Dodaj do ulubionych

raport MAK - winna Polska

21.10.10, 13:23
przynajmniej tak to napisała GW.
Ciekawe co w tym przypadku GW miała na myśli pisząc "Polska"?
Czy nie może im przejść przez gardło - "rząd polski"?
A z samego raportu wynika ponoć, że błędy pilotów, za niska wysokość, zaniedbania z polskiej strony, oraz zignorowanie ostrzeżenia z systemu GPWS. Strona rosyjska w raporcie jest bez zarzutu.
W sumie można by to uznać gdyby nie drobny szczegół.
Otóż w latach 80 tych zginął na terytorium RPA w katastrofie komunistyczny prezydent Mozambiku. Leciał też Tupolewem, który został mu podarowany przez ZSRR. Jako komuniście oczywiście.
W RPA nie lubiano prezydenta Mozambiku za różne sprawki. Podobnie jak nie lubiano PP Kaczyńskiego w Moskwie za sprawę Gruzji.
Zaraz po katastrofie RPA zdeklarowało wspólne śledztwo. RPA - kraj katastrofy, Mozambik - właściciel samolotu, ZSRR - producent samolotu. I na tym się współpraca zakończyła. RPA przejęła dowody i nie udostępniała ich. Podobnie jak to jest w katastrofie smoleńskiej.
Potem RPA opublikowała raport. Właściwie identyczny jak raport MAK ze Smoleńska. Błędy pilotów, za niska wysokość, zaniedbania z mozambijskiej strony, oraz zignorowanie ostrzeżenia z systemu GPWS.
Na taki raport z furią zareagował ZSRR. I sowieci opublikowali własny raport. Z sowieckiego raportu wynika, że upadek samolotu był spowodowany fałszowaniem sygnału radiolatarni za pomocą urządzeń dostarczonych przez Israel. A za tym wszystkim kryli się agenci służb RPA.
Dziś mamy taką oto sytuację, że MAK właściwie żywcem zerżnął raport przygotowany wtedy przez RPA. A zamach jest kategorycznie wykluczony. Jak i wykluczona jest awaria jakiegokolwiek przyrządu TU 154.
Ale jednak coś musiało zmylić autopilota, skoro samolot zszedł na kilometr od pasa na wysokość zaledwie 2,5 metra. Kpt. Arek wyłączył autopilota jak zobaczył drzewa. Za późno. Nie był już w stanie poderwać maszyny.
Pytanie jedno jest. Czemu autopilot miał dane, że jest na początku progu pasa, o czym świadczy zejście na 2,5 metra? Co wprowadziło w błąd owe urządzenie?
Chyba się nigdy tego nie dowiemy. Przynajmniej przy Tuskowym rządzie właśnie.
Obserwuj wątek
    • gini Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 13:28
      Jeszcze jedno pytanie dlaczego wieza potwierdzala pilotowi, ze jest na kursie i sciezce, dlaczego za pozno dala komende "horyzont"
      W ogole pytan jest duzo bardzo duzo.
      • hymenos Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 14:36
        gini napisała:

        > Jeszcze jedno pytanie dlaczego wieza potwierdzala pilotowi, ze jest na kursie i
        > sciezce, dlaczego za pozno dala komende "horyzont"

        Nie wieża potwierdzała, tylko wydawała komendę, którą pilot powinien potwierdzić. Czytałaś raport, że wiesz o tym, że za późno?

        > W ogole pytan jest duzo bardzo duzo.

        I oczywiście Gini je wszystkie zada. smile
    • pan.scan Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 13:32
      Kpt. Arek miał uprawnienia do lądowania przy widoczności 1200 metrów w poziomie i 100 metrów w pionie. Jako dowódca tylko on mógł podjąć decyzje o lądowaniu/odejściu. Ewentualnie Tusk. Koniec, kropka.

      PS - zmylił go radiowysokościomierz, na którym leciał zamiast na ciśnieniomierzu - to stwierdzono ponad wszelką wątpliwość. Z lotniska dostawał dane ciśnienia na płycie, jest w stenogramach.


      "Piloci prezydenckiego Tu-154 korzystali z autopilota na wysokości, która do tego nie uprawniała. - Przy lądowaniu bez systemu ILS można to robić tylko do wysokości decyzji - wyjaśniał w TVN24 pilot Dariusz Sobczyński. Dodał, że w przypadku lądowań nieprecyzyjnych, czyli bez ILS, jak w Smoleńsku, wynosi ona 200 m".
      www.tvn24.pl/0,1657120,0,1,w-smolensku-nie-mozna-bylo-ladowac-na-autopilocie,wiadomosc.html
      • gini Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 13:47
        Lądowanie na autopilocie
        DODANE 2010-05-20 14:34 PAP |
        Według redaktora naczelnego "Skrzydlatej Polski" Grzegorza Sobczaka, podejście do lądowania na autopilocie załogi samolotu prezydenckiego TU 154M na lotnisko w Smoleńsku "nie było błędem".


        AUTOR / CC 2.0
        "Pytanie jest jedno - czy załoga miała świadomość na jakiej znajduje się wysokości" - powiedział w czwartek PAP Sobczak.

        Jego zdaniem, "jeśli przyjąć standardowy rozwój wydarzeń, gdzie nie ma żadnych niebezpiecznych sytuacji, gdzie wszystko przebiega normalnie, to podejście na autopilocie nie jest żadnym błędem".

        Przypomniał, że pilot podchodzi do tzw. wysokości decyzji. "Potem przejmuje stery ręcznie i kontynuuje proces lądowania" - zaznacza Sobczak. W jego ocenie, załoga TU 154M nie wiedziała na jakiej znajduje się wysokości. "Pozostaje pytanie dlaczego nie wiedziała" - dodaje.

        "Podejrzewam, ze gdyby pilotaż odbywał się w trybie ręcznym, to oni również zbliżaliby się do tej samej wysokości co z autopilotem. Oczywiście przy założeniu, że wskazania, które mieli w kabinie wprowadziły ich w błąd. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby przerwać pracę autopilota wcześniej" - podkreśla.

        Zaznacza, że "mogli doprowadzić do takiej samej sytuacji zarówno trybie ręcznym, jak i automatycznym".

        W pisemnej wersji wystąpienia szefa komisji technicznej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) Aleksja Morozowa, rozdanej dziennikarzom po zakończeniu środowej konferencji, znalazła się informacja, że samolot schodził do lądowania na automatycznym pilocie. Załoga wyłączała kolejne tryby działania autopilota na 5 i 4 sekundy przed zderzeniem z przeszkodą - drzewem - które spowodowało pierwsze uszkodzenia w konstrukcji maszyny oraz w momencie samego uderzenia. 6 sekund później maszyna uderzyła w ziemię.

        | 1 |
        • hymenos Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 14:37
          Gini albo nie czyta, albo nie rozumie co wkleja.
          • snajper55 Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 16:31
            hymenos napisał:

            > Gini albo nie czyta, albo nie rozumie co wkleja.

            Czyta, nie rozumie.

            S.
      • perla Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 14:47
        oczywiście Scan, ale tłumaczenie np. katastrofy autobusu tym, że kierowca nie miał na niego uprawnień, nie zawsze tłumaczy przyczynę katastrofy właśnie.
        • snajper55 Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 16:37
          perla napisał:

          > oczywiście Scan, ale tłumaczenie np. katastrofy autobusu tym, że kierowca nie m
          > iał na niego uprawnień, nie zawsze tłumaczy przyczynę katastrofy właśnie.

          To nie chodzi o uprawnienia, tylko o błędną decyzję. Co powiesz, jeśli rozbije się bus wyprzedzający z prędkością 100 km/h w gęstej jak mleko mgle i wbije się w TIRa ? To nie sprawa braku uprawnień kierowcy do szybkiej jazdy we mgle.

          S.
          • polazrski Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 16:42
            snajper55 napisał:

            > perla napisał:
            >
            > > oczywiście Scan, ale tłumaczenie np. katastrofy autobusu tym, że kierowca
            > nie m
            > > iał na niego uprawnień, nie zawsze tłumaczy przyczynę katastrofy właśnie.
            >
            > To nie chodzi o uprawnienia, tylko o błędną decyzję. Co powiesz, jeśli rozbije
            > się bus wyprzedzający z prędkością 100 km/h w gęstej jak mleko mgle i wbije się
            > w TIRa ? To nie sprawa braku uprawnień kierowcy do szybkiej jazdy we mgle.
            >
            > S.
            Tym nie mniej jesli kierowca busa ma uprawnienia do prowadzenia motocykli, a nie autobusow, to i ten fakt jest jedna z przyczyn katastrofy.
            • snajper55 Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 16:59
              polazrski napisał:

              > Tym nie mniej jesli kierowca busa ma uprawnienia do prowadzenia motocykli, a ni
              > e autobusow, to i ten fakt jest jedna z przyczyn katastrofy.

              Sugerujesz, że to Kaczyński pilotował ?

              S.
              • gini Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 17:01
                snajper55 napisał:

                > polazrski napisał:
                >
                > > Tym nie mniej jesli kierowca busa ma uprawnienia do prowadzenia motocykli
                > , a ni
                > > e autobusow, to i ten fakt jest jedna z przyczyn katastrofy.
                >
                > Sugerujesz, że to Kaczyński pilotował ?
                >
                > S.

                naturalnie, Kaczynska byla drugim pilotem, a nawigatorem Grazyna Gesicka, zaloge naturalnie wyrzucili wczesniej z samolotu.
                Wasz debilizm poraza.
              • polazrski Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 17:22
                Nie, skad, sugeruje, ze pierwszy pilot nie mial uprawnien na ladowanie ponizej 120 metrow wysokosci decyzyjnej, tzn jesli nie widzial pasa z tej wysokosci, mial odejsc. No a Kaczynski u sterow? Tez mozliwe, przeciez odbyl sesje fotograficzna w kabinie, wiec mogl pomyslec, ze reszta to juz pestka jest wlasnie.
          • gini Re: Róźnica 95 metrów. 21.10.10, 16:43
            snajper55 napisał:

            > perla napisał:
            >
            > > oczywiście Scan, ale tłumaczenie np. katastrofy autobusu tym, że kierowca
            > nie m
            > > iał na niego uprawnień, nie zawsze tłumaczy przyczynę katastrofy właśnie.
            >
            > To nie chodzi o uprawnienia, tylko o błędną decyzję. Co powiesz, jeśli rozbije
            > się bus wyprzedzający z prędkością 100 km/h w gęstej jak mleko mgle i wbije się
            > w TIRa ? To nie sprawa braku uprawnień kierowcy do szybkiej jazdy we mgle.
            >
            > S.

            No wlasnie bledna decyzje podjela przede wszystkim Moskwa, ktora wyrazila zgode na ladowanie na zasadzie,"ze moze im sie uda" , o bledach wiezy jak zwykle zapominaja panowie, bo to przeciez drobiazg.
    • hasz0 Scan wie przekroczył uprawnienia ja też watpiąc wS 21.10.10, 14:00
      ana _*Pana.
    • hymenos Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 14:41
      perla napisał:

      > Pytanie jedno jest. Czemu autopilot miał dane, że jest na początku progu pasa,
      > o czym świadczy zejście na 2,5 metra? Co wprowadziło w błąd owe urządzenie?

      Autopilot w ogóle nie miał takiej informacji i skąd wiesz, że cokolwiek wprowadziło w błąd to urządzenia a nie, że zadziałało tak jak mu pozwalała jego charakterystyka i prowadzone dane? Raportu jeszcze nie ma a opinie GW można zwyczajnie olać.
      • perla Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 14:56
        hymenos napisał:

        > Autopilot w ogóle nie miał takiej informacji i skąd wiesz, że cokolwiek wprowad
        > ziło w błąd to urządzenia a nie, że zadziałało tak jak mu pozwalała jego charak
        > terystyka i prowadzone dane?

        tego nie wiem, ale skoro lądowali na autopilocie, to wynika z tego wszystkiego, że autopilot "widział" początek pasa na ponad kilometr od jego faktycznego położenia.
        Piloci też musieli widzieć prawidłowe odczyty, bo dopiero jak kpt. Arek zamiast pasa zobaczył drzewa to połapał się, że autopilot przekłamuje i go wyłączył.

        > Raportu jeszcze nie ma a opinie GW można zwyczajni
        > e olać.

        raport już jest. GW podobno do niego dotarła. Być może kłamią w tej sprawie.
        Ale idę o zakład, że to MAK obarczy winą pilotów a strona rosyjska będzie niewinna jak niemowlę właśnie.
        • perla katastrofy "Kopernika" i "Kościuszki" 21.10.10, 15:08
          w tamtych przypadkach eksplodowały w powietrzu wadliwie wykonane silniki. Jak to kiedyś Scan napisał - lepsza kiła od Iła.
          Ale Ruscy odrzucili polskie raporty. Znalezione uszkodzenia, które były ewidentnie efektem eksplozji, Rosjanie interpretowali, że powstały od uderzenia w ziemię. Mimo 100% dowodów, że spieprzyli silniki, szli w zaparte. Dla nich wszystko było od uderzenia w ziemię.
          Gdyby te katastrofy wydarzyły się na ich terytorium, to do dziś nie wiedzielibyśmy czemu ludzie poginęli w tych katastrofach.
          Widać oni już tak mają właśnie.
        • hymenos Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 15:11
          perla napisał:

          > tego nie wiem, ale skoro lądowali na autopilocie, to wynika z tego wszystkiego,
          > że autopilot "widział" początek pasa na ponad kilometr od jego faktycznego poł
          > ożenia.

          Nie. Autopilot miał wprowadzony kurs i ustaloną siłę ciągu. Nic poza tym, więc nie było żadnej informacji na podstawie, której autopilot ewentualnie mógł skorygować ścieżkę lądowania. Dlatego zresztą podana została informacja, że na pilocie leci się jedynie do wysokości decyzji, która jest różna dla różnych lotnisk.

          > Piloci też musieli widzieć prawidłowe odczyty, bo dopiero jak kpt. Arek zamiast
          > pasa zobaczył drzewa to połapał się, że autopilot przekłamuje i go wyłączył.

          Od 100 metrów podawali wysokość co 10m. Więc wiedzieli.

          > raport już jest. GW podobno do niego dotarła. Być może kłamią w tej sprawie.
          > Ale idę o zakład, że to MAK obarczy winą pilotów a strona rosyjska będzie niewi
          > nna jak niemowlę właśnie.

          Nie wiem czy dotarła czy nie, czy opiera się na opinii kogoś, kto raport widział. Doprecyzuję, nie ma raportu w przestrzeni publicznej. Wiadomo już, że strona polska zgłosi zastrzeżenia.
          • perla Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 15:15
            hymenos napisał:

            > Nie. Autopilot miał wprowadzony kurs i ustaloną siłę ciągu. Nic poza tym, więc
            > nie było żadnej informacji na podstawie, której autopilot ewentualnie mógł sko
            > rygować ścieżkę lądowania. Dlatego zresztą podana została informacja, że na pil
            > ocie leci się jedynie do wysokości decyzji, która jest różna dla różnych lotnis
            > k.

            skoro autopilot nie lądował, to czemu go nie wyłączyli wcześniej, a dopiero na 5 sekund przed katastrofą?

            > Od 100 metrów podawali wysokość co 10m. Więc wiedzieli.

            bo byli pewni, że schodzą na pas. A okazało się, że pas był kilometr dalej.

            > Nie wiem czy dotarła czy nie, czy opiera się na opinii kogoś, kto raport widzia
            > ł. Doprecyzuję, nie ma raportu w przestrzeni publicznej. Wiadomo już, że strona
            > polska zgłosi zastrzeżenia.

            skąd wiesz, że strona polska zgłosi zastrzeżenia skoro twierdzisz, ze raportu nie ma właśnie?
            • hymenos Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 15:25
              perla napisał:

              > skoro autopilot nie lądował, to czemu go nie wyłączyli wcześniej, a dopiero na
              > 5 sekund przed katastrofą?

              Nie wiem, nie siedzę w ich głowach. Nie znam więc motywacji takiego postępowania. Zapewne byli pewni, podobnie zresztą jak Ty, że pilot zaprowadzi ich do początku lotniska.

              >
              > > Od 100 metrów podawali wysokość co 10m. Więc wiedzieli.
              >
              > bo byli pewni, że schodzą na pas. A okazało się, że pas był kilometr dalej.

              Nie mogli być tego pewnym. To błąd w sztuce. Od wysokości 100m pilot musiał widzieć ziemię z lotniskiem, jeśli nie widział to podjął zbędne ryzyko.

              >
              > > Nie wiem czy dotarła czy nie, czy opiera się na opinii kogoś, kto raport
              > widzia
              > > ł. Doprecyzuję, nie ma raportu w przestrzeni publicznej. Wiadomo już, że
              > strona
              > > polska zgłosi zastrzeżenia.
              >
              > skąd wiesz, że strona polska zgłosi zastrzeżenia skoro twierdzisz, ze raportu n
              > ie ma właśnie?

              Czepiasz się, wyjaśniłem, że chodzi o publikację. A wiem o zastrzeżeniach, bo takie stanowisko MON zostało przedstawione.
              • hymenos Re: raport MAK - winna Polska korekta 21.10.10, 15:27
                ze względu na czepialstwo wink
                > Zapewne byli pewni, podobnie zresztą jak Ty, że pilot zaprowadzi ich do pocz
                > ątku lotniska.

                nie pilot, tylko autopilot.
            • snajper55 Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 16:46
              perla napisał:

              > bo byli pewni, że schodzą na pas. A okazało się, że pas był kilometr dalej.

              No właśnie nie mieli prawa być pewni nie widząc pasa. To nie było lądowanie na urządzeniach, gdyż lotnisko nie miało odpowiednich urządzeń.

              S.
              • gini Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 16:48
                snajper55 napisał:

                > perla napisał:
                >
                > > bo byli pewni, że schodzą na pas. A okazało się, że pas był kilometr dale
                > j.
                >
                > No właśnie nie mieli prawa być pewni nie widząc pasa. To nie było lądowanie na
                > urządzeniach, gdyż lotnisko nie miało odpowiednich urządzeń.
                >
                > S.

                Byla wieza, ktora utwierdzala ich w tym, ze sa na kursie i sciezce.
                • hymenos Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 19:08
                  gini napisała:

                  > Byla wieza, ktora utwierdzala ich w tym, ze sa na kursie i sciezce.

                  No proszę, Gini jak zwykle plecie bzdury.
                  • gini Dla tumana hymenosa -wyjatkowo 21.10.10, 19:24
                    hymenos napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Byla wieza, ktora utwierdzala ich w tym, ze sa na kursie i sciezce.
                    >
                    > No proszę, Gini jak zwykle plecie bzdury.
                    Kluczowa wydaje się odpowiedź na pytanie, dlaczego Protasiuk sprowadził samolot na wysokość, z której nie było ucieczki. Edmund Klich, polski akredytowany przy komisji badającej katastrofę, postawił tezę, że załoga w gęstej mgle nieumiejętnie posługiwała się wysokościomierzami odrzutowca.
                    Jeśli nawet tak było, to rosyjscy kontrolerzy nie pomogli załodze w opanowaniu sytuacji. Do ostatnich minut potwierdzali Protasiukowi, że jest na kursie i ścieżce podejścia, choć wcale tak nie było. Tuż przed katastrofą milczeli przez kilkanaście sekund, choć samolot zniknął z ekranu radaru.

                    www.rp.pl/artykul/2,546825-Smolensk---wiele-zalezy-od-Moskwy-.html
                    I odczep sie ode mnie bo wloczysz sie za mna niby smrod, zupelnie jak Hasz.
                    .
                    • hymenos Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej Gini 21.10.10, 19:55
                      która dziennikarskimi kaczkami się posługuje. Najpierw pytanie, co miał na myśli autor pisząc, że rosyjscy kontrolerzy nie pomogli polskiej załodze? W jaki sposób mieli pomóc załodze, która z nimi nie współpracowała? No i stwierdzenie, w artykule i przytoczonym fragmencie nie ma uzasadnienia na "Byla wieza, ktora utwierdzala ich w tym, ze sa na kursie i sciezce." To znaczy, wieża nie powinna utwierdzać ich????
                      Acha, wypadałoby skomentować to łażenie za tobą, ale sobie daruję.
                      • gini Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 19:59
                        a utwierdzala ich w tym, ze sa na kursie i sciezce."[/i] To znaczy, wieża nie p
                        > owinna utwierdzać ich????
                        > Acha, wypadałoby skomentować to łażenie za tobą, ale sobie daruję.

                        Tak debilu, nie powinna, ich utwierdzac, skoro nie byli, to nie jest dziennikarska kaczka to jest oficjalna informacja, ktorej nikt nie zdementowal.
                        • hymenos Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:08
                          gini napisała:

                          > Tak debilu, nie powinna, ich utwierdzac, skoro nie byli, to nie jest dziennikar
                          > ska kaczka to jest oficjalna informacja, ktorej nikt nie zdementowal.

                          Jesteś w stanie wykazać to utwierdzanie? To nie jest oficjalna informacja tylko dziennikarskie domysły, a raczej spekulacje. Podobne do tych o godz katastrofy czy o naciskach na pilota. No i jak tu rozmawiać z kretynką, która nie potrafi odróżnić oficjalnej informacji od dziennikarskich spekulacji??? Gini, wygaś mnie, a ja tylko od czasu do czasu skomentuję twoje głupoty wypisywane na forum, niezbyt często.
                          • gini Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:18
                            To nie jest zaden dziennikarski domysl to jest stwierdzenie, naucz sie czytac, najlepiej ze zrozumieniem.

                            J.. Do ostatnich minut potwierdzali Protasiukowi, że jest na kursie i ścieżce podejścia, choć wcale tak nie było. Tuż przed katastrofą milczeli przez kilkanaście sekund, choć samolot zniknął z ekranu radaru.

                            Kretynie, to jest stwierdzenie, ktorego dziennikarze nie wzieli z powitrza, to nie jest zadna spekulacja przyglupie
                            .Ja swoje glupoty czyms podpieram, komentowac sobie mozesz do us..ej smierci.
                            Kim to znowu kjestes?
                            Sz0k zrobil juz z ciebie wiatrak milo sie czytalo.
                            papatki
                            • hymenos Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:24
                              gini napisała:

                              > Kretynie, to jest stwierdzenie, ktorego dziennikarze nie wzieli z powitrza, to
                              > nie jest zadna spekulacja przyglupie
                              > .Ja swoje glupoty czyms podpieram, komentowac sobie mozesz do us..ej smierci.
                              > Kim to znowu kjestes?

                              Stwierdzenie, które jest spekulacją. Dziennikarze wzięli z powietrza czas między zniknięciem z radaru a wydaniem komendy horyzont oraz z palca wyssali stwierdzenie, że w momencie wydawania komend "na ścieżce" samolot na niej nie był. To ewentualnie będzie można stwierdzić po opublikowaniu raportu, a dziennikarze do niego dostępu nie mieli. Miło mi, że poparłaś się Sz0kiem, nie czytając mnie wink Nic dodawać nie muszę. big_grin big_grin
                      • snajper55 Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:09
                        No i widzisz czym się kończy rozmowa z Wypędzoną, naszą forumową Nelly.

                        S.
                        • gini Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:12
                          snajper55 napisał:

                          > No i widzisz czym się kończy rozmowa z Wypędzoną, naszą forumową Nelly.
                          >
                          > S.

                          Moze zawsze sobie pogadac z toba, mataczy tak samo jak ty.
                        • hymenos Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:16
                          snajper55 napisał:

                          > No i widzisz czym się kończy rozmowa z Wypędzoną, naszą forumową Nelly.

                          Ognista dziewczyna wink Szkoda, że oleju w głowie mało i za blondyneczkę musi rozbić. A tak bardzo za super speca chce uchodzić.
                          • snajper55 Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:31
                            hymenos napisał:

                            > Ognista dziewczyna wink Szkoda, że oleju w głowie mało i za blondyneczkę musi roz
                            > bić. A tak bardzo za super speca chce uchodzić.

                            Najśmieszniejsze jest to, że ona się naprawdę za super speca uważa. To trochę tak, jakby człowiek bez nóg uważał się za świetnego sprintera światowej klasy. Śmieszno-żałosne.

                            S.
                            • gini Re: Dla wyjątkowo uprzejmej i nieco ograniczonej 21.10.10, 20:55

                              snajper55 napisał:

                              > hymenos napisał:
                              >
                              > > Ognista dziewczyna wink Szkoda, że oleju w głowie mało i za blondyneczkę mu
                              > si roz
                              > > bić. A tak bardzo za super speca chce uchodzić.
                              >
                              > Najśmieszniejsze jest to, że ona się naprawdę za super speca uważa. To trochę t
                              > ak, jakby człowiek bez nóg uważał się za świetnego sprintera światowej klasy. Ś
                              > mieszno-żałosne.
                              >
                              > S.

                              Sluchaj dupku, ja tu przytoczylam link z RZEPY autorstwa oana Reszki i Majewskiego.
                              Oni nie biora tego co pisza z powietrza jak obszczymury z GW oraz ty i twoj koles Hymenos

                              Nagroda dla dziennikarzy "Rzeczpospolitej"

                              Tymczasem tegoroczną Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego otrzymali Paweł Reszka i Michał Majewski za cykl artykułów poświęconych katastrofie smoleńskiej, które ukazały się na łamach dziennika "Rzeczpospolita". Nagroda Radia ZET przyznawana jest od 2005 roku za najlepszy materiał dziennikarski, który wpłynął istotnie na świadomość Polaków. Laureaci otrzymują 50 tys. zł nagrody.

                              .
              • perla masz rację Snajper 21.10.10, 17:24
                nie mieli prawa lądować nie widząc pasa a jednak lądowali. Szaleńcy? Kretyni? Samobójcy?
                A może było tak, że oni widzieli coś co uważali za pas np. jakieś oświetlenie i im to potwierdzono, że to jest pas właśnie.
          • pan.scan GW dokładnie pisze tak: 21.10.10, 15:25
            Katastrofa smoleńska. W raporcie MAK są 72 wnioski dotyczące okoliczności i przyczyn katastrofy oraz siedem zaleceń, jak unikać takich tragedii. Według źródła "Gazety" główna wina spada na Polskę.

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8543660,Rosjanie_wskazuja_winnego.html
            • perla ciekawe czy w tym raporcie będzie 21.10.10, 15:31
              o tych żarówkach przed lotniskiem, które Rosjanie gorączkowo montowali zaraz po katastrofie właśnie.
              • gini Re: ciekawe czy w tym raporcie będzie 21.10.10, 16:28
                https://niezalezna.pl/photos/4fd891f59b6a9c9504bbbe0c2c9077ac.jpgperla napisał:

                > o tych żarówkach przed lotniskiem, które Rosjanie gorączkowo montowali zaraz po
                > katastrofie właśnie.
            • miriam_ja Re: GW dokładnie pisze tak: 21.10.10, 16:08
              pan.scan napisał:

              > Katastrofa smoleńska. W raporcie MAK są 72 wnioski dotyczące okoliczności i prz
              > yczyn katastrofy oraz siedem zaleceń, jak unikać takich tragedii. Według źródła
              > "Gazety" główna wina spada na Polskę.
              >

              O, Mon Dieu... samolot - "spadł" i główna wina także "spada" na Polskę. Doprawdy! Kto za tym stoi?!
              • gini Re: GW dokładnie pisze tak: 21.10.10, 16:14
                miriam_ja napisała:

                > pan.scan napisał:
                >
                > > Katastrofa smoleńska. W raporcie MAK są 72 wnioski dotyczące okoliczności
                > i prz
                > > yczyn katastrofy oraz siedem zaleceń, jak unikać takich tragedii. Według
                > źródła
                > > "Gazety" główna wina spada na Polskę.
                > >
                >
                > O, Mon Dieu... samolot - "spadł" i główna wina także "spada" na Polskę. Doprawd
                > y! Kto za tym stoi?!

                Bardzo smieszne prawda, zginelo 96 osob, wiadomo, Zydow wsrod nich nie bylo, wiec mozna sie posmiac.
                Co za zbydlecenie.
                Normalne, ze Rosja bedzie zrzucac wine na Polske, bo w innym wypadku trzeba by bylo placic odszkodowania, wiesz o tym, ale niechec do Polski bierze gore.
    • miriam_ja Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 15:29

      Ciekawe zjawisko socjologiczne, to zakladanie wątków wciaż na ten sam temat, i obchodzenie co kilka miesięcy "rocznicy katastrofy smoleńskiej" w oparach szczerzenia kłów wq nienawiści w strone żony Prezydenta. Mentalnośc niewolników, którzy MUSZĄ mieć wroga, chocby byl wyimaginowany - tym razem Rosja. Zabory ! jeszcze Polska nie zginęła ! Ojczyzne nasza racz nam wrócic Panie ...! palenie swiec, zniczy, krzyże, nienawistne szeptanie modlitw...
      I Jarosław Kaczyński...

      Na zachowanie Kaczyńskiego odpowiedziałby Zagłoba "Diabeł ubrał się w ornat i ogonem do mszy dzwoni".

      ps. Nie Polska winna! Wszyscy inni - tylko nie ten "biedny, nieszczęśliwy kraj".
      • gini Mentalnosc niewolnikow , ktorzy musza miec wroga 21.10.10, 15:38
        No patrz Miriam, ja bym nie pomyslala, ze az tak krytyczna jestes w stosunku do Zydow.
        To ciagle doszukiwanie sie w kazdej wypowiedzi antysemityzmu.
        Reszte zmilcze, choc mam ochote napisac wiecej np na temat ciaglego domagania sie budowy pomnikow, itd...itd....
        Zamilcz moze ,nie prowokuj, chyba, ze to jakis masochizm, bo juz kolejny raz sie prosisz.
        • gini Re: Mentalnosc niewolnikow , ktorzy musza miec wr 21.10.10, 15:43
          www.rp.pl/artykul/11,551866.html
          Ostatni przyklad mentalnosci niewolniczej ze swiata z Polski zawieszenie pani Jedynak.
          Tym sie zajmij.
        • miriam_ja Re: Mentalnosc niewolnikow , ktorzy musza miec wr 21.10.10, 16:16
          gini napisała:

          > No patrz Miriam, ja bym nie pomyslala

          Ale ja wiem. Wiem, i nie mam właśnie dlatego do Ciebie pretensji za cokolwiek, co napiszesz. "Wiesz, czasami to Cie nawet lubię"... Sadzisz kochanie, że trzeba "doszukiwac sie w każdej wypowiedzi antysemityzmu" gdy np prof. jedynak UMCS w Lublinie wydziera się na Polke zreszta (wiad. sprawdzonasmile "Ty Zydówo"???
          Oczywiście, że masochizm, tu się z Toba zgodze.

          Miłego wieczorusmile
      • perla to nie jest wątek o Jarosławie Kaczyńskim 21.10.10, 15:41
        ani o martyrologii jakiejkolwiek.
        To jest wątek o raporcie z katastrofy lotniczej właśnie.
        • polazrski Re: to nie jest wątek o Jarosławie Kaczyńskim 21.10.10, 15:45
          Gazeta jak zwykle dorobila sens do prawdopodobnie zwyklej konstatacji,ze wina jest po stronie polskich polskich pilotow i decydentow. Tytul im sie spodobal bo juz wpadli w stylistyke szanpana prezesa.
          • pan.scan Re: to nie jest wątek o Jarosławie Kaczyńskim 21.10.10, 15:50
            Nie ma tym tytule nic nadzwyczajnego, ktos uważnie śledzący sprawę raportu powinien wiedziec, że Klich wielokrotnie mówił o przypisywaniu w raporcie wyłącznej winy za katastrofę stronie polskiej. Tytuł jest wyłącznie potwierdzeniem publicznej infomacji prezentowanej przez Klicha, z którą nb. on się nie zgadzał.
            • polazrski Re: to nie jest wątek o Jarosławie Kaczyńskim 21.10.10, 15:52
              Ale gdyby zatutuowali: Wina lezy po polskiej stronie, pierdla by nie pisnal slowem.wink
        • miriam_ja Re: to nie jest wątek o Jarosławie Kaczyńskim 21.10.10, 16:04
          perla napisał:

          > ani o martyrologii jakiejkolwiek.
          > To jest wątek o raporcie z katastrofy lotniczej właśnie.


          Bezustanne powtarzanie tego samego tematu bywa nazywane obsesja albo - martyrologią.
          Sadze, że mogę zgodzić się na to drugie sformulowanie. A za tzw gęstościa rozmów na temat "katastrofy smolenskiej" - stoi "meczennik" Jarosław Kaczyński - właśnie. Wielki Antycypator.
          Tak więc głos przeze mnie zabrany jest jak najbardzie comme il faut, ad vocem oraz
          a propos a nawet bynajmniejwink
          • gini Re: to nie jest wątek o Jarosławie Kaczyńskim 21.10.10, 16:10
            miriam_ja napisała:

            > perla napisał:
            >
            > > ani o martyrologii jakiejkolwiek.
            > > To jest wątek o raporcie z katastrofy lotniczej właśnie.
            >
            >
            > Bezustanne powtarzanie tego samego tematu bywa nazywane obsesja albo - martyrol
            > ogią.
            > Sadze, że mogę zgodzić się na to drugie sformulowanie. A za tzw gęstościa rozmó
            > w na temat "katastrofy smolenskiej" - stoi "meczennik" Jarosław Kaczyński - wła
            > śnie. Wielki Antycypator.
            > Tak więc głos przeze mnie zabrany jest jak najbardzie comme il faut, ad vocem o
            > raz
            > a propos a nawet bynajmniejwink

            Katastrofa, wydarzyla sie pol roku temu, wczoraj oddano Klichowi raport MAK nic dziwnego, ze sie o tym dyskutuje.
            Wy jeczycie na temat holocaustu sprzed 70 lat i jest dobrze.
            Co do gestosci rozmow, jak ci nie pasuje to masz zydowskie fora, tam sobie dyskutuj do woli.
            Co jeszcze rzuca sie w oczy, ze strna zydowsko filosemicka, zawsze broni interesow rosyjskich a nie polskich
            .Szkoda, ze Polska nie poszla w slady Izraela powinna rowniez domagac sie przysiegi lojalnosci.
      • hymenos Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 15:41
        miriam_ja napisała:

        >
        > Ciekawe zjawisko socjologiczne, to zakladanie wątków wciaż na ten sam temat,

        Nie widzę w tym nic dziwnego, temat z gatunku tych, które utrzymują się długo na topie.

        > rzy MUSZĄ mieć wroga, chocby byl wyimaginowany - tym razem Rosja.

        Tym razem wskazana została Polska. To GW dając taki tytuł jątrzy i podburza atmosferę.


        > Na zachowanie Kaczyńskiego odpowiedziałby Zagłoba "Diabeł ubrał się w ornat i o
        > gonem do mszy dzwoni".

        Niewątpliwie, Zagłoba pił dużo wina to mu oleum do głowy wypychało.

        > ps. Nie Polska winna! Wszyscy inni - tylko nie ten "biedny, nieszczęśliwy kraj"

        GW też jest Polską, oni są więc też winni.
      • sz0k "Polskość to nienormalność" 21.10.10, 18:17
        Co nie miriamciu? I te okłopne "nacjonalistyczne resentymenty", brrrrr.
    • rycho7 GPS braci Wright 21.10.10, 15:44
      perla napisał:

      > Czemu autopilot miał dane, że jest na początku progu pasa,
      > o czym świadczy zejście na 2,5 metra? Co wprowadziło w błąd owe urządzenie?

      Musi dane byly z wywiadu Macierewicza.

      Lotnisko w Smolensku nie mialo wyposazenia, ktore mogloby dostarczac informacji do automatycznego ladowania.

      Winni sa ruscy, ktorzy zamkli stare lotnisko i udostepniali je dla zachciewajek VIP-ow prowislianskowo kraja.
    • miriam_ja Perła jest 21.10.10, 16:23

      No nie chciałam, jakoś tak, Wiesz, ta Gini przekierowała dyskusje, że... przeciez nie zwracajcie na Nią intelektualnej uwagi (bo na Nią jako człowieka - trzeba zwracać uwagę, jak mawiał Dyzma) i - toczcie arcyciekawą rozmowę dalej. Jak wrócę, chętnie przeczytam.
      A jakie jest twoje stanowisko, Perła? Bo Ty masz trafne spostrzeżenia. Dlaczego ten samolot właściwie spadł?
      I jeszcze jedno: ja nie śmieję się z tragedii. Nikt mnie w to nie "wrobi" - nawet ten Bismarck- w spódnicy - Gini.
      smile

      • perla Re: Perła jest 21.10.10, 16:53
        miriam_ja napisała:

        > Dlaczego
        > ten samolot właściwie spadł?

        a skąd mnie to wiedzieć jest? Prawdopodobnie nie dowiemy się tego. No, oprócz tego co już wiemy, znaczy się, że polscy piloci to niedoszkoleni kretyni, którzy wlatując w las postanowili tym samym popełnić samobójstwo z typową polską ułańską fantazją (czyt.: pilot miał przyłożoną przez PP Kaczyńskiego spluwę do skroni).
        A ze strony rosyjskiej było wszystko idealne. Wszystkie urządzenia sprawne, samolot po ich przeglądzie też, a kontrolerzy to czołówka światowa. A to, że nie zamknęli lotniska mimo, że podobno nic nie było widać? No cóż, nie chcieli zadrażnień politycznych bo w razie zamknięcia lotniska PP Kaczyński mógłby wydać rozkaz co by Polaka napadła na Rosję właśnie.
    • rusek11 Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 19:54
      a mi sie taka parallel nasunela, katyn i konclagry polskie, i dwie komisji, jedna sowiecka burdenki a druga polska noworezymowa ze lat 90-tych, i tam i tu ideologia i bronienia wlasnego dupska.
      i tu bedzie podobnie, kaczynski bedzie robil za burdenku a rosjanie za obiektywnych i uczciwych komisjonerow.
    • wikul Re: raport MAK - winna Polska 21.10.10, 23:44
      perla napisał:

      > przynajmniej tak to napisała GW. ...


      Nie trzeba ogladać się na gazety, żeby wiedzieć że komisje do badania przyczyn, nie ustalają winnych. Komisje do badania przyczyn, jak sama nazwa wskazuje, ustalają przyczyny wypadku. Reszta należy do prokuratury i sądów.
      Ale skad spisiałe lemingozy moga o tym wiedzieć. Uwierzyli tępym dziennikarzom z GW ?
      Wynika z tego że jak im pasuje, to wierzą, a jak im nie pasuje to nazywają kłamliwym GWnem.
    • jaceq winna Polska 21.10.10, 23:52
      Raczej tak. Przyczyny zdają się występować po polskiej stronie:

      1. Naciski. Nie ma wątpliwości, że były.
      2. Stan wyszkolenia kadry latającej, 100 lat za murz... tfu! za pilotami cywilnymi.
      3. Typowo polski burdel organizacyjny.
      4. Brak odważnych w lotnictwie, którzy odważyliby się (jako kapitan) powiedzieć coś w rodzaju: "Panie Najwyższy Zwierzchniku Sił Zbrojnych, na dupe siad! Wykonać!" I wylądować tam, gdzie każe zdrowy rozsądek, a nie tam, gdzie kalendarz wyborczy brata Najwyższego Zwierzchnika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka