Dodaj do ulubionych

Smoleński protokół rozbieżności

09.02.13, 10:59
Dziennikarze rzepy (Paweł Majewski i Grażyna Zawadka) klarownie przedstawili stanowiska ekspertów Millera i ekspertów Macierewicza. Podaję link
Smoleńskie znaki zapytania

Eksperci z obu gremiów nigdy się nie spotkali. Ale wiadomo, że zgodni są tylko w jednej kwestii: załoga Tu-154 nie podchodziła do lądowania. Piloci chcieli tylko zniżyć się do 100 m, by sprawdzić, czy widać ziemię, i w razie czego odejść.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 14:44
      oleg3 napisał:

      > Piloci chcieli tylko zniżyć się do 100 m, by sprawdzić, czy widać ziemię, i w razie czego
      > odejść.

      Ale zeszli niżej. Czyżby to znaczyło, że stało się to w efekcie nacisków?

      Ale sprawdzili. Ziemię było widać. Tylko odejść już się nie dało.

      S.
      • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 16:13
        snajper55 napisał:

        > Ale zeszli niżej. Czyżby to znaczyło, że stało się to w efekcie nacisków?

        Sekta smoleńska (ta od "ląduj dziadu") uznaje raport Millera?
        • snajper55 Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 16:17
          oleg3 napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > Ale zeszli niżej. Czyżby to znaczyło, że stało się to w efekcie nacisków?
          >
          > Sekta smoleńska (ta od "ląduj dziadu") uznaje raport Millera?

          Nie wiem co jakaś sekta uznaje. Pytałem o twoje zdanie. Piloci nie chcieli zejść poniżej 100 metrów, ale zeszli. Czyżbyś uważał, że stało się tak pod wpływem nacisków?

          S.
          • kalllka Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 16:50
            pod wplywem naciskow to tylko podloga w luku bagazowym mogla sie zalamac, snajperze.
            ty ulegles swoim profesjonalnym niecheciom i dostrzegles brak zaznaczenia przez olega cytatu.
            szkoda malostkowo tracic czesci wspolnych w dyskusji; zanim wiec czepisz niczym brzoza-skrzydla (oraz wicewersa) przeczytaj i skomentuj podany przez olega artyku z rzepy.

          • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 18:37
            snajper55 napisał:

            > Nie wiem co jakaś sekta uznaje.
            A sekta smoleńska "od mgły" istnieje?
            Z mojego punktu widzenia nie ma istotnej róznicy między sekciarzem widzącym przyczynę katastrofy jako sztuczną mgłę, a sekciarzem widzącym ją jako nacisk prezydenta i jego dworu.


            > Pytałem o twoje zdanie. Piloci nie chcieli zejść poniżej 100 metrów, ale zeszli. Czyżbyś
            > uważał, że stało się tak pod wpływem nacisków?
            Nie pozuję na lotniczego eksperta. Moim jedynym narzędziem jest logiczna analiza zdań, co potrafię dzięki wieloletnim ćwiczeniom i odrobinie teorii. Nie potrafię odróżnić manewru podchodzenia od manewru lądowania. Potrafię jednak zrozumieć konkluzję z wywodów ekspertów. I oficjalny raport PKBWL stwierdza, że to nie była próba lądowania.

            Zazdroszczę ci, że tak swobodnie poruszasz się w arkanach lotnictwa. Aplikujesz do jakiejś komisji? Można cię zobaczyć w TV? Może opublikowałeś swoją opinię w branżowym piśmie?
            • snajper55 Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 18:52
              oleg3 napisał:

              > A sekta smoleńska "od mgły" istnieje?

              Ja takiej nie znam.

              > Z mojego punktu widzenia nie ma istotnej róznicy między sekciarzem widzącym prz
              > yczynę katastrofy jako sztuczną mgłę, a sekciarzem widzącym ją jako nacisk prez
              > ydenta i jego dworu.

              Presja działająca na pilotów, w odróżnieniu od sztucznej mgły, istniała.

              > > Pytałem o twoje zdanie. Piloci nie chcieli zejść poniżej 100 metrów, ale zeszli. Czyżbyś
              > > uważał, że stało się tak pod wpływem nacisków?
              >
              > Nie pozuję na lotniczego eksperta.

              Czyli swoje zdanie wypowiadasz jedynie w dziedzinach, w których uważasz się z eksperta? Jakbym był złośliwy, to bym teraz sprawdził jakie to dziedziny. Pewnie znalazł bym ich wiele. Ale mi się nie chce.

              > Moim jedynym narzędziem jest logiczna analiz
              > a zdań, co potrafię dzięki wieloletnim ćwiczeniom i odrobinie teorii. Nie potra
              > fię odróżnić manewru podchodzenia od manewru lądowania. Potrafię jednak zrozumi
              > eć konkluzję z wywodów ekspertów. I oficjalny raport PKBWL stwierdza, że to nie
              > była próba lądowania.
              >
              > Zazdroszczę ci, że tak swobodnie poruszasz się w arkanach lotnictwa. Aplikujesz
              > do jakiejś komisji? Można cię zobaczyć w TV? Może opublikowałeś swoją opinię w
              > branżowym piśmie?

              Poruszam się dokładnie tak samo swobodnie jak i ty. Obaj cytujemy te lub inne artykuły prasowe i wypowiedzi różnych ludzi.

              S.
              • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 10.02.13, 11:12
                snajper55 napisał:

                > Presja działająca na pilotów, w odróżnieniu od sztucznej mgły, istniała.
                Dokonałeś drobnej modyfikacji. Taka malutka manipulacja. Nie "naciski" tylko "presja". Presja oczywiście istniała. Jak teściowa przychodzi na obiad to synowa jest pod presją. Istniała też mgła. Naturalna!




                > Czyli swoje zdanie wypowiadasz jedynie w dziedzinach, w których uważasz się z
                > eksperta? Jakbym był złośliwy, to bym teraz sprawdził jakie to dziedziny. Pewnie
                > znalazł bym ich wiele. Ale mi się nie chce.

                Przełam lenistwo i poszukaj. smile
                O modzie i urodzie wypowiadać się może każdy, bo każdy ma naturalne poczucie estetyki. Podobnie każdy może wypowiadać opinie aksjologiczne. Każdy może - bez popadania w śmiesznośc - głosić przeróżne sądy o świecie. Ale już kategoryczna wypowiedź o trajektorii ostatnich minut lotu tutki wymaga szczegółowej wiedzy z mechaniki ruchu.
                • snajper55 Re: Smoleński protokół rozbieżności 11.02.13, 00:28
                  oleg3 napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Presja działająca na pilotów, w odróżnieniu od sztucznej mgły, istniała.
                  >
                  > Dokonałeś drobnej modyfikacji. Taka malutka manipulacja. Nie "naciski" tylko "p
                  > resja". Presja oczywiście istniała. Jak teściowa przychodzi na obiad to synowa
                  > jest pod presją. Istniała też mgła. Naturalna!

                  Czego dokonałem modyfikacji? Napisałem tak, jak uważam. Dla ciebie takie pisanie to manipulacja?

                  > > Czyli swoje zdanie wypowiadasz jedynie w dziedzinach, w których uważasz się z
                  > > eksperta? Jakbym był złośliwy, to bym teraz sprawdził jakie to dziedziny.
                  > Pewnie
                  > > znalazł bym ich wiele. Ale mi się nie chce.
                  >
                  > Przełam lenistwo i poszukaj. smile

                  Nic z tego. Mam ciekawsze zajęcia.

                  > O modzie i urodzie wypowiadać się może każdy, bo każdy ma naturalne poczucie es
                  > tetyki. Podobnie każdy może wypowiadać opinie aksjologiczne. Każdy może - bez p
                  > opadania w śmiesznośc - głosić przeróżne sądy o świecie. Ale już kategoryczna w
                  > ypowiedź o trajektorii ostatnich minut lotu tutki wymaga szczegółowej wiedzy z
                  > mechaniki ruchu.

                  Ja się gdzieś wypowiadam o trajektorii ostatnich minut lotu tutki? Nie łżyj.

                  S.
                  • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 11.02.13, 07:51
                    snajper55 napisał:
                    > Napisałem tak, jak uważam. Dla ciebie takie pisanie to manipulacja?
                    Sekciarz subiektywnie jest krzywdzony. Tak też jest z tobą.

                    > Ja się gdzieś wypowiadam o trajektorii ostatnich minut lotu tutki? Nie łżyj.

                    W tym fragmencie pisałem o sobie nie o tobie. O zasadach jakimi się kieruję wypowiadając zdania kategoryczne.
            • pikrat Re: Smoleński protokół rozbieżności 09.02.13, 20:31
              oleg3 napisał:

              > Z mojego punktu widzenia nie ma istotnej róznicy między sekciarzem widzącym prz
              > yczynę katastrofy jako sztuczną mgłę, a sekciarzem widzącym ją jako nacisk prez
              > ydenta i jego dworu.

              Logicznie rozumujac tylko jedni maja racje. Czy moglbys uruchomic swoj zasob logiki by wskazac tych wlasciwych?. Dla ulatwienia podpowiem, ze to ci drudzy.
              • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 10.02.13, 11:00
                pikrat napisał:

                > Logicznie rozumujac tylko jedni maja racje.

                Przemyśl to.
                • pikrat Re: Smoleński protokół rozbieżności 10.02.13, 11:20
                  O.K. Przemyslalem. Sklonny jestem zamienic slowo nacisk na presja. Niech Zmarlym ziemia bedzie lekka.
                  • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 10.02.13, 15:48
                    pikrat napisał:

                    > O.K. Przemyslalem.

                    Próbuj dalej.
    • snajper55 Trenowali przed zamachem? 09.02.13, 16:20
      www.fakt.pl/Samolot-Putina-uderzyl-w-slup-w-Gdansku,artykuly,51031,1.html

      S.
      • pikrat Re: Trenowali przed zamachem? 09.02.13, 20:38
        Za zlosliwie postawiony na lotnisku w Gdansku slup zrewanzowali sie w Smolensku. Podsypywali brzoze nawozami by szybko rosla i byla wytrzymala. Czy ktos zbadal grunt wokol brzozy? Nie? - to powazne zaniedbanie. Trzeba wydac kolejny milion z budzetu na badanie gruntu wokol brzozy. A nuz pochowano pod nia bohatera Zwiazku Zdradzieckiego?
    • rycho7 nie zrozumialem 09.02.13, 19:30
      oleg3 napisał:

      > załoga Tu-154 nie podchodziła do lądowania. [/b]Piloci chcieli tylko zniżyć się
      > do 100 m, by sprawdzić, czy widać ziemię, i w razie czego odejść.

      Zdezorientowalo mnie to "w razie czego". Czy pilotowi chodzilo o sporzadzenie na siebie raportu/donosu, ze przekroczyl swoj limit 1200m, limit lotniska 120m aby stwierdzic istnienie ciala wywolujacego lokalna grawitacje?

      Co mialo sie "w razie czego" stac po zauwazeniu pasa startowego? Odejscie do Witebska?
    • qwardian Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.... 09.02.13, 19:53

      Ten największy mit był lansowany od początku...

      Dodano: 09.02.2013 [18:37]

      Paweł Graś, odnosząc się do rozbieżności pomiędzy danymi wojskowej prokuratury a danymi komisji Millera na temat uderzenia tupolewa w brzozę, stwierdził, że przyczyną katastrofy nie było zderzenie z brzozą, ale zejście Tu-154M poniżej minimum. - Widać bezradność obozu rządowo-medialnego, który oszukuje opinię publiczną co do rzeczywistego powodu tej tragedii – komentuje dla niezależnej.pl Antoni Macierewicz.

      - Teraz rząd musi stanąć wobec faktu, że drzewo, któremu przypisywano tragedię, na pewno nie mogło być przyczyną rozbicia się tego samolotu – stwierdza Macierewicz.

      Graś pytany w RMF FM, czy nie ma dla niego znaczenia, czy samolot uderzył skrzydłem na wysokości pięciu czy ośmiu metrów, unikał odpowiedzi.

      W zeszłym tygodniu rzecznik prokuratury oświadczyła, że "pancerna brzoza" została ścięta na wysokości 9 metrów. To pokrywało się z ujawnionym przez "Nowe Państwo" rosyjskim dokumentem sporządzonym tuż po katastrofie. Informacja, która została podana za "Rzeczpospolitą", mówi o ścięciu drzewa na wysokości 7,7 m. Urzędowo potwierdzony przez premiera Donalda Tuska raport Millera, podobnie jak raport Anodiny, mówią o 5,1 m.

      - Jedyne, co można zrobić w tej sytuacji, to zaapelować do pana Donalda Tuska i jego ekspertów oraz prokuratury, żeby przestali oszukiwać. Obawiam się - w świetle tych faktów, z którymi mamy do czynienia - że ten apel nie będzie niestety skuteczny. Dlatego że prokuratura w reakcji na publikację dokumentacji rosyjskiej w "Nowym Państwie" zaczęła podawać różne wysokości ścięcia brzozy. Najpierw 9 m, a teraz 7,70 m. Jak więc widzimy, prokuratura w ciągu trzech dni zmienia fundamentalnie zdanie, a to jest totalna kompromitacja prokuratury, Donalda Tuska, raportu pana Millera. Najwyższy czas, żeby te czynniki urzędowe poszły po rozum do głowy i zaczęły mówić prawdę – mówi portalowi niezalezna.pl Antoni Macierewicz.
      • rycho7 ugiecie sie przed poganiaczami 09.02.13, 20:46
        qwardian napisał:

        > żeby przestali oszukiwać.

        Jak przestaniemy oszukiwac to przestaniemy byc Szatanami w kamaszach ze wzwodem ZOMO. Czy moglbys miec bardziej realistyczne wymagania? Po to obdarzyliscie nas takimi etykietkami aby miec chlopca do bicia. To lezy jedynie w Waszej woli czy chcecie miec chlopca do bicia.

        Tusk i Putin ugieli sie pod "presja czasu". Okazuje sie, ze byloby lepiej gdyby raportow jeszcze nie bylo i sprawdzanoby powoli i skrupulatnie wszystkie przegnile szczatki jelit Bolanda na miejscu zbrodni. Ja bym na ich miejscu po raz setny sprawdzil czy watroba Pierwszej Osoby ma 22 czy 23 mm otluszczenia alkoholika. Ten milimetr przeciez jest dowodem na zatrucie alkoholu w trakcie remontu bombowca w Samarze.

        > Najwyższy czas, żeby te czynniki urzędowe poszły
        > po rozum do głowy i zaczęły mówić prawdę – mówi portalowi niezalezna.pl A
        > ntoni Macierewicz

        Ja moge mowic prawde jedynie z konspektu ktory dostarczy Macierewicz. Nie rozumiecie tak prostych prawd?
      • piq skoro to nie brzoza urwała to skrzydło,... 09.02.13, 21:34
        ...tylko wybuch, a samolot został wybuchnięty dwa razy, to co to za różnica? Fajne źródła podajesz - biuletyn zakładowy Przedsiębiorstwa Smoleńsk jest doprawdy niesamowicie interesujący merytorycznie.
      • wikul Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 09.02.13, 22:00
        qwardian napisał:

        > Paweł Graś, odnosząc się do rozbieżności pomiędzy danymi wojskowej prokuratury
        > a danymi komisji Millera na temat uderzenia tupolewa w brzozę, stwierdził, że p
        > rzyczyną katastrofy nie było zderzenie z brzozą, ale zejście Tu-154M poniżej mi
        > nimum.


        Co ci się tu nie zgadza ? Przyczyną było zejście poniżej, uderzenie w brzozę było skutkiem tego zejścia. Innymi słowy gdyby nie zeszli tak nisko to by w brzozę nie uderzyli.
        Udajesz idiotę czy dotknął cię już na dobre na sydrom Macierewicza ?
        • rycho7 Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 09.02.13, 22:04
          wikul napisał:

          > Przyczyną było zejście poniżej

          Prawo naturalne uwaza inaczej. No i co mu zrobisz jak go zlapiesz?
        • qwardian Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 10.02.13, 19:03

          To nie są moje słowa tylko Pana Grasia.


          wpolityce.pl/artykuly/46695-fakty-odbijaja-sie-od-grasia-obserwujemy-przygotowanie-gruntu-do-wycofania-sie-z-teorii-o-brzozie
          • qwardian Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 10.02.13, 19:08





            Na pytanie o błędy w tym dokumencie, stwierdza:

            Nie było przyczyną zderzenie z brzozą, tylko zejście poniżej pułapu minimum. Jest to bardzo dokładnie opisane.




            -
            Burmistrz Bat-Uul Erdene podczas usuwania pomnika Lenina z centrum stolicy Mongolii:

            - Około 100 milionów ludzi zabito podczas komunistycznej ery. A więc komuniści zabili nawet więcej ludzi niż obie wojny światowe . Osobą, która wszystko zaczęła, był Lenin.
          • wikul Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 10.02.13, 20:02
            qwardian napisał:

            > To nie są moje słowa tylko Pana Grasia.

            No tak, ale ty traktujesz to jako błąd, a przecież Graś ma rację. A może popierasz Grasia w tym twiedzeniu a ja źle odczytalam twoje intencje?
            • qwardian Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 10.02.13, 21:28

              Ja jego słowa przytaczamy tym, którzy nadal uparcie twierdzą, że przyczyną katastrofy było zderzenie z brzozą...
              • wikul Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 10.02.13, 21:39
                qwardian napisał:

                > Ja jego słowa przytaczamy tym, którzy nadal uparcie twierdzą, że przyczyną kat
                > astrofy było zderzenie z brzozą...

                Nie ma się co dziwić, kazdy z nas lubi czasem coś sobie uprościć, ale gdy się zastanowić głębiej to uderzenie w brzozę było skutkiem a przyczyną zejście popniżej dopuszczalnego pułapu.
                • qwardian Re: Rozprawianie się z mitami i rozbieżnościami.. 10.02.13, 21:52

                  To nie jest co Graś powiedział...

                  wiadomosci.wp.pl/martykul.html?wid=15321640&&ticaid=1100ae

                  A tak na marginesie dlaczego łże media mętnego nurtu milczą na temat wypowiedzi Grasia? Może dlatego, że zainwestowały w tą kłamliwą teorię swoją reputację..

                  _
                  A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony. Mat. 12/36-37
                  • wikul Nudny jesteś 10.02.13, 22:20
                    qwardian napisał:

                    >
                    > To nie jest co Graś powiedział...
                    >
                    > wiadomosci.wp.pl/martykul.html?wid=15321640&&ticaid=1100ae
                    >
                    > A tak na marginesie dlaczego łże media mętnego nurtu milczą na temat wypowiedzi
                    > Grasia? Może dlatego, że zainwestowały w tą kłamliwą teorię swoją reputację..

                    Pluj w oczy a ty powiesz że deszcz pada. Może dlatego że nie ma o czym mówić skoro powiedział prawdę.
                    Chcesz zaczynać od nowa ? Rozróżniasz skutki od przyczyn, bo mam wrażenie że nie bardzo ? Kończę tą nierówną wymianę bo mam wrażenie że na niej tracę, co najmniej cierpliwość.
    • xiazeluka Re: Smoleński protokół rozbieżności 11.02.13, 11:32
      Ale wiadomo, że [b]zgodni są tylko w jednej kwestii: załoga Tu-154 nie podchodziła do lądowania

      To ustalenie z kolei kwestionują niezależni (niezależni od reżimu i Macierewicza) znawcy tematu (np. na portalu lotnictwo.net), którzy wskazują, że bombowiec był skonfigurowany do lądowania, a Protasiuk przecież wiedział, że podstawa chmur wynosi maksymalnie 50 m - dlatego szukanie ziemi na pułapie 100 m było bezcelowe.
      • oleg3 Re: Smoleński protokół rozbieżności 11.02.13, 13:11
        xiazeluka napisała:

        > To ustalenie z kolei kwestionują niezależni (niezależni od reżimu i Macierewicza)
        > znawcy tematu (np. na portalu lotnictwo.net)

        To być może. Katastrofa smoleńska nie jest moim hobby. Gubię się nawet w ustaleniach ekspertów zależnych.
        • dachs Re: Smoleński protokół rozbieżności 11.02.13, 16:15
          oleg3 napisał:

          > To być może. Katastrofa smoleńska nie jest moim hobby. Gubię się nawet w ustale
          > niach ekspertów zależnych.

          To dość porządkuje.
          studioopinii.pl/krzysztof-lozinski-gdy-rozum-spi-budza-sie-pis-iory/
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka