Dodaj do ulubionych

gdzie 1sze wizyty wycieczkowcow-transatlantykow?

IP: *.greenet.pl 03.05.04, 21:55
kiedy i gdzie pierwsze w tym sezonie morskie statki wycieczkowe zawina do
polskich portow?...

- mozesz sie tego dowiedziec z najnowszych wydan
dwutygodnika NAMIARY na Morze i Handel (www.promare.com.pl)
oraz
dwumiesiecznika MORZA, STATKI i OKRETY

a takze z witryny:

ships.greenet.pl/

jezeli ktos wie o jakiejs imprezie stricte morskiej (typu np. dzien
otwarty stoczni na Dni Morza, albo szkutnicze (okretowe) zawody
modelarskie lub wystawa modeli statkow i okretow)
ktora moglaby wzbogacic liste na stronie: ships.greenet.pl

- prosze o zgloszenie tutaj na forum, albo na adres podany w stopce
wyzej wymienionej strony.

dzieki.


mozna gdzies w necie zobaczyc program obchodow Dni Morza w roznych
miastach, a zwlaszcza w miescie, w ktorym w tym roku beda centralne
obchody Dni Morza?...


P.S. ze wzgledu na obszar zainteresowan witryny, na ktorej znajduje sie
spis spodziewanych imprez MORSKICH - nie zaliczane sa do takowych
imprezy zeglarskie (regaty, szantowiska)
Obserwuj wątek
    • Gość: Studentniedozywion Polen raus! IP: *.248.nwc.net 03.05.04, 22:38
      SKOPIUJ -
      • Gość: Studentniedozywion Re: Polen raus! IP: *.248.nwc.net 03.05.04, 22:39
        Hitler mawiał w przystępie humoru przy kieliszku: nas interesuje, by Polak miał
        tylko tyle szkoły, żeby umiał czytać nasze znaki drogowe, wskazujące mu
        usuwanie się nam z drogi, kiedy będziemy jeździć po Europie naszymi
        Volkswagenami.
        („Rozmowy Hitlera przy stole” spisane na polecenie Bermanna.)

        Marzenie Hitlera porwali globalni Żydzi.

        A Polacy nie mogą zebrać się w kupę, wybrać nowego Piłsudzkiego i zorganizować
        się.


        SKOPIUJ - PODAJ DALEJ - OPOWIEDZ ZNAJOMYM
        • Gość: Studentniedoinform Re: Polen raus! IP: *.248.nwc.net 03.05.04, 22:41
          Pinjondze, dummer Polacke?! Nein, nein, nein. Nur für Juden!

          Rząd niemiecki opracował umowę pomiędzy Centralną Radą Żydów (CRŻ) w
          Niemczech a republiką bońską o przyznanie statusu mniejszości żydowskiej
          zrzeszonej w CRŻ.

          Mniejszość żydowska otrzymałaby status jaki ma Kościół Ewangelicki i
          Katolicki, oraz związki wyznaniowe.

          Gdy jednak przyszło do przydzielenia pieniędzy (oczywiście z podatków
          podatników niemieckich – drobiazg), to Unia Postępowych Żydów podniosła
          wielkie aj waj!

          “Postępowi” chcą “sprawiedliwego” podziału, tzn. oni też chcą pieniędzy!

          Umowa ma być podpisana przez Centralną Radę Żydów w Niemczech z niemieckim
          rządem 27 stycznia 2003 roku. Umowa będzie pierwszą taką umową po wojnie.

          Należy zaznaczyć, że rząd republiki bońskiej jest tworem żydowskim (Henry
          Morgenthau-a i jego mafii) i nie reprezentuje narodu niemieckiego, tylko nim
          zarządza pod komando elity syjonistów w USA.

          Dlatego umowa, czy traktat podpisywany jako “rząd niemiecki” jest z reguły
          cyniczną farsą niezależnie od partii przy „władzy”, czy od kanclerza.

          (NB. “kanclerz” Helmut Schmidt, dla którego usunięto Willi Brandta, to Żyd,
          były oficer Luftwaffe, a Helmut Kohl to wnuczek galicyjskich Żydów, laureat
          loży masońskiej w Monachium i przypuszczalnie jej czlonek.
          Wyobrażenie Polaków, że Niemcy są tym zagrożeniem dla Polski, co w 1939, jest
          absurdalne, choć wciąż słyszy się: - Wykupią nasze “Ziemie Odzyskane”,
          Pomorze, Gdańsk itd. Zapewne wykupią, ale nie te Niemcy z 1939 roku, tylko te
          z nakazu elity nowojorskich i bostońskich syjonistów.
          Te niuanse Polacy jeszcze nie przyswoili sobie tylko myślą na “bazie danych”
          z żydokomunistycznych dzienników telewizyjnych i PRL-owskich podręczników
          historii.)

          Umowę podpisze Schröder dla dopełnienia farsy:

          1. Żydom zamieszkałym wśród narodu niemieckiego przyzna się taki sam status
          prawny, co Kościołowi Ewangelickiemu i Katolickiemu.

          2. Żydzi w Niemczech otrzymają od podatników niemieckich trzykrotnie więcej
          pieniędzy niż dotychczas. Nie 1 ale 3 MILIONY EURO rocznie!

          3. “Rząd” rozpuścił blagę, że umowa zrewolucjonizuje naturę Żyda, że umowa
          nadprzyrodzoną mocą z-i-n-t-e-g-r-u-j-e Żydów. (Jakby Schröder nigdy nie
          słyszał o walce Żydów z asymilicją, albo Niemcy chcieli się integrować z
          szarańczą świata.)

          Gdy przyszło do podarku, Żydy od razu zaczęły szarpać worek z pieniędzmi,
          każdy w swoją stronę. Ortodoksyjni (Centralna Rada Żydów) krzyczą, że
          sprezentują ten niemiecki szmal 83 “gminom” żydowskim. Zaś niezrzeszeni - że
          więcej niż połowa to ich.

          Ogółem jest w Niemczech ponoć 100 tysięcy Żydów. Z tego 70 tysięcy, tj. 70%
          przywieziono z Sowietów w ostatnich kilku latach. Napchano ich na “odgórne”
          zarządzenie elity nowojorskiej z Jewish World Congress.

          Te 70% zgłaszają, że oni nie są wyznaniowymi i nie zrzeszeni w CRŻ, ale chcą
          pieniędzy.


          Friedman (CRŻ) powiedział do “Der Tagesspiegel”:
          - Stwierdzenie, iż Żydzi w Niemczech są bardzo wpływową mniejszością, jest
          przejawem a n t y s e m i t y z m u. Mniejszość tą należy o c h r a n i a ć.
          - Antysemityzm jest zamachem na demokraję [żydowładztwo].
          - Umowa “jeszcze nie jest normalizacją.”

          Zaś Spiegel w “Tagesspieglu” podziwia fakt, że tylu Żydów zamieszkało w
          Niemczech. W 1945 r. rodzice Spiegela myśleli, że w Niemczech raz na zawsze
          nie będzie więcej Żydów.

          Friedman i Spiegel zatrąbili w jedną trąbę:
          Żydzi w Niemczech są dyskryminowani!!! “Tylko dzięki nam doszło do tej umowy”.


          ICKI BIORĄ SIĘ ZA ŁBY O SZMAL

          Icki z CRŻ chcą całe 3 mln euro dla “gmin”, czyli dla siebie.
          Związek Postępowych Żydów (Union Progressiver Juden in Deutschland)
          chce “sprawiedliwego” podziału.
          Jakiś tam ważny rabin Uri Regev z Jerozolimy pieniaczo domaga się od rządu
          niemieckiego “sprawiedliwego” podziału.

          Tymczasem ortodokyjni zacierają ręce - 1 mln już wylądował w ich kieszeniach.

          Icki w Saksonii-Anhalt, jak to Żydy, zaraz pobiegły do sądu: - Dyskryminacja,
          gewałt!!! – i tam Trybunał Administracyjny przyznał im lwią część: dać
          wszystkim, a nie tylko “gminom” czarnych przebierańców.

          Ale wyrok zbagatelizowano i pejsaci inkasują.

          Nikt nie widział Żyda, co by przepuścił okazję dmuchnięcia cudzych pieniędzy –
          grupa w Monachium pobiegła do samego pana burmistrrza, Christiana Ude. Ten
          jednak, nie taki głupi żeby narażać swoją posadę, napisał decyzję, że nie
          będzie “mieszał się w wewnętrzne sprawy społeczności żydowskiej”.

          Toteż grupa pobiegła dalej, na samą górę władzy panstwowej, do
          rządu: “Czarni” zmuszają nas, z krwi i kości ateistów z Sowietów, do
          zapuszczania pejsów, chodzenia w chałatach i krymkach i zapisania się do
          ich “gmin”.

          Żaden goj rządowy nie wyraził ochoty narażenia swojej kariery jakąkolwiek
          decyzją w tej sprawie. Przecież Niemcy znają to tałatajstwo.

          Tak więc sowieckie Żydy z nagła odzyskują wiarę w Boga, no coż - dla
          pieniędzy. I rośnie liczba “wyznaniowych” – informuje "Frankfurter Algemeine
          Zeitung".

          Polacy w Niemczech proszą od rządu daremnie o jakiekolwiek pieniądze z
          funduszy dla “mniejszości” – od przeszło dziesięciu lat.
          Szmal jest Nur für Juden!

          ________________________________________________________________
          Według informacji Waldemara Maszewskiego z Hamburga w lutym 2003.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka