Dodaj do ulubionych

Nieudacznicy

25.06.11, 14:02
Cytat
1
Kilka miesięcy przed wyborami przewaga Platformy Obywatelskiej nad PiS wynosi od 8 do nawet 20 punktów procentowych. Różnie można to wyjaśniać. I tak, czytam u autorów, których skądinąd cenię, że sukces PO w największej mierze jest skutkiem przewagi medialnej: do społeczeństwa nie dociera informacja o skali popełnionych przez władzę błędów. Przewaga PO wynika, słyszę dalej, z trwałości okragłostołowego układu.


Cytat
2
Uważam, że jedną z istotnych przyczyn uniemożliwiających PiS poszerzenie elektoratu jest łatwość, z jaką jego liderzy posługiwali się i posługują radykalną retoryką zamachową. Sugerowanie zamachu bez wystarczających przesłanek, skupienie się na poszukiwaniu spisku zamiast na opisie rażących błędów i zaniedbań rządu sprawiło, że PiS przegrywał walkę o rozum i wyborców. W ten sposób, mniemam, została zmarnowana nawet wielka fala spontanicznego, powszechnego współczucia, która omal nie wyniosła do prezydentury Kaczyńskiego. Wyborcy, mówiąc brutalnie, woleli cyników i nieudaczników niż fanatyków. Dlaczego? Bo ci pierwsi, wydaje się, w mniejszym stopniu naruszą ich interesy.


Cytat
3
By wygrywać, trzeba dostrzegać nastroje społeczne.

A w myśleniu większości Polaków dominują pragmatyzm i konsumpcjonizm. Partia, która to lekceważy, nie może liczyć na zwycięstwo i przejęcie władzy.


Cytat
4
Panie premierze
Proszę zaniechać pomysłów typu "dodatek drożyźniany". To prosta droga do hiperinflacji. Zwykłym ludziom pomoże liberalizacja prawa pracy i drastyczne zmniejszenie podatków, w tym składek ZUS, nakładanych na pracę. W Polsce praca jest opodatkowana jak papierosy. No i trzeba zwolnić sporą część urzędników, a sporą, może nawet większą, część przepisów regulujących gospodarkę anulować.


Proszę dobrać sobie jakiegoś doradcę mającego pojęcie o gospodarce. Nie urzędnika, nie z wielkich korporacji, niekoniecznie profesora.
Obserwuj wątek
    • dachs Re: Nieudacznicy 25.06.11, 14:17
      A to ciekawostka.
      Opozycja nie potrafi zdobyć przewagi medialnej.
      Nie dociera z informacją do społeczeństwa.
      Nagina fakty do wyobrażen.
      Nie potrafi wykorzystać ogromnej fali współczucia po katastrofie.
      Lekceważy dążenia i nastawienie społeczeństwa...
      itd, itp.
      Ale nieudacznicy to "oni"
      smile
      • oleg3 Re: Nieudacznicy 25.06.11, 14:50
        dachs napisał:

        > Ale nieudacznicy to "oni"
        > smile

        Oni też, Borsuku. Tylko w innej kategorii. Platforma rządzi b. źle. Ale jeżeli wybory wygra PiS perspektywy wcale się nie poprawią. Państwo idzie na dno. Trochę szkoda, choć z drugiej strony od dna można się odbić.
        • dachs Re: Nieudacznicy 25.06.11, 15:31
          oleg3 napisał:

          > Oni też, Borsuku. Tylko w innej kategorii. Platforma rządzi b. źle. Ale
          > jeżeli wybory wygra PiS perspektywy wcale się nie poprawią. Państwo idzie na dn
          > o. Trochę szkoda, choć z drugiej strony od dna można się odbić.

          To jest jakaś możliwość. Też czasem o tym myślałem, czy nie lepiej by było gdyby PiS wygrał wybory. Ale czy aż takie katharsis potrzebne jest Polakom?

          W kwesti nieudacznictwa, to jako człowiek starej daty wiem (pewnie niesłusznie), że aby nazwać kogoś nieudacznikiem trzeba samemu byc "udacznikiem". Albo przynajmniej - i to jest aboslutne minimum - nieudacznikiem samemu nie być.
          Skoro, jak piszesz wszyscy są nieudacznikami, nie jest przyzwoitem, by innych tym określeniem traktować.
          Ale czy jest jeszcze przyzwoitość na tym świecie?
          • oleg3 Re: Nieudacznicy 25.06.11, 15:59
            dachs napisał:

            > W kwesti nieudacznictwa, to jako człowiek starej daty wiem (pewnie niesłusznie)
            > , że aby nazwać kogoś nieudacznikiem trzeba samemu byc "udacznikiem".

            Eee tam. Obywatelowi służy prawo krytyki nie tylko opozycji, ale (jeszcze?) nawet władzy. "Nieudacznik" to delikatne, wręcz pieszczotliwe określenie. W telewizji to dopiero można się nasłuchać.
    • patience Jaki tam konsupcjonizm? 25.06.11, 21:04
      Konsumpcja? W tak biednym kraju, przy tak niskich pensjach?
      Konsumpcjonizm brzmiałby dumnie, gdyby był prawdziwy.

      Kronizm i korupcjonizm, a nie konsupcjonizm wink)
      • snajper55 Re: Jaki tam konsupcjonizm? 26.06.11, 10:36
        patience napisała:

        > Konsumpcja? W tak biednym kraju, przy tak niskich pensjach?
        > Konsumpcjonizm brzmiałby dumnie, gdyby był prawdziwy.

        Te tłumy w sklepach to tylko przychodzą sobie popatrzeć. A samochody na drogach to atrapy z dykty. W środku siedzi kierowca i pedałuje.

        S.
        • wikul Re: Jaki tam konsupcjonizm? 26.06.11, 16:52
          snajper55 napisał:

          > Te tłumy w sklepach to tylko przychodzą sobie popatrzeć. A samochody na drogach
          > to atrapy z dykty. W środku siedzi kierowca i pedałuje.
          > S.


          Bądź wyrozumiały, pisofrenia oślepia.
        • gini Re: Jaki tam konsupcjonizm? 26.06.11, 16:57
          www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najgorszy-od-blisko-czterech-lat-2287295.html
        • patience Re: Jaki tam konsupcjonizm? 26.06.11, 19:08
          Autko miara sukcesu konsumpcyjnego? Jak za PRL? Zapewne masz na mysli te autka z secondhandu, po 3 tys zl sztuka smile)))))))))))))) I te tlumy w sklepach, np. w Biedronce smile)))))))))))))

          Sam widzisz, ze taki z ciebie PRLowski arbiter konsumpcji. W bogatszych krajach przez konsumpcyjny styl zycia coś innego sie rozumie.....wink)))
          • wikul Polskie lament w połaczeniu z pisiacką frustracją 26.06.11, 19:30
            Szczęście po polsku? Na przekór! Zapytaj Polaka jak się ma, co odpowie? Pogoda jak zwykle zawodzi, mój szef to idiota, wszyscy myślą tylko o sobie (i tylko ja myślę o mnie). W krzyżu łamie, pieniędzy mało, a rząd nic nie robi, aby temu zaradzić. Ogólnie jestem szczęśliwy. ...

            ... Biadolenie tworzy naszą tożsamość i poczucie wspólnoty. „Narzekacz może być pewien, że jego zachowanie zostanie ocenione jako adekwatne i stosowne, a co więcej, będzie uchodził za mądrzejszego od tych, którzy mówią dobrze o świecie” – piszą Wojciszke i Baryła w książce „Jak Polacy przegrywają, jak Polacy wygrywają”. Narzekanie, wbrew wynikom wielu amerykańskich badań, przyczynia się do naszego dobrego samopoczucia.

            www.pracaikariera.pl/serwis.php?s=26&pok=53826&id=3967268

            www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/szczescie-po-polsku/nc/1/

            Polskie biadolenie w połaczeniu z pisiacką frustracją nie nadaje sie do dyskusji, jest tylko śmiesznym kwękoleniem jak rydzykowe rewelacje w Brukseli.
            • matelot Re: Polskie lament w połaczeniu z pisiacką frustr 26.06.11, 20:26
              No i jeszcze ten nietrafiony przykład z Biedronką. Prawdę pisząc tez uważałem, że dokonywanie zakupów w Biedronce średnio zarabiającemu Polakowi nie przystoi. Do tego wciąż w pamięci kiepskie traktowanie pracowników...
              aż kiedyś tam wszedłem wiedziony koniecznością i zdziwiłem się, że to taki porządny sklep. Od tego czasu już Biedronki nie unikam. A PiSu i pisowszczyków owszem. I nie sądzę by to się kiedykolwiek zmieniło.smile
              • patience I od tego bywania w Biedronce 26.06.11, 20:39
                ..jestes przykladem polskiego konsumeryzmu?

                wink)))))))))))))))))))
            • patience jaka tam frustracja. Rozweselenie raczej ;) 26.06.11, 20:38
              Lista tzw. "dobr luksusowych" z czasow PRL to dla milosnikow PO wyznacznik konsumeryzmu Dsmile)))
              • wikul Czytasz w cudzych myślach niczym Staniszkis 26.06.11, 22:53
                patience napisała:

                > Lista tzw. "dobr luksusowych" z czasow PRL to dla milosnikow PO wyznacznik kons
                > umeryzmu Dsmile)))


                Tylko co ta twoja wirtualna lista ma do rzaczy ? Domyślam się że do dyskusji potrzebujesz własnych urojeń. Ale to u pisofilów znana sprawa.

                https://www.cool-smileys.com/images/10.gif
      • dachs Niskie pensje, Polska B, zawodówka, nędza nędzy. 27.06.11, 13:17
        patience napisała:

        > Konsumpcja? W tak biednym kraju, przy tak niskich pensjach?

        www.tvn24.pl/0,1708373,0,1,zaczeli-wakacje-palac-gumy-to-bylo-pieklo,wiadomosc.html
      • oleg3 Re: Jaki tam konsupcjonizm? 27.06.11, 13:29
        Nieważne jak to nazwiemy. Za Gierka nazywało się to bodaj małą stabilizacją. Uwaga Lisickiego jest celna. Może się to zmienić, nawet gwałtownie , po zburzeniu tej pozornej stabilizacji: kurs franka, utrata pracy czy inne zdarzenie bijące ostro po kieszeni. Wtedy niedawny leming zaczyna obwiniać Tuska za utratę włosów.
        • patience Re: Jaki tam konsupcjonizm? 28.06.11, 01:43
          > Nieważne jak to nazwiemy. Za Gierka nazywało się to bodaj [i]małą stabilizacją[
          > /i]. Uwaga Lisickiego jest celna. Może się to zmienić, nawet gwałtownie , po zb
          > urzeniu tej pozornej stabilizacji: kurs franka, utrata pracy czy inne zdarzenie
          > bijące ostro po kieszeni. Wtedy niedawny leming zaczyna obwiniać Tuska
          > za utratę włosów.


          Tu zgoda, tylko ze to sie nie nazywa konsumpcjonizm, a anomia spoleczna. Zjawisko lemingow jest jej skutkiem. Porownanie do PRLowskiej "malej stabilizacji" cenne, tyle, ze ja bym raczej siegala glebiej, do "malej stabilizacji" Gomulki. Z powodu budownictwa. Gierek jednak jakis kontakt ze swiatem mial, ci sie objawialo nie tylko w kredytach, ale i w fabrykach domow. A to gomulkowskie budownictwo z ciemnymi kuchniami pasuje jak ulal do szczescia lemingow, ze posiadaja produkty z PRLowskiej listy dobr luksusowych (telewizor, pralka, auto, a zamiast odtwarzacza "Grunding" - tani laptop z Korei). Polacy, narod malo ambitny wink))
        • dachs Re: Jaki tam konsupcjonizm? 28.06.11, 09:02
          oleg3 napisał:

          > Wtedy niedawny leming zaczyna obwiniać Tuska za utratę włosów.

          A jak się nazywają ci, którzy już teraz obwiniaja Tuska za utratę włosów?
          • oleg3 Re: Jaki tam konsupcjonizm? 28.06.11, 09:54
            dachs napisał:

            > oleg3 napisał:
            > > Wtedy niedawny leming zaczyna obwiniać Tuska za utratę włosów.
            > A jak się nazywają ci, którzy już teraz obwiniaja Tuska za utratę włosów?

            Kretyni, Borsuku. smile
            A jak się nazywają ci, którzy już teraz obwiniają Kaczyńskiego za utratę włosów?
            Też kretyni!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka