Dodaj do ulubionych

21 lat to bardzo długo! Kampania GW

25.07.11, 10:18
Wszystkim, którzy tak strasznie krzyczą, że 21 lat pozbawienia wolności to jest krótko, powtarzam: nie, to jest bardzo długo - mówi w rozmowie z Łukaszem Grassem karnistka, prof. Monika Płatek. -

Tekst linka

Tak. To bardzo długo. Całe 14 lat pensjonatu. I tylko 93 ofiary.
Obserwuj wątek
    • superspec Kampania? 25.07.11, 10:26
      Wypowiedziała się jakaś jajogłowa.

      Jeżeli o mnie chodzi człowieka prostego to powinno się zmienić prawo i wprowadzić karę śmierci.
      • oleg3 Re: Kampania? 25.07.11, 10:47
        Założysz się? To pierwsza jaskółka.Pierwsze zmartwienie postępowców to przedstawienie kary 21 lat pobytu w pensjonacie za zamordowanie z premedytacją blisko setki niewinnych ludzi (głownie dzieci) jako kary adekwatnej i godnej cywilizowanego społeczeństwa.
        • superspec Może i tak być jak piszesz. 25.07.11, 11:11
          Ale chyba mało kto to łyknie.Mam taką nadzieję.
        • dachs Patrz pozytywnie, Olegu. 25.07.11, 20:54
          oleg3 napisał:

          > Założysz się? To pierwsza jaskółka.Pierwsze zmartwienie postępowców to p
          > rzedstawienie kary 21 lat pobytu w pensjonacie za zamordowanie z premedytacją b
          > lisko setki niewinnych ludzi (głownie dzieci) jako kary adekwatnej i godnej cy
          > wilizowanego społeczeństwa.

          Spójrz na to z drugiej strony.
          Gdyby za dwadzieścia lat do władzy doszli ideologiczni kuzyni Breivika, mogliby mieć kłopot z jego przedterminowym zwolnieniem, bo Norwegia to w końcu państwo prawa jest.
          A tak, odsiedzi pozostały rok i zostanie ministrem sprawiedliwości.
          smile
    • pan.banzai Szczegolnie, ze w norweskim wiezniu... 25.07.11, 10:31
      ...jest mniej-wiecej rownie przykro przebywac jak u mamusi.
      • superspec Matko 25.07.11, 10:38
        www.youtube.com/watch?v=4Gq8LeKfuiM
    • t_ete przeczytales tekst w calosci ? 25.07.11, 10:50

      " Prof. Monika Płatek:

      W 1981 roku Norwegowie zrezygnowali z kary dożywocia i zamienili ją na maksymalną karę - do 21 lat pozbawienia wolności. Jednak we wszystkich państwach skandynawskich istnieje środek zabezpieczający, który nazywa się ''forvaring'', czyli dożywotnie internowanie. Sąd może zastosować ten środek bezterminowo, jednak co jakiś czas sprawdza, czy skazany powinien być nadal pozbawiony wolności. jeśli tak - przedłuża się ten okres. W Norwegii ''forvaring'' może być zastosowany wobec osoby, która popełniła poważne przestępstwo przeciwko życiu, nie dotyczy to tylko osób uznanych za niesprawne umysłowo. "

      tete
      • oleg3 Re: przeczytales tekst w calosci ? 25.07.11, 10:53
        Ja przeczytałem, ale Ty nie. smile

        > Nawet, jeśli nie pozostanie w więzieniu do końca życia, to na pewno będzie dozorowany.
        • t_ete przeczytalam Oleg 25.07.11, 11:08
          i nie zamierzam dyskutowac z kodeksem karnym obowiazujacym w Norwegii ; dotyczy wszystkich ktorzy tam dokonuja przestepstw ; i z tego co mowila prof Platek wynika ze wskutek prowadzonej polityki karnej - przestepczosc tam spadla ;

          Jesli A.B zostanie uznany za zdrowego psychicznie - byc moze po odbyciu kary bedzie dozywotnio internowany.

          A ze w przyzwoitych warunkach ?
          No coz, kiedy zdarza sie Polakom przestepstwo narkotykowe gdzies w Ameryce Poludniowej
          - pewnie tez woleliby siedziec w 'naszym' polskim, przeludnionym i siermieznym wiezieniu ... z kolei 'nasi' rodzimi przestepcy marzyliby o warunkach odbycia kary jakie maja wiezniowie w Skandynawii. Co powiedzieliby na to Chinczycy niedawno oskarzeni o korupcje - i straceni ?


          tete
          • oleg3 Re: przeczytalam Oleg 25.07.11, 11:14
            Mnie nie idzie o Twoje poglądy. Idzie mi o zrozumienie tego "dożywotniego internowania". Przecież z tego co mimochodem mówi pani profesor idzie o rodzaj kuratorskiego nadzoru po opuszczeniu więzienia. Możesz sobie uważać, że to surowa kara. Nie lubię jednak jak mi robią wodę z mózgu.
            • t_ete Re: przeczytalam Oleg 25.07.11, 11:50
              oleg3 napisał:

              > Mnie nie idzie o Twoje poglądy. Idzie mi o zrozumienie tego "dożywotniego inter
              > nowania". Przecież z tego co mimochodem mówi pani profesor idzie o rodzaj kurat
              > orskiego nadzoru po opuszczeniu więzienia. Możesz sobie uważać, że to surowa ka
              > ra. Nie lubię jednak jak mi robią wodę z mózgu.

              Kazde panstwo ma swoja polityke karna. Prawde mowiac blizsza mi jest Norwegia ze swoja polityka - niz Chiny.
              Wole system, ktory przewiduje nadzor kuratorski niz system, ktory urzednika skazuje na kare smierci za korupcje.


              tete
              • qwardian Re: przeczytalam Oleg 25.07.11, 12:36

                Z góry przepraszam, ale czy Pani nikt nigdy nie określił ględziarą?
                • t_ete Re: przeczytalam Oleg 25.07.11, 13:02
                  qwardian napisał:

                  >
                  > Z góry przepraszam, ale czy Pani nikt nigdy nie określił ględziarą?

                  Chyba nie. Bylo znacznie gorzej wink

                  tete
                  • jureek Re: przeczytalam Oleg 25.07.11, 23:52
                    t_ete napisała:

                    > qwardian napisał:
                    >
                    > >
                    > > Z góry przepraszam, ale czy Pani nikt nigdy nie określił ględziarą?
                    >
                    > Chyba nie. Bylo znacznie gorzej wink

                    Podpadłaś mu, bo napisałaś, że wolisz skandynawski system prawny. A dla takich jak on, system ten jest okrutny smile
                    Domyślasz się, dlaczego?
                    Jura
                    • t_ete Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 15:42
                      jureek napisał:

                      > Podpadłaś mu, bo napisałaś, że wolisz skandynawski system prawny. A dla takich
                      > jak on, system ten jest okrutny smile
                      > Domyślasz się, dlaczego?

                      Nie domyslam sie. Dlaczego jest 'okrutny' ?

                      tete
                      • jureek Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 15:49
                        t_ete napisała:

                        > Nie domyslam sie. Dlaczego jest 'okrutny' ?

                        www.gadu-gadu.pl/chca-karac-klientow-prostytutek
                        • t_ete Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 15:59
                          jureek napisał:

                          > www.gadu-gadu.pl/chca-karac-klientow-prostytutek


                          Acha wink

                          tete
                • wikul Re: przeczytalam Oleg 25.07.11, 21:08
                  qwardian napisał:

                  > Z góry przepraszam, ale czy Pani nikt nigdy nie określił ględziarą?


                  Spadaj "dżentelmenie". Przyganiał kocioł garnkowi.
              • pro100 Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 05:32
                t_ete napisała:


                > Kazde panstwo ma swoja polityke karna. Prawde mowiac blizsza mi jest Norwegia z
                > e swoja polityka - niz Chiny.
                > Wole system, ktory przewiduje nadzor kuratorski niz system, ktory urzednika sk
                > azuje na kare smierci za korupcje.
                >
                ale to chiny za chwilę będą numero uno na świecie właśnie dzięki min systemowi kary śmierci za korupcję.
                • t_ete Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 15:57
                  pro100 napisał:

                  > ale to chiny za chwilę będą numero uno na świecie właśnie dzięki min systemowi
                  > kary śmierci za korupcję.


                  Skoro w Chinach uznano urzednikow winnych korupcji - i stracono, oznacza ze mimo tak surowych kar - ludzie i tak podejmuja ryzyko. Zreszta podobnie jest w innych krajach. Przestepcow kara smierci nie odstrasza. Kamienowanie nie odstrasza. Odcinanie rak nie odstrasza. Pobyt w lochu ze szczurami takze nie.

                  W krajach skandynawskich jest niski wskaznik korupcji. A taki 'miekki' system maja wink

                  tete
                  • wikul Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 22:52
                    t_ete napisała:

                    > Skoro w Chinach uznano urzednikow winnych korupcji - i stracono, oznacza ze mim
                    > o tak surowych kar - ludzie i tak podejmuja ryzyko. Zreszta podobnie jest w inn
                    > ych krajach. Przestepcow kara smierci nie odstrasza. Kamienowanie nie odstrasza
                    > Odcinanie rak nie odstrasza. Pobyt w lochu ze szczurami takze nie.
                    > W krajach skandynawskich jest niski wskaznik korupcji. A taki 'miekki' system maja wink
                    > tete


                    Odstrasza, odstrasza, ale większość przestępców jest swiecie przekonana że nie "wpadnie".
                    Przed wojną "porządni" przestepcy nie szli na "mokra robotę", wiedzieli ze w razie czego to stryczek. Po wojnie sprytni przestępcy wynajmowali tanio nieletnich wiedząc że im (nieletnim)nic nie grozi. Większość przestepców doskonale zna fragmenty kk i kpk i potrafia kalkulować co im sie "opłaca".
                    • t_ete Re: przeczytalam Oleg 26.07.11, 23:09
                      wikul napisał:

                      > Odstrasza, odstrasza, ale większość przestępców jest swiecie przekonana że nie
                      > "wpadnie".

                      Czyli nie odstrasza. Wiara w to ze uniknie odpowiedzialnosci jest wieksza niz strach przed kara.


                      > Przed wojną "porządni" przestepcy nie szli na "mokra robotę", wiedzieli ze w ra
                      > zie czego to stryczek. Po wojnie sprytni przestępcy wynajmowali tanio nieletnic
                      > h wiedząc że im (nieletnim)nic nie grozi. Większość przestepców doskonale zna f
                      > ragmenty kk i kpk i potrafia kalkulować co im sie "opłaca".

                      Tak tak. Przed wojna nawet przestepcy byli porzadni. Nie to co teraz.... Wikul, no co Ty wink

                      Jasne ze przestepcy (szczegolnie ci doswiadczeni) znaja kk, kalkuluja ... no i trafiaja do celi.

                      Ja tam najbardziej lubie opowiesci jak zlodzieje przed wojna cwiczyli obrabianie klientow - na manekinach obwieszonych dzwoneczkami. Rodzaj egzaminu przed zajeciami praktycznymi.

                      Wracajac do stryczka. Przy kazdej dyskusji o karze smierci pojawiaja sie statystyki jako argument. Jedni pokazuja ze odstrasza, inni ze nie. Kazdy ma swoja statystyke (jak to mozliwe ?)

                      Moim zdaniem jednak nie surowosc kary ale jej nieuchronnosc i konsekwentna realizacja - odstrasza.

                      tete
                      • jaceq Re: przeczytalam Oleg 27.07.11, 11:15
                        t_ete napisała:

                        > Moim zdaniem jednak nie surowosc kary ale jej nieuchronnosc i konsekwentna realizacja - odstrasza.

                        Jaka to jest konsekwentna realizacja, jeśli z dożywocia wychodzi się o własnych siłach? Z dożywocia powinno się wywozić (nogami do przodu). To jest śmiech na sali, a nie konsekwencja.
                        • t_ete Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 22:29
                          jaceq napisał:

                          > Jaka to jest konsekwentna realizacja, jeśli z dożywocia wychodzi się o w
                          > łasnych siłach? Z dożywocia powinno się wywozić (nogami do przodu). To j
                          > est śmiech na sali, a nie konsekwencja.

                          Jasne. Jesli dozywocie to dozywocie. Tak byc powinno.

                          tete
                      • wikul Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 13:27
                        t_ete napisała:

                        > Czyli nie odstrasza. Wiara w to ze uniknie odpowiedzialnosci jest wieksza niz s
                        > trach przed kara.

                        > Tak tak. Przed wojna nawet przestepcy byli porzadni. Nie to co teraz.... Wikul,
                        > no co Ty wink
                        > Jasne ze przestepcy (szczegolnie ci doswiadczeni) znaja kk, kalkuluja ... no i
                        > trafiaja do celi.
                        > Ja tam najbardziej lubie opowiesci jak zlodzieje przed wojna cwiczyli obrabiani
                        > e klientow - na manekinach obwieszonych dzwoneczkami. Rodzaj egzaminu przed zaj
                        > eciami praktycznymi.
                        > Wracajac do stryczka. Przy kazdej dyskusji o karze smierci pojawiaja sie statys
                        > tyki jako argument. Jedni pokazuja ze odstrasza, inni ze nie. Kazdy ma swoja st
                        > atystyke (jak to mozliwe ?)
                        > Moim zdaniem jednak nie surowosc kary ale jej nieuchronnosc i konsekwentna real
                        > izacja - odstrasza.
                        > tete

                        Nie upraszczaj, i czytaj uważnie zwracając uwagę na cudzysłów. Przestepcy byli i są różni. Oprócz tych którzy są przekonani że unikną kary są tacy którzy "kalkulują". Nie słyszałas o takich którzy bali sie ewentualnych konsekwencji "mokrej roboty", po wojnie również, gdy jeszcze obowiazywała kara smierci ? Nawet z literatury np.u Dołegi-Mostowicza ? A o nieletnich ktorzy wyręczali "doroslych" ?
                        Mantrę o nieuchronności i konsekwentnej realizacji powtarzają naukowcy polscy przy kazdej próbie zwiększenia surowości kary. No i że w Polsce kary są bardzo surowe. A potem dowiadujemy sie że Tomczak w Wielkiej Brytani, za gwałt otrzymał podwójne dożywocie. Czy w tym kraju nie znają zasady nieuchronnosci ... ?
                        • t_ete Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 22:39
                          wikul napisał:


                          > Nie upraszczaj, i czytaj uważnie zwracając uwagę na cudzysłów. Przestepcy byli
                          > i są różni. Oprócz tych którzy są przekonani że unikną kary są tacy którzy "kal
                          > kulują". Nie słyszałas o takich którzy bali sie ewentualnych konsekwencji "mokr
                          > ej roboty", po wojnie również, gdy jeszcze obowiazywała kara smierci ? Nawet z
                          > literatury np.u Dołegi-Mostowicza ? A o nieletnich ktorzy wyręczali "doroslych"
                          > ?

                          Przepraszam za uproszczenia. Oczywiscie ze przestepcy sa rozni. Prymitywni nie kalkuluja, ci 'kumaci' pewnie tak. Choc i jedni i drudzy licza ze im sie uda.

                          > Mantrę o nieuchronności i konsekwentnej realizacji powtarzają naukowcy polscy p
                          > rzy kazdej próbie zwiększenia surowości kary. No i że w Polsce kary są bardzo s
                          > urowe.

                          Ja jestem o tym przekonana. Nie ma nic bardziej demoralizujacego niz prawo ktore jest tylko na papierze sad ... bo za malo policji, za malo ktos ukradl, przepelnione wiezienia itd.


                          tete
                  • pro100 Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 12:38
                    t_ete napisała:

                    > Skoro w Chinach uznano urzednikow winnych korupcji - i stracono, oznacza ze mim
                    > o tak surowych kar - ludzie i tak podejmuja ryzyko.

                    gdybyż przełożyć chińskie prawa do polski w krótkim czasie z 500 tys zostałoby z 50 tys.

                    Zreszta podobnie jest w inn
                    > ych krajach. Przestepcow kara smierci nie odstrasza. Kamienowanie nie odstrasza
                    > . Odcinanie rak nie odstrasza. Pobyt w lochu ze szczurami takze nie.

                    jak nie to nie - a zorganizowana nagonka na pis po paru (nie najszczęśliwszych być może) przypadkach walki z korupcją czym jak nie przejawem strachu?

                    >
                    > W krajach skandynawskich jest niski wskaznik korupcji. A taki 'miekki' system m
                    > aja wink
                    ale przedtem ponad 200 lat obcinali dłoń za kradzież
                    • t_ete Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 14:23
                      pro100 napisał:

                      > gdybyż przełożyć chińskie prawa do polski w krótkim czasie z 500 tys zostałoby
                      > z 50 tys.

                      Chiny do 2013 r. chca objac wszystkich obywateli powszechnym systemem emerytalnym. Miesieczna emerytura nie bedzie nizsza niz 55 juanow (8,5 dolara) miesiecznie. Wyższe świadczenia będą przysługiwać osobom, które ukończyły 60 lat i opłacały wcześniej składki emerytalne.
                      korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/chiny_wprowadzaja_panstwowe_emerytury/43007
                      Czy wiesz Pro100 jaki jest procent tych nieubezpieczonych ... ktorzy do tej pory nie placili emerytalnej skladki ???

                      Leczenie jest bezplatne - dla ubezpieczonych. Co z setkami milionow ludzi - najczesciej mieszkancow wsi ktorzy sa nieubezpieczeni ?

                      Polityka planowania rodziny ('jedno dziecko w rodzinie') nadal obowiazuje. Za splodzenie kolejnego dziecka bez zgody urzednikow - mozna zaplacic grzywne w wysokosci kilku tysiecy dolarow. Albo potraca ci w pracy premie ... Sa przymusowe aborcje ... sterylizacje ...
                      Ponoc maja zlagodzic restrykcje.

                      Jasne - ze w Chinach jest super.

                      > jak nie to nie - a zorganizowana nagonka na pis po paru (nie najszczęśliwszych
                      > być może) przypadkach walki z korupcją czym jak nie przejawem strachu?

                      Acha. Gdyby jakis maniak rozklejal czyjes fotki z podpisem : 'Iksinski jest skorumpowany'... a Iksinski zadalby zdjecia tychze - uznalbys ze widac 'cos ma na sumieniu' ? wink

                      > ale przedtem ponad 200 lat obcinali dłoń za kradzież

                      Kiedy zaprzestali ? podobnie jak w pozostalych krajach Europy - wczesniej czy pozniej ?

                      tete
                      • pro100 Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 14:44
                        wywijasz kotem ogona. odpowiedź ni pri cziom.
                        ale dla nauki i poddierżki rozgowora - ile z moich skłądek zdrowotnych jest przeznaczone na usługi zdrowia? ile zżera z każdej stówy administrowanie, dzielenie, opracowane procedury, korupcja polityków i urzędników. a może kurna ja wolę się leczyć u szamana tybetańskiego a nie w zozie?
                        i to samo z emeryturą - wymyślona by zerwać z ludności dodatkową kasę fanaberie polytyków
                        - nadzieja matematyczna pewnie poniżej 50 %, gorzej jak na ruletce w kasynie. gdyby to nie było przymusowe to każdy co cokolwiek liczy wiałby stamtąd gdzie pieprz rośnie.

                        • t_ete Re: przeczytalam Oleg 28.07.11, 22:28
                          pro100 napisał:

                          > wywijasz kotem ogona. odpowiedź ni pri cziom.

                          A Ty nie ? wink

                          > ale dla nauki i poddierżki rozgowora - ile z moich skłądek zdrowotnych jest pr
                          > zeznaczone na usługi zdrowia? ile zżera z każdej stówy administrowanie, dzielen
                          > ie, opracowane procedury,

                          W necie mozesz sprawdzic ile kosztuje administrowanie. Na stronie NFZ sa plany finansowe.
                          To srodki publiczne - wiec nie ma tajne przez poufne.
                          Inna rzecz jak za te srodki wykonuje sie uslugi dla pacjentow. W jednym szpitalu / przychodni - lepiej, w innym gorzej.

                          >korupcja polityków i urzędników.

                          Im wiecej biurokracji - tym 'wieksza szansa' ze tak jest. Ale nie demonizowalabym.
                          Mysle ze jednak ciagle najwiecej 'szarej strefy' w opiece zdrowotnej jest tam - gdzie decyzja 'kiedy i kogo przyjac'.


                          >a może kurna ja wolę
                          > się leczyć u szamana tybetańskiego a nie w zozie?

                          Moze wolisz wink Rozumiem. Ale (czego Ci nie zycze) jesli zdarzy sie cos naglego - to czy jestes ubezpieczony czy nie - beda Cie ratowac (to oznaka ze jestesmy jako tako cywilizowani - bo ratuje sie kazdego kto tego potrzebuje i nie daj sobie wmowic ze NFZ limituje procedury ratujace zycie). Rozrzutnosc ?

                          > i to samo z emeryturą - wymyślona by zerwać z ludności dodatkową kasę fanaberie
                          > polytyków
                          > - nadzieja matematyczna pewnie poniżej 50 %, gorzej jak na ruletce w kasynie.
                          > gdyby to nie było przymusowe to każdy co cokolwiek liczy wiałby stamtąd gdzie p
                          > ieprz rośnie.

                          Nie ubezpieczasz sie z wyboru ? Mieszkania, zdrowia czy czegos tam ?
                          Szczesciarz wink

                          tete
      • pan.banzai A Płatek Marysia wyjasnia jakie sa warunki tego.. 25.07.11, 10:57
        ..internowania? Gdzie sie je odbywa i jakie prawa w praktyce przysluguja internowanemu?
        • jaceq Przecież takie internowanie 25.07.11, 12:18
          to jest jedno wielkie łamanie praw człowieka! Za chwilę pewnie wypowie się w tym duchu jakaś Bortnowska czy inna.

          pan.banzai napisał:

          > ..Gdzie sie je odbywa i jakie prawa w praktyce przysluguja internowanemu?
          • jureek Re: Przecież takie internowanie 25.07.11, 23:57
            jaceq napisał:

            > to jest jedno wielkie łamanie praw człowieka! Za chwilę pewnie wypowie się w ty
            > m duchu jakaś Bortnowska czy inna.

            W Niemczech też istnieje coś takiego. Nawet podobnie się nazywa: Sicherheitsverwahrung. Wygląda to tak, że po odbyciu kary przestępca nie wychodzi na wolność, tylko nadal jest prewencyjnie trzymany w zamknięciu. Nie tak dawno zaskarżano tę instytucję do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i trybunał ten nie zakwestionował samego prewencyjnego pozbawiania wolności, lecz jedynie niektóre procedury.
            Jura
            • pan.banzai A gdzie i w jakich warunkach odbywa sie w Niemczec 26.07.11, 00:01
              ..takie internowanie po odbyciu zasadzonej kary wiezienia?
              • jureek Re: A gdzie i w jakich warunkach odbywa sie w Nie 26.07.11, 00:42
                pan.banzai napisał:

                > ..takie internowanie po odbyciu zasadzonej kary wiezienia?

                Na ogół w tych samych więzieniach, gdzie odsiaduje się karę. I to między innymi zakwestionował trybunał, że jednak kara powinna się różnić od prewencji pod względem warunków. Bo nie pełni to już funkcji represji, a tylko i wyłącznie samoobrony społeczeństwa.
                Jura
                • pan.banzai Re: A gdzie i w jakich warunkach odbywa sie w Nie 26.07.11, 00:49
                  W praktyce oznaczaloby to jedynie, ze "internowany" albo przebywalby w jakims zakladzie polotwartym (na koszt spoleczenstwa), lub musial meldowac sie na komisariacie.
                  Dozor elektorniczny nie wchodzi w gre, bowiem jest kara zastepcza, stosowana wobec sprawcow przestepstw pospolitych.
                  • jureek Re: A gdzie i w jakich warunkach odbywa sie w Nie 26.07.11, 01:11
                    pan.banzai napisał:

                    > W praktyce oznaczaloby to jedynie, ze "internowany" albo przebywalby w jakims z
                    > akladzie polotwartym (na koszt spoleczenstwa), lub musial meldowac sie na komis
                    > ariacie.

                    Nie. Tak w praktyce to nie wygłada, ani nie będzie wyglądać, a już w żadnym wypadku jakieś zakłady półotwarte, czy meldowanie się na komisariacie. Ci z "Sicherheitsverwahrung" są bardziej pilnowani niż odsiadujący wyroki, jeżeli będą po wyroku trybunału mieli lepiej od skazanych, to tylko jeśli chodzi o komfort przebywania w zamknięciu (widzenia, telewizja itp.), bo nie ma to już być kara, a tylko i wyłącznie prewencyjne odizolowanie od społeczeństwa.

                    > Dozor elektorniczny nie wchodzi w gre, bowiem jest kara zastepcza, stosowana wo
                    > bec sprawcow przestepstw pospolitych.

                    Dozór elektroniczny raczej dlatego, że byłby nieskuteczny, a nie dlatego, że formalnie przewidziany jest do innych celów.
                    Jura
                    • pan.banzai Wypisalem te watpliwosci, bowiem spotkalem sie z.. 26.07.11, 01:37
                      ...teza, ze internat w przypadku Breivika oznaczalby tylko koniecznosc meldowania sie na posterunku policji.

                      A przyznasz, ze mozliwosc wyjscia na wolnosc tego czlowieka i pozniejsze w miare zasobne jego zycie, psychopatycznego mordercy otoczonego przeciez troska panstwa socjalnego o jego byt,, jest spolecznie demoralizujace.
    • jaceq Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 25.07.11, 11:51
      To wychodzi nieco ponad 2 i pół miesiąca za jedną ofiarę. A realnie patrząc - półtora miesiąca.
      Sprawca zapewne jest przekonany, że się opłaciło i jak wyjdzie - to pewnie spróbuje jeszcze raz, nie przejmując się "dozorem".

      Ta Płatek dość bezczelnie fałszuje statystyki, usiłując udowodnić, że niby ta norweska łagodność spowodowała spadek przestępczości.
      • pan.banzai Ba, ale czegoz chciec... 25.07.11, 23:24
        ...skoro glownym sprawca poza chwiejnoscia emocjonalna modercy, jest imigracja roznego rodzaju egzotycznych panstwa, ktorzy zyjac na koszt norweskiego podatnika, nie adaptuja sie spolecznie, generuja roznego rzedu zagrozenia, badz przynajmniej wzrost poczucie zagrozenia.

        Fiasko tzw. multikulti jest coraz bardziej widoczne a media, partie polityczne i grupy wplywow, ktore sa odpowiedzialne za wprowadzenie tej strategii w panstwach europejskich nie maja interesu w przyznaniu sie do tegoz fiaska.

        Partia Postepu, sila konserwatywna, nastawiona bardzo antyimigrancko posiada sympatie ok. 20-30% spoleczenstwa norweskiego.
        To w kraju rzadzonym przez de facto zamordystycznych komuchow bardzo wiele.
    • sz0k to też jest dobre: 25.07.11, 12:36
      "Ale jeśli teraz zaczniemy zmieniać prawo, zabójca wygra." Zabójcy już dawno odnieśli zwycięstwo w tym kraju, właśnie dzięki zmienionemu prawu...
    • hordol kolejny gazeciany ekspert 25.07.11, 21:28
      moralistka- urwa jego mac
    • piq pisałem już do Andrzejga kiedyś,... 25.07.11, 23:30
      ...że znam pewnego filozofa, który był przeciwnikiem kary śmierci do czasu, kiedy trzech kolesi dało mu po gębie przed knajpą. P. Monika Płatek uważałaby, że 210 lat to krótko, gdyby sprawa dotyczyła jej dzieci.

      Bardzo łatwo postępowcowi jest bredzić teoretycznie, bo nie wie, o czym bredzi.

      Nawiasem: badania nad zwiększeniem penalizacji wykroczeń drogowych we Francji wykazały w zeszłym roku, że wysokość kary ma decydujący wpływ na zachowanie ludzi. Nie wykrywalność.

      A, i przy okazji: w USA przestępca bardziej boi się uzbrojonej ofiary, niż policjanta, jak wykazały badania. Wykazały one również, że omyłkowych lub przypadkowych ofiar użycia broni przez cywilów w obronie własnej jest sześciokrotnie mniej, niż gdy strzelają policjanci, reprezentanci państwa.
    • benek231 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 28.07.11, 20:51
      oleg3 napisał:

      > Wszystkim, którzy tak strasznie krzyczą, że 21 lat pozbawienia wolności to jest
      > krótko, powtarzam: nie, to jest bardzo długo - mówi w rozmowie z Łukaszem Gras
      > sem karnistka, prof. Monika Płatek. -
      >
      > Tekst linka
      >
      > Tak. To bardzo długo. Całe 14 lat pensjonatu. I tylko 93 ofiary.
      >
      >
      *A ja zgadzam sie z Platek. 21 lat pozbawienia wolnosci to bardzo dlugo. Gdybys choc z rok posiedzial to zgodzilbys sie ze mna. smile
      • oleg3 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 28.07.11, 21:27
        benek231 napisał:
        > Gdybys choc z rok posiedzial to zgodzilbys sie ze mna. smile

        A ty ile lat siedziałeś? A może ta profesorka ma osobiste doświadczenia?
        • jureek Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 28.07.11, 22:01
          oleg3 napisał:

          > A ty ile lat siedziałeś? A może ta profesorka ma osobiste doświadczenia?

          Po tych pytaniach odnoszę wrażenie, że Ty nie siedziałeś w życiu ani tygodnia. Zgadłem?
          Jura
          • oleg3 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 06:40
            jureek napisał:

            > Zgadłem?

            Zgadłeś. Powinienem się wstydzić?
            • jureek Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 08:51
              oleg3 napisał:

              > Zgadłeś. Powinienem się wstydzić?

              Nie. Tak samo jak nie każdy kto siedział, ma powody do wstydu.
              Jura
              • oleg3 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 08:59
                jureek napisał:

                > Nie. Tak samo jak nie każdy kto siedział, ma powody do wstydu.

                Czemu służy taka dyskusja? To nie ja sprowadziłem ją na poziom osobistych doświadczeń.
                • jureek Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 09:59
                  oleg3 napisał:

                  > Czemu służy taka dyskusja? To nie ja sprowadziłem ją na poziom osobistych doświ
                  > adczeń.

                  Temu, żeby uświadomić, że "dużo" czy "mało" to pojęcia bardzo względne i subiektywne.
                  Poza tym nie widzę niczego złego w nawiązywaniu do osobistych doświadczeń. Czyż te doświadczenia mają wpływu na nasze poglądy?
                  Jura
                  • oleg3 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 11:47
                    jureek napisał:

                    >Czyż te doświadczenia mają wpływu na nasze poglądy?

                    Mam nadzieję, że nie sugerujesz iż o wysokości kar powinien decydować plebiscyt wśród obecnych i byłych więźniów. Bo na razie decydują wybrańcy ogółu obywateli, w zdecydowanej większości nie mający osobistych doświadczeń.
                    • jureek Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 12:02
                      oleg3 napisał:

                      > Mam nadzieję, że nie sugerujesz iż o wysokości kar powinien decydować plebiscyt
                      > wśród obecnych i byłych więźniów. Bo na razie decydują wybrańcy ogółu obywatel
                      > i, w zdecydowanej większości nie mający osobistych doświadczeń.

                      Nie, nie sugeruję niczego takiego. Nie uważam też, że my tu na forum o czymkolwiek decydujemy.
                      Jura
          • pan.banzai Jura, czy bedziesz rozdzieral koszule? 29.07.11, 06:56
            Oraz, czy bedziesz ukazywal blizny?!
            • jureek Re: Jura, czy bedziesz rozdzieral koszule? 29.07.11, 08:52
              pan.banzai napisał:

              > Oraz, czy bedziesz ukazywal blizny?!

              Nie będę
              • pan.banzai Re: Jura, czy bedziesz rozdzieral koszule? 29.07.11, 10:48
                To ja tez nie bedesmile Zapytalem jako osoba mlodsza, siadywajaca na dolkachsmile Znanego czasu, rzecz jasna.

                PS. Nie, bo Cie tu Olga przed kilkoma laty brala w obrone przede mna i Pozarskim, ze ten, ze siadywales oraz, ze nalezy ci sie za to nie tylko medal, ale rowniez chwalasmile
        • benek231 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 14:12
          oleg3 napisał:

          > benek231 napisał:
          > > Gdybys choc z rok posiedzial to zgodzilbys sie ze mna. smile
          >
          > A ty ile lat siedziałeś? A może ta profesorka ma osobiste doświadczenia?
          >
          >
          *Jako karnistka z cala pewnoscia ociera sie o tych co siedzieli, siedza, i pewnie siedziec beda. Posiada wiec jakas wiedze na temat czy 21 lat to duzo czy malo. Pewnie widywala ludzi po 15 czy 20 latach odsiadki i chocby z ocenu ich ogolnego stanu wie, ze 20 lat to nie w kij dmuchal.

          Dlatego wierze jej a nie Tobie, ktory zielonego pojecia nie masz o tych sprawach. Nawet 20 lat pensjonatu moze czlowieka doprowadzic do obledu. Tak to sobie wyobrazam.
          • oleg3 Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 14:20
            benek231 napisał:

            > Nawet 20 lat pensjonatu moze czlowieka doprowadzic do obledu. Tak to sobie
            > wyobrazam.
            Z tym się zgodzę. Świra można dostać wszędzie.
      • xiazeluka Re: 21 lat to bardzo długo! Kampania GW 29.07.11, 08:04
        Kretyn52 napisał:

        > *A ja zgadzam sie z Platek. 21 lat pozbawienia wolnosci to bardzo dlugo. Gdyby
        > s choc z rok posiedzial to zgodzilbys sie ze mna. smile

        O, a ile to już lat jesteście, Kretynie, po ślubie ze swoim Murzynem?
        • pan.banzai Zdazylo sie w Minnesocie 29.07.11, 10:53
          - Ruki w wierch!- krzyknal w jezyku matki pierwszy z amerykanskich policjantow, ktorzy na widok Ksysia w barku przy stacji benzynowej zaczeli sadzic, ze maja do czynienia z inwazja pozaziemska!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka