Tak sie porobilo okropnie w zyciu politycznym i na tym forum, ze jedni chca
brac nogi za pas, a drudzy propaguja eutanazje. Dla poprawienia nastroju
otwieram ten endorfinowy watek. Moze w lepszych nastrojach uwierzymy, ze
Polske da sie uratowac, kiedy wszyscy wezmiemy sie za jej uzdrawianie.
To na poczatek:
----------
Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki:
- A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich.
Chorowała pani w nocy?
- Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z
naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w
każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze
pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna
światowa

)