perla
02.08.04, 10:51
Dzisiaj chyba około sześćdziesiątki mają. Ciekawe co z ich ideałami stało
się. I nimi samymi. W czasach kontestacji twierdzili, że zmienią świat.
Zakładali komuny, uprawiali wolną miłość, palili trawkę, spali w parkach,
słuchali swojej muzyki, nosili długie włosy i podarte ubrania. Cześć zaćpało
się, część w lewicowy terroryzm poszło i gniją po więzieniach teraz.
Ale większość przetrwała. Z tym, że nie bynajmniej jako kwiaty. Pewnikiem
patrzą z przerażeniem na to co robią ich dzieci, tak jak patrzyli na nich ich
rodzice właśnie.