sz0k
11.06.11, 11:42
Chciał chłopak dobrze, no ale jak to na republikanina-dupokratę, wyszło jak zwykle... Przeczenie samemu sobie i brak jakiejkolwiek konsekwencji i sensu...
Za: fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/zero-jedynek,1652061
Ludzie! Nie pozwólmy z siebie bez końca robić partyjnym liderom baranów, nie pozwólmy się im dłużej tak traktować. Będziemy głosować różnie, ale na jakąkolwiek listę padnie Twój, Czytelniku, wybór, namawiam, tłumaczę, wzywam i proszę: nie zakreślaj na niej "jedynki"! Wybierz kogoś ze środka listy!
To jest jakiś tam pomysł RAZ-a na wybory. OK, ale przyjrzyjmy się co pisze dalej.
Na kogokolwiek chcesz głosować (a trzeba, cholera, głosować, bo olanie sprawy albo oddanie głosu nieważnego to żadna opcja) - nie bądź wyborczym mięsem. Pokaż, że chcesz mieć prawo wyboru, a nie tylko zatwierdzania decyzji podejmowanych po uważaniu przez dwóch facetów, którzy podzielili między siebie nasz kraj.
Eeeee? Mam pokazać, że nie jestem "wyborczym mięsem" i że "mam prawo wyboru" dlatego MUSZĘ na kogoś głosować, tylko po prostu nie z początku i nie z końca listy? No to jest jakaś kpina... Ci ze środka listy to niby nie zostali wybrani i zatwierdzeni przez "dwóch facetów, którzy podzielili między siebie nasz kraj". Czy RAZ na prawdę rżnie głupa, czy nie widzi swojej kompletnej alogiczności?
Niewiele możemy jako wyborcy zrobić.
No rzeczywiście niewiele, szczególnie jak w ogóle nie bierze się pod uwagę opcji: nie głosowania i oddawania głosu nieważnego.
Ale tyle jeszcze zrobić możemy: popsuć prezesom te ich ukochane gierki w "dziel i rządź", zamieszać w dworackich okładach, pogonić lizusowsko-przydupasowskie kamaryle i rozsypać frakcyjne układanki. Zero jedynek, powtarzam i proszę. Głosujesz na mniejsze zło, skoro nie ma lepszego wyjścia - więc pokaż politykom, że nie jesteś bezmyślną masą, która umie im tylko potakiwać.
"Nie mam lepszego wyjścia" i "nie jestem bezmyślną masą" - po tym jak RAZ wcześniej stwierdził, że nie głosowanie, czy oddawanie nieważnego głosu to "żaden wybór" i trzeba głosować...
Ta naiwna próba bronienia dupokracji za wszelką cenę i racjonalizowania sobie jej absurdu, przyprawia mnie o łzy wzruszenia... Doprawdy. Wiara w chory system, który da się "uzdrowić" w taki (zakłamany) sposób jest wyjątkowo infantylna i głupia po prostu...