Dodaj do ulubionych

Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej

    • qwardian Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 14.02.13, 03:57

      Nie mam nic przeciwko lokalnemu szowinizmowi. Jestem przecież kibicem Lecha Poznań, a mój dom znajduje się rzut butelki od stadionu. My katolicy jednak traktujemy kobiety z szacunkiem i dlatego górujemy kulturowo nad innymi religiami. Pewnie to kult Najświętszej Maryi, Świętej Magdaleny, Świętej Faustyny. Najważniejsze, żeby naszym rodaczkom Polkom Katoliczkom nic się nie stało i bezpiecznie wróciły do Polski.
      • marouder.com.pl Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 14.02.13, 05:12
        Jako agnostyk oceniam, ze odkad Zydowie w wieku bodaj VII, czy VIII acn zaczeli porzucac kult boskiej malzonki, Aszery, to im sie odtad coraz to bardziej teologicznie i ogolniej, swiatopogladowo w doopach zaczelo przewracacuncertain

        Niesmak..
      • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 14.02.13, 18:25
        qwardian napisał:

        > My katolicy jednak traktujemy kobiety z szacunkiem i dlatego górujemy kulturowo nad
        > innymi religiami.

        Dzięki za dobry żart. Uśmiałem się po jego przeczytaniu. A w zamian kilka cytatów:

        Sobór w Macon (VI w): Biskupi głosowali nad problemem czy kobiety mają dusze?

        Synod Paryski (846): W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta.

        Synod w Coyaca (1050): Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła.

        Papież Honoriusz III: "Kobiety nie powinny przemawiać, gdyż noszą na wargach piętno Ewy, która przypieczętowała los mężczyzny."

        Św. Klemens Aleksandryjski: "U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd."

        Św. Augustyn: "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie."

        Św. Ambroży: "Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga."

        Św. Franciszek z Asyżu: "Kto obcuje z kobietami narażony jest na ,,skalanie swego ducha", tak samo jak ten, kto idzie przez ogień, naraża się na poparzenie stóp."

        Św. Tomasz z Akwinu: "Kobiety są błędem natury… z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny… Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna."

        Św. Tomasz z Akwinu: "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów."

        Papież Pius II: "Gdy widzisz kobietę, myśl, że to diabeł! Jest ona rodzajem piekła."

        Więcej: wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/40200,kobieta_w_spolecznej_nauce_kosciola,artykul.html

        S.
        • wikul Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 14.02.13, 21:17
          snajper55 napisał:

          > Dzięki za dobry żart. Uśmiałem się po jego przeczytaniu. A w zamian kilka cytat
          > ów:


          To już nie jest aktualne. Teraz kobiety są zapraszane do kościołów.

          https://www.per.ry.pl/fotki/oglosz/ogloszenie_paraf.jpg
        • qwardian Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 03:47


          Najbardziej wierni katolicy żyją w kulcie maryjnym, włączywszy mnie. Również słuchacza Radia Maryja...

          Św. Paweł opracował całą teologię kobiety. „Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety. Wszyscy bowiem stanowicie jedność w Chrystusie Jezusie” (Ga 3, 28). Nowy Testament mocno podkreśla tę równość kobiety i mężczyzny w Jezusie. Jest to nie tylko wynik natury — owa równość to dar Jezusowego pojednania.
          Chrystus zdecydowanie odrzucił rozwód, prawo mężczyzny do odesłania żony. „Kto oddaliłby swoją żonę i poślubił inną, cudzołoży wobec niej. I jeśli ona odejdzie od swojego męża i poślubi innego, cudzołoży” (Mk 10, 11-12). Jezus broni kobiety, nawet cudzołożne. W życiu społecznym usuwa zwyczaje i łamie ówczesne bariery poniżające kobietę. Dlatego rozmawia przy studni z Samarytanką. Pozwoli pokutującej jawnogrzesznicy przyjść do niego na uczcie i pochwali jej czyn posługi. Szymonowi natomiast wytknie, że zaniedbał obowiązków gospodarza wobec Niego: nie dał wody do umycia nóg, nie przekazał pocałunku powitania, nie namaścił Jego głowy oliwą (por. Łk 7, 36-50). W nauczaniu Jezus często bierze kobietę jako przykład, ilustrację prawdy w przypowieści.
          Chrystus nie powołał tylko kobiety do kapłaństwa. One będą chodzić z Nim, z uczniami, pomagać Kościołowi, mają prawo do modlitwy, prorokowania, posług. Jednakże kapłaństwo zarezerwował Jezus wyłącznie dla mężczyzn. Na Ostatniej Wieczerzy zebrał tylko Dwunastu. Św. Marek podaje: „Kiedy nastał wieczór, przyszedł z Dwunastoma” (Mk 14, 17). W tradycji izraelskiej udział w tej wieczerzy brała cała rodzina, dzieci i kobiety. Tutaj Jezus czyni inaczej. Chciał przekazać uczniom swoją wolę. Po zmartwychwstaniu władzę odpuszczania grzechów przekazuje tylko apostołom. „Potem jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, którą Jezus im wskazał... Wtedy Jezus zbliżył się i oznajmił im: Została Mi dana wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniów wśród wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie ich zachowywać wszystko, co wam nakazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata” (Mt 28, 16. 18-20). Tylko uczniom powierzył Pan najwyższą odpowiedzialność za ewangelizację. Na wstępie Dziejów Apostolskich czytamy ostatnie wskazania Jezusa dane uczniom: „....gdy Duch Święty zstąpi na was, weźmiecie Jego moc i będziecie Moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi” (Dz l, 8). Wreszcie w Ewangeliach nie ma zapisu, w którym Jezus zwróciłby się do kobiety tak, jak do uczniów: „Pójdź za Mną”. Udzielając kapłaństwa mężczyznom Jezus przez to nie poniża kobiet. Nie można kapłaństwa traktować jako formy wyższości mężczyzn. Inną misję zlecił Jezus mężczyznom, a inną kobietom. W myśli Jezusa — misja pasterska jest służbą. Ten, który chce mi służyć, niech się stanie małym. „Wiecie, że władcy narodów panują nad nimi, a przywódcy dają im odczuć swoją władzę. Nie tak będzie wśród was, lecz kto chciałby stać się między wami wielki, będzie waszym sługą, a kto chciałby być między wami pierwszy, będzie waszym niewolnikiem. Tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu” (Mt 20, 25-28).
          Czasem źle myślimy, jakoby Chrystus był tylko człowiekiem i to ograniczonym swoją epoką, niezdolny myśleć np. wiekiem XX. Tymczasem Jezus nie wybrał do kapłaństwa kobiety, bo tak chciał, taka była Jego wola, podobnie, jak powołanie daje temu, komu zechce dać.
          ONZ proklamował rok 1975 Międzynarodowym Rokiem Kobiety. Z tej okazji Ojciec św. Paweł VI powiedział: „Jakkolwiek kobiety nie zostają powołane do grona Dwunastu, a więc do kapłaństwa sakramentalnego, to zostają jednak wezwane, by towarzyszyły Chrystusowi, jako uczennice i współpracowniczki... Nie możemy zmienić zachowania Pana naszego ani Jego wezwania do kobiet”.
          Popatrzmy na stwierdzenia św. Pawła. Apostoł kobiecie nie pozwala nauczać w Kościele. „Tak jak we wszystkich zgromadzeniach świętych, kobiety niech w czasie zgromadzeń milczą. Nie pozwala się bowiem im mówić, ale niech będą podporządkowane, jak nakazuje to również Prawo. A jeśli chcą się czegoś nauczyć, niech w domu pytają swoich mężów. Nie wypada przecież kobiecie przemawiać na zgromadzeniu” (1 Kor 14, 34-35). Pawłowe określenia są stwierdzeniami dyscyplinarnymi i trzeba je interpretować w duchu ówczesnej epoki. Kobiety jednak od początku uczestniczą w misji ewangelizacyjnej Kościoła. Kobieta samarytańska mówi swoim, że spotkała Mesjasza (por. J 4, 1-42). Jezus żądał wiary od Marty przy grobie Łazarza (por. J 11, 17-27). Posyła kobiety po zmartwychwstaniu do uczniów (Mt 28, 1-10). Inną misję zlecił Pan mężczyznom, a inną kobietom. To są dwa ludzkie wzory: męski i żeński, nie muszą siebie kopiować.
          W jakiś szczególny sposób objawia się w całym Nowym Testamencie i w życiu Kościoła duchowa misja Maryi Panny. Niewiasty towarzyszą apostołom w ich codziennym życiu. W ewangelizacji uczestniczą wdowy, diakonisy lub proste kobiety. Wiele z nich umieszcza św. Paweł miedzy swoimi współpracownikami (por. Dz 16, 14 n.; Rz l6, l n.; Flp 4, 2). Od samego początku Kościoła czcimy święte kobiety — męczennice i dziewice. Gdy chodzi o życie duchowe, Ojcowie Kościoła pierwszych wieków stawiają na równi życie duchowe tak mężczyzn jak kobiet. Owszem kobiety często stoją wyżej.
          • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 19:16
            Jakbyś tych cytat ów nie tłumaczył i nie usprawiedliwiał to mizoginizm kościoła katolickiego jest oczywisty. Traktowanie kobiety jako gorszej istoty niż mężczyzna jest dla każdego obiektywnego obserwatora oczywiste. Czy kobieta może być księdzem?

            S.
            • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 20:35
              snajper55 napisał:

              > Jakbyś tych cytat ów nie tłumaczył i nie usprawiedliwiał to mizoginizm kościoła
              > katolickiego jest oczywisty

              chyba tylko dla Ciebie. To nie kościół jest mizoginistyczny, tylko kolejni przedstawiciele danej epoki. Zważ, że teksty i Biblijne, i soborowe były pisane w czasach głębokiego patriarchatu.
              Oficjalna nauka kościoła opiera się na Ewangelii, która mówi ustami założyciela chrześcijaństwa Św Pawła w liście do Galatów:

              28) Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.

              Społeczeństwo patriarchalne przez wieki nie było w stanie pojąć tej prawdy, stąd takie powolne dochodzenie do jej uznania. Nawet dziś, 2000 lat później, w czasach gdy Prawa Człowieka są czymś oczywistym - nadal miejscami występuje patriarchat... szczególnie w umysłach pewnych panów.... nie, nie Snajperku, nie piję do Ciebie.


              Jednocześnie ewangelia mówi, że jakkolwiek mąż jest głową, ma obowiązek kochać żonę jak samego siebie.....a co to znaczy kochać kogoś, to nie muszę Ci tłumaczyć.... Gdzie tu jest mizoginizm? poniżanie kobiety....

              (20) Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa! (21) Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! (22) Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. (24) Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. (25) Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie,

              (List do Efezjan 5:20-25, Biblia Tysiąclecia)


              ZAUWAŻ!!!! jak Chrystus umiłował kościół!!!! czyli bezwarunkowo, do utraty życia włącznie.

              nie, nie przekonasz mnie, że pogarda wobec kobiet ma źródło w Ewangelii (podstawa nauki kościoła). Owszem, była, ale źródłem były stosunki społeczne, nie wiara. Która nawet do dziś nie przebiła się ze swoim przesłaniem - widać lokalne patriarchalne tradycje są silniejsze.

              >Czy kobieta może być księdzem?

              ani księdzem, ani ojcem.... Bóg stworzył Człowieka jako kobietę i mężczyznę i każdemu nadał INNE role biologiczne i społeczne. Dopiero dwoje w jednym, czyli kobieta i mężczyzna stanowią całość cech ludzkich.
              Jezus do służby powołał jedynie facetów kobietom pozostawiając funkcje pomocnicze. Widać rozdzielając role społeczne wiedział co robi i niech już tak pozostanie.


              • pikrat Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 21:51
                a000000 napisała:
                > ZAUWAŻ!!!! jak Chrystus umiłował kościół!!!! czyli bezwarunkowo, do utraty życi
                > a włącznie.

                A to ciekawe, mianowicie Chrystus zakonczył zywot przed powstaniem kosciola. Gdzies tam twierdzisz, ze zalozycielem kosciola byl Pawel, ktory narodzil sie po Chrystusie.
                To prawdziwe czary - mary. Umilowal cos czego fizycznie nie bylo. Jak wy, ludzie, mozecie w to wierzyc?
                • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 22:23
                  pikrat napisał:

                  > A to ciekawe, mianowicie Chrystus zakonczył zywot przed powstaniem kosciola.

                  Chrystus założył Kościół przekazując Piotrowi zalecenie: paś baranki moje. Natomiast ten kościół ukonstytuował, czyli dał administracyjne podwaliny CHRZEŚCIJAŃSTWU - Paweł.

                  Paweł, żyd-faryzeusz, był o około 10 lat młodszy od Jezusa (dat narodzin nie da się ustalić dokładnie, zmarł ok 30 lat po Jezusie, za panowania Nerona) , nigdy w realu Jezusa nie spotkał, za życia Jezusa był prześladowcą Jego uczniów, kilka lat po śmierci Jezusa, gdy jechał do Damaszku aby tam prześladować tych uczniów, którzy po śmierci Jezusa tam uciekli - w drodze doznał "widzenia Jezusa" i się nawrócił. Od tej pory stał się jednym z najzagorzalszych wyznawców.

                  Żadnego czary-mary nie widzę. Pamiętaj, że KOŚCIÓŁ to zbiór wiernych, nie budynki z cegieł.
                  Paweł jedynie tych wiernych zorganizował. Czyli założył religię chrześcijańską.
                  • pikrat Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 08:27
                    Nie chcesz wstapic do Swiadkow? Taka wiedze mozna by lepiej wykorzystac.smile
                    • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 09:47
                      pikrat napisał:

                      > Nie chcesz wstapic do Swiadkow?

                      zapraszasz?
                      • pikrat Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 11:45
                        Nie zapraszam, nie jestem upowazniony, ale wiedza smialo im dorownujesz. Wsrod katolikow niewiele jest osob znajacych tak dobrze historie rozwoju mitu.smile
                        Oczywiscie poza osobami zawodowo zajmujacymi sie, hmm... tym czyms. Kiedy powstawala religia katolicka, to jej tworcy nie musieli specjalnie sie wysilac, bo wszystko juz bylo znacznie wczesniej. Juz starozytni Egipcjanie wierzyli w zycie pozagrobowe...
                        Sposob postepowania starozytnych kaplanow i dzisiejszych rozni sie tylko szczegolami charakterystycznymi dla epoki, w ktorej przyslo im pelnic 'posluge'. I wtedy i teraz rzadza z tylnego siedzenia, korzystaja z nienaleznych przywilejow i jest to przez duza czesc spoleczenstwa tolerowane. Strach ludzi przed smiercia zostal doskonale zagospodarowany i wykorzystany z korzyscia dla zycia doczesnego kaplanow.
                        Tak jest we wszystkich znanych mi wierzeniach od czarownikow u ludow prymitywnych po kler wsrod ludow cywilizowanych. Odwrocic sie od tego jest rownie trudno jak rzucic palenie, ale mnie sie udalo. Papierosy tez rzucilem smile
                        • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 12:32
                          pikrat napisał:

                          > Nie zapraszam, nie jestem upowazniony, ale wiedza smialo im dorownujesz.

                          to, czym oni dysponują, to nie jest raczej wiedza (ta wymaga podejścia obiektywnego) ile ich specyficzna interpretacja.

                          Strach ludzi przed smiercia
                          > zostal doskonale zagospodarowany i wykorzystany z korzyscia dla zycia doczesne
                          > go kaplanow.

                          no i tu wypada się zatrzymać. Strach przed śmiercią w chrześcijaństwie został zagospodarowany RÓWNIEŻ dla dobra życia i doczesnego i pozagrobowego samych wiernych.
                          Odrzuć uprzedzenia i zważ: religia każe przestrzegać zasady i przykazania. Bo delikwent pójdzie do piekła. I co delikwent robi ze strachu? Ano nie zabija, nie kradnie, nie kłamie, nie zdradza... czyli same pozytywy ... gdyby tak każdy się dostosował mielibyśmy królestwo niebieskie na ziemi pełne szczęśliwości dla każdego.
                          Teraz się czepisz nakazu chodzenia do kościoła jako zbędnego. Otóż. Nakaz gromadzenia się wokół Tabu jest genialny. Jest to podstawa rozwoju społeczeństw. Bo tylko wspólnota potrafi coś zdziałać... pojedyncze jednostki nie mają szans na przetrwanie i rozwój... Dlatego właśnie , że powstawały różne religie gromadzące się wokół bóstwa - powstawały większe społeczności lokalne.
                          Zresztą człowiek w genach ma zakodowaną "stadność".... samotność bardzo doskwiera.

                          Poza tym - jeśli ludzie będą regularnie chodzić do kościoła, regularnie usłyszą z ambon o jakich zasadach nie wolno im zapomnieć, regularnie będą na tacę dawać na utrzymanie miejsca.... i w ten sposób kółko się napędza. Dla publico bono.

                          Powiedz mi - przestrzeganie którego przykazania przynosi człowiekowi zgubę.

                          Doprawdy, gdyby Boga nie było - należałoby Go wymyślić. Dla dobra człowieka.



                    • allegro.con.brio Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 18:47
                      pikrat napisał:

                      > Nie chcesz wstapic do Swiadkow? Taka wiedze mozna by lepiej wykorzystac.smile

                      To się nazywa "skok w temat zastępczy".
              • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 00:38
                a000000 napisała:

                > chyba tylko dla Ciebie. To nie kościół jest mizoginistyczny, tylko kolejni prze
                > dstawiciele danej epoki. Zważ, że teksty i Biblijne, i soborowe były pisane w c
                > zasach głębokiego patriarchatu.

                To święta racja. Jednak kościół, jako hamulcowy wszelkich zmian nie promował kobiet, a był przeciwnikiem likwidowania ich dyskryminacji. Mówienie, że to chrześcijaństwo wypromowało kobiety jest śmiechu warte. To właśnie przez kościół kobiety były traktowane jako podludzie, istoty nieczyste. I nie wynika to wcale z patriarchatu, tylko ze swoistej, antykobiecej interpretacji Pisma świętego.

                > Oficjalna nauka kościoła opiera się na Ewangelii, która mówi ustami założyciela
                > chrześcijaństwa Św Pawła w liście do Galatów:
                >
                > 28) Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolneg
                > o, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chr
                > ystusie Jezusie.


                Jasne. Chyba zapominasz, że członkowie tegoż kościoła z imieniem swego boga na ustach rżnęli pogan, pogardzali kobietami i gnali do pracy w swych majątkach niewolników.

                > Społeczeństwo patriarchalne przez wieki nie było w stanie pojąć tej prawdy, stą
                > d takie powolne dochodzenie do jej uznania. Nawet dziś, 2000 lat później, w cza
                > sach gdy Prawa Człowieka są czymś oczywistym - nadal miejscami występuje patria
                > rchat... szczególnie w umysłach pewnych panów.... nie, nie Snajperku, nie piję
                > do Ciebie.
                >
                > Jednocześnie ewangelia mówi, że jakkolwiek mąż jest głową, ma obowiązek kochać
                > żonę jak samego siebie.....a co to znaczy kochać kogoś, to nie muszę Ci tłumacz
                > yć.... Gdzie tu jest mizoginizm? poniżanie kobiety....

                W jednym miejscu Ewangelia mówi to, w innym - coś wprost przeciwnego. A hierarchowie kościelni interpretują to wszystko tak jak chcą.

                > [i](20) Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chry
                > stusa! (21) Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! (22) Żony n
                > iechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Ch
                > rystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. (24) Lecz jak Kościół poddany jest
                > Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. (25) Mężowie miłujcie żony, bo i
                > Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie,

                Otóż według ludzi współczesnym mąż nie jest głową żony, a żona nie jest poddaną męża. Ty oczywiście możesz tak uważać, ale takie poglądy to nie jest promowanie kobiet ani traktowanie ich z szacunkiem. No, może z szacunkiem jakim cieszy się niewolnik. Sama potwierdzasz to, co napisałem.

                > nie, nie przekonasz mnie, że pogarda wobec kobiet ma źródło w Ewangelii (podsta
                > wa nauki kościoła). Owszem, była, ale źródłem były stosunki społeczne, nie wiar
                > a. Która nawet do dziś nie przebiła się ze swoim przesłaniem - widać lokalne pa
                > triarchalne tradycje są silniejsze.

                W Ewangelii można sobie źródła wszystkiego znaleźć, także pogardy wobec kobiet. Wystarczy odpowiednia interpretacja. Wystarczy obarczać kobiety winą Ewy. Wystarczy twierdzić, że to Adam został stworzony na boże podobieństwa a Ewa jest stworzona dla Adama z jego żebra. Dowolną bzdurę można za pomocy Ewangelii uzasadnić i się uzasadnia.

                > >Czy kobieta może być księdzem?
                >
                > ani księdzem, ani ojcem.... Bóg stworzył Człowieka jako kobietę i mężczyznę i
                > każdemu nadał INNE role biologiczne i społeczne. Dopiero dwoje w jednym, czyli
                > kobieta i mężczyzna stanowią całość cech ludzkich.
                > Jezus do służby powołał jedynie facetów kobietom pozostawiając funkcje pomocnic
                > ze. Widać rozdzielając role społeczne wiedział co robi i niech już tak pozostanie.

                Gdzie w Ewangelii jest napisane że rolę księdza dano mężczyźnie, a kobiecie nie? Inne kościoły chrześcijańskie tak nie uważają i w nich kobiety są kapłanami. W katolicyzmie nie, gdyż katolicyzm uważa nadal kobiety za coś gorszego od mężczyzny.

                S.
                • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 09:47
                  snajper55 napisał:

                  >Jednak kościół, jako hamulcowy wszelkich zmian nie promował ko
                  > biet, a był przeciwnikiem likwidowania ich dyskryminacji.

                  Kościół (w sensie: oficjalna nauka) NIGDY nie był wyrywny. Bardzo dbał o swój autorytet i aby przyklasnąć jakiejś nowince musiał się najpierw dobrze jej przyjrzeć, zważyć jej plusy i minusy, przemyśleć konsekwencje.... Jeśli Kościół z jakąś tezą się zgadza - to oznacza, że nie jest to działanie pochopne i raczej nie ma szans na to, że za chwilę nauka powie: a figa! myliliśmy się... Wiesz jaki sztab naukowców pracuje dla Watykanu??? Między innymi słynny ateista
                  fizyk Stephen Hawkins dla którego Bóg to wygodna przenośnia. Wielki zespół ludzi o różnych światopoglądach gwarantuje, że wynik ich prac będzie pozbawiony elementów subiektywnych i będzie przynajmniej zbliżony do prawdy obiektywnej.

                  Co do dyskryminacji.
                  Kościół (w sensie nauki kościoła) od początku twierdził, że kobieta i mężczyzna są sobie równi. Jednakże z powodów BIOLOGICZNYCH mają różne zadania. Jeśli Ty i inni postępowcy tego nie rozumiecie, to nic na to nie poradzę. Biologii Snajperku nie pokonasz.... możesz uznawać pana Grodzkiego za kobietę, za dziecko, czy co tam..... ale gdy po stu latach wykopią jego szczątki i poddadzą badaniu genetycznemu, stwierdzą: facet! możesz optować za adopcją dzieci przez homo.... jednakże osobnik dla którego głównym wyznacznikiem człowieka jest jego seksualność po prostu NIE NADAJE się na wychowawcę. Seksoholik (a takimi są w większości homo) nie jest w stanie inaczej patrzeć na świat jak przez pryzmat seksu. A to wypacza ogląd.

                  To właśnie przez kościół kob
                  > iety były traktowane jako podludzie, istoty nieczyste.

                  nie przez KOŚCIÓŁ tylko przez różnych patrialchalno-mizoginistycznych członków danych społeczeństw. Tak jest i dziś... tyle, że kiedyś tych mizoginów było mnóstwo, dziś są w mniejszości. Ale są! POMIMO zmasowanego ataku trendów feministycznych, pomimo realnego zagrożenia więzieniem.... ciągle są przypadki gwałtów, pobić... Wiesz, taki zwierzęcy gen...

                  Snajper, uważasz, że RÓŻNE role społeczne i biologiczne to... dyskryminacja?

                  > Jasne. Chyba zapominasz, że członkowie tegoż kościoła z imieniem swego boga na
                  > ustach rżnęli pogan, pogardzali kobietami i gnali do pracy w swych majątkach n
                  > iewolników.

                  nie tylko pogan. A imię Boga na ustach było tylko przykrywką mającą nieść usprawiedliwienie dla ich żądzy władzy i zaszczytów. Nie znam żadnej wojny u której podstaw legła by walka o interpretację jakiejś doktryny.... zawsze chodziło o sprawy ziemskie.
                  Po raz milionowy mówię do Ciebie tak: człowieka należy oceniać w kontekście EPOKI w której żyje i której jest wytworem. Jak pokazuje historia - nie zawsze nagannymi czynami były sprawy dziś podpadające pod kodeks. Nie można przykładać dzisiejszej miary do zaprzeszłych ludzi. Wedle dzisiejszych kryteriów na ten przykład Bolesław Chrobry to był pospolity bandzior... a Kazimierz Wielki - hulaka, bigamista....
                  A Ty z uporem maniaka powtarzasz, że skoro średniowieczny mnich powiedział jakąś bzdurę niezgodną z DZISIEJSZĄ nauką - to tak nauczał kościół. NIE! kościół rzymski jest strażnikiem pieczęci na Ewangelii i nie może zmienić ani jednego słowa.... I w imieniu kościoła może nauczać wyłącznie to co w Ewangelii zapisane. To co nie mieści się w Ewangelii należy do świata świeckiego. Oczywiście! istnieją księża naukowcy, np fizycy, matematycy, lekarze... ale wówczas ich nauczanie jest dziedziną odrębną, prywatną.

                  > W Ewangelii można sobie źródła wszystkiego znaleźć, także pogardy wobec kobiet.

                  tja.... może jakiś przykładzik? Nie zauważyłeś, że Jezus nawet w obronie nierządnicy stanął?

                  > W jednym miejscu Ewangelia mówi to, w innym - coś wprost przeciwnego. A hierar
                  > chowie kościelni interpretują to wszystko tak jak chcą.

                  Ewangelii nie czyta się LITERALNIE. Aby interpretować, trzeba poznać DUCHA, przesłanie.... nie znasz się na tym, więc nie krytykuj.

                  >Wystarczy obarczać kobiety winą Ewy.

                  a to ciekawe! kościół cały czas mówi o nieposłuszeństwie pierwszych rodziców - czyli Adama i Ewy. Natomiast ateiści i lewacy próbują wsadzić klin.


                  > Gdzie w Ewangelii jest napisane że rolę księdza dano mężczyźnie, a kobiecie nie

                  z Ewangelii jasno wynika, KOMU Jezus (zwolennik podziału społecznych ról, choćby z biologicznych powodów) przekazał władzę. Kościoły które od tego odchodzą, zmieniają wolę Jezusa, w związku z czym powinny zrezygnować z przymiotnika: chrześcijańskie.

                  > W katolicyzmie nie, gdyż katolicyzm uważa nadal kobiety za coś gorszego od mężc
                  > zyzny.

                  nie, słoneczko... nie rzucaj oszczerstw... kobieta i mężczyzna są sobie RÓWNI, jednakże mając różne uwarunkowania biologiczne - spełniają inne role społeczne. To NIE JEST dyskryminacja kotku. To są FAKTY niezależne od chciejstwa różnej maści postępowców, dla których płeć jest kwestią wyboru a pedalstwo pożądanym kierunkiem rozwoju.

                  Ale co prawda to prawda... niektórzy faceci boją się kobiet bo te są silniejsze psychicznie od nich, więc wymyślają o nich różne paskudztwa. Dziwi mnie tylko to, że te paskudztwa zaliczasz do nauki kościoła - terenu zupełnie Ci nieznanego. Zapoznaj się z tą nauką, może wówczas przestaniesz żyć w ułudzie.






                  • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 17.02.13, 03:32
                    a000000 napisała:

                    > Kościół (w sensie: oficjalna nauka) NIGDY nie był wyrywny. Bardzo dbał o swój a
                    > utorytet i aby przyklasnąć jakiejś nowince musiał się najpierw dobrze jej przyj
                    > rzeć, zważyć jej plusy i minusy, przemyśleć konsekwencje.... Jeśli Kościół z ja
                    > kąś tezą się zgadza - to oznacza, że nie jest to działanie pochopne i raczej ni
                    > e ma szans na to, że za chwilę nauka powie: a figa! myliliśmy się...

                    To nie jest brak wyrywności. To jest skrajny tradycjonalizm, skostnienie, obrona tez, których nieprawdziwość dawno udowodniono. Tak, tak, a jednak się kręci. Mam na myśli także tezy o tym, że kobieta jest czymś gorszym od mężczyzny.
                    No i proszę, rozróżniaj kościoły chrześcijańskie. W wielu od lat kobiety są kapłanami, w kościele katolickim nadal jest to nie do pomyślenia. Nic dziwnego, że coraz więcej ludzi odwraca się od niego z obojętnością i wzruszeniem ramion.

                    > Wiesz jaki
                    > sztab naukowców pracuje dla Watykanu??? Między innymi słynny ateista
                    > fizyk Stephen Hawkins dla którego Bóg to wygodna przenośnia. Wielki zespół ludz
                    > i o różnych światopoglądach gwarantuje, że wynik ich prac będzie pozbawiony ele
                    > mentów subiektywnych i będzie przynajmniej zbliżony do prawdy obiektywnej.

                    Nie, nie wiem jaki sztab ludzi pracuje dla Watykanu, choć pewnie jest takich spora grupa. Na przykład fachowcy od PR. Ty skąd czerpiesz takie informacje? Pewnie z kościoła? smile

                    > Co do dyskryminacji.
                    > Kościół (w sensie nauki kościoła) od początku twierdził, że kobieta i mężczyzna
                    > są sobie równi.

                    Nie, nie twierdził. Poczytaj moje cytaty. Od początku kościół uważał kobietę za coś gorszego. Został zmuszony do powolnego uznawania jej praw, choć w kościele katolickim dalej równości nie ma, czym ten kościół różni się od innych kościołów chrześcijańskich.

                    > Jednakże z powodów BIOLOGICZNYCH mają różne zadania.

                    Różnice biologiczne nie są powodem, aby kobieta nie miała prawa głosu w wyborach, jak jeszcze niedawno było. Różnice biologiczne nie są wytłumaczeniem dyskryminacji. Tak jak czarny kolor skóry też uzasadnieniem dyskryminacji być nie może (czy homoseksualizm).

                    > Jeśli Ty
                    > i inni postępowcy tego nie rozumiecie, to nic na to nie poradzę. Biologii Snajp
                    > erku nie pokonasz.... możesz uznawać pana Grodzkiego za kobietę, za dziecko, cz
                    > y co tam..... ale gdy po stu latach wykopią jego szczątki i poddadzą badaniu ge
                    > netycznemu, stwierdzą: facet!

                    Stwierdzą: genetycznie facet. Co będzie i jest niezaprzeczalną prawdą.

                    > możesz optować za adopcją dzieci przez homo.... j
                    > ednakże osobnik dla którego głównym wyznacznikiem człowieka jest jego seksualno
                    > ść po prostu NIE NADAJE się na wychowawcę. Seksoholik (a takimi są w większości
                    > homo) nie jest w stanie inaczej patrzeć na świat jak przez pryzmat seksu. A to
                    > wypacza ogląd.

                    Dla homo, tak samo jak dla hetero, seksualność nie jest wyznacznikiem człowieka. To dla niektórych ludzi orientacje seksualna innych jest ich wyznacznikiem. Takich ludzi jak homofobi. Ale masz rację. Tacy ludzie nie powinni mieć żadnego kontaktu z dziećmi czy młodzieżą, aby ich swoich zwichrowanych, chorych poglądów do głów nie usiłowali wkładać.

                    > To właśnie przez kościół kob
                    > > iety były traktowane jako podludzie, istoty nieczyste.
                    >
                    > nie przez KOŚCIÓŁ tylko przez różnych patrialchalno-mizoginistycznych członków
                    > danych społeczeństw. Tak jest i dziś... tyle, że kiedyś tych mizoginów było mnó
                    > stwo, dziś są w mniejszości. Ale są! POMIMO zmasowanego ataku trendów feministy
                    > cznych, pomimo realnego zagrożenia więzieniem.... ciągle są przypadki gwałtów,
                    > pobić... Wiesz, taki zwierzęcy gen...

                    Nie. Takie były nauki kościoła, takie były zdania świętych kościoła, jego hierarchów.

                    > nie tylko pogan. A imię Boga na ustach było tylko przykrywką mającą nieść uspra
                    > wiedliwienie dla ich żądzy władzy i zaszczytów. Nie znam żadnej wojny u której
                    > podstaw legła by walka o interpretację jakiejś doktryny.... zawsze chodziło o s
                    > prawy ziemskie.
                    > Po raz milionowy mówię do Ciebie tak: człowieka należy oceniać w kontekście EPO
                    > KI w której żyje i której jest wytworem. Jak pokazuje historia - nie zawsze nag
                    > annymi czynami były sprawy dziś podpadające pod kodeks. Nie można przykładać dz
                    > isiejszej miary do zaprzeszłych ludzi. Wedle dzisiejszych kryteriów na ten przy
                    > kład Bolesław Chrobry to był pospolity bandzior... a Kazimierz Wielki - hulaka
                    > , bigamista....

                    Ja ci pokazuję, że to co jest podstawą religii chrześcijańskiej nie ma żadnego znaczenia dla jej wyznawców, dla kościoła, a ty mi o epoce. To kiedyż ci wyznawcy, czyli kościół, w końcu zaczną kierować się zasadami religii ponoć przez siebie wyznawanej? Na jaką epokę czekają?

                    > A Ty z uporem maniaka powtarzasz, że skoro średniowieczny mnich powiedział jaką
                    > ś bzdurę niezgodną z DZISIEJSZĄ nauką - to tak nauczał kościół.

                    Nie! On powiedział bzdurę niezgodną z podstawami swojej religii. Nie jakiś mnich, tylko człowiek uznany i uznawany dziś za świętego. I nie była to jedna bzdura, tylko jego światopogląd. A kościół DZIŚ go pokazuje i każe się wzorować na tymże gadającym bzdury świętym. To już świadczy nie o nim, ale o dzisiejszym kościele.
                  • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 17.02.13, 04:28
                    > NIE! kościół rz
                    > ymski jest strażnikiem pieczęci na Ewangelii i nie może zmienić ani jednego sło
                    > wa.... I w imieniu kościoła może nauczać wyłącznie to co w Ewangelii zapisane.

                    No dajże spokój. Tekst nie raz zmieniano na przykład grzebiąc w przykazaniach i usuwając niewygodne o wizerunkach. Poza tym poza pełnym alegorii tekstem jest jeszcze jego dowolna interpretacja. I to na tej interpretacji, zmieniającej się czasem o 180 stopni opiera się aktualny kanon religijny. Na przykład kiedyś aborcja była przez kościół dopuszczalna, dziś nie jest. Kiedyś palenie heretyków żywcem na stosie było czymś dobrym, teraz jest to potępiane. Kiedyś tortury były czymś powszednim, dziś są potępiane. Tylko mi nie pisz o epokach, bo podobno zasady religii, zasady kościoła cały czas są niezmienne.

                    > To co nie mieści się w Ewangelii należy do świata świeckiego. Oczywiście! istni
                    > eją księża naukowcy, np fizycy, matematycy, lekarze... ale wówczas ich nauczani
                    > e jest dziedziną odrębną, prywatną.

                    A co się nie mieści w Ewangelii? Sprawy antykoncepcji się mieszczą? Aborcji? Świeckich małżeństw? Kościołowi mało palca, mało ręki, on chce wszystko. NA szczęście to już nie te czasy, kiedy kościół miał władzę absolutną. Choć niektórzy hierarchowie zdają się tego nie zauważać.

                    > tja.... może jakiś przykładzik? Nie zauważyłeś, że Jezus nawet w obronie nierzą
                    > dnicy stanął?

                    No i co z tego? Co ma Jezus do kościoła katolickiego? Porównaj postawę Jezusa broni broniącego nierządnicy i księży palących kobietę podejrzaną o czary (albo Żyda) na stosie. Widzisz coś wspólnego? Widzisz w jaki sposób kościół stosy wyinterpretował sobie z Ewangelii?

                    > Ewangelii nie czyta się LITERALNIE. Aby interpretować, trzeba poznać DUCHA, prz
                    > esłanie.... nie znasz się na tym, więc nie krytykuj.

                    No właśnie. Nie Ewangelia ma znaczenie tylko to, co sobie mający władzę w kościele z niej wyinterpretowali. Wczoraj sobie wyinterpretowali to (stosy i tortury), dziś tamto (świętość życia) a jutro? Co sobie wyinterpretują jutro? Dialektyka chrześcijaństwa.

                    > a to ciekawe! kościół cały czas mówi o nieposłuszeństwie pierwszych rodziców -
                    > czyli Adama i Ewy. Natomiast ateiści i lewacy próbują wsadzić klin.

                    Jaki cały czas? Cytowałem oskarżenia kobiet.

                    > z Ewangelii jasno wynika, KOMU Jezus (zwolennik podziału społecznych ról, choćb
                    > y z biologicznych powodów) przekazał władzę. Kościoły które od tego odchodzą,
                    > zmieniają wolę Jezusa, w związku z czym powinny zrezygnować z przymiotnika: chr
                    > ześcijańskie.

                    No komu Jezus przekazał władzę? Zacytuj słowa Jezusa: "Przekazuję władzę mężczyznom." Czy też powiedział co innego, a ty sobie tak jego słowa interpretujesz. Inni mogą sobie je inaczej interpretować.
                    Ktoś spokojnie może powiedzieć, że to katolicyzm powinien przestać nazywać się religią chrześcijańską, ponieważ odchodzi od nauk Jezusa i nie szanuje równości kobiety i mężczyzny.

                    > nie, słoneczko... nie rzucaj oszczerstw... kobieta i mężczyzna są sobie RÓWNI,
                    > jednakże mając różne uwarunkowania biologiczne - spełniają inne role społeczne

                    Jasna. Kobieta jest równa mężczyźnie, tylko nie może głosować w wyborach z powodu uwarunkowań biologicznych. Nie ma takich uwarunkowań biologicznych, który by kobiecie uniemożliwiały bycie kapłanem, co pokazują dobitnie inne religie chrześcijańskie.

                    > Ale co prawda to prawda... niektórzy faceci boją się kobiet bo te są silniejsze
                    > psychicznie od nich, więc wymyślają o nich różne paskudztwa. Dziwi mnie tylko
                    > to, że te paskudztwa zaliczasz do nauki kościoła - terenu zupełnie Ci nieznaneg
                    > o. Zapoznaj się z tą nauką, może wówczas przestaniesz żyć w ułudzie.

                    Kobiety nie są silniejsze psychicznie od mężczyzn. Nie ma reguły. Kobiety są różne, tak samo jak mężczyźni. A ty powielasz fałszywe stereotypy.
                    Paskudztwa zaliczam do nauki kościoła, ponieważ należały do nauki kościoła a wiele paskudztw nadal do niej należy.

                    S.
                    • piq zapomniałaś, snajper, bidulo histeryczna,... 17.02.13, 07:14
                      ...o Starym Testamencie, w którym trup pada gęsto z byle powodu, a największym zabójcą jest Jahwe. Każdy porządny atol to wyciąga. No więc snajper czep się jeszcze Starego Testamentu i idź do Żydów powiedzieć im, że wyznają nieludzką i krwiożerczą religię - bo oni mają tylko Stary Testament.

                      W porównaniu ze Starym Testamentem Nowy Testament jest oazą spokoju poza masakrą jednego człowieka. Bądź konsekwentny i idź opiernicz rabbiego Szudricha, że wyznaje zbrodniczy kult. Tam się kobiety kamienowało za byle co, można było je wygonić z domu, bo się mężowi znudziły, a homosiów mordowało bez pytania zgodnie z prawem, iż: „Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obydwaj poniosą śmierć” (3 M 20:13).

                      Zacznij zatem, pajacu, od początku, a nie od środka. Czekam na relację z twojego spotkania z gminą żydowską w obronie godności kobiet i homoseksualistów.

                      Jak się z tym uporasz, to wróć. Albowiem Nowy Testament jest ściśle związany ze Starym. Nie da się czepiać Nowego bez czepiania się Starego, matołcyku. Albowiem, jak powiedział Jezus "Ani jedna jota, ani jedna kreska nie będzie zmieniona" w Pismach Świętych Żydów, a Nowy Testament nie ma zastąpić Starego.

                      Nuże, leć prędko do rabina Szudricha i sponiewieraj jego święte księgi i jego proroków w imię twojego postempactwa. Wtedy będziesz wiarygodny. Na razie pobekujesz histerycznie abstrahując od prostego faktu: chrześcijaństwo jest żywe i każda porządna religia jest żywa, a jej pojmowanie zmienia się wraz z ludźmi. Kiedy byłem w Jerozolimie, widziałem, jak uczeni w piśmie kolejny wieczór z już upłyniętych kilku tysięcy lat reinterpretują każdą kreskę i każdą jotę, na dodatek wrzeszcząc na siebie nawzajem i spierając się kto ma rację. A nie każdy z nich ma.

                      W chrześcijaństwie w teologii podobnie reinterpretowano różne rzeczy i nie każdy miał rację, ćwoku. Ale do dzisiaj poważnym osiągnięciem intelektualnym jest samo postawienie oryginalnego problemu, dlatego zawsze i w każdej religii szanuje się dziedzictwo mędrców, choćby błądzili. Popluwasz sobie na Akwinatę albo na św. Augustyna, ale nie poplujesz sobie na greckich filozofów, którzy mówili często brednie - w świetle dzisiejszej wiedzy. A ty popluwasz z debilną satysfakcją, bo św. Tomasz i Augustyn to święci i ojcowie kk. A greccy filozofowie to szlachetni greccy filozofowie i nie będziesz na nich popluwał, gdyż starożytni Grecy grzmocili dzieci płci męskiej, co jest wszak postępowe i chwalebne.

                      A za Owsiaka to byś się dał przelecieć, w swojej głupocie nie widząc (jak i wielu hierarchów kk), że powołuje się świadomie na św. Augustyna wprost w swoim sztandarowym "róbta co chceta" i na augustyńską teologię miłości.

                      Był taki fantastyczny film "Ghost Dog", w którym główny bohater uważał się za współczesnego samuraja i studiował "Hagakure ", księgę o istocie bycia samurajem, wypełnioną przypowieściami i rozważaniami. Kiedy zginął, tę książkę dostała mała dziewczynka, jego przyjaciółka - i przeczytała w niej przypowieść o kuferkach śniadaniowych, które są ważne w życiu małej uczennicy. Bo to ten, kto czyta świętą księgę, nadaje jej treść.

                      Wy, postempaccy ćwierćinteligenci, jako żywo podobni do tych postempackich ćwierćinteligentów, którzy rozpętali rzezie rewolucji - od francuskiej po kubańską - macie zawsze jedną wspólną cechę: jesteście przekonani, że wymyśliliście najlepszą w historii receptę na to, by uszczęśliwić ludzkość, i że wasz geniusz gwarantuje wam rację. Zawsze zaczynacie od wywracania zastanego świata do góry nogami. I zawsze się kompromitująco mylicie, choć nigdy się nie przyznajecie do tego, że wymyśliliście i robiliście zbrodniczo-groteskowe kretyństwa. Co jest zresztą charakterystyczne dla ćwierćinteligentów. Nie ma w historii rewolucji, której nie zrobiliby ćwierćinteligenci, i która nie kończyłaby się zbrodnią i/lub groteską.

                      A ty nie pojmujesz oczywiście, baranie, że istotą każdej porządnej nieateistycznej religii jest to, co święte, a to, co święte, jest misterium - inaczej tajemnicą - do rozważania, analizowania i kontemplowania na tyle sposobów, ile jest ludzi, którzy się temu oddają. To jest nieustanna zmienność. Stałe pozostają tylko podstawy, bez których tajemnicy nie ma.

                      Np. to, że rodziną są Adam i Ewa, jedność przeciwieństw, odzwierciedlenie pełni boskiej, człowiek pełny i doskonały stworzony jako kobieta i mężczyzna na podobieństwo i wzór, a nie Adam i Robert, czyli nic.
                    • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 17.02.13, 12:01
                      snajper55 napisał:

                      Na przykład kiedyś ab
                      > orcja była przez kościół dopuszczalna, dziś nie jest.

                      ojojoj... nie wprowadzaj fałszu do przestrzeni wspólnej!!! Aborcja ZAWSZE była traktowana jak grzech - jedynie różnie oceniano WAGĘ tego grzechu.
                      Nie zauważyłeś, że kobiety zajmujące się "spędzaniem płodu" były postrzegane jako czarownice?

                      Tylko mi nie pisz o epokach, bo podobno
                      > zasady religii, zasady kościoła cały czas są niezmienne.

                      tak, ZASADY które leżą u podstaw są niezmienne. Zmieniają się ludzie. A chyba przyznasz, że przez te drobne 2000 lat ludzie bardzo się zmienili. Tekst Ewangelii jest niezmienny - zmienia się sposób interpretowania przez czytelnika. A to z powodu poszerzającej się WIEDZY.

                      Dlaczego więc mam nie pisać o epokach, skoro tak wygląda prawda historyczna? czyżby Ci nie chodziło o fakty, tylko o to aby dokopać moherowej katolce? Nie przekonasz mnie, że Kościół trwa w oderwaniu od realiów epoki.... no, chyba, że się na księżyc przeniesie.

                      Potępiając Kościół - cały czas się powołujesz na czasy zaprzeszłe, gdy człowiek mentalnie wychodził z jaskini. Kiedyś... kiedyś.... kiedyś... Co było ZŁE - dobrze wiem. Z tym, że każdy kij ma co najmniej dwa końce.... nie wiadomo, czy gdyby nie wyprawy krzyżowe - nie byłabym niewolnicą zakutaną w szmaty na łasce pana męża. Tobie może by się to podobało, bo pewnie i pojęcia nie masz, że w islamie ateista jest gorszy od psa..... ucina mu się głowę! Chrześcijanin jest "człowiekiem księgi" i ma śladowe prawa.

                      Snajperku - aby OSĄDZIĆ jakieś historyczne wydarzenie, trzeba doskonale poznać jego kontekst WRAZ z realiami epoki.

                      >Kościołowi mało palca, mało ręki, on chce wszystko.

                      i dlatego księża mają ZAKAZ kanoniczny brania czynnego udziału w polityce. Wiesz co Snajper? Twoja "mowa nienawiści" jest tak ogromna, że nawet przed oszczerstwem się nie hamujesz....

                      Nie ma takich uwarunkowań biologicznych, który by
                      > kobiecie uniemożliwiały bycie kapłanem, co pokazują dobitnie inne religie chrz
                      > eścijańskie.

                      Coś słabo z Twoją znajomością biologi.... kapłaństwo to służba dzień i noc.... a kobieta ma okresy rodzenia i karmienia, w których jest NIEDYSPOZYCYJNA. I nie może rzucić płaczące niemowlę w ręce męża w celu nakarmienia piersią - i lecieć z posługą do umierającego.

                      Poza tym - czarno na białym w Ewangelii stoi: Jezus zgromadził jedenastu (bez Judasza) (FACETÓW) i im przekazał kapłaństwo. Kobiet tam nie było.
                      Piotrowi (imiennie), pierwszemu papieżowi, powiedział: paś baranki moje.


                      (16) Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. (17) A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. (18) Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. (19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (20) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

                      (16) Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. (17) Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. (18) Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. (19) I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

                      ==========
                      owszem, możesz się spierać, że pośród apostołów jeden z nich czuł się kobietą... tyle, że nie zapominaj przy okazji, że w kościele JEDYNYM wyznacznikiem płci jest GENOTYP.

                      > Paskudztwa zaliczam do nauki kościoła, ponieważ należały do nauki kościoła a wi
                      > ele paskudztw nadal do niej należy.

                      na ten przykład, jakie paskudztwa? Zwracam uwagę, iż poglądy poszczególnych ludzi, nawet potem za świętych uznanych, do NAUKI KOŚCIOŁA nie należą.

                      A wiesz, że św Augustyn, ojciec kościoła, (lata 300 n.e.) uznał równość kobiety i mężczyzny, gdyż w równym stopniu posiadają w swej duszy obraz Boży....


                      • jaceq Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 17.02.13, 18:13
                        a000000 napisała:

                        > ojojoj... nie wprowadzaj fałszu...
                        > Aborcja ZAWSZE...

                        Nie wprowadza żadnego fałszu, radzę się ciut douczyć, wtedy głupio wywrzeszczane "ZAWSZE" da się zastąpić spokojniejszym "przeważnie".

                        1. św. Augustyn. W skrócie mówiąc - w temacie aborcji - ewaluował z poglądami. Dopuszczał aborcję do 3 miesiąca, jako człowiek mniej-więcej 50 letni stopniowo zmienił poglądy. ("Pytania dotyczące Siedmioksiągu" 2,80)

                        2. Akwinata. Dopuszczał aborcję do momentu uzyskania przez zarodek duszy. Wg. niego fakt przyjęcia duszy na stan miał miejsce w 40 dniu od poczęcia (u chłopców) oraz w 80 dniu od poczęcia (u dziewczynek). Obciążenie zarodka posiadaniem duszy miało wg. niego wpływ na jeszcze jeden ciekawy zakaz: mianowicie absolutny zakaz porodów techniką tzw. cesarskiego cięcia. Technika ta, rozwinięta wcale nieźle za czasów antycznych, wskutek tego poszła w odstawkę aż do bodaj XVI wieku, co spowodowało niepotrzebną śmierć ogromnej ilości kobiet i dzieci z powodów tylko dogmatycznych.

                        3. Inni, których poglądy ewoluowały od dopuszczalności aborcji w kierunku całkowitego zakazu aborcji (św. Bazyli, Tertulian). Można powiedzieć, że im byli młodsi (i przez to - bliżej życia) - mieli poglądy bardziej liberalne. Im się stawali starymi, bezużytecznymi pierdzielami - tym bardziej poglądy im sztywniały (w przeciwieństwie do niektórych członków) - jak zwykle bywa u osobników coraz bardziej oddalających się od rzeczywistości.

                        4. No i mamy Gracjana. Cytata:

                        "W 1140 roku Gracjan zestawił pierwszy kodeks prawa kanonicznego, który został następnie zaakceptowany jako powszechnie obowiązujący. Był nadrzędny w stosunku do lokalnych penitencjałów. Zbiór ten stosowano jako instruktażowy podręcznik dla księży aż do 1917 roku, kiedy to powstał nowy kodeks prawa kanonicznego. Zatem jego pogląd na aborcję miał przez długi okres wpływ na praktyki penitencjarne.

                        W kanonie "Aliquadno" Gracjan stwierdza, że "aborcja jest zabójstwem jedynie wówczas, gdy płód jest uformowany". Dopóki płód nie jest jeszcze w pełni ukształtowaną istotą ludzką, aborcja nie jest aktem zabójstwa. Pogląd ten zyskał poparcie w pismach papieża Innocentego III (zm. 1216) i Grzegorza IX (ok. 1240) w jego Decretum.

                        Prawo kanoniczne jednakże nie było spójne. W innym rozdziale Decretum aborcja i antykoncepcja zasługują na potępienie wówczas, jeśli "mają na celu zaspokojenie żądzy lub umyślnej nienawiści". W takim przypadku należy stosować pokutę jak za zabójstwo. Jest to sprzeczność w pismach Grzegorza IX, której nigdy nie udało się wyjaśnić. Dowodzi ona, że teologiczna interpretacja aborcji znajdowała się wciąż w stadium rozwoju."

                        Tym samym piękna teza, że "ZAWSZE" poszła się kochać.

                        > różnie oceniano WAGĘ tego grzechu.

                        Zgadza się. Można powiedzieć, że u podstaw katolickiej teologii moralnej leży - jako jedna z najważniejszych - zasada relatywizmu moralnego. Jak to dobrze, że to nie ja to zauważyłem. wink

                        > A wiesz, że św Augustyn, ojciec kościoła, (lata 300 n.e.) uznał równość kobiet
                        > y i mężczyzny, gdyż w równym stopniu posiadają w swej duszy obraz Boży....

                        Tomasz z Akwinu, blisko 1000 lat później, wprowadził to rozróżnienie na nowo: dusza - 40 dni u chłopców i 80 dni u dziewczynek.
                        • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 17.02.13, 19:17
                          jaceq napisał:

                          co napisał.

                          aborcja zawsze była grzechem. Teologowie dywagowali nad całkiem innym zagadnieniem, a mianowicie: kiedy pojawia się dusza.

                          Technika cesarskiego cięcia wcale nie była tak bardzo zaawansowana, nie mniej jednak faktycznie niektóre przemyślenia uczonych mężów przynosiły szkody. No ale nie myli się tylko ten, który nic nie robi.

                          > W kanonie "Aliquadno" Gracjan stwierdza, że "aborcja jest zabójstwem

                          i właśnie nad tym dywagowano: nad ciężarem gatunkowym aborcji - czy to jest tylko grzech, czy ciężki grzech, czy bardzo ciężki grzech.... wczesna aborcja to grzech, późna gdy płód uformowany - zabójstwo czyli grzech śmiertelny.

                          Jest to sprzeczność w pismach Grzegorza IX, której nigdy n
                          > ie udało się wyjaśnić. Dowodzi ona, że teologiczna interpretacja aborcji znajdo
                          > wała się wciąż w stadium rozwoju."

                          sprzeczność pozorna. Dywagacje nie dotyczyły samego czynu, tylko jego oceny religijno-moralnej.

                          >zasada relatywizmu moralnego.

                          To nie tak. Za każdym czynem stoją jakieś okoliczności łagodzące, zwłaszcza, że w ocenie grzechu pierwszorzędne znaczenie ma świadomość popełniania tegoż ORAZ stopień moralnego zepsucia. I może się tak zdarzyć, że obiektywnie ten sam czyn raz będzie uznany za grzech ciężki, w innym przypadku za lekkie przewinienie, albo i niewinność.
                          Sam relatywizm moralny to wykorzystanie systemu wartości dla realizacji własnych partykularnych celów. Np: ksiądz - czynny homoś będzie twierdził, że skoro Pan Bóg takiego go stworzył - to czyn ten nie jest grzechem.

                          > Tomasz z Akwinu, blisko 1000 lat później, wprowadził to rozróżnienie na nowo: d
                          > usza - 40 dni u chłopców i 80 dni u dziewczynek.

                          zastanawiał się nad problemem od kiedy mamy do czynienia z człowiekiem.

                          Zapomniałeś przywołać słynną tezę, że dziewczynki się rodzą od mokrych wiatrów.

                          Dziś nauka nie ma wątpliwości: człowiek, z pełnym unikalnym genotypem, powstaje w chwili poczęcia. Jedynie niektórzy naukowcy odmawiają człowiekowi prawa posiadania duszy. A za tym wojujący ateiści twierdzą, że prawo kobiety jest nadrzędne nad prawem dziecka.
                          Prawo można ustawiać dowolnie. Można uchwalić, że każdego łysego można bezkarnie zabić.
                          Znamy czasy, w których zgodnie z wolą pewnej grupy różnicowało się wartość (przydatność) ludzi. Od nieprzydatności genowej (poślednia nacja) do likwidacji bo.... nikt istoty tej nie potrzebuje.... jest niewielka odległość. W obydwu przypadkach zabijany jest człowiek.
                          Dlatego też Jacku drogi, to kościół ma rację. A uznanie wyższości praw kobiety to relatywizm moralny. No i zwykłe świństwo - bo małe jest bezbronne. A rzecz jest wielkiej wagi bo dotyczy życia. Zabicie bezbronnego od czasów Mojżesza było mordem. Czynem karalnym, moralnie nagannym. Niezależnie od tego, nad czym dywagowali średniowieczni "uczeni".

                          Im się staw
                          > ali starymi, bezużytecznymi pierdzielami - tym bardziej poglądy im sztywniały

                          a dlaczego sztywniały? Czyż nie dlatego, że przez lata przemyśleń dochodzili do pewnych wniosków?
                          a oddalanie się od rzeczywistości to nie jest cecha jedynie zesklerociałych starców. Młodzi też odlatują... w przeciwną stronę. Sądzą, że Pana Boga za nogi chwycili.... na starość się przekonują, jak bardzo się mylili....

                          Możesz mi przywołać jakieś teksty wydane przez Kościół mówiące o moralnej neutralności aborcji?




            • piq kotuniu, doucz się, proszę,... 15.02.13, 23:05
              ...zamiast opowiadać coś w rodzju "protokołów mędrców Syjonu". Za sukcesem chrześcijaństwa stoją w pierwszym rzędzie kobiety, i co do tego większośc religioznawców jest zgodnych. Dlatego między innymi, że chrześcijaństwo duchowo zrównało ich z mężczyznami. Zabawne jest to, że tacy odmóżdżeni postempaccy kolesie domagający się ślepo "równości" i pyskujący na stosunek chrześcijaństwa do kobiet z zachwytem przyjmują ideę Yin-Yang, przenikania się rozdzielnych zasad, z których każda ma inne zadanie.

              Widzisz, snajper, czas początków chrześcijaństwa był czasem wyjątkowego rozkwitu bardzo wyrafinowanych nurtów religijnych w imperium rzymskim, które wówczas miało wyjątkowo wielki zasięg, a z tej konkurencji zwycięsko wyszło właśnie chrześcijaństwo. Nie mitraizm, który miał ogromne wpływy, ale był zamkniętym kultem męskim, zwłaszcza wśród żołnierzy i najnormalniej w świecie przerżnął konkurencję, przy czym zwycięskie chrześcijaństwo przejęło sporo z symboliki i teologii mitraistycznej. Gdyż siłą chrześcijaństwa były kobiety.

              Odpowiem ci na pytanie, dlaczego w kościele katolickim (który jest akurat wyjątkowo przywiązany do idei, czyli czystej teologii) księżami są mężczyźni, a nie kobiety: otóż kapłan katolicki ma oddawać za wiarę i za swoich podopiecznych wszystko, w tym zdrowie i życie. Takie jest zresztą na świecie podstawowe posłannictwo mężczyzny, które ulega zepsuciu i spieprzeniu przez rozmazane postępactwo mające swoje źródło w równie rozmazanym romantyzmie.

              Kościół katolicki ze szczególnym pietyzmem traktuje macierzyństwo - zatem wyklucza, by w sytuacji, gdy trzeba oddać wszystko, w tym zdrowie i życie, zakładnikiem tej zasady była kobieta jako źródło życia, kapłanka domu i opiekunka dzieci.

              Podsumowując: mężczyźni oddają życie za ideę czy zasady, kobiety, jeśli już muszą czegoś bronić do utraty życia, to są to dzieci. Jeżeli kobieta ma wybrać, czy zginąć za ideę, czy chronić dzieci, w 90% przypadków będzie chronić dzieci. Płci są tak zaprojektowane przez naturę, snajper, że mężczyzna ma być wojownikiem, a kobieta matką. Badania mózgów wykazują, że kobieta w sytuacji zagrożenia szuka za wszelką cenę kompromisu, a kompromis jest niedopuszczalny dla mężczyzny, gdy chodzi o kwestie zasadnicze.

              Wytłumaczę ci teraz, snajper, sprawę niewypowiadania się kobiet w kwestiach czysto teologicznych - czy nigdy nie zdarzyło ci się pomyśleć, dlaczego ta dziewczynka używa argumentów, których ty nie rozumiesz, a ponadto dlaczego o rzeczy, którą ty uważasz za już omówioną, potrafi mówić dwie godziny? Jeśli nie, to nigdy nie dyskutowałeś z kobietą.

              Mężczyźni myślą linearnie, snajper (ty akurat nie, ale ty w ogóle nie myślisz), kobiety myślą na skróty, w dużej części pojmują różne rzeczy intuicyjnie, potrafią też zmieniać sposób rozumowania lub zdanie w zależności od fazy cyklu miesięcznego oraz zmieniają się diametralnie po urodzeniu dziecka. W teologii, która jest działem filozofii i wymaga linearnego przechodzenia od przyczyn do skutków i od zdania do zdania, nie ma miejsca na intuicję. Jest tu - wbrew pozorom - mnóstwo logiki. No ale co ty, snajper, możesz o tym wiedzieć.

              Jest to spłodzony specjalnie dla ciebie prosty post dokształcający na poziomie podstawowej wiedzy, którą posiedli nasi przodkowie już kilka tysięcy lat temu, a którą to wiedzę obecnie podważają postempaccy ideolodzy nie na gruncie realnym, tylko teoretycznych założeń nie mających nic wspólnego z rzeczywistością.
              • pikrat Re: kotuniu, doucz się, proszę,... 16.02.13, 08:24
                Po co?, by byc 'uczonym' w guslach? smile
                A w kwestii charakterow kobiecych zgoda. Takie wlasnie sa, mniej wiecej i bardzo dobrze. Doskonale wypelniaja role wojownikow. Od zolnierza - kobiety nie spodziewaj sie litosci. Tak sie odreagowuje tysiace lat przesladowan pod plaszczykiem religii ulozonej, zapisanej i wcielanej w zycie przez mezczyzn.
                Kobiety sila chrzescijanstwa... to cos w rodzaju woly sila napedowa rolnictwa...smile
                Bliski wschod, kolebka chrzescijanstwa, to miejsce gdzie kobiety byly doskonale ulozone do zadan, jakie przeznaczyl im mezczyzna. Arabstwo wciaz jeszcze tego sie trzyma, ale islam jest w rozwoju opozniony o okolo siedemset lat w porownaniu do chrzescijanstwa.
                Dzis w kosciolach protestanckich, w krajach, gdzie nie ma popytu na stanowiska kaplanskie w role pastorow wchodza kobiety. To samo kiedys stanie sie w kosciele katolickim bo spadek powolan juz jest zauwazalny. Wtedy te swoje madre wyklady wsadzisz sobie w buty. Oczywiscie nie sadze by twoj genotyp przyznal sie kiedykolwiek do porazki. Jestes tworem doskonale zaprogramowanym, jednostka wbrew pozorom potulna, ktora trzesie tylkiem przed smiercia i dla ktorej nadzieja zycia wiecznego jest motorem dzialan. Ty poswiecisz kazde zycie by ratowac swoje. Oddasz zycie za obietnice, ktora jest ci na raczke bo zaspokaja twoj strach. Popatrz zatem w lustro i powiedz sobie: jestem tchorzem.smile
                Milego weekendu.
                • piq myślę, synaczku,... 16.02.13, 16:28
                  ...że nie masz na tyle odwagi, żeby stanąć przede mną i powiedzieć mi: "jesteś tchórzem". Ba, jestem pewien, że stojąc przede mną powiedziałbyś, popuszczając w stringi, wszystko, co bym ci kazał. Nie poddasz się takiej weryfikacji, prawda, jełopku?
                  • pikrat Re: myślę, synaczku,... 17.02.13, 09:16
                    piq napisał:

                    > ...że nie masz na tyle odwagi, żeby stanąć przede mną i powiedzieć mi: "jesteś
                    > tchórzem". Ba, jestem pewien, że stojąc przede mną powiedziałbyś, popuszczając
                    > w stringi, wszystko, co bym ci kazał. Nie poddasz się takiej weryfikacji, prawd
                    > a, jełopku?

                    Wymysl cos bardziej zabawnego, piqusiu. Te strachy na Lachy juz czytalem.
                    A serio... przeciez ja nie musze sie ciebie bac bo kochasz mnie jak siebie samego a sam siebie po ryju nie walisz, prawda? Pewnie byloby tak, ze kiedy bym powiedzial ci w jedno ucho 'tchorzu' przytulilbys mnie do swojej obszernej klaty i nadstawil drugie ucho (parafraza do drugiego policzka). Wiec sie nie nadymaj bo ci blona dziewicza peknie.smile
                    • piq wyznanie miłości piqa do pikrata:... 17.02.13, 18:57
                      ...kocham cię jak siebie samego, nienawidzę tylko twojej głupoty i niewiedzy. I dlatego, przytaczam ci do studiowania fragment Listu do Hebrajczyków (12, 5-8):

                      "Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, ani nie załamuj się, gdy On napomina. Pan bowiem karci tego, kogo kocha, chłoszcze zaś każdego, którego przyjmuje za syna. Trwajcie, gdy jesteście karceni. Bóg traktuje was jak synów. Jaki to bowiem syn, którego ojciec nie karci? Jeśli zaś nie jesteście karceni tak, jak wszyscy, jesteście bękartami, a nie synami."

                      A także 12, 11-17:

                      "Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste czyńcie ślady nogami, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni i aby się nie znalazł jakiś rozpustnik i bezbożnik, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztwo. A wiecie, że później, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie znalazł bowiem miejsca na nawrócenie, choć go szukał ze łzami."
                      • pikrat Re: wyznanie miłości piqa do pikrata:... 18.02.13, 09:32
                        piq napisał:

                        > ...kocham cię jak siebie samego, nienawidzę tylko twojej głupoty i niewiedzy. I
                        > dlatego, przytaczam ci do studiowania fragment Listu do Hebrajczyków (12, 5-8)
                        > :
                        >
                        > "Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, ani nie załamuj się, gdy On napomina. Pa
                        > n bowiem karci tego, kogo kocha, chłoszcze zaś każdego, którego przyjmuje za sy
                        > na. Trwajcie, gdy jesteście karceni. Bóg traktuje was jak synów. Jaki to bowiem
                        > syn, którego ojciec nie karci? Jeśli zaś nie jesteście karceni tak, jak wszysc
                        > y, jesteście bękartami, a nie synami."
                        >
                        > A także 12, 11-17:
                        >
                        > "Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak pr
                        > zynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprost
                        > ujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste czyńcie ślady nogami, aby kto chromy
                        > nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. Starajcie się o pokój ze wszystkimi i
                        > o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. Baczcie, aby nikt nie pozbawi
                        > ł się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował
                        > zamieszania, a przez to nie skalali się inni i aby się nie znalazł jakiś rozpu
                        > stnik i bezbożnik, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztw
                        > o. A wiecie, że później, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony
                        > , nie znalazł bowiem miejsca na nawrócenie, choć go szukał ze łzami."

                        A nic nowszego nie znalazles, na okolicznosc? smile
                        Ale i tak ciebie kocham, bez wzgledu na twoje slabosci. Nie winie ciebie za nie tylko tych czarnuchow, ktorzy manipulowali, jak widac - skutecznie, przy twojej psyche. Uwolnic sie z tego jest bardzo trudno. Mnie sie udalo, ale trwalo to wiele lat i jeszcze czasem lapie sie na tym, ze pewne 'atawizmy' daja o sobie znac. Kiedy sobie uzmyslowie, ze to rdza, ktorej nie wydrapalem do konca oddycham z ulga. Zycze ci rowniez pozbycia sie tego balastu, bo, widzisz.... Bogow zadnych nie ma jest tylko kosmos a na Ziemi walka mrowek o byt. Sa mrowki krolowe sa i robotnice. Krolowe ubieraja sie w sutanny i od najmlodszych lat ksztalca mlode robotnice by, kiedy dorosna, pracowaly na te krolowe. I tak to trwa i trwa... smile
                        • a000000 Re: wyznanie miłości piqa do pikrata:... 18.02.13, 10:49
                          pikrat napisał:

                          Bogow zad
                          > nych nie ma jest tylko kosmos a na Ziemi walka mrowek o byt.

                          to jest niski stopień poznania, poziom owych mrówek. Nad tym poziomem jest jeszcze parę stopni... co lub kto jest na najwyższym?

                          Kiedy sobie uzmyslowie, ze to rdza, ktorej nie wydrapalem do konca oddycha
                          > m z ulga.

                          z ulgą odetchniesz, gdy Anioł Śmierci stanie przed Tobą.... wówczas powiesz: to tylko rdza!

                          Życze ci rowniez pozbycia sie tego balastu,

                          a ja Ci życzę, abyś się tak nie nadymał ateistycznie, bo WIEDZA wymaga dowodu. A jak dotąd, żaden mądrala dowodu na nieistnienie Boga nie przedstawił.
                          Owszem brak jest również dowodu na istnienie... ale brak dowodu nie jest dowodem braku... więc spoko. Wierzysz, że Boga nie ma.... dlatego ateizm to wiara w brak.... hehehe
                          • rycho7 brzytwa Ockhama 18.02.13, 12:17
                            a000000 napisała:

                            > A jak dotąd, żaden mądrala dowodu na nieistnienie Boga nie przedstawił.

                            Przedstawienie dowodu nie wystarcza. Trzeba jeszcze przekonac. W tym zakresie lakne czerpac pelnymi garsciami z chrzescianskich tradycji Europy. Pasuje stare "... wszystkich, Bog rozpozna swoich". Wystarczy w drugim czlonie pozostawic przekonanych. Grunt to korzystac ze srodkow bogatych.
                            • a000000 Re: brzytwa Ockhama 18.02.13, 13:17
                              rycho7 napisał:

                              > Przedstawienie dowodu nie wystarcza. Trzeba jeszcze przekonac.

                              logiczny dowód wystarczy. Ale taki matematyczny... nie humanistyczny.

                              Pasuje stare
                              > "... wszystkich, Bog rozpozna swoich".

                              no i widzisz.... średniowieczny nawiedzony fanatyk palnął tekst Boga obrażający, a Ty czepiłeś się tego jak tonący brzytwy....

                              • rycho7 Re: brzytwa Ockhama 18.02.13, 17:07
                                a000000 napisała:

                                > średniowieczny nawiedzony fanatyk palnął tekst Boga obrażający

                                Masz problem. Krucjaty przeciwko katarom/bogomilcom obejmowaly wiele krajow Europy znacznie od siebie odleglych. Celem krucjat bylo mordowanie. To tak gdybys udawala, ze nie wiesz.

                                To nie teksty obrazaja Boga lecz Wasze czyny i ich namolnosc, trwalosc i rozleglosc.

                                > logiczny dowód wystarczy. Ale taki matematyczny... nie humanistyczny.

                                Matematyka generalnie jest oparta na brzytwie Ockhama.

                                Ja twierdze, ze bog istnieje jako pojecie. Co ucina dyskusje o dowodzie. Czlowiek potrafi tworzyc paradoksy. Tak daje sie umiescic boga w transcedencji. Zgadzam sie z Wami, ze Bog nie musi istniec materialnie. Brzytwa Ockhama wystarczy uciac transcedencje.

                                Nieogarniajacy tej poetyki robili lobotomie Chrystusom w psychuszkach. Nikt nie jest doskonaly, takze Ty.
                                • a000000 Re: brzytwa Ockhama 18.02.13, 17:48
                                  rycho7 napisał:

                                  > Masz problem. Krucjaty przeciwko katarom

                                  to tak jakbyś powiedział: celem kary śmierci dla przestępcy jest mordowanie.

                                  Katarzy... bardzo ciekawy temat. Poczytaj sobie, to się dowiesz, że pierwotnie to kościół sprzeciwiał się okrucieństwu władzy świeckiej która na stosach paliła, że największą represją dla heretyków była.... ekskomunika (pewnie się przejęli że ho ho!) , że katarzy mieli przedziwną doktrynę co do spraw doczesnych, cuś w podobiu do komunistycznej, że buntowali rzesze przeciw kościołowi (to Ci się pewnie podoba, ale ludziom z tamtej epoki już mniej...)
                                  po wielu latach "łagodnej perswazji", w obronie własnej niejako - ogłoszono krucjatę. Nie dla mordowania, tylko dla obrony własnej - dziś też tak się robi.

                                  Przy okazji przywołuję urywek, gdybyś nie zechciał sięgnąć do linku:

                                  Badania historyczne podważyły natomiast nierzadko powtarzaną w publicystyce anegdotę o tym, że gdy jakoby krzyżowcy spytali papieskiego przedstawiciela, jak mają odróżnić katolików od katarów, Arnaud miał rzekomo odpowiedzieć: „Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius” („Zabijcie ich! Bo zna Pan tych, którzy są Jego/Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich”wink[5]. Francuska mediewistka, Regine Pernoud pisała o tym: „Minęło już ponad sto lat (było to dokładnie w 1866 roku) od czasu, jak pewien uczony udowodnił, zresztą bez trudu, że słowa te nie mogły paść, ponieważ nie można ich znaleźć w żadnym ze źródeł historycznych z epoki, a jedynie w „Dialogus miraculorum”, którego tytuł jest dostatecznie wymowny. Powstał on jednakże około 60 lat po opisanych wypadkach. Napisał go niemiecki mnich – Cesar z Heisterbach, autor obdarzony żywą wyobraźnią, za to bardzo mało troszczący się o prawdę historyczną. Od 1866 roku żaden historyk – o czym prawie nie warto wspominać – nie traktował poważnie słynnego zdania „Zabijcie ich wszystkich”, w przeciwieństwie do pisarzy historycznych, posługujących się nim nadal. To wystarczy, by udowodnić, jak bardzo powoli stwierdzenia naukowe w tej dziedzinie przenikają do świadomości publicznej”[6].

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Katarzy
                                  • rycho7 Re: brzytwa Ockhama 18.02.13, 20:57
                                    a000000 napisała:

                                    > to tak jakbyś powiedział: celem kary śmierci dla przestępcy jest mordowanie.

                                    Jak sadze mam bardzo wyraziste poglady w tym zakresie. Tyle, ze nie mam zamiaru ich wprost ujawniac. O ile pamietam to celem kary jest "odplata". Ja to cyzelowanie slownie sprowadzam do parteru, wedlug Pasztunwali zemsta musi byc chocby za tysiac lat.

                                    > katarzy mieli przedziwną doktrynę co do spraw doczesnych,
                                    > cuś w podobiu do komunistycznej

                                    Ja tez przedziwnie nie lubie byc okradanym. A szczegolnie przez panstwo w interesie Belzebuba z Watykanu. Piszesz o kryzysie feudalizmu. Poglebial sie az do Lutra. Itd.

                                    > kościół sprzeciwiał się okrucieństwu władzy świeckiej która na stosach palił

                                    Kosciol dzierzyl wladze sadownicza. Egzekucje swych wyrokow zlecal władzy świeckiej. Sadzisz, ze mnie nabierzesz na ta oblude? Aby wyroki byly bezkrwawe kat musial uzywac stosu. Ja takze protestowalbym przeciw Twym gwaltownym przyblizaniem do Boga. Jestem za Twa uporczywa terapia przez wieki.

                                    > buntowali rzesze przeciw kościołowi

                                    Przeciw sojuszowi oltarza i tronu. To problemem kosciola bylo to, ze wladza pochodzila od Boga. Bandyci protestowali przeciwko ich okradaniu.

                                    > w obronie własnej

                                    W obronie status quo. To duza roznica.

                                    > ponieważ nie można ich znaleźć w żadnym ze źródeł historycznych z epoki

                                    Bezpieka tez niszczyla akta. A Ty wierzysz w Pyjasa mimo ostatniej ekshumacji.

                                    > Powstał on jednakże około 60 lat po opisanych wypadkach.

                                    Ktora ewangelia powstala wczesniej?

                                    > autor obdarzony żywą wyobraźnią, za to bardzo mało troszczący się o prawdę
                                    > historyczną.

                                    Ciekawe ktory owczesny autor znal wspolczesne pojecie prawdy historycznej? Decyduje wiec wygoda Twojej hewry.
                                  • piq przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 19.02.13, 01:50
                                    ...że debile jakobińscy wyrżnęli Wandeę w samoobronie. Wyrzynanie i terroryzowanie Langwedocji i Prowansji na pewno nie było w samoobronie.

                                    To były po prostu bogate i doskonale zorganizowane gospodarczo kraje z wielowyznaniową (o narodowości wówczas nie należy mówić) ludnością, typową dla żwawych centrów handlowych także w średniowieczu. Krótko mówiąc - chłopcy zrobili wjazd na kaskę, a nie w żadnej samoobronie przed niezbyt licznymi w gruncie rzeczy katarami.
                                    • a000000 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 19.02.13, 12:45
                                      piq napisał:

                                      > ...że debile jakobińscy wyrżnęli Wandeę w samoobronie.

                                      akurat powyższe obciąża sumienia ateistów! Rewolucja Francuska, tak chwalona przez socjalistów, to była rzeź wszystkich inaczej myślących.

                                      A lata wcześniej, krucjaty to były ruchy w samoobronie swojego statusu quo ( w czym nie ma niczego zdrożnego - jest to ludzka cecha powodująca człowiekiem do dziś!!!) - jak słusznie zauważył Rycho. Warstwa panująca, czyli sojusz tronu z ołtarzem, miała dużo do stracenia w przypadku rozszerzenia się tu konkretnie herezji katarskiej, gdzie indziej władzy islamu.
                                      Owoce braku reakcji widać parę lat później, gdy ołtarz nie wystąpił konkretnie przeciw Lutrowi, ograniczył się do anatemy, a tron, korzystając ze słabości ołtarza, zechciał sięgnąć po władzę absolutną, również nad ołtarzem.... co doprowadziło do śmierci bardzo wielu i protestantów i katolików i rozpętało nienawiść między braćmi. Pycha, rozpusta, "mamona" na ołtarzu.... czyli złamanie przykazań Dekalogu i to przez wszystkie strony konfliktu była przyczyną mordów, nie religia.

                                      Nie wiem, na jaką kaskę liczyli mordercy katarów - wszak to były grupy żyjące po mniszemu. Twierdzili, że świat materialny stworzył "zły bóg" - czyli szatan. Twierdzili, że bogatych w ogóle nie powinno być, żyli w ascezie. Byli przeciwnikami monarchii i feudalizmu - i to było właśnie zagrożeniem dla warstwy panującej. Bo hasła zrównania majątkowego zawsze były bardzo nośne i łatwo było wzniecić jakąś rewolucję, szczególnie z biedotą w roli głównej.

                                      >cryingo narodowości wówczas nie należy mówić)

                                      właściwie o narodowości można mówić gdzieś tak od początku wieku XIX.... wcześniej byli wyłącznie poddani jaśnie pana.... niezależnie od wyznania, ale kraje przeważnie były wyznania panującego w myśl zasady cuius regio eius religio.
                                      Dopiero Oświecenie i rozwój nauki doprowadziły do powstania myśli Narodowej - zaczęto stawiać warunki kandydatom do korony odnośnie wyznania. Stąd protestancka Niemka stała się prawosławną carycą... a konstytucje zawierały zapis o "religii panującej". No cóż...Paryż wart jest mszy....
                                      Konstytucja 3-maja katolicyzm czyni religią panującą, a innowiercom daje wolność religijną z bezpieczeństwem gwarantowanym przez rząd. I w tym zapisie była to niesłychanie postępowa Ustawa Zasadnicza.... jak na tamte czasy.
                                      W Wielkiej Brytanii do dziś istnieje prawny przepis, który katolików odsuwa od tronu. TYLKO katolików. To na wypadek gdyby kto zechciał się zachwycić wolnościami krajów zachodnich.


                                      Doprawdy - nie znam przypadku "wojny religijnej" której przyczyną byłyby jakieś różnice doktrynalne.... w takim przypadku następowała anatema i rozdział. A wojna, pod płaszczykiem religii ma się rozumieć, była źródłem zdobycia władzy i majątku.

                                      • rycho7 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 19.02.13, 19:30
                                        a000000 napisała:

                                        > piq napisał:
                                        >
                                        > > ...że debile jakobińscy wyrżnęli Wandeę w samoobronie.
                                        >
                                        > akurat powyższe obciąża sumienia ateistów!

                                        Mylisz sie. Na podstawie doswiadczen po 1989 roku na moim sumieniu ciazy swiadomosc nieskutecznosci minionych przedsiewziec i me wczesniejsze samozadowolenie z pieknoduchowstwa i czystych rak.

                                        > Owoce braku reakcji widać parę lat później, gdy ołtarz nie wystąpił konkretnie
                                        > przeciw Lutrowi, ograniczył się do anatemy

                                        Pokolenie przed Lutrem papiezem byl Rodriguez Borgia (diament posrod Belzebubow Watykanu). Luter przed ołtarzem skryl sie kolo tronu, ktory mial w tym interes. Chodzilo o przykrocenie transferu zyskow do Watykanu. Kasa pierwsza.

                                        > Nie wiem, na jaką kaskę liczyli mordercy katarów

                                        Na kase mowiacych w jezyku prowansalskim poddanych hrabstwa Tuluzy. Mordowano w proporcji 10000 mieszkancow miasta takie jak Carcasson do 500 tamtejszych katarow. Tak budowano imperium Paryza, czyli tego co wspolczesnie nazywa sie Francja.

                                        > Doprawdy - nie znam przypadku "wojny religijnej" której przyczyną byłyby
                                        > jakieśróżnice doktrynalne.... w takim przypadku następowała anatema
                                        > i rozdział. A wojna, pod płaszczykiem religii ma się rozumieć, była źródłem
                                        > zdobycia władzy i majątku.

                                        Inaczej i z innej strony dochodzisz do mojej tezy, ze religia jest fasada. Fasada bezkrwawego poskramiania niepokornych okradanych. Slabym punktem tej fasady jest to, ze okradani moga dojsc do wniosku, ze trzeba wyrownac szanse.
                                        • a000000 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 19.02.13, 20:22
                                          rycho7 napisał:

                                          >Inaczej i z innej strony dochodzisz do mojej tezy, ze religia jest fasada.

                                          nie odwracaj kota ogonem. To, że ktoś używa religii niezgodnie z jej przeznaczeniem wcale nie dowodzi tego, że religia jest fasadą.
                                          Spodziewam się, że jako inżynier jesteś w stanie to pojąć.

                                          > Pokolenie przed Lutrem papiezem byl Rodriguez Borgia (diament posrod Belzebubow
                                          > Watykanu)

                                          Wiem, słynny Aleksander VI, ojciec jeszcze słynniejszej pięknej trucicielki - problem w tym, że większość z rewelacji o życiu Borgiów to plotki i pomówienia. Historycy nie potwierdzają.
                                          Nie mniej jednak postać mało świetlana. Dobry administrator.

                                          Ty chyba masz jakąś fobię na temat bycia okradanym.

                                          • rycho7 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 20.02.13, 05:57
                                            a000000 napisała:

                                            > rycho7 napisał:
                                            >
                                            > >Inaczej i z innej strony dochodzisz do mojej tezy, ze religia jest fasada.
                                            >
                                            > nie odwracaj kota ogonem. To, że ktoś używa religii niezgodnie z jej przeznacz
                                            > eniem wcale nie dowodzi tego, że religia jest fasadą.
                                            > Spodziewam się, że jako inżynier jesteś w stanie to pojąć.

                                            Ktore "przeznaczenie" jest faktyczne, sprzed czy zza fasady? Jako inzynier czasami przywoluje "przeznaczenie" zycia wiecznego. Trudno mi sobie wyobrazic wiecznosc chinskej tortury pien anielskich. Ty przed fasada nawet nie probujesz pojac znaczenia slow ktorymi mantrujesz.

                                            > Ty chyba masz jakąś fobię na temat bycia okradanym.

                                            Widze, ze na dodatek nie pojmujesz tego co piszesz. Jako czlowiek religijny jestes okradana z pokora? Co do fobii to ja o sobie od dluzszego czasu pisuje o sobie, ze przypisuje sobie nastepujace choroby psychiczne, sowiecka schizofrenie bezobjawowa, socjopatie, charakteropatie i co tam jeszcze Ci sie zachce. Pomoge Ci abys sie nie przemeczyla. Takich chorob nie ma ale uzywa sie ich do leczenia posiadania pogladow. Takze to wyniosl Dzugaszwili z seminarium duchownego.

                                            Doskonalosc administrowania Borgi polegala na totalnym okradaniu. W Twojej katecheza zatomizowanej glowie nic sie z niczym nie wiaze.
                                            • a000000 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 20.02.13, 11:00
                                              rycho7 napisał:

                                              Jako inzynier czas
                                              > ami przywoluje "przeznaczenie" zycia wiecznego. Trudno mi sobie wyobrazic wiecz
                                              > nosc chinskej tortury pien anielskich.

                                              i nie wyobrazisz sobie. Dziedzina "życia wiecznego" nie ma ani jednego punktu wspólnego z inżynierią. Zbiory rozłączne.

                                              W Twojej kate
                                              > cheza zatomizowanej glowie nic sie z niczym nie wiaze.

                                              w Twojej głowie siedzą upiory i demony.... masz fobię na tle religijnym. Czyżby syndrom sekatora? Sam zrezygnowałeś z "królestwa Bożego", więc masz pretensję do tych, którzy tego nie uczynili????

                                              Ewangelia mówi: nie sądźcie abyście nie byli sądzeni.... nie byłam świadkiem czynów ludzi średniowiecza, nie znam dokładnie realiów w których przyszło im żyć..... a więc nie spieszę się z ich osądzaniem.... mogę powiedzieć, że z mojego punktu widzenia to i owo mi się nie podoba.... ale nie namówisz mnie do OSĄDU. Mam za mało danych brzegowych.

                                              >Takze to wyniosl Dzugaszwili z seminarium duchownego.

                                              no popacz pan!
                                              • rycho7 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 20.02.13, 15:27
                                                a000000 napisała:

                                                > masz pretensję do tych, którzy tego nie uczynili?

                                                Mam pretensję do tych, którzy mnie okradaja. Mimo Twoich prob podejscia mnie z roznych stron ja stale wracam do tego samego. Aby bylo zabawniej Ty nazywasz to fobia.

                                                > Ewangelia mówi: nie sądźcie abyście nie byli sądzeni....

                                                Wy haselkujecie, ze niewinni nie maja sie czego obawiac. Dlaczego wiec sadzisz, ze mnie nastraszysz?

                                                > Mam za mało danych brzegowych.

                                                Dotyczy to takze wspolczesnosci. Lekarze nie zalecaja zjedzenia beczki soli.
                                                • a000000 Re: przesadziłaś, to tak jak powiedzieć,... 20.02.13, 15:43
                                                  rycho7 napisał:


                                                  > Mam pretensję do tych, którzy mnie okradaja.

                                                  czyli? Państwo? Ja też uważam, że państwo mnie okrada i przeznacza moje pieniądze na cele mi niemiłe.
                                                  • rycho7 konstytucyjny rozdzial kosciola i panstwa 20.02.13, 16:44
                                                    a000000 napisała:

                                                    > czyli? Państwo? Ja też uważam, że państwo mnie okrada i przeznacza moje
                                                    > pieniądze na cele mi niemiłe.

                                                    U mnie nie chodzi o niemile lecz o niekonstytucyjne. Proponuje zakonczyc. Znam nastepne etapy jezuickiego zamulania. Nie bawia mnie. Przyjmijmy, ze na dzis przegralem. To jest fakt.
                                                  • a000000 Re: konstytucyjny rozdzial kosciola i panstwa 20.02.13, 16:52
                                                    rycho7 napisał:

                                                    >Przyjmijmy, ze na dzis przegralem.

                                                    wcale mi nie zależy, aby ktokolwiek przegrywał. Natomiast zależy mi, aby jeśli oskarża, to zasadnie, nie wyimaginowanie czy naciąganie.
                                                    Co kościół ma za uszami to ma. Ale nie przydawaj mu tego, co wrogowie wymyślają.

                                                    reasumując: nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

                                                    Mowa nienawiści której z takim upodobaniem się oddajesz może przynieść bardzo zgniłe owoce.

                                                  • rycho7 Re: konstytucyjny rozdzial kosciola i panstwa 20.02.13, 17:53
                                                    a000000 napisała:

                                                    > Mowa nienawiści której z takim upodobaniem się oddajesz może przynieść
                                                    > bardzo zgniłe owoce.

                                                    Czyz nie taki byl cel nadawania mi etykietki Szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO?

                                                    Czyz nie po to pomawiasz mnie o "mowe nienawisci"? A mialem taka dobra stosownosc aby pomilczec.

                                                    Drobna korekta, slowko moze zastap zrobie wszystko aby. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
                          • pikrat Re: wyznanie miłości piqa do pikrata:... 18.02.13, 13:26
                            a000000 napisała:

                            > pikrat napisał:
                            >
                            > Bogow zad
                            > > nych nie ma jest tylko kosmos a na Ziemi walka mrowek o byt.
                            >
                            > to jest niski stopień poznania, poziom owych mrówek. Nad tym poziomem jest jes
                            > zcze parę stopni... co lub kto jest na najwyższym?

                            Poziom niski ale wystarczajacy, Droga Azerska. Czytanie mitow przysparza wiedzy o mitach i niewiele wiecej.

                            > Kiedy sobie uzmyslowie, ze to rdza, ktorej nie wydrapalem do konca oddycha
                            > > m z ulga.
                            >
                            > z ulgą odetchniesz, gdy Anioł Śmierci stanie przed Tobą.... wówczas powiesz: to
                            > tylko rdza!

                            No i wyszlo szydlo z worka: ANIOŁ ŚMIERCI. STRACH PRZED TYM ANIOLEM MA ZLODZIEJOM NAPEDZAC PRZESTRASZONYCH. Toc o tym w kolko pisze. Kazdy musi umrzec i kazdy sie boi. Ale nie kazdy postepuje nieracjonalnie zamieniajac strach na obietnice zycia wiecznego. Obiecanki - cacanki a....
                            Wyobraz sobie, ze ateisci rowniez maja swiadomosc, ze sa smiertelni. Zapewniam, ze z ta swiadomoscia da sie zyc o wiele lepiej niz ze swiadomoscia waszych gruszek na wierzbie. Dlaczego lepiej? - poniewaz nie myslimy wciaz o smierci tak jak wierzacy, kiedy nawet w codziennej modlitwie mówi sie o smierci. To wszystko jest dobrze pomyslane i wciaz doskonalone.


                            > Życze ci rowniez pozbycia sie tego balastu,
                            >
                            > a ja Ci życzę, abyś się tak nie nadymał ateistycznie, bo WIEDZA wymaga dowodu.
                            > A jak dotąd, żaden mądrala dowodu na nieistnienie Boga nie przedstawił.
                            > Owszem brak jest również dowodu na istnienie... ale brak dowodu nie jest dowode
                            > m braku... więc spoko. Wierzysz, że Boga nie ma.... dlatego ateizm to wiara w b
                            > rak.... hehehe

                            A czy ja sie nadymam? W zasadzie ograniczam sie do wskazywania niegodziwosci waszych etalonow wiary. Podziwiam takze wasza zdolnosc do systematycznego im wybaczania. Od najdawniejszych czasow. Strach, ktorym jestescie przepojeni, odbiera Wam zdolnosc do logicznego myslenia. Coz... co nie jest zakazane jest dozwolone. Ubolewam jedynie, ze dozwolone jest takze korzystanie z moich srodkow na funkcjonowanie panstwa dla zaspokojenia waszych posmiertnych potrzeb. Ja po smierci niczego nie potrzebuje...
                            I gdzie tu nadecie?
                            • a000000 Re: wyznanie miłości piqa do pikrata:... 18.02.13, 14:10
                              pikrat napisał:

                              >Poziom niski ale wystarczajacy

                              komu wystarcza temu wystarcza.... mnie nie wystarcza i wolę wiedzieć, co jest grane...

                              No i wyszlo szydlo z worka: ANIOŁ ŚMIERCI. STRACH PRZED TYM ANIOLEM MA ZLODZ
                              > IEJOM NAPEDZAC PRZESTRASZONYCH

                              powiem Ci tak: jeszcze nie istnieli ci "złodzieje w czarnych sukienkach" jak ludzi paraliżował strach przed tym Aniołem....

                              da sie zyc o wiele lepiej niz ze swiadomoscia waszych gru
                              > szek na wierzbie.

                              powiadasz? no to popatrz. Jeśli mylę się JA. Umieram i.... nic, jestem unicestwiona, zdematerializowana, nul, zero. Nie ma nic i nic się nie dzieje.
                              A jeśli mylisz się ty? Umierasz i co widzisz? św Piotra u Bram, który mówi: a Ty kto? odrzuciłeś mnie za życia, no to masz czego chciałeś.... Nie sądzisz, że zdziwko będzie kosmiczne?

                              Tak się chwalicie Wy, ateiści, że racjonalnie odbieracie rzeczywistość. Sądzisz, że racjonalnym jest negować coś, o czym nic nie wiemy?

                              W zasadzie ograniczam sie do wskazywania niegodziwosci wa
                              > szych etalonow wiary.

                              Niegodziwi są LUDZIE. A ci nigdy nie byli, nie są i nie będą etalonami wiary. A więc błądzisz jak dziecko we mgle.

                              Ubolewam jedynie, ze dozwolone jest takze korzystanie z moich srodkow na fun
                              > kcjonowanie panstwa dla zaspokojenia waszych posmiertnych potrzeb.

                              że niby co???? a jak wielkie podatki płacisz do wspólnej kasy, że posuwasz się do podobnego oświadczenia? Czyż tego co wpłaciłeś nie jest za mało nawet na Twoje prywatne potrzeby pokrywane świadczeniami państwowymi? To katolicy, których jest w tym kraju z 80% (odrzuciwszy apostatów) mogą sobie nie życzyć, aby z ich funduszy były wspierane potrzeby ateistów, nie sądzisz? To z MOICH pieniędzy chcą korzystać homosie sięgając po ulgi rodzinne.... to z MOICH pieniędzy Tusk chce finansować in vitro...
                              Szanowny pan Pikrat będzie uprzejmy w swych rozważaniach uwzględnić STATYSTYKĘ.

                              Ja po smierc
                              > i niczego nie potrzebuje...

                              obyś w złą godzinę nie powiedział.... bo raczej będziesz potrzebował... oszczerstwo jest poważnym grzechem, a Ty bez zastanowienie się robisz koło pióra również i tym porządnym księżom.... Czyli wyrządzasz im krzywdę. A krzywda ludzka woła o pomstę do nieba!!!

                              Doprawdy, naiwny jest Twój ogląd świata, skoro uważasz, że katolicy nie mają pojęcia o grzeszności kleru... mają, i to jakie! Tyle, że potrafimy oddzielić dobro od zła, jako potomkowie Adama i Ewy - znamy smak owocu z drzewa wiadomości Dobrego i Złego.

                              Kurczaki pieczone.... a gdzie się podziały Radwańskie i ich konferencja prasowa? Doprawdy, niezbadane są meandry twórczości forumowej!!!!






                            • piq ostateczny dowód na głupotę pokraka:... 18.02.13, 17:11
                              > Czytanie mitow przysparza wiedzy o mitach i niewiele wiecej.

                              Czytanie mitów przysparza wiedzy, pokrak, dla ciebie niedostępnej. Skoro nie przerobiłeś koniecznych w ludzkim życiu "rytuałów przejścia" między etapami rozwoju osoby ludzkiej, to wyjaśnia to, dlaczego jesteś głupi jak zbuntowany przeciw rodzicom 12-latek.
                              • rycho7 Re: ostateczny dowód na głupotę pokraka:... 18.02.13, 17:29
                                piq napisał:

                                > Czytanie mitów przysparza wiedzy

                                To prawda.

                                > wyjaśnia to, dlaczego jesteś głupi

                                Otoz nie wyjasnia posiadania pogladow innych niz poglady piq'a. Natomiast piq'owe wartosciowanie obnaza piq'a.
                                • kalllka Re: ostateczny dowód na głupotę pokraka:... 18.02.13, 17:51
                                  > Otoz nie wyjasnia posiadania pogladow innych niz poglady piq'a.
                                  To prawda.
                                  > Natomiast piq'o we wartosciowanie
                                  .... wartosciuje piq'a.
                                • piq nie chodzi o poglądy, rychu,... 19.02.13, 00:59
                                  ...tylko o poziom. Jak się coś mówi, to trzeba to jakoś uzasadniać, zwłaszcza jak się wysuwa zarzuty. Własne (ani cudze) przekonanie nie jest argumentem.

                                  Mnie się też kk niespecjalnie podoba i nie chodzę do kościoła, bo to, co tam najczęściej chrzanią niedouczeni administratorzy parafii jest zwyczajnie głupie i zupełnie obok tego, co powinno być przedmiotem nauczania. Dzisiaj nawet wierni katolicy mają problem ze stwierdzeniem, co jest naprawdę przedmiotem ich wiary i głównym sacrum. Dlatego jestem chrześcijaninem bez przydziału.

                                  Mnie nie przeszkadza, że ktoś jest ateistą, i nikogo nie nawracam. Nie zrobiłem ci ani jednego przytyku z powodu twojego ateizmu. Tobie przeszkadza, że jestem chrześcijaninem, co wielokrotnie wyraziłeś w swoich postach do mnie. Dlatego, że jestem bystry, czy co?
                                  • a000000 Re: nie chodzi o poglądy, rychu,... 19.02.13, 12:56
                                    piq napisał:

                                    > Mnie się też kk niespecjalnie podoba i nie chodzę do kościoła, bo to, co tam na
                                    > jczęściej chrzanią niedouczeni administratorzy parafii jest zwyczajnie głupie i
                                    > zupełnie obok tego, co powinno być przedmiotem nauczania.

                                    trudno racji Ci nie przyznać.... czasem aż gorąco się człowiekowi robi, gdy słyszy to, co pada z ambony...
                                    No ale administracja ZIEMSKA to tylko ludzie, tacy jak my.... co mnie dziwi? ano to, że ludzie księdza z Bogiem utożsamiają... z księdzem mają na pieńku? - na Boga się obrażają. A gdy Bóg na życzenie nie razi piorunem - stwierdzają, że w takim razie Go nie ma.... jak dzieci.
                                    Zapominają, że dla Boga nie ma Żyda ni Greka... nie ma księdza czy cywila.... jest Człowiek. Grzeszny człowiek, który stara się czynić dobro, lub czyni zło. I każdy będzie osądzony wedle zasady: cokolwiek uczyniłeś bratu memu najmniejszemu - Mnie uczyniłeś.

                                    Dlatego,
                                    > że jestem bystry, czy co?

                                    też mnie to zastanawia. I sądzę, że wypełniają się słowa: będą was mieli w nienawiści dla Imienia Mego.

                                    • rycho7 Re: nie chodzi o poglądy, rychu,... 19.02.13, 18:50
                                      a000000 napisała:

                                      > A gdy Bóg na życzenie nie razi piorunem

                                      Ja w objawieniach mojego ateistycznego Boga nie mam takich problemow. Nie mam takich zyczen, bo na tyle cenie jego inteligencje, ze sadze, ze odeslalby mnie do moich umiejetnosci inzynierskich.

                                      > I każdy będzie osądzony wedle zasady

                                      Tak Cie sie jedynie wydaje. Wystarczy, ze ja zrobie w obronie wlasnej albo dla ratowania ludzkosci.

                                      > wypełniają się słowa: będą was mieli w nienawiści dla Imienia Mego.

                                      Ja stawiam opor przeciwko okradaniu mnie. Nie ma znaczenia z jakim imieniem na ustach to robicie. "Za Stalina" Wam tez nie pomoze.
                                  • rycho7 Re: nie chodzi o poglądy, rychu,... 19.02.13, 18:42
                                    piq napisał:

                                    > ...tylko o poziom.
                                    > Tobie przeszkadza, że jestem chrześcijaninem, co wielokrotnie wyraziłeś
                                    > w swoich postach do mnie.

                                    Przeszkadza mi poziom bycia przez Ciebie chrzescianinem lub bardziej moze to co obserwuje jako Twoj poziom. Jestem ulomny i nie naprezam sie zanadto aby obserwowac i w trakcie obserwacji. Ale ogolne wrazenie mam.

                                    Generalnie nadmiernie szafujesz rozgrzeszeniem dla okradania mnie. Co wprost godzi w me interesy na korzysc V kolumny Belzebuba z Watykanu.

                                    Zadna inteligencja, elokwencja lub szalbierstwo nie pomoga Ci gdy godzisz w me interesy. Mnie wystarczy gdy otworze portfel.

                                    Religia jest historycznym procesem myslenia (medrkowania) z czasow przednaukowych. Nauka oczywiscie wszystkiego nie wyjasnia bo nawet nie ma takich celow. Wszystko wyjasnia religia tyle, ze to wyjasnianie jest funta klakow nie warte.

                                    Religia jest fasada dla bezkrwawego poskramiania niepokornych okradanych. I wlasnie na tym polu roznimy sie pogladami. Ja moja niepokornosc moge jedynie skryc za fasade pokory. Moje mysli nie beda sie werbalizowaly w slowa lecz realizowaly w czynach. A czyny beda musialy byc adekwatne do sytuacji i nierownowagi sil. Howk.

                                    Jednak chodzi o poglądy. A przynajmniej jako minimum aby "chrzescianie" kierowali sie przekazem chrystusowym. Zapewne by unikneli Armagedonu.
                              • pikrat Re: ostateczny dowód na głupotę pokraka:... 18.02.13, 19:38
                                piq napisał:

                                > > Czytanie mitow przysparza wiedzy o mitach i niewiele wiecej.
                                >
                                > Czytanie mitów przysparza wiedzy, pokrak, dla ciebie niedostępnej. Skoro nie pr
                                > zerobiłeś koniecznych w ludzkim życiu "rytuałów przejścia" między etapami rozwo
                                > ju osoby ludzkiej, to wyjaśnia to, dlaczego jesteś głupi jak zbuntowany przeciw
                                > rodzicom 12-latek.

                                Jest to wiedza tak potrzebna jak wiedza o rozmnazaniu sie pantofelkow. Mozna ja posiadac, ale nie jest to konieczne. Co ci daje, ze wiesz co napisala jakas stara pie... kilkaset lat temu. Pierdola, ktora nie miala pojecia czym sa wyladowania atmosferyczne, na przyklad. Ale co ci bede tlumaczyl. I tak nie dotrze. Wiec sie rozczytuj w tej wiedzy i nie zapomnij modlitwy przed jedzeniem. Rak juz nie musisz myc smile
                                • rycho7 Re: ostateczny dowód na głupotę pokraka:... 18.02.13, 20:24
                                  pikrat napisał:

                                  > Co ci daje, ze wiesz co napisala jakas stara pie... kilkaset lat temu.

                                  Ewolucja dotyczy nie tylko materii ozywionej lecz takze memow. Wazne jest rozumienie tego co do Ciebie mowia lecz takze tego co ukrywaja uzywajac dokladnie takich fraz.

                                  Wedlug mnie kluczowa dziedzina jest historia panstwa i prawa. Zawiera ona ogrom wiedzy jakiej nie da sie wydedukowac na "zdrowy chlopski rozum".

                                  Ja z zapartym tchem czytalem co pisala stara pie... DzinGisHan.

                                  > Pierdola, ktora nie miala pojecia czym sa wyladow

                                  Alez oni mieli wspaniala wiedze o ludziach. O wladzy nad nimi Peruna, Zeusa, Jahwe, Baala.
                                  • pikrat Re: ostateczny dowód na głupotę pokraka:... 18.02.13, 20:37
                                    Zgadza sie, Rycho, tylko czy po nabyciu TEJ wiedzy stane sie podatny na wierzenia czy wrecz przeciwnie? Nie znam religii, ktora nie bylaby okrutna, wiec religijnosc nie jest powodem do dumy, przynajmniej w naszych czasach, ale jesli komus jest do zycia potrzebna, bo wyczerpuje zapotrzebowanie ich organizmow na transcendentalnosc to wolna wola. Niech sie bawia ale nie na moj koszt. Przysiegam, ze wtedy nie bede religiantow zauwazal. Nie bede szydzil z ich spedalonych kaplanow i w ogole nic przeciw nim nie bede, ale zaloze sie, ze oni tak nie zechca. Beda mnie obrzucac po katolicku inwektywami by przynajmniej w taki sposob mnie dotknac.
                                    Dla piqa smile wink ;D
                                    • rycho7 wyznanie operatora walca (dziejow) 18.02.13, 21:24
                                      pikrat napisał:

                                      > wtedy nie bede religiantow zauwazal

                                      Obiecuje, ze tak bede przejezdzal aby nie zauwazac po.

                                      > czy po nabyciu TEJ wiedzy stane sie podatny na wierzenia czy wrecz przeciwnie?

                                      Pytanie bylo inne. Do podatnosci sluzy katecheza a nie edukacja. Moj ateistyczny bog objawil mi, ze jak sie bedziesz tak entuzjazmowal to Ci zylka peknie. On nie jest msciwy ale dalby w ryj w celach medycznych.
                        • piq i wtedy, kiedy się uwolniłeś,... 18.02.13, 16:58
                          ...to zgłupiałeś. Chyba że byłeś głupi już wcześniej - co jest najbardziej prawdopodobne, bo do tak niskiego poziomu nie spada się bez przyczyny.
                          Widzisz, synciu, każdy twój post zawiera w sobie doskonałą pustkę intelektualną. Mogę dyskutować o wierze z ateistą, ale na jakimś poziomie. Mogę dyskutować o wszystkim z każdym, ale na jakimś poziomie. Nie było pośród widzianych przeze mnie twoich postów choćby jednego, który miałby jakąś intelektualną wartość. Jest tylko pajacowanie i emotikony.

                          A wracając do tematu: stchórzyłeś, synciu, jesteś gierojem za fajerłolem. Spadaj.
                          • pikrat Re: i wtedy, kiedy się uwolniłeś,... 18.02.13, 19:40
                            piq napisał:

                            > ...to zgłupiałeś. Chyba że byłeś głupi już wcześniej - co jest najbardziej praw
                            > dopodobne, bo do tak niskiego poziomu nie spada się bez przyczyny.
                            > Widzisz, synciu, każdy twój post zawiera w sobie doskonałą pustkę intelektualną
                            > . Mogę dyskutować o wierze z ateistą, ale na jakimś poziomie. Mogę dyskutować o
                            > wszystkim z każdym, ale na jakimś poziomie. Nie było pośród widzianych przeze
                            > mnie twoich postów choćby jednego, który miałby jakąś intelektualną wartość. Je
                            > st tylko pajacowanie i emotikony.
                            >
                            > A wracając do tematu: stchórzyłeś, synciu, jesteś gierojem za fajerłolem. Spada
                            > j.

                            Sam sobie spadaj.... myslales, ze jak mi cos tam zacytujesz to sie nawroce? Zaprawde niezly z ciebie osiol. A i obowiazkowy emotikonek smile
                            • piq tchórz i pajac... 19.02.13, 00:41
                              ...jesteś, pokraczku. Co sam wykazujesz. Poświęciłem ci już z nudów więcej czasu, niż na to zasługujesz - to tak, jak kopanie kapsla po asfalcie. Pozostawiam cię przy krawężniku obok psiej kupki.
                              • pikrat Re: tchórz i pajac... 19.02.13, 14:45
                                piq napisał:

                                > ...jesteś, pokraczku. Co sam wykazujesz. Poświęciłem ci już z nudów więcej czas
                                > u, niż na to zasługujesz - to tak, jak kopanie kapsla po asfalcie. Pozostawiam
                                > cię przy krawężniku obok psiej kupki.

                                Pocieszna z ciebie psina big_grin
                                Nie jestes soba kiedy nie napiszesz o siuskach, kupce i stringach. Smakosz?
                                smile
        • allegro.con.brio Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 17:35
          Zatrzymując się przy pierwszym "cytacie", to sugerujesz że na soborze w Macon zadawano sobie pytanie o to czy biskupi głosowali nad problemem czy kobiety mają dusze?
          • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 18:01
            allegro.con.brio napisał:

            > Zatrzymując się przy pierwszym "cytacie", to sugerujesz że na soborze w Macon z
            > adawano sobie pytanie o to czy biskupi głosowali nad problemem czy kobiety mają
            > dusze?

            W czasie trwania tego synodu powstał pewien śmieszny problem natury lingwistycznej czy semantycznej podniesiony przez jednego z biskupów, który zadał pytanie czy homo (po łacinie) oznacza ogólnie człowieka, czyli mężczyzn i kobiety, czy tez należy odnosić to pojęcie jedynie do mężczyzn. Dyskusja ta nie znalazła się w ogóle w dokumentach synodalnych, ale została przekazana przez Grzegorza z Tours w jego Historiach zwanych dziś błędnie Historie Franków:

            www.kosciol.pl/article.php/20090526143924713
            • allegro.con.brio Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 18:19
              Tak, wiem, dawno o tym czytałem. Zastanawia mnie tylko jak można tak bezmyślnie wklejać teksty napisane w konwencji niesławnej serii "Poznaj Żyda".
              • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 18:33
                allegro.con.brio napisał:

                > Tak, wiem, dawno o tym czytałem. Zastanawia mnie tylko jak można tak bezmyślnie
                > wklejać teksty napisane w konwencji niesławnej serii "Poznaj Żyda".

                a można, można... wszak cel uświęca środki... i nie jest ważna prawda materialna... ważne osiągnięcie celu czyli dokopanie katolom. A że na podstawie sfałszowanych bzdur? to mały pikuś... wszak zakaz kłamstw i oszczerstw to wymysł znienawidzonej religii którą trzeba zdelegalizować, zrównać z nazizmem...
                "Postępowcom" nienawiść rozum odbiera.
                • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 19:21
                  To może podyskutujmy nad lingwistycznym problemem, czy termin "człowiek" obejmuje kobiety i mężczyzn, czy tylko mężczyzn. Czy powinniśmy mówić "sala była pełna ludzi" czy też może "sala była pełna ludzi i kobiet"? Oczywiście ta dyskusja nie świadczy w żaden sposób o naszym stosunku do kobiet.

                  S.
                  • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 20:10
                    snajper55 napisał:

                    > To może podyskutujmy nad lingwistycznym problemem, czy termin "człowiek" obejmu
                    > je kobiety i mężczyzn

                    to jest bez znaczenia. Ważne jest jakie znaczenia miało dane słowo w epoce, gdy piszący je użył. Czyli co chciał przez nie powiedzieć. Nie można dzisiejszych znaczeń używać do interpretacji tekstów starożytnych.
                    • snajper55 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 21:47
                      a000000 napisała:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > To może podyskutujmy nad lingwistycznym problemem, czy termin "człowiek"
                      > obejmu
                      > > je kobiety i mężczyzn
                      >
                      > to jest bez znaczenia. Ważne jest jakie znaczenia miało dane słowo w epoce, gdy
                      > piszący je użył. Czyli co chciał przez nie powiedzieć. Nie można dzisiejszych
                      > znaczeń używać do interpretacji tekstów starożytnych.

                      No więc jakie znaczenie było słowa homo w tamtych czasach według ciebie?

                      S.
                      • a000000 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 22:07
                        snajper55 napisał:

                        > No więc jakie znaczenie było słowa homo w tamtych czasach według ciebie?

                        CZŁOWIEK. Czyli i kobieta i mężczyzna. Czyli : mulier et vir = homo
                        • allegro.con.brio Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 15.02.13, 22:16
                          a000000 napisała:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > > No więc jakie znaczenie było słowa homo w tamtych czasach według ciebie?
                          >
                          > CZŁOWIEK. Czyli i kobieta i mężczyzna. Czyli : mulier et vir = homo

                          Nie daj się wciągnąć w dyskusję. Snajper nawet nie liznął tematu, za to wprawnie posługuje się metodą Kopiego-Pasta.
                          • piq pajac snajper i pajac pikrat na przykład... 15.02.13, 23:44
                            ...popełniają fantastyczny błąd w metodzie, domagając się od kościoła, którego nienawidzą, żeby był idealny - czyli mają takie życzenie, jak najwierniejsi wierni, i takie, które jest zapisane w ewangelii: "Bądźcie więc doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48).

                            A stwierdzenie, że kościół nie jest idealny i że nie składa się z aniołów, jest dla nich pałką na tenże kościół (a anioły to przecież religianckie gusło). To jest intelektualna schiza i dowód na niezachowywanie dyscypliny umysłowej.

                            Jednocześnie nie mają problemu z tym, że według badań 80% pedofilów uważa się za "gejów" i że pedofilia wśród męskich homoseksualistów jest wg różnych badań od 10 do 20-krotnie częstsza niż wśród heteroseksualnych mężczyzn. Stwierdzają "zdarza się, to margines, nieliczni z cudownego grona homosiów. Ależ nic nie szkodzi, trzeba jeszcze umożliwić homoseksualistom adopcję dzieci”. Za to każdy pojedynczy ksiądz pedofil opisany na gazeta.pl to dla nich żelazny dowód na łotrostwo całego kościoła katolickiego.

                            A mają się za racjonalnych. Pocieszne by to było, gdyby nie było tak kretyńskie.

                            PS. Miło cię znów czytać.
                            • allegro.con.brio Re: pajac snajper i pajac pikrat na przykład... 16.02.13, 18:46
                              Dobry wieczór,

                              piq napisał:

                              > ...popełniają fantastyczny błąd w metodzie, domagając się od kościoła, którego
                              > nienawidzą, żeby był idealny - czyli mają takie życzenie, jak najwierniejsi wie
                              > rni, i takie, które jest zapisane w ewangelii: "Bądźcie więc doskonali, jak dos
                              > konały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48).

                              To cecha nadzwyczaj często spotykana u antyklerykałów. Według mnie w dużym stopniu wynika z ignorancji. Wszak przecież Snajper czy Pikratuś są chyba ostatnimi którzy zaczytują się w tworczości świętych i nieświętych (np. Tertuliana) kościoła.

                              pzdr
                            • rycho7 Re: pajac snajper i pajac pikrat na przykład... 18.02.13, 12:12
                              piq napisał:

                              > ...popełniają fantastyczny błąd w metodzie, domagając się od kościoła

                              Gdybys tak namolnie nie ustawial chlopca do bicia to moze bys zauwazyl domaganie sie aby kosciol formowal poprzez dawanie osobistego przykladu w tym czego domaga sie od swych owieczek, baranow oraz prawem kaduka od niezrzeszonych.

                              Katabasy formuja jednostronnie niesymetrycznie a Ty potepiasz szatanstwo percepcji tegoz. Twego bledu nie nazwe fantastycznym bo ani nie jest fantzja ani nadzwyczajny w lawinie Waszych niegodziwosci.
        • oleg3 Re: Najkrótsza konferencja prasowa Radwańskiej 16.02.13, 13:19
          snajper55 napisał:

          > Synod Paryski (846): W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna
          > przebywać żadna kobieta.

          > Synod w Coyaca (1050): Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła.

          Zaprezentowałeś poziom naćpanego gimnazjalisty. W jaki sposób przepisy porządkowe odnoszące się do księży mogłyby posłużyć jako argument za udowodnieniem mizoginizmu chrześcijaństwa? A mężczyzna mógł przebywać w żeńskim klasztorze klauzurowym?
    • xiazeluka "Katolickie suki" 14.02.13, 14:45
      W zeszłym tygodniu p. Dykiel rzuciła na wizji słówko "pożydziła", o mało nie doprowadzając do zgonu tow. Węglarczyka. Tow. Węglarczyk z trudem uniknął apopleksji, niemniej chyba nadal chorzeje, jako że nie wyraził jeszcze publicznie oburzenia z powodu zachowania izraelskich rasistów, seksistów i miotaczy "mowy nienawiści".

      Najlepsze w tej aferze jest to, że jeśli nawet informacja o ekscesach Judajczyków się przebija gdzieś na przedostatniej stronie, to oflagowana jest kilkoma tuzinami znaków zapytania.

      Dla porównania - drobna sprzeczka w taksówce postawiła na nogi cały świat:
      predatorxl.salon24.pl/456415,stan-wyjatkowy-w-krakowie-przygotowania-do-ewakuacji
      • jaceq Ba! 14.02.13, 15:01
        Nie tylko "nasze kamienice", ale i "nasze ulice", się okazuje.

        Na przeniesienie szczątków nie zgodził się naczelny rabin Polski Michael Schudrich

        Plan zagospodarowania można sobie w de wsadzić, bo właściciel Majkel się "nie zgodził".
        I po cholere było wyciągać te georadary?
      • manny-jestem Bitch w rzeczywistosci 14.02.13, 15:58
        Ma duzo glebsze konotacje niz tylko suka. Bardzo mile zachowanie...
        • 3.ndd Re: Bitch w rzeczywistosci 14.02.13, 20:30
          manny-jestem napisał:

          > Ma duzo glebsze konotacje niz tylko suka. Bardzo mile zachowanie...

          Do dzisiaj nie słyszałem żadnego dowodu co do przekleństw. Ktoś je ma ?
          Czytałem dokładne sprawozdanie w izraelskiej gazecie sportowej. Była mowa o chałasach ale nie o przekleństwach . A gdyby były toby napisali .
          Piszą co do zachowania publiki.Fakt , była niesportowa.
          Ale nikt nie obrażał zawodniczek. A w portalach polskich piszą że tak.

          ""...Celt nie chce zaogniać sytuacji i nie komentuje okrzyków z trybun. - Kibice nie zachowywali się adekwatnie do miejsca i rangi zdarzenia. Nie zachowywali się jak przystało na kibiców tenisa, przeszkadzali w grze, wznosili okrzyki. Nie jestem w stanie powiedzieć co krzyczeli – mówi Dawid Celt.

          - Kibice izraelscy utrudniali grę nawet swoim zawodnikom, samoloty z papieru rzucali na kort. Myślę, że przez to dziewczyny mogły czuć się pokrzywdzone. Byłem świadkiem żywiołowych reakcji publiczności na kilku międzynarodowych meczach tenisowych, natomiast to piątkowe zachowanie nie ma żadnego usprawiedliwienia. Ich postawa była niedopuszczalna – stwierdza Celt...."

          niezalezna.pl/38358-tenisista-potwierdza-incydent-w-izraelu "

          >Nie jestem w stanie powiedzieć co krzyczeli – mówi Dawid Celt.<


          Świadek pisze że nie wie co kibice krzyczeli .

          • piq cała dokumentacja z meczu... 15.02.13, 01:04
            ...na tytrąbo została usunięta. Z pewnością świadczy to, że nie było żadnych takich okrzyków, bo gdyby były, organizatorzy bardzo chcieliby się nimi pochwalić. No i oni przecież nigdy nie kłamią.
            • piq za to, koleżko, pojawiło się to:... 15.02.13, 01:14
              www.youtube.com/watch?v=VFuNPu0nP68
              Znowu pękam ze śmiechu.
      • piq mnie do kolki ze śmiechu... 15.02.13, 01:00
        ...doprowadziły kombinację portalu Gazety Postempackiej Codziennie, jakby tu obejść problem. Gdy ńus był już wszędzie, na gazeta.pl nie było nic. Wątki na FK, które się na ten temat pojawiły, powędrowały najpierw (posiekane) na forum TENIS (haaaahaaaahaaaaa) a potem na forum BLISKI WSCHÓD (haaaaaahaaaaaaaahaaaaaaaaa). A jak już z 24-godzinnym opóźnieniem wsadzili to na portalu, to dali znaki zapytania gdzie się da, a na końcu napisali, że oni po prostu już tak mają, więc o co chodzi. Trzeba być prawdziwym idiotą, żeby robić z siebie takich idiotów.
        • ada08 Re: mnie do kolki ze śmiechu... 15.02.13, 07:36
          piq napisał:

          > Wątki na FK,
          > które się na ten temat pojawiły, powędrowały najpierw (posiekane) na forum TEN
          > IS (haaaahaaaahaaaaa) a potem na forum BLISKI WSCHÓD (haaaaaahaaaaaaaahaaaaaaaa
          > a).

          FK to jest: forum Kraj? forum Kobieta? forum Ksiązki? forum Kuchnia?
          Do żadnego z nich nie pasuje temat "zachowanie kibiców na meczu tenisowym w Izraelu", a do Forum Tenis jak najbardziej pasuje, co w tym śmiesznego? Do forum Bliski Wschód pasuje mniej, ale i tak bardziej niż do w/w FK.
          a.
    • dachs Żyd, wiadomo, skąpy jest 14.02.13, 22:13
      Polak, dla odmiany hojny. Jak mu ktoś nie pasuje rasowo, to i banana podrzuci. Nie pożałuje.
    • perla bluzgi na meczach to normalka jest 15.02.13, 12:20
      sportowcy zarabiają miliony między innymi za to aby ludzie mogli się wyżyć podczas meczu. Sport zastępuje ludziom potrzebę wojny.
      Dopóki nikt nie dostał w mordę to nic się nie stało. Radwańska zachowała się nieprofesjonalnie. Nie ma przecież obowiązku uprawiania sportów.
      A że to się stało w Israelu, to co z tego? Przecież to normalny kraj, więc łysi dresiarze też tam muszą być.
      Problemem prawdziwym jest post Jacka. To rabini rządzą w Polsce, na dodatek z importu?
      I to nie pierwsza taka sytuacja jest.
      W Jedwabnem wstrzymano dochodzenie śledcze bo rabinowi nie spodobał się fakt ekshumacji. Gdyby coś takiego zrobił u siebie w USA to by go zamknęli w więzieniu.
      A w Lublinie w centrum jest zrujnowany stadion. Znalazł się inwestor z Norwegii. Wtedy warszawska gmina żydowska nagle przypomniała sobie, że tam w 17 czy 18 wieku ponoć był kawałek cmentarza, i zażądała wstrzymania inwestycji, znaczy się, chcieli pieniędzy. Inwestor się wycofał, ruina stoi, a nikt z gminy już rzekomymi grobami się nie interesuje.
      Dlatego też jeżeli znów jakiś rabin będzie chciał wstrzymać inwestycję, to powinno się go wsadzić za sabotaż, a wtedy inni będą się wzdragać właśnie.
      • wikul Re: bluzgi na meczach to normalka jest 15.02.13, 15:21
        Perła ma rację ale o co właściwie chodzi ? Jest za co krytykować GW ale o tym przypadku pisze otwarcie.

        www.sport.pl/celebrities/1,83535,13398809,Tenis__Co_sie_wydarzylo_w_Izraelu_.html

        P.S. Notatka jest z 13.02.2013.
      • krates-8 Re: bluzgi na meczach to normalka jest 15.02.13, 17:08
        może na piłkarskich tak
        ale nie na tenisowych
        co nieprofesjonalnego widzisz
        w zachowaniu radwańskiej?
        widać było że jest jej przykro
        tym bardziej że nikt jej nie przeprosił
        a przecież organizatorzy
        powinni zadbać o porządek podczas meczu
        a jeśli nie potrafili to powinni
        przeprosić gości za swoją nieudolność
        wiedz że na meczach tenisowych
        panuje zupełnie inna atmosfera
        niż na piłkarskich
        bardzo łatwo jest też
        usunąć z trybun osobnika który zakłóca spokój

        sisostry radwańskie nie dały się sprowokować
        wytrzymały presję psychiczną
        wygrały na obcym terenie
        we wrogiej zapewne atmosferze
        nie odwołały konferencji
        nie rzucały żadnych oskarżeń
        zachowały się wyjątkowo godnie
        mają więcej nie tylko profesjonalizmu
        ale też jaj
        niż cała polska reprezentacja piłkarska
        razem wzięta
        nie mówiąc o zagranicznych piłkarzach
        którym wystarczy banana pokazać
        a już z płaczem lecą do tatusia
        • 3.ndd Polskie... 15.02.13, 19:23
          MSZ już pracuje nad tą sprawą.
          Jeśli były przekleństwa tak jak podają "niezależne " media , Izraelczycy przeproszą.
          I znajdzą przeklinającego . Pójdzie siedzieć.
          • a000000 Re: Polskie... 15.02.13, 20:07
            3.ndd napisał:

            > MSZ już pracuje nad tą sprawą.

            e tam.... na każdej imprezie sportowej padają słowa niegodne homo sapiens. Przykre jest to, że kibolstwo opanowuje tereny dotychczas uważane za kulturalne. Tenis to był sport elitarny, widzowie kulturalni. Widać to się kończy. Chamstwo opanowuje świat.

            • wikul Re: Polskie... 15.02.13, 20:17
              a000000 napisała:

              > e tam.... na każdej imprezie sportowej padają słowa niegodne homo sapiens. Przy
              > kre jest to, że kibolstwo opanowuje tereny dotychczas uważane za kulturalne. Te
              > nis to był sport elitarny, widzowie kulturalni. Widać to się kończy. Chamstwo o
              > panowuje świat.

              Masz rację, niestety. Na niektórych imprezach "Wersal" juz sie skończył. Wimbledon i kilka innych jeszcze sie z trudem bronią ale jak długo jeszcze ?
      • gosc88 Re: bluzgi na meczach to normalka jest 15.02.13, 22:35
        perla napisał:

        > sportowcy zarabiają miliony między innymi za to aby ludzie mogli się wyżyć podc
        > zas meczu. Sport zastępuje ludziom potrzebę wojny.

        To ludzie maja potrzebę wojny ?? Ktorzy ludzie ? Jestes tego pewien na 100% ??

        Potwierdz malym slowkiem, ze nie wycofujesz tych swoich slow, co ???
        • 3.ndd Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 17.02.13, 16:04
          Komunikat Ambasady RP w W Izraelu.
          www.telawiw.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/komunikat#.UR-4DXiMpyM.facebook
          " W związku z doniesieniami mediów dotyczącymi zachowania izraelskich kibiców podczas meczu tenisowego z udziałem Agnieszki i Urszuli Radwańskich w Ejlacie, informujemy, że Ambasada RP w Tel Awiwie skontaktowała się z trenerem polskiego zespołu. Zarówno on, jak i zawodniczki, nie słyszeli obraźliwych słów, o których piszą media. Mają natomiast pretensje związane z organizacją turnieju, ale nie oczekują od ambasady podejmowania działań wobec władz Izraela."

          • snajper55 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 04:48
            3.ndd napisał:

            > Komunikat Ambasady RP w W Izraelu.
            > www.telawiw.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/komunikat#.UR-4DXiMpyM.facebook
            > " W związku z doniesieniami mediów dotyczącymi zachowania izraelskich kibiców p
            > odczas meczu tenisowego z udziałem Agnieszki i Urszuli Radwańskich w Ejlacie, i
            > nformujemy, że Ambasada RP w Tel Awiwie skontaktowała się z trenerem polskiego
            > zespołu. Zarówno on, jak i zawodniczki, nie słyszeli obraźliwych słów, o któryc
            > h piszą media. Mają natomiast pretensje związane z organizacją turnieju, ale ni
            > e oczekują od ambasady podejmowania działań wobec władz Izraela."

            To, że wyzwisk nikt nie słyszał wcale nie znaczy, że nie padały. Zresztą nawet gdyby nie padały, to mogły paść. Ich padnięcie było wielce prawdopodobne. Nie bójmy się nawet powiedzieć, że te słowa powinny były paść! Tak więc powód do obrażania się mamy podwójny - o to, że nie padły i o to, że gdyby padły, to by nas obraziły. Ambasada polska powinna w trybie pilnym interweniować. Dwa razy.

            S.
            • a000000 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 10:31
              snajper55 napisał:

              > To, że wyzwisk nikt nie słyszał wcale nie znaczy, że nie padały.

              nie ma się czym podniecać. Nie takie wyzwiska padają na polskich stadionach. Chamstwo jest wszechobecne. Nawet na TYM forum, gdzie zdawałoby się ludzie kulturalni piszą....

              Rodzaj ludzki psieje...
              • rycho7 nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 12:25
                a000000 napisała:

                > Rodzaj ludzki psieje...

                Z tym sie zgadzam. Tymczasowe wstrzymanie dzialania ewolucji prowadzi do takich skutkow.

                Co do obrazliwosci slow to widze relatywizm. Czy obrazliwe jest "katolicki"? Nawet ja ateista bym sie nie obrazil.
                Czy obrazliwe jest "suka"? Obrazac ma troskliwosc jakim zajmuje sie szczenietami? ...
                Jak chcecie to sie obrazacie nawet za Wieczniedziewica. Szaleniescie dotkliwi.
                • a000000 Re: nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 13:14
                  rycho7 napisał:

                  > Jak chcecie to sie obrazacie nawet za Wieczniedziewica.

                  zaraz, zaraz... a kto się obraził? takie "hasła" dobiegające z sektora z kibicami stadionowymi to mały pikuś, wobec tego, iż ortodoksyjny żyd potrafi NAPLUĆ na osobę w sutannie/habicie idącą po Jeruzalem. No ale wówczas też trzeba uwzględnić, iż religijny fanatyk jest zdolny do rożnych głupot.

                  • rycho7 Re: nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 16:55
                    a000000 napisała:

                    > religijny fanatyk jest zdolny do rożnych głupot.

                    Zaszokowalas mnie ta samokrytyka. Licze na to, ze to wynik slepoty funkcjonalnej.
                    • a000000 Re: nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 17:26
                      rycho7 napisał:

                      >
                      > Zaszokowalas mnie ta samokrytyka.

                      oj Rycho Rycho.... czy Ty w ogóle wiesz, jak wygląda fanatyk religijny?
                      • rycho7 Re: nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 17:37
                        a000000 napisała:

                        > czy Ty w ogóle wiesz, jak wygląda fanatyk religijny?

                        Wyobraz sobie, ze wiem, na kilku przykladach naocznie. Z tym, ze przenigdy bym tym ludzom osobiscie nie powiedzial, ze sa religijnymi fanatykami. Wystarczy, ze tak mysle.

                        Internet ma ta zalete, ze da sie podyskutowac. Fanatyk nie uwaza sie za fanatyka. On uwaza, ze prawda i Prawda sa po jego stronie.
                        • a000000 Re: nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 17:49
                          rycho7 napisał:

                          > Wyobraz sobie, ze wiem, na kilku przykladach naocznie.

                          ja też spotkałam w swoim życiu paru.... jeśli nadal twierdzisz, że jestem jedną z nich, to mnie obrażasz.
                          • rycho7 Re: nadzieje pokladam w katolickich sukach 18.02.13, 20:30
                            a000000 napisała:

                            > to mnie obrażasz.

                            Kajam sie. Nie obrazaja Cie Twoje czyny, wiec zapewne obrazi Cie ten, ktory je dostrzega. Nie darmo poslaniec, ktory przynosil zle wiesci dawal glowe.

                            Wychodzi na to, ze nie jestem pamietliwy jak archiwista. Mam o Tobie ogolne wrazenie ale nie wyraziste jak o talibie. Moze Cie nie obrazam? Testuje.
            • oleg3 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 10:45
              snajper55 napisał:

              > To, że wyzwisk nikt nie słyszał wcale nie znaczy, że nie padały.

              Komunikat, na który się powołujesz, nie stwierdza, że "nikt nie słyszał". Logika zgrzyta.
              • gosc88 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 15:29
                oleg3 napisał:

                > Komunikat, na który się powołujesz, nie stwierdza, że "nikt nie słyszał". Logik
                > a zgrzyta.

                Ale komunikat stwierdza, ze ani trener ani zawodniczki nie slyszaly.
                Mogly byc conajmniej 2 powody tego nieslyszenia:

                1 Te obrazliwe slowa nie padly
                2 Te obrazliwe slowa padly ale trener i zawodniczki byli umiejscowieni zbyt daleko od zrodla dzwieku i nie doslyszeli tych slow.
                3 ??????????????????????????????????
                • oleg3 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 15:35
                  gosc88 napisał:

                  Słusznie napisałeś: "komunikat stwierdza, ze ani trener ani zawodniczki nie słyszaly", zaś Snajper twierdzi, że nikt nie słyszał.
                  • snajper55 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 15:46
                    oleg3 napisał:

                    > gosc88 napisał:
                    >
                    > Słusznie napisałeś: "komunikat stwierdza, ze ani trener ani zawodniczki nie sły
                    > szaly", zaś Snajper twierdzi, że nikt nie słyszał.

                    Nie, wcale tak nie twierdzę, logiku od siedmiu boleści.

                    S.
                    • oleg3 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 15:52
                      snajper55 napisał:
                      > Nie, wcale tak nie twierdzę, logiku od siedmiu boleści.

                      Każdy ma prawo pluć na swoje teksty. Snajper też.
                • gosc88 Jest jeszcze 3cia opcja ... 18.02.13, 21:36
                  > 1 Te obrazliwe slowa nie padly
                  > 2 Te obrazliwe slowa padly ale trener i zawodniczki byli umiejscowieni zbyt dal
                  > eko od zrodla dzwieku i nie doslyszeli tych slow.
                  > 3 ??????????????????????????????????

                  3. Trener jak i zawodniczki mogly powiedziex ambasadzie nieprawde.
              • snajper55 Re: Komunikat Ambasady RP w Izraelu. 18.02.13, 15:45
                oleg3 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > To, że wyzwisk nikt nie słyszał wcale nie znaczy, że nie padały.
                >
                > Komunikat, na który się powołujesz, nie stwierdza, że "nikt nie słyszał". Logik
                > a zgrzyta.

                Czy ja napisałem, że w komunikacie stwierdzono, że nikt nie słyszał?

                S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka