xiazeluka
08.04.11, 11:02
Konstytucja tego kraju to legislacyjny smieć.
Dowodzi tego już artykuł numer 2:
"Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej."
Demotfukracja plus socjalizm. Niczego dobrego to nie zapowiada. No i na pewno zaprzecza deklaracji "państwo prawa", ponieważ demotfukracja i socjalizm stoją w opozycji do Prawa (a w koalicji z Lewem). Co łatwo dowieść kolejnym przykładem:
Artykuł nr 54 zapewnia "wolność wyrażania poglądów". To rzekomo "najwyższe prawo" jest anulowane przez akt niższego rzędu, czyli ustawę o IPN, w której umieszczono faszystowski zakaz "wyrażania poglądów" na temat pewnych epizodów z przeszłości.
Artukuł numer 50 zapewnia "nienaruszalność mieszkania". Jak to się ma do możliwości wtargnięcia na teren prywatny służb samorządowych pod pretekstem konieczności powąchania paleniska w kominku? Jak to się ma do spodziewanego najazdu wynajętych przez Waaadzem buchalterów, którym ustawa o "spisie powszechnym" pozwala nas przesłuchać, a za odmowę odpowiedzi ukarać? Co jest o tyle zabawne i znaczące, że tzw. obywatel zaatakowany przez buchaltera nie ma prawa odmówić złożenia autodonosu, natomiast każdy podejrzany o gwałt lub morderstwo ma prawo do milczenia!
To tak z grubsza na początek. Oponowanie się przy tym legislacyjnym śmieciu dowodzi nie patriotyzmu, lecz demotfukratycznego nieprzytomnego bałwochwalstwa.