Dodaj do ulubionych

Chwala tym co oddali zycie w Powstaniu

01.08.12, 18:06
Bo dyskusja o tym czy decyzja o podjeciu powstania byal sluszna nie powinna przeslonic ofiary tych krorzy walczyli za Ojczyzne i o wolnosc dla siebie, swoich bliskich i swoich rodakow.

Pamiec niech im bedzie na zawsze. R.I.P.
Obserwuj wątek
    • dachs Słodko jest nie umierać za Ojczyznę bez sensu 01.08.12, 18:39
      manny-jestem napisał:

      > Bo dyskusja o tym czy decyzja o podjeciu powstania byal sluszna nie powinna prz
      > eslonic ofiary tych krorzy walczyli za Ojczyzne i o wolnosc dla siebie, swoich
      > bliskich i swoich rodakow.
      >
      > Pamiec niech im bedzie na zawsze. R.I.P.

      I o tych, którzy posłali ich na śmierć, też nie możemy zapomnieć.
      • manny-jestem Niestety wyglada na to 01.08.12, 18:41
        ze pamiec o tych ktorych Ty wspominasz ostatnio zamazuje pamiec o tych o ktorych ja napisalem.
        • dachs Chyba się niepotrzebnie martwisz 01.08.12, 19:03
          manny-jestem napisał:

          > ze pamiec o tych ktorych Ty wspominasz ostatnio zamazuje pamiec o tych o ktoryc
          > h ja napisalem.

          Pamięć o nich żyje w legendzie, pomnikach i w starych fotografiach w rodzinnych gablotkach.
          Ta pamięć nie wyblaknie.
          Ważne, żeby oddając im honor nie honorować tych, którzy posyłali ich na pewną śmierć.
          • oleg3 O to właśnie chodzi 02.08.12, 06:31
            dachs napisał:

            > Ważne, żeby oddając im honor nie honorować tych, którzy posyłali ich na pewną
            > śmierć.
        • off_nick Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 19:07
          Fajnie jest się wypowiadać ex-post.
          Miękki fotel, klima włączona, piwo się chłodzi...
          Powstanie Warszawskie było aktem patriotycznym, czyli dobrem.
          Relatywizowanie ponad pół wieku po wojnie, przez ludzi, którzy strzelali w życiu, co najwyżej palcami na kelnera, świadczy jedynie o braku posiadania kompasu dobra i zła, niewielkiej inteligencji, ignorancji oraz złej woli.
          • manny-jestem Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 19:16
            Amen
            • off_nick Gloria Victis... 01.08.12, 19:28
              • manny-jestem Re: Gloria Victis... 01.08.12, 19:32
                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/67/Kotwica_symbol.svg
              • wikul Re: Gloria Victis... 01.08.12, 19:53
                off_nick napisała:

                Ogladałem ten filmik wielokrotnie. Zawsze ze ściśniętym gardłem i wilgotnymi oczami.
                Dzisiaj dowiedziałem się że robi furorę międzynarodową.
                P.S. Niedawno wróciłem spod pomnika Gloria Victis, gdzie przebywałem m.in. wśród polityków różnych opcji politycznych. Nawet pod grobowcem Gomułki jakaś kobieta pełniła straż honorową.
          • wikul Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 19:44
            off_nick napisała:

            > Fajnie jest się wypowiadać ex-post.
            > Miękki fotel, klima włączona, piwo się chłodzi...
            > Powstanie Warszawskie było aktem patriotycznym, czyli dobrem.
            > Relatywizowanie ponad pół wieku po wojnie, przez ludzi, którzy strzelali w życi
            > u, co najwyżej palcami na kelnera, świadczy jedynie o braku posiadania kompasu
            > dobra i zła, niewielkiej inteligencji, ignorancji oraz złej woli.


            Podzielam ten pogląd chociaż moja rodzina bardzo ucierpiala w Powstaniu i po Powstaniu. Zdumiewa mnie łatwość sądów i niezłomne przekonanie że Powstanie by nie wybuchło gdyby nie było rozkazu. Na szczęście coraz wiecej młodzieży lepiej rozumie te dylematy od dorosłych.
            • off_nick Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 20:24
              wikul napisał:

              Moja rodzina szczęśliwie nie ucierpiała, ojciec wyrwał się z bitwy nad Bzurą (służył w armii Pomorze pod gen.Bortnowskim) i przedarł się do Warszawy...trafił do POS 'Jerzyki'.
            • xiazeluka Re: Niestety wyglada na to 02.08.12, 10:10
              Zdumiewa mnie łatwość sądów i niezłomne przekonanie że Powstanie by nie wybuchło gdyby nie było rozkazu.

              Dla takich jak Ty napisałem notkę:

              predatorxl.salon24.pl/437764,nie-obrazajcie-pamieci-zolnierzy-ak
              • wikul Re: Niestety wyglada na to 02.08.12, 17:38
                xiazeluka napisała:

                > Zdumiewa mnie łatwość sądów i niezłomne przekonanie że Powstanie by nie wybu
                > chło gdyby nie było rozkazu.

                >
                > Dla takich jak Ty napisałem notkę:
                >
                > predatorxl.salon24.pl/437764,nie-obrazajcie-pamieci-zolnierzy-ak

                Wiem, znam twoje poglądy tylko dopuść łaskawie poglady inne od twoich. Historia wojskowości to jeden wielki ciąg niewykonywania, lub co najmniej kontestowania rozkazów. I to w prawdziwych armiach a nie (przepraszam za określenie) w pospolitym ruszeniu patriotycznej młodzieży. Przychodzi mi do glowy przykład prawie wspóczesny gdy świetnie wyszkolone i wyposażone oddziały holenderskie, mając w dupie wszelkie przysięgi i rozkazy, dopusciły do ludobójstwa na Bałkanach.
                Chcialbym być dobrze zrozumiany. Dopuszczam pogląd że prawdopodobnie powstanie by wybuchło i nie potrafię zdobyć się na bezwzględne potępienie dowóców odpowiedzialych za te decyzje. Jednego jestem pewny. Nie chciałbym być w ich skórze w tym czasie. Ja traktuję poważnie takie argumenty, ty nie.

                Przez 5 długich lat wojny naród polski był bezlitośnie prześladowany przez hitlerowskiego okupanta. Celowo była wyniszczana polska inteligencja, mordowana młodzież. Ludzie byli zmuszani do pracy ponad siły. Nie było polskiej rodziny, której ktoś nie zginąłby z rąk hitlerowskich. Pokolenie "Kolumbów", urodzone i wychowane w Polsce, która po ponad 100 latach niewoli i rozbiorów odzyskała niepodległość, nie mogło się z tym pogodzić. Młodzi ludzie, wychowani na szlachetnych ideałach patriotyzmu i honoru, podjęli bezkompromisową, choć nierówną, walkę z okupantem.
                Przez lata okupacji nagromadziła się ogromna doza nienawiści do wroga. To napięcie musiało znaleźć ujście, bez względu na to czy będzie wydany rozkaz czy nie. Gdy wreszcie nadszedł czas, wybuch był nieunikniony. Naród ruszyłby do walki również bez rozkazu.


                www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/kalendarium/epilog.html

                Aha, piosenka "Warszawskie dzieci idziemy w bój" powstała 4.07.1944. To jest bardzo wymowne.
                Generalnie różnica między nami polega na tym że ty wiesz wszystko, nawet to co wówczas ludzie mysleli, ja mam wątpliwości. Różnica polega również na tym że ty ciągle wierzysz w możliwość urządzenia świata idealnego a ja już dawno przestałem w to wierzyć.
                • pikrat Re: Niestety wyglada na to 03.08.12, 11:10
                  Wybuch powstania zostal sprowokowany bardziej przeciw Ruskim niz Niemcom. To byl sprzeciw wobec Jalty. Powstanie mialo sie udac a w wyzwolonej stolicy mial powstac rzad Rzeczypospolitej jako odpowiedz na powstanie nierzadu lubelskiego. Nieliczenie sie z decyzja mocarstw bylo z pewnoscia waznym gestem ale okupionym ogromna iloscia ofiar i zniszczeniem miasta. A u Czechow w Pradze nie spadla z dachu zadna dachowka.........
                • xiazeluka Re: Niestety wyglada na to 03.08.12, 11:28
                  Z tego, że - powiedzmy, bo to również wątpliwa teoria - że Historia wojskowości to jeden wielki ciąg niewykonywania, lub co najmniej kontestowania rozkazów. nie wynika, że taki przypadek przydarzyłby się w sierpniu 1944 r. Po drugie, po 1.8, kiedy front zaczął się oddalać, siłą rzeczy doszłoby do rozładowania napięcia. Po trzecie wreszcie - kto i jak miaby to samowolne powstanie wzniecić? Nieuzbrojeni cywile? Nieliczna broń znajdowała się w tajnych magazynach, a nie pod łóżkami szeregowców i cywilów. Po czwarte wreszcie - nigdzie indziej do "nagromadzenia ogromnej nienawiści" etc. nie doszło? Tylko w Warszawie hitlerowcy nie cieszyli się sympatią? Przy okazji zachowuj dyscyplinę, ponieważ wymiennie używasz określeń "Warszawa" o "Naród", a to rażące nadużycie.

                  Bardzo wymowne jest, gdzie się znalazł po wojnie autor słów do Twojej "wymownej" pieśni: w szeregach pzpr, na pozycjach antysemickich, w szambie w 1976 oraz w TPPR.
                  • wikul "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozkazy... 04.08.12, 14:54
                    ... poza przekonaniem o własnej słuszności.

                    xiazeluka napisała:

                    > Z tego, że - powiedzmy, bo to również wątpliwa teoria - że Historia wojskowo
                    > ści to jeden wielki ciąg niewykonywania, lub co najmniej kontestowania rozkazów
                    > .
                    nie wynika, że taki przypadek przydarzyłby się w sierpniu 1944 r.

                    W sierpniu 1944 przydarzało sie to wielokrotnie. Wystarczy przytoczyć historię powstaniea na Pradze.

                    > Po drugie, po 1.8, kiedy front zaczął się oddalać, siłą rzeczy doszłoby do rozładowani
                    > a napięcia. Po trzecie wreszcie - kto i jak miaby to samowolne powstanie wzniec
                    > ić? Nieuzbrojeni cywile?

                    Brak konsekwencji. Przecież uważasz że to byla regularna struktura wojskowa.

                    > Nieliczna broń znajdowała się w tajnych magazynach, a
                    > nie pod łóżkami szeregowców i cywilów. Po czwarte wreszcie - nigdzie indziej do
                    > "nagromadzenia ogromnej nienawiści" etc. nie doszło? Tylko w Warszawie hitlero
                    > wcy nie cieszyli się sympatią?

                    Swoim zwyczajem probujesz wszystko zracjonalizować a większością zdarzeń rządzi przypadek.
                    A kto wywołał Sierpień 1980 ? Czy "nagromadzenia ogromnej nienawiści" etc. nie doszło?
                    Ależ doszło, dochodziło do lokanych akcji a przecież Powstanie Warszawskie to tylko fragment nieudanego Planu Burza.

                    > Przy okazji zachowuj dyscyplinę, ponieważ wymiennie używasz określeń "Warszawa" > o "Naród", a to rażące nadużycie.

                    Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, może z cytatu. Najlepiej cytuj, wtedy łatwo sie odnieść.

                    > Bardzo wymowne jest, gdzie się znalazł po wojnie autor słów do Twojej "wymownej
                    > " pieśni: w szeregach pzpr, na pozycjach antysemickich, w szambie w 1976 oraz w
                    > TPPR.

                    Miliony ludzi znalazło sie po wojnie na tych pozycjach które sie nam nie podobają. W tym wielu b.powstańców. Tylko co z tego ? Mamy przekreślać ich życiorysy czy dokonania ?
                    • dachs Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 04.08.12, 16:48
                      wikul napisał:

                      > Miliony ludzi znalazło sie po wojnie na tych pozycjach które sie nam nie podoba
                      > ją. W tym wielu b.powstańców. Tylko co z tego ? Mamy przekreślać ich życiorysy
                      > czy dokonania ?

                      Miliony ludzi "się znalazło", a inny miliony "same znalazły" te pozycje i czynnie przekreślały swoje życiorysy. Głupia sprawa.
                      • rycho7 Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 04.08.12, 18:10
                        dachs napisał:

                        > Miliony ludzi "się znalazło", a inny miliony "same znalazły" te pozycje i czynn
                        > ie przekreślały swoje życiorysy. Głupia sprawa.

                        Ponawiam ma prosbe o konkretnosc. Zwerbalizuj kryteria slusznosci i nie kryj sie po pisowsku za koniem, ktory jaki jest kazdy widzi.

                        Nalezysz do wyzszej klasy ludzi, ktorych nobilituje koncy w wodu jak ponizej. W Twoim mniemaniu wyzszej.

                        Ja po wielu latach odkrylem, ze ludzie preferuja wykluczanie zamiast komunikowania sie. Wyklucz sie jak nie chcesz sie komunikowac.

                        Chcialbym abys sobie uswiadomil, ze zle sie bawicie. Celowo zaprzepaszczacie osiagniecia ludzkosci.

                        Rozumiem, ze takie demonstracje wyzszosci maja bolec. Bezsensowne powtorki jedynie hartuja. Ale dlaczego mialbys byc zdziwiony reakcja na taki brak rzetelnosci, uczciwosci i tego co Wy nazywacie "miloscia blizniego". Akcja wywoluje reakcje. My szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO to lubimy.

                        Ja nie potrafie wzbudzic w sobie poczucia nizszosci wobec Ciebie. A Ty jakos mi nie pomagasz. A potrafisz?
                        • dachs Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 04.08.12, 20:44
                          rycho7 napisał:

                          > Ponawiam ma prosbe o konkretnosc. Zwerbalizuj kryteria slusznosci i nie kryj si
                          > e po pisowsku za koniem, ktory jaki jest kazdy widzi.

                          Koń, jaki jest każdy rzeczywiście widzi. Jednemu się koń podoba, inny konia nie lubi.
                          Tak jest i z kryteriami słuszności. Gdyby były ubrane w konkretną postać można by je lubic lubic, lub nie. Jak konia. Ale ponieważ kryteria są sprawa ducha (którego masz, choć sie nie przyznajesz), dla Ciebie te kryteria sa inne niż dla mnie.

                          > Nalezysz do wyzszej klasy ludzi, ktorych nobilituje koncy w wodu jak ponizej. W
                          > Twoim mniemaniu wyzszej.

                          Może byś się zdecydował, czy należę, czy w moim mieniemaniu należę, czy też w Twoim mniemaniu o moim mniemaniu należę.
                          Kryteria słuszności mamy tak inne, że moich i tak nie zrozumiesz. Jesteś więc skazany na mniemania o moim mniemaniu.
                          Ale to dobrze.

                          > Ja po wielu latach odkrylem, ze ludzie preferuja wykluczanie zamiast komunikowa
                          > nia sie. Wyklucz sie jak nie chcesz sie komunikowac.

                          Ty się niewątpliwie komunikujesz. W tekście otwartym Twoje z trudem wypracowane odkrycie sprowadza się do komunikatu: "Stul pysk, bo sie z tobą nie zgadzam".

                          > Chcialbym abys sobie uswiadomil, ze zle sie bawicie. Celowo zaprzepaszczacie os
                          > iagniecia ludzkosci.

                          Ciekawe jakie osiągnięcia ludzkości masz na myśli. Że mieszkamy w wygodniejszych jaskiniach i mamy elektroniczne maczugi. Ryyychuuu.
                          >
                          > Rozumiem, ze takie demonstracje wyzszosci maja bolec.

                          > Ja nie potrafie wzbudzic w sobie poczucia nizszosci wobec Ciebie. A Ty jakos mi
                          > nie pomagasz. A potrafisz?

                          A na xoooj mi to?
                          • rycho7 Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 05.08.12, 18:32
                            dachs napisał:

                            > odkrycie sprowadza się do komunikatu: "Stul pysk, bo sie z tobą nie zgadzam".

                            To napisales Ty. Mniemajac, ze godzisz we mnie. Aczkolwiek ja tak nie napisalem. Masz jednak problem, poniewaz Twoj tekst wstepny wlasnie do tego zmierza. "Stul pysk, bo nie jestes godzien otwierac go w obecnosci takiej przeswietnosci jak Borsuk".

                            Na tym polega wykluczanie. Akcja wywoluje reakcje. Przeoczyles w przeslaniu Chrystusa wlasnie tej przestrogi. Ale co Ci tam 200 gnostyckich ewangelii. Ty jestes po stronie monopolu etatystycznego. Twoje gora bo za toba piesc. Jedynie Ty godzien bo Ty definiujesz Prawde.
                            • dachs Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 05.08.12, 19:27
                              rycho7 napisał:

                              > To napisales Ty.
                              Ależ naturalnie, ja. Ty napisałeś tylko "Wyklucz sie jak nie chcesz sie komunikowac."
                              I tak dość łagodnie potraktowałem tę radę. Ktoś, kto by Cię tak nie lubił jak ja, mógłby to przetłumaczyć, np. na "Idź się powieś ". To bardzo efektywana forma wykluczenia.

                              > Mniemajac, ze godzisz we mnie.

                              Znowu mniemasz, co ja mniemam. Jak już tam mnie masz, to tu nie mniemaj, tylko trzymaj się tego, że mnie masz.


                              > Na tym polega wykluczanie. Akcja wywoluje reakcje. Przeoczyles w przeslaniu Chr
                              > ystusa wlasnie tej przestrogi. Ale co Ci tam 200 gnostyckich ewangelii. Ty jest
                              > es po stronie monopolu etatystycznego. Twoje gora bo za toba piesc. Jedynie Ty
                              > godzien bo Ty definiujesz Prawde.

                              Przyznaję, że tak daleko jeszcze nie jestem, by nadstawiać z ochotą drugi policzek. Ale z tą pięścią to przesadziłeś.
                              A z ciekawości czystej, jak się objawia to, że "jestem po stronie monopolu etatystycznego.
                              " ?
                              • rycho7 asymetria mnieman 05.08.12, 19:43
                                dachs napisał:

                                > A z ciekawości czystej, jak się objawia to, że "[i]jestem po stronie monopolu e
                                > tatystycznego.

                                Bezrefleksyjnie obstajesz za 4 ewangeliami na polecenie Konstantyna wybranymi na soborze nicejskim jako politagitka dla imperium.

                                > Znowu mniemasz, co ja mniemam.

                                Przeoczyles to, ze to wlasnie Ty narzucasz tego typu konwencje dyskusji. Sprawdz co napisales na poczatku. Ze inni poza Toba powinni wiedziec sami z siebie. Powinni mniemac co Ty mniemasz za sluszne. Bez osobistej interwencji Boga poprzez obdarzenie jedyna slusznoscia.

                                Masz slepote funkcjonalna odnosnie totalnej asymetrii Twoich mnieman.
                              • rycho7 objawienia mojego ateistycznego boga 05.08.12, 19:54
                                dachs napisał:

                                > w sygnaturce bleble Kolakowskiego

                                Moj ateistyczny bog objawil mi, ze Kolakowskim w zakresie boskosci nie nalezy sie przejmowac. Jak Kolakowski zechce to mu sie ateistyczny bog objawi i wytlumaczy. Jak nie zechce to po co fatyga. Hiobowanie za Adolfa nie przekonalo. To po co sie napinac, aby zylka pekla?
                                • dachs Typowe dla atola 05.08.12, 20:33
                                  rycho7 napisał:

                                  > dachs napisał:
                                  >
                                  > > w sygnaturce bleble Kolakowskiego

                                  Dopóki Kołakowski poszukiwał prawdy na gruncie ateizmu, nic tylko "achy i ochy".
                                  Gdy przyznał się, że jej tam nie znalazł, to od razu "bleble".
                                  Nie obrazisz się, mam nadzieję, gdy wyznam, że Kołakowskiego uważam za wybitniejszego filozofa od Ciebie, i to w każym okresie jego poszukiwań.
                                  • rycho7 Re: Typowe dla atola 05.08.12, 21:25
                                    dachs napisał:

                                    > uważam za wybitniejszego

                                    Bez watpienia sie nie obraze. Absolutnie nie zalezy mi na Twojej i innych opinii o mojej wybitnosci. Wystarczy mi skutecznosc.

                                    Jakos w ogole nie mam nabozenstwa do filozofow. Jedyne co od nich cenie to slownictwo. Cos wspolnego co pozwala sie porozumiewac. Poza haszystowskimi przypadkami jezuitow zawlaszczajacych semantyke aby beltac.

                                    Nie sledzilem faz Kolakowskiego. Nie powoduje on przyplywow jak ksiezyc. To, ze nie znalazl on niczego w ateizmie nie dziwi mnie. Powinien szukac w bankach u swoich. Albo przynajmniej szukac po czesku.

                                    Ateizm jest bardzo trudny. Poniewaz nie daje prostych odpowiedzi. A szczegolnie gdy zupelnie nie daje odpowiedzi na bezsensowne pytania. Umysl ludzki posiada umiejetnosc tworzenia paradoksow. Ateizm nie jest ani wytrychem ani maczuga na takie przypadki. To raczej domena poezji lub wierszoklectwa. Czyli ble ble. Cos dla wybitnych.

                                    Nie wiem co jest typowe dla atola. Nie fascynowalo mnie to. Ale jezeli juz Ty uzywaz tytuowego sformulowania to serdecznie dziekuje za komplement. Postaram sie dojsc co w tym jest.

                                    Idziesz katobolszewicka sciezka zaslaniania sie autorytetami. Na wszelki przypadek podaj mi liste mostow opartych o autorytet JPII.
                                  • rycho7 przeoczylem baze wybitnosci 05.08.12, 21:40
                                    dachs napisał:

                                    > Dopóki Kołakowski poszukiwał prawdy na gruncie ateizmu, nic tylko "achy i ochy"

                                    Poszukiwanie prawdy samo w sobie czyni wybitnym. Jaja kobyly inzynier przyziemnie ograniczam sie na weryfikacji empiria. Nie lakne prawdy niezniszczalnego mostu. Poprzestaje na 100letniej trwalosci przy prawidlowej konserwacji. Masz jakies procedury zgodnosci prawdy ze specyfikacja? Czy to jedynie paradoks?
                              • chilum Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 06.08.12, 01:11
                                Sygnaturka ma 4 wersy.

                                I koniec.
                            • rycho7 poglebianie nieslusznosci pogladow 05.08.12, 19:27
                              > dachs napisał:
                              >
                              > > odkrycie sprowadza się do komunikatu: "Stul pysk, bo sie z tobą nie zgadz
                              > am".

                              Jest jeszcze inna powazniejsza wada Twojego (nie jedynie) postepowania. Mianowicie to, ze dotyczy ono stosunku do cudzych pogladow. Ja to Twoje postepowanie biore pod uwage. Przez ostatnie lata poglady mi sie znacznie wykrystalizowaly. Ale nie odczuwam najmniejszej potrzeby tych pogladow prezentowac, przekonywac do nich. Wystarczy, ze bede sie wzorowal na Tobie i Tobie podobnych. Wyklucze Was, zamiast sie komunikowac. Przeciez to takie proste. Wykorzystam to, ze racja jest po Waszej stronie. Takze w zakresie postepowania.
                      • wikul Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 05.08.12, 17:43
                        dachs napisał:

                        > Miliony ludzi "się znalazło", a inny miliony "same znalazły" te pozycje i czynn
                        > ie przekreślały swoje życiorysy. Głupia sprawa.

                        To prawda, takie jest życie.
                    • rycho7 Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 04.08.12, 18:18
                      wikul napisał:

                      > W sierpniu 1944 przydarzało sie to wielokrotnie. Wystarczy przytoczyć historię
                      > powstaniea na Pradze.

                      Na co mialby to byc dowod?

                      W zawodowym wojsku jest cos takiego jak "plan operacji". O ile pamietam zgodnie z zalozeniem "dowodztwa" powstanie mialo zwyciezyc po 2-3 dniach. Dowodca z Pragi byl zawodowym oficerem z doswiadczeniem z I Wojny Swiatowej. On wykonal zadanie. Po jego wykonaniu zaprzestal bezsensownego tracenia sil wlasnych. Imperatyw moralny rozkazywal mu zdurniec? Jak wiekszosc tutejszych "patriotow"?
                    • xiazeluka Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 06.08.12, 11:12
                      W sierpniu 1944 przydarzało sie to wielokrotnie. Wystarczy przytoczyć historię powstaniea na Pradze.


                      A jakże. Dowodzący na Pradze zaprzestał walki, oddzoały żoliborskie czmychnęły do Kampinosu, oczywiście. Tyle, że do dowód na niepodejmowanie walki. A Ty usiłujesz dowieść czegoś przeciwnego.

                      Brak konsekwencji. Przecież uważasz że to byla regularna struktura wojskowa.

                      Różne rzeczy można Mła zarzucić, lecz na pewno nie brak konsewkwecji. Tobie bez trudu można zarzucić ignorancję - to była podziemna struktura wojskowa. Czyli taka, która generalnie nie miała broni, a dostęp do broni reglamentowały zasady konspiracji. Struktura musiała najpierw broń pobrać, aby stać się uzbrojoną (w 5-10%, ale co tam) strukturą wojskową.

                      Ależ doszło, dochodziło do lokanych akcji a przecież Powstanie Warszawskie to tylko fragment nieudanego Planu Burza.


                      Jak "fragment nieudanego Planu Burza" ma się do "spontanicznego wybuchu"? Ty konsekwentna osobo?

                      Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, może z cytatu.

                      Więcej czytaj, ta rada wystarczy za drogowskaz.
                      • rycho7 klamstwo o planie Burza 06.08.12, 16:07
                        xiazeluka napisała:

                        > Powstanie Warszawskie to tylko fragment nieudanego Planu Burza.

                        Plan Burza ten zatwierdzony przez Rzad Londynski i dowodztwo armii nie przewidywal zniszczenia Warszawy i wymordowania jej ludnosci. Warszawa zostala dopchnieta kolanem przez lokalnych watazkow.
                      • wikul Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 09.08.12, 12:24
                        xiazeluka napisała:

                        > Różne rzeczy można Mła zarzucić, lecz na pewno nie brak konsewkwecji. Tobie bez
                        > trudu można zarzucić ignorancję - to była podziemna struktura wojskowa. Czyli
                        > taka, która generalnie nie miała broni, a dostęp do broni reglamentowały zasady
                        > konspiracji. Struktura musiała najpierw broń pobrać, aby stać się uzbrojoną (w
                        > 5-10%, ale co tam) strukturą wojskową.


                        Twoje przekonanie o własnej nieomylności jest tak śmieszne że trudno z nim dyskutować.
                        "Podziemna struktura wojskowa" składająca się z dzieciaków marzących o przygodzie.
                        Na własne uszy słyszałem takie wyznania b.powstańców. Nie rozśmieszaj ludzi.
                        A może rozśmieszaj tym swoim żałosnym pretensjonalizmem, z którego nawet
                        nie dajesz sobie sprawy.
                        • xiazeluka Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 09.08.12, 12:33
                          Chciałbym Ci odpowiedzieć, lecz nie mogę - nie znam małpiego. Bądź tak miły, żeby przełożyć swój gulgot na język polski, wtedy będę mógł służyć treściwym responsem.
                          • wikul Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 09.08.12, 20:33
                            xiazeluka napisała:

                            > Chciałbym Ci odpowiedzieć, lecz nie mogę - nie znam małpiego. Bądź tak miły, że
                            > by przełożyć swój gulgot na język polski, wtedy będę mógł służyć treściwym resp
                            > onsem.

                            Małpa nie zna małpiego ? A mła to z jakiego języka ?
                            A najlepiej będzie jak sie ode mnie odpie...sz, nadęty pajacu.
                            • xiazeluka Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 10.08.12, 09:01
                              Mła ma się od osoby "oddalić szybkim krokiem nie oglądając przez ramię"? A kto Mła zaczepił małpimi odgłosami i drapaniem się pod pachami, kawiarniany powstańcu z przyszłości?
                              • wikul Re: "Prawdziwych Patriotów" nie wiążą żadne rozka 10.08.12, 16:37
                                xiazeluka napisała:

                                > Mła ma się od osoby "oddalić szybkim krokiem nie oglądając przez ramię"? A kto
                                > Mła zaczepił małpimi odgłosami i drapaniem się pod pachami, kawiarniany powstań
                                > cu z przyszłości?


                                Miałeś sie odpie...ć bez bełkotu. Bo powiem ordynatorowi i napuści na ciebie Cesarza albo innego Króla, psychiatryczny znafco przysięgowy.
          • dachs Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 21:11
            off_nick napisała:

            > Fajnie jest się wypowiadać ex-post.
            > Miękki fotel, klima włączona, piwo się chłodzi...
            > Powstanie Warszawskie było aktem patriotycznym, czyli dobrem.
            > Relatywizowanie ponad pół wieku po wojnie, przez ludzi, którzy strzelali w życi
            > u, co najwyżej palcami na kelnera, świadczy jedynie o braku posiadania kompasu
            > dobra i zła, niewielkiej inteligencji, ignorancji oraz złej woli.

            Mój wujek zginął w powstaniu. Mama mówiła, że to wspaniały facet był. Pewnie tak. Nie znałem go, bo zginął w powstaniu. Podobno genialny matematyczny umysł, Nie wykorzystał go dla Polski. Nie zrobił dla niej nic. Zginął tylko dla niej, a bolszewicy i tak weszli.
            Nie pieprz tu o kompasie dobra i zła
            • off_nick Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 21:31
              dachs napisał:


              Bardzo dawno temu odłożyłam do lamusa naiwną maksymę, że w dyskusji zwyciężają argumenty.
              Analogicznie, jak w fizycznej walce liczy się przede wszystkim fizyczna siła, a nie wiara w słuszność sprawy, tak w dyskusjach prawie zawsze zwycięża ten, kto dłużej, płynniej i bezczelniej umie kłamać z uśmiechem.
              • dachs Re: Niestety wyglada na to 01.08.12, 21:38
                off_nick napisała:

                > Bardzo dawno temu odłożyłam do lamusa naiwną maksymę, że w dyskusji zwyciężają
                > argumenty.
                > Analogicznie, jak w fizycznej walce liczy się przede wszystkim fizyczna siła, a
                > nie wiara w słuszność sprawy, tak w dyskusjach prawie zawsze zwycięża ten, kto
                > dłużej, płynniej i bezczelniej umie kłamać z uśmiechem.

                Amen

                >
                >
                >
                >
              • wkkr Dobre serduszko to nie jest argument merytoryczny 02.08.12, 07:22
                Argument merytoryczny to np. ilość broni, jej jakość ilość żołnierzy, możliwości zaopatrzenia, zagrożenie dla ludności cywilnej, uwarunkowania społeczne i polityczne itd.
                Mało się o tym mówi, ale pod koniec powstania powstańcy byli znienawidzeni przez mieszkańców warszawy. Po ogłoszeniu zawieszenia broni ludzie odetchnęli z ulga a po ogłoszeniu kapitulacji wśród cywili zapanowało coś w rodzaju niemej radości.
                Wiem to od mojego ojca który sporo osób które powstanie przeżyły w Warszawie znał i takie były ich relacje.
                ======
            • wkkr Baczyński... Gajcy... 02.08.12, 07:23
              itd.
              Ciekawe co by jeszcze napisali....
            • ada08 Widzisz, Borsuku... 02.08.12, 14:16
              > off_nick napisała:
              >
              > > Fajnie jest się wypowiadać ex-post.
              > > Miękki fotel, klima włączona, piwo się chłodzi...
              > > Powstanie Warszawskie było aktem patriotycznym, czyli dobrem.
              > > Relatywizowanie ponad pół wieku po wojnie, przez ludzi, którzy strzelali
              > w życi
              > > u, co najwyżej palcami na kelnera, świadczy jedynie o braku posiadania k
              > ompasu
              > > dobra i zła, niewielkiej inteligencji, ignorancji oraz złej woli.
              >

              ...gdybyś zginął w Powstaniu, to miałbyś prawo do jego oceny. Skoro jednak nie raczyłeś zginąć to teraz niestety: buzia w kufel z piwem, pupa w miękki fotel, palce wycelowane w kelnera i milczeć.
              Tylko co z tą klimą zrobić? Nie mam pomysłu.
              a.
              • dachs Re: Widzisz, Borsuku... 02.08.12, 14:24
                ada08 napisała:

                > ...gdybyś zginął w Powstaniu, to miałbyś prawo do jego oceny.

                Gdybym zginął w Powstaniu, maiłbym prawo jedynie do nagrobka.

                > Skoro jednak nie raczyłeś zginąć to teraz niestety: buzia w kufel z piwem, pupa w miękki > fotel, palce wycelowane w kelnera i milczeć

                Tak, to jest przywilej tych, którzy żyją. nawet milczenie jest przywilejem, ale nie obowiązkiem.

                > Tylko co z tą klimą zrobić? Nie mam pomysłu.

                Jakto co? Wyłaczyć, żebym się -sqrwiel - udusił.
          • piq ciekawe stwierdzenie,... 01.08.12, 22:50
            > Powstanie Warszawskie było aktem patriotycznym, czyli dobrem.

            Mam rozumieć, że każdy akt patriotyczny jest dobrem? A kto określa, czy dany akt jest patriotyczny czy nie? I na czym polega to, że jest patriotyczny? Na intencjach?
            • jaceq Re: ciekawe stwierdzenie,... 02.08.12, 13:20
              > kto określa, czy dany akt jest patriotyczny czy nie?

              No jak to kto?

              M.in.:
              - "Solidarni '2010" buczący sobie na cmentarzu melodyjki podczas uroczystości o charakterze żałobnym;
              - tzw. "żyleta" i ich mecenasi, wśród których są nawet ekssenatorowie - fotkę wkleił Wikul;
              - 460 durni honorujących innego durnia (dyplomowanego wprawdzie) (str. 240) - ci z definicji wiedzą, co patriotyczne i zdradzone o świcie:

              cyt:
              "Po wojnie nie świętowali zwycięstwa, nie brali
              udziału w defiladach
              , nie otrzymywali orderów*. Losy
              ostatniego Komendanta Głównego Armii Krajowej
              gen. Leopolda Okulickiego »Niedźwiadka«, sądzonego
              w Moskwie i tam zamordowanego, symbolizują
              powojenne losy żołnierzy Armii Krajowej i Polski.
              W społecznej pamięci pozostaną na zawsze symbolem
              odwagi i poświecenia. Dołączyli do wielu pokoleń
              polskich patriotów, którzy nigdy nie pogodzili
              się z niewolą.
              Dzisiaj oddajemy im hołd, a ich wierność Ojczyźnie
              jest dla nas inspiracją i źródłem narodowej dumy.
              Naszym obowiązkiem jest przekazać pamięć o Armii
              Krajowej następnym pokoleniom Polaków."

              ___________________________
              *) Leopold Okulicki (...)

              Ordery i odznaczenia:
              * Order Orła Białego (pośmiertnie odznaczony 11 listopada 1995 postanowieniem Prezydenta RP Lecha Wałęsy)
              * Krzyż Złoty Orderu Wojennego Virtuti Militari - dwukrotnie
              * Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari Nr 4549
              * Krzyż i Medal Niepodległości
              * Krzyż Walecznych – czterokrotnie
              * Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami
              * Legia Zasługi (pośmiertnie, USA)
              * Gwiazda Wytrwałości (1985)
              • oleg3 Re: ciekawe stwierdzenie,... 02.08.12, 13:42
                jaceq napisał:

                Jest b. wąska przestrzeń pomiędzy europejczykami (nie chcę być Polakiem, jestem Europejczykiem) a prawdziwymi patriotami (chcieli dobrze bo patriotycznie). A ja chciałbym, by moje dzieci były Polakami i patriotami. Nie chciałbym by były durniami, nawet patriotycznymi durniami.

                Dwie scenki obyczajowe z moim skromnym udziałem.

                1)
                Wpada do nas koleżanka żony, Traf chciał, że to było przed jakimś meczem piłki kopanej i nasi mieli go wygrać (parę lat temu, jakieś eliminacje do MŚ czy ME). Ta pani sportem się w ogóle nie interesuje. Stwierdziła jednak, że patriota ma obowiązek kibicować naszym (znaczy oglądać mecz w szaliku i wrzeszczeć). Wyjaśniłem jej chłodno, że terror emocjonalny na mnie nie działa i mam w dupie kibicowanie jako patriotyczny obowiązek.

                2)
                Byłem na jakiejś pogadance (kursie, wykładzie) dla rodziców z cyklu: jak wychowywać dzieci. Prelegentka zadała pytanie jakie to dzieci chcielibyśmy mieć na koniec procesu wychowawczego. I zaczął się popis patriotycznej głupoty: by wzięły udział w powstaniu. Ja zaś wyjaśniłem, że chciałbym, by moje dzieci miały tyle siły i mądrości by nie dały się demagogom poprowadzić na barykady. Chciałbym, żeby zapalały od czasu do czasu świeczkę na moim grobie i opowiadały wnukom o dziadku.
          • wkkr Powstanie Warszawskie było operacją wojskową i 02.08.12, 07:12
            jako takie nie broni się w żaden sposób.
            Za wydanie rozkazu wybuchu powstania powinien być sąd polowy i pluton egzekucyjny.
            Ale to nie jest moje zdanie - tak uważał gen. Anders.
            =======
            Również w wymiarze politycznym Powstanie pozbawione było sensu. Ówcześni decydenci byli świadomi stosunku AC do polskiego wojska podziemnego. Nie mieli podstaw do tego by spodziewać się czegoś dobrego po sowietach w Warszawie.
          • rycho7 owoc drzewa zlego i dobrego 03.08.12, 14:24
            off_nick napisała:

            > świadczy jedynie o braku posiadania kompasu dobra i zła

            Piszesz o tym kompasie, ktory mi ukradliscie obok innych dobr?

            Biblijna przypowiesc o raju przenosnia opisuje winorosl i "owoc jej zywota" wino. Niewatpliwy katalizator dobra i zla w zaleznosci od poziomu upojenia.

            Dla mnie dobre jest to co jest w moim interesie. Dla Ciebie wprost przeciwnie. Mnie to juz od dawna nie dziwi. Natomiast dziwi mnie Twoja slepota funkcjonalna. Nie zgodzisz sie tez, ze akty patriotyczne powinny byc zarezerwowane jedynie dla wyselekcjonowanych bohaterek plci zenskiej do 25 roku zycia. Wraz ze scena rzucania sie na szezlag, czy tez szaniec, jak komu wygodniej.

            > przez ludzi, którzy strzelali w życiu

            Bawia mnie polajanki abnegatow. Ja sobie postrzelalem, calkiem skutecznie. Z pelna swiadomoscia, ze ma to zabijac. Jako pieknoduch cenie sobie, ze akurat przejsciowo, przypadkowo nie byli to ludzie. Ale jako pieknoduch miewam chwile niespelnienia. Wierze, ze zadbasz o ma przyszlosc. Chmurna.
      • polski_francuz Mysle podobnie 01.08.12, 22:47
        " I o tych, którzy posłali ich na śmierć, też nie możemy zapomnieć."

        I w taki sposob bym ocenial polska klase polityczna: kto by ludzi na smierc bezsensownie wyslal a kto nie.

        Jest elementarna sprawa zaufanie do wladzy. Bo to wladza wlasnie wysyla na smierc. I ta smierc w powstaniu warszawkim byla bezsensowna i bezuzyteczna dla Polski.

        Szkoda mlodych zyc ale wazna jest analiza by mlodzi Polacy nie gineli raz jeszcze przez glupkow.

        PF
      • jaceq Re: Słodko jest nie umierać za Ojczyznę bez sensu 01.08.12, 23:03
        dachs napisał:

        > > Pamiec niech im bedzie na zawsze. R.I.P.
        >
        > I o tych, którzy posłali ich na śmierć, też nie możemy zapomnieć.

        Ja bym nie chciał ekshumacji "bandy czworga", nie chciałbym symbolicznych szubienic dla nich w MPW, chciałbym tylko jednego: żeby do jasnej cholery wreszcie znikły hańbiące Warszawę tabliczki z nazwami ulic na Bemowie, w Rembertowie, a zwłaszcza na Gocławiu jedna i druga. Tylko tyle bym chciał. Mój wuj, jako 16-letni chłopiec rozstrzelany 27 września 1944, nie ma swojej ulicy.
        • jaceq Re: Słodko jest nie umierać za Ojczyznę bez sensu 01.08.12, 23:10
          Nie wyszło z tymi mapowymi linkami. Chodziło mi o lokalizacje:

          +52° 13' 46.28", +21° 5' 49.74"
          +52° 13' 33.33", +21° 5' 16.94"
          +52° 15' 48.25", +21° 10' 1.35"
          i
          +52° 14' 40.35", +20° 54' 23.66"
        • wkkr Może załóżmy wątek o "bohaterach narodowych" 02.08.12, 07:37
          Dla mnie niepojęte jest, jak można czcić tych którzy doprowadzili do wybuchu powstania listopadowego czy też styczniowego. To byli zwykli awanturnicy którzy w imię honoru własnego działali wbrew interesom ojczyzny.
          Zastanawiające jest zaś przemilczanie lub tez ignorowanie powstania wielkopolskiego - jedynego zrywu powstańczego który zakończył się sukcesem.
          • rycho7 Re: Może załóżmy wątek o "bohaterach narodowych" 03.08.12, 14:49
            wkkr napisał:

            > To byli zwykli awanturnicy którzy w imię honoru własnego działali wbrew interesom
            > ojczyzny.

            Mam trudnosci z okresleniem interesow ojczyzny.

            Podam Ci konkretny przyklad, ktory mnie zastanowil, dotyczacy smierci w bitwie pod Kobylanka. Poleglymi byli bez watpienia w domu niemieckojezyczni przedstawiciele warszawskiej burzuazji.

            Oni walczyli o swoje interesy. Uciekli do Polski przed pruskim feudalnym samodzierzawiem. A w Polsce walczyli z ruskim feudalnym samodzierzawiem. Zgodnie z politagitka kompartii rozwoj przemyslowego krwiopijstwa byl wbrew interesom priwisijanskoj ojczyzny. Godniejsze bylo umieranie z glodu w czasie feudalnego przednowka. Slowa, slowa, slowa.
            • wkkr Racja stanu 04.08.12, 20:53
              to sobie zdefiniuj a będziesz bliżej problemu.
              • rycho7 Re: Racja stanu 04.08.12, 22:08
                wkkr napisał:

                > to sobie zdefiniuj a będziesz bliżej problemu.

                Znam doskonala definicje i praktyczna wykladnie. Ale to sie ma nijak do wspolczesnosci. To co obserwuje to gejzery glupoty i niekompetencji.

                Ewentualnie moglbym byc ciekaw co Ty mialbys do powiedzenia. Z doswiadczenia wiem, ze sie nie doczekam.

                Ja z pokora i pewna taka satysfakcja wysluchuje obelg pod moim adresem. Ale nas szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO to hartuje. Zlo kierowane do mnie laduje mi akumulatory.
                • rycho7 Re: Racja stanu 04.08.12, 22:12
                  rycho7 napisał:

                  > Znam doskonala definicje i praktyczna wykladnie.

                  Dla ustalenia uwagi nie jest to: "niech Polska bedzie biedna, byle byla katolicka". To taki wspolczesny cytat.
    • wkkr Chwala tym co przeżyli 02.08.12, 07:05
      Z żywego patrioty ojczyzna ma większy pożytek niż z martwego.
      Dlatego między innymi Stalin palcem nie kiwnął by powstańcom pomóc.
    • oleg3 Termopile vs Wąwóz Kaudyński 02.08.12, 07:46
      Mamy takie 2 starożytne tradycje: śmierć czy hańba. Leonidas wybrał śmierć, rzymscy konsulowie hańbę. Ale Leonidas nie naraził na zagładę spartańskiej czy sojuszniczej armii. To był tylko jeden oddział. Rok później armia spartańska wsparta przez innych Greków rozbiła siły perskie. Rzymianie też wygrali wojny samnickie.
      • xiazeluka Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 02.08.12, 10:07
        Termopile to perełka strategiczna. Kosztem kilkuset wojowników Leonidas ocalił od zagłady całą armię, dzięki czemu Grecy mogli kontynuować wojnę i zwycięsko ją zakończyć.

        Gdyby na miejscu Leonidasa był Manny, to heroicznie walczyłby do końca, gubiąc siebie, swoje wojsko oraz oddając całą Grecję w łapy Persów. Bo "elita chciała walczyć".
        • pikrat Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 02.08.12, 13:15
          xiazeluka napisała:

          > Termopile to perełka strategiczna. Kosztem kilkuset wojowników Leonidas ocalił
          > od zagłady całą armię, dzięki czemu Grecy mogli kontynuować wojnę i zwycięsko j
          > ą zakończyć.
          >
          > Gdyby na miejscu Leonidasa był Manny, to heroicznie walczyłby do końca, gubiąc
          > siebie, swoje wojsko oraz oddając całą Grecję w łapy Persów. Bo "elita chciała
          > walczyć".
          >

          Przy wsparciu offnickowej pewnie by wygrali (zart)
        • manny-jestem Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 02.08.12, 15:05

          > Termopile to perełka strategiczna. =

          Ciutenke przesadzasz. Los Grecji przesadzony zostal pod Salamis. Gdyby grecka flota zostala tam zniszczona to byloby po ptokach. W tym kontekscie bohaterstwo Leonidasa na sytuacje strategiczna mialo wplyw bardzo niewielki bo w razie kleski floty o zwyciestwie w kampanii na ladzie Grecy nie mogli marzyc.

          Gdyby na miejscu Leonidasa był Manny, to heroicznie walczyłby do końca, gubiąc
          > siebie, swoje wojsko =

          A to on nie walczyl heroicznie do konca?

          oraz oddając całą Grecję w łapy Persów. Bo "elita chciała
          > walczyć".=

          Mysle, ze nie zostalbym zmuszony do podjecia tak tragicznej decyzji. Z tego co pamietam wiekszosc greckiej elity nie chciala walczyc.

          Luka, wystarczy przeczytac poczatkowy wpis tego watku zeby widziec ze nie gloryfikuje dowodztwa AK. Decyzja o wznieceniu powstania o 5 po poludniu byla istotnie debilna. Problem jaki ja widze to ze krytyka doszla do takiego poziomu ze przeslania ofiare ludzi ktorzy tam bohatersko do konca walczyli. Tysiecy zwyklych ludzi ktorzy jedynie pragneli wolnosci. Wylewanie pomyj na Bora bez choc slowa szacunku dla tych co tam walczyli po [prostu obraza moje poczucie sprawiedliwosci. I to by bylo tyle.

          Zreszta prawda jest taka ze powstanie i tak by wybuchlo, jak nie wtedy to troche pozniej przeciw komunie, i ze ta elita najprawdopodobniej i tak bylaby wymordowana. Jesli nie przez Hitlera to przez Stalina.
          • xiazeluka Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 02.08.12, 16:17
            Gdyby hoplici nie dokonali udanego odwrotu, to u brzegów Salaminy (a nie pod, wtedy nie było okrętów podwodnych) załogi trier stanowiłyby owdowiałe żony i zasmucone kochanki tychże hoplitów. Nie wspominając już o czasie zyskanym dzięki zatarasowaniu Kserksesowi drogi w wąwozie.

            Kogo i co zgubiłby Leonidas, gdyby zamierzał stosować Twoje genialne rozwiązania taktyczne, wymieniłem, stosując we właściwym miejscu spójnik "oraz". To zabawne, lecz porżnąłeś tę wypowiedź w najbardziej nieodpowiednim miejscu, aby dowieść swojej legendarnej już bystrości inaczej.

            Walkę podjęli zaprzysiężeni żołnierze. Niezależnie od ich poglądów na cokolwiek ekscytowanie się tym, że sumiennie wykonywali rozkazy jest przykładem ciągle żywej nad Wisłą (tak, wiem, żeś nad Potomakiem) manii wyolbrzymiania drobiazgów i lekceważenia rzeczy naprawdę istotnych. Wolę powściągliwe angielskie "Oczekuję, że każdy spełni swój obowiązek" od naszego "Hurrrrrrraaaaaa!"

            Zreszta prawda jest taka ze powstanie i tak by wybuchlo

            Rany boskie, Manny, kompromitujesz nasz cech historyków. Jak chcesz takie bzdury wypisywać, to sprzedaj swój dyplom jakiemuś czarnuchowi na bazarze w Bronksie, bardzo Cię proszę, i dopiero wówczas zajmij się na poważnie nieuprawnioną gdybologią.
            • manny-jestem Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 02.08.12, 17:29
              xiazeluka napisała:

              > Gdyby hoplici nie dokonali udanego odwrotu, to u brzegów Salaminy (a nie pod, w
              > tedy nie było okrętów podwodnych) załogi trier stanowiłyby owdowiałe żony i zas
              > mucone kochanki tychże hoplitów. Nie wspominając już o czasie zyskanym dzięki z
              > atarasowaniu Kserksesowi drogi w wąwozie.==

              Tak, a pod Artemizjum plywaly bezzalogowe atenskie okrety prowadzone boska reka Posejdona i Ateny a na przesmyku korynckim chronily dostepu na Peloponez nie oddzialy, ktore wycofaly sie z pod Termopil, tylko falangi zlozone z duchow greckich przodkoww wsparte dziecmi bogow.
              >
              > Kogo i co zgubiłby Leonidas, gdyby zamierzał stosować Twoje genialne rozwiązani
              > a taktyczne-

              Czyli jakie?
              >
              > Walkę podjęli zaprzysiężeni żołnierze. Niezależnie od ich poglądów na cokolwiek
              > ekscytowanie się tym, że sumiennie wykonywali rozkazy jest przykładem ciągle ż
              > ywej nad Wisłą (tak, wiem, żeś nad Potomakiem) manii wyolbrzymiania drobiazgów
              > i lekceważenia rzeczy naprawdę istotnych. Wolę powściągliwe angielskie "Oczekuj
              > ę, że każdy spełni swój obowiązek" od naszego "Hurrrrrrraaaaaa!"==

              Jestem pod wrazeniem wrazliwosci Twojej duszy.
              >
              > Zreszta prawda jest taka ze powstanie i tak by wybuchlo
              >
              > Rany boskie, Manny, kompromitujesz nasz cech historyków. =

              unik warty korwinisty-marksisty
              • xiazeluka Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 03.08.12, 10:26
                Twoje genialne rozwiązania taktyczne to wytracenie ludzi i sprzętu w możliwie krwawym mordobicu. Żadne finezyjne manewry Cię nie interesują (czego dowodem jest bezmyślny trajkot "powstanie i tak by wybuchło"), po prostu wyrywasz sztachetę z płotu i walisz nią w przejeźdżające czołgi.

                A jeśli nie rozumiesz, że bezmyślna gdybologia jest dowodem na kompromitację historyka, to faktycznie zwrócenie na to uwagi może poczytać za "unik". Uczciwiej byłby napisać "nie wiem", zamiast brnąć w śmieszność.
                • manny-jestem Re: Termopile vs Wąwóz Kaudyński 10.08.12, 20:16
                  xiazeluka napisała:

                  Żadne finezyjne manewry Cię nie interesują (czego dowodem jes
                  > t bezmyślny trajkot "powstanie i tak by wybuchło"),==

                  To jest dowod na brak finezji? Nie wydaje mi sie.
                  >
                  > A jeśli nie rozumiesz, że bezmyślna gdybologia jest dowodem na kompromitację hi
                  > storyka,=\

                  Bezmyslna , owszem.
          • wkkr Bohaterowie którzy zgineli w bezsensownej walce 03.08.12, 07:31
            zasługuj na na współczucie ale nie na podziw.
    • eres2 ODDALI życie w Powstaniu? 04.08.12, 12:42
      Powstańcom i ludności cywilnej życia pozbawiono!
    • rycho7 Re: Chwala tym co oddali zycie w Powstaniu 06.08.12, 21:47
      manny-jestem napisał:

      > krorzy walczyli

      200 tysiecy oddalo bez walki. Wedlug Ciebie bez chwaly?

      Czyzbys myslal o drugiej stronie? Takze o tych, ktorzy przezyli omijajac Lienz?
    • wkkr żadna śmierć nie jet chwalebna 09.08.12, 09:52
      każda śmierć to dramat jednostki.. społeczności....
      Chwalebne może być życie.
    • manny-jestem Lisicki 09.08.12, 18:55
      Przylaczam sie do wyrazonych nizej sentymentow.

      www.uwazamrze.pl/artykul/811005,921774-Lisicki--Jeden-dzien-milczenia.html
      "Davies najpierw stwierdza, że nie wie, czy dzieci wierzą, że Polacy powstanie wygrali, a potem mówi, że lekceważy się koszty ludzkie. Skoro nie wie, to po co mówi? Na jakiej podstawie opowiada takie rzeczy? Czy hołd dla odwagi, szacunek dla walczących, uznanie dla hartu ducha powstańców to tryumfalizm? Czy przeświadczenie, że są wartości wyższe niż życie – jak walka o niepodległość i wolność – jest czymś nagannym?

      O ile w przypadku Daviesa chodzi o człowieka, który swymi książkami zdobył sobie prawo do oceniania, choćby błędnego, obchodów powstania, o tyle w przypadku innych znawców już tak nie jest. Dlatego diabli mnie biorą, kiedy widzę, jak nagle w roli eksperta i autorytetu występuje niejaki Jan Hartmann. Któż to? Etyk.

      Według niego „jeśli chodzi o rocznicę 1 sierpnia, to niesmak budzi sposób, w jaki powstanie jest propagandowo opracowywane przez ostatnie kilkanaście lat. Tamto wydarzenie było przede wszystkim straszliwą tragedią, a tymczasem jego potworność, związana ze śmiercią ponad 200 tys. ludzi, jest zupełnie przesłonięta przez retorykę chluby i dumy". Rozumiem, że dla Hartmanna ideałem była sytuacja sprzed kilkunastu lat, kiedy to pamięć o powstaniu nie była tak ważna. O tak, kilkanaście lat temu, a już szczególnie w PRL, żadnej propagandy nie uprawiano. Dopiero teraz, kiedy prawica wykorzystuje powstanie, nadeszły złe czasy. Jeszcze trochę i okaże się, że pójście na cmentarz to już jest chluba i duma, a nie uznanie tragedii.

      Ja to mam właściwie tylko jedną prośbę do etyka Hartmanna i podobnych specjalistów od moralności: błagam, czy musicie to robić akurat 1 sierpnia? Żeby się mądrzyć, macie 363 dni w roku. W tym jednym dniu postarajcie się nie przeszkadzać. Nie chcecie czcić powstania? To wasza sprawa. Ale po prostu przez tych kilkanaście godzin bądźcie cicho. Tylko tyle."
      • xiazeluka Re: Lisicki 10.08.12, 08:59
        Miałem nawet ochotę skomentować wypracowanie Lisickiego, jednak rozum nigdy serca nie przekona. Poza tym - jak powiedział Marek Tłejn "Kłamstwo potrafi przebyć pół drogi dookoła świata w czasie, gdy prawda dopiero wkłada buty".

        Odpowiedź p. Lisickiemu jest więc bardzo prosta - 1 sierpnia to najlepszy dzień, aby "czczeniu powstania" poprzeszkadzać. Hołd ofiarom natomiast należy składać 2 października, omijając w ten sposób fałsz założycielski tego nieszczęsnego i zbędnego zrywu.
        • manny-jestem Re: Lisicki 10.08.12, 15:33
          Szacunek Luka. O to tu chodzi. Tylko tyle i az tyle. I niekoniecznie wcale dla Bora i kolegow.
          • xiazeluka Re: Lisicki 10.08.12, 16:30
            Najwyraźniej nie zrozumiałeś co napisałem powyżej. To przesylabizuj raz jeszcze post Mła.
            • manny-jestem Re: Lisicki 10.08.12, 20:15
              Czy swoje wyrzuty wobec swojego Ojca tez wyliczasz mu w dzien urodzin?
              • xiazeluka Re: Lisicki 13.08.12, 10:57
                Łajdak Bór-Komorowski nie był dla powstańców ojcem, lecz katem.
                • rycho7 istota wiazanie psow 13.08.12, 20:27
                  xiazeluka napisała:

                  > Łajdak Bór-Komorowski nie był dla powstańców ojcem, lecz katem.

                  Furda powstancy. Cizba stratna byla nad wyraz.
    • wikul Jeszcze jeden powód do chwały 26.08.12, 17:34
      Wydarzenia z 1944 roku przypomniała strona internetowa Polonii Warszawa. Jak napisała: ''w nocy z 21 na 22 sierpnia 1944 roku miało miejsce największe natarcie na Dworzec Gdański z Żoliborza oraz Nowego Miasta, zakończone klęską oddziałów powstańczych. Krwawe wydarzenia nie ominęły stadionu Polonii przy ul. Konwiktorskiej. 22 sierpnia po godzinie 3:40 rozpoczęło się natarcie ze strony Nowego Miasta, po tym jak Niemcy powstrzymali oddziały żoliborskie. Obrońcy dworca otworzyli ogień zanim powstańcy dotarli na swoje pozycje. Atak niemalże od początku był skazany na niepowodzenie.
      Z powodu otwartego terenu bitwy, powstańcy którzy w tamtym czasie byli na boisku przy ul. Konwiktorskiej, znaleźli się pod silnym ostrzałem bez możliwości ukrycia się. Zginęło 16 osób, kilka zostało rannych. Nad ranem na boisko Polonii wjechał niemiecki czołg, który miażdżył ciała i dobijał rannych.''

      www.poznan.sport.pl/sport-poznan/1,124479,12364707,Pilkarze_niemal_staneli__Hymn_na_meczu_Polonia_Warszawa.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka