Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc

IP: *.manc.adsl.virgin.net 30.10.07, 21:39
Witam...
Prosze o pomoc w mojej sprawie...
W maju 2003 roku podpisalem umowe z Era GSM i wzialem 3 telefony na moja
dzialalnosc gospodarcza. jednak zaplacilem tylko 6 rachunkow, potem zalokowali
mi telefony.W kwietniu 2004 roku wyjechalem do Anglii zostawiajac ten dlug.Od
jakiegos roku na adres domowy w Polsce przychodza mi pisma z ULTIMO w sprawie
tego dlugu.dlug z odsetkami wg ULTIMO wynosi ok.18000zl.ja nic nie placilem od
prawie 4 lat i nie wiem czy cos wogole im placic bo wydaje mi sie ze dlug jest
juz chyba przeterminowany...
Bedac miesiac temu w polsce zadzwonilem do nich przedstawiajac sie jako moj
brat i dowiedzialem sie ze sprawa musi byc zamknieta do konca roku i moga
pojsc na uklad i anulowac mi wieksza czesc odsetek .Musze zaplacic 1000zl do
10 listopada a do konca grudnia 8500zl.
Co o tym sadzicie i co moglibyscie mi zasugerowac.?
Mam znajomego ktory mi mowil abym im nic nie placil bo oni i tak mi nic nie
zrobia.Ale ja w sumie nie wiem co robic...
Dzieki z gory za wszystkie porady...
Pozdrawiam
    • Gość: xxx Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.chello.pl 31.10.07, 13:20
      po 3 latach dług jest przedawniony tzn. wierzyciel nie ma mocy
      dochodzic długu prawnie.Nie wpłacaj żadnych pieniędzy ,bo przerwiesz
      tok przedawnienia ,nie dyskutuj znimi .A te ich chwyty na strach
      poprostu ignoruj ,liczą ze sie wystraszysz i wplacisz
      kase .Powtarzaj im tylko ,że jak mają ochote to niech sprawe oddadzą
      do sądu ,a ty podważysz przedawnienie i nic nie dostaną
      • Gość: ad Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 13:55
        XXX - z grubsza rzecz biorą, uwagi trafne.

        Dodatkowo:
        1) upewnij się, że zamknąłeś działalność gospodarczą;
        2) wymelduj się;
        3) jeśli wymeldowanie się nie wchodzi w rachubę, to upewnij się, że ktoś pewny
        będzie odbierał ewentualne listy z sądu.

        Brak powyższych działań może skutkować wydaniem wyroku, mimo np. braku odebrania
        nakazu zapłaty. Dotyczy to właśnie szczególnie spraw gospodarczych. W sprzeciwi
        do ewentualnego nakazu musisz podnieść zarzut przedawnienia roszczenia itd.
        • Gość: xxx Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.chello.pl 31.10.07, 22:57
          znając z praktyki ,jezeli dług jest grubo przedawniony to raczej
          nikt do sądu nie pójdzie .Poprostu działają na strach dłużnika ,a
          sąd im sie nie opłaca bo wiedzą ze coraz wiecej osób jest juz
          swiadomych przedawnienia
        • mr_pope Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc 01.11.07, 19:03
          Do powyższych rad dodam jeszcze:

          4) zmień płeć
          5) zmień imię i nazwisko
          6) wyjedź gdzieś, najlepiej na Syberię albo do Tybetu
          7) zerwij wszelkie kontakty z rodziną

          Brak powyższych działań może skutkować kolejnymi konsekwencjami.
          • pacio Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc 01.11.07, 22:34
            Autorze wątku, napisz 100 razy dużymi wyboldowanymi
            literami, "sparwdzę w wyszukiwarce forumowej zanim zacznę zawracać
            dooope"
            co za cieć

            peesssssss do postu powyżej
            8. zabierz Twojego najlepszego przyjaciela
          • Gość: AD --> mr_pope Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.07, 07:10
            Uregulowania prawne są, jakie są. Skoro może z nich korzystać wierzyciel, to i
            dłużnik powinien mieć możliwość poznania swoich praw.

            Zgadzam się, że długi spłacać należy, ale - patrz jak wyżej.
            Plus dodaj sobie lekturę niniejszego forum o praktykach takiego np. ULTIMO.
            Śmiem twierdzić, że kwota 18000 czy nawet 9500 pln, w sądzie uległaby jeszcze
            sporemu zmniejszeniu, mimo kosztów zastępstwa itd.
            • mr_pope Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc 02.11.07, 14:43
              Nie jestem przeciw prawom dłużnika i temu, żeby dłużnik swoje prawa znał. Po
              prostu, wybacz, uważam za śmieszne rady w rodzaju 'wymelduj się'. Przecież nie
              mafia ściga szanownego autora wątku, tylko firma windykacyjna. Do czego to
              doszło by uczciwy, jak sądzę, dłużnik musiał ukrywać się z powodu przedawnionych
              długów. Plus dodaj do tego to co napisał szanowny pacio. Ten wątek to kolejny
              raz poruszanie tematu 'przedawniony dług a firma windykacyjna'.
              • Gość: advocatus diaboli Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.07, 05:56
                Zgadza się, firmy windykacyjne, to nie mafia, chociaż tu, w ostatnim akapicie
                jest ładny kwiatek:

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4634860.html
                A sugestia wymeldowania się wynika z czegoś zgoła innego, niż praktyki firm
                windykacyjnych. Nakaz wysłany, nawet nie odebrany, może skutkować prawomocnym
                wyrokiem.

                A co do szanowności rzeczonego PACIA:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=726&w=69920747
                Nie będę komentował.
                • aniol_stroz1 Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc 03.11.07, 14:46
                  AD no i co, ze "Misiek" pracuje w jednej z krakowskich firm
                  windykacyjnych?? Albo ściąga się długi w granicach prawa, albo jest
                  łamanie prawa. Jeżeli "Misiek" wybrał by drugą opcję, to zapewne
                  długo nie pociągnie na wolności :)).

                  Pozdrawiam
                  • Gość: xxx Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.chello.pl 03.11.07, 15:29
                    brawo anioł stróż taka ma być własnie
                    odpowiedz,,,,,,,,,,,,,,,,ludzie bez szyi ,łysolce tez muszą
                    przestrzegać prawo .On może pobic ale kolege po plecach
                  • Gość: ad Re: Pytanie o ULTIMO - prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 07:00
                    Ano, nic z tego. Ciekawostka nie wymagająca jakiegokolwiek publicznego komentarza.
Pełna wersja