Gość: Konrad
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
23.02.02, 10:45
Od osamotnienia do samotności – krok 1
Siedzę w SKM otoczona milczącymi ludźmi ukrytymi za płachtami gazet albo
zapatrzonymi w świat swych własnych fantazji.
Współczesne społeczeństwo uświadamia nam wyraziście, że jesteśmy osamotnieni.
Osamotnienie jest dziś jednym z najbardziej powszechnych źródeł cierpienia.
Korzenie osamotnienia są bardzo głębokie i znajdują pożywkę w przekonaniu ,że
nie ma nikogo, kto niesie i daje miłość za nic, i że nie ma miejsca, gdzie
możemy okazać swą słabość bez obawy, że zostanie wykorzystana.
Wiele małych codziennych odrzuceń-czyjś sarkastyczny śmiech ,gwałtowna uwaga,
energiczna odmowa albo gorzkie milczenie.
Zbyt często robimy wszystko by uniknąć osamotnienia (np. udział na Forum
gazety).
Nasza kultura stała się niebywale pomysłowa w unikaniu bólu, i to zarówno bólu
fizycznego, jak też emocjonalnego.
Jesteśmy wówczas gotowi zrobić wszystko, by się czymś zająć i kontynuować grę,
dzięki której znów wierzymy, że wszystko jest w porządku.
Im bardziej nam brakuje życia wewnętrznego, tym wytrwale i rozpaczliwiej
biegamy do skrzynki po wiadomość.
Żyjąc świadomie, możemy poznać różnicę pomiędzy osamotnieniem a samotnością.
Samotność jest jedną ze zdolności człowieka, która może istnieć, trwać i
rozwijać się pośród wielkich miast, ogromnych tłumów, nie pozbawiając
człowieka możliwości aktywnego i twórczego życia.
Jeśli potrafimy rozpoznać te dwa bieguny(osamotnienie i samotność0 istniejące
w każdym z nas, wówczas nie czujemy się już zagubieni.
Wtedy odkryjemy, że potępianie zachowana innych są raczej przejawem naszego
osamotnienia(naszego zwątpienia w siebie) niż mocno ugruntowanych naszych
przekonań.
Przejście od osamotnienia do samotności jest ruchem w kierunku głębszego
zaangażowania się w palące problemy naszych czasów.
I o to chodzi!
Chętnych pogłębienia tematu wątku odsyłam do książki Henri J.M.
Nouwen’a „Przekroczyć siebie”.
Po wykonaniu ruchu pierwszego następuje ruch drugi: od wrogości do gościnności.
Z pozdrowieniami
przyjaciel