Dodaj do ulubionych

Proszę mi mówić ministro

28.02.12, 15:12
Pani Ministro Mucha sama się podkłada by znów było o niej głośno. Pewnie liczy na poparcie feministek.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11247804,Mucha__Prosze_mi_mowic_ministro__Bralczyk__Mozna_walczyc_.html?lokale=wroclaw
Obserwuj wątek
    • ada08 Pani ministra, obywatel i urzędnik 28.02.12, 16:12
      Sporo komentarzy dotyczyło jednak ewidentnej niekonsekwencji Muchy,
      która najpierw poprosiła, by zwracać się do niej per „pani ministro”, a potem mówiła o sobie „obywatel” i „urzędnik”. „Hmm... Mucha najpierw mówi, że chce być nazywaną » ministrą «, a pół minuty później dodaje, że jest » obywatelem «. Konsekwencja?” - dziwił się m.in. Krzysztof Berenda z RMF FM.


      Szkoda, że jest niemądrą urzędnikiem, a jako obywatel ministra ma takie parcie na ekran, gdzie wygaduje bzdury jak osoba obojga płci. No, naprawdę szkoda.
      a.
      • wikul Re: Pani ministra, obywatel i urzędnik 28.02.12, 16:49
        ada08 napisała:

        > Sporo komentarzy dotyczyło jednak ewidentnej niekonsekwencji Muchy,
        > która najpierw poprosiła, by zwracać się do niej per „pani ministro̶
        > 1;, a potem mówiła o sobie „obywatel” i „urzędnik”. 
        > 222;Hmm... Mucha najpierw mówi, że chce być nazywaną » ministrą «,
        > a pół minuty później dodaje, że jest » obywatelem «. Konsekwencja?&
        > #8221; - dziwił się m.in. Krzysztof Berenda z RMF FM.

        >
        > Szkoda, że jest niemądrą urzędnikiem, a jako obywatel ministra ma takie parcie
        > na ekran, gdzie wygaduje bzdury jak osoba obojga płci. No, naprawdę szkoda.
        > a.

        Z przykrością muszę sie z Toba zgodzić. Z przykrością, bo uwielbiam mądre i piekne kobiety. A najlepiej jak łączą to w sobie.
      • janusz2_ Re: Pani ministra, obywatel i urzędnik 28.02.12, 18:12
        ada08 napisała:

        > Szkoda, że jest niemądrą urzędnikiem, a jako obywatel ministra ma takie parcie
        > na ekran, gdzie wygaduje bzdury jak osoba obojga płci. No, naprawdę szkoda.

        Tu nasuwa się wręcz pytanie - dlaczego premier powierzył własnie jej tekę ministra sportu. Szczególnie, że do największej od lat imprezy sportowej w Polsce, zostało niecałe pół roku.
        • sz0k Re: Pani ministra, obywatel i urzędnik 28.02.12, 18:18
          janusz2_ napisał:

          > ada08 napisała:
          >
          > > Szkoda, że jest niemądrą urzędnikiem, a jako obywatel ministra ma takie p
          > arcie
          > > na ekran, gdzie wygaduje bzdury jak osoba obojga płci. No, naprawdę szkod
          > a.
          >
          > Tu nasuwa się wręcz pytanie - dlaczego premier powierzył własnie jej tekę minis
          > tra sportu. Szczególnie, że do największej od lat imprezy sportowej w Polsce, z
          > ostało niecałe pół roku.

          Bo "kobiet się nie bije". Pewnie dlatego. Inna sprawa, że ta... hmm... mało rozgarnięta kobieta się na to zgodziła. Przecież to idiota by się domyślił, że to wpuszczenie na pole minowe...
          • janusz2_ Re: Pani ministra, obywatel i urzędnik 28.02.12, 18:21
            sz0k napisał:

            > Bo "kobiet się nie bije". Pewnie dlatego. Inna sprawa, że ta... hmm... mało roz
            > garnięta kobieta się na to zgodziła. Przecież to idiota by się domyślił, że to
            > wpuszczenie na pole minowe...

            Pełna zgoda.
    • marouder-e Mrs. Fly powinna sprawdzic jak stoi w nominacji:) 29.02.12, 04:20
      ...bo, ze tam jej funkcji nie zapisano w formie "ministra" nawet Grafinie w srody wiedza bez zadnej watpliowscismile
    • oleg3 Dziś wielka testa stadiony narodowej 29.02.12, 07:49
      Mecza Polska (!) - Portugalia (!!). Na szczęście piłka jest jedna, a bramki są dwie.
    • jaceq Re: Proszę mi mówić ministro 29.02.12, 08:04
      Ciekawe, jak by pani ministra chciała, by zwracać się do Jej starego; "Panie Much"?
    • perla a ministro to nie jest przypadkiem rodzaj nijaki? 29.02.12, 08:37
      dyrektor - dyrektorka,
      minister - ministerka,
      no to wychodzi mi na to, że ministro to jest ono właśnie.
      • andrzejg chodzi o wołacz- głupota , głupoto ! 29.02.12, 08:44
        ale ładna jest

        A.
        • perla Re: chodzi o wołacz- głupota , głupoto ! 29.02.12, 08:51
          to zależy kiedy wołacz jest.
          Bo jak napiszemy "pani ministro Mucha wizytowała Tworki celem zbadania przygotowania zakładu na Euro 2012" to to wołacz już nie jest.
          Niemniej ja językoznawcą nie jestem i nie będę się upierał, że to rodzaj nijaki jest.

          > ale ładna jest

          to zależy kto patrzy właśnie.
          • jaceq Re: chodzi o wołacz- głupota , głupoto ! 29.02.12, 08:54
            Ja przypuszczam, że to nie wołacz jest, a litrówka właśnie.
      • ada08 ministerka i ministerek 29.02.12, 08:58
        perla napisał:

        > minister - ministerka,

        Jeśli ministerka to i ministerek, bo dlaczego ona ma mieć końcówkę, a on nie?
        Jednak te określenia brzmią jakoś infantylnie, jakby się dzieci bawiły w politykę, więc już lepiej minister i ministra. Ministra brzmi dostojnie, prawie jak maestra. Może też być ministeressa dla szczególnie zasłużonych pań w rządzie, a dla szczególnie przez naród umiłowanych - ministerissima.
        a.
        • jaceq Re: ministerka i ministerek 29.02.12, 09:27
          ada08 napisała:

          > jakby się dzieci bawiły w politykę,

          A nie jest tak?

          > Może też być ministeressa dla szczególnie zasłużonych pań

          Ale to brzmi trochę jak "metressa".
          • wikul Re: ministerka i ministerek 29.02.12, 11:48
            Nie ma sprawiedliwości w nazewnictwie geograficznym. Wszystkie kontynenty są rodzaju żeńskiego. Powinno się wprowadzić w ramach odpowiedniego parytetu, połowę nazw rodzaju męskiego.
            • perla uwaga słuszna lecz niekompletna 29.02.12, 12:46
              nasza planeta ma nazwę rodzaju żeńskiego.
              Dlatego planeta powinna mieć też męski odpowiednik właśnie.
    • wikul Re: Proszę mi mówić ministro 29.02.12, 13:16
      johnson.wp 2012/02/28 23:46:28
      A w temacie genderowej redestylacji języka polskiego, to, tak na szybko, przyszły mi do głowy następujące problematy do separacji pciowej na froncie walki gramatycznej o równość. Najpierw ustalmy, czy ta feministyczna operacja (tfu, tfu), nie opiera się po prostu na zamianie mianownika w dopełniacz:
      kto co (jest) - minister, kogo czego (nie ma) - ministrasmile
      Jeżeli przyjąć taką wytyczną to należałoby w sporcie także wyrównać: sportowiec żeński to sportowca, biegacz żeński to biegacza itd. Mało przekonujące?
      Wydaje się zatem, że reguła nadrzędna należy jednak do dziedziny ortografii. Chodzi to o imperatyw dodawania "a" na końcu, przy czym inne literówki pełnią jedynie funkcję służebną (pardon - wasalną). OK - schemat jasny, do tego zgodny z intuicją. Jednak tu nasuwa się zapowiadana lista problematów. Co z rzeczownikami kończącymi się tradycyjnie (oczywiście - precz z tradycją!) na "a", gdy chcemy wskazać, że rzeczownik ów posiada w danym momencie męską tożsamość społeczno-kulturową? Żeby nie pytać ciapowato "jak żyć Panie Premierze?" proponuję, dla czystości relacji żeńsko-męskich, zabieg usuwania (nomen-omen) owego "a". Oto lista postulowanych zmian:
      mężczyzna - mężczyzień
      kierowca - kierowiec
      ryba - ryb
      cieśla - ciesiel
      aferzysta - aferzyst
      szowinista - szowinist
      psychopata - psychopat
      hipokryta - hipokryt
      wrona - WRON
      świnka - świnek
      czapla - czapel
      Proszę uzupełniać, a na koniec jeszcze jedno zadanie dla feministek, trzeba dokonać jedynie słusznego wyboru:
      farsz - farsza
      • jaceq Re: Proszę mi mówić ministro 29.02.12, 14:42
        mężczyzna, aferzysta, szowinista, psychopata, hipokryta, świnka - wszystkie te określenia mają większy lub mniejszy wydźwięk pejoratywny i jako takie powinny występować wyłącznie w formie masculinum. O mgr Zośce, znanej wszystkim jako posiadaczkę charakteru psychopatycznego np. powinno się mówić per "pani magistra psychopat".
    • jaceq No, nie! 29.02.12, 13:27
      joannamucha.blox.pl/2012/02/Krytykujcie-mnie-za-decyzje-i-bledy-a-nie-za.html

      Cytat
      Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu jest merytoryczna praca na rzecz przygotowania Polski do turnieju Euro 2012. To jest w tym momencie najważniejsze. I na tym się skupiam. Nie ma znaczenia jak się czuję jako kobieta na tym stanowisku, czy uważam, że ataki na mnie mają charakter niemerytoryczny. Krytykujcie mnie za decyzje i błędy a nie za poglądy.


      Ależ właśnie to robimy. Za decyzje, nie za poglądy.

      wink
      • oleg3 Re: No, nie! 29.02.12, 13:36
        > Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu

        A fe! Nie Ministra tylko Ministry.

        Pojawia się problem natury konstytucyjnej. Ustawa zasadnicza nie zna funkcji ministry. Nominacja jest na ministra.
        • jaceq Re: No, nie! 29.02.12, 13:46
          Można potraktować taką "ministrę" właśnie jako nową jakość konstytucyjną. Taką niekompetentną w sposób absolutny odmianę zwykłego "ministra". W świetle powyższego taki np. Boni byłby "ministrą cyfryzacji".

          Propozycja taka.
          • oleg3 Re: No, nie! 29.02.12, 14:07
            Można. Tylko nieformalnie. Dr Mucha jest Ministrem Sportu i Turystyki i to kończy dyskusję. I w kwestii tytułów grzecznościowych i w kwestii tytulatury na oficjalnych dokumentach. Niech podpisze akt urzędowy jako Ministra Sportu i Turystyki, a będzie niezła chryja co do ważności aktu.

            A jak należy się zwracać do kobiety z doktoratem? Pani doktorko? Jeżeli tak to do Muchy mówimy pełnym zdaniem: Pani doktorko ministro proszę o ocenę poziomu III Ligi hokeja.
            • jaceq Re: No, nie! 29.02.12, 14:36
              Raczej per "pani doktora". Tak mi się wydaje. Np. "Pani doktora, czy pani już to podpisała?"

              "Doktorka" brzmi mi jakoś poufale i pretensjonalnie. Coś jakby "doktorka" to taka mniejsza odmiana "doktory". Takie "pół doktory".

              Tak samo:
              "profesora"
              "magistra"
              "docenta"
              itp.

              "Profesora doktora habilitowana". Jest w tym jakaś taka powaga dla piastowanego stanowiska. Jakaś wręcz magia.

              Jest jeszcze sprawa odmiany nazwisk: "-owa" i "ówna". To też jest dyskryminacja na ogromnym obszarze. Co stoi na przeszkodzie, by mąż Nowakowej (dotąd Nowak, ona - Nowaka) nazywał się "Nowakowy", a jej syn - "Nowakawny"?

              Trzeba uciąć łeb tej szowinistycznej patologii!!!

              No i niech ktoś się wreszcie weźmie za te pesele! Wszyscy wiedzą o wyższości cyfr parzystych nad liczbami nieparzystymi.
              • oleg3 Re: No, nie! 29.02.12, 14:54
                jaceq napisał:

                > No i niech ktoś się wreszcie weźmie za te pesele! Wszyscy wiedzą o wyższości
                > cyfr parzystych nad liczbami nieparzystymi.

                Otwierasz nowy front! smile
                Wszyscy wiedzą, że gender i feministyka to takie rozmówki. Skąd niby feministki wezmę kadry do ataku na matematykę?
                • jaceq Matematyka jest bezpieczna. 29.02.12, 15:11
                  Kończy się na "a".
                  • wikul No a seks ? 29.02.12, 15:23
                    Co będzie z seksem ? Np. seks lesbijek powienien nazywać się seksą !!!
                    • wkkr seksę uprawiają tylko feministki n/t 11.03.12, 20:33

              • jenisiej O wyższości parzystości 10.03.12, 03:46
                jaceq napisał:
                Wszyscy wiedzą o wyższości cyfr parzystych nad liczbami nieparzystymi.

                No, nie wszyscy - ja nie wiem. Cyfr parzystych jest pięć, liczb nieparzystych nieskończenie wiele.

                Ale jest problem dżenderowy - opresyjny matriarchat narzucił nam formy rodzaju żeńskiego:
                ta cyfra, ta liczba. Uważam. że powinniśmy się domagać parytetu - czyli zamiany na rodzaj męski nieosobowy nieżywotny - albo ten cyfr, albo ten liczb.

                Co wybieracie?
    • wikul Brawo Mucha, zakrzyknęła Środa ! 29.02.12, 15:30
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,116483,11257044,Brawo_Mucha_.html

      Ciekawe co by było gdyby Środa nazywała się na ten przykład Wtorek albo Czwartek.
      • marouder-e Tow. Sroda, de domo (ten) Ciupak kreuje sie... 01.03.12, 04:19
        ..na rzeczywistosc ukierunkowana na zmianesmile
        W linkowanym wyzej pisze tekscie: Język się zmienia i dostosowuje do rzeczywistości, choć nie bez oporów
        • wikul Kopernik była kobietą ! 09.03.12, 22:22
          Święta wojna lingwistyczna ponownie rozpoczęta. Zawsze ale to zawsze w takich przypadkach przypomina mi się scena z "Seksmisji" , w której to Liga Kobiet udowadniała w specyficzny sposób wyższość samicy nad samcem. Występy ministry Muchy i profesury Środy tylko i wyłącznie wywołują we mnie identyczne rozbawienie. Tworzenie neologizmów jest rzeczą naturalną ale gdy takie słowo zostaje wymyślone na potrzebę politycznej poprawności może budzić sprzeciw oraz niewiarę w spontaniczność tego typu akcji.

          Gdy spojrzymy w definicję neologizmu widzimy wyraźnie, że premier Donald Tusk mylił się na konferencji traktując pomysły Joanny Muchy jako twórczy przebłysk.

          "...nowy wyraz utworzony w danym języku, aby nazwać nieznany wcześniej przedmiot czy sytuację lub osiągnąć efekt artystyczny w utworze poetyckim."

          Nazywanie czegoś neologizmem gdy tak naprawdę jest zaledwie językowym eksperymentem to błąd. Jednak byłbym wstanie nawet takie alpejskie kombinacje zaakceptować gdyby były one wykonywane spontanicznie i naturalnie, a nie na potrzebę własnego lansu w medialnym świecie.

          Jedyny efekt jaki próbują uzyskać panie walczące o feministyczną czystość języka to hałas wokół pomysłu, a nie chęć owego pomysłu realizacji. Pani profesura Środa pisze tak:

          "Język jest jedną z form sprawowania władzy nad kobietami." - tokfm.pl

          W życiu bym na to nie wpadł. Ktoś tu ma chyba jakieś ukryte kompleksy... tak się jakoś składa, że kobiety, które znam i cenię nie muszą się obawiać męskiej lingwistycznej dominacji nad sobą. Są niezależne, potrafią walczyć o swoje, odnajdywać się zarówno w męskich jak i w kobiecych zawodach. Gry i zabawy słowne, którymi próbują się lansować feministki traktują , że tak powiem typowo po męsku. Nie przebierając w słowach powiem wprost: one mają na to wyjeba**.
          ...i chwała im za zdrowy rozsądek...tyle w temacie.

          nocri.blox.pl/2012/03/Kopernik-byla-kobieta.html
          • marouder.com.pl Pasozytnictwo seksualne 10.03.12, 18:13
            Panie feministki, te, ktore znam osobiscie, nie zdaja sobie sprawy z jednej rzeczy, mianowicie, ze w porownaniu z normalnymi kobietami, o ktorych piszesz Wikule w ostatnim akapicie, sa niezwykle latwe, chetne i ulegle w relacjach intymnychsmile

            ..aha...i o ile eksponuja wtedy biusty, czy co tam ktora ma fajnego, to ich postawa ideowa...hmm..pozostaje wtenczas, rzeklbym, w uspieniu.

            To nie tylko moja zreszta konstatacja.

            Do podobnych wnioskow doszli p.p. forumowicze Absztyfikant i Marcus Crassus

            • wikul Re: Pasozytnictwo seksualne 10.03.12, 20:11
              marouder.com.pl napisał:

              > Panie feministki, te, ktore znam osobiscie, nie zdaja sobie sprawy z jednej rze
              > czy, mianowicie, ze w porownaniu z normalnymi kobietami, o ktorych piszesz Wiku
              > le w ostatnim akapicie, sa niezwykle latwe, chetne i ulegle w relacjach intymny
              > chsmile
              >
              > ..aha...i o ile eksponuja wtedy biusty, czy co tam ktora ma fajnego, to ich pos
              > tawa ideowa...hmm..pozostaje wtenczas, rzeklbym, w uspieniu.
              >
              > To nie tylko moja zreszta konstatacja.
              >
              > Do podobnych wnioskow doszli p.p. forumowicze Absztyfikant i Marcus Crassus

              To bardzo ciekawe spostrzeżenie. Mogłoby świadczyć o tym że na ogół feministki nie mają udanych związków damsko - męskich i ten fakt prowadzi je do wrogości w stosunkach z mężczyznami.
              P.S. Jak patrzę na Środę to ta teza jest prawie pewna.
    • benek231 Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica :O) 10.03.12, 18:14
      "dowodzac", ze z natury rzeczy do prowadzenia samochodu kobieta zadna miara nie nadaje sie. Podobnie bylo z kobieta-technikiem, kobieta-inzynierem, kobieta-pilotem, kobieta-zolnierzem...

      Teraz pozostalo wam przypieprzanie sie do dupereli w sumie. Bo ministra, ministerka, czy jeszcze inaczej, to - w gruncie rzeczy - sprawa konwencji. Bardzo nisko upadliscie, tradycjonalisci. sad
      • wikul Re: Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica : 10.03.12, 20:21
        benek231 napisał:

        > "dowodzac", ze z natury rzeczy do prowadzenia samochodu kobieta zadna miara nie
        > nadaje sie. Podobnie bylo z kobieta-technikiem, kobieta-inzynierem, kobieta-pi
        > lotem, kobieta-zolnierzem...


        Nigdy nie wydziwiałem z tego powodu, śmiałem sie z kobiet na traktorach czy na budowach ("Przygoda na Mariensztacie"). A kobiety na stanowiskach w przemyśle mnie denerwowały. Musiałem za nie zapie...ć po rusztowaniach czy pomostach gdy trzeba było coś pomierzyć czy zinwentaryzować. Współczuję kobietom w mundurach. Fizjologia jest nieubłagana, zwłaczcza na froncie.


        > Teraz pozostalo wam przypieprzanie sie do dupereli w sumie. Bo ministra, minist
        > erka, czy jeszcze inaczej, to - w gruncie rzeczy - sprawa konwencji. Bardzo nis
        > ko upadliscie, tradycjonalisci. sad


        Mnie to wisi i powiewa, ważniejsze jest że wiekszość kobiet uważa to za dziwactwo.
        Ale feministkom sie wydaje że one są sumieniem wszystkich kobiet.
        • benek231 Re: Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica : 10.03.12, 21:02
          wikul napisał:

          > Fizjologia jest nieubłagana, zwłaczcza na froncie.
          >
          >
          *Oczywiscie. Facet wystawi sobie z mysliwca za okno siusiaka, a co wystawi kobita? Cycki chyba, nonie? A jeszcze gorzej gdy srac sie zachce. Fizjologia jest nieublagana.


          >
          > Mnie to wisi i powiewa, ważniejsze jest że wiekszość kobiet uważa to za dziwactwo.
          >
          >
          *Badania opinii robiles, czy jak? Swoja droga, swegczasu bardzo wiele kobiet bylo przeciwko prawu wyborczemu dla kobiet. Moze nawet byla ich wiekszosc. Jak to zwykle z glupimi w narodzie bywa.
          >
          >
          >Ale feministkom sie wydaje że one są sumieniem wszystkich kobiet.
          >
          >
          *Takim sufrazystkom tez sie tak wydawalo...

          To normalne, ze jedne kobiety beda wolaly pozostac przy starej formie, a innym podobac sie bedzie ministra. Trzecim odpowiadac bedzie ministerka. Rzecz gustu. Zatem nie jest to powod do zrywania sobie bokow, i szydzenia z ktorejkolwiek z grup. Czy ubedzie Ci cokolwiek gdy np. przyjmie sie ministra, i niektore z feministek beda z tego powodu szczesliwsze?
          Zwlaszcza gdy Ci to powiewa(?) smile

          • wikul Re: Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica : 11.03.12, 14:10
            benek231 napisał:


            > *Oczywiscie. Facet wystawi sobie z mysliwca za okno siusiaka, a co wystawi kobi
            > ta? Cycki chyba, nonie? A jeszcze gorzej gdy srac sie zachce. Fizjologia jest n
            > ieublagana.


            Tu miałem na myśli raczej okresy menstruacyjne i ich fiziologiczno - psychologiczne następstwa.


            > *Takim sufrazystkom tez sie tak wydawalo...


            Nie wiem, kwestionowały potrzebę uprawiania sportu i chęć ogladania zmagań sportowych, twierdząc że to "samcze igrzyska" ? Przecież to jest paranoja.
            • benek231 Re: Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica : 11.03.12, 19:06
              wikul napisał:
              >
              > Tu miałem na myśli raczej okresy menstruacyjne i ich fiziologiczno - psychologi
              > czne następstwa.
              >
              >
              *Takie jak...?
              >
              > Nie wiem, kwestionowały potrzebę uprawiania sportu i chęć ogladania zmagań spor
              > towych, twierdząc że to "samcze igrzyska" ? Przecież to jest paranoja.
              >
              >
              *Cos zle zrozumiales. Szczuka kwestionowala wydawanie tak ogromnych pieniedzy na meski sport, w obliczu powszechnych brakow w kasie na cele ogolnospoleczne. Gdyby byly pieniadze na wszystko nie uslyszalbys tej wypowiedzi.

              Czy masz jakies watpliwosci co do "samczych igrzysk"? Bo ja nie mam najmniejszych. Generalnie kobiety "interesuja sie" taka pilka nozna na etapie lapania faceta. Wtedy to nawet na mecze z chlopakami chadzaja. Wkrotce po slubie zaczynaja olewac pilke i konsekwentnie olewaja az do smierci. Oczywiscie czesto "uczestnicza w ogladaniu" - przygotowujac kanapki, parzac herbatki, serwujac inne napoje... facetom ogladajacym mecz.
              Wiesz, ja nalezalem do tych zwariowanych kibicow, ktorzy za swoja druzyna jezdzili po calej Polsce. Dopiero pod trzydziestke uznalem, ze ten byznes nie jest jednak moj. Juz ja dobrze wiem czyj to jest sport, i czyje igrzyska. Szczuka miala calkowita racje. To nie jest zadna paranoja, choc - widze - w Twoim przypadku ktos smial bluznic przeciwko swietej pilce noznej.
              • wikul Re: Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica : 11.03.12, 20:21
                benek231 napisał:

                > *Takie jak...?

                Takie jak to.

                pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_napi%C4%99cia_przedmiesi%C4%85czkowego

                > *Cos zle zrozumiales. Szczuka kwestionowala wydawanie tak ogromnych pieniedzy n
                > a meski sport, w obliczu powszechnych brakow w kasie na cele ogolnospoleczne. G
                > dyby byly pieniadze na wszystko nie uslyszalbys tej wypowiedzi.
                >
                > Czy masz jakies watpliwosci co do "samczych igrzysk"? Bo ja nie mam najmniejszy
                > ch. Generalnie kobiety "interesuja sie" taka pilka nozna na etapie lapania face
                > ta. Wtedy to nawet na mecze z chlopakami chadzaja. Wkrotce po slubie zaczynaja
                > olewac pilke i konsekwentnie olewaja az do smierci. Oczywiscie czesto "uczestni
                > cza w ogladaniu" - przygotowujac kanapki, parzac herbatki, serwujac inne napoje
                > ... facetom ogladajacym mecz.
                > Wiesz, ja nalezalem do tych zwariowanych kibicow, ktorzy za swoja druzyna jezdz
                > ili po calej Polsce. Dopiero pod trzydziestke uznalem, ze ten byznes nie jest j
                > ednak moj. Juz ja dobrze wiem czyj to jest sport, i czyje igrzyska. Szczuka mia
                > la calkowita racje. To nie jest zadna paranoja, choc - widze - w Twoim przypadk
                > u ktos smial bluznic przeciwko swietej pilce noznej.


                Dobrze zrozumiałem. Ona i jej podobne (Sroda) deprecjonują takie "prymitywne" zaiteresowania. Interesować się mozna tylko tym na co one łaskawie sie zgadzają. Analogicznie, wydawać pieniądze budżetowe należy wyłącznie na te cele które one uznaja za stosowne.
                Są to poglady tak absurdalne że trudno z nimi dyskutować. Bo jak dzyskutować z pogladem że nie potrzebne są nam autostrady, porty lotnicze, obwodnice, stadiony itp. infrastruktura. Bez Euro 2012 ta infrastruktura by nigdy nie powstała albo powstała o wiele lat później.
                P.S. Nie ma męskich sportów. Kobiety obecnie uprawiają wszystkie sporty
                • benek231 Wydziwialiscie tez na kobiete za kierownica :O) 11.03.12, 23:13
                  wikul napisał:

                  > benek231 napisał:
                  >
                  > > *Takie jak...?
                  >
                  > Takie jak to.
                  >
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_napi%C4%99cia_przedmiesi%C4%85czkowego
                  >
                  >
                  *Podeslij ten link pani Joannie. Pewnie prestanie latac.
                  W Stanach kobiety znajduja sie w czolowce najlepszych pilotow. Generalnie sa bardziej opanowane i precyzyjne w pilotazu, od mezczyzn.
                  A Ty taki troskliwy jestes o kobiety tak sam z siebie, ze martwisz sie jak to bedzie z ich okresem podczas zadan bojowych? Spokojna glowa, dadza sobie rade, sadze smile


                  >
                  >
                  > Dobrze zrozumiałem. Ona i jej podobne (Sroda) deprecjonują takie "prymitywne" z
                  > aiteresowania. Interesować się mozna tylko tym na co one łaskawie sie zgadzają.
                  > Analogicznie, wydawać pieniądze budżetowe należy wyłącznie na te cele które on
                  > e uznaja za stosowne.
                  >
                  >
                  *One prezentuja swoje danie - maja do tego pelne prawo. Zwlaszcza gdy jednak maja cos interesujacego do powiedzenia. Miliardy zlotych poszly na budowe stadionow na imprezy ktorymi, niemal wylacznie, zainteresowani sa mezczyzni. W czasach gdy nie ma kasy na wazniejsze ogolnospoleczne cele. Co ciekawe nie tylko one tak uwazaja.

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11322212,Palikot_u_Olejnik___Skonczy_sie_Euro_i_bedziemy_dokladac.html

                  > Są to poglady tak absurdalne że trudno z nimi dyskutować. Bo jak dzyskutować z
                  > pogladem że nie potrzebne są nam autostrady, porty lotnicze, obwodnice, stadion
                  > y itp. infrastruktura. Bez Euro 2012 ta infrastruktura by nigdy nie powstała al
                  > bo powstała o wiele lat później.
                  >
                  >
                  *Czyli zadowolony jestes, ze - w swoisty sposob - rzaddzacy zostali przymuszeni do budowy tych autostrad i tak dalej. Przymuszeni by zrobili wlasnemu krajowi dobrze. No coz, mozna miec i takie podejscie. Mozna cieszyc sie i z tego. smile
                  W tym momencie widze, ze bede musial zgodzic sie z Toba, bo przypominam sobie opor politykow w stosunku do budowy autostrad. Jakos na poczatku lat 90ch niejaki Niesiolowski z Kropiwnickim, wspierani przez reszte ZCh-N, gardlowali przeciwko, uzasadniajac powyzsze ulatwianiem mozliwosci inwazji zewnetrznemu wrogowi. W oliczu istnienia takich debili w klasie rzadzacej to EURO - przyznaje - to rzeczywiscie istny CUD smile
                  Obcy zmusili Polakow do zalozenia czapeczki - w trosce o ich uszy. No jest z czego byc dumnym, po prostu wink))

                  A juz szczegolnie gdy twierdzisz, ze bez EURO ta infrastruktura nie powstalaby nigdy. No powiedz Wikul sam - smiac sie mam czy moze plakac?

                  > P.S. Nie ma męskich sportów. Kobiety obecnie uprawiają wszystkie sporty.
                  >
                  >
                  *Znaczy gdyby to mial byc EURO kobiet to Polska postawilaby sie nie mniej godnie?
                  • benek231 PS: Link do pani Joanny :O) 12.03.12, 02:42
                    ktorego nie wkleilem, powyzej.


                    wyborcza.pl/1,76842,11323647,Polscy_zolnierze_wzieli_slub_w_Afganistanie.html
              • wikul Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwach ... 19.03.12, 13:51
                benek231 napisał:

                > Czy masz jakies watpliwosci co do "samczych igrzysk"? Bo ja nie mam najmniejszy
                > ch. Generalnie kobiety "interesuja sie" taka pilka nozna na etapie lapania face
                > ta. Wtedy to nawet na mecze z chlopakami chadzaja. Wkrotce po slubie zaczynaja
                > olewac pilke i konsekwentnie olewaja az do smierci. Oczywiscie czesto "uczestni
                > cza w ogladaniu" - przygotowujac kanapki, parzac herbatki, serwujac inne napoje
                > ... facetom ogladajacym mecz.
                > Wiesz, ja nalezalem do tych zwariowanych kibicow, ktorzy za swoja druzyna jezdz
                > ili po calej Polsce. Dopiero pod trzydziestke uznalem, ze ten byznes nie jest j
                > ednak moj. Juz ja dobrze wiem czyj to jest sport, i czyje igrzyska. Szczuka mia
                > la calkowita racje. To nie jest zadna paranoja, choc - widze - w Twoim przypadk
                > u ktos smial bluznic przeciwko swietej pilce noznej.

                Tu masz obszerne wyjaśninia swoich (i feministek) watpliwości. Zacytuję :

                Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwach, byłbym wraz z nimi zajadłym wrogiem organizowania ich w Polsce. Niestety, kardynalnie się mylą

                Więcej... wyborcza.pl/1,123455,11367558,Kobiety_juz_nie_moga_doczekac_sie_Euro.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#ixzz1pZBeiYkz
                • ada08 Benek... 19.03.12, 16:43
                  ...facet złapany! smile

                  > benek231 napisał:

                  Generalnie kobiety "interesuja sie" taka pilka nozna na etapie lapania faceta. Wtedy to nawet na mecze z chlopakami chadzaja.

                  ...następnie olany, jak jakaś piłka! sad

                  < benek231 napisal

                  Wkrotce po slubie zaczynaja olewac pilke i konsekwentnie olewaja az do smierci.

                  ...a w końcu usadowiony w fotelu przed telewizorem i dokarmiany przez tę sprytną kobietę, która się kiedyś za nim uganiała, jak za jakąś piłką, a on myślał, że jej chodzi o wzniosłe sportowe cele, bo nie wiedział, że fotel przed telewizorem jest juz dla niego przygotowany, takoż przekąski i napoje, a i telewizor już się grzeje uncertain

                  > benek231 napisał

                  " Oczywiscie czesto "uczestnicza w ogladaniu" - przygotowujac kanapki, parzac herbatki, serwujac inne napoje ... facetom ogladajacym mecz.

                  Tak czasem kończą entuzjaści.
                  Ale to chyba nie jest najgorsze?
                  W każdym razie wygodne smile
                  Benku, pozdrawiam Cię serdecznie smile
                  a.
                  • benek231 Re: Benek... 22.03.12, 01:14
                    Niedawno telefonowalem do mojej siostry. W porze jej kolacji. Gdy apytalem o szwagra powiedziala mi ze "malzonek skacze". ???????? No tak, powiada, teraz rozgrywaja sie jakies mistrzostwa w skokach narciarskich, wiec malzonek od samego rana skacze. big_grin

                    I tak to jest, Ado, w bardzo wielu rodzinach: facet zaparkowuje przed telewizorem... i go nie ma.
                    A gdy jest to pilka nozna to go nie ma - pod kazdym pozorem. A zona - jak to zona. Posprzata w miedzyczasie sobie. Ugotuje sobie. Pomyje sobie gary... Podniecajac sie meczem, oczywiscie. smile
                    • ada08 Re: Benek... 22.03.12, 12:58
                      benek231 napisał:

                      > I tak to jest, Ado, w bardzo wielu rodzinach: facet zaparkowuje przed telewizor
                      > em... i go nie ma.
                      > A gdy jest to pilka nozna to go nie ma - pod kazdym pozorem. A zona - jak to zo
                      > na. Posprzata w miedzyczasie sobie. Ugotuje sobie. Pomyje sobie gary... Podniec
                      > ajac sie meczem, oczywiscie. smile

                      Akurat w mojej rodzinie jest inaczej. Gdy ja biegam, nie przed telewizorem tylko naprawdę, ale nie wyczynowo, a rekreacyjnie smile - mój mąż pysznie pichci. Przyznam jednak, że niestety, nie biega za mną z kaczką po prowansalsku czy jak tam się ta kaczka nazywa. A tak bym sobie zjadła...

                      Ale to tylko dygresja, nie o to mi szło, Benku.
                      Szło mi o to, że mnie niemiło zaskoczyłeś, by nie rzec - rozczarowałeś.
                      Oto Ty, feminista, stronnik kobiet nagle okazujesz się zwolennikiem opinii, że jeśli kobieta wkracza na teren, gdzie przeważają mężczyźni /tu: piłka nożna/, to znaczy, że jest "na etapie łapania faceta". A jak już go złapie to sobie odpuszcza.

                      Opinia taka nie jest mi obca, znam też ludzi, którzy uważają, że jeśli dziewczyna idzie na politechnikę, na wydział gdzie przeważają faceci; albo bierze się za wspinaczkę wysokogórska, wyścigi samochodowe, żeglarstwo; albo inne sporty uważane za męskie, robi to, bo jest na etapie "łapania faceta". A jak go złapie to już tylko chce być żoną swojego męża.
                      No, tak ludzie gadają, ale po Tobie się tego nie spodziewałam.
                      Dlatego, Benku, z przykrością zawiadamiam Cię, że właśnie straciłeś 0,3% mojej dla Ciebie sympatii uncertain
                      a.
                      • benek231 Re: Benek... 24.03.12, 02:32
                        Przepraszam, ze nie moglem wczesniej.

                        Zbyt szybko przeskoczylas do swojej konkluzji, Ado. To co prezentuje nie jest wyrazem moich preferencji, lecz opisem faktow - jakimi je znam. Twoje bieganie (zaimponowalas mi nimsmile niczego nie zmienia. Zwlaszcza w temacie kibicki. No, moze odrobine - jesli sama w miare regularnie chadzasz na mecze ligowe. smile
                        Takze moje chcenie, lub niechcenie, nie ma nic do rzeczy. No bo niby jak Ty to sobie wyobrazasz - mam pragnac, by kobiet bylo na stadionach ok. 50%? Dlaczego mialbym tak chciec? Przeciez to indywidualne upodobania, oraz indywidualny wybor. Przy tym z feminizmem zupelnie nie ma nic wspolnego.

                        Co innego gdyby kobiety pchaly sie na stadiony pilkarskie a mezczyzni usilowali je stamtad wykopac. Gdyz ich zdaniem pilka to np. nie sport dla kobiet (takze do kibicowania). O tak, to jest moment dla feministy - jak chocby ja. Bo albo jest rownouprawnienie, albo go nie ma. Na razie, jednakze, nie obserwujemy podobnych obrazkow.

                        Widzisz ja nie mam stanowiska co do obecnosci kibicek i kibolek. Jesli maja ochote - to prosze bardzo. Podobnie jesli maja pilke w nosie. Jako sie rzeklo - ich sprawa.
                        Takze nie widze siebie w akcji naklaniajacej kobiety do chodzenia na typowo meskie filmy, z duza iloscia mordobicia. To takze jest rzecz gustu, przy czym nikt nie zatrzaskuje im drzwi przed nosem.

                        A z czystej ciekawosci - chadzasz na mecze ligowe? Czy masz duzo znajomych kibicek posrod krewniaczek i znajomek?
                        • ada08 Re: Benek... 24.03.12, 16:01
                          benek231 napisał:

                          > Przepraszam, ze nie moglem wczesniej.
                          >

                          Nie szkodzi.
                          Uważam jednak, że odwracasz kota ogonem.
                          Więcej napiszę jutro wieczorem. Dziś zasuwam w ogródku, Ty pewnie też smile
                          a.
                          • benek231 Re: Ada.... 24.03.12, 16:41
                            Ciesze sie, ze zaczyna docierac do Ciebie, iz kompletnie nie chwytalas feminizmu

                            Do jutra, zatem. smile
                • benek231 Re: Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwac 22.03.12, 00:39
                  wikul napisał:
                  >
                  > Tu masz obszerne wyjaśninia swoich (i feministek) watpliwości. Zacytuję :
                  >
                  > Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwach, byłbym wraz z nimi zajad
                  > łym wrogiem organizowania ich w Polsce. Niestety, kardynalnie się mylą

                  >
                  > Więcej... wyborcza.pl/1,123455,11367558,Kobiety_juz_nie_moga_doczekac_sie_Euro.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#ixzz1pZBeiYkz
                  >
                  >
                  O to chodzi, ze Stec niczego nie wyjasnil i niczego nie wykazal. Pomimo bunczucznych zapowiedzi, ze ma tak zamiar. Mial nadzieje, ze wykaze, ale nie wykazal. Wpisalem sie pod jego listem 18go, gdzies tak w polowie pierwszej setki.
                  • wikul Re: Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwac 22.03.12, 13:33
                    benek231 napisał:

                    > O to chodzi, ze Stec niczego nie wyjasnil i niczego nie wykazal. Pomimo bunczuc
                    > znych zapowiedzi, ze ma tak zamiar. Mial nadzieje, ze wykaze, ale nie wykazal.
                    > Wpisalem sie pod jego listem 18go, gdzies tak w polowie pierwszej setki.


                    Sam fakt że nie podważyłeś żadnej tezy z jego artykułu swiadczy o tym że wyjaśnił, dokładnie i punkt po punkcie. Zejdź na ziemię, świat się zmienia. Ada już ci to wypomniała.
                    • benek231 Re: Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwac 24.03.12, 18:52
                      wikul napisał:
                      >
                      >
                      > Sam fakt że nie podważyłeś żadnej tezy z jego artykułu swiadczy o tym że
                      > wyjaśnił, dokładnie i punkt po punkcie. Zejdź na ziemię, świat się zmienia. Ad
                      > a już ci to wypomniała.
                      >
                      >
                      *To "zadnej" jest goloslowie. Szczegolnie, ze zawsze moge zacytowac tamten moj komentarz. I zacytuje, gdy tylko przejde do wykazania Ci, ze tkwisz w bledzie.

                      Na teraz, jednakze, interesuje mnie cos innego. Mianowicie, zanim ow Rafal Stec napisl swoj list to jakos nie miales problemow z moimi stwierdzeniami, iz kobiety generalnie nie interesuja sie pilka nozna. Ciekawe co? Nie miales watpliwosci, ze to jest jednak meski sport. A ja nawet wiem dlaczego. Otoz jesli nawet nie chodzisz na mecze to ogladasz je w TV, i zdajesz sobie sprawe, ze kibicek jest ciagle jak na lekarstwo. Gdyby bylo inaczej, czyli kobiet bywalo na stadionach (powiedzmy) ok. 25% to nie mam watpliwosci, ze postaralbys sie zabic mnie smiechem. Nie uczyniles tego jednak - z powodow podniesionych powyzej: kobiety, choc ich liczba rosnie, nadal sa rzadkoscia na stadionach.

                      Ciekaw wiec jestem z czego powinienes na ziemie zstapic Ty(?) smile
                      • wikul Re: Gdyby feministki mówiły prawdę o mistrzostwac 24.03.12, 19:02
                        benek231 napisał:

                        > Ciekaw wiec jestem z czego powinienes na ziemie zstapic Ty(?) smile


                        www.google.com/search?q=kibicki&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=aAVuT5qaJIOg4gSK-KXAAg&ved=0CCwQsAQ&biw=1024&bih=418

                        Jeszcze parę linków ?
                        • benek231 Tez chcialbym byc na tym meczu :O) 24.03.12, 19:08
                          Na ktorym sfotografowales te wszystkie kibicki. smile

                          To sie nazywa argument! Gratuluje.

                          • wikul Re: Tez chcialbym byc na tym meczu :O) 24.03.12, 19:35
                            benek231 napisał:

                            > Na ktorym sfotografowales te wszystkie kibicki. smile
                            >
                            > To sie nazywa argument! Gratuluje.

                            E, jeszcze to :

                            polskalokalna.pl/wiadomosci/slaskie/katowice/news/kibicki-w-habitach,1218545,3321
                            • benek231 Re: Tez chcialbym byc na tym meczu :O) 24.03.12, 19:57
                              Mialem nadzieje, ze te wszystkie kibicki z pierwszego zbioru sfotografowales na meczu Legii, a tu okazuje sie, ze zakonnice wola halowa pilke, na Slasku.

                              Ja nigdy nie twierdzilem, ze nie ma kibicek, wiec nie rozumiem przyczyn tego showu. Pamietam jak jeszcze w latach 50ch przychodzily kobiety na mecze - z chlopakami badz z mezami i rodzinami. To nic nowego. Mialem jednak nadzieje zachwycic sie ich aktualnym zainteresowniem....

                              Czy uwazasz, ze na wypelnionym 50tys. klubowym stadionie 10tys. kibicek to duzo, czy malo kibicek?
                              Czy kiedykolwiek widziales ich tyle, badz wiecej, na meczu ligowym?
                              • wikul Re: Tez chcialbym byc na tym meczu :O) 24.03.12, 21:36
                                benek231 napisał:

                                > Mialem nadzieje, ze te wszystkie kibicki z pierwszego zbioru sfotografowales na
                                > meczu Legii, a tu okazuje sie, ze zakonnice wola halowa pilke, na Slasku.
                                >
                                > Ja nigdy nie twierdzilem, ze nie ma kibicek, wiec nie rozumiem przyczyn tego sh
                                > owu. Pamietam jak jeszcze w latach 50ch przychodzily kobiety na mecze - z chlop
                                > akami badz z mezami i rodzinami. To nic nowego. Mialem jednak nadzieje zachwyci
                                > c sie ich aktualnym zainteresowniem....
                                >
                                > Czy uwazasz, ze na wypelnionym 50tys. klubowym stadionie 10tys. kibicek to duzo
                                > , czy malo kibicek?
                                > Czy kiedykolwiek widziales ich tyle, badz wiecej, na meczu ligowym?


                                Na mecze ligowe nie chodzę bo nie cierpię bezmyślnej dziczy. A taka publika dominuje (jest w mniejszości ale dominuje) na tych meczach. Byłem za to na meczu Polska - Portugalia i szacuję że co najmniej 1/3 publiki to były kobiety.
                                Obecnie kobiety uprawiają już wszystkie sporty i kibicują coraz powszechniej sportowcom płci obojga. Uprawiają nawet wszelki spory walki a na tzw.galach bokserskich każdy kibic jest ze swoja partnerką. Ogladam to przelotnie (uciekając przed reklamami) w TV i patrzę z osłupieniem bo za tego rodzaju sportami i kibicowaniem nie przepadam.
                                • benek231 Re: Tez chcialbym byc na tym meczu :O) 24.03.12, 22:07
                                  No tak, ja o lidze, a Ty mi - jako kontrargument - przytaczasz mecz reprezentacji, i to (bodaj) inaugurujacy Narodowy. Wczesniej w dyskusji dopuscilem mozliwosc obecnosci wiekszej niz zwykle ilosci kibicek na ME - bo to obecnosc prestizowa, i jest czym szpanowac. Na ME na Narodowym przyjda "kibicki", ktore nigdy wczesniej nie byly na zadnym meczu, oraz nie pojda na mecz nigdy pozniej. To tak jak z filmem, na ktorym wypada byc. Jak sadzisz ile takich bylo na Polska-Portugalia?

                                  Ogladalem film z meczu, ale nie odnioslem wrazenia az takiego nalotu kobiet...
                  • wikul Gdyby feministki trochę się znały na sporcie ... 24.03.12, 18:38
                    ... i kibicowaniu, to by coś na ten temat mogły powiedzieć. Ale wolą sie kompromitować swoją ignorancją.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Plebiscyt_Przegl%C4%85du_Sportowego#Zwyci.C4.99zcy_Plebiscytu

                    www.kibicki.eu/component/content/article/38-kibickieu/112-strefa-fiesty

                    www.google.com/search?q=kibicki&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=aAVuT5qaJIOg4gSK-KXAAg&ved=0CCwQsAQ&biw=1024&bih=418
                  • benek231 Na koniec powrocmy do Rafala Steca, :O) 27.03.12, 04:00
                    ktory zakwestionowal m.in. poprawnosc twierdzen feministek jak Szczuka czy Sroda, ze pilka nozna jest meskim sportem.

                    Przeczytalem jego tekst ponownie i znow nie znalazlem nic na poparcie jego kontrargumentu, iz feministki sa w bledzie. Stec do konca pozostal goloslowny.
                    Owszem, podsumowujac opis hiszpanskich proporcji kibicek do kibicow, optymistycznie zauwazyl byl Stec, ze "na polskich stadionach proporcje są inne, ale się zmieniają. Kibicek stale przybywa, co śledzę z entuzjazmem...", co jednak - wybacz ale - nie podwaza zasadnosci twierdzen feministek (i moich), ze pilka nozna w Polsce w dalszym ciagu jest meski sportem. Bo pomimo przybywania kibicek, i ich zauwazalnej juz obecnosci na niektorych meczach, i tak w dalszym ciagu w kibicowaniu pilce dominuja mezczyzni. Szczegolnie na meczach ligowych. Przy tym wszystkim wlasnie w tym zdaniu przyznaje, ze w Polsce sprawy maja sei jednak inaczej niz w Hiszpanii. Gdzie pilka przestala byc meskim sportem.

                    Więcej... wyborcza.pl/1,76842,11367558,Kobiety_juz_nie_moga_doczekac_sie_Euro.html#ixzz1qHLwYGBY


                    Osobiscie mam nadzieje, ze proporcje zblizone do hiszpanskich wyklaruja sie mozliwie jak najszybciej. I nie tylko o spontanicznosc, i zywiolowosc przezywania kobiet mi idzie - a zawsze bardzo to lubilem. Mysle, ze w miare naplywu kibicek lagodzic sie beda stadionowe obyczaje. Moze, w konsekwencji, i Ty wybierzesz sie na jakis mecz ligowy. I moze - kto wie - czy nie zaprosisz Ade. Z mezem. smile
    • mariner4 Nikt nie ma mrawa wymagać używania słów, 11.03.12, 12:44
      których nie ma w słowniku. Ja słowa "ministra" czy inne tego typu dziwolągi używał nie będę. Może jak się pzyjmie. I nawet stado obrzydliwych "dni tygodnia" mnie nie przekona.

      M.
      • marouder.com.pl Ha, a ja myslalem, Mateo, ze jestes milosnikiem... 12.03.12, 01:41
        ..Srody ze wzgledu na jej dziedziczony po tatce Ciupaku niechetny stosunek do katolicyzmu.

        In maj epinin magisterka Sroda, gdyby byla swiadoma twojej mocno wybiorczej aprobaty dla jej ideowych obsesji, nie umiala by tego pojac mysla swasmile
        • mariner4 Wątpię, czy myślałeś. 12.03.12, 09:33
          W twoim prostym umyśle jak ktoś jest antyklerykałem, to w ramach transakcji wiązanej musi być socjalista. Otóż życie jest trochę bardziej skomplikowane, niż Twoje możliwości.
          M.
    • wkkr Mucha powina najpierw sprawdzić 11.03.12, 20:32
      napisane w piśmie powołującym ją na stanowisko.
      PS
      Jeśli podpisze jakieś rozporządzenie jako ministra, to może cały dokument uczynić nieważnym.
      • wikul Marszałka Nowicka ma borówę (borówkę ?) 15.03.12, 22:23
        Marszałka Nowicka ma borówę (borówkę ?)
        • g-48 Re: Wikulec a jak idzie twojej cioci? 21.03.12, 11:52
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11381924,Rydzyk_bierze_sie_za_poslanke_Grodzka___POSLUCHAJ_.html?lokale=gliwice
          Chybao. Rydzyk pozdrowil ja nalezycie.
          Mniej wiecej w wieku twojej cioci na moim zakladzie dal sie tez jeden przerobic na babe i musze powiedziec ze wyszla na serwerze obiegowka z tym baba/chlopem z ostrzezeniem zeby sie nie smiac z niego/nia. Nie wiem czy byla ona/on szczesliwszy w nowej skorze bo raczej zaczal/zaczela stronic od wspolpracownikow.
          • wikul Re: Wikulec a jak idzie twojej cioci? 21.03.12, 13:01
            Odpie...się prostacki idioto z niemieckim poczuciem humoru. Nikt nigdy cie nie uczył że czegoś nie wypada robić/pisać. Kto cię wychował chamie nieokrzesany ? Prostytutka z alfonsem ?
            • g-48 Re: Wikulec a jak idzie twojej cioci? 21.03.12, 20:35
              Kto cię wychował chamie nieokrzesany ? Prostytutka z alfonsem ?
              No to masz doswiadczenie?! No i ciekawe zycie.
              A tak nawiasem jak idzie twojej cioci Ani?
    • marouder.com.pl Przeczytajcie Kolezanki i Koledzy laurke... 22.03.12, 06:41
      ...ktora Gazietka poswiecila Pelnomocnicy Rzadu d/s Rownego Traktowania Kobiet, Dzieci, Zwierzat i mezczyznsmile

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11355642,Agnieszka_Kozlowska_Rajewicz_nie_zamierza_sie_klaniac.html
      Agnieszke Kozlowska-Rajewicz na w/w stanowisko rekomendowala Paniu Premierkowi Tuskowi niesamowicie jak zawsze kompetentna poselka Bidawa-Konska.
      • wikul Re: Przeczytajcie Kolezanki i Koledzy laurke... 22.03.12, 13:28
        marouder.com.pl napisał:

        > ...ktora Gazietka poswiecila Pelnomocnicy Rzadu d/s Rownego Traktowania Kobiet,
        > Dzieci, Zwierzat i mezczyznsmile
        > Agnieszke Kozlowska-Rajewicz na w/w stanowisko rekomendowala Paniu Premierkowi
        > Tuskowi niesamowicie jak zawsze kompetentna poselka Bidawa-Konska.


        Nie da sie tego doczytać do końca, rzygać sie chce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka