Dodaj do ulubionych

Czarne chmury nad Bolkiem

26.08.10, 12:59

,,Wyrok w sprawie, którą Lech Wałęsa wytoczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu,
zapadł już 17 sierpnia. Jednak sąd postanowił odroczyć jego ogłoszenie do 31
sierpnia do godziny 15. W tym czasie zakończone już zostaną uroczystości
rocznicowe wydarzeń z sierpnia 1980 r.
(-)
Na niekorzyść Wałęsy świadczą zeznania trzech świadków – zaznacza.
Chodzi o zeznania dwóch historyków – dr. Sławomira Cenckiewicza (współautora
książki „SB a Lech Wałęsa”wink i dr. Henryka Kuli, oraz zeznania funkcjonariusza
SB Janusza Stachowiaka.
Ten ostatni jest oficerem, który prowadził dokumentację TW „Bolka”. Przed
sądem zeznał, że pod tym pseudonimem był zarejestrowany Lech Wałęsa.
Stwierdził, że z dokumentów wynikało, iż Wałęsa był uważany za wartościowego
tajnego współpracownika, który odbywał liczne spotkania z funkcjonariuszami
SB, udzielał informacji, które podpisywał pseudonimem, oraz że był sowicie
wynagradzany. ‘’

www.rp.pl/artykul/526789-O--Bolku--w-rocznice-Sierpnia--80.html
(artykuł Z Rzepy, GW jakoś niespecjalnie zainteresowana tematem)

Za parę dni się okaże, czy nasz Nikodem Dyzma II, potomek rzymskiego cesarza
Walensa, mędrzec Europy, ambasador Polski w świecie, miał wreszcie proces z
prawdziwego zdarzenia, czy była to tylko farsa, jak w przypadku Sądu
Lustracyjnego, a zwolennicy zamiatania śmieci pod dywan znów odetchną z ulgą,
że ocalili legendę.

Zastanawiam się, czy sąd raczył spytać pupila ekipy rządzącej
- dlaczego zwrócił mocno zdekompletowaną teczkę Bolka (jaki sens miała
kradzież ,,fałszywek’’?) i gdzie upłynnił 2,5 tys. stron tajnych dokumentów
na mikrofilmach, które ,,wypożyczył’’
- jak to się stało, że w czasach jego prezydentury kluczowe stanowiska w UOP
objęli byli funkcjonariusze SB
- dlaczego w nocy z 5 na 6 czerwca 1992r. ekipa Milczanowskiego w asyście
żołnierzy z MSW , niczym w filmie sensacyjnym wkroczyła do budynku UOP i
przejęła wszystkie akta, dotyczące agenturalnej działalności Wałęsy w latach
1970-76 i dlaczego pracowników, którzy domagali się zinwentaryzowania
dokumentów w obecności przedstawicieli sejmu, natychmiast zwolniono

Obserwuj wątek
    • kecawa Re: Czarne chmury nad Bolkiem 26.08.10, 13:06
      Autorytety już piszą,że tak naprawdę mówili i myśleli inaczej niż to się nam wydaje.
      • hasz0 2010-1970=[40 lat]/2010-1980=[30 lat]<czaskłamania 26.08.10, 13:57
        ........czy nie za DŁUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUGO?
        • hasz0 obrońców ZAkłaMaNiA za dupy! bo kłamią nadal 26.08.10, 13:59

          - >.....patrz NA ILU JUŻ KŁAMSTWACH

          i JAK DALEKO.......zajechali!
          • hasz0 Oj Wy!.......mołczycie? fałszu swego nie bronicie? 26.08.10, 15:53

            latami sie zapluwaliscie.........a piq w czasie zmasowanych ataków
            werbalnych prasy a i OCZYWIŚCIE niewerbalnych rządu o mało co UJ
            żeśwa nie utracili- również WTEDY prywatną wojnę herbową mi był
            wytoczył.
            • rycho7 Nigdy wiecej pislamu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.10, 16:27
              hasz0 napisał:

              > prywatną wojnę herbową mi był wytoczył.

              Ktos ujawnil Twoj herb bez Twojej zgody? Ta metoda Walesy nie pograzysz.

              Jestescie absolutnymi popaprancami. Zebym ja odwieczny przeciwnik Walesy musia
              sie bronic przed Waszymi metodami?

              Nigdy wiecej pislamu!
    • rycho7 styropianowe lamanie prawa 26.08.10, 16:23
      ewa8a napisała:

      > dlaczego zwrócił mocno zdekompletowaną teczkę Bolka
      > gdzie upłynnił 2,5 tys. stron tajnych
      > przejęła wszystkie akta
      > pracowników, którzy domagali się zinwentaryzowania dokumentów w
      > obecności przedstawicieli sejmu, natychmiast zwolniono

      Styropian oczadza pierdzac.
    • parostatek Re: Jewcia moze uda mi sie tu .... 26.08.10, 17:56
      ....troche wytlumaczyc nie kumatym forumowiczom ze wspolpraca i
      wspolpraca to byly dosc odrebne sprawy.
      1.Ze Walesa, Jurczyk czy tez inni podpisali wspolprace z SB to nie
      jest znow tak tragiczne.Po prostu bali sie o swoje rodziny bo SB
      zostawialo delikwenta w spokoju tylko
      a)nieznani sprawcy usilowali mu zgwalcic zone/
      corke
      b)pobili mu w klatce schodowej syna(mimo podania numeru
      rejestracyjnego samochodu ktorym sie zabrali z miejsca pobicia
      sprawcow nie znaleziono)
      c)niespodziewane manko w kasie sklepu/kasie urzedu w ktorej pracowal
      czlonek rodziny itd.
      W wiekszosci wypadkow ludzie ktorzy podpisali takie zobowiazania
      przed 1980 rokiem w czasie "SOLIDARNOSCI" zglaszali to osobom
      zaufanym w Zarzadach Regionu czy tez na zakladzie pracy.
      Co innego jak za donoszenie brali korzysci majatkowe to juz byli
      wieprze!
      Ci ktorzy glosili swe kontakty z SB mozna ich bylo nazwac za ludzi
      pelnie oddanych sprawie "SOLIDARNOSCI".Do czasow STRAJKOW ludzie ci
      zyli pod ciezkim bierzmem odpowiedzialnosci wzgledem rodziny i
      kolegow.Ci ktorzy sie nie zetkneli "z smetnymi panami SB" nie maja
      prawa oceniac ze im to sie przytrafic nie moglo.
      Czas internowania?!Walesa osobno w dosyc luksusowych
      warunkach,odciety od zaplecza swietnie nadawal sie na pranie mozgu i
      przygotowanie do "obyrtnego stolu".
      Jest to system stosowany nie tylko z Walesa ale przypomnijmy sobie
      Soloznicyna czy Nelsona Mandele czy obecnie bedaca w areszcie domowym
      Aung San Suu Kyl w Birmie gdzie gdzie starym obyczajem dyktatorow
      zostaje przygotowywana do ogniwa "zgody" miedzy dyktatorami a
      spoleczenstwem.Jest to metoda stara jak swiat.
      Juz w 1982 w czasie przesluchan nie kryto sie z tym ze "solidarnosc"
      powstanie ale pod egida SB.Narybek do tej nowej "solidarnosci" to
      byli "opozycjonisci" ktorzy za garnuszeki lury dali sie kupic
      przy "Obskurnym Stole" w Magdalence.Moze bardziej interesujaca jest
      tez sprawa emigracji politycznej posolidarnosciowej, ale to moze jak
      kogos to interesuje.
      • rycho7 ale ja musze byc cesarzem 26.08.10, 18:08
        parostatek napisał:

        > ....troche wytlumaczyc nie kumatym forumowiczom ze wspolpraca i
        > wspolpraca to byly dosc odrebne sprawy.

        Zgodnie z pislamska slowosraczka jedynie ja moge o tym decydowac.

        > (mimo podania numeru rejestracyjnego samochodu ktorym sie zabrali
        > z miejsca pobicia sprawcow nie znaleziono)

        Bond mial numery obrotowe. Wiec o jakich numerach Ty piszesz?

        > Narybek do tej nowej "solidarnosci" to byli "opozycjonisci" ktorzy
        > za garnuszeki lury dali sie kupic przy "Obskurnym Stole" w
        > Magdalence.

        Tezy ineresujace. Masz do wyboru. 1. KOR powolali eks-ubecy. 2. Esbecy
        spenetrowali KOR do cna. 3. Moczulski nie dostal awansu na generala.
        • parostatek Re: ale ja musze byc cesarzem 26.08.10, 18:36
          Tezy ineresujace. Masz do wyboru. 1. KOR powolali eks-ubecy. 2.
          Esbecy
          > spenetrowali KOR do cna. 3. Moczulski nie dostal awansu na
          generala.
          A ty juz dlugo zasiadasz na tym forum z przekazem do czubkow?
          • gini parostatek jak juz zmieniasz nicka 26.08.10, 19:02
            To styl zmien troche.
          • rycho7 dopiero jakies 8 lat 26.08.10, 20:22
            parostatek napisał:

            > A ty juz dlugo zasiadasz na tym forum z przekazem do czubkow?

            Ciesze sie, ze moja komunikatywnosc trafia do Ciebie. Cwiczenie czyni mistrza.
      • ewa8a Re: Jewcia moze uda mi sie tu .... 26.08.10, 19:40
        parostatek napisał:

        > ....troche wytlumaczyc nie kumatym forumowiczom ze wspolpraca i
        > wspolpraca to byly dosc odrebne sprawy.


        Taa…. Kumaci wiedzą, że Bolek nie chciał, ale musiał. Słowa uznania
        dla kumatych, że kumają, iż Wałęsa mógł być Bolkiem. Kumaci jeszcze
        inaczej w ogóle nie dopuszczają do siebie tej myśli.

        • hasz0 nikt z "S" go źle nie osądza przed 1992 26.08.10, 20:11

        • parostatek Re: Jewcia moze uda mi sie tu .... 26.08.10, 22:13
          Taa…. Kumaci wiedzą, że Bolek nie chciał, ale musiał. Słowa uznania
          > dla kumatych, że kumają, iż Wałęsa mógł być Bolkiem. Kumaci
          jeszcze
          > inaczej w ogóle nie dopuszczają do siebie tej myśli.

          Jezeli bral kase za kapowanie i do okraglego stolu podchodzil z
          falszywa karta to jego obraz jest pelny falszu.
          Nie on jeden zagrywal karta cierpiacego solidarucha tylko ja za nich
          wstydzic sie nie musze.
    • snajper55 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 26.08.10, 19:10
      ewa8a napisała:

      > Za parę dni się okaże, czy nasz Nikodem Dyzma II, potomek rzymskiego cesarza
      > Walensa, mędrzec Europy, ambasador Polski w świecie, miał wreszcie proces z
      > prawdziwego zdarzenia, czy była to tylko farsa, jak w przypadku Sądu
      > Lustracyjnego, a zwolennicy zamiatania śmieci pod dywan znów odetchną z ulgą,
      > że ocalili legendę.

      Jak widzę procesy z prawdizwego zdarzenia to dal Ciebie takie, w któych
      skazywani są ci, któych nie lubimy. A te, w których nie są skazywani to farsa.
      Mam więc nadzieję, że Jarosław Kaczyński będzie miał proces z prawdziwego
      zdarzenia i zostanie skazany na długoletni wyrok.

      S.
      • gini Re: Czarne chmury nad Bolkiem 26.08.10, 19:12
        Smieszne, snajper zglupial calkowicie, wzial Ewe za zwolenniczke
        Kaczynskiego.
        Bolek zrezygnowal z wyjazdu do Szczecina, widac cos czuje pismo
        nosem.
      • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 26.08.10, 19:37

        snajper55 napisał:

        > Jak widzę procesy z prawdizwego zdarzenia to dal Ciebie takie, w
        któych skazywani są ci, któych nie lubimy. A te, w których nie są
        skazywani to farsa.

        Nie Snajperze. Proces z prawdziwego zdarzenia wg mnie polega na
        wnikliwym zbadaniu sprawy. Wyrok sądu lustracyjnego powstał na
        podstawie lakonicznego stwierdzenia, że nie ma dokumentów,
        potwierdzających winę, bez wnikania co też się z tymi dokumentami
        stało, bez przesłuchania świadków itd. To wstyd, że materiał
        dowodowy zgromadzili historycy – autorzy książki. Dlatego też
        działalność sądu nazywam farsą.


        > Mam więc nadzieję, że Jarosław Kaczyński będzie miał proces z
        prawdziwego zdarzenia i zostanie skazany na długoletni wyrok.


        Nie wiem jaki związek ma mój wątek z Kaczyńskim. Czyżbyś sądził, że
        przeciwnicy Wałęsy są z automatu zwolennikami Kaczyńskiego i liczysz
        na to, że natychmiast rzucą się go bronić ?
        O taką naiwność Ciebie akurat nie posądzałam.

        • rycho7 sad w pijanym widzie 26.08.10, 20:51
          ewa8a napisała:

          > Proces z prawdziwego zdarzenia wg mnie polega na
          > wnikliwym zbadaniu sprawy.

          Ewo, jest cos takiego jak spoleczny podzial pracy. Wnikliwe badanie jest
          zadaniem prokuratora (nazwanego wtedy klamliwie rzecznikiem interesu
          publicznego). Sad orzekl na podstawie braku dowodow przedstawonych przez
          pislamistow.

          > To wstyd, że materiał dowodowy zgromadzili historycy

          Bedzie wstydem jak sad nie odrzuci "dowodow" historykow. Oni nawet sie nie
          pofatygowali o licencje detektywow. Czy Ty wiesz co ja slyszalem po pijaku od
          nienaocznych "swiadkow"?
        • snajper55 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 26.08.10, 23:26
          ewa8a napisała:

          >
          > snajper55 napisał:
          >
          > > Jak widzę procesy z prawdizwego zdarzenia to dal Ciebie takie, w
          > któych skazywani są ci, któych nie lubimy. A te, w których nie są
          > skazywani to farsa.
          >
          > Nie Snajperze. Proces z prawdziwego zdarzenia wg mnie polega na
          > wnikliwym zbadaniu sprawy. Wyrok sądu lustracyjnego powstał na
          > podstawie lakonicznego stwierdzenia, że nie ma dokumentów,
          > potwierdzających winę, bez wnikania co też się z tymi dokumentami
          > stało, bez przesłuchania świadków itd. To wstyd, że materiał
          > dowodowy zgromadzili historycy – autorzy książki. Dlatego też
          > działalność sądu nazywam farsą.

          Napisałaś co innego więcej. Ty oceniasz sąd po wyroku. Skaże - proces z
          prawdziwego zdarzenia. Nie skaże - farsa. Niezależnie jak proces wyglądał, ilu
          świadków przesłuchano.

          > > Mam więc nadzieję, że Jarosław Kaczyński będzie miał proces z
          > prawdziwego zdarzenia i zostanie skazany na długoletni wyrok.
          >
          > Nie wiem jaki związek ma mój wątek z Kaczyńskim. Czyżbyś sądził, że
          > przeciwnicy Wałęsy są z automatu zwolennikami Kaczyńskiego i liczysz
          > na to, że natychmiast rzucą się go bronić ?
          > O taką naiwność Ciebie akurat nie posądzałam.

          Ależ skądże, wcale tak nie sądzę. Jedynie zastosowałem wygodną zasadę: kogo nie
          lubię, temu wyrok. A że Kaczyńskiego nie lubię... smile

          S.
          • hasz0 ____owoce zdradzają korzenie drzewa/n 26.08.10, 23:38
            • hasz0 Sld, P0, Uw, TW, WSI SB uważa inaczej niż S z 1980 26.08.10, 23:48
              Gwiazda Walentynowicz Wyszkowski Morawiecki i wielu innych.

              Porównaj z głosem b. PZPR
              www.nowywyszkowiak.pl/169/1703/drodzy_bracia_lokalni_quottalibowiequot.html

              CytatW piątek popołudniu warszawski Ratusz opublikował scenariusze
              uroczystości rocznicowych, jakie będą odbywać się w Warszawie w
              sobotę (31 lipca), niedzielę (1 sierpnia) oraz czwartek (5
              sierpnia). Wśród nich zapowiedź sobotniego spotkania Powstańców
              Warszawskich z Prezydentem elektem Rzeczypospolitej Polskiej
              Bronisławem Komorowskim i Prezydent m.st. Warszawy Hanną Gronkiewicz-
              Waltz w Muzeum Powstania Warszawskiego o godzinie 13:30. Jak wiemy
              Bronisława Komorowskiego nie było na uroczystościach w MPW. -
              czytamy na stronie www.hgw-watch.pl. Urzędnicy Ratusza w sobotę
              podmienili scenariusz uroczystości zamieniając je na „Spotkanie
              Powstańców Warszawskich z Marszałkiem Sejmu RP Grzegorzem Schetyna i
              Prezydent m.st. Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz. Widać mało
              staranne przerabianie dokumentu po niedokończonym z

              daniu "Wręczenie przez Marszałka Sejmu - pisze autor wpisów na
              www.hgw-watch.pl. Tymczasem "Super Express" doniósł, że "w sobotę
              prezydent elekt sprosił znajomych i wyprawił swojej żonie Annie
              huczne imieniny". "Sam zakasał rękawy i od rana nadzorował
              przygotowania do imprezy. Wynosił ławki i stoły, przycinał krzewy,
              rozkładał talerze. Wspierał go dzielnie były szef TVP Jan Dworak,
              który wziął na swoje barki najbardziej odpowiedzialne zadanie, czyli
              dostarczenie na stoły alkoholu. Tuż przed imprezą prezydent elekt
              wsiadł do swojego 38-letniego radzieckiego UAZ-a i pojechał
              ochłodzić się w pobliskim jeziorze. Potem niczym młodzieniaszek
              zabawiał gości, tańczył i wznosił toasty za pierwszą damę"
          • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:07
            snajper55 napisał:
            > Napisałaś co innego więcej. Ty oceniasz sąd po wyroku. Skaże - proces z
            prawdziwego zdarzenia. Nie skaże - farsa. Niezależnie jak proces wyglądał, ilu
            świadków przesłuchano.

            Gdzie napisałam co innego ? Co ? Jak oceniam wyrok sądu napisałam, zwięźle i
            czytelnie, niemożliwe, żebyś nie zrozumiał, powtarzać nie ma sensu.
            Sąd lustracyjny nie przesłuchał ANI JEDNEGO ESBEKA, prowadzącego sprawę Bolka.

            > Jedynie zastosowałem wygodną zasadę: kogo nie
            lubię, temu wyrok. A że Kaczyńskiego nie lubię

            Jak na razie chyba nie ma powodu, by stawiać Kaczyńskiego przed sądem, jak
            sobie na to zapracuje, to jak najbardziej. Lubienie tu nie ma nic do rzeczy.
            Wałęsa awansował do rangi postaci historycznej – niestety, kmiot tam też czasami
            się prześlizgnie, nie ma na to rady, a jeśli już się tam znalazł, to mamy prawo
            do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, związanych z jego osobą.
            • rycho7 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:19
              ewa8a napisała:

              > Sąd lustracyjny nie przesłuchał ANI JEDNEGO ESBEKA, prowadzącego sprawę Bolka.

              Czy prokurator wystapil o przesluchanie takowych swiadkow? O ile pamietam to
              wtedy uznawano za niegodnie przesluchiwanie ich klamliwosci.

              Sad nie dostal listy esbekow, z ktorej moglby sobie kogos wybrac losowo.

              > Jak na razie chyba nie ma powodu, by stawiać Kaczyńskiego przed sądem

              Powodow jest nadmiar. Ale wystarczy unicestwienie polaczkolandii w wyniku jego
              dzialan.

              > Wałęsa awansował do rangi postaci historycznej

              Pluj sobie sama w brode.
              • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:30
                Sam więc widzisz, jak nierzetelnie było prowadzone śledztwo. Jedynym dowodem
                niewinności był brak stosownych dokumentów, bo te zostały zawłaszczone przez
                lustrowanego.

                > Pluj sobie sama w brode.

                Nie mam powodu. W żaden sposób się do tego nie przyczyniam. W brodę niech sobie
                plują korowcy, że ich wybór padł na tego właśnie osobnika. A wystarczyło
                zagłębić się nieco w życiorys. Absolwent Zasadniczej Szkoły Zawodowej dla
                Młodzieży Trudnej nie rokuje najlepiej.

                • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:36
                  Ech, zapomniałam dodać, że była to szkoła tzw. specjalna.
                • snajper55 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 13:37
                  ewa8a napisała:

                  > Sam więc widzisz, jak nierzetelnie było prowadzone śledztwo. Jedynym dowodem
                  > niewinności był brak stosownych dokumentów, bo te zostały zawłaszczone przez
                  > lustrowanego.

                  A od kiedy to niewinność trzeba udowadniać ???

                  S.
                  • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 28.08.10, 14:06
                    Od zawsze, ilekroć padnie podejrzenie o winie.
                    • snajper55 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 29.08.10, 20:36
                      ewa8a napisała:

                      > Od zawsze, ilekroć padnie podejrzenie o winie.

                      Może tak jest u jakichś dzikusów. W mojej cywilizacji to winę trzeba udowodnić.

                      S.
                      • gini Re: Czarne chmury nad Bolkiem 29.08.10, 20:55
                        snajper55 napisał:

                        > ewa8a napisała:
                        >
                        > > Od zawsze, ilekroć padnie podejrzenie o winie.
                        >
                        > Może tak jest u jakichś dzikusów. W mojej cywilizacji to winę
                        trzeba udowodnić.
                        >
                        > S.

                        A co ta twoja cywilizacja udowodnila Kaczynskim?
                        • hasz0 patrjotism im nie nrawitsja!bo nie mjeżdunarodnyj! 30.08.10, 09:46

            • snajper55 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:35
              ewa8a napisała:

              > Gdzie napisałam co innego ? Co ? Jak oceniam wyrok sądu napisałam, zwięźle i
              > czytelnie, niemożliwe, żebyś nie zrozumiał, powtarzać nie ma sensu.
              > Sąd lustracyjny nie przesłuchał ANI JEDNEGO ESBEKA, prowadzącego
              > sprawę Bolka.

              Ale ja piszę na temat tego, co napisałaś o obecnym procesie a nie o procesie
              lustracyjnym. To obecny proces oceniałaś jedynie według tego, jaki wyrok
              zapadnie. Skaże Wałęsę - porządny proces, nie skarze - farsa.

              > > Jedynie zastosowałem wygodną zasadę: kogo nie
              > lubię, temu wyrok. A że Kaczyńskiego nie lubię
              >
              > Jak na razie chyba nie ma powodu, by stawiać Kaczyńskiego przed sądem, jak
              > sobie na to zapracuje, to jak najbardziej. Lubienie tu nie ma nic do rzeczy.
              > Wałęsa awansował do rangi postaci historycznej – niestety, kmiot tam też
              > czasami
              > się prześlizgnie, nie ma na to rady, a jeśli już się tam znalazł, to mamy prawo
              > do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, związanych z jego osobą.

              Ależ Ty nie chcesz wyjaśniać wątpliwości, gdyż wątpliwości nie masz. Ty żądasz
              wyroku skazującego niezależnie jakie fakty sąd ustali.

              S.
              • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:58
                Proces ten będzie farsą jeśli nie wyjaśni się istotnych rzeczy,
                głównie sprawy podprowadzonych dokumentów i nie wyciągnie z tego
                faktu żadnych wniosków, czyli po staremu.

                > Ależ Ty nie chcesz wyjaśniać wątpliwości, gdyż wątpliwości nie
                masz. Ty żądasz wyroku skazującego niezależnie jakie fakty sąd
                ustali.

                Gdzie ja tego żądam i jak sobie to w ogóle wyobrażasz ? Wałęsa do
                więzienia ? Ja żądam dojścia do prawdy, a nie omijania bokiem rzeczy
                niewygodnych.
                • snajper55 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 12:09
                  ewa8a napisała:

                  > Proces ten będzie farsą jeśli nie wyjaśni się istotnych rzeczy,
                  > głównie sprawy podprowadzonych dokumentów i nie wyciągnie z tego
                  > faktu żadnych wniosków, czyli po staremu.

                  Dlaczego piszesz "będzie" ? Proces już się zakończył. Za kilka dni dowiesz się
                  jedynie o wyroku. Pisząc, że za kilka dni okaże się czy proces był farsą
                  uzależniasz ocenę procesu jedynie od tego, jaki wyrok wyda.

                  S.
                  • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 28.08.10, 14:14
                    Piszę w czasie przyszłym wlaśnie dlatego, że nie znam wyniku, to tak
                    jakby jeszcze trwał. Jaki był, to dopiero się okaże. Jeszcze raz,
                    chyba ostatni o farsie – ocenę uzależniam od tego, na czym skupił
                    się sąd, czy przeanalizowano wszystkie fakty, na które zwrócił uwagę
                    Cenckiewicz, czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie partyzanckich
                    działań Wałęsy, czy wnikliwie przebadano sprawę, czy tylko skupiono
                    się na braku namacalnych dowodów w postaci konkretnych dokumentów.


                • rycho7 Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 12:11
                  ewa8a napisała:

                  > Proces ten będzie farsą jeśli nie wyjaśni się istotnych rzeczy,
                  > głównie sprawy podprowadzonych dokumentów

                  Sad dziala w zakresie aktu oskarzenia. Czy zawiera on przestepstwa przeciwko
                  dokumentom? Czy one sie nie przedawnily? Czy oskarzyciel moze byc strona w tym
                  zakresie?

                  Twoj blad percepcji polega na tym, ze nie interesuje Cie procedowanie sadu, jego
                  legalnosc.

                  Twoja percepcja wyraznie widzi stronniczosc sadu. Po on jest po stronie prawa.
        • palnick Re: Czarne chmury nad Bolkiem 26.08.10, 23:44

          Ewuniu,
          Jestem ciekaw co powie sąd, choć jak słusznie zakładasz wyrok nie
          może być dla niego pozytywny (przesunięcie ogłoszenia).
          Dziwi mnie tylko to przesunięcie do czasu zakończenia obchodów
          solidarnościowych - sąd nie powinien kierować się takimi
          przesłankami.
          pozdrawiam serdecznie,
          P.
          • ewa8a Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 11:13
            To przesunięcie ogłoszenia wyroku jest wprawdzie zastanawiające i niesie promyk
            nadziei, ale nie bardzo wierzę, by wyrok był niekorzystny dla Wałęsy. Byłoby to
            podważenie autorytetu sądu lustracyjnego, tego kolegom po fachu się nie robi.
            Elity polityczne byłyby sfrustrowane, opinia światowa zdegustowana i … co dalej
            z tym fantem zrobić ? Człowiek ma nawet lotnisko swojego imienia, a tu taka kupa
            na dywanie ….
            Nie, nie, dla dobra ogółu należy iść w zaparte i robić dobrą minę.
            A wiejski obszczymurek będzie wciąż chodził w aureoli, rozdęty do granic
            niemożliwości.
            • rycho7 czy ten ostatni? 27.08.10, 11:28
              ewa8a napisała:

              > A wiejski obszczymurek będzie wciąż chodził w aureoli

              Ja nie mam problemu. Nie zmieniam o nim zdania od 30 lat.

              Zastanawialem sie nad jego fenomenem i stwierdzilem, ze najlepiej pasuje do
              niego sygnaturka Borsuka, ta o tym jak Lenin belkocze od rzeczy.

              Trybuni ludowi musza mowic potoczyscie i z przekonaniem. Sens nie ma znaczenia,
              bo nikt nie szuka sensu.

              SB mialo dostatecznie wielu agentow aby panowac nad ta cala "spontanicznoscia".
              Poluzowanie pozwala na prawidlowe typowanie delikwentow do aresztowan.
              Popaprancow takich jak gnojarek prawidlowo oceniono.
              • ewa8a Re: czy ten ostatni? 27.08.10, 11:44

                Fenomen Wałęsy trafnie roszyfrował ziemkiewicz w artykule
                ,,Wałęsa - cwaniak narodowy'' :

                ,,Znajduję w książce Zyzaka potwierdzenie tezy, którą głoszę od dość
                dawna - że Wałęsa był nie tyle herosem, co niewiarygodnym
                cwaniakiem, który ze swym niezwykłym talentem do wcielania się w
                różne postacie potrafił okpić i rzesze prostych ludzi, przemawiając
                do nich z Matką Boską w klapie, i współpracowników z podziemia, i
                esbeków, którym obiecywał współpracę, a potem ich kołował.

                Paradoksem historii jest to, że tylko taki cwaniaczek i krętacz,
                napędzany niewiarygodną megalomanią i pychą (zachowało się nagranie
                z podsłuchu, na którym przewodniczący "Solidarności" tłumaczy bratu,
                że ich ród wywodzi się od rzymskich cesarzy) mógł odegrać taką rolę,
                jaką odegrał. Gdyby Wałęsa był taki, jakiego chce się go dziś
                widzieć, gdyby choć trochę przypominał Alfę z zapomnianej,
                hagiograficznej sztuki Sławomira Mrożka - to by go SB zamordowała
                tak jak Tadeusza Szczepańskiego.''
                • rycho7 blad percepcji, widzisz co chcesz 27.08.10, 12:07
                  ewa8a napisała:

                  > zachowało się nagranie z podsłuchu, na którym przewodniczący "Solidarności"
                  tłumaczy bratu

                  Pamietam to nagranie. Po jego opublikowaniu natychmiast okrzyknieto, ze to
                  esbecka falszywka. Mnie jest wszystko jedno czy to falszywka. Dla mnie
                  najbardziej istotne jest to jak ciemny lud kupuje produkt jakiego oczekuje.

                  21 postulatow to byl stek bzdur. Cala otoczka takze. 10 milionow chcialo bardzo,
                  a wyszlo jak zwykle. No i teraz szuka sie kozlow ofiarnych. No bo przeciez
                  naiwniaczki nigdy nie wezma winy na siebie.

                  Ja w trakcie czytania 21 postulatow wiedzialem to co do innych dociera powoli po
                  30 latach. Bylo za malo szynki bo bylo za malo wegetarian. I nie chodzi tu o gre
                  slow lecz o sens dbania o swoje zdrowie. Za komuny przynajmniej trul nas mniej
                  przemysl spozywczy.
                • snajper55 Re: czy ten ostatni? 27.08.10, 12:52
                  ewa8a napisała:

                  > zachowało się nagranie z podsłuchu, na którym przewodniczący
                  > "Solidarności" tłumaczy bratu, że ich ród wywodzi się od rzymskich
                  > cesarzy

                  "25 lat temu władze PRL podjęły próbę kompromitacji Lecha Wałęsy w kraju i za
                  granicą. SB spreparowała i rozpowszechniała taśmę z nagraniem rozmowy przywódcy
                  Solidarności z bratem."

                  www.polskatimes.pl/opinie/forumautorow/20025,rozmowa-braci-walesow,id,t.html

                  S.
                  • palnick Re: czy ten ostatni? 28.08.10, 00:41
                    snajper55 napisał:

                    "25 lat temu władze PRL podjęły próbę kompromitacji Lecha Wałęsy w
                    kraju i za granicą.
                    --------
                    Kpisz, czy o drogę pytasz? Przecież ten wzorcowy idiota
                    kompromitował się zawsze sam. Koncertowo. Trwa to do dziś. Twój idol
                    Adam Szechter rzygał na niego strumieniami.
                    • snajper55 Re: czy ten ostatni? 28.08.10, 01:40
                      palnick napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > "25 lat temu władze PRL podjęły próbę kompromitacji Lecha Wałęsy w
                      > kraju i za granicą.
                      > --------
                      > Kpisz, czy o drogę pytasz? Przecież ten wzorcowy idiota
                      > kompromitował się zawsze sam. Koncertowo. Trwa to do dziś.

                      Trzeba to było towarzyszom wytłumaczyć. Nie chcieli cię słuchać ?

                      > Twój idol Adam Szechter rzygał na niego strumieniami.

                      Nie znam nikogo takiego.

                      S.
                  • ewa8a Re: czy ten ostatni? 28.08.10, 14:04
                    Być może była to próba kompromitacji (czy ktoś, kto chełpił się, że
                    w życiu przeczytał jedną książkę mógł wiedzieć o istnieniu jakiegoś
                    cesarza ?), ale wyszedł z tego całkiem zgrabny żart, oddający w
                    pełni wielkość umysłu Wałęsy.
                    Z drugiej strony, czy warto go ośmieszać, skoro – tu przyznam rację
                    Palnickowi – on sam najlepiej to robi.
                    • snajper55 Re: czy ten ostatni? 29.08.10, 03:55
                      ewa8a napisała:

                      > Być może była to próba kompromitacji (czy ktoś, kto chełpił się, że
                      > w życiu przeczytał jedną książkę mógł wiedzieć o istnieniu jakiegoś
                      > cesarza ?)

                      No widzisz, wystarczy logicznie pomyśleć. Według mnie nie miał prawa wiedzieć. wink

                      > ale wyszedł z tego całkiem zgrabny żart, oddający w
                      > pełni wielkość umysłu Wałęsy.

                      Mnie fałszerstwa nie śmieszą. A już na pewno nie takie, które są używane jako
                      poważny argument w dyskusjach.

                      > Z drugiej strony, czy warto go ośmieszać, skoro – tu przyznam rację
                      > Palnickowi – on sam najlepiej to robi.

                      E tam. Los (przypadek, Bób) postawił go w takim a nie innym miejscu i swoją rolę
                      spełnił. Kto inny pewnie zrobił by co innego, ale czy efekty byłyby też by nas
                      zadowoliły ? Jakoś ani Kaczyńscy, ani inni genetyczni patrioci na pierwszą linię
                      wtedy się nie pchali.

                      A po prezydenturze Kaczyńskiego nie pisz mi o ośmieszaniu się. Lechowi K. długo
                      nikt nie dorówna. Kto siada na dwóch krzesłach ?

                      S.
    • polski_francuz Skok przez plot czy wypadek w podrozy sluzbowej 27.08.10, 14:38
      Walesa jest postacia historyczna i jedynym zyjacym Polakiem o wymiarze uniwersalnym. Obnazanie jego normalnosci, bo jest On zwyczajnym robotnikiem po zawodowce, niczego polskiej racji stanu nie przyniesie.

      Podobnie mozna obnazyc Mieszka, Wladyslawa Jagielle, Jozefa Pilsudskiego. Kazdy z tych wielkich byl tez malym. tez nosil pantofle. Tez klamal, albo sluchal slowikow siedzac godzinami na sraczu.

      Mysle, ze duza "zasluge" w rozwalaniu mitu Walesy maja Kaczynscy. Poznal i ocenil ich dobrze na poczatku wspolpracy. I ci msciwoje nie zapomnieli mu tego napuszczajac kogo sie da na Bolka. Jarek zadal decydujacy cios zalatwiajac Wawel dla swego brata. Watpliwe bowiem czy Walesa tam skonczy.

      Ktos tu slusznie pisze o znajmosci tamtych czasow. Latwo sie zapomina, ze panstwo bylo wowczas totalitarne i moglo zrobic delikwentowi co chcialo bez zadnego echa w prasie czy na forach. Bohaterowie ruchu oporu pewnie istnieli ale, ani nie mieli zadnego znaczenia, ani sie w niczym nie przyczynili do zmian w Polsce.

      Rycho sie znow wymadrza, ze wszystko widzial, wszystko zrozumial juz 30 lat temu. Ja pamietam wracalem w sierpniu z Grecji i w autobusie czytalem Trybune (chyba) z 21 postulatami i mi szczeka tak opadla, ze mnie kolana do dzis bola. Pamietam tez film Robotnicy, ktory ogladalismy w sali Walbrzyskiej z innym pracownikami Politechniki ze wzruszeniem.

      Proponowalbym sadom polskim, zeby sie zajely zlodziejami kruszywa na autostradzie Lodz Warszawa. I zeby sie odwalily od Walesy wreszcie.

      A wszytskowiedzacym i wszystkorozumiejacym przypominam, ze narod potrzebuje symboli. I, jak dla mnie, skok przez plot do strajkujacej ma o wiele bardziej historyczny wymiar niz smiertelny wypadek podczas podrozy sluzbowej.

      PF
      • rycho7 PF manipulujesz kwantyfikatorami 27.08.10, 17:45
        polski_francuz napisał:

        > Rycho sie znow wymadrza, ze wszystko widzial, wszystko zrozumial
        > juz 30 lat temu

        Otoz nie jestem bogiem abym WSZYSTKO widzial wtedy lub teraz.

        Ja napisalem wyraznie, ze dotyczylo to 21 postulatow. Ja Ci sie zechce to mozesz
        obecnie je poczytac. Sa skonstruowane (celowo? - KOR) tak aby byly ze soba
        sprzeczne, teoretycznie ekonomicznie niemozliwe do spelnienia. Dlatego do dzis
        nie zostaly spelnione. Ja to zauwazylem po przeczytaniu pierwszych czterech, bo
        konstrukcja polega na tym aby jawne sprzecznosci nie sasiadowaly ze soba. Typowe
        judzenie - szkola Komandosow.

        > narod potrzebuje symboli.

        Niech zre krzyz spod palacu.
        • polski_francuz Celowo? 27.08.10, 23:42
          Wczuj sie w sytuacje. Masz jedyna szanse by cos napisac i zeby to cos bylo
          rewolucyjne. Pisali te postulaty chyba w stoczni, Langego ksiazki (ekonomia) nie
          wzieli ani Tatarkiewicza (logika) tez nie.

          I cos rewolucyjnego stworzyli.

          Pamietasz postulaty Lutra z drzwi katedry w Witemberdze? Kto by je sprawdzal na
          logike?

          PF
          • rycho7 leworucja wywolana przez Ochrane 28.08.10, 06:42
            polski_francuz napisał:

            > I cos rewolucyjnego stworzyli.

            Sluzby specjalne maja luksusowa sytuacje gdy przeciwnicy pisza bzdury i sa
            ekstremistami. Wtedy latwo ich skompromitowac. Do dzis wiekszosc uwaza Stan
            Wojenny za mniejsze zlo. Lacznie z tymi 10 milionami, ktore wolaly miec co do
            gara wlozyc od wolnosci od papu.

            > Pamietasz postulaty Lutra z drzwi katedry w Witemberdze? Kto by je
            > sprawdzal na logike?

            Otoz wyobraz sobie, ze calkiem niedawno sprobowalem te postulaty przeczytac.
            Uzylec nieadekwatnego przykladu. Luter byl naukowcem i jego tezy mialy charakter
            religijny. Ja ich na logike nie moglem sprawdzac bo ich nie rozumialem.
            Wiekszosc byla bardziej hermetyczna niz anioly na lebku szpilki.

            Dla mnie do dzis nie jest jasna rola Komandosow w KOR i opozycji. Czyli dzieci i
            rodzicow z UB. Na ile byla to walka o wladze wsrod czlonkow i bylych czlonkow PZPR.
            • polski_francuz Ciocia PFa 28.08.10, 10:42
              mu juz to mowila w 1981, w pelni leworucji solidarniosciowej. Mialem tez kolege
              ze studiow na technologii, ktory stal sie szefem regionu S. w Koszalinie.

              S.p. ciocia mowila o walce jedenj frakcji PZPR z druga. Zas moj kolega,
              twierdzil, ze widzial jak ochrana sie stopniowo wpieprza z ich agentami do
              komitetow.

              Powiedzmy, ze ochrana sie jeszcze w sierpniu nie miala czasu w pelni zalapac. I
              dla wielu ludzi leworucja to byla prawdziwa rewolucja. I zaden warchol z
              Zoliborza im jej nie odbierze.

              Z czasem wszystko sie pomieszalo i bezpieka miala wplyw na wydarzenia, bez
              watpienia.

              Co do Lutra: widzisz drzewa a nie widzisz lasu. Mnie chodzi o rewolucyjny
              charakter list. A ty sprawdzasz, czy przecinki sa tam gdzie by powinny:
              typisch deutsch...

              Pozdro

              PF
              • rycho7 Re: Ciocia PFa 28.08.10, 18:40
                polski_francuz napisał:

                > Mnie chodzi o rewolucyjny charakter list.

                Tu pelna zgoda. Dzieku trudowi aktywistow ZMP zlikwidowano analfabetyzm i robol
                mogl i napisac i przeczytac.

                Walesa juz w czasach swej szkoly specjalnej pisal rewolucyjne rzeczy, a w kazdym
                raze takie ktorych ja nie potrafilem i nie potrafie zrozumiec. Moje typowo
                niemieckie tempactwo faktycznie polega na tym, ze bezczelnie probuje rozumiec.
                To sprawia, ze zazwyczaj jestem po niewlasciwej stonie cekaemu, pociagam za
                spust lub wrecz rozkazuje to robic. Nie jest mi dane zwyciezac w i wraz ze
                stosem trupow.

                > czy przecinki sa tam gdzie by powinny

                Licze na Ciebie, ze w ogole (pomijajac interpunkcje, ortografie, gramatyke i
                inne przejawy formy) wyjasnisz mi glebie tez Lutra. Oczywiscie chodzi o tezy
                jako takie a nie korzysci praktyczne jakie odniesli ksiazeta niemieccy
                zmieniajac kierunek przeplywu podatkow. To niestety typowo po niemiecku rozumiem
                natychmiast.

                > mu juz to mowila w 1981

                Ciekawostka, ze wspolczesnie mowi to Hasz, traumujac, ze kk tak malo na tym zarobil.

                > Powiedzmy, ze ochrana sie jeszcze w sierpniu nie miala czasu w pelni zalapac.

                Slowo daje, ze nie wiem. Nie wiem, czy ten, ktory odkreca srube, aby upuscic
                pary traci kontrole. Cos mi sie obilo o uszy, ze w sierpniu prowadzono masowo i
                intensywnie szkolenia trybunow ludowych sposrod TW selekcjonowanych przez lata.
                No to wlasnie byli ci krzykacze, ktorych pozniej zalogi tak chetnie wybieraly.
                Demokracja to bardzo zly ustroj, ... Ukrywa teczki, w ktorych przywozi wybrancow
                kumitetow.
                • polski_francuz Co sie za tym kryje 28.08.10, 19:10
                  Z jakiejs ksiazki (Lem?) pamietam idee wykrywacza prawdy. Pozwalal on na
                  czytanie mysli co to przez glowe przelatuja. Wlaczasz go, kierujesz na glowe
                  jakiego powaznego polityka i nagle slyszysz " O k..a ale ona ma ladny c..c" smile.

                  I druga uwaga, rodem ze Sztabu Generalnego Reichswehry: zadna wojna nie
                  przebiega zgodnie z przewidywaniami.

                  Konkluzja nawet jesli ochrana podstawila tego czy tamtego, to rewolucja byla. Bo
                  ta mysz: skok przez plot Walesy, urodzila gore.

                  I to o tej gorze pamietamy.

                  PF
                  • gini Re: Co sie za tym kryje 28.08.10, 19:17
                    Ty i wielu innych pamietacie skok Walesy, zapominacie o tym, ze
                    ruch solidarnosci to byly miliony ludzi,bez nich Walesa moglby
                    sobie skakac przez rozne ploty do dzis.


                    polecam do przeczytania i przemyslenia felieton Mazurka z RZEPY,

                    blog.rp.pl/mazurek/2010/08/26/nic-dla-polski-nie-zrobili/
                    Kilka lat temu w Krakowie ktoś rzucił pomysł, by jedną z ulic
                    nazwać imieniem Staszka Pyjasa. Pomysł oczywiście upadł. “A co on
                    dla Polski zrobił? ” – pytał zdumiony i oburzony jeden z radnych.
                    Miał rację. Bo cóż Polsce dali tacy ludzie jak Przemyk czy Pyjas?
                    Nic. Życie tylko.
                    • rycho7 bohaterstwo nalogow 28.08.10, 19:39
                      gini napisała:

                      > Bo cóż Polsce dali tacy ludzie jak Przemyk czy Pyjas?
                      > Nic. Życie tylko.

                      Znam jeszcze paru innych, ktorzy zapili sie na smierc. A jakimi byli patriotami
                      po pol litra.
                      • first.kanalia Re: bohaterstwo nalogow 28.08.10, 19:49
                        Tumanie nie ja napisalam tylko Mazurek, nie widzisz przyglupie
                        roznicy, miedzy tym, ze ktos sie zapalil, a tym, ze kogos zakatowano
                        na smierc.
                        A teraz won grafomanie.
                        • rycho7 Re: bohaterstwo nalogow 29.08.10, 07:57
                          first.kanalia napisała:

                          > Tumanie

                          Dziekuje, ze atakiem da personam przyznajesz mi racje.

                          > roznicy, miedzy tym, ze ktos sie zapalil, a tym, ze kogos zakatowano

                          Widze roznice pomiedzy zapalil a zapil. Nalogowcy czesciej sie zapijaja.

                          Nawalonych kiedys prewencyjnie bito aby nie zarzygali radiowozu lub komendy.
                          Przemyk w relacjach jego przyjaciol nawalony byl czesto. Jak byl slabego zdrowia
                          to mogl nie cpac.

                          > A teraz won grafomanie.

                          Prawda Cie boli. Donies admilicji, ze mnie nie lubisz. Mozez tez do fiskusa lub
                          innek policji politycznej. Mam skorumpowane poglady. Agent Tomek moze mi wlezc w
                          d.pe.
                  • rycho7 idea spiskowej teorii dziejow 28.08.10, 19:36
                    polski_francuz napisał:

                    > Konkluzja nawet jesli ochrana podstawila tego czy tamtego, to rewolucja byla.

                    Spiski istnieja. Ale spiski nie sa w stanie zawrocic logiki dziejow.

                    W zasadzie powinno wystarczyc, ze sluzby specjalne umozliwily rok 1989 z
                    minimalnymi stratami narodu. Zaprzepascily szanse na bohaterstwo 5 sierpnia 1944
                    gdy rozstrzelano 40 tysiecy mieszkancoa warszawskiej Woli. Dlatego nalezy ich karac.

                    Czytalem i sluchalem, ze to KGB od 1970 roku kombinowalo jak rozbroic ta
                    tykajaca bombe. Bo w 1970 roku w Tiblisi rozjechano czolgami tlum demonstrantow.
                    Upojne doswiadczenie.

                    > I to o tej gorze pamietamy.

                    Elbrus?
                    • polski_francuz Re: idea spiskowej teorii dziejow 28.08.10, 20:35
                      "W zasadzie powinno wystarczyc, ze sluzby specjalne umozliwily rok 1989 z
                      minimalnymi stratami narodu"

                      Z naciskiem na minimalne. Zgadzam sie z konkluzjami chociaz nie jestem pewien
                      czy to byly sluzby specjalne czy reka Boska. Raczej to drugie.

                      "Elbrus"

                      Piekna gora? Przyjaciel naszej rodziny i rowiesnik Taty, tez wilniuk, tez
                      akowiec z akcji Burza, pojechal na postdoka w 60/70 latach gdzies w Rosje. I
                      pokazywal nam zdjecia z tej gory, ktora odwiedzal. Wspaniala.

                      PF
                      • rycho7 Re: idea spiskowej teorii dziejow 29.08.10, 08:04
                        polski_francuz napisał:

                        > czy to byly sluzby specjalne czy reka Boska. Raczej to drugie.

                        Bardzo ciekawa psychologicznie odpowiedz. Zbiezna z tym, ze na wojnie nie
                        morduje sie ludzi lecz wrogow. Sluzacy panstwu polskiemu to wrogowie. Tak
                        trzymaj. To pasuje do mojego anarchizmu fatalizmu.
                        • polski_francuz Co poeta chcial przez to powiedziec 29.08.10, 08:44
                          Raczej watpilem w wszechmoc ochrany. Ale jesli to ona faktycznie zredagowala 21
                          postulatow, dala drabine Bolkowi by przeskoczyl plot i wprowadzila stan wojenny
                          tylko dla zmylenia przeciwnika bo sie nie dalo magdalenki od razu wprowadzic,
                          tym lepiej.

                          Interwencje Boska w polskim interesie pozostanie, w moich oczach, na scenie
                          miedzynarodowej. Zaczela sie od wybrania komedianta Ronniego na prezia.
                          Komediant udal udanie, ze Star Wars pozwala laserami na zestrzeliwanie rakiet.
                          Na co gieneralowie rosyjscy sie poddali, wycofali, przy okazji,z Afganistanu i
                          powiedzieli Gorbiemu, zeby oddal Polsze. Na co polska ochrana zorganizowala
                          rozmowy okraglego stolu.

                          Chyba, ze to silny polski wywiad zamanipulowal to wszystko?

                          PF
                          • hasz0 sprowadz. do absurdu nic nie da 29.08.10, 08:46
                            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Walesa-bedzie-swietowal-z-Tuskiem-i-Komorowskim,wid,12613536,wiadomosc.html
                            • polski_francuz Mafia gdanska 29.08.10, 09:06
                              Cholera, szlag mnie trafia, ze to wszystko sie na Gdansku centruje a nie u nas
                              we Wroclawiu(:

                              Pozdro

                              PF
                          • rycho7 wojsko do funkcji policyjnych 29.08.10, 11:09
                            polski_francuz napisał:

                            > Na co gieneralowie rosyjscy sie poddali

                            Podobno rozjezdzanie cywilow czolgami odbija sie na psychice wykonawcow i trafia
                            rykoszetem nawet generalow. Obalali od 1968 i 1970. Pollitrowki na zalosc.

