Dodaj do ulubionych

Najlepsi autorzy tekstów

10.03.02, 00:03
Popisy wokalne na czacie duetu melancho-kleszczo skłoniły mnie do rozpoczęcia
takiego tematu: kto, Waszym zdaniem popełnił najlepsze teksty do piosenek?
Moim zdaniem
1. tandem Przybora-Wasowski
2. Młynarski
3. Kazik
Co państwo na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: Stoik Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.toya.net.pl 10.03.02, 00:14
      Dwa pierwsze miejsca bez zmian (ex aequo)
      Na trzecim Agnieszka Osiecka
    • sceptyk Re: Najlepsi autorzy tekstów 10.03.02, 00:45
      Chuck Berry.
    • Gość: Aljosza Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.telia.com 10.03.02, 00:53
      Timur i jewo druzyna, paniemajesz ty
    • lisa2 Re: Najlepsi autorzy tekstów 10.03.02, 01:40
      Dodam:

      - Jonasz Kofta,
      - Konstanty Ildefons Gałczyński,
      - Julian Tuwim.
    • kasiaprim Re: Najlepsi autorzy tekstów 10.03.02, 08:31
      Zdecydowanie PRZYBORA -WASOWSKI
      Potem przerwa
      A potem :
      Tuwim, Hemar , Młynarski
      • Gość: kunce Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.chello.pl 10.03.02, 10:14
        Kazik
        Jacek Kaczmarski
        Jan K. Kelus
    • tyu Najlepsi autorzy tekstów 10.03.02, 10:43
      Kategoria "Open":
      1. Przybora-Wasowski
      2. Osiecka


      Kategoria "Publicystyka":
      1. Młynarski
      2. Lipińska&Co.


      Kategoria "Erotyka":
      1. Baczyński
      2. -
      3. Szczepanik


      Kategoria "Zagraniczni":
      1. Dylan
      2. Cohen, Wysocki, Wertyński...
      • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 13:52
        W "Open" zamieniłbym kolejność:
        - Osiecka
        - Wasowski - Przybora

        No i teksty piosenek Brela, Aznavoura, Piaf i F.Cabrela w "Zagraniczne". Choć
        autorów nie pomnę.

        • Gość: kasiaprim Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.pai.net.pl 10.03.02, 14:30
          Gość portalu: Scan napisał(a): > W "Open" zamieniłbym kolejność:
          > - Osiecka
          > - Wasowski - Przybora<


          Nooo, Scan ...Podpadłeś i to poważnie... Ty to lepiej przemysl, bo Ci wiecej
          limeryka o typie nie napisze...-K
          PS
          Mimo wszystko- ucałuj Swoje Baby(SB)
          • tyu Najlepsi autorzy tekstów. Do Scana 10.03.02, 15:22
            Gość portalu: kasiaprim napisał(a):

            > Gość portalu: Scan napisał(a): > W "Open" zamieniłbym kolejność:
            > > - Osiecka
            > > - Wasowski - Przybora<
            >
            >
            > Nooo, Scan ...Podpadłeś i to poważnie... Ty to lepiej przemysl, bo Ci wiecej
            > limeryka o typie nie napisze...-K
            > PS
            > Mimo wszystko- ucałuj Swoje Baby(SB)



            A ja bym nie zmienił, choć dystans zaiste niewielki.
            I bynajmniej nie dlatego, że nie podobałoby się to... hm... innym osobom: tu już
            NIC mi nie zaszkodzi, więc mogę być wolnym czlowiekiem i pisać, co chcę. Ot, po
            prostu, de gustibus...

            A co do Brela, Aznavoura, Piaf, a także np. Lennona, Becaud i tylu, tylu innych:
            oni - to właśnie były te kropki... Fakt, że może trochę ich było za mało...
            Pozdrawiam.
            Feminazista tyu (aluzju poniał?)
            • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów. Do Tyu. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 16:10
              Poniał. Wielokropek.
              Pozdrawiam
              Scan
          • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 16:08
            Sobie nie podpadłem. Tekst z muzyką dobrą daje klimat - jak często u AOn nie
            bez kozery umieściłem gdzieś "Na zakręcie". Tego brak mi u Was-Przyb. A jak
            niżej pisze Tyu - najpiękniejsze nastroje to w tercecie Baczyński-Konieczny-
            Demarczyk. No i Szałapak też takowe buduje.
      • Gość: LIMAK Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: 172.16.60.* 03.04.02, 11:09
        tyu napisał(a):

        > Kategoria "Open":
        > 1. Przybora-Wasowski> J. Tuwim
        2. Osiecka> W. Broniewski
        >
        >
        > Kategoria "Publicystyka":
        > 1. Młynarski> TYM
        > 2. Lipińska&Co.> JK Mikke
        >
        >
        > Kategoria "Erotyka":
        > 1. Baczyński > Mickiewicz
        > 2. - > ?
        > 3. Szczepanik
        >
        >
        > Kategoria "Zagraniczni":
        > 1. Dylan > Majakowski
        2. Cohen, Wysocki, Wertyński...> Puszkin,London,Budelaire...
    • Gość: Adams Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: 213.25.60.* 10.03.02, 14:02
      1. Baczyński
      2. Wysocki
      3. Stachura
    • eela Re: Najlepsi autorzy tekstów 10.03.02, 14:18
      Osiecka, Młynarski, Hemar, Tuwim, Baczyński. Kolejność bez znaczenia
    • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 14:40
      A ja zdecydowanie protestuję przeciwko klasyfikowaniu Hemara, Tuwima,
      Baczyńskiego i Stachury jako tekściarzy . To zupełnie inny wymiar i tu można
      oceniać tylko interpretację tego czy innego wiersza w połączeniu z tym, jak on
      wraz z muzyką oddziaływuje na odbiorcę.
      Natomiast proponuję dołączyć do tej zabawy najlepszych kompozytorów, gdzie moim
      murowanym faworytem jest Konieczny.
      • tyu Re: Najlepsi autorzy tekstów. Znów do Scana 10.03.02, 15:26
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > A ja zdecydowanie protestuję przeciwko klasyfikowaniu Hemara, Tuwima,
        > Baczyńskiego i Stachury jako tekściarzy . To zupełnie inny wymiar i tu można
        > oceniać tylko interpretację tego czy innego wiersza w połączeniu z tym, jak on
        > wraz z muzyką oddziaływuje na odbiorcę.
        > Natomiast proponuję dołączyć do tej zabawy najlepszych kompozytorów, gdzie moim
        > murowanym faworytem jest Konieczny.


        No to "podejdź-no do płota" i wykaż odrobinę dobrej woli, jako i ja wykazuję.
        Baczyński-Konieczny-Demarczyk...

        ...i wszystko jasne?
        • Gość: gomez Re: Najlepsi autorzy tekstów. Znów do Scana IP: *.myDad.info 10.03.02, 15:33
          skiba i wszystko jasne
        • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów. Znów do Tyu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 16:02
          Absolutna zgoda na ten tercet.
          Polam.
      • kasia-s Re: Najlepsi autorzy tekstów 10.03.02, 17:11
        Hemar i Tuwim pisali również teksty do kabaretów (również piosenki), więc można
        o nich mówić jako o tekściarzach (niezależnie od poezji, którą tworzyli, a
        niektórzy teraz śpiewają)
        smile
        • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 17:46
          Odesłałaś mnie do rogu. Rzeczywiście, mało kto wie, że Hemar był jednym ze
          współtwórców polskiej piosenki kabaretowej. Teraz wiem.
          wiem.onet.pl/wiem/0102f3.html

          Ból Serdeczny, Rozwagi
          Wstrzymywany Siłą
          -----------------

          Niby z gracją się pętam,
          Niestety, sam pamiętam:
          Żyd.
          Co robić? Serce broczy,
          Patrzeć endekom w oczy
          Wstyd.
          Udaję, że niby z arian...
          Z żadnych arian! Skad Marian!
          Srul!!!
          Nawet nie z Lubartowa -
          Z Jagiellońskiej! Ze Lwowa!
          Ból!

          Marian Hemar
          • kasiaprim ___________Scanowi- moj ulubiony tekst Hemara 10.03.02, 21:13
            Scanowi- moj ulubiony tekst Hemara z repertuaru wspaniałej Miry Ziminskiej -
            Sygietynskiej

            NIE MA MOWY

            Nie ma mowy!
            Jakżeż mógł się Pan spodziewać,
            Przecież słów doprawdy szkoda,
            Ja nie chciałabym się gniewać-
            Już nie mówmy o tym- zgoda?
            Nie! Nie! Nie!

            Nie ma mowy!
            Przecież nawet i zabawa
            musi mieć granice swoje
            Przecież nawet nie mam prawa
            Być tu z Panem tak we dwoje,
            Nie! Nie! Nie!

            Panu się zdawało,
            Pan mnie zna za mało.
            To nie byłam ja,
            To Pan siostrę zna.
            Siostra jest podobna,
            Może, hmmm, bardziej drobna,
            A więc jednak mnie?
            Przepraszam Pana, jak Pan śmie?!

            Nie ma mowy!
            No to jutro się spotkajmy
            Tam na Koziej w cukierence,
            Tylko proszę, błagam Pana
            Bardzo proszę, weź Pan ręce !
            Nie! Nie! Nie!

            Nie ma mowy!
            Ani w buzie ,ani w nózie,
            Ani w szyjkę, ani w plecka
            I nie znosze tego, gdy się
            Do mnie mówi, jak do dziecka,
            Nie! Nie! Nie!

            Taka jestem mala,
            Bo będę krzyczala
            Krzyczę, krzyczę, krzyyy...
            Podły, podły, zły...
            Puśc mnie, bardzo proszę
            ...oczko! Nie- w pończosze-
            Poleciało mi. Ktoś idzie,
            Niech Pan zamknie drzwi!

            Nie ma mowy!
            Nie, ja nie mam tych nawyczek !
            Boże Święty, to już szósta,
            No to jeden raz -w policzek
            Nie, nie nie, nie w usta !
            Nie! Nie! Nie!

            Nie ma mowy!
            Jestem tak zdenerwowana,
            To jest takie nieuprzejme,
            Tylko słuchaj, błagam Pana
            Nie, nie, nie ja sama zdejmę,
            A ty nie?
            • Gość: Stoik Jakie śliczne IP: *.toya.net.pl 10.03.02, 21:48
              Cóż za urok i wdzięk!
              W kategorii zagraniczne młodzież zapomniała zdaje się o Okudżawie.
              Kasiu - jam Twój
              • tyu Re: Jakie śliczne 10.03.02, 22:04
                Gość portalu Stoik napisał m.in.:

                > W kategorii zagraniczne młodzież zapomniała zdaje się o Okudżawie.


                Obawiam się, że MŁODZIEŻ w ogóle nie wie, co to jest ta Okudżawa. Ja - młodzież
                nieco bardziej dojrzała - myślałem, czy go nie umieścić w ex-aequo drugich, ale
                uznałem wyższość Wysockiego. Oczywiście i tu - de gustibus non est disputandum,
                więc nie upieram się.
                I pozdrawiam, nie wypowiadając się co do pozostałych Stoika kwestii, bo i po co?
                Do następnego limeryka!
              • kasiaprim Re: Jakie śliczne 10.03.02, 22:11
                Drogi St...
                Wlazłam na Forum, by dopisac te Okudzawe i to koniecznie w wykonaniu Gustawa
                Lutkiewicza( młodym dopisze- Karabasza w Złotopolskich), który to spiewa
                genialnie...A tu mi z ust powyciagałes,TurDeFrans!!!
                • Gość: U Re: Jakie śliczne IP: *.gis.net 11.03.02, 03:28
                  kasiaprim napisał(a):

                  > Drogi St...
                  > Wlazłam na Forum, by dopisac te Okudzawe i to koniecznie w wykonaniu Gustawa
                  > Lutkiewicza( młodym dopisze- Karabasza w Złotopolskich), który to spiewa
                  > genialnie...A tu mi z ust powyciagałes,TurDeFrans!!!


                  Mam pytanie,Slyszalem,ze slynna "Modlitwa" (Dopoki ziemia kreci sie,O Panie,daj nam znac...) miala cos wspolnegp z
                  Francisem Villonem.Chcialbym wiedziec,na ile?Czy byl to text Okudzawy napisany na motywach Villona,czy
                  tlumaczenie wprost jego utworu?

                  • Gość: kasiaprim Re: Jakie śliczne IP: *.pai.net.pl 11.03.02, 03:32
                    Niestety, nic na ten temat nie wiem...Pzdr-K
                    • tyu Jakie śliczne. Do U o Francois Villonie u Okudżawy 11.03.02, 08:40
                      Gość portalu: kasiaprim na pytanie U o Villona napisał(a):

                      > Niestety, nic na ten temat nie wiem...Pzdr-K


                      "Paka ziemla jeszczio wiertitsja, Gospodi..."
                      tak zaczyna się ballada Okudżawy "Fransua Wijon" (Francois Villon). Ma ona
                      charakter modlitwy-rozmyślań poety, a jej tytuł jest bardzo luźno związany z
                      tekstem. Dowodem choćby fakt, że nie pada w nim ani razu nazwisko Villona, czy
                      nawiązanie do jego twórczości. Liryka, piękna zresztą, być może zainspirowana
                      wiedzą o życiu Villona, nie publicystyka czy hagiografia.

                      Pozdrawiam!
              • kasiaprim __________________STOIKOWI- ŻMIJA....Hemara 10.03.02, 22:18
                ZMIJA
                Zmija
                Chetnie sie w noge wpija
                Wtedy trzeba natychmiast wypic duzo duzo wodki
                Zeby udaremnic skutki.
                W ogole wypic duzo wodki nie jest zle,
                Czy ugryzla, czy nie.

              • kasiaprim ________________STOIKOWI- MODLITWA...Hemara 10.03.02, 22:20
                MODLITWA
                Daj, bym nie blagal nadaremnie.
                Napraw ten swiat!
                Zacznij ode mnie.




                • Gość: Scan Re: ________________Kasi - Wariant...Hemara IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 22:25
                  WARIANT

                  Chrzescijańska zasada
                  Dla dobrych katoliczek:
                  Gdy ciebie pocałuja,
                  Nastaw drugi policzek.

              • kasiaprim ______STOIKOWI - HEMAR o "SAMOOBRONIE"-MOCNE !!!!! 10.03.02, 22:24
                Dowód na to , ze Marian Hemar był Czwartym Polskim Wieszczem- przewidział
                istnienie Andrzeja Leppera-tu: Mesjasza, Darwina...

                NADZIEJA
                Samoobrona malp, ze nic nie wiedza o zludzie
                Historii. Przed nimi przyszlosc -
                nadzieja jedyna,
                Ze doczekaja swojego Mesjasza, Darwina,
                Ktory im powie: Nic sie nie martwcie, malpy,
                Jeszcze z was beda ludzie.









            • Gość: Scan Re: ___________Kasi - Hemar polityczny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 22:22
              Dzięki. Ładne to w piosence było.
              A tu Hemar jak wyżej: ( Ale Broń Boże, żeby nie było żadnej dyskusji
              politycznej) W temacie wątku mieści się.

              ROCZNICA

              NOWA PIEŚŃ NA ZNANĄ NUTĘ

              Gdy naród warszawski się porwał do boju,
              Gdy z bronią powstali cywile -
              Gdzie ty byłeś wtedy, sowiecki gieroju?
              Za Wisła, opodal, o mile.

              O, cześć wam, radzieccy kamraci!
              O, cześć, towarzysze przytomni!
              Za pomoc w Powstaniu niech Bóg wam zapłaci
              A Polska wam jej nie zapomni.

              Gdy ponad Warszawa święciły się luny
              Powstańczej, szaleńczej batalii,
              Za Wisła czekali sołdaci komuny,
              Aż ogień się do cna wypali.

              O, cześć, sojuszniku łaskawy!
              O, cześć wam, radzieccy kamraci!
              Za pomoc dla ludu walczącej Warszawy,
              Niech Bóg wam stokrotnie zapłaci!

              Gdy trupem padały kobiety i dzieci
              U miejskich barykad i szańców,
              Za Wisła spokojnie czekali sowieci,
              Aż Hitler dobije powstańców.

              O, cześć wam, o cześć, w samej rzeczy!
              O, cześć wam, o cześć, demokraci!
              Za pomoc w Powstaniu, za pośpiech w odsieczy,
              Niech Bóg wam stokrotnie zapłaci!

              Ten sam Rokossowski, nasz wódz-falsyfikat,
              Widokiem się nie mógł nacieszyć
              I mruczał: Dopóki strzelają z barykad –
              Nu, nima do czego się śpieszyć.

              O, cześć ci marszałku zwycięski!
              Za odsiecz ginących twych braci,
              Za pomoc Warszawie w tej dobie jej klęski,
              Niech Bóg ci stokrotnie zapłaci!

              A Bierut w Lublinie, a Bierut sobaka,
              Rozkazy już zaczął powielać:
              Każdego Paljaka, kto tylko był w AK
              Od razu na miejscu rozstrzelać!

              O, cześć wam, moskiewskie bieruty!
              O, cześć wam, ludowi kamraci!
              Niech Bóg wam stuleciem straszliwej pokuty
              Za zdradę Warszawy zapłaci!

              A dzisiaj, ta ciżba moskiewskich zaprzańców,
              A dzisiaj, te same psubraty
              Z butami się pchają na groby powstańców
              I wieńce im niosą i kwiaty -

              Dziś oni te groby chcą wziąć w swa arendę
              I ukraść im honor tej chwili
              I zwołać umarłych pod swoja komendę,
              Gdy żywych juz sami dobili.

              Ach, precz stad radzieccy kamraci!
              Ach, precz stad, zdradzieccy psubraci!
              Czekaliście wtedy, i dziś poczekajcie.
              Nie bójcie się. Bóg wam zapłaci.
              • Gość: sceptyk Hemar polityczny IP: *.freesurf.ch 10.03.02, 22:28
                Bez dyskusji, bron Boze, stwierdzam, ze mi sie podoba. Najlepszy w kategorii
                tekstow historyczno-patriotycznych. Natomiast jesli chodzi o calosc - to moim
                faworytem nadal jest Chuck Berry.
                • Gość: Scan Re: --------Sceptykowi - Hemar Dziadowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 22:40
                  "DZIADY"
                  Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                  Co to będzie, co to będzie?

                  Cyrankiewicz na premierze
                  Palce gryzie, strach go bierze

                  Takie coś na polskiej scenie!
                  Czyje to niedopatrzenie?

                  Cenzor, widać, nie uważa,
                  Nie określił egzemplarza!

                  Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                  Co to będzie, co to będzie?

                  Pan Gomułka blady siedzi,
                  Z przerażeniem "Dziady" śledzi.

                  Dotąd jakoś ich nie czytał,
                  Teraz aż zębami zgrzytał.

                  Kliszko z irytacji sapał,
                  Ochab się za głowę łapał,

                  Moczar truchlał w pierwszym rzędzie.
                  Co to będzie, co to będzie?

                  Cały utwor jest wyraźnie
                  Nastawiony nieprzyjaźnie

                  Wobec naszych wschodnich braci,
                  Oraz całej Rosji-Maci.

                  Już podnosi się kurtyna,
                  Widowisko się zaczyna,

                  Stoi GUŚLARZ i GROMADA
                  I na cały głos powiada:

                  "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                  Co to będzie, co to będzie?"

                  I od razu śmiech na sali,
                  Wszyscy się rozchichotali.

                  Pierwszych dziesięć słów wieczoru,
                  Pierwszych dziesięć słów utworu,

                  Z pierwszej sceny i obrazu -
                  I chwyciło. I od razu

                  Ta satyra aktualna
                  Jaka celna i genialna!

                  Ta synteza, ta formułka -
                  W loży syknął pan Gomułka.

                  Co za geniusz ten Mickiewicz!
                  Z krzesła spadł pan Cyrankiewicz.

                  Dziesięć słów - od razu mknie pod
                  Strop teatru śmiechu trzepot.

                  "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                  Co to będzie, co to będzie?"

                  Świetny kawał. Pierwsze słowa
                  I wiadomo - o nas mowa.

                  I w dosadnej kwintesencji
                  Sekret polskiej egzystencji.

                  Czego chichotacie, młodzi?
                  Rozumiecie, o co chodzi.

                  Mówcie, komu czego braknie?
                  Kto z was pragnie, kto z was łaknie?

                  Kto tu słucha, kto tu siedzi,
                  Ma syntezę odpowiedzi:

                  Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                  Co to będzie, co to będzie?

                  Patrzcie, ach, patrzcie do góry,
                  Cóż tam pod sklepieniem świeci
                  W reflektorach - jakby szczury -
                  Jakby duchy - jakby dzieci?

                  "Do mamy lecim, do mamy,
                  Cóż to, mamo, nie znasz Józia?

                  Ja to Józio, ja ten samy!
                  Ta gruzińska u mnie buzia,
                  To ja, Józio, czarnobrewek,
                  A to mój - koleżka - Lewek -
                  Razem ze mną wciąż się błąka -
                  Lewek Trocki, proszę mamy -
                  Cóż to, nie chcesz znać Leonka?
                  My tak sobie z nim latamy!"

                  Dusze potępione obie,
                  Pomykajcie stąd w tej dobie!

                  W imię Ojca, Syna, Ducha,
                  Widzicie Pański krzyż?
                  Wy, sprawcy naszego ustroju,
                  Zostawcież nas w spokoju!
                  A kysz! A kysz!

                  Za Guślarzem sala cała
                  Szeptem w duchu powtarzała.

                  Teatr Narodowy słucha
                  Odpowiada z mroku - słysz:

                  W imię Ojca, Syna, Ducha,
                  Zostawcież nas w spokoju!
                  A kysz! A kysz!

                  A za oknem WIDMO - woła:
                  "Hej, kruki, puchacze, wrony,
                  O, wy przeklęte żarłoki,
                  Puśćcie mnie tu, do kościoła,
                  Pusćcie, mnie, choć na dwa kroki!"

                  Wszelki duch! Jakaż potwora!
                  Widzicie w oknie upiora?
                  Włos rozczochrany na czele,
                  Oczy jak węgle w popiele,
                  Łachman na nim skrwawiony.

                  Ledwie się zjawił, na sali
                  Wszyscy ludzie go poznali!

                  Ta twarz wstrętna, ten wzrok winny,
                  To Dzierżyński! Któżby inny?

                  Nie znałeś litości, panie,
                  I my nie znajmy litości!

                  Hej, sowy, puchacze, kruki,
                  Szarpajmy ciało na sztuki!
                  Niechaj nagie świecą kości!

                  Musisz się dręczyć, wiek wiekiem,
                  Sprawiedliwe zrządzenia boże!
                  Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
                  Temu człowiek nic nie pomoże.

                  A potem - cisza głucha -
                  Cały Teatr w ciszy słucha:

                  Czy widzisz Pański krzyż?
                  W imię Ojca, Syna, Ducha
                  Bronisz nam jadła, napoju,
                  Zostawże nas w spokoju!
                  A kysz! A kysz!

                  Ziemi nam bronisz i nieba!
                  I wolności jak chleba!
                  Opamiętaj się! Słysz!
                  Dosyć twego podboju!
                  Zostawże nas w spokoju!
                  A kysz! A kysz!

                  Sala cała

                  całą ławą
                  Chichotała,

                  biła brawo.

                  Gdy ze sceny

                  grzmią te słowa,
                  Każdy wie

                  TO DO NICH MOWA!

                  Ale ONI -

                  z rzędów, z lóż - Chyłkiem - cichcem -

                  znikli już.

                  Potem mówił p. Gomułka
                  Do zaufanego kółka:

                  Ten Mickiewicz... wieszcz narodu...
                  Dużo zrobił nam zawodu!

                  Że on umarł, ja nie wiedział.
                  Gdyby żył, to już by siedział.

                  Nie ma wyjścia, nie ma rady
                  SKONFISKOWAĆ CAŁE "DZIADY"!!


                  1968


              • kasiaprim _____________________Scanowi- Hemar patriotyczny 10.03.02, 22:30
                ZYCZENIE
                Co by mi przyslac z Kraju?
                Czy mam jakie zyczenie? -
                Zapytalas mnie w liscie.
                Od razu ci wymienie

                Jedno z mych wielu zyczen,
                Pierwsze mam je na mysli.
                Jesli chcesz mi co przyslac
                W prezencie, to mi przyslij

                Pudelko od zapalek,
                Albo lniany woreczek,
                A w nim troszeczke ziemi
                Tamtejszej - cokolwieczek.

                Tyle, co wezmiesz w garstke
                Na polu - w przydroznym rowie -
                Albo na skwerku miejskim
                W Warszawie albo w Krakowie -

                W lesie, albo z czyjego
                Podmiejskiego ogrodka -
                Gdziekolwiek tam sie schylisz.
                Jedna grudka malutka

                Wystarczy - tyle ile
                Jedna obejmiesz dlonia.
                Przyslij mi ja do Anglii.
                Chyba ci nie zabronia,

                Chyba takiej przesylki
                Nic skonfiskuja tobie?
                Bede ci bardzo wdzieczny.
                Wiem, co z ta ziemia zrobie,

                A raczej, prawde mowiac -
                Ach, przyjaciolko mila -
                Wiem, o co poprosze zony,
                Azeby z nia zrobila.
                1962




              • kasiaprim ______________Scanowi- Hemar poetycko-patriotyczny 10.03.02, 22:37
                INWOKACJA
                O, Poezjo, laskis pelna,
                Modl sie za nami.
                Twoja dzisiaj godzina
                Bije w niebie gromami.
                Twoja godzina splywa
                Jak plaszczem, ognia ulewa.
                Podnies ku gorze twarz
                Zlota i czarnobrewa!

                Boga karzacy gniew
                Idzie ku nam w pozodze,
                Ty, rozpacza, jak lew
                Poloz sie Bogu na drodze!
                Dlon chwyc co na nas miecz
                Potrzasa wzniesiony,
                O, Poezjo! Ostatnia
                Linio polskiej obrony!

                O, Zbarazu! O, szancu
                Kamieniecki, ktory
                Niezdobyty ulatasz!
                O, wiezo Jasnej Gory!
                Hel padnie i Westerplatte
                Ukradna zbojcy -
                Ty przetrwasz, swiety Okopie
                Poetow Trojcy!

                Bania rosy peknij nad glowa
                Co lezy w prochu.
                Ustom zamilklym
                Daj laske szlochu.
                Kleske obmyj i rany
                Swietymi lzami -
                O, Poezjo, ukleknij, i placz,
                I modl sie za nami.

                Gdy plomien jak blache licha
                Slowa poskreca i pognie,
                Ty znasz tajemnice slow,
                Ktorych nie tknely ognie,
                Ktore sie rodza z plomieni,
                Slow - lez, slow - soli, slow - chleba,
                Co wyrastaja jak z ziemi
                I powracaja - jak z nieba.

                Gora nad nami wiej!
                Smuga bialego zaru
                I druga, czerwonej krwi!
                Poeto - a ty u sztandaru!
                Tobie nie wawrzyn na skron -
                Juz laur sie czola nie ima -
                Sztandar jest wazny.

                Nie dlon
                Co drzewce trzyma.
                1939

                • Gość: kunce do Kasi, Tyu i Scana IP: *.chello.pl 10.03.02, 22:57
                  jest taki słuszny zwyczaj, że w lokalu wyborczym nie prowadzi się agitacji.
                  Myślę, że tan wątek warto potraktować jak taki własnie lokal w dniu referendum.
                  Wszyscy chętni, którzy mają jakieś jasne preferencje i chcą podzielić się
                  swoimi opiniami na temat najlepszych tekściarzy, mieli szansę zrobić to tutaj.
                  Obawiam się jednak, że teraz wątek zmienił swój charakter.
                  Państwo zdajecie się nie tylko agitować za Hemarem, ale wręcz prawie
                  ogłosiliście go zwycięscą i urządzacie mu benefis.
                  Miałam zamiar zaproponować Wam otwarcie nowego wątku hemarowskiego (na który
                  zaglądałabym bardzo chętnie), ale zastanawiam się, czy w świetle tego co
                  napisałam wyżej (że ten sondażowy wątek przeobraził się, być może
                  nieodwracalnie, w klub miłosników Hemara), ma to sens.
                  A może jednak się mylę? Może następni dyskutanci wrócą do pierwotnego nurtu i
                  przedstawią swoich ulubionych bardów? Szczerze mówiąc - bardzo na to liczę.
                  • kasiaprim Re: do Kasi, Tyu i Scana-poprawiam sie 10.03.02, 23:06
                    Gość portalu: kunce napisał(a):> Państwo zdajecie się nie tylko agitować za
                    Hemarem, ale wręcz prawie ogłosiliście go zwycięscą i urządzacie mu benefis.

                    OK. Poprawiam sie.
                    Oczywiscie Starsi Panowie Dwaj tym razem mało znani i , wbrew tytułowi, wcale nie
                    tacy romantyczni:


                    JESIENNE LISTY. -

                    W dzionek jesienny mglisty
                    Lecą jesienne listy
                    Nim cisza je pochowa
                    Lecą jesienne słowa,
                    Słowa, słowa
                    Na wiatr:
                    „Wstawiłem zęby mamie"
                    „Pieniądze oddaj chamie"
                    „Nieludzko ciebie kocham”
                    „To zdzira ta Zocha"
                    „Paciorek za mnie zmów"
                    Deszcz słów, deszcz słów.

                    W dzionek jesienny mglisty...

                    „Znów jestem w takim stanie”
                    „Ty stary grafomanie"
                    „Wspominam lata młode"
                    „Zamknęli nam wodę”
                    „Jaś wymiotuje znów"
                    Deszcz słów, deszcz słów

                    W dzionek jesienny mglisty...

                    „Za Lechem pójdziem w ogień "
                    „Już z Józkiem nie mogie"
                    „Onegdaj była stypa”
                    „Po mordzie mnie zrypał”
                    „Moralnie jestem zdrów”
                    Deszcz słów, deszcz słów.

                    W dzionek jesienny mglisty...

                  • Gość: Scan Re: do Kunce IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 23:20
                    Zapewne mylisz się z klubem miłośników Hemara, przy tym chyba stwarzasz sobie
                    niepotrzebny problem. Do godz. 16.02 wpisało się 8 dyskutantów ( licząc autora
                    i jeden głupi wpis z lektur radzieckich). Nic nie stoi na przeszkodzie ( bo i
                    nikt tu nikogo nie sekuje – jak drzewiej bywało w innych wątkach) by wpisywali
                    się inni – tylko ich zabrakło. Zważ na to, że na F. to raczej o Żydach, komunie
                    i upodobaniach seksualnych się pisze – więc zawodników mało. I tu jest clou.
                    Zapewne, gdybyś wątek hemarowski otworzyła – zabawa poszłaby tam. A dobrą
                    rzeczą ( to moja opinia) danego wątku jest jego różnorodność – bo zawsze ktoś
                    na tym skorzysta.
                    Pozdrawiam
                    S.
                    • Gość: kunce Re: do Kunce IP: *.chello.pl 11.03.02, 00:17
                      Przychylam się do opinii, że dobrą rzeczą jest różnorodność, i sama także nie
                      stronię od osobistych wtrętów. Rzecz - jak ze wszystkim na tym świecie - w
                      zachowaniu odpowiednich proporcji.

              • kasiaprim Re: ___________Scanowi- Hemar wzruszający 10.03.02, 22:45
                "Moja Ojczyzna jest polska mowa,
                Gdy umre, w niej pochowaja mnie,
                I w niej zostane."

                Marian Hemar

                wiem.onet.pl/wiem/0102f3.html


    • kasiaprim _______________Wszystkim-Hemara DWIE ZIEMIE ŚWIĘTE 10.03.02, 22:51
      MARIAN HEMAR "Dwie Ziemie Święte"
      www.polishheritage.co.nz/BIBLIOT/AN981219/ANTOLHTM/245.HTM
    • Gość: Porter Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.ppp.polbox.pl 10.03.02, 23:08
      A Bulat Okudzawa?
      • Gość: Scan Re: Najlepsi autorzy tekstów - Okudżawa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 00:28
        No i tu problem - jak z Wysockim zresztą i innymi obcokrajowcami. Czy
        tłumaczenie odda sens i ducha oryginału?
        • hannibal009 Najlepsi autorzy tekstów 11.03.02, 01:23
          Jest mi niezmiernie miło, żo pobudziłem Państwa do tak twórczej dyskusji.
          ~
          smile)
          • d_nutka Re: Najlepsi autorzy tekstów 11.03.02, 09:45
            wypowiem się krótko.
            wymienić wszystkich dobrych tekściarzy po nazwisku nie jestem w stanie,
            a kto jest w stanie to z pamiętać?
            Moim skromnym zdaniem ważny jest autor(tekściarz), ale ważniejsze jest jego
            dzieło. A te popisy znajomości tematu są popisem wlasnej pychy.
            Zamiast prześcigac się w swjej erudycji poczytajcie utwory w wątku "To co
            piękne". Niech dzieło mówi za autora.
            pzdr
            • tyu Re: Najlepsi autorzy tekstów. Do D_nutki 11.03.02, 11:49
              d_nutka napisał(a):

              > wypowiem się krótko.
              > wymienić wszystkich dobrych tekściarzy po nazwisku nie jestem w stanie,
              > a kto jest w stanie to z pamiętać?
              > Moim skromnym zdaniem ważny jest autor(tekściarz), ale ważniejsze jest jego
              > dzieło. A te popisy znajomości tematu są popisem wlasnej pychy.
              > Zamiast prześcigac się w swjej erudycji poczytajcie utwory w wątku "To co
              > piękne". Niech dzieło mówi za autora.
              > pzdr


              Każde dzieło ma autora, więc myślę, że jedno nie przeszkadza drugiemu: czytać i
              przeżywać DZIEŁO i - wielbić AUTORA. No i dawać temu wyraz, nawet jeśli będzie to
              na zasadzie: "wydaje mi się, że lubię"- bo przecież zmierzyć wartości tego, czy
              owego dzieła nie sposób.
              A lubić i cenić autorów można za wiele rzeczy: za całokształt, bez wyróżniania
              tego, czy owego wiersza (tekstu) - u mnie np. Młynarski, albo też za jeden
              konkretny - u mnie np."Kochać" Szczepanika - gdy bez znaczenia są inne, choć być
              może też miłe.
              • d_nutka Re: Najlepsi autorzy tekstów. Do ... 11.03.02, 12:09
                Cofam to co napisałam wcześniej. Dzieło świadczy o autorze i odwrotnie, ale nie
                zawsze. Nie potrafię teraz z pmięci przytoczyć konkretnego przykładu, ale
                spotkalam sie z opinią, że już w czasach starożytnych rzadko który filozof
                stosował się do wydumanej przez siebie filozofi.Może jeden, któremu kazano
                wypić cykutę( może to nie ta trucizna).
                Gdyby pamiętac bardziej autorów niż ich dzieła, wydaje mi się, że świat byłby
                jeszcze bardziej popsuty.
                Proponuję w zamian albo w uzupełnieniu wątek o zgodności dzieła i autora.
                Tylko czy to możliwe i czy efekt końcowy będzie zgodny z zamierzeniem.
                ąle jeszcze raz podkreślam, że słowa tylko w zarysie mogą świadczyć za autorem.
                Reszta to nasza imaginacja.
                Pozdrawiam przyjaciół nawet tych z mojej imaginacji.
                • d_nutka Re: Najlepsi autorzy tekstów. Do ... 11.03.02, 12:27
                  przypomniałam sobie jeszcze inne zestawienia autor-jego dzieło
                  inny filozof -i jego uczeń Neron
                  inny nauczyciel- i jego Krzyż
                  przepraszam, że nie wymieniam autorów, ale mam lepszą pamięć do dzieła niż
                  autora.
                  pzdr. @
                  • tyu Re: Najlepsi autorzy tekstów. Do D_nutki znowu 11.03.02, 12:49
                    d_nutka napisał(a):

                    > przypomniałam sobie jeszcze inne zestawienia autor-jego dzieło
                    > inny filozof -i jego uczeń Neron
                    > inny nauczyciel- i jego Krzyż
                    > przepraszam, że nie wymieniam autorów, ale mam lepszą pamięć do dzieła niż
                    > autora.
                    > pzdr. @


                    Widzę, że pisaliśmy prawie jednocześnie i minęliśmy się.
                    To, co teraz proponujesz, to JESZCZE INNA sprawa: jak wielki autorytet potrafi
                    wpłynąć (i czy W OGÓLE potrafi) na patologiczne ciągoty swego ucznia?
                    Przykład podany przez Ciebie świadczy, że często nie bardzo potrafi. W Twoim
                    przypadku Neron zmusił do samobójstwa swego wychowawcę Senekę Młodszego (bo z
                    pewnością to jego miałaś na myśli). Drugi, podobny przypadek, to król Anglii
                    Henryk VIII, z rozkazu którego stracono jednego z wybitnych filozofów, a jego
                    wychowawcę, Tomasza More.
                    Przykłady może nietypowe w tym sensie, że w obu "mądry przedysputował, ale głupi
                    pobił": wychowawcy dominowali pod względem wiedzy i moralności, ale uczniowie
                    dysponowali władzą i siłą, której nie zawahali się użyć, nawet wobec wychowawców,
                    którzy "po ojcowsku" śmieli wytykać im ich błędy i winy.
                    Ale - czy w normalnym życiu nie spotykamy przypadków podobnych?
                    • d_nutka Re: Najlepsi autorzy tekstów. od dD_nutki znowu 12.03.02, 10:24
                      dopiero teraz przeczytałam twoje re.
                      nic dodać nic ująć. można tylko rozwijać dalej ten wątek.
                      smile))
                      chyba wyszedł mi rebus
                • tyu Re: Najlepsi autorzy tekstów. Do D_nutki 11.03.02, 12:32
                  d_nutka napisał(a):

                  > Cofam to co napisałam wcześniej. Dzieło świadczy o autorze i odwrotnie, ale nie
                  > zawsze. Nie potrafię teraz z pmięci przytoczyć konkretnego przykładu, ale
                  > spotkalam sie z opinią, że już w czasach starożytnych rzadko który filozof
                  > stosował się do wydumanej przez siebie filozofi.Może jeden, któremu kazano
                  > wypić cykutę( może to nie ta trucizna).
                  > Gdyby pamiętac bardziej autorów niż ich dzieła, wydaje mi się, że świat byłby
                  > jeszcze bardziej popsuty.
                  > Proponuję w zamian albo w uzupełnieniu wątek o zgodności dzieła i autora.
                  > Tylko czy to możliwe i czy efekt końcowy będzie zgodny z zamierzeniem.
                  > ale jeszcze raz podkreślam, że słowa tylko w zarysie mogą świadczyć za autorem.
                  > Reszta to nasza imaginacja.
                  > Pozdrawiam przyjaciół nawet tych z mojej imaginacji.


                  To może NAWET mnie? Dziękuję i wzajemnie!
                  A co do meritum. Poruszyłaś ważny motyw: zgodność życia autora (szerzej:
                  człowieka) z głoszonymi przez niego zasadami. Szczególnie ważny, jeśli jest to
                  człowiek znany, a głoszone zasady są z gatunku "szczytnych". Ale i tutaj mogą
                  wyniknąć wątpliwości.
                  Czy fakt, że człowiek w jakimś momencie złamał zasady uznane - przez jego
                  środowisko i przez niego samego - za słuszne, może deprecjonować jego dzieło?
                  Była kiedyś taka dyskusja (niedokończona, niestety) na temat Boya-Żeleńskiego.
                  Wielu dyskutantów, w tym ja, uważało, że nie, ale głosów przeciwnych też nie
                  brakowało.
                  Odwrotnie - czy sam fakt wzorowego życia autora podnosi rangę jego dzieła? Tu
                  chyba odpowiedź jest bardziej jednoznaczna: nie, bo dlaczego miałoby?
                  W tym wątku, wydaje mi się, sprawy nie są rozpatrywane aż tak głęboko. Ocena
                  autora tekstów sprowadza się raczej do próby sumarycznej - i bardzo subiektywnej,
                  oczywiście - oceny dzieła, które po sobie zostawił. A na to dzieło składać się
                  może zarówno duża ilość utworów drobnych, ale dobrych, jak i utwory nieliczne (w
                  skrajnym przypadku - jeden), ale uznane za wybitne.
                  Ale może rzeczywiście warto wrócić do dyskusji na temat przez Ciebie przywołany,
                  a rozpoczęty niegdyś na przykładzie Boya?
    • tyu Okudżawa, Hemar, "tekściarze"... Do Scana i innych 11.03.02, 09:21
      Scanie!
      Pisałeś z niejaką dezaprobatą o mieszaniu poetów (Gałczyński, Tuwim, Baczyński)
      i "tekściarzy". Po niejakim namyśle stwierdzam, że Twoja dezaprobata jest - w
      aspekcie historii poezji - nieco przesadzona, choć we współczesnych konotacjach
      ma sens. Tym niemniej - ŚPIEWANIE poezji - to powrót do jej źródeł, więc NIE
      JEST, moim zdaniem, żadnym dyshonorem dla np. Baczyńskiego, zaliczać go
      do "tekściarzy". Ongiś, w starożytnej Grecji czy Rzymie wiersze się ŚPIEWAŁO!
      To była "melorecytacja" przy wtórze harfy czy cytry. Dziś DOBRA muzyka
      podłożona pod DOBRY wiersz powoduje, że trafia on "pod strzechy", a co najmniej
      - do znacznie szerszego grona odbiorców, niż wersja "papierowa". Przykład
      sztandarowy, przynajmniej dla mnie, to właśnie Baczyński z muzyką Koniecznego
      i - koniecznie! - w wykonaniu Demarczyk...

      Kwestia Okudżawy: sam - powtarzam - biłem się z myślami, czy nie postawić go
      obok Wysockiego. Zrezygnowałem. Może dlatego, że Okudżawa przy Wysockim wypada
      jednak trochę za blado, za grzecznie? WŁAŚNIE Wysocki, to ten Villon naszych
      czasów, o którego pytał U!
      A co do Hemara. Nie neguję wartości jego twórczości, ale w takim razie dołóżmy
      jeszcze Boya i dłuuugi rząd innych kabareciarzy "międzywojnia". Kabareciarzy -
      często błyskotliwych gawędziarzy, a nawet mądrych publicystów, ale nie bardów.

      Bo to jednak zupełnie inna poetyka. Kudy im tam do Wertyńskiego chociażby...

      • Gość: Scan Re: -----------Teksty inaczej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 21:31
        Tyu – masz Preisnera „Requiem dla ..”? Jeśli tak odsłuchaj 17 i 18. Napisz jak
        czujesz. Czy tekst czy klimat i ten podskórny dreszcz, który daje muzyka? Bo ja
        tu bym z innej beczki chciał – jeśli o mnie chodzi.
        Scan z pozdrowieniami
        • tyu Re: -----------Teksty inaczej. Do Scana 12.03.02, 07:04
          Gość portalu: Scan napisał(a):

          > Tyu – masz Preisnera „Requiem dla ..”? Jeśli tak odsłuchaj 17 i 18. Napisz jak
          > czujesz. Czy tekst czy klimat i ten podskórny dreszcz, który daje muzyka? Bo ja
          > tu bym z innej beczki chciał – jeśli o mnie chodzi.
          > Scan z pozdrowieniami


          Chyba nie, ale spróbuję wykopać, z ewentualną pomocą dzieci (ich możliwości są
          zadziwiające!) i wysłuchać w taki sposób, jaki wynika z Twojego postu. W razie
          sukcesu dam znać.
          Pozdrawiam!
    • tyu Okudżawa, Hemar, "tekściarze"...Do Scana i innych 11.03.02, 10:45
      Scanie!
      Pisałeś z niejaką dezaprobatą o mieszaniu poetów (Gałczyński, Tuwim, Baczyński)
      i "tekściarzy". Po niejakim namyśle stwierdzam, że Twoja dezaprobata jest - w
      aspekcie historii poezji - nieco przesadzona, choć we współczesnych konotacjach
      ma sens. Tym niemniej - ŚPIEWANIE poezji - to powrót do jej źródeł, więc NIE
      JEST, moim zdaniem, żadnym dyshonorem dla np. Baczyńskiego, zaliczać go
      do "tekściarzy". Ongiś, w starożytnej Grecji czy Rzymie wiersze się ŚPIEWAŁO!
      To była "melorecytacja" przy wtórze harfy czy cytry. Dziś DOBRA muzyka
      podłożona pod DOBRY wiersz powoduje, że trafia on "pod strzechy", a co najmniej
      - do znacznie szerszego grona odbiorców, niż wersja "papierowa". Przykład
      sztandarowy, przynajmniej dla mnie, to właśnie Baczyński z muzyką Koniecznego
      i - koniecznie! - w wykonaniu Demarczyk...

      Kwestia Okudżawy: sam - powtarzam - biłem się z myślami, czy nie postawić go
      obok Wysockiego. Zrezygnowałem. Może dlatego, że Okudżawa przy Wysockim wypada
      jednak trochę za blado, za grzecznie? WŁAŚNIE Wysocki, to ten Villon naszych
      czasów, o którego pytał U!
      A co do Hemara. Nie neguję wartości jego twórczości, ale w takim razie dołóżmy
      jeszcze Boya i dłuuugi rząd innych kabareciarzy "międzywojnia". Kabareciarzy -
      często błyskotliwych gawędziarzy, a nawet mądrych publicystów, ale nie bardów.

      Bo to jednak zupełnie inna poetyka. Kudy im tam do Wertyńskiego chociażby...

    • tyu Okudżawa, Hemar, "tekściarze"... Do Scana i innych 11.03.02, 10:45
      Scanie!
      Pisałeś z niejaką dezaprobatą o mieszaniu poetów (Gałczyński, Tuwim, Baczyński)
      i "tekściarzy". Po niejakim namyśle stwierdzam, że Twoja dezaprobata jest - w
      aspekcie historii poezji - nieco przesadzona, choć we współczesnych konotacjach
      ma sens. Tym niemniej - ŚPIEWANIE poezji - to powrót do jej źródeł, więc NIE
      JEST, moim zdaniem, żadnym dyshonorem dla np. Baczyńskiego, zaliczać go
      do "tekściarzy". Ongiś, w starożytnej Grecji czy Rzymie wiersze się ŚPIEWAŁO!
      To była "melorecytacja" przy wtórze harfy czy cytry. Dziś DOBRA muzyka
      podłożona pod DOBRY wiersz powoduje, że trafia on "pod strzechy", a co najmniej
      - do znacznie szerszego grona odbiorców, niż wersja "papierowa". Przykład
      sztandarowy, przynajmniej dla mnie, to właśnie Baczyński z muzyką Koniecznego
      i - koniecznie! - w wykonaniu Demarczyk...

      Kwestia Okudżawy: sam - powtarzam - biłem się z myślami, czy nie postawić go
      obok Wysockiego. Zrezygnowałem. Może dlatego, że Okudżawa przy Wysockim wypada
      jednak trochę za blado, za grzecznie? WŁAŚNIE Wysocki, to ten Villon naszych
      czasów, o którego pytał U!
      A co do Hemara. Nie neguję wartości jego twórczości, ale w takim razie dołóżmy
      jeszcze Boya i dłuuugi rząd innych kabareciarzy "międzywojnia". Kabareciarzy -
      często błyskotliwych gawędziarzy, a nawet mądrych publicystów, ale nie bardów.

      Bo to jednak zupełnie inna poetyka. Kudy im tam do Wertyńskiego chociażby...

    • tyu Okudżawa, Hemar, "tekściarze"... Do Scana i innych 11.03.02, 10:45
      Scanie!
      Pisałeś z niejaką dezaprobatą o mieszaniu poetów (Gałczyński, Tuwim, Baczyński)
      i "tekściarzy". Po niejakim namyśle stwierdzam, że Twoja dezaprobata jest - w
      aspekcie historii poezji - nieco przesadzona, choć we współczesnych konotacjach
      ma sens. Tym niemniej - ŚPIEWANIE poezji - to powrót do jej źródeł, więc NIE
      JEST, moim zdaniem, żadnym dyshonorem dla np. Baczyńskiego, zaliczać go
      do "tekściarzy". Ongiś, w starożytnej Grecji czy Rzymie wiersze się ŚPIEWAŁO!
      To była "melorecytacja" przy wtórze harfy czy cytry. Dziś DOBRA muzyka
      podłożona pod DOBRY wiersz powoduje, że trafia on "pod strzechy", a co najmniej
      - do znacznie szerszego grona odbiorców, niż wersja "papierowa". Przykład
      sztandarowy, przynajmniej dla mnie, to właśnie Baczyński z muzyką Koniecznego
      i - koniecznie! - w wykonaniu Demarczyk...

      Kwestia Okudżawy: sam - powtarzam - biłem się z myślami, czy nie postawić go
      obok Wysockiego. Zrezygnowałem. Może dlatego, że Okudżawa przy Wysockim wypada
      jednak trochę za blado, za grzecznie? WŁAŚNIE Wysocki, to ten Villon naszych
      czasów, o którego pytał U!
      A co do Hemara. Nie neguję wartości jego twórczości, ale w takim razie dołóżmy
      jeszcze Boya i dłuuugi rząd innych kabareciarzy "międzywojnia". Kabareciarzy -
      często błyskotliwych gawędziarzy, a nawet mądrych publicystów, ale nie bardów.

      Bo to jednak zupełnie inna poetyka. Kudy im tam do Wertyńskiego chociażby...

      • tyu Re: Okudżawa, Hemar, 11.03.02, 11:41
        No, no - poczwórny numer! I to w momencie, w którym NA PEWNO nie nadawałem!
        Co ten portal wyprawia...
    • Gość: doku Maria Czubaszek oczywiście IP: *.mofnet.gov.pl 11.03.02, 10:56
      • Gość: Galba Niestety muszę się zgodzić IP: 213.17.161.* 11.03.02, 11:35
        Niestety bo zgadzanie się z Demonem z MinFinu nie jest w dobrym tonie.

        Muszę zaznaczyć, że odnoszę się wyłączbnie do "klasycznej" twórczości pani
        M.Czubaszek - obecnie straciła dawną formę.

        Galba
        • Gość: Janusz Re: Niestety muszę się zgodzić IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 22:01
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Niestety bo zgadzanie się z Demonem z MinFinu nie jest w dobrym tonie.
          >
          > Muszę zaznaczyć, że odnoszę się wyłączbnie do "klasycznej" twórczości pani
          > M.Czubaszek - obecnie straciła dawną formę.
          >
          > Galba

          =============================

          Wszystko jasne. Ostatnio Pani Czubaszek robi subtelne docinki klerowi i nasz mało
          subtelny imperator (hłe hłe hłe) nie może jej tego darować.

      • parisette Re: Maria Czubaszek oczywiście 11.03.02, 22:37
        Gość portalu: doku napisał(a):


        OCZYWIŚCIE! Dymek z papierosa między innymi. Genialne.
    • Gość: ladyhawk Dodam: Leonard Cohen! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 13:04
      www.serve.com/cpage/LCohen/lyrics/

      A JAK sie jego slucha!

      Pozdrawiam,
      M_hawk



      • tyu Leonard Cohen? Tak - i byłem pierwszy! To do Lady 11.03.02, 13:24
        Gość portalu: ladyhawk napisał(a):

        > <a href="http://www.serve.com/cpage/LCohen/lyrics/"target="_blank">www.serve.co
        > m/cpage/LCohen/lyrics/</a>
        >
        > A JAK sie jego slucha!
        >
        > Pozdrawiam,
        > M_hawk



        Potwierdzam wszystko, z wyjątkiem "dodania". To JA dodałem!
        A nawet miałem zgryz, kto lepszy: on, czy Dylan. Wybrałem Dylana, ale z ciężkim
        sercem.

        • lady_hawk Re: Leonard Cohen? Tak - i byłem pierwszy! To do Lady 11.03.02, 19:27
          Przepraszam, wydawalo mi sie, ze przeczytalam wszystko!
          Chyba Cohen jest czytelniejszy dla polskojezycznych.
          Pozdrawiam, M_h
          • tyu Leonard Cohen? Tak - i byłem pierwszy! To do Lady 11.03.02, 20:13
            lady_hawk napisał(a):

            > Przepraszam, wydawalo mi sie, ze przeczytalam wszystko!
            > Chyba Cohen jest czytelniejszy dla polskojezycznych.
            > Pozdrawiam, M_h


            W porównaniu z Dylanem? Nie wiem, to może równie dobrze zależeć od osobistych
            upodobań, wrażliwości na te, czy inne sprawy itp. Cohen jest może bardziej
            liryczny i osobisty, a Dylan - bardziej "publicystyczny" i społecznikowski,
            zwłaszcza za młodu...
            A przepraszać nie ma za co! Cieszę się, ze mamy podobne gusta.
            Pozdrawiam oczywiście też.
      • Gość: kasiaprim Re: Dodam: Leonard Cohen! IP: *.pai.net.pl 11.03.02, 16:14
        Gość portalu: ladyhawk napisał(a):> A JAK sie jego slucha! <


        Piękne dzieki za kink.
        And the Winner is.... Leonard Cohen!!!
        • Gość: ALK Lustracja gustów IP: *.chello.pl 11.03.02, 21:00
          ... i jest to ten rodzaj lustracji, którą w pełni popieram:
          1. JKK czyli Janek Kelus ("jak zwykle bez pieniędzy")
          2. Włodzimierz Wysocki ("jesli drug okazalsia wdrug i nie drug, i nie wrag, a
          tak...")
          3. Leonard Cohen ("Famous Blue Raincoat", jednak...).
          Pozdrawiam lepszą połowę ludzkości (bo zlustrowaną według gustów)!
          • tyu Re: Lustracja gustów 11.03.02, 21:14
            Gość portalu: ALK napisał(a):

            > ... i jest to ten rodzaj lustracji, którą w pełni popieram:
            > 1. JKK czyli Janek Kelus ("jak zwykle bez pieniędzy")
            > 2. Włodzimierz Wysocki ("jesli drug okazalsia wdrug i nie drug, i nie wrag, a
            > tak...")
            > 3. Leonard Cohen ("Famous Blue Raincoat", jednak...).
            > Pozdrawiam lepszą połowę ludzkości (bo zlustrowaną według gustów)!


            Skoro już liczymy te diabły na ostrzu szpilki...

            Ad 3) A np. "Sisters of Mercy", czy "Chelsea Hotel"? Nie negując "Prochowca".
            Ad 2) Wyżej cenię "Obławę na wilki", "Konie" i "Okręty" ("Korabli" - chyba dotąd
            nie przetłumaczone).
            Ad 1) Kto to jest? Jako "numera 1" powinienem go chyba znać...

            • Gość: ALK "Na przystanku PEKAESU..." IP: *.chello.pl 11.03.02, 21:57
              tyu napisał(a):

              > Ad 1) Kto to jest? Jako "numera 1" powinienem go chyba znać...
              >
              Słuchało się ze zdezelowanych kaset nagrań wykonanych domowym sposobem. Wpłacało
              się tamtiemy na podany adres. Naprawdę nie znasz? Warto poszukać (niedawno wyszły
              porządne płyty, ale u nas są te stare kasety i ich się słucha najlepiej, przy
              czerwonym winie, mam piosenki nagrane na Politechnice W-wskiej, podczas strajku w
              81 r., mam piosenki już po stanie wojennym).
              "Wciąż te same wzgórza, ten cholerny Różan...",
              "Czemu, czemu tak, czemu, czemu tak nie starcza nam dni, nie starcza nam lat..."
              z przypomnieniem tego, co mówił "stary dziwkarz Villon".
              a może "Pytania, których nie zadam". A może "ta nafta nie jest moja"? A
              może "Papierosy Biełomor Kanał". I o morzu ("może marzec lub sierpień, kto
              wie...). A może "jeszcze kilka lat, gdy to wszystko trafi szlag i nie będzie żal
              się rozstawać". I wreszcie ten przystanek Pekaesu "jak z piosenek Jacka Kleyffa"
              ("bardzo dobrze panie Cohen, to nie będzie o Zuzannach").
              Sporo tego, trudno wskazać ulubione, a najlepiej: słuchać.
              • Gość: Lisek JKK - do ALKa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 23:02
                Piosenka o dwóch rzeczach pozornie niezależnych

                To będzie prosta opowieść o tym
                co w porę i nie w porę
                To będzie prosta opowieść o tym
                co wolno dawać i co wolno brać
                ..............................

                O rzeczach, ktore przychodzą za późno
                da się powiedzieć tyle:
                Znów się dwoje rozminęło gdzieś na drogach
                O rzeczach, które przychodzą za wcześnie
                da się powiedzieć tyle:
                Co zebrane niedojrzałe nie przechowasz
                O rzeczach, które przychodzą w porę
                da się powiedzieć tyle:
                To są skarby do zebrania na Twych drogach
                ..........................................

                Lisek
              • tyu Do ALK-a: Dzięki! (no txt) 12.03.02, 07:01
              • Gość: sceptyk ALK IP: 195.15.57.* 13.03.02, 11:38
                ALK:
                mam piosenki nagrane na Politechnice W-wskiej, podczas strajku w 81 r.,
                -----------------------

                Hmm, tez je mialem. Przejezdzily ze mna kawal swiata. Teraz mam CDs. Ale tamta
                tasma to bylo cos. W piosence 'o jezach' chyba sie pomylil raz, poprawiajac
                zaraz?

                sc-k
          • parisette Re: Lustracja gustów 11.03.02, 22:34
            Gość portalu: ALK napisał(a):

            > ... i jest to ten rodzaj lustracji, którą w pełni popieram:
            > 1. JKK czyli Janek Kelus ("jak zwykle bez pieniędzy")
            > 2. Włodzimierz Wysocki ("jesli drug okazalsia wdrug i nie drug, i nie wrag, a
            > tak...")
            > 3. Leonard Cohen ("Famous Blue Raincoat", jednak...).
            > Pozdrawiam lepszą połowę ludzkości (bo zlustrowaną według gustów)!

            jesli szoł on z Toboj kak w boj, na wierszynie stajał chmielnoj, znaczit'...

            to fantastyczne, że ktoś oprócz mnie jeszcze to pamięta.
            Pozdrawiam Cię serdecznie

            parisette
            • Gość: sCAN Re: Lustracja gustów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 22:39
              Jezu, jaki piekny nick. Pahisette. Muzyki brakuje.
              • parisette Re: Lustracja gustów 11.03.02, 23:05
                Gość portalu: sCAN napisał(a):

                > Jezu, jaki piekny nick. Pahisette. Muzyki brakuje.

                Jak ładnie grasejujeszsmile

                o muzyce - pomyśle. Później. Jutro. J.Brel? Oui!
                • Gość: Scan Re: Lustracja gustów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 23:25
                  Mais oui, bien evidemment,
                  Reggiani et Montand.
                  Avec son Chant des Partisans!

                  Remerciements
      • Gość: Karp Re: Dodam: Leonard Cohen! IP: 159.107.90.* 11.03.02, 21:56
        Gość portalu: ladyhawk napisał(a):

        "" A JAK sie jego slucha!

        Pozdrawiam,
        M_hawk ""


        Jak ktoś już słusznie zauważył ( niejaki A. Poniedzielski ) smutek powinien być
        mierzony w cohenach. Np dawka 0,2Coh uniemozliwia poprawne prowadzenie pojazdów
        mechanicznych. Przy 0,5Coh należy zastosować przymusowe leczenie. Zupełnie
        inaczej oddziaływuje Pat Metheny, w którego utworach wprawdzie gadania jest
        niewiele ale za to muzyka w anielskiej aranżacji.
        Dziwi mnie tak wysoka pozycja Osieckiej w rankingu. A.O. napisała mnóstwo dobrych
        tekstów ale takiego błysku jak u wspomnianych Hemara, Przybory czy Młynarskiego
        nie dostrzegam.
        Kazik jest zdecydowanie najciekawszym teksciarzem wśród młodzieży.
        ps
        Dziękuję za ładną odpowiedź w tym hmm hmmm innym wątku.
        Docierają do mnie informacje, że forumowicze ( zwłaszcza ci najmłodsi ) czują się
        rozczarowani moimi wypowiedziami twierdząc, że gdyby trafili na takiego jak ja
        pruderyjnego nauczyciela wychowania seksualnego to pewnie zdecydowali by się na
        dożywotni celibat. Przyjmuję z pokorą te uwagi, bedę starał sie z godnością
        milczeć. pozdrawiam
        Karp
        • hannibal009 Człowieku, gdybyś wiedział jaka twoja władza... 11.03.02, 22:32
          Właściwie to chodziło mi o zwykłe zapytanie forumowiczów, czy też odczywają
          dreszczyk słychając błyskotliwych tekstów (autorów jak wyżej), a tu okazało się
          że powołałem tak obszerną wymianę poglądów na różnorakie tamaty.
          Na przyszłość będe uważał, co i gdzie czynię wink
          pozdrowienia
          ~
    • Gość: Lisek Zasyczał w zimnej ciszy samowar..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 23:05
      Czy ja cos przeoczylem, czy tez nikt dotad nie wymienil JACKA KACZMARSKIEGO?
      "Wigilia na Syberii" - to jedna z moich ulubionych.

      Pozdrowienia dla Wszystkich,
      Lisek
      • sceptyk Re: Zasyczał w zimnej ciszy samowar..... 12.03.02, 00:36
        Lisku, Kaczmarski jest, rzecz jasna, w porzadku. Ale tu juz byl wymieniany (np.
        kunce, 7-ma od gory). Co nie znaczy, ze nie nalezy go powtarzac. Ja mojego
        Chuck Berry tez juz ze dwa razy wspomnialem.
        pzdr
        sc-k
    • Gość: Ewa Re: Najlepsi autorzy tekstów IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 12.03.02, 01:39
      Jeśli mówimy o klasyce polskiej:
      - oczywiście J. Przybora
      - oczywiście A. Osiecka

      Nawet, jeśli muzyka już trochę archaiczna - słucha się miło i tak wzrusza.

      Jeśli nie słuchamy czarnych płytek winylowych (i nie oglądamy nagrań TV z
      telerekordingu), a wolimy np. Radiostację, polecam:

      - Fisza. Ostatni kawałek "Wyspy" z Noviką i "Futrem" - polecam!
      - wydaną 2 lata temu CD produkcję z 3miasta "Kobiety"
      • Gość: Karp Teksciarz Fisz ? IP: 159.107.90.* 12.03.02, 09:43
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Jeśli mówimy o klasyce polskiej:
        > - oczywiście J. Przybora
        > - oczywiście A. Osiecka
        >
        > Nawet, jeśli muzyka już trochę archaiczna - słucha się miło i tak wzrusza.
        >
        > Jeśli nie słuchamy czarnych płytek winylowych (i nie oglądamy nagrań TV z
        > telerekordingu), a wolimy np. Radiostację, polecam:
        >
        > - Fisza. Ostatni kawałek "Wyspy" z Noviką i "Futrem" - polecam!
        > - wydaną 2 lata temu CD produkcję z 3miasta "Kobiety"

        Hej,

        No nie przesadzajmy. Fisz ładnie bawi się słowami ( i muzyką ) ale teksty jako
        takie są raczej proste, zwyczajne, naiwne.
        Zdecydowanie ciekawsze ( piekniejsze ) teksty ma Staszek Sojka. Teksty Sojki mają
        jeszcze dodatkowo tę zaletę, że nie są tak mroczne jak to jest w przypadku
        większości naszych klasyków.
        pzdr
        • tyu Są na tym świecie rzeczy, których nie mozna kupić! 12.03.02, 10:39
          Gość portalu: Karp napisał(a):

          > Gość portalu: Ewa napisał(a):
          >
          > > Jeśli mówimy o klasyce polskiej:
          > > - oczywiście J. Przybora
          > > - oczywiście A. Osiecka
          > >
          > > Nawet, jeśli muzyka już trochę archaiczna - słucha się miło i tak wzrusza.
          > >
          > > Jeśli nie słuchamy czarnych płytek winylowych (i nie oglądamy nagrań TV z
          > > telerekordingu), a wolimy np. Radiostację, polecam:
          > >
          > > - Fisza. Ostatni kawałek "Wyspy" z Noviką i "Futrem" - polecam!
          > > - wydaną 2 lata temu CD produkcję z 3miasta "Kobiety"
          >
          > Hej,
          >
          > No nie przesadzajmy. Fisz ładnie bawi się słowami ( i muzyką ) ale teksty jako
          > takie są raczej proste, zwyczajne, naiwne.
          > Zdecydowanie ciekawsze ( piekniejsze ) teksty ma Staszek Sojka. Teksty Sojki
          > mają jeszcze dodatkowo tę zaletę, że nie są tak mroczne jak to jest w przypadku
          > większości naszych klasyków.
          > pzdr


          Mroczność może być zaletą, nie wadą (vide Cohen, chociażby), ale doceniam
          docenienie Sojki, chociażby krył się za tym lokalny patriotyzm...
          Poza tym - naprawdę są na tym świecie rzeczy... choćby za to.
          • Gość: Karp Co prawda to prawda IP: 159.107.90.* 12.03.02, 15:21
            " Jechałem sam; chociaż nie
            moje myśli były moim pasażerem
            I co prawda to prawda a co fałsz to fałsz
            Nie ma drugiej takiej samej w całym świecie
            Drugiej Ziemi w całym świecie nie znajdziecie ... "

            Jakoś mi to pasuje do moich wędrówek po kraju.
    • awojtow zamiast uciec w buddyzm chowam sie do lasu 13.03.02, 06:56
      Uznaje wybor Kunce 3xK, lecz w odwrotnej kolejnosci, tj.:
      1. Kelus
      2. Kaczmarski
      3. Kazik

      "Żył był Tutko Jan zwyczajny profesor
      doktor gerontolog żył lat aż dziewięćdziesiąt
      Żył lat prawie sto ten profesor Tutko
      zanim skonał westchnął, że było, kurwa, krótko"

      pozdrawiam!
      awojtow
      • Gość: ALK A o wuju, historii i przypadku? IP: *.chello.pl 13.03.02, 09:28
        Jednak Kelus the best, zachęcam gorąco tych, którzy nie znają, żeby poznali.
        Ci starsi odnajdą klimaty znane i może uśpione. Ale śpieszę donieść, że młodym
        też się dobrze słucha.
        Np. o tytułowym wuju, co sam do siebie zasypiając mruczy...
        A przedtem (nie ręczę za dokładność):
        "Zamiast płynąć przeciwietrznie, trzeba wietrzyć wiatr historii, mówi wuj, co
        bedąc dzieckiem był na kilku polowaniach oraz raz na statku szkolnym pływał
        Lwów,
        Wczoraj pionkiem, dzisiaj członkiem, z samochodem, własnym domkiem, pij, Jaś,
        koniak stawia wuj...
        Młodość musi się nie zgadzać, sam wierzyłem w różne mrzonki, mówi wuj, co dawno
        temu czytał różne dziwne książki, w przedwrześniowy własną głową pukał mur,
        były Wici, potem nici, byli ranni i zabici, był Tur, dzisiaj wino Tur...,
        W swoim czasie trzeba walczyć, w swoim trzeba się urządzić, mówi wuj, co z
        okpuacji wyniósł trochę dobrych wspomnień, były zrzuty, i przerzuty, Vis,
        bryczesy, długie buty był las, dziś Spółdzielnia Las..."
        Za ew. pomyłki przepraszam, pamięć nie ta.

        A "pytania, których nie zadam, na trochę długich przyjęciach..."?
        Kunce, dziękuję za wywołanie zapomnianego pszczelarza "spod ruskiej granicy".
        Pozdrawiam.
    • gerry Najlepszy autor tekstów Jurek Brassens 13.03.02, 09:53
      Jurek Brassens, Kuba Brell, Renaud, Edytka.
    • do_gory Re: Najlepsi autorzy tekstów 13.03.02, 21:52
    • nurni Re: Najlepsi autorzy tekstów 14.03.02, 19:56
      a może stare dobre małżeństwo...?

      tam Stachura odczytany na nowo
      dobry wynalazek z końca XX wieku
      to zmieniarka CD na kilka płyt
      między ‘małżeństwo” warto wrzucić ze dwa krążki
      na którym napisane
      wolna grupa bukowina

      niepoważne ?
      może
      ale nie dla mnie

      cieszę się że zauważyłem ten wątek

      nurni
    • Gość: Stoik A co z moim ulubionym IP: *.toya.net.pl 14.03.02, 21:05
      Jak się już tak przerzucacie zamorskimi nazwiskami, to wypadałoby wymienić
      wielkiego barda Pete'a Seegera. To oczywiście tylko dla staruszków, młodzież na
      pewno o nim nie słyszała. Do tego, niestety, z żadnej strony nie był prawicowy,
      co go pewnie też dyskwalifikuje.
      Mimo to, jego teksty są zbyt dobre, by o nich zapomnieć. Czy ktoś
      pamięta "Little Boxes"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka