Dodaj do ulubionych

In Vitro to dobra rzecz.

23.10.12, 21:32
Zabieg In Vitro, o którym ostatnio głośno nie jest niczym złym i trudno o nim powiedzieć, by był nieetyczny. Współczesne religie świata, Islam, Judaizm czy Chrześcijaństwo z wyłączeniem katolicyzmu nie widzą w tym zła. Inna sprawa to finansowanie tego zabiegu przez państwo. Nie wszystko co uznajemy za dobro musi być finansowane przez państwo.
Obserwuj wątek
    • rycho7 Re: In Vitro to dobra rzecz. 24.10.12, 15:37
      hymenos napisał:

      > Zabieg In Vitro, o którym ostatnio głośno nie jest niczym złym

      Niestety jako zabieg jest zly z natury. Jest ingerencja w nature. Ludzka jednostkowa pycha prowadzi do zaglady, degeneracji gatunku ludzkiego.

      Od ponad 3 miliardow lat ewolucja funkcjonowaly tak, ze genotypy niewlasciwe nie podlegaly reprodukcji. Coz takiego sie zmienilo jakies 30 lat temu? Jezeli to, ze gatunek ludzki przestal podlegac zasadom ewolucji, to bardzo dobrze, ze mamy technologie popelnienia sepuku gatunku.

      > Nie wszystko co uznajemy za dobro musi być finansowane przez państwo.

      KaKa musi, nawet bedac ewidentnym zlem, V kolumna Belzebuba z Watykanu.

      Finansowane sluzby zdrowia przez panstwo jest w interesie koncernow farmaceutycznych i lobby medycznego. Ludziki sa w tym systemie skladnikami kosztow do redukcji. Pacjentem, czyli tym kto placi jest NFZ.
      • hymenos Re: In Vitro to dobra rzecz. 25.10.12, 08:57
        rycho7 napisał:

        > Niestety jako zabieg jest zly z natury. Jest ingerencja w nature. Ludzka jednos
        > tkowa pycha prowadzi do zaglady, degeneracji gatunku ludzkiego.
        >
        > Od ponad 3 miliardow lat ewolucja funkcjonowaly tak, ze genotypy niewlasciwe ni
        > e podlegaly reprodukcji. Coz takiego sie zmienilo jakies 30 lat temu? Jezeli to
        > , ze gatunek ludzki przestal podlegac zasadom ewolucji, to bardzo dobrze, ze ma
        > my technologie popelnienia sepuku gatunku.

        Prawie mnie przekonałeś. Ale to ewolucja dała człowiekowi narzędzia do tego, by tworzyć technologię, która umożliwia mu naśladowanie natury. Tu nie chodzi wyłącznie o te 30 lat, człowiek od zawsze starał się leczyć swoje rany, choroby, niedogodności związane z ułomnościami, którymi obdarowuje nas w dużej obfitości natura. Mamy zrezygnować z produkcji okularów po to, żeby ślepi czy niedowidzący ludzie wyginęli i nie mogli przekazać niewłaściwego genotypu?? Na jakiej podstawie twierdzisz, że ten czy inny genotyp jest niewłaściwy?

        > KaKa musi, nawet bedac ewidentnym zlem, V kolumna Belzebuba z Watykanu.

        KaKa nie musi. Przez stulecia obywała się bez tego. Wystarczy sprawne strzyżenie owieczek. Głupi by nie wziął, gdy mu dają.

        >
        > Finansowane sluzby zdrowia przez panstwo jest w interesie koncernow farmaceutyc
        > znych i lobby medycznego. Ludziki sa w tym systemie skladnikami kosztow do redu
        > kcji. Pacjentem, czyli tym kto placi jest NFZ.

        Zgadza się.
        • rycho7 chwalebna pochwala pewnych ideologii 25.10.12, 11:57
          hymenos napisał:

          > Ale to ewolucja dała człowiekowi narzędzia do tego, by
          > tworzyć technologię, która umożliwia mu naśladowanie natury.

          Z ostroznosci procesowej nie wymienie nazw ideologii, ktore chwalisz, swiadomie lub nieswiadomie.

          > Na jakiej podstawie twierdzisz, że ten czy inny genotyp jest niewłaściwy?

          Na podstawie "decyzji" natury. Jestem w arcywygodnej sytuacji. Jak dokladnie zapoznasz sie z pojeciem to zauwazysz, ze stoisz na pozycji eugeniki.

          > KaKa nie musi.

          Istniec takze.

          > Głupi by nie wziął, gdy mu dają.

          Czas pokaze, czy czasem branie nie bylo najwieksza glupota. Wyniknie to ze skali i sposobu odbierania. Przyjdzie walec ...
          • hymenos Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 25.10.12, 15:31
            rycho7 napisał:

            > Z ostroznosci procesowej nie wymienie nazw ideologii, ktore chwalisz, swiadomie
            > lub nieswiadomie.

            Człowiek i ideologia to już nieodłączne byty. Ewolucja umożliwiła człowiekowi tworzenie i wymyślanie ideologii.

            > Na podstawie "decyzji" natury. Jestem w arcywygodnej sytuacji. Jak dokladnie za
            > poznasz sie z pojeciem to zauwazysz, ze stoisz na pozycji eugeniki.

            A dlaczego ja? Nie przewiduje przyszłości, więc nie wiem, czy akurat genotyp przekazany przez In Vitro będzie niewłaściwy. Czas pokaże, choć zapewne ja już tego nie zobaczę.

            > > Głupi by nie wziął, gdy mu dają.
            >
            > Czas pokaze, czy czasem branie nie bylo najwieksza glupota. Wyniknie to ze skal
            > i i sposobu odbierania. Przyjdzie walec ...

            Zyski 2000 lat się nie liczą? Każdy biznes kiedyś musi się skończyć.
            • rycho7 Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 25.10.12, 16:14
              hymenos napisał:

              > Nie przewiduje przyszłości, więc nie wiem, czy akurat genotyp przekazany
              > przez In Vitro będzie niewłaściwy.

              Alez wiesz. Natura zdecydowala aby nie przekazac. Tylko dlatego chcesz zastosowac in vitro.

              Natura jest tak prosta (prostacka?), ze jej nie przechytrzysz, nie przegadasz, nie zewangelizujesz.
              • hymenos Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 25.10.12, 16:28
                rycho7 napisał:

                > Alez wiesz. Natura zdecydowala aby nie przekazac. Tylko dlatego chcesz zastosow
                > ac in vitro.

                To zależy jak na to spojrzeć, jeśli ktoś stracił możliwość zaciążenia w wyniku wypadku czy choroby to zadecydował o tym raczej przypadek a nie natura. Natura w dalszym ciągu może odrzucić to co człowiek zagnieździł dzięki swojej wiedzy i technologii i tak bardzo często się zdarza.

                >
                > Natura jest tak prosta (prostacka?), ze jej nie przechytrzysz, nie przegadasz,
                > nie zewangelizujesz.

                Tak, ale to nie na przechytrzeniu polega.
                • rycho7 Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 25.10.12, 17:02
                  hymenos napisał:

                  > jeśli ktoś stracił możliwość zaciążenia w wyniku wypadku

                  To znaczy, ze jest nosicielem genotypu niewlasciwego neurologicznie. Zanadto ryzykuje lub zbyt wolno sie broni.

                  > czy choroby

                  To genotyp ze zbyt slabym ukladem immunologicznym.

                  > to zadecydował o tym raczej przypadek a nie natura.

                  W naturze zawsze decyduje przypadek. Dopiero suma przypadkow tworzy trend.

                  > Tak, ale to nie na przechytrzeniu polega.

                  Dyskusja na tym polega. Natura nie bierze udzialu w dyskusjach. Empirycznie broni sie sama. Werbalnie jest bezbronna. Moze jedynie zlikwidowac rozgadany gatunek. Przykladowo w wyniku slownego zwyciestwa katobolszewii.
                  • hymenos Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 26.10.12, 08:22
                    rycho7 napisał:

                    > Dyskusja na tym polega.

                    Dyskusja tak, jednak nikt tu z naturą nie dyskutuje. To jest walka o przetrwanie, własnych genów. Wszelkie chwyty dozwolone. Natura w ten czy w inny sposób znajdzie sposób na wyeliminowanie. Skuteczność takich antybiotyków spadła niemal do poziomu zerowego.
                    • rycho7 Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 26.10.12, 08:31
                      hymenos napisał:

                      > Skuteczność takich antybiotyków spadła niemaldo poziomu zerowego.

                      Jedyne na co mozemy liczyc. Doktor Mengele zapewne zbrodniczo przed tym przestrzegal. To efekt knowan "cywilizacji smierci".
                      • hymenos Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 26.10.12, 13:04
                        rycho7 napisał:

                        > Doktor Mengele zapewne zbrodniczo przed tym przestr
                        > zegal.

                        Mam nadzieję, że nie posądzasz natury o zbrodniczość w przypadku wysłania ostrzegawczego tsunami pozbawiającego możliwości przekazania następnym pokoleniom kilkuset tysięcy "genotypów". Mengele i spółka przegrał, został wyeliminowany przez konkurencję (inne ideologie).
                        • rycho7 Re: chwalebna pochwala pewnych ideologii 26.10.12, 16:46
                          hymenos napisał:

                          > Mam nadzieję, że nie posądzasz natury o zbrodniczość

                          Absloutnie niemozebne. Panstwo to jest zalegalizowana mafia. Natura sama ustanawia prawa, totez jest niemozliwe aby popelnila cokolwiek wbrew swym prawom i popelnila zbrodnie. Ostatnio skazano naukowcow, ze nie przewidzieli trzesienia ziemi. Mile patrzyc jak panstwo zaklada sobie petle na szyje, twardo stapajac po zamkach na lodzie. Globcio knuje ociplenie.

                          > Mengele i spółka przegrał, został wyeliminowany przez konkurencję (inne ideologie).

                          Indywidualnie tak. Jednak nauka nie poszla w las. Konkurencja sie obnazyla i moze dostac w miekkie.

                          Ostatnie ponad dwadziescia lat zapoczatkowalo gigantyczne przewartosciowania. Najwazniejsze to ratowac tych ktorzy wywolali kryzys. Wtresowana bezradnosc?

                          Kiedys cos mi sie cos obilo o uszy o oczyszczajacej wartosci kryzysu. Wiatr historii wynosi do gory smieci.
                          • hymenos Pora na "chwalebna pochwala pewnych ideologii" 27.10.12, 20:25
                            rycho7 napisał:

                            > Absloutnie niemozebne. Panstwo to jest zalegalizowana mafia. Natura sama ustana
                            > wia prawa, totez jest niemozliwe aby popelnila cokolwiek wbrew swym prawom i po
                            > pelnila zbrodnie.

                            No, ale Święta Inkwizycja, Naziści, Komuniści i inna swołocz sama ustanawia prawa, toteż jest niemożliwe...

                            > Ostatnio skazano naukowcow, ze nie przewidzieli trzesienia zi
                            > emi. Mile patrzyc jak panstwo zaklada sobie petle na szyje, twardo stapajac po
                            > zamkach na lodzie. Globcio knuje ociplenie.

                            Nie każde państwo. Czas pokaże, które sobie mocniej zaciśnie.

                            >
                            > Indywidualnie tak.

                            No właśnie. Natura to jednostki, ideologia to coś co organizuje jednostki w grupy, czego natura w ten sposób nie robi.

                            >
                            > Ostatnie ponad dwadziescia lat zapoczatkowalo gigantyczne przewartosciowania. N
                            > ajwazniejsze to ratowac tych ktorzy wywolali kryzys. Wtresowana bezradnosc?

                            Raczej próba czegoś, co w naturze nie występuje. Natura nie działa według jakiegoś z góry określonego planu. Ratunek jest podporządkowany jakiejś koncepcji i planowi z niej wynikającemu. Czy się sprawdzi, to już inna kwestia.

                            >
                            > Kiedys cos mi sie cos obilo o uszy o oczyszczajacej wartosci kryzysu. Wiatr his
                            > torii wynosi do gory smieci.

                            A mnie o tym, że wojny nadzwyczaj przyśpieszają rozwój technologii. Zabijanie w służbie cywilizacji. Podsumowując, przypisanie przy okazji In Vitro pochwały pewnych ideologii jest fałszywe.
                            • rycho7 Re: Pora na "chwalebna pochwala pewnych ideologii 28.10.12, 14:12
                              hymenos napisał:

                              > Podsumowując, przypisanie przy okazji In Vitro pochwały pewnych ideologii jest fałszywe.

                              Przeprowadziles dowod z nicosci. Dowod tak przezroczysty, ze mozna go przeoczyc. Gratuluje. Ciekawe czy chociaz siebie przekonales? Co do ktorych ideologii?
                              • hymenos Re: Pora na "chwalebna pochwala pewnych ideologii 28.10.12, 18:37
                                rycho7 napisał:

                                > Co do ktorych ideologii?

                                Nie ma znaczenia. Natura nie tworzy żadnych. Przekazanie własnych genów potomstwu jest zgodne z naturą i nie jest pochwałą żadnych ideologii. Nie istotne co ukryłeś pod swoim tytułem z pewnymi... .
                                • rycho7 Re: Pora na "chwalebna pochwala pewnych ideologii 28.10.12, 18:57
                                  hymenos napisał:

                                  > Przekazanie własnych genów potomstwu jest zgodne z naturą i nie jest
                                  > pochwałą żadnych ideologii.

                                  Nieprawda. Powyzej prezentujesz chciejstwo a nie fakty. Pochwalasz wiec wszelkie ideologie chciejstwa.

                                  Natura brutalnie usuwa niektore genotypy. Sa pewne ideologie ktore to szanuja.

                                  > Nie istotne co ukryłeś pod swoim tytułem z pewnymi... .

                                  Istotne. Gwalcenie natury jest smiertelnie grozne dla gwalciciela. Gwalcicielem moze byc gatunek Homo Sapiens jako calosc. Zapewniam Cie, ze natura sobie poradzi. Poradzila sobie z zanikiem tyranozaurow i z samounicestwieniem bakterii siarkowych.

                                  Przezabawne bywa gdy glupiec przekonuje sam siebie, jak z natury jest inteligentny.
                                  • hymenos Re: Pora na "chwalebna pochwala pewnych ideologii 28.10.12, 19:28
                                    rycho7 napisał:

                                    > hymenos napisał:
                                    >
                                    > > Przekazanie własnych genów potomstwu jest zgodne z naturą i nie jest
                                    > > pochwałą żadnych ideologii.
                                    >
                                    > Nieprawda. Powyzej prezentujesz chciejstwo a nie fakty. Pochwalasz wiec wszelki
                                    > e ideologie chciejstwa.
                                    >
                                    > Natura brutalnie usuwa niektore genotypy. Sa pewne ideologie ktore to szanuja.

                                    Napisałeś nieprawda mimo, że nie zaprzeczyłeś tezie zawartej w moim zdaniu. To nie jest chciejstwo i nie przeczy temu, że natura brutalnie usuwa niektóre genotypy.

                                    >
                                    > > Nie istotne co ukryłeś pod swoim tytułem z pewnymi... .
                                    >
                                    > Istotne. Gwalcenie natury jest smiertelnie grozne dla gwalciciela. Gwalcicielem
                                    > moze byc gatunek Homo Sapiens jako calosc. Zapewniam Cie, ze natura sobie pora
                                    > dzi. Poradzila sobie z zanikiem tyranozaurow i z samounicestwieniem bakterii si
                                    > arkowych.

                                    A niby na czym polega ten gwałt na naturze??? Różne gatunki w różny sposób radzą sobie z problemami rozmnażania płciowego, taki łosoś wędruje tysiące km, żeby rozmnożyć się w słodkiej wodzie gorskich potoków. To gwałt na naturze? Człowiek radzi sobie z problemami w inny sposób, wykrzystując to co mu natura dała.
                                    • rycho7 Re: Pora na "chwalebna pochwala pewnych ideologii 29.10.12, 10:51
                                      hymenos napisał:

                                      > Człowiek radzi sobie z problemami w inny sposób, wykrzystując to co mu natura dała.

                                      Rozwazamy przypadek korzystania z okradania innych ludzi. Pieniadze w moim portfelu to nie jest zjawisko natury. To sa moje pieniadze, Swieta Wlasnosc. Badz pewien, ze zrobie wszystko aby przekonac Ciebie i Tobie podobnych. Czerpiac pelnymi garsciami z mozliwosci natury. Twoje zawlaszczenia socjalizacji mam gdzies.
                                      • hymenos Dziwna ideologia genotypu 29.10.12, 19:35
                                        rycho7 napisał:

                                        > Rozwazamy przypadek korzystania z okradania innych ludzi.

                                        Nie, chyba, że w jakiś cudowny sposób podmieniono nam temat. Kto kogo okradł i z czego?

                                        > Pieniadze w moim port
                                        > felu to nie jest zjawisko natury. To sa moje pieniadze, Swieta Wlasnosc.

                                        Acha, boisz się o nie i podejrzewasz, że chcę Ci je podebrać, ukraść, wyłudzić...

                                        > Twoje zawlaszczenia socjalizacji mam gdzies.

                                        Ejże, jakie zawłaszczenia socjalizacji?? Czy to wszystko na podstawie ideologii eliminacji genotypu?
                                        • rycho7 Re: Dziwna ideologia genotypu 29.10.12, 20:13
                                          hymenos napisał:

                                          > Kto kogo okradł i z czego?

                                          Panstwo okradlo obywateli i nazwalo to podatkiem. Ty wykazujesz sie pomyslowoscia w dzieleniu kradzionego.

                                          > Acha, boisz się o nie i podejrzewasz, że chcę Ci je podebrać, ukraść, wyłudzić.

                                          Ja sie nie boje, ja mam pewnosc.

                                          > Ejże, jakie zawłaszczenia socjalizacji?? Czy to wszystko na podstawie ideologii
                                          > eliminacji genotypu?

                                          Od tego miejsca nie bede Ci ulatwial. Odrob prace domowa. Dowiedz sie wiecej o gatunku o ktorym gardlujesz.
                                          • hymenos Re: Dziwna ideologia genotypu 29.10.12, 20:28
                                            rycho7 napisał:

                                            > Panstwo okradlo obywateli i nazwalo to podatkiem. Ty wykazujesz sie pomyslowosc
                                            > ia w dzieleniu kradzionego.

                                            Skądże znowu. Napisałem, że nie wszystko co dobre musi być finansowane przez państwo. Tylko lub aż tyle. To jest w ogóle inne zagadnienie. Może dopowiem, bo niepotrzebnie gmerasz w moich myślach?

                                            > Od tego miejsca nie bede Ci ulatwial. Odrob prace domowa. Dowiedz sie wiecej o
                                            > gatunku o ktorym gardlujesz.

                                            Nie muszę. Wiem, ze to nie jest problem eliminacji genotypu. Ty tworzysz ideologię, którą na siłę przypisujesz naturze.
                                            • rycho7 Re: Dziwna ideologia genotypu 29.10.12, 20:41
                                              hymenos napisał:

                                              > Ty tworzysz ideologię, którą na siłę przypisujesz naturze.

                                              Skad wiesz, ze tworze? Nie prezentuje czegos takiego. Wiem natomiast, ze istnieja juz takie tworzone przez innych.

                                              Skad wiesz, ze przypisuje, gdy nie wiesz co?

                                              Natura nie jest malostkowa. Juz nie istnieje 99% gatunkow, ktore kiedys istnialy na Ziemi. Jakie szanse ma Homo Sapiens? Na dodatek czujacy sie tak poteznym jak bakterie siarkowe i zelazowe razem wziete. No i bosko sobie poczynajacy.
                                              • hymenos Re: Dziwna ideologia genotypu 29.10.12, 21:13
                                                rycho7 napisał:

                                                > Skad wiesz, ze tworze? Nie prezentuje czegos takiego. Wiem natomiast, ze istnie
                                                > ja juz takie tworzone przez innych.
                                                >
                                                > Skad wiesz, ze przypisuje, gdy nie wiesz co?

                                                Z rozmowy tutaj. Genetyka mówi o dziedziczeniu cech i eliminacji genotypów o niskiej wartości dostosowawczej. Różnica między nami polega na tym, że ja możliwość zapłodnienia pozaustrojowego traktuję jako coś o bardzo wysokiej wartości dostosowawczej. Ponadto, wskazywałem na różne przyczyny stosowania zabiegu. Jak ktoś, komu obcięto rękę przetrwał i przekazał swoje geny, to świadczy to o dobrym przystosowaniu a nie o złym. Podobnie w przypadku kobiety, która na skutek urazów nie może zajść w ciążę w naturalny sposób a mimo to potrafi przekazać swoje geny.

                                                >
                                                > Natura nie jest malostkowa. Juz nie istnieje 99% gatunkow, ktore kiedys istnial
                                                > y na Ziemi. Jakie szanse ma Homo Sapiens? Na dodatek czujacy sie tak poteznym j
                                                > ak bakterie siarkowe i zelazowe razem wziete. No i bosko sobie poczynajacy.

                                                Homo Sapiens to bardzo krótka historia gatunku. Potwierdzasz deklarowany fatalizm. smile
                                                • rycho7 eugenika 30.10.12, 05:26
                                                  hymenos napisał:

                                                  > Różnica między nami polega na tym, że ja możliwość zapłodnienia
                                                  > pozaustrojowego traktuję jako coś o bardzo wysokiej wartości dostosowawczej.

                                                  Najwazniejszym slowem w powyzszym wywodzie jest "ja". Zapoznaj sie z tym jak zdefiniowano eugenike i co sie o niej pisze. Podstawa jest wyreczanie w decyzjach natury lub Boga. Straznicy Wartosciow maja wsrod nich takze te o bardzo wysokiej wartości.

                                                  Dodatkowo do decyzji mieszasz publiczne pieniadze i zawlaszczenie socjalizacji. Jeden Narod, jedna Rzesza, jeden Kaczor.

                                                  Natura o nie przekazaniu genow juz zdecydowala. Ty i niedoszli rodzice wiedza to z empirii. Ty empirie kwestionujesz dla Wartosciow. Rodzice dla hedonizmu instynktow.
                                                  • hymenos Re: eugenika 30.10.12, 08:53
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Najwazniejszym slowem w powyzszym wywodzie jest "ja". Zapoznaj sie z tym jak zd
                                                    > efiniowano eugenike i co sie o niej pisze.

                                                    Brak w tym wszystkim celu, jaki przyświeca eugenicznym wzorcom.

                                                    > Dodatkowo do decyzji mieszasz publiczne pieniadze i zawlaszczenie socjalizacji.
                                                    > Jeden Narod, jedna Rzesza, jeden Kaczor.

                                                    Zwykła nadinterpretacja.

                                                    >
                                                    > Natura o nie przekazaniu genow juz zdecydowala. Ty i niedoszli rodzice wiedza t
                                                    > o z empirii. Ty empirie kwestionujesz dla Wartosciow. Rodzice dla hedonizmu ins
                                                    > tynktow.

                                                    Natura o niczym takim nie decyduje. Zagłada gadów w mezozoiku nie była nie była efektem jakiejkolwiek decyzji, podobnie jak przetrwanie jednego z nich, krokodyla.
                                                  • rycho7 Re: eugenika 30.10.12, 12:12
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Brak w tym wszystkim celu, jaki przyświeca eugenicznym wzorcom.

                                                    Poprawianie i decydowanie za nature nie jest Twoim celem?

                                                    > Natura o niczym takim nie decyduje

                                                    To kto zdecydowal, ze nie maja dzieci? Poko-len JPII ?

                                                    Nie uciekaj w lapanie za slowka. Ja antroponizuje nature jedynie dla ulatwienia komunikacji. Nie przekazanie genow jest mechanizmem dzialania ewolucji, natury. Ty gwalcisz ten mechanizm.
                                                  • hymenos Re: eugenika 30.10.12, 16:38
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Poprawianie i decydowanie za nature nie jest Twoim celem?

                                                    Natura "zdecydowała" poprzez pozbawienie człowieka sierści i niską odporność na chłód o warunkach klimatycznych, w których człowiek mógł przetrwać. Jednak na drodze ewolucji, natura wyposażyła człowieka w mózg, dzięki któremu potrafi on zbudować odpowiednie schronienie, ogrzać je, zastąpić swoje braki ubraniem, zdobyć pożywienie. Mózg jest potężnym narzędziem przystosowawczym a każda z wymienionych rzeczy jest właśnie "poprawianiem i decydowaniem" za naturę.


                                                    >
                                                    > > Natura o niczym takim nie decyduje
                                                    >
                                                    > To kto zdecydowal, ze nie maja dzieci? Poko-len JPII ?
                                                    >
                                                    > Nie uciekaj w lapanie za slowka. Ja antroponizuje nature jedynie dla ulatwienia
                                                    > komunikacji. Nie przekazanie genow jest mechanizmem dzialania ewolucji, natury
                                                    > . Ty gwalcisz ten mechanizm.

                                                    To nie jest łapanie za słówka. Decyzja jest pojęciem, które zachodzi przed zaistnieniem faktu. Dużo lepszym słowem w tym przypadku byłaby akceptacja. Natura zaakceptuje każdy udany przypadek dostosowania się do warunków środowiskowych oraz każdy udany przypadek strategii genów polegającej na przekazywaniu genotypów kolejnym pokoleniom.
                                                  • rycho7 kafar 30.10.12, 18:07
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Mózg jest potężnym narzędziem przystosowawczym

                                                    Mozg Hitlera byl takim narzedziem. Jedynie zwyciezcow nie sadza. Zawialo optymizmem, ze zisci sie przekrecanie Aztekow.
                                                  • hymenos Re: kafar 31.10.12, 09:53
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Mozg Hitlera byl takim narzedziem. Jedynie zwyciezcow nie sadza. Zawialo optymi
                                                    > zmem, ze zisci sie przekrecanie Aztekow.

                                                    Tak właśnie jest. Przy czym nie ma co gdybać, co by się stało, gdyby nadwiślański naród zamiast w komunie utknął na n-lat w jako prowincja Rzeszy. Dlaczego Azteków a nie Egipcjan i ich hipotetycznego imperium rządzącego całym współczesnym światem? Nie udało się jednym, nie udało się drugim trzecim i następnym, nie uda się kolejnym.
                                                  • rycho7 Re: kafar 31.10.12, 16:15
                                                    hymenos napisał:

                                                    > hipotetycznego imperium rządzącego całym współczesnym światem?
                                                    ...
                                                    > nie uda się kolejnym.

                                                    Widze, ze uda sie Ciebie zaskoczyc prosta zmiana celu. Czwartego Rzymu nie bedzie. Niczego nie bedzie.
                                                  • hymenos Wartości 02.11.12, 10:39
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Widze, ze uda sie Ciebie zaskoczyc prosta zmiana celu. Czwartego Rzymu nie bedz
                                                    > ie. Niczego nie bedzie.

                                                    A skąd wiesz? Być może za sto czy tysiąc lat ludzie będą gardłować: "jedna partia, jeden wódz" w sytuacji, gdy wódz ma skośne oczy i żółtawą cerę a do partii mogą należeć wyłącznie podobni wodzowi. Inni zrobią wiele za przysłowiową miskę ryżu. To nie jest zaskoczenie, a permanentna próba z Twojej strony przypisania naturze wartościów, jak to sam nazywasz. Cel, ideologia, etyka to pojęcia przypisane ludziom. Co lepsze dla ludzi jest domeną ludzi a nie natury i to ludzie budują sobie jakieś systemy wartości. A ja wcale nie jestem przekonany, czy wartości wyciągnięte z biskupiego nocnika są gorsze od tych wyciągniętych z głowy anarchisty fatalisty.
                                                  • rycho7 Re: Wartości 02.11.12, 11:43
                                                    hymenos napisał:

                                                    > A ja wcale nie jestem przekonany

                                                    To jest przeciez oczywiste. Ja nie dysponuje totalnym aparatem "przekonywania" jakim dysponuja panstwa i religie. Nawet nie probuje marzyc, ze Ciebie lub kogokolwiek przekonam.

                                                    Poprzestaje na porownaniu mozliwosci oraz na wyciaganiu z tego wnioskow. Slusznie przez skore czujesz, ze wnioski mam przeciwne twoim "przekonaniom" wtresowanym Ci przez beneficjentow i dysponentow gigantycznej przewagi nade mna, nad Toba i nad innymi. Wnioski oczywiscie wzruszaja status quo. No ewentualnie moge wrocic na lono konserwatyzmu jak mi oddacie ukradzione od tysiecy lat wraz w procentami ustawowymi i utraconymi korzysciami. Ja przynajmniej mam wyobraznie procentow skladanych od tysiecy lat. Nie zamierzam nawet ludzic sie nadziejami na dobrowolnosc. Tyle sa warte te Twoje Wartosci.
                                                  • hymenos Re: Wartości 02.11.12, 11:57
                                                    Niestety, ale wartości są po to, by do nich przekonywać. Masz rację pisząc, że przewagę dają "totalne aparaty przekonywania", ale to nie jest gwarancja sukcesu. Zmiany rewolucyjne czy ewolucyjne się dokonują. Nie bardzo rozumiem, z jakiej racji miałbyś rezygnować z wartościów wypływających z anarchii i przekonywania do nich innych. W kwestii wtresowanych we mnie przekonań, to myślę sobie, ze te biskupie wartości same padną, jeśli im w tym nie przeszkadzać.
                                                    Dobrowolność to mit. Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Pamietam takie doświadczenie z windą i jej pasażerami, z których tylko jeden był niewtajemniczony. Po wejściu do windy Ci wtajemniczeni ustawiali się bokiem lub tyłem do wejścia, w każdym przepadku ten niewtajemniczony zrobił to co inni. Wiele trzeba, żeby temu się oprzeć.
                                                  • rycho7 Re: Wartości 04.11.12, 16:17
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Nie bardzo rozumiem, z jakiej racji miałbyś rezygnować z wartościów
                                                    > wypływających z anarchii i przekonywania do nich innych.

                                                    Anarchia trwala przez 4 miliony lat. Etatyzm w porywach od 5500 lat. W tym sensie prawem naturalnym jest anarchia. Nie widze najmniejszego powodu aby przekonywac do normalnosci, naturalnosci. Trzeba je wprowadzic pozbywajac sie przeszkod. Az tyle i tylko tyle. Poslugujac sie slowami gnostyckiego Chrystusa, kto nie z nami ten przeciwko nam. Lakne czerpac pelnymi garsciami z jedynie slusznych, przeswietych, chrzescianskich tradycji Europy. Europa sobie zasluzyla jak ma takie tradycje.

                                                    > Człowiek jest zwierzęciem stadnym.

                                                    Na dodatek super-drapieznikiem. Ciekawe jest w dluzszym okresie czasu na ile oplaca sie byc beneficjentem wyscigu szczurow.
                                                  • hymenos Re: Wartości 05.11.12, 11:48
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Anarchia trwala przez 4 miliony lat. Etatyzm w porywach od 5500 lat. W tym sens
                                                    > ie prawem naturalnym jest anarchia.

                                                    No nie bardzo. Odkąd poszczególne gatunki tworzyły stada, odtąd obowiązywała ścisła organizacja stada. W rojach pszczół, stadach lwów, mrowiskach czy stadach gęsi nie ma miejsca na anarchię jest za to hierarchia i podporządkowanie.

                                                    > Poslugujac sie slowami gnostyckiego Chrystusa, kto nie
                                                    > z nami ten przeciwko nam. Lakne czerpac pelnymi garsciami z jedynie slusznych,
                                                    > przeswietych, chrzescianskich tradycji Europy. Europa sobie zasluzyla jak ma ta
                                                    > kie tradycje.

                                                    To jednak oznacza również coś innego, wiara potrzebuje wroga, szatana, belzebuba... To scala i pozwoliło przetrwać kościołowi 2000 lat. Saraceni, niewierni, heretycy, ateiści, żydzi a na końcu anarchiści. Jak będzie potrzeba to takiego wroga biskupi spod ziemi wytrzasną, choćby to i Tusk był, a co dopiero, gdy taki wróg sam im w łapy lezie.

                                                    > Na dodatek super-drapieznikiem. Ciekawe jest w dluzszym okresie czasu na ile op
                                                    > laca sie byc beneficjentem wyscigu szczurow.

                                                    Jeśli wziąć pod uwagę ostatnie 2000 lat, to kościołowi czy białemu człowiekowi czy takim Japończykom jakoś się to opłacało. W pewnym momencie koszty mogą przekroczyć zyski, na co już wcześniej wskazywałeś. To tak, jeśli dobrze zrozumiełem intencje.
                                                  • rycho7 Re: Wartości 05.11.12, 13:16
                                                    hymenos napisał:

                                                    > organizacja stada.

                                                    Opozycja do anarchii jest panstwo. Anarchia nie jest zaprzeczeniem organizacji. Anarchia jest jedna z form organizacji.

                                                    > gęsi nie ma miejsca na anarchię jest za to hierarchia i podporządkowanie.

                                                    Mylisz sie, jest wspolpraca zamiast kartoflanego wydymania usteczek.

                                                    > wiara potrzebuje wroga

                                                    To Milosc Blizniego potrzebuje wroga. Lama nie szuka wrogow.

                                                    > To scala i pozwoliło przetrwać kościołowi 2000 lat.

                                                    To wynik oszustwa, ze wladza pochodzi od Boga. Panstwo opiera sie na terrorze. Wystarczy ten terror bezboznie pokonac.

                                                    > W pewnym momencie koszty mogą przekroczyć zyski

                                                    Sadze, ze juz przekroczyly. Nieistniejaca wladza zza parawanu demokracji nie liczy sie z kosztami, bo nie moze sie liczyc uwzgledniajac osobiste interesy. Jedynie psychiczni uwazaja, ze za parawanem moze cokolwiek istniec. Ja jestem psychiczny, z sowiecka schizofrenia bezobjawowa na czele.
                                                  • hymenos Re: Wartości 05.11.12, 15:32
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Opozycja do anarchii jest panstwo. Anarchia nie jest zaprzeczeniem organizacji.
                                                    > Anarchia jest jedna z form organizacji.

                                                    Organizacji społeczenstwa, bez rządu, przymusu i na zasadzie dobrowolności. Stado nie jest państwem, jednak brak w nim wielu innych cech współżycia jednostek postulowanych przez anarchię.

                                                    > Mylisz sie, jest wspolpraca zamiast kartoflanego wydymania usteczek.

                                                    Przewodnik stada decyduje. Jak to robi, nie ma znaczenia.

                                                    > > To scala i pozwoliło przetrwać kościołowi 2000 lat.
                                                    >
                                                    > To wynik oszustwa, ze wladza pochodzi od Boga. Panstwo opiera sie na terrorze.
                                                    > Wystarczy ten terror bezboznie pokonac.

                                                    Siłą! Kto dziś uwierzy, że Tusk rządzi z nadania boskiego?! Nawet papież nie ma boskiego certyfikatu. Bóg nie wtrąca się w konklawe, wierzący, zdaje się, nie twierdzą inaczej.

                                                    >
                                                    > > W pewnym momencie koszty mogą przekroczyć zyski
                                                    >
                                                    > Sadze, ze juz przekroczyly.

                                                    A kto płaci za deficyt i w jaki sposób?
                                                  • rycho7 Re: Wartości 05.11.12, 16:28
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Przewodnik stada decyduje.

                                                    Roznica polega na tym, ze przewodnika mozna bezkarnie unicestwic gdy ma sie sile. Panstwo wydaje sie usiluje zapobiegac uleganiu interesom zwyciezcow. Panstwo wydaje sie miec tu zalete. Problem polega na tym, ze jedynie wydaje. Po to mu jeszcze 4 wladza wciskaczy kitu.

                                                    > Tusk rządzi z nadania boskiego?!

                                                    Wierza, ze z nadania fasady demokratycznego wyboru. Poza tym, ze rzadzi jedynie w zakresie jaki mu podtykaja zza fasady.

                                                    > Bóg nie wtrąca się w konklawe, wierzący, zdaje się, nie twierdzą inaczej.

                                                    Sam slyszalem ich przechwalki, ze sa sterowani przez Ducha Swietego. Czyli moze nie przez Boga lecz przez "Jednosc w Trojcy". Jedna trzecia bedaca caloscia jasno wiekuiscie.

                                                    > A kto płaci za deficyt i w jaki sposób?

                                                    Nasi wlasciciele. To podobno ci, ktorzy dosypuja karmy do akwarium, w ktorym sie plawimy.

                                                    Przy takim pytaniu ja tez potrafie sie pochwalic, ze umiem rznac glupa. Ponoc skrajni faszysci judozercy belkocza cos o kreacji pieniadza.

                                                    Sposob jest chyba znany. "Pozyczaja" nam zapisy na kontach ksiegowych. Domyslam sie, ze taki samiec-alfa zapisy na kontach potrafilby pozyczyc sobie sam. Jak nie przymierzajac Stalin.
                                                  • hymenos Re: Wartości 06.11.12, 09:56
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Roznica polega na tym, ze przewodnika mozna bezkarnie unicestwic gdy ma sie sil
                                                    > e. Panstwo wydaje sie usiluje zapobiegac uleganiu interesom zwyciezcow. Panstwo
                                                    > wydaje sie miec tu zalete. Problem polega na tym, ze jedynie wydaje.

                                                    Ci od zagłady Romanowów mieli siłę, uszło to im bezkarnie a ich państwo wyraźnie ulegało interesowi zwycięzców. Przypadki chodzą po ludziach.

                                                    > > Bóg nie wtrąca się w konklawe, wierzący, zdaje się, nie twierdzą inaczej.
                                                    >
                                                    > Sam slyszalem ich przechwalki, ze sa sterowani przez Ducha Swietego. Czyli moze
                                                    > nie przez Boga lecz przez "Jednosc w Trojcy". Jedna trzecia bedaca caloscia ja
                                                    > sno wiekuiscie.

                                                    Czcze przechwałki.

                                                    Spokój i stabilizacja jest kościelnym wrogiem. Po co chodzić do kościoła, składać ofiarę na tacę, gdy nie widać żadnych zagrożeń?

                                                    >
                                                    > > A kto płaci za deficyt i w jaki sposób?
                                                    >
                                                    > Nasi wlasciciele. To podobno ci, ktorzy dosypuja karmy do akwarium, w ktorym si
                                                    > e plawimy.
                                                    >
                                                    > Przy takim pytaniu ja tez potrafie sie pochwalic, ze umiem rznac glupa. Ponoc s
                                                    > krajni faszysci judozercy belkocza cos o kreacji pieniadza.

                                                    To było bardziej retoryczne pytanie niż prośba o precyzyjną odpowiedź. Teza o przepełnieniu łowiska jest dyskusyjna. Ponadto Europie znane jest zjawisko kurczenia się ludności.

                                                    > Jak nie przymierzajac Stalin.

                                                    Jednak ten Stalin z Hitlerem sobie poradził. Był zwycięzcą i sądził. Jego osądzili dopiero po śmierci.

                                                    Wracając do anarchii, to masz jej praktyczny przykład w Somali. Nie ma rządu, Amerykanie i ich pomoc przepędzono siłą, kraj, państwo i ludzie w nim mieszkający jakoś sobie radzą. smile
                                                  • rycho7 Re: Wartości 06.11.12, 19:28
                                                    hymenos napisał:

                                                    > ich państwo

                                                    Tego nie popieram.

                                                    > Teza o przepełnieniu łowiska jest dyskusyjna.

                                                    Praktyka zawlaszczen semantycznych i monopol mediow wykluczaja sensownosc dyskusji. Brejwik wlozyl dosc duzo wysilku aby byc slyszalnym. Nie nalezy popelniac jego bledu. Nalezy umiec dostosowywac sie do sytuacji. W rosyjskiej mafii obowiazuje zasada najpierw strzelaj pozniej mysl. Sytuacja taka.

                                                    Ja takiej tezy nie przedstawiam. Jaki kon jest kazdy widzi. Lub nie widzi, takie sa wlasciwosci percepcji.

                                                    > Ponadto Europie znane jest zjawisko kurczenia się ludności.

                                                    Moze to uratuje Europe. Aczkolwiek brak mi wyobrazni w jaki sposob.

                                                    > Wracając do anarchii, to masz jej praktyczny przykład w Somali.

                                                    Komunizm zwyciezyl w jednym kraju. I po co? Nauka poszla w las?
                                                  • hymenos Re: Wartości 07.11.12, 16:53
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Tego nie popieram.

                                                    Rozumiem. Zwykle mówi się, że naród jest suwerenem państwa. A jak naród to partia czy jakiś ja. Zawsze tak było, że państwo było czyjeś.

                                                    > Praktyka zawlaszczen semantycznych i monopol mediow wykluczaja sensownosc dysku
                                                    > sji. Brejwik wlozyl dosc duzo wysilku aby byc slyszalnym. Nie nalezy popelniac
                                                    > jego bledu. Nalezy umiec dostosowywac sie do sytuacji. W rosyjskiej mafii obowi
                                                    > azuje zasada najpierw strzelaj pozniej mysl. Sytuacja taka.

                                                    Skoro tak...

                                                    > Komunizm zwyciezyl w jednym kraju. I po co? Nauka poszla w las?

                                                    Widocznie uczenie się na błędach innnych jest zbyt trudną sztuką.
                                                  • rycho7 Re: Wartości 07.11.12, 17:22
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Zwykle mówi się, że naród jest suwerenem państwa.

                                                    Niezmiernie podobaja mi sie narody USAranski i sowiecki. Moj pradzadek prosto i bezczelnie mawial o sobie, ze byl poddanym. Jak sie ma za malo sily to czlek woli sie poddac. Teoretycznie moze byc tez inaczej.

                                                    Niezmiernie jest interesujace zagadnienie konfrontacji tozsamosci narodowej Mazurow wspolczesnej z ta z "Na szlakach Smetka" Melchiora Wankowicza". To tak a propos przywiazania do pojecia narod. Mnie tam lepiej z wieloscia Heimatow.
                                                  • hymenos Re: Wartości 07.11.12, 19:04
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Niezmiernie podobaja mi sie narody USAranski i sowiecki. Moj pradzadek prosto i
                                                    > bezczelnie mawial o sobie, ze byl poddanym. Jak sie ma za malo sily to czlek w
                                                    > oli sie poddac. Teoretycznie moze byc tez inaczej.

                                                    Eee, naród to bardzo pojemne pojęcie. Niewiele to zmieni, gdy ja się obwołam narodem łęczyckim a Ciebie narodem poddanym. W Afryce to dopiero problem z pozostałościami po eropejskich narodach, które szatkowały sobie kontynent według własnego widzimisie no i możliwości.

                                                    >
                                                    > Niezmiernie jest interesujace zagadnienie konfrontacji tozsamosci narodowej Maz
                                                    > urow wspolczesnej z ta z "Na szlakach Smetka" Melchiora Wankowicza". To tak a p
                                                    > ropos przywiazania do pojecia narod. Mnie tam lepiej z wieloscia Heimatow.

                                                    No tak, Mazur, Germaniec pewnie jakiś Żmudzin. Temat dla koneserów.
                                                  • rycho7 symy bajonskie 07.11.12, 19:12
                                                    hymenos napisał:

                                                    > No tak, Mazur, Germaniec pewnie jakiś Żmudzin. Temat dla koneserów.

                                                    Powazna jest Twoja deklaracja jako nie-konesera?

                                                    Mazur to emigrant z Mazowsza. Na darmo Bona trula ostatnich ksiazat mazowieckich?
                                                  • hymenos Re: symy bajonskie 07.11.12, 19:17
                                                    Poważna smile Jakoś nigdy nie zdarzyło mi się patrzeć w przeszłość pod kątem narodowości moich przodków. Polskość widzę raczej jako wspólnotę kulturową a nie etniczną.
                                                  • rycho7 ales mi dokopal 07.11.12, 19:24
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Polskość widzę raczej jako wspólnotę kulturową a nie etniczną.

                                                    Choinka z ktorej zes sie urwal stala sie moim kultowym drzewem. Prosze o namiar GPS.

                                                    Odprawie tam bialochorwackie gusla.
                                                  • hymenos Re: ales mi dokopal 07.11.12, 19:33
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Odprawie tam bialochorwackie gusla.

                                                    To możesz zrobić gdziekolwiek.
                                                  • rycho7 Re: ales mi dokopal 07.11.12, 19:44
                                                    hymenos napisał:

                                                    > To możesz zrobić gdziekolwiek.

                                                    Musialbys dostarczyc certyfikat zejscia.
                                                  • hymenos Re: ales mi dokopal 08.11.12, 09:15
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Musialbys dostarczyc certyfikat zejscia.

                                                    Zejścia? Nie mam odpowiednich plenipotencji.
                                                  • rycho7 Re: ales mi dokopal 08.11.12, 13:48
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > hymenos napisał:
                                                    > > Polskość widzę raczej jako wspólnotę kulturową

                                                    > Odprawie tam bialochorwackie

                                                    Nie zauwazlylem abys we wsponocie widzial bialochorwacki element kultury polskiej.

                                                    Polacy wedlug badan Unii Europejskiej maja w Unii najnizsze kompetencje spoleczne. Ich "wspolnota" jest po prostu mocno szemrana. Sa po katolicku zatomizowani. Wybrani sa prawdziwsi.
                                                  • rycho7 mapa preferencji 08.11.12, 13:51
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > bialochorwacki element kultury polskiej.

                                                    Prawda jest, ze 700 lat temu na bialochorwackim substracie zostali zaszczepieni Gluchoniemcy. Ciekawe czy to jedynie oni sa Prawdziwymi Polakami.
                                                  • hymenos Re: ales mi dokopal 09.11.12, 08:59
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Nie zauwazlylem abys we wsponocie widzial bialochorwacki element kultury polski
                                                    > ej.

                                                    Wspólnota kulturowa to bardzo trudne do uchwycenia i zdefiniowania pojęcie. Jeśli przyjmiesz, że owa wspólnota jest jak gąbka i chłonie różnego rodzaju i w różny sposób naleciałości z różnych innych kultur, to fakt czy ja widzę czy też nie, nie będzie aż tak istotny. Mieszkając w centralnej części Polski mogę niewiele wiedzieć o Polsce na kresach. Taka kultura żydowska istniejąca w Polsce przez wieki współtworzy również kulturę polską, Tuwim, Brzechwa itp. W informatyce bez naleciałości językowych z angielskiego nie da się w ogóle porozumieć.

                                                    >
                                                    > Polacy wedlug badan Unii Europejskiej maja w Unii najnizsze kompetencje spolecz
                                                    > ne. Ich "wspolnota" jest po prostu mocno szemrana. Sa po katolicku zatomizowani
                                                    > . Wybrani sa prawdziwsi.

                                                    To chyba inny problem i wpływ na to ma wiele czynników. Wspólnota rozbijana jest zarówno przez lokalne interesy jak i różnice światopoglądowe czy polityczne. Nie jestem przekonany, czy wpływ na to ma wyłącznie katolicka mentalność, choć niewątpliwie odgrywa ona swoją rolę.
                                                  • rycho7 pokonales limes poetyki szambonetu 09.11.12, 09:05
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Wspólnota kulturowa to bardzo trudne do uchwycenia i zdefiniowania pojęcie.

                                                    Zgadzam sie z Twoim postem. Nie ma o czym dyskutowac, nie mam odpowiedzi. Ponadto tak wywazona wypowiedz teleportowala nas poza tutejsza poetyke.
    • benek231 Tylko rzadzacy to kupa debili :O) 25.10.12, 04:54
      hymenos napisał:

      Nie wszystko co uznajemy za dobro musi być finansowane przez państwo.
      >
      >
      *I wlasnie na tym powinna stanac umowa na calej lewej stronie politycznego spectrum, plus PO.

      Bo najwazniejsze jest by zgodzic sie co pryncypium, ze in vitro np. nie powinno byc regulowane, a winno lezec w gestii samych zainteresowanych. To o wysmazenie takiej wlasnie legislacji chodzi - w pierwszym rzedzie. Spory dot. ewentualnego finansowania moga miec miejsce pozniej.

      Od kilku lat zadaje sobie pytanie jak mozna byc tak wielkim glupcem by nie moc powyzszego zrozumiec, i odpowiednio postepowac. Dlaczego Polska znow rzadzona jest przez ludzi malych i glupich(?)
      • rycho7 Polska nierzadem stoi 25.10.12, 08:41
        benek231 napisał:

        > Dlaczego Polska znow rzadzona jest przez ludzi malych i glupich

        Krawiec tak staje jak mu materii staje. Polska to postaw sukna, rozdrapanego przez Komisje Majatkowa.

        Rozsadni i zaradni wyemigrowali. Jak jestes taki madry to przekonaj posostalych do Twoich rzadow korespondencyjnie.
      • krates-8 raczej cwanych wydrwigroszy 8( 27.10.12, 02:24
        benek231 napisał:

        > Od kilku lat zadaje sobie pytanie jak mozna byc tak wielkim glupcem by nie moc
        > powyzszego zrozumiec, i odpowiednio postepowac. Dlaczego Polska znow rzadzona
        > jest przez ludzi malych i glupich(?)

        rychu odpowiedział
        aleś nie zauważył
        bo zainteresowane lobby jest świeckie
        chodzi o finansowanie właśnie
        na początek
        15000 par x od 1 do 3 prób x 10000zł
        to od 150 do 450 mln rocznie
        na regulowanym rynku
        bez konkurencji
        bez kosztów reklamy
        a ryzyko mniejsze niż na skórach
        • benek231 To moze powierzchownie tak wygladac :O) 28.10.12, 20:29
          Ale ja nie zmieniam zdania.

          Rozumiem, ze miales namysli ponizszy fragment wypowiedzi Rycha.


          "Finansowane sluzby zdrowia przez panstwo jest w interesie koncernow farmaceutycznych i lobby medycznego. Ludziki sa w tym systemie skladnikami kosztow do redukcji. Pacjentem, czyli tym kto placi jest NFZ."

          Gdyby tak mialo byc to tym bardziej stawialbym na debilizm politykow.

          Znacznie latwiej bedzie bowiem wprowadzic finansowanie in vitro w (powiedzmy) rok po przepchnieciu prawa legalizujacego liberalna procedure. Jesli wiec istnieje lobby sugerowane przez Rycha, to powinno zdawac sobie ono sprawe z powyzszego. W ich interesie lezy wlasnie etapowe rozegranie in vitro - w miejsce klotni i ciaglej niemoznosci.

          • krates-8 Re: To moze powierzchownie tak wygladac :O) 29.10.12, 23:35
            dzisiejsza większość
            po co miałaby odwlekać
            konsumpcję konfitur
            korumpować trzeba się szybko
            i na dużą skalę
            kto wie co będzie za rok
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka