Dodaj do ulubionych

Snajper wysmiewa się z kalectwa

02.06.04, 19:32
Snajper - europejczyk, sympatyk UW - bez żenady wysmiewa się z ludzkiego
kalectwa:

------------------------------------------------------------------------
Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
snajper55 02.06.2004 11:56 odpowiedz na list odpowiedz cytując


galba napisał:

> Zaczynam współczuć tłumaczom w PE - pana JKM ciężko czasem zrozumieć.

Nazywaj rzeczy po imieniu, Korwinek po prostu sepleni i się zapluwa jak
mówi. wink)

S.
Obserwuj wątek
    • davout_ Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa 03.06.04, 08:51
      On obszczekuje wszystkie wątki o UPR. Gdy zobaczy nazwę UPR , traci instynkt
      samozachowawczy i zaczyna głośno ujadac nie zastanawiając sie nad treścią.
      Mentalnie,to taka Błochowiakowa co to chciała błysnąć dowcipem o pedałach.
    • perla widzicie? Tak wyglądają poglądy prawdziwego... 03.06.04, 10:25
      światowca.
      A wy tu macie jakieś zasady, maniery...
      Światowiec typu Snajpera nie wzdraga się przed żadnym "argumentem" aby dokopać
      właśnie.
      Po trupach do celu. Oto wizerunek nowoczesnego europejczyka jest!
      • xiazeluka Proszę się nie pchać 03.06.04, 10:44
        Ja zidentyfikowałem tego osobnika jako kanalię pierwszy, ze dwa lata temu.
        • davout_ Re: Proszę się nie pchać 03.06.04, 11:05
          xiazeluka napisała:

          > Ja zidentyfikowałem tego osobnika jako kanalię pierwszy, ze dwa lata temu.

          I od tamtego czasu nie schodzi poniżej pewnego poziomu skanalizowania.
    • snajper55 No to i tu Ci odpowiem. 03.06.04, 11:26
      janusz2_ napisał:

      > Snajper - europejczyk, sympatyk UW - bez żenady wysmiewa się z ludzkiego
      > kalectwa
      __________________________________

      > A Korwin startuje w jakimś konkursie krasomówczym,

      A czymże jest praca polityka ? Jak on chce przekonywać innych do swoich
      pomysłów ? Na migi ? Za pośrednictwem prasy ? To może niech lepiej zostanie
      redaktorem naczelnym. Jak Michnik.

      > że jego wada wymowy tak cię śmieszy?

      To on będzie innych śmieszył, mnie to smuci.

      S.
      • Gość: Śmiewca Snajper nabija się z kalectwa? Tak - z umysłowego IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 11:49

        homo ledwiesapiens ograniczonych końskim kantarem wąskiego spojrzenia i
        reagujących ociężałą gracją stołu, w który uderzyły nożyczki.
        • davout_ Re: Snajper nabija się z kalectwa? Tak - z umysło 03.06.04, 12:01
          Napisał ci coś brzydkiego na priva ? Wiedziałem , że on niewychowany.
      • janusz2_ Tylko żałosny dupek wyśmiewa się z kalectwa innych 03.06.04, 19:05
        Niezaleznie od tego, czy kalectwo to (wada wymowy) dotknęło Michnika czy
        Korwina.

        Widok ludzi jeżdżących na wózkach i grających w kosza, jest pewnie dla Snajpera
        lepszy niż program kabaretowy.

        • Gość: leje-sie Re: Tylko żałosny dupek wyśmiewa się z kalectwa i IP: 193.235.118.* 03.06.04, 21:15
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13037385
        • Gość: leje-sie niech mnie ktos oswieci IP: 193.235.118.* 03.06.04, 21:27
          wydaje mi sie, ze oba watki koresponduja ze soba i dyskusja skorzystalaby na
          miedzywatkowym zaplodnieniu.

          Ogolne zdanie, ktore podlegaloby dyskusji moznaby sformulowac nastepujaco
          (jesli luka nie ma trafniejszej propozycji):

          czy stwierdzenie zgodne w sposob oczywisty ze stanem faktycznym (zapluwa sie i
          sepleni/Indianie sa biedni...)powinno byc potepione jako niestosowne, gdyz daje
          wyraz pogardzie i niecheci w stosunku do ludzi, ktorzy sa tej wypowiedzi
          przedmiotem?

          Przypominam, ze dyskurs rozpoczal Galba stwierdzeniem zgodnym bez watpienia ze
          stanem faktycznym, ktore Snajper doprecyzowal.

          Poniewaz niektorzy brali udzial w obu dyskursach mam nadzieje, ze zaproponuja
          jakies wytlumaczenie dla swojej niekonsekwencji i logicznej i moralnej.

          Sam zaklepuje nastepujace uzasadnienie: Miss Boliwii jest bardzo ladna (wiec
          jej wolno) a Snajper zapewnie nie (niech sie buja).

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13037385
          • institoris1 Re: niech mnie ktos oswieci 03.06.04, 22:48
            Przejrzalem pobieznie watek o miss Oviedo. Dziwie sie, ze nikt nie protestuje
            przeciwko Twojemu przyrownaniu JKM do biednych, malych Indiansmile
            i.
            • snajper55 Re: niech mnie ktos oswieci 04.06.04, 00:51
              institoris1 napisał:

              > Przejrzalem pobieznie watek o miss Oviedo. Dziwie sie, ze nikt nie protestuje
              > przeciwko Twojemu przyrownaniu JKM do biednych, malych Indiansmile
              > i.

              W końcu JKM jest wysokim, białym człowiekiem, znającym (pewnie) język angielski.

              S. wink)
          • xiazeluka Ja Cię oświecę, moczniku 04.06.04, 10:13
            Oba te wątki nie korespondują ze sobą, ponieważ:

            1. Tutaj jest mowa o jednej osobie, a nie zbiorowości
            2. Wyśmiewanie się nie jest rasizmem
            3. Korwin zapewne olałby SS-Snajperfuehrera, a nie domagał się jego wycofania z
            konkursu piękności
            4. SS-Snajperfuehrer nienawidzi JKM i zdolny jest do każdej podłości względem
            niego

            Ale żeby nie nazwano mnie malkontentem przyznaję, że istnieje punkt wspólny obu
            wątków: rasizm. W wątku o Miss Boliwii rasizm był urojony, w przypadku SS-
            Snajperfuehrera jest realny: "zabić jude - mord bez precedensu, zabić Polaka -
            e tam, nic takiego".

            To, że JKM się jąka, żadnym odkryciem nie jest. Natomiast chciałbym zauważyć,
            że "zapluć (się)" jest zwrotem jednoznacznie pejoratywnym:
            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=70410 i nie ma nic wspólnego z
            jąkaniem/seplenieniem. Chamstwo SS-Snajperfuehrera polegała na połączeniu obu
            tych zwrotów (sepleni, więc w złości zanieczyszcza flegmą podłogę).

            Przy okazji - jak nazwę SS-Snajperfuehrera skurwysynem, to nikt nie określi
            mnie jako rasistę-antyPolaka. Jeżeli natomiast napiszę, że wszyscy Polacy mają
            mentalność SS-Snajperfuehrera, to słusznie wywołam oburzenie tym rasistowskim
            (rasizstowskim - ponieważ SS-Snajperfuehrer to kundel) stwierdzeniem, wywołując
            taką np. reakcję: leje-się-po-spodniach zaprotestuje, że on pochodzi z innej,
            śródmiejskiej dzielnicy, a poza tym potrafi myśleć i jest labradorem.
            • leje-sie Las argumentow i brak odniesienia sie 04.06.04, 13:00
              do mojej proby skonstruowania zdania ogolnego, w ktorym obie wypowiedzi sie
              mieszcza.

              1. Zbiorowosc sklada sie z jednostek - wiec niechetna opinia dotyka wielu osob.

              2. Wprowadzasz warunki dodatkowe, nazwalbym je kontekstualne. To tak jak
              wyciaganie piatego asa z rekawa w pokerze.

              3. Ale zgodze sie na nie, jesli podasz kontekst wypowiedzi miss Oviedo (cos w
              rodzaju - Indianie w Boliwii traktowani sa przez bialych z pogarda i uwazani za
              lekko mowiac nizej stojacych. Slowo indio jest obrazliwe a neutralnym
              okresleniem jest campesino - wiesniak)

              4. Zgadzam sie rowniez, ze mowiac o ludziach, czy zbiorowosciach, ktorych
              darzymy sympatia nie akcentujemy ich brakow - prawdziwych czy wyimaginowanych.
              Tak wiec wypowiedz zarowno Snajpera jak i miss Oviedo dowodzi ich niecheci do
              przedmiotu wypowiedzi.

              5. Kontekst i definicja rasizmu co do ktorej obaj sie zgodzimy powoduje, ze
              wypowiedz miss O mozna uznac za rasistowska. A wypowiedz Snajpera za
              pogardliwa. Niezaleznie od tego, ze obie sa w jakis sposob oparte na faktach.

              6. Nie oznajmiaj mi, ze Ci sie leje cos po spodniach tylko idz z tym do
              specjalisty.

              7. Reszta Twoich argumentow - merytorycznych i emocjonalnych ciekawa, ale
              wymagaloby zbyt duzo miejsca, by je probowac zbic. Niektore zreszta nie maja
              zwiazku z dyskusja.

              Pozdrowienia
              • gini ReWypowiedz rasistowska 04.06.04, 13:12
                Specjalnie dla leje sie
                Pigmeje

                Pigmeje, Negrylowie, skrajnie niskorosła ludność odmiany czarnej, zamieszkująca
                lasy równikowe w Centralnej Afryce (dorzecze rzeki Kongo...

                A to co mowil Cosby o czarnych w USA toz to juz czysty rasizm, powinno sie go
                zamknac do wiezienia za to.
                • leje-sie Gini zapraszam Cie na moj watek Grzech ksiedza, 04.06.04, 13:18
                  ktory chyba przegapilas. Spadl prawie w niepamiec, ale zaraz sprobuje podac Ci
                  linke ratownicza.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13038944&a=13061437
                  Nie pokloce sie z Toba, bo musze pedzic.

                  Serdeczne pozdrowienia
                  • andrzejg Re: Gini zapraszam Cie na moj watek Grzech ksiedz 04.06.04, 13:21
                    to Gini była ta gosposią?
                    smile))

                    A.
              • xiazeluka W lesie punktem odniesienia jest mech 04.06.04, 13:32
                Obie wypowiedzi się nie zmieszczą w jednym zdaniu ogólnym z powodów, które
                przeoczyłeś.

                1. Zbiorowość Polaków nie poczuje się obrażona czymkolwiek jako zbiorowość,
                choć w tym zbiorze oburzeni mogą stanowić większość.

                2. Warunki dodatkowe są konieczne, kiedy kolektywiści zaczynają wypowiadać się
                za zbiorowości.

                3. Kontekst wypowiedzi miss Oviedo jest wyłożony już w pierwszym poście tamtego
                wątku - ile razy mozna pisać to samo? Mimochodem zauważę, że w p. 3 tworzysz
                dodatkowe, zbędne warunki, szulerze.

                4. Punkt ten ma zbyt ogólną konstrukcję, by odpowiedzieć wyczerpująco. Nie
                akcentuję jąkania się JKM, ale nie kłócę się z kimś, kto to wyartykułuje.
                Ponadto mylisz nienawiść SS-Snajperfuehrera do JKM z niezidentyfikowanym
                stosunkiem panny Oviedo do Indian - Miska nie powiedziała niczego na temat
                Indian, ponieważ mówiła o sobie.

                5. Wypowiedź miss nie jest rasistowska, więc się z pewnością nie zgadzamy.
                Proszę nie uprawiać faktów prasowych. Wypowiedź SS-Snajperfuehrera nie jest
                rasistowska również.

                6. Tobie się leje, zgodnie z loginem. Problemy z trzymaniem moczu najlepiej
                wyjasznisz specjaliście osobiscie.

                7. Ten punkt służy Ci do tchórzliwej dezawuacji mojego postu, choć silisz się
                na obiektywizm. Jeżeli masz za mało miejsca, to powiedz, przesunę się trochę.

    • bimi Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa 03.06.04, 21:17
      janusz2_ napisał:

      > Nazywaj rzeczy po imieniu, Korwinek po prostu sepleni i się zapluwa jak
      > mówi. wink)

      Korwin ma wade wymowy? O kurde. Ale chyba nie uważa się za ofiarę losu?
    • abstrakt2003 Czegoś nie rozumiem. Czy JKM jest KALEKĄ??? 03.06.04, 21:20
      Wydaje mi się że dykcji to on może i nie ma, ale wypowiadać się potrafi jasno i
      klarownie (i bardzo barwnie przy okazji).
      P.S.
      Janusz nie rób z JKM kaleki bo nim nie jest. Snajper sobie kpi z Galby a nie z
      ułomności JKM.
      • snajper55 Re: Czegoś nie rozumiem. Czy JKM jest KALEKĄ??? 04.06.04, 00:53
        abstrakt2003 napisał:

        > Wydaje mi się że dykcji to on może i nie ma, ale wypowiadać się potrafi jasno
        > i klarownie (i bardzo barwnie przy okazji).

        TREŚĆ jego wypowiedzi jest niewątpliwie jasna i klarowna, czego niestety nie
        można powiedzieć o FORMIE. wink)

        > P.S.
        > Janusz nie rób z JKM kaleki bo nim nie jest. Snajper sobie kpi z Galby a nie
        > z ułomności JKM.

        wink)))

        S.
        • luzer Re: Czegoś nie rozumiem. Czy JKM jest KALEKĄ??? 04.06.04, 01:05
          snajper55 napisał:


          > TREŚĆ jego wypowiedzi jest niewątpliwie jasna i klarowna, czego niestety nie
          > można powiedzieć o FORMIE. wink)


          Ojej, wielki problem... Nagrają go sobie na taśmę, odtworzą w czterokrotnym
          zwolnieniu i po krzyku. smile)))

          To nie jest żadne kalectwo JKM, tylko jego niechlujstwo językowe. Z niechlujstwa
          nie tylko wolno się naśmiewać,ale wręcz - mależy, by nie stało się normą. smile)
          • xiazeluka Nie jest 04.06.04, 09:57
            Niechlujstwo językowe czyli nowa nazwa jąkania się?
            • Gość: oak Re: Nie jest IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.04, 10:07
              xiazeluka napisała:
              > Niechlujstwo językowe czyli nowa nazwa jąkania się?

              nie, to nie jest żadna nazwa !!! to jest EUROnazwa (dyrektywa
              32145/7621/psUEdo/004)
              • Gość: AndrzejG Re: Nie jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 10:51
                Gość portalu: oak napisał(a):

                > xiazeluka napisała:
                > > Niechlujstwo językowe czyli nowa nazwa jąkania się?
                >
                > nie, to nie jest żadna nazwa !!! to jest EUROnazwa (dyrektywa
                > 32145/7621/psUEdo/004)


                Biedaku
                te eurodyrektywy wykończą cię psychicznie

                A.
                • Gość: oak Re: Nie jest IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.04, 11:00
                  > Biedaku
                  > te eurodyrektywy wykończą cię psychicznie

                  smile chciałbyś ?
                  Nie ma szans. Zbyt krótki czas im pozostał. Utopijne pomysły raczej nie mają
                  długiego żywota (na szczęscie)
                  • snajper55 Re: Nie jest 04.06.04, 16:01
                    Gość portalu: oak napisał(a):

                    > > Biedaku
                    > > te eurodyrektywy wykończą cię psychicznie
                    >
                    > smile chciałbyś ?
                    > Nie ma szans. Zbyt krótki czas im pozostał. Utopijne pomysły raczej nie mają
                    > długiego żywota (na szczęscie)

                    Eurodyrektywy mają się dobrze i istnieją sobie od lat. Cóż takiego się
                    zmieniło, iż im rychły koniec wieszczysz ?

                    A poza tym z tego co napisałeś, wynika, iż UE nie jest utopijny pomysłem. Bo
                    gdyby była, nie przetrzymałaby 12 lat.

                    S.
            • luzer Re: Nie jest 04.06.04, 10:45
              xiazeluka napisała:

              > Niechlujstwo językowe czyli nowa nazwa jąkania się?


              Ależ, bynajmniej, nie chodzi mi o jąkanie się, lecz o strasznie szybkie i
              niedbałe mówienie, a w konsekwencji - połykanie całych cząstek wyrazów.
              Poza tym JKM zwykł mówić na tzw. "szczękościsku", co powoduje, że znacznie
              lepiej się go czyta niż słucha.
              • xiazeluka Nie jest? 04.06.04, 11:16
                Drogi Luzerze - czepiasz się. I mam wrażenie, że nie jest to zbyt grzeczne.
                Ja również na żywo mówię raczej niewyraźnie, nie wymawiam "r" i czasami brakuje
                mi powietrza, aby dokończyć zdanie. Można to nazywać różnie, ale "niechlujstwo"
                jest z pewnością nie na miejscu. A propos - a skąd wiesz, że JKM może mówić
                powoli i wyraźnie?
                • luzer Re: Nie jest? 04.06.04, 11:35
                  xiazeluka napisała:


                  > Drogi Luzerze - czepiasz się. I mam wrażenie, że nie jest to zbyt grzeczne.

                  Dlaczego niegrzeczne? Przecież nie obrażam JKM, nie wartościuję jego poglądów
                  i wypowiedzi, tylko wskazuję na jego niewątpliwe niedbalstwo w wysławianiu się.

                  > Ja również na żywo mówię raczej niewyraźnie, nie wymawiam "r" i czasami
                  > brakuje mi powietrza, aby dokończyć zdanie. Można to nazywać różnie, ale
                  > "niechlujstwo" jest z pewnością nie na miejscu.

                  Drogi Luko, czym innym jest mówienie towarzyskie, a czym innym - mówienie
                  publiczne. Jeśli mówimy publicznie, staramy się, by owa publiczność jak
                  najlepiej nas rozumiała. Inaczej - zakrawa to na lekceważeniem owej publiki.
                  Zresztą u JKM nie byloby to nic dziwnego, wszak nieraz już deklarował
                  lekceważenie dla motłochu.

                  A propos - a skąd wiesz, że JKM może mówić powoli i wyraźnie?

                  Każdy może - jeśli tylko chce. Już od czasów Demostenesa. A dziś mamy jeszcze:
                  logopedów, nauczycieli retoryki itp. Można wyeliminować wady wymowy, można
                  "uspokoić" emocjonalność wypowiedzi, można obniżyć sobie timbre głosu. Można,
                  poza przypadkami, wymagającymi skalpela chirurga (np. rozszczep podniebienia),
                  właściwie wszystko. Trzeba tylko chcieć.
                  • xiazeluka Re: Nie jest? 04.06.04, 11:58
                    Niegrzeczne dlatego, że nie udowodniłeś tego "niewątpliwego niedbalstwa".
                    Podczas dyskusji często mimowolnie zaczynamy mówić szybciej, niedbalstwo nie ma
                    z tym nic wspólnego. Niedbalstwem mozna by rozmyślne popełnianie błędów (z
                    lenistwa, lekceważenia czy co tam), a nie chęć przekazu, torpedowana przez
                    ograniczenia grdyki.
                    Ten "motłoch" - to według Ciebie kto?

                    Swego czasu miałem okazję często przebywać w towarzystwie Adama Michnika,
                    jednak nie przypominam sobie, by (trzeźwy i nietrzeźwy) kiedykolwiek mówił
                    wyraźnie. No cóż, może nie chciało mu się, albo lekceważył swoich rozmówców -
                    Ty wiesz lepiej, jako chirurg-chciejolog.
                    • xiazeluka PS. 04.06.04, 12:00
                      Od czasu do czasu w swych pouczających epistołach machniesz błąd językowy, co
                      jest szczególnie rażące u kogoś, kto z polszczyzną jest za pan brat. Czy mam z
                      tego rozumieć, że Ci się nie chce pisać poprawnie i lekceważysz swoich oddanych
                      czytelników?
                      • Gość: siedem no no no, tylko bez antysemityzmu! /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 13:12
                        5040
                      • luzer Re: PS. 04.06.04, 14:09
                        xiazeluka napisała:

                        > Od czasu do czasu w swych pouczających epistołach machniesz błąd językowy, co
                        > jest szczególnie rażące u kogoś, kto z polszczyzną jest za pan brat. Czy mam z
                        > tego rozumieć, że Ci się nie chce pisać poprawnie i lekceważysz swoich
                        > oddanych czytelników?


                        Nie, drogi Luko, błąd jezykowy zrobi Ci i profesor Miodek (kiedyś m.in. dwa razy
                        w jednym programie powtarzał: "noblis obleeeż" z bardzo "francuskim" akcentem na
                        "-eeeeż" smile) i nie jest to specjalnie rażące, choć powodów do dumy, rzecz jasna,
                        też nie ma.
                        Jeśli wytkniesz mi błąd językowy, to Ci za to podziekuję i postaram się juz
                        wiecej go nie popełniać.
                        Szczególnie rażącym, natomiast, jest fakt trwania w błędach językowych (czy w
                        oratorskim niedbalstwie), pomimo uwag otoczenia.
                        • xiazeluka Re: PS. 04.06.04, 15:48
                          Rozumiem. Prof. Miodek i prof. Luzer mogą pozwalać sobie na lapsusy, inni nie,
                          ponieważ ci pierwsi "się postarają" ich więcej nie popełniać, a ktoś inny (kto
                          właściwie? do kogo pijesz?) - tak! Bo jakają się dalej...

                          Nawiasem pisząc kłamiesz, że "starasz się więcej nie popełniać" - tak z pół
                          roku temu zajadle kłóciłeś się ze mną, że masz rację pisząc "onegdaj"
                          jako "kiedyś" i "spolegliwy" jako "zgodny". W kontekście ostatniego akapitu
                          Twojej wypowiedzi nie wygląda to najlepiej.
                    • luzer Re: Nie jest? 04.06.04, 14:00
                      xiazeluka napisała:

                      > Niegrzeczne dlatego, że nie udowodniłeś tego "niewątpliwego niedbalstwa".
                      > Podczas dyskusji często mimowolnie zaczynamy mówić szybciej, niedbalstwo nie.
                      > ma z tym nic wspólnego.

                      Ale ja Ci powtarzam, że nie mam tu na myśli towarzyskiej dyskusji tylko
                      publiczne wystąpienia polityka. I jeśli wówczas taki polityk mówi trzy razy
                      szybciej niż może go zrozumieć słuchacz to jest to albo niedbalstwo, albo
                      lekceważenie. Względnie - i jedno, i drugie.

                      > Niedbalstwem mozna by rozmyślne popełnianie błędów (z lenistwa, lekceważenia
                      > czy co tam), a nie chęć przekazu, torpedowana przez ograniczenia grdyki.

                      No, ja nie wiem dlaczego akurat grdyka ma być ograniczeniem. Wszak nikt JKM
                      czasu podczas jego wystąpień nie mierzy. Z nikim sie nie musi on ścigać.
                      Wystarczy jeśli spokojnie powie o co mu chodzi.

                      > Ten "motłoch" - to według Ciebie kto?

                      To już JKM wie najlepiej, jego trzeba zapytać. Ja kiedyś słyszałem go (w którejś
                      z filipik przeciw demokracji), mówiącego o postpegeerowskim motłochu, który też
                      ma w demokratycznych wyborach, po jednym głosie - tak jak np. profesorowie
                      uniwersytetu.

                      > Swego czasu miałem okazję często przebywać w towarzystwie Adama Michnika,
                      > jednak nie przypominam sobie, by (trzeźwy i nietrzeźwy) kiedykolwiek mówił
                      > wyraźnie.

                      Toteż Michnik wycofał się z parlamentarnej polityki, gdzie trzeba do ludzi mówić
                      i przeszedł do polityki okołokuluarowej, gdzie przemawiać nie trzeba.

                      No cóż, może nie chciało mu się, albo lekceważył swoich rozmówców -
                      > Ty wiesz lepiej, jako chirurg-chciejolog.

                      No właśnie. Wycofał się i nie lekceważy. Teraz najwyżej może wkurzać kumpli
                      podczas brydżowych licytacji. smile))
                      • andrzejg Re: Nie jest? 04.06.04, 14:25
                        luzer napisał:

                        >
                        > No właśnie. Wycofał się i nie lekceważy. Teraz najwyżej może wkurzać kumpli
                        > podczas brydżowych licytacji. smile))


                        Mów co chcesz,ale bez przewodniczącego JKM ,UPR jest jakas bezbarwna
                        Straciła dużo.Nowy przewodniczący jest jakis taki niewidoczny.Ile on juz jest?
                        Rok?

                        A.
                        • luzer Re: Nie jest? 04.06.04, 14:39
                          andrzejg napisał:


                          > Mów co chcesz,ale bez przewodniczącego JKM ,UPR jest jakas bezbarwna
                          > Straciła dużo.Nowy przewodniczący jest jakis taki niewidoczny.Ile on juz jest?
                          > Rok?

                          To tam się tak pozmieniało??? I JKM już nie jest przewodniczącym??? Eeee, no to
                          pewnie, że UPR pozbawiła się charyzmatycznej lokomotywy! A dlaczego tak się stało?
                      • xiazeluka Nudzisz 04.06.04, 15:57
                        Domagasz się od osób z wadą wymowy, by bardziej "chciały" mówić wyraźniej. To,
                        czy jest to w ogóle mozliwe z punktu widzenia ograniczeń ich organizmów zdaje
                        Cię nie interesować. OK, nie ma przymusu. Nie ma również przymusu słuchania
                        wypowiedzi Michnika, Korwina, Pęka czy Mazowieckiego, o Janie Pawle II nie
                        wspominając. Czy ten ostatni również lekceważy wszystkich wiernych na świecie?
                        Przecież bezczelnie występuje publicznie i cos tam mówi, ale co - nie wiadomo
                        coraz bardziej. Ja ostatnio nie zrozumiałem nic z jego wystapienia. No więc
                        jak - papież Jan Paweł II jest flejtuchem czy pogardza ludźmi na całym świecie?

                        A, ten "motłoch". Bardzo słusznie, tyle że nie dotyczy to tylko pegieerów. JKM
                        chodziło o durnotę demokracji, a nie motłoch jako taki.

                        Michnik natomiast brutalnie lekceważył komisję śledczą i publikę w całej
                        Polsce, kiedy jąkał się podczas przesłuchań. Nikt mu czasu nie mierzył, nikt
                        nie wchodził w słowo - a tu proszę, olewał nas wszystkich bez żenady! Aż boję
                        się mysleć, jak bardzo czujesz się odrzucony przez różnych jąkałów od papieża
                        począwszy, a na pośle Pęku skończywszy.
                        • luzer A Ty się wykręcasz 08.06.04, 11:37
                          xiazeluka napisał:

                          > Domagasz się od osób z wadą wymowy, by bardziej "chciały" mówić wyraźniej.


                          Nie. Domagam się od osób, które mówią zbyt szybko, by zechciały mówić wolniej.
                          To można spokojnie wyświczyć, gdyż jest to ograniczenie jedynie psychologiczne.
                          Trzeba jeno chcieć.
                          I nie ma to nic wspólnego z Michnikiem czy Janem Pawłem II, do których
                          demagogicznie raczyłeś JKM prównać.

                          Zresztą, jak widzę, ten niechlujny sposób mówienia zaszkodził JKM nawet na łonie
                          własnej partii, której to partii członkowie najwidoczniej chcieli mieć lidera,
                          którego byliby w stanie zrozumieć. smile)))))
                          • xiazeluka Luzer - terrorysta logopedyczny 08.06.04, 12:35
                            Twoje faszystowskie ciagotki zaczynają mnie przerażać. Nie dość, że jako lewak
                            chcesz ludzi okradać i niewolić zależnością osobista od państwa, to jeszcze
                            domagasz się, by ludzie mówili wedle jednego szablonu, zapewne drogą
                            przymusowego treningu. Doskonały pomysł. Idąc tym tropem można zażądać, by
                            ludzie nie patrzyli się spode łba, tylko prosto przed siebie (zadba o to
                            Naczelny Lekarz Krajowy w randze SS-Okulistfuehrera), nie garbili się podczas
                            siedzenia (to załatwią koncesje na krzesła biurowe - dostaną je tylko
                            producenci desek do prasowania) i nie czytali gazet w kiblu (dwie wersje do
                            rozważenia: 1) muszle w kształcie stożka, 2) przezroczyste ściany; ta druga
                            wersja towarzyszom z NKWD się bardziej podoba).

                            Skracając wywód - odwal się od ludzi. To nie Twoja sprawa, komu co się chce,
                            faszysto.

                            I owszem, ma to wiele wspólnego z Michnikiem czy JPII, a dowodem na zasadność
                            porównania, jest Twoja bezradność - nie umiesz obalić porównania, więc walisz
                            na oślep "demagogią". A o JKM się nie martw - poradzi sobie spokojnie bez
                            fałszywej pomocy Danajów.

                            • luzer Być terrorystą... To dzisiaj chyba trendy...? :))) 08.06.04, 13:09
                              xiazeluka napisała:

                              > Twoje faszystowskie ciagotki zaczynają mnie przerażać.

                              O, widzę, że zaczyna Ci brakować argumentów, bo zaczynasz się chwytać swego
                              ulubionego "wyjścia awaryjnego" - próby taktycznego obrażenia adwersarza.
                              Ale ze mna problem jest, co prawda jeden, ale za to: zasadniczy - zbyt długo Cię
                              znam, mój Drogi, byś był w stanie mnie obrazić, o czcigodny!
                              Przecież wiem, że i tak w głębi serca mnie lubisz! Z wzajemnością, zresztą. smile))

                              > Nie dość, że jako lewak chcesz ludzi okradać i niewolić zależnością osobista
                              > od państwa...

                              O, a gdzież to wyczytałeś owe rewelacje w moich postach, dotyczących tempa
                              przemawiania JKM?

                              > to jeszcze domagasz się, by ludzie mówili wedle jednego szablonu, zapewne
                              > drogą przymusowego treningu. Doskonały pomysł. Idąc tym tropem można zażądać,
                              > by ludzie nie patrzyli się spode łba...

                              A i owszem, domagam się tego od polityków! Na patrzących na mnie spode łba (już
                              nie mówiąc o tych, ktorych nie mogę zrozumieć) nie będę głosował i tyle.

                              > tylko prosto przed siebie (zadba o to Naczelny Lekarz Krajowy w randze
                              SS-Okulistfuehrera), nie garbili się podczas siedzenia (to załatwią koncesje na
                              krzesła biurowe - dostaną je tylko producenci desek do prasowania) i nie czytali
                              gazet w kiblu (dwie wersje do rozważenia: 1) muszle w kształcie stożka, 2)
                              przezroczyste ściany; ta druga wersja towarzyszom z NKWD się bardziej podoba).

                              A, to już Twoje radosne politykal fykszen, które, zresztą, zawsze z upodobaniem
                              czytuję.

                              > Skracając wywód - odwal się od ludzi. To nie Twoja sprawa, komu co się chce,
                              > faszysto.

                              Skracając wywód - do ludzi nic nie mam. Czepiam się leniwych i zadufanych w
                              sobie polityków, którym nie chce się (zresztą z własną widoczną szkodą - vide:
                              spuszczenie JKM ze stołka w UPR) trochę poćwiczyć sztuki wystąpień publicznych.
                              Ale cóż, u nas w polityce amatorszczyzna kwitnie.

                              > I owszem, ma to wiele wspólnego z Michnikiem czy JPII, a dowodem na zasadność
                              > porównania, jest Twoja bezradność - nie umiesz obalić porównania, więc walisz

                              Obalić? A cóż tu jest do obalania??? JP II jest chory na Parkinsona, Michnik -
                              po pierwsze ma głęboką wadę wymowy, wymagającą skomplikowanej terapii, po drugie
                              - nie jest politykiem parlamentarnym ani samorządowym, nie musi przemawiać do
                              elektoratu - nie musi więc też poddawać sie owej terapii (przyjaciele mu jąkanie
                              się wybaczają).
                              JKM ma ambicje bycia czynnym, zawodowym politykiem, a nie chce mu się doskonalić
                              swego warsztatu. Dlatego idzie w dół. Poradzi sobie? Wishful thinking.


                              Z faszystowskim pozdrowieniem (gałązką oliwną) smile)

                              Luzer

                              PS. Ale jak JKM napisze pamiętniki, to z całą pewnośćią kupię i jeszcze
                              znajomych będędo kupna zachęcał.
                              • perla Re: Być terrorystą... To dzisiaj chyba trendy...? 08.06.04, 13:20
                                luzer napisał:


                                > Przecież wiem, że i tak w głębi serca mnie lubisz! Z wzajemnością,
                                zresztą. smile)

                                bo Ty Luzer coś zadajesz człowiekowi.
                                Mnie to wkurza, że Ciebie nie można nie lubić właśnie.
                                To forumowa choroba jest.
                              • xiazeluka Ja jestem pan Tik-Tak, geniusz to mój znak 08.06.04, 13:52
                                Ja nie próbuję Cię obrażać, ale obrażam - o ile porównanie do funkcjonariuszy
                                włoskiego reżimu socjalistycznego może lewaka obrazić.

                                A argumenty są tu:
                                faszyści (jak wszyscy czerwoni) uzurpowali sobie prawo do sterowania jednostką
                                w każdym aspekcie jej życia. Ty wpisujesz się w ten terror - pouczasz innych,
                                jak powinni mówić tudzież wysyłasz ich na kurację. Swojemu chciejstwu nadajesz
                                moc urzędową, innymi słowy: złotousty, dostojny Luzer XIV, wydaje certyfikaty,
                                kto mówi poprawnie, a kto lekceważy słuchaczy.

                                Aaaa poooz-a-a-a ttt-yyyyym-m-m muóuóuwww-iiii-ę-ę-ę wwyyyyyllllaźnnnn-i-ee: l-
                                l-l-l-uuubb-i-ęęę Ć-Ć-Ć-cię.

                                Co nie przeszkadza mi uważać Cię za nieco autoograniczonego narzuconą sobie
                                politpoprawnością i nadętym snobizmem. O nieroztropności nie wspominając -
                                patrzący spode łba Michnik jest dla Ciebie mniej wiarygodny od otwartego,
                                szczerego w spojrzeniu i mowie ciała, Leppera? Ten koleś wziął sobie do serca
                                Twoje uwagi i wypada w telewizorze lepiej od prof. Niesiołowskiego, co
                                przekłada się na odpowiednie poparcie wyborców, którzy są równie mądrzy jak Ty -
                                facet wygląda kul, jest spoko, duzo obiecuje, znaczy debest kandydat!
                                Głosujemy, kurna, na niego! 900 PLN miesięcznie piechotą nie chodzi. A ten
                                sepleniący JKM to niech se idzie do logopedy, skoro się jaka to znaczy, że gada
                                od rzeczy. Towarzysz Hitler też wyraźnie przemawiał...

                                Co to znaczy chory, że Amen i JP2 są chorzy? Niech ćwiczą! Albo ustąpią ze
                                stanowiska, skoro bełkoczą niezrozumiale! Tych dwóch słuchaja miliony ludzi...
                      • gini Re: Co jest wazne 04.06.04, 16:03
                        Czy to jak mowi polityk, czy co on w ogole ma do powiedzenia?
                        Andersen podobno byl dyslektykiem, coz jakby jego pisarstwo oceniac na
                        podstawie bledow ortograficznych...
                        Luzer zapomina o jednym, ze istnieja emocje jedni mowia szybko, inni
                        gestykuluja, ostatnio nawet w parlamencie japonskim byla jakas bijatyka.
                        Co by nie mowic , przyzwyczajenie jest druga natura czlowieka, sama mowie
                        jak "kalasznikow" -tak twierdzi moj maz, i nic na to nie poradze.
                        • luzer Re: Co jest wazne 08.06.04, 11:45
                          gini napisała:

                          > Czy to jak mowi polityk, czy co on w ogole ma do powiedzenia?

                          Jedno i drugie - żeby to, co ma do powiedzenia, mogło być przyswojone przez
                          słuchaczy.

                          > Andersen podobno byl dyslektykiem, coz jakby jego pisarstwo oceniac na
                          > podstawie bledow ortograficznych...

                          Taak? A ja mam kilka wydań "Baśni" Andersena i w żadnym z nich nie znalazłem
                          żadnego błędu ortograficznego! No, ale może ja się nie znam na ortografii...? smile)
                          Jeśli JKM będzie dubbingowany podczas publicznych wystąpień, od razu przestanę
                          się czepiać. smile)))


                          > Luzer zapomina o jednym, ze istnieja emocje jedni mowia szybko, inni
                          > gestykuluja, ostatnio nawet w parlamencie japonskim byla jakas bijatyka.
                          > Co by nie mowic , przyzwyczajenie jest druga natura czlowieka, sama mowie
                          > jak "kalasznikow" -tak twierdzi moj maz, i nic na to nie poradze.

                          Luzer o tym nie zapomina, ale nie zapomina też o tym, że obowiązkiem polityka
                          jest dążenie do doskonalenia swego warsztatu oratorskiego. Wiedział o tym
                          Demostenes i dobrze by było, żeby to właśnie jego, a nie jakiegoś Japończyka,
                          wziął sobie JKM za wzór. smile))
                          • gini Re: Co jest wazne 08.06.04, 12:50
                            luzer napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Czy to jak mowi polityk, czy co on w ogole ma do powiedzenia?
                            >
                            > Jedno i drugie - żeby to, co ma do powiedzenia, mogło być przyswojone przez
                            > słuchaczy.


                            Poddaje sie Miller ladniej mowi od Mikke
                            > > Andersen podobno byl dyslektykiem, coz jakby jego pisarstwo oceniac na
                            > > podstawie bledow ortograficznych...
                            >
                            > Taak? A ja mam kilka wydań "Baśni" Andersena i w żadnym z nich nie znalazłem
                            > żadnego błędu ortograficznego! No, ale może ja się nie znam na
                            ortografii...? :

                            Luzer nie dobijaj, jest cos takiego jak korekta w wydawnictwach, rozbawiles
                            mbie do lez.

                            > ))
                            > Jeśli JKM będzie dubbingowany podczas publicznych wystąpień, od razu przestanę
                            > się czepiać. smile)))

                            Ja sie czepiam czasami do tego co mowi, ale nigdy do tego jak mowi, i jak mi
                            sie cos nie spodoba w jego publicznym wystapieniu, to zaden dubbing nie pomoze,
                            czepne sie i juz.

                            >
                            >
                            > > Luzer zapomina o jednym, ze istnieja emocje jedni mowia szybko, inni
                            > > gestykuluja, ostatnio nawet w parlamencie japonskim byla jakas bijatyka.
                            > > Co by nie mowic , przyzwyczajenie jest druga natura czlowieka, sama mowie
                            > > jak "kalasznikow" -tak twierdzi moj maz, i nic na to nie poradze.
                            >
                            > Luzer o tym nie zapomina, ale nie zapomina też o tym, że obowiązkiem polityka
                            > jest dążenie do doskonalenia swego warsztatu oratorskiego.


                            Tia wazne jak bedzie mowil, a nie to co mowil, niech gada glupoty, oby gadal
                            ladnie, hej Luzer, Luzer....


                            Wiedział o tym
                            > Demostenes i dobrze by było, żeby to właśnie jego, a nie jakiegoś Japończyka,
                            > wziął sobie JKM za wzór. smile))



                            Proponujesz by wybierac politykow na zasadzie, ktory ladniej mowi?
                            Luzer nie dobijaj oszczedz prosze....
                            Lepper mowi lepiej od JKM
                            >
                            >
                            >
                            • luzer Re: Co jest wazne 08.06.04, 13:18
                              gini napisała:


                              > Poddaje sie Miller ladniej mowi od Mikke

                              Co z tego, że mówi ładnie, skoro łże jak pies? Mówiłem - JEDNO I DRUGIE.

                              > Luzer nie dobijaj, jest cos takiego jak korekta w wydawnictwach, rozbawiles
                              > mbie do lez.

                              Aniu, nie dostrzegłaś ironii? Rozbawiłas mnie do łez. smile))


                              > Ja sie czepiam czasami do tego co mowi, ale nigdy do tego jak mowi, i jak mi
                              > sie cos nie spodoba w jego publicznym wystapieniu, to zaden dubbing nie
                              > pomoze, czepne sie i juz.

                              Oj, Boże! Widocznie tobie bełkotliwe niechlujstwo JKM w przemawianiu nie
                              przeszkadza. I to Twoje święte prawo. A mnie - przeszkadza. I to moje święte
                              prawo. Kwestia smaku.


                              > Tia wazne jak bedzie mowil, a nie to co mowil, niech gada glupoty, oby gadal
                              > ladnie, hej Luzer, Luzer....

                              > Proponujesz by wybierac politykow na zasadzie, ktory ladniej mowi?
                              > Luzer nie dobijaj oszczedz prosze....
                              > Lepper mowi lepiej od JKM


                              Aniu, powtarzam jeszcze raz - JEDNO I DRUGIE - TREŚĆ I FORMA.
                              Pięknousty kłamca i demagog jest, co prawda, nieporównanie gorszy od
                              bełkotliwego Katona, ale owa bełkotliwość Katonowi również nie pomaga.
                              Rozumiemy się wreszcie? O to mi od samego początku chodziło.
                              • snajper55 Re: Co jest wazne 08.06.04, 13:58
                                Luzerze, usiłujesz sitem wodę nosić ? wink)

                                S.
    • Gość: AndrzejG Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 11:03
      wiem ,że JKM łatwiej się czyta niz słucha (ta nerwowość w mowie),
      ale nie nazwałbym to kalectwem Januszu 2

      A.
      • xiazeluka Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa 04.06.04, 11:20
        Ja też nie, ale kol. Janusz nazwał jąkanie "ułomnością", to SS-Snajperfuehrer
        wyskoczył jako pierwszy z niepełnosprawnością, chichocząc jednocześnei na myśl
        o "kulawym startującym w biegu na 100 m z pełnosprawnymi"(sic!).
        • Gość: AndrzejG Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 11:21
          widocznie Snajper czuje cos więcej do JKM
          ja tam lubię go poczytać,a i posłuchac mimo wady

          A.
          • oleg3 To zawiedziona miłość ;-))) 04.06.04, 11:53
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > widocznie Snajper czuje cos więcej do JKM

            Ja też zwracałem na to uwagę.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12470880&a=12475672
            Ukłony
    • Gość: siedem granice politpopu na przykładzie barbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 11:47
      wezmy taka barbi. politpopowcy z Usa zrobili juz dawno barbi czarnucha, troche
      pozniej barbi na wozku inwalidzkim lecz nigdy nie powstanie barbi z widoczną
      nadwagą. no wiecie taka maciora zapakowana w sliczny rozowy kartonik tylko nie
      wysmukły a sześcienny [no wicie rozumicie CUBE]. ubranka tej barbi pasowały by
      na dzieci do l. 6u a nowoczesny kałczuk falowałby długie minuty po
      szturchnięciu lali. never!

      5040
    • janusz2_ Wyprawa na biegun-Snajper zapewne pękał ze śmiechu 05.06.04, 12:46
      Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
      snajper55 02.06.2004 13:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      janusz2_ napisał:

      > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
      > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?

      Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnosprawnymi...
      -----------------------------------------------------------------------------

      www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/8284
      "Wyprawa "Razem na biegun" zakończyła się sukcesem. 24 kwietnia o godzinie
      16.16 jej uczestnicy, Marek Kamiński, Jaś Mela, Wojtek Moskal i Wojtek
      Ostrowski, szczęśliwie dotarli na Biegun Północny.

      Jeszcze w piątek rano Marek Kamiński relacjonował, że "dotarcie na biegun jest
      niemożliwe i że chyba musiałby się stać cud żeby tam dotrzeć". W piątek mimo
      trudnych warunków udało im się przejść 13km i w sobotę mieli jeszcze do
      pokonania 9,5km (zdryfowało ich w nocy do przodu o 500m).
      (...)
      Janek stał się najmłodszym na świecie człowiekiem i pierwszym w historii
      niepełnosprawnym, który dotarł na biegun.

      Dwa lata temu Jasiu uległ poważnemu wypadkowi porażenia prądem elektrycznym, w
      wyniku którego stracił rękę i nogę. Kiedy Jasiu leżał jeszcze w szpitalu, w
      głowie Marka Kamińskiego pojawił się pomysł wyprawy na biegun.(...)"

      • abstrakt2003 A to już jest nadużycie Januszu2_ 05.06.04, 14:08
        1) JKM nie jest KALEKĄ!!!!
        2) Więc Snajper nie nabijał się z cudzego kalectwa!
        ***
        A Jasiowi to ty daj spokój!
        • janusz2_ Re: A to już jest nadużycie Januszu2_ 06.06.04, 01:11
          abstrakt2003 napisał:

          > 1) JKM nie jest KALEKĄ!!!!
          > 2) Więc Snajper nie nabijał się z cudzego kalectwa!
          > ***

          To Snajper powiedział:
          ------------------------------------------------------------------------
          Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
          snajper55 02.06.2004 13:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując
          janusz2_ napisał:

          > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
          > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?

          Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnos
          ------------------------------------------------------------------------


          > A Jasiowi to ty daj spokój!
          Cieszę sie, że dostrzegłes, jaki dupkiem jest Snajper
          • snajper55 To nie jest nadużycie, to jest kłamstwo Janusza2. 06.06.04, 01:34
            janusz2_ napisał:

            > abstrakt2003 napisał:
            >
            > > JKM nie jest KALEKĄ!!!!
            >
            > To Snajper powiedział:

            Nic takiego nie powiedziałem, kłamco.

            S.
            • janusz2_ Naucz się czytać, dupku 06.06.04, 02:07
              snajper55 napisał:

              > janusz2_ napisał:
              >
              > > abstrakt2003 napisał:
              > >
              > > > JKM nie jest KALEKĄ!!!!
              > >
              > > To Snajper powiedział:
              >
              > Nic takiego nie powiedziałem, kłamco.


              Napisałem:
              "To Snajper powiedział:" (DWUKROPEK) - i zacytowałem twojego maila.
              Nigdzie nie napisałem, że ty stwierdziłes, że JKM jest kaleką.

              ---------------------------------------------------------------------------
              Re: A to już jest nadużycie Januszu2_
              janusz2_ 06.06.2004 01:11 odpowiedz na list odpowiedz cytując


              abstrakt2003 napisał:

              > 1) JKM nie jest KALEKĄ!!!!
              > 2) Więc Snajper nie nabijał się z cudzego kalectwa!
              > ***

              To Snajper powiedział:
              ------------------------------------------------------------------------
              Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
              snajper55 02.06.2004 13:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując
              janusz2_ napisał:

              > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
              > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?

              Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnos
              ------------------------------------------------------------------------

              • abstrakt2003 Januszu mam prośbę: 06.06.04, 07:13
                Czy możesz porządnie zacytować Snajpera. Wklej tylko to zdanie w którym Snajper
                (podobno) nabija się z kalek oraz link do postu w którym to zdanie się znajduje.
                P.S.I
                W tej chwili to ja już nie wiem co napisał Snajper a co ty mu imputujesz.
                • janusz2_ Re: Januszu mam prośbę: 06.06.04, 17:01
                  Proszę bardzo - poniżej link i PORZĄDNIE (dokładnie tak samo, jak wcześniej)
                  skopiowany post, który jest dostępny pod podanym linkiem

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13121525&a=13127848
                  Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
                  Autor: snajper55
                  Data: 02.06.2004 13:57 + dodaj do ulubionych wątków

                  + odpowiedz na list

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  janusz2_ napisał:

                  > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
                  > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?

                  Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnosprawnymi...

                  S.
          • abstrakt2003 Januszu nie masz racji. 06.06.04, 07:20
            > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
            > > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?
            >
            > Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnos
            *******************************************************************
            Bieg kulawego razem z pełnosprawnymi na 100m nie był by śmieszny - byłby
            żenujący. Świadczyło by to o ty że ten kulawy ma kłopoty z właściwą oceną
            rzeczywistości.
            P.S.I
            W przypadku maratonu czy wypraw górskich sytuacja zmienia sie tak dalec, że
            udział niepełnosprawnych wzbudza powszechny podziw.
            • gini Re: Januszu ma racje 06.06.04, 08:53
              Wada wymowy jest ulomnoscia, taka sama jak brak nogi.Czlowiek , ktory nie ma
              nogi nie moze normalnie mowic, a czlowiek , ktory ma wade wymowy nie moze
              normalnie mowic.Nasmiewanie sie z tego jest zenujace.
              Moze by sie tak posmiac z tego pana?
              pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
              • abstrakt2003 Gini ty chyba żartujesz :))))))))))))))))))))))))) 06.06.04, 11:39
                Gini powiedziała:
                Wada wymowy jest ulomnoscia, taka sama jak brak nogi.
                ************8
                Gini powiedz to kulawemu. Ciekawe jaka wiążka by cię doleciała? smile))))))))
                P.S.
                A S.H. do tego nie mieszaj. Bo za takie porównania to on by cię zabił śmiechem!
                • janusz2_ Re: Abstrakt ty chyba żartujesz :))) 06.06.04, 17:18
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Gini powiedziała:
                  > Wada wymowy jest ulomnoscia, taka sama jak brak nogi.
                  > ************8
                  > Gini powiedz to kulawemu. Ciekawe jaka wiążka by cię doleciała? smile))))))))
                  > P.S.
                  > A S.H. do tego nie mieszaj. Bo za takie porównania to on by cię zabił
                  śmiechem!

                  A ty Abstrakt powiedz to, co tu napisałeś człowiekowi, który ma wadę wymowy i
                  przez cale życie ogromną trudnosc srawia mu porozumiewanie się z otoczeniem.
                  Wypowiedzenie tego co się chce, szczególnie w grupie, jest dla takich ludzi
                  prawdziwym koszmarem.

                  • abstrakt2003 Wada wymowy nie jest ułomnością taką samą jak 06.06.04, 18:29
                    brak której kolwiek kończyny!
                    • gini Re: Wada wymowy nie jest ułomnością taką samą jak 06.06.04, 22:04
                      abstrakt2003 napisał:

                      > brak której kolwiek kończyny!
                      >
                      >

                      A o jakiej konczynie mowisz?
                      Normalne, ze brak reki prawej, nie pozwala ci pisac, brak nogi nie pozwala ci
                      biegac, a jakanie sie nie pozwala ci sie wypowiedziec, slepy, potrzebuje
                      przewodnika, gluchy aparatu sluchowego.
                      Bethowen byl gluchy a komponowal, str
                • gini Re: Gini ty chyba żartujesz :)))))))))))))))))))) 06.06.04, 21:58
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Gini powiedziała:
                  > Wada wymowy jest ulomnoscia, taka sama jak brak nogi.
                  > ************8
                  > Gini powiedz to kulawemu. Ciekawe jaka wiążka by cię doleciała? smile))))))))
                  > P.S.
                  > A S.H. do tego nie mieszaj. Bo za takie porównania to on by cię zabił
                  śmiechem!

                  Alez Abstrakcie wada jest wada, kulawy nie moze dobrze biegac, ale mowi bardzo
                  dobrze, ktos z wada wymowy biega swietnie, ale nie moze mowic tak jak inni.
                  Porownanie SH jest bardzo dobre, bo on mowi przez jakis tam mikrofon i mowi
                  niewyraznie, ale wazne jest to co On mowi, gdyby znalazl sie ktos, kto by
                  stwierdzil, ze przy mowieniu sie zapluwa itd...
                  zabilabym go smiechem.
                  O takim ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • janusz2_ Re: Januszu nie masz racji. 06.06.04, 17:13
              abstrakt2003 napisał:

              > > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
              > > > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?
              > >
              > > Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnos
              > *******************************************************************
              > Bieg kulawego razem z pełnosprawnymi na 100m nie był by śmieszny - byłby
              > żenujący. Świadczyło by to o ty że ten kulawy ma kłopoty z właściwą oceną
              > rzeczywistości.

              Bzdury piszesz.
              W czasie II Wojny Światowej walczył w RAF płk. Douglas Bader.W 1938 r. w
              wypadku lotniczym stracił obie nogi. Mimo to nauczył się chodzić, tanczyć czy
              prowadzić samochód nie gorzej niż inni. Jego największym zwycięstwem był powrót
              do RAF, gdzie mimo kalectwa walczył - był świetnym pilotem myśliwskim.

              Gdyby Bader miał "własciwą ocenę rzeczywistosci" (w twoim rozumieniu) to
              wegetowałby na wózku inwalidzkim, a nie pracował nad sobą, aby wrócić do
              latania.

              > P.S.I
              > W przypadku maratonu czy wypraw górskich sytuacja zmienia sie tak dalec, że
              > udział niepełnosprawnych wzbudza powszechny podziw.

              Tu nagle niepełnosprawni porywający się na rzeczy sprawiające trudnośc
              większości zdrowych ludzi, nie mają "kłopotów z właściwą oceną rzeczywistości".
              Gratuluję konsekwencji w rozumowaniu smile))
              • abstrakt2003 Janusz to ty bzdury piszesz 06.06.04, 18:27
                Czy Douglas płk. Bader biegał jako sprinter?
                **************
                • snajper55 Janusz kłamie i manipuluje. 06.06.04, 21:34
                  Januszowi na jego zarzuty odpowiedziałem już dawno:

                  > A Korwin startuje w jakimś konkursie krasomówczym,
                  > że jego wada wymowy tak cię śmieszy?

                  To on będzie innych śmieszył, mnie to smuci.


                  On jednak mojej odpowiedzi do wiadomości nie przyjmuje. Gotowy jest Korwina
                  kaleką nazwać, gotów jest kłamać i manipulować, byle mi dokopać. Na razie
                  dobrze mu wychodzi machanie nogą. wink)

                  S.
                  • janusz2_ Spadaj debilu, wysmiewający się z kalectwa 08.06.04, 00:54
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13121525&a=13127848
                    Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
                    Autor: snajper55
                    Data: 02.06.2004 13:57 + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz na list

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    janusz2_ napisał:

                    > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
                    > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?

                    Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnosprawnymi...

                    S.
                    • snajper55 Nie zapluj się Januszku. ;)) ____nt 08.06.04, 02:07
                      janusz2_ napisał:

                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13121525&a=13127848
                      > Re: Bardzo dobrze - zmarnuje się sporo głosów lew
                      > Autor: snajper55
                      > Data: 02.06.2004 13:57 + dodaj do ulubionych wątków
                      >
                      > + odpowiedz na list
                      >
                      > ------------------------------------------------------------------------------
                      -
                      > -
                      > janusz2_ napisał:
                      >
                      > > Ze wszystkich ułomności się wyśmiewasz?
                      > > Człowiek kulawy zapewne przyprawia cię o paroksyzmy śmiechu?
                      >
                      > Jeśłiby usiłował startować w biegu na 100m razem z pełnosprawnymi...
                      >
                      > S.
                    • abstrakt2003 O nie ładnie! Widzę że nerwy puszczają. 08.06.04, 16:40
                      Janusz koniec pieszczot!
                      Ciebie nic nie obchodzą niepełnosprawni czy też upośledzenia a już napewno w
                      nosie masz to co o nich myśli Snajper!
                      Tobie chodzi tylko o to by dokopać Snajperowi!
                      Znajdź sobie więc jakiś inny powód niż "sprawa niepełnosprawnych" bo swoją
                      żałosną argumentacją udowadniasz wszystkim na forum że jesteś idiotą!
                      • abstrakt2003 Oj i mnie się udzieliło.... 08.06.04, 16:44
                        Tego "idiotę" to ja cofam.
                      • janusz2_ Do abstrakta. 08.06.04, 17:44
                        abstrakt2003 napisał:

                        > Janusz koniec pieszczot!
                        > Ciebie nic nie obchodzą niepełnosprawni czy też upośledzenia a już napewno w
                        > nosie masz to co o nich myśli Snajper!
                        > Tobie chodzi tylko o to by dokopać Snajperowi!
                        > Znajdź sobie więc jakiś inny powód niż "sprawa niepełnosprawnych" bo swoją
                        > żałosną argumentacją udowadniasz wszystkim na forum że jesteś idiotą!

                        Jestes żałosny.
                        Nie masz żadnych podstaw do stwierdzania, że mnie nie obchodzą niepełnosprawni.
                        Ty takim pisaniem udowadniasz, że jesteś idiotą (ja tego nie cofam smile)) ).

                        Inna sprawa, że takie dupki jak Snajper są wyjatkowo żałosne - skore do
                        pouczania w tonie "moralnych autorytetów", a jednoczesnie gardzące innymi i nie
                        mające oporów by wyśmiewac się z czyiś ułomności czy kalectwa.
                        Wyjątkowe paskudztwo.

                        A kończąc z tobą, idioto-abstrakcie, rozmowę, wyraźnie powiem, że los ludzi
                        upośledzonych czy niepełnosprawnych mnie porusza. Szanuję ich cierpienie i
                        wysiłek, jaki sprawiają im czynności dla człowieka nieobarczonego kalectwem,
                        niedostrzegalne.
                        Podziwiam ludzi podejmujących wyzwania takie, jak wyprawa na biegun.
                        Tym bardziej brzydzę się dupkami takimi, jak Snajper, wyśmiewającymi się z
                        czyis ułomnosci i kalectwa.
                        Brzydzę się równiez typami, takimi jak ty.
                • xiazeluka Re: Janusz to ty bzdury piszesz 07.06.04, 09:51
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Czy Douglas płk. Bader biegał jako sprinter?

                  Nie tyle biegał, co dwukrotnie podejmował próbę ucieczki. Angole zrzucili nawet
                  do obozu, w którym przebywał, nowe protezy - pewnie po to, aby skłonić go do
                  biegów sprinterskich, wedle Twego życzenia.
                • janusz2_ Re: Janusz to ty bzdury piszesz 08.06.04, 00:52
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Czy Douglas płk. Bader biegał jako sprinter?
                  > **************

                  Latał jako pilot mysliwski. I to bardzo dobry. Do tego sprawne nogi są
                  niezbędne smile))
                  • abstrakt2003 Właśnie NIE SĄ NIEZBĘDNE! 08.06.04, 16:41
                    Więc facet właściwie oceniał swoje możliwości!
                    • janusz2_ Re: Właśnie NIE SĄ NIEZBĘDNE! 08.06.04, 17:58
                      Twierdzisz, że sprawne nogi nie były niezbędne pilotowi myśliwskiemu w czasie
                      II WŚ? smile)))
                      Teza zaiste genialna smile))

                      Tak poważnie - Bader dzięki swemu niesamowitemu hartowi ducha dorównał ludziom
                      mającym zdrowe nogi.
    • Gość: babariba Snajper wysmiewa się z kalectwa IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 07.06.04, 11:54
      nie z kalectwa, jeno z niechlujstwa. JKM potrafi mówić zrozumiale, jeżeli chce.
      Jednak zwykle nie'mówi', ale tokuje. On wie co ma do 'wytokowania', a resztę,
      czyli słuchaczy ma w wielkim poważaniu
      • janusz2_ Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa 08.06.04, 00:56
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > nie z kalectwa, jeno z niechlujstwa. JKM potrafi mówić zrozumiale, jeżeli
        chce.
        > Jednak zwykle nie'mówi', ale tokuje. On wie co ma do 'wytokowania', a resztę,
        > czyli słuchaczy ma w wielkim poważaniu

        Przeczytaj sobie kilkakrotnie przeze mnie cytowany post Snajpera. Ten dupek
        zaśmiewałby się, gdyby człowiek kulawy startował w biegu z pełnosprawnymi.
        • snajper55 Re: Snajper wysmiewa się z kalectwa 08.06.04, 02:06
          Januszowi na jego zarzuty odpowiedziałem już dawno:

          > A Korwin startuje w jakimś konkursie krasomówczym,
          > że jego wada wymowy tak cię śmieszy?

          To on będzie innych śmieszył, mnie to smuci.


          On jednak mojej odpowiedzi do wiadomości nie przyjmuje. Gotowy jest Korwina
          kaleką nazwać, gotów jest kłamać i manipulować, byle mi dokopać. Na razie
          dobrze mu wychodzi machanie nogą. wink)

          S.
    • Gość: Jozef Zawadzki Bo to jest smieszne! IP: *.wp.mil.pl 08.06.04, 13:53
      Tlumacz ktory nie potrafi wyraznie mowic? To zwykla glupota.
      Co jeszcze? Maratonczyk bez nogi a moze slepy kierowca?

      • janusz2_ Re: Bo to jest smieszne! 08.06.04, 17:52
        Gość portalu: Jozef Zawadzki napisał(a):

        > Tlumacz ktory nie potrafi wyraznie mowic?

        Jaki tłumacz???
        O co ci chodzi???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka