Dodaj do ulubionych

Zemsta Al-Qaidy - szok w USA

11.05.04, 21:19
Świat
PAP, JP /2004-05-11 19:40:00

Zemsta al-Qaidy: Wstrząsająca taśma


Nagranie wideo na używanej przez islamskich radykałów stronie internetowej
pokazuje grupę spod znaku al-Qaidy, która ścina głowę Amerykaninowi w Iraku w
odwecie za znęcanie się nad irackimi więźniami - podała we wtorek agencja AP.

Wideo pokazuje pięciu mężczyzn w chustach i czarnych maskach, stojących za
związanym mężczyzną, który mówi, że nazywa się Nick Berg. Podaje też imię ojca
i matki, brata i siostry, mówi, że mieszka w Filadelfii.

Po tym oświadczeniu zostaje ścięty, a jego głowa jest trzymana przed kamerą.

Grupa zapowiada więcej egzekucji tego rodzaju.

Reuters podaje, że jakość nagrania jest zła. Na razie nie było możliwości
sprawdzenia, czy nagranie jest autentyczne.


Obserwuj wątek
    • cs137 Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 21:29
      Gdzie drwa rabia, tam wiory leca...

      Ale poczekaj, jak Ameryka sie wycofa, to sie dopiero tam zacznie, hi, hi, hi!
      Mozna by juz zaczac teraz sprzedawac bilety do tego cyrku, ktory tam sie zrobi!

      cees
      • dokowski Nie będzie biletów 11.05.04, 21:37
        cs137 napisał:

        > Ale poczekaj, jak Ameryka sie wycofa, to sie dopiero tam zacznie, hi, hi, hi!
        > Mozna by juz zaczac teraz sprzedawac bilety do tego cyrku

        Jeśli Baas wróci do władzy, to zrobią komunę taką jak za Saddama. Będą mordować
        tysiącami, jak to oni, bez dostępu mediów.

        Jeśli szyici zdobędą władzę, Irak zostanie przyłączony do Iranu. Strażnicy
        rewolucji będą mordować tysiącami, jak to oni, bez dostępu mediów.

        Dzięki USA przynajmniej wiemy, co tam się wyprawia między tymi fanatykami i
        terrorystami.
        • wojcd Re: Nie będzie biletów 11.05.04, 21:55
          dokowski napisał:

          Jeśli Baas wróci do władzy, to zrobią komunę taką jak za Saddama. Będą mordować
          tysiącami, jak to oni, bez dostępu mediów.

          Jeśli szyici zdobędą władzę, Irak zostanie przyłączony do Iranu. Strażnicy
          rewolucji będą mordować tysiącami, jak to oni, bez dostępu mediów.
          _________________________________________________________________
          Tam sie zawsze tak dzialo. Zabicie czlowieka od tylu nie jest naganne. To tak jakby
          podchodzic zwierze na polowaniu. Niestety USA przez naruszenie rownowagi w tym
          rejonie uczynila wiecej zla niz dobra.

          Wojciech
      • andrzejg Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 21:43
        cs137 napisał:

        > Gdzie drwa rabia, tam wiory leca...
        >
        > Ale poczekaj, jak Ameryka sie wycofa, to sie dopiero tam zacznie, hi, hi, hi!
        > Mozna by juz zaczac teraz sprzedawac bilety do tego cyrku, ktory tam sie
        zrobi!
        >


        Czyli przyznajesz ,że misja (czyt. atak) USA na Irak spaliła na panewce,
        bo jak czytałem ,miała tam być TAKA demokracja.

        A.
        • cs137 Andzreju, 11.05.04, 21:52
          Golym okiem to przeciez widac, ze tam panuje burdel, nic nie wyszlo. Ja nic nie
          musze przyznawac. Wystarczy popatrzec. Moj kolega przed rozpoczeciem wojny
          prorokowal, ze do Bagdadu USA wejdzie w dwa tygodnie, ale wyjsc nie zdola przez
          lata, bo z kretesem ugrzeznie w tym bagnie. No i co do pierwszego sie pomyli o
          tydzien. A drugie sie jak dotad sprawdza.

          Tylko moze dosc do paradoksalnej sytuacji, ze jak w koncu sobie USA pojdzie z
          tego Iraku w piz..u, to swiat zacznie nagle miec do nas dzikie pretensje, ze
          wyszlismy, bo tam sie dopiero zacznie!!! Obym byl falszywym prorokiem. Mam
          nadzieje,ze tak sie nie stamie
          • Gość: XXL Wiedział Bush senior co robi.... IP: *.echostar.pl 11.05.04, 21:56
            .... jak przewał atak na Irak w porę.
            A temu pajacowi rozumu nie stało. Mieli tyrana co twardą łapą
            trzymał społeczeństwo a Irak pod kontrolą komisji ONZ
            nikomu nie zagrażał.
            Teraz mają swoją Palestynę.
            I tysiące nowych desperatów terorystów.
            Kurna wielki sukces amerykanów..........
          • andrzejg Re: Andzreju, 11.05.04, 22:39
            Rozumiem swoje pomyłki w sprawach światowych związane z moją niewiedzą,
            bo siedzę sobie za piecem i świat znam trochę z tego szklanego okienka
            Wojazy turystycznych nie należy zaliczać do poznawczych pod względem
            prowadzenia wojny,ale szpece z USA,CIA czy czego tam jeszcze, powinny mieć
            większe rozeznanie.Przecież mają do tego mozliwości.

            Wątpię aby świat miał pretensje do USA o wycofanie się.Ciągle będzie miał
            pretensje o oszustwo w sprawie przyczyny ataku i o sam atak.Przegrana (czyt.
            wycofanie) tylko spotęguje tą krytkę.Polska jedzie na jednym wózku z USA
            i taki obrót sprawy osłabi naszą pozycję głównie w Europie (o ile jeszcze
            jakąś mamy),czyli należy być dobrej nadziei,że politycy potrafią sytuację
            rozwiązać.Nie zrobi tego Bush,bo on zapędził się w kozi róg,ale nowa władza
            w USA będzie miała taką mozliwość.Zawsze może zwalać wszystko na poprzednków.

            A.
            • cs137 Re: Andzreju, 11.05.04, 23:21
              Wiesz, ja tez malo wiem i tzw. "analitykow" od politycznych sytuacji rzadko
              slucham, bo w moim przekonaniu najczesciej sa to po prostu kludzie,
              ktorzy "maja gadane", a znajomoscia rzeczy wcale nie musza grzeszyc (zatem Gini
              by sie niezle na takiego "political analyst" nadawala). Ja tylko oceniam sam po
              faktach. Czy kampania przeciw saddamowi byla potrzebna? A diabli wiedza, nie
              umiem odpowiedziec na to pytanie. Zazdroszcze ludziom, ktorzy widza wszystko w
              kolorach "biale" i "czarne", latwosci, z jaka formuluja swoje oceny. Ni
              edlatego, bym uwazal, ze formuluja slusznie
          • Gość: super dj heniu Re: Andzreju, IP: 217.153.31.* 15.05.04, 00:24
            W Polsce po 15 latach demokracji w sondazach wygrywa Lepper a ty chcialbys zeby
            w Iraku byla demokracja po roku smile)). Demokracja to moze bedzie tam za 30 lat.
            Na razie niestety trzeba rzadow silnej reki. Moze nadalby sie do tego Fidel
            Castro bo kto jak kto ale potrafi on za morde trzymac narod ale gdyby Fidel
            zajal sie gospodarka Iraku to za rok zabrakloby ropy naftowej i piasku.
      • krysz52 zachowujesz sie jak prostak i cham 11.05.04, 23:22
        a potem znow bedziesz narzekal, jak cie wszyscy nie lubia i przesladuja
        nie rob innym to, co tobie niemile

        "> PS. A Ty, Loser, nie mozesz mi na ten post odpowiedziec, bo powiedziales
        jakis
        > czas temu, ze do mnie wiecej nie napiszesz, hi, hi!
        >
        > Stay away from losers!"

        co mial do rzeczy ten kretynizm, prostaku ? bez zaczepek zyc nie mozesz ?
        • cs137 Re: zachowujesz sie jak prostak i cham 11.05.04, 23:27
          krysz52 napisał:

          > a potem znow bedziesz narzekal, jak cie wszyscy nie lubia...

          Wszyscy? Nieprawda, caly szerego osob mnie lubi. Nie znosi mnie wielu facetow,
          bo wszystkie najatrakcyjniejsze Panie na Forum poderwalem, a oni nie moga
          podobnej sztuki dokonac. Poderwalem wirtualnie, ma sie rozumiec.
          • krysz52 niektorym paniom sloma z butow, zapach gnoju 11.05.04, 23:30
            i znoju imponuja, tu szukaj zrodlo swoich sukcesow

            albo pisz na temat bez nieustannych atakow na kogos i pozniejszego placzu
            • cs137 Re: niektorym paniom sloma z butow, zapach gnoju 11.05.04, 23:35
              krysz52 napisał:

              > i znoju imponuja,

              Hi, hi, rozumiem, ze Ty innych nie masz szansy poznac!
              • krysz52 Re: niektorym paniom sloma z butow, zapach gnoju 11.05.04, 23:36
                nie lapie ryb w twoim stawie, zreszta twoje milosnice juz sa mocno zuzyte
                • cs137 Re: niektorym paniom sloma z butow, zapach gnoju 11.05.04, 23:39
                  krysz52 napisał:

                  > nie lapie ryb w twoim stawie, zreszta twoje milosnice juz sa mocno zuzyte

                  Well... Your choice!
                  And I'm writing in English not because I cannot write in Polish, but because
                  you cannot write back in English, he, he, he!
                  • krysz52 Re: niektorym paniom sloma z butow, zapach gnoju 11.05.04, 23:43
                    co za intelektualistyczny argument,
                    nie bede pisal po angielsku nie dlatego, ze nie umiem po polsku, ale dlatego
                    ze ty nie mozesz mi po angielsku odpowiedziec
                    1. to definitywnie potwierdza zes cham i prostak
                    2. do tego glupi
                    3. bo to ze nie bede ci odpisywal po angielsku nie oznacza, ze nie umiem, ale
                    ze nie chce
                    • cs137 Re: niektorym paniom sloma z butow, zapach gnoju 11.05.04, 23:53
                      krysz52 napisał:

                      > 3. bo to ze nie bede ci odpisywal po angielsku nie oznacza, ze nie umiem, ale
                      > ze nie chce

                      Akuku, akuku, akuku! Akurat umiesz! Jak Sp;lit moze?...
        • cs137 Wyjasniam: 11.05.04, 23:34
          "stay away from losers" means, well, that interacting with losers of any kind
          is not advisable. Loser is a person infested by bad luck. Science has not yet
          explained whether bad luck can be tranferred from one person to another. But
          until that issue is cleared up beyond any doubt, we should use the most safe
          approach and assume it IS TRANSFERRABLE. Therefore, keeping a safe distance
          from losers is the right thing to do.

          Understood, or should I continue?
          • krysz52 popisujesz sie ? 11.05.04, 23:35
            to nastepna oznaka prostactwa, albo glupoty jesli po polsku tego napisac nie
            potrafisz
            • cs137 Re: popisujesz sie ? 11.05.04, 23:36
              Moge jeszcz Ci cos napisac po chinnsku, jak chcesz...
              • krysz52 Re: popisujesz sie ? 11.05.04, 23:37
                mozesz, ale to tylko potwierdzi poczatkowa teze
                • Gość: AndrzejG Re: popisujesz sie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 07:20
                  No widzsz człowieku.
                  Dopiero teraz zauważyłeś pewną nielubiana na forum cechę Ceesa ?
                  Ja mu pisałem o tym przy okazji jego sprzeczki z bykkiem..

                  ach,wiem
                  bykk Ci nie 'pasi' i dopiero wyskok do Luzera otworzył oczka?

                  Czyżbyś miał klepki na oczach?

                  A.

          • e_rider A Ty, Ceesie analfabetą zostałeś? 11.05.04, 23:41
            Jednego krótkiego słowa przeczytać nie potrafisz? Facet ma nicka luzer, a Ty
            odpowiadasz mu: loser? Ściągnij lepiej z półki książke pana Falskiego.
            • cs137 Re: A Ty, Ceesie analfabetą zostałeś? 11.05.04, 23:52
              e_rider napisał:

              > Jednego krótkiego słowa przeczytać nie potrafisz? Facet ma nicka luzer, a Ty
              > odpowiadasz mu: loser? Ściągnij lepiej z półki książke pana Falskiego.


              And you, grab the the Merriam-Webster Dictionary and check the meaning of the
              word "loser" (on the Web you may, too). Then you will understand what my joke
              was based on. "Play of words", they call it.
              • e_rider Re: A Ty, Ceesie analfabetą zostałeś? 11.05.04, 23:59
                cs137 napisał:


                > And you, grab the the Merriam-Webster Dictionary and check the meaning of the
                > word "loser" (on the Web you may, too). Then you will understand what my joke
                > was based on. "Play of words", they call it.


                W Twoich dżokach najczęściej rozjeżdżasz pointy, pisząc po zakończeniu dżoka:
                no wiecie, bo w tym, to chodzi o to, że... Najweselszym ludziom odechciewa się
                śmiać.
                Mining łorda loser to ja znam, tyle, że tego łorda to sobie sam tu wymyśliłeś,
                bo ja go tu nigdzie poza Twoim dżokiem nie dostrzegłem.
                Łyszful finking?
                • cs137 Re: A Ty, Ceesie analfabetą zostałeś? 12.05.04, 00:49
                  e_rider napisał:


                  > Mining łorda loser to ja znam, tyle, że tego łorda to sobie sam tu wymyśliłeś,


                  Podaję za słownikiem Merriam-Webster:

                  loser: 1. One that loses especially consistently, 2. one that does poorly: FAILURE.
                  • e_rider Re: A Ty, Ceesie analfabetą zostałeś? 12.05.04, 06:39
                    cs137 napisał:


                    > Podaję za słownikiem Merriam-Webster:
                    >
                    > loser: 1. One that loses especially consistently, 2. one that does poorly: FAIL
                    > URE.

                    I co z tego? Czy to Cię upoważnia, żeby nazywać luzera loserem?
    • wojcd Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 21:35
      Coraz mniej ciekawy ten siwat.
      Rzeka zwyrodnienia szersza, szersza i jeszcze szersza.

      Wojciech
    • institoris1 Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 21:58
      luzer napisał:

      > Świat
      > PAP, JP /2004-05-11 19:40:00
      >
      > Zemsta al-Qaidy: Wstrząsająca taśma
      >
      >
      > Nagranie wideo na używanej przez islamskich radykałów stronie internetowej
      > pokazuje grupę spod znaku al-Qaidy, która ścina głowę Amerykaninowi w Iraku w
      > odwecie za znęcanie się nad irackimi więźniami - podała we wtorek agencja AP.
      >
      > Wideo pokazuje pięciu mężczyzn w chustach i czarnych maskach, stojących za
      > związanym mężczyzną, który mówi, że nazywa się Nick Berg. Podaje też imię ojca
      > i matki, brata i siostry, mówi, że mieszka w Filadelfii.
      >
      > Po tym oświadczeniu zostaje ścięty, a jego głowa jest trzymana przed kamerą.

      Ofiara nie zostala "scieta" (co sugerowaloby egzekucje za pomoca miecza, topora
      itp.)- temu czlowiekowi oderznieto glowe dlugim nozem.
      Cialo Berga zostalo odnalezione w poprzednia sobote, a rodzina byla
      poinformowana o jego smierci (takze o tym, ze odcieto mu glowe).
      Ojciec Berga jest przeciwny temu, by zdjecia, albo video zostaly opublikowane.
      Fragment z oswiadczenia zbrodniarzy:
      "...do matek i zon amerykanskich zolniezy, oswiadczamy, ze tego wieznia
      chcielismy wymienic za niektorych wiezniow trzymanych w "Abu Ghureib".
      Amerykanska administracja Iraku odrzucila nasza propozycje..."
      i.
      • Gość: wojciech j. Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.04, 23:13
        Widziałem to video. Głowa została ODERZNIĘTA nożem. Trwało to dobrych
        kilkanaście sekund.
        Brrrrrrrrrrr
    • Gość: lacki Szok chyba w twoim zakutym lbie! IP: *.block.alestra.net.mx 11.05.04, 22:01
      Amerykanie nie sa w zadnym szoku tylko sa wq,,,wieni co tylko pomoze Bushowi.
      To nie pierwszy raz wyznawcy tego wspanialego Islamu brutalnie zamordowali
      cywila. Tego sie juz wszyscy od dawna spodziewaja i nie ma tu zadnegoi szoku.
      Jest tylko coraz wieksze przekonanie ze czas skonczyc z polityczna poprawnoscia
      i rozpie,,,,,lic ten burdel na BW./
    • Gość: lesio Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA IP: *.usouthal.edu 11.05.04, 22:38
      Dwie kwestie:
      Znany skandal w wiezieniu w Iraku pogarsza szanse Busha w wyborach. Ciekawe,
      czy ta historia poprawia szanse AlSadra w wyborach w Iraku.
      Ciekawe, czy p. Watto pisze juz watek o "amerykanskiej prowokacji z obcinaniem
      glowy wlasnemu obywatelowi zeby poprawic notowania Busha".
      • gini Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 22:44
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2066911.html
        • lesiolgd Re: Droga Gini.... 11.05.04, 22:52
          Ten akurat artykulik nie wart jest papieru, na ktorym go wydrukowano. Mam
          uwierzyc, ze brytyjski zolnierz zupelnie bez powodu strzelil do dziecka (dla
          rozrywiki? treningu? "nie podobala mu sie jej geba"?). Albo: lazo po okolicy i
          strzelajo do spokojnych wedkarzy? Cos tu nie tego.
          • Gość: swen Re: Droga Gini.... IP: 212.143.101.* 11.05.04, 23:11
            popatrz lesio że nikt na tą głupotę nie dał się nabrac tylko gini
          • gini Re: Droga Gini.... 11.05.04, 23:21
            lesiolgd napisał:

            > Ten akurat artykulik nie wart jest papieru, na ktorym go wydrukowano. Mam
            > uwierzyc, ze brytyjski zolnierz zupelnie bez powodu strzelil do dziecka (dla
            > rozrywiki? treningu? "nie podobala mu sie jej geba"?). Albo: lazo po okolicy
            i
            > strzelajo do spokojnych wedkarzy? Cos tu nie tego.

            Wierz Lesiu, naturalnie, ze mozesz nie wierzyc,wiesz jak fakty sa niewygodne,
            do obrazu, ktory sobie gdzies tam zakodowales, to tym gorzej dla faktow.
            Pewnie, ze trudno uwierzyc, niemieccy zolnierze a po coz mieliby strzelac do
            dzieci.
            Wiesz Lesiu kto winien.Pan Bog, bo czlowiek tylko strzela a Pan Bog kule nosi...
            • Gość: lesio Re: Droga Gini.... IP: *.usouthal.edu 11.05.04, 23:34
              Nie dbam, Aniu, czy fakt jest wygodny czy nie. Fakt (dla mnie) nie ma
              przymiotnika. Nie dziele fakty na "autentyczne", "prasowe" etc. W zwiazku z
              tym, zanim cos za fakt uznam, chce uslyszec wiecej niz "a Kowalska mowila,
              ze...". Zwlaszcza jezeli mam wyglosic opinie.
              Przedstawiony przez Ciebie "fakt" ma male prawdopodobienstwo bycia faktem. Wiec
              i nie bede wyrazal opinii na jego temat.
              Pozdrowionka.
              PS. rzuc palenie dziewczyno.
          • Gość: bum_bum Lesio ktory nie chce uwierzyc IP: 64.207.14.* 11.05.04, 23:23
            news.amnesty.org/mav/index/ENGMDE140192004
            • Gość: lesio Re: Uwierzyc w co? IP: *.usouthal.edu 11.05.04, 23:42
              Przeciez to ta sama informacja, tyle, ze po angielsku (zapewne zrodlo). Troche
              wiecej o okolicznosciach - w przypadku zastrzelonego nieuzbrojonego faceta. W
              tym przypadku najwyrazniej jest to wypadek, spowodowany b. rozsadnym w
              okupowanym kraju zwyczajem strzelania w powietrze na weselach. O
              okolicznosciach smierci dziewczynki dalej nie ma nic. Wiec i nadal nie wierze,
              ze zolnierz (w tym Brytyjski) bierze na cel osmioletnia dziewczynke spokojnie
              stojaca na ulicy. Dla sportu zapewne.
              • gini Re: Uwierzyc w co?Lesiu 11.05.04, 23:54
                Gość portalu: lesio napisał(a):

                > Przeciez to ta sama informacja, tyle, ze po angielsku (zapewne zrodlo).
                Troche
                > wiecej o okolicznosciach - w przypadku zastrzelonego nieuzbrojonego faceta. W
                > tym przypadku najwyrazniej jest to wypadek, spowodowany b. rozsadnym w
                > okupowanym kraju zwyczajem strzelania w powietrze na weselach. O
                > okolicznosciach smierci dziewczynki dalej nie ma nic. Wiec i nadal nie
                wierze,
                > ze zolnierz (w tym Brytyjski) bierze na cel osmioletnia dziewczynke spokojnie
                > stojaca na ulicy. Dla sportu zapewne.

                Zaskarz do jasnej cholery , gazety, za to, ze Cie wprowadzaja w blad, ze podaja
                nieprawdziwe informacje i nie zawracaj glowy.Na poczatek Reutersa , Pap i GW,
                wygrasz kupe pieniedzy czlowieku.

                Amnesty International: Brytyjczycy strzelali bez potrzeby

                Reuters, ap, dp 11-05-2004, ostatnia aktualizacja 11-05-2004 16:49

                Organizacja praw człowieka oskarża brytyjską armię o bezzasadne zabicie
                cywilów, m.in. ośmioletniej dziewczynki. Jak twierdzi, w sprawach tych nie
                przeprowadzono właściwego dochodzenia

                Brytyjscy żołnierze strzelali do Irakijczyków nawet wtedy, gdy nie byli
                zagrożeni. W sumie z ich rąk zginęło od oficjalnego zakończenia walk 37
                cywilów, w tym ośmioletnia dziewczynka - wynika z ujawnionego we wtorek raportu
                organizacji praw człowieka Amnesty International. Oskarża ona brytyjską armię o
                to, że "w wielu przypadkach zabicia cywilów nie wszczęto nawet śledztwa",
                a "tam, gdzie śledztwo rozpoczęto, policja wojskowa jest bardzo tajemnicza. Nie
                dostarczyła rodzinom ofiar prawie żadnych informacji na temat postępów
                dochodzenia lub wniosków".

                W raporcie opisano m.in. przypadek ośmioletniej Hanan, która została
                śmiertelnie postrzelona w brzuch w sierpniu 2003 r. Według cytowanego
                świadka "Hanan stała na ulicy około 60-70 metrów od pojazdu opancerzonego.
                Nagle żołnierz wycelował i strzelił, trafiając ją w dolną część tułowia". Dwa
                miesiące później brytyjska armia wysłała do rodziny dziewczynki list, w którym
                napisano, że "żołnierz obawiający się o bezpieczeństwo swoje i swojego patrolu
                oddał strzał ostrzegawczy w powietrze, by zmusić do rozstąpienia się ludzi
                rzucających kamieniami". Rodzina dziewczynki twierdzi, że nie było żadnych
                rzucających kamieniami.

                -*****
                Wierzysz facet w to, ze zolnierz strzelal w powietrze, i trafil osmioletnie
                dziecko w brzuch?To gdzie to dziecko bylo do cholery?Lewitowalo sobie w
                powietrzu?



                Według Amnesty inna z ofiar, mężczyzna, zginęła podczas wesela, a kolejny, gdy
                łowił ryby.

                W zeszłym tygodniu rodziny 12 zabitych pozwały brytyjskie wojsko do sądu w
                Wielkiej Brytanii. Wychodzą z założenia, że śmierci, do których doszło po
                zakończeniu operacji wojennych 1 maja 2003 r., muszą być sądzone zgodnie z
                europejskim prawem, ponieważ teren znajdował się pod brytyjską okupacją.
                Brytyjczycy złamali Europejską Konwencję Praw Człowieka gwarantującą prawo do
                życia. Sąd uznał we wtorek, że Irakijczycy mają prawo się procesować. Innego
                zdania był brytyjski rząd.

                Ty przyjedz do Belgii , Dutroux ma klopoty co raz wieksze, mozesz wytlumaczyc
                wszystkim, ze niewierzysz, ze on gwalcil i zabijal male dziewczynki, a skad,
                jak sie go oglada w telewizji to aniol nie czlowiek.
                • Gość: lesio Re: Spokojnie, Aniu IP: *.usouthal.edu 12.05.04, 00:08
                  Piszesz, ze brytyjski sad uznal, ze Irakijczycy maja prawo sie procesowac. A
                  wiec pozwol, ze z ocenianiem rzeczonego zolnierza poczekam na wyrok sadu.
                  Amnesty International znana jest od lat z (delikatnie
                  mowiac) "podkoloryzowania" sytuacji. Fakt, ze kogos o cos oskarza nie jest
                  jeszcze dowodem winy tej osoby.
                  Teraz jesli chodzi o gazety: porownaj informacje z Twojego linku z informacja z
                  drugiego (tego po angielsku) - widzisz (tendencyjne chyba) pomijanie czesci
                  informacji? Teraz p. Watto na przyklad napisze post na podstawie polskiego
                  tekstu i (nadal piszac o faktach) wyjdzie na to, ze wszyscy brytyjscy zolnierze
                  to zboczeni sadysci strzelajacy do dzieci w celu zaspokojenia swych
                  (niewykluczone, ze seksualnych) instynktow.
                  Ja po prostu usiluje byc krytyczny/sceptyczny zamiast radykalny/polaryzujacy.
                  Nie zlosc sie.
                  • gini Re: Spokojnie, Aniu 12.05.04, 00:16
                    Gość portalu: lesio napisał(a):

                    > Piszesz, ze brytyjski sad uznal, ze Irakijczycy maja prawo sie procesowac. A
                    > wiec pozwol, ze z ocenianiem rzeczonego zolnierza poczekam na wyrok sadu.
                    > Amnesty International znana jest od lat z (delikatnie
                    > mowiac) "podkoloryzowania" sytuacji. Fakt, ze kogos o cos oskarza nie jest
                    > jeszcze dowodem winy tej osoby.
                    > Teraz jesli chodzi o gazety: porownaj informacje z Twojego linku z informacja
                    z
                    >
                    > drugiego (tego po angielsku) - widzisz (tendencyjne chyba) pomijanie czesci
                    > informacji? Teraz p. Watto na przyklad napisze post na podstawie polskiego
                    > tekstu i (nadal piszac o faktach) wyjdzie na to, ze wszyscy brytyjscy
                    zolnierze
                    >
                    > to zboczeni sadysci strzelajacy do dzieci w celu zaspokojenia swych
                    > (niewykluczone, ze seksualnych) instynktow.
                    > Ja po prostu usiluje byc krytyczny/sceptyczny zamiast radykalny/polaryzujacy.
                    > Nie zlosc sie.

                    Lesiu , jak sie nie zloscic, skoro zakrywasz oczy i udajesz, ze nie widzisz,
                    fakt jest faktem, ze zolnierze zadnej armii aniolami nie sa.
                    Wez zjawisko fali w wojsku, a Ty po raz kolejny twierdzisz, ze zolnierze sa ok,
                    niemozliwe, nie wierze itd...
                    Przykro mi , ale Ty i Felusiak jestescie takimi lustrzanymi odbiciami Watto, on
                    pisze anty, a Wy wszystko negujecie.
                    On pisze czasami bzdury az sie czasami zastanawiam, czy nie po to by wlasnie
                    osmieszac...
                    Ale Twoje i Felusiaka posty obronne, sa zenujace, przykro mi ale taka jest
                    prawda...
                    • Gość: lesio Re: Spokojnie, Aniu IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 12.05.04, 02:11
                      "Lesiu , jak sie nie zloscic, skoro zakrywasz oczy i udajesz, ze nie widzisz,
                      fakt jest faktem, ze zolnierze zadnej armii aniolami nie sa.
                      Wez zjawisko fali w wojsku, a Ty po raz kolejny twierdzisz, ze zolnierze sa ok,
                      niemozliwe, nie wierze itd..."

                      Nie zloscic sie normalnie - zlosc jest zlym doradca. Zolnierze nie sa aniolami -
                      prawda; fakt jest faktem - pelna zgoda; fala jest okrutna - prawda. Czy z tego
                      wszystkiego wynika, ze zolnierze brytyjscy trenuja strzelanie biorac na cel
                      male dziewczynki stojace spokojnie na drodze - nie sadze.

                      Przykro mi , ale Ty i Felusiak jestescie takimi lustrzanymi odbiciami Watto, on
                      pisze anty, a Wy wszystko negujecie.
                      On pisze czasami bzdury az sie czasami zastanawiam, czy nie po to by wlasnie
                      osmieszac...
                      Ale Twoje i Felusiaka posty obronne, sa zenujace, przykro mi ale taka jest
                      prawda...

                      Przykro mi, ze z mojego powodu odczuwasz zenade. Lustrzanym odbiciem Watto nie
                      jestem, chocby dlatego, ze nigdy nie obdarzylem go tak "dobrym slowem" jak on
                      mnie. Ponadto czesto - choc czesciowo tylko - sie z Nim zgadzam (o tym rowniez
                      pisalem kilka razy), a w druga strone to nie dziala. Ja Go uwazam za
                      charakteropate (z dobrymi jak mniemam podstawami), On mnie - za glupka
                      (cokolwiek to znaczy).
                      Felusiak natomiast: pozwol, ze stwierdze tylko, ze mam odmienne niz Ty zdanie
                      na Jego temat.
                  • Gość: jaski Re: Spokojnie, Aniu IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 12.05.04, 00:55
                    Hej, sad uznal prawo do procesu, czyli jakies tam podstawy sa, nie?. Pismak
                    klamie?-prawdopodobnie, ale z drugiej strony w armi sie rozne pojeby trafiaja i
                    brytyjska wcale nie lepsza od naszej. Zolnierz to nie rycerz bez skazy i zmazy,
                    a jak jeszcze kulki zaczna latac kolo uszu to wszystko jest mozliwe. O faktach
                    mowisz, well, trup jest trupem, a nawet w mojej dosc bogatej wyobrazni dosc
                    trudno jest umiejscowic osmioletnia terrorystke z ak albo rpg.
                    • Gość: lesio Re: Odpowiedz IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 12.05.04, 01:56
                      W ktorym miejscu wyczytaliscie, ze uwazam, ze dziewczynka nie zostala zabita?
                      Ciagle sie nie rozumiemy...
                      To prawda, ze zolniezrze bywaja okrutni, zlosliwi, zwyrodniali, badyccy. Czy
                      znaczy to, ze ten, ktorego kula zabila owa dziewczynke do nich sie zalicza? -
                      Dla Was najwyrazniej tak, dla mnie nie. Dlatego, ze nic nie wiem o
                      okolicznosciach. Gini jest b. zdecydowana w osadzaniu, choc (jak widzielismy
                      przy okazji morderstwa matki z dziecmi w Izraelu) robi czasem wyjatki
                      rozgladajac sie za "okolicznosciami lagodzacymi". Nie robi tych wyjatkow w
                      przypadkach, gdy zdarzenie zdaje sie potwierdzac Jej opinie nt. np. wojny w
                      Iraku - wtedy "wszystko jest jasne" od pierwszej linijki tekstu. I to ja jestem
                      wtedy "ten ze skrzywionym spojrzeniem".
                      Jesli spytacie mnie czy bylo to zabojstwo - odpowiem, ze tak. Tylko, ze
                      najwyrazniej to za malo. Trzeba od razu zawyrokowac, i to najlepiej nie tylko
                      na temat zamieszanego zolnierza, ale wrecz wszystkich zolnierzy.

                      Well, jaski, sprobuj wyobrazic sobie bande z kalachami wmieszana w tlum cywili
                      + agresywne zachowanie. Niemozliwe? Ja bym powiedzial - niewykluczone, bo i tak
                      bywalo - i bywa. Nie bylem tam i nie wiem. Nie bylo tam rowniez "pismaka" (Gini
                      rowniez nie) i Oni tez nie wiedza. I nie klamia - po prostu przedstawiaja jeden
                      punkt widzenia, co na dokladke jest calkiem normalnym ludzkim zachowaniem,
                      zwlaszcza gdy chodzi o tak emocjonalne sprawy jak zycie dziecka.
                      Popatrz tez na drugi przyklad - mezczyzna z wesela. Tekst "Amnesty" podaje
                      troche informacji o okolicznosciach (strzelanie na wiwat). Polski tekst
                      natomiast z calego paragrafu wyluskuje "strzal w plecy" (brzmi dosc okrutnie)
                      pomijajac dyskretnie caly ten nonsens o weselnym strzelaniu - najwyrazniej
                      dlatego, ze wtedy byc moze to byl wypadek? - i juz wymowa calosci dostaje
                      kosza. Tylko, ze calosc staje sie tak tendencyjna, ze zaczynam watpic we
                      wszystko.
                      • Gość: jaski Re: Odpowiedz IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 12.05.04, 17:07
                        No nie, mysle, ze jednak troche sie rozumiemy. Ja przeciez tez nie twierdze, ze
                        bylo tak jak to pismak przedstawial, nie wykluczam jednak mozliwosci, ze moglo
                        tak byc. Rownie dobrze temu zolnierzykowi mogl paluszek drgnac z nerwow, albo
                        jego gnat sam wypalil(a zdarza sie, zdarza). Co do osadzania, to popatzr jaka
                        mamy prosta sytuacje, biedny kraj zaatakowany przez mocarstwo wbrew opini
                        calego swiata, armia okupacyjna i tysiace ofiar. Czyli bardzo latwo wnioski
                        wyciagac.
                        Well lesiu, ja wiem, ze wojna to w ogole brudna sprawa i ludzie zabijaja sie
                        nawzajem. Kiedys moj CO mi tlumaczyl, jak oni do nas strzelaja pierwsi, i my
                        ich pozabijamy, to oni sa bandyci a my zolnierze, tylko mniej nas jest. Jak my
                        zaczniemy strzelac pierwsi i ich pozabijamy, to oni sa bandyci, my jestesmy
                        bandyci, ale za to nas wiecej zostanie. I badz tu madry.
                        • Gość: lesio Re: Proste wnioski IP: *.usouthal.edu 12.05.04, 17:39
                          niekoniecznie sa sluszne.
                          Poniewaz Amerykanie (i inni) nie powinni byli zaczynac tej wojny (z czym
                          zgadzam sie czesciowo), nasuwajace sie wnioski maja byc nastepujace:
                          - kazdy Amerykanin i Brytyjczyk (Polak zreszta tez) to wcielona bestia,
                          psychopata i morderca (problem: jako Polak Watto rowniez kwalifikuje sie do
                          oberzniecia glowy);
                          - obrzynanie glow tym okrutnikom i filmowanie tego uczynku jest nie tylko
                          usprawiedliwione, ale wrecz mile widziane (a jak ktos uwaza inaczej to pokazemy
                          zabita dziewczynke i podyskutujemy co jest gorsze);
                          - najlepszym dzialaniem dla Irakijczykow jest w tej chwili walka "do ostatniej
                          kropli krwi" (umra wolni?)
      • Gość: zabralski Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA IP: *.block.alestra.net.mx 11.05.04, 23:13
        "Ciekawe, czy p. Watto pisze juz watek o "amerykanskiej prowokacji z obcinaniem
        glowy wlasnemu obywatelowi zeby poprawic notowania Busha".

        Jestem, pewnysmile

        • gini Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 23:26
          Gość portalu: zabralski napisał(a):

          > "Ciekawe, czy p. Watto pisze juz watek o "amerykanskiej prowokacji z
          obcinaniem
          >
          > glowy wlasnemu obywatelowi zeby poprawic notowania Busha".
          >
          > Jestem, pewnysmile
          >
          Taa a felusiak zaraz napisze dementi w sprawie tortur.To zdjecia z czasow
          Saddama, bo jakzesz amerykanscy zolnierze mogliby kogos tam torturowac.Oni tam
          weszli w ramach operacji "Iracka wolnosc" .
          Taka hamerykanska nobliwa dwudziestojednolatka, mialaby ciagac ludzi na smyczy,
          alez skad.
          Ja slyszalam jej siostry w telewizorze, to one sie przysiegaly, ze ona nigdy by
          czegos takiego nie zrobila, bo ona swieta jest.I co nie wierzyc w te
          zapewnienia?Trzeba wierzyc.
          • Gość: lesio Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA IP: *.usouthal.edu 11.05.04, 23:44
            Rozumiem, ze nie lubisz Felusiaka. Trudno. Bedzie musial jakos sie z tym
            pogodzic.
            • gini Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA 11.05.04, 23:56
              Gość portalu: lesio napisał(a):

              > Rozumiem, ze nie lubisz Felusiaka. Trudno. Bedzie musial jakos sie z tym
              > pogodzic.

              On juz sie pogodzil, znamy sie z rypskim krupczokiem felusiakiem troszeczke.
      • Gość: Norel Lsio, miales racje o Watto. IP: *.mad.east.verizon.net 12.05.04, 16:45
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12594676&a=12595519
        Coś za bardzo to wygodne dla US propagandy
        Autor: watto
        Data: 12.05.2004 16:26 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        --------------------------------------------------------------------------------
        Sprawa tej egzekucji bardzo pomogła buszowskim bandytom.
        Aż dziwi ta koincydencja. Własnie mają wyjsc filmy amerykanskich brutalnych
        zbrodni, a tu taki prezent od Al Kaidy.

        Oczywiscie jest możliwe, że jakas grupa islamska to zrobiła. Mówili przed
        egzekucją, że chcieli wymienić Amerykanina na wiezniów
        w Abu Ghraib, ale USA odmówiło.

        Najbardziej podejrzane jest to, że powołują sie na Zarkawiego, który jest
        oczywistym wytworem CIA.
        I oczywiscie to, że wczesniej był aresztowany, a potem zniknął.
        Jego rodzina jasno mówi, że winny jest rząd USA.



    • Gość: Krzys52 Japonczycy mieli niezle wejscie - w Pearl Harbor IP: *.proxy.aol.com 12.05.04, 03:32
      pozniej nie Amerykanie nie mieli dla nich odrobiny litosci.
      .

      znow najbardziej ucierpia cywile...
      .
      K.P.
      • Gość: Astra Powiedzcie mi jak mozna IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.05.04, 17:03
        ucinac glowe niewinnemu czlowiekowi i wrzeszczec "Allah jest wielki." Czy ten Allah to szatan?

        Swoja droga tak to musialo wygladac gdy Mohamed kazal poderznac gardlo kobiecie karmiacej
        dziecko (byla poetka i osmielila sie skrytykowac proroka).
        • piotr33k2 Re: Powiedzcie mi jak mozna 12.05.04, 17:43
          to chory świat ,chora religia i chorzy ludzie!
          • Gość: jiu Re: Powiedzcie mi jak mozna IP: *.telan.pl 12.05.04, 19:55
            czy ktos zna link do tego filmu z Nickiem Berg????
            • Gość: wikul Re: Powiedzcie mi jak mozna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.05.04, 01:47
              Gość portalu: jiu napisał(a):

              > czy ktos zna link do tego filmu z Nickiem Berg????



              video.bmj.net/Alluh_Akbar.wmv
    • Gość: Josh Re: Zemsta Al-Qaidy - szok w USA IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.05.04, 20:12
      Przegięli... Żal mi tego Berga.
      • indris Kto sieje wiatr zbiera burzę 12.05.04, 20:16
        Czy Irak zaatakował USA, czy USA Irak ? Nie pchajcie się, gdzie was nie chcą.
        • Gość: lesio Re: Kto sieje wiatr zbiera burzę IP: *.usouthal.edu 12.05.04, 20:26
          Przyznajac "bojownikom irackim" prawo do tej (zwl. takiej) egzekucji stawiasz
          sie z nimi w jednym szeregu. To wiecej niz lewicowosc. Gratuluje.
          • indris Kto sieje wiatr zbiera burzę 12.05.04, 20:31
            Ja nie mam żadnych praw do przyznawania czegoś innym narodom. Ale za
            okrucieństwa wojny odpowiada ostatecznie ten, kto ją rozpętał. Na Santo Domingo
            albo w Hiszpanii w 1809 było jeszcze gorzej.
            • Gość: lesio Re: Alez masz prawo, IP: *.usouthal.edu 12.05.04, 20:38
              jak kazdy. Moralne. Tylko, ze ci mordercy nie reprezentuja narodu Iraku. I
              przedstawienie, ktore zaprezentowali nie ma nic wspolnego z "okrucienstwami
              wojny" - bo to nie jest prowadzenie wojny. Jezeli nie rozumiesz tej roznicy, to
              trudno: nikt na to nie poradzi.
              • bykk Re: Alez masz prawo, 12.05.04, 20:47
                Luzer, po tym co zobaczyłem, jestem za..! Jestem za tym czego "hamerykańcy"
                się dopuszczali z tymi podupceńcami z Al-kaidy!
                Powini im łby odcinać i tyle!
                hej!
                • monopol Nie Bykku ! 12.05.04, 20:55
                  bykk napisał:

                  > Luzer, po tym co zobaczyłem, jestem za..! Jestem za tym czego "hamerykańcy"
                  > się dopuszczali z tymi podupceńcami z Al-kaidy!
                  > Powini im łby odcinać i tyle!

                  Nie powinni. Właśnie tego nie powinni robić. Nawet w czasie wojny należy
                  uważać, by nie przekraczać tej drobnej granicy, która odróżnia człowieka od
                  diabła.

                  Te zwierzęta wystarczyłoby złapać i w majestacie prawa rozstrzelać.
                  • Gość: lesio Re: Pelna zgoda IP: *.usouthal.edu 12.05.04, 21:24
                    Wlasnie o to chodzi. Nalezy zlapac tych wlasnie mordercow. Nie bylbym
                    zaskoczony uslyszawszy ze sa z importu. Powinni udac sie do swoich hurys.
          • Gość: Astra Re: Kto sieje wiatr zbiera burzę IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.05.04, 20:37
            Pisalam ze byla w Mekce poetka (nie pamietam imienia), ktora osmielila sie krytykowac wersety
            koraniczne (siala wiatr jakby to okreslil Indiris). A wiec zebrala burze: prorok kazal jej podciac
            gardlo co zostalo zrobione w momencie gdy karmila dziecko piersia. Czyli wg. Indrisa prorok
            mial wszelkie prawo tak postapic.
        • monopol Bzdety/nt 12.05.04, 20:42

          • Gość: Astra Al kaida przyjacielem Rumsfelda IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.05.04, 20:53
            Jeszcze wczoraj media szalaly jak szalenie dehumanizujace bylo prowadzenie wieznia irackiego
            na smyczy. Dzisiaj siedza ciszej. Nagle wyparowala cala sympatia dla narodow arabskich
            gnebionych przez amerykanskich imperialistow.
            • monopol Re: Al kaida przyjacielem Rumsfelda 12.05.04, 20:59
              Gość portalu: Astra napisał(a):

              > Jeszcze wczoraj media szalaly jak szalenie dehumanizujace bylo prowadzenie
              wiez
              > nia irackiego
              > na smyczy. Dzisiaj siedza ciszej. Nagle wyparowala cala sympatia dla narodow
              ar
              > abskich
              > gnebionych przez amerykanskich imperialistow.

              To chyba nie jest dziwne.

              Nie zmienia to faktu, że i ci, którzy ciągnęli człowieka na smyczy, i ci,
              którzy oderżnęli głowę człowiekowi, sami nie są ludźmi.
              • pan.scan Z jedną różnicą - 12.05.04, 21:06
                ci ciągani na smyczy żyja. To tak a propos granicy w sqrwieniu.
                • cs137 Re: Z jedną różnicą - 12.05.04, 21:10
                  pan.scan napisał:

                  > ci ciągani na smyczy żyja. To tak a propos granicy w sqrwieniu.

                  Kryterium dla "ludzkie" versus "nieludzkie" jest, czy tak traktuje sie ludzi,
                  czy np. zwierzeta, Jak ludzi, to "ludzkie", jak zwierzeta, to "nieludzkie".
                  Przezywalnosc nie jest czynnikiem w tym kryterium akurat.
                • abe11 Re: Z jedną różnicą - 13.05.04, 01:03
                  pan.scan napisał:

                  > ci ciągani na smyczy żyja. To tak a propos granicy w sqrwieniu.


                  Skąd wiesz czy żyją?
                  I skąd wiesz czy to życie jest dla nich lepsze niż śmierć?
                  Możesz jedynie ocenić co dla Ciebie byłoby lepsze - ciąganie
                  na smyczy czy śmierć.

                  Abe
                  • institoris1 Nie Abe! 13.05.04, 01:37
                    abe11 napisała:

                    > pan.scan napisał:
                    >
                    > > ci ciągani na smyczy żyja. To tak a propos granicy w sqrwieniu.
                    >
                    >
                    > Skąd wiesz czy żyją?
                    > I skąd wiesz czy to życie jest dla nich lepsze niż śmierć?
                    > Możesz jedynie ocenić co dla Ciebie byłoby lepsze - ciąganie
                    > na smyczy czy śmierć.

                    prawo do godnosci, a prawo do zycia, to dwie rozne sprawy.
                    Brutalne podeptanie godnosci czlowieka poprzez fizyczne i psychiczne znecanie
                    sie nad nim, to ciagle jeszcze nie to samo co odebranie komus zycia.
                    Moge respektowac roznice kulturowe, ale do pewnej granicy. Po przekroczeniu tej
                    granicy moge sie jedynie jednoznacznie opowiedziec za jedna z kultur. Jesli w
                    kulturze arabskiej ofiara przemocy traci prawo do godnego zycia, jesli ofiary
                    ponosza de facto wine za haniebne czyny oprawcow, to, wybacz, ale moje
                    zrozumienie dla innej kultury konczy sie w tym momencie.
                    i.
                    • abe11 Re: Nie Abe! 14.05.04, 02:05
                      institoris1 napisał:

                      > Jesli w
                      > kulturze arabskiej ofiara przemocy traci prawo do godnego zycia, jesli ofiary
                      > ponosza de facto wine za haniebne czyny oprawcow, to, wybacz, ale moje
                      > zrozumienie dla innej kultury konczy sie w tym momencie.

                      Nie mam Ci czego wybaczać, Institorisie.
                      Nie Ty jeden nie masz takiego zrozumienia.
                      Nawet w naszej kulturze zdarzały się sytuacje, że zgwałcona kobieta
                      odbierała sobie życie wcale nawet nie dlatego, że otoczenie uważało ją za
                      zhańbioną, choc i takie przypadki na pewno nie są Ci obce.
                      By było bardziej poetycznie i nie o tych paskudnych Arabusach, przypomnij sobie
                      wiersz Leśmiana, zaczynający się słowami: "Miała w sadzie strój bogaty.../.../
                      Mać ją, płacząc, wyklęła - ojciec precz wyrzucił, siostra łokciem skarciła, a
                      brat się odwrócił. A kochanek za progiem z piercienia ograbił, i nie było
                      nikogo, kto by jej nie zabił. I nie było nikogo, kto by nie był dumny, że ją
                      przeżył, gdy poszła wraz z hańbą do trumny. Tylko bóg jej nie zdradził i ślepo
                      w nia wierzył i przez łzy się usmiechał, że w niebie ją przeżył". /.../
                      Przepraszam, że tak melodramatycznie smile
                      Może inaczej - dlaczego oficerowie tak bez sensu czasem strzelali sobie w łeb?
                      Przecież to całkiem nieracjonalne postępowanie... Totalna, absurdalna,
                      piramidalna bzdura. Czyż nie?
                      My, światli intelektualiści, chyba potrafimy ocenić takie czyny racjonalnie?
                      Wiesz co mnie najbardziej mierzi? To, że ci sami, którzy chylą czoła
                      przed tym niemądrym zachowaniem oficerów mają śmiałość oceniać "te
                      arabskie zwierzęta" i wymądrzać się co jest, a co nie jest dla nich
                      takim pohańbiebiem, że nie potrafią się z nim już pogodzić.
                      Dla mnie to nic więcej, jak tylko zakamuflowany rasizm.
                      Oprócz pewnych zachowań wymuszanych przez obyczajowość, każdy człowiek
                      ma jeszcze swoje własne poczucie honoru. I to jeszcze dodatkowo utrudnia
                      osądzenie co dla kogo będzie bardziej hańbiące.
                      Ale żeby to wiedzieć, trzeba najpierw w każdym człowieku umieć dostrzec
                      CZŁOWIEKA.

                      Abe
                      • Gość: Krzys52 Rozwijasz sie Abe :O)) IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 02:25
                        Ale żeby to wiedzieć, trzeba najpierw w każdym człowieku umieć dostrzec
                        CZŁOWIEKA.

                        Abe
                        • abe11 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) 14.05.04, 03:11
                          Krzysiu, czy ja Cię mogę prosić, byś przestał się za mną snuć?
                          Ja te same poglądy mam niezmiennie od dobrych dwudziestu lat.
                          Nie wiem skąd te Twoje ostatnie objawienia.
                          Mógłbyś je jakoś przetrawiać w milczeniu?
                          Już bardziej mi się podobało to plucie na odległość w fałszywą mordkę.
                          Anim ja Ci brat, ani swat żebyś się tak starał o moją sympatię.
                          Idź w diabły, bo mi jakoś nieswojo.

                          Abe
                          • Gość: Krzys52 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 04:06
                            a sama idz w cholere. Tylko jakis proszek polknij najpierw bo cholere szlag
                            trafi sad
                            .
                            K.P.
                            .
                            W takich sytuacjach najlepiej wychodzi wspolzycie z gloszonymi haslami -
                            nieprawdaz smile)
                            • abe11 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) 14.05.04, 04:09
                              No, nareszcie jesteś sobą.
                              Dobranoc.

                              Abe smile
                              • Gość: Krzys52 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 04:22
                                a Ty bez zmian - zawsze soba jestes sad(
                                .
                                K.P.
                                • abe11 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) 14.05.04, 04:36
                                  Krzysiu,
                                  to kiepska pora na rozmowy. U mnie jest wpół do piątej rano smile
                                  Weź sobie pod rozwagę jedno - jeśli masz ochotę.
                                  I doceń szczerość - również jeśli masz ochotę.
                                  Kilkakrotnie probowałam z Tobą rozmawiać, puszczając w niepamięć
                                  wcześniejsze ataki. W najmniej spodziewanym momencie przypuszczałeś kolejny.
                                  Czasem tylko po to, by dotknąć któregoś z moich przyjaciół.
                                  Nie umiem z Tobą rozmawiać i pewnie się już nie nauczę.
                                  Może już starczy tych eksperymentów z marchewką i kijem?

                                  Trzymaj się.

                                  Abe
                                  • Gość: Krzys52 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 04:48
                                    Krzysiu,
                                    to kiepska pora na rozmowy. U mnie jest wpół do piątej rano smile
                                    Weź sobie pod rozwagę jedno - jeśli masz ochotę.
                                    I doceń szczerość - również jeśli masz ochotę.
                                    Kilkakrotnie probowałam z Tobą rozmawiać, puszczając w niepamięć
                                    wcześniejsze ataki. W najmniej spodziewanym momencie przypuszczałeś kolejny.
                                    Czasem tylko po to, by dotknąć któregoś z moich przyjaciół.
                                    Nie umiem z Tobą rozmawiać i pewnie się już nie nauczę.
                                    Może już starczy tych eksperymentów z marchewką i kijem?

                                    Trzymaj się.
                                    .

                                    Klamiesz.
                                    Zawsze Ty prowokowalas - tak jak i tym razem. Ostatnio calkiem niezle nam sie
                                    rozmawialo nt. homoseksualistow, a raczej zaczynalo rozmawiac. Dostalas od
                                    swych przyjaciol reprymende i natychmiast rozmawiac przestalas. Wygladalo, ze
                                    bez powodu, ale powodem byli Twoi przyjaciele. Teraz sprowokowalas te niemila
                                    wymiane.
                                    Ja Ci pomoge Abe zaciesnic Twoje przyjaznie. Nie musisz byc az tak bardzo soba.
                                    Po prostu co drugi dzien nie zostawie na tobie suchej nitki - tak
                                    profilaktycznie. Na Twoich przyjaciolach takze. Moze wtedy nie bedziesz razila
                                    swa cuchnaca geba oraz prochniakami.
                                    .
                                    K.P.



                                    • abe11 Re: Rozwijasz sie Abe :O)) 14.05.04, 04:55
                                      Głupstwa gadasz jak zawsze, gdy się zdenerwujesz.
                                      Nie masz żadnego wpływu na moje przyjaźnie.
                                      A suchej nitki możesz nie zostawiać nawet i codziennie.
                                      Dobrze wiesz, że nie robi to na mnie już od dawna żadnego
                                      wrażenia. Na nikim innym zresztą również.
                                      Krzyś to Krzyś i kazdy to wie.

                                      Do roboty Krzysiu.
                                      Poczytam jak wstanę.

                                      Abe
                                      • Gość: Krzys52 [...] IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 05:10
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • abe11 Re: Lekcja 1 14.05.04, 11:34

                                          Międzyludzka komunikacja raczej nie jest funkcją stanów umysłu (Sampooran Singh
                                          1993), lecz łańcuchem transformacji kodów w kanale komunikacyjnym: wewnętrzne
                                          kody mózgu nadawcy > werbalny lub niewerbalny kod > interfejs đ kody percepcji
                                          > wewnętrzne kody mózgu odbiorcy. Dlatego też w procesie komunikacji możliwe
                                          jest mnóstwo nieporozumień i błędów. Przed laty media światowe obiegła historia
                                          o grupie misjonarzy chrześcijańskich, zabitych przez Indian amazońskich, którzy
                                          podarowane im maczety zrozumieli jako akt wypowiedzenia wojny. Współżycie
                                          ludzkie jest zawsze pełne podobnych nieporozumień, dlatego musimy się uczyć
                                          i traktować z szacunkiem odmienność ludzkich systemów wartości, rozwijając nasz
                                          interfejs.
                                          Jednostka ludzka jest sterowana przez własny system wartości, który jest
                                          szkieletem własnego poczucia tożsamości. Friedrich August von Hayek definiuje
                                          najważniejsze wartości jako "tabu": składają się głównie z wartości, które nie
                                          mówią pozytywnie, co robić, lecz w większości, czego nie należy robić (1978).
                                          Można powiedzieć, że człowiek ma trzy potężne, psychosymboliczne kły, używane
                                          do ranienia i niszczenia innych istot żyjących, w szczególności ludzi. Są to:
                                          a. egoizm,
                                          b. wysoka samoocena (czyli pycha),
                                          c. apodyktyczność.
                                          Egoizm jest instynktowną skłonnością do zbierania przyjemności,
                                          satysfakcjonującą chciwość dóbr materialnych, władzy i prestiżu. Egoizm jest
                                          bardzo silnym instynktem zwierzęcym, chroniącym całość istnienia indywiduum.
                                          Symboliczna umysłowość sprawia, że człowiek jest jedynym drapieżnikiem, który
                                          zabija tylko dla przyjemności zabijania i niszczy jedynie dla iście szatańskiej
                                          przyjemności niszczenia. Takie są korzenie niesprawiedliwości i okrucieństwa w
                                          relacjach międzyludzkich.
                                          Następnym kłem jest samoocena, prawie zawsze zbyt wysoka. Samoocena chroni
                                          jednostkę wewnątrz zbiorowości, pobudzając wrodzoną potrzebą konkurencji,
                                          aby "być lepszym" od innych. Samoocena przedstawia subiektywny stosunek
                                          jednostki do zbiorowości. Wysoką samoocenę można nazwać paralizatorem własnej
                                          empatii.
                                          Ostatnim, ale nie najmniejszym z kłów człowieka jest jego apodyktyczność. Jako
                                          zwierzę myślące logicznie, człowiek postrzega siebie jako absolutny poznawczo-
                                          moralny standard i autorytet. Jego przekonania i wartości wydają się mu
                                          uniwersalne w oczywisty sposób i jeśli ktoś reprezentuje odmienny pogląd,
                                          ocenia go negatywnie. Apodyktyczność i pedanteria rodzą znacznie więcej zjawisk
                                          komunikacji przemocy niż egoizm i pycha razem wzięte.

                                          Jak wiadomo, limbiczny system mózgu, na który składa się hippocampus i ciało
                                          migdałowate jest strukturą filogenetycznie starszą od kory mózgowej
                                          (neocortex). Dotychczasowi autorzy zakładali, że neocortex "wyłącza" i
                                          zastępuje emocje generowane przez system limbiczny. Nie mieli - niestety -
                                          racji. Pewne odkrycia ostatniej dekady obaliły ten pogląd: niezależnie od
                                          różnic filogenetycznych, ontogenetycznie rzecz biorąc, obydwa systemy:
                                          limbiczny (emocjonalny) i korowy (racjonalny) pracują równolegle, przy czym
                                          system limbiczny działa szybciej (J. Le Doux 1986, 1992).
                                          Uczeni mówią dzisiaj, że człowiek ma dwa mózgi i dwie pamięci, pracujące
                                          niezależnie od siebie - jeden myśli, drugi czuje. Obydwa systemy są powiązane
                                          odrębnie z receptorami. Ponieważ droga od receptorów do systemu limbicznego
                                          jest krótsza niż do kory, możemy zareagować emocjonalnie, zanim przemyślimy
                                          sprawę. Informację, którą odbiera neocortex charakteryzuje ambiwalencja i
                                          niepewność, natomiast to, co przyjmuje system limbiczny ma postać prawdy
                                          absolutnej. Hippocampus nadaje wartość otrzymywanym informacjom (J. Le Doux).
                                          Ludzkie uprzedzenia posiadają więc formę dualną, składają się z emocjonalnych
                                          lęków i fobii nabytych we wczesnym dzieciństwie oraz z uzasadnień logicznych,
                                          uzupełnionych później. Możemy zmienić te racjonalizacje, lecz wymazanie ich
                                          emocjonalnej podstawy jest raczej niemożliwe (D. Goleman).

                                          Uprzedzenia, zwłaszcza ukryte, wywołują psychosocjologiczne napięcie, którego
                                          skrajnym wyrazem są eksplozje agresji. Jeżeli istnieje takie napięcie, każdy
                                          pretekst, nawet uśmiech - może okazać się wystarczającym do wywołania
                                          agresywnego ataku.
                                          Osobista wolność jest podstawą odpowiedzialności jednostki ludzkiej. Tu leży
                                          przyczyna znanego zjawiska, że ludzie, którzy pozostawali długo zniewoleni, są
                                          najgorszymi uczniami prawa moralnego. Potrafią sobie wyobrazić tylko to, co
                                          znają z doświadczenia albo - mówiąc inaczej - co zostało wdrukowane do ich
                                          pamięci emocjonalnej: przemoc lub niewolnictwo, "wszystko" albo "nic".
                                          Możemy wyróżnić psychologiczne, kulturowe, synergiczne i energetyczne
                                          przeszkody na drodze komunikacji bez przemocy. Mówimy o barierze
                                          psychologicznej, jeśli mamy do czynienia z ludźmi strukturalnie niezdolnymi do
                                          odczuwania empatii. Możliwe są tu różne rodzaje psychicznej niepełnosprawności
                                          lub patologii. Przykładowo można tu wymienić aleksytymików lub socjopatów,
                                          którzy anatomicznie są niezdolni do odczuwania empatii, nie potrafią rozróżnić
                                          przemocy od zachowania bez przemocy. Biedni ludzie, lecz bardzo trudni do
                                          współżycia, w skrajnych sytuacjach bardzo niebezpieczni (D. Goleman).
                                          Inny rodzaj stanowią ludzie o tzw. "zamkniętym umyśle", postrzegający świat w
                                          dwu kolorach, czarnym i białym. Prymitywna psychika, głębokie kompleksy
                                          niższości, dehumanizujące doświadczenia niewoli zwężają interfejs i zmuszają
                                          ludzi do życia w wąskich, zamkniętych ramach ukrytych lęków i nienawiści, które
                                          mogą nagle eksplodować. Takie jednostki wymagają pewnego dystansu
                                          komunikacyjnego(M. Rokeach).
                                          Nie oczekujmy skruchy ze strony byłych gnębicieli i prześladowców. To, co my
                                          potępiamy jako zło, może być przedmiotem dumy strony przeciwnej, ponieważ
                                          przeżywali to jako wartość pozytywną, uzasadniającą sens ich życia. Oni muszą
                                          nadal podtrzymywać swój system wartości, będący podstawą równowagi psychicznej,
                                          prawdziwym warunkiem życia.

                                          Abe
                                          • Gość: Krzys52 Re: powymadrzaj sie do swoich przyjaciol IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 15:23
                                            oni to lubia. Sam widzialem. Wiekszosc traktuje cie jak gowno, ktore lepiej
                                            omijac. Wprawdzie do mnie maja podobne podejscie ale ja jestem ich wrogiem. Ja
                                            brzydze sie ponadto twoimi przyjaciolmi. Toba tez. Przyjaciolmi dlatego, ze
                                            wszyscy bez wyjatku to zabity ciemnogrod. Spotkalismy sie przy okazji
                                            homoseksualizmu gdzie okazali sie, bez wyjatku, homofobami. Takze twoja
                                            przyjaciolka Miriam raczyla dac wyraz zniesmaczeniu z powodu twojego zajmowania
                                            sie tematem. Ciekawe zjawisko, swoja droga co? Jeszcze niedawno protestowala
                                            przeciwko identycznemu podejsciu do Zydow, a teraz... i ona ma swych "ich".
                                            Ponadto przyjaciele twoi sa klerykalami, popieraja obecny neo-integryzm, oraz
                                            okradanie podatnika na potrzeby ich religii. Przyjaciele twoi to zlodzieje. Nie
                                            wypada zapomniec o religianckim podejsciu do wielu problemow spolecznych, jak
                                            np. prawo kobiety do decydowania o losach ciazy, jak i szeregu innych praw
                                            kobiet. Wiekszosc twoich przyjaciol bardzo entuzjastycznie podchodzi do praw
                                            kobiet przy garach. Tam najchetniej tez je widza - jako myszki ciche a
                                            pracowite. Toba brzydze sie wiec z powodu demonstrowanego poczucia
                                            przynaleznosci.
                                            Podsumowujac, za wyjatkiem homoseksualizmu, gdzie jakims cudem zgubilas swoje
                                            klapki - jestes dokladnie taka jak twoi przyjaciele.
                                            Nie snuj sie wiec moze za mna, bo i toba sie brzydze, przy czym naprawde nie
                                            mam ochoty i czasu na spieranie sie. Sadzilem, ze tym jednym slowem - ktore
                                            odebrac mozesz jako fale powracajaca od twoich przyjaciol - zakonczylem te mila
                                            konwersacje.
                                            Idz do swoich przyjaciol - oni pewnie cie docenia. Pomimo tego, iz uwazaja, ze
                                            niezle popieprzona jestes.
                                            .
                                            K.P.
                                            • abe11 Powtórka z lekcji 1- wnioski 14.05.04, 17:47
                                              Możliwe są tu różne rodzaje psychicznej niepełnosprawności
                                              lub patologii. Przykładowo można tu wymienić aleksytymików lub socjopatów,
                                              którzy anatomicznie są niezdolni do odczuwania empatii, nie potrafią rozróżnić
                                              przemocy od zachowania bez przemocy. Biedni ludzie, lecz bardzo trudni do
                                              współżycia, w skrajnych sytuacjach bardzo niebezpieczni (D. Goleman).
                                              Inny rodzaj stanowią ludzie o tzw. "zamkniętym umyśle", postrzegający świat w
                                              dwu kolorach, czarnym i białym. Prymitywna psychika, głębokie kompleksy
                                              niższości, dehumanizujące doświadczenia niewoli zwężają interfejs i zmuszają
                                              ludzi do życia w wąskich, zamkniętych ramach ukrytych lęków i nienawiści, które
                                              mogą nagle eksplodować. Takie jednostki wymagają pewnego dystansu
                                              komunikacyjnego(M. Rokeach).
                                            • nurni ---------------------------------Abe :) 14.05.04, 18:24
                                              Abesmile

                                              przeczytaj to prosze powoli :


                                              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                              > oni to lubia. Sam widzialem. Wiekszosc traktuje cie jak gowno, ktore lepiej
                                              > omijac. Wprawdzie do mnie maja podobne podejscie ale ja jestem ich wrogiem.
                                              Ja
                                              > brzydze sie ponadto twoimi przyjaciolmi. Toba tez. Przyjaciolmi dlatego, ze
                                              > wszyscy bez wyjatku to zabity ciemnogrod. Spotkalismy sie przy okazji
                                              > homoseksualizmu gdzie okazali sie, bez wyjatku, homofobami. Takze twoja
                                              > przyjaciolka Miriam raczyla dac wyraz zniesmaczeniu z powodu twojego
                                              zajmowania
                                              >
                                              > sie tematem. Ciekawe zjawisko, swoja droga co? Jeszcze niedawno protestowala
                                              > przeciwko identycznemu podejsciu do Zydow, a teraz... i ona ma swych "ich".
                                              > Ponadto przyjaciele twoi sa klerykalami, popieraja obecny neo-integryzm, oraz
                                              > okradanie podatnika na potrzeby ich religii. Przyjaciele twoi to zlodzieje.
                                              Nie
                                              >
                                              > wypada zapomniec o religianckim podejsciu do wielu problemow spolecznych, jak
                                              > np. prawo kobiety do decydowania o losach ciazy, jak i szeregu innych praw
                                              > kobiet. Wiekszosc twoich przyjaciol bardzo entuzjastycznie podchodzi do praw
                                              > kobiet przy garach. Tam najchetniej tez je widza - jako myszki ciche a
                                              > pracowite. Toba brzydze sie wiec z powodu demonstrowanego poczucia
                                              > przynaleznosci.
                                              > Podsumowujac, za wyjatkiem homoseksualizmu, gdzie jakims cudem zgubilas swoje
                                              > klapki - jestes dokladnie taka jak twoi przyjaciele.
                                              > Nie snuj sie wiec moze za mna, bo i toba sie brzydze, przy czym naprawde nie
                                              > mam ochoty i czasu na spieranie sie. Sadzilem, ze tym jednym slowem - ktore
                                              > odebrac mozesz jako fale powracajaca od twoich przyjaciol - zakonczylem te
                                              mila
                                              >
                                              > konwersacje.
                                              > Idz do swoich przyjaciol - oni pewnie cie docenia. Pomimo tego, iz uwazaja,
                                              ze
                                              > niezle popieprzona jestes.
                                              > .
                                              > K.P.

                                              a teraz zaprzecz po raz setny moim slowom

                                              ze kretyn52 to kretyn
                                              • abe11 Re: ---------------------------------Abe :) 14.05.04, 19:01
                                                nurni napisała:

                                                > Abesmile
                                                >
                                                > przeczytaj to prosze powoli :

                                                > a teraz zaprzecz po raz setny moim slowom
                                                >
                                                > ze kretyn52 to kretyn


                                                Przepraszam Nurni, miałeś rację.
                                                Nie tylko Ty zresztą.
                                                Nigdy nie czytałam do końca jego postów.

                                                Pozdrawiam Cię smile

                                                Abe smile
                                                • perla Re: ---------------------------------Abe :) 14.05.04, 23:04
                                                  abe11 napisała:

                                                  > Przepraszam Nurni, miałeś rację.
                                                  > Nie tylko Ty zresztą.

                                                  skoro tak, to ktoś inny racji nia ma.
                                                • nurni Re: ---------------------------------Abe :) 15.05.04, 02:45
                                                  kolejne samoboje geniusza52 znajdziesz tu:

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12658394&a=12663530
                                                  • abe11 Dzięki :) Już skopiowałam /nt 15.05.04, 09:48

            • cs137 Re: Al kaida przyjacielem Rumsfelda 12.05.04, 21:03
              Gość portalu: Astra napisał(a):

              > Jeszcze wczoraj media szalaly jak szalenie dehumanizujace bylo prowadzenie wiez
              > nia irackiego
              > na smyczy. Dzisiaj siedza ciszej. Nagle wyparowala cala sympatia dla narodow ar
              > abskich
              > gnebionych przez amerykanskich imperialistow.

              Nislusznie, dekapitacja jest daleko bardziej humanitarna, niz prowadzenie na
              smyczy. Deakpituje sie LUDZI, psy rzadko (bo po cholere?), a psy, nie ludzi,
              prowadzi sie na smyczy.

              Serdecznosci, Cees
    • cs137 Propozycja kary dla winnych tego aktu: 12.05.04, 20:53
      NA-PAL!

      (lepszy niz NA-PAL bylby NA-PAL-M, ale teraz napalm jest PIC (politically
      incorrect), wiec nie za bardzo mozna...
      • Gość: F-16 Re: Propozycja kary dla winnych tego aktu: IP: *.chello.pl 12.05.04, 21:10
        Arabski Bóg teraz się będzie musiał napracować chroniąc arabskie tyłki .
      • Gość: AndrzejG Re: Propozycja kary dla winnych tego aktu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 21:37
        jest zasadnicza róznica pomiędzy napalmem i 'na pal'
        pierwszy likwiduje wszystkich w zasięgu swojego działania
        'na pal', przynajmniej w teorii , likwiduje wybrana jednostkę

        nie jest to zbyt dobra propozycja


        A.
    • zwierzoczlowiekoupior co z Wami?? 13.05.04, 11:56
      Indris napisał:
      > Czy Irak zaatakował USA, czy USA Irak ? Nie pchajcie się, gdzie was nie chcą.

      Inni napisali:
      różne rzeczy

      Ludzie co z Wami? Zginął CZŁOWIEK. Cywil. Nie był wojskowym i nie pisał się na
      zabijanie. Normalny facet, być może podobny do Was. Nie zastrzelano go, ale
      zamordowano w naprawdę potworny sposób. Nie wiadomo nawet, czy był zwolennikiem
      interwencji w Iraku, w końcu wielu Amerykanów protestuje.

      Urżnięto mu głowę. Piłowano powoli. Urżnietą głową machano do kamery.

      Czy protestowanie przeciw interwencji w Iraku oznacza akceptację i
      usprawiedliwianie każdego okrucieństwa?

    • Gość: pijar Amerykanie sprowokowali Arabow IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.05.04, 23:28
      a ci dali sie na te prowokacje nabrac i zareagowali odwetem. Teraz nastapi
      eskalacja wojny przy poparciu spoleczenstwa, ktore to poparcie ostatnio malalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka