Dodaj do ulubionych

The Presidential Game - Part One

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 21:34
Proponuję Wam udział w grze, którą właśnie wymyśliłem. Chodzi o to, że
wczuwasz się w rolę prezydenta bliżej nieokreślonego (bo nie ma takiej
potrzeby, jak na razie) kraju w konkretnej (nawet bardzo) sytuacji. Musisz
podjąć bardzo ważną decyzję, rozważając wszystkie za i przeciw, a później ją
umotywować tak, by przekonać co do słuszności swojego wyboru opinię publiczną.

Sytuacja jest następująca (wiem, nie jestem oryginalny):
Twój kraj jest jednym z kilku, które biorą udział w okupacji Iraku. W
najbliższym czasie zaplanowano podwojenie ilości Twoich wojsk biorących
udział w okupacji. Tymczasem terroryści prezentują film, na którym
uprowadzony jakiś czas temu cywil błaga o litość. Zginie, jeśli nie wycofasz
swoich wojsk. Zostanie uwolniony, jeśli to zrobisz. Jaką decyzję podejmujesz?

Mam nadzieję na ciekawą dyskusję, bo ja w tej sytuacji mam jasne i
zdecydowane przekonania. Tutaj nie ma wyboru... Ale o tym później! Najpierw
Wy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Like it? Fuck it! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 21:52
      Wprowadzam wojska i podwojonej sile i zlecam służbom specjalnym działania
      typu "shoot to kill". Zalecam im skontaktowanie się z izraelskimi silami
      specjalnymi i wdrozenie dzialań typu "targeted killing". Wydaje rozkazy
      zabijania kazdego podejrzanego o terroryzm. Zadnych negocjacji i zadnych
      zakladnikow. Zatrudniam najlepszych specjalistow od propagandy, aby pokazac
      terrorystow jako zdrajcow dzialajacych na szkode Iraku i Islamu. Jako bioracych
      pieniadze od Izraela. Nie cofam się przed niczym, aby ich eksterminować.
    • a.adas Re: The Presidential Game - Part One 21.06.04, 22:30
      Jeżeli bierzesz pod uwagę Irak, a nie jakieś fikcyjne państwo (o innych
      uwarunkowaniach politycznych i społecznych), to trzeba zrobić jedno zatrzeżenie.
      Kto jeździ do Iraku? Chyba nie turyści, prawda? Politycy, urzędasy, wojskowi -
      to osoby publiczne. Dalej dziennikarze, z reguły starzy wyjadacze, jadący tam z
      własnej woli. Są jeszcze organizacje humanitarne mające podobny status jak
      organizacje rządowe itp. Ostatnią kategorię stanowią różnej maści "biznesmeni",
      wietrzacy interes życia i działający zwykle poza granicami prawa.
      Podsumowując, każdy pewnie wie po co jedzie do Iraku i powinien wiedzieć co go
      tam czeka.
      Problem w tym, ze Twoje rozważanie nie są fikcją. To już się wydarzyło. W
      Madrycie, i moim zdaniem Hiszpanie popełnili błąd. Terroryści zawsze znajdą
      jakiś pretekst. A Hiszpanie niech nie udają świętych - do dzisiaj mają dwa
      miasta w Maroku - Ceute i jeszcze jedno terytorium.
    • sothis666 Re: The Presidential Game - Part One 21.06.04, 23:05

      > Sytuacja jest następująca (wiem, nie jestem oryginalny):
      > Twój kraj jest jednym z kilku, które biorą udział w okupacji Iraku. W
      > najbliższym czasie zaplanowano podwojenie ilości Twoich wojsk biorących
      > udział w okupacji. Tymczasem terroryści prezentują film, na którym
      > uprowadzony jakiś czas temu cywil błaga o litość. Zginie, jeśli nie wycofasz
      > swoich wojsk. Zostanie uwolniony, jeśli to zrobisz. Jaką decyzję podejmujesz?

      Dodatkowe założenie: nie jestem prezydentem USA (w tym przypadku zamykam sie w gabinecie owalnym i popełniam samobójstwo - dość już namieszałem)

      A więc: Prezydentem zostałem wybrany np. miesiąc temu (co wiem stąd że oddziały za które odpowiadam SĄ w iraku - inaczej nie byłoby ich tam). Ogłaszam wycofanie z iraku w ciągu 6 miesięcy. Jeśli sytuacja pozwoli można na tym wygrać zycie tego cywila (ale decyzja NIE zależy od tego co się z nim stanie ani ew. ilu ich porwano). Wykorzystuję w miarę mozliwości pozycję polityczną jaką da mi podjęcie decyzji o wycofaniu wśród państw arabskich, europejskich przeciwników interwencji w iraku czy nawet terrorystów. Przedstawiam ją wszystkim jako wyrachowane działanie które podejmuję dla dobra iraku i sytuacji miedzynarodowej, pod wpływem rozwoju wydarzeń w samym iraku oraz ujawnienia faktów o fikcyjnych amerykańskich motywach wywołania konfliktu.
    • a.adas Jak to się mówi - do góry 22.06.04, 11:38
    • Gość: n0str0m0 Re: The Presidential Game - Part One IP: 202.172.58.* 22.06.04, 11:51
      wysylam desant do waszyngtonu i telawiwu
      moje pomniki zdobia waszyngtonski mol i znaczki pocztowe za cztery szekle
      sielana trwa siedem lat

      gine od kuli samotnego strzelca
      amerykanskie wojsko ostrzeliwuje bagdad z macy

      nostromo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka