qwardian
27.06.11, 13:34
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9849059,Jest_brakujaca_opinia_w_sprawie_morderstwa_w_biurze.html
Według świadków krzyczał przy tym: "powystrzelać pisowców".
Po czterotygodniowej obserwacji na więziennym oddziale psychiatrycznym uznali, że Ryszard C. w czasie ataku na pracowników biura PiS był poczytalny.
Zero argumentów, brak rozsądku, tylko zacietrzewiony, gorący umysł. Nie potrafi nawet wyartykułować, dlaczego strzelał do funkcjonariusza PiS. Moim zdaniem odpowiedzi należy szukać w jego członkostwie w Platformie, oraz wizycie przed zabójstwem w biurze posła Niesiołowskiego o czym szeroko informowała Gazeta Wyborcza...