hardy1
14.08.10, 12:22
Społeczeństwo obywatelskie a społeczeństwo plemienne...jaka
jest różnica?
Obywatele w dzisiejszych państwach są różnych narodowości,
przekonań, światopoglądu, nawyków kulturowych - różni ich bardzo
wiele. Co ich łączy? Formalne obywatelstwo. Coś jeszcze? W ogromnej
większości poczucie przynależności państwowej...ale tu zaczynają się
schody. Jeżeli w państwie są duże grupy które czują się wyalienowane
z życia, które widzą że ich sposób życia i pogląd na świat
powoli "odchodzą w przeszłość" - to mamy wtedy takie zdarzenia jak z
krzyżem pod Pałacem Prezydenckim. To są właśnie grupy które jeszcze
myślą plemiennie a nie po obywatelsku : "tylko my mamy rację.
Kto nie z nami ten jest wrogiem do zniszczenia a nie współobywatelem
który ma prawo do swoich poglądów". Dla takich "grup plemiennych
w państwie" drugi człowiek nie ma prawa do innych poglądów, nie
jest (u nas) "prawdziwym Polakiem".
Te grupy plemienne są coraz mniejsze ale bardzo głośne. Mogą dzięki
temu zaistnieć w mediach...co widzą i wykorzystują (dla mediów to
gratka w "sezonie ogórkowym". Powódź - zbyt oklepane. Pokazać
jak "walczą o krzyż" - o! to jest news!). Wreszcie czują się
docenieni, "pokazują nas, jestem w gazecie!".
A państwo obywatelskie jak powinno postępować w takich wypadkach?
Obywatele są różni ale równi wobec prawa. Władze więc
powinny postąpić zgodnie z prawem - bez patrzenia się na krzyki i
manifestacyjną pobożność (od której nawet kler się odciął...bardzo
późno ale jednak) doprowadzić do przestrzegania prawa. W pierwszym
dniu po końcu żałoby władze państwowe powinny spowodować
przeniesienia tego krzyża do kościoła, na cmentarz czy inne ustalone
miejsce. Inaczej było z góry wiadome że oszołomi z "grup
plemiennych" będa się wzajemnie nakręcać.
O niewywiązanie się z zadań państwa mam pretensje do władz. Jak nie
ma siły państwa aby wymusić przestrzeganie prawa to jest bezradność
i anarchia...a to bardzo zły przykład dla innych.