                            > Raczej watpilem w wszechmoc ochrany.

                            To lepiej swiadczy o jej fachowosci i zachowywaniu tajemnicy.

                            Problemem niestety zawsze sa decydenci. Stalin chcial rozstrzelac Sorge jak ten
                            powiadomil go wczesniej o 22 czerwca 1941 roku. Wietrzyl prowokacje.
                            • polski_francuz Kazdy pretekst 29.08.10, 12:08
                              jest dla mnie dobry by byc z Polski i Polakow dumnym.

                              Jesli twierdzisz, ze to wszystko polski wywiad i kontrwywiad zamanipulowal z czystego patriotyzmu, kupuje natychmiast.

                              I przezyje z mniejszymi palpitacjami drugie czy trzecie miejsce Kubicy zamiast naleznego mu obiektywnie pierwszego.

                              Tym bardziej, ze to GP Belgii i Kubicy nie jest pewny czy gini go bedzie popierac...

                              PF
                              • gini Re: Kazdy pretekst 29.08.10, 12:13
                                Czy mozesz to przetlumaczyc na polski?Zaczynasz pisac calkiem jak
                                RychoNie interesuje sie sportem wyroslam.
                                • polski_francuz Analiza poetycka 29.08.10, 12:23
                                  Pierwsza warstwa:

                                  co sie ten Rycho bedzie wymadrzal

                                  Druga warstwa:

                                  cholera glodny jestem a zony jak nie ma tak nie ma

                                  Trzecia, i ostatnia warstwa:

                                  pozartowac se nie mozna, a?

                                  Pozdro

                                  PF
                                  • rycho7 Re: Analiza poetycka Wscieklegokamienia 29.08.10, 14:31
                                    polski_francuz napisał:

                                    > pozartowac se nie mozna, a?

                                    Zrzucajac pijaczka ze schdow w Krakowie. Ubaw po pachy. Do dzis.
                              • rycho7 Re: Kazdy pretekst 29.08.10, 13:56
                                polski_francuz napisał:

                                > Jesli twierdzisz, ze to wszystko polski wywiad i kontrwywiad
                                > zamanipulowal z czystego patriotyzmu, kupuje natychmiast.

                                Kopiesz dolki kwantyfikatorow. "To wszystko" to mogl jedynie Jahwe przed swoim
                                stworzeniem. Potem mial zuzyta energie.

                                Oczywiscie polskie sluzby specjalne w tym uczestniczyly. Co wiecej sluzby te
                                uwazaly sie za patrityczne i dzialajace dla polskiej racji stanu.

                                Nie ludz sie, ze nie bylo przyzwolenia KGB. To oni mieli glowne problemy i pelne
                                gacie.

                                > Tym bardziej, ze to GP Belgii

                                Wspominam te okolice jako przepiekne trasy spacerowe z gorkami. Drzewa w
                                jesiennych barwach to orgia.

                                > naleznego mu obiektywnie pierwszego.

                                Chciejstwo. Pracujesz jako kamieniarz drogowy w naszym domu szatanow.
                                • hasz0 ale...zara..______gdzie sa stocznie i inwestor? 29.08.10, 14:06
                                  gdzie?..cicho wszędzie......głucho wszędzie......

                                  - już wiem CO TO BĘDZIE!
                                  • rycho7 anarchosyndykalistyczny uwiad 29.08.10, 14:27
                                    hasz0 napisał:

                                    > gdzie?

                                    Ucieka przed anarchosyndykalistami Solidarnego ruch.nia.
                                    • hasz0 na Cubę czy na Coreę? 29.08.10, 14:34
                                      niezalezna.pl/blog/show/id/2899
                                      By pokonać potężniejszego militarnie i stosującego podstępną wojnę
                                      propagandową wroga, Jagiełło złamał dotychczasowe kanony polityczne –
                                      sprzymierzył się z czeskimi schizmatykami, ruskimi prawosławnymi i
                                      tatarskimi muzułmanami. Ten ruch jemu zapewnił wspaniałą wiktorię,
                                      której do dziś Niemcy (ale Francja, Anglia, Rosja i Izrael z USA)
                                      nie mogą zapomnieć, a Polsce - otwartą drogę do mocarstwowej pozycji
                                      w tej części Europy. Gdzie potomni popełnili błąd?
                                      • hasz0 ile?? 29.08.10, 14:39


                                        Minister Aleksander Grad i jego zastępca zajmujący się stoczniami
                                        Zdzisław Gawlik wielokrotnie podawali sprzeczne informacje odnośnie
                                        do tego, kto kupił stocznie. Składali obietnice, że tajemnica
                                        zostanie za kilka dni ujawniona, ale gdy te dni mijały, o obietnicy
                                        zapominali. 17 czerwca odbyło się specjalne posiedzenie sejmowej
                                        komisji skarbu państwa, na której posłowie i zaproszeni goście mieli
                                        poznać tajniki transakcji. Nie poznali. Pod koniec posiedzenia poseł
                                        PiS Marek Suski mówił: "Posłowie mają dostęp do informacji tajnych,
                                        nie tych specjalnego znaczenia, lecz zwykłych. Myślę, że w tym
                                        przypadku nie chodzi o informację tajną specjalnego znaczenia, bo
                                        chyba nie jakieś służby kupiły stocznie (...). Trzeba zwołać
                                        zamknięte posiedzenie komisji, na którym pan minister będzie mógł
                                        przekazać informacje, których teraz przedstawić nie może, bo - jak
                                        twierdzi - jest to tajemnica. Karty na stół! Przestańmy się bawić!".


                                        Więcej...
                                        wyborcza.pl/1,76842,6810226,Ile_kosztuja_stoczniowe_sukcesy_ministra_Grada_.html#ixzz3qFnqNRe6


                                        "Sądzę, że już pod koniec grudnia 2010 zakład w Gdyni będzie mógł
                                        dostarczyć pierwsze tankowce LNG".


                                        Więcej...
                                        wyborcza.pl/1,76842,6810226,Ile_kosztuja_stoczniowe_sukcesy_ministra_Grada_.html#ixzz3qFnYr0Fs
                                      • polski_francuz Ostatni Jagiellon 29.08.10, 16:20
                                        nie mial potomka plci meskiej (o ile pamietam).

                                        To byl podstawowy blad.

                                        PF
                                        • hasz0 to Jarosław dlatego jest BE? a Bronek ok? 29.08.10, 16:34
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,13,115873564,115880457,udowadniasz_jak_Zydowki_traktuja_prawde_i_slowo.html?wv.x=2
                                          • hasz0 kamienie (bitumin granit) na szaniec szachrajstwa? 29.08.10, 16:37
                                            ....to efekt "honoru" Kiszczaka i "bohaterstwa" Jaruzelskiego?
                                • polski_francuz Player 29.08.10, 16:10
                                  powiedzmy, ze sluzby mogly by player w tamtej grze. Jak, i pewnie, w kazdej
                                  wiekszej politycznej.

                                  GP Belgii byl w Ardenach? Bylem i ja tam. Wiosna 2008 roku ale tylko przejazdem.

                                  Nie mowilem, ze Kubice pozbawiono zasluzonego zwyciestwa. Znow to chlerne
                                  imperium nas wyrolowalo...

                                  PF
                                  • hasz0 to nie tak! roluje nas lenistwo umysłowe 29.08.10, 16:19
                                    jeżeli np. komuna gnoiła Wałęsę
                                    a po "siekierce" Michnik z etosem i salonem rzygali
                                    na Wałęsę i Jarosława K.
                                    a teraz wszyscy razem cuzamen
                                    rzyają srają i sikają na JK
                                    to
                                    jak nieleniwy umysłowo
                                    to wyjaśni?

                                    Potrafisz wyróżnic i odróznic niezmienną postawę JK?
                                • polski_francuz Jest czas 29.08.10, 16:22
                                  "kamieniarz drogowy w naszym domu"

                                  Trümmerfrauen i jest czas kamieniarzy budujacych autostrady.

                                  PF
                                  • gini Re: Walesa zmeczony, 29.08.10, 17:21
                                    www.rp.pl/artykul/2,528542-Walesa-przeprasza-za-nieobecnosc.html

                                    Smieszne, nic nie robi przeciez, odpoczac mogl po
                                    uroczystosciach....
            • polski_francuz Zydowskie ambicje a msciwoje 28.08.10, 10:59
              "Dla mnie do dzis nie jest jasna rola Komandosow w KOR i opozycji."

              Taka sama jak rola Trockiego u wiekszowikow i Joschki Fischera w tworzeniu
              zielonych. Ambitni jak nie dojda po lewej do dojda po prawej do wladzy. Rzadza
              juz gorzej niz zdobywaja wladze, bo przy dobrym rzadzeniu trzeba by strategia
              byla lepsza niz taktyka.

              Pocieszmy ich jednak, ze 100 % Polacy jak Kaczynscy w rzadzaniu tak sklocaja
              narod, ze trzeba bedzie z 20 lat na uspokojenie natrojow. I nastroje sie
              uspokoja dopiero, jak mlodszy Kaczynski opusci Wawel. Jesli nie opusci, to slad
              msciwoi zostanie w Polsce na najblizszych 100 lat.

              PF
              • gini Re: Zydowskie ambicje a msciwoje 28.08.10, 11:59
                Pocieszmy ich jednak, ze 100 % Polacy jak Kaczynscy w rzadzaniu
                tak sklocaja
                narod, ze trzeba bedzie z 20 lat na uspokojenie natrojow. I
                nastroje sie
                uspokoja dopiero, jak mlodszy Kaczynski opusci Wawel. Jesli nie
                opusci, to slad
                msciwoi zostanie w Polsce na najblizszych 100 lat.


                Naturalnie francuz powtarza mysli wyczytane u Michnika .
                Kaczynscy nie sklocaja narodu, jest demokracja i kazdy glosuje na
                kogo chce, nie ma nigdzie na swiecie, narodu, ktory mysli
                jednomyslnie, chocby w takiej Francji,tez ludzie glosuja na
                roznych politykow, kazdy ma inny program.
                Tyle, ze widac francuzowi marza sie rzady, jednej slusznej partii.
                A w Polsce sa jakies zamieszki?Az dwadziescia lat trzeba na
                uspokojenie nastrojow?
                A dlaczego ma opuscic Wawel?Na Wawelu nie mieszkasz, pochowac cie
                tez raczej nie pochowaja, wiec gdzie problem?
                Cywilizowani ludzie zostawiaja zmarlych w spokoju, tylko hieny
                cmentarne nie szanuja grobow.
                Tyle, ze nie ,ktorym daleko by uznac ich za cywilizowanych.
                • polski_francuz Nu gini 28.08.10, 12:18
                  jakiego Michnika znowu? Poczytaj se bogobojna Rzepe:

                  www.rp.pl/artykul/528110-Niesiolowski--Szkodnik-to-Kaczynski---a-nie-Palikot.html
                  PF
                  • gini Re: Nu gini 28.08.10, 12:24
                    polski_francuz napisał:

                    > jakiego Michnika znowu? Poczytaj se bogobojna Rzepe:
                    >
                    > www.rp.pl/artykul/528110-Niesiolowski--Szkodnik-to-Kaczynski---a-nie-Palikot.html
                    > PF

                    Tyle, ze to jest akurat wywiad z Niesiolowskim Z PO,nie
                    zauwazyles?
                    Jedyne co przyznales to, ze nie myslisz samodzielnie powtarzasz to
                    co wyczytasz w gazetach, tym razem jak sie okazalo, powtorzyles
                    zlote mysli, jednego z najgorszych chamow w polityce polskiej,
                    pana Niesiolowskiego, ktory skacze z partii do partii oby tylko
                    utrzymac sie przy zlobie.
                    • gini Stefek mucholap 28.08.10, 12:27
                      ziałalność polityczna od 1989 [edytuj]
                      Był współzałożycielem ZChN, od początku zasiadając w jego
                      władzach naczelnych. W sejmie kontraktowym wspólnie z Markiem
                      Jurkiem i Janem Łopuszańskim współtworzył charakterystyczny
                      wizerunek tej partii. Wystąpił ze Zjednoczenia w 2001, w tym samym
                      roku krótko związany był z Przymierzem Prawicy[2]. W 2003 wraz ze
                      Zbigniewem Romaszewskim i Janem Rulewskim współtworzył ugrupowanie
                      Suwerenność-Praca-Sprawiedliwość.
                      Był posłem trzech kadencji: w latach 1989–1991 (w Sejmie
                      kontraktowym), 1991–1993 (w Sejmie I kadencji) i 1997–2001 z
                      ramienia Klubu Parlamentarnego AWS (w Sejmie III kadencji był
                      przewodniczącym zespołu chrześcijańsko-narodowego w ramach klubu
                      parlamentarnego AWS, skupiającego posłów i senatorów ZChN). W 2001
                      kandydował ponownie na posła z poparciem Ruchu Społecznego AWS,
                      jednak Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy nie uzyskała mandatów w
                      Sejmie.
                      W 2005 został senatorem z ramienia Platformy Obywatelskiej. Klub
                      PO zgłaszał jego kandydaturę na wicemarszałka Senatu, została
                      odrzucona w tajnym głosowaniu[3].
                      W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz czwarty uzyskał mandat
                      poselski, otrzymując w okręgu lubuskim 69 385 głosów. 6 listopada
                      2007 został wybrany wicemarszałkiem Sejmu, otrzymując 292 głosy
                      poparcia przy 158 głosach sprzeciwu[4], 8 lipca 2010 po rezygnacji
                      Bronisława Komorowskiego z funkcji marszałka Sejmu jako najstarszy
                      członek prezydium Sejmu przejął jego regulaminowe obowiązki
                      marszałka Sejmu do czasu wyboru następcy – Grzegorza Schetyny.
                      Został przewodniczącym Polsko-Tajwańskiego Zespołu
                      Parlamentarnego[5].
                    • polski_francuz Budowanie konsensusu 28.08.10, 12:42
                      jest zmudne. I trzeba bylo dopiero ostatniego oszustwa wyborcow popelnionego
                      przez Kaczyslawa by i najbardziej ostrozni ujrzeli jego prawdziwa twarz.

                      Mysle tu o picerkim udawaniu zgodliwego meza stanu. Maska spadla tuz po wyborach.

                      I tak GW, Rzepa, FAZ i wielu innych, w tym i ja, zaczynaja myslec dosc podobnie.

                      Nawiasem mowiec, stosujesz metody Kaczyslawa. Jak ci sie czyjes poglady nie
                      podobaja to atakujesz te osobe.

                      A trzeba atakowac poglady. Dyskusja polega na ATAKOWANIU POGLADOW.

                      PF
                      • gini Re: Budowanie konsensusu 28.08.10, 13:22
                        polski_francuz napisał:

                        > jest zmudne. I trzeba bylo dopiero ostatniego oszustwa wyborcow
                        popelnionego
                        > przez Kaczyslawa by i najbardziej ostrozni ujrzeli jego
                        prawdziwa twarz.

                        A o czym piszesz, o jakiej prawdziwej twarzy, o jakim oszustwie
                        znowu?



                        > Mysle tu o picerkim udawaniu zgodliwego meza stanu. Maska spadla
                        tuz po wyborac
                        > h.

                        Ja przepraszam staral sie jak mogl choc nie powinien po
                        chamskich atakach "partii milosci",ja wybuchnelabym duzo
                        wczesniej.


                        > I tak GW, Rzepa, FAZ i wielu innych, w tym i ja, zaczynaja
                        myslec dosc podobnie
                        .
                        GW zawsze myslala jak mysli ,RZEPA zmienila sie, upodabnia sie
                        do GW,co nie raz pisalam w komentarzach do artykulow.
                        RAZ napisal jeden artykul, i teraz cisza, milczy tez Semka,
                        Gociek, znikl Wildstein,.Co zyska RZEPA?A no straci czytelnikow bo
                        na co komu dwie GW.


                        >
                        > Nawiasem mowiec, stosujesz metody Kaczyslawa. Jak ci sie czyjes
                        poglady nie
                        > podobaja to atakujesz te osobe.

                        Atakuje to co piszesz, czasami nie wytrzymam i dorzuce epitet,
                        tyle, ze sam chetnie szermowales epitetami, gdy chodzilo o innych
                        twoich przeciwnikow w dyskusji.
                        "szmaciarnia" , "szmaciara" co to bylo?Komplementy?

                        > A trzeba atakowac poglady. Dyskusja polega na ATAKOWANIU
                        POGLADOW.

                        Alez atakuje za kazdym razem to co piszesz, nie mozna nazwac tego
                        nawet Twoimi pogladami, bo bezmyslnie przepisujesz to co wyczytasz
                        .
                        To, ze Kaczynskiego atakuja teraz wszyscy, wiec latwo dolaczyc do
                        ataku, i w watku o Walesie, pisac a Kaczynski jest be, zarzuc
                        ac mu dzielenie narodu, zapominajac o "wojnie na gorze "wywoplanej
                        przez Walese, wlasciwie, w ogole nie ustosunkowujesz sie do tego
                        co napisala Ewa w poscie otwierajacym.
                        Piszesz laurki dla Walesy, i kopiesz Kaczynskich(nawet tego
                        zmarlego-obrzydliwe),jaki wiec z ciebie dyskutant.
                        Ostrzegalam iles tam razy zebys czytal i sie zastanawial, ale
                        skad.
                        Wczesniej bronilam , dzis doszlam do wniosku, ze mieli racje
                        jednak ci, ktorzy twierdzili, ze jestes inteligentny inaczej, zas
                        mniemanie o sobie masz bardzo wysokie.

                        > PF
                        • polski_francuz Wytrzymaj 28.08.10, 13:49
                          "czasami nie wytrzymam"

                          nikt ci nie dal patentu na obrzucanie epitetami. Zreszta nie ma takiego patentu.

                          "w ogole nie ustosunkowujesz sie do tego co napisala Ewa"

                          W watkach odpowiada sie na ogol na ostatni glos, badz tez, jak ja to uczynilem,
                          daje sie komentarz podsumowujacy dotychczasowa dyskusje.

                          "jaki wiec z ciebie dyskutant?"

                          Majacy swoje poglady.

                          "ze mieli racje jednak ci"

                          Czy maja racje ci, ktorzy cie obrzucaja epitetami? Sprawiaja ci one przyjemnosc?
                          Jesli nie, to zaprzestan robic tego co i tobie niemile.

                          Skonczmy na tym i z Bogiem

                          PF
                • rycho7 dylemat ochrony zabytkow 28.08.10, 18:56
                  gini napisała:

                  > Kaczynski opusci Wawel.

                  Jak znam zycie to nie opusci. Wawel bedzie musial wyparowac bomba atomowa. Mnie
                  szkoda, ale mowi sie trudno. Mezczyzni nie placza.

                  > A dlaczego ma opuscic Wawel?

                  Wprowadziliscie ogniem i mieczem, wyprowadzic sie da jedynie analogicnie.
      • wikul Re: Skok przez plot czy wypadek w podrozy sluzbow 27.08.10, 22:42
        Napisałeś mądry komentarz. Mam podobną ocenę tamtego okresu, bo
        wiele z tamtych wydarzeń zapadło mi w pamięć. Działalność Wałęsy
        po 1989, oceniam znacznie surowiej.
    • t_ete spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 15:05
      ostatnie dwudziestolecie to pelna napiec historia kompromitowania lidera-legendy
      (a wraz z nim oczywiscie - samej Solidarnosci)przez roznych ludzi ktorzy maja
      jak najlepsze intencje i ogromne ambicje ... a sa to niespelnieni politycy,
      liderzy, zadni sukcesu historycy itd. ci ludzie - o nieposzlakowanych choc
      niektorzy - pokreconych zyciorysach - kieruja sie dobrem, chca prawdy ...

      gdyby to dotyczylo jedynie dzialalnosci lidera-legendy po 1989 ... ale 'na
      rozkladzie' jest caly zyciorys ... analizie podlega wszystko - i prosze bardzo,
      okazuje sie ze historia Solidarnosci ma tyle paskudnych stron - ze tylko
      wstydzic sie, nic wiecej ...

      Czesto zastanawiam sie - jak to sie stalo ze ludzie ktorzy w 1980-81, potem w
      podziemiu, i w czasie wyborow w 1989 mieli w sobie tyle dumy, poczucia ze robia
      cos wyjatkowego, wielkiego, radosci z sukcesu - pozwolili sobie to odebrac ...
      Nie wspominaja, nie opowiadaja dzieciom, nie ucza - bo ... takie to wszystko
      pokrecone...
      a zreszta, mialo byc pieknie - a wyszlo jak wyszlo ...

      Jak maja teraz uwierzyc ze to ich odwaga ruszyla lawine - a berlinski mur runal
      tylko dzieki niej ?

      Poszukujacy prawdy - maja jak najlepsze intencje. Politycy spieraja sie. IPN analizuje. Sady rozsadzaja.

      A ja slysze w tle rechot starych esbekow sad

      tete
      • pan.scan Czytałaś "Skazy drugorzędne" Daviesa? 27.08.10, 16:01
        Bo to jest właśnie odpowiedź na to nieustające bicie piany " w temacie
        Bolka".

        ..."No dobrze, ale czy to usprawiedliwia grzebanie we własnych aktach? Miał
        się czego obawiać? Skazy, która jest niczym wobec jego późniejszych
        dokonań?

        Po pierwsze: nie powinniśmy oczekiwać, że nasz bohater – którykolwiek –
        jest święty. Takich nie ma na świecie, szczególnie w polityce. Wszelkie
        skazy Wałęsy są drugorzędne wobec jego rzeczywistych osiągnięć. Przykre, że
        niektórych bardziej podnieca historia tajna niż historia jawna.

        Po drugie: nie wykluczam, że Wałęsa zna swój naród lepiej niż inni. I
        mnie dziwi ów polski masochizm, szukanie zła w dobrym i mściwość.
        Tylko
        tak mogę zrozumieć owo niezdrowe podniecenie wokół książki historyków IPN.
        Przecież gdyby jakiś historyk opublikował całościową biografię wielkiego
        przywódcy „Solidarności”, uwzględniającą ów epizod z lat 70. (jakkolwiek by
        wyglądał) nie byłoby tyle szumu, co teraz. Żadnej gorączki, najwyżej 36,6
        st. No właśnie: może tak byłoby zdrowiej"?....
        tygodnik.onet.pl/30,0,11889,1,artykul.html
        • t_ete Scan 27.08.10, 17:41
          po raz pierwszy czytam ten wywiad, dzieki za link smile

          Bardzo mi bliskie spostrzezenia ; mnie takze zaskakuje to masochistyczne
          nieustajace 'szukanie zla w dobrym' sad

          Ale tez naiwnosc, taka dziecieca wiara ze 'bohater' (kimkolwiek by nie
          byl)pozbawiony jest wad, jest chodzaca doskonaloscia, swietoscia. Gdy okazuje
          sie ze jednak ma na koncie jakies 'nieswiete' uczynki - z taka sama gorliwoscia
          z jaka stawiano go na piedestal - jest z tego piedestalu sciagany ... ale juz
          wtedy bez litosci - na glebe ... i z buta go. Nikt do rozumu nie przyjdzie zeby
          na cale zycie czlowieka spojrzec sad

          tete
      • off_nick Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 16:08
        t_ete napisała:

        Nie marzeń lecz działań, teraz to procentuje.
        Na pewno dostrzegłaś, że od 20 lat przy władzy są ci sami ludzie; była krótka
        przerwa, ale 'służby' nie pozwoliły na odebranie konfitur.
        W końcu w jakim celu zakładali PO?


        • t_ete Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 17:47
          off_nick napisała:


          > Nie marzeń lecz działań, teraz to procentuje.
          > Na pewno dostrzegłaś, że od 20 lat przy władzy są ci sami ludzie; była krótka
          > przerwa, ale 'służby' nie pozwoliły na odebranie konfitur.
          > W końcu w jakim celu zakładali PO?

          A w jakim celu 'sluzby' zalozyly PC - a nastepnie PiS ?

          wink

          tete


          • off_nick Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 17:51
            t_ete napisała:

            > A w jakim celu 'sluzby' zalozyly PC - a nastepnie PiS ?
            >
            > wink


            Tete, z całym szacunkiem, aż nadto znam ten sposób manipulacji.
            Już wiem jaką rolę pełnisz na tym forum.
            • rycho7 swiadectwo Pinejro 27.08.10, 18:00
              off_nick napisała:

              > t_ete napisała:
              >
              > > A w jakim celu 'sluzby' zalozyly PC - a nastepnie PiS ?
              >
              > Tete, z całym szacunkiem, aż nadto znam ten sposób manipulacji.

              Pieniadze w FOZZ trafialy za posrednictwem oficerow WSI do PC i Telegrafu. Ja
              tez znam "ten sposób manipulacji" katoli i pislamistow. Udawanie, ze nic sie nie
              wie i domaganie sie dowodow po raz miliard milionowy.
              • lauriane Re: swiadectwo Pinejro 27.08.10, 21:55
                rycho7 napisał:

                > off_nick napisała:
                >
                > > t_ete napisała:
                > >
                > > > A w jakim celu 'sluzby' zalozyly PC - a nastepnie PiS ?
                > >
                > > Tete, z całym szacunkiem, aż nadto znam ten sposób manipulacji.
                >
                > Pieniadze w FOZZ trafialy za posrednictwem oficerow WSI do PC i
                Telegrafu. Ja
                > tez znam "ten sposób manipulacji" katoli i pislamistow. Udawanie,
                ze nic sie ni
                > e
                > wie i domaganie sie dowodow po raz miliard milionowy.
                L. Ciebie Rychu to nikt nie zagnie......(hehe...)
                J.C.
            • t_ete Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 18:40
              off_nick napisała:

              > Tete, z całym szacunkiem, aż nadto znam ten sposób manipulacji.
              > Już wiem jaką rolę pełnisz na tym forum.

              Z calym szacunkiem ale powinnas zajac sie pisaniem powiesci sensacyjnych smile

              tete
            • hasz0 _______dopiero teraz zrozumiałaś rolę Tete na Faq? 29.08.10, 11:50
              .....a rolę Tete _________________z PO.
              .....a rolę PIQ-a?________________a UPR

              .....a rolę Perły?________________z LPR, SO.

              OBSADZA SIE WSZYSTKIE PARTIE i ma sie 100% pewności.
              Ważne, zeby to wiedzieć i przytrzymac za MORDY
              gdy nie idą w pożadanym przez wyborców kierunku.

              Ale do tego potrzeba społeczeństwa post - medialnego

              nie karmiacego Lisa w kurniku
              nie kupującego gazet i nie oglądającego TV.
              • hasz0 __TAK trudno nawet profesorom ująć fakty w teorię? 29.08.10, 12:16
                a wystarczyłoby odrzucić emocje, wycinkowe i subiektywne oceny
                własne, przestać na kolejne przykłady podsuwać wciąż nowe przeciwne
                itd.itp.

                Właczyć jedyną naukę w ktorej emocje nie mają opisu, fałsze nie
                spełniają kryteriów i reguł porównań, nie mają znaczenia mody,
                trendy ani przewerbowania i w żaden pozalogiczny sposób nie da sie
                kupić wyniku analizy!


                Ta nauka to zwyczajne rachunki.
                Kto zyskał i ile!
                Oraz kto stracił i ile!
                ..........
                Kto się napracował, komu ukradziono

                a kto się lenił, cwaniakował, kłamał, oszukiwał, cyganił, bronił i
                BRONI korupcji, przekretów, tajnosci archiwów,...
                i kto zagranął to ukradzione i to zapracowane
                przekonujac, że niewiele było warte!

                Cytat"Znam gen. Czempińskiego,
                Znam gen. Czempińskiego
                Znam gen. Czempińskiego
                Znam gen. Czempińskiego
                Znam gen. Czempińskiego
                Znam gen. Czempińskiego
                ale nigdy nie rozmawiałem z nim o tworzeniu nowej partii. To była
                nasza decyzja, nikt niczego nie szeptał nam do uszu" - mówi
                DZIENNIKOWI Maciej Płażyński. I zastanawia się, dlaczego były szef
                UOP reklamuje się teraz jako twórca Platformy Obywatelskiej.

                >>> Palikot: Olechowski ma zajoba

                "To nie jest przypadkowe działanie. Najpierw z PO odszedł Andrzej
                Olechowski, a teraz pojawiła się ta rewelacja, która ewidentnie może
                zaszkodzić Platformie. Bo przylgnie do niej opinia, że jest to
                ugrupowanie założone przez służby specjale" - dodał.

                W rozmowie z portalem
                Niezależna.pl Czempiński potwierdził, że był tą osobą, która dała
                początek PO. Ujawnił, że na ten utworzenia nowego ugrupowania, które
                miałoby powstać na gruzach AWS i Unii Wolności, rozmawiał z tzw.
                trzema tenorami - Tuskiem, Olechowskim i Płażyńskim.

                "Nie było łatwo im wytłumaczyć, że mogą nadać nowy impet na scenie
                politycznej" - stwierdził Czempiński. "A potem jak przystało na
                człowieka ze służb nie rościłem sobie żadnych pretensji do tego, aby
                być członkiem partii albo działać. Ludzie
                ze służb nie powinni być w polityce - dodał były szef UOP.

                • hasz0 a ja nie znam gen. Czempińskiego,ani Olechowskiego 29.08.10, 12:20
                  ani Tuska z czasów Solidarnosci.
                  Ani nie uważam, żeby Olechowski z Płazyńskim
                  i z gó...arzem Tuskiem mogli sie porozumieć


                  jako ludzie o wspólnych ideałach i wyznawanych wartosciach, podobnym
                  życiorysie, pogladach itd.
                  Musiał im ktoś PO-móc sie PO-rozumieć!
              • t_ete Hasz 30.08.10, 10:49
                swiat nie jest ani w kratke ani w linie ; to znacznie bardziej
                skomplikowane ; zamiast rozrysowywac sobie role i zaleznosci na
                forum, czytaj z dobra wola (choc czasami) to co pisze smile

                tete
                • hasz0 _______________a cóż innego ja czynię? 30.08.10, 11:03
                  Na 14 lat
                  7 lat poświęciłem na cierpliwe wyjaśnianie
                  a nastepne 7 lat
                  na niezbyt szkodliwe PO-łajanki!

                  Na razie wykorzystałem 2,5 - ~ 3 lata.
                  Jestem optymistą! za 4 lata Polska sobie poradzi
                  z rozpasaniem, porubstwem, złodziejstwem i załganą obłudą!

                  Na razie jesteśmy na etapie

                  rostrzeliwania rodziny z maszynowej broni na otwartej ulicy w biały
                  dzień za brak zgody na urządzenie grilla z kolsiami.


                  Myślę, że to za mało byście cokolwiek JUZ ZROZUMIELI.



                • hasz0 _________________________________________Re: Hasz 30.08.10, 11:13
                  CytatAmamit
                  t_ete 30.08.10, 10:40

                  Oczywiscie swiadczy o czlowieku - mam na mysli wszelkie kreacje,
                  wybuchy emocji ale tez powsciagliwosc w ich wyrazaniu, 'programowa
                  wulgarnosc' czy tylko dosadnosc - jako kropka nad 'i', szacunek dla
                  rozmowcy czy odgorna 'zlewka' ... wielopietrowe zagadki czy tylko
                  niedopowiedzenia ... ale ja traktuje to 'po prostu'; nie analizuje
                  za mocno, przyjmuje ze ktos tak chce ; jesli to nie moj klimat, nie
                  moj temat, nie czuje sie w tym, nie potrafie - to z reguly nie
                  pisze ...

                  I troche obok tematu ...
                  Kiedys FA 'zjadlo' sporo moich jak najlepszych intencji - i choc
                  pamietam z tamtego okresu niezwykla atmosfere w niektorych watkach
                  (wrecz magicznie przyciagaly), osoby (wlasnie osoby a nie nicki)
                  ktore bardzo lubilam (i lubie, niektore sa nadal na forum ) - to
                  pamietam tez smutek w jakim sie to zakonczylo


                  Teraz czytam o jakiejs 'swojej roli' jaka mam na Aqua ... czyli
                  mijaja lata - a to jedno sie nie zmienia Zawsze jest ktos kto
                  postrzega forum jak pole bitwy - na ktorym kolejne 'partie'
                  rozgrywaja sterowani (przez kogo ?) 'zolnierze' ... Groteskowe ? A
                  jednak ktos tak mysli ...

                  tete


                  Tete!
                  To rozgrywka dzieje sie w realu! Nie na Aqua! Żołnierze nie muszą
                  być sterowani metodami z PRL-u. To na ulicy nie dalej jak wczoraj

                  na światłach po wyjeździe z 2 -pasmowego tunelu

                  obok Rynku po popwrocie z Targów Chleba

                  narażajac się żonie wysiadłem i przez uchylona szybe
                  poprosiłem kierowcę (14- 18 latka na oko) by mi nie skracał drogi
                  GWŁATOWNEGO hamowania przejeżdżajac w ostaniej chwili z prawego pasa
                  na lewy tuz przed czerwonymi światłami -

                  BO NASTĘPNYM RAZEM NIE WYHAMUJĘ
                  i ZABIJĘ JEGO DWÓJKĘ DZIECI NA TYNYM SIEDZENIU (2 i 5 lat na oko)
                  albo połamie im dzicinne kregi szyjne!



                  ZACZNIESZ MNIE POWAŻNIE TRAKTOWAĆ NARESZCIE?

                  n
                  • hasz0 _________________________________________Re: Hasz 30.08.10, 11:15
                    walnąłem "cyfrówkę"
                    zamaist 2 napisało MI SIĘ "1"

                    24 - 28 latka!
                    Przepraszam Cię!
          • pan.scan Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 18:05
            Mimo, że masz koncyliacyjny charakter, to z osobnikiem off_nic nie wymienia
            się jakiejkolwiek myśli. To talib, zakuty w PiS, żyjacy z objawień
            przekazywanych przez ojca Malwersanta i Prezesa. Zero samodzielnego
            myślenia, ot, taki pisowski cyborg.

            O "służbach" było głośno, brednię Czempińskiego powtórzyła Gilowska, od 5
            lat prominentna i zaufana pisówka Prezesa. Teraz mielą ją ad mortem
            defecatum szeregowi członkowie Partii.

            wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/154516,plazynski-po-nie-zalozyly-sluzby-specjalne.html
            • t_ete Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 18:44
              pan.scan napisał:

              > O "służbach" było głośno, brednię Czempińskiego powtórzyła Gilowska, od 5
              > lat prominentna i zaufana pisówka Prezesa. Teraz mielą ją ad mortem
              > defecatum szeregowi członkowie Partii.

              Ja wiem Scan. To co pasuje do ukladanki staje sie faktem. Chocby jakis czlek
              madry zaprzeczal, mowil ze to brednie, nie ma juz znaczenia.

              tete

              • gini Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 18:52
                Nie chcialo Ci sie czytac Sciosa bo to "nie twoje klimaty" ,a
                trzeba bylo.
                Naturalnie wolisz czytac linki scana, nie odpowiadac na niewygodne
                pytania, pomijac niewygodne watki.
                Ciekawe czy bylas juz w Grodzisku, czy sie dopiero wybierasz na
                imprezke.
            • lauriane Re: spelnienie esbeckich marzen 27.08.10, 22:04
              pan.scan napisał:

              > Mimo, że masz koncyliacyjny charakter, to z osobnikiem off_nic nie
              wymienia
              > się jakiejkolwiek myśli. To talib, zakuty w PiS, żyjacy z objawień
              > przekazywanych przez ojca Malwersanta i Prezesa. Zero
              samodzielnego
              > myślenia, ot, taki pisowski cyborg.
              >
              > O "służbach" było głośno, brednię Czempińskiego powtórzyła
              Gilowska, od 5
              > lat prominentna i zaufana pisówka Prezesa. Teraz mielą ją ad
              mortem
              > defecatum szeregowi członkowie Partii.
              >
              > wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/154516,plazynski-po-nie-zalozyly-sluzby-specjalne.html
              L. Poslugujesz sie erystyka, zeby bardziej uprawdopodobnic swoje
              tezy, ale jesli Czempinski "chlapnal jezorem" to znaczy, ze chcial
              sie zasluzyc PiSowi ?
              J.C.
              • gini francuz jak zwykle 27.08.10, 22:59
                A wszytskowiedzacym i wszystkorozumiejacym przypominam, ze
                narod potrzebuje symboli. I, jak dla mnie, skok przez plot do
                strajkujacej ma o wiele bardziej historyczny wymiar niz smiertelny
                wypadek podczas podrozy sluzbowej.



                A na jaka cholere mi jako symbol narodowy jakis prostak?Co on w
                ogole zrobil, takich jak On byly tysiace, i w dodatku byli tysiac
                razy madrzejsi od niego i nie kapowali.
                Ale coz dla prostaka, dla, ktorego wielkim mezem stanu jest
                Jaruzelski to i kapus mpoze sluzyc za symbol.
                Wiec opraw sobie tych dwoch sukinkotow w ramki i powies nad
                lozeczkiem, jako trzeciego dowies sobie Michnika, ktorego jestes
                pilnym uczniem.
                papatki.
                • ariadna-enta Re: francuz jak zwykle 27.08.10, 23:32
                  tak było tysiąde mądztejszych,,lepszych od Wałęsy
                  to gdzie oni wtedy byli
                  daleka jestem od wielbiena Wałesy,na pewni daleko mu do ideału
                  jest człowiekiem z krwi i kości,popełniał bęłdy i ma wiele wad
                  ale jak czytam,że należy go teraz kopnąc bo nic dla Polski nie
                  zrobił
                  a niejeden by wszytko wtedy lepiej załatwił to śmiac mi sie chce
                  gdzie wtedy byli Ci wszyscy mądrzejsi od niego,ci rycerze bez skazy
                  ,czemu wtedy nie wystawili sia na pierwwzy ogień
                  typowe u Polaków
                  ocniać ,piniżać,a samemu w
                  tej samej sytuacji w tamtym
                  czasie i sytuacji to nie wiadomo jakby się zachowało
                  teraz po latach Polak mądry i wie co by zrobił na miejscu Wałęsy
                • polski_francuz Bez wyzwisk 27.08.10, 23:47
                  "prostak" nie da rady.

                  Zadziwia mnie chamstwo osoby, do ktorej mialem pozytywne nastawienie.

                  Sprobuj wbic sobie w glowe a najlepiej powies sobie nad lozkiem:

                  1. Ludzie mysla co chca.
                  2. Jesli mysla inaczej niz ja niekoniecznie trzeba ich wyzywac.

                  PF
                  • gini Re: Bez wyzwisk 27.08.10, 23:52
                    polski_francuz napisał:

                    > "prostak" nie da rady.
                    >
                    > Zadziwia mnie chamstwo osoby, do ktorej mialem pozytywne
                    nastawienie.


                    ja tez mialam do ciebie pozytywne nastawienie, ale niestety
                    kazdy twoj post potwierdza, ze bralam cie za kogos innego.

                    > Sprobuj wbic sobie w glowe a najlepiej powies sobie nad lozkiem:
                    >
                    > 1. Ludzie mysla co chca.
                    > 2. Jesli mysla inaczej niz ja niekoniecznie trzeba ich wyzywac.
                    >
                    >Niech sobie mysla co chca ale skoro juz publikuja te swoje
                    mysli na forum publicznym to niech sie licza z tym, ze beda
                    oceniani.

                    "Prostak" to nie wyzwisko to stwierdzenie faktu.

                    PF
                    • polski_francuz Fakt a ocena 28.08.10, 00:00
                      faktem jest, ze jest 23h54, ze Walesa ma Lech na imie, ze Jaruzelski jest generalem.

                      Twoja subiektywna ocena jest to, ze Kaczynski to wielki lider, Jaruzelski to
                      zdrajca ojczyzny a PF to prostak.

                      Innymi slawy, fakty istnieja niezaleznie od twojej ich oceny. Zas twoje oceny sa
                      tylko twoimi ocenami. Inni ich nie musza podzielac.

                      Zadne spoleczenstwo nie wymaga by ludzie mysleli podobnie.

                      Dobranoc

                      PF

                    • ariadna-enta Re: Bez wyzwisk 28.08.10, 00:02
                      no,żeby gini miała na uwadze to co napisała
                      że jak się
                      pisze na forum publocznym to jst się ocenianym
                      i niech sę nie burzy kiedy ktoś ją okresli jako cieżką myslącą
                      pisorkę
                      bo to nie epitet
                      tylko stwierdzenie faktu
                      nie pytamy czy gini sie to podoba
                      hini też wyzywa ludzi jak ktos jej nie pasuje
                    • snajper55 Re: Bez wyzwisk 28.08.10, 01:50
                      gini napisała:

                      > Niech sobie mysla co chca ale skoro juz publikuja te swoje
                      > mysli na forum publicznym to niech sie licza z tym, ze beda
                      > oceniani.
                      >


                      No to ja cię oceniam: jesteś bezmózgą kretynką nie rozumiejącą tego, co piszą
                      inni. Jako debilka nie potrafisz dyskutować za to uwielbiasz ubliżać i wyzywać.

                      > "Prostak" to nie wyzwisko to stwierdzenie faktu.
                      >


                      Debilka i bezmózga kretynka to nie wyzwisko, tylko stwierdzenie faktu.

                      S.
                      • gini Re: Bez wyzwisk 28.08.10, 09:03
                        snajper55 napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Niech sobie mysla co chca ale skoro juz publikuja te swoje
                        > > mysli na forum publicznym to niech sie licza z tym, ze beda
                        > > oceniani.
                        > >

                        >
                        > No to ja cię oceniam: jesteś bezmózgą kretynką nie rozumiejącą
                        tego, co piszą
                        > inni. Jako debilka nie potrafisz dyskutować za to uwielbiasz
                        ubliżać i wyzywać.
                        >
                        >
                        > > "Prostak" to nie wyzwisko to stwierdzenie faktu.
                        > >

                        >
                        > Debilka i bezmózga kretynka to nie wyzwisko, tylko stwierdzenie
                        faktu.
                        >
                        > S.

                        Tuman, manipulant, klamca, stwierdzenie faktu.
      • rycho7 emerytury wolno zabrac 27.08.10, 17:53
        t_ete napisała:

        > A ja slysze w tle rechot starych esbekow

        Zrozumienie tego rechotu zajmie Ci tyle czasu ile masz do emerytury. Rzad juz
        przecwiczyl, ze emerytury mozna zabrac, nie obowiazuje pacta sunt servanda.

        W kolejce sa sedziowie i prokuratorzy, ktorzy maja emerytury DOKLADNIE takie jak
        w PRLu. Esbecy mieli emerytury na podstawie ustawy z 1992 roku, czyli III RP.
        Precedens dotyczy wiec manipulowania prawami nabytymi po 1989 roku. W panstwie
        "prawa".
    • lauriane Re: Czarne chmury nad Bolkiem 27.08.10, 15:19
      L. Skonczyc z mitami, takimi badz innymi, teraz jest czas na
      prawde....
      Polska racja stanu moze na tym tylko zyskac.....
      Najwyzszy czas, abysmy poznali geneze, przebieg super przekretu
      zwanego Magdalenka.....
      J.C.
      • pan.scan Doskonały postulat. Tajemnicę zabrał do grobu 27.08.10, 15:57
        Smoleński Męczennik, uczestnik superprzekrętu.

        .." Często pojawia się teza o tajnych porozumieniach zawartych rzekomo przy
        Okrągłym Stole, a właściwie wcześniej w czasie spotkań przygotowujących
        obrady w podwarszawskiej Magdalence.

        Jarosław Kaczyński: Tajne porozumienia? Dwóch ludzi było we wszystkich
        posiedzeniach Magdalenki – Tadeusz Mazowiecki i Lech Kaczyński.

        Lech Kaczyński: Przy Okrągłym Stole nie było żadnej umowy dotyczącej
        przejęcia władzy przez Solidarność. Była natomiast próba namówienia
        opozycji do udziału we władzy – wzięcia kilku resortów w rządzie
        komunistycznym. Były tzw. „półmagdalenki” na górze pałacyku, czy u
        Rejkowskiego na Żoliborzu, ale to nie były żadnego tajne porozumienia.
        Przy Okrągłym Stole została ustanowiona nowa równowaga. Wcześniej
        równowaga opierała się na zasadzie ubezwłasnowolnienia społeczeństwa.
        Solidarność wywalczyła w tych negocjacjach prawo do stowarzyszania się
        ludzi i działalności związkowej oraz w parlamencie możliwość blokowania
        prawa tworzonego wbrew nam.

        A co było dorozumiane?

        Jarosław Kaczyński: Dorozumiane było powiedzenie komunistom: możecie
        brać, możecie kraść. Istotą porozumień było to, że zostaje stary aparat
        ujęty tylko w ramy praworządności, zgodnie z zasadą, że nie będzie już
        mógł dowolnie interpretować prawa".

        Z "O dwóch takich... Alfabet braci Kaczyńskich".


        lauriane napisał:
        > Najwyzszy czas, abysmy poznali geneze, przebieg super przekretu
        > zwanego Magdalenka.....
        • lauriane Re: Doskonały postulat. Tajemnicę zabrał do grobu 27.08.10, 16:12
          L. Hehe, to dopiero dyrdymaly.....
          Omalze on sam wszystkiego dokonal.....To w takim razie wielki maz
          stanu....(to i dobrze, bo o zmarlych zle nie winno sie prawic)
          J.C.
          • lauriane Re: Doskonały postulat. Tajemnicę zabrał do grobu 27.08.10, 16:17
            L. A skoro taki wielki (maz stanu) to dlaczego postempacy najpierw
            bili piane z powodu Wawelu, a teraz odmawiaja mu pomnika, krzyza
            itp...?
            J.C.
            • pan.scan Smoleński Męczennik kiedyś postulował, że 27.08.10, 16:29
              pomniki trzeba stawiać co najmniej 5 lat po zejściu. Trzymaj się więc credo
              szefa.
              Ma Wawel, choć w antyszambrach Dziadka. Na tak miernego funcjonariusza
              państwowego to o jeden przedsionek za dużo.

              PS.
              Kiedy internauci niedawno skrzyknęli się, żeby upamiętnić Męczennika
              krzyżem na Mickiewicza 27A, pisowscy czynownicy z Nowogrodzkiej
              monitorujący net, postawili na nogi stołeczną policję, włącznie z
              uruchomieniem sztabu kryzysowego na ratuszu, a to w obronie przed pamięcią.
              Wy, pisiory musicie sie zdecydować, pamięć czy polityka "pamięci".
              • lauriane Re: Smoleński Męczennik kiedyś postulował, że 27.08.10, 16:52
                pan.scan napisał:

                > pomniki trzeba stawiać co najmniej 5 lat po zejściu. Trzymaj się
                więc credo
                > szefa.
                L. To ja jestem szefem, tak wiec mam swoje principia....
                > Ma Wawel, choć w antyszambrach Dziadka. Na tak miernego
                funcjonariusza
                > państwowego to o jeden przedsionek za dużo.
                > L. Z jednej strony przedstawiasz go jako omal jedynego autora
                Magdalenki (a gdzie Michnik & Co ?), a z drugiej mierzysz go miara
                takiego np Bolka (mierny ..) ?
                > PS.
                > Kiedy internauci niedawno skrzyknęli się, żeby upamiętnić
                Męczennika
                > krzyżem na Mickiewicza 27A, pisowscy czynownicy z Nowogrodzkiej
                > monitorujący net, postawili na nogi stołeczną policję, włącznie z
                > uruchomieniem sztabu kryzysowego na ratuszu, a to w obronie przed
                pamięcią.
                > Wy, pisiory musicie sie zdecydować, pamięć czy
                polityka "pamięci".
                >L. Jako Pisior, Pislamista, ciemnogrodzki moher, obskurny itp mam
                niewiele wspolnego z Wy, z prostej przyczyny, ze mieszkam okolo
                1.200km od W-wy.....
                J.C.
                • jaceq Re: Smoleński Męczennik kiedyś postulował, że 28.08.10, 00:24
                  > mieszkam okolo 1.200km od W-wy.....

                  To stanowczo a blisko. Wiesz co? Mam działkę na Księżycu, kilka akrów. Wynajmę
                  ci te parę arów, nieodpłatnie, ok?
                  • hasz0 prowincja która W-wę odbudowała ma prawo 29.08.10, 13:39
                    wyrażac opinię w jakim miejscu postawić pomnik po swej SUWERENNOSCI.
                    Zaczęło się psuć od studni, w kórej utopiono jedynego, naprawdę
                    polskiego kandydata na prezydenta - Bartoszcze. Kończy się pod
                    Katyniem

                    wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Makabryczne-ostrzezenie-dla-autora-Gomorry,wid,12613784,wiadomosc.html

                    SB bało się tak naprawdę tylko Solidarności Wiejskiej........uznano
                    ją dopiero w maju 1981 roku .....

                    CytatDwadzieścia zabitych wron rozrzucono na plaży w Sabaudii we
                    Włoszech, gdzie wypoczywał znany pisarz walczący z mafią Roberto
                    Saviano - podały włoskie media. Znalezisko uznano za mafijne
                    ostrzeżenie dla autora "Gomorry".http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24779/roberto_saviano_afp_180.jpeg

                    Zdechłe, zamrożone ptaki zostały odkryte na plaży w dniu, gdy
                    Roberto Saviano, żyjący od kilku lat pod policyjną ochroną, kąpał
                    się tam w morzu pod czujnym okiem pilnujących go funkcjonariuszy.
                    Wrony rozrzucono w bezpośrednim sąsiedztwie domu bankiera, gdzie
                    przebywał młody pisarz. To ostrzeżenie w typowym mafijnym stylu -
                    twierdzą eksperci.

                    Jak podał dziennik "Corriere della Sera", na razie nie wzmocniono
                    ochrony Saviano, który wcześniej otrzymał już pogróżki ze strony
                    neapolitańskiej kamorry. Kilku nawróconych mafiosów zeznało ponadto,
                    że przygotowano plan zabicia popularnego pisarza, który w swym
                    wydanym w wielu krajach bestsellerze ujawnił mechanizmy
                    funkcjonowania mafii i zasięg jej wpływów. Policja prowadzi
                    postępowanie wyjaśniające w sprawie incydentu w Sabaudii.


                    CytatPiotr Bartoszcze w kwietniu 1981 był jednym z sygnatariuszy
                    porozumień bydgoskich z władzami PRL, w wyniku których
                    zarejestrowana została NSZZ rolnicza Solidarność. Internowany we
                    wrześniu, zwolniony w listopadzie 1982. Po uwolnieniu kontynuował
                    konspiracyjną działalność związkową. 7 lutego 1984 roku został
                    zamordowany przez funkcjonariuszy SB. Miał wówczas 34 lata.
                    Osierocił czworo dzieci. Najmłodsze urodziło się już po pogrzebie
                    ojca.

                    „Zobaczyłam ciało Piotra na noszach. Chciałam podejść bliżej, ale mi
                    nie pozwolono. Byłam w ostatnim miesiącu ciąży.” - Wiesława
                    Bartoszcze, żona.

                    Tłumy na pogrzebie
                    Feralnego wieczoru pojechał do mieszkającego w sąsiedniej wsi brata.
                    To, że nie wrócił na noc do domu nie zaniepokoiło specjalnie
                    rodziny. Dopiero rano rozpoczęto poszukiwania. W rowie znaleziono
                    syrenkę Piotra. Auto było puste. 9 lutego Roman Bartoszcze znalazł
                    ciało brata w studzience melioracyjnej na polu. Zwłoki nosiły ślady
                    pobicia.
                    Na szyi widoczne były sine odciski dłoni. Pogrzeb z udziałem
                    kilkuset osób, w tym delegacji Solidarności z całego kraju, się
                    kilka dni później. Jego uczestnicy byli przekonani, że mężczyzna
                    zginął z rąk SB za swoją opozycyjną działalność.

                    Wyniki „śledztwa”
                    W wyniku przeprowadzonego dochodzenia funkcjonariusze stwierdzili,
                    że Bartoszcze prowadził samochód po pijanemu, wjechał nim do rowu,
                    wydostał się na zewnątrz i pieszo przez pola udał się do domu. A
                    ponieważ był pijany, wpadł do studzienki melioracyjnej, w wyniku
                    czego zmarł. Esbecja zadbała nawet, by skomentować walkę rodziny i
                    przyjaciół o ujawnienie prawdy. W lokalnej gazecie krótko po śmierci
                    Piotra Bartoszcze ukazał się taki oto tekst: „ (...)Są ludzie, (…wink,
                    którzy próbują na tej tragicznej śmierci (…wink zbić polityczny
                    kapitał. Nie wspominają o tym, że faktycznym sprawcą wypadku stał
                    się alkohol. Był on we krwi Piotra B. w dużym stężeniu. Szkoda, że
                    nikt tego "nie zauważył”crying...). Propaganda była skuteczna. Sprawę
                    umorzono dwukrotnie z braku dowodów. Tymczasem dowodów było mnóstwo.
                    Wszystkie wskazywały na morderstwo. Wszystkie kompletnie zignorowano.

                    Niespójne, nielogiczne śledztwo i fakty
                    Funkcjonariuszy nie zainteresowało, dlaczego młody Bartosze był
                    pobity. Na twarzy miał sińce i zadrapania. Najwyraźniej bronił się
                    przed kimś. Rodzina nie ma najmniejszej wątpliwości – na krótko
                    przed uduszeniem esbecy musieli siłą napoić go wódką. Na to, że
                    Bartoszcze został uduszony wskazywały ślady na jego szyi. Ale nawet
                    tak wyraźny ślad zbrodni został pomięty. Milicja nie przeprowadziła
                    także oględzin samochodu Piotra. Zrobili to jego przyjaciele. Na
                    zderzaku znaleźli odpryski białej i niebieskiej farby z radiowozu.
                    Odkryli, że auto, którym jechał Piotr było dwukrotnie zepchnięte do
                    rowu. Próbowali przekazać swoje obserwacje śledczym. Bez rezultatu.

                    Ślady na polu nikogo nie zainteresowały
                    Milicja całkowicie zignorowała też ślady na polu. Wbrew jej
                    ustaleniom, Piotr Bartoszcze nie szedł chwiejnym krokiem. Mężczyzna
                    uciekał. Ślady wskazywały też, że ścigały go dwie osoby. Dwa - trzy
                    razy go dopadły. Przewróciły na ziemię. W błocie odcisnęły się ślady
                    szarpaniny. Piotr zgubił but. Ale wciąż wyrywał się oprawcom. W
                    końcu nie zdołał. Wtedy prawdopodobnie został uduszony. Ciało
                    wrzucono do studzienki. Mordercy nie zapomnieli o dorzuceniu
                    zgubionego przez młodego mężczyznę buta. Jego umiejscowienie przy
                    ciele wyraźnie wskazywało, że obuwie nie zostało zgubione podczas
                    upadku. Ale i to nikogo nie obeszło. Milicji nie zainteresował nawet
                    prosty fakt „techniczny” – studzienki melioracyjne zazwyczaj są dość
                    płytkie. Funkcjonariusze nie potrudzili się nad odpowiedzią na
                    pytanie – jak to możliwe by młody, zdrowy mężczyzna zabił się na
                    skutek upadku z tak niewielkiej wysokości? Rozpaczliwe starania
                    rodziny o prawdę spotkały się z murem milczenia.

                    • hasz0 prowincja Rosji a wanna Ś.P. Wassermana 29.08.10, 13:47

                      woda .(2010-08-28 22:32)
                      ~xw koncu fsb nakrylo najwiekszego szpiega pewnego panstwa
                      zachodniego i musial sie biedak utopic ,...

                      Nieszczęśliwy wypadek(2010-08-28 13:49)
                      ~FSBW czasie kąpieli czternastokrotnie uderzył głową o 9-
                      milimetrowe kawałki


                      Tragicznie zmarł zastępca szefa Głównego Zarządu Wywiadu (GRU)
                      Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, generał Jurij
                      Iwanow - poinformowała w sobotę "Krasnaja Zwiezda". Wojskowa gazeta
                      nie przekazała żadnych szczegółów.
                      Według agencji RIA-Nowosti, która powołuje się na źródło w rosyjskim
                      ministerstwie obrony, 52-letni Iwanow "zginął kilka dni temu w
                      czasie kąpieli". Agencja nie podała ani okoliczności, ani miejsca
                      śmierci generała.



                      CytatSytuacja jest więc nieciekawa. Wojna światowa to rzecz
                      straszna. Ale światowy pokój to groza, której świat jeszcze nie
                      widział. Będzie to świat totalitarny, z którego nie będzie można
                      uciec za żelazną kurtynę. Będzie to świat nowoczesnej, totalnej
                      kontroli myśli. Będzie to świat zunifikowany na każdej płaszczyźnie,
                      także religijnej – temu właśnie służy nachalne stręczenie ekumenizmu
                      w ostatnich dziesięcioleciach. Będzie to świat, w którym dla ludzi
                      prawdziwie wolnych pozostanie tylko jedna opcja – gilotyna (Obj.
                      20:4)...
    • ewa8a Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 15:36


      czyli Bolkiem, nie naruszamy jego dóbr.

      ,,Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że b. działacz Wolnych Związków Zawodowych
      Krzysztof Wyszkowski, zarzucając Lechowi Wałęsie współpracę z SB, nie naruszył
      dóbr osobistych b. prezydenta. Tym samym sąd oddalił powództwo Wałęsy przeciw
      Wyszkowskiemu.’’

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8318242,Pozew_Walesy_przeciwko_Wyszkowskiemu_oddalony.html
      • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 15:52
        To dziwny wyrok, nie uwazasz? Oddalenie pozwu to chyba nie jest
        jednoznaczne z uznaniem historycznego faktu? Do tego potrzeba chyba
        jakichs trwalszych dowodow niz wspomnienia esbeka? Ciekaw jestem,czy
        sie Lechu odwola.
        • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 16:06

          Miałam nadzieję, że będzie jakieś uzasadnienie, ale dobre i to. Nie
          naruszył, czyli, że są podstawy, by sądzić, że kablował. Chyba
          wyczuł pismo nosem, bo usunął się w kąt, a ogłoszenie było
          przesunięte, by nie psuć mu uroczystości, gdyby się zdecydował w
          nich uczestniczyć.
          Czy się odwoła ? Pewnie nie, bo chłop jest przebiegły i zdaje sobie
          sprawę, że to wiązałoby się z dalszym grzebaniem w jego życiorysie.
          Z pewnością będzie jedynie się odgrażał, jak to ma w zwyczaju. A
          może tylko wdzieje ubranko pokrzywdzonej sierotki Marysi - też to
          stosował.
          • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 17:04
            Oddalil,a wiec nie przyznal racji ani Walesie,ani Wyszkowskiemu. Po
            prostu sad uznal,ze nie ma sprawy. Dla Walesy to powazny problem,bo
            jego przeciwnicy uznaja,ze przegral i ze Wyszkowski wygral. Dlatego
            powinien sie odwolac,zeby sad uznal,ze stwierdzenie iz jest Bolkiem
            jest pomowieniem. Czy byl Bolkiem? Tego nie wiesz ani ty ani ja.
            • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 17:31


              Naprawdę tak to interpretujesz ? Sąd oddalił powództwo, bo
              Wyszkowski NIE NARUSZYŁ dóbr Wałęsy. Naruszyłby w przypadku
              pomówienia. Jakiej racji sąd nie przyznał ? To nie był proces, w
              który oskarżonym był Wałęsa. Taki proces mogliby wytoczyć
              poszkodowani przez Wałęsę koledzy ze stoczni, na których donosił.
              • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 17:50
                To mi sie wlasnie wydaje dziwne. Jak to sie dzieje, ze twierdzenie
                Wyszkowskiego, ze Walesa byl TW Bolkiem, nie narusza dobr osobistych
                Walesy? Czy sad ma dowod na to,ze Walesa byl Bolkiem? No jesli ma,to
                niech przedstawi. Wg mnie Lechu sie odwola, poniewaz sprawa nie
                traktuje o tym czy mial kontakty z bezpieka (mial i przyznal sie do
                nich),ale o tym ze byl TW Bolek. On twierdzi,ze nie byl.
                • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:00
                  >Czy sad ma dowod na to,ze Walesa byl Bolkiem? No jesli ma,to
                  niech przedstawi.

                  Nie z tego powództwa. Celem tego procesu było rozstrzygnięcie, czy
                  naruszył dobra. Nie pomawiał, a zatem nie naruszył, a skoro nie
                  pomawiał, tzn, że mówił prawdę.
                  • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:05
                    Nie. Skoro nie pomawial, to nie pomawial. Prawde trzeba udowodnic,a
                    prawdy o tym czy TW Bolek=Walesa sad nie zna. Dlatego zreszta chyba
                    sad byl w klopocie. Nie mogl stwierdzic,ze Wyszkowki pomowil Walese,
                    poniewaz nie ma na to dowodu. Uznal wiec,ze najlepszym wyjsciem
                    bedzie oddalenie pozwu. Sad chce miec swiety spokoj. Dlatego Lechu
                    sie odwola; bo i on chce miec swiety spokoj.wink
                    • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:12
                      Powiąż jednak fakt oddalenia powództwa ze stwierdzeniem, że nie
                      naruszył dóbr. Gdyby Wyszkowski rozsiewał plotki, że Wałęsa
                      molestował nieletniego, czego nie potrafiłby udowodnić, to zapewne
                      sąd by orzekł, że naruszył dobra Wałęsy. Sprawa molestowania to
                      byłby odrębny proces.
                      • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:21
                        No ale dlaczego nie widzisz sprawy zasadniczej wg mnie: Walesa
                        twierdzi,ze nie byl TW Bolek; Wyszkowski twierdzi,ze byl. Walesa
                        ciagnie go do sadu i sad uznaje,ze twierdzenie Wyszkowskiego nie
                        narusza dobr Walesy. To mi sie kompletnie nie zgadza! Jak mogl dojsc
                        sad do takiej konstatacji skoro nie moze wiedziec czy Walesa byl
                        TW Bolek
                        ? Sad zawierza materialom Wyszkowskiego,ktore w zasadzie
                        opieraja sie glownie na zeznaniach esbeka, no i oczywiscie znajomych,
                        ktorzy tez zadnego dowodu w reku nie maja. Ty w to wierzysz; ja nie.
                        • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:34
                          > No ale dlaczego nie widzisz sprawy zasadniczej wg mnie: Walesa
                          twierdzi,ze nie byl TW Bolek; Wyszkowski twierdzi,ze byl. Walesa
                          ciagnie go do sadu i sad uznaje,ze twierdzenie Wyszkowskiego nie
                          narusza dobr Walesy. To mi sie kompletnie nie zgadza!

                          A mnie się zgadza. Sąd po przesłuchaniu świadków stwierdził, że są
                          podstawy do tego, by uważać Wałęsę za Bolka i że zarzuty
                          Wyszkowskiego są sensowne.

                          > Sad zawierza materialom Wyszkowskiego,ktore w zasadzie
                          opieraja sie glownie na zeznaniach esbeka

                          Sąd przesłuchiwał między innymi Cenckiewicza. Cenckiewicz zwrócił
                          uwagę na szereg istotnych spraw, które zapewne zainteresowały sąd.
                          Przyznasz chyba, że nawet taki kiep jak Wałęsa nie kradłby z takim
                          poświęceniem fałszywek.
                          Zresztą to tylko moje dywagacje. Może dowiemy się co się działo na
                          sali sądowej. Wyrok moim zdaniem jest wygraną Wyszkowskiego.
                          Nalezało mu się po tylku latach szarpaniny z tym pospolitym chamem.
                          • palnick Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:40
                            ewa8a napisała:

                            > Wyrok moim zdaniem jest wygraną Wyszkowskiego.
                            > Nalezało mu się po tylku latach szarpaniny z tym pospolitym chamem.
                            >
                            >
                            ------
                            Też tak uważam. Nareszcie!!!
                          • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:40
                            W międzyczasie się pojawiło :

                            ,, Ważne było to, że w swojej opinii dochował wszelkich starań o zachowanie
                            rzetelności, opierając się na historycznych źródłach i wypowiedziach osób, które
                            uznał za wiarygodne - wyjaśniła Malak.

                            Sąd Okręgowy w Gdańsku, oddalając powództwo cywilne Lecha Wałęsy przeciwko b.
                            działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowskiemu, nie
                            rozstrzygał, czy zarzut o agenturalnej przeszłości b. prezydenta jest prawdziwy.''

                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8318242,Pozew_Walesy_przeciwko_Wyszkowskiemu_oddalony.html
                          • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:47
                            Sąd Okręgowy w Gdańsku, oddalając powództwo cywilne Lecha Wałęsy
                            przeciwko b. działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof
                            Wyszkowskiemu, nie rozstrzygał, czy zarzut o agenturalnej
                            przeszłości b. prezydenta jest prawdziwy.

                            Sędzia Urszula Malak w uzasadnieniu wyroku powołała się na
                            orzeczenie Sądu Najwyższego z listopada 2000 r., uznające, że rolą
                            sądów nie jest ustalanie faktów historycznych.


                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,115961463,115969918,Re_Ale_jaja_L_Walesa_przegral_proces_z_K_Wyszkow.html

                            Ta dyskusja o kradziezy dokumentow przez Walese juz sie tu odbyla. Ze
                            do kradziezy doszlo - nie ma watpliwosci. Pytanie,czy materialy
                            dotyczace Bolka zostaly przez Walese podprowadzone. Wg mnie nie, bo
                            przeciez nie wszystkie materialy jego tyczace dostaly sie w jego
                            rece. Tylko te,na ktore mogl wpasc Milczanowski i jego podwladni. Wg
                            mnie Walesa zwedzil dokumenty,ktore naruszaly jego napompowane ego
                            (tu sie z toba zgadzam,ze posiada takie, ale kto by nie posiadal na
                            jego miejscu?) i to wszystko. Swiadectwo Cenckiewicza nie jest wg
                            mnie wiarygodne na co zwraca uwage historyk Dudek:

                            Antoni Dudek zwraca uwagę, że zarówno w publikacji IPN pod tytułem
                            "Lech Wałesa a SB", jak i w filmie nie ma imiennego zobowiązania
                            byłego prezydenta do współpracy z SB. W związku z tym można mówić o
                            poszlakach a nie dowodach - powiedział historyk.


                            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dowody-z-filmu-TW-Bolek-niezbite-czy-poszlakowe,wid,10069908,wiadomosc.html?
                            ticaid=1acda&_ticrsn=3
                            • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 18:53
                              tinyurl.com/29ot92b
                              No i wlasnie, ten sam fakt (sadowej wypowiedzi) ja uwazam za
                              potwierdzenie mojej wersji, a ty swojej.wink
                              • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:04
                                Teraz, w ramach kontynuacji forumowych obyczajów powinniśmy obrzucić
                                się wyzwiskami.
                                • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:07
                                  Nie,nie juz po kliknieciu pomyslalem sobie,ze mozesz sie obrazic. Wiec
                                  profilaktycznie przepraszam,ale nie wycofuje zdumienia. A przy okazji:
                                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4216494.html
                                  • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:21
                                    Ha, ha biedactwo wykorzystywane operacyjnie. Truty nawet bywał :

                                    ,,"Dlaczego nie mówią, że chciano mnie porwać? Kto chciał to zrobić?
                                    Dlaczego nie mówią, że żona Gwiazdy chciała mnie wyciągnąć ze
                                    stoczni, żeby mnie porwano, a na moje miejsce wstawić Gwiazdę?" -
                                    dopytywał były prezydent w TVN24.
                                    Wałęsa twierdził też, że miał zostać otruty. "Lekarz dał mi wtedy
                                    śmietanę, różne rzeczy, żebym mógł wyjść z tego. Nigdy o tym nie
                                    mówiłem" - oznajmił Lech Wałęsa.''



                                    • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:27
                                      Walentynowicz tez bys tak osmieszala? A miala ten sam problem: tez ja
                                      ktos chcial otruc. Bardziej bym sie spodziewal,ze to na niego by sie
                                      sluzby szykowaly raczej niz na nia.
                                      • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:32
                                        Ja nie muszę ośmieszać Bolka, wszak stwierdzono tu, że on sam
                                        świetnie to robi.
                                        Kto chciał otruć Walentynowicz i gdzie ona o tym mówi ?
                                        • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:40
                                          Miedawno o tym czytalem. Spróbuję znalezc.
                                          • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 19:43
                                            polazrski napisał:

                                            > Miedawno o tym czytalem. Spróbuję znalezc.

                                            Latwo poszlo:
                                            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/esbecy-oskarzeni-w-sprawie-proby-otrucia-walentynowicz,63545,1
                                            • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu/link 31.08.10, 20:04
                                              tinyurl.com/2cvfrs3
                                              To jest jeszcze lepsze,bo wczesniejsze i tu sama Walentynowicz
                                              oskarza dzialaczke KOR o probe morderstwa:

                                              Ewa Soból, radomska działaczka KOR i pierwszej "Solidarności" mówi,
                                              że nie była tajnym współpracownikiem i nikogo nie próbowałam otruć. -
                                              pisze "Gazeta Wyborcza". Według IPN, to ona była agentem o
                                              pseudonimie "Karol", który dostał zadanie otrucia Anny Walentynowicz.
                                              "Nie mam już siły wciąż zaprzeczać. Nie wiem, dlaczego Ania mnie
                                              pomawia. Przyjaźniłyśmy się przed laty, była gościem na komunii mojej
                                              córki" - mówi Ewa Soból, znana przed laty działaczka opozycji. Była
                                              przedstawicielką Komitetu Obrony Robotników na Radom, pracowała w
                                              zarządzie regionu radomskiej "Solidarności", działała w utworzonej
                                              przez "S" Komisji Rehabilitacji "Czerwiec '76".
                                              "Gazeta Wyborcza" przypomina, że nazwisko Ewy Soból podała w ubiegły
                                              piątek do publicznej wiadomości Anna Walentynowicz, ujawniając, że
                                              Ewa Soból była tajnym współpracownikiem SB i miała za zadanie otruć
                                              ją podczas jej wizyty w Radomiu w październiku 1981 roku.
                                              Pierwszy raz sprawa TW "Karola" wypłynęła na początku 2004 r., gdy
                                              IPN ujawnił dokumenty dotyczące akcji SB przeciwko Walentynowicz. Już
                                              wtedy twierdziła ona, że "Karol" to właśnie Ewa Soból. Ta zaprzeczała
                                              - mówiła dziennikarzom, że domyśla się, kto to był "Karol", ale nie
                                              chciała ujawnić jego personaliów, by nikogo nie krzywdzić.
                                              Sprawę próby otrucia Walentynowicz bada specjalna grupa prokuratorów
                                              powołana wewnątrz IPN. Jest to część śledztwa dotyczącego
                                              działalności tzw. grupy D. - Był to związek przestępczy w strukturach
                                              Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
                            • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:02
                              > Wg mnie Walesa zwedzil dokumenty,ktore naruszaly jego napompowane
                              ego (tu sie z toba zgadzam,ze posiada takie, ale kto by nie
                              posiadal na


                              Oto, co zwędził Wałęsa :


                              ,,Za zezwoleniem Kwaśniewskiego komisja powołana w UOP otworzyła
                              pakiety i dokonała spisu znajdujących się w nich dokumentów. Z
                              dokumentu tego jasno wynikało, że wielu dokumentów wypożyczonych
                              przez prezydenta Wałęsę brakuje: „do chwili obecnej nie zostały
                              zwrócone do UOP następujące materiały przekazane Lechowi Wałęsie
                              wymienione w protokole z dnia 5.06.1992 r.:
                              1) teczka nr I – zawierająca materiały dot. agenturalnej
                              działalności Lecha Wałęsy,
                              2) teczka nr II – zawierająca materiały jak wyżej,
                              3) teczka nr III – zawierająca notatki i doniesienia agenturalne od
                              Lecha Wałęsy,
                              4) teczka nr IV – zawierająca dokumenty rejestracyjne Lecha Wałęsy
                              (…wink teczka nr VI – zawierająca między innymi pokwitowania L. Wałęsy
                              i odbioru wynagrodzenia za działalność agenturalną”. Wedle innego
                              fragmentu sprawozdania komisji: „W tomach archiwalnych brak jest
                              spisów zawartości oraz kart w ilości: w tomie II – 14 kart; w tomie
                              III – 20 kart; w tomie IV – 99 kart; w tomie V – 17 kart; w tomie
                              VI – 27 kart”.

                              (-)

                              W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się doniesienia „Bolka”,
                              sterczały fragmenty powyrywanych kartek ''.

                              Teczka wałęsy była czyszczona trzykrotnie.
                              • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:06
                                To jest spisane skad? Z ksiazki IPN?
                                • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:15
                                  Tak, zamieściła to kiedyś ,,Rzeczpospolita''

                                  Tu nastepny fragment :

                                  ,,Dokumenty dotyczące lustracji z 1992 r. nie były jedynymi, które
                                  zaginęły w gdańskiej Delegaturze UOP w latach 90. Z dziennika
                                  rejestracyjnego byłego Wydziału „C” KW MO Gdańsk wyrwano kartę z
                                  numerami od 12514 do 12565. Na powyższej stronie, pod numerem 12535
                                  rejestrowany był jako TW „Bolek” Lech Wałęsa. Kolejny brak w
                                  archiwaliach stwierdzili autorzy niniejszego artykułu w czasie
                                  kwerendy w 2007 r. Chodzi o dokumentację w sprawie Lecha Wałęsy
                                  znajdującą się w aktach sprawy krypt. „Gotowość”, dotyczącej akcji
                                  internowania członków NSZZ „Solidarność” z województwa gdańskiego.
                                  Usunięto z niej „Arkusz ewidencyjny osoby podlegającej
                                  internowaniu”, który zapewne też zawierał informacje o
                                  kompromitującej przeszłości Wałęsy. Dziś dysponujemy jedynie kopią
                                  tego dokumentu, podobnie jak w wypadku kilku innych
                                  dokumentów „wyprowadzonych” w czasach prezydentury Wałęsy z archiwum
                                  UOP.
                                  W miejsce usuwanych dokumentów podrzucano inne, których nigdy tam
                                  nie było. W tomie XXII akt sprawy kryptonim „Jesień 70” znajduje się
                                  notatka następującej treści: „Gdańsk, 16.02.1971 r. TAJNE. Notatka
                                  służbowa z dn. 16.02.1971. W dniu 16.02.1971 ob. Lech Wałęsa nie
                                  podjął współpracy jako TW. kpt. E. Graczyk. Propozycja. W związku z
                                  odmową współpracy proponuję dalszą kontrolę jego działalności na W-4
                                  poprzez TW KLIN. kpt. E. Graczyk”.
                                  • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:24
                                    Ale sama rozumiesz,ze jesli to prawda to rzecz jasna gdzies jeszcze
                                    musza sie paletac jakies swiadectwa o bolkowatosci Walesy. A tu nic.
                                    No i niezapomniany bezpieczniak,ktory wg szanownych autorow byl dawno
                                    po smierci nagle ozyl (ale ksiazka juz byla w sklepach).
                                    wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/83476,byly-esbek-walesa-nie-byl-agentem.html
                                    • ewa8a Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:29
                                      Graczyk niestety się brzydko wkopał :
                                      ,,Graczyk - jak dowodzi gazeta - miał stwierdzić, że Wałęsa nie był
                                      zarejestrowany jako tajny współpracownik SB, a informacje, które
                                      uzyskał od niego w trakcie rozmów
                                      "nikomu nie zaszkodziły".

                                      > Ale sama rozumiesz,ze jesli to prawda to rzecz jasna gdzies
                                      jeszcze musza sie paletac jakies swiadectwa o bolkowatosci Walesy

                                      Skoro się przez parę czyściło archiwa, mając do pomocy UOP, to nie
                                      ma się co dziwić, że akcja była skuteczna.
                                      • polazrski Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:39
                                        Walesa nie byl zagubiona planetka, wokol niego krecila sie masa osob
                                        z wlasnymi ipn-owskimi teczkami. Dlatego malo prawdopodobne,zeby sie
                                        gdziej jego bolkowatosc dawno nie objawila,gdyby tym Bolkiem byl. Co
                                        do zaplatania Graczyka,to najbardziej zaplatali sie autorzy,ktorzy z
                                        oczami wlepionymi w swiadectwa esbeckich raportow nie znalezli jak
                                        najbardziej zywego esbeka,ktorego obarczyli misja obciazenia
                                        Walesy.wink
                • snajper55 Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 18:03
                  polazrski napisał:

                  > To mi sie wlasnie wydaje dziwne. Jak to sie dzieje, ze twierdzenie
                  > Wyszkowskiego, ze Walesa byl TW Bolkiem, nie narusza dobr osobistych
                  > Walesy? Czy sad ma dowod na to,ze Walesa byl Bolkiem? No jesli ma,to
                  > niech przedstawi.

                  Nie, sąd stwierdził, że takich dowodów nie zna.

                  > Wg mnie Lechu sie odwola, poniewaz sprawa nie
                  > traktuje o tym czy mial kontakty z bezpieka (mial i przyznal sie do
                  > nich),ale o tym ze byl TW Bolek. On twierdzi,ze nie byl.

                  "Jak podkreśliła, istotne było to, że Wyszkowski w swojej opinii "dochował
                  wszelkich starań o zachowanie rzetelności, opierając się na historycznych
                  źródłach i wypowiedziach osób, które uznał za wiarygodne"."

                  No to dla mnie Palikot jest wiarygodny, więc mogę bezkarnie i publicznie
                  powtarzać wszystko co on powiedział i nie będzie to naruszenie niczyich dóbr.

                  S.
                  • palnick Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 19:54
                    A dlaczego sąd takich dowodów nie ma?

                    Oto, co zwędził Wałęsa :


                    ,,Za zezwoleniem Kwaśniewskiego komisja powołana w UOP otworzyła
                    pakiety i dokonała spisu znajdujących się w nich dokumentów. Z
                    dokumentu tego jasno wynikało, że wielu dokumentów wypożyczonych
                    przez prezydenta Wałęsę brakuje: „do chwili obecnej nie zostały
                    zwrócone do UOP następujące materiały przekazane Lechowi Wałęsie
                    wymienione w protokole z dnia 5.06.1992 r.:
                    1) teczka nr I – zawierająca materiały dot. agenturalnej
                    działalności Lecha Wałęsy,
                    2) teczka nr II – zawierająca materiały jak wyżej,
                    3) teczka nr III – zawierająca notatki i doniesienia agenturalne od
                    Lecha Wałęsy,
                    4) teczka nr IV – zawierająca dokumenty rejestracyjne Lecha Wałęsy
                    (… teczka nr VI – zawierająca między innymi pokwitowania L. Wałęsy
                    i odbioru wynagrodzenia za działalność agenturalną”. Wedle innego
                    fragmentu sprawozdania komisji: „W tomach archiwalnych brak jest
                    spisów zawartości oraz kart w ilości: w tomie II – 14 kart; w tomie
                    III – 20 kart; w tomie IV – 99 kart; w tomie V – 17 kart; w tomie
                    VI – 27 kart”.

                    (-)

                    W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się doniesienia „Bolka”,
                    sterczały fragmenty powyrywanych kartek ''.

                    Teczka wałęsy była czyszczona trzykrotnie.
                  • benek231 Re: Nazywając Wałęsę po imieniu 31.08.10, 20:32
                    snajper55 napisał:

                    > "Jak podkreśliła, istotne było to, że Wyszkowski w swojej opinii "dochował
                    wszelkich starań o zachowanie rzetelności, opierając się na historycznych
                    źródłach i wypowiedziach osób, które uznał za wiarygodne"."
                    >
                    > No to dla mnie Palikot jest wiarygodny, więc mogę bezkarnie i publicznie
                    powtarzać wszystko co on powiedział i nie będzie to naruszenie niczyich dóbr.


                    *Nie, gdyz orzeczenie Sadu dotyczylo wylacznie kwestii naruszenia osobistych
                    dobr Walesy, przez Wyszkowskiego.
                    >
      • palnick Gratuluję Wyszkowskiemu i tym wszystkim, którzy 31.08.10, 18:37

        szanują fakty.

        Ponieważ Polska to specyficzny kraj dziękuję też sądowi smile
        • ewa8a Re: Gratuluję Wyszkowskiemu i tym wszystkim, któr 31.08.10, 18:49
          Trzeba przyznać, że pani sędzia bardzo dyplomatycznie wybrnęła
          z tej sytuacji.
          • polazrski Re: Gratuluję Wyszkowskiemu i tym wszystkim, któr 31.08.10, 18:55
            Palnik jako sojusznik. No, Ewa, niedobrze.
            • ewa8a Re: Gratuluję Wyszkowskiemu i tym wszystkim, któr 31.08.10, 19:06
              Lubię Palnicka od zawsze.
              Nie przeszkadza mi, że w pewnych sprawach ma inne poglądy.
        • wikul Re: Gratuluję Wyszkowskiemu i tym wszystkim, któr 31.08.10, 19:07
          palnick napisał:

          > szanują fakty.
          > Ponieważ Polska to specyficzny kraj dziękuję też sądowi smile


          Spier'dalaj na swój prom, spisiała kłamliwa gnido, klonie Jacka
          Kurskiego.
          • palnick Kiedy słucham Wałęsy, Borusewicza, Lisa, Krzywonos 31.08.10, 23:41


            słyszę ten fragment piosenki "Nie płacz Ewka"

            Hej prorocy moi z gniewnych lat
            obrastacie w tluszcz
            juz was w swoje szpony dopadl szmal
            zdrada plynie z ust
      • benek231 Znakomity wyrok Sadu :O) 31.08.10, 19:23
        Bo rzeczywiscie sady nie sa od tego by ustalac fakty historyczne. Od "Bolka" byl
        IPN, MSW, czy jakas inna komisja lustracyjna. Sad rozstrzygal w kwestii
        mozliwego naruszenia dobr osobistych. I tu, jako osoba publiczna - czy mu sie to
        podoba czy nie - Walesa musi posiadac znacznie grubsza skore, a jego dobra
        osobiste musza byc mniej wrazliwe, niz przecietnego obywatela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka