panidanka
31.03.04, 08:04
nie każdy lubi fizykę, i też nie każdy fizykę lubić musi
czy Newton lubił fizykę jak tak sobie leżał pod jabłonią i .....
spadały jabłka?
czy Newton był pierwszym na świecie, który widział spadające z drzew jabłka?
czy Archimedes był pierwszym fizykiem kąpiącym się w wannie?
a Nobel pierwszym, który chciał za nagrodę ustanowić pokój na świecie?
pozostawiam te retoryczne pytania bez pozornego związku z tematem
mówi się, że przysłowia są mądrością narodu
na początek wybrałam sobie takie
Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek
i jak ja sobie fizykalnie spojrzałam na tą mądrość to przypomniała mi się
historyjka społeczno-polityczna o Wałęsie, który zanim został prezydentem,
dokonał całkiem fizykalnej czynności, czyli przeskoczył przez płot, jak
podaje wieść gminna.
i jak już ten płot przeskoczył, to od razu skorzystał z ludowej mądrości i
dał Panu Bogu świeczkę, a diabłu, czyli politykom i doradcom, ogarek w
postaci tychże właśnie mas ludowych na których mądrości się opierał, za co
został przez Świat nagrodzony już nie fizykalną nagrodą Nobela za.....itd.
i naszły mnie po tych już 24 latach fizykalne refleksje czy gdyby Wałęsa
uzupełnil swoją „mądrość ludową” o znajomość fizykalnych praw społecznych, to
bylibyśmy dziś w innym miejscu transformacji (zjawisko fizyczne) niż obecnie
jesteśmy.
bo jeśli prawdą jest, że po wprowadzeniu stanu wojennego Wałęsa ODMÓWIŁ
rozmów z generałami, to śmiem przypuszczać, że powodem jego ODMOWY był stan
jego niewiedzy fizycznej na temat przyczyn i skutków zjawisk jak najbardziej
fizykalnych*.
*-używam słowa fizykalny w znaczeniu nierozeznania jeszcze przez fizyków
współczesnych powiązań zjawisk fizycznych z biologicznymi wyjaśniającymi
powstanie życia na Ziemi i fizycznej pracy mózgu przetwarzającej przyjmowany
przez otwór jamo gębowy wsad energetyczny na ...chociażby te literki teraz na
ekran monitora
a post mój powstał, aby zachęcić innych do „transformacji” mądrości ludowych
wyrażonych w przysłowiach na całkiem już możliwe do opisania zjawiska
fizyczne czy fizykalne
i wykorzystując także do celów osobistych przysłowie „Panu Bogu świeczkę, a
diabłu ogarek” nasunęło mi się udokumentowane już fizykalne zjawisko, które
ponoć wydarzyło się przed 2000 lat, a które pokazało, że był już lud,
który „poświęcił” życie jednego człowieka aby dać „Panu Bogu świeczkę, a
diabłu ogarek”
i jak widzę, nauka poszła sobie do lasu, bo nadal Żyd jest zjawiskiem nie
fizykalnym a społecznym.
i tak upiekłam fizykalnie dwie pieczenie przy jednym ogniu.
D.