Dodaj do ulubionych

kultura czytania bez googlowania w necie

18.02.11, 20:24
forum.gazeta.pl/forum/w,13,122301795,122301795,Polak_i_ksiazki_.html
nie wystarczy czytac ksiazki
mnie bardziej interesuje nie ilosc przeczytanych ksiazek,ale takze ich zawartosc a tez...jeszcze wiele innych czynnikow,ktore mowia o tym,czy czas poswiecony na czytanie nie jest czasem straconym takze dla nauki rodzajow wszelakich,czyli takze:co autor chcial nam powiedziec(przekazac)...itd.itp.
teraz tego tematu nie rozwijam,gdyz poczekam na ewentualne zainteresowanie tematem.
jak pamietam,to kiedys...trzeba siegnac do archiwum jeszcze FA.
wracajac jednak do mojej mysli przewodniej zalozenia tego watku.
czytalam przed laty ksiazke pt. "Swiat Zofii".
nazwiska autora teraz nie pamietam,a na wygooglowanie teraz...mozna poczekac,wszak czas to czasem najcenniejsza z rzeczy czy tez zjawisk.
pamietam jednak,ze autorem tej ksiazki byl mieszkaniec Skandynawii.
Czemu akurat ta ksiazke wymieniam jako pierwsza w tym watku?
Kto ja czytal,ten powinien wiedziec; dlaczego?*

*-znaki interpunkcyjne i inne bledy(korekta?*2)
*2-gdzie korektor nie uwzgledniajacy też polskich liter?
Obserwuj wątek
    • polazrski Re: nie musisz guglowac, mozesz go 18.02.11, 20:32
      kaczka, go.wink

      duckduckgo.com/about.html
      • pstryczekelektryczek Re: nie musisz guglowac, mozesz go... 18.02.11, 20:51
        ...(?)=iq<zwis*

        *-transkrypt jezyka zawodowego autora(ki?)
    • rycho7 niestety w Biblitece Narodowej katalogi sa w kompu 18.02.11, 21:17
      pstryczekelektryczek napisała:

      > nie wystarczy czytac ksiazki

      Na dodatek najwygodniej jest korzystac z katalogow BN z internetu.

      > czytalam przed laty ksiazke

      Ja tez kiedys czytalem ksiazke. Nie pamietam jej tytulu, autora, ... Ale zaliczylem siem do jenteligencji.
    • polski_francuz Kultura czytania bez netu 18.02.11, 22:00
      to faktycznie istotny temat. Gdyz watpie, ze latwosc wyszukiwania zamienia sie wlasnie w kulture.

      Sprecyzujmy, net nieslychanie ulatwia prace. Mialem niedawno nowy wyklad do przygotowania i kupilem kilka ksiazek. Nie wiazaly sie nijak w logiczna w calosc. I poguglowalem i znalazlem wiele dobrych zrodel. Lepszych niz ksiazki. Tyle, ze czas poswiecony na czytanie tych zrodel byl o wiele dluzszy niz ten poswiecony na guglowanie.

      I wlasnie ten czas jest problemem. Gdyz latwosc poszukiwania staje sie pokusa niedoprzezwyciezenia by nie poglebiac tematu, tylko by go zmienic.

      PF
      • jott-ka Re: Kultura czytania bez netu 18.02.11, 22:16
        polski_francuz napisał:

        > to faktycznie istotny temat. Gdyz watpie, ze latwosc wyszukiwania zamienia sie
        > wlasnie w kulture.
        >

        ciesze sie,ze tez tak uwazasz P-Fie

        > Sprecyzujmy, net nieslychanie ulatwia prace.

        ulatwia nie tylko prace
        ja juz nie pracuje i jestem wdzieczna tym,ktorzy wymyslili ta droge komunikacji ,ale...
        pamietam,ze przed laty wielu,kiedy internet w Polsce dopiero raczkowal-a moje dzieci juz mialy do niego dostep-przeprowadzilam (na wspolnym spacerze) rozmowe o zaletach i wadach dostepu do internetu 'niepowolanych' osob i zwiazanym z tym zagrozeniem.
        nie wolno o tym zapominac
        zagrozenie istnieje realnie

        >Mialem niedawno nowy wyklad do prz
        > ygotowania i kupilem kilka ksiazek. Nie wiazaly sie nijak w logiczna w calosc.
        > I poguglowalem i znalazlem wiele dobrych zrodel. Lepszych niz ksiazki. Tyle, ze
        > czas poswiecony na czytanie tych zrodel byl o wiele dluzszy niz ten poswiecony
        > na guglowanie.

        przy moim guglowaniu nie potrzebuje zagladac do zrodel
        nie pracuje,nie pisze ksiazek,nie wykladam...itd.

        >
        > I wlasnie ten czas jest problemem. Gdyz latwosc poszukiwania staje sie pokusa n
        > iedoprzezwyciezenia by nie poglebiac tematu, tylko by go zmienic.

        trzeba sie nauczyc nowej dziedziny takiej jak wlasnie zarzadzanie czasem
        ekonomisci na ogol ucza sie innego podejscia do tego tematu
        zapominaja o...czasie na humanizacji zycia i pracy przede wszystkim podleglym im pracownikom.
        to duzy problem wspolczesnej cywilizacji
      • rycho7 Re: Kultura czytania bez netu 19.02.11, 07:23
        polski_francuz napisał:

        > Gdyz latwosc poszukiwania staje sie pokusa niedoprzezwyciezenia by nie poglebiac
        > tematu, tylko by go zmienic.

        Daje wrecz grzeszna pokuse aby skorzystac z wlasnej percepcji i wytworzyc sobie w glowie wlasny obraz rzeczywistosci a nie taki widziany oczami autora/ow powiesci. A szczegolnie nie tej powiesci "Na poczatku bylo Slowo". Slowa, slowa, slowa, Pan poeta, ale glowa nie ta.
        • 1.lakoniczna Re: Kultura czytania bez netu 19.02.11, 08:28
          rycho7 napisał:

          > Daje wrecz grzeszna pokuse aby skorzystac z wlasnej percepcji i wytworzyc sobie
          > w glowie wlasny obraz rzeczywistosci a nie taki widziany oczami autora/ow powi
          > esci. A szczegolnie nie tej powiesci "Na poczatku bylo Slowo". Slowa, slowa, slowa, Pan poeta, ale glowa nie ta.

          przytyk do mnie?
          • rycho7 Re: Kultura czytania bez netu 19.02.11, 09:34
            1.lakoniczna napisała:

            > przytyk do mnie?

            Brak mi pokory i wyobrazni wobec tego, ze Wybrani sa zbiorowym autorem Tory. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa,
            • 1.lakoniczna Re: Kultura czytania bez netu 19.02.11, 09:43

              @rycho7napisal:Wybrani sa zbiorowym autorem Tory
              a ja dodam,ze...Wybrancy to -szalency Pana Boga-jak mawiaja w religia.tv
              czyli...
              linia melodyczna..."jestes szalona-mowie wam..."(?)
              czy tak to lecialo?
              • rycho7 Re: Kultura czytania bez netu 19.02.11, 10:24
                1.lakoniczna napisała:

                > ...Wybrancy to -szalency Pana Boga

                Ja tez lubie usprawiedliwiac sie zoltymi papierami. Ja jedynie wykonuje wole i kieruje mna reka Boga (ateistycznego, mego osobistego). Dzieki prochom mam sumienie bielsze od bieli.
    • dachs Re: kultura czytania bez googlowania w necie 18.02.11, 22:11
      pstryczekelektryczek napisała:

      > wracajac jednak do mojej mysli przewodniej zalozenia tego watku.
      > czytalam przed laty ksiazke pt. "Swiat Zofii".
      > Czemu akurat ta ksiazke wymieniam jako pierwsza w tym watku?
      > Kto ja czytal,ten powinien wiedziec; dlaczego?*

      Nawet nie chcę się domyślać. Ale dobrze, że przypomniałaś.
      Właśnie ją sobie wyszukałem, wraz z jego drugą książką, jeszcze bardziej pretensjonalna i minoderyjną "Mają". Mam znajomych z dorastającą córką, będzie jak znalazł na prezent. smile
      • rycho7 muchi w nosie pismactwa 19.02.11, 07:19
        dachs napisał:

        > Nawet nie chcę się domyślać.

        Nie wiesz nawet jak sie z Toba zgadzam. Dwa watki na ten sam temat pobudzily mnie do przemyslen. Kiedys uczeszczalem na wyklady o gospodarowaniu czasem. Wyjatkowo mi sie nie spodobaly. Aczkolwiek spodobalo mi sie przypomnienie i nobilitowanie metody urzedasa dolnej szuflady na sprawy malo wazne i nie pilne. Wlasnie w tej szufladzie umieszczam "ksiazki" zawlaszczane semantycznie dla fikcji fabularnej. Na pulpicie mam "podreczniki poslugiwania sie", ktore nie sa zawlaszczane jako ksiazki. Podobnie wypociny historykow z tytulami naukowymi to bibula a nie ksiazka.

        Mam u siebie biblioteke sporo ponad 3000 tomow. Po kolejnych przeprowadzkach spora czesc z tego nadal jest zapakowana w kartonach. W sumie lepiej bo kontakt z kurzem nie prowokuje u mnie powstania alergii.
        • 1.lakoniczna Re:archiwizacja w pamieci... 19.02.11, 08:39
          rycho7 napisał:

          > Dwa watki na ten sam temat pobudzily mn
          > ie do przemyslen. Kiedys uczeszczalem na wyklady o gospodarowaniu czasem. Wyjat
          > kowo mi sie nie spodobaly. Aczkolwiek spodobalo mi sie przypomnienie i nobilito
          > wanie metody urzedasa dolnej szuflady na sprawy malo wazne i nie pilne. Wlasnie
          > w tej szufladzie umieszczam "ksiazki" zawlaszczane semantycznie dla fikcji fab
          > ularnej. Na pulpicie mam "podreczniki poslugiwania sie", ktore nie sa zawlaszcz
          > ane jako ksiazki.


          ta kursywa zaznaczajaca,ze tekt przeczytalam z najwyzsza uwaga i skupieniem(tym razem)nie jest jednoczesnie moim zawlaszczeniem 'mysli semantycznych' rycho7

          >
          > Mam u siebie biblioteke sporo ponad 3000 tomow. Po kolejnych przeprowadzkach sp
          > ora czesc z tego nadal jest zapakowana w kartonach. W sumie lepiej bo kontakt z
          > kurzem nie prowokuje u mnie powstania alergii.

          poniewaz ja unikam przeprowadzek jak ognia,to moja-kiedys spora biblioteczka domowa) rozeszla sie po swiecie w rozny sposob w zaleznosci od...roznych etapow i czynnikow zarowno wewnetrznych jak i zewnetrznych.
          osobniczo to nie lubie przechowywac zadnych rzeczy w kartonach*

          *-brak miejsca czy sentymentalizmu?
          • rycho7 czynny opor 19.02.11, 09:39
            1.lakoniczna napisała:

            > *-brak miejsca czy sentymentalizmu?

            W ramach robotek recznych w jednym z pokojow maksymalnie wykorzystalem sciany na biblioteke. Mam zdecydowany opor rodziny aby zrobic podobnie gdziekolwiek indziej. Malo kto lubi calodobowy kontakt z kurzem i molami ksiazkowymi.
            • 1.lakoniczna Re: czynny opor 19.02.11, 09:50
              rycho7 napisał:

              > Malo kto lubi calodobowy kontakt z kurzem i molami ksiazkowymi.

              to niekoniecznie przyczyna 'nielubienia' tylko
              niektorzy miewaja alergie...na...mola ksiazkowego tez.
              jak pisalam to ostatnie tu zdanko,to mi sie przypomnial wazny dla mnie autor: de Mello sj
        • polski_francuz 20% niezrozumialosci 19.02.11, 10:28
          Ja naliczylem u siebie w domu (salon + garaz ale bez pracy) 600 tomow. Jak dojde do 3000 moje posty stana sie na 100% niezrozumiale.

          PF
          • rycho7 Re: 20% niezrozumialosci 19.02.11, 10:33
            polski_francuz napisał:

            > stana sie na 100% niezrozumiale.

            To jest zupelnie zrozumiale. To wlasnie tak dziala.

            Z tego wynikal zakaz czytania Biblii oraz dostepnosc jedynie Notatnika Agitatora.

            Blogoslawieni prostaczkowie.
            • 1.lakoniczna Re: 20% niezrozumialosci 19.02.11, 10:58
              rycho7 napisał:

              > Blogoslawieni prostaczkowie.

              slowo,dwa slowa...i wreszcie stalo sie dla mnie jasne smile
              cholera jasna!
              akurat teraz musiala mi uciec z glowy reklama zawodowca..."POlam i wszystko jasne"(?)
              chyba to byla inna firma
              moze Philips?
              • rycho7 Re: 20% niezrozumialosci 19.02.11, 13:42
                1.lakoniczna napisała:

                > moze Philips?

                Na zlosc Haszowi wykupil Osram.

                Wszystko zawsze sie sprowadza do koncowego efektu pracy rownych zoladkow.
            • polski_francuz Re: 20% niezrozumialosci 19.02.11, 18:42
              mam za to dobry komputer z 300 kbytow/s polaczeniem internetowym. Proponuje uznac to za rownowaznosc 3000 volumenow.

              A wiec wygrywam i narzucam moje reguly gry: pisz zrozumiale!

              Pozdro

              PF
              • rycho7 Re: 20% niezrozumialosci 19.02.11, 19:57
                polski_francuz napisał:

                > A wiec wygrywam i narzucam moje reguly gry: pisz zrozumiale!

                Nie odczuwam abys mnie czytywal. Nie mam parcia na przekonywanie kogokolwiek. Nie chce mi sie tracic czasu. W pewnych kwestiach wole czyny niz slowa. W komunikacji istotne jest sprzezenie zwrotne. Moglbym miec do siebie pretensje gdybys konkretnie pokazal, ze olalem Twoja prosbe o wyjasnienie. Gdy watek wygasa to zapewne czesto tak robie.
                • polski_francuz Czytanie a dialog 19.02.11, 22:11
                  "Nie odczuwam abys mnie czytywal"

                  Do nawiazania dialogu, bo pewnie o tym piszesz, trzeba spelnic kilka warunkow. Jednym z nich jest mozliwosc i chec zrozumienie partnera. Tzn zrozumienie tego, co on ma na mysli.

                  Ja sadze, ze wzorem innych Niemcow, narzucasz swoj punkt widzenia. I jak ja chce o tym pisac czego Ty nie chcesz, zakanczasz dialog.

                  Kilka razy probowalem pisac o wydarzeniach w Niemczech - odmowiles dialogu. Odrzuciles wrecz mnie zupelnie, jak skrytykowalem angolskie prasowe ataki na forse wydawana na wizyte Benia XV.

                  Podsumowujac, mysle, ze forum Ci sluzy do wykazania ze religia jest be i ze polska religijnosc jest be.

                  Kazdy inny dialog raczej odrzucasz. Takie jest przynajmniej moje wrazenie.

                  Twoje odrzucanie kryjesz za niezrozumialoscia postow.

                  Wielu sie na to bierze, ale nie ja. Mniej wiecej od 30 lat rozni tacy probuja w rozny sposob mi pokazac, ze sa ode mnie lepsi. A ja ciagle w to nie wierze.

                  Piszac zrozumiele udowodnisz mi chec dialogu.

                  Niech bedzie pochwalony i szczesc Boze

                  PF
                  • rycho7 Re: Czytanie a dialog 19.02.11, 22:34
                    polski_francuz napisał:

                    > Ja sadze, ze wzorem innych Niemcow, narzucasz swoj punkt widzenia. I jak ja chc
                    > e o tym pisac czego Ty nie chcesz, zakanczasz dialog.

                    Bardzo cieplo ale nie trafiles. Mowa jest srebrem a milczenie zlotem. Koncze dla zlota.

                    Problemem jest to, ze ja nie widze powodu aby moj punkt widzenia nie byl gora. Co wiecej nie widze zadnego powodu aby odbylo sie to poprzez przekonywanie. "Dialoguje" glownie dlatego, ze uzyskuje potwierdzenie mego pesymizmu, fatalizmu. Zasada judo jest wykorzystanie przewagi nieprzyjaciela. Wy macie panstwa, religie, gospodarke, pieniadze, media, psychiatryki, ... Mamo ja wariat.

                    > Kilka razy probowalem pisac o wydarzeniach w Niemczech - odmowiles dialogu.

                    Wbrew pomowieniom Hasza nie interesuja mnie specjalnie sprawy niemieckie.

                    > angolskie prasowe ataki na forse wydawana na wizyte Benia XV.

                    Jestem na innym etapie ateizmu. Uwazam, ze nalezy zlikwidowac kosciol, bo nie ma szans na dialog. Wy twierdzicie, ze koscil to wierni. Sadzisz, ze nie wyciagam wnioskow?

                    > Podsumowujac, mysle, ze forum Ci sluzy do wykazania ze religia jest be i ze pol
                    > ska religijnosc jest be.

                    Mylisz sie. To lepiej wykazuje real. Akcja wywoluje reakcje. Ja lakne wykorzystywac katolickie tradycje Europy. Podoba mi sie seksualnosc Borgii.

                    > Kazdy inny dialog raczej odrzucasz. Takie jest przynajmniej moje wrazenie.
                    > Twoje odrzucanie kryjesz za niezrozumialoscia postow.

                    Wracamy do zlota. Ale to sluszna obserwacja.

                    > rozny sposob mi pokazac, ze sa ode mnie lepsi.

                    Jezeli tak to sluszna przygana. Wiem, ze nie jestem od Ciebie lepszy. Nawet nie staralem sie rozgryzc Twej specjalnosci. Sukces ewolucyjny czlowieka wynikajacy z socjalizacji zawiera w sobie specjalizacje. Dopiero jak osiagne pelnie boskosci to bede Wszechwiedzacy. Jak na razie nie zawislem nawet na krzyzu.

                    > Piszac zrozumiele udowodnisz mi chec dialogu.

                    No to zesmy sie zapetlili. Napisalem powyzej "Co wiecej nie widze zadnego powodu aby odbylo sie to poprzez przekonywanie.". Mam Cie przekonac, ze chce? Ja tu po prostu jestem. Ja, ktory jestem. Kon jaki jest kazdy widzi.

                    Chyle czola przed trafnoscia obserwacji i przekazu. Jestes tu rodzynkiem.
                    • polski_francuz Re: Czytanie a dialog 19.02.11, 22:48
                      "Kon jaki jest kazdy widzi"

                      Zeby zobaczyc jaki jest kon trzeba go zobaczyc. Tlumaczac na jezyk forumowy, trzeba miec troche elementow by mozaike zlozyc.

                      Moge zlozyc mozaike Hasza: niedoceniony elektronik z wolnym czasem na emeryturze. Moge zlozyc jacque: zcynicznialy informatyk, ktory ma swoj "intymny maly swiat" ktory mu sie podoba i ktory mu wystarcza.

                      Nie moge zlozyc Twojej mozaiki bo sie wolisz kryc.

                      Rodzynkiem nie jestem. Jestem z natury i z zawodu ciekawy i rzeczy i innych.

                      Pozdro

                      PF
                      • rycho7 Re: Czytanie a dialog 19.02.11, 22:57
                        polski_francuz napisał:

                        > Nie moge zlozyc Twojej mozaiki bo sie wolisz kryc.

                        Nie wiesz nawet jaki to dla mnie komplement. Skutecznosci. Inny porownywalny uslyszalem od kogos kto mnie usmiercil.

                        > Rodzynkiem nie jestem. Jestem z natury i z zawodu ciekawy i rzeczy i innych.

                        Biorac pod uwage statystyczne spoleczenstwo jestes dewiantem takim jak ja. Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla. My szatany chyba cos o tym wiemy.

                        > Zeby zobaczyc jaki jest kon trzeba go zobaczyc.

                        Najciemniej jest pod latarnia. Kazdy widzi co chce.
                        • 1.lakoniczna Re: Czytanie i dialog 20.02.11, 09:35
                          rycho7 napisał:

                          > Najciemniej jest pod latarnia. Kazdy widzi co chce

                          ...widziec,ale...
                          bardzo ciekawy dialog pomiedzy P-F a Rycho7 o warunkach dobrego dialogu i w konsekwencji do zrozumienia i porozumienia stron obydwoch
              • rycho7 rownania Erlanga 19.02.11, 20:22
                polski_francuz napisał:

                > mam za to dobry komputer z 300 kbytow/s polaczeniem internetowym.

                Jak ja bym chcial zyc w przekonaniu, ze lacze za mnie mysli.
                • polski_francuz Lacze 19.02.11, 22:14
                  pozwala na korzystanie z bogactwa internetu. W ktorym tkwi wiecej niz 3000 volumenow. Jesli sie umie i chce z internetu umiejetnie korzystac.

                  O czym napisalem, w prosty sposob, troche wyzej. Staralem sie to zrobic zrozumiale. Jesli mi sie to nie udalo chetnie powtorze.

                  Z wiekiem nabralem cierpliwosci.

                  PF
                  • rycho7 Re: Lacze 19.02.11, 22:41
                    polski_francuz napisał:

                    > pozwala na korzystanie z bogactwa internetu.

                    Mnie nie pozwalaja sztuczki dostawcow internetu, legislatorow, zbrojnych ramion panstwa, adwokatow i agencji autorskich.

                    > Jesli sie umie i chce z internetu umiejetnie korzystac.

                    Ja jestem przestepca. Nie chce i nie potrafie. Jeszcze nie wiem o tym, ze popelnie samobojstwo pistoletem jakiego nie mam, jak Blida.

                    > Z wiekiem nabralem cierpliwosci.

                    Ja utracilem dziecieca naiwnosc.
                  • 1.lakoniczna Re: Lacze 20.02.11, 09:43
                    polski_francuz napisał:

                    > pozwala na korzystanie z bogactwa internetu. W ktorym tkwi wiecej niz 3000 Vv...

                    to juz napiecie bardzo niebezpieczne dla kogos,kto nie zna zasad zblizania sie zbyt blisko do pola ....

                    > Jesli sie umie i chce z internetu umiejetnie korzystac.

                    zdecyduj sie P-Fie.
                    jesli sie umie i chce,to ...po co to maslo maslane 'umiejetnie korzystac?


                    >
                    > Z wiekiem nabralem cierpliwosci.
                    >
                    > PF

                    to cecha dojrzalosci
                    ale bywa,ze sa tez dzieki,ktore musza dojrzec przedwczesnie

                    ps
                    jest takie powiedzenie,ze na starosc wczesniej posiadane zalety sie poglebiaja i...wady tez
      • hasz0 _____potem taki z geometrii do sexu skacze po 70ce 19.02.11, 09:44

        przez ZAKŁAMYWANIE przez was FAKTÓW?*i to tak prostacko przez odmowę dyskusji merytorycznej, bo w przeciwnym wypadku musielibyście zrezygnować
        z wrednefgo fąłszywego PR-u i ogłupiania wyborców dorabianiem
        "krzywych gąb" prawzdiwej opozycji PiS-owi
        .ilu artystów wmówiło waszym poplecznikom, że w PiS politycy "NIENAWIDZĄ LUDZI" nie słyszałaś tych wrednych gadek o pokrzywionych grymasem twarzach...nie widziałaś ujęć w TV np. znienawidzonej ...np. posłanki PiS-u Kempy...wywalanej przez Waszych podobnie jak Polaków z Komisji Sekuły wraz z Wassermanem...popierałas to --------MOŻE NIEPRAWDA?

        .zamykanie ust.......POLICZ ilu nie wytrzymało Waszej perfidnej metody...nieliczni jedynie z tych któryś opluliście skutecznie
        ograniczaja się do "wrzutek"...by ich nie spotkał los...poniżonych, oplutych i wyszydzonych tak jak mnie....nie czytałaś pedofilskich szyderstw wobec 6 latki z mej rodziny, wobec ciotki, ktora zmarła na skutek ...co prawda nie waszych szyderczych oszczerstw z Internetu w czasie kampanii wyborczej PO po ustąpieniu PiS-u, ale ile PLUGASTW O Niej i innych czlokach mej rodziny wypisaliscie przez ostatnie 5 lat w TRAKCIE 5-letniej KAMPANII HERBOWEJ
        ................


        dobrze Was dzięki niej POZNALEM!!!!!!!!!!!


        Dobrze poznałem AG i Dachsa......
        ..jak sie obrażąją.jak nadymają!!!!!!!!!!!!!!.jak nabzdyczają.............po zamierzonej prowokacji!!!!!!!

        Gdy każdy sensowny, logiczny post pokazujące wredotę Waszych polityków, sabotaz wręcz....jak prywatyzacja państwowymi francuskimi czy niemieckimi wielkimi strategicznymi gałeziami przemysłu bezpieczeństwa narodowego.....


        ZABANOWAĆ SIE NIE UDAŁO 50 nicków mi zabanowaliscie.............ale mnie po doświadczeniach kilkudziesięciu latach doświadczeń życiowych esbeckiego szykanowania i prześladowania mnie, nieskutecznego w efekcie procz braku awansów , premii nagród z ktorych mnie stale okradali...opisywalem uccziwą ksiegową z Elwro Serwis ktora podkreslała na czerwowo np. brane bez mojej wiedzy zaliczki na delegacje....CZY TY EW*A ROZUMIESZ COŚ Z ZYCIA Polaka? w moim wieku...oni znają okre co najwyżej za Gierka...
        czy tak jak piq czy marouda mieli stycznosć przez kamienie?

        nie czytalaś piq-a i sotni wilczej skakania i stawiania kibli Toy -TOY na moich grobach rodzinnych, pomawiania mnie wielokrotnego POMAWIANIA Z LISTTY WILDSTEINA o TW przez Scana znazwiskiem (2600 nazwisk identycznych z moim...ale już nie dal imienia zgodnego z moim.nawet nie znam nikogo żyjacego z takim imieniem...), szyderstw sugestii ...dla niezorientowanych jakobym popierał Moczara w 68?.ten Mniecio ROZPOWSZECHNIONY...to wg Dachsa ..........żart trójkatny?
        ..........a gdzie to napisałem Wy ćwoaki jedne bezrozumne, że dotyczy Jego żony?.......skąd niby mam ją znać?.nigdy nie widziałem w zyciu.nigdy 1 słowa nie naisałem....

        ..........może on stary kawaler jest?................Na trójkat w Bermidach .dostała za psie kupy TROJKĄTEM W SIWY DURNY OSZCZERCZY ŁEB.....geometriią..........ja za Wasze seksistowskie skojarzenia nie biorę odpowiedzialności nawet PICZEJ Ewuniu8a..

        ślepa na JEDNO OKO.......dr Ratajczaka żałujesz?..........czy Sw.P. Ani Walentynowicz żałujecie czy wrednej zakłamanej Krzywonos...czy Macierewicza? czy Boniego?..wymieniać? wredni i załgani?........moje opisy SBeków
        ............dyrektorów PKOSA= agentów w Paryżu.i ich uklady do czego posłuzyły Scanowi i PiQowi?

        Opisy wredoty i wyprzedaży POLSKICH INTERESÓW w czechosłowacji ..dokladnie je opisałem.............co znich wykręciliście?


        BICZ Z PIASKU Pana Twardowskiego Ksiezycowy po karczmą "Rzym" na Hasza?

        wy gnoicilele gnojókowi!!!!!!!!!!!.Ja Wam dam.........aż Wam gula wyskoczy!!!!!!!!!

        Byle wyeliminować to moje pisanie o okradaniu Polski? .........tak brzemiennej w skutki dla 38.000.000-wego NARODU POLSKIEGO?..
        a te przez 10 lat urabiania opinii PR-em, patrzysz co od piq pisze jak Dachs zart wykreca po prowokacji ...IQ=?


        _______
        Marsz z pochodniami PO
        https://static2.wpolityce.pl/site_media/pictures/2010/09/28/phjyfngbi.jpg
        • rycho7 Re: _____potem taki z geometrii do sexu skacze po 19.02.11, 10:17
          hasz0 napisał:

          > przez odmowę dyskusji merytorycznej

          Jak zwykle namolnie klamiesz. Ja Ci odmawiam ewangelizacji mnie. Czy mozna?

          Przed laty wydawalo mi sie, ze da sie z Toba dyskutowac. Przekonales mnie jednak, ze z terrorystami sie nie negocjuje. Szczegolnie z terrorystami panstwowymi, szczegolnie "silnego" panstwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka