akwanauta
13.01.11, 22:53
motto:
Prądem Rzek obojętnych niesion w ujścia stronę,
Czułem, że już nie wiedzie mnie dłoń holowników;
Dla strzał swych za cel wzięły ich Skóry - Czerwone
I nagich do pstrych słupów przybiły wśród krzyków.
Co prawda słyszeliśmy już z Pierwszych Ust, że sprawa jest w sposób arcybolesny prosta, ale wreszcie uzyskaliśmy potwierdzenie ze strony obiektywnego, niezaangażowanego w polsko-polską wojnę, Autorytetu. Było mianowicie tak:
Lech Kaczyński zorganizował imprezkę w rodzaju słynnych niegdyś "pociągów przyjaźni", gen. Błasik donosił drinki do kokpitu, w kulminacyjnym momencie wszyscy obecni dopingowali załogę okrzykami Polak potrafi! Wyląduje na wrotach od stodoły!
I o co cały ten szum?