perla
17.11.11, 09:25
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10657092,Rok_po_zmianie_przepisow_ministerstwo_zdrowia_chce.html
+++++++++++++++++++++++++++++++++
a właściwie to czemu rząd dopuszcza do sprzedaży tytoniu skoro zabrania palić?
A ten rzekomy milion co rzuciło palenie po wprowadzeniu zakazów, to pewnikiem ściana wschodnia, gdzie połowa papierosów jest z przemytu z Ukrainy i Białorusi. Sam ostatnio przywiozłem z Ukrainy 10 kartonów. A Ukraińcy i Białorusini robią to na skalę przemysłową.
W PRL-u były mety gdzie można było sobie strzelić głębszego. Za Tuska powstały mety gdzie można sobie nabyć papierosy zza Buga o połowę taniej.
Sprzedaż papierosów to budżetowe eldorado dla rządu. I dla ZUS-u bo nie musi wypłacać długo emerytury.
No ale rząd Tuska tak kocha zakazy, ze nie może się powstrzymać aby ich nie wprowadzać właśnie.