Witam wszystkich uczestników . O tym ze moje problemy ze zdrowiem spowodował krętek dowiedziałam się 3 lata temu z forum . Dzięki osobom które założyły i uczestniczą aktywnie dzieląc się swoją wiedzą wychodzę na prostą ,a byłam dość ciężkim przypadkiem .Obecnie leczę się sama ziołami .Efekty mojej terapii są zauważalne dla mnie i dla moich bliskich

. Z objawów które miałam pozostało tylko niewielkie zmęczenie, lekka mgła umysłowa ,czasem bóle kręgosłupa . Ziołami i terapiami naturalnymi, ludowymi interesowałam się od zawsze . Traktowałam tą wiedzę bardziej jako ciekawostkę , niż formę leczenia . Do szpitala na wlewy trafiłam w pazdzierniku 2009 . Miałam być miesiąc , lecz po dwóch tygodniach nastąpił spadek leukocytów ,wątroba odmówiła posłuszeństwa , a ból całego ciała był po prostu nie do zniesienia . Zostałam wypisana do domu z zaleceniem ,aby zgłosic się do poradni leczenia bólu. To że ziołami możemy poprawic pracę wątroby wiedziałam od dawna , o tym ze można ziołami podniesc leukocyty dowiedziałam się z forum. Tak zaczęła się moja przygoda z ziołami i medycyną ludową. Zioła które używam w różnych kombinacjach to :dziurawiec, glistnik, czarnuszka, piołun, gożdziki, ostropest, wrotycz, jałowiec, karczoch, mniszek, kora kruszyny, skrzyp, siemię lniane i wiele innych polskich ziół. Nie wiem czy uda mi się całkowicie pozbyć boreliozy , nie wykluczam w razie pogorszenia ponownej próby leczenia antybiotykami. Wiem jednak ze zioła mogą poprawic komfort życia chorych .