galba
02.08.04, 14:32
Gdy cały Naród czcił 60 rocznicę bohaterskiego zrywu ludności Warszawy
(będacego kulminacją oporu stawianego okupantowi przez poprzednie 5 lat) - w
Kostrzyniu odbywały się konkurencyjne imprezy: pan Owsiak zorganizował
kolejny zlot alkoholików i sfrustrowanych sadystów.
Już w drodze na "przystanek" mialiśmy rannych i ofiary śmiertelne
beztroskiego koszenia kasy przez pana O.
W trakcie samego "przystanku" ze sceny bez przerwy padały pełne nienawiści
słowa Jerzego O., który nawoływał do rozprawy z oponentami imprezy, szydził z
wymienianych z imienia i nazwiska swych "osobistych wrogów".
Młodzi ludzie w tym samym czasie skupiali się głównie na konsumpcji
gigantycznych ilości alkoholu i narkotyków - wg relacji dziennikarskich
tzw. "Pokojowy Patrol" nie koncentrował się na pomocy nieprzytomnym
(zamroczonym wódką i alkoholem), leżącym na słońcu dzieciom lecz tropił
fotografów robiących "niewygodne" zdjęcia (jest postęp - w tym roku nie było
słychać by pobito któregoś z dziennikarzy).
W tym roku na "przystanek" przyjęchało o połowę mniej osób niż w roku 2003.
Zapewne część zniechęciła się zeszłorocznymi rękoczynami z panem Jurkiem O. w
roli głównej (kogoś tam pobił i zniszczył mienie znacznej wartości). Jest to
kolejna prestiżowa porażka J.O. jaką zanotował w tym roku - poprzednią był
stosunkowo kiepski rezultat tzw. "finału wielkiej orkiestry" w styczniu 2004.
Dzień powszedni zlotu owsiaków - przydrożne rowy pełne młodych,
nieprzytomnych ludzi, las pełen śmieci, brud (także moralny):
www.naszdziennik.pl/data/20040802/photo/0bpo531.jpg
G.