Gość: max
IP: *.net.bialystok.pl
19.08.01, 01:40
http://sierp.tc.pl/wlodek/gestapo.htm
John Posgai (pracujący na własne konto mechanik z Morrisville w Pensylwanii)
myślał że zrobił dobrze kiedy usunął ze swojego terenu 7,000 używanych opon i
zardzewiałych części samochodowych pozostawionych tam przez poprzedniego
właściciela. Niestety, Ministerstwo Ochrony Środowiska (EPA) było innego
zdania. Za "przestępstwo" polegające na posprzątaniu własnego obszaru bez
rządowego pozwolenia, EPA oskarżyło go naruszenie 41 punktów Ustawy o Czystej
Wodzie. Według EPA, woda zalegająca w gnijących oponach i zaniedbanych rowach
sprawia, że obszar Posgai jest "mokradłem" chronionym przez rząd. Posgai został
skazany na trzy lata więzienia i 202,000 dolarów grzywny.
W 1956, Posgai uciekł biurokratycznym tyranom z Węgier. Czterdzieści lat
później, biurokratyczni tyrani ze Stanów Zjednaczonych wsadzili go do
więzienia. Ochrona Środowiska wymknęła się spod kontroli - John Posgai jest
jednym z tysiąca ofiar amerykańskiego "zielonego gestapo" - nadgorliwych
ekologów z EPA, Army Corps of Engineers, OSHA i innych agencji rządowych, które
siłą wymuszają przestrzeganie często absurdalnych zasad. Nasze prawa dotyczące
ochrony środowiska miały chronić powietrze, ziemię i wodę przez zatrzymywanie
dużych trucicieli. Ale oto co się okazało. Wielkie korporacje mają armie
prawników i grube portfele. Wliczają grzywny w koszta prowadzonych przez siebie
interesów, albo dają łapówki politykom. Ale mali przedsiębiorcy i redniozamożni
obywatele nie mają środków do walki ze skorumpowanymi urzędami, więc kończą
jako ofiary złych przepisów.
Ochrona środowiska utrzymuje równowagę między grupami o przeciwnych interesach.
Odkąd cała ludzka aktywność skoncentrowana jest na Ziemi, tylko wyginięcie
ludzkości spowodowałoby, że natura nie byłaby niszczona. Właciwe pytanie
brzmi: Czy zmiany w środowisku przynoszą korzyści dla życia człowieka oraz
społeczeństwa, czy im szkodzą. Dla Zielonego Gestapo, odpowiedź na nie jest
oczywista - jedynym słusznym działaniem jest "ochrona" każdego szczura i
pluskwy nawet jeli jest ona sprzeczna z interesem człowieka.
Domostwom pozwolono spłonąć, aby chronić szczury.
W Riverside w California, 76,000 akrów w większości prywatnej ziemi, zostało
ogłoszonych strefą ochrony dla szczurów wędrownych. Szczury wędrowne są
pospolite w całej Kalifornii, i przez wieki były uważane za szkodniki. Dzisiaj
wielu właścicieli ziemskich jest straszonych więzieniem i grzywnami do
100,000 dolarów po to by nie usuwali krzaków w których żyją szczury. 26
października 1993, pożary rozszalały się na całym terytorium. Ogień szybko
przeskoczył z krzaków na domy. Yshmael Garcia - właściciel jednego z tych domów
mówi: "Mój dom został zniszczony przez grupkę biurokratów w garniturach i tak
zwanych obrońców środowiska, którzy twierdzą, że zwierzęta są ważniejsze od
ludzi". Zaniechanie usuwania krzaków zabiło również szczury, które spłonęły tak
samo jak domy.
Kalifornijski biznesmen został skazany na zapłacenie grzywny w wysokości 20
milionów dolarów po tym jak jego pracownik wylał baryłkę ropy
W San Rafael w Kalifornii, pracownik firmy budowlanej będacej własnością
biznesmena Freda Grange`a przypadkowo wylał pojedynczą baryłkę ropy na wolną
parcelę. Jak tego wymaga prawo p. Grange poinformował o wypadku EPA i lokalny
urząd ochrony środowiska. Ponad tuzin różnych organizacji rzadowych, wliczając
w to EPA, California Highway Patrol i lokalną policję, wszczeło śledztwa.
Grange przyznaje, że bardzo się zdenerwował, kiedy setki rządowych detektywów
napadło na niego. Według Grange`a, Zielone Gestapo postanowiło zrobić z niego
truciciela. Grzywny zasądzone na sumę 20 millionów dolarów spowodowały, że
musiał zamknąć interes.
EPA nakazuje rozbiórkę domów
W całej Ameryce tempo budowy nowych domów zmalało, koszty budowy wzrosły,
wyrzucając z rynku większość młodych rodzin. Głównym powodem tego stanu rzeczy
jest Zielone Gestapo. Louise i Frederic Williams z Little Compton w Rhode
Island, zakupili pięć akrów ziemi pod budowę nowego domu. Kiedy ich dom był już
częściowo ukończony otrzymali list od stanowych urzędników nakazujący im
zburzenie go. Mimo, że na posesji było mało wody, eko-biurokraci orzekli że ten
teren to mokradła. EPA również kazała im na własny koszt zasadzić drzewa i
pielęgnować je przez cały rok. Wartość posesji Williamsów spadła z $260,000 do
$30,000. Jak suchy obszar może być zakwalifikowany jako mokradło? Robert J.
Pierce, który pomógł napisać w 1989 ustawę o mokradłach, bez ogródek
mówi: "Ekologicznie rzecz biorąc, termin "mokradła" nie ma żadnego
znaczenia. . . Dla potrzeb regulacji, mokradłem jest to co my zadecydujemy, że
nim jest." [National Wetlands Newsletter, Nov/Dec 1991, p. 12.]
Nie myśl, że jesteś bezpieczny tylko dlatego, że mieszkasz w mieście
W październiku 1995, weszły w życie nowe regulacje OSHA (Urząd ds BHP);
właścicele budynków zostali zobowiązani usunąć farbę zawierającą ołów i azbest,
substancje które znaleziono w starszych obiektach. Jeśli sprzedajesz albo
wynajmujesz budynek mieszkalny wybudowany przed rokiem 1978, jesteś zobowiązany
dać nowemu mieszkańcowi ulotkę w której fragmencie czytamy: "[Ten] obiekt może
stwarzać ryzyko zatrucia ołowiem dla małych dzieci." W tym przypadku
ekologiczne "lekarstwo" wydaje się być dużo gorsze niż choroba. Rządowe urzędy
obliczyły "niebezpieczne dawki" ołowiu i innych substancji karmiąc codziennie
szczury i myszy olbrzymimi dawkami trujących zwiazków. Poziom skażenia
tego "pokarmu" był setki lub nawet tysiące razy wyższy od tego na co ty i ja
jesteśmy narażeni w ciągu całego naszego życia. Jeżeli tą samą procedure
zastosowano by do wszystkich pozostałych chemikaliów wszystko to z czego na
codzień korzystamy powinno być zakazane. Narodowe Centrum Analiz
konkluduje: "Przy tak wysokim poziomie narażenia na choroby, jeden spośród
każdych dwóch chemikaliów kiedykolwiek testowanych (zarówno naturalnych jak i
zrobionych przez człowieka) powodowałby raka u co najmniej jednego gatunku
gryzonia" [Progressive Environmentalism, April 1991, p. 43.] Wdrażanie nowych
regulacji dotyczących ołowiu i azbestu mogło spowodwać wyrzucenie milionów
ludzi z ich domów; w wielu przypadkach gdy koszt przebudowy domu jest znacznie
większy niż jego wartosć na stałe .
Obejmująca cały kraj napaść na własnosć . . . i ludzkie życie
Zwariowane prawa ochrony srodowiska niszczą domy, kopalnie, fabryki i ludzi w
całej Ameryce:
12 stycznia 1995, sędzia federalny wstrzymał wszelką eksploatację 14 milionów
akrów ziemi w Idaho. Wściekli mieszkańcy Idaho protestowali: "Dorobek całego
naszego zycia zostanie zruinowany".
Canaima w Kalifornii, została ogłoszona strefą ochrony śmiercionośnego pajaka
wampirzego. Pochodzący z Wenezueli pająk rozprzestrzenił się po tym jak
przywieziono go z lasów równikowych. Jest tak niebezpieczny, że jedno jego
ugryzienie może zabić w ciągu kilku sekund dorosłego człowieka . Ale podczas
gdy pająki mogą zabić CIEBIE bezkarnie - są teraz oficjalnie objęte ochrona
jako gatunek zagrożony wyginięciem - nielegalnym jest zabicie ich przez
ciebie.
Według Mountain States Legal Foundation, ponad 1,300 gatunków zwierząt
(wliczając w tą liczbę muchy i szczury) są teraz na liście "zagrożonych
wyginięciem gatunków" i z tego powodu objęte ochroną. Zabij jedno z nich, a
ryzykujesz skazanie na 300,000 dolarów grzywny i dwa lata pozbawienia
wolności.
Połowa Ameryki ma być zamieniona w "eko-park"
Absurdalne, anty-ludzkie prawa ekologiczne są częścią jeszcze większego planu
Zielonego Gestapo dotyczącego twojej przyszłości. Ich projekt to ONZ-towski
1,140 stronicowy program ochrony środowiska Global Biodiversity Assessment
(GBA), do ratyfikowania którego zmusił Senat prezyden Clinton. Projekt ten
miałby objąć co najmniej połowę kontynentalnej cz