Dodaj do ulubionych

Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetkach

05.01.12, 08:57
Jest porozumienie lekarzy z rządem: będzie zmiana ustawy po zawieszeniu protestu
Cytat
Ministerstwo zgodziło się, że nie będzie kar dla lekarzy za wystawienie recepty refundowanej osobom nieuprawnionym, a nowelizacja ustawy ma być przeprowadzona po zawieszeniu "protestu pieczątkowego".
Obserwuj wątek
    • matelot Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 10:05
      Fakt, że pięknie to rozegrali dając "lekarzom" poczucie, że coś uzyskali. Ta sprawa polityczną była przecież i okazało się, że rzad ma lepszych polityków niż lekarze co jest poniekąd słuszne bo lekarze są od leczenia a nie od politykowania. Pewnie teraz ruszy "z kopyta" sprawa kart chipowych co by odebrać lekarzom ostatni argument. A swoja drogą wyszła na jaw kolejna przegrana kościółka, który jak zwykle okazał się bezradny i milczał kiedy była okazja wskazać lekarzom jak niskie mają morale broniąc swoich interesów kosztem pacjentów.
      No i wśród "przedstawicieli medycznych" panika bo są zwalniani. Widać firmy farmaceutyczne pierwsze zrozumiały, że eldorado się dla nich skończyło. Panta rei...
      • oleg3 Kawę już piłeś? 05.01.12, 10:10
        Bo czytając twój post odnoszę wrażenie, że nie kontaktujesz.
        • matelot Re: Kawę już piłeś? 05.01.12, 10:14
          Zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew sad

          Chcesz podyskutować? - to napisz coś w temacie.
          • oleg3 Re: Kawę już piłeś? 05.01.12, 10:24
            matelot napisał:

            > Chcesz podyskutować? - to napisz coś w temacie.

            Ja napisałem. Rząd przyjął warunki lekarzy. Tu zaś twierdzisz, że rząd oszukuje, a przegrali czarni. Stąd moje delikatne pytanie.
            • matelot Re: Kawę już piłeś? 05.01.12, 10:27
              A jakie to były warunki?, że odstąpią od karania na okres przejściowy? Lista leków pozostała...
              • oleg3 Re: Kawę już piłeś? 05.01.12, 10:49
                matelot napisał:

                > A jakie to były warunki?, że odstąpią od karania na okres przejściowy? Lista
                > leków pozostała...

                bi.gazeta.pl/im/4/10915/m10915954.pdf
                • matelot Re: Kawę już piłeś? 05.01.12, 11:01
                  Zgadza sie.
                  • oleg3 Re: Kawę już piłeś? 05.01.12, 11:05
                    matelot napisał:

                    > Zgadza sie.

                    I gdzie tam jest napisane, że po zakończeniu okresu przejściowego lekarze będą karani?
                    Jest napisane, że sporny zapis zniknie z ustawy!
      • t_ete Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 10:35

        matelot napisał:

        > Pewnie teraz ruszy "z kopyta" sprawa kart chipowych co by odebrać lekarzom
        > ostatni argument. ..

        Mam nadzieje smile przeciez ustawa czeka ; to najwieksza szansa na uszczelnienie systemu i ulatwienie zycia pacjentom
        www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=q491&ms=383&ml=pl&mi=383&mx=0&mt=&my=850&ma=018173
        Bardzo jestem ciekawa jak to pojdzie... przeciez to rewolucja w ochronie zdrowia !

        tete
        • matelot Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 11:00
          Przy okazji, niejako, okaże się, że lekarze, naciskając na wprowadzenie kart chipowych niejako sami na siebie bat ukręcili. Już nie będzie można wypisać recepty znajomej czy sąsiadce. Wszystkie wydatki będę zarejestrowane na chipie, który straci ważność w momencie zgonu pacjenta lub systemowo będzie blokowany przez ZUS i KRUS.
          Oczywiście ten bat to na tych złych lekarzy. Dla dobrych system już jest dobry. W mojej przychodni nie stempluje się recept durna pieczątką. Znów wyższość prywatnego nad państwowym. Właściciel życzy sobie by nie było problemów z receptami (czytaj pacjentami, którzy pójdą do tej przechodni, gdzie problemów nie ma) i wszystko gra. Lekarz nie chce się stosować do wymagań pracodawcy to idzie gdzieś indziej.
          Ciekawostka "przyrodnicza"... PO chce prywatyzować służbę zdrowia a PiS nie chce, takie u nich przywiązanie do socjalizmu...smile
          • oleg3 Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 11:03
            matelot napisał:

            > PO chce prywatyzować służbę zdrowia

            Istnieje wyrok sądowy wydany na wniosek PO, który stwierdza, że jest to kłamstwo.
            • matelot Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 11:14
              oleg3 napisał:

              > matelot napisał:
              >
              > > PO chce prywatyzować służbę zdrowia
              >
              > Istnieje wyrok sądowy wydany na wniosek PO, który stwierdza, że jest to kłamstw
              > o.
              >
              >
              ==================
              ... i tylko tyle o tym masz do powiedzenia? A okoliczności sprawy? PiS chciał wygrać wybory strasząc ludzi prywatyzacja służby zdrowia. Należało zawrzeć kontrakt z samym diabłem by do tego nie dopuścić. Wybiórczą masz pamięć a już stronniczy jesteś jak mało kto...
              W polityce można przegrywać bitwy by wygrywać wojny. Na tym świstku porozumienia napisano niewiele i o to chodzi...
              Wprowadzi się chipy, sprywatyzuje się ile się da szpitali i przychodni a wtedy pogadamy smile
              Zobaczysz gdzie będą chcieli się leczyć pacjenci w reliktach przeszłości czy w przychodniach prywatnych.
              • oleg3 Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 11:17
                matelot napisał:

                > Wybiórczą masz pamięć

                Bo piszę prawdę?
              • t_ete nie wiem czy Was pogodze ... 05.01.12, 11:45
                w sprawie prywatyzacji sluzby zdrowia ...

                PiS faktycznie straszyl ze PO chce sprywatyzowac szpitale - w ktorych pacjenci beda musieli placic ; PO bronilo sie ze chce przeksztalcic szpitale w spolki - ktorych wlasciciel pozostanie publiczny - i ktore majac kontrakt z NFZ - beda swiadczyc uslugi pacjentom w ramach ubezpieczenia.

                W moim wojewodztwie (czyli Matelota tez) wiekszosc przychodni/poradni medycyny rodzinnej to placowki prywatne - ktore podpisuja umowy z NFZ.
                Czy dzieki temu pacjenci maja sie lepiej ? Gdy rozmawiam z ludzmi - chwala sobie male prywatne poradnie. Mozna sie zarejestrowac telefonicznie bez wystawania w kolejce. Recepcja jest uprzejma, lekarze nawet gdy maja 'nadmiar' pacjentow - przyjma chorego 'poza numerkiem' gdy ten ma np. wysoka goraczke. Sama tego doswiadczylam, wiem co mowie. NIGDY nie odmowiono mi pomocy.

                tete
                • manny-jestem A co za roznica 05.01.12, 15:26
                  jaka jest forma wlasnosci placowki jesli podstawa finasowania jest wciaz skladka publiczna?

                  > W moim wojewodztwie (czyli Matelota tez) wiekszosc przychodni/poradni medycyny
                  > rodzinnej to placowki prywatne - ktore podpisuja umowy z NFZ.
                  • wikul Re: A co za roznica 05.01.12, 22:22
                    manny-jestem napisał:

                    > jaka jest forma wlasnosci placowki jesli podstawa finasowania jest wciaz skladk
                    > a publiczna?


                    No własnie Tete, z wrodzona sobie delikatnoscia, napisała jaka jest różnica. A ty dalej nic nie kumasz ?

                    • manny-jestem Kumam 05.01.12, 22:26
                      Nie wyrazilem sie jasno. Chodzi mi o sprawe listy refundowanych lekow.
        • oleg3 Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 11:00
          t_ete napisała:

          > Mam nadzieje smile przeciez ustawa czeka

          Czyli receptą na opanowanie aktualnego chaosu jest jego spotęgowanie!
          Nie potrafię zrozumieć pracy szarych komórek zwolenników rządu.
          • t_ete Oleg ... 05.01.12, 11:33
            oleg3 napisał:

            > Czyli receptą na opanowanie aktualnego chaosu jest jego spotęgowanie!
            > Nie potrafię zrozumieć pracy szarych komórek zwolenników rządu.

            ......... czy nie przesadziles z kawa ?
            W innym watku na Aqua chyba wszyscy zgodzili sie ze karty dla pacjentow oraz stosowne czytniki tych kart u swiadczeniodawcow - sa madrym rozwiazaniem (istniejacym w krajach zachodu od lat). To nie jest 'spotegowanie chaosu' - to wreszcie krok w kierunku uporzadkowania. Przypominam ze zadna z rzadzacych od kilkunastu lat ekip nie odwazyla sie by go zrobic.

            Oleg, ja Cie prosze pieknie ... nie daj sobie wmowic ze chaos jest wtedy gdy zaczynaja o nim trabic media ... Ten balagan trwal od wielu wielu lat ... Porzadkowano tu i owdzie - ale bez systemu ktory 'bedzie czytal' dane swiadczeniobiorcow oraz uslugi swiadczone przez lekarzy, szpitale itd. - nie da sie tego zrobic w pelni...

            A 'w pelni' - oprocz oczywistej wygody dla pacjenta i ulatwien dla lekarza - oznacza rowniez ze nie bedzie mozna 'kombinowac'. System wylapie pomylki (zamierzone czy nie) bez milosierdzia. I nie chodzi tu tylko o drobiazgi w stylu nieuprawnionej refundacji jednego leku...

            Sprobuj bez uprzedzen zerknac na ustawe o informatyzacji ; ona obowiazuje ... i mam nadzieje ze zostanie zrealizowana

            tete

            ps. lekarz ktory podpisuje umowe z NFZ, bierze kase za swiadczenie opieki nad ubezpieczonym ktory zapisal sie do niego ... nie powinien rozgrywac wlasnych interesow kosztem tego pacjenta w chwili gdy chory potrzebuje pomocy, lekow ; to jest nieetyczne ;

            jest inna droga - i ta droga zostala wykorzystana ; NRL (naczelna rada lekarska) opiniowala ustawe i uznala ostateczne poprawki wniesione przez Senat za zadowalajace ; dlaczego zmienili zdanie ?
            • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 12:13
              t_ete napisała:

              W innym watku na Aqua chyba wszyscy zgodzili sie ze karty dla pacjentow oraz
              > stosowne czytniki tych kart u swiadczeniodawcow - sa madrym rozwiazaniem

              Ja nie kwestionuję tego rozwiązania. Być może się sprawdzi. Jestem sceptyczny do tego "z kopyta". Może by tak najpierw uporządkować bałagan w ochronie zdrowia?
              • t_ete Re: Oleg ... 05.01.12, 13:02
                oleg3 napisał:

                > Ja nie kwestionuję tego rozwiązania. Być może się sprawdzi. Jestem sceptyczny d
                > o tego "z kopyta". Może by tak najpierw uporządkować bałagan w ochronie zdro
                > wia
                ?

