Gość: borsuk
IP: *.dip.t-dialin.net
18.05.01, 14:57
Po roku 1863, 1939, 1980 powstaje nowa fala emigracji.
Tym razem jednak nie chodzi o nikomu niepotrzebnych powstancow, czy
opozycjonistow.
Kraj opuszczaja najlepsi. Kwiat nowej ekonomii, motor rozwoju kraju,
ambasadorzy polskiej zaradnosci za granica. Laweciarze – zwani przez Niemcow
Kuechenschaben - karaluchy
500 z nich stara sie o azyl w Niemczech, gdzie uciekli przed policja
nieludzkiego rezimu III RP. Mala jest szansa ze go dostana. Wyrachowany
Niemiec nie bedzie
sie przeciez pozbawiac bezplatnej sily roboczej oczyszczajacej jego kraj z
wszelkiego rodzaju zlomu. Jak pracowite karaluszki wyszperaja nasi rodacy kazdy
wrak, a najlepiej taki, ktory juz sie nie nadaje do niczego. Wtedy jest tani.
Glupi Niemiec nie umie z tego juz nic zrobic. Ale Polak potraaafi.
I tak jezdza po naszym kraju samochody nie spelniajace juz podstawowych wymogow
bezpieczenstwa. Ale co tam! Jezdzic Polak tez potraaafi.
Kiedy wreszcie ktos sie wzial za ten proceder, to obrazeni panowie wzieli sie
do blokowania drog. I to juz ktorys tydzien z rzedu. Za doprowadzenie do
systuacji niebezpiecznej, za utrudnianie ruchu mozna odebrac prawo jazdy. I to
juz dawno powinno sie zrobic. Nie trzeba by teraz prowadzic drogich akcji aby
jako tako udroznic I tak niedrozny system polskich przejsc granicznych.
Ale tak to juz jest jak zbyt dlugo toleruje sie dyktature karaluchow.
Temat ten wyslalem najpierw pod tytulem "nowa fala emigracji" ale po godzinie
stwierdzilem, ze tytul nie okazal sie zbyt chwytliwy.