Dodaj do ulubionych

casus Ahmed Ammar - głupota, czy...

IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 08:45
...nadgorliwość?
Kilka pytań się nasuwa w związku z 'aferą Ahmeda Ammara', dwa są najistotniejsze:
1-sze, dlaczego wszyscy zabierający głos politycy i przedstawiciele mediów z
upodobaniem nazywają Ahmeda Ammara 'imamem'???
Ahmed Ammar jest magistrem politologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza i
doktorantem tego uniwersytetu.
A oprócz tego - Ahmed Ammar PEŁNI FUNKCJĘ imama dla zamieszkujących
Wielkopolskę muzułmanów oraz nauczyciela w szkółce religijnej. PEŁNI FUNKCJĘ
imama znaczy zupełnie co innego, niż JEST imamem. W Islamie imam, to nie
zawód, ani pełnoetatowa posada duchownego, jak choćby w katolicyźmie. Imam, to
FUNKCJA Z WYBORU, jest wybierany przez społeczność, która ma zaufanie do jego
kompetencji religijnych i do jego zdolności moderatorskich - rozsądzania
sporów w społeczności. Jeśli społeczność utraci zaufanie do swojego imama -
nikt go nie przeniesie na ciepłą posadę w innej parafii.
Teraz, po deportacji Ahmeda Ammara, społeczność muzułmańska zamieszkująca
Wielkopolskę WYBIERZE sobie nowego imama i nie wiadomo, kto nim będzie i czy
ABW nie będzie miała kiedyś do niego zastrzeżeń, a jeśli będzie miała, to w
jakim momencie raczy je wyjawić.
2-gie, motywem NIEPRZEDŁUZENIA prawa pobytu w Polsce Ahmeda Ammara są jakieś
tajemnicze zastrzeżenia ABW, posądzenia o kontakty z organizacjami
terrorystycznymi.
TO JA MAM PYTANIE: dlaczego, jeśli ABW miała takie informacje, nie wzięto
faceta za dupę od razu i nie deportowano zaraz po powzięciu takich informacji
- przecież działając przez cały czas w Polsce zagrożenie wprowadzał - tylko
czekano na pretekst w postaci wniosku o przedłużenie prawa pobytu?
Bezzwłoczna deportacja była by o wiele bardziej jasna i zrozumiała niż cała
afera, która się właśnie kończy. Albo i rozpoczyna...
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek jesli spolecznosci muzulmanow P. nie podoba sie IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 08:48
      w Polsce - to droga wolna

      zegnamy ahmeda bez zalu - mamy nadzieje ze nie uda mu sie naprawic zapalnika !!!
      • Gość: babariba jednak badania o powszechnej... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 08:56
        ...w Polsce przypadłości - nierozumienia czytanego tekstu - precyzyjnie
        odzwierciedlaja stan rzeczy
        • Gość: jacek grafomanom wydaje sie ze jest zakaz pisania IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 09:07
          prosto, jasno i krotko !!!

          jesli sie ma cos do ukrycia - lub zamanipulowania - wali sie sazniste teksty ...

          a potem taki grafoman ma pretensje - ze nie rozumieja jego tekstu ...




          • Gość: babariba jasno, prosto, krótko będzie: IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 10:14
            bujaj sie funkcjonalny analfabeto
            • Gość: jacek poglady proste - jak budowa cepa IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 10:17
              czysta, arabska nienawisc
    • Gość: siedem nasze zydki dostały instrukcje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 08:49
      ktore skrzetnie wykonały. nie wnikajac w detale, po czemu i dlaczego. jak nie
      ma wroga to trzeba go sobie zrobic

      5040

      a w całej komedii przodownikiem postepu jest Marek Żydziec z Malarii PreŻydenta
      RP

      • panidanka Re: nasze zydki dostały instrukcje 25.05.04, 11:47
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > ktore skrzetnie wykonały. nie wnikajac w detale, po czemu i dlaczego. jak nie
        > ma wroga to trzeba go sobie zrobic
        >
        > 5040
        >
        > a w całej komedii przodownikiem postepu jest Marek Żydziec z Malarii
        PreŻydenta
        >
        > RP
        >

        aż żal, że jeszcze nie dostały instrukcji na wydalenie siedem
    • Gość: . Odwracanie uwagi od istoty problemu IP: 216.65.64.* 25.05.04, 10:00
      > TO JA MAM PYTANIE: dlaczego, jeśli ABW miała takie informacje, nie wzięto
      > faceta za dupę od razu i nie deportowano zaraz po powzięciu takich informacji

      Od deportowania nei jest ABW, tylko straż graniczna, od decyzji o deportacji są organy administracji państwowej (np. wojewoda). Tak jest skonstruowane prawo.
      Zapytaj lepiej Hiszpanów czemu nie deportowali pewnego Marokańczyka ze sklepu z telefonami komórkowymi, choć wiedzieli, że jest terrorystą. zapłaciło za to życiem 200 ludzi. Odpowiedź brzmi: bo są jeszcze bardziej "postępowi" i politycznie poprawni niż my. Twoja wypowiedź to zwykłe odwracanie uwagi od istoty problemu.
      Nie ma czegoś takiego jak "afera Ammara". Deportacja jest normalnym mechanizmem każdego państwa broniącym się przed napływem osób niepożądanych. deportuje się np. osoby nielegalnie pracujące w danym państwie. Także osoby, co do których istnieje podejrzenie o spisek w celu obalenia władz czy terroryzm. "Aferę Ammara" wykreowały media i on sam.
    • Gość: n0str0m0 zupelnie serio pytanie do zydow na forum tym IP: 61.49.199.* 25.05.04, 10:28
      co o tej sprawie sadzicie?

      nostromo
    • eliot Re: casus Ahmed Ammara, wbrew pozorom nie... 25.05.04, 10:48
      ... jest casusem Ammara a ABW i polskiego prawa. Pomijam tu już ostatnie wpadki
      i kompromitacje AWB i samego Barcikowskiego. Nie chodzi tez o poglądy samego
      Amaara bo "gorsze" niż on ma wielu 'bywalcow" choćby tego forum, dwóch już
      zdąrzyło się pochwalić nimi, i nikt ich nie wydala nawet z FA. Problemem są
      procedury, które pozwalają na takie postepowanie i oskarżanie bez
      przedstawienia dowodu. Jeśli mozna tak zrobić z Ammarem to jest już tylko
      kwestia czasu (krótkiego) kiedy będzie można to zrobić z każdym...
      Co oznacza powrót osławionych "trójek" GPU i oskarżeń, których nie mozna
      ujawnić, nawet oskarżonemu... z powodu "tajemnicy państwowej". Jeśli Ammar
      komuś rzeczywiście zagrażał to do zabezpieczenia przed tym jest areszt i sąd
      przed którym się przedstawia DOWODY ! A tak to pozostaje jedynie podejrzenia,
      że zgodnie z dotychczasową niekompetencją, ABW ŻADNYCH dowodów nie miała, ale
      Barcikowskiego wezwał woźny ambasady USA i dał mu polecenie... bo jedyne jak na
      razie dowody mają amerykanską proweniencję...
      I tyle!
      • Gość: jacek prawo jest bezsilne wobec terrorystow ... IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 10:54
        wobec ujawnionych juz pogladow ahmeda - decyzja o wydaleniu sama sie broni -
        jedyne co mozna zarzucic - to to ze zapadla za pozno - bo abw zajmowala sie
        ostrzeganiem gangsterow

        cale szczescie ze nawet wozny w ambasadzie USA orientuje sie w sytuacji - w
        odoroznieniu od ambasady rosyjskiej zacierajacej rece ze w Warszawie bedzie
        zaraz wielkie buuuuum

        • Gość: n0str0m0 a to ladne :) IP: 61.49.199.* 25.05.04, 11:10
          • Gość: n0str0m0 Re: a to ladne :) IP: 61.49.199.* 25.05.04, 11:13
            > wobec ujawnionych juz pogladow ahmeda - decyzja o wydaleniu sama sie broni

            1984

            nostromo
            • Gość: babariba jasno, prosto i krótko przecież jest :) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 14:22
        • eliot Re: prawo jest bezsilne wobec terrorystow ... 25.05.04, 11:24
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          > wobec ujawnionych juz pogladow ahmeda - decyzja o wydaleniu sama sie broni -
          > jedyne co mozna zarzucic - to to ze zapadla za pozno - bo abw zajmowala sie
          > ostrzeganiem gangsterow
          >
          > cale szczescie ze nawet wozny w ambasadzie USA orientuje sie w sytuacji - w
          > odoroznieniu od ambasady rosyjskiej zacierajacej rece ze w Warszawie bedzie
          > zaraz wielkie buuuuum
          >
          >
          Prawo nie jest bezsilne, złe trzeba zmienić, dobre stosować. To zupełnie nikomu
          w Polsce nie przychodzi do głowy. Dlatego dyskusja dotyczy poglądów Ammara a
          nie czynów i faktów. Gdyby sądzono za poglądy to siódemce czy nostromo
          nosilibyśmy do kicia chleb ze smalcem!
          wink

          P.S.
          Nie martw się o woźnego rosyjskiej ambasady! Stopień służbowy ma wyższy od
          ambasadora... wink
          • Gość: jacek prawo jest bezsilne wobec terrorystow ... IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 11:36
            siodemka ani nostromo nie jedza smalcu - chyba ze gesi ...

            • eliot Re: prawo jest bezsilne wobec terrorystow ... 25.05.04, 12:00
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > siodemka ani nostromo nie jedza smalcu - chyba ze gesi ...
              >
              Poderżniętej koszernie ??????
              wink
              • Gość: jacek prawo jest bezsilne wobec terrorystow ... IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 12:51
                halal
                • Gość: n0str0m0 brawo jacku! IP: 61.49.198.* 25.05.04, 15:11
                  zagladles mi w majtki smile
                  i wyszlo tak jak sie obawiales
                  twoj jest mniejszy

                  nostromo
                  • Gość: jacek to ty juz majtki nosisz ??? IP: *.u.mcnet.pl 25.05.04, 15:14
                    taki gowniarz i bez sukienki ???
                    • Gość: babariba jasno, prosto, krótko IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 26.05.04, 04:09
                      Gość portalu: jacek napisał(a):

                      > taki gowniarz i bez sukienki ???
                      • Gość: siedem jack-ass IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 09:39
                        5040
      • gandalph Re: casus Ahmed Ammara, wbrew pozorom nie... 26.05.04, 11:58
        eliot napisał:

        > ... jest casusem Ammara a ABW i polskiego prawa. Pomijam tu już ostatnie
        wpadki
        >
        > i kompromitacje AWB i samego Barcikowskiego. Nie chodzi tez o poglądy samego
        > Amaara bo "gorsze" niż on ma wielu 'bywalcow" choćby tego forum, dwóch już
        > zdąrzyło się pochwalić nimi, i nikt ich nie wydala nawet z FA. Problemem są
        > procedury, które pozwalają na takie postepowanie i oskarżanie bez
        > przedstawienia dowodu. Jeśli mozna tak zrobić z Ammarem to jest już tylko
        > kwestia czasu (krótkiego) kiedy będzie można to zrobić z każdym...
        > Co oznacza powrót osławionych "trójek" GPU i oskarżeń, których nie mozna
        > ujawnić, nawet oskarżonemu... z powodu "tajemnicy państwowej". Jeśli Ammar
        > komuś rzeczywiście zagrażał to do zabezpieczenia przed tym jest areszt i sąd
        > przed którym się przedstawia DOWODY ! A tak to pozostaje jedynie podejrzenia,
        > że zgodnie z dotychczasową niekompetencją, ABW ŻADNYCH dowodów nie miała,
        ale
        > Barcikowskiego wezwał woźny ambasady USA i dał mu polecenie... bo jedyne jak
        na
        >
        > razie dowody mają amerykanską proweniencję...
        > I tyle!
        O jakich procedurach mówisz? One nie stanowią żadnego problemu. O jakich
        dowodach mowa? Gdyby one były, wówczas można było by temu osobnikowi wytoczyć
        procesik i go posadzić (pytanie: po co? Jest prostsze rozwiązanie, własnie
        deportacja).
        Rzecz w tym, że każde (rozsądne) państwo broni się przed napływem niepożądanych
        osobników, a jesli tacy już się na terytorium kraju pojawili, to można ich
        deportować, co nie oznacza wyroku (bo na to rzeczywiście potrzebne byłyby
        dowody). W końcu prawo pobytu na terytorium RP w przypadku cudzoziemców ozacza
        PRZYWILEJ a nie prawo obywatelskie (które, z natury rzeczy, mają tylko
        obywatele RP; ich deportować nie można, bo tego właśnie zabrania prawo,
        podobnie jak nie można pozbawić obywatelstwa). Skoro ABW powzięła podejrzenia
        wobec wspomnianego osobnika, to jej psim obowiązkiem było na to zareagować, co
        też uczyniła. O co więc krzyk?
        Czy gdyby takie podejrzenia pojawiły się na etapie starania się tegoż osobnika
        o wizę polską, to należało by mu ją przyznac tylko dlatego, że brak dowodów?
        Dowody są potrzebne tylko wtedy, kiedy trzeba kogoś pozbawić pewnych praw (np.
        wolności), a nie do nie przyznania pewnych przywilejów, co do których nie ma
        obowiązku ich przyznania (np. prawa pobytu właśnie).
        • eliot Re: casus Ahmed Ammara, wbrew pozorom nie... 26.05.04, 13:00
          gandalph napisał:


          > O jakich procedurach mówisz? One nie stanowią żadnego problemu. O jakich
          > dowodach mowa? Gdyby one były, wówczas można było by temu osobnikowi wytoczyć
          > procesik i go posadzić (pytanie: po co? Jest prostsze rozwiązanie, własnie
          > deportacja).
          > Rzecz w tym, że każde (rozsądne) państwo broni się przed napływem
          niepożądanych
          >
          > osobników, a jesli tacy już się na terytorium kraju pojawili, to można ich
          > deportować, co nie oznacza wyroku (bo na to rzeczywiście potrzebne byłyby
          > dowody). W końcu prawo pobytu na terytorium RP w przypadku cudzoziemców
          ozacza
          > PRZYWILEJ a nie prawo obywatelskie (które, z natury rzeczy, mają tylko
          > obywatele RP; ich deportować nie można, bo tego właśnie zabrania prawo,
          > podobnie jak nie można pozbawić obywatelstwa). Skoro ABW powzięła podejrzenia
          > wobec wspomnianego osobnika, to jej psim obowiązkiem było na to zareagować,
          co
          > też uczyniła. O co więc krzyk?
          > Czy gdyby takie podejrzenia pojawiły się na etapie starania się tegoż
          osobnika
          > o wizę polską, to należało by mu ją przyznac tylko dlatego, że brak dowodów?
          > Dowody są potrzebne tylko wtedy, kiedy trzeba kogoś pozbawić pewnych praw
          (np.
          > wolności), a nie do nie przyznania pewnych przywilejów, co do których nie ma
          > obowiązku ich przyznania (np. prawa pobytu właśnie).

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12913626&a=12942302
          • gandalph Nie rozumiem... 27.05.04, 09:58
            eliot napisał:

            > gandalph napisał:
            >
            >
            > > O jakich procedurach mówisz? One nie stanowią żadnego problemu. O jakich
            > > dowodach mowa? Gdyby one były, wówczas można było by temu osobnikowi wytoc
            > zyć
            > > procesik i go posadzić (pytanie: po co? Jest prostsze rozwiązanie, własnie
            >
            > > deportacja).
            > > Rzecz w tym, że każde (rozsądne) państwo broni się przed napływem
            > niepożądanych
            > >
            > > osobników, a jesli tacy już się na terytorium kraju pojawili, to można ich
            >
            > > deportować, co nie oznacza wyroku (bo na to rzeczywiście potrzebne byłyby
            > > dowody). W końcu prawo pobytu na terytorium RP w przypadku cudzoziemców
            > ozacza
            > > PRZYWILEJ a nie prawo obywatelskie (które, z natury rzeczy, mają tylko
            > > obywatele RP; ich deportować nie można, bo tego właśnie zabrania prawo,
            > > podobnie jak nie można pozbawić obywatelstwa). Skoro ABW powzięła podejrze
            > nia
            > > wobec wspomnianego osobnika, to jej psim obowiązkiem było na to zareagować
            > ,
            > co
            > > też uczyniła. O co więc krzyk?
            > > Czy gdyby takie podejrzenia pojawiły się na etapie starania się tegoż
            > osobnika
            > > o wizę polską, to należało by mu ją przyznac tylko dlatego, że brak dowodó
            > w?
            > > Dowody są potrzebne tylko wtedy, kiedy trzeba kogoś pozbawić pewnych praw
            > (np.
            > > wolności), a nie do nie przyznania pewnych przywilejów, co do których nie
            > ma
            > > obowiązku ich przyznania (np. prawa pobytu właśnie).
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12913626&a=12942302
            A więc, czy uważasz, że "problemem są procedury", czy uważasz, że działania ABW
            były w porządku? Bo te dwie Twoje wypowiedzi są niespójne, ta, do której się
            ustosunkowałem, i ta, do której podałeś link...
            • eliot Re: Nie rozumiem... 27.05.04, 10:38
              gandalph napisał:
              > > > Dowody są potrzebne tylko wtedy, kiedy trzeba kogoś pozbawić pewnych
              > praw
              > > (np.
              > > > wolności), a nie do nie przyznania pewnych przywilejów, co do których
              > nie
              > > ma
              > > > obowiązku ich przyznania (np. prawa pobytu właśnie).
              > >
              > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12913626&a=12942302
              > A więc, czy uważasz, że "problemem są procedury", czy uważasz, że działania
              ABW
              >
              > były w porządku? Bo te dwie Twoje wypowiedzi są niespójne, ta, do której się
              > ustosunkowałem, i ta, do której podałeś link...

              Sygnalizowałem Ci po prostu, że przychyliłem się do Twojego zdania, ale nie
              chciało mi się już drugi raz tego co napisałem powtarzać, więc dałem linka
              zamiast pisać.
              Jeśli Ci to wprowadziło zamieszanie w rozeznaniu moich poglądów to przepraszam.
              Moja zmiana w ocenie sytuacji wynika z przypuszczenia, że ABW być może udało
              sie wprowadzić agenta/ów do środowiska Ammara. Przedstawienie Ammarowi dowodów,
              czyli np. nagrań musiałoby tego/tych agenta/ów zdemaskować. Lepsza w takiej
              sytuacji jest więc procedura wydalenia niż proces. A dążenie Ammara do
              przeprowadzenia postępowania sądowego wynika z chęci poznania dowodów a tym
              samym agenta/ów. Nie musi ich/jego poznć osobiście, wystarczy że w nagraniach,
              czy na zdjęciach zorientuje się jak, kiedy i w jakich warunkach zostały
              zrobione. Gini, jak może czytałeś, raczej wątpi w tak wysoką średnia IQ agentów
              ABW i raczej stawia na polecenie woźnego pewnej ambasady...
              wink
              Pozdr.
              • gandalph Re: Nie rozumiem... 27.05.04, 10:41
                eliot napisał:

                > gandalph napisał:
                > > > > Dowody są potrzebne tylko wtedy, kiedy trzeba kogoś pozbawić pew
                > nych
                > > praw
                > > > (np.
                > > > > wolności), a nie do nie przyznania pewnych przywilejów, co do kt
                > órych
                > > nie
                > > > ma
                > > > > obowiązku ich przyznania (np. prawa pobytu właśnie).
                > > >
                > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12913626&a=12942302
                > > A więc, czy uważasz, że "problemem są procedury", czy uważasz, że działani
                > a
                > ABW
                > >
                > > były w porządku? Bo te dwie Twoje wypowiedzi są niespójne, ta, do której s
                > ię
                > > ustosunkowałem, i ta, do której podałeś link...
                >
                > Sygnalizowałem Ci po prostu, że przychyliłem się do Twojego zdania, ale nie
                > chciało mi się już drugi raz tego co napisałem powtarzać, więc dałem linka
                > zamiast pisać.
                > Jeśli Ci to wprowadziło zamieszanie w rozeznaniu moich poglądów to
                przepraszam.
                > Moja zmiana w ocenie sytuacji wynika z przypuszczenia, że ABW być może udało
                > sie wprowadzić agenta/ów do środowiska Ammara. Przedstawienie Ammarowi
                dowodów,
                >
                > czyli np. nagrań musiałoby tego/tych agenta/ów zdemaskować. Lepsza w takiej
                > sytuacji jest więc procedura wydalenia niż proces. A dążenie Ammara do
                > przeprowadzenia postępowania sądowego wynika z chęci poznania dowodów a tym
                > samym agenta/ów. Nie musi ich/jego poznć osobiście, wystarczy że w
                nagraniach,
                > czy na zdjęciach zorientuje się jak, kiedy i w jakich warunkach zostały
                > zrobione. Gini, jak może czytałeś, raczej wątpi w tak wysoką średnia IQ
                agentów
                >
                > ABW i raczej stawia na polecenie woźnego pewnej ambasady...
                > wink
                > Pozdr.
                Skoro tak, to OK.
                Pzdr.
    • dokowski Jeżeli znów wybiorą sympatyka terrorystów, to ... 25.05.04, 12:57
      Gość portalu: babariba napisał(a):

      > Teraz, po deportacji Ahmeda Ammara, społeczność muzułmańska zamieszkująca
      > Wielkopolskę WYBIERZE sobie nowego imama i nie wiadomo, kto nim będzie

      ... będzie znaczyło, że wszyscy są bandą terrorystów i trzeba będzie wszystkich
      z Polski wyjebać.
      • Gość: siedem Re: Jeżeli znów wybiorą sympatyka terrorystów, to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:27
        !!! !! ! wyjebać. ! !! !!!

        5040
    • Gość: Milne Re: casus Ahmed Ammar - głupota, czy... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.04, 15:22
      > 1-sze, dlaczego wszyscy zabierający głos politycy i przedstawiciele mediów z
      > upodobaniem nazywają Ahmeda Ammara 'imamem'???
      > Ahmed Ammar jest magistrem politologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza i
      > doktorantem tego uniwersytetu.
      > A oprócz tego - Ahmed Ammar PEŁNI FUNKCJĘ imama dla zamieszkujących
      > Wielkopolskę muzułmanów oraz nauczyciela w szkółce religijnej. PEŁNI FUNKCJĘ
      > imama znaczy zupełnie co innego, niż JEST imamem. W Islamie imam, to nie
      > zawód, ani pełnoetatowa posada duchownego, jak choćby w katolicyźmie. Imam, to
      > FUNKCJA Z WYBORU,

      Czy dla ciebie najistotniejszą kwestią w tej sprawie, jest używanie
      zwrotu "pełniący funkcję imama" a nie "imam"?, "pełniący funkcję ławnika" a
      nie "ławnik", "pełniący funkcję przysięgłego" a nie "przysięgły" itd itd itd?

      > Teraz, po deportacji Ahmeda Ammara, społeczność muzułmańska zamieszkująca
      > Wielkopolskę WYBIERZE sobie nowego imama i nie wiadomo, kto nim będzie i czy
      > ABW nie będzie miała kiedyś do niego zastrzeżeń,

      I co z tego?

      > TO JA MAM PYTANIE: dlaczego, jeśli ABW miała takie informacje, nie wzięto
      > faceta za dupę od razu i nie deportowano zaraz po powzięciu takich informacji
      > - przecież działając przez cały czas w Polsce zagrożenie wprowadzał - tylko
      > czekano na pretekst w postaci wniosku o przedłużenie prawa pobytu?

      Wiesz coś więcej na ten temat? Może dlatego, że pewność uzyskano niedawno, a
      może dlatego, żeby uniknąc protestów jakie niechybnie by nastapiły gdyby go
      wydalono. Pewnie pierwszy bys protestował gdyby tej pewności nie było i gdyby
      go wydalano, czyż nie? A tak nikt nikogo nie deportuje, ale nie przedłuża mu
      się prawa pobytu, co jest zdecydowanie łatwiejszą procedurą.

      I jaka niby afera? O co? Ze facetowi pochwalającemu ataki na WTC nie przedłuża
      się u nas gościny? Nie mamy obowiązku każdego gościć u nas, kto ma tylko na to
      ochotę, bez wzgledu na jego poglądy, kontakty i działalność. Podobnie jak inne
      kraje, nie mają obowiązku przedłużac pozwolenia na pobyt Polakom.
      Tak BTW - ciekawe czy Jemen by trzymał u siebie Polaka lub Amerykanina, który
      by tam publicznie glosił i przekonywał, że Amerykanie w Iraku to super sprawa.
      • gini Re: Polscy uczniowie Goeringa 25.05.04, 16:58
        "Oczywiscie, ze ludzie nie chca wojny. To zrozumiale. Ale mimo
        wszystko, to
        przywódcy panstwa okreslaja polityke. Pociagniecie ludzi za soba
        jest prosta
        sprawa, niezaleznie od tego, czy mamy do czynienia z parlamentem,
        demokracja,
        dyktatura faszystowska czy dyktatura komunistyczna. Glosujac czy
        nie, ludzie
        moga byc zawsze sprowadzeni do do roli wykonawców rozkazów
        przywódców. To
        latwe.
        Wszystko, co musisz zrobic, to powiedziec im, ze sa atakowani i
        potepic
        pacyfistów za brak patriotyzmu oraz wystawianie swego kraju na
        niebezpieczenstwo. To dziala tak samo w kazdym kraju."

        Herman Goering, Dowódca Luftwaffe, podczas proces
        norymberskiego, 1946


        Poparcie dla wojny w Iraku, dla udzialu wojsk polskich jest male, wiec trzeba
        to spoleczenstwo przekonac, ze zagrozenie istnieje, ze jest u nas tuz pod
        naszymi drzwiami.
        Pilny uczen Goeringa pan Adam Michnik, zmanipulowal nawet wywiad zpo czym
        krzyknal histerycznie, ze on sie boi...
        Kolega Milne, pilny uczen Michnika, pisze , ze immam wychwalal atak na WTC choc
        nic takiego nie robil.
        Pozniej juz tylko krok do zamykania kazdego przeciwnika wojny bez dowodow, coz,
        chlopcy uczyli sie nie tylko od Goeringa, pozniej pobierali nauki u roznych
        Beriow, Bermanow....
        Tesknia po prostu za starami dobrymi czasami.Juz za dlugo trwa ta wolnosc.
      • rywin-arms Re: casus Ahmed Ammar - głupota, czy... 26.05.04, 04:56
        ...czy gest politycznej poprawności względem nowego Wielkiego Brata? Pewnie ten
        Jemeńczyk głosił to co głosił, ale jako Arab jaką miał mieć postawę? Taką jak
        Kwach, i głosić, że ma nieograniczone zaufanie do Busha? Przecież ktoś musiał mu
        z rodzinnego kraju sponsorować pobyt w Polsce, ale w zamian pewnie wymagano
        postawy godnej prawdziwego muzułmanina. A co do ABW- to przecież schronisko dla
        dla nieudaczników z partyjnych dołów 3-go szeregu, musięli chłopaki jakoś się
        "wykazać".
        • eliot Re: casus Ahmed Ammar - głupota, czy... 26.05.04, 08:39
          rywin-arms napisał:

          > ...czy gest politycznej poprawności względem nowego Wielkiego Brata? Pewnie
          ten
          > Jemeńczyk głosił to co głosił, ale jako Arab jaką miał mieć postawę? Taką jak
          > Kwach, i głosić, że ma nieograniczone zaufanie do Busha? Przecież ktoś musiał
          m
          > u
          > z rodzinnego kraju sponsorować pobyt w Polsce, ale w zamian pewnie wymagano
          > postawy godnej prawdziwego muzułmanina. A co do ABW- to przecież schronisko
          dla
          > dla nieudaczników z partyjnych dołów 3-go szeregu, musięli chłopaki jakoś się
          > "wykazać".

          Skoro jednak po posiedzeniu Komisji do Spraw Służb Specjalnych nawet Wasserman
          wyraził się o Barcikowskim dodatnio... oznacza to, że ABW dysponowała też
          informacjami własnymi a nie tylko wykonywała polecenia przekazywane przez
          woźnego stosownej ambasady...
          A skoro dysponowano danymi własnymi, ale ich nie przedstawiono Ammarowi oznacza
          to jedno: w bezpośrednim otoczeniu Ammara ABW ma umieszczonego/ych agenta/ów i
          dysponuje danymi operacyjnymi (nagrania audio czy video, zdjecia itp). Nie
          mogła ich przedstawić Ammarowi gdyż zdemaskowała by osobę/by umieszczone w jego
          otoczeniu... zastosowano więc procedurę wydalenia z kraju osoby niepożadanej.
          Jeśli było tak jak przypuszczam to zwracam honor ABW. Działała profesjonalnie!
          Szkoda, że tak rzadko...
          • Gość: jacek spadl sredni poziom faszyzmu arabskigo w Polsce IP: *.u.mcnet.pl 26.05.04, 09:33
            i w Jemenie - z pewnosci apoprzez pobyt w Polsce ahmed uczlowieczyl sie nieco
            • eliot Re: spadl sredni poziom faszyzmu arabskigo w Pols 26.05.04, 09:48
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > i w Jemenie - z pewnosci apoprzez pobyt w Polsce ahmed uczlowieczyl sie nieco


              "Rola pracy (doktorskiej) w procesie uczłowieczania Ammara" ????????
              wink
              Pozdr.
            • Gość: n0str0m0 jacku IP: 61.49.199.* 26.05.04, 10:50
              twoj tekst nie nawoluje do nienawisci rasowej
              choc sam w sobie jest wspanialym takowej przykladem

              prosze potraktowac ten tekst jako przyjazne ostrzezenie

              nostromo

              • Gość: jacek od kiedy faszysat jest rasa ??? IP: *.u.mcnet.pl 26.05.04, 11:13
                jakies inne osiagniecia naukowe ????
                • Gość: n0str0m0 lubisz krotkie posty? IP: 61.49.199.* 26.05.04, 11:38
                  spierdalaj

                  nostromo
                  • Gość: jacek lubie !!! IP: *.u.mcnet.pl 26.05.04, 11:46
                    hahahahahahahhaahhahhahahahhahahahahhahhahhahahahahhaahahahahahahhahahhahahahaha
                  • gini Re: lubisz krotkie posty? 26.05.04, 13:05
                    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                    > spierdalaj
                    >
                    > nostromo

                    Nostromo , tego sie po Tobie nie spodziewalam)))))))))))))
                    • n0str0m0 Re: lubisz krotkie posty? 26.05.04, 13:18
                      zdarza mi sie
                      jak sie obezre swinskiego smalcu
                      smile)

                      nostromo
          • gini Re:Eliocie ... 26.05.04, 13:03
            .
            ..Tytul bardzo ladny, "Wydalenie Ammara uzasadnione"
            Ale juz nizej, czytamy o sprzecznych relacjach, co juz jest smieszne.
            I co my tu mamy:
            Jedni twierdza, ze zakladal grupe terrorystyczna, drudzy, ze tylko nawolywal do
            dzihadu.
            Od lutego podobno Ammar budowal grupe, , ktora MOGLA byc zalazkiem organizacji
            terrorystycznej.Spotykal sie z muzulmanami na terenie uniwersytetu, a wiec
            pewnie spiskowali...
            Grucha z PSL powiedziala, ze Ammar prowadzil dzialalnosc sprzeczna z prawem, no
            to pod sad go, ale oni wydalili go "prewencyjnie"
            wiec o co tu chodzi?I co z pozostalymi czlonkami tej organizacji
            terrorystycznej.
            Skoro jak twierdzi pan Wasserman mozna bylo zastosowac paragrafy to czemu ich
            nie zastosowano.
            No i co wazne "wspolpracowano z sojusznikami", czyli wozny z ambasady, kazal
            cosik zrobic.

            Ammar i tak mial szczescie mogli go zabic jak tych siedmiu w Macedonii , by
            zadowolic woznego z ambasady.
            • n0str0m0 Re:Eliocie ... 26.05.04, 13:22
              > Ammar i tak mial szczescie mogli go zabic jak tych siedmiu w Macedonii , by
              > zadowolic woznego z ambasady.

              link?
              jak dziecko we mgle...

              nostromo
              • gini Re:Eliocie ... 26.05.04, 13:35
                n0str0m0 napisał:

                > > Ammar i tak mial szczescie mogli go zabic jak tych siedmiu w Macedonii , b
                > y
                > > zadowolic woznego z ambasady.
                >
                > link?
                > jak dziecko we mgle...
                >
                > nostromo

                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34271,2057289.htmlPozdrowka
            • eliot Re:Gini ... 26.05.04, 13:47
              gini napisała:

              > .
              > ..Tytul bardzo ladny, "Wydalenie Ammara uzasadnione"
              > Ale juz nizej, czytamy o sprzecznych relacjach, co juz jest smieszne.
              > I co my tu mamy:
              > Jedni twierdza, ze zakladal grupe terrorystyczna, drudzy, ze tylko nawolywal
              do
              >
              > dzihadu.
              > Od lutego podobno Ammar budowal grupe, , ktora MOGLA byc zalazkiem
              organizacji
              > terrorystycznej.Spotykal sie z muzulmanami na terenie uniwersytetu, a wiec
              > pewnie spiskowali...
              > Grucha z PSL powiedziala, ze Ammar prowadzil dzialalnosc sprzeczna z prawem,
              no
              >
              > to pod sad go, ale oni wydalili go "prewencyjnie"
              > wiec o co tu chodzi?I co z pozostalymi czlonkami tej organizacji
              > terrorystycznej.
              > Skoro jak twierdzi pan Wasserman mozna bylo zastosowac paragrafy to czemu ich
              > nie zastosowano.
              > No i co wazne "wspolpracowano z sojusznikami", czyli wozny z ambasady, kazal
              > cosik zrobic.
              >
              > Ammar i tak mial szczescie mogli go zabic jak tych siedmiu w Macedonii , by
              > zadowolic woznego z ambasady.


              Te różne , często sprzeczne dane to zapewne dezinformacja przy pomocy "szumu
              informacyjnego" przeprowadzana przez ABW za pomoca naszych niezależnych i
              samorządnych dziennikarzy... wink
              Sądu nie zrobili Ammarowi zapewne dlatego, ze ABW udało sie umieścić w jego
              środowisku i pobliżu agenta (lub agentów). Proces ujawniłby go Ammarowi nawet
              wówczas gdyby agent składał zeznania całkowicie zasłonięty i ze zmienionym
              głosem. Musiałby jednak mówić o konkretnych sytuacjach a Ammar zapewne dobrze
              wie z kim i o czym mówił... W ten sposób podpisali by na agenta wyrok śmierci.
              Woleli więc zastosować procedurę wydalenia, a agenturę w środowisku zachować...
              To akurat nie było głupie posuniecie... A potwierdza te moje przypuszczenia
              upór Ammara w doprowadzeniu do procesu. Jeśli zmusi nasze władze do jego
              przeprowadzenie to dowie się kto był "kretem" i albo zlikwiduje inwigilację
              wewnątrz grupy albo agenta(ów).
              Albi jedno i drugie...
              • gini Re:Gini ... 26.05.04, 14:25
                .> Te różne , często sprzeczne dane to zapewne dezinformacja przy pomocy "szumu
                > informacyjnego" przeprowadzana przez ABW za pomoca naszych niezależnych i
                > samorządnych dziennikarzy... wink
                > Sądu nie zrobili Ammarowi zapewne dlatego, ze ABW udało sie umieścić w jego
                > środowisku i pobliżu agenta (lub agentów). Proces ujawniłby go Ammarowi nawet
                > wówczas gdyby agent składał zeznania całkowicie zasłonięty i ze zmienionym
                > głosem. Musiałby jednak mówić o konkretnych sytuacjach a Ammar zapewne dobrze
                > wie z kim i o czym mówił... W ten sposób podpisali by na agenta wyrok
                śmierci.
                > Woleli więc zastosować procedurę wydalenia, a agenturę w środowisku
                zachować...
                > To akurat nie było głupie posuniecie... A potwierdza te moje przypuszczenia
                > upór Ammara w doprowadzeniu do procesu. Jeśli zmusi nasze władze do jego
                > przeprowadzenie to dowie się kto był "kretem" i albo zlikwiduje inwigilację
                > wewnątrz grupy albo agenta(ów).
                > Albi jedno i drugie...

                .Eliocie, zachowali agenta ale ujawnili jego istnienie, czy to jest normalne
                posuniecie czy idiotyzm?
                Na moj babski rozum to jest idiotyzm.
                Halo, halo terrorysci tu ABW mamy u was wtyke.Pamietam, ze ze dwa lata temu
                byla sprawa z immami holenderskimi w Holandii , nagrali ich po prostu na kasete
                i puscili w telewizorze.
                Mnie sie zdaje , ze ABW nie ma nic, ale cos tam poslom podrzucila, podrzucila a
                poniewaz wiekszosc politykow jest serwelistyczna wobec USA, wiec wykonuja
                polecenia sojusznikow i tyle.
                Trzeba ludzi troche nastraszyc, niech sie boja islamistow, niech dadza choc
                troche poparcia dla tych dzielnych wojsk w Iraku.
                • gini ReNostromo link raz jeszcze 26.05.04, 14:30
                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34271,2057289.html
                  Ciekawe co u nas wyjdzie za kilka lat
                  • n0str0m0 dzieki/poczta/znikam/nt 26.05.04, 14:59
                • eliot Re:Gini ... 26.05.04, 15:24
                  gini napisała:

                  > .> Te różne , często sprzeczne dane to zapewne dezinformacja przy pomocy "sz
                  > umu
                  > > informacyjnego" przeprowadzana przez ABW za pomoca naszych niezależnych i
                  > > samorządnych dziennikarzy... wink
                  > > Sądu nie zrobili Ammarowi zapewne dlatego, ze ABW udało sie umieścić w jeg
                  > o
                  > > środowisku i pobliżu agenta (lub agentów). Proces ujawniłby go Ammarowi na
                  > wet
                  > > wówczas gdyby agent składał zeznania całkowicie zasłonięty i ze zmienionym
                  >
                  > > głosem. Musiałby jednak mówić o konkretnych sytuacjach a Ammar zapewne dob
                  > rze
                  > > wie z kim i o czym mówił... W ten sposób podpisali by na agenta wyrok
                  > śmierci.
                  > > Woleli więc zastosować procedurę wydalenia, a agenturę w środowisku
                  > zachować...
                  > > To akurat nie było głupie posuniecie... A potwierdza te moje przypuszczeni
                  > a
                  > > upór Ammara w doprowadzeniu do procesu. Jeśli zmusi nasze władze do jego
                  > > przeprowadzenie to dowie się kto był "kretem" i albo zlikwiduje inwigilacj
                  > ę
                  > > wewnątrz grupy albo agenta(ów).
                  > > Albi jedno i drugie...
                  >
                  > .Eliocie, zachowali agenta ale ujawnili jego istnienie, czy to jest normalne
                  > posuniecie czy idiotyzm?
                  > Na moj babski rozum to jest idiotyzm.
                  > Halo, halo terrorysci tu ABW mamy u was wtyke.Pamietam, ze ze dwa lata temu
                  > byla sprawa z immami holenderskimi w Holandii , nagrali ich po prostu na
                  kasete
                  >
                  > i puscili w telewizorze.
                  > Mnie sie zdaje , ze ABW nie ma nic, ale cos tam poslom podrzucila, podrzucila
                  a
                  >
                  > poniewaz wiekszosc politykow jest serwelistyczna wobec USA, wiec wykonuja
                  > polecenia sojusznikow i tyle.
                  > Trzeba ludzi troche nastraszyc, niech sie boja islamistow, niech dadza choc
                  > troche poparcia dla tych dzielnych wojsk w Iraku.


                  Twoja wersja jest równie prawdopodobna jak i ta którą przedstawiłem. Trudno mi
                  bronić ABW i Barcikowskiego bo jak może zauważyłaś mało sobie cenię ich
                  profesjonalizm...
                  Do usunięcia Ammara mogło się przyczynić kilka czynników, w tym i wspomniany
                  woźny stosownej ambasady...
                  Mogło też być i tak, że sam Ammar już podejrzewał, że ma "kreta" i jego
                  usunięcie uniemozliwiło jego zidentyfikowanie. Teraz zaś wystarczy ABW dać
                  zmyłkę na któregoś z ammarowego otoczenia by skierować na niego podejrzenia.
                  Moze też mieć np. dwóch lub wiecej agentów i dla dobra sprawy "spali" któregoś:
                  ten który odkryje "kreta" zdobędzie dodatkowe zaufanie...
                  Weź też pod uwagę, że to nie ABW mówiła o tych agentach tylko dziennikarze i
                  my... ale wzajemne podejrzenia wśród grupy mogą na dość długo sparalizować jej
                  niepożądane działania.
                  Mam nadzieje, że uniesiony niespodziewaną skutecznościa ABW nie przeceniam
                  inteligencji jej działań i jej szefów....
                  wink
                  Pozdr.
                  • gini Re:Eliot ... 26.05.04, 16:13
                    .> Twoja wersja jest równie prawdopodobna jak i ta którą przedstawiłem. Trudno
                    mi
                    > bronić ABW i Barcikowskiego bo jak może zauważyłaś mało sobie cenię ich
                    > profesjonalizm...
                    > Do usunięcia Ammara mogło się przyczynić kilka czynników, w tym i wspomniany
                    > woźny stosownej ambasady...
                    > Mogło też być i tak, że sam Ammar już podejrzewał, że ma "kreta" i jego
                    > usunięcie uniemozliwiło jego zidentyfikowanie.

                    Tu juz przesadziles, Ammar poprosil o wydalenie?

                    Teraz zaś wystarczy ABW dać
                    > zmyłkę na któregoś z ammarowego otoczenia by skierować na niego podejrzenia.
                    > Moze też mieć np. dwóch lub wiecej agentów i dla dobra sprawy "spali"
                    któregoś:
                    >
                    > ten który odkryje "kreta" zdobędzie dodatkowe zaufanie...
                    > Weź też pod uwagę, że to nie ABW mówiła o tych agentach tylko dziennikarze i
                    > my... ale wzajemne podejrzenia wśród grupy mogą na dość długo sparalizować
                    jej
                    > niepożądane działania.
                    > Mam nadzieje, że uniesiony niespodziewaną skutecznościa ABW nie przeceniam
                    > inteligencji jej działań i jej szefów....
                    > wink
                    > Pozdr.

                    Z relacji posłów wynika, że ABW umieściła wśród słuchaczy Ammara swojego
                    agenta. Posłowie wysłuchali wczoraj szefa agencji Andrzeja Barcikowskiego,
                    który mówił o przyczynach, dla których ABW domaga się wydalenia Ammara z
                    Polski. Szef komisji Józef Gruszka (PSL) powiedział po posiedzeniu, że imam
                    prowadził w Polsce "działalność sprzeczną z prawem, która mogłaby iść w
                    kierunku działań związanych z terroryzmem". Gruszka stwierdził, że wydalenie
                    Ammara ma charakter "prewencyjny".

                    Wiec to poslowie chlapia, a dziennikarze powtarzaja, wszystko to nie trzyma sie
                    wg mnie tzw kupy.Raz sie mowi o dzialalnosci sprzecznej z prawem, drugi raz o
                    prewencji...
                    Pewnie, ze sobie spekulujemy, ale ja jakos w te nasze orly z ABW nie wierze.
                    Mysle, ze dostali prikaz z gory i tyle .Gdyby rzeczywiscie go sledzili, mieliby
                    cos czarno na bialym i przedstawiliby jakies konkrety, bo to, ze sie spotykal
                    na uniwersytecie z grupa ludzi, i spiskowal w swietle dnia, to jest jakby z
                    lekka naciagane..
                    Pozyjemy zobaczymy, moze wiewiorki Urbanowe cos wygrzebia w przyszlym tygodniu.
                    Pozdrowka
                    • eliot Re:Gini ... 27.05.04, 10:45
                      gini napisała:

                      >
                      > Pewnie, ze sobie spekulujemy, ale ja jakos w te nasze orly z ABW nie wierze.
                      > Mysle, ze dostali prikaz z gory i tyle .Gdyby rzeczywiscie go sledzili,
                      mieliby
                      >
                      > cos czarno na bialym i przedstawiliby jakies konkrety, bo to, ze sie spotykal
                      > na uniwersytecie z grupa ludzi, i spiskowal w swietle dnia, to jest jakby z
                      > lekka naciagane..
                      > Pozyjemy zobaczymy, moze wiewiorki Urbanowe cos wygrzebia w przyszlym
                      tygodniu.

                      Jak Ci już pisałem trudno mi bronić "wiary" w ABW bo bardzo ona (ta wiara i ta
                      ABW) słaba... Może ABW przedstawiło komisji jakieś dowody bo jak zauważyłaś jej
                      stanowisko było jednogłośne. Jeśli jednak zachowali w Ammarowym środowisku
                      agenturę to oczywiste, że nie chcieli jej spalić. Może się przydać.
                      Czy Urban będzie się chciał w tym grzebać...? Zobaczymy.
                      Oczywiście obie wersje, tzn ta powyższa i ta z woźnym ambasady są
                      równouprawnione.
                      Pozdr.
                      -
    • misiuupysiu Re: casus Ahmed Ammar - głupota, czy... 26.05.04, 15:07
      Gość portalu: babariba napisał(a):
      TO JA MAM PYTANIE: dlaczego, jeśli ABW miała takie informacje, nie wzięto
      > faceta za dupę od razu i nie deportowano zaraz po powzięciu takich informacji
      > - przecież działając przez cały czas w Polsce zagrożenie wprowadzał - tylko
      > czekano na pretekst w postaci wniosku o przedłużenie prawa pobytu?
      > Bezzwłoczna deportacja była by o wiele bardziej jasna i zrozumiała niż cała
      > afera, która się właśnie kończy. Albo i rozpoczyna...

      Taka jest procedura i tyle, a dane ABW mogły nie były wystarczające do
      wydalenia, ale do wydania negatywnej opinii jak najbardziej. Pomyśl co to by
      była za afera i jaki szum gdyby chciano go wydalic jak proponujesz, nic nie
      byłoby jasne ani zrozumiałe, okazałoby się że państwo polskie czepia się arabów
      i tyle, a tu zadziałały normalne procedury demokratycznego państwa. Widać żeś
      Polak, sam wiesz lepiej co zrobić i jak, za grosz zaufania do instytucji
      państwowych, juz wiesz co źle zrobili, pewnie jak by było tak jak chcesz to też
      by ci nie pasowało.

      Gość portalu: babariba napisał(a):
      A oprócz tego - Ahmed Ammar PEŁNI FUNKCJĘ imama dla zamieszkujących
      > Wielkopolskę muzułmanów oraz nauczyciela w szkółce religijnej. PEŁNI FUNKCJĘ
      > imama znaczy zupełnie co innego, niż JEST imamem. W Islamie imam, to nie
      > zawód, ani pełnoetatowa posada duchownego, jak choćby w katolicyźmie. Imam, to
      > FUNKCJA Z WYBORU, jest wybierany przez społeczność, która ma zaufanie do jego
      > kompetencji religijnych i do jego zdolności moderatorskich - rozsądzania
      > sporów w społeczności. Jeśli społeczność utraci zaufanie do swojego imama -
      > nikt go nie przeniesie na ciepłą posadę w innej parafii.

      Wiesz prezydent, posłowie czy radni tez są z wyboru i tyczy ich się to samo (to
      czy ktoś bieże pieniądze czy nie -choć immam pewnie dostaje jakieś datki od
      wiernych- to kwestia uboczna dla postawionego przez ciebie problemu) ale mówimy
      że są posłami, a nie że pełnią funkcje posła (choć należy zaznaczyć że
      stwierdzenie że AA jest immamem - a właściwie był - nie oznacza tego samego co
      to że jest on AA czyli że tytuł ten nie jest z nim ściśle związany, jak np.
      królewski, a tylko oznacza pełniona funkcję, do tego też sprowadza się róznica
      między immamem a ksiedzem).
      ------------
      pozdrawiam

    • Gość: Antoni Kosiba Wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 09:27
      Na zewnątrz miły, uczynny, pokojowo usposobiony. Na spotkaniach w zamkniętym
      kręgu - ideolog dżihadu, świętej wojny przeciwko niewiernym, równie zapalczywy
      jak zabity niedawno w Autonomii Palestyńskiej szejk Ahmed Jasin. Wydalony kilka
      dni temu z Polski Ahmed Ammar stosował w Polsce klasyczną strategię ketman.
      Polega ona na skrzętnym ukrywaniu własnych przekonań i działaniu zgodnym z
      oczekiwaniami władzy. Człowiek stosujący ketman prawdziwe przekonania ujawnia
      dopiero w sprzyjającej chwili. Ammar ujawnił część swoich prawdziwych poglądów
      dopiero wtedy, gdy nie przedłużono mu prawa pobytu. Wedle naszych ustaleń,
      Ammar był najprawdopodobniej jednym z tzw. śpiochów, około 1990 r. wysłanych do
      różnych krajów Europy, żeby przygotowali islamską siatkę. Na ślad tej siatki
      polskie służby specjalne trafiły już w 1997 r., lecz wtedy Ammar działał
      jeszcze w uśpieniu.

      Ahmed Ammar działał w Polsce w uśpieniu około dziesięciu lat. Agencja
      Bezpieczeństwa Wewnętrznego zainteresowała się nim, gdy okazało się, że jest
      jednym z organizatorów wyjazdów polskich muzułmanów do szkół koranicznych i na
      obozy szkoleniowe na Bliskim Wschodzie. Ammar pomagał też przechodzącym na
      islam Polakom w rozkręceniu interesów. Takie osoby otrzymywały pożyczki
      udzielane według zasad koranicznych, czyli nie oprocentowane. Głównie dzięki
      materialnemu wsparciu nowych zwolenników islamu w ostatnich 10 latach liczba
      wyznawców tej religii w Polsce wzrosła z 5 tys. do 25 tys. Nowo pozyskani
      zwolennicy islamu w Polsce natychmiast stali się przedmiotem zainteresowania
      wysłanników organizacji terrorystycznych.
      Ahmed Ammar skupił się też na przeciągnięciu na stronę wojującego islamu
      polskich Tatarów. Efekty tego już widać, skoro Tomasz Miśkiewicz, zwierzchnik
      religijny polskich muzułmanów, pochodzący z tatarskiej rodziny osiadłej w
      Rzeczypospolitej od wieków, oświadczył niedawno: "Polscy muzułmanie zbyt
      przesiąknęli kulturą europejską, dlatego powinni wrócić do muzułmańskich
      korzeni". Miśkiewicz bardzo się zradykalizował po powrocie z Arabii
      Saudyjskiej, gdzie studiował Koran. - Decyzja o wyrzuceniu imama Ammara może
      się zemścić na Polsce, bo będzie traktowana przez świat islamu jak Ameryka -
      grozi Jan Sobolewski, były wieloletni przywódca Muzułmańskiego Związku
      Religijnego w RP, obecnie prezes honorowy tej organizacji. Takie słowa dowodzą,
      że polscy muzułmanie
      www.wprost.pl/ar/?O=60894
      Ja sie teraz czujecie obrońcy?
      • Gość: ja I co babaryba?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 15:17
        n-txt
        • Gość: w górę Re: I co babaryba?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 00:36
      • Gość: babariba Wyszło szydło z worka IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 00:54
        Wpadło gówno w wentylator, a nie wyszło żadne szydło z worka.
        Przeczytaj mój pierwszy post i okaże się, że nie broniłem wcale Ammara, jeno
        pewnych zasad, które powinny obowiązywać w cywilizowanym państwie prawa.
        Jeśli polskie służby tajne od dłuższego czasu miały Ammar namierzonego i
        zdefiniowanego tak jak to opisuja dziennikarze 'Wprost' - dawno powinien byc
        wzięty za dupę, może aresztowany, może nawet skazany - a napewno wydalony z Polski.
        Tymczasem służby te nie robiły nic, żeby zagrożenie stwarzane przez Ammara
        zlikwidować, tylko czekały pretekstu do niewydania mu przedłużenia na pobyt w
        Polsce. I to nie jest normalne. Bo ile szkód mógł narobić w czasie, kiedy go
        polskie tajne służby w kraju tolerowały???
        • Gość: wikul Wyszło szydło z babariby IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 01:34
          Gość portalu: babariba napisał(a):

          > Wpadło gówno w wentylator, a nie wyszło żadne szydło z worka.
          > Przeczytaj mój pierwszy post i okaże się, że nie broniłem wcale Ammara, jeno
          > pewnych zasad, które powinny obowiązywać w cywilizowanym państwie prawa.
          > Jeśli polskie służby tajne od dłuższego czasu miały Ammar namierzonego i
          > zdefiniowanego tak jak to opisuja dziennikarze 'Wprost' - dawno powinien byc
          > wzięty za dupę, może aresztowany, może nawet skazany - a napewno wydalony z
          Pol
          > ski.
          > Tymczasem służby te nie robiły nic, żeby zagrożenie stwarzane przez Ammara
          > zlikwidować, tylko czekały pretekstu do niewydania mu przedłużenia na pobyt w
          > Polsce. I to nie jest normalne. Bo ile szkód mógł narobić w czasie, kiedy go
          > polskie tajne służby w kraju tolerowały


          Opanowalo cię już kompletne lewactwo. Niedługo będziesz konkurował z Tomsonem.
          Tego immama dawno już powinni wydalić z Polski. Ciekawe ilu jeszcze
          takich "śpiochów" w Polsce "pisze doktoraty". Ale obrońcy z tego wątku krzywdy
          im nie dadzą zrobić.
          • Gość: babariba chrzanisz wikulu IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 11:51
            dołożyć mi potrzebowałeś???

            Ja w pierwszym post'cie tego wątku pisałem przecież:

            '...TO JA MAM PYTANIE: dlaczego, jeśli ABW miała takie informacje, nie wzięto
            faceta za dupę od razu i nie deportowano zaraz po powzięciu takich informacji
            - przecież działając przez cały czas w Polsce zagrożenie wprowadzał - tylko
            czekano na pretekst w postaci wniosku o przedłużenie prawa pobytu?
            Bezzwłoczna deportacja była by o wiele bardziej jasna i zrozumiała niż cała
            afera, która się właśnie kończy. Albo i rozpoczyna...'

            To skąd twoje:

            > Tego immama dawno już powinni wydalić z Polski. Ciekawe ilu jeszcze
            > takich "śpiochów" w Polsce "pisze doktoraty". Ale obrońcy z tego wątku krzywdy
            > im nie dadzą zrobić.

            *****

            Jeżeli moje oczekiwanie, że moje państwo będzie posiadało jasne i zrozumiałe
            ZASADY i takież PROCEDURY, a ponadto będzie tych ZASAD i PROCEDUR przestrzegać
            jest przejawem 'lewactwa' to daj ci Panie Boże zdrowie.

            I toast w tej intencji niniejszym wzniosę napojem ekologicznym, co on wyrasta
            wyłącznie w dziewiczych ostępach Puszczy Knyszyńskiej pod bacznym nadzorem
            miejscowej ludzkości: 'i daj boh, sztob nieposlednij'.
        • Gość: AK Re: Wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 08:39
          Gość portalu: babariba napisał(a):
          ile szkód mógł narobić w czasie, kiedy go
          > polskie tajne służby w kraju tolerowały???

          Ty nie pisz ile on mógł szkód narobić.
          Ty pisz do ilu śpiochów Ammar polskie służby zaprowadził.
        • Gość: siedem Re: Wyszło szydło z worka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 08:51
          1. to ze tyle pozwalano "spiochowi" spac podpowiada kazdemu ynteligentnemu
          czlowiekowi ze afera lipą jest

          2. wydalono go na fali upadku morale prowojennego, afery tortur, pasma porazek
          Niosących Wolnosć i Demokracje tez powinno niebaranom coś mówić

          5040
          • Gość: AK Re: Wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 09:40
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > 1. to ze tyle pozwalano "spiochowi" spac podpowiada kazdemu ynteligentnemu
            > czlowiekowi ze afera lipą jest
            >
            > 2. wydalono go na fali upadku morale prowojennego, afery tortur, pasma
            porazek
            > Niosących Wolnosć i Demokracje tez powinno niebaranom coś mówić
            >
            > 5040

            Jestes naiwny? oni już na ciebie ostrzą nóż a ty masz nadzieję jak ci co ich do
            komór gazowych pędzili. Im też nie mieściło sie w głowie to, co ich spotkało z
            reki cywilizowanego narodu. Szli jak barany. Jesteś też takim baranem?
            • Gość: siedem Re: Wyszło szydło z worka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 09:57
              > Jestes naiwny? oni już na ciebie ostrzą nóż a ty

              martw sie za siebie

              5040

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka