Dodaj do ulubionych

Kilka prostych dróg Premiera

20.12.10, 13:03
"Premier wyraził nadzieję, że prezydent, ale też jego brat Jarosław Kaczyński zrozumieją, iż "istnieje kilka prostych dróg do tego, aby zabezpieczyć Polskę przed skutkami kryzysu finansowego".

Zdaniem szefa rządu sposoby zabezpieczenia Polski przed skutkami kryzysu, to: zwiększona dyscyplina finansowa, szczególnie dyscyplina budżetowa, propozycje rządu dotyczące systemu emerytalnego i ułatwienia dla przedsiębiorców. Taki plan jest - według niego - "wart poparcia"."

Wypowiedź premiera Tuska z 2008 roku


Tekst linka
Obserwuj wątek
    • hasz0 Kilka prostych dróg Premiera? a nie wyK0LEJĄ się? 20.12.10, 13:07

      • hasz0 Janusz2 nawet Gini Cie już nie poprze? 20.12.10, 13:43
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,120047191,120072813,Re_Milo_jest_miec_haszystowskie_zludzenie_silneg.html?wv.x=2
        https://m.onet.pl/_m/f4d3ed907f74ce1004324b79e101dd29,37,1.jpg
        • hasz0 _____papierek lakmusowy dla polonofobów -> Dmowski 20.12.10, 15:04
          np. waldzio Kuczyński...znacie jego opinie o Dmowskim?
          Układ z Dorothenstrasse’1918

          polityka, a kondycja narodu polskiego
          Masońskie rządy sanacyjne, które przejęły władzę droga krwawego zamachu stanu w roku 1926-tym, po to nagłośniły tymczasowy akt kapitulacji Niemiec podpisany w Compiegne 11-go listopada 1918 i ustanowiły państwowe Święto Niepodległości pod ta datą, by zakłamać polską historię, a szczególnie zataić rolę Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji (endecji) – naszej rdzennej formacji politycznej.
          I to FAŁSZERSTWO obowiązuje aż do tej pory!
          86 lat temu, 11 listopada 1918 roku Niepodległości Polska jeszcze nie odzyskała, odzyskiwała Ją nie jednorazowym aktem, lecz mozolną pracą polityczną, kierowaną przez Romana Dmowskiego, a wrogowie Polski ten fakt zatajają. Szczególnie chodzi o dzieło Narodowej Demokracji na Konferencji Pokojowej w Wersalu.

          Należy przypomnieć, co się wydarzyło 23-go listopada r.1918 w loży masońskiej przy Dorothenstrasse w Berlinie.
          Jak „europejskie siły polityczne” szykowały odradzającej się państwowości polskiej zagładę.
          Powiedzmy – jakim kłamstwem jest nieinformowanie o rzeczywistych mechanizmach krzywd, odniesionych przez naród polski na konferencji wersalskiej. To sprawa niebagatelna – źle zawarty na tej konferencji pokój zaowocował wojną o gdański korytarz, zagładą Słowian, Żydów, Cyganów…
          Jak to się dzieje, że do tej pory nauczyciele historii nie uczą o rzeczywistych powodach II Wojny Światowej?
          We wtorek, 23-go listopada 2004, o godz. 20.30 przy Placu Na Rozdrożu, w miejscu, gdzie stanie pomnik Romana Dmowskiego spotkamy się, by przypomnieć o Układzie Z Dorothenstrasse’1918 i walce Ruchu Narodowego z Układającymi Się Stronami. /-/ Dariusz Benedykt Ciesielski, /-/ Eugeniusz Sendecki, /-/ Sławomir Zakrzewski,
          POWIEDZMY PRAWDĘ O UKŁADZIE Z DOROTHENSTRASSE’1918! ZATAJANYM PRZEZ MASONÓW FAKCIE POLSKIEJ HISTORII !!!

          Dorotheenstrasse – dwie wiadomości, zła i dobra.
          Układ z Dorotheenstrasse wydarzył się w roku 1918-tym.. Przez oficjalnie nauczających historii Polski jest to fakt ukrywany.Wiele można mówić – dlaczego tak się dzieje? Dlaczego prawda o Układzie nie przedarła się dotychczas do świadomości ogółu? Co było (i jest ?!!!) przyczyną, że doniosłe wydarzenie – kluczowy w XX-tym wieku punkt spisku przeciwko Polsce nie stał się jak dotychczas przedmiotem wspomnień, dyskusji, opracowań, gorących sporów i nocnych rodaków rozmów?!
          1) Jest w Polsce blokada informacji o spisku z Dorotheenstrasse i jego skutkach.
          Jakaś siatka agenturalna wytrwale deprecjonująca polską tradycję, starania polityczne. Niestety – sojusznikami tej zgrai stały się liczne szeregi zobojętniałych naszych rodaków, zabieganych za utrzymaniem codziennym i manipulowanych przez środki przekazu, których dysponenci pozostaja poza granicami Polski. To jest zła wiadomość.
          2) Ale – są również osoby, które postanowiły tę sytuację przełamać.
          Istnieje od ponad stu lat formacja wytrwale realizująca w działaniach politycznych dobro narodowe. Ta formacja polityczna została nazwana endecją – od słów „narodowa demokracja”, albo – „ruch narodowy”, czyli potocznie „narodowcy”. Narodowcy polscy istnieją. I to jest ta dobra wiadomość.
          Roman Dmowski – „Polityka Polska i Odbudowanie Państwa” – fragmenty;
          (…wink Wieczorem 23 listopada 1918 roku w rzęsiście oświetlonym gmachu wielkiej loży masońskiej przy Dorotheenstrasse w Berlinie panował ruch niebywały. Zwołano zjazd wolnomularzy z całych Niemiec; wezwania podpisane były przez szereg wielkich osobistości, takich między innymi, których przedtem o udział w masonerii nawet nie posądzano. Nazajutrz po tym zjeździe rozeszły się po Berlinie wieści, że stanął na nim pakt miedzy masonerią niemiecką, a Żydami, mocą którego Żydzi otrzymują całkowitą swobodę działania wewnątrz Niemiec i szereg naczelnych stanowisk w ich życiu politycznym, a za to zobowiązują się do tego, że żydostwo międzynarodowe będzie broniło interesów niemieckich przy zawieraniu pokoju. Żydzi znowu zrobili dobry handel: bronili interesów niemieckich od dawna i bronić musieli, bo w znacznym odsetku były to ich interesy, zobowiązywali się więc do rzeczy, która byliby bez wszystkiego zrobili; za darmo więc kupili sobie rządy polityczne w Niemczech. Naturalnie, z chwilą kiedy już i politycznie Niemcy opanowali, sprawa niemiecka stawała się dla nich tym bliższa. Cały koszt tego paktu mieli ponieść Niemcy w postaci dezorganizacji wewnętrznej i rozkładu ich sił narodowych i narody, które uda się na konferencji pokojowej skrzywdzić na rzecz Niemiec, przede wszystkim Polska.

          Pakt ten nie napotkał ze strony niemieckiej trudności. Socjaliści i liberałowie niemieccy zawsze byli związani z Żydami i pracowali dla zwiększenia ich politycznej roli; żywioły zaś nacjonalistyczne miały w ciągu wojny i w chwili końcowej katastrofy oczy zwrócone przede wszystkim na zewnątrz, przejęte były strachem przed utratą tego, co do niedawna wydawało im się zdobyczą na wieki pewną, i wszystko były gotowe sprzedać, byle kupić sobie obronę interesów zewnętrznych. Obrona zaś żydowska była nie do pogardzenia: Żydzi mieli duże wpływy w państwach zwycięskich, doszli, zwłaszcza za rządów Wilsona, do ogromnej roli w Stanach Zjednoczonych, a przede wszystkim mieli całkowicie oddanego sobie człowieka w osobie premiera londyńskiego, Lloyd George’a. Położenie tedy zwyciężonych Niemiec nie było beznadziejne. („Polityka Polska i Odbudowanie Państwa” t.2, str.105)

          (…wink Ataki przychodziły czasem z całkiem nieoczekiwanej strony.
          Zdarzyło się być na obiedzie wojskowym francusko-polskim, na którym przemawiał p. Władysław Mickiewicz, syn nieśmiertelnego Adama, uskarżający się na nacjonalizm polski, który urządza pogromy żydowskie. Uczułem się tym wybrykiem zmuszony do zabrania głosu i zwróciłem się do obecnych Francuzów: – Właśnie, proszę panów, otrzymałem wiadomość o nowym „pogromie” w Polsce. W Kielcach paruset młodych Żydów, wyszedłszy z kinematografu, ciągnęło przez ulice z okrzykami: „Niech Żyje Lenin! Niech żyje Trocki! Precz z Polską!” Tłum rzucił się na nich i padły ofiary. Co by panowie zrobili, gdyby w którym mieście francuskim ukazała się na ulicach banda z podobnymi okrzykami, wołająca „Precz z Francją!”? – To samo – odpowiedzieli jednogłośnie obecni.
          Niepowołany oskarżyciel dostał naukę.
          Musze zauważyć, że pierwszym kanałem, przez który wieści o pogromach szły na zachód, była prasa niemiecka.
          Był to jeden z punktów współdziałania niemiecko-żydowskiego po wojnie. (op.cit. t.2, str.116)

          www.naszasprawa.fir.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=50

        • janusz2_ Re: Janusz2 nawet Gini Cie już nie poprze? 20.12.10, 16:06
          Haszu - odnośnie pytania w tytle, to mogę się tylko uśmiechnąćsmile
          Zawsze miło widzieć posty Twoje, Gini, Olega i kilku innych osób nieskażonych syndromem stadnego, partyjnego myślenia.
          Tym bardziej, że obecny PR partii rządzącej sprowadza się do stworzenia sekty wyznawców. Ta sektowość jest oparta na dwóch filarach: nienawiści wobec innych, "gorszych" i świadomością do przynależności do kręgu wybranych, "lepszych".
          Jak widać po wynikach wyborów czy sondaży te działania są skuteczne.
          Tym bardziej, że największa partia opozycyjna, czyli PiS, jest teraz wyjątkowo nieskuteczna w starciu z PO. I to nawet biorąc poprawkę na wyjątkowo stronnicze media.
          • hasz0 ____________czy POzwolą nam aby nadal kraść? 20.12.10, 16:10

            • hasz0 wpadłem pzrez ten durny patry coś w uzależnienie 20.12.10, 16:14

              IDĘ SIE LECZYĆ DO PSYCHUSZKI Scana/piqa/wikula
              moze wreszcie jako zdrowy zagłosuje na Cudaka

              fakty.interia.pl/raport/porwanie-polaka/news/prezydent-piotr-stanczak-zostanie-odznaczony,1426789
              "Do 210-stronicowego raportu Polska przysłała aż 148 stron uwag. Jak mówił Faktowi polski akredytowany przy MAK płk Edmund Klich (64 l.), Rosjanie nie przekazując nam kluczowych dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy dokumentów, złamali międzynarodowe prawo. - Rosjanie oparli swój raport tylko na wybranych przez siebie dokumentach. A wiele kluczowych materiałów pominęli - powiedział płk Klich.

              Polskie uwagi do raportu MAK

              1. Brak dokumentów dotyczących lotniska Siewiernyj
              2. Niepełne nagrania z wieży kontroli lotów – nie ma wielu fragmentów kluczowych rozmów między kontrolerami oraz zapisów ich połączeń z Moskwą
              3. Brak informacji o stanie sprawności urządzeń nawigacyjnych, w tym źle działającej radiolatarni
              4. Niedostarczenie danych o oświetleniu pasa startowego
              5. Brak dokumentów dotyczących statusu lotu – tego, czy był cywilny, czy wojskowy
              6. Brak dokumentów dotyczących opisu zasad działania obsługi lotniska, w tym liczebności ekip ratunkowych
              7. Brak dokumentacji z elektrowni – nie wiadomo, na jakiej wysokości tupolew zerwał linię energetyczną
              8. Zupełne pominięcie winy kontrolerów lotu z wieży, którzy mieli świadomość, jak tragiczne panują tam warunki pogodowe
              9. Obciążenie winą za wypadek wyłącznie polskich polskich pilotów określanych jako źle wyszkoleni
              10. Pominiecie zaniedbań meteorologów z lotniska Siewiernyj, którzy nie przekazywali ostrzeżeń o załamaniu pogody
              media.wp.pl/kat,1022943,wid,12962867,wiadomosc.html
              • hasz0 Re: wpadłem pzrez ten durny patry coś w uzależnie 21.12.10, 13:16
                https://www.opcjanaprawo.pl/images/stories/okladki/okladka_103.jpg

                prawda2.info/viewtopic.php?t=12955
                Ponieważ dla wielu analiza cybernetyczna nadal pozostaje Czarną Magią,
                podaję informacje , bez wskazywania wniosków.
                Wnioski wyciąga każdy sam. Łatwiej oczywiście temu kto zna metody pracy które stosuje "Biały wywiad"

                "dr. Krzysztofa Kaczmarskiego „Aparat represji PRL wobec masonerii” – Gdańsk, 27 kwietnia 2005 r.
                Dnia 27 kwietnia br. w sali wystawowo-konferencyjnej gdańskiego Oddziału IPN odbył się wykład dr. Krzysztofa Kaczmarskiego (naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Rzeszowie) poświęcony działaniom aparatu represji wobec masonerii w Polsce Ludowej. Był to kolejny wykład otwarty z cyklu „Z materiałów IPN”.

                W pierwszej części wystąpienia prelegent przedstawił dzieje polskiej masonerii w okresie międzywojennym.
                Wskazał na jej duże wpływy w życiu politycznym, zwłaszcza po przewrocie majowym: na 16 rządów „pomajowych” – premierami 13 byli masoni.
                Dekret prezydenta Ignacego Mościckiego z 22 XI 1938 r. de facto nie dotyczył największej i najstarszej polskiej obediencji wolnomularskiej – Wielkiej Loży Narodowej Polski."

                "Panuje co do tego zgodna opinia, że musi istnieć jakiś najwyższy czynnik ściśle zakonspirowany, który koordynuje nadrzędnie akcje wolnomularstwa. Czynnik ten musi być ponad najwyższymi czynnikami kierowniczymi poszczególnych krajów - raczej ujawnionymi, przynajmniej częściowo, i tym samym nadawać ton całej akcji masonerii.
                Wedle zgodnych opinii ten najwyższy czynnik znajduje się obecnie w Stanach Zjednoczonych Ameryki i stamtąd też poszczególne krajowe organizacje masońskie różnych obrządków otrzymują wskazówki i impulsy, którym muszą się bezwzględnie podporządkować.
                Agenturalność wolnomularstwa, wydatnie wzmocniona obowiązkową tajemnicą, nie ulega wątpliwości i czyni je zasadniczo organizacją niebezpieczną, zwłaszcza w okresach wielkich napięć politycznych."
                Załączników 18
                1 egz. Adresat
                2 egz. aa
                Oprać. JS/EG. 1.3470.
                Kraków, dnia 25 października 1961 r.
                Tajne
                Egz. nr 1
                Informacja
                z akt IPN"

                Przypominam , że w wojnie domowej masoneria rytu szkockiego poparła Piłsudskiego!
                • hasz0 Re: wpadłem pzrez ten durny patry coś w uzależnie 21.12.10, 13:17

                  Dziennikarz – między prawdą a kłamstwem. W obronie godności”

                  Nie można skutecznie bronić godności człowieka samymi ustawami i regulacjami prawnymi. Potrzebna jest całościowa przemiana społeczna, powrót do łacińskich korzeni. Dziennikarzom brakuje odpowiedniej formacji, szacunku dla prawdy, która jest odkryciem starożytnej kultury greckiej, stojącej u fundamentu cywilizacji Zachodu. To tylko niektóre z konkluzji, jakie padły na konferencji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich w Łodzi.

                  Zdaniem prof. Piotra Jaroszyńskiego, wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, żyjemy dziś dosłownie w „cywilizacji kłamstwa”. – Natomiast u podłoża cywilizacji Zachodu stoi kultura grecka, w której odkryto i zdefiniowano pojęcie prawdy – mówił prof. Jaroszyński na konferencji w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi. Według niego, dzisiejsza niska kondycja moralna dziennikarzy jest właśnie owocem błędnie prowadzonej edukacji młodych ludzi. – Szkoła obecnie nie uczy podstawowych pojęć takich jak np. prawda – zauważył, dodając, że jest to efekt m.in. marksizmu, który narzucony kulturze polskiej doprowadził do jej poważnego uszczerbku.

                  Podczas sobotniej II Ogólnopolskiej Konferencji „Dziennikarz – między prawdą a kłamstwem. W obronie godności”, zorganizowanej przez Oddział Łódzki Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, kolejni prelegenci analizowali zagrożenia, jakie niestety niesie ze sobą nieodpowiedzialne używanie mediów bądź posługiwanie się nimi w złej wierze. Patronat nad imprezą objęli m.in. ks. abp Władysław Ziółek, metropolita łódzki, Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi, oraz „Nasz Dziennik”. – Będziemy dzisiaj mówić o czymś, co jest prawdziwą udręką dzisiejszego świata: media mogą bardzo łatwo kogoś zdeptać, poniżyć i odrzeć z godności – mówił, rozpoczynając spotkanie, Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi. Kolejni paneliści wymieniali się doświadczeniami na temat negatywnych oddziaływań kontrkultury, w której ogromną rolę pełnią środki społecznego przekazu. Wnioski nie napawają optymizmem: trudno uchronić człowieka przed „medialnym linczem”, stosując wyłącznie zabezpieczenia prawne. – Obecnie w niektórych kręgach prawniczych toczy się dyskusja nad prawną możliwością zagwarantowania człowiekowi obrony. Mówi się o ustawach, omawia się te sprawy na forum ONZ. Ale samo prawo nie jest w stanie zagwarantować człowiekowi ochrony w tym względzie. Potrzebne jest działanie i przemiana całego społeczeństwa – mówił ks. prof. dr hab. Jerzy Bajda, teolog i moralista z KUL.
                  Z kolei o. dr Krzysztof Bieliński, CSsR, rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, zwrócił uwagę na ponawiane próby rozstrzygania trudnych spraw w Kościele na forum publicznym. Podkreślił, że nie jest to postępowanie w duchu Ewangelii, gdyż sam Chrystus ograniczał się w takich sytuacjach do rozmowy w wąskim gronie uczniów – świadomych i odpowiedzialnych za tworzący się Kościół, np. gdy wyjaśniał im przypowieść o chwastach.
                  Szczególnie interesujący był wykład red. Wojciecha Reszczyńskiego, wicedyrektora Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia. Uznał on, że media w swojej ogromnej liczbie odgrywają w rzeczywistości rolę pierwszej władzy. Niestety, jak dodał, w większości mijają się one ze swoją misją – zamiast odzwierciedlać rzeczywistość, dowolnie ją kreują. W opinii Reszczyńskiego, media w swoim przekazie nie czują się odpowiedzialne za audytorium odbiorców, któremu powinny służyć, ale traktują ludzi jako tzw. target. – Celem mediów jest dotarcie i opanowanie targetu, czyli każdej z grup docelowych. Target po angielsku oznacza cel, obiekt, a nawet tarczę. Dla mediów nie jesteśmy auditorium humanum, tylko celem ich oddziaływania – podsumował Reszczyński.

                  wirtualnapolonia.com/2008/10/27/zawod-dziennikarz-szkoda-ze-bez-formacji/
                  • hasz0 dosyć przenikliwe opinie po miesiacach matactw 21.12.10, 13:20

                    • hasz0 czy to jeszcze msza katolicka? 21.12.10, 13:27

                      pl.gloria.tv/?media=54
          • andrzejg Re: Janusz2 nawet Gini Cie już nie poprze? 21.12.10, 15:26
            > Tym bardziej, że obecny PR partii rządzącej sprowadza się do stworzenia sekty wyznawców. Ta sektowość jest oparta na dwóch filarach: nienawiści wobec innych,
            "gorszych" i świadomością do przynależności do kręgu wybranych, "lepszych".


            Ciekawe. Ten PR jak ulał pasuje do PiSu

            A.
            • janusz2_ Re: Janusz2 nawet Gini Cie już nie poprze? 21.12.10, 15:30
              andrzejg napisał:

              > > Tym bardziej, że obecny PR partii rządzącej sprowadza się do stworzeni
              > a sekty wyznawców. Ta sektowość jest oparta na dwóch filarach: nienawiści wobec
              > innych,
              > "gorszych" i świadomością do przynależności do kręgu wybranych, "lepszych".
              >

              >
              > Ciekawe. Ten PR jak ulał pasuje do PiSu

              Dobre spostrzeżenie. PiS i PO są w wielu punktach bardzo do siebie podobne. Nie dostrzegają tego tylko wyznawcy PO lub PiS.
              Chorzy na kalizm wytykają u drugiej strony to, co chwalą w "swojej" partii.
              • hasz0 ________Sędzią obiektywnym korzeni są owoce!______ 21.12.10, 19:50


                ____________PROSZĘ WAS OBU AG i Januszu2_______

                ___________________o 3 min bez emocji___wyłączcie osoby Aquanetu_____
                _____spróbujcie odiąć się od autora tych słów, które czytacie osobno lub równocześnie w ___
                _tej chwili......jeszce 3 min______krew płynie spokojnie, oddech wyrownany.....
                1___________--2____________3____________4_______________5...........
                .i spokój mysl swobodna...............nie ma Michnika , nie ma Macierewicza....
                nie ma nikogo......jest Tusk..........stało się.......co robic?.......co robić.......?
                ...............jak każdy z Was postąpiłby na jego miejscu?...........
                przyjeżdża Edmund Klich...........mówi:.............wyjechalem od telewizora.
                Bo wiedziałem.......że muszę jechać..............po drodze zdzwonił Morozow
                .........musi być konwencja Chicagowska, ktorej procedury nie przewidują
                ZAKWSTIONOWANIA RAPORTU, najwyzej można wdrożyc własne śledztwo, albo medzynarodowe......bo uwagi nie mają żadnej mocy wiążącej i nie muszą wcale
                być ujęte w raporcie.

                ......co każdy z Was uczyniłby jako Premier Polski!..a nie jakiś wykonawca poleceń Edmunda Klicha?
                • hasz0 Re: ________Sędzią obiektywnym korzeni są owoce!_ 21.12.10, 19:53

                  Do AG:
                  - czy Ty baranie zauważyłeś kiedykolwiek u mnie nawet anielską nienawiść
                  nie mówiąc o zwierzęcej............bo takiej nie ma........a mówi Ci to pastuch.
                  Najwyżej moze być nienawisć rasowa jednostronna i obłudnie odwrotkowa.........ale o tej nie chce pisać.
                  Bo a nuż
                  wyskoczy mi tu piq.....albo Scan.
                  • hasz0 Re: ________Sędzią obiektywnym korzeni są owoce!_ 21.12.10, 19:56

                    • hasz0 ________Sędzią obiektywnym korzeni są owoce!_ 21.12.10, 19:59

                • janusz2_ Re: ____Sędzią obiektywnym korzeni są owoce! 21.12.10, 20:10
                  hasz0 napisał:

                  > ......co każdy z Was uczyniłby jako Premier Polski!..a nie jakiś wykonawca pole
                  > ceń Edmunda Klicha?

                  Haszu, na takie pytanie odpowiedź może być tylko jedna.
                  Wybór konwencji Chicagowskiej wydawał mi się od początku mocno naciągany, a konsekwencje tego wyboru mamy okazję obserwować cały czas.

                  Swoją drogą w czasach PRLu żyliśmy z piętnem "kłamstwa katyńskiego". Władze naszego kraju wmawiały nam szyte grubymi nićmi kłamstwo, szykanując tych, którzy głosili prawdę na temat sprawców mordu katyńskiego. Były przecież nawet takie absurdalne działania, jak Komisja Burdenki, która jednoznacznie "wykazała", że polskich oficerów zamordowali Niemcy.

                  Teraz rząd mojego kraju znowu bardzo dziwnie zachowuje się w relacjach z sąsiednim mocarstwem, w kontekście bezprecedensowej katastrofy, w której zginął polski Prezydent i prawie sto innych, często wybitnych osób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka