Dodaj do ulubionych

no i zerwał się z żyrandola

05.03.11, 17:11
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9205664,Prezydent_straszy_Kaczynskiego_i_mowi__to_ja_wskaze.html

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
no, to już nie musicie głosować na PO ze strachu przed Jarkiem. Ten argument odebrał wam prezydent hr. Wtopa.
A rozszalały na punkcie władzy Tusk też nie ma się czego obawiać. Zostanie ponownie premierem, zostanie. Tylko ciekawe jaki tym razem wymyśli pretekst na nic nie robienie przez kolejne 4 lata właśnie.
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: no i zerwał się z żyrandola 05.03.11, 17:12
      Perla, a slyszales o tzw. 3 krokach?
      • perla Re: no i zerwał się z żyrandola 05.03.11, 17:14
        absztyfikant napisał:

        > Perla, a slyszales o tzw. 3 krokach?

        nie
        • absztyfikant Re: no i zerwał się z żyrandola 05.03.11, 17:36
          Tak myslalem.

          Konstytucja daje trzy możliwości powołania nowej Rady Ministrów. Jeśli w żadnym z tych podejść nie uda się wyłonić gabinetu, który uzyskałby wotum zaufania od Sejmu, prezydent rozwiązuje parlament i zarządza przyspieszone wybory.

          Pierwszy krok konstytucyjny przewiduje, że po dymisji rządu prezydent powołuje nowego premiera, który formuje nową Radę Ministrów. Od dnia powołania rządu premier ma - zgodnie z konstytucją - 2 tygodnie na wystąpienie do Sejmu o wotum zaufania dla swojego gabinetu.

          Sejm udziela wotum zaufania dla rządu bezwzględną większością głosów (a więc musi być przynajmniej jeden głos więcej "za" niż suma głosów "przeciw" i "wstrzymujących się") w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; na sali sejmowej w momencie głosowania musi być zatem co najmniej 230 posłów.

          Gdyby Sejm nie udzielił rządowi wotum zaufania, inicjatywę przejmuje Sejm, który również ma 2 tygodnie na stworzenie rządu i udzielenie mu wotum zaufania. Kandydata na premiera może zgłosić grupa 46 posłów.

          W tym podejściu, podobnie jak w pierwszym konstytucyjnym kroku, Sejm udziela wotum zaufania rządowi bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej 230 posłów. Jeśli Sejm udzieli wotum, prezydent powołuje wybraną w ten sposób Radę Ministrów.

          Gdyby Sejmowi nie udało się wyłonić rządu, konstytucja przewiduje trzecie podejście, w którym inicjatywa wraca do prezydenta.

          Również w tym przypadku konstytucja daje 2 tygodnie na wyznaczenie nowego premiera i powołanie sformowanego przez niego rządu. Następnie w ciągu kolejnych 2 tygodni premier ma czas na uzyskanie od Sejmu wotum zaufania.

          W trzecim podejściu jest to łatwiejsze, ponieważ tym razem konstytucja mówi, że Sejm uchwala wotum zwykłą (więcej głosów "za" niż "przeciw", liczba wstrzymujących nie ma znaczenia), a nie bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

          W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w tym trybie, prezydent skraca kadencję i zarządza wybory.
          • perla aha, czyli kolejna wtopa 05.03.11, 17:45
            prezydenta Wtopy.
            Prezydent przegrywa z większością w sejmie. No to i po co takie gadki on uskutecznia właśnie?
            • snajper55 Żadna wtopa 05.03.11, 17:50
              perla napisał:

              > prezydenta Wtopy.
              > Prezydent przegrywa z większością w sejmie. No to i po co takie gadki on uskute
              > cznia właśnie?

              Powiedzmy, że najwięcej posłów ma PiS. Komorowski nie musi desygnować Kaczyńskiego na Premiera. Może desygnować kogoś innego. Skąd wiesz, że ten ktoś ze swoim rządem nie zdobędzie wotum zaufania Sejmu?

              S.
              • perla Re: Żadna wtopa 05.03.11, 18:00
                snajper55 napisał:

                > Skąd wiesz, że ten ktoś ze swoim
                > rządem nie zdobędzie wotum zaufania Sejmu?

                ???????
                przecież ta wypowiedź Wtopy dotyczy sytuacji, że PiS ma większość w sejmie. A wtedy prezydencki kandydat wyśmiany zostanie.
                A przy okazji jest. Skoro prezydent tak mówi to znaczy, że on nie jest prezydentem wszystkich Polaków, lecz prezydentem peowskich Polaków, a co znaczy, że w takim razie to nie mój prezydent już jest właśnie.
                • snajper55 Re: Żadna wtopa 05.03.11, 18:17
                  perla napisał:

                  > ???????
                  > przecież ta wypowiedź Wtopy dotyczy sytuacji, że PiS ma większość w sejmie.

                  To zacytuj mi słowa o większości.

                  "Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji - mówi Bronisław Komorowski w wywiadzie dla "Newsweeka"."

                  Zwycięska partia to partia, która zdobyła najwięcej głosów (posłów). To nie znaczy, że ma większość w Sejmie.

                  > Skoro prezydent tak mówi to znaczy, że on nie jest prezyden
                  > tem wszystkich Polaków, lecz prezydentem peowskich Polaków, a co znaczy, że w t
                  > akim razie to nie mój prezydent już jest właśnie.

                  Nie, nie znaczy. Gdzie coś powiedział o PO? Gdzie coś powiedział o PiS? Powiedział o liderze zwycięskiej partii. Może Tuska miał na myśli?

                  S.
                  • perla widzisz Snajper, ja myślałem byłem 05.03.11, 18:22
                    że to nie prezydent decyduje kto zostanie premierem, lecz naród poprzez wybory.
                    A skoro on ma w Wielkiej dupie wybór jakiego dokona naród, to ja niego też mam gdzieś właśnie.
                    • snajper55 Re: widzisz Snajper, ja myślałem byłem 05.03.11, 18:27
                      perla napisał:

                      > że to nie prezydent decyduje kto zostanie premierem, lecz naród poprzez wybory.

                      No to się myliłeś, gdyż nie ma wyborów na premiera. Są wybory do Sejmu. O tym, kto zostaje Premierem decyduje Prezydent i Sejm.

                      S.
                      • perla Re: widzisz Snajper, ja myślałem byłem 05.03.11, 18:36
                        snajper55 napisał:

                        > No to się myliłeś, gdyż nie ma wyborów na premiera.

                        są, poprzez prawo zwyczajowe. Ostatnio jak wygrała PO oczywistym dla każdego było, że premierem zostanie Tusk. No chyba, że lider nie chce zostać premierem, co było w przypadku Jarka, podobno mającego obsesję władzy właśnie. smile))
                        • snajper55 Re: widzisz Snajper, ja myślałem byłem 05.03.11, 22:03
                          perla napisał:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > > No to się myliłeś, gdyż nie ma wyborów na premiera.
                          >
                          > są, poprzez prawo zwyczajowe. Ostatnio jak wygrała PO oczywistym dla każdego by
                          > ło, że premierem zostanie Tusk. No chyba, że lider nie chce zostać premierem, c
                          > o było w przypadku Jarka, podobno mającego obsesję władzy właśnie. smile))

                          Prawo (nie zwyczajowe) wyraźnie mówi kto desygnuje premiera - Prezydent. Jest to wyłącznie jego decyzja. No, poza takimi przypadkami jak Lech Kaczyński, gdy była to decyzja jego brata.

                          S.
                          • indeed4 Procedury : 05.03.11, 22:10
                            W ciągu 14 dni od pierwszego posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów Prezydent Rzeczypospolitej desygnuje Prezesa Rady Ministrów, tj. wskazuje osobę (zwykle wytypowaną wcześniej przez partię polityczną mającą większość w Sejmie lub koalicję partii), która otrzymuje misję sformowania rządu (art. 154 ust. 1 zd. 1 in principio Konstytucji).

                            I procedura rezerwowa

                            W razie niepowołania Rady Ministrów w przedstawionym wyżej trybie lub nieudzielenia jej wotum zaufania przez Sejm, w ciągu 14 dni od upływu terminów określonych w art. 154 ust. 1 lub 2 Konstytucji, Sejm wybiera Prezesa Rady Ministrów oraz proponowanych przez niego członków Rady Ministrów bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Prezydent powołuje tak wybraną Radę Ministrów i odbiera od niej przysięgę (art. 154 ust. 3 Konstytucji).

                            II procedura rezerwowa

                            W razie niepowołania Rady Ministrów w trybie art. 154 ust. 3 Konstytucji Prezydent w ciągu 14 dni powołuje Prezesa Rady Ministrów i na jego wniosek pozostałych członków Rady Ministrów oraz odbiera od nich przysięgę (art. 155 ust. 1 zd. 1 Konstytucji). (W praktyce ustrojowej, 11 czerwca 2004, doszło uprzednio do desygnowania Prezesa Rady Ministrów na podstawie art. 154 ust. 1 zd. 1 Konstytucji.)

                    • wikul Re: widzisz Snajper, ja myślałem byłem 05.03.11, 18:45
                      perla napisał:

                      > że to nie prezydent decyduje kto zostanie premierem, lecz naród poprzez wybory.
                      > A skoro on ma w Wielkiej dupie wybór jakiego dokona naród, to ja niego też mam
                      > gdzieś właśnie.


                      Naród decyduje kto zasiada w parlamencie. Władz wykonawczych sie nie wybiera.
                      To podstawowe zasady demokracji parlamentarnej.
                • wikul Re: Żadna wtopa 05.03.11, 18:37
                  perla napisał:

                  > przecież ta wypowiedź Wtopy dotyczy sytuacji, że PiS ma większość w sejmie. A w
                  > tedy prezydencki kandydat wyśmiany zostanie.
                  > A przy okazji jest. Skoro prezydent tak mówi to znaczy, że on nie jest prezyden
                  > tem wszystkich Polaków, lecz prezydentem peowskich Polaków, a co znaczy, że w t
                  > akim razie to nie mój prezydent już jest właśnie.


                  Mylisz się, jeżeli zostanie zawiazana koalicja posiadajaca wiekszość w parlamencie (a więc poparcie wiekszości głosujacych Polaków), prezydent może desygnować przedstawiciela tej koalicji. Wtedy Męczennik Smoleński może tylko gryźć paznokcie i w dalszym ciągu obrażać się na cały swiat.
    • hasz0 __Wykryto spam.________Ale nie z haszem takie nry! 05.03.11, 17:20

      Wykryto spam.
      - Mam nadzieję, że po jesiennych wyborach będę mógł powierzyć misję tworzenia rządu zwolennikom modernizacji, ale i zdrowego rozsądku - mówi Komorowski.

      Dziennikarze "Newsweeka" zapytali prezydenta, czy w razie zwycięstwa PiS Kaczyński ma szanse na fotel premiera. Prezydent zasugerował, że nie. - Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi na to pytanie - oznajmił.

      Po przegranych przez PiS wyborach w 2007 r. ówczesny prezydent Lech Kaczyński z dużą niechęcią, ale jednak powierzył misję tworzenia rządu liderowi zwycięskiej Platformy Donaldowi Tuskowi.

      Zapowiedź Komorowskiego, że to on sam zdecyduje, kto będzie następnym premierem, może mieć jednak jeszcze jeden skutek: zwiększy obawy Tuska.

      Premier podobno obawia się, że w razie słabego wyniku wyborczego Platformy - pisze "Newsweek"- Komorowski mógłby powierzyć misję tworzenia rządu innemu politykowi, który miałby większe szanse na stworzenie koalicyjnego rządu. Na przykład wiceszefowi Platformy Grzegorzowi Schetynie albo liderowi SLD Grzegorzowi Napieralskiemu.
      • hasz0 Re: __Wykryto spam.________Ale nie z haszem takie 05.03.11, 17:22
        • hasz0 cd,__Wykryto spam._____Ale nie z haszem takie nry! 05.03.11, 17:24

          Błędy i uwagi:
          Wykryto spam.
          • hasz0 Re: cd,__Wykryto spam._____Ale nie z haszem takie 05.03.11, 17:25
            • hasz0 cd._Wykryto spam._____Ale nie z haszem takie Nry! 05.03.11, 17:30
              -
              *J*_e_*w_'r*_e*j_ski POmiocie, to nie Kuba, to Białoruś, ale tfuj Szczynukowycz niech uważa, by naród go nie POtraktował jak Egipcjanie Mubaraka czy Libijczycy Kadafiego.
              nie POtra

              • hasz0 Re: cd._Wykryto spam._____Ale nie z haszem takie 05.03.11, 17:32
                • hasz0 Re: cd._Wykryto spam._____Ale nie z haszem takie 05.03.11, 17:33
                  P_O_l_szewia trzymać się chce koryta za wszelka cenę, kręcić lody to umieją.
                  szechteraron 10 minut temu
                  1410_tenrok

                  pr
                  *
                  • hasz0 Wykryto spam?___i co z tego? IQ?_wsjo wysłane=> 05.03.11, 17:36
                    • hasz0 Wikul...Ty bolszewiku! Dachsu Ty bolszewiku! 05.03.11, 17:39
    • wikul Perła sie zerwał z choinki 05.03.11, 17:35
      ... i zorientował że Kaczynski nie zostanie premierem, przynajmniej przez najbliższę 5 lat.
      Może uswiadomią sobie oba dwaj (i wielu innych) że na stanowisku prezydenta nie ma wakatu.
      • perla Re: Perła sie zerwał z choinki 05.03.11, 17:50
        wikul napisał:

        > ... i zorientował że Kaczynski nie zostanie premierem, przynajmniej przez najbl
        > iższę 5 lat.

        wikulku, szansa na to, że Jarek będzie premierem jest praktycznie żadna.
        Nadal będzie rządził ta miernota Tusk, dla którego władza jest celem w samym sobie.
        No, chyba, że go wcześniej odwiozą do Tworek gdy ogłosi się Napoleonem

        > Może uswiadomią sobie oba dwaj (i wielu innych) że na stanowisku prezydenta nie
        > ma wakatu.

        na stanowisku prezydenta jest wtopa. Lepszy byłby wakat właśnie.
        • snajper55 Re: Perła sie zerwał z choinki 05.03.11, 18:19
          perla napisał:

          > na stanowisku prezydenta jest wtopa. Lepszy byłby wakat właśnie.

          Wtopa to już była. Po niej wszystko zdaje się idealne.

          S.
          • perla Re: Perła sie zerwał z choinki 05.03.11, 18:23
            snajper55 napisał:

            > Po niej wszystko zdaje się idealne.

            a mógłbyś jakoś wyartykułować to "idealne" właśnie?
            • snajper55 Re: Perła sie zerwał z choinki 05.03.11, 18:29
              perla napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Po niej wszystko zdaje się idealne.
              >
              > a mógłbyś jakoś wyartykułować to "idealne" właśnie?

              Po rządach PiS rządy PO mogą wydawać się idealne. Po prezydenturze Lecha Kaczyńskiego prezydentura Komorowskiego może wydawać się idealna.

              S.
              • perla Re: Perła sie zerwał z choinki 05.03.11, 18:33
                snajper55 napisał:

                > Po rządach PiS rządy PO mogą wydawać się idealne. Po prezydenturze Lecha Kaczyń
                > skiego prezydentura Komorowskiego może wydawać się idealna.

                no popatrz, a ja mam odwrotne zdanie.
                Rządy PO to ruina finansowa, zamordyzm, zakazy i armia urzędników.
                A obecny prezydent to obciach właśnie.
    • qwardian Re: no i zerwał się z żyrandola 05.03.11, 17:45
      No to pusczacz bronków dał konkretny powód w końcu dlaczego należy głosować na Jarosława Kaczyńskiego. Wprawdzie żadna partia nie jest przyjazna podatnikowi, ale dla obrony demokracji to głos oddany na Jarosława Kaczyńskiego.
      • perla raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 18:02
        dla obrony zasady, że przywódca wygranego ugrupowania zostaje premierem właśnie.
        • wikul Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 18:51
          perla napisał:

          > dla obrony zasady, że przywódca wygranego ugrupowania zostaje premierem właśnie


          Twój (i poliszhama) Umiłowany Przywódca, ma w dupie twoje zasady i na premiera wypchnął Marcinkiewicza a na prezydenta swojego brata. Nie pamietam żeby ci sie to wtedy nie podobało.
        • dachs Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 19:20
          perla napisał:

          > dla obrony zasady, że przywódca wygranego ugrupowania zostaje premierem właśnie

          A gdzie taka zasada jest?
          O rządzie mniejszościowym nie słyszał, a?
          smile
        • snajper55 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 22:06
          perla napisał:

          > dla obrony zasady, że przywódca wygranego ugrupowania zostaje premierem właśnie.

          Nie istnieje taka zasada. Premierem zostaje ten, kto według desygnującego go Prezydenta ma szansę na stworzenie rządu.

          S.
          • indeed4 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 22:26
            Snajper, znów piszesz głupoty. W praktyce prezydent jedynie zatwierdza kandydaturę ustaloną wcześniej przez daną partię lub koalicję - to wszystko.
            • snajper55 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 22:47
              indeed4 napisał:

              > Snajper, znów piszesz głupoty. W praktyce prezydent jedynie zatwierdza kandydat
              > urę ustaloną wcześniej przez daną partię lub koalicję - to wszystko.

              Prezydent desygnuje Premiera a nie zatwierdza czyjegoś kandydata. Nie znasz Konstytucji podobno twojego kraju?

              S.
              • indeed4 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 22:49
                Jesteś w stanie zrozumieć, co oznacza słowo "w praktyce" ?
                • indeed4 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 22:51
                  Masz wyżej jak byk

                  W ciągu 14 dni od pierwszego posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów Prezydent Rzeczypospolitej desygnuje Prezesa Rady Ministrów, tj. wskazuje osobę (zwykle wytypowaną wcześniej przez partię polityczną mającą większość w Sejmie lub koalicję partii)
                  • snajper55 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 23:06
                    indeed4 napisał:

                    > Masz wyżej jak byk
                    >
                    > W ciągu 14 dni od pierwszego posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzednie
                    > j Rady Ministrów Prezydent Rzeczypospolitej desygnuje Prezesa Rady Ministrów, t
                    > j. wskazuje osobę (zwykle wytypowaną wcześniej przez partię polityczną mając
                    > ą większość w Sejmie lub koalicję partii)


                    Rozumiesz co znaczy słowo "zwykle"?

                    S.
                    • indeed4 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 23:09
                      No i ? Zwykle jest "zwykle" ale tej jesieni ma być "niezwykle" - i ty już o tym wiesz, tak?
                      • snajper55 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 01:16
                        indeed4 napisał:

                        > No i ? Zwykle jest "zwykle" ale tej jesieni ma być "niezwykle" - i ty już o tym
                        > wiesz, tak?

                        Tej jesieni, podobnie jak w poprzednich wyborach, będzie tak, jak mów prawo. A prawo mówi, że Prezydent desygnując osobę na Premiera nie musi brać pod uwagę niczyich sugestii czy propozycji.

                        S.
                      • wikul Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 01:37
                        indeed4 napisał:

                        > No i ? Zwykle jest "zwykle" ale tej jesieni ma być "niezwykle" - i ty już o tym
                        > wiesz, tak?


                        Od 1989 r. często było "niezwykle", z nie tak dawnym casusem Marcinkiewicza na czele.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Sk%C5%82ady_rz%C4%85d%C3%B3w_polskich#Rz.C4.85dy_III_Rzeczypospolitej_.28od_1989.29
                        • janusz2_ Schetyna zamiast Tuska? 06.03.11, 13:03
                          wikul napisał:


                          > Od 1989 r. często było "niezwykle", z nie tak dawnym casusem Marcinkiewicza na
                          > czele.

                          Marcinkiewicz został wskazany przez partię, która zdobyła wówczas największa ilość głosów.
                          Czyżby swoją wypowiedzią:
                          "Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na premiera. Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji."
                          sugerował, że jeśli PO zdobędzie największą ilość głosów, to może nie wybrać Tuska tylko np. Schetynę?
                          • janusz2_ To jest wypowiedź Komorowskiego 06.03.11, 13:04
                            janusz2_ napisał:

                            > Czyżby swoją wypowiedzią:
                            > "Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na premiera. Lider zwycięskiej partii
                            > ma największe szanse, ale nie ma gwarancji."


                            To jest oczywiście wypowiedź Komorowskiego, wokół której trwa dyskusja w tym wątku.
                          • wikul Re: Schetyna zamiast Tuska? 06.03.11, 14:20
                            > wikul napisał:
                            >
                            >
                            > > Od 1989 r. często było "niezwykle", z nie tak dawnym casusem Marcinkiewic
                            > za na
                            > > czele.
                            >
                            > Marcinkiewicz został wskazany przez partię, która zdobyła wówczas największa il
                            > ość głosów.
                            > Czyżby swoją wypowiedzią:
                            > "Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na premiera. Lider zwycięskiej partii
                            > ma największe szanse, ale nie ma gwarancji."

                            > sugerował, że jeśli PO zdobędzie największą ilość głosów, to może nie wybrać Tu
                            > ska tylko np. Schetynę?


                            Hipotetyczna sytuacja, ale wykluczyć jej nie można. Wtedy musiałby zdawać sobie sprawę z możliwości rozłamu w PO.
          • qwardian Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 22:54
            snajper55 napisał:

            >Premierem zostaje ten, kto według desygnującego go Prezydenta ma szansę na stworzenie rządu.


            No i dowiedzieliśmy się już dziś kto tej szansy nie ma i nie będzie miał. Więc ja również uważam, że to nie prezydent wszystkich Polaków. Dlatego na Jarosława Kaczyńskiego trzeba głosować, żeby wysłać jasną informację, że my Polacy chcemy takiego prezydenta co wszystkich Polaków jest a nie Platformy...
            • snajper55 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 23:07
              qwardian napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > >Premierem zostaje ten, kto według desygnującego go Prezydenta ma szansę na
              > stworzenie rządu.

              >
              > No i dowiedzieliśmy się już dziś kto tej szansy nie ma i nie będzie miał.

              Tak??? A kto nie ma takiej szansy? No i skąd się o tym dowiedziałeś?

              S.
              • qwardian Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 00:09

                Snajperze ten wątek jest o zerwaniu z żyrandola...
                • snajper55 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 01:17
                  qwardian napisał:

                  > Snajperze ten wątek jest o zerwaniu z żyrandola...

                  Tak myślał Perła, a okazało się, że jest on o tym, czego Perła nie wiedział. Na przykład nie wiedział, że w Polsce nie ma wyborów Premiera.

                  S.
            • indeed4 Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 05.03.11, 23:28
              qwardian napisał:

              > na Jarosława Kaczyńskiego trzeba głosować, żeby wysłać jasną informację, że my Polacy
              > chcemy takiego prezydenta co wszystkich Polaków jest a nie Platformy...

              Qwardian, wybory prezydenckie mamy dopiero za 4.5 roku wink
              • qwardian Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 00:07
                indeed4 napisał:

                > Qwardian, wybory prezydenckie mamy dopiero za 4.5 roku wink


                Nie będę czekać tak długo żeby wyrazić swoje niezadowolenie. Wprawdzie Jarosław Kaczyński nie jest z mojej bajki, ale to forma protestu wobec prezydenta, który po pierwsze niezbyt gramotny jest, a po drugie nie jest moim prezydentem i sam przekonuje, że nim nigdy nie zamierza być. W tym roku będą wybory do sejmu i ja również zdecydowałem na kogo zamierzam głosować..
                • matelot Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 12:28
                  qwardian napisał:

                  > indeed4 napisał:
                  >
                  > > Qwardian, wybory prezydenckie mamy dopiero za 4.5 roku wink

                  >
                  > Nie będę czekać tak długo żeby wyrazić swoje niezadowolenie. Wprawdzie Jarosław
                  > Kaczyński nie jest z mojej bajki, ale to forma protestu wobec prezydenta, któr
                  > y po pierwsze niezbyt gramotny jest, a po drugie nie jest moim prezydentem i sa
                  > m przekonuje, że nim nigdy nie zamierza być. W tym roku będą wybory do sejmu i
                  > ja również zdecydowałem na kogo zamierzam głosować..
                  >
                  =================
                  Gdyby obecny prezydent był twoim prezydentem to nie mógłby być moim zatem im bardziej prezydent nie jest twoim prezydentem tym bardziej jest moim. I niech tak zostanie. A tobie powinien wystarczyć Obama. Howkh.
              • wikul Re: raczej bym powiedział, że to głos oddany 06.03.11, 01:41
                indeed4 napisał:

                > Qwardian, wybory prezydenckie mamy dopiero za 4.5 roku wink


                A skąd on ma o tym wiedzieć jak mu lokomotywka nadmuchała w nos ?
    • janusz2_ A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 07:54
      Wyobrażasz sobie jak zareagowałyby media i "salon" gdyby to Lech Kaczyński powiedział podobne słowa w 2007 r.?
      "Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na premiera. Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji.
      • gini Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 09:03
        janusz2_ napisał:

        > Wyobrażasz sobie jak zareagowałyby media i "salon" gdyby to Lech Kaczyński powi
        > edział podobne słowa w 2007 r.?
        > "Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na
        > premiera. Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji.
        >


        Bylby wrzask o zamach na demokracje .
        pozdrawiam
        • janusz2_ Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 11:49
          gini napisała:

          > Bylby wrzask o zamach na demokracje .

          Jestem tego samego zdaniasmile
          Pozdrawiam

          • hasz0 60% Polaków chce Jaruzela wysłać darmo na JPII z B 06.03.11, 12:05
      • wikul Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 14:31
        janusz2_ napisał:

        > Wyobrażasz sobie jak zareagowałyby media i "salon" gdyby to Lech Kaczyński powi
        > edział podobne słowa w 2007 r.?
        > "Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na
        > premiera. Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji.
        >



        Nie wiem co to jest "salon", jak wiesz to napisz. Kaczyński nie tylko podobnie mówił ale i robił. Był bardzo wyczulony na punkcie swojej władzy. A media jak to media, robią to z czego żyją, czyli robią ludziom wodę z mózgu. Wydaje im się że to decyduje o ich popularności.
        • janusz2_ Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 15:46
          wikul napisał:

          > Nie wiem co to jest "salon",
          Żartujeszsmile

          > Kaczyński nie tylko podobnie mówił ale i robił.
          Podaj konkretne przykłady.
          • hasz0 Wikul salon to jest WC POperfumowane GW 06.03.11, 16:47
            forum.gazeta.pl/forum/w,13,122904431,122923733,60_Polakow_chce_Jaruzela_wyslac_darmo_na_JPII_z_B.html?wv.x=2
          • wikul Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 17:08
            janusz2_ napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > Nie wiem co to jest "salon",
            > Żartujeszsmile


            Nie żartuję. Nie wiem kogo zaliczacie do salonu. Celebrytów ? Artystów ? Inteligentów ? Naukowców ? Czy tylko niektórych z nich, tych o niesłusznych poglądach ? Uścislij.


            > > Kaczyński nie tylko podobnie mówił ale i robił.
            > Podaj konkretne przykłady.


            Np.jak sie bawil w przesłuchania Sikorskiego, albo gdy wstrzymywał w szufladzie, nominacje, ordery itp. Jest tego do cholery i troche ale nie chce mi sie w tym grzebać. Napisałem już że był bardzo przewrażliwiony na punkcie swojej władzy.
            • janusz2_ Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 17:23
              wikul napisał:

              > Nie żartuję. Nie wiem kogo zaliczacie

              Słuchajcie, no, wikul. Musicie popracować nad rozróżnianiem liczby pojedynczej i mnogiej.

              > do salonu. Celebrytów ? Artystów ? Inteli
              > gentów ? Naukowców ? Czy tylko niektórych z nich, tych o niesłusznych poglądac
              > h ? Uścislij.

              Jednak żartujesz.
              Nie możliwe, żeby człowiek kilkanaście lat interesujący się polityką nie zetknął się z pojęciem "salonu".

              > > > Kaczyński nie tylko podobnie mówił ale i robił.
              > > Podaj konkretne przykłady.
              >
              > Np.jak sie bawil w przesłuchania Sikorskiego, albo gdy wstrzymywał w szufladzie
              > , nominacje, ordery itp.

              Znowu żartujesz, jeżeli tego typu działania porównujesz z tym, co powiedział Komorowski.
              No, ale wy jesteście zaślepieni....
              (liczby mnogiej użyłem celowosmile )

              > Jest tego do cholery i troche ale nie chce mi sie w tym grzebać.

              Jasne.

              > Napisałem już że był bardzo przewrażliwiony na punkcie swojej władzy.

              Ale nie dodałeś, że jest to twoja opinia. I być może jeszcze innych ludzi alergicznie reagujących na prezydenturę Kaczyńskiego.
              • wikul Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 17:57
                janusz2_ napisał:


                > Słuchajcie, no, wikul. Musicie popracować nad rozróżnianiem liczby pojedynczej
                > i mnogiej.


                Z powyższego tekstu wynika że to raczej ty powinieneś ...


                > Nie możliwe, żeby człowiek kilkanaście lat interesujący się polityką nie zetkną
                > ł się z pojęciem "salonu".


                Wielokrotnie sie spotykałem, tylko nikt mi nie potrafił o co chodzi. Ty też nie.


                > Znowu żartujesz, jeżeli tego typu działania porównujesz z tym, co powiedział Ko
                > morowski. No, ale wy jesteście zaślepieni.... (liczby mnogiej użyłem celowo)


                Rzeczywiscie argument nie do podważenia. Ręce opadają.


                > Ale nie dodałeś, że jest to twoja opinia. I być może jeszcze innych ludzi alerg
                > icznie reagujących na prezydenturę Kaczyńskiego.


                To są fakty, nie majacy nic wspólnego z alergią. Żegnam ozięble, dyskusje z fanatykami nie maja sensu.


                https://www.zdelegalizowany.blo9.eu/wp-content/uploads/2011/03/THE-END.png
                • janusz2_ Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 18:19
                  Wikul:
                  Nie wiem kogo zaliczacie do salonu.

                  Janusz:
                  Słuchajcie, no, wikul. Musicie popracować nad rozróżnianiem liczby pojedynczej i mnogiej.

                  Wikul:
                  Z powyższego tekstu wynika że to raczej ty powinieneś ...

                  Nie dobrze z tobą.
                  Ironii też nie chwytasz.

                  Janusz:
                  Nie możliwe, żeby człowiek kilkanaście lat interesujący się polityką nie zetknął się z pojęciem "salonu".

                  Wikul:
                  Wielokrotnie sie spotykałem, tylko nikt mi nie potrafił o co chodzi. Ty też nie.

                  Widzę, że twoim wzorcem jest inżynier Mamoń.
                  Umysł ścisły (nawet bardzo ścisły).

                  Wikul:
                  Napisałem już że był bardzo przewrażliwiony na punkcie swojej władzy.

                  Janusz:
                  Ale nie dodałeś, że jest to twoja opinia. I być może jeszcze innych ludzi alergicznie reagujących na prezydenturę Kaczyńskiego.

                  Wikul:
                  To są fakty, nie majacy nic wspólnego z alergią.

                  Opinii od faktów tez nie odróżniasz.
                  Naprawdę z tobą nie dobrze.
                  Z drugiej strony, gdybyś myślał normalnie to nie byłbyś platformerskim lemingiem...

                  Wikul:
                  Żegnam ozięble, dyskusje z fanatykami nie maja sensu.

                  Rzeczywiście dyskusje z fanatykami nie mają sensu.
                  Dlatego tej wymiany postów z tobą nie traktuję jako dyskusji.
                  Jest to dla mnie rodzaj "obserwacji uczestniczącej" smile
                  • wikul Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 18:54
                    Spier,dalaj, nadęty i tępy ćwoku. Zarozumiały i zadufany w sobie matoł. Won,
                    Pluj mu w oczy a powie że deszcz pada. Won, bez odbioru, pisie ścierwo!
                    • janusz2_ Re: A gdyby to Lech Kaczyński powiedział? 06.03.11, 18:57
                      wikul napisał:

                      > Spier,dalaj, nadęty i tępy ćwoku. Zarozumiały i zadufany w sobie matoł. Won,
                      > Pluj mu w oczy a powie że deszcz pada. Won, bez odbioru, pisie ścierwo!

                      Też cię pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka