Dodaj do ulubionych

Kto rano wstaje

19.09.11, 12:00
ten wygrywa wybory!

Podobno pan premier jeszcze nigdy nie wstał tak wcześnie. A zrobił to po to by zanieść wyborczą dobrą nowinę na zapyziałą prowincję.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10311950,Wybory_2011___Autobusem_Tuska__wyrusza_w_Polske.html
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 12:55
      heh olegu,
      rozmieszyla mnie ta busowa wiadomosc bo skojarzona z filmem z R.de Niro ( meet the Fockers) a polozyla ze smiechu kompletnie gdy obejrzalam i porownalam ze squadra z watku kolegi herr_matelota.

      szkoda tylko ,ze obie-( pl.wikipedia.org/wiki/Gry_wojenne_(film_1983)nosza znamiona gier strategicznych pomiedzy zakladami komunikacji miejskiej, a nie wspolnej strategii komunikacji polskiej.
      • oleg3 Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 13:10
        Mnie się skojarzyło "wyborczo". Z ostatnią kampanią nieboszczki UW. Też autobusową.
        Tak to wyglądało, według archiwum GW

        wyborcza.pl/1,76842,411411.html
    • benek231 Ten ulice zamiata :O) 19.09.11, 13:55
      n/t
    • jaceq Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 14:07
      oleg3 napisał:

      > Podobno pan premier jeszcze nigdy nie wstał tak wcześnie.


      To jest oczywiście bezczelne pomówienie. Premier zawsze wstaje wcześnie. Podobno żeby dłużej móc nic nie robić.


      Przed chwilą Wincęt w radiu powiedział, że on [Wincęt] wstaje zawsze tak szósta - szósta trzydzieści i jak dzwoni do premiera przy goleniu, to premier zawsze jest na nogach.
      To mi jakoś tłumaczy, dlaczego Wincęt sprawia wrażenie niedogolonego. Jak bym się spróbował rano golić telefonem komórkowym, to też bym tak wyglądał.
      • oleg3 Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 14:25
        jaceq napisał:
        > To mi jakoś tłumaczy, dlaczego Wincęt sprawia wrażenie niedogolonego. Jak bym
        > się spróbował rano golić telefonem komórkowym, to też bym tak wyglądał.

        smile
      • ewa8a Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 16:18
        jaceq napisał:
        > To jest oczywiście bezczelne pomówienie. Premier zawsze wstaje wcześnie.

        Oczywiście. Wstaje i wstawał skoro świt już w młodości, gdy malował osobiście kominy. Pamięta to przecież doskonale jego córka Kasia. A, że nie było jej wówczas jeszcze na świecie, to drobiazg.
        • jaceq Kominy najlepiej maluje się 19.09.11, 21:04
          o brzasku właśnie. Jakież wtedy jest cudowne światło... w sam raz do malowania. Jakież piękne rzeczy można powymalowywać na kominach.

          > nie było jej wówczas jeszcze na świecie

          A jak mogła być, skoro ojciec - zamiast u matki pod pierzyną - kominy malował?
        • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 11:27
          ewa8a napisała:

          > Oczywiście. Wstaje i wstawał skoro świt już w młodości, gdy malował osobiście k
          > ominy. Pamięta to przecież doskonale jego córka Kasia. A, że nie było jej wówcz
          > as jeszcze na świecie, to drobiazg.

          Była.
          Jak wychodził ostatni raz do malowania komina, miała trzy lata. To już dziecko może pamiętać.
          • ewa8a Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 12:04
            Fakt, że Kasia T. urodziła się we wrześniu 1987r., a jej ojciec był zatrudniony w Spółdzielni Świetlik w latach 83-90 nie jest dowodem, że Kasia pamięta go zrywającego się skoro świt do pracy na wysokości z pędzlem w ręku.

            ,,Pierwszych pięć kominów malowali również prezes z wiceprezesami. I nikogo to nie dziwiło, bo jak mówi Płażyński, spółdzielnia była bardzo socjalistyczna. (-)
            Pod koniec 1984 r. firma zatrudniała 21 etatowych pracowników, którzy w ciągu roku wykonali prace warte 42 mln zł. Wtedy zaczęło się eldorado. Świetlik zainwestował w nowoczesny sprzęt alpinistyczny i brał każde zlecenie: od hal fabrycznych, dźwigów i mostów po latarnie morskie, a nawet prace podwodne. W szczytowym 1987 r. spółdzielnia zatrudniała, nie licząc umów-zleceń, 240 pełnoetatowych pracowników. Miała oddziały m.in. w Bydgoszczy, Krakowie i Rzeszowie. ''

            Taa.... wśród tych 240 etatowych pracowników był także współzałożyciel firmy Donald Tusk
            (,,Jak wychodził ostatni raz do malowania komina'' - Dachs), malujący kominy osobiście, bo nikt tak jak on potrafił porządnie wykonać roboty.


            niepoprawni.pl/blog/132/k-o-m-i-n-o-f-s-c-i
            • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 12:22
              ewa8a napisała:

              > Fakt, że Kasia T. urodziła się we wrześniu 1987r., a jej ojciec był zatrudniony
              > w Spółdzielni Świetlik w latach 83-90 nie jest dowodem, że Kasia pamięta go z
              > rywającego się skoro świt do pracy na wysokości z pędzlem w ręku.

              Przede wszystkim jest dowodem na to, że była już na świecie, co kwestionowałaś.
              • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 12:28
                No, wydaje mi się, że raczej kwestionowała czy była na świecie, kiedy jej stary wychodził z chaty malować te swoje kominy.
                • ewa8a Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 14:19
                  Dokładnie o to mi chodziło.
                • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 15:12
                  jaceq napisał:

                  > No, wydaje mi się, że raczej kwestionowała czy była na świecie, kiedy jej stary
                  > wychodził z chaty malować te swoje kominy.

                  Ależ naturalnie, Jacqu.
                  I skoro stary wychodził w 90-tym, a mała urodziła się w 87-mym to jej na świecie być nie miało prawa.
                  To oczywista oczywistość. smile
                  • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 15:18
                    A gdzie jest napisane, że stary w 90-tym wychodził malować kominy o świcie?
                    • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 15:36
                      jaceq napisał:

                      > A gdzie jest napisane, że stary w 90-tym wychodził malować kominy o świcie?

                      A gdzie napisane, że nie?
                      • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 15:44
                        > A gdzie napisane, że nie?

                        No... wszystko można tak uzasadnić. Np. wprowadzenie socjalizmu w Szwajcarii. Tylko po co?
                        Panna Kasia skłamała na 99.99 %, a nie na 100 %. Wystarczy?
                        Inną możliwość przedstawiłem poniżej.
                        • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 17:07
                          jaceq napisał:

                          > Panna Kasia skłamała na 99.99 %, a nie na 100 %. Wystarczy?

                          A niby dlaczego skłamała? 3-letnie dziecko pamięta więcej niż Ci się wydaje.
                          Tusk twierdzi, że pracował w "Świetliku" 7 lat.
                          "Świetlik" istniał od 1983 do 1990.
                          Więc?
                          • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 19:54
                            > Więc?

                            Co: "więc"?

                            Świetlik mógł sobie istnieć. W 1990 Tusk nie wychodził malować kominów o świcie. Podobnie nie wychodził w 1989. Może wychodził w 1988. Tego 1-roczne dziecko po 20+ latach nie zapamięta. Co zatem "więc"?
                            • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 20:06
                              aceq napisał:

                              > > Więc?
                              >
                              > Co: "więc"?
                              >
                              > Świetlik mógł sobie istnieć. W 1990 Tusk nie wychodził malować kominów o świcie.
                              > Podobnie nie wychodził w 1989. Może wychodził w 1988.

                              Byłeś przy tym?

                              Tusk twierdzi, że wychodził, jego przeciwnicy że nie.
                              Swoje informacje na ten temat biorę bezpośrednio z jego książki "Solidarność i duma".
                              Podobnie jak większość informacji na temat Kaczyńskiego, którymi posługuję sie w jego krytyce, pochodzi z wywiadu "O dwóch takich...". I ja w te informacje wierzę.
                              Nie widzę powodu, aby wierzyć bardziej Kaczyńskiemu niż Tuskowi. smile
                              • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 20:27
                                > Byłeś przy tym?

                                Ty twierdzisz, że wychodził. Byłeś przy tym?

                                > jego przeciwnicy że nie.

                                Nie jestem przeciwnikiem Tuska. Opierając się na tych samych źródłach, co Ty, pozwalam sobie z nich wywnioskować, że nie wychodził na 99,99 %.

                                > Nie widzę powodu, aby wierzyć bardziej Kaczyńskiemu niż Tuskowi.

                                Raczysz sobie żartować. Nie potrafię wyobrazić sobie filii Powstania Warszawskiego w Starachowicach.

                                A propos osobistych relacji. U Haska jest taki świetny fragment. Pytali takiego jednego, co też porabia. Niezmiennie odpowiadał: "dymam u Krzyża". Okazało się, że dmucha w miechy u kowala nazwiskiem Krzyż". Podobnie Tusk, jeśli twierdzi "7 lat latałem malować kominy", można to odebrać tak, że jakiś okres z tych 7 lat Tusk latał, ale z teczuszką i w krawaciku kierować swoją firmą, a kominy to oglądał z daleka. Można, ponieważ Tusk nie jest facetem, który by się jakoś chorobliwie trzymał faktów. Widać to i na podstawie jego książki, bo z grubsza wiadomo, co Tusk porabiał w 1989 i zwłaszcza w 1990, na podstawie innych, bardziej - że tak się kolokwialnie wyrażę - ścisłych relacji, a jego książeczka jakby miejscami twierdzi co innego.

                                Ja osobiście wolę takich ludzi, którzy i kielicha nie odmówią i piłę pokopią i blanta zjarają, po czym pokoloryzują sobie trochę, z humorem i swadą, od prezesów, którym ich sztaby z zimną krwią produkują m.in. przodków przeszłość, pilnując (czasem nieudolnie) by się nie dało tego podważyć w sądzie. I chyba nie tylko ja, bo jakoś nikomu nie przeszkadza dziadek z Wehrmachtu, natomiast członek sztabu, który uknuł dziadka, wyszedł tą kreacją na zwykłego złamanego członka.
                                • dachs Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 20:41
                                  No, to o co się spieramy?
                                  W odpowiedzi Ewie, przytoczyłem dokładny fragment z książki Tuska. Można z tego fragmentu wyciągnąc wniosek, że wychodził by wejść na komin, albo by umożliwić wejście na komin innym (rada nadzorcza).
                                  To drugie Ewa nazywa "nieróbstwem".
                                  Mam szczęście mieć udanego syna. Jest dyrektorem w dużej (bardzo dużej) korporacji.
                                  Rzadko pracuje mniej niż 12 godzin na dobę, często dłużej. Jego pracownicy pracują osiem godzin. No "nierób" z tego mojego synka.
                                  smile
                                  • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 20:58
                                    Oczywiście, jak zwykle: dokładnie o nic.
                                    Aż musiałem przewinąć w górę "aotsochodzi".
                                    To ja pierwszy napisałem, że premier wstaje wcześnie, by móc dłużej nic nie robić, w odpowiedzi na bezczelną insynuację Olega, że dopiero teraz to premier wstaje naprawdę wcześnie. Moim błędem jest nieznajomość wypowiedzi Kasi; czy tata wychodził z pędzlem i w drelichu, czy też może pod krawacikiem i z korkami piłkarskimi w reklamówce. Być może nawet Kasia nie robi takiego rozróżnienia. Ale raz - nie widzę najmniejszego powodu, by nie ufać Ewie; dwa - rok "przełomu" i rok narodzin KL-D dziecko mogło zapamiętać, że tato wychodził, a my swoje wiemy, bo jest to dobrze udokumentowane; i trzy - oczywiście że jeśli nawet, to trudno to nazwać lenistwem. Ja np. sobie pozwalam czasem przyjechać do pracy na 11-tą i wyjść po 2 godzinach, by zająć się swoimi sprawami i też nie nazwę tego lenistwem, a wręcz przeciwnie. Znakomicie pracuje mi się w domu po północy.
                                    • ewa8a Re: Kto rano wstaje 23.09.11, 07:52
                                      Sprawa z Kasią była dość głośna parę lat temu i od razu wyjaśniono, że nie mogła widywać tatusia, szykującego się do pracy malować komin. Dachs nie jest tak naiwny, by bezkrytycznie wierzyć autobiografiom, szczególnie w sytuacji, gdy wiadomo, że autor staje na uszach, by maksymalnie zbliżyć się do zwykłego zjadacza chleba i nagłaśnia epizod ze swojego życiorysu, gdy pracował fizycznie - rozpowszechnia nawet rzekomo swoje zdjęcia z tamtego okresu, na których, jak się okazuje widnieje inna osoba.
                                      Dachs już nie pierwszy raz daje ciała i nie pierwszy raz pokazuje, że nie ma klasy - idzie w zaparte i brnie coraz bardziej w swoje grząskie teorie, zaimpregnowany dokładnie na logiczne argumenty. Dyskusja z nim jest jak dyskusja z Jarosławem Kaczyńskim.
                                      Jeszcze tylko Dachsowi gwoli wyjaśnienia ; ,,To drugie Ewa nazywa "nieróbstwem".
                                      Słowo ,,nierób'' zostało przeze mnie zacytowane. Szkoda, że tak nieuważnie czytasz.
                                      • dachs Re: Kto rano wstaje 23.09.11, 08:23
                                        ewa8a napisała:


                                        > Jeszcze tylko Dachsowi gwoli wyjaśnienia ; ,,To drugie Ewa nazywa "nieróbstwem".

                                        > Słowo ,,nierób'' zostało przeze mnie zacytowane. Szkoda, że tak nieuważnie czytasz.

                                        Uważnie, uważnie. Nawet wyguglałem kogo cytujesz. Nikogo kogo bym poważał.
                                        Zresztą niczego innego się nie spodziewałem.
                                        Bo widzisz, z cytatami to jest tak, że kogo cytujesz, tego afirmujesz.
                                        A znając Twoją dotychczasową twórczość, nie można mieć najmniejszej wątpliwości, że słowo "nierób" w tym cytacie nie wywołało sprzeciwu w Twoim lewicowym serduszku.
                                        smile
                                        • ewa8a Po raz kolejny Dachs : 23.09.11, 08:28
                                          Czytaj to, co ja piszę, a nie to, co chciałbyś bym napisała.
                                          Życzę miłego dnia.
                      • kalllka Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 16:10
                        heh, ustrzeliles (zaka)daszku na wlasnej nielogicznosci! brzydko brzydko- ) bo celowo ignorujac (naturalnie ) nasuwajace sie uscislenia, a nadajace wlasciwy sens [ ] wypowiedzi


                        No, wydaje mi się, że raczej kwestionowała czy była na świecie, (wtedy )kiedy jej stary ( wciaz jeszcze) wychodził z chaty malować te swoje kominy.
                    • jaceq Ponadto 22.09.11, 15:41
                      historia mogła mieć wymiar bardziej, jakby tu... kwantowy. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Kasia skłamała, ale mogło być i tak: Tatuś wychodzi rano i wraca wieczorem, ubłocony i woniejący gorzałą. Mama pyta "gdzie byłeś !?!" a tata odpowiada "malowałem kominy". A 3-letnia dziewczynka wyciąga wnioski.

                      Cytat
                      – Kwalifikacje do pracy w Świetliku miałem odpowiednie. Tak jak oni byłem nielegalny, grałem w piłkę i potrafiłem wypić. To wystarczało na początek – mówi Tusk.
                  • ewa8a Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 17:57
                    dachs napisał:
                    > I skoro stary wychodził w 90-tym, a mała urodziła się w 87-mym to jej na świecie być nie miało prawa.

                    Tłumaczymy, Ci, że była (3 lata miała we wrześniu 90r.), więc jako nieco ponaddwuletnia dziewczynka mogła różne rzeczy pamiętać, nawet to, że jej tata - Kasia też musiała niedosypiać - zasuwał w ubraniu roboczym do roboty. Donald to wyjątkowo pracowity facet.

                    To też ciekawe :

                    ,,Pierwszą fizyczną pracę jaka pamiętam, Donald Tusk wykonywał na początku 1985 roku, w EC II w Gdańsku. Wynika z tego, iż wcześniej był być może, na fikcyjnym zatrudnieniu (ale nie wcześniej niż od 1984 roku), co akurat nie było czymś wyjątkowym w SPUW i używając terminologii spółdzielnianej, był "łabędziem" co nie było akurat czymś przynoszącym chlubę. (-)

                    Zastanawiające jest także dalsze trwanie zatrudnienia w SPUW "Gdańsk" (taka nazwa obowiązywała od roku 1986) bowiem od roku '87 był tylko i wyłącznie zasiadał w Radzie Nadzorczej Sp-nii czyli ponownie stał się "nierobem", tyle że już tytularnym. (-)

                    Podczas kampanii prezydenckiej w 2005 roku, w klipie wyborczym przygotowanym na potrzeby sztabu Tuska, zobaczymy m.in. zdjęcie "Świetlikowe" i rzekomo DT w pracy.
                    Przypomnę iż Wiesław Kamiński, zarzucił wówczas Donaldowi iż kłamliwie posłużył się tym zdjęciem na którym był Jego brat Zdzisław, nie zaś sam Tusk. Była to oczywista prawda, gdyż zdjęcie wykonano podczas prac zabezpieczających na Ratuszu Głównego Miasta Gdańska gdzie Donalda nie było NA PEWNO. Drugim kłamstwem użytym w tym klipie a tym bardziej przykrym, było użycie przez córkę Katarzynę, stwierdzenia że - Ona sama pamięta jak tatuś wychodził do pracy o 5 rano. Pamiętam, jak podczas kampanii parlamentarnej jesienią 2005, Maciek Płażyński był tym zdaniem poirytowany do żywego. (-)
                    Ale to nie wszystko, córka Kasia wspomina że pamięta jak ojciec wychodził rano ... ., hmm, to dopiero jest ciekawe, bo skoro ojciec był pracował najdalej w 1987 roku a do tego w delegacji ('87 luty - Jaworzno III, '87 kwiecień - silos zbożowy w Kaliszu) to w jaki sposób to widziała!!! Go idącego do pracy, notabene przychodząć na świat w tymże 1987 roku ?!!!.

                    niepoprawni.pl/blog/2613/remanenty-s24-czy-jestem-brutusem-poprawione
                    • dachs Za późno kwiatku, za późno 22.09.11, 18:04
                      ewa8a napisała:

                      > Tłumaczymy, Ci, że była (3 lata miała we wrześniu 90r.), więc jako nieco ponadd
                      > wuletnia dziewczynka mogła różne rzeczy pamiętać, nawet to, że jej tata - Kasia
                      > też musiała niedosypiać - zasuwał w ubraniu roboczym do roboty.

                      Teraz tłumaczycie a przedtem napisaliście, cytuję:

                      Cytat Pamięta to przecież doskonale jego córka Kasia. A, że nie było jej wówczas jeszcze na świecie, to drobiazg.

                      I to by było na tyle. smile
                      • ewa8a Re: Za późno kwiatku, za późno 22.09.11, 18:10

                        > Teraz tłumaczycie a przedtem napisaliście, cytuję:
                        > Cytat Pamięta to przecież doskonale jego córka Kasia. A, że nie było jej wówc
                        > zas jeszcze na świecie, to drobiazg.


                        Dachs, wytłumaczę Ci cierpliwie, jak dziecku specjalnej troski.
                        Kasi nie było na świecie, gdy jej ojciec malowal kominy. Zakończył malowanie na początku 1987r., a jego corka urodziła się we wrześniu 1987r.
                        Jaśniej juz się nie da.
                        • dachs Re: Za późno kwiatku, za późno 22.09.11, 18:27
                          ewa8a napisała:

                          > Dachs, wytłumaczę Ci cierpliwie, jak dziecku specjalnej troski.
                          > Kasi nie było na świecie, gdy jej ojciec malowal kominy. Zakończył malow
                          > anie na początku 1987r., a jego corka urodziła się we wrześniu 1987r.
                          > Jaśniej juz się nie da.

                          Jak dziecko, które się nauczyło czytać, zanim opiekunowie specjalnej troski się tropnęli, wyjaśnię, że Tusk malował kominy siedem lat w spółdzielni "Świetlik", która działała w latach 1983-90.
                          Chciałbym jaśniej, ale już się nie da.
                          smile
                          • ewa8a Re: Za późno kwiatku, za późno 22.09.11, 18:38
                            Był zatrudniony, ale nie malował.
                            ,,od roku '87 był tylko i wyłącznie zasiadał w Radzie Nadzorczej Sp-nii czyli ponownie stał się "nierobem", tyle że już tytularnym''

                            Szkoda, że nie potrafisz przeznać się do błędu, to byłoby nawet sympatyczne i ludzkie.
                            No cóż .... nie mam nic do dodania.
                            • dachs Re: Za późno kwiatku, za późno 22.09.11, 19:26
                              ewa8a napisała:


                              > ,,od roku '87 był tylko i wyłącznie zasiadał w Radzie Nadzorczej Sp-nii czyli p
                              > onownie stał się "nierobem", tyle że już tytularnym''

                              Fajne to z tym "nierobem". Już Lenin opierał się jedynie na ludziach pracy fizycznej.
                              Ale nie idzie o lewicowość Twoją i tych rzekomo "prawicowych" źródeł, które tak chętnie cytujesz.
                              Bardziej idzie o to, że nie jesteś w stanie ocenic tych źródeł krytycznie.
                              Ja tu bardzo dużo pisałem źle o Kaczorze (i jeszcze dużo źle będę pisał), ale zawsze opierałem się na tekstach jego samego, lub jego apologetów. Po prostu bezpieczniej. smile

                              > Szkoda, że nie potrafisz przeznać się do błędu, to byłoby nawet sympatyczne i l
                              > udzkie.

                              Przyznałbym się, ale nie mam do czego.
                              CytatSpędziłem siedem lat na malowaniu kominów. Każdy z pracowników nie tylko wisiał na linach dwieście metrów nad ziemią z pędzlem w ręku, ale organizował też zlecenia, negocjował wysokość stawki, racjonalizował metody pracy. /Tusk/
                              Czyli w wolnych chwilach pełnił funkcję "nieroba". smile
                          • kalllka Re: Za późno kwiatku, za późno 22.09.11, 18:47
                            znow tak na wspak, panie daszku,
                            bo moze nie wiem kogo wprowadzacie w obled ale ( jak dla mnie) celowo.

                            to sie nazywa czyn z premedytacja.

      • kalllka Re: Kto rano wstaje 20.09.11, 02:42
        a proposito Vincent,
        i skoro przy filmach sondazowych jestesmy, to niejaki Vincenzo, primo voto ( nie pamietam) ale de domo sonny Corleone,,, no wiec, caly czas gniocchi gniotl by sie przypodobac corce bosa.
        • jaceq Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 12:16
          Z tego co pamiętam, to Sonny przypodobywał się córkom czymś innym i nie musiał niczego gnieść.
          • kalllka Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 15:18
            Sonny nie,
            ale jego synn (z lewego loza) Vinncent (Andy Garsija) za namowa ciotki ( Conny) gniotl gniocchi by fingers Sofija della Coppola co rano, we wlasnym,, klubie nocnym, ehh.
            co tylko dowodzi powiedzenia, ze komu rano wstaje o zachodzie bije dzwon!

    • matelot Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 17:36
      Eeee tam... kto rano wstaje ten leje jak z cebra...wink
    • ada08 Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 18:25
      oleg3 napisał:

      > ten wygrywa wybory!
      >

      Coś w tym jest!
      Ja wstaję o 5-tej, tak już mam, bo tzw. skowronkiem jestem, a nie jakąś tzw. sową.

      Owóż zaszłam kiedyś w wiosce, w której posiadam posiadłość wink na wybory sołtysowe. I jak tylko na tym zgromadzeniu odezwałam się głośno moim przyjemnym głosem - to zaraz mnie chcieli wybrać do Rady Sołeckiej smile
      Ale się nie dałam, bo wyżej mierzę smile
      a.
      • oleg3 Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 18:33
        ada08 napisała:

        > tzw. skowronkiem jestem, a nie jakąś tzw. sową

        Ja też. A wyborów jeszcze nie wygrałem, bo nie dałem losowi szansy.
        Ludzie cenią pracowitych, a czy jest lepszy dowód pracowitości niż wczesne wstawanie? Jak Napieralski zaczął rozdawać jabłka o 5-tej rano, to od razu mu skoczyło w sondażach. Sądzę jednak, że lekarze przerażeni wyczynem Tuska zabronią mu następnego razu.
      • jaceq Re: Kto rano wstaje 19.09.11, 20:59
        ada08 napisała:

        > Owóż zaszłam kiedyś w wiosce

        O PIĄTEJ RANO ? Czy oni powariowali, w nocy robić wybory sołtysa? Chyba że parytet jakiś chcieli wymusić w ten sposób.
    • wikul Re: Kto rano wstaje ... 21.09.11, 20:17
      ... ten leje jak z cebra.
      • oleg3 Re: Kto rano wstaje ... 21.09.11, 20:22
        wikul napisał:

        > ... ten leje jak z cebra.
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,128994874,129005826,Re_Kto_rano_wstaje.html?wv.x=2
        smile
    • benek231 Ten jest niewyspany...(?) 21.09.11, 20:56
      n/t
    • prawdziwy.davout Re: Kto rano wstaje 22.09.11, 12:30
      Ten leje jak wół do karety
    • benek231 Ten leje jak z cebra...? :O) 22.09.11, 14:22
      n/t
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka