Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    reklamacja w Ryłko

    18.02.06, 20:10
    od lat kupuje buty rylko, jestem z nich bardzo zadowolona
    w tym roku kupilam kozaki na obcasie, pewnego dnia odpadl mi plastikowy flek,
    nie zauwazylam tego i ukruszyl mi sie obcas, zmienilam pozniej flek, ale
    zostala mi taka mala dziura, po jakims czasie ten flek znowu zgubilam, wiec
    buty zanioslam so szewca, szewc stwierdzil, ze obcas jest pekniety i
    zaproponowal wymiane obcasow, ale nie mial takich samych
    chcialam oddac buty do reklamacji, bo tylko wtedy moglam miec te same obcasy,
    ale niestety nie mialam paragonu, dodatkowo, wydaje mi sie, ze jednak wada
    powstala z mojej winy
    moj maz zawiozl buty do sklepu i poprosil o naprawe poza reklamacja, dzis
    dostalam buty z powrotem, (trwalo to 7 dni), buty maja nowe obcasy, czubki,
    ktore byly mocno zdarte sa pokryte czyms czarnym, calkiem dobrze to wyglada,
    nic za to nie zaplacilam, jeszcze zadzwonili,ze buty sa zrobione
    jestem w szoku, jestem zadowolona , ze kupilam buty wlasnie tej firmy, nie
    dosc, ze sa ladne, bardzo wygodne, to jeszcze taki serwis... w Polsce sa na
    pewno poza konkurencja
    Obserwuj wątek
      • turzyca Re: reklamacja w Ryłko 18.02.06, 21:02
        naprawdę super! i świetnie, że to opisałaś - będę pamiętać, bo chcąc nie chcąc
        (rozmiar) noszę głównie ich buty, przyda mi się.
        • super.kinia Re: reklamacja w Ryłko 18.02.06, 21:06
          Ryłko to dobra firma

          a co do reklamacji - w zarze wymienili mi suwak w kurtce w godzinę i to bez
          paragonu - w sumie miała ich metkę. I dobrze, bo to było w styczniu w te
          okropne mrozy.
      • miss.didi Re: reklamacja w Ryłko 19.02.06, 00:18
        Ja też nie powiem zlego slowa o rylko:)
        Dobre pare lat temu poszlam na sylwestra w butach kupionych na studniowke i jakims cudem(no coz.. moge nie pamietac;P) urwalam paseczek z zapieciem na kostke. Zrobili mi to bez problemu i szybko- na studniowke juz byly:))
        • mofaq Re: reklamacja w Ryłko 20.02.06, 10:55
          A ja powiem zle slowo.
          Mnie sie juz dwukrotnie zdarzylo ze ich buty po porstu zaczely smierdziec.
          Prosze bez zarzutow ze sie nie myje:-)))
          Napisalam do nich maila - zero odzewu - ciagle mail traktowany jest w Polsce
          jak smiec.
          U Rylko butow wiecej nie kupie.
          • marlenas77 Re: reklamacja w Ryłko 13.07.06, 19:49
            Co do firmy Ryło to mam pytanie, może ktoś mi coś podpowie...
            Kupiłam byty firmy Ryłko - damskie, wiosenne pantofle, które po kilku godzinach
            użytkowania musiałam zareklamować, ponieważ, gdy szłam po schodach słamał mi
            się obcas w jednym bucie. Zaniosłam i naprawili. Nie są to buty, w których
            chodzę na co dzień i praktycznie nie nosiłam ich, ale po roku czasu nałożyłam
            je kilka razy i znów złamał mi się obcas ( nie wspomnę o przykrych osobistych
            konsekwencjach, choć nie złamałam nogi :-)) Napisałam pismo do sklepu,że nie
            zgadzam się na kolejną naprawę (bo po co- znów się złamie), ale żądam zwrotu
            gotówki. 13 dnia dostałam smsa od sklepu"zapraszamy po odbiór naprawionych
            butów
            ". Poszłam do nich dnia następnego z drugim pismem, że nie
            odpowiedzieli mi na reklamację, bo rzecznim praw konsumenta powiedział mi że
            sms o tej treści nie jest ustosunkowaniem się do pisma. butów nie odebrałam,
            ale 15 dnia z datą dnia wcześniejszego dostałam odpowiedź od sklepu, że nie
            oddadzą pieniędzy ale naprawili. 1) Czy mogli to zrobić bez mojej zgody- to
            moja własność, pisemnie nie zezwoliłam na to? 2) Czy liczy się data stempla
            pocztowego przy odpowiedzi, bo dostałam ją 15 dnia? Jeśli ktoś miał podobną
            sytuację to proszę o podpowiedź. Z góry dziękuję.
      • olka2001 Re: reklamacja w Ryłko 20.02.06, 10:59
        Nigdy więcej butów tej firmy!!
        Badziewie...forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=36423314
      • andre37 Re: reklamacja w Ryłko 20.02.06, 11:04
        ja mam chyba 7-8 par i nnigdy nic z nimi się nie satło, nie rozlazły się, nie
        odkleiło się nic, a niektóre mam kilka lat, nie odbarwiły, się a mam i skórzane
        i zamszowe w różnych kolorach. Fakt że kupuję buty z lini estima, a nie
        podstawowej lini ryłko. Nie nioszę na deszcz bo wszystkie maja skórzaną
        podeszwę, a już napewno nie noszę zamszu w wilgotna pogodę.
        • annanaba Re: reklamacja w Ryłko 20.02.06, 11:27
          czy w każdym salonie można poprosic o naprawę po za reklamacją??
          • pinkpanther Re: reklamacja w Ryłko 13.07.06, 22:49
            ja dzisiaj odebrałam kozaki Ryłko z naprawy. Powodem reklamacji była lekko
            odklejająca sie podeszwa, a przy okazji wymieniono mi także obcasy w obu butach
            z których zdarła się skórka po wpadnięciu w kilka dziur w chodnikach (w innych
            firmach niekoniecznie uwzględniają to podczas reklamacji). Sprawę załatwiono
            bardzo szybko.
            • vivis_cortez Re: reklamacja w Ryłko 14.07.06, 11:44
              dbaja o klientów i to mi sie podoba
              • katee1 Re: reklamacja w Ryłko 14.07.06, 12:30
                mam jak najgorsze zdanie o butach i firmie RYŁKO niestety.
                Odklejona podeszwa, trzykrotnie reklamowena.
                Odpowiedź rzeczoznawcy- klintka sama sobie rozkleia podeszwę.
                Wierzycie? Ręcę opadają...
                • markdottir Re: reklamacja w Ryłko 24.07.06, 11:17
                  hmmmm
                  ja też, po raz pierwszy, mam problem z butami ryłko...
                  Kupiłam sobie japonki (takie z kółkami na pasku). Najpierw pochwalę: pierwsze
                  japonki w moim życiu, których pasek mnie nie obciera. Wspaniale, nie?
                  za to podeszwa (wewnętrzna jej część, tak która dotyka stopy) składa sie z 2
                  części i jedna z nich się odkleiła i zawinęła (niemal zaraz po włożeniu), co
                  uniemożliwia mi chodzenie... Zaniosłam do sklepu. Przyjęli, skleili, oddali.
                  Wszystko super. Założyłam i znów się odkleiły... Zaniosę znów. Znów skleją i
                  tak dookoła Wojtek. Obawiam się, że wymiana na inną parę nic nie pomoże, bo MSZ
                  to "wada konstrukcyjna" czyli głupi pomysł robienia podeszwy z 2 części. Zawsze
                  sie będzie odklejać...
                  Ja już wiem, że wiecej butów do noszenia na gołą stopę o takiej "budowie" nie
                  kupię.
                  I tylko pozostaje pytanie, czy mam prawo prosic o zwrot pieniedzy?
      • kasiaczernia Re: reklamacja w Ryłko 24.07.06, 11:37
        Nie zdarzyło mi się jeszcze reklamować butów Ryłko, ale z pewnością ładnie
        zachowali się, że naprawili buty poza reklamacją i to jeszcze za darmo:-)))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka