polski_francuz
27.04.11, 09:16
obecnosci wojsk rosyjskich w Legnicy: pomnik w centrum miasta i wiele innych gdzis w ogrodkach, wiele anegdot i wspomnien, na ogol sympatycznych:
www.polityka.pl/kraj/analizy/1514714,1,legnica-tropami-armii-czerwonej.read
W opowiadaniach mojej rodziny tez wypadali dobrze. Moj kochany wujek, ktory byl przedsiebiorca i inzynierem elektrykiem w okolicach Wroclawia robil z nimi dobre interesy i zlego slowa na Ruskich ani na towarzysza Stalina (to dzieki niemu mamy ziemie Zachodnie!) nikomu nie pozwolil powiedziec.
Ja ich pamietam z czasow po 89 roku. Raz spotkalem oficera rosyjskiego u kolegi. I oficer sciskal kazdemu reke bo czul sie chyba niezbyt pewnym siebie. Drugi raz, w drodze za granice przejezdzalem kolo koszar rosyjskich i widzialem zolnierza, ktory wymachiwal kalaszem. Chcial go pewnie sprzedac. Ale ze to byly czasy przedforumowe, jaki ja mialbym uzytek z kalasza?
W sumie wspomnienia sympatyczne
PF