                Jak mozna uporzadkowac ... konia z rzedem.
                Oleg, to nie jest zmiana 'z kopyta'. Ustawa byla przygotowywana bardzo dlugo, obowiazuje od zeszlego roku. Pozostaje ja 'wykonac'.
                Moim zdaniem to najlepszy sposob uporzadkowania balaganu. Wszelkie protezy stosowane przez lata niewiele daly. Za kazdym razem gdy dyskutowalismy na forum o problemach sluzby zdrowia wyskakiwal jak diabel z pudelka 'czipowy wezel gordyjski'.

                Chyba wczoraj widzialam wywiad z doktorem. Doktor mial na biurku plik papierow z lista lekow refundowanych. Gruby. Skarzyl sie. A za plecami doktora widnial plaski ekran monitora.
                Atrapa to byla czy jak ? Bez wiekszego problemu mozna bylo sciagnac owa liste na dysk. Przetestowalam. Po co komp jesli ktos nie chce korzystac ? A moze internetu brak ?

                Jak rozwiazac ten problem ?

                Jak rozwiazac 'pat' gdy NRL okazuje sie nie do konca reprezentatywna dla srodowiska lekarskiego bo okazuje sie ze glowne skrzypce w protescie to ambitny Bukiel i jego OZZL oraz Porozumienie Zielonogorskie ?

                Oleg ... gdy wchodza zmiany - zawsze ktos chce sie 'pozywic' na ludzkich obawach przed nimi. Szkoda ze tym razem 'miesem armatnim' zostali pacjenci.

                tete
                • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 13:07
                  t_ete napisała:

                  > Jak mozna uporzadkowac ... konia z rzedem.
                  Jest nowa ustawa. Brak do niej, albo są zrobione na kolanie w ostatniej chwili, rozporządzeń i innych niezbędnych aktów. Teraz ma być nowelizacja ustawy. Stan prawny jest niejasny, bałagan znany. Trzeba się z tym uporać - powiedzmy - do końca kwartału, a nie zaczynać w połowie stycznia telenoweli "wprowadzamy chipy". Ustawa chipowa leży bodaj od 2004.

                  • t_ete Re: Oleg ... 05.01.12, 13:25
                    oleg3 napisał:


                    > Jest nowa ustawa. Brak do niej, albo są zrobione na kolanie w ostatniej chwili,
                    > rozporządzeń i innych niezbędnych aktów. Teraz ma być nowelizacja ustawy. Stan
                    > prawny jest niejasny, bałagan znany. Trzeba się z tym uporać - powiedzmy - do
                    > końca kwartału, a nie zaczynać w połowie stycznia telenoweli "wprowadzamy chipy
                    > ". Ustawa chipowa leży bodaj od 2004.

                    Oleg, nowela ma - jesli dobrze zrozumialam - dotyczyc wylacznie zawieszenia karania lekarzy za ewentualne bledy w oznaczaniu na recepcie poziomu refundacji. Zawieszenia do czasu.

                    tete
                    >
                    • matelot Re: Oleg ... 05.01.12, 13:42
                      Ach, Tete... jakie to ma znaczenie? - najważniejsze, ze Oleg mógł odtrąbić zwycięstwo.smile
                      • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 13:51
                        matelot napisał:

                        > Ach, Tete... jakie to ma znaczenie? - najważniejsze, ze Oleg mógł odtrąbić zwyc
                        > ięstwo.smile

                        Nie ma już szans byś zrozumiał najprostsze teksty prasowe. To nie jest obraza. To diagnoza!
                        • matelot Re: Oleg ... 05.01.12, 14:08
                          Diagnozę niech tobie wystawia lekarze. Najlepiej z Porozumienia Zielonogórskiego. I niech ci wystawią receptę z czerwoną, nomen omen, pieczątką.
                          Wypowiadam się o całym zagadnieniu możliwie szeroko. Najprostsze teksty zostawiam tym co je przedkładają nad empirię.
                          • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 14:16
                            matelot napisał:
                            > Wypowiadam się o całym zagadnieniu możliwie szeroko

                            Tego nie kwestionuję. Nie zgadzają się tylko szczegóły. Dla mnie istotne. Jak ten, że lekarze nie będą karani za błędy refundacyjne. Nigdy! Nie tylko w okresie przejściowym jak głosisz.
                            • t_ete Re: Oleg ... 05.01.12, 14:28
                              oleg3 napisał:

                              >lekarze nie będą karani za błędy refundacyjne. Nigdy! Nie tylko w
                              > okresie przejściowym jak głosisz.

                              'Nigdy' bedzie mozliwe gdy system zadziala. Maszynka to za nich zalatwi.
                              Oni beda - mam nadzieje- odpowiadac za bledy diagnostyczne i wszelkie kompetencyjne. Bardziej dotkliwie niz teraz. Falszowanie dokumentacji nie bedzie mozliwe. Maszynka nie pozwoli ... To takze plus tej zmiany.

                              tete

                    • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 13:42
                      t_ete napisała:

                      > Oleg, nowela ma - jesli dobrze zrozumialam - dotyczyc wylacznie zawieszenia
                      > karania lekarzy za ewentualne bledy w oznaczaniu na recepcie poziomu refundacji.
                      > Zawieszenia do czasu.

                      Ło Boże!

                      To od kiedy lekarze będą karani za błędy refundacyjne na receptach? Czytanie ze zrozumieniem jest możliwe!
                      1) Ma być amnestia w formie jakiegoś oświadczenia Prezesa NFOZ obejmująca okres 01-01-2012 do dnia wejścia w życie nowelizacji
                      2) Nowelizacja ma znieść art 48 ust. 8 mówiący o karaniu lekarzy.

                      Kar dla lekarzy nie będzie w ogóle, nie tylko w okresie przejściowym. Mnie pewnie nie wierzysz, ale wicepremierowi możesz.

                      Cytat
                      Rezygnacja z przepisu zmuszającego lekarzy do sprawdzania uprawnień pacjentów to dobry krok. - To było administracyjne przegięcie. Lekarz nie może zastępować policjanta i być częścią aparatu represji - mówił Pawlak w TOK FM.

                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10916283,_Lekarz_nie_moze_byc_czescia_aparatu_represji___Pawlak.html


                      Bałagan to nie tylko spór i jego konsekwencje o ustęp 8 art. 48. Podobno nawet numeracja recept budzi wątpliwości (założyłem o tym wątek). Czy serwer z listą leków refundowanych działa przyzwoicie? Pytania można mnożyć. Nie jestem z branży, nie chodzę do lekarzy. Wiem tyle co przeczytam i usłyszę.
                      • t_ete Re: Oleg ... 05.01.12, 14:20
                        oleg3 napisał:

                        > Ło Boże!

                        Okrzyk rozumiem bo pokrecilam.

                        > Kar dla lekarzy nie będzie w ogóle, nie tylko w okresie przejściowym. Mnie pewn
                        > ie nie wierzysz, ale wicepremierowi możesz.

                        Dlaczego mam Ci nie wierzyc ? No naprawde Pawlaka przywolywac nie za koniecznie ... tym bardziej ze pajacuje w tej wypowiedzi.

                        > Bałagan to nie tylko spór i jego konsekwencje o ustęp 8 art. 48. Podobno nawet
                        > numeracja recept budzi wątpliwości (założyłem o tym wątek).

                        To sa kwestie techniczne. Do uporzadkowania.


                        >Czy serwer z listą leków refundowanych działa przyzwoicie? Pytania można mnożyć. Nie jestem z branży, nie chodzę do lekarzy. Wiem tyle co przeczytam i usłyszę.

                        Jaki serwer ? Ten ?
                        www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=q491&ms=383&ml=pl&mi=383&mx=0&mt=&my=419&ma=19077
                        Nie zauwazylam by cos nie dzialalo. Wystarczy klik.

                        Troche dobrej woli Oleg. Tego wyraznie brakuje ... w tym sporze.

                        tete
                        • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 14:29
                          t_ete napisała:

                          > To sa kwestie techniczne. Do uporzadkowania.

                          O to mi właśnie chodzi. A jak można je uporządkować skoro siły zostaną rzucone na ustawę chipową. Nie ma szans.

                          > Troche dobrej woli Oleg.
                          Czyli oglądania świata oczyma Matelota? Dziękuję! Mam swoje.
                          • t_ete Re: Oleg ... 05.01.12, 14:35
                            oleg3 napisał:

                            > O to mi właśnie chodzi. A jak można je uporządkować skoro siły zostaną rzucone
                            > na ustawę chipową. Nie ma szans.

                            Nie martw sie. Zrobia to.

                            > Czyli oglądania świata oczyma Matelota? Dziękuję! Mam swoje.

                            A czy Twoje oczy widzialy juz liste refundacyjna ? To naprawde nie jest tak skomplikowane jak doktory przekonuja. Tego dotyczylo haslo o dobrej woli.

                            tete
                            • oleg3 Re: Oleg ... 05.01.12, 14:40
                              t_ete napisała:

                              > A czy Twoje oczy widzialy juz liste refundacyjna ?
                              A po cóż miałyby ją oglądać? Mnie, jak i innych pacjentów, nie interesują techniczno-organizacyjne szczegóły wystawiania recept. Natomiast jako osoba doświadczona życiowo i mająca jakąś tam wiedzę teoretyczną, wiem, że nieustająca reorganizacja oznacza chaos i rozkład funkcjonowania systemu.
                    • manny-jestem Ale przeciez to idiotyzm 05.01.12, 15:35
                      zeby lekarz w ogole przejmowal sie refundacja. To powinno byc miedzy ubezpieczycielem a pacjentem.

                      U nas to pacjent musi wiedziec jakie leki sa refundowane i w jakims topniu. DOwiaduje sie tego podczas coroczonego okresu zapisow do ubezpieczen podczas ktorego otrzymuje informacje o ubezpieczeniach w tym ich oferty dotyczace refundacji lekow. na tej podstawie podejmuje decyzje jakie ubezpieczenie wybrac.

                      A jak sie idzie do lekrza recepjonistka wprowadza dane z karty i na tej podstwie wie ile pacjent winny jest za wizyte.Pacjent moze lekarza prosic na przyklad o tak zawany lek generyczny a nie opatentowany, jesli ubezpieczenie, ktore posiada nie pokrywa tych opatentowanych, ale to na barkach pacjenta lezy aby dowiedziec sie jakie leki refunduje jego ubezpieczenie a nie na lekarzu.
                      • gandalph Bingo! 06.01.12, 13:45
                        "zeby lekarz w ogole przejmowal sie refundacja. To powinno byc miedzy ubezpieczycielem a pacjentem."

                        I to jest całe cloux problemu!
                        Lekarz (pisząc "lekarz" rozumiem, zależnie od okoliczności, lekarza, przychodnię, szpital...) wypisując receptę winien kierować się tym, co w danym przypadku (pacjenta, jego historii medycznej, aktualnego stanu) będzie najskuteczniejsze, a nie tym, co wysmażyli urzędnicy ministerialni. Lekarza w ogóle nie powinny obchodzić jakieś listy refundacyjne. Co więcej, lekarza w ogóle nie powinno obchodzić to, czy pacjent jest ubezpieczony, on ma dostać kasę za konkretnie wykonaną usługę. Kto konkretnie za to zapłaci, jest sprawą wtórną, do ustalenia między pacjentem i ubezpieczycielem, lekarz powinien być z tego "łańcuszka" wyłączony, podobnie jak potem aptekarz realizujący receptę.
                        Natomiast zupełnie odrębną sprawą jest to, co i w jakim stopniu ma być refundowane. Tu jest pole do popisu dla różnej maści fachowców w instytucjach ubezpieczeniowych (NFZ, ale nie tylko, mogą to być równie dobrze prywatne firmy ubezpieczeniowe). Nie znam osobiście, ale znam ze słyszenia (na zasadzie znajomy przyjaciela) gościa w Holandii, który od 30 lat nic innego nie robi, tylko w tamtejszym "NFZ" zarządza kosztami. Tu jest właśnie cały wic polegający na tym, że do tego są potrzebni spece działający na styku: medycyny, zarządzania, ubezpieczeń i finansów, aby wyliczyć, że np. bardziej opłaca się sfinansować pacjentowi, nawet całkowicie, operację serca zawczasu, niż faszerowanie go pigułkami przez lata, aby w końcu i tak wylądował na stole operacyjnym ze znacznie gorszymi rokowaniami. Tu po prostu trzeba mocno liczyć mając dużą wiedzę i trzeźwy umysł, a nie zdawać się na - często przypadkowy - efekt gry różnych lobby. Cóż, takich fachowców u nas ze świecą szukać.
                        • matelot Re: Bingo! 06.01.12, 13:58
                          gandalph napisał:
                          [...] Cóż, takich fa
                          > chowców u nas ze świecą szukać.

                          Fakt, ale żyć trzeba. Do puki społeczeństwo działaniami swoich przedstawicieli nie wypracuje innego systemu musi funkcjonować ten, który jest. Być może nigdy nie uda się wprowadzić systemu, który inne społeczeństwa niegdyś wypracowały i co wtedy? Lekarze też są częścią tego społeczeństwa. Jak ktoś się urodził mahometaninem nie zostanie raczej buddystą...

                          Jak pisałem wcześniej: komputer, kilka kliknięć i recepta wyjeżdża z drukarki jeszcze cieplutka.
                          Wypełniania recept zgodnie z wymaganiami NFOZ jest w zakresie obowiązków lekarzy podpisujących umowę o świadczenie usług.
                          Gdyby takie zachowanie miało miejsce na pokładzie okrętu zasługiwałoby na nazwanie po imieniu: BUNT!
                          • gandalph Re: Bingo! 06.01.12, 14:52
                            matelot napisał:

                            > gandalph napisał:
                            > [...] Cóż, takich fa
                            > > chowców u nas ze świecą szukać.
                            >
                            > Fakt, ale żyć trzeba. Do puki społeczeństwo działaniami swoich przedstawicieli
                            > nie wypracuje innego systemu musi funkcjonować ten, który jest.
                            O ile to, co jest, można nazwać systemem. Po prostu, uważam za niezdrowe to, że lekarze (i w ogóle usługodawcy) zostali włączeni do łańcuszka ubezpieczeniowego. To ich w ogóle nie powinno obchodzić. Tym bardziej, skoro sam stwierdzasz niżej, że inne społeczeństwa są już na zupełnie innym etapie.
                            Dlatego, prawdę mówiąc, wcale nie ekscytuję się przepychanką między lekarzami i rządem (nawiasem mówiąc, rząd tu też nie powinien być stroną). To trochę tak, jak kłótnia między złodziejami, którzy wcześniej mnie okradli; mam się interesować, jak podzielili łup?
                            A że wśród lekarzy też są złodzieje i sukinsyny, to fakt. Dlatego powtarzam: bez zdrowych zasad, w tym finansowych, woda zawsze będzie mętna.

                            >
                            > Jak pisałem wcześniej: komputer, kilka kliknięć i recepta wyjeżdża z drukarki j
                            > eszcze cieplutka.
                            > Wypełniania recept zgodnie z wymaganiami NFOZ jest w zakresie obowiązków lekarz
                            > y podpisujących umowę o świadczenie usług.

                            Niby tak, ale znowu bierze się to z wadliwego rozwiązania problemu.


                            > Gdyby takie zachowanie miało miejsce na pokładzie okrętu zasługiwałoby na nazwa
                            > nie po imieniu: BUNT!
                            • matelot Re: Bingo! 06.01.12, 15:22
                              I znów odpowiem: fakt, ale...
                              rzad dokonał takich zmian, które wydawały im się możliwe Chwała rządowi za to, że nie chciał dalej karmić i tak, wypasionych krzywdą ludzi chorych, koncernów.
                              Aby wprowadzić to co napisałeś wyżej trzeba zmian również mentalnościowych. Ameryka startowała do swoich rozwiązań z zupełnie innego pułapu. Mam nadzieje, że kiedyś dojrzejemy do uznania, że konieczne jest stworzenie lepszego prawa i pewnie będziemy na to potrzebowali mniej czasu niż Amerykanie (komputeryzacja etc.)
                              Nie należy też zapominać, że zanim w Stanach stworzono ten podziwiany tak dzisiaj system wylało się morze ludzkich łez i przeżyli tam ludzie wiele tragedii.
                              • gandalph Re: Bingo! 06.01.12, 16:07
                                matelot napisał:

                                > I znów odpowiem: fakt, ale...
                                > rzad dokonał takich zmian, które wydawały im się możliwe Chwała rządowi za to,
                                > że nie chciał dalej karmić i tak, wypasionych krzywdą ludzi chorych, koncernów.

                                Wcale nie jestem pewien, czy ta diagnoza jest poprawna, to znaczy, czy rzeczywiście na krzywdzie pacjentów pasły się akurat koncerny farmaceutyczne. W związku z tym, obawiam się, ostatnia zmiana jest w istocie zmianą pozorną.
                                > Aby wprowadzić to co napisałeś wyżej trzeba zmian również mentalnościowych.
                                Ależ wcale nie! Wystarczy trochę zmysłu organizacyjnego. Wystarczy zastąpić papierologię kartami chipowymi dla każdego ubezpieczonego (obojętne, czy w ZUS, czy innej instytucji). Przychodzi pacjent do lekarza i płaci ową kartą + z własnej kieszeni to, co nie jest refundowane. Podobnie w aptece. Jasna sprawa, że nie da się tego wprowadzić z dnia na dzień, ale reformę ubezpieczeń wprowadzono 13 lat temu, było więc już dość czasu na tę operację. Skoro jej nie przeprowadzono, to znaczy, że ktoś dalej "kręci lody".

                                Ame
                                > ryka startowała do swoich rozwiązań z zupełnie innego pułapu.
                                Nie zachwycam się rozwiązaniami amerykańskimi, bo ich nie znam. Wiem natomiast, że we Francji system jw. działał już co najmniej w latach 60-ych XX w. (no, bez kart chipowych, bo jeszcze wtedy nie istniały). Poza tym, to nie jest kwestia prawa, lecz właśnie organizacji.

                                Mam nadzieje, że
                                > kiedyś dojrzejemy do uznania, że konieczne jest stworzenie lepszego prawa i pe
                                > wnie będziemy na to potrzebowali mniej czasu niż Amerykanie (komputeryzacja etc
                                > .)
                                > Nie należy też zapominać, że zanim w Stanach stworzono ten podziwiany tak dzisi
                                > aj system wylało się morze ludzkich łez i przeżyli tam ludzie wiele tragedii.
                                >
                                • matelot Re: Bingo! 06.01.12, 18:31
                                  gandalph napisał:

                                  > matelot napisał:
                                  >
                                  > > I znów odpowiem: fakt, ale...
                                  > > rzad dokonał takich zmian, które wydawały im się możliwe Chwała rządowi z
                                  > a to,
                                  > > że nie chciał dalej karmić i tak, wypasionych krzywdą ludzi chorych, konc
                                  > ernów.
                                  >
                                  > Wcale nie jestem pewien, czy ta diagnoza jest poprawna, to znaczy, czy rzeczywi
                                  > ście na krzywdzie pacjentów pasły się akurat koncerny farmaceutyczne.

                                  To ogromny skrót myślowy. W kraju, gdzie większość szpitali, aparatury medycznej stanowi własność społeczną, gdzie na ubezpieczenia składają się wszyscy.... widzę to tak jak opisałem.


                                  W związku
                                  > z tym, obawiam się, ostatnia zmiana jest w istocie zmianą pozorną.

                                  A jednak chipy będą. Wygląda na to, ze większość już do tego dojrzała. Tete wspomina o tym wyżej a i ja sobie pozwoliłem o tym napisać.
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,132090563,132094104,Re_Matelot_spi_a_rzad_puscil_lekarzy_w_skarpetk.html


                                  > > Aby wprowadzić to co napisałeś wyżej trzeba zmian również mentalnościowyc
                                  > h.
                                  > Ależ wcale nie! Wystarczy trochę zmysłu organizacyjnego.

                                  Do tej pory twierdzono, że nie da się (bez kart chipowych) odróżnić ubezpieczonych od nieubezpieczonych. To nie jest prawda. Może system nie jest idealny ale już w rejestracji sprawdza się jaki jest status pacjenta. Lekarz, wystarczyło aby "rzucił okiem" na kopertę i już wie...
                                  A co twierdzi PiS? Co twierdza działacze i sympatycy tej partii? Jaką kampanię rozpętano po zapowiedzi PO, że będzie prywatyzowała szpitale i przychodnie? To kwestia mentalności. Nie wystarczy deklarować prawicowości. W konfrontacji z działaniami wychodzi, że PiS tkwi jeszcze wciąż w głębokiej komunie.

                                  Wystarczy zastąpić pap
                                  > ierologię kartami chipowymi dla każdego ubezpieczonego (obojętne, czy w ZUS, cz
                                  > y innej instytucji). Przychodzi pacjent do lekarza i płaci ową kartą + z własne
                                  > j kieszeni to, co nie jest refundowane. Podobnie w aptece. Jasna sprawa, że nie
                                  > da się tego wprowadzić z dnia na dzień, ale reformę ubezpieczeń wprowadzono 13
                                  > lat temu, było więc już dość czasu na tę operację.
                                  Pewnie jest tak jak piszesz, ale w naszym kraju kołdra wciąż za krótka. Przykryjesz głowę to wystają nogi... Rewolucja chipowa będzie kosztowała spore pieniądze, ale w oczekiwaniu na spore oszczedności na pewno warto je zainwestować.


                                  Skoro jej nie przeprowadzon
                                  > o, to znaczy, że ktoś dalej "kręci lody".

                                  Tak, nawet wiemy kto... Największe koncerny, potem lekarze włażący "przedstawicielom medycznym" w tyłek za "lizaka", długopis czy notesik...


                                  > Ame
                                  > > ryka startowała do swoich rozwiązań z zupełnie innego pułapu.
                                  > Nie zachwycam się rozwiązaniami amerykańskimi, bo ich nie znam. Wiem natomiast,
                                  > że we Francji system jw. działał już co najmniej w latach 60-ych XX w. (no, be
                                  > z kart chipowych, bo jeszcze wtedy nie istniały). Poza tym, to nie jest kwestia
                                  > prawa, lecz właśnie organizacji.
                                  >
                                  > Mam nadzieje, że
                                  > > kiedyś dojrzejemy do uznania, że konieczne jest stworzenie lepszego praw
                                  > a i pe
                                  > > wnie będziemy na to potrzebowali mniej czasu niż Amerykanie (komputeryzac
                                  > ja etc
                                  > > .)
                                  > > Nie należy też zapominać, że zanim w Stanach stworzono ten podziwiany tak
                                  > dzisi
                                  > > aj system wylało się morze ludzkich łez i przeżyli tam ludzie wiele trage
                                  > dii.
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  • gandalph Re: Bingo! 06.01.12, 21:06
                                    "A co twierdzi PiS? Co twierdza działacze i sympatycy tej partii? Jaką kampanię rozpętano po zapowiedzi PO, że będzie prywatyzowała szpitale i przychodnie? To kwestia mentalności. Nie wystarczy deklarować prawicowości. W konfrontacji z działaniami wychodzi, że PiS tkwi jeszcze wciąż w głębokiej komunie. "

                                    Opinią PiS w ogóle bym się nie przejmował; to jest partia, oops, kanapa, której aksjomatem programowym jest "nie, bo nie". Jeżeli PO powie głośno "2 x 2 = 4", to też powiedzą NIE. Oni już tak mają!
                                    Pytanie pomocnicze: Czy PiS kiedykolwiek wyszedł z czymś konstruktywnym?
                                    Pytanie pomocnicze nr 2: czy w Polsce jest w ogóle jakaś partia prawicowa?
                  • matelot Właśnie wróciłem z przychodni. 05.01.12, 13:41
                    Bardzo zadowolony. Raz jeszcze potwierdzam (dziś byłem u innego lekarza), że w mojej przychodni (PORTOWA) na ul. Energetyków nie robią najmniejszych trudności pacjentom. Widać pissoszołomstwo tu nie dotarło ze swoja walką o władze. Pani doktor w mgnieniu oka zaznaczyła w komputerze zaordynowane leki a drukarka wydrukowała receptę. Przy dwóch lekach była zniżka 30% przy jednym 50% i przy jednym literka "R". To działa!!!
                    Sprawa jest POLITYCZNA i raz jeszcze mój podziw dla rządu, że nie kieruje się emocjami - przeciwnie, leje oliwę na wzburzone fale.

                    A teraz słówko o kosztach leków, które dziś nabyłem, za leki na dwa miesiące zapłaciłem 50 złotych. Wcześniej płaciłem około 80 złotych. Zmieniły się też niektóre leki - podam jeden przykład: Normodipine zamieniono na Amlopin. Ten sam skład ale jest tańszy.
                    Oba leki zawierają amlodipinum 5 mg.

                    Niestety, wielu lekarzy nie wsiadło do pociągu z napisem informatyka i nie kwapią się do obsługi komputerów. Może już czas przejść na emeryturę?
                    • t_ete sama radosc 05.01.12, 14:32
                      nawet wchodzac na strone MZ i liste lekow - mozesz sobie wszystko sprawdzic, w odroznieniu od niektorych doktorow - potrafisz


                      tete

        • andrzejg Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 05.01.12, 11:52
          t_ete napisała:

          >
          > Mam nadzieje smile przeciez ustawa czeka ; to najwieksza szansa na uszczelnienie s

          A ja dalej nie rozumiem po co te wszystkie dopłaty doleków

          Takie dopłaty tylko psują rynek, bo jestem pewien,że cena za lek refundowany nie jest ustawiona w sposób rzetelny.Zawsze to jest pewien margines do jej zawyżenia ,bo i tak pójdzie bo jest przecież refundowana. Gdyby nie była ,to koncerny musiałby ostrzej kalkulować.

          Rozumiem,że niższe ceny za leki mają ulzyć pacjentom szczególnie przy długotrwałej chorobie. Powinni zrezygnować z refundacji i obniżyć składki zdrowotne zalecając wykupienie ubezpieczenia dobrowolnego,które mogłoby pokryć niektóre koszty leczenia , a w tym refundację leków. (zakładam nawet 100 % przy wyższym ubezpieczeniu)

          Pozbylibyśmy się mas biurokracji

          Takie rozwiązanie jest przy ubezpieczeniu grupowym,gdzie pracownik dostaje odszkodowanie za czas choroby, w tym np. za każdy dzień pobytu w szpitalu.Jakiż problem rozszerzyć na leki?


          A.
          • pro100 pan tu sobie herezje lekką rączką wypisujesz 05.01.12, 14:22
            andrzejg napisał:

            >
            > Pozbylibyśmy się mas biurokracji

            forum.gazeta.pl/forum/w,13,131878162,,Dlug_publiczny_to_kradziez.html?v=2
            w końcu się zdemaskowałeś, wylazł z ciebie ir-kaczysta i zapluty karzeł reakcji, bo powszechnie wiadomo że biurokracja może wyłącznie rosnąć
            • sz0k raczej Korwin z andrzeja wyszedł 07.01.12, 12:01
              Co mnie pozytywnie zaskoczyło.
              • snajper55 A z ciebie kilka razy Hitler wyszedł 07.01.12, 16:52
                gdy popierałeś budowę autostrad. Jak Hitler.

                S.
                • sz0k buahahahhaha 07.01.12, 18:01
                  snajper55 napisał:

                  > gdy popierałeś budowę autostrad. Jak Hitler.

                  I kto to mówi. Osoba stojąca na froncie aquanetowych kretynów zaliczających po jednej wypowiedzi, czy zdaniu do PiSiaków, mocherów, antysemitów, faszystów, nazistów, itp. itd.
                  Żebyś ty jeszcze miał nieco wstydu jak wydzierasz się "łapać złodzieja" trzymając rękę w cudzej kieszeni...
          • gandalph Re: Matelot śpi, a rząd puścił lekarzy w skarpetk 06.01.12, 13:48
            "Rozumiem,że niższe ceny za leki mają ulzyć pacjentom szczególnie przy długotrwałej chorobie. Powinni zrezygnować z refundacji i obniżyć składki zdrowotne zalecając wykupienie ubezpieczenia dobrowolnego,które mogłoby pokryć niektóre koszty leczenia , a w tym refundację leków. (zakładam nawet 100 % przy wyższym ubezpieczeniu) "

            W pełni popieram! Ale, jak znam życie, oczyszczenie mętnej wody spowodowałoby, że paru cwaniaczków utraciłoby pożywkę do kręcenia lodów. Dlatego pewnie taki wariant nie przejdzie.
      • sz0k oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świrów 05.01.12, 14:53
        matelot napisał:

        > Ta sprawa polityczną była przecież
        (...)
        i
        > A swoja drogą wyszła na jaw kolejna przegrana kościółka, któr
        > y jak zwykle okazał się bezradny i milczał kiedy była okazja
        (...)

        Matoł w tej samej wypowiedzi twierdzi, że była to "sprawa polityczna" (pomijam już tutaj bezsensowność i absurdalność tego stwierdzenia, bo co to znaczy "polityczna" w tym wypadku?), aby zaraz stwierdzić z oburzeniem, że "kościółek", który to ponoć non stop niepotrzebnie "miesza się do polityki" dał ciała, bo się w tej sprawie nie wypowiedział tak jak matołek by sobie życzył.

        Absurd tygodnia goes to...
        • matelot Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 05.01.12, 15:09
          Pewnie otrzymałeś solidny kopniaczek w jaja, że od matołów wyzywasz, ty katolu.
          • sz0k Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 05.01.12, 15:19
            matelot napisał:

            > Pewnie otrzymałeś solidny kopniaczek w jaja, że od matołów wyzywasz, ty katolu.

            Ziew jełopku. To forum czytają nie tylko kretyni na szczęście, większość ludzi rozumnych ma wyrobione o tobie zdanie. Sam się podkładasz nieustająco.
            • matelot Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 05.01.12, 15:22
              Stoisz na czele tych "rozumnych"?
              Wypad ścierwo>>>
              • sz0k Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 05.01.12, 15:26
                matelot napisał:

                > Wypad ścierwo>>>

                "Pewnie otrzymałeś solidny kopniaczek w jaja, że od ścierw wyzywasz (...)".
                • matelot Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 05.01.12, 15:34
                  Skończyłem już z tobą, infantylny kretynie.
            • gandalph Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 06.01.12, 13:50
              sz0k napisał:

              > matelot napisał:
              >
              > > Pewnie otrzymałeś solidny kopniaczek w jaja, że od matołów wyzywasz, ty k
              > atolu.
              >
              > Ziew jełopku. To forum czytają nie tylko kretyni na szczęście, większość ludzi
              > rozumnych ma wyrobione o tobie zdanie. Sam się podkładasz nieustająco.
              >

              Uważaj, co piszesz! Ja akurat uważam Matelota za rozsądnego, w przeciwieństwie do...
              • sz0k Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 06.01.12, 14:48
                gandalph napisał:

                > sz0k napisał:
                >
                > > matelot napisał:
                > >
                > > > Pewnie otrzymałeś solidny kopniaczek w jaja, że od matołów wyzywasz
                > , ty k
                > > atolu.
                > >
                > > Ziew jełopku. To forum czytają nie tylko kretyni na szczęście, większość
                > ludzi
                > > rozumnych ma wyrobione o tobie zdanie. Sam się podkładasz nieustająco.
                > >
                >
                > Uważaj, co piszesz! Ja akurat uważam Matelota za rozsądnego, w przeciwieństwie
                > do...

                Uważam, napisałem:
                "większość ludzi rozumnych".
                A teraz śmiało możesz mi wytłumaczyć co rozsądnego jest w uważaniu JEDNOCZEŚNIE, że "kościółek miesza się do polityki" i oczekiwaniu, że "kościółek zabierze głos w sprawie politycznej".
                • gandalph Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 06.01.12, 16:08
                  Racz waść oddalić się w podskokach, a jeśli nie rozumiesz po polsku, to powiem krótko: sp...aj!
                  • sz0k Re: oto prezentacja "logiki" antyklerykalnych świ 06.01.12, 16:46
                    gandalph napisał:

                    > Racz waść oddalić się w podskokach, a jeśli nie rozumiesz po polsku, to powiem
                    > krótko: sp...aj!

                    Wot i moc rozsądku. Zdyskwalifikowałeś się jako osoba wiarygodna w ocenianiu osoby matelota.
                    • gandalph Tobie dyskwalifikacja nie grozi 06.01.12, 17:07
                      sz0k napisał:

                      > gandalph napisał:
                      >
                      > > Racz waść oddalić się w podskokach, a jeśli nie rozumiesz po polsku, to p
                      > owiem
                      > > krótko: sp...aj!
                      >
                      > Wot i moc rozsądku. Zdyskwalifikowałeś się jako osoba wiarygodna w ocenianiu os
                      > oby matelota.
                      >

                      Być może, za to Ty w niczym i nigdy nie byłeś wiarygodny, zatem dyskwalifikacja Ci nie grozi. Zatem powtórzę: oddal się waść w podskokach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka