Dodaj do ulubionych

POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI

IP: *.cm-upc.chello.se 06.06.04, 14:30
Moi Mili,

niedziela... rano... duszy bol... mocne slonce - tak jak kac.
W ogrodku kolejne piwo.
Co ja tu jeszcze robie ?

A wiec ciagle (idioto) w poszukiwaniu wytesknionej samicy?
Absolutnej partnerki?
Typu Giwi ?

Kiedy - pas ?
Obserwuj wątek
    • panidanka Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI 06.06.04, 15:53
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Moi Mili,
      >
      > niedziela... rano... duszy bol... mocne slonce - tak jak kac.
      > W ogrodku kolejne piwo.
      > Co ja tu jeszcze robie ?
      >
      > A wiec ciagle (idioto) w poszukiwaniu wytesknionej samicy?
      > Absolutnej partnerki?
      > Typu Giwi ?
      >
      > Kiedy - pas ?

      to bardzo interesujące
      bardzo
      dawno nie przeczytałam tak interesujacych myśli wytęsknionego samca
      Euromirze
      ile ty masz tak naprawdę lat?
      nie wydaje mi sie aby te słowa mógł napisać młodzieniaszek z pełnym....
      jeśli to ty Euromirze, to mi zaimponowałeś tym tekstem

      z pełnym szacunkiem dla....
      danka
      • miltonia Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI 06.06.04, 16:45
        To zagaj Giwi na okolicznosc ten tego. Ona gospodarna jest i robi dobre
        salatki. Mialbys zagryche do piwa i w ogole.
    • ada08 Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI 06.06.04, 17:54
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      >
      > Kiedy - pas ?

      Panie Euromirze, nigdy pas! smile
      Jak śpiewa pewien poeta piosenki:
      ''Życie się kończy gdy się przestaje już w życiu czekać...''
      Pozdrawiam Pana smile
      a.
    • Gość: blq Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:05
      PANIE Euromirze!

      pomimo podziwu dla niezlego kawalku surrealizmu nie moge powstrzymac sie przed
      drobna uszczypliwoscia.

      W Szwecji jest tyle Polek, sporo aktywnych na forach Wyborczej. Wszystkie
      nieomal wypisuja (jak dla mnie) brednie niesamowite, ale moze taka bredzaca
      partnerka bedzie dla Pana odpowiednia? moze Pan w takich wlasnie gustuje? Sluze
      pomoca i podaje linki do bredzacych ostatnio Szwedek na forach, na ktore sie
      natknalem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=13128712&a=13230248
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13206593&a=13217617
      to drugie to byc moze nawet facet jest. Skad wy w Szwecji bierzecie takie dziwolagi?

      pozdrawiam PANA
    • andrzejg Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI 06.06.04, 18:16
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > A wiec ciagle (idioto) w poszukiwaniu wytesknionej samicy?
      > Absolutnej partnerki?
      > Typu Giwi ?
      >
      > Kiedy - pas ?

      Nie ustawaj Panie Euromirze w wysiłkach.Jedno co moge podpowiedzieć-
      dla utrzymania przy sobie 'absolutnej partnerki' potrzebny jest partner.
      Moze nalezy coś naprawić trochę u siebie,a potem to juz będzie z górki...

      Znam to z własnego zycia.

      A.
    • Gość: Emily Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI IP: *.dc.dc.cox.net 06.06.04, 20:27
      Mily Panie Euromirze,
      musze przyznac, ze jest Pan jedna z najkulturalniejszych osob na tym forum,
      dlatego sie tu wpisuje, z drugiej strony jakis babski element w psychice kaze
      mi pocieszyc zasmuconego. Nie wiem, czy potrafie rozbroic panska chandre, bo z
      tym trzeba sobie poradzic samemu, ale mysle, ze nie warto czekac na absolut -
      ani na idelna/absolutna milosc, ani na absolutna samice/samca, ani na
      absolutnie idealne zycie, ani nawet na absolutnego Boga. W zyciu jest bardzo
      wiele wartosci, ktore poczatkowo wydaja sie zwykle lub wrecz trywialne, lecz z
      czasem nabieraja dla nas wartosci wyjatkowej (zeby nie powiedziec absolutnej),
      tylko dlatego, ze staja sie NASZE. Warto moze przeczytac jeszcze raz Malego
      Ksiecia.
      Bardzo czesto w zyciu jest tak, ze znajdujemy szczescie tam, gdzie go wcale nie
      szukamy.
      Pozdrawiam Pana serdecznie, zycze powodzenia oraz szerokiego usmiechu w
      zyciusmile)).
      P.S. Mnie tez pani Giwi pare razy odeslala na osla lawke, ale nie mam jej tego
      za zle. W koncu kazdy ma swoje obowiazki, a sluzba nie druzbawink)
      E
    • Gość: Kaz Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI IP: *.man.czest.pl 06.06.04, 20:28
      Okrutnie samotnyś... albo ja kretyn, jeśli jest inaczej...
      GIWI?
      To pewnie tylko dzień taki do niczego.
    • sceptyk Re: POCZTOWKA Z MOJEJ WYBOISTEJ DROGI 06.06.04, 21:40
      Drogi Euromirze,

      Jak sie wstaje rano o 2-giej po poludniu, to nie dziwota, ze wszystkie laseczki
      juz sa hen, poza zasiegiem wzroku nawet (ze o rece nie wspomne).

      The early bird catches the worm, jak mawiaja Anglicy. Uzupelnil bym odpowiednim
      polskim powiedzeniem, ale to chyba raczej od szatana bys cos wolal dostac,
      Szanowny Euromirze. Jesli dobrze sens listu pojalem.

      sc-k

      PS. A ten pas, na koncu, to jakies S-M, czy co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka