Dodaj do ulubionych

Spor pomiedzy antypolonistami a antysemitami :O)

22.02.11, 22:57
No i prosze, wystarczylo troche poczekac by Kotlet sam wyluszczyl nam wprost o swoim antypolonizmie.

W watku forum.gazeta.pl/forum/w,13,122361634,,Polski_policjant_aresztuje.html?s=0

w odpowiedzi Ariadnie, pisze Kotlet co nastepuje.

>>
Bo nie ma zadnego dialogu polsko-zydowskiego. To wymysl tzw ludzi dobrej woli. Nie przecze, ze intencje moze i sa chwalebne, ale niestety akcja niemozliwa do przeprowadzenia. Sprawy, ktore porusza Gross maja w rezultacie obudzic skostniale dusze prawdziwych polskich Polakow. Zydzi wiedza o zyciu i smierci Zydow w czasie okupacji, a nawet po okupacji, wlasciwie wszystko i nie wiadomo co taki dialog mialby im przyniesc. Sama sie zastanow i napisz jak sobie wyobrazasz koncowy rezultat tego dialogu. I chce ci przypomniec, ze polscy Zydzi i Polacy to nie sa "dwa tak rozne i jednoczesnie podobne narody". Polski Zyd, to znaczy taki Zyd, ktory na stale mieszka w Polsce i jest zadomowiony w jezyku i kulturze tego kraju niczym, poza poczuciem przynaleznosci do historii narodu zydowskiego, sie od Polaka takiego jak ty nie rozni.>>

a w kolejnym poscie:

>>
No ale w takim razie o czym ma byc ten dialog? Jaki problem maja Zydzi rozwiazac w dialogu z Polakami? Ten dialog powinien odbywac sie miedzy Polakami ( w sensie nieZydow) i to zreszta jest wg mnie takze temat ksiazek Grossa i innych badaczy Zaglady w Polsce. >>

Bo tacy jak on maja nas gdzies i nie interesuje ich jakiekolwiek wzajemne zblizenie i zrozumienie. Takich zainteresowani sa wylacznie tym aby zmusic nas do tlumaczenia sie przed nimi. O mozliwych korektach wlasnego spojrzenia oczywiscie ani slowa.

Rozumiem, ze Kotleta przyjaciolom jego antypolonizm nie przeszkadza, bo i nigdy nie zauwazylem by sprobowali dac temu wyraz. Czyli... wart Pac palaca.
Obserwuj wątek
    • t_ete nie zgadzam sie Benek 22.02.11, 23:14
      To nie jest spor 'antypolonizmu z antysemityzmem' ...
      Mysle ze to problem w zrozumieniu ze ...............(i tu posluze sie cytatem)

      „Dyskurs o pomocy ma dwa oblicza: jasne - to opowieść o heroizmie, poświęceniu, altruizmie; czarne - o strachu przed zdradą sąsiadów, o szantażu, o podłości. Obie strony - jasna i ciemna stanowią całość nierozdzielną. Z historii Sprawiedliwych nie można wydestylować tylko nurtu jasnego. Towarzyszy mu bowiem nieodłącznie ciemny nurt, niczym Norwidowska 'nić czarna'" Jacek Leociak

      tete
      • manny-jestem A ja sie zgadzam z Benkiem 22.02.11, 23:19
        jesli jego spostrzeznia ograniczymy do dyskusji na tym forum.

        A Kotlet to istotnie doskonala tego ilustracja.
        • t_ete nie 22.02.11, 23:39
          jesli odrzucamy 'czarny nurt' - chcac pamietac jedynie o tym 'jasnym' - to znaczy ze powinnismy przejsc cos w rodzaju terapii ...

          co musi sie w Polsce zdarzyc by ludzie ktorzy pomagali Zydom w czasie okupacji - nie bali sie / nie wstydzili - do tego przyznac .... nawet teraz ?
          co musi sie zdarzyc by mieszkancy jakiegos miasteczka czy wsi - byli dumni z tego ze ich sasiad ukrywal Zydow - i udalo mu sie im pomoc ?

          tete





          • rycho7 Boze niech sasiadowi padnie krowa 23.02.11, 00:55
            t_ete napisała:

            > co musi sie zdarzyc by mieszkancy jakiegos miasteczka czy wsi - byli dumni

            Sadze, ze Ty powinnas rozszerzyc i poglebic wiedze o swych wspolplemiencach. Zacznij od filmu "Sami swoi".

            98% to katolicy.
            • indeed4 A ty do jakiego "plemienia" należysz 23.02.11, 01:00
              czubku forumowy.

              Jaki sobie rozplanowałeś harmonogram przynależności etnicznej na najbliższy tydzień.
              • indeed4 Wędzisz ręce w dymach 23.02.11, 01:03
                krematoriów, czy znów biadolisz, że zostały czyste - w jakiej jesteś fazie swojego notorycznego odlotu.
                • rycho7 Re: Wędzisz ręce w dymach 23.02.11, 01:27
                  indeed4 napisał:

                  > czy znów biadolisz, że zostały czyste

                  Robie wszystko aby odkupic moje winy. Nie martw sie, Bog nierychliwy ale sprawiedliwy. Memy rencamy kieruje Bog.
                  • indeed4 Aha. 23.02.11, 13:04
                    A w jaki sposób "tymy ręcamy" posypujesz świrze głowę popiołem - jednom renkom za grzechy żydowskie, a drugiego dnia drugom ronczkom za polskie? To jest dopiero niefart, być polskim Żydem, co ? big_grin
              • rycho7 Re: A ty do jakiego "plemienia" należysz 23.02.11, 01:12
                indeed4 napisał:

                > czubku forumowy.

                Czuje sie zaszczycony, ze wzbudzam u Ciebie az takie emocje.

                > Jaki sobie rozplanowałeś harmonogram przynależności etnicznej na najbliższy tyd
                > zień.

                Kiedys, przed paru laty wymienilem dluga liste. Nie mam potrzeby jej zmieniac. Byl to post z wymienieniem Obodryty w tytule. W tresci byli miedzy innymi Sogdyjczycy. Od tamtych czasow poglebilem wiedze o Sogdyjczykach i bardzo sie przywiazalem do ich skutecznosci. Mam przodkow z wielu czesci swiata. I nie mam potrzeby sie ich wstydzic.

                Jezykiem mojego dziecinstwa ("ojczystym") jest jezyk polski. Troche wstyd. Nie wiem czy naleze bedac wykluczanym przez Prawdziwkow.
                • indeed4 Re: A ty do jakiego "plemienia" należysz 23.02.11, 01:17
                  Taaa ... - zrób sobie jeszcze świrze rebirthing, to się dowiesz kim byłeś w poprzednim wcieleniu.
                  • rycho7 Re: A ty do jakiego "plemienia" należysz 23.02.11, 01:25
                    indeed4 napisał:

                    > Taaa ... - zrób sobie jeszcze świrze

                    A co masz merytorycznego w niniejszym watku?

                    Poprzednio bylem skalpelem do lobotomii. Stad dobrze mnie znasz.
                    • indeed4 Jak to co "mam". 23.02.11, 13:07
                      Mam przyjemność prowadzić niebywale wzbogacającą dyskusję z szambonetowym "intelektualistą" rysiem smile
          • snajper55 Re: nie 23.02.11, 01:30
            t_ete napisała:

            > jesli odrzucamy 'czarny nurt' - chcac pamietac jedynie o tym 'jasnym' - to zna
            > czy ze powinnismy przejsc cos w rodzaju terapii ...
            >
            > co musi sie w Polsce zdarzyc by ludzie ktorzy pomagali Zydom w czasie okupacji
            > - nie bali sie / nie wstydzili - do tego przyznac .... nawet teraz ?
            > co musi sie zdarzyc by mieszkancy jakiegos miasteczka czy wsi - byli dumni z te
            > go ze ich sasiad ukrywal Zydow - i udalo mu sie im pomoc ?

            Musiałby zniknąć polski antysemityzm tak okazale reprezentowany na tym forum, co jest niestety niemożliwe. Ci, którzy zostali skażeni nienawiścią przez swych rodziców, skarzą tą samą nienawiścią swoje dzieci.

            S.
            • t_ete Re: nie 23.02.11, 12:41
              snajper55 napisał:

              > Musiałby zniknąć polski antysemityzm tak okazale reprezentowany na tym forum, c
              > o jest niestety niemożliwe. Ci, którzy zostali skażeni nienawiścią przez swych
              > rodziców, skarzą tą samą nienawiścią swoje dzieci.

              Mysle sobie ze to jednak 'nadreprezentacja'. W realu tak krzykliwy nie jest. Chyba. Przynajmniej w moim otoczeniu.
              Zdarza mi sie byc swiadkiem roznych 'wystepow' najczesciej mocno juz starszych ludzi ... oni nie przebieraja w slowach. Ale ci mlodsi - sa bardziej otwarci, nie 'zatrzaskuja drzwi' epitetami, mozna rozmawiac.

              tete
              • snajper55 Re: nie 23.02.11, 13:51
                t_ete napisała:

                > Mysle sobie ze to jednak 'nadreprezentacja'. W realu tak krzykliwy nie jest. Ch
                > yba. Przynajmniej w moim otoczeniu.
                > Zdarza mi sie byc swiadkiem roznych 'wystepow' najczesciej mocno juz starszych
                > ludzi ... oni nie przebieraja w slowach. Ale ci mlodsi - sa bardziej otwarci, n
                > ie 'zatrzaskuja drzwi' epitetami, mozna rozmawiac.

                W realu nasi forumowi koledzy i koleżanki też tacy krzykliwi i odważni nie są.
                Poza tym ludzie starsi mają mniejsze opory przed prezentowaniem swoich poglądów, ci młodsi obawiają się swego środowiska, które zazwyczaj rasizmu nie toleruje. Lub przynajmniej jest on dla tego środowiska passe.

                S.
              • benek231 Snajper nosi te same konskie okulary :O) 23.02.11, 17:38
                Gdy w watku "o policjancie" zauwazylem, ze to Niemcy odpowiedzialni sa za antyzydowskie zachowania Polakow podczas okupacji, Snajper natychmiast wstrzelil sie z blyskotliwa uwaga, ze po wojnie Niemcow nie bylo a mordowali w dalszym ciagu. Taki mondrala, taki blyskotliwy ciagle, a mozgiem ruszuc nie potrafil by powiazac jedno z drugim. Po co? Lepiej jechac wedlug starego schematu. Doszukiwanie sie zwiazkow pomiedzy powojennym morderca Zyda a Niemcem, ktoremu zawdzieczac nalezy kreowanie kultury bezkarnego mordowania "rzeczy pn. Zyd", byloby pewnie niepotrzebnym komplikowaniem obrazu. Zadnego kredytu dla innych. jedynie wlasny interes...


                t_ete napisała:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Musiałby zniknąć polski antysemityzm tak okazale reprezentowany na tym fo
                > rum, co jest niestety niemożliwe. Ci, którzy zostali skażeni nienawiścią przez
                > swych rodziców, skarzą tą samą nienawiścią swoje dzieci.
                >
                > Mysle sobie ze to jednak 'nadreprezentacja'. W realu tak krzykliwy nie jest.
                • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 23.02.11, 19:06
                  benek231 napisał:

                  > Doszukiwanie sie zwiazkow pomiedzy powojennym morderca Zyda a Niemcem, ktoremu
                  > zawdzieczac nalezy kreowanie kultury bezkarnego mordowania "rzeczy pn. Zyd", byloby
                  > pewnie niepotrzebnym komplikowaniem obrazu. Zadnego kredytu dla innych. jedynie wlasny
                  > interes...

                  Nie kultury bezkarnego mordowania, a możliwości bezkarnego mordowania. Kultura mordowania Żyda tkwiła w mordujących od dawna, tylko nie mieli możliwości mordowania. Tę możliwość dał mordercom nawet nie Niemiec, tylko wojna. Dlatego gdy Niemców już nie było, a trwał wojenny zamęt, mordy trwały dalej. Bo dalej była możliwość, aby swą kulturę mordowania Żyda realizować. Ta kultura mordowania Żyda przetrwała do dziś, gdy Żydów w Polsce jak na lekarstwo. Ale przesiąkniętym kulturą mordowania Żyda to nie przeszkadza. Na tym forum znajdziesz parę osób przesiąkniętych kulturą, o której piszę.

                  S.
                  • tw_wielgus Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 23.02.11, 19:20
                    No to już mam pewność do kogo była skierowana proza Gorssa. Na napisanie czegoś tak obrażliwego może sobie pozwolić tylko osoba zaślepiona nienawiścią.
                    Bo rozumiem, że produkujesz się na poważnie i nie jest to dramatycznie szczeniacka prowokacja.

                    snajper55 napisał:

                    > benek231 napisał:
                    >
                    > > Doszukiwanie sie zwiazkow pomiedzy powojennym morderca Zyda a Niemcem, kt
                    > oremu
                    > > zawdzieczac nalezy kreowanie kultury bezkarnego mordowania "rzeczy pn. Zy
                    > d", byloby
                    > > pewnie niepotrzebnym komplikowaniem obrazu. Zadnego kredytu dla innych. j
                    > edynie wlasny
                    > > interes...
                    >
                    > Nie kultury bezkarnego mordowania, a możliwości bezkarnego mordowania. Kultura
                    > mordowania Żyda tkwiła w mordujących od dawna, tylko nie mieli możliwości mordo
                    > wania. Tę możliwość dał mordercom nawet nie Niemiec, tylko wojna. Dlatego gdy N
                    > iemców już nie było, a trwał wojenny zamęt, mordy trwały dalej. Bo dalej była m
                    > ożliwość, aby swą kulturę mordowania Żyda realizować. Ta kultura mordowania Żyd
                    > a przetrwała do dziś, gdy Żydów w Polsce jak na lekarstwo. Ale przesiąkniętym k
                    > ulturą mordowania Żyda to nie przeszkadza. Na tym forum znajdziesz parę osób pr
                    > zesiąkniętych kulturą, o której piszę.
                    >
                    > S.
                    • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 23.02.11, 20:20
                      tw_wielgus napisał:

                      > No to już mam pewność do kogo była skierowana proza Gorssa. Na napisanie czegoś
                      > tak obrażliwego może sobie pozwolić tylko osoba zaślepiona nienawiścią.

                      Nienawiścią do kogo?

                      S.
                      • tw_wielgus Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 23.02.11, 20:40
                        Ty mi powiedz. Ale najpierw jeszcze raz przeanalizuj swoją wcześniejszą wypowiedź bo moim zdaniem jest karygodna.
                        Może jestem w błędzie, dowiedź mi tego.
                        • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 12:30
                          tw_wielgus napisał:

                          > Ty mi powiedz.

                          Jak mam Ci powiedzieć, skoro ja tam żadnej nienawiści nie widzę??? To Ty o nienawiści piszesz.

                          > Ale najpierw jeszcze raz przeanalizuj swoją wcześniejszą wypowiedź bo moim zdaniem jest
                          > karygodna.
                          > Może jestem w błędzie, dowiedź mi tego.

                          Czego mam dowieść??? Że wypowiedź nie jest karygodna??? Że nie jestem wielbłądem??? To Ty napisz, gdzie jej karygodność widzisz.

                          S.
                    • qwardian Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 17:45
                      tw_wielgus napisał:

                      > No to już mam pewność do kogo była skierowana proza Gorssa. Na napisanie czegoś
                      > tak obrażliwego może sobie pozwolić tylko osoba zaślepiona nienawiścią.



                      Ten scenariusz był zaprezentowany dużo wcześniej niż "eseje" Grossa. Drążenie różnic i dzielenie ludzi na tle rasowym, klasowym, na podstawie różnych płci i zachowań seksualnych to cały czas dalszy ciąg programu szatana. Nienawiść do katolików. katolicyzmu i gojów, Żydów, to jedna powieść, wiele rozdziałów, ale cel przyświeca jeden. Piekło.

                      Po owocach ich poznacie...
                      • benek231 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 18:07
                        qwardian napisał:

                        > [i]tw_wielgus napisał:
                        >
                        > > No to już mam pewność do kogo była skierowana proza Gorssa. Na napisanie
                        > czegoś tak obrażliwego może sobie pozwolić tylko osoba zaślepiona nienawiścią.[/
                        > i]
                        >
                        >
                        > Ten scenariusz był zaprezentowany dużo wcześniej niż "eseje" Grossa. Drążenie r
                        > óżnic i dzielenie ludzi na tle rasowym, klasowym, na podstawie różnych płci i z
                        > achowań seksualnych to cały czas dalszy ciąg programu szatana. Nienawiść do kat
                        > olików. katolicyzmu i gojów, Żydów, to jedna powieść, wiele rozdziałów, ale cel
                        > przyświeca jeden. Piekło.
                        >
                        > Po owocach ich poznacie...
                        >
                        >
                        *No wlasnie, czego owocem jestes Ty? Albo, jakie sa Twoje owoce?

                        Bo skoro bylbys chrzescijaninem a nie tylko katolikiem to moze wpadlbys na pomysl - calkiem nie nowy - ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. To samo wydarzenie czy zjawisko moze byc widziane i oceniane w wieloraki sposob.

                        Idac dalej tym tropem, dla jednego kilka przezytych pogromow to nic wielkiego, bo nie on ich doswiadczal, a dla drugiego to moze byc horror. Nie sadzisz?

                        Jesli po kilkuset latach zamieszkiwania polskich ziem ciagle traktowany bylbys jak gowno, czy obiekt rozrywki, jesli bez wzgledu na racje musialbys sie zamknac badz dostac w pysk, jesli dla zabawy targanoby Cie za brode i tluczono lbem o wegiel chalupy, jesli dla rozrywki prowadzanoby Cie za pejsy, czy ciagle ponizano na wiele innych sposobow - bo tak sie przeciez 'parchom' robi - to bardzo ciekaw jestem Twojego zaangazowania w milosc do tej Polski i Polakow. W milosc do katolikow juz, choc jeszcze nie chrzescijan, ktorych ograniczenia umyslowe nie pozwalaja dostrzec krzywd wyrzadzanych drugiemu czlowiekowi. Ktorym wydaje sie ze w podobnych zabawach i Zydzi maja ubaw po pachy...
                        • rycho7 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 18:28
                          benek231 napisał:

                          > Jesli po kilkuset latach zamieszkiwania polskich ziem ciagle traktowany bylbys
                          > jak gowno

                          Ordynarna manipulacja. W feudalnym prawie getto bylo przywilejem, wlasnego samorzadu, sadownictwa itd.

                          > jesli bez wzgledu na racje musialbys sie zamknac badz dostac w pysk

                          To Zydzi wymyslili powiedzenie, ze Polska byla rajem dla Zydow a pieklem dla chlopow. Mozna sie jedynie cieszyc, ze nie obowiazywaly zwyczaje japonskie gdzie wspanialy samuraj scinal chlopa z krzywe spojrzenie. Ale jest dla mnie oczywiste, ze jest bardziej dolegliwe targanie za pejsy Naroda Wybranego. Tego nie da sie darowac, i wzajemnie.
                          • benek231 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 18:57
                            rycho7 napisał:

                            > benek231 napisał:
                            >
                            > > Jesli po kilkuset latach zamieszkiwania polskich ziem ciagle traktowany b
                            > ylbys jak gowno
                            >
                            > Ordynarna manipulacja. W feudalnym prawie getto bylo przywilejem, wlasnego samo
                            > rzadu, sadownictwa itd.
                            >
                            >
                            *Mowilem o poza gettem, przy czym mialem raczej na mysli okres od poczatku 17w. do polowy 20w.
                            >
                            > > jesli bez wzgledu na racje musialbys sie zamknac badz dostac w pysk
                            >
                            . Tego nie da sie darowac, i wzajemnie.
                            >
                            >
                            *To uwazasz,ze powinni cieszyc sie, i po rekach calowac, ze nie sa znow niewolnikami? Pewnie, takie byly czasy i taka mentalnosc, niemniej bycie traktowanym jak gowno zawsze rodzi niechec do traktujacego. Nawet jesli traktowany jest polskim chlopem. Bo nawet polski chlop mial poczucie godnosci. Wprawdzie ciagle deptanej i opluwanej, ale niemniej.
                            Musialbys sam cofnac sie w czasie, i wytlumaczyc prowadzonemu za pejsy Zydowi, iz powinien sie cieszyc gdyz dostanie w pysk tylko dwa razy, a nie cztery. Wyswiadczylbys mu wielkie dobro, gdyz od razu poczulby sie czlowiek zupelnie nieupokarzany.
                            • rycho7 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 19:14
                              benek231 napisał:

                              > *Mowilem o poza gettem, przy czym mialem raczej na mysli okres od poczatku 17w.
                              > do polowy 20w.

                              Trzy grupy:
                              1. Pachciarze.
                              2. Mieszkancy sztetl.
                              3. Wedrowni handlarze.

                              W pacht szlachta oddawala przywilej propinacyjny. Chlopi mieli obowiazek wypic rocznie okreslona ilosc wodki. Sprzedawcy maja rasistowskie pretensje, ze sie upijali, a nie jedynie dawali zarobic. Ja mam odpowiadac za wyczyny przymusowo pijanych?

                              Jarmarki byly przywilejem pare razy w roku. Ciesze sie, ze Zydzi maja pretensje, ze klijenci jechali do nich kilometrami. Obiecuje, ze nigdy wiecej.

                              Jak wedrownych targali za pejsy zamiast okradac to byli frajerami.

                              > *To uwazasz,ze powinni cieszyc sie, i po rekach calowac, ze nie sa znow niewoln
                              > ikami?

                              Zawsze pisze, ze mogli dzielic los 90% Polakow w chlopskiej niewoli.

                              > Musialbys sam cofnac sie w czasie, i wytlumaczyc prowadzonemu za pejsy Zydowi

                              Przypisuje sobie pochodzenie z terenow Serbii, Wegier itd. Wiekszosc moich krewnych stamtad to wspolczesnie ludnosc Anatolii. Niech sie judki zamienia na tamto "prowadzenie" na postronkach.

                              W Czechach sa tablice calej zydowskiej ludnosci wywiezonej do Terezina. W porywach po 5 osob na miasteczko. Jak sie na jarmarkach naparzali klonicami to niemieckojezyczni z autochtonami rzikajacymi po slowiansku. Moi Serbowie tez szprechali.

                              Jak im w Polsce bylo zle to powinni byli wrocic do Hiszpanii. Endloesung bylby 500 lat temu.
                              • benek231 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 19:36
                                rycho7 napisał:

                                > Jak im w Polsce bylo zle to powinni byli wrocic do Hiszpanii.

                                *Mowisz jak jedna z moich ciotek-dewotek: "a trzeba bylo". To nic nie zmienia. Oni nie wrocili do Hiszpanii i maja zlosc o targanie za pejsy. No i choc by siadlszy placz. Bo w dodatku te ich pretensje sa uzasadnione z owczesnego, a tym bardziej dzisiejszego punktu widzenia. Jesli, w odroznieniu od Szynki, uwazasz, ze nie jest Ci obce etyczne minimum to przeciez rozumiesz, ze nikt nie powinien byc ponizany. Nawet gdy jest Zydem. Przy czym obawiam sie, ze oni mieli identyczny poglad na sprawe.

                                • rycho7 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 20:33
                                  benek231 napisał:

                                  > maja zlosc o targanie za pejsy.

                                  Cieszysz sie, ze wnetrze puszki Pandory przestalo byc tajemne.

                                  1. Odpowiedzialnosc zbiorowa.
                                  2. Zbytecznosc udowadniania winy.
                                  3. Nieuchronnosc kary.

                                  Kto kogo. USA planowalo na przywisle 200 bomb atomowych. Izrael rychtuje 400. OK.
                        • qwardian Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 18:54
                          To jest naród, który sam kilka pogromów przeszedł i to z racji swojego katolicyzmu. Luterańscy Szwedzi, Elektor, kalwiński Rakoczy, nie bez przyczyny spalili wszystkie kościoły katolickie w wojnie zwanej potopem. Kiedy o różnicach mowa, nie jest istotne, czy ktoś ma brodę, pejsy, albo chodzi w czarnych sukienkach, czy jego obrządki religijne są związane z gromadzeniem relikwii, jakkolwiek dziwny by się nie wydawał ten obrządek..

                          Zarówno ja i Ty Krzysiu sporo żeśmy rzeczy nawypisywali na tym forum...
                          • benek231 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 19:00
                            Wiesz, moim zdaniem powinni wypisac Cie z tego chrzescijanstwa. A jak nie to ja zawsze bede na nie plul.
                  • benek231 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 06:09
                    snajper55 napisał:
                    >
                    > Nie kultury bezkarnego mordowania, a możliwości bezkarnego mordowania. Kultura
                    > mordowania Żyda tkwiła w mordujących od dawna, tylko nie mieli możliwości mordo
                    > wania.
                    >
                    >
                    *Przesadzasz. Gdyby Polacy mieli tyle checi mordowania co mozliwosci to Zydow juz dawno by w Polsce nie bylo. Owszem sa przerozni dewianci, ktorym duzo nie potrzeba, ale to margines. Zazwyczaj ludzie ucza sie zachowan - jedni od drugich. Co tez nie ma miejsca z dnia na dzien, lecz potrzebuje wiecej czasu do wyklucia sie. Potrzebuje odpowiednich warunkow.
                    Nie mozesz wiec powiedziec, ze kultura mordowania siedziala w Polakach i tylko czekala na odpowiednia pogode, albowiem tego po prostu nie wiesz. Nie miales sposobnosci przetestowania swojej hipotezy.
                    >
                    >Ta kultura mordowania Żyd
                    > a przetrwała do dziś, gdy Żydów w Polsce jak na lekarstwo. Ale przesiąkniętym k
                    > ulturą mordowania Żyda to nie przeszkadza. Na tym forum znajdziesz parę osób pr
                    > zesiąkniętych kulturą, o której piszę.
                    >
                    >
                    *Etam, jest tu paru palantow pragnacych byc tak dzielnymi jak ich tata, ale to nic powaznego.
                    Po prawdzie to nawet osoby ktorym sam zarzucalem antysemityzm to po prostu pajace.
                    No wez tego ostatniego, Indeeda. Przeciez nie powiesz mi, ze serio postrzegasz go antysemita(?) Przeciez to strzelipitok smile I pewnie ma owsiki smile Tak jak kiedys Szynka doznal objawienia, gdy wpadly mu w rece "Protokoly medrcow Syjonu", tak ten doznal objawienia skutkiem spotkania z Nowakiem, czy podobnym narodowym koltunem. Byc moze wczesniej trafila do niego narodowa ideologia tych lysych pacanow, ale to wszystko co on soba reprezentuje. No i skanduje hasla (dobrze, ze nie hajluje przy tym wink Chwilowo zszedl byl na zla droge - zbladzil. A ja wierze, ze z czasem cos trafi do jego pustaka. Licze przy tym, ze z czasem nauczy sie chocby lepiej czytac i wiecej rozumiec z tego co piszemy. Juz paru takich kogucikow przerobilismy na tym forum smile Malzenstwo moze mu dobrze zrobic... gdy tylko dorosnie. wink
                    • indeed4 Lektura, komuchu : 24.02.11, 10:41
                      " Podsumowując, praca Schatza pokazuje, że pokolenie żydowskich komunistów i ich etnicznie żydowskich stronników musi być uznane za historyczną grupę żydowską. Świadectwa wskazują, że grupa ta zabiegała o specyficznie żydowskie interesy, włącznie i szczególnie z interesem zabezpieczenia trwania żydowskiej wspólnoty w Polsce, jednocześnie czyniąc wysiłki aby zniszczyć instytucje takie jak Kościół i inne manifestacje polskiego bytu narodowego, promujące więzi społeczne Polaków. Także komunistyczny rząd zwalczał antysemityzm i promował żydowskie interesy ekonomiczne i polityczne. I podczas kiedy stopień żydowskiej tożsamości subiektywnie biorąc był w tej grupie różny, świadectwa wskazują na głębiej wtopione i autodecepcyjne pokłady tożsamości żydowskiej nawet wśród najbardziej zasymilowanych wśród nich."

                      www.eioba.pl/a101271/kevin_macdonald_komunizm_a_ydowska_to_samo_etniczna_w_polsce

                      Nie od dziś wiadomo, jakie jest źródło nienawiści twojej i twoich czerwonych ziomków, trollu - do wszystkiego co polskie.
                    • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 12:41
                      benek231 napisał:

                      > *Przesadzasz. Gdyby Polacy mieli tyle checi mordowania co mozliwosci to Zydow j
                      > uz dawno by w Polsce nie bylo.

                      Nie mieli tyle możliwości, co chęci. Dlatego Żydom udawało się przetrwać.

                      > Owszem sa przerozni dewianci, ktorym duzo nie po
                      > trzeba, ale to margines. Zazwyczaj ludzie ucza sie zachowan - jedni od drugich.
                      > Co tez nie ma miejsca z dnia na dzien, lecz potrzebuje wiecej czasu do wykluci
                      > a sie. Potrzebuje odpowiednich warunkow.

                      Nie Polacy, tylko niektórzy Polacy. Jak liczna to jest grupa dewiantów? O to można się spierać. Ale masz na forum takich dewiantów.

                      > Nie mozesz wiec powiedziec, ze kultura mordowania siedziala w Polakach i tylko
                      > czekala na odpowiednia pogode, albowiem tego po prostu nie wiesz. Nie miales sp
                      > osobnosci przetestowania swojej hipotezy.

                      Skoro nie są jej dowodem kolejne pogromy, przedwojenne antysemickie akcje, czy wydawnictwa typu Mały Dziennik to nie wiem jakich dowodów oczekujesz.

                      > *Etam, jest tu paru palantow pragnacych byc tak dzielnymi jak ich tata, ale to
                      > nic powaznego.
                      > Po prawdzie to nawet osoby ktorym sam zarzucalem antysemityzm to po prostu paj
                      > ace.
                      > No wez tego ostatniego, Indeeda. Przeciez nie powiesz mi, ze serio postrzegasz
                      > go antysemita(?) Przeciez to strzelipitok smile I pewnie ma owsiki smile

                      Pajac, w realu pewnie tchórz piszący w kiblu "Żydzi do gazu". Ale to właśnie tacy tchórze, gdy pojawia się okazja, mordują i są najbardziej okrutni odgrywając się za swój uprzedni strach.

                      > Tak jak kied
                      > ys Szynka doznal objawienia, gdy wpadly mu w rece "Protokoly medrcow Syjonu", t
                      > ak ten doznal objawienia skutkiem spotkania z Nowakiem, czy podobnym narodowym
                      > koltunem. Byc moze wczesniej trafila do niego narodowa ideologia tych lysych pa
                      > canow, ale to wszystko co on soba reprezentuje. No i skanduje hasla (dobrze, ze
                      > nie hajluje przy tym wink Chwilowo zszedl byl na zla droge - zbladzil. A ja wier
                      > ze, ze z czasem cos trafi do jego pustaka. Licze przy tym, ze z czasem nauczy s
                      > ie chocby lepiej czytac i wiecej rozumiec z tego co piszemy. Juz paru takich ko
                      > gucikow przerobilismy na tym forum smile Malzenstwo moze mu dobrze zrobic... gdy t
                      > ylko dorosnie. wink

                      Optymista. smile

                      S.
                      • indeed4 Aha - "antysemita". 24.02.11, 12:53
                        snajper55 napisał:

                        > w realu pewnie tchórz piszący w kiblu "Żydzi do gazu".

                        No i widzisz, wielgus - wszystko jest już jasne smile
                      • benek231 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 15:01
                        snajper55 napisał:
                        >
                        > Optymista. smile
                        >
                        >
                        *Oczywiscie. Czyz nie nawrocilismy tu juz ladnych paru przyglupow? Teraz nie jestem pewien czy mamy do czynienia z dwoma czy tez jednym. Po prostu roznia sie jedynie stylem druku jaki kopiuja. Jeden lubuje sie w tlustym, a drugi w zwyklym oraz italiku. Identyczne bombardowanie "wiedza objawiona" ktorej nie jest (sa) w stanie poddawac jakiejkolwiek analizie. Podobnie z rozmowa chocby, o dyskusji nie wspominajac - ani be ani c . Niby dwoch ale chyba polglowkow, bo ja tu widze jakby jeden tylko tepy leb, w sumie.

                        No ale zupelnie rozbroil mnie ten szczawik dumna deklaracja, ze jest Polakiem. Tylko ze 'P' napisal bardzo male, choc zaprezentowac chcial sie w rozmiarach olbrzyma.... smile
                        Mlodziez potrafi byc bardzo pocieszna.

                        • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 16:03
                          benek231 napisał:

                          > *Oczywiscie. Czyz nie nawrocilismy tu juz ladnych paru przyglupow?

                          Nie znam takiego przypadku. Spróbuj nawrócić Hasza.

                          S.
                      • rycho7 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 15:57
                        snajper55 napisał:

                        > Nie mieli tyle możliwości, co chęci. Dlatego Żydom udawało się przetrwać.

                        Wystarczylo jedynie przez wieki zaprzestac bronienia przed Tatarami i Turkami. Odstawiliby ich ciupasem do Palestyny jako niewolnikow.

                        Posunales sie za daleko w klamaniu. Nie po raz pierwszy. Ale przyznam, ze to doskonala metoda zaszkodzenia judkom. Tak trzymaj.
                        • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 16:02
                          rycho7 napisał:

                          > Wystarczylo jedynie przez wieki zaprzestac bronienia przed Tatarami i Turkami.
                          > Odstawiliby ich ciupasem do Palestyny jako niewolnikow.

                          To Tatarzy i Turcy byli zainteresowani jedynie polowaniem na Żydów, których Polacy przed nimi bronili? Bardzo ciekawa wersja historii. Musisz książkę napisać. Teraz hf (historical fiction) jest trendy.

                          > Posunales sie za daleko w klamaniu. Nie po raz pierwszy. Ale przyznam, ze to do
                          > skonala metoda zaszkodzenia judkom. Tak trzymaj.

                          Mógłbyś pokazać mi moje kłamstwo?

                          S.
                          • rycho7 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 16:10
                            snajper55 napisał:

                            > To Tatarzy i Turcy byli zainteresowani jedynie

                            Bardzo prymitywna manipulacja slowem jedynie. Polacy nie bronili jedynie Zydow. Ale miewali czeste okazje ulatwic sobie poprzez wydawanie Zydow. Byli frajerami liczac na dobra pamiec szabesgojow. Ty wystawiasz swiadectwo dla wychowywania pokolen.

                            > Mógłbyś pokazać mi moje kłamstwo?

                            Mógłbym, ale wole sie bronic przed okradzeniem z 65 miliardow USD.
                            • snajper55 Re: Snajper nosi te same konskie okulary :O) 24.02.11, 17:09
                              rycho7 napisał:

                              > Bardzo prymitywna manipulacja slowem jedynie. Polacy nie bronili jedynie Zydow.
                              > Ale miewali czeste okazje ulatwic sobie poprzez wydawanie Zydow.

                              Co sobie ułatwić? Myślisz, że Turcy i Tatarzy interesowali się, kto Żyd a kto Polak? Sądzisz, że do rozporków zaglądali? Epoki Ci się pomyliły. Dużo później niektórzy Polacy rzeczywiście sobie życie ułatwiali wydając Żydów. Ale nie Turkom i Tatarom, tylko całkiem innej nacji najeźdźcom.

                              > > Mógłbyś pokazać mi moje kłamstwo?
                              >
                              > Mógłbym, ale wole sie bronic przed okradzeniem z 65 miliardow USD.

                              Nie mógłbyś, bo nigdzie nie skłamałem.

                              Masz 65 miliardów dolarów? Toś bogacz jakich mało. Nie dziwię się, że złodziei się boisz. Może wpłać tę kasę do banku?

                              S.
                      • rycho7 tu jest klamstwo 24.02.11, 16:19
                        snajper55 napisał:

                        > benek231 napisał:
                        >
                        > > *Przesadzasz. Gdyby Polacy mieli tyle checi mordowania co mozliwosci to Z
                        > ydow j
                        > > uz dawno by w Polsce nie bylo.
                        >
                        > Nie mieli tyle możliwości, co chęci.

                        Sklamales, ze nie mieli mozliwosci. Gdyby wbijali na pal tylu Zydow ile wbili ukrainskich chlopow to byloby to Endloesung. Ja Ci napisalem o oszczednosci zywnosci w obleganych twierdzach w wyniku zezwolen na emigracje do Palestyny syjonistow.
                • t_ete Benek 23.02.11, 21:10
                  benek231 napisał:

                  > Gdy w watku "o policjancie" zauwazylem, ze to Niemcy odpowiedzialni sa za antyz
                  > ydowskie zachowania Polakow podczas okupacji, Snajper natychmiast wstrzelil sie
                  > z blyskotliwa uwaga, ze po wojnie Niemcow nie bylo a mordowali w dalszym ciagu
                  > . Taki mondrala, taki blyskotliwy ciagle, a mozgiem ruszuc nie potrafil by powi
                  > azac jedno z drugim. Po co? Lepiej jechac wedlug starego schematu. Doszukiwanie
                  > sie zwiazkow pomiedzy powojennym morderca Zyda a Niemcem, ktoremu zawdzieczac
                  > nalezy kreowanie kultury bezkarnego mordowania "rzeczy pn. Zyd", byloby pewnie
                  > niepotrzebnym komplikowaniem obrazu. Zadnego kredytu dla innych. jedynie wlasny
                  > interes...

                  Oczywiscie Niemcy byli organizatorami 'fabryki smierci' ... to prawda.
                  Dlaczego Polacy wlaczyli sie w ta machine ? Czy zawsze przymuszeni przez Niemcow ? Czy tylko wtedy gdy na szali przewazalo zycie, dobro wlasnej rodziny ? Faktem jest ze Polacy denuncjowali, szantazowali, wydawali na smierc Zydow, ze ich prowadzili na smierc, ze ich zabijali . Prawda jest ze denuncjowali swoich polskich sasiadow ktorzy ukrywali Zydow.
                  Dlaczego ?
                  Czy tylko dlatego ze ... okupacja, terror, propaganda ? Czy moze wplynely na to wczesniejsze relacje pomiedzy Polakami i Zydami - nie do konca przyjazne ... kolokwialnie mowiac ? Jakie znaczenie miala postawa Kosciola przed wojna, w jej czasie... i po wojnie ? I czy wazna byla ... zwykla chciwosc, pazernosc ? Co jeszcze musi sie zdarzyc by chciwosc prowadzila do zbrodni - a wczesniej do ponizenia ofiary i gwaltu ?

                  Niemcy - jak piszesz - 'kreowali kulture bezkarnego mordowania' Zydow. Bezkarne - to malo. Mordowanie Zydow bylo oczekiwane (pozadane) i doceniane.

                  Niemcy doceniali takze wspoldzialanie Polakow w tropieniu i zabijaniu innych wrogow Rzeszy - czyli Polakow - dzialajacych w podziemiu, paryzantow ...
                  Denuncjowano, wydawano ... ale czy rownie gorliwie ? Czy Polacy zabijali Polakow dlatego ze ci 'splamili sie' oporem wobec okupanta ... nieee, to bylby absurd prawda ? Tu nie udalo sie Niemcom 'wykreowac' odpowiedniej 'kultury'.... a robili wiele. Terror i strach. A jednak sie nie udalo. Bo nie moglo ...

                  Udalo sie - w jakims sensie oczywiscie - 'wykreowac ja' wobec Zydow. I tak udanie - ze dzialala nawet po wyzwoleniu sad gdy powracajacych, ocalalych z zaglady - w wiekszosci nie witano chlebem i sola. A ci ktorzy Zydow podczas wojny ratowali - woleli utrzymac to w tajemnicy. Niektorzy do dzis...

                  Przeraza mnie ze tak latwo przyjmujemy schemat 'to wina Niemcow' ...


                  tete
                  • benek231 Re: Benek 23.02.11, 22:26
                    Postawilas szereg pytan retorycznych dla nas obojga. Niektorym z pozostalych nalezy blizej sie przyjrzec. Generalnie doszlas do poszukiwan tzw. "oryginalnych przyczyn" wzajemnych niecheci. I tu, obawiam sie, musielibysmy cofnac sie do Mieszka 1go, chyba.
                    Doskonale zdaje sobie sprawe, ze okres po 17 wrzesnia to dopiero dalszy ciag w lancuchu wzajemnych pretensji. Bo wczesniej i niechec/wrogosc Zydow w stosunku do wolnego idei niepodleglosciowych wystepowala, a w konsekwencji wrogosc do Zydow. Albo tez a jeszcze wczesniejsza niechec/wrogosc do Zydow za bycie karczmarzem czy lichwiarzem (mniejsza o to ze zazwyczaj pracowal on dla dziedzica badz ksiedza), no i oczywiscie zydowskie reakcje oraz postrzeganie Polakow. Dodaj do tego niecheci z powodu separatystycznych tendencji, badz... tendencji wlaczania sie Zydow w nurt publiczny. Albo niecheci z przyczyn ekonomicznych. Bylo tego od cholery, Tete, a w dodatku pogromy po 20 czerwca 1941r,... oraz pogromy w okresie miedzywojennym, a jeszcze wczesniej za cara. Byl miedzywojenny antysemityzm na gruncie ekonomicznym, oraz ... na gruncie. Propagowany przez partie narodowe, oraz zwiazany z nimi kk. Przez bardzo wielu Polakow Zydzi postrzegani byli jako obcy i niepozadany element. Jako mniejszosc ktorej nalezaloby sie jakos pozbyc.

                    Masz wiec racje, Tete, ze bez wczesniejszych nalecialosci znacznie trudniej byloby Niemcom zmontowac samorzady gminne i zachecic je do "spontanicznych" dzialan wymierzonych w Zydow. Ale tylko trudniej. Przy tym nie jest wcale tak, ze ja chcialbym zwalic predko wszystko na szkopow i otrzepac raczki. W gettach nie bylo antysemityzmu a jednak udalo sie Niemcom doprowadzic do stworzenia absolutnie podporzadkowanych judenratow, oraz zydowskiej policji. Niemcy osiagali swoje cele w zastanych warunkach, ktore jedynie czesciowo udawalo im sie modyfilowac dla wlasnych potrzeb. W Polsce zastali powszechny antysemityzm i chocby dodatkowe niecheci za sowiecka okupacje i Katyn, wiec to wykorzystali. Na Wegrzech, Rumunii, czy w Grecji - z braku Katynia itp. - wykorzystywali co innego. Dawali sobie kanalie rade w kazdych warunkach, wiec mysle, ze poprawnie ich obciazam. W Polsce byly to jedynie warunki bardziej im przyjazne niz gdzie indziej. Bo i Zydow bylo njwiecej.

                    Owczesne klimaty bez watpienia ulatwily robote Niemcom, niemniej nie zgodze sie ze Snajperem wg. ktorego Niemcy nie sa odpowiedzialni za kulture mordowania Zydow, lecz jedynie za spowodowanie/ulatwienie ujawnienia sie tej kulturze. Przyznam, ze nieco mnie zatkalo, ale Snajper ma prawo uwazac, ze Niemiec byl jedynie akuszerka polskiej kultury mordowania Zydow. Podejrzewalem, ze tak naprawde to i jemu i Kotletowi chocby, chodzi o tzw. "caloksztalt", co jeszcze bardziej utrudnia dyskusje. A ja nie zgadzam sie ze Snajperem, chocby z tego powodu, ze gdyby to Snajper mial miec racje to w Polsce po prostu nie byloby Zydow.

                    Ktos tu niedawno zawiesil wypowiedz Michnika, ktory stwierdzil, ze w on sam nie wie jak zachowalby sie w sytuacji potencjalnego udzielenia pomocy Zydowi, w tamtych warunkach. Jesli dobrze pamietam to prawdopodobnie nie zdecydowalby sie na ryzykowanie zyciem swoich najblizszych.
                    Powiedzial tez chyba, ze tamtych historii nie powinnismy rozstrzygac przykladajac dzisiejsza miare. Z tego samego powodu w naszej wczesniejszej rozmowie proponowalem wejscie w buty ciemnego i zastraszonego wiesniaka. Jak i twierdzilem wtedy, ze strach jest subiektywny,czyli byl taki sam po obydwu stronach muru.

                    Tyle na razie, ale nie czekaj tylko komentuj. Po krotkiej przerwie bede sie rozwijal dalej. smile

                    Dziekuje, ze tak serio podchodzisz do dyskusji.
                    • indeed4 Nie zapomniałeś o czymś trollu komuszy? 24.02.11, 00:15
                      To może ci przypomnieć, co?

                      Czy doświadczenie żydowskiej kolaboracji miało wpływ na postawy Polaków w późniejszej fazie wojny?

                      " Obawiam się, że tak. Kiedy ziemie polskie w 1941 roku zostały „zjednoczone” przez Niemców, opowieści o tym, co się działo na Kresach, szybko rozprzestrzeniły się po całym kraju. Zaczęto postrzegać Żydów jako element niepewny, który w momencie zagrożenia państwa może zachować się wbrew jego interesom. Żydzi dostarczyli Polakom świetnego alibi. Gdy Niemcy zaczęli ich na masową skalę mordować, Polacy mogli sobie powiedzieć: Nie musimy im pomagać. Skoro jest to żywioł nam nieprzyjazny, obojętny, to dlaczego mamy go teraz wspierać w nieszczęściu? Po co się narażać?”. Być może skala pomocy byłaby większa, gdyby nie ta kolaboracja".


                      forum.gazeta.pl/forum/w,13,122473729,122519590,Nieprawda_.html
                    • t_ete Re: Benek 24.02.11, 00:28
                      benek231 napisał:

                      >Przez bardzo wielu Polakow Zydzi postrzegani byl
                      > i jako obcy i niepozadany element. Jako mniejszosc ktorej nalezaloby sie jakos
                      > pozbyc.

                      Tak wlasnie. Choc przeciez byli tez ludzie, grupy, srodowiska - ktore akceptowaly zydowska odmiennosc albo akceptowaly asymilacje Zydow. Moze po prostu byli ludzie dla ktorych kazdy byl po pierwsze - czlowiekiem, po drugie polskim obywatelem a dopiero po trzecie - Polakiem, Zydem, Ukraincem czy Tatarem ...

                      > Masz wiec racje, Tete, ze bez wczesniejszych nalecialosci znacznie trudniej byl
                      > oby Niemcom zmontowac samorzady gminne i zachecic je do "spontanicznych" dziala
                      > n wymierzonych w Zydow. Ale tylko trudniej.

                      I widzisz Benku ... ja nie jestem tego pewna.... sad

                      Przy tym nie jest wcale tak,
                      > ze ja chcialbym zwalic predko wszystko na szkopow i otrzepac raczki.

                      Ja takze tego nie chce.


                      W gettach
                      > nie bylo antysemityzmu a jednak udalo sie Niemcom doprowadzic do stworzenia ab
                      > solutnie podporzadkowanych judenratow, oraz zydowskiej policji.

                      Getto bylo zamknietym pieklem. To opowiesc na inny watek. Ale tam podobnie jak 'po aryjskiej stronie' wieksza szanse mial ten ktory dysponowal jakims majatkiem. Przynajmniej na poczatku. Przynajmniej do czasu gdy Zydzi jeszcze wierzyli ze Niemcy sa zbyt praktyczni by nie chciec ich wykorzystac jako robotnikow w 'obozach pracy'.... Kawiarnie, sklepy, ksiazki, spotkania towarzyskie ... praca ... pozory 'normalnego zycia' ... a szanse topnialy. I umieranie na ulicy - ktore na poczatku wstrzasalo, potem bylo zwyklym obrazkiem dnia ... Ktos mogl kupic sobie kilka tygodni zycia, innemu nie wystarczylo nawet na tydzien.
                      W koncu - zaswiadczenie o zatrudnieniu stalo sie jedyna szansa na ratunek przed transportem ...

                      Gdy czyta sie wspomnienia tych ktorzy byli w getcie - zdumiewa ze w tej potwornosci ktora ich otaczala - ludzie zyli jakims swoim kawalkiem 'normalnego zycia' - z miloscia, zazdroscia, radoscia ...


                      Niemcy osiagali
                      > swoje cele w zastanych warunkach, ktore jedynie czesciowo udawalo im sie modyf
                      > ilowac dla wlasnych potrzeb. W Polsce zastali powszechny antysemityzm i chocby
                      > dodatkowe niecheci za sowiecka okupacje i Katyn, wiec to wykorzystali.

                      Benek, kto na kieleckiej wsi cierpial niechec do Zydow z powodu sowieckiej okupacji ... i Katynia ?


                      Na Wegrz
                      > ech, Rumunii, czy w Grecji - z braku Katynia itp. - wykorzystywali co innego. D
                      > awali sobie kanalie rade w kazdych warunkach, wiec mysle, ze poprawnie ich obci
                      > azam. W Polsce byly to jedynie warunki bardziej im przyjazne niz gdzie indziej.
                      > Bo i Zydow bylo njwiecej.

                      W Bulgarii cerkiew prawoslawna zakazala przesladowania Zydow. Metropolita Stefan i Rabin Daniel Zion dzialali by nie dopuscic do wyslania bulgarskich Zydow do obozow zaglady. Ich starania u Krola Borysa powiodly sie. Krol nie poddal sie presji Niemcow. Bulgarscy Zydzi choc przesladowani, oblozeni jakimis podatkami, wysiedleni z Sofii do malych miasteczek ... mieli szanse przezyc czas zaglady.

                      > Owczesne klimaty bez watpienia ulatwily robote Niemcom, niemniej nie zgodze sie
                      > ze Snajperem wg. ktorego Niemcy nie sa odpowiedzialni za kulture mordowania Zy
                      > dow, lecz jedynie za spowodowanie/ulatwienie ujawnienia sie tej kulturze. Przyz
                      > nam, ze nieco mnie zatkalo, ale Snajper ma prawo uwazac, ze Niemiec byl jedynie
                      > akuszerka polskiej kultury mordowania Zydow. Podejrzewalem, ze tak naprawde to
                      > i jemu i Kotletowi chocby, chodzi o tzw. "caloksztalt", co jeszcze bardziej ut
                      > rudnia dyskusje. A ja nie zgadzam sie ze Snajperem, chocby z tego powodu, ze gd
                      > yby to Snajper mial miec racje to w Polsce po prostu nie byloby Zydow.

                      Gdy czytam opowiesci niezwykle skromnych ludzi - ktorzy uwazaja ze nic wielkiego nie zrobili - bo przeciez ratowac, pomagac Zydom - to byl naturalny ludzki odruch w czasie okupacji. Mowia tez - ze wlasciwie trzeba to bylo robic - chocby 'na przekor' Niemcom... to mysle tak jak ty Benku. Gdy czytam o czlowieku ktory przechowywal Zydow za suta zaplate - a gdy im sie skonczyly pieniadze - zarabal ich siekiera, mysle tak jak Snajper ...
                      ......................................Bardzo trudno znalezc 'srodek' ...

                      > Ktos tu niedawno zawiesil wypowiedz Michnika, ktory stwierdzil, ze w on sam nie
                      > wie jak zachowalby sie w sytuacji potencjalnego udzielenia pomocy Zydowi, w ta
                      > mtych warunkach. Jesli dobrze pamietam to prawdopodobnie nie zdecydowalby sie n
                      > a ryzykowanie zyciem swoich najblizszych.


                      I to takze prawda. Bo tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono. Czasem mysle sobie ze pomiedzy 'nie pomoc' a zadenuncjowac czy osobiscie zabic ... byl jednak pewien 'obszar' szansy na zycie ... Bo choc jeden nie pomogl - to moze inny moglby ? A czasem wydaje mi sie - ze 'nie pomoc' oznaczalo po prostu ... skazac na smierc sad Bo znikad pomocy innych - a wokol chetni do denuncjacji za kilka butelek wodki czy kilogram cukru ...

                      > Powiedzial tez chyba, ze tamtych historii nie powinnismy rozstrzygac przykladaj
                      > ac dzisiejsza miare. Z tego samego powodu w naszej wczesniejszej rozmowie propo
                      > nowalem wejscie w buty ciemnego i zastraszonego wiesniaka. Jak i twierdzilem wt
                      > edy, ze strach jest subiektywny,czyli byl taki sam po obydwu stronach muru.

                      Oczywiscie. Przykladanie dzisiejszej miary jest bez sensu. Wejsc w buty 'zastraszonego wiesniaka' - to dobra proba ; ja proponuje takze probowac wejsc w zydowskie buty czlowieka szukajacego pomocy i czepiajacego sie nadziei na zycie ... ktory chce byc niewidzialny ale mu sie nie udaje sad

                      I ja dziekuje za rozmowe.

                      tete
                      • indeed4 Oooo - pani "słodka - wredotka" 24.02.11, 01:01
                        znów przyturlała ze swoim obsesyjnym smrodkiem dydaktycznym i obsesyjnym biadoleniem, jacy to ci Polacy źli, że nie chcieli dać się pomordować Niemcom za ukrywanie Żydów.

                        Polacy na wsi ratowali Żydów ukrywając ich w szopach, piwnicach lub w ziemiankach. Gdy dowiedzieli się, że są zadenuncjowani lub coś im grozi, wyganiali Żydów tłumacząc im sytuację lub nie. Potem tych Żydów łapano albo ginęli. Czy akurat tą grupę Polaków można winić za ich śmierć? Nie. Zmuszając Żydów do opuszczenia kryjówki wierzyli, że ratują tym samym ich, ale też i swoje życie. W takich sytuacjach trudno, wręcz nie można stawiać się w roli sędziego, lub gdybać co by było, gdyby tego nie zrobili...

                        wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/nie-mozna-stawiac-sie-w-roli-sedziego-o-zagladzie-,4,4106002,wiadomosc.html

                        A dlaczego to niby Polacy by mieli mieć moralny obowiązek narażać życie swoje i swoich bliskich, dla ratowania sąsiada, który pałał do nich taką " życzliwością" ?

                        " Trzeba oczywiście powiedzieć, że sami Żydzi też byli przekonani, że są inni, że nie powinni bez potrzeby zadawać się z Polakami, z gojami. Kiedy przejeżdżałam do rodziny na wieś, ostrzegano mnie, żebym nie zadawała się z gojkami i nie przechodziła koło kościoła, bo to grzech. Nie wolno było kłaść poduszek na kanapie, bo sterty poduszek z koronkami leżały u gojów. Do dziś mój mąż nie lubi, kiedy władam coś czerwonego, chociaż ja uwielbiam ten kolor. Dlaczego? Bo jest „niesubtelny”, „niedelikatny”, słowem – gojowski. Żydzi uważali, że goje są na niższym poziomie intelektualnym, mają gorszy smak."

                        laboratorium.wiez.pl/teksty.php?dla_mnie_nie_ma_tematow_tabu&p=5
                      • benek231 Re: Benek 24.02.11, 01:23
                        t_ete napisała:

                        > benek231 napisał:
                        >

                        > > Masz wiec racje, Tete, ze bez wczesniejszych nalecialosci znacznie trudni
                        > ej byloby Niemcom zmontowac samorzady gminne i zachecic je do "spontanicznych"
                        > dzialan wymierzonych w Zydow. Ale tylko trudniej.
                        >
                        > I widzisz Benku ... ja nie jestem tego pewna.... sad
                        >
                        > Przy tym nie jest wcale tak,
                        > > ze ja chcialbym zwalic predko wszystko na szkopow i otrzepac raczki.
                        >
                        > Ja takze tego nie chce.
                        >
                        >
                        > W gettach
                        > > nie bylo antysemityzmu a jednak udalo sie Niemcom doprowadzic do stworze
                        > nia absolutnie podporzadkowanych judenratow, oraz zydowskiej policji.
                        >
                        > Getto bylo zamknietym pieklem. To opowiesc na inny watek.
                        >
                        >
                        *Tak nawet sobie to planowalem - by o judenratach i zydowskiej policji porozmawiac w innym miejscu.
                        Generalnie nie ma miedzy nami rozbieznosci. Czasem cos roznie widzimy. I tak nie wydaje mi sie by stwierdzenie "Getto bylo zamknietym pieklem" moglo zamknac sprawe, jako ze mowilismy o wykorzystywaniu przez Niemcow, dla wlasnych celow, antysemityzmu i odnosnych nalecialosci. Siegajac po przyklad getta, a pozniej do podporzadkowywania sobie innych narodow, dla realizacji Zaglady (Bulgaria to chlubny ale jednak wyjatek) mialem na celu wykazanie, ze tak naprawde polski antysemityzm nie byl Niemcom niezbedny do szczescia - ze daliby sobie rade bez niego. Byl obecny, wraz ze wszystkimi zaszlosciami, to zostal wykorzystany w grze. Gdyby go nie bylo pozostalby czysty terror, jak w gettach. I nie mam watpliwosci, ze Niemcy nie mieliby z tym wiekszych problemow. Bo antysemicka, czy nie, to i tak koszula blizsza cialu, a cudze zycie jest dla wielu z nas mniej cenne niz wlasny prosiak w chlewiku.



                        >
                        >
                        > Niemcy osiagali
                        > > swoje cele w zastanych warunkach, ktore jedynie czesciowo udawalo im sie
                        > modyfikowac dla wlasnych potrzeb. W Polsce zastali powszechny antysemityzm i c
                        > hocby dodatkowe niecheci za sowiecka okupacje i Katyn, wiec to wykorzystali.
                        >
                        > Benek, kto na kieleckiej wsi cierpial niechec do Zydow z powodu sowieckiej okup
                        > acji ... i Katynia ?
                        >
                        >
                        *Pewnie tylko rodziny tych ktorzy zagineli na froncie wschodnim, przy czym niemiecka propaganda siegala po argument zydokomuny oraz Katynia w calej okupowanej Polsce. Na kieleckei wsi docierala ta propaganda do wojta, soltysa i ksiedza, chocby. Czy byla wylacznym czynnikiem degradujacym Zyda w oczach wiesniaka - smiem watpic. Obawiam sie, ze jednak byla. A obok typowej antyzydowskiej propagandy, odczlowieczania Zydow, demonstracji poniewierania nimi, bicia, maltretowania, z cala pewnoscia dolozyla sie do calosciowej niecheci do Zydow oraz braku wspolczucia dla nich.


                        > Gdy czytam opowiesci niezwykle skromnych ludzi - ktorzy uwazaja ze nic wielkieg
                        > o nie zrobili - bo przeciez ratowac, pomagac Zydom - to byl naturalny ludzki od
                        > ruch w czasie okupacji. Mowia tez - ze wlasciwie trzeba to bylo robic - chocby
                        > 'na przekor' Niemcom... to mysle tak jak ty Benku. Gdy czytam o czlowieku ktory
                        > przechowywal Zydow za suta zaplate - a gdy im sie skonczyly pieniadze - zaraba
                        > l ich siekiera, mysle tak jak Snajper ...
                        > ......................................Bardzo trudno znalezc 'srodek' ...
                        >
                        >
                        *Wydaje mi sie, ze i taka mozliwosc wzialem pod uwage, przyznajac Snajperowi prawo do posiadania takiej opinii. Na emocje nie ma rady. Ze swej strony odnosilem sie jednakze do sensu tego co on powiedzial - co bylo sensu pozbawione. Samo egzystowanie w Polsce najwiekszej zydowskiej spolecznosci w Europie zadaje klam stwierdzeniu Snajpera, ze o polskiej kulturze bezkarnego mordowania Zydow, ktorej Niemcy jedynie pozwolili rozwinac skrzydla.

                        > Oczywiscie. Przykladanie dzisiejszej miary jest bez sensu. Wejsc w buty 'zastra
                        > szonego wiesniaka' - to dobra proba ; ja proponuje takze probowac wejsc w zydo
                        > wskie buty czlowieka szukajacego pomocy i czepiajacego sie nadziei na zycie ...
                        > ktory chce byc niewidzialny ale mu sie nie udaje sad
                        >
                        >
                        *Obawiam sie, ze tak naprawde nie zyczylbym sobie znalezc sie w sytuacji ktoregokolwiek z nich. Ponadto moglbym jedynie sprobowac wejsc w chlopskie buty. Twoj Zyd byl bosy.


                        Dzieki raz jeszcze. smile
                        • indeed4 Wielgus - zobacz 24.02.11, 02:46
                          kolejne brednie odmóżdżonej czerwonki

                          > cudze zycie jest dla wielu z nas mniej cenne niz wlasny prosiak w chlewiku.

                          Czyli rozumiesz - Niemcy za ukrywanie Żydów rozstrzeliwali prosiaki

                          > niemiecka propaganda siegala po argument zydokomuny oraz Katynia w calej okupowanej
                          > Polsce. Na kieleckei wsi docierala ta propaganda do wojta, soltysa i ksiedza

                          Tia, a w Katyniu Polaków pomordowało pewnie też nie NKWD, tylko Niemcy

                          Ludność polska, pomijając niewielką grupę komunistów w miastach i jeszcze mniejszą na wsi, przyjęła agresję ZSRR i tworzony tutaj system sowiecki podobnie jak agresję niemiecką. Są na to tysiące różnorodnych świadectw. Udział polskich chłopów w tzw. sielsowietach (radach wiejskich, gminnych) nie jest tu wyznacznikiem niczego, bo były to ciała o charakterze dekoracyjnym.

                          new-arch.rp.pl/artykul/321532_Przemilczana_kolaboracja.html
                        • t_ete Re: Benek 24.02.11, 19:48
                          benek231 napisał:

                          > I tak nie wydaje mi sie by stwierdzenie "Getto bylo zamknietym pieklem" moglo zamknac s
                          > prawe, jako ze mowilismy o wykorzystywaniu przez Niemcow, dla wlasnych celow, a
                          > ntysemityzmu i odnosnych nalecialosci.

                          Tyle ze o zyciu w getcie, o roli Judenratow i OD - napisano bardzo wiele - i z wielka uczciwoscia, nie pomijajac niczego. Dlatego dyskutanci - maja co wklejac ... teksty, fotki.
                          O udziale granatowej policji, strazakow, chlopcow z Baudienst, soltysow - i wreszcie 'zwyklych' (nieumundurowanych) Polakow w polowaniach na Zydow, w wydawaniu ich Niemcom, w zabijaniu ich ... niezbyt duzo. Wlasnie zaczelam czytac Judenjagd sad

                          > > Niemcy osiagali
                          > > > swoje cele w zastanych warunkach, ktore jedynie czesciowo udawalo
                          > im sie
                          > > modyfikowac dla wlasnych potrzeb. W Polsce zastali powszechny antysemity
                          > zm i c
                          > > hocby dodatkowe niecheci za sowiecka okupacje i Katyn, wiec to wykorzysta
                          > li.

                          Prof Grabowski siega do czasow przedwojennych. Na terenach (o ktorych pisze) agitowaly przeciwko Zydom OWP i MW ale tez SN. Od 1932-33 roku - bojkoty, antyzydowskie ulotki, plakaty, rozbijanie szyb w zydowskich sklepach,podpalanie zydowskich domow, akty przemocy wobec ludnosci zydowskiej. Policja interweniowala wielokrotnie, odbywaly sie sprawy sadowe - to wszystko jest udokumentowane.

                          No i niestety pelne wsparcie i zacheta do takich takich dzialan plynely z gazet katolickich - Gosc Niedzielny, Dzwon Niedzielny, Nasza Sprawa (wydawana w Tarnowie).

                          Utozsamianie Zydow z komunizmem 'zawdzieczamy' agresywnej kampanii ND i MW w ciagu wielu lat przed wojna - a nie sowieckiej agresji w 1939.


                          > *Pewnie tylko rodziny tych ktorzy zagineli na froncie wschodnim, przy czym niem
                          > iecka propaganda siegala po argument zydokomuny oraz Katynia w calej okupowanej
                          > Polsce. Na kieleckei wsi docierala ta propaganda do wojta, soltysa i ksiedza,
                          > chocby. Czy byla wylacznym czynnikiem degradujacym Zyda w oczach wiesniaka - sm
                          > iem watpic. Obawiam sie, ze jednak byla. A obok typowej antyzydowskiej propagan
                          > dy, odczlowieczania Zydow, demonstracji poniewierania nimi, bicia, maltretowani
                          > a, z cala pewnoscia dolozyla sie do calosciowej niecheci do Zydow oraz braku ws
                          > polczucia dla nich.

                          Tak. Niemcy wykorzystali niechec do Zydow, endecki argument 'zydokomuny', jasne ze wykorzystali tez Katyn (w swoim czasie), rozpowszechniali obrzydliwe plakaty - 'Zydzi-wszy-tyfus' itd.itd. Nie mozna zapominac ze wojenna prasa podziemna czasami wskazywala Niemcow i Zydow jako wrogow narodu (polskiego) i przestrzegala przed udzielaniem pomocy Zydom.
                          Pomocna tez byla legenda 'zydowskiego zlota' (bo zachecala do szantazowania, okradania i zabijania) choc wielu Zydow -mieszkancow wsi czy miasteczek - to byli biedni ludzi.
                          Ale jak wynika z dokumentow przytoczonych w ksiazce Grabowskiego - i sukienka zdarta z zabitej kobiety, chustka na glowe ... byly takze pozadanym lupem sad


                          > Na emocje nie ma rady.

                          Jest trudniej gdy czyta sie w Judenjagd zeznania mordercow, swiadkowi, sasiadow ... i te szczegoly czasem tak beznamietnie podawane ... jakby chodzilo o przedmioty a nie o ludzi, o male dzieci, bezradnych starcow sad


                          > *Obawiam sie, ze tak naprawde nie zyczylbym sobie znalezc sie w sytuacji ktoreg
                          > okolwiek z nich. Ponadto moglbym jedynie sprobowac wejsc w chlopskie buty. Twoj
                          > Zyd byl bosy.

                          Nikt nie chcialby Benek zyc w tamtych czasach czy znalezc sie w sytuacji takich wyborow sad 'Moj Zyd' czasami mial buty ale one szybko stawaly sie 'trofeum' ... gdy Zydow zabijano - obdzierano ich z ubran - choc pewnie byly podniszczone ... wszystko sie moglo przydac. Zycie...

                          tete
                          • benek231 Re: Benek 24.02.11, 20:48
                            t_ete napisała:

                            > O udziale granatowej policji, strazakow, chlopcow z Baudienst, soltysow - i wre
                            > szcie 'zwyklych' (nieumundurowanych) Polakow w polowaniach na Zydow, w wydawani
                            > u ich Niemcom, w zabijaniu ich ... niezbyt duzo. Wlasnie zaczelam czytac Juden
                            > jagd sad
                            >
                            >
                            *Owszem, napisano duzo, ale ja mialbym pytanie o rozmiary znajomosci tego co zostalo napisane. A jest okazja by i ten obszar otworzyc dla szerszego czytelnika. Bo mogl przekonac sei, ze i w gettach to ludzie ludzim zgotowali ich los. Przy czym ja to widze troche inaczej niz np. Arendt i mocno inaczej niz np. Gini.
                            Pewnie to wynika z mojej osobowosci, ale z tych samych powodow jestem za sciganiem organizatorow walk psow.

                            Co do polskich naganiaczy gminnych - juz mowilismy. Bardzo dobrze sie stalo, ze Gross wyciagnal to za uszy na swiatlo dzienne. My to omowimy, przelkniemy i przezyjemy. Moze staniemy sie lepsi. A bydle najprawdopodobnie bydleciem pozostanie. Narodowym.
                            >
                            >
                            > Prof Grabowski siega do czasow przedwojennych. Na terenach (o ktorych pisze) ag
                            > itowaly przeciwko Zydom OWP i MW ale tez SN. Od 1932-33 roku - bojkoty, antyzy
                            > dowskie ulotki, plakaty, rozbijanie szyb w zydowskich sklepach,podpalanie zydow
                            > skich domow, akty przemocy wobec ludnosci zydowskiej. Policja interweniowala wi
                            > elokrotnie, odbywaly sie sprawy sadowe - to wszystko jest udokumentowane.
                            >
                            >
                            *Moj ojciec byl czlonkiem PPS od 1916r., oraz Pilsudczykiem. Jakos w podanym przez Ciebie okresie kolega z pracy zaciagnal go na jakies zebranie endeckie, czy tez ONRowskie. Jak i ja ojciec nie byl ulomek i lubil przygody, wiec zbytnio nie pekal. Na zebraniu zmawiali sie na Zydow itp. Stary zabral glos i opowiedzial im o Zydzie z kamienicy, ktory po nocach pracuje by moc ksztalcic swoje dzieci - a nie przepijac co zarobi. Natomiast oni, znaczy ten ONR raczej powinni zorganizowac sobie ekonomiczna konkurencje w miejsce wybijania szyb i demolowania Zydom sklepow. Po czym wyzwal ich od najgorszych, sklal na czym swiat stoi i... zwial. Polowali na niego przez miesiac bo chcieli go zabic.
                            Ja te historie znam z pierwszej reki, Tete.

                            Nie ma jednego dla calej Polski wyjasnienia wzajemnych niecheci. Nawiasem mowiac nigdzie ich nie lubili, bo wszedzie byli obcy. A takich sie nie lubi. A juz szczegolnie gdy niektorym jest nieco lepiej, albo nie mozna juz ich prac po pyskach - a zawsze sie pralo, czyli to tak prawie jakby pioracemu wolnosci obywatelskie odebrac. smile

                            Na kresach czesc Zydow kolaborowala z sowietami. Najpierw podczas wojny bolszewickiej, a pozniej po 17 wrzesnia. W obydwu przypadkach Polacy mieli pelne prawo postrzegac owych Zydow jako zdrajcow, a takich karze sie smiercia. Czy ci sami Zydzi widzieli siebie jako zdrajcow - smiem watpic. Jesli nie poczuwali sie do zwiazkow z Polska i Polakami to pewnie niezbyt. Choc nominalnie byli zdrajcami. A co mozna powiedziec o roznego rodzaju naganiaczach wyslugujacych sie hitlerowcom, bo ja widze ich podobnie, choc dzisiejsi narodowcy stosuje tu taryfe ulgowa.

                            Wczesniej mialas do czynienia z niechecia i opozycja Zydow w stosunku do polskich idei niepodleglosciowych. Znow byly dwie strony, bo (ci bardziej swiadomi) Polacy chcieli wlasnego niepodleglego panstwa, a Zydzi woleli byc poddanymi cara. Gloszone panstwo polskie widzieli bowiem jako niezbyt swoje. Czyli masz kolejny powod do wzajemnych niecheci po odzyskaniu niepodleglosci. My patrzymy na te przepychanki z perspektywy czasu, oraz pokoleniowych doswiadczen, i zachodzimy w glowy po jaka cholere tracili oni tyle energii, zamiast traktowac sie nawzajem z szacunkiem naleznym drugiemu czlowiekowi. Mogliby zbudowac znacznie wiecej...

                            • rycho7 Re: Benek 24.02.11, 20:57
                              benek231 napisał:

                              > bo wszedzie byli obcy. A takich sie nie lubi. A juz szczegolnie gdy niektorym jest nieco
                              > lepiej, albo nie mozna juz ich prac po pyskach

                              Mam dziesiatki Heimatow. Jestem obcy. Wiem, ze mozna sobie wspaniale urzadzic zycie wsrod rownie obcych. Ze wspaniala wielokulturowoscia. Nikt nikogo po pysku nie pierze.

                              To, ze mnie kotlet lub sz0k nie lubi to jedynie pieprz do krwawej Mery.
                            • t_ete Re: Benek 24.02.11, 21:45
                              benek231 napisał:

                              > *Owszem, napisano duzo, ale ja mialbym pytanie o rozmiary znajomosci tego co zo
                              > stalo napisane. A jest okazja by i ten obszar otworzyc dla szerszego czytelnika
                              > . Bo mogl przekonac sei, ze i w gettach to ludzie ludzim zgotowali ich los. Prz
                              > y czym ja to widze troche inaczej niz np. Arendt i mocno inaczej niz np. Gini.
                              > Pewnie to wynika z mojej osobowosci, ale z tych samych powodow jestem za scigan
                              > iem organizatorow walk psow.

                              Masz racje. Wazne jest to co dzialo sie po obydwu stronach muru (getta).

                              > *Moj ojciec byl czlonkiem PPS od 1916r., oraz Pilsudczykiem. Jakos w podanym pr
                              > zez Ciebie okresie kolega z pracy zaciagnal go na jakies zebranie endeckie, czy
                              > tez ONRowskie. Jak i ja ojciec nie byl ulomek i lubil przygody, wiec zbytnio n
                              > ie pekal. Na zebraniu zmawiali sie na Zydow itp. Stary zabral glos i opowiedzia
                              > l im o Zydzie z kamienicy, ktory po nocach pracuje by moc ksztalcic swoje dziec
                              > i - a nie przepijac co zarobi. Natomiast oni, znaczy ten ONR raczej powinni zor
                              > ganizowac sobie ekonomiczna konkurencje w miejsce wybijania szyb i demolowania
                              > Zydom sklepow. Po czym wyzwal ich od najgorszych, sklal na czym swiat stoi i...
                              > zwial. Polowali na niego przez miesiac bo chcieli go zabic.
                              > Ja te historie znam z pierwszej reki, Tete.

                              Piekna historia smile

                              > Na kresach czesc Zydow kolaborowala z sowietami. Najpierw podczas wojny bolszew
                              > ickiej, a pozniej po 17 wrzesnia. W obydwu przypadkach Polacy mieli pelne prawo
                              > postrzegac owych Zydow jako zdrajcow, a takich karze sie smiercia.

                              Matki zdrajcow, ich zony ... i dzieci tez ?


                              > Czy ci sami Zydzi widzieli siebie jako zdrajcow - smiem watpic.

                              Pewnie nie. Jesli w ich miasteczku przed wojna dostatecznie dano im odczuc ze sa 'elementem obcym', wybijano im szyby, podpalano domy, a ksiadz z ambony zagrzewal lud do bojkotu - to chyba nie czuli sie zdrajcami kolaborujac z Sowietami. No i byl ... okupant, Sowieci ....

                              > . A co mozna powiedziec o roznego rodzaju naganiaczach wyslugujacych sie hitler
                              > owcom, bo ja widze ich podobnie, choc dzisiejsi narodowcy stosuje tu taryfe ulg
                              > owa.

                              Oni denuncjujac Zydow, zabijajac ich - tez pewnie nie czuli sie zdrajcami ... w koncu dotyczylo to 'obcych', nie Polakow. No i byli ... okupanci, Niemcy.


                              > Wczesniej mialas do czynienia z niechecia i opozycja Zydow w stosunku do polski
                              > ch idei niepodleglosciowych. Znow byly dwie strony, bo (ci bardziej swiadomi) P
                              > olacy chcieli wlasnego niepodleglego panstwa, a Zydzi woleli byc poddanymi cara
                              > . Gloszone panstwo polskie widzieli bowiem jako niezbyt swoje. Czyli masz kolej
                              > ny powod do wzajemnych niecheci po odzyskaniu niepodleglosci. My patrzymy na te
                              > przepychanki z perspektywy czasu, oraz pokoleniowych doswiadczen, i zachodzimy
                              > w glowy po jaka cholere tracili oni tyle energii, zamiast traktowac sie nawzaj
                              > em z szacunkiem naleznym drugiemu czlowiekowi. Mogliby zbudowac znacznie wiecej
                              > ...

                              Byly tez inne problemy. Dlugo by wymieniac.
                              Wlasciwie w kazdym zdaniu trzeba byloby robic wtret - 'nie wszyscy Polacy', 'nie wszyscy Zydzi'... by nie skrzywdzic jednych i drugich ...
                              O szacunek dla drugiego czlowieka - nawet po pokoleniowych doswiadczeniach - niezwykle trudno ... nie uwazasz ?
                              Smutne to sad
                              Pogarda, niechec przechadza sie tu i tam a zyczliwosc niektorzy biora za glupote.

                              tete
                              • benek231 Re: Benek 24.02.11, 22:35
                                t_ete napisała:

                                > > Ja te historie znam z pierwszej reki, Tete.
                                >
                                > Piekna historia smile
                                >
                                >
                                *Dziekuje. Mialem jednak na mysli te wszystkie historie o endeckich akcjach antyzydowskich i przeroznych innych tarciach. Te opowiedziana, natomiast, znam od stryja. Ale generalnie to moj ojciec byl dla mnie skarbnica wiedzy o tamtych czasach smile

                                W obydwu przypadkach Polacy mieli pelne prawo postrzegac owych Zydow jako zdrajcow, a takich karze sie smiercia.
                                >
                                > Matki zdrajcow, ich zony ... i dzieci tez ?
                                >
                                >
                                *Tym razem wytluscilem kluczowe slowo, jako ze zdanie odnosi sie wylacznie do zdrajcow. Co do zon i dzieci nie znajduje usprawiedliwienia, ale oceniam z mojej, dzisiejszej, perspektywy. Dla owczesnych stosowanie zasady odpowiedzialnosci zbiorowej moglo to byc normalnym porzadkiem rzeczy. I nic na to nie poradze. Moge wylacznie ubolewac. Smuci mnie, przy tym, gdy wspolczesni przejmuja ten sam prymitywny punkt widzenia.
                                > >
                                > Byly tez inne problemy. Dlugo by wymieniac.
                                > Wlasciwie w kazdym zdaniu trzeba byloby robic wtret - 'nie wszyscy Polacy', 'ni
                                > e wszyscy Zydzi'... by nie skrzywdzic jednych i drugich ...
                                > O szacunek dla drugiego czlowieka - nawet po pokoleniowych doswiadczeniach - ni
                                > ezwykle trudno ... nie uwazasz ?
                                > Smutne to sad
                                > Pogarda, niechec przechadza sie tu i tam a zyczliwosc niektorzy biora za glupot
                                > e.
                                >
                                >
                                *Poplatane sa te polskie drozki tak, ze nawet Pyza gdzies sie zagubila... smile

                                A nam pozostaje rozmawiac i rozmawiac, skoro Nauka wyposazyla nas w tak wspaniale srodki komunikowania sie.
                      • benek231 Re: Benek 25.02.11, 05:49
                        t_ete napisała:

                        >
                        > Getto bylo zamknietym pieklem. To opowiesc na inny watek. Ale tam podobnie jak
                        > 'po aryjskiej stronie' wieksza szanse mial ten ktory dysponowal jakims majatkie
                        > m. Przynajmniej na poczatku. Przynajmniej do czasu gdy Zydzi jeszcze wierzyli z
                        > e Niemcy sa zbyt praktyczni by nie chciec ich wykorzystac jako robotnikow w 'ob
                        > ozach pracy'.... Kawiarnie, sklepy, ksiazki, spotkania towarzyskie ... praca ..
                        > . pozory 'normalnego zycia' ... a szanse topnialy. I umieranie na ulicy - ktore
                        > na poczatku wstrzasalo, potem bylo zwyklym obrazkiem dnia ... Ktos mogl kupic
                        > sobie kilka tygodni zycia, innemu nie wystarczylo nawet na tydzien.
                        > W koncu - zaswiadczenie o zatrudnieniu stalo sie jedyna szansa na ratunek przed
                        > transportem ...
                        >
                        > Gdy czyta sie wspomnienia tych ktorzy byli w getcie - zdumiewa ze w tej potworn
                        > osci ktora ich otaczala - ludzie zyli jakims swoim kawalkiem 'normalnego zycia'
                        > - z miloscia, zazdroscia, radoscia ...
                        >
                        >
                        *Sila zycia a wiec i milosci potrafi dac znac o sobie w kazdych warunkach. Czyli takze pod obecnosc masy szuj z judenratow, i bandytow z zydowskiej policji.

                        Rozumiem wstrzas znanych piszacych postaci, jakiego doznaly one skutkiem zetkniecia sie z niegodziwosciami wymienionych (Kaplan, Edelman...). Typowo jest to niezwykle trudne do zaakceptowania, ze oto w "moim" narodzie takze jest sporo ohydnego elementu. I przy okazji o pomste do nieba wola zachowanie sie wymienionych wobec wspolplemiencow.

                        Pewnie byloby to jakims pocieszeniem dla Edelmana gdybym powiedzial mu, ze do koryta zawsze rwa ludzie przedsiebiorczy - o silnych lokciach i piesciach. Tak bylo przy formowaniu wladzy w poczatkach PRL, kiedy to na wozek zalapala sie cala masa szumowiny, tak bylo za Solidarnosci tyle, ze szumowina nie calkiem zdazyla sie zalapac. Ale tez ci sami zalapali sie 10 lat pozniej - po upadku komuny. Gdy przypomnisz sobie tych wszystkich przekretasow, aferzystow, cwaniaczkow, o ktorych w pierwszych 10 latach transformacji walkowaly media, to bedziesz wiedziala o czym mowie. Szumowina, zlodziej, bandzior startuje do wladzy pierwszy. O nie ma zahamowan typowych dla przecietnego czlowieka. Zawsze gotow jest siegnac po swoje - hocby po trupach. Potrafi grac ostro i bezwzglednie. Niemal nigdy sie nie waha, nie widac po nim konsternacji. Skad wiec to zaskoczenie i lamenty piszacych? Niewielkie doswiadczenie zyciowe?

                        Formowanie sie judenratow i zydowskiej policji to byla wlasnie pogoda dla wymienionego elementu. I jesli nawet na poczatku wyselekcjonowano wzglednych poczciwcow to w krotkim czasie wyeliminowani zostali oni przez bezwzgledne szuje, ktore z porzadnym czlowiekiem zawsze wygraja w takich okolicznosciach. Gdy graja zespolowo wraz z innymi kanaliami. A juz szczegolnie gdy stawka jest fizyczna egzystencja - gdy byc albo nie byc popycha do kazdego czynu, dajacego szanse na to pierwsze. I wlasnie o to chodzilo Niemcom.

                        • rycho7 eugeniczne dywagacje 25.02.11, 08:09
                          benek231 napisał:

                          > A juz szczegolnie gdy stawka jest fizyczna egzystencja - gdy byc albo nie byc popycha do
                          > kazdego czynu, dajacego szanse na to pierwsze.

                          Jakie masz propozycje do projektu formowania wszechswiatowej osoby ludzkiej?

                          Ja domagam sie aby najsprawniejsi ustepowali miejsca sprwanym inaczej genetycznie niezdolnym do samodzielnego przezycia. Wszczepic do genomu sztuczne pluco-serce.
                          • benek231 Re: eugeniczne dywagacje 25.02.11, 16:45
                            rycho7 napisał:

                            > benek231 napisał:
                            >
                            > > A juz szczegolnie gdy stawka jest fizyczna egzystencja - gdy byc albo nie
                            > byc popycha do kazdego czynu, dajacego szanse na to pierwsze.
                            >
                            > Jakie masz propozycje do projektu formowania wszechswiatowej osoby ludzkiej?
                            >
                            > Ja domagam sie aby najsprawniejsi ustepowali miejsca sprwanym inaczej genetyczn
                            > ie niezdolnym do samodzielnego przezycia.
                            >
                            >
                            *Ja? Propozycje? Cos Ci eie pomylilo. Ja jedynie opisuje kilka z mechanizmow rzadzacych zachowaniami ludzkimi w okreslonych sytuacjach.
                            Z tych samych powodow w polityce bardzo predko eliminowan sa moralisci, majacy problemy z codziennym "cos za cos", oraz "reka reke myje". Takie jest zycie smile
                            • hasz0 eugeniczne w KOSZ wyciagnijcie finansowe sita ok? 25.02.11, 17:49
                              Cytatdo koryta zawsze rwa ludzie przedsiebiorczy - o silnych lokciach i piesciach. Tak bylo przy formowaniu wladzy w poczatkach PRL, kiedy to na wozek zalapala sie cala masa szumowiny, tak bylo za Solidarnosci tyle, ze szumowina nie calkiem zdazyla sie zalapac. Ale tez ci sami zalapali sie 10 lat pozniej - po upadku komuny. Gdy przypomnisz sobie tych wszystkich przekretasow, aferzystow, cwaniaczkow, o ktorych w pierwszych 10 latach transformacji walkowaly media, to bedziesz wiedziala o czym mowie. Szumowina, zlodziej, bandzior startuje do wladzy pierwszy. O nie ma zahamowan typowych dla przecietnego czlowieka. Zawsze gotow jest siegnac po swoje - hocby po trupach. Potrafi grac ostro i bezwzglednie. Niemal nigdy sie nie waha, nie widac po nim konsternacji. Skad wiec to zaskoczenie i lamenty piszacych? Niewielkie doswiadczenie zyciowe?

                              Formowanie sie judenratow i zydowskiej policji to byla wlasnie pogoda dla wymienionego elementu. I jesli nawet na poczatku wyselekcjonowano wzglednych poczciwcow to w krotkim czasie wyeliminowani zostali oni przez bezwzgledne szuje, ktore z porzadnym czlowiekiem zawsze wygraja w takich okolicznosciach. Gdy graja zespolowo wraz z innymi kanaliami. A juz szczegolnie gdy stawka jest fizyczna egzystencja - gdy byc albo nie byc popycha do kazdego czynu, dajacego szanse na to pierwsze.

                              I wlasnie o to chodzi Niemcom, Żydom
                              i usłużnym oraz naiwnym Polakom


                              Rząd wypowiada wojnę młodym Polakom – Tomasz Urbaś

                              Aktualizacja: 2011-02-23 11:59 am
                              W ramach konsultacji społecznych projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu emerytalnego wyrażamy bardzo poważne zaniepokojenie faktem ukrywania przed opinią publiczną krytycznego stanu finansów publicznych na tle katastrofy demograficznej w Polsce.
                              https://m.nowyekran.pl/e4375c94e0c4789c158d55dbd0b1c732,14,0.gif

                              W projekcie zakamuflowano cele Pańskiego Rządu – stałego i konsekwentnego obniżania świadczeń emerytalnych przy jednoczesnym podwyższaniu parapodatków i podatków. Pozostawiono bez rozwiązania problem ciągłego deficytu systemu ubezpieczeń społecznych, całego systemu finansów publicznych i wzrastającego długu publicznego, i to w przededniu wybuchu w Polsce kryzysu zadłużeniowego.

                              Przede wszystkim jednak jesteśmy oburzeni faktem, że Rząd Rzeczypospolitej Polskiej traktuje wchodzące na rynek pracy przez najbliższe dziesiątki lat pokolenia młodych Polaków jako niewolników mających dostarczać jeszcze sute środki utrzymania wchodzącemu w wiek poprodukcyjny pokoleniu Pana Ministra, Premiera i Prezydenta w zamian za coraz mniejsze, głodowe świadczenia emerytalne dla pokoleń wchodzących w wiek emerytalny za kilkadziesiąt lat.

                              Polityka Pańskiego Rządu prezentowana w szczególności w formie konsultowanego projektu jest nacechowana walką o przetrwanie za wszelką cenę do czasu wyborów parlamentarnych. Za cenę załamania finansów państwa po wyborach, za cenę zdruzgotania stabilności systemu gospodarczego i za cenę wybuchu społecznego. Taka polityka jest nieodpowiedzialna.

                              1. Ukrywania krytycznej sytuacji finansów publicznych

                              Poważną wadą projektu jest przemilczanie sytuacji finansów publicznych, a zwłaszcza jej źródeł.

                              Pański Rząd nie ma odwagi ujawnić, że na skutek rządów i komunistycznych, i postkomunistycznych, i solidarnościowych od lat osiemdziesiątych XX w. w Polsce narasta katastrofa demograficzna, która zaczyna rujnować finanse publiczne. Nie macie odwagi powiedzieć, że skutkiem kolejnych etapów reform gospodarczych (do 1988 r.), transformacji ustrojowej oraz budowy oligarchicznej gospodarki rynkowej jest prognozowany spadek liczby Polaków z obecnych ok. 38 mln do ok. 26 mln w 2070 r. Nie macie odwagi ujawnić, jaki wpływ na perspektywy Polski, w tym polskiej gospodarki, będzie miał spadek liczby osób w wieku produkcyjnym z ok. 24,5 mln obecnie do ok. 14,3 mln w 2070 r. Nie macie odwagi ujawnić jak na finanse publiczne wpływa starzenie się pokolenia powojennego wyżu demograficznego (baby boom) – Waszego pokolenia. I to nie tylko w kontekście przedmiotu ustawy – emerytur, ale również pozostałych świadczeń z ubezpieczenia społecznego, w tym rent. Nie macie odwagi ujawnić o ile wzrośnie popyt na usługi medyczne. O ile wzrosną publiczne wydatki na ten cel i jakie bariery administracyjne będziecie utrzymywać i wprowadzać, aby Wasi urzędnicy dokonywali selekcji i pozbawiali chorych świadczeń, co będzie skutkowało przyspieszeniem śmierci.

                              Tego braku odwagi nie usprawiedliwia okoliczność że w Polsce zaczyna eksplodować deficyt sektora publicznego i dług publiczny. Milczenie, brak odważnych i konsekwentnych środków naprawczych pozbawia Polskę szansy na uniknięcie kryzysu zadłużeniowego. Kryzysu, który poprzez wzrost stóp procentowych, drastyczne osłabienie złotego i wzrost bezrobocia uderzy w setki tysięcy polskich rodzin, zwłaszcza młodych rodzin, które kupiły mieszkania i domy na kredyt.

                              2. „Reforma emerytalna” – niższe emerytury za wyższe podatki

                              Istotą reformy emerytalnej w 1999 r. jest drastyczna obniżka jednostkowych świadczeń z ZUSu.

                              Uzależniono emerytury z ZUSu od akumulowanych na indywidualnych kontach składek, przy jednoczesnym wytransferowaniu części tych składek poza ZUS do OFE. Umiarkowane zainteresowanie spekulacyjnymi OFE (wybór osób z roczników 1949-1968) doprowadziło jednak do znaczącego wydłużenia czasu obniżania emerytur. Zamysł „reformatorski” został również storpedowany poprzez nie zlikwidowanie przywilejów emerytalnych, nie wydłużenie wieku emerytalnego oraz utrzymanie waloryzacji świadczeń ponad inflację.

                              Reforma emerytalna 1999 r. była publicznym oszustwem, które obecnie maskuje się tezami albo o nie policzeniu jej kosztów, albo o błędach w szacunkach. Sytuacja demograficzna była jednak wówczas doskonale znana, a jej wpływ na strumienie finansowe w ubezpieczeniach społecznych uprzedzająco publicznie analizowany. Niezbilansowanie systemu nie jest żadnym zaskoczeniem, podobnie jak narastanie tego procesu właśnie teraz, gdy pokolenie baby boom wchodzi w wiek emerytalny. W imię trwania na stołkach ani Pana Rząd, ani Pana poprzednicy nie mają odwagi cywilnej ujawnić „reformatorskich osiągnięć”.

                              Prosimy nie martwić się. „Osiągnięcia reformatorskie” same wypełzają. W uzasadnieniu konsultowanego projektu tchórzliwie nie ujawniono założeń modelowania finansowego. A dzieją się cuda. Liczba osób w wieku poprodukcyjnym (60/65+) nieuchronnie wzrasta z obecnych ok. 6,5 mln do ok. 9,5 mln osób w 2050 r. (o blisko 50%), a tymczasem udział wydatków na emerytury według Pańskich symulacji spada z ok. 7,0 % do 4,0 % PKB (o ok. połowę). Wykluczając nadzwyczajne wyginięcie emerytów, jako wytłumaczenie cudu pozostaje drastyczne obniżenie emerytur.
                              m.nowyekran.pl/fbbadce22872c10e8b07c8a6ca0c3667,0,0.gif
                              w stosunku do wiekszości Polaków .




                    • snajper55 Re: Benek 24.02.11, 20:31
                      benek231 napisał:

                      > A ja nie zgadzam sie ze Snajperem, chocby z tego powodu, ze gd
                      > yby to Snajper mial miec racje to w Polsce po prostu nie byloby Zydow.

                      A są? Zostali za to antysemici doszukujący się żyda nawet w Kaczyńskich.

                      > Ktos tu niedawno zawiesil wypowiedz Michnika, ktory stwierdzil, ze w on sam nie
                      > wie jak zachowalby sie w sytuacji potencjalnego udzielenia pomocy Zydowi, w ta
                      > mtych warunkach.

                      Ależ ja nie piszę o niepomaganiu. Ja piszę o mordowaniu Żydów. W czasie wojny i po wojnie. Czy kiedykolwiek niemordowanie Żyd było u nas karane śmiercią?

                      S.
                      • rycho7 Re: Benek 24.02.11, 20:39
                        snajper55 napisał:

                        > A są?

                        Znam osobiscie wielu, halahicznych. Sami mi przedstawaija nastepnych.

                        > Ja piszę o mordowaniu Żydów. W czasie wojny i po wojnie.

                        Polski kodeks karny podle zajmuje sie jedynie mordowaniem ludzi. To potworne.
                      • benek231 To nie jest tak jak Ci sie wydaje, Snajper :O) 25.02.11, 03:34
                        snajper55 napisał:

                        > benek231 napisał:
                        >
                        > > A ja nie zgadzam sie ze Snajperem, chocby z tego powodu, ze gd
                        > > yby to Snajper mial miec racje to w Polsce po prostu nie byloby Zydow.
                        >
                        > A są? Zostali za to antysemici doszukujący się żyda nawet w Kaczyńskich.

                        W jednym z postow powyzej:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,13,122493995,122553678,Re_Snajper_nosi_te_same_konskie_okulary_O_.html
                        *Przesadzasz. Gdyby Polacy mieli tyle checi mordowania co mozliwosci to Zydow j
                        > uz dawno by w Polsce nie bylo.

                        Nie mieli tyle możliwości, co chęci. Dlatego Żydom udawało się przetrwać.
                        >
                        >
                        *To nie jest tak jak sadzisz, bo mozliwosci w takich przypadkach sa kreowane przez ludzi - one nie spadaja z nieba. Fakt braku tych mozliwosci swiadczy o tym, ze nie istniala w narodzie wola ich kreowania. W tym przypadku checi przekladaja sie na mozliwosci. Co oznacza, ze i checi nie bylo. smile

                        W Niemczech mieli checi, wole ich realizacji, to i na mozliwosci zrobila sie podaz.

                  • benek231 Re: Benek 23.02.11, 23:58
                    t_ete napisała:

                    > Przeraza mnie ze tak latwo przyjmujemy schemat 'to wina Niemcow' ...
                    >
                    >
                    *Gdybym byl religijny to pewnie byl dodal, ze to takze z tego powodu iz jestesmy grzeszni smile

                    Tyle, ze wlasnie o to chodzi, ze to Niemcy zorganizowali fabryke smierci.

                    Wczesniej byly w Polsce wzajemne niecheci i animozje, tarcia, pogromy, w ktorych (przyjmijmy, ze nazbyt) czesto ktos tracil zycie. Niemniej Zyd caly czas byl (innym) czlowiekiem, w stosunku do ktorego obowiazywala ta sama moralnosc i ten sam dekalog. Mordowanie Zyda nie bylo dozwolone. Pomimo tego calego brudu za uszami, powstalego w wyniku wielowiekowego traktowania Zydow jak ludzi drugiej kategorii, nie wydaje mi sie, by latwo mozna bylo w Polsce spotkac sie z pomyslem 'ostatecznego rozwiazania'. Do tego doszlismy dopiero za Niemca - dzieki jego usilnym straniom, ktorych czescia bylo pozbawienie Zyda czlowieczenstwa. Gdy do tego wymogl kreowanie systemu samorzadowego na wsiach, i nauczyl wiesniaka jak bic oraz zabijac Zyda, i jeszcze za to dostac nagrode, to na wyniki nie trzeba bylo dlugo czekac. Wiesz przeciez, ze na wsi jeden bal sie drugiego i na wyscigi zglaszali spotkanego Zyda - byle nie narazic sie na zarzut, ze widzial a nie powiedzial.
                    Sowieci wykreoali u siebie podobny klimat strachu. Pomijajac znanych pisarzy, pamietam jak kolega opowiadal o pijanstwach, gdy pracowal na rurociagu orenburskim. Po prostu zasada bylo urabanie sie w trupa, bo wtedy zawsze mozna bylo uczciwie powiedziec wladzy, ze sie kompletnie nic nie pamieta o czym mowiono.
                    A pamietasz jakie w NRD bylo donosicielstwo i strach z nim zwiazany?

                    Po prostu blizsza koszula cialu, i w warunkach odczlowieczonego Zyda, ktorego nalezalo bac sei niczym zarazy, gdy za udzial w takiej "akcji sanitarnej" mozna bylo dostac cukier, wodke, czy ubranie, chlop szedl na oblawe niczym ci wiesniacy ze Shreka. Lapanie Zyda bylo przedluzeniem wpuszczania Zydom kotow do szalasow, czy podobnych psikusow. Dla ciemnego, zastraszonego i zdemoralizowanego chlopa, Zyd znajdowal sie poza strefa mozliwych moralnych rozwazan. A moglo do tego dojsc skutkiem wielowiekowych nalecialosci oraz staran Niemcow, przy czym, ze przypomne, Niemcy i bez tych nalecialosci zorganizowaliby, na swoj sposob, gminne samorzady, tyle ze w oparciu o inny system kar i nagrod. A kazdy ma jakis slaby punkt.

                    Nie oznacza to oczywiscie, ze wspomniany brud za uszami narodu polskiego nalezy przemilczac - wrecz przeciwnie. Wymaga tego elementarna uczciwosc chocby, oraz potrzeba historycznej edukacji mlodziezy.
                    • indeed4 Errata do bełkotu czerwonego przygłupa : 24.02.11, 00:19
                      Natomiast ludność żydowska, w tym zwłaszcza młodzież, oraz miejska biedota, wzięła masowy udział w powitaniu wkraczającego wojska i w zaprowadzaniu nowych porządków, w tym także z bronią w ręku. Na to też są tysiące świadectw: polskich, żydowskich i sowieckich, są raporty komendanta głównego ZWZ gen. Stefana Grota-Roweckiego, jest raport emisariusza Jana Karskiego, są relacje spisywane już w czasie wojny i po latach. Mówią o tym zresztą także prace Jana T. Grossa, który - powołując się przede wszystkim na polskie relacje, których tysiące znajdują się w zbiorach Instytutu Hoovera w USA - doszedł do wniosków, które wyraził jasno i bezdyskusyjnie.


                      Armię sowiecką witano z entuzjazmem nie tylko na terenach zajętych uprzednio przez Wehrmacht; także na Kresach, tam, gdzie on nigdy nie dotarł. Więcej, w dużej części właśnie z Żydów składały się owe "gwardie" i "milicje" powstające jak grzyby po deszczu natychmiast po sowieckiej agresji. I nie tylko. Żydzi podejmowali akty rewolty przeciwko państwu polskiemu, zajmując miejscowości, tworząc tam komitety rewolucyjne, aresztując i rozstrzeliwując przedstawicieli polskiej władzy państwowej, atakując mniejsze lub nawet całkiem duże (jak w Grodnie) oddziały WP.


                      new-arch.rp.pl/artykul/321532_Przemilczana_kolaboracja.html
                  • rycho7 jestesmy rozni 24.02.11, 08:04
                    t_ete napisała:

                    > Dlaczego Polacy wlaczyli sie w ta machine ?

                    Dlatego, ze mieli odmienne poglady niz Ty, odmienne wartosci, odmienne zasady. Poniewaz Ty nie przekonalas wszystkich do swych pogladow. Albo ich nie zmusilas. Najwazniejsze, ze nie podjelas proby zmuszenia Niemcow aby oni nie zmuszali. Przykladowo poprzez zaniechanie urodzenia sie znacznie wczesniej.

                    Twoj poglad o bezcennosci zycia ludzi, pieskow, kotkow, ..., karaluchow nie jest powszechny. Niektorzy nieslusznie holduja higienie i unicestwaiaja karaluchy. Brzydzi ich Twoje zycie w brudzie.
                    • indeed4 Niech jedzie cywilizować Izrael 24.02.11, 10:20
                      - i ramię w ramię z rysiem walczyć o powieszenie w Knesecie Koranu w imię wyższych wartości, równouprawnienia i tolerancji big_grin

                      Autorzy pozycji uważają też, że zabijanie dzieci "wrogów Izraela" może być dozwolone, gdyż "jest jasne, że będą żywiły wobec nas przesądy, jak dorosną". Rabini piszą ponadto: "Wszędzie tam, gdzie wpływy gojów stanowią zagrożenie dla przetrwania Izraela, jest dozwolone ich zabijanie, nawet jeśli chodzi o sprawiedliwych wśród narodów świata".

                      www.tvn24.pl/12691,1669949,0,1,rabin-zabijanie-gojow-jest-dozwolone,wiadomosc.html

                      Żydzi doznali w swej historii wielu niewyobrażalnych zbrodni. Dlaczego więc teraz niektórzy z nich sami marzą o mordowaniu?

                      Kilka tygodni temu żydowskie czasopismo "Moments" rozesłało ankietę najważniejszym rabinom w USA. Dziennikarze zadali jedno pytanie: Jak Żydzi powinni traktować swoich arabskich sąsiadów?

                      Odpowiedzi udzielono bardzo różnych. Niektórzy rabini sugerowali konieczność zawarcia porozumienia z Palestyńczykami, inni wzmacnianie środków bezpieczeństwa i dalsze odcinanie się od "sąsiadów". Zaś przywódca amerykańskich chasydów, rabbi Manis Friedman zażądał krwawej rozprawy:

                      Jedyną drogą prowadzenia wojny na sposób moralny jest droga żydowska: Niszczyć ich miejsca święte. Zabijać mężczyzn, kobiety i dzieci (oraz bydło).

                      Friedman zaznaczył, że nie ma się co przejmować jakimiś "zachodnimi" przesądami:

                      Nie wierzę w zachodnią moralność, to znaczy, że nie wolno zabijać cywilów i dzieci, że nie wolno niszczyć miejsc świętych, że nie wolno prowadzić walk podczas świąt, że nie wolno bombardować cmentarzy, że nie wolno strzelać dopóki tamci nie zaczną


                      www.pardon.pl/artykul/8832/zabijac_mezczyzn_kobiety_i_dzieci_wojna_po_zydowsku

                      • indeed4 A od Polski wara. 24.02.11, 12:01
                        Skupić swój czuły węch na wywąchiwaniu własnych brudów, a jest ich aż nadto - i raz na zawsze odpieprzyć od Polski.
                        • rycho7 Re: A od Polski wara. 24.02.11, 15:52
                          indeed4 napisał:

                          > Skupić

                          To czego Ty nie masz do powiedzenia juz sie dowiedzialem. Interesuje mnie jak Tete potrafi miec dystans do swoich dogmatow. Nie pisze do Ciebie wiec nie zamulaj. Ja jestem glupi ale Ty nie masz szacunku do moich wszy, ktore ignorujesz.
                    • benek231 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 16:33
                      rycho7 napisał:

                      > t_ete napisała:
                      >
                      > > Dlaczego Polacy wlaczyli sie w ta machine ?
                      >
                      > Dlatego, ze mieli odmienne poglady niz Ty, odmienne wartosci, odmienne zasady.
                      > Poniewaz Ty nie przekonalas wszystkich do swych pogladow. Albo ich nie zmusilas
                      > . Najwazniejsze, ze nie podjelas proby zmuszenia Niemcow aby oni nie zmuszali.
                      > Przykladowo poprzez zaniechanie urodzenia sie znacznie wczesniej.
                      >
                      >
                      *Innymi slowy, bo bylo jak bylo. Tyle, ze Tete nie moze sie z tym pogodzic. Pewnie z powodu malego dystansu czasowego. Obecnie malo cos slychac o XVII wiecznych pogromach, a przeciez mialy miejsce.

                      A mnie wlasnie o to chodzi - by mowic o wszystkim co dotad osnute bylo mgla milczenia. Oczywiscie lepiej by sie rozmawialo, gdyby jeden przyglup z drugim potrafili to samo przekazywac w innej formie - zacheciliby mnie tym do czytania ich kawalkow - ale jest jak jest. smile

                      Nie wydaje mi sie by Tete przeginala. Przegiecia po antysmickiej stronie znajdziesz znacznie latwiej. Bo i powiedz sam jak nazwac mozna zarzut, ze Zydzi ktorzy - w Treblince czy innym Belzcu - zajmowali sie procesowaniem kolejnych transportow odpowiedzialni sa za udzial w Zagladzie. Czy na cos takiego moze sei zdobyc rozumna istota(?)

                      www.youtube.com/watch?v=g8n0d6OqDf8
                      Z tego co wiem, na podstawie opowiadan uciekinierow (podobnie z Treblinka) film ten dosc wiernie oddaje tamte obozowe realia.
                      No chyba, ze Zydzi wymyslili sobie te obozy smierci.
                      • rycho7 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 16:58
                        benek231 napisał:

                        > *Innymi slowy, bo bylo jak bylo.

                        Nie, nie dlatego. Dlatego, ze nie bylo tak jak Wy chcecie. Ja w wyniku niezlomnego trudu hasbary zmienilem moje stanowisko. Bede aktywny.

                        > Tyle, ze Tete nie moze sie z tym pogodzic.

                        Tete reaguje jak kazda kobieta. Dlatego aby spolecznosc przetrwala nie wysyla sie ich na pola bitew. Mnie interesuja jej argumenty abym jeszcze ja zbabial. Bo zdziadzieje samoistnie jak zaniecham fitnesu pogromowo-wojennego.

                        > Obecnie malo cos slychac o XVII wiecznych pogromach, a przeciez mialy miejsce.

                        Legenda niesie przez wieki. Vlad Tepesz syn Vlada Drakuli rowiesnik i koles Wladyslawa Warnenczyka byl artysta wbijania na pal. Czemu judki nie dra ryja, ze nie zaszczycal ich lecz innych swoich poddanych?

                        > A mnie wlasnie o to chodzi - by mowic o wszystkim co dotad osnute bylo mgla mil
                        > czenia.

                        Ja sie wczoraj zesr.lem bo zjadlem za duzo fasoli. Chcesz wiecej szczegolow?

                        > Bo i powiedz sam jak nazwac mozna zarzut, ze Zydzi ktorzy - w Treblince czy innym
                        > Belzcu - zajmowali sie procesowaniem kolejnych transportow odpowiedzialni sa za udzial
                        > w Zagladzie.

                        Typowe odwracanie durnych "argumentow " debili. W szambonecie to glowna moja metoda wobec Prawdziwych Polakow, katobolszewikow, cyklistow, wielbicieli karaluchow w mojej kuchni i treserow dzdzownic kalifornijskich.

                        Ja nie mam watpliwosci, ze wini sa komunisci, ze energetyka w szczecinskim sie sypie. Elektryfikacje przeprowadzili 60 lat temu i przez ostatnie 20 lat niecego nie remontowali. To jest pozom umyslkowosci przywisla.

                        > No chyba, ze Zydzi wymyslili sobie te obozy smierci.

                        Zdecydowanie wymyslili je sobie w obozach koncentracyjnych. Zamiast kombinowac musieli pracowac. To ludobojstwo Wybranych.

                        Z normalnymi ludzmi moge rozmawiac o obozach zaglady (Trablinka, Belzec, ...). Z hasbara przenigdy.
                        • benek231 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 17:26
                          rycho7 napisał:

                          > benek231 napisał:
                          >
                          > > *Innymi slowy, bo bylo jak bylo.
                          >
                          > Nie, nie dlatego. Dlatego, ze nie bylo tak jak Wy chcecie. Ja w wyniku niezlomn
                          > ego trudu hasbary zmienilem moje stanowisko. Bede aktywny.
                          >
                          >
                          *Skoro juz przeszlismy na 'Wy' to moze oswiec mnie, poprosze, co tak konkretniej 'My' chcemy...
                          • rycho7 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 18:18
                            > *Skoro juz przeszlismy na 'Wy'

                            Wykazalem brak szczujnosci proletariackiej i nie zauwazylem, ze Ty i Tete to jednosc.

                            > to moze oswiec mnie, poprosze, co tak konkretniej 'My' chcemy...

                            Banal, chcecie inaczej niz ja. A co to juz dla mnie malo wazne.

                            Generalnie to zamiast sniadania, obiadu i kolacji powiniennem sie kajac, ze Izrael nie dostal spadku za polskich Zydow. Poniewaz urojenie prawa Narodu Wybranego ma priorytet nad prawem polaczkolandii wzorowanym na prawie rzymskim, okupantow ziem wszesniej babilonskich.
                            • benek231 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 18:23
                              rycho7 napisał:

                              > > *Skoro juz przeszlismy na 'Wy'
                              >
                              > Wykazalem brak szczujnosci proletariackiej i nie zauwazylem, ze Ty i Tete to je
                              > dnosc.

                              *nie wydaje mi sie, ale...
                              >
                              > > to moze oswiec mnie, poprosze, co tak konkretniej 'My' chcemy...
                              >
                              > Banal, chcecie inaczej niz ja.

                              *No t w takim razie oswiec mnie, prosze, jak Ty chcesz(?)
                              • rycho7 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 18:38
                                benek231 napisał:

                                > *No t w takim razie oswiec mnie, prosze, jak Ty chcesz(?)

                                Chce aby Tete nie wmawiala mi, ze powiniennem sie zle czuc, miec do siebie pogarde, poniewaz w spolecznosci w ktorej zyje 2% ludzi jest wariatami, zloczyncami a 2% geniuszami. A juz jestem skonczona swolocza gdy wiatr straci doniczke z pelargonia na leb judka, ktory lazi gdzie nie powinien.

                                Ja jestem BARDZO zlym czlowiekiem. Interesuja mnie statystyki. Przykladowo, czy ilosc zamordowanych Zydow jest w proporcji do ich demograficznej liczebnosci. Moje zlo epatuje tym, ze dziwilbym sie gdyby ich nie mordowanio zupelnie. W przypadku Jedwabnego wiele lat wczesniej sluszalem ilu zamordowano tam Zydow, milicjantow, chlopow, PPR-owcow itd.
                                Gross przeoczyl "Cyganow i innych". Ja w odpowiedzi staram sie przeoczyc 6 milonow karaluchow.
                                • benek231 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 18:43
                                  rycho7 napisał:

                                  > benek231 napisał:
                                  >
                                  > > *No t w takim razie oswiec mnie, prosze, jak Ty chcesz(?)
                                  >
                                  > Chce aby Tete nie wmawiala mi, ze powiniennem sie zle czuc, miec do siebie poga
                                  > rde, poniewaz w spolecznosci w ktorej zyje 2% ludzi jest wariatami, zloczyncami
                                  > a 2% geniuszami. A juz jestem skonczona swolocza gdy wiatr straci doniczke z p
                                  > elargonia na leb judka, ktory lazi gdzie nie powinien.
                                  >
                                  >
                                  *Nie wiem z czego to wysnuwasz, bo ja przekonany jestem, ze Tete do niczego podobnego nie zmierza - swiadomie czy nie.
                                  • rycho7 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 18:57
                                    benek231 napisał:

                                    > *Nie wiem z czego to wysnuwasz, bo ja przekonany jestem, ze Tete do niczego pod
                                    > obnego nie zmierza - swiadomie czy nie.

                                    Od lat koncentruje sie na analizie podstaw, bazy pogladow, zachowan. Na zawlaszczeniach semantycznych katobolszewii. Znam wspolna baze wychowania 98% Polakow. Doskonale widze jej dobre serduszko z mojej kieszeni.

                                    W swiadomosc marionetek nie wierze. Nawet tych znajacych swoje miejsce w szeregu.
                                    • benek231 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 19:02
                                      rycho7 napisał:


                                      > Doskonale widze jej dobre serduszko z mojej kieszeni.
                                      >
                                      >
                                      *Czy chcesz powiedziec, ze byloby ono w stanie dostrzec tam cos godnego zainteresowania?
                                      • rycho7 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 19:18
                                        benek231 napisał:

                                        > *Czy chcesz powiedziec, ze byloby ono w stanie dostrzec tam cos godnego zainter
                                        > esowania?

                                        Ojdyr bazuje na wdowim groszu.

                                        Sadze, ze 65 mld UDS lepiej wydac na srodek na judki.
                                        • benek231 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 19:46
                                          rycho7 napisał:

                                          Sadze, ze 65 mld UDS lepiej wydac na...

                                          *A ja myslalem, ze przez tych 10 lat kwota ta przynajmniej sie podwoila. W okolicach Jedwabnego trabili o tych 65 miliardach i ciagle trabia. A czy wiesz moze ile juz dostali? Bo jesli po 10 latach jest to ciagle 65 miliardow do oddania to ciekaw jestem sumarycznej kwoty, tj. wlacznie z tym co zostalo juz oddane. Bo chyba nie chcesz powiedziec, ze nic nie oddali przez tych 10 lat(?)

                                          Ponadto co ma Tete do tego. W Szwajcarii nie bylo Tete oraz "Sasiadow", "Strachu" i "Wykopalisk", a i tak musieli oddac Szwajcarzy to co nie bylo ich. Czy to zle, ze ktos zwraca co do niego nie nalezy?

                                          • rycho7 Re: jestesmy rozni 24.02.11, 19:57
                                            benek231 napisał:

                                            > o chyba nie chcesz powiedziec, ze nic nie oddali przez tych 10 lat(?)

                                            To kwota dla spadkobiercow. Albo zglosza sie z testamentem od notariusza albo z papierami pokrewienstwa. Spadkobierca nie jest Swiatowy Kongres Zydow vel holocaust industry.

                                            Sadzisz, ze maja juz komputerowe drukarki z atramentem z 1938 roku na papierach zszywanych w 1935 roku?

                                            > Czy to zle, ze ktos zwraca co do niego nie nalezy?

                                            Gdy brak spadkobiercow to nalezy do panstwa suwerena na danym terytorium. Judki mogly sobie krematoriowac na innym terytorium. Przykladowo jako niewolnicy w Anatolii.
                                          • pan.scan Widmo propagandy Rydzyka i Nowaka krąży nad Polską 24.02.11, 20:05
                                            65 milardów to kwota, którą z palucha wyliczył sobie 15 lat temu Światowy Kongres Żydowskiego jako wartość przedwojennego mienia żydowskiego w Polsce. Nie wiem skąd ulęgło się w głowach Prawdziwkom i Rychom, że są to pieniądze które chcą wymusić na Polakach wredni Żydzi, zapominając przy tym, że w PL prawo stanowi Sejm i różne takie Singery mogą dziobem kłapać do woli.
                                            Nawiasem mówiąc, kilka lat temu jakaś agenda rządu Izraela wyliczyła to mienie na ok. 50 miliardów zielonych (zaznaczając, że nie ma to żadnego związku z majątkiem należnym spadkobiercom polskich Żydów, m.in. wydmuchanych dekretami Bieruta) i nie słychać było gorzkich żali tych, którzy tak chętnie rozpisują się o mitycznych już "65 miliardach".

                                            NB. Spadkobiercy polskich Żydów, których jest już ok. 3 tysięcy oceniają wysokość swoich roszczeń, które mają być załatwione ustawą rekompensacyjną na nie więcej niż 2 mld dolarów. Linków nie dam, bo wyrzuciłem.
                                            • rycho7 Re: Widmo propagandy Rydzyka i Nowaka krąży nad P 24.02.11, 20:23
                                              pan.scan napisał:

                                              > Nie wiem skąd ulęgło się w głowach

                                              Sprawa sie rypla przed paru laty na kongresie w Pradze czeskiej, gdzie USAranscy senatorowie pieprzyli androny o marsjanskich doktrynach prawnych.

                                              > należnym spadkobiercom polskich Żydów, m.in. wydmuchanych dekretami Bieruta

                                              Nie jestem Zydem, a dymaja mnie Bierutem i zabuzansko. Pasztunwali tyka. Roku 1917 i innych tez na zapomne.

                                              > NB. Spadkobiercy polskich Żydów, których jest już ok. 3 tysięcy oceniają wysoko
                                              > ść swoich roszczeń, które mają być załatwione ustawą rekompensacyjną na nie wię
                                              > cej niż 2 mld dolarów. Linków nie dam, bo wyrzuciłem.

                                              Nie musisz. Sam znam sprawe ziemi pod Palacem Kultury. Nie liczylem czy to przypadkiem polowa tych 2 miliardow. Jakos tam zobowiazalem sie pomagac.

                                              Ta kwota i ILOSC spadkobiercow jest realna.
                                              • pan.scan Re: Widmo propagandy Rydzyka i Nowaka krąży nad P 24.02.11, 20:29
                                                Widać za dużo czasu przesiadujesz na forum nie ustając w jojczeniu. Ustawa zabużańska działa od 2005, warszawska od połowy 2009.
                                                • rycho7 Re: Widmo propagandy Rydzyka i Nowaka krąży nad P 24.02.11, 20:36
                                                  pan.scan napisał:

                                                  > Ustawa zabużańska działa od 2005, warszawska od połowy 2009.

                                                  No i co z tego?

                                                  Sadzisz, ze nie znam jak matacza biurwy? Suweren za to odpowiada.
                                                  • pan.scan Re: Widmo propagandy Rydzyka i Nowaka krąży nad P 24.02.11, 20:44
                                                    Nic z tego, jojcz dalej i czekaj na "nieuchronność pasztunwali'. Przynajmniej poprawia samopoczucie.

                                                    rycho7 napisał:
                                                    No i co z tego?
                                                  • rycho7 Re: Widmo propagandy Rydzyka i Nowaka krąży nad P 24.02.11, 20:59
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > Przynajmniej poprawia samopoczucie.

                                                    Zgadza sie. Widze jak popelniasz zbrodnie zaniechania. Pucuje sumienie.
            • manny-jestem Re: nie 23.02.11, 19:24
              snajper55 napisał:
              > Musiałby zniknąć polski antysemityzm tak okazale reprezentowany na tym forum, c
              > o jest niestety niemożliwe. Ci, którzy zostali skażeni nienawiścią przez swych
              > rodziców, skarzą tą samą nienawiścią swoje dzieci.

              >

              Oj Snajperku, Snajperku ta odpowiedzialnosc zbiorowa. Typowy nazistowski tekst zaprezentowalas wlasnie...
      • rycho7 Re: nie zgadzam sie Benek 22.02.11, 23:24
        t_ete napisała:

        > Obie strony - jasna i ciemna stanowią całość nierozdzielną.

        Zblizasz sie do religijnosci dualistycznej. Do przeciwstawienia sie pomieszaniu umyslow aby nie czerpac jak bogowie z drzewa zlego i dobrego.

        Jest to dla inzynierow zagadnienie krzywej Gausa. Gdy mediane umiescimy w "samym dobrze" to i tak bedzie 2 sigma.

        Odwaga nie jest glupota braku strachu. Jest to moc powstrzymania strachu dla osiagania wiekszych celow.

        Nie ma heroizmu bez strachu o zdrade.
      • benek231 Masz pelne prawo, Tete :) 22.02.11, 23:33
        Ale ja nawiazuje do tamtego watku, za linkiem, w ktorym doszedlem do tego, iz z tym wlasnie sporem mamy tu, nz forum, do czynienia. Nawiasem mowiac zaczelismy nawet dyskutowac, Ty i ja, o prawie do dokonywania porownan ale czujnie przerwal nam Kotlet. Bo on nie tylko wierzy, ze zblizenie sie jest niemozliwe, czemu dal wyraz w cytowanym tekscie. On wrecz pragnie aby ta przepowiednia nie miala prawa sie nie ziscic. I stad jego torpedujace wszelki dialog dzialania. Facet jest chory z nienawisci do wszystkiego co polskie.
        I wlasnie temu poswiecilem niniejszy watek.
        • t_ete Re: Masz pelne prawo, Tete :) 22.02.11, 23:58
          benek231 napisał:

          > Facet jest chory z nienawisci do wszystkiego co polskie.

          W oczach niektorych osob z forum - ja takze jestem 'chora z nienawisci do wszystkiego co polskie'. Kilka razy odmowiono mi 'polskosci', patriotyzmu, podejrzewano zwiazki z SB i PZPR.... zabawne ...

          'Chorzy z nienawisci' zdarzaja sie rzadko. Wkurzeni na rzeczywistosc - czesto. Tu na forum na przyklad. I bywa - ze forum staje sie polem bitwy. Do ostatniego zywego wink tzn. takie mozna odniesc wrazenie. A potem pojawiaja sie kolejne wazne zdarzenia, problemy - i nowe komentarze. I kolejne bitwy.

          Ale gdy rzuca sie najwiekszymi kamieniami jakie mozna uniesc - to juz nie ma dyskutantow o odmiennych pogladach ...sa wylacznie wrogowie. Dlatego staram sie uzywac drobnych kamykow. Co nie znaczy ze czasem nie oberwe glazem wink

          tete







          • benek231 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 01:06
            Widzisz, obserwuje faceta od kilku lat i widze, ze skupia sie przede wszystkim na przysrywaniu Polakom jako takim, i jako takiej polskosci.
            Sam mam w tym nieco podobnej praktyki pod adresem kleru, wiec doskonale wiem o czym mowie.

            Jakos pod koniec ub. wieku mielismy w firmie majstra ktory lubowal sie w przysrywaniu nowoprzyjetym robotnikom z Ukrainy. Co kawalek wynajdywal na internecie cos dla nich ambarasujacego i odczytywal glosno podczas lanczu. Bardzo smieszne. Biedacy robili madra mine do zlej gry, choc musialo im byc bardzo nieprzyjemnie. Typowy harrasment, typowo niemieckie poczucie humoru, bo ofiara raczej nie podskoczy, bo i jezyk slaby, a i na pysk z roboty mozna wyleciec.
            Z Kotletem podobnie , tyle ze ten podklada smrodki pod polskosc. Przysrywa, i z tego czerpie przyjemnosc.

            Sama doskonale wiesz, ze ma miejsce szeroko zakrojona, historyczna dyskusja nad zaszlosciami. Wiem, ze i Ty sie w nia wlaczasz, a i ja chcialbym. Dyskusja ta napotyka jednak na bardzo powazne przeszkody - na anty-Polakow i anty-semitow, przy czym obie strony w rownym stopniu nie sa zainteresowane tym by dyskusja doprowadzila do lepszego zrozumienia zagadnienia, chocby. Im zalezy na tym by wzajemne niecheci i animozje zostaly odgrzane do przedwojennej temperatury.

            A mowie o tym dlatego, by wyczulic na problem osoby postronne.
            • rycho7 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 01:22
              benek231 napisał:

              > by dyskusja doprowadzila do lepszego zrozumienia zagadnienia

              Ja mam bardzo zle zdanie o tym jakie zycie przynosi scenariusze "filmowe". Taka wiedza i zrozumienie nie musi przynosic czegokolwiek dobrego. Ludzi stac na najwieksze potwornosci. Po co trenowac w tym wszystkich?

              Wedlug mnie wazniejsze jest strategiczne sledzenie akcji wywolujacych reakcje narodow. Dlaczego potrafimy sie stawac tabunem potworow? Zydzi z luboscia kopali pokonanych Niemcow po 1917 roku. Ciesze sie, ze obecnie kopia polaczkow.
            • snajper55 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 01:36
              benek231 napisał:

              > Widzisz, obserwuje faceta od kilku lat i widze, ze skupia sie przede wszystkim
              > na przysrywaniu Polakom jako takim, i jako takiej polskosci.

              Mam całkiem inne odczucie co do Pozarskiego. Widzę za to grupkę osób na forum, które od lat skupiają się jedynie na przysrywaniu Żydom. Są to podobno Polacy, ale non stop zajmują się Żydami i Izraelem. Dziwisz się Pozarskiemu, że czasem zajmuje się w rewanżu Polakami? Ja nie.

              S.
              • t_ete Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 12:07
                snajper55 napisał:

                > Mam całkiem inne odczucie co do Pozarskiego. Widzę za to grupkę osób na forum,
                > które od lat skupiają się jedynie na przysrywaniu Żydom. Są to podobno Polacy,
                > ale non stop zajmują się Żydami i Izraelem. Dziwisz się Pozarskiemu, że czasem zajmuje się w rewanżu Polakami? Ja nie.


                Mam podobne wrazenie.

                tete
                • rycho7 kazdy widzi co chce 23.02.11, 12:29
                  t_ete napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  > > Dziwisz się Pozarskiemu, że czasem zajmuje się w rewanżu Polakami? Ja nie.
                  >
                  > Mam podobne wrazenie.

                  Ja jestem dumny z bycia nazista poniewaz zauwazylem hasbare. Zdziwisz jak sie zrewanzuje w realu czynem?
                • polazrski Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 12:59
                  t_ete napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Mam całkiem inne odczucie co do Pozarskiego. Widzę za to grupkę osób na f
                  > orum,
                  > > które od lat skupiają się jedynie na przysrywaniu Żydom. Są to podobno Po
                  > lacy,
                  > > ale non stop zajmują się Żydami i Izraelem. Dziwisz się Pozarskiemu, że c
                  > zasem zajmuje się w rewanżu Polakami? Ja nie.
                  >
                  >
                  > Mam podobne wrazenie.
                  >
                  > tete

                  Dziekuje wam obojgu.
                  • rycho7 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 13:11
                    polazrski napisał:

                    > Dziekuje wam obojgu.

                    Pocalunek smierci.

                    Jak to bylo u Jahwe o dziesieciu pokoleniach?
                    • snajper55 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 13:54
                      rycho7 napisał:

                      > polazrski napisał:
                      >
                      > > Dziekuje wam obojgu.
                      >
                      > Pocalunek smierci.

                      Och, to straszne. Sądzisz, że gini czy basenowa przestaną mnie lubić? No chyba się pochlastam. sad

                      S.
                      • rycho7 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 18:17
                        snajper55 napisał:

                        > Och, to straszne. Sądzisz, że gini czy basenowa przestaną mnie lubić? No chyba
                        > się pochlastam.

                        Ciesze sie z Twojej postawy. To obniza koszty. Zapraszam do agencji pracy, oferujemy doskonala prace, z bezplatnym transportem do Treblinki (luksusowy kurort).
                • benek231 A mnie guzik obchodza traumy jego dziecinstwa :O) 23.02.11, 16:38
                  Wielu innych traumy - jak najbardziej. Generalnie - oczywiscie. Zwlaszcza jesli nie sa anty-Polakami. Ale nie jego. Bo jego celem jest pielegnowanie antysemityzmu i w konsekwencji antypolonizmu. To smiec. Taki jak jego antysemickie odpowiedniki.

                  t_ete napisała:

                  >
                  > Mam podobne wrazenie.
                  >
                  > tete
                  >
                  >
                  *
              • andrzejg Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 20:31
                snajper55 napisał:

                > Dziwisz się Pozarskiemu, że czasem zajmuje się w rewanżu Polakami? Ja nie.
                >
                > S.

                Nie ma czemu się dziwić, jedynie temu ,że inteligentny człowiek potrafi rozróżnić dyskutantów,
                a nie wrzucać wszystkich do jednego worka.

                A.
          • andrzejg Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 20:26
            t_ete napisała:

            > benek231 napisał:
            >
            > > Facet jest chory z nienawisci do wszystkiego co polskie.
            >
            > W oczach niektorych osob z forum - ja takze jestem 'chora z nienawisci do wszys
            > tkiego co polskie'. Kilka razy odmowiono mi 'polskosci', patriotyzmu, podejrze
            > wano zwiazki z SB i PZPR.... zabawne ...

            Pierwsze słyszę o Twojej antypolskości. To musiał byc ktos chory na urojenia
            A Kotlet? Sam doświadczyłem jego 'bezstronności' Gość zachowuje sie jakby w dzieciństwie dostał od kogoś po mordzie i nie był w stanie oddać.

            A.
            • t_ete Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 21:00
              andrzejg napisał:

              > t_ete napisała:

              > Pierwsze słyszę o Twojej antypolskości. To musiał byc ktos chory na urojenia

              Nie, po prostu ktos kto ma schemat pt. 'Polak ma okreslone poglady. Skoro ma inne - znaczy - nie jest Polakiem' ale ... np 'ruskim agentem wplywu' czy cos w tym stylu wink

              > A Kotlet? Sam doświadczyłem jego 'bezstronności' Gość zachowuje sie jakby w dzi
              > eciństwie dostał od kogoś po mordzie i nie był w stanie oddać.

              Widze ze sie w slowach nie przebiera. Nie zawsze wiem dlaczego... Rozne zdania to naprawde nie powod zeby sie z punktu okladac ...
              Ale gdy ktos z tluczkiem lata i wali w kazdy post - to i mnie brakuje cierpliwosci. Tyle ze ja sie wycofuje bo nie mam duszy wojownika (chyba) ... no, moze mam - ale w innych sprawach ;

              tete

              • rycho7 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 21:34
                t_ete napisała:

                > Tyle ze ja sie wycofuje bo nie mam duszy wojownika (chyba) ...

                Nie czuje sie zaskoczony. Masz poglady z intuicji.

                Nie dam sie tez zwiesc. Duszy wojownika nie masz co oznacza, ze mordujesz bez pardonu.
                • t_ete Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 21:48
                  rycho7 napisał:

                  > Nie czuje sie zaskoczony. Masz poglady z intuicji.

                  Moze i tak.

                  > Nie dam sie tez zwiesc. Duszy wojownika nie masz co oznacza, ze mordujesz bez p
                  > ardonu.

                  Nie. To oznacza ze nie morduje. Wole sie wycofac.

                  tete

                  • rycho7 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 21:58
                    t_ete napisała:

                    > Nie. To oznacza ze nie morduje. Wole sie wycofac.

                    Nie bylas w sytuacji gdy ujawnila sie Twoja kobieca natura. Twoja odpowiedz "Moze i tak" to potwierdza. Nie traktuj tego jako oceny. Jestesmy tacy jacy jestesmy. Nie ma potrzeby abysmy o tym wiedzieli. Lepiej nie znalezc sie w sytuacji "cyngla"-wyzwalajacej. Mamy odmienne reakcje wobec przetrwania gatunku.
                    • t_ete Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 22:18
                      rycho7 napisał:

                      > Nie bylas w sytuacji gdy ujawnila sie Twoja kobieca natura. Twoja odpowiedz "Mo
                      > ze i tak" to potwierdza. Nie traktuj tego jako oceny. Jestesmy tacy jacy jestes
                      > my. Nie ma potrzeby abysmy o tym wiedzieli. Lepiej nie znalezc sie w sytuacji "
                      > cyngla"-wyzwalajacej. Mamy odmienne reakcje wobec przetrwania gatunku.

                      Najpierw chcialam sie pospierac. Po namysle uznalam ze masz racje.

                      tete
            • polazrski Re: Masz pelne prawo, Tete :) 24.02.11, 21:18
              andrzejg napisał:

              > t_ete napisała:
              >
              > > benek231 napisał:
              > >
              > > > Facet jest chory z nienawisci do wszystkiego co polskie.
              > >
              > > W oczach niektorych osob z forum - ja takze jestem 'chora z nienawisci do
              > wszys
              > > tkiego co polskie'. Kilka razy odmowiono mi 'polskosci', patriotyzmu, po
              > dejrze
              > > wano zwiazki z SB i PZPR.... zabawne ...
              >
              > Pierwsze słyszę o Twojej antypolskości. To musiał byc ktos chory na urojenia
              > A Kotlet? Sam doświadczyłem jego 'bezstronności' Gość zachowuje sie jakby w dzi
              > eciństwie dostał od kogoś po mordzie i nie był w stanie oddać.
              >
              > A.

              Gie warta twoja psychologia, panie andrzejugie.
        • rycho7 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 01:04
          benek231 napisał:

          > Facet jest chory z nienawisci do wszystkiego co polskie.

          Bardziej przypisywalbym mu nerwice natrectw. On czuje sie zmuszony wyszukiwac wszystkiego co Polske i Polakow stawia w zlym swietle. Ma dosc duzo takich watkow z jakimis bzdetami. Jak o Litwinie, ktory przeoczyl, ze bandyta ma pistolet. To obelga, ze nie byl przymulastym Polakiem.

          On do dzis ma bole fantomowe odspawywania ryja od koryta dziedziczonego po moskiewskim zrzutku.
          • benek231 Re: Masz pelne prawo, Tete :) 23.02.11, 02:19
            rycho7 napisał:

            > benek231 napisał:
            >
            > > Facet jest chory z nienawisci do wszystkiego co polskie.
            >
            > Bardziej przypisywalbym mu nerwice natrectw. On czuje sie zmuszony wyszukiwac w
            > szystkiego co Polske i Polakow stawia w zlym swietle.
            >
            >
            *Wiesz, on nie jest w tym osamotniony, wiec gdyby jego fobie znajdowaly sie na poziomie niektorych z jego kolegow to zgodzilbym sie co do nerwic i urazow, wywolanych pobytem na forach. Ten jednakze przerasta pozostalych o trzy glowy. Kotlet to nienawistnik, i jakos nie mam ochoty na dalsze zaglebianie sie w przyczyny tego stanu rzeczy (ze go rodzice bili, albo do szkoly mial bardzo z gorki...) - co mnie to obchodzi... Rozumiesz przeciez.

            On do dzis ma bole fantomowe odspawywania ryja od koryta dziedziczonego po mosk
            > iewskim zrzutku.
            >
            *To w 68r. juz mieli te techologie...?
    • rycho7 Re: Spor pomiedzy antypolonistami a antysemitami 22.02.11, 23:16
      benek231 napisał:

      > No i prosze, wystarczylo troche poczekac

      Wystarczylo zastosowac wspolczesna realna definicje antysemity. Jest to mianowicie taki czlowiek ktorego nie lubia Zydzi, w sensie nieokreslonego ciemnego ludu. Jak go lubi kilku konkretnych Zydow to tym gorzej dla niego.

      Mnie nie dosc, ze nie lubi kotlet to na dodatek nie lubi mnie gini. Jestem wiec zarowno antysemita jak i anty(..)=polakozerca. Nie mam rozdwojenia jazni wiec nie zauwazam sporu anty- z -zercy.

      To, ze Zydzi mnie nie lubia jest oczywiste poniewaz ja nie lubie byc okradany i w inny przestepczy sposob wykorzystywany. Na dodatek nie mam zamiaru byc uzywany jako mieso armatnie przeciwko prawdziwej wiekszosci Semitow czyli Arabow.

      To, ze nie lubia mnie Prawdziwi Polacy-katolicy tez jest oczywiste poniewaz nie oddaje religijnej czci ich glupocie przed i po szkodzie. Nie do przyjecia jest moj plebejski ateizm z racjonalnym osiaganiem skutecznosci.

      To, ze nie pograzam sie w ksenofobicznej schzofrenii wynika z tego, ze w realu mam przyjaciol Zydow, przyjaciol Polakow i przyjacol wielu innych nacji, religii, ras, ...

      Istnienie takich egzemplazy jak kotlet poprawia moj optymizm w postrzeganiu mojego realu pelnego wad lec pozbawionego smrodu kotletow, gini, haszow i innych wykwitow nie wiem czego.
    • 1.lakoniczna Re: Spor pomiedzy antypolonistami a antysemitami 24.02.11, 06:15
      bardzo ciekawy temat,ale teraz nie mam czasu,zeby sie z jego cala trescia zapoznac
    • andrzejg Kotlet jak Hasz 24.02.11, 07:40
      To taki migający żółtym ostrym światłem sygnalizator ostrzegający przed dziurą w drodze.
      Moim zdaniem to lepsze od ciemnego pachołka, którego potrącisz nie zauważając połamiesz oskę , a i będą cię potem ciągac.

      Obaj reprezentują opcje z którymi nie da sie dyskutować. Obaj mogą głęboko ranić waląc na oslep i czują się skrzywdzeni , gdy dostaną na odlew.

      No i masz rację. Nie maja zamiaru dyskutować.

      A.
      • rycho7 Re: Kotlet jak Hasz 24.02.11, 07:52
        andrzejg napisał:

        > Nie maja zamiaru dyskutować.

        Jest znacznie gorzej. Im nie przyjdzie do glowy, ze mozna zalatac dziure w drodze. Zatrzymuja sie na etapie, ze mozna nam wyciagnac pieniadze z kieszeni.

        Hasz aby nie obrazic uczuciow religijnych.

        Kotlet aby nie zbankrutowal przemysl holocaust.
      • polazrski Re: U andrzejagie za duzo 24.02.11, 08:44
        gie wlasnie.
        • rycho7 Re: U andrzejagie za duzo 24.02.11, 08:51
          polazrski napisał:

          > gie wlasnie.

          Nie sadzilem, ze Andrzej ma akcje gazietki koszernej.
          • hasz0 [...] 24.02.11, 20:20
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hasz0 ___________________PRAWDY sie boisz AG? 25.02.11, 08:13
              ______
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka