Dodaj do ulubionych

Socialism Is Evil...

03.08.04, 22:56

An argument against legalized theft should not be construed as an argument
against helping one's fellow man in need. Charity is a noble instinct; theft,
legal or illegal, is despicable. Or, put another way: Reaching into one's own
pocket to assist his fellow man is noble and worthy of praise. Reaching into
another person's pocket to assist one's fellow man is despicable and worthy
of condemnation.

calosc:




www.capmag.com/article.asp?ID=3814


jakie jest twoje zdanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: diabelek Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 23:50
      (...)It's not just left-wingers and Democrats who call for and admire socialism
      but right-wingers and Republicans as well.

      Republicans and right-wingers support taking the earnings of one American and
      giving them to farmers, banks, airlines and other failing businesses. Democrats
      and left-wingers support taking the earnings of one American and giving them to
      poor people, cities and artists. Both agree on taking one American's earnings
      to give to another; they simply differ on the recipients.
      =====
      Czy ten zly co daje, czy ten co wyciaga reke?
      (rolnicy, bankierzy, przewoznicy, przedsiebiorcy, biedacy, burmistrze, artysci)
      • Gość: kapitalizm Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 01:32
        oczywiscie niewspolmiernie wiekszym zlem jest rozdawanie nieswojego niz
        otrzymywanie tegoz, no nie?
        • Gość: Imagine Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.adsl.navix.net 04.08.04, 01:58
          posluchaj madralo: twoje to jest to tylko, co wlasnymi rekami wygrzebierz z
          ziemi. kapital, ktory wydaje ci sie, ze cos produkuje, a ktory byl kiedys tak
          czy inaczej ukradziony nie produkuje zadnej wartosci !!!! to ludzie, ktorych
          okradasz w dniu wyplaty produkuja !!! i tym wlasnie ludziom, za pomoca panstwa
          nalezy sie zwrot ukradzionych srodkow. schowaj sobie w kalesony swoja
          compasionate nature.
          Imagine.
          • Gość: Lucja Brawo Imagine IP: *.dc.dc.cox.net 04.08.04, 02:18
            Jestes madry/a i sprawiedliwy. kapitalizm to legalne okradanie najbiedniejszych
            poparte sila piesci takich prymitywow i oszustow, jak "kapitalizm".
            • Gość: Imagine do Lucji IP: *.adsl.navix.net 04.08.04, 02:49
              robie co moge, dzieki.
            • nick.kertiz Oboje jesteście 04.08.04, 03:10
              Gość portalu: Lucja napisał(a):

              > Jestes madry/a i sprawiedliwy. kapitalizm to legalne okradanie
              najbiedniejszych
              >
              > poparte sila piesci takich prymitywow i oszustow, jak "kapitalizm".



              Lucja i Imagine, oboje jesteście mądrzy i kochani. A najbardziej urocze i
              racjonalne było, gdy Władza Rad prymitywom i sługusom kapitalizmu, prymitywnie
              i agresywnie uzbrojonym (acz w odpowiednim momencie sprytnie rozbrojonym)
              polskim oficerom (policji i wojska) zrobiła durszlaki z ich pustych,
              służalczych głów. Pomniejsi durnie nie rozumieją dlaczego to jedno z
              największych osiągnięć w dziejach w obronie mas pracujących Władza Rad
              przypisywała stronie niemieckiej. Ale Wy, tak jak i ja, rozumiecie to
              doskonale: po prostu Władza Rad potrafiła wykazać się skromnością oraz
              filuterną przekorą.
            • Gość: kapitalizm Re: Brawo Imagine IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 07:42
              przeciez pisalem, ze kradziez jest w kapitalizmie nielegalna i nie moralna i
              jako taka jest karalna,
              kazda kradziez, czy to bogaty kradnacy biednemu, czy biedny bogatemu, czy
              bogaty bogatemu, jak rowniez biedny biednemu,

              co do tego to sie chyba zgadzamy?

              nie ma znaczenia czy rolnik sie bogaci obrabiajac ziemie i sprzedajac jej
              produkty, czy lekarz sprzedaje swoja wiedze leczac ludzi, czy dziennikarz
              sprzedajacy wiadomosc, czy tez wlasciciel domu sprzedajac go, albo pisarz
              sprzedajac ksiazke,

              wszyscy oni sa w kapitalizmie chronieni tak dlugo jak nie uzywaja w tym handlu
              przemocy,

              uwazniej czytaj moje posty, nie sa przeciez pisane kodem,

              ale daj znac jak nie wyrazilem sie prosto,

              z checia poprawie styl, dla ciebie,
              • Gość: Lucja kapitalizm i zlodziejstwo IP: *.dc.dc.cox.net 05.08.04, 02:36
                Dla mnie uczciwie zarabia na zycie np. naukowiec, ktory robi odkrycia,
                inzynier, ktory robi wynalazki i tworzy prototypy urzadzen, technik i robotnik,
                ktory produkuje konkretny produkt, sklepikarz, ktorzy te towary sprzedaje.
                Natomiast tzw. kapitalista to dla mnie zlodziej-pasozyt, bo on okrada ich
                wszystkich. On niczego nie wymyslil, nie stworzyl, nie wyprodukowal, tylko
                uzywa sily, maniulacji i koneksji z wladza, zeby bezkarnie okradac wszystkich
                pracujacyh i produkujacych cos dla spoleczenstwa. Dlatego kapitalizm uwazam za
                system zlodziejski. Za zlodzieja uwazam wlasciciela takiego Walmartu, ktory
                placi pracownikom w USA po 9 tys $ na rok, za co nikt sie tutaj nie utrzyma, za
                zlodziei uwazam wlascicieli hipermarmarketow w PL, ktorzy traktuja pracownikow
                jak niewolnikow - placac im grosze i nie pozwalajac na wyjscie do toalety, idt.
                itp. Kapitalizm w PL jest ultra zlodziejski, a ten w USA takim sie staje w
                dobie globalizacji, gdzie zmusza sie do amerykanskiego robotnika do
                konkurowania z Chinczykiem, zarabiajacym 18 c/godz. Jedyny akceptowalny dla
                mnie kapitalizm to kap-socjalny, zachodnio-europejski. W PL powstal kapitalizm
                niewolniczo-feudalny, podobnie jak w Ameryce Pld.
            • mr_pope Re: Brawo Imagine 04.08.04, 19:25
              A ja kocham głupoli pokroju Twojego i imagine'a. Durne hasła, gęby pełne
              frazesów, ale nic nie trzyma się kupy w tych hasłach. Każdy może mieć tylko to
              co sam zrobił, zatem szybko wymrzemy (to głupota imagine'a). No cóż, może
              jeszcze robotnicy mają prawo do wyprodukowanych części? Super, dajmy im to
              prawo. Ale niech sami osobiście zajmą się zbytem, niech sami inwestują i sami
              płacą sobie pensje. A kiedy już walniecie się w łeb, walnijcie po raz drugi.
              Pomoże Wam.
              • kapitalizm Re: Brawo Imagine 04.08.04, 23:57
                mr_pope napisał:

                > A ja kocham głupoli pokroju Twojego i imagine'a. Durne hasła, gęby pełne
                > frazesów, ale nic nie trzyma się kupy w tych hasłach. Każdy może mieć tylko to
                > co sam zrobił, zatem szybko wymrzemy (to głupota imagine'a). No cóż, może
                > jeszcze robotnicy mają prawo do wyprodukowanych części? Super, dajmy im to
                > prawo. Ale niech sami osobiście zajmą się zbytem, niech sami inwestują i sami
                > płacą sobie pensje. A kiedy już walniecie się w łeb, walnijcie po raz drugi.
                > Pomoże Wam.

                nie wiem czy to bylo rowniez do mnie, ale odpowiem za imagine;

                wlasnosc nalezy do tego co ja wyprodukowal, czyli osiagnal droga dobrowolnej
                wymiany z innymi ludzmi,

                co wlasciciel wlasnosci z nia robi jest tylko jego sprawa,
                jesli chce to moze np. nic nie zrobic, i w nastepstwie umrzec, jak taka jest
                jego decyzja to nikt nie powinien mu sie sprzeciwiac,

                mam nadzieje, ze teraz bylo jasniej?

                daj znac.
                • mr_pope Re: Brawo Imagine 05.08.04, 00:10
                  > nie wiem czy to bylo rowniez do mnie, ale odpowiem za imagine;

                  Również nie wiem czy to było także do Ciebie.

                  Wyjaśniać mi zasad nie musisz, bo generalnie mniej więcej wyznaję podobne, co
                  przez Ciebie napisane. Chciałbym skromnie zauważyć, że imagine wspominał o
                  okradaniu w dniu wypłaty, zatem nie sądzę aby podzielał poglądy kapitalisty.
                  Gwoli ścisłości chciałbym zadać pytanie jeszcze do Ciebie (bo odpowiedź
                  imagine'a już znam). Czy uważasz, że istnieje handel nie tylko w relacji np:
                  sprzedawca precli-smakosz precli gdzie w zamian za pieniądze otrzymuje się
                  precla, ale także w relacji pracodawca-pracownik, w którym pracownik sprzedaje
                  swój czas i umiejętności w zamian za pieniądze pracodawcy?
                  • alfalfa Re: Brawo Imagine 05.08.04, 00:16
                    mr_pope napisał:

                    Czy uważasz, że istnieje handel nie tylko w relacji np:
                    > sprzedawca precli-smakosz precli gdzie w zamian za pieniądze otrzymuje się
                    > precla, ale także w relacji pracodawca-pracownik, w którym pracownik sprzedaje
                    > swój czas i umiejętności w zamian za pieniądze pracodawcy?

                    To oczywiste. Czas to pieniądz, pasuje nie?
                    pozdrawiam
                    A.
                  • kapitalizm Re: Brawo Imagine 05.08.04, 22:23
                    mr_pope napisał:

                    > > nie wiem czy to bylo rowniez do mnie, ale odpowiem za imagine;
                    >
                    > Również nie wiem czy to było także do Ciebie.
                    >
                    > Wyjaśniać mi zasad nie musisz, bo generalnie mniej więcej wyznaję podobne, co
                    > przez Ciebie napisane. Chciałbym skromnie zauważyć, że imagine wspominał o
                    > okradaniu w dniu wypłaty, zatem nie sądzę aby podzielał poglądy kapitalisty.
                    > Gwoli ścisłości chciałbym zadać pytanie jeszcze do Ciebie (bo odpowiedź
                    > imagine'a już znam). Czy uważasz, że istnieje handel nie tylko w relacji np:
                    > sprzedawca precli-smakosz precli gdzie w zamian za pieniądze otrzymuje się
                    > precla, ale także w relacji pracodawca-pracownik, w którym pracownik sprzedaje
                    > swój czas i umiejętności w zamian za pieniądze pracodawcy?


                    czasem nie wiem komu odpowiadam tyle jest na necie niewiedzy, szczegolnie o
                    kapitalizmie,

                    tak, wszystko to jest handel, nawet sprzataczka sprzedaje swoje umiejetnosci i
                    czas, nie ma zawodu, ktory nie bylby oparty na sprzedazy,

                    napisalem na sprzedazy, bo ta jest najwazniejsza na wolnym rynku:

                    - pracodawca kupuje czas i umiejetnosci od pracownika, ale nie jest ostatecznym
                    odbiorca wyprodukowanych dobr, on rowniez musi je sprzedac,

                    - nawet klient kupujac towar w sklepie, wczesniej musial byc sprzedawca
                    (pracownikiem,handlowcem,lekarzem..itd..) swoich uslug, umiejetnosci czy po
                    prostu czasu,

                    zauwaz, ze hadel opiera sie na jednej tylko zasadzie; popyt - podaz, wszystko
                    inne jest tylko pochodna tegoz,

                    za kazdym razem gdy czlowiek (panstwo) ingeruje w to prawo podazy-popytu,
                    zmniejsza sie wielkosc i wartosc wytwarzanego produktu, przykladami panstwa
                    socjalistyczne,

                    z prawem popytu-podazy jest jak z prawem ciazenia; nie mozna go pominac czy
                    zlekcewazyc,

                    osobiscie uwazam, ze to prawo jest uniwersalne, i istniejacy balans we
                    wszechswiecie jest tego dowodem,

                    posune sie jeszcze dalej; zauwaz jak to prawo dziala w stosunkach
                    miedzyludzkich,
                    kazdy z nas mezczyzn chcialby miec za zone miss swiata, ktora by kochala tylko
                    nas, no nie?
                    kazda kobieta chcialaby poslubic supermana z duza kasa, ktory bylby wiernym
                    kochankiem itd....

                    no coz, prawo popytu-podazy nam na to nie pozwala.



                    • mr_pope Re: Brawo Imagine 08.08.04, 20:20
                      > czasem nie wiem komu odpowiadam tyle jest na necie niewiedzy, szczegolnie o
                      > kapitalizmie,

                      Dlaczego woda jest droższa od diamentu?

                      Co wpływa na wzrost gospodarczy: inwestycje czy konsumpcja?

                      Czy istnieją cykle koniunkturalne?

                      Czy pieniądz jest towarem?
          • Gość: kapitalizm Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 07:41
            przeciez pisalem, ze kradziez jest w kapitalizmie nielegalna i nie moralna i
            jako taka jest karalna,
            kazda kradziez, czy to bogaty kradnacy biednemu, czy biedny bogatemu, czy
            bogaty bogatemu, jak rowniez biedny biednemu,

            co do tego to sie chyba zgadzamy?

            nie ma znaczenia czy rolnik sie bogaci obrabiajac ziemie i sprzedajac jej
            produkty, czy lekarz sprzedaje swoja wiedze leczac ludzi, czy dziennikarz
            sprzedajacy wiadomosc, czy tez wlasciciel domu sprzedajac go, albo pisarz
            sprzedajac ksiazke,

            wszyscy oni sa w kapitalizmie chronieni tak dlugo jak nie uzywaja w tym handlu
            przemocy,

            uwazniej czytaj moje posty, nie sa przeciez pisane kodem,

            ale daj znac jak nie wyrazilem sie prosto,

            z checia poprawie styl, dla ciebie,

            na marginesie, nie jestem rolnikiem
          • mr_pope Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) 04.08.04, 19:21
            > twoje to jest to tylko, co wlasnymi rekami wygrzebierz z
            > ziemi. kapital, ktory wydaje ci sie, ze cos produkuje, a ktory byl kiedys tak
            > czy inaczej ukradziony nie produkuje zadnej wartosci !!!!

            I też prawda. Jedni będą mieli tylko ropę a inni tylko żywność. I dzięki temu
            społeczeństwo rolnicze przetrwa nad górniczym. Niech żyją państwa słabo
            uprzemysłowione!
        • Gość: diabelek Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.sympatico.ca 04.08.04, 02:18
          Pan Walter Williams sugeruje nam, ze:
          "It's not just left-wingers and Democrats who call for and admire socialism but
          right-wingers and Republicans as well."
          Wynikac z tego moze to, ze nawet prezydent George Bush jest socjalista.
          Nieznany mi wczesniej pan Walter Williams wymienia rozmaite grupy korzystajace
          z pieniedzy podatnika.
          Zapomnial jednak wymienic tutaj takiego na przyklad policjanta, zolnierza,
          nauczyciela, strazaka, ksiedza (w niektorych krajach), sedziego, posla ,
          senatora i wielu, wielu innych.
          Czy nalezy od soscjalizmu odejsc i finansowac
          -policje,
          -armie,
          -sady,
          -szkoly podstawowe z jalomuzny, czyli dobrowolnych datkow ludnosci w danym
          panstwie zamieszkujacej?

          PS. Ile jest pan w miesiacu gotow dobrowolnie wrzucic policjantowi do czapki?wink
          • Gość: kapitalizm Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 07:25
            blisko coraz blizej...


            panstwo jest niezbedne w kazdej spolecznosci, jest jak bezstronny sedzia i za
            to jest wynagradzane,
            a wiec cala rola panstwa ogranicza sie do ochrony praw czlowieka (jednostki),

            nie ma ochrony praw bez ochrony wlasnosci, ja chyba nie ujawniam tu jakas
            tajemnice, co?

            w cywilizowanym moralnie panstwie (kapitalizmie) ludzie wyrzekaja sie uzycia
            sily i deleguja ja do sprawiedliwego i bezstronnego agenta jakim jest panstwo,

            aby panstwo bylo obiektywne, nie moze byc strona w zadnym biznesie, co
            oczywiscie oznacza nie moze zatrudniac pielegniarek, nauczycieli, strazakow,
            hydraulikow ani rzezbiarzy czy krawcowych,

            100% budzetu panstwa to wydatki zwiazane z ochrona praw obywateli, a wiec prawo
            i lad wewnetrzny (policja, sady i caly wymiar sprawiedliwosci),
            a zewnetrznie armia,

            sila moze byc tylko uzyta w celu obronnym i w odpowiedzi na uzycie sily,

            poniewaz USA nie mialo historii komunistycznej czy socjalistycznej wiele ludzi
            (szczegolnie z Europy) ma klopot z klasyfikacja co jest tu konserwatywne a co
            liberalne,

            czesto myla demokratow z liberalami a republikanow z wolnoscia i postepem,

            sprawa nie jest taka prosta, bo tu rzeczywiscie skrajna lewica kaze nazywac
            sie 'liberalami' i w wiekszosci sa oni w partii demokratycznej,

            w partii republikanskiej jest rowniez wiele liberalow za wolnym wyborem i free
            market, ale do nich niestety nie naleza neconserwtysci (new compasionate
            conservatists) z Bushem na czele,

            'neocon' jako lewicujace skrzydlo partii republikanskiej jest oczywiscie z
            zalozenia silnie religijnym ugrupowaniem, jak zreszta wszyscy socjalisci,

            dlatego tez Wiliams wrzuca ich do jednego kotla jako socjalistow-chrzescijan,

            i w tym znaczeniu Bush jest socjalista, bo jako chrzescijanin rozdaje nie swoje,



            • Gość: diabelek Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.sympatico.ca 04.08.04, 20:13
              > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

              > panstwo jest niezbedne w kazdej spolecznosci, jest jak bezstronny sedzia i za
              > to jest wynagradzane,
              > a wiec cala rola panstwa ogranicza sie do ochrony praw czlowieka (jednostki),
              > nie ma ochrony praw bez ochrony wlasnosci, ja chyba nie ujawniam tu jakas
              > tajemnice, co?
              ==================
              diabelek: Rozumiem z tego, ze panstwo to taki troche
              SEDZIA SPRAWIEDLIWY, KTORY ZA DOBRE WYNAGRADZA, A ZA ZLE KAZE.
              Kto ustala zatem, co to sa i jakie to sa te prawa czlowieka?
              Domyslam sie, ze sedzia sprawiedliwy- panstwo.
              Panstwo to jednak struktura i etaty "sedziow sprawiedliwych" obejma konkretni
              ludzie.
              Skad oni tam sie wezma i na jakich zasadach?

              > w cywilizowanym moralnie panstwie (kapitalizmie) ludzie wyrzekaja sie uzycia
              > sily i deleguja ja do sprawiedliwego i bezstronnego agenta jakim jest panstwo,
              ================
              diabelek: W Zwiazku Radzieckim tez delegowali i cos nikt nie nazywa panstwa
              ZSRR kapitalizmem.

              > aby panstwo bylo obiektywne, nie moze byc strona w zadnym biznesie, co
              > oczywiscie oznacza nie moze zatrudniac pielegniarek, nauczycieli, strazakow,
              > hydraulikow ani rzezbiarzy czy krawcowych,
              ======================
              diabelek: Jezeli chodzi o krawcowe to rozumiem, ze nie szyja garniturow panu
              sedziemu za pieniadze podatnika. Skad zreszta sedzia ma miec pieniadze na swoje
              utrzymanie to juz nie wnikam aby niepotrzebnie nie komplikowac.
              Ale wezmy takich na przyklad strazakow.
              Zgodnie z neoliberalnym podejsciem do organizacji panstwa straz pozarna
              natychmiast prywatyzujemy.
              Zalozmy, ze znalazl sie powazny przedsiebiorca, ktory odkupil od panstwa straz
              pozarna w malym miasteczku. Pozary wybuchaja tam statystycznie rzadko. Obrotny
              biznesmen ma do wyboru :
              A) Wysylac strazakow aby dyskretnie cos podpalili, a pozniej jechac gasic i
              pobierac oplate od poszkodowanego.
              B) Byc uczciwym kapitalista i czekac na jakis pozar placac strazakom za granie
              w karty w remizie.
              W zwiazku z dzialaniem tzw. niewidzialnej reki rynku domyslam sie, ze opcja "A"
              bedzie bardziej prawdopodobna.
              W przypadku bankructwa prywatnej firmy pn. "Straz Pozarna" miasteczko zostanie
              bez strazakow.

              > 100% budzetu panstwa to wydatki zwiazane z ochrona praw obywateli, a wiec
              prawo
              > i lad wewnetrzny (policja, sady i caly wymiar sprawiedliwosci),
              > a zewnetrznie armia,
              >
              > sila moze byc tylko uzyta w celu obronnym i w odpowiedzi na uzycie sily,
              >
              > poniewaz USA nie mialo historii komunistycznej czy socjalistycznej wiele
              ludzi
              > (szczegolnie z Europy) ma klopot z klasyfikacja co jest tu konserwatywne a co
              > liberalne,
              >
              > czesto myla demokratow z liberalami a republikanow z wolnoscia i postepem,
              >
              > sprawa nie jest taka prosta, bo tu rzeczywiscie skrajna lewica kaze nazywac
              > sie 'liberalami' i w wiekszosci sa oni w partii demokratycznej,
              >
              > w partii republikanskiej jest rowniez wiele liberalow za wolnym wyborem i
              free
              > market, ale do nich niestety nie naleza neconserwtysci (new compasionate
              > conservatists) z Bushem na czele,
              >
              > 'neocon' jako lewicujace skrzydlo partii republikanskiej jest oczywiscie z
              > zalozenia silnie religijnym ugrupowaniem, jak zreszta wszyscy socjalisci,
              ====================
              diabelek: Zgadzam sie. Liberal dziewietnastowieczny to nie ten sam co liberal
              obecnie chociaz takie samo slowo jest uzywane,

              > dlatego tez Wiliams wrzuca ich do jednego kotla jako socjalistow-chrzescijan,
              >
              > i w tym znaczeniu Bush jest socjalista, bo jako chrzescijanin rozdaje nie
              swoje
              =============================
              d :Logika pana Williamsa jest nastepujaca:
              Williams- "stol jest zawsze drewniany."
              wyborca- "Ale ten stol jest z plastiku"
              Williams- "To nie jest stol"
              Wyborca- "a to cos ma drewniany blat i aluminiowe cztery nogi. Czy to jest juz
              stolem czy jeszcze nie jest?
              • Gość: kapitalizm Re: Zlo -(Republikanie, czy Demokraci?) IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 23:47
                stawiasz b. dobre pytania,

                jak sam widzisz aby jakikolwiek system byl sprawiedliwy musi sie opierac na
                obiektywnych regulach prawa naturalnego,

                bez zbytniego rozciagania tematu:

                - cala relacja stosunkow miedzy ludzmi odbywa sie na zasadach dobrowolnych, bez
                uzycia sily,

                - obiektywnie naruszenie czyjejs wlasnosci moze sie odbyc tylko przez uzycie
                sily bezposrednio lub posrednio, np. kradziez, gdy ofiara nawet nie wie o niej
                (ale gdyby wiedziala to by stawiala opor),

                - najwieksza wartoscia jaka osoba moze posiadac jest jej zycie, a wiec
                morderstwo jest rodzajem kradziezy, ktorej morderca nie moze wyrownac ani
                odrobic w wiezieniu,


                ZSRR nie byl w ogole oparty na zadnym prawie, o obiektywnym nawet nie
                wspominajac,



                co do strazakow to argument podajesz zabawny, ale oderwany od rzeczywistosci,

                straz zajmuje sie ochrona wlasnosci a nie niszczeniem (kradzieza) jej, i
                podlega takim samym prawom karalnosci za naruszenie czyjejs wlasnosci jak kazdy
                w danym panstwie,

                sposob organizacji strazy pozarnej mnie nie interesuje,
                moze byc;
                - ochotnicza,
                - osiedlowa (platna ze skladek mieszkancow)
                - miejska (platna ze skladek ubezpieczonych wlascicieli nieruchomosci)

                formy w jakich istnieja i dzialaja sa niewazne,

                wazne, ze nikt nie jest zmuszany fizycznie do uczestnictwa w zadnym
                przedsiewzieciu, i strona kontraktu nie jest nigdy panstwo,

                jeszcze raz:
                panstwo to wymiar sprawiedliwosci i obrony praw jednostki (wewnetrznie i
                zewnetrznie),

                a nie gaszenie czyjegos pozaru, czy suszenie czyjejs piwnicy,

                i na koniec, sedzia za dobre nie wynagradza,

                ani za zle nie karze,

                on tylko ustala czy gra sie toczy zgodnie z regulaminem i za przekroczenia
                informuje organy penitencjarne jaka kara przysluguje i za co np czerwona, zolta
                karta albo 2 czy 10 lat wiezienia.


                • Gość: diabelek Prawo naturalne i inne sprawy IP: *.sympatico.ca 05.08.04, 02:11
                  Gosc portalu: kapitalizm napisal(a):

                  > stawiasz b. dobre pytania,
                  =========
                  Mam jeszcze kilka.

                  > jak sam widzisz aby jakikolwiek system byl sprawiedliwy musi sie opierac na
                  > obiektywnych regulach prawa naturalnego,
                  =================
                  1. Co to jest dla ciebie to prawo naturalne i jego reguly?
                  Rozne sa bowiem tego prawa sposoby rozumienia.
                  Niektorzy uwazaja, ze prawem naturalnym jest uzycie sily celem osiagniecia
                  zamierzonych celow. Silny rzadzi , slaby slucha.
                  Spotkalem sie z nastepujacym rozumieniem tego prawa:
                  /"Jakikolwiek rozwoj jest wynikiem walki. Rzadzi zwykla sila...
                  Tylko poprzez rywalizacje i walke panstwa i swiat staja sie wielkie.
                  Jezeli ktos zapyta, czy aby ta rywalizacja nie jest przerazajaca?
                  Odpowiedz dla niego jest jedna; dla slabych - TAK !, dla rodzaju ludzkiego w
                  ogole- NIE !"/

                  > bez zbytniego rozciagania tematu:
                  >
                  > - cala relacja stosunkow miedzy ludzmi odbywa sie na zasadach >dobrowolnych,
                  bezuzycia sily,
                  ================
                  Pobozne zyczenia pana kapitalisty.

                  > - obiektywnie naruszenie czyjejs wlasnosci moze sie odbyc tylko >przez uzycie
                  sily bezposrednio lub posrednio, np. kradziez, gdy ofiara nawet nie wie o niej
                  > (ale gdyby wiedziala to by stawiala opor),
                  >
                  > - najwieksza wartoscia jaka osoba moze posiadac jest jej zycie, a wiec
                  > morderstwo jest rodzajem kradziezy, ktorej morderca nie moze wyrownac ani
                  > odrobic w wiezieniu,
                  ==================
                  Czyli, jak widac sa pewni obywatele, ktorzy w stosunkach miedzyludzkich uzywaja
                  sily? To co zatem z tym morderca trzeba zrobic? - nic o tym nie piszeszsmile

                  > ZSRR nie byl w ogole oparty na zadnym prawie, o obiektywnym nawet nie
                  > wspominajac,
                  ====================
                  W kazdym panstwie jest jakies prawo.
                  Co to jest to "prawo obiektywne"?

                  > co do strazakow to argument podajesz zabawny, ale oderwany od rzeczywistosci,
                  >
                  > straz zajmuje sie ochrona wlasnosci a nie niszczeniem (kradzieza) jej, i
                  > podlega takim samym prawom karalnosci za naruszenie czyjejs wlasnosci jak
                  kazdy
                  >
                  > w danym panstwie,
                  >
                  > sposob organizacji strazy pozarnej mnie nie interesuje,
                  > moze byc;
                  > - ochotnicza,
                  > - osiedlowa (platna ze skladek mieszkancow)
                  > - miejska (platna ze skladek ubezpieczonych wlascicieli nieruchomosci)
                  >
                  > formy w jakich istnieja i dzialaja sa niewazne,
                  >
                  > wazne, ze nikt nie jest zmuszany fizycznie do uczestnictwa w zadnym
                  > przedsiewzieciu, i strona kontraktu nie jest nigdy panstwo,
                  =========================
                  Re: "straz pozarna osiedlowa" - mieszkam w bloku mieszkalnym, ale dobrowolnie
                  na straz pozarna nie mam ochoty dac ani grosza. I co mi zrobicie?
                  Re:" miejska straz pozarna" - Czym rozni sie obowiazkowy podatek od
                  obowiazkowego ubezpieczenia przeciwpozarowego.
                  O ile wiem ubezpieczenie to jest zaklad z fima ubezpieczeniowa.
                  Place ubezpieczenie, a pozaru nie ma- pieniadze sa wasze. Pozar jest- Wy
                  placicie. Aby firmy ubezpieczeniowe utrzymywaly straz pozarna trzeba by
                  podniesc skladke kazdego wlasciciela nieruchomosci. Nie byla by to jednak
                  podwyzka dobrowolna(sic!).


                  > jeszcze raz:
                  > panstwo to wymiar sprawiedliwosci i obrony praw jednostki (wewnetrznie i
                  > zewnetrznie),
                  >
                  > a nie gaszenie czyjegos pozaru, czy suszenie czyjejs piwnicy,
                  >
                  > i na koniec, sedzia za dobre nie wynagradza,
                  >
                  > ani za zle nie karze,
                  >
                  > on tylko ustala czy gra sie toczy zgodnie z regulaminem i za przekroczenia
                  > informuje organy penitencjarne jaka kara przysluguje i za co np czerwona,
                  zolta
                  >
                  > karta albo 2 czy 10 lat wiezienia.
                  ==================
                  Cos mi tu namieszales. Czyzby organy penitencjarne to byla jakas prywatna
                  firma. Kto zatem skuje zlodzieja, przyprowadzi na rozprawe itd. Moze jakas
                  prywatna firma pod nazwa przykladowo "Milicja kapitalistyczna"?
                  • Gość: kapitalizm Re: Prawo naturalne i inne sprawy IP: *.oc.oc.cox.net 05.08.04, 07:32
                    prawo, jak i moralnosc, aby byc sprawiedliwe i obiektywne musza opierac sie na
                    przestrzeganiu natury wlasciwej czlowiekowi,

                    czlowiek tym sie rozni od swiata zwierzecego, ze oprocz wolnej woli posiada
                    zdolnosc rozumowego (rozsadnego) myslenia - ang. reason,

                    reason jest jedynym narzedziem jakim czlowiek musi sie poslugiwac aby przetrwac,
                    nie mamy wbudowanego zadnego zmyslu czy instynktu, ktory by nam pomogl znalezc
                    pozywienie, ugasic pragnienie, uszyc odzienie, zbudowac prosty luk czy
                    schronienie, do tego wszystkiego musimy uzywac rozumu,

                    idac dalej, odkrywamy prawa w przyrodzie (fizyczne, matematyczne itd...) dzieki
                    ktorym mozemy rozwijac jakosc i dlugosc naszego zycia,

                    w tym miejscu dochodzimy do centralnego ludzkiego przeslania w zyciu jakim jest
                    BYCIE PRODUKTYWNYM,

                    czlowiek aby zyc musi produkowac, nic w przyrodzie nie jest mu dane,

                    nawet gdy zalozysz, ze bedziesz kradl aby zyc, rowniez wtedy jestes zalezny od
                    produkcji (innych!),
                    gdy bedziesz zabijalal kazdego co sie sprzeciwia, na koncu (jak juz wszystkich
                    zabijesz), aby zyc musisz zaczac produkowac,


                    idac jeszcze dalej, czlowiek odkrywa (albo i nie, zalezy od danego
                    spoleczenstwa), ze rowniez moralnosc oparta jest na prawie naturalnym, a nie
                    np. na mistycyzmie czy nadprzyrodzonej postaci jakiegos Boga,

                    tak, moralnosc jest praktyczna i polega na respektowaniu rzeczywistosci w
                    jakiej zyje czlowiek,

                    ujmujac najkrocej jak moge, to:

                    - wszystko co sie przyczynia do polepszenia i rozwoju zycia ludzkiego, jest
                    moralne,

                    - wszystko co ludzkie zycie hamuje, pogarsza lub niszczy, jest niemoralne,

                    mysle, ze nie zanudzam,
                    jutro dokoncze o prawie obiektywnym.





                    • Gość: Lucja Re: Prawo naturalne i inne sprawy IP: *.dc.dc.cox.net 06.08.04, 01:08
                      K: "wszystko co sie przyczynia do polepszenia i rozwoju zycia ludzkiego, jest
                      moralne"
                      =---------
                      Zgadzam sie. Poniewaz kapitalizm przyczynia sie do swiatowej nedzy, newolnictwa
                      i pogorszenia ludzkiego zycia, on jest niemoralny. A jak? radze przeczytac
                      tekst Parenti, ktory zalaczylam.
                      pzdr
                    • Gość: kapitalizm Re: Prawo naturalne i inne sprawy IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.04, 03:04
                      co do mieszkania w bloku,

                      pamietasz jak powiedzialem, istotne jest kto jest wlascicielem, a nie co on z
                      ta wlasnoscia robi,

                      jesli wlasciciel chce wynajmowac komus mieszkanie w swoim bloku nie dbajac np.
                      o ochrone p-pozarowa (nie placac strazy albo ubezpieczeniu), to on ma do tego
                      prawo - jego strata,

                      zadawaj mi dalej takie problemy, chetnie rozwiaze.
                      • Gość: diabelek Kapitalizm czyli ... komunizm. IP: *.sympatico.ca 06.08.04, 04:49
                        Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                        > co do mieszkania w bloku,
                        > pamietasz jak powiedzialem, istotne jest kto jest wlascicielem, a nie co on z
                        > ta wlasnoscia robi,
                        > jesli wlasciciel chce wynajmowac komus mieszkanie w swoim bloku nie dbajac
                        np.
                        > o ochrone p-pozarowa (nie placac strazy albo ubezpieczeniu), to on ma do tego
                        > prawo - jego strata,
                        > zadawaj mi dalej takie problemy, chetnie rozwiaze.
                        ==================================
                        Tak moze zrobic wiekszosc wlascicieli, maja przeciez do tego prawo.
                        Tylko teraz kto tym strazakom zaplaci. Chyba, ze do tej pracy zglosza sie sami
                        woluntariusze i beda gasic pozary za "co laska".
                        Sytuacja taka nie jest niczym nowym. To wlasnie "Krolestwo boze na ziemi",
                        albo Utopia komunistyczna zakladala taki wlasnie stosunek do pracy i
                        wynagrodzenia za nia.

                        PS. Znalem kiedys szewca, ktory nazywal sie Krawiec, a takze Polaka nazwiskiem
                        Niemiec. Tu na forum spotkalem dyskutanta, ktory nazwal siebie Kapitalista smile
                        Wczesniej zamiescilem wlasne tlumaczenie fragmentu z przemowienia Adolfa
                        Hitlera na wiecu w Essen, 22 listopada 1926r.
                        /"Jakikolwiek rozwoj jest wynikiem walki. Rzadzi zwykla sila...
                        Tylko poprzez rywalizacje i walke panstwa i swiat staja sie wielkie.
                        Jezeli ktos zapyta, czy aby ta rywalizacja nie jest przerazajaca?
                        Odpowiedz dla niego jest jedna; dla slabych - TAK !, dla rodzaju ludzkiego w
                        ogole- NIE !"/
                        Jest to przyklad rozumienia prawa naturalnego przez wyznawcow darwinizmu
                        spolecznego.
                        Kapitalista jednak przedstawil mi swoje rozumienie prawa naturalnego:
                        /(...)"ujmujac najkrocej jak moge, to:
                        - wszystko co sie przyczynia do polepszenia i rozwoju zycia ludzkiego, jest
                        moralne,
                        - wszystko co ludzkie zycie hamuje, pogarsza lub niszczy, jest niemoralne,"/
                        Takie rozumienie prawa naturalnego od Arystotelesa przejal i rozwinal Tomasz z
                        Akwinu i do dzisiaj Kosciol rzymsko-katolicki uwaza to za swoj imperatyw
                        moralny i po swojemu interpretuje.
                        Stad takie , a nie inne stanowisko kleru w sprawie aborcji, eutanazji itd.
                        Dziwny cos ten Twoj kapitalizm, ale podoba mi sie wink

                        • Gość: kapitalizm Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.04, 06:31
                          nie bardzo rozumie ten post,

                          Tak moze zrobic wiekszosc wlascicieli, maja przeciez do tego prawo.
                          > Tylko teraz kto tym strazakom zaplaci. Chyba, ze do tej pracy zglosza sie
                          sami
                          > woluntariusze i beda gasic pozary za "co laska".
                          > Sytuacja taka nie jest niczym nowym. To wlasnie "Krolestwo boze na ziemi",
                          > albo Utopia komunistyczna zakladala taki wlasnie stosunek do pracy i
                          > wynagrodzenia za nia.

                          co moze zrobic wiekszosc wlascicieli?
                          nie wykupic polisy ubezp? - ich strata,

                          nie zaplacic strazakom za usluge - sa sady,

                          nie wezwac strazakow bo nie zaplacili skladki - ich strata,

                          wyjasnij o co chodzi z tym Hitlerem, bo nie lapie.....na serio nie lapie,
                          • Gość: diabelek Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. IP: *.sympatico.ca 06.08.04, 23:51
                            Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                            > nie bardzo rozumie ten post,
                            >

                            > co moze zrobic wiekszosc wlascicieli?
                            > nie wykupic polisy ubezp? - ich strata,
                            =================
                            Tutaj chodzi o to, ze musi byc przymus placenia pewnej kwoty, ktora odprowadzi
                            sie na straz pozarna ( wyplaty dla ludzi , sprzet , czesci zamienne.) W zwiazku
                            z tym nie bedzie juz w tej sprawie wolnosci wyboru postulowanej przez wyznawcow
                            Objektywizmu.

                            > nie zaplacic strazakom za usluge - sa sady,
                            >
                            > nie wezwac strazakow bo nie zaplacili skladki - ich strata,
                            ===================
                            Zalozmy, ze nie bylo pozaru przez miesiac albo dwa. Strazacy nic nie zarobili,
                            a placic za wszystko musza. Najprawdopodobniej pojda szukac
                            sobie innej pracy. Wtedy rozwazania czy wezwac strazakow, czy nie wezwac nie
                            beda juz mialy znaczenia bo naszych strazakow juz wogole nie bedzie.
                            Caly czas teoretyzujemy. Chodzi o to, ze sa pewne dzialania nie przynoszace
                            zysku. Wezmy budowe drog i mostow. Teoretycznie wszystkie drogi i mosty moga
                            byc budowane przez osoby prywatne na swoj wlasny koszt. Zgodnie z zasada
                            wolnego rynku inwestycja ma sens, gdy
                            koszt sie zwroci i do tego przyniesie zysk. Aby tak bylo nalezy pozniej przy
                            wjezdzie na kazda drodze budowac automat lub budke z pobierajacym oplate w
                            srodku. Sto metrow drogi Kowalskiego zatrzymujemy sie i placimy, kilometr
                            drogi miejscowego fabrykanta - zatrzymujemy sie i placimy, chcemy skrecic w
                            lewo- a tu juz droga innego wlasciciela. Czasem lepiej jest wybudowac cos
                            wspolnie. Niestety, filozofia objektywizmu takiej mozliwosci nie dopuscza.

                            ========


                            > wyjasnij o co chodzi z tym Hitlerem, bo nie lapie.....na serio nie lapie,

                            =====================
                            Wrocmy do wczesniej wspominanych drog i mostow.
                            Ludzie znudzeni sa ciaglym placeniem po drodze, gdziekolwiek by sie nie
                            wybrali. Znalazl sie zatem kapitalista, ktory publicznie oswiadczyl:
                            Dosyc balaganu! Ja kupie te wszystkie drogi i zlikwiduje te wszystkie automaty
                            na skrzyzowaniach i zjazdach. Wprowadze oplaty drogowe dla wszystkich
                            uzytkownikow po rowno.
                            Brawo ! Niech zyje! Wreszcie ktos madry sie znalazl.
                            Prywatny wlasciciel zastapil panstwo, co zgodne jest z postulatem
                            Objektywizmu.
                            Minelo troche czasu, w drogach pojawily sie dziury, most sie zawalil, a
                            mieszkancy zaczeli sie buntowac.
                            -Co to ma znaczyc? Placimy skladki a tu w drogach same dziury i mostu przez
                            rzeke juz nie ma.
                            -Ja mam wazniejsze inwestycje na glowie, zreszta osobiscie tych drog nie
                            uzywam, a przez rzeke przejezdzam w innym miejscu.
                            Poza tym jestem prywatnym wlascicielem wszyskich drog i mostow, a obowiazuje
                            przeciez swiete prawo wlasnosci. Zrobie co uwazam za sluszne, a zmienic sobie
                            wlasciciela nie mozecie. Mozecie sobie zmienic
                            burmistrza, ktorego wybieracie.
                            -Nie wybieramy juz burmistrza, bo szkoda na to czasu. Burmistrz i tak nie ma na
                            nic wplywu.
                            -No to siedziec spokojnie, bo jak nie to zaraz zawolam policje.

                            PS. Uwazam, ze filozofia pani Rand wzieta z kart samotnie pisanych ksiazek i
                            wprowadzona w realia swiata ludzi jest gorsza nawet niz "socjalizm".
                            Stad moje skojarzenia z Hitlerem.
                            • mathias_sammer Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. 07.08.04, 00:15
                              Gość portalu: diabelek napisał(a):

                              > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                              >
                              > > nie bardzo rozumie ten post,
                              > >
                              >
                              > > co moze zrobic wiekszosc wlascicieli?
                              > > nie wykupic polisy ubezp? - ich strata,
                              > =================
                              > Tutaj chodzi o to, ze musi byc przymus placenia pewnej kwoty, ktora
                              odprowadzi
                              >
                              > sie na straz pozarna ( wyplaty dla ludzi , sprzet , czesci zamienne.) W
                              zwiazku
                              >
                              > z tym nie bedzie juz w tej sprawie wolnosci wyboru postulowanej przez
                              wyznawcow
                              >
                              > Objektywizmu.
                              >
                              > > nie zaplacic strazakom za usluge - sa sady,
                              > >
                              > > nie wezwac strazakow bo nie zaplacili skladki - ich strata,
                              > ===================
                              > Zalozmy, ze nie bylo pozaru przez miesiac albo dwa. Strazacy nic nie
                              zarobili,
                              > a placic za wszystko musza. Najprawdopodobniej pojda szukac
                              > sobie innej pracy. Wtedy rozwazania czy wezwac strazakow, czy nie wezwac nie
                              > beda juz mialy znaczenia bo naszych strazakow juz wogole nie bedzie.
                              > Caly czas teoretyzujemy. Chodzi o to, ze sa pewne dzialania nie przynoszace
                              > zysku. Wezmy budowe drog i mostow. Teoretycznie wszystkie drogi i mosty moga
                              > byc budowane przez osoby prywatne na swoj wlasny koszt. Zgodnie z zasada
                              > wolnego rynku inwestycja ma sens, gdy
                              > koszt sie zwroci i do tego przyniesie zysk. Aby tak bylo nalezy pozniej przy
                              > wjezdzie na kazda drodze budowac automat lub budke z pobierajacym oplate w
                              > srodku. Sto metrow drogi Kowalskiego zatrzymujemy sie i placimy, kilometr
                              > drogi miejscowego fabrykanta - zatrzymujemy sie i placimy, chcemy skrecic w
                              > lewo- a tu juz droga innego wlasciciela. Czasem lepiej jest wybudowac cos
                              > wspolnie. Niestety, filozofia objektywizmu takiej mozliwosci nie dopuscza.
                              >
                              > ========
                              >
                              >
                              > > wyjasnij o co chodzi z tym Hitlerem, bo nie lapie.....na serio nie lapie,
                              >
                              > =====================
                              > Wrocmy do wczesniej wspominanych drog i mostow.
                              > Ludzie znudzeni sa ciaglym placeniem po drodze, gdziekolwiek by sie nie
                              > wybrali. Znalazl sie zatem kapitalista, ktory publicznie oswiadczyl:
                              > Dosyc balaganu! Ja kupie te wszystkie drogi i zlikwiduje te wszystkie
                              automaty
                              > na skrzyzowaniach i zjazdach. Wprowadze oplaty drogowe dla wszystkich
                              > uzytkownikow po rowno.
                              > Brawo ! Niech zyje! Wreszcie ktos madry sie znalazl.
                              > Prywatny wlasciciel zastapil panstwo, co zgodne jest z postulatem
                              > Objektywizmu.
                              > Minelo troche czasu, w drogach pojawily sie dziury, most sie zawalil, a
                              > mieszkancy zaczeli sie buntowac.
                              > -Co to ma znaczyc? Placimy skladki a tu w drogach same dziury i mostu przez
                              > rzeke juz nie ma.
                              > -Ja mam wazniejsze inwestycje na glowie, zreszta osobiscie tych drog nie
                              > uzywam, a przez rzeke przejezdzam w innym miejscu.
                              > Poza tym jestem prywatnym wlascicielem wszyskich drog i mostow, a obowiazuje
                              > przeciez swiete prawo wlasnosci. Zrobie co uwazam za sluszne, a zmienic sobie
                              > wlasciciela nie mozecie. Mozecie sobie zmienic
                              > burmistrza, ktorego wybieracie.
                              > -Nie wybieramy juz burmistrza, bo szkoda na to czasu. Burmistrz i tak nie ma
                              na
                              >
                              > nic wplywu.
                              > -No to siedziec spokojnie, bo jak nie to zaraz zawolam policje.
                              >
                              > PS. Uwazam, ze filozofia pani Rand wzieta z kart samotnie pisanych ksiazek i
                              > wprowadzona w realia swiata ludzi jest gorsza nawet niz "socjalizm".
                              > Stad moje skojarzenia z Hitlerem.


                              Diabelek, jako ze jestem na forum to czytam wlasnie to i owo.., pozwol, ze
                              ustosunkuje sie jako czytelnik.. Od lat trwa "debata" (nieprzypadkowy
                              cudzyslow) nad poprawa wszystkiego co mozliwe: sluzby zdrowa, administracji,
                              budzetowki rowniez i losu strazakow.. Wielu roni lzy nad ich losem (rzekomo,
                              slowo wpisane na stale w slowniku Kopalinskiego), rozdziera szaty nad ich
                              krzywdami. Tak naprawde- wszyscy ciagle rozdzieraja szaty nad czyims zasluzonym
                              czy niezasluzonym (pokrzywdzonym) losem. Spedzilem urlop w Polsce i odpowiem
                              zaslyszanymi slowami, ktore uwazam za istotne dla tematu.. Dla wielu z tych
                              faktycznie czy rzekomo pokrzywdzonych NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA czy media beda
                              sprawe tygodniami powloczyc (to slowko nomenklatury konskiej) czy nie. Nie jest
                              to arogancja lub niesmialosc czy tez strach owych ludzi tylko zwykla
                              obojetnosc. Wiem, ze moze osobom zaangazowanym nie miescic sie w glowie takie
                              dyletanctwo, ale wierz mi tak jest w istocie. Gdyby bylo inaczej narodzilaby
                              sie druga Solidarnosc.. Juz nikt (poza kilkoma osobami) nie bedzie walczyc
                              o "kawalek wlasnej podlogi" (jak spiewalem sam przed laty) czyli ziemi wlasnej,
                              gdy moze gospodarowac hektarami.Kapitalizm ? Czy tak jak przeczytalem gdzies w
                              polskim pismie o Szwajcarii- chcemy emigrantow, ale tylko tych bogatych. Swiat
                              zwiariowal, sa tacy, ktorzy przykladaja reke do tego wariactwa...

                              Nie.

                              Jesli wierzysz i chcesz pomoc STRAZAKOM walcz..

                              Walcz, jesli wierzysz w to co glosisz. Walcz dla strazakow.

                              Klaniam sie,
                              M.S.
                              PS nie chcialem wyglaszac pogadanki (o Nie!), ja kiedys bylem idealista, idealy
                              realizuje teraz inaczej i nawet nie tak jak chca kapitalisci i to jest fajne
                              pozdrawiam i sorki Winetou za odstepstwa od tematu
                              • Gość: diabelek Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. IP: *.sympatico.ca 08.08.04, 20:31
                                Sprawe finansowania strazy pzarnej dobralem ze wzgledu na teze, ze istnieja w
                                spoleczenstwie dzialania nie przynoszace zysku, ale potrzebne ludziom.
                                Dlatego powinny byc moim zdaniem takie sluzby utrzymywane z e wspolnej kasy
                                kudzii dany teren zamieszkujacych.
                                Po co tak wszystko komplikowac z powodu ideologicznej ortodoksji, jezeli mozna
                                przeniesc to po prostu na panstwo i utrzymywac z podatkow.
                                • kapitalizm Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. 08.08.04, 21:26
                                  Gość portalu: diabelek napisał(a):

                                  > Sprawe finansowania strazy pzarnej dobralem ze wzgledu na teze, ze istnieja w
                                  > spoleczenstwie dzialania nie przynoszace zysku, ale potrzebne ludziom.
                                  > Dlatego powinny byc moim zdaniem takie sluzby utrzymywane z e wspolnej kasy
                                  > kudzii dany teren zamieszkujacych.
                                  > Po co tak wszystko komplikowac z powodu ideologicznej ortodoksji, jezeli
                                  mozna


                                  nie ma czegos takiego jak dzialalnosc, ktora jest ludziom potrzebna a mimo to
                                  jest nieoplacalna,

                                  jezeli cos jest nieoplacalne, znaczy nikt bez przymusu nie wylozylby ani centa,
                                  to znaczy jest to nie potrzebne i nie powinno powstac,

                                  skad wziales teorie o nie oplacalnosci strzakow?



                                  > przeniesc to po prostu na panstwo i utrzymywac z podatkow.


                                  bo panstwo z racji posiadanie monopolu na uzycie sily nie moze byc strona w
                                  biznesie,

                                  ludzie moga sie umowic, ze chca cos finansowac ze wspolnej kieszeni, nazywa to
                                  sie kapitalizm, ludzie wspolnie finansuja rozne dzialalnosci w formie spolek
                                  czy korporacji,

                                  wprowadzanie sily panstwa narusza tu dobrowolnosc uczestnictwa w danym biznesie
                                  i to poprzez ten przymus dzialalnosc ta jest nie moralna,


                                  stad moj dowod na moralnosc kapitalizmu i odpowiedz na czyjs post, ze
                                  kapitalizm jest tylko jednym z systemow organizacji zycia gospodarczego,

                                  kapitalizm poprzez wolny i nie przymuszony udzial w biznesie dla kazdego, jest
                                  jedynym na swiecie moralnym systemem spoleczno-gospodarczym jaki czlowiek moze
                                  osiagnac,

                                  oczywiscie mowimy o pelnym, laissez-faire kapitalizmie.
                                  • Gość: diabelek Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. IP: *.sympatico.ca 08.08.04, 22:21
                                    Oto do jakich absurdow prowadzi wiara w rozum, ktora w sumie jest operacja na
                                    slowach i abstrakcyjnych ideach bez odniesienia do realnej rzeczywistosci
                                    swiata ludzi i ich codziennych spraw:

                                    kapitalizm napisal wczesniej nastepujace zdania:
                                    >pozwol jednak, ze sprostuje pare niescislosci,

                                    >kapitalizm nie moze istniec bez wolnosci,

                                    >kapitalizm to wolnosc wyboru,

                                    >kapitalizm sie nigdy nie rozwinal w Europie, choc mial dobre poczatki w Anglii,

                                    >faszyzm jest dokladnym zaprzeczeniem kapitalizmu,
                                    =============================
                                    Czyli kapitalizm zdaniem pani A.Rand, czyli podobno Twoim zdaniem
                                    nigdy nie istnial w Europie z wyjatkiem krotkiego okresu w Anglii dawno, dawno
                                    temu.
                                    (Charakterystyczny to przyklad do jakich absurdow prowadzi ideowa ortodoksja.)

                                    > napisal wczesniej p. Kapitalizm: "panstwo jest niezbedne w kazdej
                                    spolecznosci, jest jak bezstronny sedzia i za to jest wynagradzane,
                                    a wiec cala rola panstwa ogranicza sie do ochrony praw czlowieka (jednostki),
                                    nie ma ochrony praw bez ochrony wlasnosci, ja chyba nie >ujawniam tu jakas
                                    tajemnice, co?
                                    --------
                                    >Greed is good!
                                    =========================
                                    Nie zaprzeczam, ale panstwo to nie jakis przedmiot ale konkretni ludzie
                                    sprawujacy urzad. Ci takze moga uwazac, ze "greed is good" i jest na to wiele
                                    przykladow, ze tak uwazaja.
                                    Podobnie uwazali spiskowcy psychopaci z Leninem na czele, ktorzy przejeli
                                    wladze w Rosji w 1917r.
                                    Zgodnie z zasada "greed is good" zawlaszczyli caly majatek na terenie Rosjii
                                    dla siebie, a dotychczasowych wlascicieli eksterminowali. Nazywalo sie to
                                    nacjonalizacja. Czy Stalin byl sedzia? Byl po prostu wlascicielem calej Rosji,
                                    ale kazal sie skromnie tytulowac "Pierwszym sekretarzem".
                                    Zgodnie z Twoim rozumowaniem bolszewicy odniesli sukces, zrobili dobrze i chyba
                                    zasluguja na tytul wzorowych kapitalistow.
                                    • kapitalizm Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. 08.08.04, 22:45
                                      Gość portalu: diabelek napisał(a):

                                      > Oto do jakich absurdow prowadzi wiara w rozum, ktora w sumie jest operacja na
                                      > slowach i abstrakcyjnych ideach bez odniesienia do realnej rzeczywistosci
                                      > swiata ludzi i ich codziennych spraw:
                                      >
                                      > kapitalizm napisal wczesniej nastepujace zdania:
                                      > >pozwol jednak, ze sprostuje pare niescislosci,
                                      >
                                      > >kapitalizm nie moze istniec bez wolnosci,
                                      >
                                      > >kapitalizm to wolnosc wyboru,
                                      >
                                      > >kapitalizm sie nigdy nie rozwinal w Europie, choc mial dobre poczatki w An
                                      > glii,
                                      >
                                      > >faszyzm jest dokladnym zaprzeczeniem kapitalizmu,
                                      > =============================
                                      > Czyli kapitalizm zdaniem pani A.Rand, czyli podobno Twoim zdaniem
                                      > nigdy nie istnial w Europie z wyjatkiem krotkiego okresu w Anglii dawno,
                                      dawno
                                      >
                                      > temu.
                                      > (Charakterystyczny to przyklad do jakich absurdow prowadzi ideowa
                                      ortodoksja.)
                                      >
                                      > > napisal wczesniej p. Kapitalizm: "panstwo jest niezbedne w kazdej
                                      > spolecznosci, jest jak bezstronny sedzia i za to jest wynagradzane,
                                      > a wiec cala rola panstwa ogranicza sie do ochrony praw czlowieka (jednostki),
                                      > nie ma ochrony praw bez ochrony wlasnosci, ja chyba nie >ujawniam tu jakas
                                      > tajemnice, co?
                                      > --------
                                      > >Greed is good!
                                      > =========================
                                      > Nie zaprzeczam, ale panstwo to nie jakis przedmiot ale konkretni ludzie
                                      > sprawujacy urzad. Ci takze moga uwazac, ze "greed is good" i jest na to wiele
                                      > przykladow, ze tak uwazaja.
                                      > Podobnie uwazali spiskowcy psychopaci z Leninem na czele, ktorzy przejeli
                                      > wladze w Rosji w 1917r.
                                      > Zgodnie z zasada "greed is good" zawlaszczyli caly majatek na terenie Rosjii
                                      > dla siebie, a dotychczasowych wlascicieli eksterminowali. Nazywalo sie to
                                      > nacjonalizacja. Czy Stalin byl sedzia? Byl po prostu wlascicielem calej
                                      Rosji,
                                      > ale kazal sie skromnie tytulowac "Pierwszym sekretarzem".
                                      > Zgodnie z Twoim rozumowaniem bolszewicy odniesli sukces, zrobili dobrze i
                                      chyba
                                      >
                                      > zasluguja na tytul wzorowych kapitalistow.


                                      dzieki za pochwale rozumu bo w dzisiejszym swiecie wielu mysli emocjami,



                                      ale i Ty tez wpadasz czasem w ten emocjonalizm,

                                      a zawsze wystarczy pomyslec,

                                      ktore panstwo w europie poza anglia ma lub mialo wolna gospodarke
                                      kapitalistyczna, wlacznie z filozofia i idealami?

                                      jak sam piszesz lenin, stalin, hitler i inni zawladneli, czyli nie kupili i nie
                                      wypracowali zadnego majatku, potwierdzasz moj argument o wyzszosci kapitalizmu
                                      ze wszystkimi gwarancjami prawa wlasnosci, wymieniasz europejskie socjalizmy
                                      jako nie poszanowanie wlasnosci prywatnej, a na koniec mylnie nazywasz je
                                      kapitalizmem,

                                      gdzie tu logika?


                                      rozumie, ze z ta reszta to sie zgadzasz:

                                      nie ma czegos takiego jak dzialalnosc, ktora jest ludziom potrzebna a mimo to
                                      jest nieoplacalna,

                                      jezeli cos jest nieoplacalne, znaczy nikt bez przymusu nie wylozylby ani centa,
                                      to znaczy jest to nie potrzebne i nie powinno powstac,

                                      skad wziales teorie o nie oplacalnosci strzakow?



                                      > przeniesc to po prostu na panstwo i utrzymywac z podatkow.


                                      bo panstwo z racji posiadanie monopolu na uzycie sily nie moze byc strona w
                                      biznesie,

                                      ludzie moga sie umowic, ze chca cos finansowac ze wspolnej kieszeni, nazywa to
                                      sie kapitalizm, ludzie wspolnie finansuja rozne dzialalnosci w formie spolek
                                      czy korporacji,

                                      wprowadzanie sily panstwa narusza tu dobrowolnosc uczestnictwa w danym biznesie
                                      i to poprzez ten przymus dzialalnosc ta jest nie moralna,


                                      stad moj dowod na moralnosc kapitalizmu i odpowiedz na czyjs post, ze
                                      kapitalizm jest tylko jednym z systemow organizacji zycia gospodarczego,

                                      kapitalizm poprzez wolny i nie przymuszony udzial w biznesie dla kazdego, jest
                                      jedynym na swiecie moralnym systemem spoleczno-gospodarczym jaki czlowiek moze
                                      osiagnac,

                                      oczywiscie mowimy o pelnym, laissez-faire kapitalizmie.



                                      jesli nie, to daj znac, wyjasnie szerzej.

                                      pzdr.





                            • Gość: kapitalizm Re: Kapitalizm czyli ... komunizm. IP: *.oc.oc.cox.net 07.08.04, 00:29
                              to co piszesz mialoby sens tylko wtedy gdyby ludzie przestali byc egoistyczni i
                              chciwi,

                              wtedy taki wlasciciel drog by machnal na zyski i spokojnie patrzal jak mu
                              konkurencja odbiera klientow, a jego wielka inwestycja sie marnuje,


                              co do mieszkan, oczywiscie, ze bylby przymus placenia swoich zobowiazan,

                              ktos kto kupuje albo wynajmuje od kogos mieszkanie musialby zaplacic umowiona
                              kwote wlascicielowi (tak jak przy sprzedazy np. samochodu),

                              nalezy przypuszczac, ze wlasciciel bloku z chciwosci nalezy do kola strazakow i
                              miesiecznie oplaca skladke, albo ma dobre ubezpieczenie, ktore jest wliczone w
                              cene rentu czy sprzedazy, nie wiem co tu jest skomplikowane, zwykle metody
                              ksiegowosci,

                              a jeszcze co do drog, szkol czy szpitali, jako, ze jest to stara propaganda
                              Marxa z XIXw

                              choc mozemy sobie wyobrazic, ze mogliby byc poszczegolni wlasciciele
                              pojedynczych klas w szkole, czy lozek w szpitalu czy malej uliczki w miescie,
                              to z punktu widzenia ekonomiki kapitalizmu nie oni by pobierali oplaty za kazda
                              drobna usluge czy przejechany km, ale tak jak w sklepie spozywczym nie stoi
                              przy kazdej polce kasa od poszczegolnego wlasciciela produktu, tak samo z
                              drogami, chytrzy wlasciciele drog wklejeli by np trnspodery na szybe, cos na
                              wzor kodu paskowego, wykup takiego stickera moglby byc co miesiac albo 2x w
                              roku, obojetne,

                              a jak wlasciciele by sie rozliczaji miedzy soba to juz by oni sami to ustalili,
                              raz w miesiacu, albo 2 razy, albo akcjami, sa na to tysiace sposobow,

                              teraz tez mozesz byc wlascicielem autostrady w kaliforni, zaleznie ile wykupisz
                              akcji spolki drogowej,

                              Rand niczego nowego nie wymyslila, ona to tylko w sumie zebrala do kupy i
                              przypomniala na jakich zasadach bylo organizowane USA,

                              no i zaciekle bronila kapitalizmu od strony moralnej, to wszystko,

                              zadawaj dale.

                              pzdr.
    • Gość: Imagine Re: Socialism Is Evil... IP: *.adsl.navix.net 04.08.04, 00:12
      evil to ty jestes z ta cala banda psychopatycznych ciulaczy dularow ...
      • Gość: V.C. Capitalism Is Evil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 19:25
        Paragwaj: Oskarżeni właściciele spalonego marketu

        Paragwajskie władze oskarżyły o zabójstwo właścicieli supermarketu, w którym
        podczas pożaru zginęło co najmniej 423 osób.

        Wiele osób ocalonych z pożaru twierdzi, że drzwi zostały zamknięte przez
        ochroniarzy, co uniemożliwiło im wyjście z płonącego sklepu. Prokuratura
        ujawniła, że jeden z ochroniarzy zeznał, iż tuż po wybuchu pożaru ochrona
        otrzymała drogą radiową polecenie zamknięcia sklepu celem uniknięcia kradzieży.
        Nie wiadomo, kto wydał to polecenie.

        Zarówno właściciele, jak i szefowie ochrony sklepu - również postawieni w stan
        oskarżenia - zaprzeczają, że drzwi do płonącego supermarketu zostały zamknięte
        z obawy, że klienci opuszczą go nie uiszczając rachunków. Prokuratura nie dała
        jednak wiary tym tłumaczeniom. Postawione zostały wnioski o aresztowanie
        podejrzanych i konfiskatę majątku firmy.

        - Wciąż jestem przekonany, że drzwi były otwarte - mówi Juan Pio Paiva,
        aresztowany przez policję główny udziałowiec spółki. Prócz niego w areszcie
        znaleźli się jego syn oraz 4 szefów sklepowej ochrony. Tymczasem niektórzy ze
        świadków twierdzą nawet, że drzwi zaspawano i że ochrona strzelała do strażaków
        próbujących sforsować wejście.

        Jak dotąd zidentyfikowano ciała 325 ofiar, 130 osób uważa się za zaginione, a
        rannych jest 454, z czego 30 znajduje się w stanie krytycznym. Wobec
        niewydolności paragwajskiej służby zdrowia swą pomoc zaoferowały m.in.
        Argentyna, Hiszpania, USA i Kuba.

        Pożar w supermarkecie Ycua Bolanos, leżącym na przedmieściach stolicy kraju
        Asunción, wybuchł w niedzielę. Jego przyczyną prawdopodobnie była eksplozja
        butli z gazem. Ogień szybko rozprzestrzenił się na cały budynek, powodując
        zawalenie się jego piętra.

        Dla uczczenia ofiar tragedii w Paragwaju ogłoszono 3-dniową żałobę narodową.


        Marek Tobolewski

        źródło : www.lewica.pl





        • Gość: kapitalizm Greed Is Good... IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.04, 02:05
          www.capmag.com/article.asp?ID=69
          • Gość: Lucja Re: Greed Is Good... IP: *.dc.dc.cox.net 06.08.04, 02:19
            tak twierdzil jeden, ktory juz zszedl z tego padolu i ktory zgnoli USA i reszte
            swiata. ciesz sie wiec kapitalizmie swoja chciwoscia, jestes w "dobrym"
            towarzystwie skrajnych egoistow.
    • Gość: Lucja czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisarza IP: *.dc.dc.cox.net 05.08.04, 02:40
      www.thirdworldtraveler.com/Parenti/Global_Rollback_Parenti.html
      • Gość: kapitalizm Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.04, 03:31
        polecam poczytac jakas encyklopedia a nie propagande lewicy

        en.wikipedia.org/wiki/Capitalism#Capitalism_and_imperialism
        polecam szczegolnie sekcje "Objectivism"
        • Gość: Stanislaw S. Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.08.04, 05:10
          Kapitalizm jest niczym innym jak forma wykorzystania przyrody i umiejetnosci
          ludzi. Jako taki nie ma cech moralnych a tylko prakseologoiczne (celowy
          charakter dzialania). bardzo ciekawy jest natomiast zwiazek kapitalizmu z
          indywidualizmem. Do dzisiaj nie jest pewne dlaczego kapitalizm rozwinal sie w
          Europie Zachodniej a nie np. w kraju Srodka. Natomiast rozwoj demokracji mial
          znaczenie dla rozwoju kapitalizmu. Kapitalizm moze istniec bez wolnosci np.
          bardzo szybki rozwoj gospodarczy Wloch Mussoliniego, jeszcze szybszy wzrost
          gospodarczy III Rzeszy i bezprecedensowy w Japonii az do wybuchu II WS. Wydaje
          sie byc natomiast pewne, ze wzrost wspolczesnej demokracji zalezy od stopnia
          rozwoju kapitalizmu. Moralnosc spoleczenstw wybierajacych dany sposob produkcji
          jest zalezna od innych czynnikow: religijnosc, struktury rodzinne, polityczne
          rozwiazywanie konfliktow (szczegolnie stopien tolerancji wobec roznych
          pogladow), itd. Aby bardziej docenic czym jest kapitalizm radze przeczytac Ayn
          Rand (jest na internecie).
          • Gość: kapitalizm Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.04, 06:50
            witam czytelnika Ayn Rand i mam nadzieje Objektywizmu,

            juz myslalem, ze nigdy nie spotkam Polaka ktory zna filozofie Ayn Rand

            pozwol jednak, ze sprostuje pare niescislosci,

            kapitalizm nie moze istniec bez wolnosci,

            kapitalizm to wolnosc wyboru,

            kapitalizm sie nigdy nie rozwinal w Europie, choc mial dobre poczatki w Anglii,

            faszyzm jest dokladnym zaprzeczeniem kapitalizmu,

            politycznie demokracja jako rzady wiekszosci (mob rule) jest wrogiem
            kapitalizmu,

            Niemcy, Wlochy, Japonia nigdy nie byly kapitalistyczne, a przed II wojna mialy
            upanstwowiona gospodarke typu faszystowskiego socjalizmu,

            w zwiazku z powyzszym prowadzili gospodarke rujnujaca, a nie szybki rozwoj
            gospodarczy,

            moralnosc nie ma nic wspolnego z religia ani tym bardziej z tolerancja
            czegokolwiek,

            poza tym z cala reszta sie zgadzam,

            pzdr.

          • alfalfa Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar 06.08.04, 23:59
            miło widzieć sensowne wypowiedzi.
            pozdrawiwam
            A.
          • Gość: Lucja Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.dc.dc.cox.net 07.08.04, 00:24
            kapilalizmow jest multum. ja nie jestem przeciwna pryncypium kapitalizmu, ale
            jestem przeciwna wilczemu kapitalizmowi korporacyjnemu, ktory jest oparty na
            maksymalnym wyzysku, na monopolu i totalitaryzmie. Mam w glebokim niepowazaniu
            produkcje dla niej samej, konsumpcje i zyski, w zyciu jest wiele innych
            wazniejszych wartosci. Kapitalizm w IIIRP jest gigantycznym REGRESEM spoleczno-
            ekonomicznym. On przyniosl Pl nedze, bezrobocie, demoralizacje, degrengolade.
            • mr_pope Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar 08.08.04, 20:27
              > ja nie jestem przeciwna pryncypium kapitalizmu, ale jestem przeciwna wilczemu
              > kapitalizmowi korporacyjnemu, ktory jest oparty na maksymalnym wyzysku, na
              > monopolu i totalitaryzmie.

              Chciałbym zauważyć, że korporacyjny kapitalizm powstał przez brak wolności
              gospodarczej, dzięki systemowi regulowania gospodarki (system koncesji,
              licencji, zezwoleń) i wszelkim innym formom zaprzeczania wolnego rynku.
              Monopole nie są wynikiem swobodnych relacji podaży i popytu, ale preferowania
              określonej grupy przedsiębiorców przez państwa. Rządy podpisujące umowy z
              międzynarodowymi korporacjami, zwolnienia z podatku określonych grup
              kapitałowych itd. Trudno to nazwać socjalizmem (wbrew temu co twierdzi
              wielu 'kapitalistów'), ale jeszcze trudniej nazwać to wolnym rynkiem.

              > Mam w glebokim niepowazaniu produkcje dla niej samej, konsumpcje i zyski, w
              > zyciu jest wiele innych wazniejszych wartosci.

              Co do samej konsumpcji, to również ją potępiam. Bogactwo nie bierze się z
              konsumowania dóbr, ale z inwestowania w nie. Z przykrością stwierdzam, że to
              wynik lewicowych poglądów pewnych ekonomistów, a nie wolnego rynku.
              • Gość: Lucja Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.dc.dc.cox.net 10.08.04, 01:31
                Teraz juz nie wazne jak powstal korporacyjny kapitalizm, on jest potworem,
                ktory zagraza egzystencji ludzkosci, trzeba czym predzej a urwac leb tej
                hydrze. Kapitalizm oparty jest na wyzysku i zlodziejstwie i on w sposob
                naturalny ewoluuje do totalitaryzmu (jak w USA czy IIIRP), jesli socjalistyczne
                spoleczenstwo nie zalozy mu kaganca (jak w EU).
        • Gość: Lucja Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.dc.dc.cox.net 07.08.04, 00:13
          tematy ekonomiczne w encyklopediach to propaganda aktualnie bedacych u zlobu,
          czyli prawicy. Ja nie czerpie swojej wiedzy o zyciu z propagandy, tylko z
          wlasnych obserwacji i one zgadzaja sie z obserwacjami Parenti.
          • Gość: Stanislaw S. Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 07.08.04, 17:39
            jako historyk patrze na przeszlosc (przynajmniej naprawde sie staram) nie jako
            zapis wskazowek czy pouczen lecz jako fakt, ktory zaistnial. Ludzkosc
            generalnie nie uczy sie nic na bledach , i kazda generacja ma tendencje do ich
            powtorzenia. Podobnie z ekonomia (gospodarowaniem). Kapitalizm (jak kazdy inny
            system gospodarczy)jest tylko forma organizowania ludzi do wykorzystania ich
            umiejetnosci w celu przeksztalcenia przyrody do ich potrzeb. Brzmi to strasznie
            bzdurnie ale to cala prawda.
            • Gość: Lucja Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.dc.dc.cox.net 07.08.04, 23:06
              Generalnie sie zgadzam, ale ten systemn, jesli nie jest trzymany na krotkiej
              smyczy, w kolczatce i w kagancu, staje sie potworem niszczacym ludzkosc i
              cywilizacje. Amerykanskie bogactwo (skupione w rekach paru % populacji) nie
              wynika z kapitalizmu, tylko z wielowiekowego wyzysku - czarnych, Indian i
              imigrantow oraz z grabienia populacji przez rzadzace-korporacyjne elity. Klasa
              srednia w obecnym amerykanskim-globalnym kapitalizmie jest zanika i
              pauperyzowana. Nie na prozno Marks wypowiedzial ideologiczna wojne
              kapitalizmowi - on byl po prostu humanista i nie mogl patrzec na degradacje i
              fizyczne niszczenie mas. To tez historia. To prawda, ze wiekszosc ludzi nie
              widzi nic poza koncem swojego nosa, dlatego oni sa zwyklymy ciulaczami, a Marks
              jest wielki i stale zywy.
              • mr_pope Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar 08.08.04, 20:30
                Jeśli Marks jest wielki, to ja nie mam nic więcej do powiedzenia. Jesteś
                komunistką, nieukiem, parweniuszem i być może jeszcze czymś gorszym.
                • Gość: anty-komuch [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.08.04, 22:00
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mr_pope Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar 09.08.04, 13:17
                > Generalnie sie zgadzam, ale ten systemn, jesli nie jest trzymany na krotkiej
                > smyczy, w kolczatce i w kagancu,

                Generalnie to bogactwo międzynarodowych korporacji bierze się właśnie z
                trzymania systemu na smyczy, uprzywilejowania nielicznych bogaczy, nakładania
                podatków na wszystkich, manipulowania pieniądzem itd.

                > Nie na prozno Marks wypowiedzial ideologiczna wojne
                > kapitalizmowi - on byl po prostu humanista i nie mogl patrzec na degradacje i
                > fizyczne niszczenie mas.
                Wydał wojnę nie tylko ideologiczną, chciał przecież fizycznej likwidacji
                burżuazji. A propos, dwa pytania, na podstawie Marksa: co to jest klasa? co
                decyduje o wartości towaru?
                • Gość: Lucja Re: czym jest kapitalizm? - slowa wybitnego pisar IP: *.dc.dc.cox.net 10.08.04, 01:40
                  Nie pytaj o klasy, bo dobrze wiesz o co chodzi. klasa posiadaczy/kapitalistow
                  to ta, ktora pasozytuje na pozostalych, ktore pracuja i wnosza cos
                  pozytecznego do spoleczenstwa. uwazam, ze o wartosci towaru powinnien decydowac
                  wklad materialowy + koszt pracy koniecznej dla jego wyprodukowania oraz
                  zrozprowadzenia, przy czym wysilek powinien byc wynagradzay sprawiedliwie. Nie
                  moze byc tak, zeby pasozyt/kapitaliata (ktory nic nie robi) bral sobie 80-90%
                  zyskow ze sprzedazy towaru, a faktyczni producenci - inzynierowie, technicy,
                  robotnicy, manadzerowie - dzielili sie 10-20%, po odjeciu kosztow materialow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka