wikul 20.03.11, 21:40 ... w strojach służbowych ? Tylko w akcjach protestacyjnych. Szkoda, są bardzo twarzowe. facet.interia.pl/galerie/galeria/boska-leilani-dowding-w-stroju-pielegniarki/zdjecie/duze,1027668,1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ariadna-enta Re: Gdzie jeszcze można zobaczyć pielęgniarki ... 20.03.11, 22:19 taka posłac na oddział geriatryczny.) Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ____Kodeks Pracy?______a PO co? 20.03.11, 22:33 "Donald Tusk po trwającej przez całe pięć lat twardej walce politycznej rzucił na kolana najgroźniejszego konkurenta, Jarosława Kaczyńskiego. Odebrał mu całą władzę i pozbawia właśnie ostatnich medialnych okienek na świat." Re: Jarosław Kłamczyński na emeryturę? gandalph 18.03.11, 02:08 Odpowiedz matelot napisał: > Zawsze miałem dziwna słabość do Romka Konia ale gdyby udało mu się udupić Jego > Kurduplowatość to bym go wręcz uwielbiał. Może bym nawet stosowny krzyż ze znic > zy popełnił pod jakąś stadniną... > > Masz rację! Romciu nie jest wcale głupi - jedną połową mózgu. To tylko ta druga jest durna - w niektórych zagadnieniach. Swego czasu, w 2007, na odchodnym z Sejmu, nieźle obrobił Jacka Kurskiego (skądinąd wyjątkową mendę). Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Gdzie jeszcze można zobaczyć pielęgniarki ... 20.03.11, 22:44 ariadna-enta napisała: > taka posłac na oddział geriatryczny.) Ariadnno, jak możesz. Wyobrazasz sobie hasz0a i jego IQ, na oddziale gdzie są takie pilegniarki ? Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete hmm... 21.03.11, 00:10 ale z tymi kontraktami maja racje - ze protestuja ... nie slyszalam ani jednego sensownego pytania dziennikarza (bo pojecia nie maja o co chodzi) nie slyszalam ani jednego sensownego komentarza (bo j.w.) Ewa Kopacz wie o co chodzi ale w zwiazku z tym ze ci ktorzy maja przelozenie na media - nie kumaja - moze robic miny i bronic 'wolnosci wyboru' W moim wojewodztwie sporo pielegniarek pracuje W SZPITALACH na tzw. kontraktach ktore powinny byc umowami o prace - bowiem pielegniarki nie swiadcza w szpitalach 'uslug' jako 'samodzielne podmioty gospodarcze' ale pracuja w systemie zmianowym, pod kierownictwem - w sposob okreslony przez pracodawce i na jego sprzecie. Tyle tylko ze gdyby pracowaly na umowie o prace - obowiazywalaby dyrektywa unijna dotyczaca czasu pracy.na kontrakcie pracuja i po 250 godz miesiecznie. Lekarze takze pracuja na kontraktach. Dyrektywa unijna o czasie pracy idzie na spacer. Byc moze w przypadku pielegniarki ktora wspolpracuje z lekarzem rodzinnym - kontrakt jest dobrym rozwiazaniem. Pielegniarka dostaje adresy pacjentow, zlecenia - i jedzie ze swoim podrecznym kuferkiem. Robi zastrzyki, zmienia opatrunki itd. Ale w szpitalu ? Toz to bajer w zywe oczy z ta 'dzialalnoscia gospodarcza' ... Przepraszam - moze to niekoniecznie TEN watek by tak grzmiec. Ale sie zezloscilam 'tematycznie'. tete ps. fakt, stroje sa noszone 'na pokaz' ... fakt, niektore siostry wygladaja ze strach sie bac ... ale i tak maja racje z tymi kontraktami ; Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: hmm... 21.03.11, 00:22 Oto jeden z postów w dyskusji na ten temat w G.W. demis1 "Pani Miinister kopnac w dupe i dac sobie spokoj. caly czs na goracej lini jest kaczor z pielegniarkami i nimi kieruje. glupie baby zapomnialy jak ich kopnal w dupe i nic nie zrobol. pracuje 3 lata na kontrakcie zarabiam miesiecznie netto 4500 zl, pracuje 8 godz, i jestem szczesliwa. za dyzury nocne mam wiecej platne. nalezy skonczyc z tymi glupimi babami niech sie wezma za robote. szpitale w tej chwili placa b. dobrze i mam umowy z trzema szpitalami . powodzenia p, minister i zycze zdrowia." wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9289347,Kopacz___Protestujace_pielegniarki_wprowadzily_mnie.html?v=1&obxx=9289347#opinions Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: hmm... 21.03.11, 00:23 t_ete napisała: > Ewa Kopacz wie o co chodzi ale w zwiazku z tym ze ci ktorzy maja przelozenie na > media - nie kumaja - moze robic miny i bronic 'wolnosci wyboru' Tak, niektórzy pracodawcy oszukują i zamiast podpisywać umowę o pracę podpisują umowę zlecenie ( o dzieło itp) mimo, iż późniejsze obowiązki mają charakter normalnej pracy. Ale czy z tego powodu mamy zakazać zawierania umów zlecenia? Toż to jest wylewanie dziecka z kąpielą. Tak rozumując trzeba będzie zakazać jazdy samochodem, gdyż niektórzy kierowcy łamią przepisy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: hmm... 21.03.11, 00:29 snajper55 napisał: > t_ete napisała: > > > Ewa Kopacz wie o co chodzi ale w zwiazku z tym ze ci ktorzy maja przeloze > nie na > > media - nie kumaja - moze robic miny i bronic 'wolnosci wyboru' > > Tak, niektórzy pracodawcy oszukują i zamiast podpisywać umowę o pracę podpisują > umowę zlecenie ( o dzieło itp) mimo, iż późniejsze obowiązki mają charakter no > rmalnej pracy. Ale czy z tego powodu mamy zakazać zawierania umów zlecenia? Toż > to jest wylewanie dziecka z kąpielą. Tak rozumując trzeba będzie zakazać jazdy > samochodem, gdyż niektórzy kierowcy łamią przepisy. > S. Kilka lat temu podczas krótkiego pobytu w szpitalu podsłuchałem rozmowę salowych które z rozrzewnieniem wspominały czasy gdy były zatrudnione na umowę o pracę. Żyć nie umierać. Teraz są zatrudnione w firmie, a firmę wynajmuje szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: hmm... 21.03.11, 00:35 wikul napisał: > Kilka lat temu podczas krótkiego pobytu w szpitalu podsłuchałem rozmowę salowyc > h które z rozrzewnieniem wspominały czasy gdy były zatrudnione na umowę o pracę > . Żyć nie umierać. > Teraz są zatrudnione w firmie, a firmę wynajmuje szpital. I pewnie, biedne, musiały baseny wynosić zamiast pić kawkę w pakamerze? S. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: hmm... 21.03.11, 11:19 snajper55 napisał: > wikul napisał: > > > Kilka lat temu podczas krótkiego pobytu w szpitalu podsłuchałem rozmowę s > alowyc > > h które z rozrzewnieniem wspominały czasy gdy były zatrudnione na umowę o > pracę > > . Żyć nie umierać. > > Teraz są zatrudnione w firmie, a firmę wynajmuje szpital. > > I pewnie, biedne, musiały baseny wynosić zamiast pić kawkę w pakamerze? > > S. Oczywiście. W innych szpitalach tak jest dalej. Kawka, ciasteczko, papierosek. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Wikul 21.03.11, 18:44 wikul napisał: > Oczywiście. W innych szpitalach tak jest dalej. Kawka, ciasteczko, papierosek. Adres plizzz ... Z tego co wiem zakaz palenia w szpitalach traktowany jest serio. Czyzbym sie mylila ? tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Wikul 21.03.11, 20:19 t_ete napisała: > wikul napisał: > > > > Oczywiście. W innych szpitalach tak jest dalej. Kawka, ciasteczko, papier > osek. > > > Adres plizzz ... Z tego co wiem zakaz palenia w szpitalach traktowany jest seri > o. Czyzbym sie mylila ? > > tete Niestety, zakazy są powszechnie łamane. Np. na odziale rehabilitacji Szpitala na Szaserów w Warszawie, na dermatologii tamże. Z wszystkich zakamarków czuć dym papierosowy, z toalet również. Dlatego zawsze uważałem że nie można przesadzać z zakazami. Totalny zakaz nie jest skuteczny, obraca sie przeciwko słusznym intencjom. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Matelot 21.03.11, 20:42 matelot napisał: > Tete, jakoś nie potrafię oddzielić oczekiwań pielęgniarek od tego jak pracują. > Jasne, że niektóre, ale wystarczy bym nie darzył (jak wcześniej) pielęgniarskic > h strajków, sympatią. Zaczyna mi wyzierać cwaniactwo związkowej wierchuszki. Gd > yby zdecydowana większość pielęgniarek pracowała na kontraktach, istnienie Zwią > zku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych byłoby zagrożone. Byloby. Ale to nie zmienia sprawy. Swoboda wyboru pielegniarki pomiedzy umowa i kontraktem ? Byc moze czasami ale czesciej 'propozycja nie do odrzucenia' : kontrakt. > A ja mam po "somsiedzku" pielęgniarkę kontraktową. Babeczka nieco po czterdzi > estce, bardzo energiczna i żadnej pracy się nie boi. Zarabia spory szmal, ale z > a pracę a nie przysłowiowe "pierdzenie w stołek". A znasz jakas kontraktowa pielegniarke ktora choruje ? Zdrowie to podstawa Matelocie, wszystko jest OK jesli jest OK. W kontrakcie nie ma urlopu ale jest ustna umowa z dyrektorem. Gdy dyrektor dotrzyma umowy - wszystko jest fajnie. A jesli nie ? Obowiazkowa skladka ZUS. Niezbedna. Nie wiecej niz trzeba. Jesli ktos uwaza ze mniejsze wplywy do ZUS nie maja zwiazku z samozatrudnieniem (bo tym wlasnie sa kontrakty pielegniarskie czy lekarskie) to jest marzycielem. > Wybuchnęła śmiechem i powiedziała, że ją żadna siła na etat > by nie zaciągnęła.No to chyba wie co mówi, no nie? Pewnie tak. Zalezy gdzie pracuje, ile godzin - oraz za ile. Nie bez znaczenia jest - ile zarabiala wczesniej, na tzw. etacie. Ale wiesz Matelocie, cudow nie ma. Ktos musi na kontraktowaniu zyskiwac. Ktos na tym traci. Czy jestes pewien ze zyskuja pielegniarki ... i nikt nie traci ? tete Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Re: Matelot 21.03.11, 21:29 Napiszę tak: przez ponad trzydzieści lat pracowałem w pewnej stoczni. Kiedy, po przemianach ustrojowych, pojawiły się możliwości pójścia na swoje, długo nie zwlekałem. To była najlepsza decyzja jaka w moim życiu zawodowym podjąłem. Wielu jednak czekało na nie wiem co i dopiero kiedy firmie zajrzało bankructwo w oczy zaczęli się rozglądać. Wybacz, ale śmieszą mnie utyskiwania na ilość godzin pracy. Kiedy pracujesz na swoim ilości godzin nie liczysz, no w kalkulacjach owszem ale zarabiasz dwa do kilku razy więcej niż wcześniej. Te stare bździagwy, które okupują gmach Sejmu, usiłują wywołać litość i współczucie a w rzeczywistości wywołują bliskobrzmiące ale zupełnie co innego znaczące politowanie. Tak, Tete, na swoim się nie choruje. Musi być to coś poważnego by brać L4. Z perspektywy czasu nie mam wątpliwości, że prywatyzacja służby zdrowia wyeliminowałaby nierozwiązywalne dziś problemy. Jedynie jeszcze towarzysze z PiS są temu przeciwni. No i lewicowe ze swej natury Związki Zawodowe. Pielęgniarki finansowo zyskują ale w razie potknięcia tracą pracę. Pozycja pielęgniarki zatrudnionej na etacie jest bardziej komfortowa. Jakby co, to będą jej broniły... tak... związki zawodowe. I tu, poza lekiem przed nieznanym, jest pies pogrzebany. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Matelot 21.03.11, 21:46 matelot napisał: > Wybacz, ale śmieszą mnie utyskiwania na ilość godzin pracy. Kiedy pracujesz na > swoim ilości godzin nie liczysz, no w kalkulacjach owszem ale zarabiasz dwa d > o kilku razy więcej niż wcześniej. Te stare bździagwy, które okupują gmach Sejm > u, usiłują wywołać litość i współczucie a w rzeczywistości wywołują bliskobrzmi > ące ale zupełnie co innego znaczące politowanie. Zgadzam sie Matelocie. Ale pielegniarki pracujace w szpitalu nie pracuja 'na swoim'. Sa pracownicami - a nie 'podmiotami gospodarczymi'. To fikcja ktora pozwala na to by omijac przepisy. > Tak, Tete, na swoim się nie choruje. Musi być to coś poważnego by brać L4. Z pe > rspektywy czasu nie mam wątpliwości, że prywatyzacja służby zdrowia wyeliminowa > łaby nierozwiązywalne dziś problemy. Jedynie jeszcze towarzysze z PiS są temu p > rzeciwni. No i lewicowe ze swej natury Związki Zawodowe. Trzymam kciuki by nie chorowaly. Bo musialyby zaplacic komus za zastepstwo. Z prywatyzacja to nie ma nic wspolnego Matelocie. I z dobrym zarzadzaniem takze. Wielokrotnie tu na forum zabieralam glos w sprawie przeksztalcania szpitali w spolki - i bronilam tego rozwiazania. Ale kontrakty w miejsce umow o prace - to zupelnie inny problem. > Pielęgniarki finansowo zyskują ale w razie potknięcia tracą pracę. Pozycja piel > ęgniarki zatrudnionej na etacie jest bardziej komfortowa. Jakby co, to będą jej > broniły... tak... związki zawodowe. > I tu, poza lekiem przed nieznanym, jest pies pogrzebany. Coz rzec ... blisko - bo juz za Odra takowych problemow nie ma. Nie wyobrazam sobie by w szpitalu ktorego wlascicielem jest duzy prywatny koncern (a takich jest juz sporo w dawnym NRD) - pielegniarki pracowaly ponad ustalona norme czasu pracy. To standard ktorego trzeba przestrzegac - a Ty chcesz ze mnie zrobic ... Nadie Krupska ? Do kogo mamy rownac ? Masz jakies europejskie przyklady rozwiazan z ktorych powinnismy korzystac jesli chodzi o standardy umow o prace dla pielegniarek ? Jest gdzies takie kuriozum jak 'kontrakt lub umowa' do wyboru ? tete Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Re: Matelot 21.03.11, 22:27 Za Odrą... tak, za Odrą jest Ordnung i wysoka kultura pracy. Są też pieniądze w budżecie na wysoki standard usług medycznych. U nas w szpitalach zamiast etatów dla pielęgniarek są etaty dla... kapelanów. SKANDAL!!! A co to jest posługa? Wracając do pielęgniarek... nie wiem, nie znam się. Piszę o moich emocjach. Pani Kopacz ma niełatwą sytuację. Niewiele krajów zmieniało ustrój więc, poza Niemcami, może być więcej takich kuriozalnych, ale sam fakt, że jest jakiś wybór każe mi z sympatią myśleć o nowej Ustawie. Czas dowiedzie czy konieczna będzie szybka nowelizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: hmm... 21.03.11, 18:21 snajper55 napisał: > I pewnie, biedne, musiały baseny wynosić zamiast pić kawkę w pakamerze? Wrecz przeciwnie Snajper. Wiekszosc firm swiadczacych uslugi sprzatania dla szpitala nie zatrudnia 'salowych' a sprzataczki. Te panie maja sprzatac korytarze, sale, lazienki - a nie wynosic baseny czy pomagac w karmieniu. Ma byc czysto. A czy jest ? Sa rozne zdania. tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: hmm... 21.03.11, 20:32 t_ete napisała: > snajper55 napisał: > > > > I pewnie, biedne, musiały baseny wynosić zamiast pić kawkę w pakamerze? > > Wrecz przeciwnie Snajper. Wiekszosc firm swiadczacych uslugi sprzatania dla szp > itala nie zatrudnia 'salowych' a sprzataczki. Te panie maja sprzatac korytarze, > sale, lazienki - a nie wynosic baseny czy pomagac w karmieniu. Ma byc czysto. > A czy jest ? Sa rozne zdania. > > tete Wg moich obserwacji na ogół jest czysto, tylko w szczegółach jest już gorzej. Męskie toalety sa często zamieniane na podręczne magazynki sprzątających. Szmaty, szczotki, scierki, mopy, kaczki, baseny itp. Jeżeli do tego dodać dym wydobywający się z jedynej męskiej kabiny na prawie 30 osobowym oddziale, to można sobie resztę dopowiedzieć. Najczęściej sprzatane są korytarze. Proste, łatwe do przelecenia mopem. No i sprzatającą widać że sie nie obija. Przyglądałem sie wielokrotnie takiej jejmości. Waga ca 150 kg, ledwo sie porusza sapiąc jak parowóz: o Jezu, o Jezu ... Wyciagała zawsze sprzęt na srodek korytarza by gdy tylko na horyzoncie pojawiał sie obchód lub przełożona, zabrać sie do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: hmm... 21.03.11, 18:16 wikul napisał: > Kilka lat temu podczas krótkiego pobytu w szpitalu podsłuchałem rozmowę salowyc > h które z rozrzewnieniem wspominały czasy gdy były zatrudnione na umowę o pracę > . Żyć nie umierać. > Teraz są zatrudnione w firmie, a firmę wynajmuje szpital. To nie ma nic wspolnego z ich umowami. Wiekszosc szpitali zdecydowala sie na outsourcing. Dawne salowe przejely firmy zajmujace sie sprzataniem i to firmy podpisuja umowy ze szpitalem (a pracownikow zatrudniaja na umowach o prace). Placa niewiele, wymagaja duzo, stad zal za minionym. W wiekszosci firm takie salowe zajmuja sie wylacznie sprzataniem szpitala, juz ani troche chorymi (dawniej pomagaly pielegniarkom). Gdy w szpitalu jest mala obsada pielegniarska, robi sie problem. tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: hmm... 21.03.11, 20:39 t_ete napisała: > To nie ma nic wspolnego z ich umowami. Wiekszosc szpitali zdecydowala sie na ou > tsourcing. Dawne salowe przejely firmy zajmujace sie sprzataniem i to firmy pod > pisuja umowy ze szpitalem (a pracownikow zatrudniaja na umowach o prace). Placa > niewiele, wymagaja duzo, stad zal za minionym. W wiekszosci firm takie salowe > zajmuja sie wylacznie sprzataniem szpitala, juz ani troche chorymi (dawniej pom > agaly pielegniarkom). Gdy w szpitalu jest mala obsada pielegniarska, robi sie p > roblem. > > tete To był przykład z jednego warszawskiego szpitala. Wydaje mi się że w każdym szpitalu pewna ilość salowych została. Robią to czego nie zrobią pielegniarki czy sprzataczki z zewnętrznej firmy. Eskortuja chorych do badań, coś zanoszą, coś przynoszą. W tradycyjnym szpitalu, kiepsko wyposażonym i zorganizowanym są niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: hmm... 21.03.11, 20:57 wikul napisał: > To był przykład z jednego warszawskiego szpitala. Wydaje mi się że w każdym szp > italu pewna ilość salowych została. Robią to czego nie zrobią pielegniarki czy > sprzataczki z zewnętrznej firmy. Eskortuja chorych do badań, coś zanoszą, coś p > rzynoszą. W tradycyjnym szpitalu, kiepsko wyposażonym i zorganizowanym są niezb > ędne. Wikul, w szpitalach warszawskich ... Mysle ze przezyjecie niezla rewolucje jeszcze Ale nie zycze. Jestem za tym zeby byly w szpitalach sanitariuszki. Bo gdy juz wszystkie pielegniarki zrobia licencjaty lub magisterki - i beda 'prawie' lekarzami a sprzatanie przejmie IMPEL, to naprawde nie bedzie komu lozka poscielic, talerza z zupa przytrzymac i basenu wyniesc. No chyba ze kogos wczesniej oswieci i lekarze beda zajmowac sie leczeniem a pielegniarki PIELEGNOWANIEM. Jak w Niemczech tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: hmm... 21.03.11, 21:25 t_ete napisała: > Wikul, w szpitalach warszawskich ... Mysle ze przezyjecie niezla rewolucje jesz > cze Ale nie zycze. Jestem za tym zeby byly w szpitalach sanitariuszki. Bo gd > y juz wszystkie pielegniarki zrobia licencjaty lub magisterki - i beda 'prawie > ' lekarzami a sprzatanie przejmie IMPEL, to naprawde nie bedzie komu lozka posc > ielic, talerza z zupa przytrzymac i basenu wyniesc. Teraz czasem nie ma komu. > No chyba ze kogos wczesniej oswieci i lekarze beda zajmowac sie leczeniem a pie > legniarki PIELEGNOWANIEM. Jak w Niemczech > > tete Odpowiedz Link Zgłoś
ariadna-enta Re: hmm... 21.03.11, 23:00 w Polsce od klilku lat kształci się opiekunk medyczne,na razie są zatrudniane głownie w hospicjach,domach opiekii ,domach starców i w niektorych szptalach, na oddzialach gdzie leża najcięzej chorzy w zamierzeniu mają być tymi,które wykonują tę całą niewdzięczną robotę przy chorych, toaleta,zmiana pampersów,karmienie, itd jest to podobno spowodowane starzeniem sie społeczweństwa i cioraz większą liczbą ludzi oddawanych do rżnego rodzaju placówek opiekuńczo-leczniczyczych gdzie dominuje bardziej opieka niż leczenie problem na razie jest taki,że zawód istnieje,a jakoby go nie było,nie ma wytycznych ministerstwa co do jego statusu, więc są najczęściej zatridniane na umowę zlecenie,bez prawa do urlopów innych przywilejów ,za dośc,żeby nie powiedzieć marne grosze Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: hmm... 21.03.11, 23:07 ariadna-enta napisała: > w Polsce od klilku > lat kształci się opiekunk medyczne,na razie są zatrudniane głownie w hospicjach > ,domach opiekii ,domach starców > i w niektorych szptalach, na oddzialach gdzie leża najcięzej chorzy > w zamierzeniu mają być tymi,które wykonują tę całą niewdzięczną robotę przy c > horych, toaleta,zmiana pampersów,karmienie, itd > jest to podobno spowodowane starzeniem sie społeczweństwa i cioraz > większą liczbą ludzi oddawanych do rżnego rodzaju placówek opiekuńczo-lecznicz > yczych > gdzie dominuje bardziej opieka niż leczenie Masz racje. Mysle ze z czasem to one beda 'uzupelniac' pielegniarki w szpitalach. > problem na razie jest taki,że zawód istnieje,a jakoby go nie było,nie ma wytycz > nych ministerstwa co do jego statusu, > więc są najczęściej zatridniane na umowę zlecenie,bez prawa do urlopów innych p > rzywilejów > ,za dośc,żeby nie powiedzieć marne grosze Tez prawda. A sa bardzo bardzo potrzebne ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: hmm... 21.03.11, 15:37 snajper55 napisał: > Tak, niektórzy pracodawcy oszukują i zamiast podpisywać umowę o pracę podpisują > umowę zlecenie ( o dzieło itp) mimo, iż późniejsze obowiązki mają charakter no > rmalnej pracy. Ale czy z tego powodu mamy zakazać zawierania umów zlecenia? Toż > to jest wylewanie dziecka z kąpielą. Tak rozumując trzeba będzie zakazać jazdy > samochodem, gdyż niektórzy kierowcy łamią przepisy. W przypadku umowy cywilno-prawnej (nazywanej 'kontraktem') - obowiazki pielegniarek w szpitalu 'maja charakter normalnej pracy'. Pielegniarki pracuja w systemie zmianowym, sa umieszczane w tzw. grafiku ... gdziez tu jest 'indywidualna praktyka pielegniarska' ? Roznica pomiedzy tymi ktore pracuja na umowie - i tymi na kontrakcie jest taka , ze te kontraktowe z reguly pracuja znacznie wiecej godzin (z reguly powyzej 200) - poniewaz w ich wypadku przepisy dotyczace czasu pracy 'nie obowiazuja'. Nie chce wylewac dziecka z kapiela. Kierowca TIR-a ktory ma umowe cywilno prawna (samozatrudnienie) - musi ograniczyc ilosc godzin za kolkiem, prawda ? Pielegniarka 'na kontrakcie' - choc pracuje w kraju gdzie obowiazuje dyrektywa unijna odnosnie czasu pracy (z uwagi na bezpieczenstwo pacjenta takze, przypomne) ... nie ma takiego obowiazku, wiecej wlasnie dlatego jej kontrakt ma racje bytu ze szef nie musi placic nadgodzin tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Czy Ty tete, nie chcesz uszczęśliwiać na siłę, 21.03.11, 15:56 ...w swoim szlachetnym porywie obrony czasu pracy ? Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Wikul 21.03.11, 18:09 wikul napisał: > ...w swoim szlachetnym porywie obrony czasu pracy ? Po co dyrektywa unijna dotyczaca czasu pracy ? Zeby byla ? Zostaw 'szlachetne porywy' w spokoju, tym razem nie dlatego To prosta sprawa. Czym innym jest 'indywidualna praktyka pielegniarska' poza szpitalem. W szpitalu pielegniarki w znakomitej wiekszosci pracuja w systemie zmianowym. W dyscyplinie czasowej. Pod kierownictwem. Powinny podlegac tym samym przepisom. Kontrakty sa obejsciem - kosztow pracodawcy. Ulatwiaja zarzadzanie personelem. Mozna zatrudniac mniej pielegniarek - bo 'kontraktowe' ciagna po poltora lub wiecej etatu w ramach jednego kontraktu. Ktoz chcialby placic nadgodziny jesli nie musi ? To oczywiste. tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Tete 21.03.11, 18:20 t_ete napisała: > Po co dyrektywa unijna dotyczaca czasu pracy ? Zeby byla ? Ty się masz prawo oburzać, Unia masz prawo się oburzać, pielęgniarki kontraktowe się mogą oburzać i iść na etat. Ale pielęgniarki etatowe nie są od dyktowania innym, na jakich warunkach wolno, a na jakich nie wolno im pracować. Kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Tete 21.03.11, 18:38 dachs napisał: > Ty się masz prawo oburzać, Unia masz prawo się oburzać, pielęgniarki kontraktow > e się mogą oburzać i iść na etat. Jasne. Prawo jest po to by je obejsc ? Moim zdaniem - nie. Jesli jest idiotyczne - nalezy je zmieniac. Ale tu mamy inny przypadek. Uchwala sie prawo pracy. 'Uwzglednia sie' dyrektywy unijne dotyczace czasu pracy. Wyklada sie pieniadze podatnikow na instytucje, ktora ma pilnowac przestrzegania tego prawa. A nastepnie oswiadcza sie - ze wlasciwie to mozna go nie przestrzegac - i na tym wlasnie polega wolnosc Pielegniarka tylko w niektorych przypadkach ma swobode wyboru : umowa czy kontrakt. Zwykle wywieraja na nia presje - i slaba ma mozliwosc 'odrzucenia' propozycji dyrektora, ktory prze do tego by wszystkich miec w lapie (czyli na kontraktach) . A wrocic z kontraktu na umowe o prace ... ? To oznacza murowany konflikt z szefem. > Ale pielęgniarki etatowe nie są od dyktowania innym, na jakich warunkach wolno, > a na jakich nie wolno im pracować. > Kropka! Po kropce sie nie dyskutuje ? No to nie bede ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Tete 21.03.11, 18:54 t_ete napisała: > Jasne. Prawo jest po to by je obejsc ? > Moim zdaniem - nie. Jesli jest idiotyczne - nalezy je zmieniac. Ale tu mamy inn > y przypadek. Uchwala sie prawo pracy. 'Uwzglednia sie' dyrektywy unijne dotycz > ace czasu pracy. Wyklada sie pieniadze podatnikow na instytucje, ktora ma pilno > wac przestrzegania tego prawa. A nastepnie oswiadcza sie - ze wlasciwie to mozn > a go nie przestrzegac - i na tym wlasnie polega wolnosc Wolność właściwie zawsze zasadzała się na wykorzystywaniu obszarów nieprzewidzianych przez ustawodawcę. Stąd taki zalew przepisów w państwa totalitarnych. > Po kropce sie nie dyskutuje ? No to nie bede ... Bo i nie ma o czym. To jest strajk czysto polityczny. W zasadzie, nielegalny. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Tete 21.03.11, 19:21 dachs napisał: > Wolność właściwie zawsze zasadzała się na wykorzystywaniu obszarów nieprzewidzi > anych przez ustawodawcę. Stąd taki zalew przepisów w państwa totalitarnych. Bardzo chcialabym zeby przepisy dotyczace umow o prace byly uproszczone i zgodne z innymi obowiazujacymi przepisami. Tylko ze nikt sie nie pali by to zrobic. Zbyt wiele pracy ... Kazda nastepna parlamentarna ekipa 'doklada', 'nowelizuje'.... mimo wczesniejszych zapewnien i deklaracji ze .... Ale kontrakty w warunkach w ktorych mozna mowic wylacznie o stosunku pracy i umiejetnosc przekonania opinii publicznej ze to sie nazywa swoboda gospodarcza ... hmmm > Bo i nie ma o czym. To jest strajk czysto polityczny. W zasadzie, nielegalny. Jaki strajk ? Ze siedza na galerii ? Gdyby je sila wyprowadzily sily porzadkowe - awansowalyby na meczenniczki no to ich (na razie) nie ruszaja ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Tete 21.03.11, 19:46 t_ete napisała: > > Jaki strajk ? Ze siedza na galerii ? Gdyby je sila wyprowadzily sily porzadkowe > - awansowalyby na meczenniczki no to ich (na razie) nie ruszaja ... No właśnie. Niech siedzą. Jak wpadnę za miesiąc do Warszawy, herbatki im doniosę. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Tete 21.03.11, 19:49 dachs napisał: > No właśnie. Niech siedzą. Jak wpadnę za miesiąc do Warszawy, herbatki im donios > ę. Tak dlugo to nie potrwa.... Alez Ty elegancko jubilerskim mloteczkiem precyzyjnym wybijasz mi z glowy ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Tete 21.03.11, 19:58 t_ete napisała: > Tak dlugo to nie potrwa.... > Alez Ty elegancko jubilerskim mloteczkiem precyzyjnym wybijasz mi z glowy ... ; Piękne dzięki za kwiaty. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tete 21.03.11, 21:18 t_ete napisała: > Jaki strajk ? Ze siedza na galerii ? Gdyby je sila wyprowadzily sily porzadkowe > - awansowalyby na meczenniczki no to ich (na razie) nie ruszaja ... > tete Strajk, niestety. Najgorszy z możliwych. Podobnie jakim było tzw.białe miasteczko. Nie trudno sobie wyobrazić kolejne podobne akcje. A co bys powiedziała gdby na taki pomysł wpadł Lepper ? Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Tete 21.03.11, 21:29 wikul napisał: > Strajk, niestety. Najgorszy z możliwych. Podobnie jakim było tzw.białe miastecz > ko. No przestan. Kobiety okupuja galerie sejmowa. Zapowiadaja pikiete. To jeszcze nie strajk. Nawiasem mowiac jestem przeciwna czynnym strajkom w sluzbie zdowia. Pacjenci maja dosc stresow, personel nie powinien im fundowac nastepnych w stylu 'odejdziemy od lozek'. Ale ale ... jak juz wiekszosc pielegniarek bedzie na kontraktach - to zadnych protestow nie bedzie Niechby ktoras sprobowala ... nie przedluzy sie kontraktu - lub wrecz zerwie ... i niech dochodzi swoich praw w sadzie cywilnym. Oczekiwanie na rozprawe - ze 3 lata. > Nie trudno sobie wyobrazić kolejne podobne akcje. A co bys powiedziała gdby na > taki pomysł wpadł Lepper ? Wstrzasajace. Lepperem mnie zniechecasz ? Przeciez odetchnelam z ulga gdy zniknal, czemu przywolujesz ta postac ? tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tete 21.03.11, 21:40 t_ete napisała: > wikul napisał: > > > > Strajk, niestety. Najgorszy z możliwych. Podobnie jakim było tzw.białe mi > astecz > > ko. > > No przestan. Kobiety okupuja galerie sejmowa. Zapowiadaja pikiete. To jeszcze n > ie strajk. > Nawiasem mowiac jestem przeciwna czynnym strajkom w sluzbie zdowia. Pacjenci ma > ja dosc stresow, personel nie powinien im fundowac nastepnych w stylu 'odejdzie > my od lozek'. Do pracy w słuzbie zdrowia nikt nikogo na siłę nie ciągnie. Kto chce strajkować, niech zmieni pracę. > Ale ale ... jak juz wiekszosc pielegniarek bedzie na kontraktach - to zadnych p > rotestow nie bedzie Niechby ktoras sprobowala ... nie przedluzy sie kontrakt > u - lub wrecz zerwie ... i niech dochodzi swoich praw w sadzie cywilnym. Oczeki > wanie na rozprawe - ze 3 lata. A co w tym złego że nie będzie ? Bardzo bym sie z tego ucieszył. > > Nie trudno sobie wyobrazić kolejne podobne akcje. A co bys powiedziała gd > by na > > taki pomysł wpadł Lepper ? > > Wstrzasajace. Lepperem mnie zniechecasz ? Przeciez odetchnelam z ulga gdy zn > iknal, czemu przywolujesz ta postac ? > tete Wyobraźnia pracuje, wybory się zblizają, a przed chwilą donieśli o blokadzie jakiejś drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Tete 21.03.11, 21:56 wikul napisał: > Do pracy w słuzbie zdrowia nikt nikogo na siłę nie ciągnie. Kto chce strajkować > , niech zmieni pracę. Do zadnej pracy nikt nikogo nie ciagnie na sile. Ale prawo obowiazuje. Prawo do strajku istnieje tez. Zeby byl legalny trzeba spelnic konkretne warunki. Wszystko jest w ustawie. > A co w tym złego że nie będzie ? Bardzo bym sie z tego ucieszył. Zadaj sobie pytanie dlaczego prawo do strajku w ogole istnieje ... ? No ... oprocz pewnych krajow, w ktorych 'ktos wie lepiej' co dobre a co zle ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tete 21.03.11, 22:39 t_ete napisała: > wikul napisał: > > > > Do pracy w słuzbie zdrowia nikt nikogo na siłę nie ciągnie. Kto chce stra > jkować > > , niech zmieni pracę. > > Do zadnej pracy nikt nikogo nie ciagnie na sile. Ale prawo obowiazuje. Prawo do > strajku istnieje tez. Zeby byl legalny trzeba spelnic konkretne warunki. Wszys > tko jest w ustawie. No własnie. Po pierwsze te warunki nie zostały spełnione, po drugie nie uwzgledniono przepisów zawartych w art. 19 tej ustawy. Art. 19. Niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa. > > A co w tym złego że nie będzie ? Bardzo bym sie z tego ucieszył. > > Zadaj sobie pytanie dlaczego prawo do strajku w ogole istnieje ... ? No ... opr > ocz pewnych krajow, w ktorych 'ktos wie lepiej' co dobre a co zle ... > tete Sama sie powołałaś na ustawę i konieczność przestrzegania prawa. Trzeba więc wyczerpać wszystkie kolejne szczeble mediacji i negocjacji, wyszczególnione w ustawie. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Tete 21.03.11, 22:54 wikul napisał: > No własnie. Po pierwsze te warunki nie zostały spełnione, po drugie nie uwzgled > niono przepisów zawartych w art. 19 tej ustawy. > Art. 19. > Niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowisk > ach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża ży > ciu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa. Wikul, no bardzo cie lubie ale ja to wiem, naprawde. Moze to zabrzmi okropnie (dla ciebie) ale jesli strajk oglasza sie zgodnie z prawem (czyli po wyczerpaniu mozliwosci porozumienia sie, po przeprowadzeniu referendum wsrod zalogi itd.) - to pracodawca MUSI zabezpieczyc pacjentow. Jak ? Od zatrudnienia dodatkowych pielegniarek - do ewakuacji pacjentow jesli nie ma mozliwosci by zapewnic im opieke. Takie jest prawo. Ile bylo takich sytuacji w Polsce ? Tak drastycznych ? Niewiele. > Sama sie powołałaś na ustawę i konieczność przestrzegania prawa. Trzeba więc wy > czerpać wszystkie kolejne szczeble mediacji i negocjacji, wyszczególnione w ust > awie. Trzeba. Przede wszystkim - gdyby uznac ze negocjacje juz sie odbyly - pozostaja referenda wsrod pracownikow. Bez ich przeprowadzenia - oraz wynikow - nie ma legalnych strajkow. Mozna oglosic protest. Do tego nie trzeba spelniac podanych w ustawie wymogow. tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tete 21.03.11, 20:55 dachs napisał: > Ty się masz prawo oburzać, Unia masz prawo się oburzać, pielęgniarki kontraktow > e się mogą oburzać i iść na etat. > Ale pielęgniarki etatowe nie są od dyktowania innym, na jakich warunkach wolno, > a na jakich nie wolno im pracować. > Kropka! Świetnie to podsumowałeś, to jest sedno sporu. Można jeszcze coś powiedzieć o interesach związkowców. I nie byłyby to pochwały. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Wikul 21.03.11, 20:51 t_ete napisała: > Po co dyrektywa unijna dotyczaca czasu pracy ? Zeby byla ? Nie uważam żeby wszystkie dyrektywy UE były potrzebne. Wręcz przeciwnie. > Zostaw 'szlachetne porywy' w spokoju, tym razem nie dlatego > To prosta sprawa. Czym innym jest 'indywidualna praktyka pielegniarska' poza sz > pitalem. W szpitalu pielegniarki w znakomitej wiekszosci pracuja w systemie zmi > anowym. W dyscyplinie czasowej. Pod kierownictwem. Powinny podlegac tym samym p > rzepisom. Każdy jest panem swego losu. Gdzie jest powiedziane że wszyscy muszą mic tak samo i tyle samo. Historyczny eksperyment z takim podejściem, nie zdał egzaminu. Okazało sie że jest jeszcze wiekszy wyzysk. > Kontrakty sa obejsciem - kosztow pracodawcy. Ulatwiaja zarzadzanie personelem. > Mozna zatrudniac mniej pielegniarek - bo 'kontraktowe' ciagna po poltora lub wi > ecej etatu w ramach jednego kontraktu. Ktoz chcialby placic nadgodziny jesli ni > e musi ? To oczywiste. > tete Oczywiście że zmniejszają koszty, ale chyba o to chodzi żeby więcej pieniędzy było na leczenie a nie na koszty osobowe. W końcu szpitale nie są dla personelu a dla pacjentów. Przynajmniej tak powinno być. Kilka godzin temu słuchałem kontraktowej pielęgniarki. Była naprawdę zadowolona, prosiła żeby się za nich nie martwiły te rzekomo szczęśliwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Wikul 21.03.11, 21:17 wikul napisał: > Nie uważam żeby wszystkie dyrektywy UE były potrzebne. Wręcz przeciwnie. A to calkiem inna sprawa. Jednak gdy sie 'dostosowuje' nasze prawo do dyrektywy unijnej ... to powinno sie je respektowac. > Każdy jest panem swego losu. Gdzie jest powiedziane że wszyscy muszą mic tak sa > mo i tyle samo. Historyczny eksperyment z takim podejściem, nie zdał egzaminu. > Okazało sie że jest jeszcze wiekszy wyzysk. Czy kiedykolwiek twierdzilam cos podobnego Wikul ? Oczywiscie. Kazdy powinien miec prawo wyboru. W granicach prawa. Ale prawodawca ustanawiajac prawo powinien byc konsekwentny. Moim zdaniem nie jest. > Oczywiście że zmniejszają koszty, ale chyba o to chodzi żeby więcej pieniędzy b > yło na leczenie a nie na koszty osobowe. Wikul ... jest tylko jedno pytanie. Czy w ramach kontraktu z NFZ - i przy zawarciu umow kontraktowych z lekarzami i pielegniarkami - poprawia sie jakosc opieki nad pacjentami w szpitalu - czy nie ? >W końcu szpitale nie są dla personelu a dla pacjentów. Przynajmniej tak powinno być. Tak. Ale to nic wspolnego nie ma z kontraktami. Mam wrazenie ze w tej dyskusji 'kontrakt' stal sie symbolem dobrego zarzadzania. > Kilka godzin temu słuchałem kontraktowej pielęgniarki. Była naprawdę zadowolona > , prosiła żeby się za nich nie martwiły te rzekomo szczęśliwsze. Znam takie ktore pracuja na kontrakcie 250 godz i sa wdzieczne ze ... moga. Wolalabym zeby przyzwoicie zarabialy pracujac 170 godz. miesiecznie. Ale na to maja slaba szanse. Dzieki kontraktowemu lobby miedzy innymi. tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Wikul 21.03.11, 21:24 t_ete napisała: > A to calkiem inna sprawa. Jednak gdy sie 'dostosowuje' nasze prawo do dyrektywy > unijnej ... to powinno sie je respektowac. W unii też są pracownicy kontraktowi i tylko skrajna lewica robi z tego politikum. > Czy kiedykolwiek twierdzilam cos podobnego Wikul ? > Oczywiscie. Kazdy powinien miec prawo wyboru. W granicach prawa. Ale prawodawca > ustanawiajac prawo powinien byc konsekwentny. Moim zdaniem nie jest. No to dlaczego nie pójść w inną stronę i nie implementować głupich praw? Brońmy tego razem. > Znam takie ktore pracuja na kontrakcie 250 godz i sa wdzieczne ze ... moga. Wol > alabym zeby przyzwoicie zarabialy pracujac 170 godz. miesiecznie. Czy się stoi, czy się leży... > Ale na to mają slaba szanse. Dzieki kontraktowemu lobby miedzy innymi. Konkretnie na co? Na monopol zatrudnienia i permanetne podwyżki za te sama pracę? > > tete Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Wikul 21.03.11, 22:10 dachs napisał: > W unii też są pracownicy kontraktowi i tylko skrajna lewica robi z tego politik > um. Pielegniarki w szpitalu ? > No to dlaczego nie pójść w inną stronę i nie implementować głupich praw? > Brońmy tego razem. A jaka strone proponujesz ? > Czy się stoi, czy się leży... Sugerujesz ze osoba pracujaca przez 170 godz. miesiecznie - z zalozenia nic nie robi ? > Konkretnie na co? Na monopol zatrudnienia i permanetne podwyżki za te sama prac > ę? Jaki monopol ? Jakie permanentne podwyzki ? Zartujesz sobie tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Wikul 21.03.11, 22:19 t_ete napisała: > Pielegniarki w szpitalu ? Musiałbym sprawdzić ten konkretny przypadek. W każdym razie taka forma zatrudnienia jest dość powszechna w celu.... ominięcia księżycowych przepisów z zakresu ochrony pracy. > > > No to dlaczego nie pójść w inną stronę i nie implementować głupich praw? > > Brońmy tego razem. > > A jaka strone proponujesz ? W stronę luzowania praw, nie ich zaotrzania do absurdu. > Sugerujesz ze osoba pracujaca przez 170 godz. miesiecznie - z zalozenia nic nie > robi ? Sugeruję, że osoba płatna za dzieło pracuje wydajniej i efektywniej. Ale to taka stara sugestia, że az... empiria. > Jaki monopol ? Jakie permanentne podwyzki ? Zartujesz sobie Przeciez to istota związków zawodowych. Monopol dla swoich członków i nieustanny szantaz pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Wikul 21.03.11, 22:43 dachs napisał: > Musiałbym sprawdzić ten konkretny przypadek. W każdym razie taka forma zatrudni > enia jest dość powszechna w celu.... ominięcia księżycowych przepisów z zakresu > ochrony pracy. Ksiezycowe dla Ciebie - ale pielegniarki ktore wyjezdzaja do Niemiec do pracy- chwala sobie > W stronę luzowania praw, nie ich zaotrzania do absurdu. Jestem za luzowaniem. Wkurza mnie ze tworzy sie fikcje. > Sugeruję, że osoba płatna za dzieło pracuje wydajniej i efektywniej. Ale to tak > a stara sugestia, że az... empiria. A to roznie. Zalezy od organizacji pracy. Pielegniarka ktora pracuje w szpitalu musi wykonac te same zadania - niezaleznie od tego czy pracuje na umowie czy na kontrakcie. Oprocz konkretnych zadan - moze byc milsza dla pacjentow, zajrzec do nich czesciej - nie tylko na wezwanie. Ale to nie zalezy od rodzaju umowy. Wydajnosc ? Przeciez ona nie moze NIE ZROBIC tego co powinna ... Jak to sobie wyobrazasz ? Nie zrobi zabiegu, pominie jakies iniekcje ... bo jej sie nie chce ? > Przeciez to istota związków zawodowych. Monopol dla swoich członków i nieustann > y szantaz pracodawców. W Polsce ? .... Z ustawy wynika ze zwiazek zawodowy reprezentuje PRACOWNIKOW a nie czlonkow zwiazku tylko. Takze zwiazek pielegniarek ktory tak karcicie - reprezentuje pielegniarki w ogole (jak sama nazwa wskazuje) - a nie tylko te - ktore naleza do zwiazku. Jesli odbywaja sie jakies negocjacje podwyzek plac z sukcesem - to w efekcie otrzymuja je pracownicy... bez roznicowania na czlonkow zwiazku i tych ktorzy czlonkami nie sa. Demonizujesz Borsuku. Jesli miales na mysli pielegniarki kontraktowe ktore w zwiazku pielegniarek byc nie moga - to mozesz sie nie martwic Dyrektor 'dba' o to by pozostaly na kontrakcie. Przeciez to w jego interesie. tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Wikul 21.03.11, 21:51 t_ete napisała: > Wikul ... jest tylko jedno pytanie. Czy w ramach kontraktu z NFZ - i przy zawar > ciu umow kontraktowych z lekarzami i pielegniarkami - poprawia sie jakosc opiek > i nad pacjentami w szpitalu - czy nie ? Myślę że tak. Ale gwarancji żadnej nie ma. Spotykałem i zapamietałem wspaniałe pielęgniarki zatrudnione na etacie, ale myslę że one wczesniej czy później podpiszą kontrakty. > >W końcu szpitale nie są dla personelu a dla pacjentów. Przynajmniej tak po > winno być. > > Tak. Ale to nic wspolnego nie ma z kontraktami. Mam wrazenie ze w tej dyskusji > 'kontrakt' stal sie symbolem dobrego zarzadzania. > > > Kilka godzin temu słuchałem kontraktowej pielęgniarki. Była naprawdę zado > wolona > > , prosiła żeby się za nich nie martwiły te rzekomo szczęśliwsze. > > Znam takie ktore pracuja na kontrakcie 250 godz i sa wdzieczne ze ... moga. Wol > alabym zeby przyzwoicie zarabialy pracujac 170 godz. miesiecznie. Ale na to maj > a slaba szanse. Dzieki kontraktowemu lobby miedzy innymi. > tete A znasz takie które pracują tylko 170 godz. ? Może na etacie, a dyżury służbowe i prywatne ? Spróbuj prywatnie wynając pielęgniarkę, mojej szwagierce sie nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Wikul 21.03.11, 22:05 wikul napisał: > Myślę że tak. Ale gwarancji żadnej nie ma. Spotykałem i zapamietałem wspaniałe > pielęgniarki zatrudnione na etacie, ale myslę że one wczesniej czy później podp > iszą kontrakty. Wlasnie. Ja takze znam wspaniale pielegniarki. Nie chcialabym zeby ktokolwiek wymuszal na nich podpisanie kontraktu. > A znasz takie które pracują tylko 170 godz. ? Może na etacie, a dyżury służbowe > i prywatne ? > Spróbuj prywatnie wynając pielęgniarkę, mojej szwagierce sie nie udało. Znam. Maja dzieci. Nie ma szansy by podjely prace dodatkowa. W ramach tych 170 godz. pracuja w szpitalu - w systemie zmianowym : 12 godz.dzien, dzien wolny, 12 godz. noc, 2 dni wolne, 12 godz. dzien itd.; to zwykly szpitalny rytm pracy ... czasami dyzur za kolezanke ktora zachoruje Warszawa to dziwne miejsce. Nie ma zadnego NZOZ pielegniarek ktore swiadcza uslugi ? W wielu miastach sa. tete Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Wikul 21.03.11, 22:48 t_ete napisała: > wikul napisał: > > > > Myślę że tak. Ale gwarancji żadnej nie ma. Spotykałem i zapamietałem wspa > niałe > > pielęgniarki zatrudnione na etacie, ale myslę że one wczesniej czy późnie > j podp > > iszą kontrakty. > > Wlasnie. Ja takze znam wspaniale pielegniarki. Nie chcialabym zeby ktokolwiek w > ymuszal na nich podpisanie kontraktu. Nie ktokolwiek, życie, gdy zorientuja się że pracuja za innych. A placa przecież musi być taka sama, napisalaś. > > A znasz takie które pracują tylko 170 godz. ? Może na etacie, a dyżury służbowe > > i prywatne ? > > Spróbuj prywatnie wynając pielęgniarkę, mojej szwagierce sie nie udało. > > Znam. Maja dzieci. Nie ma szansy by podjely prace dodatkowa. W ramach tych 170 > godz. pracuja w szpitalu - w systemie zmianowym : 12 godz.dzien, dzien wolny, 1 > 2 godz. noc, 2 dni wolne, 12 godz. dzien itd.; to zwykly szpitalny rytm pracy . > .. czasami dyzur za kolezanke ktora zachoruje To sytuacja wyjatkowa i zrozumiała. > Warszawa to dziwne miejsce. Nie ma zadnego NZOZ pielegniarek ktore swiadcza usl > ugi ? W wielu miastach sa. > tete Rzeczywiscie dziwne. Często brakuje tego czego gdzie inndziej jest dostatek i odwrotnie. Ale podsunęłaś mi dobry pomysł, zapytam gdzie szukala. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Wikul 21.03.11, 23:04 wikul napisał: > Nie ktokolwiek, życie, gdy zorientuja się że pracuja za innych. A placa przecie > ż musi być taka sama, napisalaś. Dyrektor a nie zycie - Wikul. > To sytuacja wyjatkowa i zrozumiała. Wcale nie wyjatkowa. Wiesz jak sie robi 'klimat' do kontraktow ? Placi sie chudo, nie placi sie za ekstra dyzury (w zamian dzien wolny), za nadgodziny ... Zatrudnia sie pielegniarki z innego szpitala na umowe zlecenie. I tak powoli miekna ... > Rzeczywiscie dziwne. Często brakuje tego czego gdzie inndziej jest dostatek i o > dwrotnie. > Ale podsunęłaś mi dobry pomysł, zapytam gdzie szukala. Wlasnie sprawdzilam w guglach - sa NZOZ-y pielegniarskie w Warszawie. Mozna zadzwonic, zapytac.Mam nadzieje ze nie maja astronomicznych stawek ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Tete, w zasadzie jest mi obojętne, 21.03.11, 09:01 czy zaniedba mnie pielęgniarka na etacie, bo jej się akurat nie chce i nikt jej nic nie zrobi, czy podmęczona pielęgniarka kontraktowa. Podejrzewam, że ta druga ma większą motywację i nawet zmęczona, zaopiekuje się pacjentem lepiej niż działaczka zwiazkowa. Tym bardziej gdy jej związek zajmuje się sprawami, jakie go nie dotyczą. Jako potencjalny pacjent mogę (ze zgrzytaniem zębów) przyjąć do wiadomości protest, a nawet strajk pielęgniarek domagających się poprawy swoich warunków pracy. Natomiast nie mogę zaakceptować sytyuacji, w której działania takie prowadzone są dla "mojego dobra". Ja sobie wypraszam. Mam wrazenie, że związki zawodowe w ostatnim czasie (dotyczy to nie tylko Polski) próbują swoich sił. Strajki coraz częściej maja charakter polityczny - oni to nazywają strajkami solidarnościowymi. Ostatnio związkowe kacyki kolejowe sparaliżowały Niemcy. O co chodziło? Związkowcy z kolei państwowej żądali żeby maszyniści z kolei prywatnych mieli takie samo wynagrodzenie jak oni. Hasło piękne - taka sama płaca, za taką samą pracę. Naiwny uwierzy. Chodzi o to, żeby przed nadchodzącą rundą taryfową pokazać swoja siłę i wypróbować jak daleko można się posunąć. Wszystko naturalnie ubrane w hasła troski o pasażera. Niech pielęgniarki walczą o swoje prawa, a nie zajmują sie redagowaniem ustaw. Gorzej niż posłowie tego wprawdzie nie zrobią, ale lepiej też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: Tete, w zasadzie jest mi obojętne<======0 21.03.11, 09:30 Niech pielęgniarki ZAREJESTRUJĄ i ZAŁOŻĄ FIRMY do ATAKOWANIA PiS-u POD NAMIOTAMI JURNYCH PLATFUSÓW z IQ>16cm www.wykop.pl/ramka/13965/6-najbardziej-zaskakujacych-pomyslow-ktore-przyniosly-wielkie-pieniadze/ Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Re: Tete, w zasadzie jest mi obojętne, 21.03.11, 09:35 Dokładnie, jak piszesz. Strajki są, UWAGA, w interesie pacjentów. Pielęgniarkom przecież zależy TYLKO na tym interesie. Płace to sprawa drugo i trzeciorzędna. A rzecz w tym by w szpitalach był ruch jak na amerykańskich filmach typu "Ostry dyżur". Przypominam sobie mój pobyt w szpitalu (kilkugodzinny na szczęście) kiedy trafiłam tam z ostrym atakiem kolki nerkowej. Gdybym był w lepszej kondycji to pary paniom popsułbym fryzury. Nie chcę pisać o szczegółach ale dość powiedzieć, że dla tych pań nie byłem nawet przedmiotem. Mnie po prostu nie było... zwinięty z bólu słuchałem wesołego szczebiotania i salw śmiechu. A do roboty!!! Jeszcze jedna myśl, jakby na boku... niedługo wybory. Teraz dopiero zaczną się strajki i współzawodnictwo w uprawianiu populizmu. A dług rośnie... Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Kto zaprogram. systomowy wzrost długu? 21.03.11, 10:50 WASZE DYSKUSJE SEKATOREM____ I OSRACYZMEM++==> _ Re: Nigdzie Cię nie stawiam, Haszu stawiasz stawiasz pisząc o Relidze w "stylu piqczym" ...co uważam za żałosny finał wysokich lotów perfumerii w obronie szambiarstwa. iadomość nie została wysłana, powód: nie można odpowiedzieć na tę wiadomość, zalecamy rozpoczęcie nowego wątku Autor: hasz0@gazeta.pl korzysta z IP: Sortuj: od najnowszego piqczysz znowuż? hasz0 21.03.11, 10:39 Odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Dobrze, żeś chociaż tyle uratował z tamtego wątku. 21.03.11, 10:57 Szkoda, że uwagi o narodowym iquju padły ofiarą nożyczek cenzora. Ale, głowa do góry Haszu. To znaczy, że nie jesteś najgorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: Dobrze, żeś chociaż tyle uratował z tamtego w 21.03.11, 11:10 Jest coś perfidnego w tym twoim poscie...sugestia piqcza? ...cofałem strzałką z lewej u góry google chrome <= mnie podejrzewasz jak Scan piq/Hymenos/Gandalph o SEKATORY?...by ukrywać fakty? POsługiwanie sie inwektywnym oszczerstwem piqczocannogrossowym to wasz a nie mój narodowy "sport' Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Dobrze, żeś chociaż tyle uratował z tamtego w 21.03.11, 11:19 hasz0 napisał: > Jest coś perfidnego w tym twoim poscie...sugestia piqcza? > ...cofałem strzałką z lewej u góry google chrome > <= > > mnie podejrzewasz jak Scan piq/Hymenos/Gandalph > > o SEKATORY?...by ukrywać fakty? Nic podobnego Haszu. Przecież wiem, że nie usuwasz postów. A juz swoich z całą pewnością. A, że to co piszesz nazywasz "faktami", to nawet zabawne jest dosyć. Lubię to. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _______wiem od czasu "bolszewika"_____ 21.03.11, 11:32 Sortuj: od najnowszego Re: __a wola ta wyrażona mogła być przed 1989 tylko pod krzyżem PODOBNIE ZRESTZĄ JAK po 1989 przed pałacem namiestnika hasz0 21.03.11, 11:28 Odpowiedz ...dlaczego do mediów nie przedostaje sie ani 1 % SPRAW DYSKUTOWANYCH BEZ PRZESZKÓD w RM? ...dzwonią kierowcy mijający rozpirzone cukrownie i jadacy do Niemiec by kupic cukier po 2 zł60 gr zamiast po 5 zł 60gr. Gabriel Janowski [ZYJE} już nie podskakuje po napiciu sie kawy takiej samej jak Faltzman[NIE ŻYJE] i poseł Józef Gruszka{WEGETUJE] __a wola ta wyrożana mogła być tylko pod krzyżem t hasz0 21.03.11, 11:24 Odpowiedz ak samo zresztą jak dziś...patrz RM. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Matelot 21.03.11, 18:41 matelot napisał: > Przypominam sobie mój pobyt w szpitalu (kilkugodzinny na szczęście) k > iedy trafiłam tam z ostrym atakiem kolki nerkowej. Gdybym był w lepszej kondycj > i to pary paniom popsułbym fryzury. Nie chcę pisać o szczegółach ale dość powie > dzieć, że dla tych pań nie byłem nawet przedmiotem. Mnie po prostu nie było... > zwinięty z bólu słuchałem wesołego szczebiotania i salw śmiechu. > A do roboty!!! Matelocie, wspolczuje po pierwsze - bo to bol niewiarygodny ... Po drugie : przytoczone zachowanie pielegniarek nie ma nic wspolnego z tym czy pracuja na umowach o prace czy na kontraktach. To zupelnie inny problem. tete Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Re: Matelot 21.03.11, 19:56 Tete, jakoś nie potrafię oddzielić oczekiwań pielęgniarek od tego jak pracują. Jasne, że niektóre, ale wystarczy bym nie darzył (jak wcześniej) pielęgniarskich strajków, sympatią. Zaczyna mi wyzierać cwaniactwo związkowej wierchuszki. Gdyby zdecydowana większość pielęgniarek pracowała na kontraktach, istnienie Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych byłoby zagrożone. A ja mam po "somsiedzku" pielęgniarkę kontraktową. Babeczka nieco po czterdziestce, bardzo energiczna i żadnej pracy się nie boi. Zarabia spory szmal, ale za pracę a nie przysłowiowe "pierdzenie w stołek". Od roku ma nowe, salonowe autko, które wzięła na kredyt i spłaca. Zapytałem ją przed południem co sądzi o strajku pielęgniarek. Wybuchnęła śmiechem i powiedziała, że ją żadna siła na etat by nie zaciągnęła. No to chyba wie co mówi, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie jeszcze można zobaczyć pielęgniarki ... 21.03.11, 11:37 wikul napisał: > ... w strojach służbowych ? Tylko w akcjach protestacyjnych. Szkoda, są bardzo > twarzowe. Jeszcze na pornosach. S. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Gdzie jeszcze można zobaczyć pielęgniarki ... 21.03.11, 11:57 snajper55 napisał: > wikul napisał: > > > ... w strojach służbowych ? Tylko w akcjach protestacyjnych. Szkoda, są b > ardzo > > twarzowe. > > Jeszcze na pornosach. > > S. O tak, zapomniałem. Niektórzy maja słabość do tego stroju. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Fetyszysci lubieja sobie zamowic pania.. 21.03.11, 18:24 ...w stroju pielegniarskim. Jak sadze, Qwardianek wie najlepiej, co i jak z tym jest Odpowiedz Link Zgłoś