt historyczny: Znana była wszechstronnie wysługująca się Niemcom
                  grupka kolaborantów z Podhala pod kierunkiem Wacława Krzeptowskiego, Henryka
                  Szatkowskiego, Józefa Cukiera i Adama Trzebuni, a także pewnej części działaczy
                  przedwojennego Związku Górali, ludzi, którzy już w czasach przedwojennych
                  wysuwali tezę o odrębności ludności góralskiej (podobnie jak to dzisiaj czyni
                  kilku równie nawiedzonych panów ze Śląska, głoszących odrębność narodową
                  Ślązaków). Okupujący nasz kraj Niemcy, skwapliwie wykorzystujący każdą
                  nadarzającą się sposobność do skłócania podbitych narodów, i tu widzieli
                  możliwość wbicia klina między Polaków. Stąd też stworzyli idiotyczną teorię o
                  odrębności „Gorallenvolku” mamjąc owych paru zdrajców z Podhala możliwością
                  utworzenia „Księstwa Gorallenvolku”.
                  Jak wspomniałem, Hitler osobiście zabraniał werbowania Polaków do jakichkolwiek
                  niemieckich formacji militarnych. Zmiana tego stanowiska nastąpiła dopiero tuż
                  przed klęską Niemiec. Jak pisze Jerzy Kochanowski: „Hans Frank (gubernator GG)
                  znowu przekonywał Berlin o pożytkach płynących z werbunku Polaków. Tym razem
                  nie natrafił na opór. 24 października 1944 r. – na dwa dni przed
                  uroczystościami pięciolecia GG – Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych ogłosiło, że
                  Hitler zgodził się na użycie Polaków w oddziałach pomocniczych Wehrmachtu.
                  Polscy ochotnicy mieli n
                  • groszek.741.com Do Pana Eresa: 15.03.04, 06:01
                    Szanowny Panie Eresie,

                    Jako czlowiek zawodowo zajmujacy sie uczeniem, podziwiam zarowno Pana bardzo
                    rozlegla i rzetelna wiedze dotyczaca okresu okupacji, jak i Pana ogromna
                    cierpliwosc w uprawianej tutaj na Forum dzialalnosci dydaktycznej.

                    Chcialem zapytac o jeden szczegol w zwiazku z poruszanymi sprawami. Czy Pan moze
                    powiedziec, ilu mniej wiecej funkcjonariuszy liczyla sobie granatowa policja w
                    GG? Z danych, ktore Pan podal, wynikaloby, ze w gettach liczebnosc sil
                    policyjnych ksztaltowala sie na poziomie mniej wiecej od 150 do 300
                    funkcjonariuszy na 100 000 mieszkancow. Czy liczebnosc granatowej policji w
                    stosunku do "aryjskiej" ludnosci GG w sposob zasadniczy sie roznila od proporcji
                    w Gettach?

                    Bede wdzieczny za odpowiedz na moje pytanie,

                    Z uszanowaniem, Cees

                    • Gość: eres Do Pana Groszka-CeEsa: IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 01:51
                      Gr: Jako czlowiek zawodowo zajmujacy sie uczeniem, podziwiam zarowno Pana
                      bardzo rozlegla i rzetelna wiedze dotyczaca okresu okupacji, jak i Pana ogromna
                      cierpliwosc w uprawianej tutaj na Forum dzialalnosci dydaktycznej. Chcialem
                      zapytac o jeden szczegol w zwiazku z poruszanymi sprawami. Czy Pan moze
                      powiedziec, ilu mniej wiecej funkcjonariuszy liczyla sobie granatowa policja w
                      GG?
                      eres: Wg prof. Leszka Gondka w okresie okupacji w szeregach tej formacji
                      służyło w GG od 10 do 11 tysięcy przedwojennych policjantów, z pośród 28 tys.
                      funkcjonariuszy Policji Państwowej II. Rzeczypospolitej.
                      Policja Polska (Polnische Polizei) utworzona została na podstawie
                      rozporządzenia władz okupacyjnych już jesienią 1939 r.. Podkreślić tu należy,
                      że społeczeństwo polskie nie stosowało nigdy nazw „polska policja”, „polski
                      policjant”. Było to wyrazem dystansowania się do faktu jej istnienia i służby u
                      okupanta. Choć posiadała własną komendę (Kommando der polnischen Polizei),
                      faktycznie całkowicie podlegała niemieckiej policji porządkowej
                      (Ordnungspolizei).

                      Gr: Z danych, ktore Pan podal, wynikaloby, ze w gettach liczebnosc sil
                      policyjnych ksztaltowala sie na poziomie mniej wiecej od 150 do 300
                      funkcjonariuszy na 100 000 mieszkancow. Czy liczebnosc granatowej policji w
                      stosunku do "aryjskiej" ludnosci GG w sposob zasadniczy sie roznila od
                      proporcji w Gettach? Bede wdzieczny za odpowiedz na moje pytanie, Z
                      uszanowaniem, Cees
                      eres: Przede wszystkim muszę po raz kolejny przypomnieć, iż nie jestem
                      historykiem, więc nie mogę się autorytatywnie wypowiadać. Odpowiadając na
                      Pańskie pytanie mogę jedynie powołać się na dane z prac historyków.
                      Jak z różnorakich danych wynika, Niemcy powołując owe Służby Porządkowe nie
                      stosowali jednolitych proporcji liczby funkcjonariuszy tych służb w stosunku do
                      liczebności ludności żydowskiej określonego getta. Świadczą o tym różne relacje
                      w gettach łódzkim i warszawskim, a jeszcze inna była ta proporcja np. w
                      niewielkim getcie otwockim, bowiem przy 14 tys. ludności tego getta ŻSP liczyła
                      tam początkowo 31 funkcjonariuszy, później 100.
                      Wg współczesnego niemieckiego historyka, Heinricha Jaenecke, specjalizującego
                      się w historii Polski, w GG znalazło się ok. 16 milionów ludności (nie mogłem
                      znaleźć stosownych danych u innych historyków). Jeśli przyjąć, iż w GG na
                      usługach niemieckiego okupanta było 11 tys. granatowych policjantów, to wynika
                      z tego, że na 160 tys. mieszkańców GG przypadło ok. 110 granatowych. Trzeba
                      jednak pamiętać, że główny aparat terroru okupanta stanowiły najrozmaitsze
                      niemieckie - bardzo liczebne - formacje policyjne i wojskowe, policja granatowa
                      była wiernym pomocnikiem tych formacji. Jak się można dowiedzieć z dziennika
                      Hansa Franka (ze sprawozdania SS-Gruppenfuehrera Modera): „[...] Każda z 15
                      bram getta (warszawskiego – mój przyp.) jest dzień i noc strzeżona przez
                      wartownika polskiego i niemieckiego. Służbę patrolową w getcie pełni codziennie
                      75 niemieckich i 400 polskich policjantów. Utrzymanie porządku w obrębie samej
                      dzielnicy żydowskiej należy do żydowskiej służby porządkowej, podległej policji
                      polskiej”.
                      Na koniec jeszcze jeden przykry dla nas Polaków fakt: Pierwsze 5 stronic
                      osławionego raportu Stroopa (dot. pacyfikacji powstania w getcie warszawskim)
                      zawierają pełen wykaz poległych i rannych w walkach pacyfikacyjnych . Wymienia
                      się tam ich z imienia, nazwiska, daty urodzenia, rodzaju formacji i stopnia.
                      Pośród esesmanów, żołnierzy Wehrmachtu i formacji kolaboranckich (Stroop nazywa
                      ich „Trawniki-Maenner”, od miejscowości Trawniki, gdzie mieścił się obóz dla
                      Żydów i gdzie szkolono strażników obozowych, także osławionych „Hiwis”wink
                      widnieją także wszystkie dane poległych polskich policjantów granatowych,
                      którzy w liczbie ok 160 brali zbrojny udział w pacyfikacji. A ów wykaz
                      zatytułowany jest następująco: „Fuer den Fuehrer und fuehr ihr Vaterland sind
                      im Kampf bei der Vernichtung von Juden und Banditen im ehemaligen juedischen
                      Wohnbezirk in Warschau gefallen: [...]” („Za Wodza i ich ojczyznę polegli w
                      walce związanej z niszczeniem Żydów i bandytów w byłej dzielnicy mieszkalnej w
                      Warszwie: [...]”wink.
                      Ew. dalsze dane o walkach w getcie można znaleźć w licznej literaturze i w
                      osławionym raporcie Stroopa pt. „Es gibt keinen juedischen Wohnbezirk in
                      Warschau mehr!”.
                      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam
                  • gini Re: Do Gini 15.03.04, 08:32
                    Gość portalu: eres napisał(a):

                    ) G: Po pierwsze to nie byla zadna opowiesc, to jest swieza depesza, ktora
                    ) przytoczylam na zakonczenie. Jasno tu widac, ze rodzina z siedmiorgiem
                    ) dzieci,niebogata pewnie, przyjela zydowskiego chlopca narazajac zycie tych
                    ) siedmiorga swoich dzieci, wiec to co pisze pan wstyd to prawdziwy wstyd, bo
                    ) przypadkow takich bylo tysiace jak sam
                    ) to slicznie napisales.Wspoludzial Polakom w holocauscie czesto zarzucaja
                    ) Polakom wlasnie Ci uratowani przez Polakow Zydzi. Wiesz moze ilu Polakow wraz
                    z
                    )
                    ) calymi rodzinami zginelo za pomoc Zydom? I dzis pan wstyd mowi nam, ze Polacy
                    ) sa wspolautorami holocaustu. Sprawa druga to jest zakonczenie mojego postu .
                    ) [...]
                    ) Gdzie tu jest niechec do Zydow, moze mi wyjasnisz? Jak widzisz mam nawet
                    ) watpliwosci czy autor tych idiotycznych postow jest Zydem... Co do
                    kolaboracji
                    ) zydowskiej pisala o niej Arendt, pisal Rigenblum. Judenraty, policja
                    ) zydowska ,organizacja Zagiew, jak chcesz moge troche tego przytoczyc, moglam
                    ) wczesniej ale obawiam sie, ze o to panu Wstydowi chodzilo po prostu, a ja nie
                    ) lubie byc podpuszczana. Ale jak sie bardzo uprzesz Eres to czemu nie?
                    )
                    ) eres: O kolaboracji Żydów z niemieckim okupantem pisze wielu historyków i
                    ) kronikarzy, przede wszystkim żydowskich. Poza wymienionymi przez Ciebie piszą
                    ) np. Bernard Mark, Stanisław Wroński, Bernard Goldstein, Henryk Makower, Marek
                    ) Edelman, Icchak Cukierman („Antek”wink czy prof. Marian Fuks. Bardzo w
                    ) iele
                    ) dramatycznych zapisów dot. renegatów i Żydowskiej Służby Porządkowej
                    zamieścił
                    ) w swoim „Dzienniku getta warszawskiego” Adam Czerniaków. A jeden z
                    ) najbardziej
                    ) dramatycznych opisów działalności ŻSP jest autorstwa jednego z
                    funkcjonariuszy
                    ) ŻSP(sic!) w otwockim getcie - Calela Perechodnika.
                    ) Myślę jednak, że jeśli o żydowskich kolaborantach, o renegatach chce mówić
                    ) Polak, to nie może tego czynić bez pewnej pokory, bowiem kolaboracja z
                    Niemcami
                    )
                    ) Polaków-Żydów wobec rozmiaru kolaboracji Polaków-Polaków z okupantem, to –
                    ) ;
                    ) wyrażając się kolokwialnie - małe miki.

                    Doprawdy Eresie?Ja uwazam wprost przeciwnie, uwazam, ze kolaboracja Polakow to
                    maly pikus w porownaniu do zydowskiej.

                    ) Jak wynika z Twojego postu, Ty Gini, przejawiasz zainteresowanie historią
                    ) wybiórczo – to, co nie odpowiada Twoim przekonaniom, nie przyjmujesz do
                    ) wiadomości.

                    Eres znamy sie nie od dzis, i o Tobie moge powiedziec smialo to samo, jedyne co
                    potrafisz to obrzucac blotem Polakow, i obrzucasz jak mozesz od dwoch lat.
                    Cytujesz wybiorczo to co ci w danym momencie pasuje, do udowodnienia tezy,
                    postawionej przez autora watku, ze Polacy jako caly narod sa wspolwinni
                    holocaustu.

                    Może z tym łatwiej żyć, ale to droga donikąd. Mogę Cię też
                    ) zapewnić, że ani butą, ani hucpą nie zastąpisz wiedzy.
                    ) Aby nie być gołosłownym, przytoczę kilka zdań o tych relacjach:
                    ) Powołane przez Niemców w szeregu gett tzw. Rady Starszych (później Rad
                    ) Żydowskich - Judenrat), to rodzaj wewnętrznej administracji getta powołanej
                    do
                    ) wykonywania rozkazów okupanta. Przecież także polską administrację w miastach
                    ) GG powołał ten sam okupant i w tym samym celu. Oczywiście, między
                    ) administracjami polską i żydowską w gettach było wiele istotnych różnic, a
                    ) najważniejsza to fakt, że Judenraty zmuszone były m.in. organizować zbiórki
                    ) swoich braci do transportów przeznaczonych „do miejsc przesiedlenia”
                    ) ;, czyli do
                    ) miejsc zagłady. A inna, nie mniej dramatyczna różnica, to fakt, że niemal
                    ) wszyscy członkowie Rad Starszych byli świadomi, iż prędzej czy później
                    podzielą
                    )
                    ) los swoich braci.

                    Tyle, ze nie od poczatku Eres, nie od poczatku, to powinienes wiedziec, ze plan
                    zaglady Zydow powstal troszke pozniej.Powinienes wiedziec, ze policja zydowska
                    byla bardziej brutalna, skoro czytales te pamietniki, i wspomnienia.


                    ) W wielu gettach powoływali Niemcy Służbę Porządkową. Jej uzbrojeni w pałki
                    ) członkowie mieli wprawdzie pewne przywileje, ale i oni rychło się
                    zorientowali,
                    )
                    ) że podzielą los swoich braci, co też z reguły miało miejsce.

                    Ale dopoki sie nie zorientowali, sluzyli wiernie, i brutalnie.


                    W największym z
                    ) gett, w warszawskim (ok. 400 tys. ludzi), ŻSP liczyła (w końcu 1940 r.) 700
                    ) osób, podlegając polskiej policji granatowej. Komendantem był Józef
                    Szeryński,
                    ) a po jego aresztowaniu (5.1942 r.) Jakub Lejkin. Nadto w zamkniętej dzielnicy
                    ) warszawskiej Niemcy zmontowali nieoficjalną agenturę pod osłoną Urzędu do
                    walki
                    )
                    ) z lichwą i spekulacją. Była to tzw. osławiona „Trzynastka” (bo przy
                    ) ul. Leszno
                    ) 13) pod kierunkiem znienawidzonego Abrama Gancwajcha.
                    ) W drugim co do wielkości getcie, w łódzkim (160 tys. ludzi), Służba
                    Porządkowa
                    ) liczyła 400 osób.
                    ) Jak w każdym społeczeństwie, byli oczywiście i w gettach pojedynczy żydowscy
                    ) delatorzy i agenci okupanta.
                    ) Zanim o sprawie kolaboracji Polaków-Polaków przytoczę uwagę Tomasza Kranza,
                    ) szefa działu naukowego Muzeum na Majdanku: „Wizja kraju bohaterskiego i
                    ) umęczonego wykluczała krytycyzm. Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z
                    ) okupantem, nielicznych kolaborantów likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała
                    ) najbardziej z pośród wszystkich państw biorących udział w wojnie, a zbrodni
                    ) wojennych dopuszczali się Niemcy, sowieci, Ukraińcy, litewscy szaulisi, tylko
                    ) nie Polacy”.
                    ) Jak wiadomo, o kolaboracji Polaków z Niemcami także pisze wielu historyków i
                    ) kronikarzy. Piszą np. Stefan Korboński, Zbigniew Siemaszko, Marek Wierzbicki,
                    ) Marek Jan Chodakiewicz, Tomasz Strzembosz, Marian Fuks, Józef Milewski,
                    Andrzej
                    )
                    ) Żbikowski, ale i Adam Czerniaków, Bernard Goldstein, Henryk Makower, Icchak
                    ) Cukierman („Antek”wink i wielu innych. Szczególnie ciekawy w tym wzglę
                    ) dzie
                    ) materiał zawiera książka gdańskiego historyka Leszka Gondka p.t. „Polska
                    ) karząca 1939-1945”. Oto czego można się od owych historyków i kronikarzy
                    ) dowiedzieć:
                    ) To, że w okupowanej Polsce nie utworzono rządu kolaboranckiego, nie oznacza,
                    że
                    )
                    ) nie było ludzi gotowych do jego sformowania. Już w październiku 1939 r.
                    ) powstało w Warszawie sprzysiężenie o kryptonimie NOR dążące do porozumienia z
                    ) Niemcami i sformowania armii polskiej u boku Wehrmachtu. O to samo zabiegał
                    ) Bolesław Piasecki, przedwojenny lider Falangi, a w PRL osławiony prezes PAX 
                    ) 211;
                    ) organizacji „postępowych katolików”, współpracującej z komunistami.
                    ) Innym
                    ) kandydatem na Quislinga był – jak już o tym wielokrotnie pisano – W
                    ) ładysław
                    ) Studnicki, który proponował utworzenie dwunasto-, piętnastomilionowego
                    ) kolaboranckiego państwa polskiego i aż do końca wojny domagał się od Niemców
                    ) sformowania polskich oddziałów w ramach Osttruppen. Z planów tych nic nie
                    ) wyszło, bo sam Hitler nie chciał mieć polskich sojuszników, nie ufał Polakom.
                    ) Tym nie mniej Niemcy życzliwie pomogli w końcowej fazie wojny Brygadzie
                    ) Świętokrzyskiej NSZ przemierzyć pod bronią pół Polski, szmat terenów
                    ) niemieckich i czeskich. Po drodze urządzano sobie wspólne z Niemcami defilady
                    i
                    )
                    ) pikniki. Dzięki temu trafili oni pod opiekę aliantów. Podobnie pomagali też
                    ) Niemcy i pewnym oddziałom AK, oczywiście nie bez wzajemnych koncesji. O tym
                    już
                    )
                    ) pisałem w innych wątkach.
                    ) Zabiegi polskich nazistów, ze Studnickim na czele, dały – dzięki Bogu - m
                    ) izerne
                    ) wyniki. Były jednak w naszej najnowszej historii faktem haniebnej zdrady.
                    ) Kolejny fakt historyczny: Znana była wszechstronnie wysługująca się Niemcom
                    ) grupka kolaborantów z Podhala pod kierunkiem Wacława Krzeptowskiego, Henryka
                    ) Szatkowskiego, Józefa Cukiera i Adama Trzebuni, a także pewnej części
                    działaczy
                    )
                    ) przedwojennego Związku Górali, ludzi, którzy już w czasach przedwojennych
                    ) wysuwali te
    • cs137 Do Pana uzywającego nicku "Wstyd" 13.03.04, 10:06
      Proszę Pana,
      Odkąd jestem na tym Forum
    • Gość: Zasymilowany Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? IP: 80.53.175.* 13.03.04, 10:17
      Po części.
      • Gość: Źródło Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? IP: *.am.poznan.pl 13.03.04, 10:43
        Na przykład tacy "Sąsiedzi" , przy nich "Pasja" to pryszcz
    • Gość: bbombel Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? IP: *.szaf / 217.153.79.* 13.03.04, 10:49
      Nie przytaczaj tu jakiegos klamliwego polakozerce.
      Ja przedstawiam prawde o tym naszym niby antysemityzmie:
      prof.nowak.w.interia.pl/Ksiazki/100%20klamstw.htm
      prof.nowak.w.interia.pl/Artykuly/Inne/lobby%20filosemickie1.htm
      prof.nowak.w.interia.pl/Artykuly/Inne/prawda%20o%20judeo%20polinii.htm
      • Gość: Achwajwajbumcykcyk Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? IP: 80.53.175.* 13.03.04, 10:56
        Spadaj ztym Kretynem Nowakiem,precz!!!!
    • Gość: ~8~ Re: Polski antysemityzm zrodelm holokaustu? IP: 12.155.179.* 13.03.04, 23:38
      Gość: Wstyd IP: *.iFiber.telenet-ops.be jest "dobrym nauczycielem" Polakow
      i... , ale niektorzy z Was jakos pomalu sie ucza smile)
      Tak wiec pierwsza korepetycja:
      a) smile))
      b) jestem antysemita, poniewaz mowie prawde i popieram dobrych Zydow w prawdzie.
      c) jestem filosemita, poniewaz jestem pyszny, klamie, jestem tchorzem i sluze
      zlym Zydom.

      Taki miecz anysemityzmu jak niszczenie czlowieka przez szantarz, klamstwa,
      potwarz, ponirzanie, zwalnianie z pracy, wiezienia JEST zabojcza bronia dla
      samych Zydow (kto mieczem wojuje od miecza zginie), a wywijaja nim (mieczem
      antysemityzmu) glupcy i ci ktorzy bardzo nienawidzi Zydow i dla wlasnych
      przyziemnych "korzysci".
      Wam Polakom zycze solidarnej i owocnej walki z antypolonizmem przez PRAWDE, bez
      miecza antypolonizmu,, bo inna walka jest samozaglada.
      Polacy, badzcie solidarni.... i owocni smile

      Ps. Zydzi wlasnie mieli okazje zjednac sobie wielka sympatje u ludzi prawie na
      calym swiecie, gdyby atak na "Passje" i Mela Gipsona nie mial miejsca, ale cos
      wrecz przeciwnego. Tylko, ze... Szatan im na to nie pozwolil.
    • Gość: jan 22-29 marca 1940 r w Warszawie IP: *.multicon.pl 15.03.04, 07:35
      W dniach 22-29 marca 1940 w Warszawie dochodzi do zajść antysemickich ,
      towarzyszy im bierna postawa tzw państwa podziemnego , k.k. , oraz
      policji-zarówno polskiej , jak i okupacyjnej.

      Ekscesy zaczęły sie w Wielki Piątek i ustały, gdy "Zydzi złożyli 10 000 złotych
      na rzecz księży katechetów ".

      A IPN co na to ?
      • Gość: eres Re: 22-29 marca 1940 r w Warszawie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.04, 22:49
        Jan: W dniach 22-29 marca 1940 w Warszawie dochodzi do zajść antysemickich,
        towarzyszy im bierna postawa tzw państwa podziemnego , k.k. , oraz policji-
        zarówno polskiej , jak i okupacyjnej. Ekscesy zaczęły sie w Wielki Piątek i
        ustały, gdy "Zydzi złożyli 10 000 złotych
        na rzecz księży katechetów ". A IPN co na to ?

        eres: Zapewne i ta sprawa, jak i wiele innych, jej podobnych, stanowi przedmiot
        badań IPN.
        Prześladowania Żydów przez warszawski motłoch antysemicki rozpoczęły się w
        październiku 1939 r. i trwały do listopada 1940 r., tzn. do utworzenia getta. W
        lutym i na początku kwietnia 1940 r. miały one charakter wyjątkowo krwawych
        pogromów. Myślę, że pogromy był zaskoczeniem nie tylko dla niepodległościowego
        podziemia, ale i dla większości warszawskiego społeczeństwa, które wciąż
        jeszcze było w szoku po niemieckiej agresji.
        Jak z tego wynika ów szok nie był udziałem antysemickiej hałastry.
        Wydarzenia owych miesięcy opisuje szereg historyków, szczególnie obszernie
        Emanuel Ringelblum w książce „Stosunki polsko-żydowskiew czasie drugiej wojny
        światowej”wink i Bernard Goldstein („Bernard”wink w książce „Gwiazdy są świadkami”.
        Wg Goldsteina początkiem pogromu kwietniowego był pewien incydent. Oto jego
        opis: „Na początku kwietnia 1940 r., na krótko przed Wielkanocą, jakiś polski
        łobuz napadł w dzielnicy Praga na starszego, religijnego Żyda rwąc mu brodę.
        Akurat przechodzący w tym czasie towarzysz Friedman (Bernard Goldstein był
        znanym przywódcą socjalistów), atletyczny rzeźnik, który pośpieszył starcowi z
        pomocą sprawiając łobuzowi tęgie lanie. W następstwie szybko doszło do
        regularnej bijatyki ulicznej między Żydami i Polakami. Policja niemiecka
        zatrzymała Friedmana i następnego dnia został zastrzelony. Rozmiar pogromu,
        jaki w następstwie się rozpętał był w sposób oczywisty przygotowany przed owym
        incydentem”. Dalej następuje opis wielodniowych okrucieństw dokonywanych na
        Żydach i rabunków żydowskiego mienia. Przy tym brak było jakiejkolwiek
        interwencji zarówno ze strony policji polskiej (granatowej), jak i niemieckiej.
        Wydarzeniom przyglądały się grupy ubawionych niemieckich żołnierzy dokonując
        zdjęć dla celów propagandowych. Żydzi szybko się wówczas zorganizowali tworząc
        grupy samoobrony. Jednym z organizatorów tych grup był Bernard Goldstein.
        Wg mnie podziemie niepodległościowe na początku 1940 roku było jeszcze słabo
        zorganizowane, nie okrzepłe. Istniał wprawdzie już w tym czasie szereg
        organizacji ruchu oporu, ale były one zajęte sprawami organizacyjnymi (werbunek
        bojowców, gromadzenie sprzętu i materiałów bojowych itp.).
        Natomiast żaden z historyków piszących o tamtych wydarzeniach nawet słowem nie
        wspomniał o rzekomym okupie (10 tys. zł?) czy też rodzaju kontrybucji na rzecz
        księży. fałszywka jest zapewne autorstwa kolesiów po fachu kapitana
        Piotrowskiego ze znanego szmatławca antyklerykalnego.
        Natomiast nie znalazłem w całej dostępnej mi literaturze wyjaśnienia, dlaczego
        podziemie niepodległościowe, jego służby jurysdykcyjne i plutony egzekucyjne
        zajęły się intensywnym ściganiem i karaniem szmalcowników dopiero w marcu roku
        1943 (znana proklamacja Kierownictwa Walki Cywilnej z 18.3.1943 r.). Przecież
        zjawisko szmalcownictwa znane było niemal od początku okupacji, a zwłaszcza od
        czasu utworzenia gett.
    • cs137 Do Pana Eresa jeszcze raz: 15.03.04, 20:57
      Przepraszam, poprzednio napisało mi się z "Groszka", który jest moim drugim
      nickiem utworzonym na potrzeby konkursu artystycznego.

      Ale piszę, żeby wyrazić radośc z tego powodu, że znalażłem się w Pana
      towarzystwie! Gini właśnie napisała, że Pan "od dwóch lat na Forum obrzuca
      błotem Polaków...". Mnie napisała niedawno coś w bardzo podobnym duchu. Więc
      okazuje się, że wszadziła nas obu na ten sam wózek.

      Oczywiście, z bycia w takim towarzystwie to ja sie moge tylko cieszyć! Bo
      pomyśleć, jaka mogła by być alternatywa: jechanie na jednym wózku właśnie z
      Gini, ponadto z PolishAM, f-em, siedem, Wesołym3.... Aż ciarki przechodzą na
      myśl o czymś takim!

      Z poważaniem

      Cees
    • gini Re: Wstydowi cesowi i Eresowi polecam 16.03.04, 08:33
      Najsłynniejsza żydowska myślicielka XX wieku Hannah Arendt już w 1963 roku
      wystąpiła w książce "Eichmann w Jerozolimie" z dramatycznym oskarżeniem przeciw
      Judenratom, twierdząc, że bez ich pomocy w zarejestrowaniu Żydów, zebraniu ich
      w gettach, a potem pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej
      Żydów. Niemcy mieliby bowiem dużo więcej kłopotów z ich spisaniem i
      wyszukiwaniem. W różnych miastach okupowanej przez hitlerowców Europy powtarzał
      się ten sam perfidny schemat - funkcjonariusze żydowscy sporządzali wykazy
      imienne wraz z informacjami o majątku, zapewniali pomoc własnej policji w
      chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągu. W ocenie Hannah Arendt: "Dla Żydów
      rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi
      niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii (...)" (podkr.
      J.R.N.) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie", Kraków 1987, s. 151).

      Uległość Judenratów wobec hitlerowców oznaczała skrajną kompromitację
      żydowskich elit w państwach okupowanych przez III Rzeszę. Hannah Arendt
      stwierdza wręcz: "O ile jednak członkowie rządów typu quislingowskiego
      pochodzili zazwyczaj z partii opozycyjnych, członkami rad żydowskich byli z
      reguły cieszący się uznaniem miejscowi przywódcy żydowscy, którym naziści
      nadawali ogromną władzę aż do chwili, gdy i ich także deportowano" (H. Arendt:
      op. cit., s. 151).

      Tak ocenila dzialaknosc judenratow Arendt, ale, wy wolicie o tym nie wiedziec.
      • gini Re: Wstydowi cesowi i Eresowi polecam 16.03.04, 08:37
        Szczególnie ciężkie określenia niejednokrotnie padały wobec policji żydowskiej.
        Oskarżano ją, że będąc niezwykle służalcza wobec Niemców, nierzadko swym
        okrucieństwem w stosunku do żydowskich współziomków przewyższała nawet
        hitlerowców. Słynny kronikarz warszawskiego getta - Emanuel Ringelblum tak
        pisał o żydowskiej policji: "Policja żydowska miała bardzo złą opinię jeszcze
        przed wysiedleniem. W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała
        udziału w łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną
        robotą. Wyróżniała się również straszliwą korupcją i demoralizacją. Dno
        podłości osiągnęła ona jednak dopiero w czasie wysiedlenia. Nie padło ani jedno
        słowo protestu przeciwko odrażającej funkcji, polegającej na prowadzeniu swych
        braci na rzeź. Policja była duchowo przygotowana do tej brudnej roboty i
        dlatego gorliwie ją wykonała. Obecnie mózg sili się nad rozwiązaniem zagadki:
        jak to się stali, że Żydzi - przeważnie inteligenci, byli adwokaci (większość
        oficerów była przed wojną adwokatami) - sami przykładali rękę do zagłady swych
        braci. Jak doszło do tego, że Żydzi wlekli na wozach dzieci i kobiety, starców
        i chorych, wiedząc, że wszyscy idą na rzeź (...). Okrucieństwo policji
        żydowskiej było bardzo często większe niż Niemców, Ukraińców i Łotyszów.
        Niejedna kryjówka została "nakryta" przez policję żydowską, która zawsze
        chciała być plus catholique que le pape, by przypodobać się okupantowi. Ofiary,
        które znikły z oczu Niemca wyłapywał policjant żydowski (...). Policja żydowska
        dała w ogóle dowody niezrozumiałej dzikiej brutalności. Skąd taka wściekłość u
        naszych Żydów? Kiedy wyhodowaliśmy tyle setek zbójców, którzy na ulicach łapią
        dzieci, ciskają je na wozy i ciągną na Umschlag? Do powszechnych po prostu
        zjawisk należało, że zbójcy ci za ręce i nogi wrzucali kobiety na wozy (...)
        Każdy Żyd warszawski, każda kobieta i każde dziecko mogą przytoczyć tysiące
        faktów nieludzkiego okrucieństwa i wściekłości policji żydowskiej" (E.
        Ringelblum: "Kronika getta warszawskiego wrzesień 1939 - styczeń 1943",
        Warszawa 1988, s. 426, 427, 428).

        Żydowski policjant Carl Perechodnik, który zginął pod koniec wojny, zapisał w
        swym pamiętniku: "Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla policjantów żydowskich w
        Warszawie (...). Skamieniały im serca, obce stały się wszelkie ludzkie uczucia.
        Łapali ludzi, na rękach znosili z mieszkań niemowlęta, przy okazji rabowali.
        Nic też dziwnego, że Żydzi nienawidzili swojej policji bardziej niż Niemców,
        bardziej niż Ukraińców" (C. Perechodnik: "Czy ja jestem mordercą?", Warszawa
        1993, s. 112-113).

        Tak oceniali policje zydowska sami Zydzi, ale pan Eres woli pisac o policji
        granatowej, o zydowskiej juz mniej jakby.
        • cs137 No ale o czym to ma niby świadczyć? 16.03.04, 09:04
          Dla mnie te fakty są jedynie jeszcze jednym potwierdzeniem znanej od tysiącleci
          prawdy. Takiej, mianowicie, że jeśli postawić pewną ludzką społeczność w
          obliczu śmiertelnego zagrożenia, to w pewnej liczbie tych ludzi instynkt
          samozachowawczy stłumi wszelkie moralne skrupuły. W nadziei ratowania czy
          choćby tylko przedłużenia swojego życia, gotowi sa popełnic wtedy każdą podłość.

          Przypuszczam, że gdyby grupę ludzi z jakiegokolwiek innego narodu postawić w
          analogicznej sytuacji, to w takiej grupie też znaleźliby się chętni do
          współpracy z katem.

          Żadnego innego narodu jednak nie potraktowano w taki sam sposób, jak Żydów
          • gini Re: No ale o czym to ma niby świadczyć? 16.03.04, 10:06
            cs137 napisał:

            > Dla mnie te fakty są jedynie jeszcze jednym potwierdzeniem znanej od
            tysiącleci
            >
            > prawdy. Takiej, mianowicie, że jeśli postawić pewną ludzką społeczność w
            > obliczu śmiertelnego zagrożenia, to w pewnej liczbie tych ludzi instynkt
            > samozachowawczy stłumi wszelkie moralne skrupuły. W nadziei ratowania czy
            > choćby tylko przedłużenia swojego życia, gotowi sa popełnic wtedy każdą
            podłość
            > .
            >
            > Przypuszczam, że gdyby grupę ludzi z jakiegokolwiek innego narodu postawić w
            > analogicznej sytuacji, to w takiej grupie też znaleźliby się chętni do
            > współpracy z katem.
            >
            > Żadnego innego narodu jednak nie potraktowano w taki sam sposób, jak Żydów
            • Gość: Wstyd Poziom argumentow IP: *.iFiber.telenet-ops.be 16.03.04, 12:34
              Poziom agrumentow antysemitki gini jest zenujacy tak pod wzgledem moralnym jak
              i intelektualnym. Probuje ona wykorzystywac opinie zydowskich historykow czy
              swiadkow wydarzen przeciw samym Zydow w podobny sposob jak hitlerowcy
              wykorzystywali strach Zydow aby ich zwrocic przeciw swym braciom. Jest ogolnie
              znanym faktem ze Judenraty "wspolpracujac" z Niemcami nie robily tego z walsnej
              woli a ich celem bylo uratowanie jak najwiekszej liczby Zydow nawet za cene
              poslania ich czesci na smierc. Swietnie ilustruje to sytuacja w Getcie
              warszawskim gdzie czesc czlonkow rady popelnila samobojstwo widzac, ze ich
              starania, "wspolpraca" prowadzi do nikad, ze nie da sie uchronic od zaglady
              nawet drobnej czesci ludnosci Getta. Ze wzgeldu na gre pozorow jaka Niemcy
              prowadzili zorientowali sie jednak za pozno. Podobnie bylo w innych gettach,
              nawet w ludzkim, ktorego przewodniczacy zostal uduszony golymi rekami przez
              ludzi z Sonderkomando zanim jeszcze wszedl do komory gazowej w Oswiecimiu.
              Tylko ktos bez jakichkolwiek uczuc i podstaw moralnych moze kwalifikowac te
              postawy jako kolaboracje porownwalna z ta jaka prowadzili Polacy, Francuzi czy
              Ukraincy. Pewnie wedlug gini wiezniowie z Auschwitz duszacy przewodniczacego
              ludzkiej rady tez kolaborowali z Hitlerowcami.
              W przeciwienstwie do nich Polacy wydajacy i maltretujacy Zydow nie polepszali
              swojej sytuacji. W olbrzymiej wiekszosci ich zachowanie nie wynikalo z
              zagrozenia zycia. Po prostu postanowili pozbyc sie Zydow, gdy nadeszla do tego
              dogodna sytuacja. Wyzywanie sie na Zydach wynikalo z ich kultury, tradycji,
              glebokiego przekonania. Nie mieli poczucia, ze robia cos zlego. Nie byl to
              wybor mniejszego zla, gdyz nie byli przed takim wyborem stawiani. Oni sie sami
              tam postawili i wybierali "dobro" czyli pozbycie sie Zydow. O tych gorliwych
              postawach swiadcza raporty niektorych komandantow SS, ze ludnosc polska nawet
              zbyt gorliwie i przez to zbyt chaotycznie pomaga w przesladowaniu Zydow.
              Ogolnie podkreslaja oni zawsze bardzo pozytywny klimat dla przeprowadzenia
              zaglady, nawet bardziej pozytywny niz w samych Niemczech. Dlatego tez wszyscy
              Zydzi niemieccy zostali przetransportowani do Polski i tam zgladzeni. Zabijanie
              niemieckojezycznych, zaasymilowancy Zydow napotykalo na opor u samych zolnierzy
              niemieckich, cos co nie wystepowalo w akcjach na terenach wschodnich.
              "Przestepstwo" pomagania Zydom bylo w GG jednym z najmniej rozpowszechnionych.
              Liczba ukaranych za nie osob nie siega nawet 2500 w ciagu pieciu lat. Dobrze by
              bylo zeby taki poziom przestepczosci mozna osiagnac w innych kategoriach np.
              kradziezy wegla, za ktore pod okupacja tez grozila kara smierci.
              • tees1 czarno na bialym 16.03.04, 18:13
                Gość portalu: Wstyd napisał(a):

                > kolaboracje porownwalna z ta jaka prowadzili Polacy, Francuzi czy
                > Ukraincy.

                Oto jest stan umyslu osobnika "Wstyd".

                Lub zimna prowokacja funcjonariusza "Wstyd", jak to juz na tym watku pisano.

                Adminie, koncz Wasc, wstydu oszczedz temu Forum.
              • gini Re: Poziom argumentow 16.03.04, 18:24
                Gość portalu: Wstyd napisał(a):

                > Poziom agrumentow antysemitki gini jest zenujacy tak pod wzgledem moralnym
                jak
                > i intelektualnym.
                A miej moze pretensje do Zydow, ja przedstawiam tylko ich wspomnienia i ich
                oceny.

                Probuje ona wykorzystywac opinie zydowskich historykow czy
                > swiadkow wydarzen przeciw samym Zydow w podobny sposob jak hitlerowcy
                > wykorzystywali strach Zydow aby ich zwrocic przeciw swym braciom. Jest
                ogolnie
                > znanym faktem ze Judenraty "wspolpracujac" z Niemcami nie robily tego z
                walsnej
                >
                > woli a ich celem bylo uratowanie jak najwiekszej liczby Zydow nawet za cene
                > poslania ich czesci na smierc.

                To samo mozesz napisac o Qisligu , to samo o Studnickim, o innych kolaborantach.


                Swietnie ilustruje to sytuacja w Getcie
                > warszawskim gdzie czesc czlonkow rady popelnila samobojstwo widzac, ze ich
                > starania, "wspolpraca" prowadzi do nikad, ze nie da sie uchronic od zaglady
                > nawet drobnej czesci ludnosci Getta. Ze wzgeldu na gre pozorow jaka Niemcy
                > prowadzili zorientowali sie jednak za pozno.
                Ale wczesniej mysleli, ze sie uda,przeciez pierwszymi wiezniami Auchwutz byli
                Polacy...

                Podobnie bylo w innych gettach,
                > nawet w ludzkim, ktorego przewodniczacy zostal uduszony golymi rekami przez
                > ludzi z Sonderkomando zanim jeszcze wszedl do komory gazowej w Oswiecimiu.

                A cvo bylo za nimzostal uduszony?Co sie dzialo z jego rozkazow wczsniej w
                lodzkim gettcie.

                > Tylko ktos bez jakichkolwiek uczuc i podstaw moralnych moze kwalifikowac te
                > postawy jako kolaboracje porownwalna z ta jaka prowadzili Polacy, Francuzi
                czy
                > Ukraincy.
                *

                Wiemy, wiemy, narod wybrany, to narod wybrany.


                Pewnie wedlug gini wiezniowie z Auschwitz duszacy przewodniczacego
                > ludzkiej rady tez kolaborowali z Hitlerowcami.

                Dlaczego nie udusili go wczesniej, to jest dla mnie tajemnica.

                > W przeciwienstwie do nich Polacy wydajacy i maltretujacy Zydow nie
                polepszali
                > swojej sytuacji. W olbrzymiej wiekszosci ich zachowanie nie wynikalo z
                > zagrozenia zycia. Po prostu postanowili pozbyc sie Zydow, gdy nadeszla do
                tego
                > dogodna sytuacja.

                A Zydzi maltretujacy Zysow czym sie roznili od Polakow maltretujacych Zydow.


                Wyzywanie sie na Zydach wynikalo z ich kultury, tradycji,
                > glebokiego przekonania. Nie mieli poczucia, ze robia cos zlego. Nie byl to
                > wybor mniejszego zla, gdyz nie byli przed takim wyborem stawiani. Oni sie
                sami
                > tam postawili i wybierali "dobro" czyli pozbycie sie Zydow.

                Co ty nie powiesz to tzn zydowski policjant prowadzac swoja zone i corke na
                smierc tez byl postawiony przed jalims wyborem.No i wybral mniejsze zlo.
                Pozbyl sie dwoch Zydowek.


                O tych gorliwych
                > postawach swiadcza raporty niektorych komandantow SS, ze ludnosc polska nawet
                > zbyt gorliwie i przez to zbyt chaotycznie pomaga w przesladowaniu Zydow.
                > Ogolnie podkreslaja oni zawsze bardzo pozytywny klimat dla przeprowadzenia
                > zaglady, nawet bardziej pozytywny niz w samych Niemczech.

                Ta masz racje calkowita w Niemczech Zydzi wspomagali Hitlera.

                Dlatego tez wszyscy
                > Zydzi niemieccy zostali przetransportowani do Polski i tam zgladzeni.
                Pewnie, ze nie, 150000 Zydow walczylo w hitlerowskiej armii

                Zabijanie
                >
                > niemieckojezycznych, zaasymilowancy Zydow napotykalo na opor u samych
                zolnierzy
                >
                > niemieckich, cos co nie wystepowalo w akcjach na terenach wschodnich.
                > "Przestepstwo" pomagania Zydom bylo w GG jednym z najmniej
                rozpowszechnionych.
                > Liczba ukaranych za nie osob nie siega nawet 2500 w ciagu pieciu lat.

                Doprawdy?Daj jakies zrodlo na jakim sie opierasz bo ja mam inne.

                Dobrze by
                >
                > bylo zeby taki poziom przestepczosci mozna osiagnac w innych kategoriach np.
                > kradziezy wegla, za ktore pod okupacja tez grozila kara smierci.
                Ilu ludzi uratowal Schindler ; ktorego tak wychwalasz?
        • pan.scan Czy możesz mi powiedzieć 16.03.04, 12:17
          na czym opierasz swą jakże autorytatywną wiedzę n/t judenratów - czy na
          wyimkach z internetu (cytując fragment "Eichmanna w Jerozolimie" za JR Nowakiem)
          czy też na opracowaniach historyków i pamiętnikach świadków?
          • pan.scan Pani na Brukselce - czekam na info.nt 16.03.04, 17:44
            • gini Re: Pani na Brukselce - czekam na info.nt 16.03.04, 18:01
              No juz podrzucilam.A podrzucilam i wczesniej lacznie ze stronami zydowskich
              autorow,ktorych cytowalam, nie cytowalam nigdzie Nowaka, specjalnie dla Ciebie
              bo wiem, ze nie lubisz.
              Pani na Brukseli pozdrawia pana na Grodzisku.
              • pan.scan No dobrze 16.03.04, 18:25
                Najsłynniejsza żydowska ...tej ponurej historii (...)"
                (podkr.J(erzy).R(yszard).N(owak).) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie", Kraków
                1987, s. 151).

                Uległość Judenratów ...." (H. Arendt:op. cit., s. 151).

                JRN to nie Nowak?
                -----
                • pan.scan -----------------------Belgijska hucpiaro 16.03.04, 19:21
                  kłamstwa, kłamstewka, półprawdy, oszustwa, jazgot - jak Lepper. Taka Twoja
                  wiedza jak i Twoje żródła.
                  Do magla.

                  www.geocities.com/jedwabne/jedwabne_a_zbrodnie_na_kresach_8.htm
                  gini napisała:

                  "nie cytowalam nigdzie Nowaka"
                  ----------
                  pan.scan napisał:

                  > Najsłynniejsza żydowska ...tej ponurej historii (...)"
                  (podkr.J(erzy).R(yszard).N(owak).) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie", Kraków
                  1987, s. 151).
                  Uległość Judenratów ...." (H. Arendt:op. cit., s. 151). JRN to nie Nowak?
                  -----
                  • gini Re:Hucpiarzu z Grodziska 17.03.04, 08:05
                    pan.scan napisał:

                    > kłamstwa, kłamstewka, półprawdy, oszustwa, jazgot - jak Lepper. Taka Twoja
                    > wiedza jak i Twoje żródła.
                    > Do magla.
                    >
                    > www.geocities.com/jedwabne/jedwabne_a_zbrodnie_na_kresach_8.htm
                    > gini napisała:
                    >
                    > "nie cytowalam nigdzie Nowaka"
                    > ----------
                    > pan.scan napisał:
                    >
                    > > Najsłynniejsza żydowska ...tej ponurej historii (...)"
                    > (podkr.J(erzy).R(yszard).N(owak).) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie",
                    Kraków
                    > 1987, s. 151).
                    > Uległość Judenratów ...." (H. Arendt:op. cit., s. 151). JRN to nie Nowak?
                    > -----
                    • gini Re:Hucpiarzu z Grodziska 17.03.04, 08:13
                      Dalej twierdzi, ze w Polsce byl ze dwa razey, polskiego nauczyl sie od
                      dziadka , wiec wlasciwie nigdy kontaktu z jezykiem, nie mial , ale pisze bardzo
                      dobrze, lepiej niz nie jedna osoba z Polski.
                      Wiec o co mu chodzi o prowokacje i o nic wiecej, albo Zyd nienawidzacy Polakow,
                      albo antysemita.
                      Kazdy jego post to oskarzenie, obraza itd...
                      Sam napisales mu "spieprzaj dziadu " Ale bialej goraczki dostajesz gdy napisze
                      sie cos o kolaboracji zydowskiej.Taka jest prawda, i tego nie zmienisz zebys
                      nie wiem jak podskakiwal, ublizal, prostaku i sie zloscil.A Nowak jest takim
                      samym historykiem jak Twoj zaklamany Gross.
                      Tylko, ze jak jest iles tam watkow, plujacych na to co polskie to jest ok,
                      pisanie o polskiej kolaboracji jest w porzadku pisanie o zydowskiej to juz
                      antysemityzm.
                      Od prawdy nie uciekniesz, wsrod Zydow tez byli kolaboranci .
                      Tyle, ze ja nie zakladam o tym watkow, nie oskarzam Wszystkich Zydow o
                      kolaboracje jak to czynia rozne wstydy i Grosy w stosunku do Polakow .
                      • gini Re:Hucpiarzu z Grodziska 17.03.04, 08:31
                        Musze wyjsc teraz,n odpisze Ci pozniej na reszte.Przejrzyj jeszcze raz posty
                        tego wstyda, zastanow sie czy nie usprawiedliwiasz zwyklego prowokatora,
                        smieszne by bylo gdybys popieral antysemite, co sobie siedzi i sie smieje z
                        Ciebie.
                • gini Re: No dobrze 17.03.04, 08:14
                  pan.scan napisał:

                  > Najsłynniejsza żydowska ...tej ponurej historii (...)"
                  > (podkr.J(erzy).R(yszard).N(owak).) (H. Arendt: "Eichmann w Jerozolimie",
                  Kraków
                  >
                  > 1987, s. 151).
                  >
                  > Uległość Judenratów ...." (H. Arendt:op. cit., s. 151).
                  >
                  > JRN to nie Nowak?
                  > -----
          • gini Re: Czy możesz mi powiedzieć 16.03.04, 17:58
            pan.scan napisał:

            > na czym opierasz swą jakże autorytatywną wiedzę n/t judenratów - czy na
            > wyimkach z internetu (cytując fragment "Eichmanna w Jerozolimie" za JR
            Nowakiem
            > )
            > czy też na opracowaniach historyków i pamiętnikach świadków?
    • cs137 Gini i "Wstyd": warci jesteście siebie nawzajem. 16.03.04, 19:36
      Każde z Was to nic innego jak tylko naczynie wypełnione po brzegi jadem
      nienawiści.

      Gini odkąd tu jestem na Forum, to wychodzi z siebie, by udowodnić, jak
      straszliwie wrednym narodem są Żydzi.

      Pan "Wstyd" w tym wątku wychodzi z siebie, by udowodnić, ja straszliwie wrednym
      narodem sa Polacy.

      Warci jesteście siebie nawzajem oboje.
      • Gość: Scan ---------Z jedna uwagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 20:02
        "Wstyd" - mimo oskarżeń względem Polaków dyskwalifikujących go jako rozmówce -
        ma prawo nie wiedzieć jak było naprawdę. Ma prawo patrzeć na Zagładę dokonywaną
        w Polsce przez krzywe, ale indywidualne zwierciadło swego dziadka. Wstyd - jako
        nauczyciel nie ma prawa odmawiać poznania prawdy, więcej - ma obowiązek ją
        znać. A jest ona w ogólności diametralnie inna niż ta, znana jemu z doświadczeń
        rodzinnych.

        Na usprawiedliwienie "Wstyda" może być też to, że jest to jego prawdopodobnie
        pierwszy wątek i zapewne jedna z pierwszych wizyt na Forum. Jeżeli spotyka się
        z takimi osobnikami jak Gini - nie mogę mu się dziwić, że prawdy (tej
        prawdziwej) - w wydaniu choćby Eresa - nie chce poznać. Prawda nie dociera
        przez jazgot kłotliwej, pewnej siebie baby.

        Na zakończenie fragment listu z czerwca 1963 Gershona Scholema do H. Arendt,
        człowieka, który przeżył Zagładę - wybitnego naukowca, profesora historii Uniw.
        Hebrajskiego w Jerozolimie, znawcy mistyki i "duszy żydowskiej" w odpowiedzi
        na "Eichmanna w Jerozolimie":

        ..."Czytałem o tych sprawach nie mniej od Ciebie, a wciąż brak mi pewności;
        Twoja wszakże analiza nie przekonuje mnie wcale, że Twoja pewność opiera się
        na solidniejszych podstawach niż mój brak pewności".....
        • gini Re: Hucpiarz broni hucpiarza 17.03.04, 13:09
          Gość portalu: Scan napisał(a):

          > "Wstyd" - mimo oskarżeń względem Polaków dyskwalifikujących go jako rozmówce -
          > ma prawo nie wiedzieć jak było naprawdę. Ma prawo patrzeć na Zagładę
          dokonywaną
          >
          > w Polsce przez krzywe, ale indywidualne zwierciadło swego dziadka. Wstyd -
          jako
          >
          > nauczyciel nie ma prawa odmawiać poznania prawdy, więcej - ma obowiązek ją
          > znać. A jest ona w ogólności diametralnie inna niż ta, znana jemu z
          doświadczeń
          >
          > rodzinnych.

          Widzisz hucpiarzu, wstyd jawi sie tu jako czlowiek inteligentwny i
          wyksztalcony, wiec powinien znac historie z kilku zrodel nie tylko z jednego,
          dla niego poblazliwy jestes bardzo, "on ma prawo nie wiedziec"



          > Na usprawiedliwienie "Wstyda" może być też to, że jest to jego prawdopodobnie
          > pierwszy wątek i zapewne jedna z pierwszych wizyt na Forum. Jeżeli spotyka
          się
          > z takimi osobnikami jak Gini - nie mogę mu się dziwić, że prawdy (tej
          > prawdziwej) - w wydaniu choćby Eresa - nie chce poznać. Prawda nie dociera
          > przez jazgot kłotliwej, pewnej siebie baby.

          Widzisz hucpiarzu bo tobie jak i wstydowi taka jednostronna prawda pasuje,
          innej do wiadomosci hucpiarze przyjac nie chca, choc chwala sie, ze czytaja
          pamietniki, ale cytat podany chocby bez komentarza wywoluje wscieklosc, do
          Ciebie wstydow i innych prawda o kolaboracji i haniebnych postawach NIEKTORYCH
          Zydow dotrzec nie chce, znasz ja ale chcesz ja ukryc, dlatego kazdy cytat
          wywoluje u ciebie hucpiarzu wsciekla furie.
          Reagujesz wsciekle, chamskimi obelgami, tylko powiedz co antysemickiego jest w
          moich postach?
          Prawda o policji zydowskiej, to jest antysemityzm wg ciebie?


          >
          > Na zakończenie fragment listu z czerwca 1963 Gershona Scholema do H. Arendt,
          > człowieka, który przeżył Zagładę - wybitnego naukowca, profesora historii
          Uniw.
          >
          > Hebrajskiego w Jerozolimie, znawcy mistyki i "duszy żydowskiej" w odpowiedzi
          > na "Eichmanna w Jerozolimie":
          >
          > ..."Czytałem o tych sprawach nie mniej od Ciebie, a wciąż brak mi pewności;
          > Twoja wszakże analiza nie przekonuje mnie wcale, że Twoja pewność opiera się
          > na solidniejszych podstawach niż mój brak pewności".....


          A moze sie wysilisz, i na podstawie tych wszystkich ksiazek co to przeczytales,
          byli Zydzi kolaborujacy z Niemcamli czy tez nie?
          Jasno i krotko.
          Tak jak ja .
          Owszem czesc Polakow kolaborowala z Niemcami.Nigdzie ale to nigdzie nie
          twierdzilam, ze takich nie bylo, jak tez nigdzie nie zakladam hucpiarskich
          watkow oskarzajacych o cokolwiek Wszystkich Zydow, jak zrobil to pan wstyd, jak
          robi to pan Palnic i wielu innych.
          To jest nic innego jak spychanie odpowiedzialnosci na Polakow, wybielanie
          Niemcow i zapominanie o tym, posrod Zydow tez byly jednostki podle czyli jest
          to zwykle falszowanie historii.
      • gini Re: Ceesiek oszczerca 17.03.04, 08:17
        cs137 napisał:

        > Każde z Was to nic innego jak tylko naczynie wypełnione po brzegi jadem
        > nienawiści.
        >
        > Gini odkąd tu jestem na Forum, to wychodzi z siebie, by udowodnić, jak
        > straszliwie wrednym narodem są Żydzi.
        >
        > Pan "Wstyd" w tym wątku wychodzi z siebie, by udowodnić, ja straszliwie
        wrednym
        >
        > narodem sa Polacy.
        >
        > Warci jesteście siebie nawzajem oboje.

        Widzisz swinio 137 nie ma jadu nigdzie w moich postach, sa suche cytaty, tyle,
        ze niewygodne dla niektorych, bo wola prawdy gloszone przez roznych wstydow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka