Dodaj do ulubionych

~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~

IP: 213.241.38.* 25.03.02, 02:27
Lisa napisała:

> Dla mnie nieważny jest Kodeks Pracy.
No tak w PRL-u to też był zarąbiście przestrzegany... w szczególności z prawem
do wolnych związków zawodowych i prawem do strajku (PODKREŚLAM- prawo do
strajku to z historycznego punktu widzenia termin XIX wieczny lub najwyżej
pocz.XX)

> Ważna jest uczciwość ogólna społeczeństwa i jednostek. A tej nie ma w Polsce.
> W PRL-u
> nie było takich nadużyć jakie są po jego upadku.
Broń boże skąd... uczciwość i sprawiedliwość była m.in. taka że(mimo iż nie
jestem katolikiem odwołam się tu na problemy jakie wskazywał Prymas Wyszyński)
Pojęcie uczciwości i sprawiedliwości było tak zacierane że kiedy człowiek kradł
własność sąsiada, ogólnie przez społeczeństwo uważane to było za naganne, a
kiedy własność uspołecznioną to wszystko było w porządku. Nadużyć też nie było
w PRL-u a skąd... Największym nadużyciem i to BEZPRAWNYM i niezgodnym z
konstytucją było wprowadzenie stanu wojennego.

>Do głosu zostali powołani
>złodzieje i bandyci. Ci z polityków, którzy byli uczciwi, sami szybko się
>wycofali z życia publicznego. A kto teraz uczy nasze dzieci i czego? Dzieci
>uczą
>się same na przykładach.
I bardzo dobrze może przynajmniej nie będą miały złudzeń jak wygląda życie...
Bo ludzie są z natury egoistami...
Złodzieje i bandyci - Jesteś posłanką samoobrony???
Bandyci to raczej za PRL-u... wystarczy popatrzeć na zbrodnie tamtego systemu.

No ale cóż niektórzy tkwią w uwielbieniu PRL-u.
Z internacjonalistycznym pozdrowieniem
BINIO smile
Obserwuj wątek
    • Gość: lisa2 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 04:33
      Trzeci raz wywołujesz mnie do tablicy, zgłaszam się!

      Gość portalu: Binio napisał(a):

      ) Lisa napisała:
      )
      ) ) Dla mnie nieważny jest Kodeks Pracy.
      ) No tak w PRL-u to też był zarąbiście przestrzegany... w szczególności z prawem
      ) do wolnych związków zawodowych i prawem do strajku (PODKREŚLAM- prawo do
      ) strajku to z historycznego punktu widzenia termin XIX wieczny lub najwyżej
      ) pocz.XX)

      Poza okresami historycznych wzburzeń, wszyscy, oprócz tzw. niebieskich ptaków,
      mieli (musieli) gdzieś być zatrudnieni. Otrzymywali za to nędzne resztki, za
      które żyli sobie w miarę źle. To czasami im utrudniało życie. Część z nich oprócz
      tej pracy, miało jeszcze kilka różnych dodatkowych tzw. "fuch". Tym, co
      zaradniejsi, sobie dorabiali i było im już nieco lepiej. Jeszcze lepiej mieli
      osoby na stanowiskach kierowniczych, jeszcze lepiej w ministerstwach, jeszcze
      lepiej, w związkach zawodowych i partii. Najlepiej mieli jednak tzw. "badylarze",
      czyli podmiejscy ogrodnicy, szklarniowcy (kwiaciarze), sprzedający swoje produkty
      w miastach wojewódzkich, zwłaszcza w Warszawie. W miarę źle mieli rolnicy, ale o
      górnikach złego słowa nie można było powiedzieć, bo to było oczko w głowie Gierka.

      Pozostała część roboli, ta, o której się mówiło: "Czy się stoi, czy się leży dwa
      tysiące się należy", dostawała od najmniejszej pensji do najwiyższej na danym
      stanowisku, równo w zależności od przepracowanych lat. Różnice były nie tak duże,
      a jednak istotne, bo już mogli sobie czasem pozwolić tymi podwyżkami spłacać raty
      zaciągnięte w ORS-ie (Obsługa Ratalnej Sprzedaży). Można było kupić nawet syrenkę
      i spłacić ją w ciągu 3 lat.

      Pensja lub godzinówka, wyliczana była według jakichś tam norm, w większości
      ustalanych przez jakieś tam instytuty pracy, związki zawodowe i działy
      technologiczne poszczególnych przedsiębiorstw.

      Największym problemem, częstym w tych czasach, były braki materiałowe, przestoje
      związane z tym w produkcji, ukrywanie ich oficjalnie, a potem nieoficjalnie
      nadrabianie pod koniec miesiąca, by wykonać plan miesięczny. Częściowo odbywało
      się to za cichą aprobatą władz, a czasami bez ich wiedzy. Oni oczywiście
      wiedzieli, ale oficjalnie sza. Większość pracowników musiała nadrabiać zaległości
      pod koniec miesiąca, więc otrzymywali dodatkowe pieniądze za dodatkowy wysiłek.
      Za przestojowe niestety, płacono różnie, albo oficjalnie jako przestojowe, albo,
      gdy przedsiębiorstwa chciały ukryć braki, płacono im normalne stawki, ale
      nadrabianie planu wykonywali za darmo. I tak plan musiał być wykonany. Czasami
      plany wykonywano na papierze, a w rzeczywistości produkty były wykonywane na
      początku następnego miesiąca, bo nie dało się taśmy przyspieszyć, czy procesu
      technologicznego. W okresach wolnych odbywały się inwentaryzacje, jakieś czyny
      społeczne na rzecz... , czy czyny partyjne. Ludzie często harowali jak woły.
      Wszystko zależało od przedsiębiorstwa czy zakładu, jak był bogaty, co produkował.
      Najgorzej mieli w PGR-ach, bo tam nikomu nie zależało na zbożu, i świniach, a o
      jajkach już nie wspomnę.

      Byli tacy co mieli co ukraść, i nie kradli, byli również tacy, co kradli nawet
      rzeczy niepotrzebne. Największe kradzierze zdarzały się w budownictwie. Tam można
      było ukraść wszystko, począwszy od cementu, cegieł skończywszy na drewnie i
      stolarce. Kryto ich podmieniając normatywne zużycie cementu w betonie, na
      papierze OK, w rzeczystości mniej. Podobnie było w zakładach mięsnych. W
      ostatnich latach lat 70-tych, głośno było w prasie o wywożeniu mięsa w wozach
      asenizacyjnych (szambiarkach). Poleciały głowy, nawet z ministerstwa.

      Ale czy byli ludzie uczciwi? Byli.

      I było ich sporo, oceniam to na jakieś 60-70 % pracowników. Bo pieniędzy to oni
      nie ukradli, a na kradzierz rzeczy, nie potrafili się przemóc, mimo że widzieli
      innych jak kradli.

      Z tych ludzi, którzy kradli i nie kradli, każdy mógł wpłacać część pieniędzy na
      książeczki mieszkaniowe, z nadzieją, że po jakichś najdalej 20 latach te
      mieszkania dostaną. Wielu z nich dostało, dopóki w 1974 roku, państwo położyło
      łapę na spółdzielniach mieszkaniowych i zorganizowało przechowalnię centralną.
      Tam się składało początkowe zapisy na mieszkania, a jak się w spółdzielniach
      robiło miejsce to kolejnych i wybranych kierowało się z poczekalni. Wielu z tych
      składających do poczekalni, do dziś nie ma mieszkań, ani pieniędzy zbieranych
      przez lata.

      Piszesz że było tak źle w PRL-u. Otóż zapytaj się więźniów jak oni sobie radzą
      odbywając wysokie wyroki. Odpowiedzą ci, że mają dobrze, to ci, co potrafią sobie
      radzić siłą i sprytem. Najgorzej są traktowani ci, którzy nie potrafią się
      dostosować do sytuacji.

      Otóż w PRL-u najlepiej wiodło się złodziejom. Ci, którzy mordowali, szli do
      kicia. Ci co nie płacili łapówek (a mieli własne interesy), szli do kicia, albo
      ich gnębiono dodatkowymi "domiarami", najczęściej byli to prywaciarze-
      rzemieślnicy. Ludzie na pensji, zwykli robole, nie musieli się niczego obawiać,
      bo nie mieli lewych dochodów, mieli tyle co oficjalnie, i jak nie wydali na kino,
      czy teatr, to mogli sobie nawet załatwić Bułgarię.

      Czy nam było wtedy dobrze? Jeśli chcieliśmy żyć na średniej stopie, mieliśmy
      własne mieszkanie i jakąś średnią rodzinę, to stać nas było pójść parę razy w
      roku na imieniny do znajomych, kupując im goździki, róże, czy inne kwiatki plus
      jakiś upominek. A były to imieniny zwykle popularne i prawie każdy miał parę osób
      znajomych czy przyjaciół. Wiele rzeczy samemu się robiło, często się szło z
      własnym ciastem, a nie pamiętam takich imienin, z pustymi rękami. Popularne wtedy
      były cukiernie i kupowane w nich ciastka, wszystkie w tej samej cenie, w
      zależności od okresu, od 20 groszy po 2 złote. Kupowało się eklerki, wuzetki,
      napoleonki, ptysie, pączki, rolady, bajaderki, kremówki, tortowe, rożki,
      babeczki, bezy, szarlotki i wiele, wiele innych ciastek. Kupowane po 5, 10, 20
      sztuk, w zależności czy solenizant(ka) miała wielu sympatyków czy nie. W tych
      czasach, można było kupić w miarę tanio książki, które żadziej ale też były
      przedmiotem prezentu, zwłaszcza jakieś albumy. Kosztowały mniej więcej co 10, czy
      20 ciastek, zależało od książki.

      Czy ktoś myślał o polityce?

      Wszyscy na nią pluli, nikt nie miał na nią wpływu, kawałami sypano jak z rękawa.
      Sporo było o Gomułce, o Moczarze, Spychalskim, Ohabie, Gierku, Żydach, Anglikach,
      Amerykanach, Niemcach, Rosjanach. Aż łza się w oku kręci jak sobie przypominam je.

      Były towary, za którymi społeczeństwo się uganiało. Stawało do zapisów, robiło
      wszystko, byle dostać to co chcieli lub wymienić to co dostaną na to co chcieli.
      I tak: Syrenka, potem Fiat 125p, potem Fiat 126p, pralka Frania, lodówka Szron,
      sokowirówka Malinka; magnetofon Melodia, potem Tonette, potem Kasprzak (na
      licencji Grundiga) 2 i 4-ro ścieżkowy; radioodbiorniki: Pionier, Szarotka,
      Stolica, potem już tranzystorowe bateryjne, sporo ich było, gramofony, adaptery;
      telewizory: Wisła, Belweder, Beryl, Lazuryt, Topaz, potem kolorowe na licencji
      rosyjskich. Tak mogłabym wymieniać jeszcze długo. Wszystkiego jednak było mało, i
      o wszystko ludzie się zabijali. Sporo towarów przechodziło przez komisy. To ci,
      którzy przywieźli coś z zagranicy, mogli przywieziony towar sprzedać zostawiając
      w komisach 10 % ceny, lub ci, którzy nie mając z czego żyć, musieli się czegoś
      pozbyć z domu. Wiele osób miało w domach dywany. Stąd tak popularne na każdym
      podwórku trzepaki.


      Wiele osób jeździło za granicę. Najpierw na zaproszenia do rodzin, inni na
      wycieczki organizowane przez zakłady pracy, jeszcze inni przez ORBIS, który miał
      najpierw monopol na wycieczki zagraniczne. W latach 70-tych rozluźniło się nieco,
      i można było wyjechać na tzw. wymienne wczasy zagraniczne organizowane jako
      wymiana wypoczynkowa załóg pomiędzy zakładami przemysłowymi z różnych krajów.
      Czyli nie bylismy tak bardzo zamknięci w tym więzieniu, i
      • lisa2 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 25.03.02, 04:42
        cd.

        Wiele osób jeździło za granicę. Najpierw na zaproszenia do rodzin, inni na
        wycieczki organizowane przez zakłady pracy, jeszcze inni przez ORBIS, który miał
        najpierw monopol na wycieczki zagraniczne. W latach 70-tych rozluźniło się nieco,
        i można było wyjechać na tzw. wymienne wczasy zagraniczne organizowane jako
        wymiana wypoczynkowa załóg pomiędzy zakładami przemysłowymi z różnych krajów.
        Czyli nie bylismy tak bardzo zamknięci w tym więzieniu, i praktycznie jak ktoś
        wychodził to paszport na wyjazd turystyczny dostał. Kosztowało go to tylko. Nasze
        wyjazdy turystyczne dość popularne to: Bułgaria, Rumunia, NRD, Czechosłowacja,
        ZSRR, Węgry, Grecja, Jugosławia. Rzadziej kraje zachodnie i USA, ale też były
        możliwe, tylko do rodziny i na zaproszenia.

        O polityce nie będę pisała, bo polityką się nie zajmowałam, pracowałam jak inni
        raz lepiej raz gorzej, robiłam co do mnie należało. Nie kradłam, innych nie
        namawiałam, miałam pracę, na pochody czasami chodziłam, czasami nie, narzekałam
        na wszystko gdy czegoś nie miałam, byłam szczęśliwa jak coś udało mi się kupić.

        Czy mi dobrze było. Cały czas mieszkałam w Warszawie, a więc strajki w Radomiu,
        czy na wybrzeżu, czy strajki górników, tak bardzo mnie nie dotykały. Trochę
        przeżyłam rozruchy studenckie w 1968 roku, ale to bardziej za sprawą wyrostków
        poobijanych, z naderwanymi uszami, czy popodbijanymi limami. Po cholerę się tam
        pchali, skoro ci których widziałam nie byli nawet studentami tylko chodzili do
        szkół, mieli po 16-17 lat.

        W latach przygotowywania się do olimpiady w Moskwie zaczęło być już ciężko. Nie
        dość, że zaczynało brakować wszystkiego, "bo na olimpiadę" to już wprowadzili
        kartki na cukier, potem na mięso, podwyżki co dwa lata potem co roku. I rok 1980
        Olimpiada i strajki stoczniowców. Byłam wtedy w lipcu i w sierpniu w
        Międzyzdrojach. Obserwowałam początki i przebieg strajków od strony Świnoujścia,
        jak jeździły samochody wojskowe, przewoziły transporty żywności dla
        strajkujących. Pamiętam jak słuchaliśmy Wolnej Europy z tranzystorowych
        odbiorników. Wszyscy się tym interesowali, czy to partyjni, czy bezpartyjni.
        Każdy to komentował i wszyscy podziwiali stoczniowców i trzymał kciuki by im się
        udało. Świebodzin, w którym stacjonowały wojska radzieckie! Granica z NRD
        zamknięta, a wcześniej mogliśmy jeździć tylko na dowód osobisty, bez paszportu.

        Lata 80-te tych opisywać już nie będę. Te już wszyscy Forumowicze mniej więcej
        znają.

        Kto najbardziej krytykuje PRL?

        Myślę, że wszyscy bo taka moda. PRL jest be! Nie było wolności prasy,
        dziennikarze nie mogli pisać tego co chcieli, pełno było plotek o tym jak to
        cenzurę któryś z prominentnych dzinnikarzy wyrolował. Śmiechu co niemiara.
        Społeczeństwo potrafiło wyczytać między wierszami tak zwane ukryte informacje
        nieoficjalne. Trzeba było tylko się wczytać. A czytało się wszystko, od Trybuny
        Ludu, gdy chciało się mieć oficjalną wersję wydarzeń, poprzez Życie Warszawy,
        Kulisy, Tygodnik Powszechny, Dziennik Polski, Gazetę Krakowską, Ekspress
        Wieczorny, Sztandar Młodych; tygodniki: Politykę, Kulisy, Przekrój, Panoramę,
        Panoramę Północy, Szpilki, Filipinkę i znowu wiele, wiele innych mniej lub
        bardziej politycznych czy nie politycznych. Czytaliśmy wiele nazwisk, tych już
        nie wspomnę.

        Wiele się z prasy uczyliśmy, jak nie kłamać, i nie powiedzieć prawdy, jak przeżyć
        by móc żyć godnie i uczciwie. Bez strachu, stresu, do pierwszego. Chodziliśmy do
        kościoła, narzekaliśmy na wojnę w Wietnamie. Cieszyliśmy się jak Wietnam strącił
        kolejną amerykańską superfortecę B-52. Cieszyliśmy się jak Gagarin wyleciał w
        kosmos, Śledziłam ten wyścig kosmiczny Rosjan i Amerykanów. Z czasem to stało się
        jasne, że jak rosjanie coś wystrzelą to Amerykanie zaraz potem i na odwrót, jak
        Amerykanie coś wystrzelą to Rosjanie też nie będą w tyle. Ale gdy obejrzałam
        lądowanie na Księżycu, to uznałam zwycięstwo Amerykanów i skierowałam mój podziw
        w ich kierunku.

        > Broń boże skąd... uczciwość i sprawiedliwość była m.in. taka że(mimo iż nie
        > jestem katolikiem odwołam się tu na problemy jakie wskazywał Prymas Wyszyński)
        > Pojęcie uczciwości i sprawiedliwości było tak zacierane że kiedy człowiek kradł
        > własność sąsiada, ogólnie przez społeczeństwo uważane to było za naganne, a
        > kiedy własność uspołecznioną to wszystko było w porządku. Nadużyć też nie było
        > w PRL-u a skąd...

        Piszesz o okradaniu sąsiadów. Sąsiedzi się znali jak łyse konie i wzajemnie się
        nie okradali, chyba że sami byli złodziejami. To jeden drugiemu wtedy podkradał.
        Ja w każdym razie często mogłam zostawić mieszkanie niezamknięte i po tygodniu
        przyjechać i zastać wszystko na miejscu - mieszkając w Warszawie. Chociaż co rusz
        słyszało się o kradzierzach, ale to jakby było gdzieś daleko, mnie to nie
        spotkało. A zamki miałam proste, na zwykły wytrych. Dziś, nie daj Boże. Co dzień
        pod drzwi przychodzą domokrążcy, a wielu z nich łapie za klamkę i sprawdza czy
        przypadkiem nie są drzwi otwarte. Niby ulotki pod drzwi podrzucają.

        > Największym nadużyciem i to BEZPRAWNYM i niezgodnym z konstytucją było
        > wprowadzenie stanu wojennego.

        No prawdopodobnie tobie się oberwało w tym stanie wojennym, opisz swoje
        doświadczenia, pokaż je na Forum, tylko nie przepisuj ze wspomnień ludzi
        internowanych. Bo to jest do zweryfikowania. Znam paru takich krzykaczy, którzy
        dostali popijaku łupnia i skarżą się na Stan Wojenny i jego legalność, a sami
        kradli i kombinowali ile mogli.

        > No ale cóż niektórzy tkwią w uwielbieniu PRL-u.
        > Z internacjonalistycznym pozdrowieniem
        > BINIO smile

        Z normalnym pozdrowieniem Biniu smile, jeśli nie jesteś Zbigniewem Bujakiem.

        lisa2
        • Gość: n0str0m0 polam ...i wszystko jasne... IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 25.03.02, 05:26
          wspaniale sie to czyta
          lisodwa...
          niestety nie ma na to lekarstwa
          tylko co?
          woda utleniona?

          nostromo
          • Gość: sceptyk Re: polam ...i wszystko jasne... IP: *.freesurf.ch 25.03.02, 21:26
            Ten dlugawy tekst jest zywym dowodem na zapasc cywilizacyjna, jaka stala sie
            udzialem Polski i jej mieszkancow w efekcie 45 lat komunizmu. Smutno sie czyta.
            • lisa2 Re: polam ...i wszystko jasne... 25.03.02, 22:10
              Gość portalu: sceptyk napisał(a):

              > Ten dlugawy tekst jest zywym dowodem na zapasc cywilizacyjna, jaka stala sie
              > udzialem Polski i jej mieszkancow w efekcie 45 lat komunizmu. Smutno sie czyta.

              Puste móżdżki jak nie mają żadnych argumentów na poparcie swej tezy to tylko
              potrafią krytykować krótko a dosadnie.

              lisa2
              • Gość: krzys52 Nie Przejmuj sie Lisa2 IP: *.proxy.aol.com 25.03.02, 22:34
                Wprawdzie takie male i wymuskane mendy, jak ten Septyk ostatnio byly w ZMP -
                pozniej wydawalo sie, ze gatunek wymarl - ale oto pojawil sie gdy kk jest na
                wierzchu. Przy koscielnej mendzie wszystkie komunistyczne musza sie chowac.
                ....Toto nawet donosi do Admina, ze watki wulgarne itp., i wyplakuje usuniecie na
                osla lawke - genetyczny ubek. On jest z tych glizd co to zawsze wiedza komu
                najpierw sie sklonic i jak glegoko, do kogo usmiechnac a komu dac d.. Zawsze
                czujny i gotow do uslug. No i pryncypialny a zideologizowany do glebi. To jeden z
                tych co to matke z ojcem zadenuncjowalby dla Pana Jezusa, dla odmiany. Bo tak z
                Pismie stoi.
                ....Taki harcerzyk cholera co to chodzi i glowkuje co by tu teraz zlosliwego
                komus nastepnemu powiedziec. Czy ma cos do zaoferowania? Nigdy nie widzialem,
                choc stara sie zrobic wrazenie, iz co najmniej poematy pisuje. O wielkiej prozie
                nie wspominajac.
                Podsumowujac: Septyk jezusowy - koscielna menda
                ..Zatem nie przejmuj sie Lisa2
                Pzdr.
                K.P.
                ..
                ..
                ..

                lisa2 napisał(a):

                > Gość portalu: sceptyk napisał(a):
                >
                > > Ten dlugawy tekst jest zywym dowodem na zapasc cywilizacyjna, jaka stala s
                > ie
                > > udzialem Polski i jej mieszkancow w efekcie 45 lat komunizmu. Smutno sie c
                > zyta.
                >
                > Puste móżdżki jak nie mają żadnych argumentów na poparcie swej tezy to tylko
                > potrafią krytykować krótko a dosadnie.
                >
                > lisa2

                • sceptyk Zaraz Kretynie52 pan Ethanol sie uaktywni i 25.03.02, 22:45
                  dostaniesz, tradycyjnie zreszta, i niewatpliwie zasluzenie, po mordzie.
        • krzys52 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 25.03.02, 06:56
          ......Liso2
          ....Zrobilas mi wielka przyjemnosc tym tekstem. Jakbym wlasne wspomienia
          czytal, tylko ladniej opisane. Bardzo lekkie masz pioro.
          ....Ciesze sie, ze wlasnie tak patrzylas i tak widzialas. O to wlasnie chodzi,
          ze to wszystko bylo o wiele bardziej zlozone niz teraz moze sie mlodziezy
          wydawac. Podobnie bylo znacznie wiecej miejsca dla radosci niz teraz zazwyczaj
          sie przyznaje. Po prostu zycie. Codzienne smutki i radosci, przy czym bedac
          mlodym mialo sie jednak wiecej okazji do uciechy.
          ....Do tej pory nie mialem okazji przeczytac czegos Twojego. Czasem jakies
          zdanie lub dwa. Ponadto sadzilem, ze jestes jakis siusmajtek - uczennica
          znaczy surprised). Nie wiem dlaczego ale takie mialem wrazenie. Bezpodstawne, nawiasem
          mowiac.
          ....Teraz lece juz na nos ale zdecydowalem, ze choc tych kilka slow napisze, w
          dowod uznania i w podziece, bo to nigdy nie wiadomo czy bede mogl jutro. Moze
          jutro uda mi sie do tego powrocic. Chcialbym.
          ..
          Serdecznie pozdrawiam
          K.P.
          • Gość: doku A jednak jesteś głupi. Przecież ta świnia perfidni IP: *.mofnet.gov.pl 26.03.02, 13:04
            szydzi sobie z cierpień Polaków krzywdzonych i poniżanych codziennie w PRL.
            Każdy sklep, każda kolejka, każde wejście do urzędu, każda wizyta w przychodni,
            każda morda w telewizorze, każdy głos w radiu, każde czekanie na autobus, każda
            próba użycia kupionego bubla, każda inicjatywa w pracy, każde wyjście wieczorem
            na miasto żeby się rozerwać itd. - prawie każdy drobiazg życia codziennego był
            wyzwaniem dla cierpliwości i wytrzymałości zgrzytających z bezsilnej
            wściekłości zębów.

            Na to nakładały się krzywdy poważne takie pojedyncze, średnio raz dziennie,
            jak: skrzywdzenie przez nauczyciela, poniżenie przez przełożonego czy
            partyjniaka, skrzywdzenie przez milicję lub SB, skrzywdzenie przez
            administrację spółdzielni, przez lekarza, przez kolegium, przez kolektyw w
            pracy (np. podział premii) czy w bloku, najście SB i rewizja z demolką i
            pobiciem domowników itd.

            Oprócz takich zwykłych dużych krzywd codziennych, były też wielkie krzywdy
            wielkie, sporadyczne, niszczące życie ludziom, jak: wyrzucenie z pracy z
            wilczym biletem, powołanie do wojska na dwa lub trzy lata, zabranie mieszkania,
            uwięzienie między pedałami za odmienne poglądy, pobicie na śmierć lub
            okaleczenie gdzieś w bramie przez milicję ... a zresztą każdy o tym wie, nawet
            ta miodowodolejnoustna ociekająca jadem lisa.
            • Gość: krzys52 Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia IP: *.proxy.aol.com 26.03.02, 23:52
              Oj biedaku! iles ty sie nacierpial w tym PRLU!!! Za samo cierpietnictwo rete
              inwalidzka powinienes dostac i order. No i nieograniczony przydzial czasu online.


              Gość portalu: doku napisał(a):

              > szydzi sobie z cierpień Polaków krzywdzonych i poniżanych codziennie w PRL.
              > Każdy sklep, każda kolejka, każde wejście do urzędu, każda wizyta w przychodni,
              > każda morda w telewizorze, każdy głos w radiu, każde czekanie na autobus, każda
              > próba użycia kupionego bubla, każda inicjatywa w pracy, każde wyjście wieczorem
              > na miasto żeby się rozerwać itd. - prawie każdy drobiazg życia codziennego był
              > wyzwaniem dla cierpliwości i wytrzymałości zgrzytających z bezsilnej
              > wściekłości zębów.
              ..
              ....
              ..K.P.
              Dokladnie tak bylo jak piszesz. Ten swidrujacy i nieustajacy zgrzyt. Caly czas
              spac nie mogllismy bo kazdy sadzil, ze to znowu ruskie ida. Dotad nie wiedzialem
              co to bylo. A to przeciez te zeby, co to w bezsilnej wscieklosci. Zeby ludzi
              ustawicznie i na kazdym kroku ponizanych - przez innych ludzi. Owym zebom to
              nawet te w szklankach wtorowaly. Materia niby nieozywiona a widzisz - nie mogly
              trwac w obojetnosci, po prostu.
              ..
              ....
              ..D.
              > Na to nakładały się krzywdy poważne takie pojedyncze, średnio raz dziennie,
              > jak: skrzywdzenie przez nauczyciela, poniżenie przez przełożonego czy
              > partyjniaka, skrzywdzenie przez milicję lub SB, skrzywdzenie przez
              > administrację spółdzielni, przez lekarza, przez kolegium, przez kolektyw w
              > pracy (np. podział premii) czy w bloku, najście SB i rewizja z demolką i
              > pobiciem domowników itd.
              ..
              ....
              ..K.P.
              Zapomniales jeszcze o tych lapankach i publicznych rozwalkach. To byla istna
              pogon za Polakiem sciganym przez... no wlasnie kto to wlasciwie byl?! Obywatele
              skladali sie wtedy, po polowie z Kuroni Jackow oraz Niesiolowskich. Czyli
              wszystko sie zgadza z tym co powyzej. Mlodziez pewnie nie wie o czym mowisz, ale
              o szostej rano dzieci w szkolach, dorosli w miejscach pracy, wojskkowi z poboru i
              wyboru, lekarze.... ustawiali sie w kolejce by odhaczyc codzienna porcje dostania
              w pysk. Kto nie dostal wtedy ustawial sie na fajrant. Strasznie bylo.
              ..
              ....
              ..K.P.
              > Oprócz takich zwykłych dużych krzywd codziennych, były też wielkie krzywdy
              > wielkie, sporadyczne, niszczące życie ludziom, jak: wyrzucenie z pracy z
              > wilczym biletem, powołanie do wojska na dwa lub trzy lata, zabranie mieszkania,
              > uwięzienie między pedałami za odmienne poglądy, pobicie na śmierć lub
              > okaleczenie gdzieś w bramie przez milicję ... a zresztą każdy o tym wie, nawet
              > ta miodowodolejnoustna ociekająca jadem lisa.
              ..
              ....
              ..K.P.
              Doprawdy nie wiem po co wyciagales te "krzywdy wielkie" skoro okropienstwa tych
              malych niemal nie da sie opisac. Wieczorem to czlowiek nie mogl normalnie przejsc
              ulica z powodu tych wyrzuconych z mieszkania (na bruk). Wprawdzie trafiali oni
              pozniej masowo do wiezien, ale tam znowu te pedaly. Co tu duzo mowic, Doku: to
              bylo istne pieklo. A Lisa2 smie rzucac porzadnym ludziom w twarz eklerkami i
              ptysiami. Mam nadzieje, ze nastepnym razem (chyba ze zlozy samokrytyke i bedzie
              sie kajac) sprecyzujesz co Lisa2 moze zrobic sobie z tym ptysiem.
              Uuuff!! jak lekko zrobilo mi sie po tej spowiedzi. Kto by mogl przypuscic, ze
              jednak... Ale ja juz dluzej po prostu nie moglem wytrzymac!!
              ..
              ..
              Pzdr.
              K.P.

              • lisa2 Re: Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia 27.03.02, 00:05
                Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                > ...(chyba ze zlozy samokrytyke i bedzie sie kajac)...

                A nie doczekanie twoje!

                lisa2
                • Gość: krzys52 Re: Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 00:14
                  lisa2 napisał(a):

                  > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                  >
                  > > ...(chyba ze zlozy samokrytyke i bedzie sie kajac)...
                  >
                  > A nie doczekanie twoje!
                  >
                  > lisa2
                  ..
                  ....
                  ..K.P.
                  No coz, Twoj wybor Liso2. Dowiesz sie zatem od Doku co mozesz zrobic sobie z tym
                  ptysiem. Z Doku to nie przelewki.
                  ..
                  K.P.

                  • lisa2 Re: Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia 27.03.02, 00:18
                    Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                    > No coz, Twoj wybor Liso2. Dowiesz sie zatem od Doku co mozesz zrobic sobie z
                    > tym ptysiem. Z Doku to nie przelewki.

                    > K.P.

                    Namyśliłam się - Szybko go zjem.

                    lisa2
                    • Gość: krzys52 Re: Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 00:27
                      lisa2 napisał(a):

                      > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                      >
                      > > No coz, Twoj wybor Liso2. Dowiesz sie zatem od Doku co mozesz zrobic sobie
                      > z
                      > > tym ptysiem. Z Doku to nie przelewki.
                      >
                      > > K.P.
                      >
                      > Namyśliłam się - Szybko go zjem.
                      >
                      > lisa2
                      ..
                      ....
                      ..K.P.
                      Nawet nie waz sie probowac, Liso. Przeciez my tu mowimy o ptysiu
                      trzydziestoletnim juz!!! Chcesz sie powaznie rozchorowac?!
                      ..
                      K.P.

                      • lisa2 Re: Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia 27.03.02, 00:35
                        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                        > Nawet nie waz sie probowac, Liso. Przeciez my tu mowimy o ptysiu
                        > trzydziestoletnim juz!!! Chcesz sie powaznie rozchorowac?!

                        No i widzisz jaki jesteś młody. A słyszałeś o tysiącletnich jajkach?

                        lisa2
                        • Gość: krzys52 Re: Kajam sie z powodu grzechu Zatajenia IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 00:41
                          lisa2 napisał(a):

                          > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                          >
                          > > Nawet nie waz sie probowac, Liso. Przeciez my tu mowimy o ptysiu
                          > > trzydziestoletnim juz!!! Chcesz sie powaznie rozchorowac?!
                          >
                          > No i widzisz jaki jesteś młody. A słyszałeś o tysiącletnich jajkach?
                          >
                          > lisa2
                          ..
                          ....
                          ..K.P.
                          O tysiacletnich jajkach tez slyszalem ale...Liso - co ptys to ptys.
                          ..
                          K.P.

              • Gość: doku Zapomniałem o zamkniętym kręgu poniżenia IP: *.mofnet.gov.pl 27.03.02, 10:59
                O poniżeniach człowiek chętnie zapomina.

                Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                > ludzi ustawicznie i na kazdym kroku ponizanych - przez innych ludzi.

                Dokładnie o to chodzi. Ten system wzajemnego poniżania przejrzyście opisał Jacek
                Fedorowicz w swoich genialnych diagnozach ustroju socjalistycznego. Otóż
                socjaliści zbudowali taki mechanizm społeczny, że każdy podludź (tak nazywam
                obywatela socjalistycznego państwa) ma władzę na jakimś poletku, na którym może
                poniżać innych podludzi, aby odreagować codzienne poniżenia na poletkach innych
                podludzi potrzebujący odreagowania - ekspedientka poniżała klientów, którzy jako
                urzednicy poniżali petentów, którzy jako portierzy, kelnerzy itp. poniżali swoich
                klientów. Sprzątaczki w hotelach poniżały gości, a w urzędach poniżały
                urzedników. A kto nie miał swojego poletka, zapisywał się do Partii lub ORMO,
                albo społecznie kontrolował ruch drogowy czerwonym lizakiem. A prawo i przepisy
                tak były ułożone, że ani fizycznie ani logicznie nie było możliwe zachowanie
                czystego sumienia, chyba że wybrało się drogę totalnego sabotażu.
                • Gość: krzys52 Czy ty jakis ZChNowiec jestes, Doku? IP: *.proxy.aol.com 27.03.02, 17:37
                  Doku, jaki byl ten system - kazdy wie. Tworca Fedorowicz (uwielbialem go swego
                  czasu) mogl to tez ujac w zaprezentowana metafore. Mozna i tak.
                  ....Zaczelo sie jednak od tego, ze Lisa2 opisywala zycie w Polsce (garsc
                  obrazkow) widziane z pozycji przecietnego czlowieka. Jeden mal lepiej, inny
                  gorzej a wszyscy mieli jakis charakter. I jesli ktos mial pogodna nature to ten
                  sam problem, czy zjawisko widzial inaczej niz osobnik obdarzony natura wiecznego
                  malkontenta. Tez znalem takich ktorzy krzywili pysk na wszystko i w kazdej
                  sytuacji. Wieczni cierpietnicy. Znalem tez takich ktorzy - co nie oznacza
                  akceptacji - potrafili przejsc nad trudnosciami i cieszyc sie chwila zycia, gdy
                  taka byla mozliwosc.
                  ....Znam takich ludzi co zauwazyli, ze komunizm sie skonczyl gdy (wlasnie!)
                  przyszlo wykupic lekarstwa w aptece i do wyboru czy ugotowac dwa jajka czy jedno.
                  Ludzi ktorych nigdy nic nie obchodzilo poza zyciem rodzinnym. Hitler przyszedl i
                  poszedl, ruskie, komunizm a oni ciagle w jak te uprzejme chomiki w kreskowce
                  amerykanskiej - w swoi rodzinnym i hermetycznym swiecie.
                  ....Wielu emerytom jest naprawde ciezko i nie bedzie im lzej tylko dlatego ze
                  jakis gowniarz obwiescil im radosnie: "cieszcie sie zyjecie w lepszym systemie".
                  Im kto ma gorzej w porownaniu z tym co mial wczesniej tym wiecej sentymentu
                  znajdziesz w jego powrotach do przeszlosci. Czy to tak trudno zrozumiec(?)
                  ....Tymczasem taki maly skurwysyn swieci jej lampa po oczach i oczekuje, ze ona
                  publicznie splunie w cala swoja mlodosc, wezmie pod but cale swoje zycie, tylko
                  dlatego, ze tak by lepiej pasowalo jemu do obrazka.
                  ....Jaki byl system to Ty akurat Doku nie potrzebujesz mi mowic. A tym bardziej
                  nie probuj wymuszac na mnie bym wrzucil do jednego worka moje zycie i system. Czy
                  ty jakis ZChNowiec jestes?
                  ....Na samym poczatku przemian, gdy ZChN stanowil awangarde przemian doskonale
                  widzialem te tendencje zmierzajaca do wymieszania z gownem wszystkiego (za
                  wyjatkiem kk) co tylko dalo sie wymieszac. Planowano przeprowadzenie czegos na
                  wzor chinskiej Rewolucji Kulturalnej. Planowano kolejna rewolucje chrzescijanska,
                  polegajaca na zamazaniu przeszlosci i napisaniu historii od nowa.
                  ....I tych dwoch malych skurwysynow zaczelo ustawiac Lise wlasnie w tym kierunku -
                  by wyparla sie samej siebie. Czy dolaczyles na trzeciego?
                  ..
                  K.P.



                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > O poniżeniach człowiek chętnie zapomina.
                  >
                  > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                  > > ludzi ustawicznie i na kazdym kroku ponizanych - przez innych ludzi.
                  >
                  > Dokładnie o to chodzi. Ten system wzajemnego poniżania przejrzyście opisał Jace
                  > k
                  > Fedorowicz w swoich genialnych diagnozach ustroju socjalistycznego. Otóż
                  > socjaliści zbudowali taki mechanizm społeczny, że każdy podludź (tak nazywam
                  > obywatela socjalistycznego państwa) ma władzę na jakimś poletku, na którym może
                  >
                  > poniżać innych podludzi, aby odreagować codzienne poniżenia na poletkach innych
                  >
                  > podludzi potrzebujący odreagowania - ekspedientka poniżała klientów, którzy jak
                  > o
                  > urzednicy poniżali petentów, którzy jako portierzy, kelnerzy itp. poniżali swoi
                  > ch
                  > klientów. Sprzątaczki w hotelach poniżały gości, a w urzędach poniżały
                  > urzedników. A kto nie miał swojego poletka, zapisywał się do Partii lub ORMO,
                  > albo społecznie kontrolował ruch drogowy czerwonym lizakiem. A prawo i przepisy
                  >
                  > tak były ułożone, że ani fizycznie ani logicznie nie było możliwe zachowanie
                  > czystego sumienia, chyba że wybrało się drogę totalnego sabotażu.

        • Gość: Binio Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: 213.241.38.* 25.03.02, 11:03
          Byli tacy co harowali jak woły...
          Otóż tak moja matka która ukończyła wyższą uczelnię zarabiała tyle (i to nie na
          byle jakims stanowisku)co lepszy robol. Więc gdzie tu qrna te twoje piękne
          realia PRL-u?? Na szczęście już minęło jak jesteś tempy i nie potrafisz zdobyć
          wyższego wykształcenia czy to politechnicznego czy uniwersyteckiego (oczywiście
          na dobrym kierunku) to wypad i rób za 500 zł (i w niektórych rejonach Polski to
          i tak dużo) B.db.
          A ludzie powiadasz byli uczciwi??? 60-70% A skąd masz te dane... Bardzo bym
          chciał abyś przedstawiła mi jakieś źródło, no chyba że zrodziło się w Twojej
          wyobraźni.
          Otóż piszesz że w PRL-u zbrodniarze siedzieli w kiciu. PRZYPOMINAM CI ŻE PRL TO
          RAMY SYSTEMOWE PRZYJĘTE OD 45 ROKU DO 89. Więc opisz mi może jak to było do
          1956 roku, co????? Może Ci trochę przypomnę... Wielu ludzi straciło życie
          NIEWINNYCH albo takich którzy w organizacjach podziemnych walczyli o Polskę.
          Przypomnę Ci także przez zwykły donosik można było jechać na białe
          niedźwiedzie... Przykładzik mam z rodziny. A chciałbym się zapytać czy może
          pokusiłaś się do przestudiowania odtajnionych dokumentów MSW pasjonująca
          lektura, a o zbrodniarzach mówiąc myślę o niektórych pracownikach UB i MO.

          Czy ktoś myślał o polityce.... A tak zobacz październik 56, marzec 68. Polityka
          ma zawsze wpływ na społeczeństwo i jeśli tego nie widzisz otwórz oczy. To co
          zrobiono w 68 roku było gorszą zbrodnią niż stan wojenny. Mówisz o paru
          gówniarzach 15-17 letnich??? Nie życzyłbym Ci wizyt w UB tylko z tego powodu że
          jesteś żydem... Ten naród który tyle wycierpiał w czasie 2 wojny światowej
          spotkał ich rzeczywiście piękny los w PRL-u... tych niewielu ocalonych (w
          porównaniu z II RP) Więc w ogóle sielanka. ŻYCZYŁBYM TOBIE ABYŚ ZNALAZŁA SIĘ W
          SKÓRZE JEDNEGO Z TAKICH LUDZI KTÓRYCH UB WZYWA CO TYDZIEŃ I PYTA SIĘ KIEDY
          WYJEŻDZASZ... I Z TEGO POWODU NIE MOŻESZ NAWET ZNALEŹĆ PRACY (znam parę
          przykładów- ludzie prawie zasymilowani dowiadują się że tak naprawdę nie mają
          obywatelstwa polskiego...)
          "Cieszyliśmy się jak Wietnam strącił kolejna superfortecę B52" - co za brak
          znajomości tematu -uległaś jak w tamtym okresie każdy propagandzie
          pacyfistycznej. WIĘC SKORO SIĘ NIE ZNASZ NA TEMACIE TO MOŻE LEPIEJ SIE NIE
          ODZYWAJ... kto zaczął wysyłać ochotników na południe Wietnamu??? -żołnierze z
          315 i 316 dywizji armi DRW też byli ochotnikami?? Po co amerykanie tam
          pojechali? Jak byli traktowani wieśniacy przez Vietcong (nawiasem mówiąc byli
          między młotem a kowadłem) Jakie były wyniki traktatów paryskich??? Ile cywilów
          zginęło po tych traktatach w wyniku ataku armii DRW na drogę 7B??? Podpowiem Ci
          że paredziesiąt tysięcy... A poza tym odchodzę od tematu (ale jak chcesz możemy
          kiedyś podyskutować na ten temat... uwielbiam go)

          Prymas Wyszyński mówił nie o własności bliźnich, tylko o takiej USPOŁECZNIONEJ.
          tzn. że kiedy ludzie podpieprzyli coś z zakładu państwowego to było tolerowane
          i nie mieli żadnych oporów... i był to ogromny problem etyczny... i
          skoro "dostojnicy z wyższych szczebli"KK go zauważyli a ty nie to musiałaś mieć
          klapki na oczach...

          Widzisz ja akurat w stanie wojennym NIE OBERWAŁEM na szczęście... Ale z
          formalnego i instytucjonalnego punktu widzenia było to nielegalne. Ponieważ
          stan wojenny powinien być najpierw przegłosowany przez inne organy państwowe
          np. Sejm w tym wypadku (a przypominam że trwały wtedy SESJA SEJMU). Stało się
          tak??? Oczywiście, ale już po wprowadzeniu stanu wojennego. FAJNIE NIE?? FAKTY
          DOKONANE.- i TO BYŁO BEZPRAWNE

          PS. I nie twierdzę że wszystko w systemie było zbrodnicze. Bo skrajne formy
          doprowadzają do tez, że np. chłop był sługusem bolszewików bo ich karmił...-cóż
          za piękny przykład debilizmu. A co miał wg. takich pomysłodawców robić? Miał
          się qrwa położyć i nic nie robić??? On chciał żyć i pracować. Także bez
          przesady mam zdrowy rozsądek. A co do krytykanctwa PRL-u to napiszę tak.
          Bardzo trafną klasyfikację wyróżniła pewna pani prof. (nazwiska nie pamiętam w
          tej chwili ale mogę przytoczyć). Do 1956 roku ludzie wierzyli ogromnie w
          socjalizm uważali krytykowali tylko pewne wypaczenia. Kolejny etap to do końca
          lat 70-tych kiedy to krytykowano pewne elementy ustroju. Ostatni to kontestacja
          już samych fundamentów i elementów całego systemu. I jest to podejście bardziej
          socjologiczno historyczne, a nie historyczne.
          PS2. A Zbigniewem Bujakiem nie jestem. A ja mam nadzieję że nie jesteś związana
          z samoobroną??? Bo jesli tak to wiele by wyjaśniało z punktu ideowego.
        • Gość: luka Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: 217.67.196.* 26.03.02, 09:38
          lisa2 napisał(a):

          > Czy mi dobrze było. Cały czas mieszkałam w Warszawie, a więc strajki w Radomiu,
          > czy na wybrzeżu, czy strajki górników, tak bardzo mnie nie dotykały.
          [...]
          > narzekaliśmy na wojnę w Wietnamie. Cieszyliśmy się jak Wietnam strąci
          > ł kolejną amerykańską superfortecę B-52.

          Czyli wojna w Wietnamie była bardziej dolegliwa od strajków w 1980 r.?

          Muszę przyznać, że po takim szczerym credo zatwardziałej niewolniczki przechodzi
          ochota na pogawędki. Jak pan da, to dobrze, jak nie da, to będzie gorzej, ale
          zawsze jakoś będzie. O! Na festynie "Trybuny Ludu" sprzedawali papier toaletowy
          bez ograniczeń! Ależ się warszawiacy wystroili w te przewieszone na sznurku przez
          pierś rolki! Wyglądali jak kiblowe wersje Che Guevary...

          A nie przyszło nigdy Pani do głowy, że miejsce paieru toaletowego, podobnie jak
          innych rzeczy, jest w sklepie, a nie na okazjonalnych masówkach?
      • Gość: AndrzejG Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.02, 07:46
        Pięknie było ale się zbyło.
        System przegrał ekonomicznie , bo na to wszystko co było należałoby PRACOWAĆ.
        Dopiero za ekonomią poszła polityka.
        Gdyby tamten system był tak sprawny gospodarczo,
        to nie byłoby tych strajków i przewrotu, bo wiadomo wiekszości byłoby dobrze.
        Rzecz w tym liso ,że ja Ciebie też postrzegam jako siedzącą jeszcze w tamtym
        systemie , w marzeniach.

        Andrzej

        P.S.Ocknij się , albo zrób rewolucję
        • Gość: # Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.03.02, 12:36
          Jedno tlumaczy wszystko - nie interesowalam sie polityka.

          Nie mialas przekazu pokoleniowego o Polakach z 1939 -45
          i 45-48. Pozniej sam pamietam rodzicow jak w 1950 ojcu wymieniono
          pieniadze na podobnych zasadach jak w 1990. Jak zwalczono prywatny handel
          i prywatna przedsiebiorczosc pod koniec lat 40-tych.
          I od smierci Stalina w 1953 jako chlopiec obserwowalem okropnosci
          komunistow. Pomagalo radio WE, ktore sluchali rodzice w konspiracji.

          Wypadki poznanskie 56 rozumialem doskonale jako 12 latek.
          Jechalem w pociagu i slyszalem relacje uczestnikow. To byla prawdziwa
          wojna z ofiarami i bestialstwami. Mialem konfrontacje rzeczywistosci
          z RWE i Polskim Radiem !
          Beadc dzieckiem wiedzialem w 1953 o Berii, Katyniu, zsylkach
          i UB.

          Dzis nie moge zrozumiec jak w moim kraju wyroslo tyle pokolen
          - ktore spadly z Ksiezyca. Niektorzy, nawet politycy chwala sie,
          ze prawdy o Katyniu dowiedzieli sie albo 1980 albo nawet w 1990 !

          A z dzisiejszej rzeczywistosci lapia 5 %.
          Z ta Syrenka za 3 -letnie zarobki - to chyba na talon ?
          Do konca 1989 roku byly talony. Po 4 latach wlasciciel
          sprzedawal jeszcze auto za wielokrotnosc ceny jak zplacil !
          I po 4 latach nabywal prawo do nastepnego talonu !!!

          Zgadnijcie kto ?

          Odp. Co co nie wiedzieli o Katyniu !

        • lisa2 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 25.03.02, 18:37
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > P.S.Ocknij się , albo zrób rewolucję

          Ockłam się, ale nie mam sił na rewolucję, nie mam sił na obronę tego co zdobyłam.
          Straciłam wszystko, nawet nadzieję. A nie jestem w tym osamotniona.

          lisa2
          • Gość: AndrzejG Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.02, 18:52
            lisa2 napisał(a):

            > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
            >
            > > P.S.Ocknij się , albo zrób rewolucję
            >
            > Ockłam się, ale nie mam sił na rewolucję, nie mam sił na obronę tego co zdobyła
            > m.
            > Straciłam wszystko, nawet nadzieję. A nie jestem w tym osamotniona.
            >
            > lisa2

            Teraz straciłaś nadzieję???
            Teraz tyle zależy od Ciebie , a wtedy co?
            Nic.
            Cały system był oparty na kłamstwie.
            W polityce - pieknie nazwane system wielopartyjny z partią hegemonistyczną
            a w praktyce?Czy to nie jest oszustwo?
            W gospodarce - wiadomo planowa , urzędnicy wyznaczają plany
            a ci niżsi te plany realizują- na papierze
            Badylarze , prywaciarze - tylko dzieki temu systemowi mieli się tak dobrze
            ze względu na brak konkurencji i tego ,że prywaciarzem musiał być człowiek twardy
            i cwany , zdolny zaistnieć wśród pazernych na łapówki urzędasów.
            Piszesz o tych radioodbiornikach - teraz byś ich nie kupiła,
            to tylko pamięć chwil nastrojowych Twojej młodości

            Andrzej

            P.S.O represjach napisali Ci inni
            • lisa2 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 25.03.02, 20:06
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Teraz straciłaś nadzieję???
              > Teraz tyle zależy od Ciebie , a wtedy co?
              > Nic.
              > Cały system był oparty na kłamstwie.

              > P.S.O represjach napisali Ci inni

              Co do systemu, że był nieuczciwy, nie miałam złudzeń i nie potrafiłam mu się
              przeciwstawić inaczej, jak godnym i uczciwym życiem. I tego nikt mi nie wmówi, że
              byłam złodziejką, że komuś innemu robiłam krzywdę, że donosiłam, że...

              A co wy, krytycy tego systemu daliście nam, takim jak ja, nie potrafiącym się
              dostosować do obecnej rzeczywistości. Co wy nam daliście? A może nam
              odebraliście? Może straciliśmy, nie tylko szansę godnego życia, ale życia w
              ogóle? Jak nam wytłumaczycie, że będziemy żyć krócej, bo nie będziemy mieli za
              co? Jak wytłumaczycie moim dzieciom, że moje mieszkanie, w pełni spłacone, utracę
              za długi, bo nie mam pracy i nie stać mnie na czynsze, a na życie mam niewiele?

              Co możecie zrobić, żebym nie straciła zdrowia, bo nie mam pieniędzy na lekarza, a
              co dopiero na lekarstwa?

              Obudźcie się!

              Dlaczego inni, ci "zaradni" opływają w luksusach, przegrywają pieniądze w
              kasynach, rozbijają luksusowe samochody, a ja dogorywam?

              I nadal nie chcę włazić do polityki. Bo mnie tam zakrzyczą, zgnoją jak Leppera. I
              nie dlatego że jestem jego zwolenniczką czy wrogiem, ale dlatego, że krytykuję
              obecny stan rzeczy.

              lisa2
              • Gość: Binio Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ IP: 213.241.38.* 25.03.02, 23:46
                lisa2 napisał(a):

                > A co wy, krytycy tego systemu daliście nam, takim jak ja, nie potrafiącym się
                > dostosować do obecnej rzeczywistości. Co wy nam daliście?

                A słyszałaś może o samorealizacja człowieka? O ambicjach??? O ich możliwości
                realizacji??? Dzisiaj jeśli ktoś ma dobry pomysł na interes wygrywa, a za PRL-u
                był gnębiony niemalże na śmierć za własną inicjatywę (też przypadek z rodziny...)
                TYMBARDZIEJ ROLA WYKSZTAŁCENIA WZROSŁA, bo jakiś tłuk po zawodówce nie będzie
                zarabiał ktoś kto ma cenione wyższe wykształcenie. Tak tak trudno pogodzić się z
                realiami dlatego nie chcę Cię nawracać ale piszę to aby inni nie wtajemniczeni w
                temat nie pomyśleli że PRL był sielanką... Tak jak to głoszą niektórzy (np Andrew
                Lepper)
                > A może nam
                > odebraliście? Może straciliśmy, nie tylko szansę godnego życia, ale życia w
                > ogóle? Jak nam wytłumaczycie, że będziemy żyć krócej, bo nie będziemy mieli za
                > co? Jak wytłumaczycie moim dzieciom, że moje mieszkanie, w pełni spłacone, utra
                > cę
                > za długi, bo nie mam pracy i nie stać mnie na czynsze, a na życie mam niewiele?
                >
                > Co możecie zrobić, żebym nie straciła zdrowia, bo nie mam pieniędzy na lekarza,
                > a
                > co dopiero na lekarstwa?
                >
                No cóż prosto... Gra o sumie zerowej... przegrał ktoś aby zyskać mógł ktoś inny

                > Obudźcie się!
                >
                > Dlaczego inni, ci "zaradni" opływają w luksusach, przegrywają pieniądze w
                > kasynach, rozbijają luksusowe samochody, a ja dogorywam?
                >

                A dlatego właśnie że są zaradni... a polityka społeczna to już inna bajka...

                > I nadal nie chcę włazić do polityki. Bo mnie tam zakrzyczą, zgnoją jak Leppera.
                > I
                > nie dlatego że jestem jego zwolenniczką czy wrogiem, ale dlatego, że krytykuję
                > obecny stan rzeczy.
                >
                > lisa2

                Biedny Lepperek biedny... taki gnojony... On nasz jedyny wybawca i zbawiciel od
                pazernych kapitalistycznych rąk. Obrońca ludu pracującego miast i wsi... ale
                zaraz zaraz już to kiedys słyszałem...
                hihihaha
              • letalin Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 26.03.02, 00:06
                lisa2 napisał(a):


                > A co wy, krytycy tego systemu daliście nam, takim jak ja, nie potrafiącym się
                > dostosować do obecnej rzeczywistości.

                Ewolucja ma swoje prawa... Ktoś musi odejść , zrobić miejsce lepszym, lepiej
                przystosowanym. Praw przyrody nie zmienisz...Jest pokolenie , które wydaje sie
                nie mieć szansy w starciu z tą selekcją , bo ma złe nawyki z młodości, tyu trzeba
                o skorupce co za młodu nasiąkła wspomnieć.

                >Co wy nam daliście?
                Czas Św. Mikołajów mija po opuszczeniu przedszkola, potem trzeba sobie radzić bez
                prezentów...

                A może nam
                > odebraliście? Może straciliśmy, nie tylko szansę godnego życia, ale życia w
                > ogóle? Jak nam wytłumaczycie, że będziemy żyć krócej, bo nie będziemy mieli za
                > co?
                To czarna propaganda! Polacy żyją znamiennie dłużej niż 13 lat temu. Wystarczy
                znać podstawowe fakty, a nie tylko słuchać demagogów.A do życia nie trzeba
                konsupcji na poziomie "Dynastii"

                Jak wytłumaczycie moim dzieciom, że moje mieszkanie, w pełni spłacone, utra
                > cę
                > za długi, bo nie mam pracy i nie stać mnie na czynsze, a na życie mam niewiele?

                Sprzedaj! I wynajmij coś tańszego...A że żal... To akurat współczuję..

                > Co możecie zrobić, żebym nie straciła zdrowia, bo nie mam pieniędzy na lekarza,

                Nie musisz chyba płacić za usługi medyczne. W medycynie nadal obowiązują
                przeważnie reguły Twojego ulubionego systemu. Zakonserwowany socjalizm forte.


                > Obudźcie się!
                >a ja dogorywam?
                Ty naprawde może potrzebujesz pomocy? Może nie umiesz o nią poprosić? Może
                wolisz epatować swoim nieszczęściem i winić System, co taki niesprawiedliwy jest?


                > I nadal nie chcę włazić do polityki. Bo mnie tam zakrzyczą, zgnoją jak Leppera.
                > I
                > nie dlatego że jestem jego zwolenniczką czy wrogiem, ale dlatego, że krytykuję
                > obecny stan rzeczy.
                Jeśli ktoś krytykuje to nie znaczy , że ma rację. I to że ktoś krzyczy to nie
                znaczy , że jest zły. Kłótnia bywa twórcza. Mi się też tutaj nie do końca podoba,
                ale do Raju daleka droga, "na nic lamenty, utyskiwania".

                Do dzieła Liso, ale ostrzegam, jeśli Twoim dziełem będzie powrót
                do "sprawiedliwości społecznej" to ja jadę z plecakiem do Czech i proszę o azyl
                polityczny.

    • lisa2 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 26.03.02, 01:20
      Czy rzeczywiście nie mam szans?
      Brak mi wiary w siebie, nie potrafię płaszczyć się przed pracodawcami, ci nie
      chcą przyjmować starych, ja jednak coś potrafię. Wiele. Lecz nie potrafię tego
      sprzedać. I chcę zachować swoją godność. Nie będę kłaniała się do pasa. Nie
      będe płaszczyła się na gwizdek. Co z tego, że ktoś mi współczuje, to mi nie
      poprawia humoru. A pracy jak nie ma tak nie ma.

      Ogłaszam składkę na uruchomienie firmy lisa2.

      Kto mi pomoże uruchomić własną firmę?

      Potrzebuję tylko 30 000 złotych. Na dobry i legalny sprzęt komputerowy i
      oprogramowanie. Spłata w ratach miesięcznych przez 5 lat poczynając rok po
      uruchomieniu firmy. Przynajmniej nie będę żebrała.

      Proszę!

      lisa2
      • Gość: n0str0m0 cofam oskarzenie lisy2 o kretynizm IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 26.03.02, 03:43
        zamieniam go
        na bardziej sprecyzowane
        oskarzenia
        o swiadoma demoralizacje czytelnika

        "ach" wola elokwentnie
        acz zawoalowanie
        "ach, ja biedna starowinka
        pamietajaca jeszcze
        wiek dziewietnasty...
        dwie uczciwe
        rece do pracy
        i bylo mi dobrze
        bo dalej nosa nie widzialam
        za tego
        krytykowanego przez was peerelu!"

        i nagle nam ma sie zrobic jej zal

        "a teraz?"
        mowi dalej
        "teraz go obaliliscie i jest mi zle"

        droga starowinko
        jak na osobe
        deklarujaca swoja nieznajomosc polityki
        mowisz o tejze wlasnie z wielka swada
        i znajomoscia detalu...

        oczywiscie
        jest to nasza wina
        ze obalilismy komunizm
        pod czy ani sie nie podpisujesz
        ani zadowolona z tego nie jestes

        widocznie musi byc nam
        z tego powodu przykro

        czy aby na pewno?

        wiesz...
        tylko jakos nie jest to spojne
        w tym watku polityki nie tykasz
        (tylko na zalosc nas bierzesz)
        a w innym
        ze swada i pelna determinacja
        walczysz o internacjonalistyczny pokoj na dalekim wschodzie!

        "nie sprzedawajmy polskich czlgow !"
        "malajska dyktatura uzyje ich do deptania wlasnych obywateli!"

        to co liso dwa?
        nagle z zasciankowej kury
        wskakujesz w buty rewoluconistki?

        w polsce
        tfu!
        w peerelu
        bylo deptanie gasienicami zupelnie ok
        a teraz jakby ci nawet teskno...

        ale lapy precz od malezji?

        wszystko co do tej pory powiedzialas
        jest doglebnie falszywe

        komunizm moze twoim przyjacielem byl
        sprzedawczyku
        nie przypisuj tej wartosci
        normalnym ludziom

        malezja nie rozdepcze
        swych obywateli
        gasienicami polskich czolgow

        a ty na komputer
        nie zebraj
        bo juz masz

        z czegos przeciez piszesz

        nie pozdrawiam
        nie dlatego
        ze nie zaslugujesz
        lecz dlatego
        bo watpie
        czy naprawde istniejesz
        jestes zbyt niespojna
        w swym jakze jasno okreslonym celu

        nostromo

        • Gość: Krzys52 Czego Ty od Niej chcesz, czlowieku IP: *.proxy.aol.com 26.03.02, 04:48
          W ladnym telegraficznym stylu przeleciala Lisa przez PRL i - zauwaz, ze po 30
          latach, co szmatem jest czasu - i przedstawila to co widziala i zapamietala. To
          co widziala swoimi! oczami.
          ....Ty bys wolal by w tym bylo tez choc troche heroizmu, jakas opowiesc o tym
          jak chlopaki polowali nocami na komunistow lub przynajmniej sypali ten piach w
          tryby. Hmm, jak bedziesz grzeczny to napisze cos ladnego i dla Ciebie surprised) Ale
          tez przypomnij sobie ile tych wybuchow niezadowolenia bylo, oraz z jakich
          powodow. Prawda jest taka, ze zdecydowana wiekszosc Polakow (jakies 99 procent)
          siedziala na dupie a bojowo uaktywniala sie w swej czwartej czesci - u cioci
          Zosi na imieninach. Gdy w pecynie chlupala przynajmniej "poowa" zaczynala
          sie "Wielka Polityka" i "Wyzwalanie". Czasem to nawet sasiedzi slyszeli.
          ....Opowiada Ci Lisa, moim zdaniem bardzo cenne detale - co za roznica jakie,
          wazne, ze uczciwie je opisuje - a Ty, niczym jakis Macierewicz reflektorem Jej
          po oczach zasuwasz i - na przesluchanie. Bo cos Ci nie pasuje, gdyz ten PRL
          bardziej ponuro wygladac powinien no i...z nozem w zebach przynajmniej.
          ...Bylo roznie. Tak jak Lisa pisze. A w tym roznie ludzie mieli mnostwo swych
          codziennych radosci - tu bardzo Ciebie przepraszam - ktore nie pozwalaly im
          pamietac w kazdej chwili i miejscu o zdradzie w Yalcie, Katyniu, Sowietach i
          ich czolgach, ograniczonej suwerennosci, ekonomii ksiezycowej... Bylo jak bylo,
          wlacznie z ta dziwna ekonomia, w ktorej takze trzeba bylo jakos zyc.
          ....No i zylismy. Kotlowalismy sie z panienkami w krzakach a pozniej z zonami w
          lozkach, w wyniku czego tzreba bylo chrzcic dzieci, posylac do szkoly i na
          religie, organizowac imprezki z okazji I K.Sw., imienin, urodzin, rocznic, i
          jeszcze paru innych, dzieki ktorym przecietny czlowiek mogl przeslizgnac sie
          przez zycie z wmiare niepokopana psychika choc watroba jakby na odwrot. Na
          szczescie nie zawsze.
          ....Co ona wyprawia z tymi czolgami? Przeciez to oczywiste - knuje w ramach w
          ramach podziemnej V Miedzynarodowki Komunistycznej. Tradycyjnie przeciwnej
          wysylaniu czolgow, bo stal lepiej na lemiesze i budowe domow przeznaczac.
          Kobiety bardzo czesto patrza na pacyfistyczna modle. Taka juz babska natura, ze
          bardziej za miloscia i cieplem jest niz nienawiscia i okopami. No i bardzo
          dobrze, bo wyobraz sobie kim bylbys teraz gdyby urodzil Cie i wychowal Twoj
          ojciec, czy - jak kto woli - mezczyzna. Brrr, straszny bylbys. Dzieki matce
          masz w sobie troche pacyfizmu i ciepla - bez wzgledu na to jaka kanalia bys nie
          byl (wierze, ze jestes porzadnym czlowiekiem). A Ty na nia z pazurami bo - co
          niezwykle podejrzane jest - wystepuje taka przeciw zabijaniu.
          ....Opanuj sie czlowieku. surprised) Pomaluj pare jajek.
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          • Gość: n0str0m0 krzysiu, z toba nie rozmawiam z definicji IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 26.03.02, 09:18
            ale jednak ci odpowiem

            czego ja chce od tego scierwa
            podpisujacego sie lisadwa?

            chce deklaracji
            takiej jak wczesniej twoja

            "jestem antypolska"

            (wiem, ze otwarcie tego nie powiedziales
            ale to dokladnie z twoich postow wynika)

            wtedy wszystko bedzie uczciwe
            zupelnie jak z toba
            i wtedy dopiero zaczne
            podobnie jak ciebie
            swiadomie ignorowac

            nostromo
            • lisa2 Re: krzysiu, z toba nie rozmawiam z definicji 26.03.02, 10:25
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > czego ja chce od tego scierwa podpisujacego sie lisadwa?

              > chce deklaracji ... "jestem antypolska"

              > nostromo

              A w życiu się tego nie doczekasz!

              A co ty siuśmajtku będziesz mi tu nakazywał czy rozkazywał czy oceniał.

              Jestem za bardzo zdecydowana. Mam swoje poglądy i oglądy, by jakiś byle anonim o
              niewiadomym pochodzeniu i celu miał mi tu cokolwiek.

              Gdy będziesz jadł to co ja, gdy będziesz miał w resztkach swej pamięci to co ja,
              to czołgał byś się przed tymi czołgami jako ten tender. A jakbyś przeżył, to
              śpiewał byś mi "Low mi tender" i byłbyś szczęśliwy.

              Ale cóż można wymagać od ludzi, którym rodzice nie przekazali wiedzy pokoleń, a
              to co zdobyli to była kaszka z mlekiem i banany.

              Zdrówka ci życzę na Eorum, byś trochę ogłady nabrał i te swoje kolorowe pisanki
              mógł z rodziną w weselu spożyć. A jak ochłoniesz po dniach wesela, byś miał
              dostatek lepszego humoru.

              Pa!

              lisa2
              • Gość: siedem zaczynam przychylać się do opinii nostromo IP: *.tgory.pik-net.pl 26.03.02, 10:38
                ze jestes:
                replicant
                android
                sztuczniak
                robocop GW-456N

                ewentualnie drug queen vel basia vel ślimak vel kamil
                7,11
                • Gość: # Re: zaczynam przychylać się do opinii nostromo IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.03.02, 11:04
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > ze jestes:
                  > replicant
                  > android
                  > sztuczniak
                  > robocop GW-456N
                  >

                  Nagle odwrocony do mnie? moj zarzut do niej:
                  # :
                  Nie mialas przekazu pokoleniowego o Polakach... Dzis nie moge zrozumiec jak w
                  moim kraju wyroslo tyle pokolen - ktore spadly z Ksiezyca. Niektorzy, nawet
                  politycy chwala sie, ze prawdy o Katyniu dowiedzieli sie albo 1980 albo nawet w
                  1990 !

                  lisa2:
                  "Ale cóż można wymagać od ludzi, którym rodzice nie przekazali wiedzy pokoleń, a
                  to co zdobyli to była kaszka z mlekiem i banany."

                  Jak to rownoczesnie pogodzic z deklaracja:
                  "
                  O polityce nie będę pisała, bo polityką się nie zajmowałam, pracowałam jak inni
                  raz lepiej raz gorzej, robiłam co do mnie należało.

                  Chyba,ze -------->

                  > ewentualnie drug queen vel basia vel ślimak vel kamil
                  > 7,11

                  • Gość: siedem Re: zaczynam przychylać się do opinii nostromo IP: *.tgory.pik-net.pl 26.03.02, 11:08
                    Gość portalu: # napisał(a):

                    > Chyba,ze -------->
                    >
                    > > ewentualnie drug queen vel basia vel ślimak vel kamil
                    > > 7,11


                    nie!
                    Na ślimaka to za wysokie progi. twór Lisa2 reprezentuje wysoki
                    poziom 'literacki'. Ślimak codziennie strzela samobójcze bramki [dziś chyba zabił
                    się na śmierć tą basią]

                    'drug queen; miałen na myśli po prostu przebierańca

                    7,47
                • Gość: 11.20 Re: IP: *.port.gdynia.pl 26.03.02, 11:18
            • Gość: Mumink Re: no wlasnie, co Ty chcesz?? IP: *.man.comparex.de / 10.92.8.* / *.outland.avaya.com 26.03.02, 10:46
              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

              > ale jednak ci odpowiem
              >
              > czego ja chce od tego scierwa
              > podpisujacego sie lisadwa?
              Musze sie wtracic, wstydz sie czlowieku, a moze lepiej Ciebe "scierwo" nazwac.
              Dlaczego zadnych argumentow? zadnych przykladow, lejesz tylko wode i jeszcze
              innych obrazasz. Lisa ma racje, w bardzo rzeczowy, bez emocji podala krotki opis
              zycia w PRL. Przez takich jak Ty, zostala zmuszona do wypowiedzi bardziej
              osobistych. Za co dla niej duze brawo ode mnie. Z wieloma przykladami i ja sie zga
              dzam. Tak bylo a jak jest?? Znowu jest wielu takich ktorzy narzekaja, narzekaja
              i nic nie robia zeby zmienic - a jest gorzej jak bylo za PRL-U!!
              • Gość: n0str0m0 wpadka, lisodwa... wpadka... IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 26.03.02, 11:02
                to w koncu jestes dziewczynka
                czy chlopczykiem?

                zdecydowalas juz sie?

                w watku o policji
                sie zagalopowalEs i zdradzilEs

                "powiedzialem poczcie..."

                co zreszta od dawna bylo do przewidzenia

                ech - dziekuje za wyczerpujace psychicznie wypowiedzi
                nie martw sie - zacytuje ci tylko dialog z filmu:

                nie chce mi sie z toba gadac

                nostromo

                • Gość: # Re: wpadka, lisodwa... wpadka... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.03.02, 11:38
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > to w koncu jestes dziewczynka czy chlopczykiem? zdecydowalas juz sie?
                  > w watku o policji sie zagalopowalEs i zdradzilEs
                  >
                  > "powiedzialem poczcie..."
                  >
                  > co zreszta od dawna bylo do przewidzenia
                  > nie chce mi sie z toba gadac
                  >
                  > nostromo
                  Mumink
                  Data: 26-03-2002 10:46 adres: *.man.comparex.de / 10.92.8.* /
                  *.outland.avaya.com
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > ale jednak ci odpowiem
                  > czego ja chce od tego scierwa
                  > podpisujacego sie lisadwa?

                  Musze sie wtracic, wstydz sie czlowieku, a moze lepiej Ciebe "scierwo" nazwac.
                  Dlaczego zadnych argumentow? zadnych przykladow, lejesz tylko wode i jeszcze
                  innych obrazasz. Lisa ma racje, w bardzo rzeczowy, bez emocji podala krotki opis
                  zycia w PRL. Przez takich jak Ty, zostala zmuszona do wypowiedzi bardziej
                  osobistych. Za co dla niej duze brawo ode mnie. Z wieloma przykladami i ja sie zga
                  dzam. Tak bylo a jak jest?? Znowu jest wielu takich ktorzy narzekaja, narzekaja
                  i nic nie robia zeby zmienic - a jest gorzej jak bylo za PRL-U!!
                  --------------------------------------------------------------------------------

                  Panie Muminku!
                  Nie oceniaj Pan nas po jednym watku!
                  Caly smaczek pisaniny - to odkrywanie portretow internetowo-pamieciowych.
                  Trzeba miec nie tylko internet ale pamiec i kojarzenie.
                  Zajrzyj Pan do watku "Odp.do #-a ino kurturalne"
                  a znajdziesz Pan choc czesciowe, bo tylko od tego roku, - wyjasnienie...
                  A piszemy tu znacznie dluzej.

                  Cos tam jednak zrobilismy !
                  Piszac do rzadow, redaktorow gazet zachodnich -
                  o Enigmie pisalem wiele razy od dwu lat - czy Pan zauwazyl juz zmiane
                  nawet na szczeblu dyplomatycznym ? Nie ... szkoda!

                  .. o polskich obozach koncentracyjnych...
                  Pokazac Panu przepraszajace posty np. belgijskiego "Le soir" ?

                  A nieudany efekt manipulacji IPN , prezydenta, rzadu i mediow pod dyktando
                  rabinow - czy ta rok trwajaca, obfitujaca w dziesiatki zacytowanych zrodel,
                  zeznan i relacji swiadkow dyskusja - byla bez znaczenia ?

                  O akcjach Polonii Pan szanowny nie slyszal i ostracyzmie srodowisk zydowskich
                  i Wybiorczych z nieslawna rola JNJezioranskiego wobec Moskala ?

                  Nietrafiony zarzut Panie Muminek nie z tej bajki.




                  • Gość: Mumink Re: o co tu chodzi?? IP: *.man.comparex.de / 10.92.8.* / *.outland.avaya.com 26.03.02, 13:32
                    do #
                • lisa2 Re: wpadka, lisodwa... wpadka... 26.03.02, 13:31
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > to w koncu jestes dziewczynka
                  > czy chlopczykiem?

                  > zdecydowalas juz sie?

                  Nigdy się nie dowiesz. Chyba że ujżysz mnie w życiu, w rzeczywistości, ale i tak
                  nie poznasz, zanim się nie przedstwaię.

                  Pisanie na Forum to cała moja radocha, a czy w rodzaju męskim, żeńskim czy
                  nijakim to szczególna frajda. Frajdę mi też sprawia nadawanie sobie różnego
                  wieku. Bo nie wiadomo, czy rzeczywiście żyłam w latach 60-tych, 30-tych, czy 10-
                  tych. Tylko wiedza jaką ujawniam, lekko retuszowana, pozwala przypuszczać.

                  I co z tego, że odgadniesz moją płeć, wiek, to i tak nie rozpoznasz mych blizn na
                  tyłku. Oceń kogoś idącego ulicą, ładna(y), przystojny(a), a plecy całe w pręgach,
                  a tyłek w oparzelinach, a piersi sztuczne, na sterydach. A bicepsy jak u tych
                  babek co uprawiają kulturystykę.

                  Jak ich ocenisz - tylko powierzchownie. Bo ocenić ich możesz tylko długimi
                  rozmowami, często wypiciem morza wódki, a za moich czasów (a zgadnij jakie to
                  były czasy), mawiało się Zjedzeniem beczki soli.

                  I co z tego że mój tyłek jest pod spódnicą ponętny gdy z tyłu liceum z przodu
                  muzeum.

                  Mój prawnuk już by tobie dokopał, a co dopiero ja.

                  Pamiętaj Forum to anonimowość. Nawet jakbyś chciał zdobyć informacje o mnie, to
                  bez mojej zgody takiej informacji nie uzyskasz. A już kilku chciało się ze mną
                  skontaktować. Otóż informuję przy okazji. Nasza znajomość ogranicza się do Forum.
                  Moja żona i mój mąż, nie pozwalają mi z nikim się spotykać, boją się AIDS, którym
                  można się zarazić przez przebywanie in flagranti. Ja też uważam, że kontakty z
                  wilkami nie jest dla mnie, bo nabiorę jakichś złych nawyków i moi rodzice nie
                  będą mogli sobie poradzić z moimi nauczycielami w szkole i będę ją musiało
                  zmienić.

                  Kim jestem?

                  Gdybym to ja mia...
                  Gdybym to ja wiedzia...
                  Gdybym to ja zna...

                  Na początku mojej bazgraniny, bo ręce już drżą od trzymania tego piórka i literki
                  niekształtne, to jednak im człowiek starszy, tym dawniejsze rzeczy sobie
                  przypomina, a ja już zaczynam przypominać sobie szkołę podstawową, do której moi
                  rodzice, za ciężko zarobione MARKI, posyłali mnie wraz ze stancją.

                  ???

                  lisa2 [ : >
                  • Gość: siedem ale ale IP: *.tgory.pik-net.pl 26.03.02, 13:42
                    lisa2 napisał(a):

                    > niekształtne, to jednak im człowiek starszy, tym dawniejsze rzeczy sobie
                    > przypomina, a ja już zaczynam przypominać sobie szkołę podstawową, do której mo
                    > i
                    > rodzice, za ciężko zarobione MARKI, posyłali mnie wraz ze stancją.


                    To musiało byc w NRD bo cuchniesz socjałem na kilometr

                    śledczy deduktor No7
                    • lisa2 Re: ale ale 26.03.02, 14:56
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > To musiało byc w NRD bo cuchniesz socjałem na kilometr

                      > śledczy deduktor No7

                      A gdzie leży Września?

                      lisa2
                    • Gość: Binio Re: A ja typuje lata 60-te IP: 213.241.38.* 26.03.02, 14:57
                      Socjalem to widać ale po tych radościach o każdej stracie amerykańskiego
                      żołnierza w Wietnamie to typuje na pokolenie "power flower"... chociaż też mogę
                      się mylić...
            • Gość: krzys52 a ja nie rozmawiam z Toba z zasady IP: *.proxy.aol.com 26.03.02, 17:50
              tak jak z Siedem, czy Bykkiem oraz innym septykiem. W poprzednim poscie
              zostales pouczony po prostu. To nie byla zadna rozmowa.
              ..
              Gdy natomist o Twoje wynurzenia nt. mojej rzekomej antypolskosci idzie - ktore
              z uwagi na autorstwo mam oczywiscie w wielkim powazaniu - to wyobraz sobie, iz
              moim zdaniem wlasnie Ty jestes antypolski. A przy okazji takze wyzej
              wymienieni. Ktorzy niewatpliwie po spowiedzi juz sa i tym samym az do przyjecia
              Sakramentu musza utrzymywac pyski w stanie wyparzonym. Tak im ksiadz nakazal.
              Czy tobie tez(?)
              ..
              Tego nie da sie ukryc - jestescie Antypolscy.
              ..
              K.P.
              ..
              PS....Powyzsze takze jest pouczeniem
    • lisa2 Ot zagadka ? 26.03.02, 15:26
      lisa2
      • andrzejg Re: Ot zagadka ? 26.03.02, 19:46
        Lisa2
        Co do systemu, że był nieuczciwy, nie miałam złudzeń i nie potrafiłam mu się
        przeciwstawić inaczej, jak godnym i uczciwym życiem. I tego nikt mi nie wmówi,
        że byłam złodziejką, że komuś innemu robiłam krzywdę, że donosiłam, że...

        A co wy, krytycy tego systemu daliście nam, takim jak ja, nie potrafiącym się
        dostosować do obecnej rzeczywistości. Co wy nam daliście? A może nam
        odebraliście? Może straciliśmy, nie tylko szansę godnego życia, ale życia w
        ogóle? Jak nam wytłumaczycie, że będziemy żyć krócej, bo nie będziemy mieli za
        co? Jak wytłumaczycie moim dzieciom, że moje mieszkanie, w pełni spłacone,
        utracę za długi, bo nie mam pracy i nie stać mnie na czynsze, a na życie mam
        niewiele?

        ------------------------------------
        Liso.Nie mam zamiaru wpierać Ci jakiekolwiek zachowania dotyczące tamtego
        okresu.Zauważ tylko jedno ,że ta nieuczciwość skutkuje do dziś.
        Jednym pociągnięciem zlikwidowali polski kapitał , a ten co teraz
        mamy to jest często spekulacyjny i dlatego budzi takie sprzeciwy.
        Zdrowy kapitał budowany jest z pokolenia na pokolenie , choć nie zaprzeczę
        że kiedys tam , któryś z przodków mógł zrobić przekręt.
        W każdym bądź razie ,świat jest tak urządzony ,że zwycięza silniejszy,
        a sprzedaje ten kto potrafi zrobić to taniej.W komunie wszystko było
        przewrócone do góry nogami i do dziś nie potrafimy być silniejsi-
        nie pojedynczo , w grupie.
        Jeszcze Ci zostało z okresu PRL-u :Co nam daliście?
        Nikt nic Ci nie da jak sobie sama nie wypracujesz i to jest gorzka
        prawda , z którą tak wielu nie może się pogodzić.
        Co do mieszkania : masz za duże jak Cie nie stać.

        ------------------------------------------------------------

        Co możecie zrobić, żebym nie straciła zdrowia, bo nie mam pieniędzy na lekarza,
        a co dopiero na lekarstwa?

        Obudźcie się!

        Dlaczego inni, ci "zaradni" opływają w luksusach, przegrywają pieniądze w
        kasynach, rozbijają luksusowe samochody, a ja dogorywam?

        I nadal nie chcę włazić do polityki. Bo mnie tam zakrzyczą, zgnoją jak Leppera.
        I nie dlatego że jestem jego zwolenniczką czy wrogiem, ale dlatego, że
        krytykuję obecny stan rzeczy.

        lisa2

        -----------------------------------------------------------
        Czy nie widziałaś za czasów PRL-u kto był bywalcem renomowanych knajp?
        Czy uważasz ,że teraz każdy zaradny to złodziej?
        Dla tego zaradnego nie ma 8-godzinnego dnia pracy
        i jak już pójdzie do kasyna to przegra swoje.
        A twarzysze przegrywali Twoje i dlatego tak jest Ci teraz źle.

        Andrzej
        • lisa2 Re: Ot zagadka ? 26.03.02, 20:27
          andrzejg-u dziękuję ci za słowa otuchy. Już mi trochę lepiej, Ty jeden mi to od
          początku starasz się uczciwie i prosto przedstawić. Za to ci jeszcze raz dziękuję.

          andrzejg napisał(a):

          > ... W każdym bądź razie ,świat jest tak urządzony ,że zwycięza silniejszy,
          > a sprzedaje ten kto potrafi zrobić to taniej.

          Będę starała się być silna, będę to robiła taniej - nie, nie to o czym myślicie -
          swój zawód, swoją pracę - nie, nie ten, który przyszedł wam na myśl, tylko ten z
          kompueterem - no nie, bez przesady, jeszcze komputery tego nie potrafią...

          > W komunie wszystko było przewrócone do góry nogami

          - ...!?
          - Cholerna baba, z nikim się nie zgadza!
          - A tak! Nie zgadzam się z tobą! Piszesz, że: "...wszystko było do góry nogami".
          Nie wszystko - mniejszość, większość leżała.

          > ...i do dziś nie potrafimy być silniejsi - nie pojedynczo , w grupie.

          ...i nigdy nie będziemy!

          > Jeszcze Ci zostało z okresu PRL-u : Co nam daliście?
          > Nikt nic Ci nie da jak sobie sama nie wypracujesz i to jest gorzka prawda ,
          > z którą tak wielu nie może się pogodzić.

          Tu akurat mi chodziło o wywalczone prawa Solidarności. Zostały tylko związki
          zawodowe z ich możliwością walki i wszystkie soboty wolne. Nic więcej!!!

          Co do wypracowania, to już wypracowałam, miałam to co wypracowałam, a teraz grozi
          mi eksmisja, bo ani zdrowie, ani siły, ani kultura osobista, nie pozwalają mi
          podejmować walki na śmierć i życie w obronie swojego, a państwo, które zostało
          stworzone do obrony najsłabszych, udaje że mnie nie widzi. Moje dzieci i wnuki są
          już na śmietnisku i tam mieszkają.

          > Co do mieszkania : masz za duże jak Cie nie stać.

          Mam najmniejsze możliwe, mniejsze to śmietnisko.

          > Czy nie widziałaś za czasów PRL-u kto był bywalcem renomowanych knajp?

          Sama tam bywałam!

          > Czy uważasz ,że teraz każdy zaradny to złodziej?

          Nie każdy. Ale część. Duża część. Czy uważasz, że wszyscy stosują się do
          aktualnie panujących przepisów, gdyby tak było to nie byłabym w stanie
          degrngolady!

          > Dla tego zaradnego nie ma 8-godzinnego dnia pracy i jak już pójdzie do kasyna
          > to przegra swoje.

          G... prawda. "Zaradny" jest jest u mnie pojęciem pejoratywnym, tak jak
          kiedyś "fachowiec". To co ty chciałbyś określić pojęciem "zaradny" ja
          określę "pracowity, uczciwy". O!

          > A twarzysze przegrywali Twoje i dlatego tak jest Ci teraz źle.

          Moje i nie moje! Nie odbierali mi tego, co mi się oficjalnie należało, oprócz
          składek na CRZZ, PZPR, PPR, ZHP, czy innych, na które mogłam się zgodzić lub nie,
          jeśli do "czegoś takiego" nie należałam, a mogłam nie należeć.

          Przynajmniej oficjalnie masy znały co ich czeka w rzeczywistości. Jak im Państwo
          obiecało podwyżki cen, to były, jak obiecywali podwyżki płac w górnictwie, to oni
          mieli, jak mówili, że otworzą Polskę na Zachód, to co, nie jesteśmy? Nie ma co,
          chol..., prawdę mówili, czego od nich chcecie?

          lisa2
          • andrzejg Re: Ot zagadka ? 26.03.02, 20:46
            lisa2 napisał(a):

            > - ...!?
            > - Cholerna baba, z nikim się nie zgadza!
            > - A tak! Nie zgadzam się z tobą! Piszesz, że: "...wszystko było do góry nogami"
            > .
            > Nie wszystko - mniejszość, większość leżała.


            ???


            > > ...i do dziś nie potrafimy być silniejsi - nie pojedynczo , w grupie.
            > ...i nigdy nie będziemy!

            Nie odbieraj mi nadziei , mi jak mi, ale moim dzieciom , bo one tak intensywnie
            się kształcą.


            > > Jeszcze Ci zostało z okresu PRL-u : Co nam daliście?
            > > Nikt nic Ci nie da jak sobie sama nie wypracujesz i to jest gorzka prawda
            > z którą tak wielu nie może się pogodzić.
            >
            > Tu akurat mi chodziło o wywalczone prawa Solidarności. Zostały tylko związki
            > zawodowe z ich możliwością walki i wszystkie soboty wolne. Nic więcej!!!

            To mnie zadziwia.Najwięcej stracili ludzie prości , po prostu 'robole'.
            Strajkowali i walczyli o lepsze jutro dla swoich dzieci mając ZAGWARANTOWANE
            prwo do pracy i ta pracę mieli.Wyjeżdżali na ZACHÓD i wracali omamieni
            opowiadając cuda o tamtejszym życiu.Stracili najwięcej ci 'cisi'.





            >
            > Co do wypracowania, to już wypracowałam, miałam to co wypracowałam, a teraz
            grozi mi eksmisja, bo ani zdrowie, ani siły, ani kultura osobista, nie
            pozwalają mi podejmować walki na śmierć i życie w obronie swojego, a państwo,
            które zostało stworzone do obrony najsłabszych, udaje że mnie nie widzi. Moje
            dzieci i wnuki są już na śmietnisku i tam mieszkają.


            Dobrze.Ty wypracowałaś.Czy nie kolej teraz na dzieci?


            > > Co do mieszkania : masz za duże jak Cie nie stać.
            > Mam najmniejsze możliwe, mniejsze to śmietnisko.

            Jeżeli uraziłem to przepraszam.

            >
            > > Czy nie widziałaś za czasów PRL-u kto był bywalcem renomowanych knajp?

            > Sama tam bywałam!

            Qurna!Nie boisz się przyznać?


            > > Czy uważasz ,że teraz każdy zaradny to złodziej?
            >
            > Nie każdy. Ale część. Duża część. Czy uważasz, że wszyscy stosują się do
            > aktualnie panujących przepisów, gdyby tak było to nie byłabym w stanie
            > degrngolady!

            Masz rację i mnie to wkurza.Dodam jeszcze ,żeby te przepisy były jednakowe
            dla każdego.



            > > Dla tego zaradnego nie ma 8-godzinnego dnia pracy i jak już pójdzie do kas
            > yna to przegra swoje.
            >
            > G... prawda. "Zaradny" jest jest u mnie pojęciem pejoratywnym, tak jak
            > kiedyś "fachowiec". To co ty chciałbyś określić pojęciem "zaradny" ja
            > określę "pracowity, uczciwy". O!

            OK.Uzgadniamy słownictwo.Miałem na myśli uczciwych i pracowitych a nie złodziei.


            > > A twarzysze przegrywali Twoje i dlatego tak jest Ci teraz źle.
            >
            > Moje i nie moje! Nie odbierali mi tego, co mi się oficjalnie należało, oprócz
            > składek na CRZZ, PZPR, PPR, ZHP, czy innych, na które mogłam się zgodzić lub
            nie, jeśli do "czegoś takiego" nie należałam, a mogłam nie należeć.

            Nie chodzi o należenie.Ja też nie należałem
            To jest tak samo jak w chwili obecnej w spółkach skarbu państwa.
            To jest majątek państwowy , czyli wszystkich , a włodarze tego majątku
            robią sobie z nim co chcą.Ostatni przykład to KGHM.



            >
            > Przynajmniej oficjalnie masy znały co ich czeka w rzeczywistości.
            Jak im Państwo obiecało podwyżki cen, to były, jak obiecywali podwyżki płac
            w górnictwie, to oni mieli, jak mówili, że otworzą Polskę na Zachód, to co, nie
            jesteśmy? Nie ma co,
            >
            > chol..., prawdę mówili, czego od nich chcecie?


            Tu jest problem , obiecać banknoty i być właścicielem drukarni tych banknotów.




            >
            > lisa2

            Andrzej
            • lisa2 Re: Ot zagadka ? 26.03.02, 21:26
              andrzejg napisał(a):

              > > Nie wszystko - mniejszość, większość leżała.

              > ???

              Ta większość to robole, a ci tyrali za to, na co się zgodzili lub
              lumpenproletariat został zmuszony.

              Lumpenproletariat - niebieskie ptaki, byli więźniowie, wtyczki.

              > Nie odbieraj mi nadziei , mi jak mi, ale moim dzieciom , bo one tak intensywnie
              > się kształcą.

              Staraj się wychowywać swoje dzieci i wnuki w rzeczywistości, staraj się im wpajać
              prawdy moralne, staraj się im pokazywać dobro i zło, pokazuj im również
              kontrprzykłady by mieli skalę porównawczą, Po pewnym czasie samodzielnego życia
              sami zdecydują kim zechcą być - dobrymi czy złymi ludźmi - My na to już nie
              będziemy mieli wpływu. Pamiętaj, że będziesz szczęśliwy dopiero wtedy, gdy twoje
              dziecko przyjdzie do ciebie z odciskiem kopa na d... i ze słowami: "Tato, miałeś
              rację". Tylko, że ty już będziesz miał siwą brodę.

              > To mnie zadziwia. Najwięcej stracili ludzie prości , po prostu 'robole'.
              > Strajkowali i walczyli o lepsze jutro dla swoich dzieci mając ZAGWARANTOWANE
              > prawo do pracy i ta pracę mieli.Wyjeżdżali na ZACHÓD i wracali omamieni
              > opowiadając cuda o tamtejszym życiu.Stracili najwięcej ci 'cisi'.

              Bo to był największy przekręt w całej historii Polski. Odkąd istnieje na tych
              terenach legalna Konstytucja.

              Mieć "prawo" do czegoś.

              W innym wątku napisał ktoś co to jest "prawo" i co to jest "obowiązek". Całkiem
              co innego niż to nasze, wpisane w konstytucję.

              Podobnie rzecz się ma z odniesieniem konstytucyjnych zapisów i scedowaniem ich na
              ustawy, które mogą tak zachachmęcić przepisy, że każde dwa dowolne sądy, zawsze
              wydadzą dwa przeciwne wyroki.

              > Dobrze. Ty wypracowałaś. Czy nie kolej teraz na dzieci?

              No toć zbierają puszki i makulaturę na śmietniku? Wydają 100% tego co zarobią.
              Ręczę, że nie są w stanie nic zaoszczędzić. Zresztą, gdyby mogły coś zaoszczędzić
              to by zaraz się przebrały w ładniejsze ciuchy i mnie przyniosły.

              > Jeżeli uraziłem to przepraszam.

              [ : >

              > > > Czy nie widziałaś za czasów PRL-u kto był bywalcem renomowanych knajp?
              > > Sama tam bywałam!
              > Qurna! Nie boisz się przyznać?

              A czego się bać? Ty nie byłeś w Kongresowej? W Trojce? W portowej? A u cioci na
              imieninach? A na Sylwestrze w Adrii? Przecież jak oglądam stare kroniki z tymi
              oficerkami, tacy kształtni, a szrmanccy. Ech... życie, życie.

              A i u premiera byłam, taka byłam zaradna. Psiapsiułce mieszkanie wyprosiłam. Do
              dziś to mi pamięta. Ładne, z przydziałów rządowych. I nie jakaś tam latawica z
              PZPR-u. Bida, aż piszczało, chłop pijak, 9-ro dzieci, 100 metrów kwadratowych
              dostali. Ale Cyrankiewicz był słodki - nie, nie o to chodzi, tam byli inni
              świadkowie, ochrona i sekretarka - a ja spokojnie, nawet bez tremy, wyłuszczyłam
              że trzeba, że proszę, że wstyd, by tacy ludzie gnieździli się w klitce 30 metrów.
              3 miesiące to trwało jak dostali wezwanie po klucze.

              > ... Dodam jeszcze ,żeby te przepisy były jednakowe dla każdego.

              O nie, nie wszystkim równo, nie podpuszczaj mnie, to już było, ale ważne, by te
              przepisy były uczciwe i konsekwentnie stosowane. By każdy, kto by chciał je
              obejść, czy nagiąć, spotkał się ze stanowczym ODPOREM PRAWA!!!

              > > > Dla tego zaradnego nie ma 8-godzinnego dnia pracy i jak już pójdzie
              > > > do kasyna to przegra swoje.
              > >
              > > G... prawda. "Zaradny" jest jest u mnie pojęciem pejoratywnym, tak jak
              > > kiedyś "fachowiec". To co ty chciałbyś określić pojęciem "zaradny" ja
              > > określę "pracowity, uczciwy". O!

              > OK.Uzgadniamy słownictwo.Miałem na myśli uczciwych i pracowitych a nie złodziei.

              Uzupełnię: Ci zaradni mieli pieniądze na "przelew" = na straty. Czyli takie lewe
              pieniądze. I oni te pieniądze mogli poświęcić w kasynie. Pieniądze niestety mogły
              być oddane pracownikom. Bo to o tych podwyżkach piszę, których pracownicy, mimo
              że obiecane, nie dostali.

              > Nie chodzi o należenie.Ja też nie należałem
              > To jest tak samo jak w chwili obecnej w spółkach skarbu państwa.
              > To jest majątek państwowy , czyli wszystkich , a włodarze tego majątku
              > robią sobie z nim co chcą.Ostatni przykład to KGHM.

              Acha.

              > Tu jest problem , obiecać banknoty i być właścicielem drukarni tych banknotów.

              Nie, ja mówię o ty 78%, 80% - tego podatku jawnego i ukrytego, bo tyle
              zarabialiśmy na rękę (20% - opłaty obowiązkowe).

              lisa2
    • nurni tak bez związku... do Lisa2 męskiego rodzaju 26.03.02, 20:17
      czytając to co wyżej
      przypomniał mi się post jedego z forumowiczów
      no to go odszukałem:

      Autor: sceptyk@poczta.gazeta.pl
      Data: 02-03-2002 23:59
      --------------------------------------------------------------------------------
      No i sam chlopie widzisz jak to jest. Jak bedziesz pisywal glupoty, jakies
      wypociny dziennikarskie ze szmatlawcow przepisywal, tô nikt z tych, co maja cos
      do powiedzenia nie bedzie chcial z Toba dyskutowac. Tutaj na dobre imie trzeba
      dlugo pracowac, zas miano przyglupa zyskac bardzo latwo. Wybor nalezy do
      Ciebie.

      co trzeba zrobić by takiego miana nie zyskać ?
      pisać prawdę wystarczy
      lewe chwyty skuteczne do czasu
      a czas
      właśnie minął

      nurni
      • lisa2 Re: tak bez związku... do Lisa2 męskiego rodzaju 26.03.02, 21:48
        Do Janusza
        Autor: sceptyk@poczta.gazeta.pl
        Data: 02-03-2002 23:59


        --------------------------------------------------------------------------------
        No i sam chlopie widzisz jak to jest. Jak bedziesz pisywal glupoty, jakies
        wypociny dziennikarskie ze szmatlawcow przepisywal, tô nikt z tych, co maja cos
        do powiedzenia nie bedzie chcial z Toba dyskutowac. Tutaj na dobre imie trzeba
        dlugo pracowac, zas miano przyglupa zyskac bardzo latwo. Wybor nalezy do
        Ciebie. Chyba, ze wszystkich olewasz. Tak tez mozna. Tyle, ze potem sie nie
        skarz, ze nikt Cie powaznie nie traktuje.

        lisa2
        • andrzejg Liso2-nurni chyba nie pisał o Tobie 26.03.02, 22:12
          ale niech to rozsądzi sam NURNI
          • lisa2 A jak wyjaśnić tytuł ? 26.03.02, 22:17
            lisa2
            • andrzejg Re: A jak wyjaśnić tytuł ? 26.03.02, 22:20
              do kogos o podobnych pogladach tylko męskiego rodzaju
              • lisa2 Re: A jak wyjaśnić tytuł ? 26.03.02, 23:45
                Przecież tu na Forum jestem bezpłciowo, identyfikowana tylko pseudonimem lisa2.

                lisa2
                • Gość: # Odp dla Muminka. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.03.02, 09:21


                  . Tak bylo a jak jest?? Znowu jest wielu takich ktorzy narzekaja, narzekaja
                  i nic nie robia zeby zmienic - a jest gorzej jak bylo za PRL-U!!

                  Odpowiedzialem Ci co robie!
                  A Ty...

                  Re: """""""""""o co tu chodzi?? """""""""""""
                  Autor: Gość portalu: Mumink
                  Data: 26-03-2002 13:32 adres: *.man.comparex.de / 10.92.8.* /
                  *.outland.avaya.com

                  do #

                  Chodzi o np. "polskie obozy koncentracyjne "Oswiecim" Brzezinka"
                  a powinno byc nie "hitlerowskie" (termin propagandy bolszewickiej)
                  nie nazistowskie z podtekstem "polskie"

                  -tylko niemieckie "Auschwitz" i "Birkenau" !!!!

                  To smao z "Enigma" przegladalem podczas pobytow w Anglii, w Cambridge
                  w monografie o Enigmie - ani slowa o Polakach.
                  W podrecznikach do szkol srednich - to samo. Pisalem protesty
                  bo jednoczesnie oskarzano wnich Polakow o nazizm !!! - Rzadu WB
                  i Ministerstwa Edukacji WBrytanii. Odpowiadano mi, ze inetligentni uczniowie
                  sami powinni znalezcz bledy !!!! sad

                  Wreszcie sprawa znalazla sie w mediach i ksiaze Karol? przywiozl troche
                  odtajnionych dokumetow naszemu prezydentowi dopiero po roku temu. Pokazano
                  to w TVP - jako migawke. Ale to juz cos bo obiecano uwzglednic to
                  w nauczaniu w Anglii. Belgowie i Holendrzy natomiast przeprosili
                  za "polskie obozy", ale dalej uzywali terminu nazisci.

                  Ten termin jest rozciagany na np. AK przez Zydow !!!!
                  Popatrz na watek o "przesiedlencach" w i interpretacji
                  "prawicowego" Perly !!! Do wgladu w "Odp. do # -a ino..."
                  dzisiaj !


                  • Gość: Mumink Re: Odp dla # od Muminka. IP: *.man.comparex.de / 10.92.8.* / *.outland.avaya.com 27.03.02, 10:24
                    Zgadzam sie z tym wszystkim co Pan pisze, ale niektorzy dyskutanci odeszli od
                    tematu jaki poruszyla Lisa2. Ja po prostu wtracilam sie (czytam to forum) w mo-
                    mencie, kiedy niektorzy juz za daleko poszli i zaczeli obrazac, prawdopodobnie
                    brakowalo im juz argumentow czy tez przykladow, albo po prostu, ot tak sobie,
                    wyladuje sie. Kazdy czlowiek (moim zdaniem) powinien szanowac i tolerowac
                    inaczej myslacych. Oczywiscie szanowac i tolerowac tak dlugo dopoki jest to w
                    granicach kultury i obyczajowosci. I ja przezylam PRL, z wieloma sytuacjami
                    nie moglam sie pogodzic, ale to co Lisa2 napisala odpowiada i moim pogladom,
                    tak jak niektorzy dyskutanci pisza swoje uwagi, z ktorymi ja sie nie zgadzam,
                    ale nigdy nie potrafilabym za to ich obrazac albo wrecz byc wulgarna, bo to
                    wlasnie pókazuje moja wyzszosc nad takimi "prymitywami".
                    No i teraz (najpozniej) drogi # musisz stwierdzic, jestem kobieta.
                    Wiecej nie bede Panu odpowiadac, to nie jest chat tylko dyskusja na pewien
                    temat.
                    Z pozdrowieniamia
                    • Gość: n0str0m0 droga munink'o IP: *.lightspeed.com.sg / 10.25.1.* 27.03.02, 10:54
                      to ja rozpoczalem ciag "wulgaryzmow"
                      nazywajac lisedwa kretynka i scierwem

                      poniewaz poczulas sie dotknieta - tlumacze
                      nie oczekuj jeno "odszczekania" powyzszego

                      otoz od paru watkow
                      napotykam sie na wypowiedzi
                      owej osoby
                      a jak wczesnej stwierdzilem
                      najbardziej nie lubie farbowanych lisow
                      czy takowych w owczej skorze

                      otoz osoba podpisujaca sie powyzszym nickiem
                      zachowuje sie wlasnie w ten sposob
                      a czemu?
                      a temu, ze metoda to stara i wyprobowana
                      esbeckiej wtyki

                      "ja jestem taka jak i ty"
                      po to tylko by za chwile szmuglowac
                      skrajnie nieprzyjemne sentymenty polityczne

                      pomaga
                      gdy sie udaje kobiete
                      bo kobiety maja przeciez
                      tyle w sobie
                      rozsadku
                      tyle w sobie
                      matczynej troski

                      nikt kobiety o szalbierstwo nie posadzi

                      a lisadwa wlasnie tak sie zachowuje

                      lata po watkach
                      w swej motylej delikatnosci
                      niby to zagubiona
                      niby do trzech zliczyc nie umie
                      i glosem matki polki
                      saczy jad idiotyzmu w glowy ludzi
                      oslabionych wstepnie
                      jej milusinska postawa

                      a caloksztalt jej wypowiedzi
                      sprowadza sie jednak do tego:

                      sie wam chcialo wolnosci?
                      podoba wam sie wolna polska?
                      od komunizmu sie wyzwalaliscie wstretni mezczyzni?
                      a mi nie jest z tym dobrze...

                      sacz takie bzdury godzinami
                      az w koncu
                      mozgi sie wypiora
                      i kretynizm zostanie uznany
                      za zupelnie wazny argument

                      oczywiscie sa na tym forum
                      i nie tylko
                      ludzie ktorzy tak na codzien mowia
                      ale oni mowia to z podniesionym czolem

                      w tym kontekscie to ja wole
                      takiego doku
                      takiego tyu
                      czy polmozgiego jajacka
                      bo przynajmniej
                      sa "bolszewicko - szczerzy"

                      a osobnik lisa2
                      robi to samo
                      tylko
                      "slodkopierdzaco"
                      i przekonuje takich jak ty

                      dowodow na osoby tej lgarstwa
                      sobie zarzadalas... ?

                      nie chce mi sie ich szukac
                      ale przeczytaj wszystko co pisze
                      a znajdziesz

                      gdybym mial zgadywac
                      to lisa2 jest alterego krzysia z numerkiem
                      bo obydwoje stosuja podobne metody
                      z zdeterminownaym celem

                      "krzys" to "byly internowany dzialacz"
                      ktory robi wszystko by osmieszyc
                      etos solidarnosci

                      "lisa" to "biedna kobiecina"
                      zebrzaca o 30,000 pln
                      o elokwencji zawodowego felietonisty
                      i celach zupelnie krzysiowych

                      czasem tylko ma wpadki
                      bo naprawde trudno sie odzwyczaic
                      od pisania w swoim rodzaju
                      nawet gdy sie wdziewa
                      babskie szatki

                      mam nadzieje, ze to w ramach tlumaczenia wystarczy- nostromo
                      • Gość: siedem Re: droga munink'o IP: *.tgory.pik-net.pl 27.03.02, 11:56
                        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                        > to ja rozpoczalem ciag "wulgaryzmow"
                        > nazywajac lisedwa kretynka i scierwem
                        >
                        > poniewaz poczulas sie dotknieta - tlumacze
                        > nie oczekuj jeno "odszczekania" powyzszego


                        nagroda jury za wytropienie, osaczenie, zakąsanie na śmierć 'psowatego2'.

                        7,01

                        >
                        > otoz od paru watkow
                        > napotykam sie na wypowiedzi
                        > owej osoby
                        > a jak wczesnej stwierdzilem
                        > najbardziej nie lubie farbowanych lisow
                        > czy takowych w owczej skorze
                        >
                        > otoz osoba podpisujaca sie powyzszym nickiem
                        > zachowuje sie wlasnie w ten sposob
                        > a czemu?
                        > a temu, ze metoda to stara i wyprobowana
                        > esbeckiej wtyki
                        >
                        > "ja jestem taka jak i ty"
                        > po to tylko by za chwile szmuglowac
                        > skrajnie nieprzyjemne sentymenty polityczne
                        >
                        > pomaga
                        > gdy sie udaje kobiete
                        > bo kobiety maja przeciez
                        > tyle w sobie
                        > rozsadku
                        > tyle w sobie
                        > matczynej troski
                        >
                        > nikt kobiety o szalbierstwo nie posadzi
                        >
                        > a lisadwa wlasnie tak sie zachowuje
                        >
                        > lata po watkach
                        > w swej motylej delikatnosci
                        > niby to zagubiona
                        > niby do trzech zliczyc nie umie
                        > i glosem matki polki
                        > saczy jad idiotyzmu w glowy ludzi
                        > oslabionych wstepnie
                        > jej milusinska postawa
                        >
                        > a caloksztalt jej wypowiedzi
                        > sprowadza sie jednak do tego:
                        >
                        > sie wam chcialo wolnosci?
                        > podoba wam sie wolna polska?
                        > od komunizmu sie wyzwalaliscie wstretni mezczyzni?
                        > a mi nie jest z tym dobrze...
                        >
                        > sacz takie bzdury godzinami
                        > az w koncu
                        > mozgi sie wypiora
                        > i kretynizm zostanie uznany
                        > za zupelnie wazny argument
                        >
                        > oczywiscie sa na tym forum
                        > i nie tylko
                        > ludzie ktorzy tak na codzien mowia
                        > ale oni mowia to z podniesionym czolem
                        >
                        > w tym kontekscie to ja wole
                        > takiego doku
                        > takiego tyu
                        > czy polmozgiego jajacka
                        > bo przynajmniej
                        > sa "bolszewicko - szczerzy"
                        >
                        > a osobnik lisa2
                        > robi to samo
                        > tylko
                        > "slodkopierdzaco"
                        > i przekonuje takich jak ty
                        >
                        > dowodow na osoby tej lgarstwa
                        > sobie zarzadalas... ?
                        >
                        > nie chce mi sie ich szukac
                        > ale przeczytaj wszystko co pisze
                        > a znajdziesz
                        >
                        > gdybym mial zgadywac
                        > to lisa2 jest alterego krzysia z numerkiem
                        > bo obydwoje stosuja podobne metody
                        > z zdeterminownaym celem
                        >
                        > "krzys" to "byly internowany dzialacz"
                        > ktory robi wszystko by osmieszyc
                        > etos solidarnosci
                        >
                        > "lisa" to "biedna kobiecina"
                        > zebrzaca o 30,000 pln
                        > o elokwencji zawodowego felietonisty
                        > i celach zupelnie krzysiowych
                        >
                        > czasem tylko ma wpadki
                        > bo naprawde trudno sie odzwyczaic
                        > od pisania w swoim rodzaju
                        > nawet gdy sie wdziewa
                        > babskie szatki
                        >
                        > mam nadzieje, ze to w ramach tlumaczenia wystarczy- nostromo

                        • Gość: jaski Re: droga munink'o /10-3 IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 28.03.02, 04:31
                          10-3, dalczego tak nie lubisz swoich nauczycieli? Zupelnie fatalna opinie im
                          wystawiasz.

                          P.S. Dalej sadze, ze powinienes uzywac cale 10 jak normalny ludz.
    • lisa2 Re: ~~~~gdzie ty byłaś liso za czasów PRL-U????~~~~ 28.03.02, 15:48
      No i co Biniu, o to ci chodziło?

      Wywołałeś(aś) I Wojnę Lisową2 i nie sposób teraz, ani cofnąć słów napisanych,
      ani jakoś dojść do pokoju. A kto walczy? Czy Binio i Lisa2? Na ogół tylko mięso
      armatnie i pośledni oficerowie Forum. Gdybyś choć, Ministrze Wojny, potrafił
      utrzymać w ryzach najemników, to jakoś można byłoby się dogadać, i przy okrągło
      trójkątnym stole, na tle mediów, i pod ścisłą ochroną obrońców pokoju bez
      okien, można by dojść do wspólnego zdania.

      Jak zakończyć wojnę, która nie leży w interesie żadnej ze stron?
      Czy jest możliwe, że Wojna była nieunikniona, a szukano tylko pretekstu?
      Czy jest możliwe, że wejście w układ Jastrzębi i rana jaką zadały kukułki
      głównemu Sępowi, spowodowały, że Naczelny naszgo Gniazda usiłował zmienić bieg
      historii moim kosztem?
      Co się stanie po wojnie? Czy zostanę zrechabilitowana, oczyszczona z zarzutów,
      umyta z brudów na mnie rzucanych?

      Na razie potykam się tu i ówdzie, ale rosnę w siłę, choć nie taką, jakiej bym
      oczekiwała.

      Czasami moje błędy obracają się na dobre, czasami niespodziewane i niezawinione
      przeze mnie zwycięstwa powodują straszliwą agresję jawnego Podziemia. Ale nic
      to. Komputery z moich szeregów uczą się na błędach. Żaden z nich nie posiada
      przycisków RESET. To nie moja wina. Lecz na razie, mój delikatny nadzór nad ich
      poczynaniami, steruje ich w mniej więcej dobrym kierunku.

      Czuję, że ta wojna w jakiś sposób pomoże mi, a zysk moralny zamieni się w
      fizyczny, rzeczywisty. Ważne jest, iż tej wojnie nie było trupów. I tak trzymać!

      Z uprzejmym salutem

      lisa2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka