Dodaj do ulubionych

Rosjanie to jednak sq......yny.

IP: *.echostar.pl 04.08.04, 18:04
Nawet 60 lat po wojnie nie potrafią się przyznać do winy.
Niemcy przynajmniej uderzyli się w piersi, ale Rosja spadkobierca
ludobójczych reżimów nadal nie potrafi się uwolnić od upiornej historii.
--------------------------------------------------------------------

Wykręty Rosji w sprawie Katynia
IAR 13:30

W sprawie zbrodni katyńskiej Polska stara się, przede wszystkim doprowadzić
do zakończenia śledztwa przez Rosję i przekazania nam jego wynków - uważa
ekspert od spraw rosyjskich, Anna Wawrzycka z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Zasłanianie się przez Rosję brakiem danych z Ukrainy i Białorusi, trudno
uznać to za wiarygodny powód. Wszystko to są raczej wykręty - uważa
Wawrzycka.
Problem stanowi również kwestia odpowiedzialności za zbrodnię. Rosjanie chcą
ograniczyć odpowiedzialność do byłych władz ZSRR, czyli tych którzy wydawali
rozkazy. Już dziś deklarują, że nikomu kto wykonywał rozkazy zarzuty nie będą
postawione. Polska stoi natomiast na stanowisku, że zbrodnia katyńska to
ludobójstwo i nie może ulec przedawnieniu. To jest podstawowa rzecz w tych
rozmowach - mówi Wawrzycka.

Dziś trudno ustalić nawet ilu świadków zbrodni katyńskiej żyje. Polska nie
posiada też, jak dotąd dokumentów które mogłyby stać się ewentualnymi
dowodami w sprawie. Do 1990 roku Rosja zaprzeczała, że zbrodnię katyńską
popełniło NKWD. Dopiero w 1992 roku Michaił Gorbaczow przyznał oficjalnie, że
zbrodni dokonali Rosjanie. Polsce przekazano wtedy 83 tomy akt ze zbiorów
archiwalnych Rosji. Niestety zostały one wykonane wyjątkowo niedbale i są
trudne do odczytania. Nie są też odpowiednio poświadczone sygnaturą zgodności
z oryginałem i nie mogą stać się ewentualnym dowodem procesowym.
------------------------------------------------------------------------

Rosja: nie przeprosimy Polski za Powstanie Warszawskie
IAR, pi 04-08-2004, ostatnia aktualizacja 04-08-2004 15:32

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało, że nie ma powodu, by Rosja
przeprosiła Polskę za nieudzielenie wsparcia uczestnikom Powstania
Warszawskiego
W oświadczeniu ministerstwa napisano, że twierdzenie, iż Powstanie upadło,
ponieważ nie miało wystarczającego wsparcia sojuszników, opiera się
na "tendencyjnej i subiektywnej ocenie wydarzeń historycznych".

Podkreślono również, że w walce o wyzwolenie Polski spod niemieckiej okupacji
zginęło ponad 600 tysięcy sowieckich żołnierzy. "Uznajemy za niestosowne i
świętokradcze wobec pamięci poległych, by angażować się w publiczne polemiki
na ten temat" - napisano w oświadczeniu.

Rosyjski MSZ przypomniał również stwierdzenie z listu prezydenta Władimira
Putina, wysłanego z okazji 60 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, że
powinniśmy patrzeć w przyszłość i zjednoczyć wysiłki na rzecz rozwoju polsko-
rosyjskich stosunków, wolnych od stereotypów.
Obserwuj wątek
    • alfalfa Re: etam 04.08.04, 18:16
      Czego się spodziewałeś?
    • abe.abe Re: Rosjanie to jednak sq......yny. 04.08.04, 18:26
      Fakt to sq...syństwo.
      A czy my... zawsze potrafimy?

      Abe
      • Gość: XXL Re: Rosjanie to jednak sq......yny. IP: *.echostar.pl 04.08.04, 18:35
        abe.abe napisała:

        > Fakt to sq...syństwo.
        > A czy my... zawsze potrafimy?

        Hmmm, czasem mam wrażenie, że robimy to nawet na zapas.

        A poważnie to wydaje mi się, że tak.
        Jak słynne "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie"
        Tyle, że może nie wszystkim to się podoba.
      • abstrakt2003 abe.... 04.08.04, 19:05
        A co ma piernik do wiatraka?
        Nie mówimy o nas tylko o nich!
        Poza tym czy fakt że my "nie potrafimy" w jakiś sposób ich usprawiedliwia?
        Co najwyżej może świadczyć o naszej hipokryzji!
        • abe.abe Re: abe.... 04.08.04, 22:34
          abstrakt2003 napisał:

          > A co ma piernik do wiatraka?
          > Nie mówimy o nas tylko o nich!
          > Poza tym czy fakt że my "nie potrafimy" w jakiś sposób ich usprawiedliwia?

          Toż potwierdziłam, że sk...yny.
          O czym tu w ogóle dyskutować?

          > Co najwyżej może świadczyć o naszej hipokryzji!

          I właśnie na to chciałam delikatnie zwrócić uwagę
          przy okazji. Ale to nie miał być żaden argument na korzyść Rosjan.

          Pozdrawiam

          Abe
    • patience Katyn 04.08.04, 18:40
      To tak na marginesie o Katyniu, Memorandum o ktorym mowa ponizej znaleziono w
      prywatnym archiwum Gorbaczowa. Nawiasem mowiac, nie chcial sie przyznac, ze w
      ogole jakies dokumenty powyciagal z ich archiwow panstwowych. Jedno zdanie
      podkreslilam myslnikami - bo i o to samo chodzi w sprawie Powstania
      Warszawskiego. Byc moze jacys dowodcy popelniali bledy, ale system? Partia?
      Powinny zostac nieskazitelne... tekst pochodzi z raportu Benjamina B. Fischera,
      CIA.

      At a Kremlin ceremony on 13 October 1990, Gorbachev handed Jaruzelski a folder
      of documents that left no doubt about Soviet guilt. He did not, however, make a
      full and complete disclosure. Missing from the folder was the March 1940 NKVD
      execution order. Gorbachev laid all blame on Stalin's secret police chief,
      Lavrenty Beria, and his deputy. (This was a safe move, because Beria and his
      deputy had been branded criminals and summarily shot by Stalin's successors.)
      Gorbachev also failed to mention that the actual number of victims was 21,857--
      more than the usually cited figure of 15,000. By shaving the truth, Gorbachev
      had shielded the Soviet Government and the Communist Party,!---
    • Gość: Blong nie mieszal bym katynia i powstania IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 19:05
      w jednym worku bo to dwie zupelnie rozne sprawy
      • patience chyba sie mylisz 04.08.04, 19:22
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > w jednym worku bo to dwie zupelnie rozne sprawy

        Szefem w Rosji jest dzisiaj aparatczyk z KGB, a to niestety w powaznym stopniu
        okresla sklonnosc tamtejszych elit do pewnej identyfikacji z przeszloscia.
        • Gość: Blong chyba sie nie myle IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 19:38
          jesli nie chce porownywac wymordowania elit sowietami i wymordowania elit
          niemcami zrzucajac wszystko na tych paskudnych ruskich
          • Gość: XXL Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.echostar.pl 04.08.04, 19:43
            ....tylko o postawę wobec własnych poczynań.
            I w jednym i w drugim przypadku Rosja udaje głupa,
            że niby nikt nie jest winien.
            Co najwyżej głupi polacy bo dali się zabić.
            • Gość: Blong Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 19:45
              w wypadku katynia juz jelcyn chyba przepraszal /i tu wyrazne przeprosiny
              napewno ani od putina nie zaszkodza/
              a za powstanie jakos nie jestem pewny czy to naprawde rosjanie maja kleczec na
              kolanach
              • Gość: XXL Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.echostar.pl 04.08.04, 19:50
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                >a za powstanie jakos nie jestem pewny czy to naprawde rosjanie maja kleczec na
                > kolanach

                Naprawdę jest za co. Choćby za strzelanie do samolotów alianckich
                spieszących z pomocą dla Warszawy czy za zakaz pomocy dla Armii Polskiej.

                • Gość: Blong Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 19:56
                  za niezdestabilizowanie linii frontu bez porzadnie zabezpieczonych linii
                  zaopatrzenia
                  za nietworzenie irracjonalenego przyczolku za wisla po kilkuset kilometrowym
                  marszu
                  za nie wyprodukowanie nastepnych kilkudziesieciu tysiecy ofiar miedzy
                  zolnierzami bez gwarancji ze ofiar miedzy cywilami bedzie mniej
                  itd.
                  • Gość: XXL Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.echostar.pl 04.08.04, 20:09
                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                    > za niezdestabilizowanie linii frontu bez porzadnie zabezpieczonych linii
                    > zaopatrzenia
                    > za nietworzenie irracjonalenego przyczolku za wisla po kilkuset kilometrowym
                    > marszu
                    > za nie wyprodukowanie nastepnych kilkudziesieciu tysiecy ofiar miedzy
                    > zolnierzami bez gwarancji ze ofiar miedzy cywilami bedzie mniej
                    > itd.

                    A to ciekawe bo takie przyczółki były utworzone na drugiej stronie
                    tylko w innych miejscach.
                    I jeszcze do wsparcia ogniowego nie trzeba angażować ludzi.

                    Mam nadzieje, że wiesz za co Berlinga wylali.....
                    • Gość: Blong Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 20:18
                      przyczolki byly tworzone gdzie byl sens
                      o posilkach /czolgi/ niemieckich rzucanych na sowietow slyszales ?
                      ile ofiar bys chcial po stronie sowietow w bezsensownym manewrze bys uwazal ze
                      nie musza przepraszac ?
                      • Gość: XXL Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.echostar.pl 04.08.04, 20:26
                        Ty chyba nie rozumiesz !!
                        Tu nie chodzi o żadne manewry, przyczółki itp.
                        Wystarczyło by zezwolili POLAKOM (!!!!), naszym żołnierzom na wsparcie,
                        by zezwolili na lądowanie aliantom na swoich lotniskach,
                        by do nich nie strzelali, by dali wsparcie ogniowe itp. itd.

                        Ja nie mam pretensji za bierność tylko za celowe działanie na szkodę.
                        • Gość: Blong Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 00:06
                          o skutecznosci wsparcia aliantow smiem watpic, latwo jest miec gebe pelna
                          frazesow jak oni wtedy i w koncu nic realnego nie zrobic - o tym gdzie konczyla
                          wiekszosc tych zrzutow pewnie wiesz
                          a co do pomocy wojska polskiego to jakos bym ci chcial przypomniec ze ono
                          istnialo /i w pelni musialo wspoldzialac/ w ramach armii sowietow
                          nie byla to jakas armia ot tak ktora mozna sobie bylo rzucac gdzie sie chce
                          • gini Re: Komunizm- nazizm 05.08.04, 08:45
                            Co raz czesciej za II wojne swiatowa obarcza sie nie Niemcow a nazistow...
                            W przypadku Rosjan, Polakow, juz wystepuje sie z oskarzeniami pod adresem
                            calych narodow.
                            Pisze sie np o polskich obozach koncentracyjnych przy czym ewentualnie zmienia
                            sie nazwe na nazistowskie ,ale juz nie na niemieckie.

                            Polacy w takim wypadku powinni przeprosic Czechoslowacje za 1968 .
                            Ktos tu juz pisal, ze Rosjanie powinni przede wszystkim przeprosic Rosjan ...
                            Czy nie chodzi tu przede wszystkim o to by zamazac zmniejszyc winy komunizmu?
                            Przerzucic odpowiedzialnosc na narod, ktory w koncu mial mniejszy wybor niz
                            Niemcy ,narod ktorego inteligencje juz wczesniej przetrzebiono .
                            Acha do wymordowania tej inteligencji rosyjskiej zdaje sie, ze przyczynil sie
                            Polak Dzierzynski, moze wiec przeprosmy Rosjan za niego.
                          • Gość: XXL Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.echostar.pl 05.08.04, 12:53
                            Gość portalu: Blong napisał(a):

                            > o skutecznosci wsparcia aliantow smiem watpic, latwo jest miec gebe pelna
                            > frazesow jak oni wtedy i w koncu nic realnego nie zrobic -o tym gdzie konczyla
                            > wiekszosc tych zrzutow pewnie wiesz

                            A za to możesz tylko podziękować swoim kochanym ruskom co nie dość,
                            że zakazali lądowania to jeszcze do nich strzelali. Musieli
                            latać 4000 km bez lądowania.

                            > a co do pomocy wojska polskiego to jakos bym ci chcial przypomniec ze ono
                            > istnialo /i w pelni musialo wspoldzialac/ w ramach armii sowietow
                            > nie byla to jakas armia ot tak ktora mozna sobie bylo rzucac gdzie sie chce

                            A dziękuję za przyznanie racji, że sq...syny nawet Polakom zakazali
                            udzielać pomocy. To właśnie miałem na myśli.
                            • Gość: Blong Re: Tu nie chodzi o stopniowanie win.... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 13:06
                              > A za to możesz tylko podziękować swoim kochanym ruskom co nie dość,
                              > że zakazali lądowania to jeszcze do nich strzelali. Musieli
                              > latać 4000 km bez lądowania.

                              tu ci zacytuje by sie samemu nie rozpisywac
                              "O pomoc w zaopatrywaniu Powstania, zwracano się wielokrotnie z apelami do USA
                              Air Force (USAAF). Od czerwca 1944 przygotowany był już system "Frantic"
                              umożliwiający przeloty ogromnych flot powietrznych (do 200 "latających Fortec"
                              B-17) pomiędzy Anglią lub Włochami a Połtawą. Nadszedł wrzesień i
                              systemu "Frantic" nie użyto."

                              wedlog twojej logiki amerykanie nas tez musza przepraszac za powstanie
                              warszawskie
                              a co do przypadkow ostrzeliwania to owszem zdarzaly sie ale nie byly one na
                              porzadku dziennym ani zjawiskiem masowym
                              a amerykanskie bombowce z tyloma problemami dzieki tym strasznym ruskim mogly
                              latac nad gdynie czy kolobrzeg ale nad warszawe juz jakos nie

                              > A dziękuję za przyznanie racji, że sq...syny nawet Polakom zakazali
                              > udzielać pomocy. To właśnie miałem na myśli.

                              takze ty uwazasz ze czesc jakiejs armii mozna sobie ot tak wyciagnac i rzucic
                              gdzie sie chce, nie patrzac na sytuacje na calym froncie ? a moze wojska
                              polskie to jakis byl wyjatek ktorym mozna sobie rzucac po calym swiecie bo ich
                              znaczenie bylo zerowe ? tak cenisz sobie ich osiagniec i zdolnosci ?

                              a kiedy po udostepnieniu sowieckich lotnisk zrzucono naszych spadochroniarzy
                              nad arnhem a nie nad polska to dla ciebie oznacza ze przepraszac maja i angole ?
                              przeciez wojskami mozna sobie rzucac gdzie sie chce i jak sie chce
    • Gość: XXL "Bez wyznania grzechów nie ma przyszłości" IP: *.echostar.pl 04.08.04, 19:53
      Głos rozsądku z Rosji. szkoda, że to wołanie na puszczy......

      --------------------------------------------------------------------
      Bez wyznania grzechów nie ma przyszłości w stosunkach między narodami, jednak
      do tej pory przywódcy Rosji nie mogą sobie tego uświadomić - takimi słowami
      znany moskiewski publicysta Witalij Portnikow skomentował komentarz MSZ Rosji w
      sprawie Powstania Warszawskiego.

      Rosyjski MSZ uznał za "tendencyjną i subiektywną" ocenę historyków
      i "niektórych polskich polityków", którzy "winą - przynajmniej częściową - za
      klęskę powstańców i barbarzyńskie zburzenie stolicy obciążają nierzadko
      sojuszników z antyhitlerowskiej koalicji, którzy jakoby nie udzielili we
      właściwym czasie dostatecznej pomocy warszawiakom".

      Zdaniem Portnikowa, "powrotem do historycznych realiów byłyby przeprosiny za
      historycznie udowodnioną obojętność radzieckiego kierownictwa wobec
      bohaterskiej walki naturalnych sojuszników z (antyhitlerowskiej) koalicji",
      jakimi byli Polacy.

      W rozmowie telefonicznej z Polską Agencją Prasową publicysta przytoczył
      przykłady byłego kanclerza Niemiec Willy Brandta i byłego prezydenta Ukrainy
      Leonida Krawczuka, którzy - gdy sprawowali urzędy - przeprosili za zbrodnie
      dokonane przez ich narody na Żydach.

      Portnikow powiedział, że jednym z nielicznych przykładów przeprosin Moskwy za
      zbrodnie z przeszłości jest Katyń. W czasie wizyty w Polsce w sierpniu 1993
      roku prezydent Borys Jelcyn przekazał polskim władzom dokumentację katyńską, a
      składając kwiaty pod Krzyżem Katyńskim na Warszawskich Powązkach poprosił o
      przebaczenie. To już sprzyjało poprawie stosunków miedzy Polską i Rosją. Ale w
      Rosji do tej pory nie rozumieją, na ile niebezpieczne jest nieuznawanie faktów,
      za które odpowiedzialność ponosi przecież nie dzisiejsza Rosja, a stalinizm -
      powiedział publicysta.

      W oświadczeniu MSZ Rosji pisze, że uważa za "niestosowne i bluźniercze, ze
      względu na naszych poległych, wdawanie się w publiczną polemikę na ten temat" i
      zaznacza, że "w walkach o wyzwolenie Polski od faszyzmu poległo ponad 600 tys.
      radzieckich żołnierzy". (mn)
      • alfalfa Re: "Bez wyznania grzechów nie ma przyszłości" 04.08.04, 20:04
        Musieli by przepraszać, z różne sprawki, całe "imperium zewnętrzne". Wyobrażasz
        sobie? Przecież oni dążą do jego odbudowy lub co najmniej kontroli, to byłby
        cios w wizerunek, poza tym oni takiej Historii nie znają. Ten głos, który
        przytaczasz - wyjątek potwierdzający regułę. Z ich punktu widzenia
        (popularnego): oni nas wyzwolili, utrzymywali za czasów rwpg a my niewdzięczni
        poszliśmy do NATO. Za wczesnie na przeprosiny lub podobną refleksję.
        pozdrawiam
        A.
      • patience Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:14
        wlasnie o to chodzi. O termin 'koalicja antyhitlerowska'. A drugie o co chodzi,
        to totalitaryzm. Roznie ta koalicja wygladala w roznych momentach wojny.
        Rosjanie (i nie tylko oni) sa szczegolnie wrazliwi na tle tych wydarzen II
        wojny sw., ktore moglyby naruszyc ich wizerunek antyhitlerowskiego koalicjanta.
        Dlatego jest tak w Moskwie nerwowo wokol Katynia czy Powstania Warszawskiego
        (wstyd Blongu, ze dalesc sobie tak do glowy naklasc ta sowiecka propagande).
        Jeszcze bardziej nerwowo jest wokol Brzescia nad Bugiem. Miasta, w ktorym
        odbyla sie wspolna parada wojsk sowieckich i hitlerowskich po rozbiorze Polski,
        i w ktorym to most przez rzeke sluzyl do przekazywania Zydow z rak NKWD do
        Gestapo w ramach udowadniania sojusznikowi ze sie jest ... no wlasnie,
        sojusznikiem. Zreszta, glowny rabin wojsk polskich nie zginal w Oswiecimiu lecz
        w Katyniu. Nie dojechal nawet do tego mostu. II wspolna konferencja na szczycie
        NKWD i Gestapo na temat wykanczania opozycji na terenach podbitych odbyla sie w
        Zakopanem. Tyle ze do Zakopanego przejezdzali przez Krakow, nad ktorym unosily
        sie dymy Oswiecimia. Taki to byl qrwa sojusznik antyhitlerowski.


        Zolnierze rosyjscy gineli przy wyzwalaniu Polski? No coz, niektorzy twierdza,
        ze przy podbijaniu.
        • andrzejg Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:22
          patience napisała:

          >
          > Zolnierze rosyjscy gineli przy wyzwalaniu Polski? No coz, niektorzy twierdza,
          > ze przy podbijaniu.
          >
          >


          Jeżeli ginęli przy podbijaniu ,to PW było działaniem wymierzonym w ich akcję
          i w tym momencie logiczną jest odmowa przeprosin.Ale oni twierdzą ,że nas
          wyzwalali ,czyli w tym przypadku logicznym byłoby przeproszenie za brak
          pomocy w samowyzwoleniu.

          A.
          • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:27
            andrzejg napisał:

            > patience napisała:
            >
            > >
            > > Zolnierze rosyjscy gineli przy wyzwalaniu Polski? No coz, niektorzy twier
            > dza,
            > > ze przy podbijaniu.
            >
            > Jeżeli ginęli przy podbijaniu ,to PW było działaniem wymierzonym w ich akcję
            > i w tym momencie logiczną jest odmowa przeprosin.Ale oni twierdzą ,że nas
            > wyzwalali ,czyli w tym przypadku logicznym byłoby przeproszenie za brak
            > pomocy w samowyzwoleniu.
            >
            > A.

            100% zgoda. Ja mam osobiscie gdzies ich przeprosiny, i za Warszawe, i za
            wczesniejsze Wilno, i cala reszte. Zajmowali sie podbijaniem i z ich punktu
            widzenia zachowywali sie logicznie. Konkretnie, mam gdzies ich przeprosiny z
            pozycji sojusznika, bo nie byli sojusznikiem. Niech przeprosza za podboj i
            trwajaca tyle lat okupacje.
            • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:39
              Władcy Rosji do tej pory nie przeprosili nie tylko narodu rosyjskiego za
              kilkadziesiąt lat prześladowań, gułagów, morderstw, psychiatryków ale także
              narodów podbitych i pacyfikowanych. Nikt nikomu nie powiedział przepraszam.
              A w kwestii drażliwości wokółwojennej to peoponuję poczytać wspomnienia
              niemieckich żołnierzy ( np. Zapomniany żołnierz- Sayera ) to jak traktowali
              swoich ludzi jakoś dziwnie nie koresponduje z płaczem za ofiarami poniesionymi
              podczas wyzwalanaia np. Polski. Trzeba było płakać wczesniej...
              Sprawa Katynia i Powstania Warszawskiego to oprócz wszystkiego polityka bo:
              1. nie honor sie przyznać do bandyctwa ( znacie oprycha, który szczerze
              przeprasza? )
              2. troche strach bo a nuż ofiary poproszą o odszkodowanie? Ropa co prawda droga
              ale przecież konta w Szwajcarii zawsze przyjmą kolejną porcję gotówki.

              W końcu Niemcy jakieś odszkodowania zostali zmuszeni zapłacić, a Rosja? Za
              bezpodstawne wypędzenia, za bezprawne uwięzienia, za niewolniczą prace? Tzw
              wyzwolenie Polski to żadna rekompensata... Można by długo ale po co. To bandyci
              i już.
              Pozdrawiam- Domix
          • Gość: XXL Re: Prawda nas wyzwoli... IP: *.echostar.pl 04.08.04, 20:32
            Mój ojciec wspominał swój pierwszy kontakt z wyzwolicielami.
            Miał pecha, że się mył. Ukradli mu zegarek......
            • andrzejg Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:34
              Gość portalu: XXL napisał(a):

              > Mój ojciec wspominał swój pierwszy kontakt z wyzwolicielami.
              > Miał pecha, że się mył. Ukradli mu zegarek......


              moja tesciowa,mając 16 lat ,swój kontakt z wyzwolicielami przypłaciła raną
              kłutą piersi,od bagnetu.

              A.
              • Gość: XXL Re: Prawda nas wyzwoli... IP: *.echostar.pl 04.08.04, 20:46
                Moja mama miała już kontakt z wyzwolicielami już w 39.
                Na szczęście ktoś ostrzegł, i na godzinę przed przybyciem NKWD
                razem z siostrą uciekły. A Syberia już czekała.

                I ciekawy obrazek z tamtych lat.
                W Siedlcach przed wojną stał pomnik marszałka Piłsudskiego.
                Jak szedł front to miasto dostało się Niemcom, którzy
                pod tym pomnikiem wystawili wartę. Potem, w październiku po regulacji granic
                przeszło w ręce Rosjan, którzy przejmując administrację na wzór
                sojusznika również wartę po owym pomnikiem postawili.
                Ludzie aż zdjęcia robili (ciekaw jestem czy się jakieś zachowało).
                Dopiero po kilku dniach się zorientowali kto zacz i pomnik zburzyli.
                • alfalfa Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 22:27
                  Mój ojciec urodził się w Brzesciu. W prl wpisali mu do dowodu
                  pochodzienie:zsrr. Więc jestem też po części z takiego pochodzienia, hmm...
                  Dziadek mógłby w Katyniu być czy innym obozie gdyby nie to, że w Twierdzy
                  Modlin zginął.

                  Ta historia z Siedlec tak mi to przypomniała, dziadek spoczywa w Siedlcach.
                  pozdrawiam
                  A.
            • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:37
              Gość portalu: XXL napisał(a):

              > Mój ojciec wspominał swój pierwszy kontakt z wyzwolicielami.
              > Miał pecha, że się mył. Ukradli mu zegarek......

              Diabli mnie podkusili ze wlazlam do tego watku (wybacz, to nie pod Twoim
              adresem). Skrzetnie unikam niektorych watkow bo zaczynam sie wsciekac jak widze
              ze tyle lat po upadku komuny ta sowiecka propaganda miesza ludziom w glowach.
              • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:40
                Dokłądnie też już zaczynam żałować... Domix
                • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:52
                  domix napisał:

                  > Dokłądnie też już zaczynam żałować... Domix

                  Pozdrawiam.

                  A przy okazji tym malo wiedzacym dodam, ze plan wykonczenia polskiej
                  inteligencji byl koordynowany wlasnie na tych wspolnych konferencjach Gestapo i
                  NKWD. Po jednej stronie Katyn, po drugiej mord na krakowskich profesorach.
                  • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 20:57
                    Dokąd mogli to koordynowali. A potem było już tylko naśladownictwo- chociaż
                    trudno powiedzieć kto był uczniem a kto nauczycielem... Stawiałbym na Rosję-
                    przy ich bandyctwie Niemcy to tylko nieudolni naśladowcy...
                    • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 21:05
                      domix napisał:

                      > Dokąd mogli to koordynowali. A potem było już tylko naśladownictwo- chociaż
                      > trudno powiedzieć kto był uczniem a kto nauczycielem... Stawiałbym na Rosję-
                      > przy ich bandyctwie Niemcy to tylko nieudolni naśladowcy...


                      No tak, zastanawianie sie nad kwestia kto byl uczniem a kto nauczycielem to
                      wycieczka w czasy przedwojenne. Jeszcze bardziej zamazywane, niz okres wojny.
                      Nie mam najmniejszej watpliwosci, ze oba totalitaryzmy pozostawaly ze soba w
                      scislej korelacji - zdecydowanie duzo silniejszej, niz to dzisiaj sie sadzi.
                      Sowieci byli na pewno lepsi w sztuce propagandy.
                      • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 21:19
                        Najważniejsze było chyba to, że mieli do dyspozycji dużo wyedukowany naród...
                        Mimo wszystko w Niemczech była cywilizacja, było radfio był przepływ
                        informacji, który wymuszał na propagandystach wysiłek. A w Rosji- gdzie, kto
                        komu... ludzie ginęli nocami a rodzina nawet bała się zapytac gdzie przepadli.
                        Wysiłek propagandowy niepotrzebny- wystarczało zastraszenie. I tylko to umieli.
                        A szlag komune zaczął trafiać jak ludzie przestali się bać...
                        Domix
                        • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 21:20
                          oczywiście dużo MNIEJ wyedukowany naród ( głupio mi było napisać; ciemny )D
                          • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 21:51
                            domix napisał:

                            > oczywiście dużo MNIEJ wyedukowany naród ( głupio mi było napisać; ciemny )D

                            hehe wcale nie ciemnysmile Ciekawe jest to co mowisz o roznicach w komunikacji.
                            Sama sie nad tym zastanawialam. Sowieci panowali dzieki utrzymywaniu czegos w
                            rodzaju wyspiarskiej swiadomosci - ludzie zyli w obrebie izolowanych od siebie
                            wysp informacji. To chyba dlatego jest mozliwe, ze udalo im sie propagandowo
                            tak to rozegrac, ze antysemickie czystki kojarza sie glownie z przedwojennymi
                            Niemcami. A tam przed wojna tez byly klimaty Nocy Krysztalowych... I po wojnie
                            tez. Izolacja informacyjna byla tez prawdopodobnie jednym z filarow panowania -
                            nie tylko sam strach przed bezposrednia represja, ale tez brak wiedzy, ze na
                            innej wyspie dzieje sie wlasnie cos okropnego. Ponizej puscilam takie dwa
                            fragmenty ktore mi sie wlasnie skojarzyly z pytaniem o ucznia i nauczyciela.
                            Problem kompozytorow to oczywiscie nie praktyka, ale jednak podobienstwo na
                            poziomie intelektualnym tez o czyms swiadczy. Ale tu uczciwie mowie, ze wchodze
                            w gdybanie.
                            • patience Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 21:54
                              PS. Ale z tego co mowisz wynika jeszcze jedno - ze zolnierz hitlerowski mial
                              swiadomosc, ze idzie na podboj. A zolnierze wysylani przez sowietow mogli
                              myslec, ze wyzwalaja...
                              • domix Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 22:08
                                Żołnierz niemiecki do pewnego stopnia ( mówimy o zwykłym szarym człowieku )
                                dosyć długo walczył za Ojczyznę. Został wplątany w kołowrót propagandy i mniej
                                więcej od 1942 roku to oprócz Ojczyzny walczył także o życie. Wspomnienia
                                Niemców to prawdziwy horror- aż trudno czytac przed snem... Rosjanie byli przez
                                swoich władców traktowani jak bydło, szli pijani do ataku bez broni, bez
                                pomysłu. Ginęli, zasypując niemców zwałami trupów i doprowadzając ich do
                                szaleństwa swoim brakiem woli walki. Wydaje się jednak, ze to nie było
                                bohaterstwo tylko NKWD za plecami... Nie bronię Niemców, nawet tych zwykłych
                                ludzi ale staram się ich zrozumieć.D
                                • patience Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 22:22
                                  domix napisał:

                                  Ja tez poczyniam takie starania, ale im dalej, tym mniej rozumiemsmile Wlaśnie
                                  niedawno czytałam taką niesamowitą rzecz o dowódcach tej sowiecko-hitlerowskiej
                                  parady zwyciestwa w Brzesciu nad Bugiem. Zachowaly sie po niej zdjecia. To bylo
                                  23 wrzesnia. Defilada odbyła się pod wspólnym dowództwem generała Heinza
                                  Guderiana i pułkownika (później generała) Siemiona Kriwoszeina. Obaj byli
                                  dowódcami wojsk pancernych. Grupa pancerna Guderiana była pierwszą niemiecką
                                  siłą, której uddało się dotrzeć na przedmieścia Moskwy w 1941 roku. Grupa
                                  pancerna Kriwoszeina pierwsza dotarła do Berlina w 1945 roku i to ona zdobyła
                                  siedzibę Hitlera. Niesamowite, prawda?
                                  • domix Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 22:30
                                    Trochę zapewne chichot historii. W każdym razie to co przeżyli niemcy na
                                    froncie to było jedno ale drugie zaczynało się w chwili upragnionego urlopu.
                                    Człowiek jechał do domu i tam przez cały czas zajmował się gaszeniem pożarów,
                                    wyciąganiem ludzi z ruin, odgruzowywaniem. Wyglądało na to, że z ulgą wracali
                                    na front. Wydaje się, że Rosjanie nie mieli takich dylematów bo traktowani jak
                                    śmiecie przez swoich nie mieli szansy na urlop. Wszak nawet po wojnie Ci którzy
                                    widzieli zachód zamiast do domu pojechali do gułagów ( Sołżenicyn ). Straszne
                                    to wszystko. No i oddaliliśmy się od wątku czy mają czy też nie przepraszać?
                                    Jak śądzisz?
                                    • patience Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 22:38
                                      domix napisał:

                                      > Trochę zapewne chichot historii. W każdym razie to co przeżyli niemcy na
                                      > froncie to było jedno ale drugie zaczynało się w chwili upragnionego urlopu.
                                      > Człowiek jechał do domu i tam przez cały czas zajmował się gaszeniem pożarów,
                                      > wyciąganiem ludzi z ruin, odgruzowywaniem. Wyglądało na to, że z ulgą wracali
                                      > na front. Wydaje się, że Rosjanie nie mieli takich dylematów bo traktowani
                                      jak
                                      > śmiecie przez swoich nie mieli szansy na urlop. Wszak nawet po wojnie Ci
                                      którzy
                                      >
                                      > widzieli zachód zamiast do domu pojechali do gułagów ( Sołżenicyn ). Straszne
                                      > to wszystko. No i oddaliliśmy się od wątku czy mają czy też nie przepraszać?
                                      > Jak śądzisz?


                                      Nie przepraszac, Bardzo milo mi sie rozmawialosmile Moze rzeczywiscie trzeba
                                      uciekac, bo pretensje beda ze zabieramy watek. A zreszta jeszcze nie jadlam
                                      kolacji i troche sie. Moze na zakonczenie powiem, ze bedac kiedys w Dreznie
                                      bylam na wystawie o zbombardowaniu Drezna. To moze zabrzmi dziwnie, ale po
                                      tamtych rozmowach (zajely mi 2 dni) calkiem serio myslalam po powrocie, ze waro
                                      byloby moze sprowadzic ja do Polski. Nie mam pojecia, jak bylaby odebrana. Ale
                                      wlasciwie do dzisiaj sadze, ze chyba by bylo warto.
                                      • domix Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 22:44
                                        Zgoda, nie przepraszać. Może kiedyś, kiedy przeprosiny będą szczere, takie z
                                        niedzwiadkiem i poklepywaniem po plecach. Ja tez jestem bez kolacji- ruszam
                                        wiec do talerza. Podobną wystawę widziałem onegdaj w Katedrze w Norymberdze. I
                                        też myślałem, że powinniśmy to zobaczyć. Ale do tego trzeba dojrzeć.
                                        Pozdrawiam, dobranoc, Domix
                                        • patience Re: Prawda nas wyzwoli...PS. 04.08.04, 22:47
                                          domix napisał:

                                          > Zgoda, nie przepraszać. Może kiedyś, kiedy przeprosiny będą szczere, takie z
                                          > niedzwiadkiem i poklepywaniem po plecach. Ja tez jestem bez kolacji- ruszam
                                          > wiec do talerza. Podobną wystawę widziałem onegdaj w Katedrze w Norymberdze.
                                          I
                                          > też myślałem, że powinniśmy to zobaczyć. Ale do tego trzeba dojrzeć.
                                          > Pozdrawiam, dobranoc, Domix

                                          Pozdrawiam, milej kolacjismile
                            • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 22:11
                              A pamietasz jak w Polsce w stanie wojennym maszyny do pisania były w firmach
                              pod kluczem? To była ta idea odciąć ludzi od informacji... oczywiście, że wtedy
                              było już zapóźno i nieudolnie zrobione, ale to był ten pomysł czerwonych. Tyle
                              potrafili.D
                              • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 22:27
                                domix napisał:

                                > A pamietasz jak w Polsce w stanie wojennym maszyny do pisania były w firmach
                                > pod kluczem? To była ta idea odciąć ludzi od informacji... oczywiście, że
                                wtedy
                                >
                                > było już zapóźno i nieudolnie zrobione, ale to był ten pomysł czerwonych.
                                Tyle
                                > potrafili.D


                                Hehe. Pamietam co to jest sitodruksmile
                                • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 22:31
                                  A ksero z ramką?
                                  • patience Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 22:42
                                    domix napisał:

                                    > A ksero z ramką?
                                    strasznie brudna robota!
                                    smile))))))))))))))))
                                    • domix Re: Prawda nas wyzwoli... 04.08.04, 22:45
                                      A i tak nie dali nam rady. Dobranoc, Domix
                    • patience Re: Prawda Mendelssohna 04.08.04, 21:37
                      domix napisał:

                      > Dokąd mogli to koordynowali. A potem było już tylko naśladownictwo- chociaż
                      > trudno powiedzieć kto był uczniem a kto nauczycielem... Stawiałbym na Rosję-
                      > przy ich bandyctwie Niemcy to tylko nieudolni naśladowcy...


                      Wypowiedz Himmlera o sztuce:
                      'Narod - to pojecie niezwykle zlozone, na ktore skladaja sie elementy
                      etnograficzne, psychologiczne i biologiczne. ... Heine to zjawisko niezwykle
                      skomplikowane i sprzeczne zarazem. Rodem znad Renu, jako czlowiek wrazliwy
                      przyswoil sobie w duzym stopniu cechy ducha niemieckiego, czego potwierdzeniem
                      jest jego Lorelei... Tym niemniej Heine nie mogl zapomniec o swoim pochodzeniu,
                      a utworu, w ktorych przebija ow motyw, i tak pozostana dla nas obce... Posluze
                      sie moze innym przykladem. Chodzi mioanowicie o doskonalego kompozytora
                      Mendelssohna. Czy mozemy uznac jego muzyke za niemiecka? Mysle ze nie. Kultura
                      narodowa, podobnie jak i sam narod, nie znosi zadnych domieszek...
                      Przynaleznosc czlowieka do narodu okresla tylko sklad jego krwi".

                      A teraz Moskwa, 1948: W ramach dbalosci 'o kulture o prawdziwie radzieckim
                      duchu' z wielkiej Sali Konserwatorium Moskiewskiego usunieto portret
                      Mendelssohna. Wymieniono go na portret Dargomyzskiego. Zawisl obok portretu
                      Wagnera, ktorego tworczosc byla wykorzystywana przez hitlerowcow do celow
                      wojskowych, bowiem podobno byla wyrazem prawdziwego niemieckiego ducha. W tym
                      samym czasie popadl w klopoty I. Erenburg, ktoremu zarzucono, ze 'w obydwu
                      ksiegach napisanych o narodzie rosyjskim, ktory wraz z innymi narodami buduje
                      fabryki i przeksztalca Syberie, zbyt wielu bohaterow nosi nierdzenne nazwiska."
                      (Chodzilo o nowele 'Dzien Drugi' i 'Bez tchu'. Cenzura sporzadzila nawet liste
                      tych nazwisk wraz z propozycja, zeby je zamienic na rdzenne. W noweli 'Dzien
                      drugi' dopatrzono sie 17 nazwisk na 274 ogolem, a w 'Bez tchu' 9 na 174. Duzo
                      pozniejsza plotka glosi, ze Erenburg po otrzymaniu tej propozycji skwitowal ja
                      pytaniem 'A co zrobic z nazwiskiem na karcie tytulowej'?


                      Te dwie historie skojarzyly mi sie z pytaniem o ucznia i nauczyciela. Uczciwie
                      powiem ze nie wiem, kto kogo uczyl.
      • rycho7 Sowiety realizowaly imperialna polityke Rosji 04.08.04, 20:57
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > Rosji do tej pory nie rozumieją, na ile niebezpieczne jest nieuznawanie
        faktów,
        > za które odpowiedzialność ponosi przecież nie dzisiejsza Rosja, a stalinizm -
        > powiedział publicysta.

        Nie dajcie sie nabrac na takie teksciki. Rosyjski publicysta nie moze nie
        wiedziec, ze Sowiety realizowaly jedynie odwieczne imperialna polityke Rosji.
        Niezmienna jak pamietam od carycy Anny. Wieki tradycji. Niezmiennosc celow.
        Wspolczesna Rosja nie ma powodow aby tej polityki nie kontynuowac.
        • domix Re: Sowiety realizowaly imperialna polityke Rosji 04.08.04, 21:01
          Wszystko się zgadza, jedyna zmiana w trakcie wieków to władcy. Raz był to Car a
          raz generalny sekretarz. Tak samo potrzebowali władzy, jej przywilejów, dóbr i
          luksusów. Pamiętacie chociaż jednego sekretarza, który robił zakupy w
          proletariackich sklepach? Naród mu ( ha, ha, ha ) nie pozwalał...
          Domix
        • patience Re: Sowiety realizowaly imperialna polityke Rosji 04.08.04, 22:06
          rycho7 napisał:
          > Nie dajcie sie nabrac na takie teksciki. Rosyjski publicysta nie moze nie
          > wiedziec, ze Sowiety realizowaly jedynie odwieczne imperialna polityke Rosji.
          > Niezmienna jak pamietam od carycy Anny. Wieki tradycji. Niezmiennosc celow.
          > Wspolczesna Rosja nie ma powodow aby tej polityki nie kontynuowac.

          Troche tak, troche nie. To znaczy na pewno jest w tym wszystkim jakis element
          kontynuacji carskiej polityki, ale jest rowniez i to, ze sami Rosjanie byli
          poddani tym samym mechanizmom. Wspolczesna Rosja to jeszcze nie jest Rosja
          daleko odbiegajaca od czasow komuny. Rzadzi nia aparatczyk KGB.
          • domix Re: Sowiety realizowaly imperialna polityke Rosji 04.08.04, 22:34
            To tylko marzenia o kasie... w Szwajcarii. Trzeba zagrabic zagrabione, ci
            którzy przegapili początek kradzierzy postanowili wziąć się do roboty. I
            odbierają.
    • neceser po co robic cos , czego nie musisz? 04.08.04, 20:28
      polska za slaba zeby z nia ktokolwiek sie liczyl. co zrobi Rosji? pobekuje po
      polsku.

      Gość portalu: XXL napisał(a):

      > Nawet 60 lat po wojnie nie potrafią się przyznać do winy.
      > Niemcy przynajmniej uderzyli się w piersi, ale Rosja spadkobierca
      > ludobójczych reżimów nadal nie potrafi się uwolnić od upiornej historii.
      > --------------------------------------------------------------------
      >
      > Wykręty Rosji w sprawie Katynia
      > IAR 13:30
      >
      > W sprawie zbrodni katyńskiej Polska stara się, przede wszystkim doprowadzić
      > do zakończenia śledztwa przez Rosję i przekazania nam jego wynków - uważa
      > ekspert od spraw rosyjskich, Anna Wawrzycka z Ośrodka Studiów Wschodnich.
      > Zasłanianie się przez Rosję brakiem danych z Ukrainy i Białorusi, trudno
      > uznać to za wiarygodny powód. Wszystko to są raczej wykręty - uważa
      > Wawrzycka.
      > Problem stanowi również kwestia odpowiedzialności za zbrodnię. Rosjanie chcą
      > ograniczyć odpowiedzialność do byłych władz ZSRR, czyli tych którzy wydawali
      > rozkazy. Już dziś deklarują, że nikomu kto wykonywał rozkazy zarzuty nie będą
      > postawione. Polska stoi natomiast na stanowisku, że zbrodnia katyńska to
      > ludobójstwo i nie może ulec przedawnieniu. To jest podstawowa rzecz w tych
      > rozmowach - mówi Wawrzycka.
      >
      > Dziś trudno ustalić nawet ilu świadków zbrodni katyńskiej żyje. Polska nie
      > posiada też, jak dotąd dokumentów które mogłyby stać się ewentualnymi
      > dowodami w sprawie. Do 1990 roku Rosja zaprzeczała, że zbrodnię katyńską
      > popełniło NKWD. Dopiero w 1992 roku Michaił Gorbaczow przyznał oficjalnie, że
      > zbrodni dokonali Rosjanie. Polsce przekazano wtedy 83 tomy akt ze zbiorów
      > archiwalnych Rosji. Niestety zostały one wykonane wyjątkowo niedbale i są
      > trudne do odczytania. Nie są też odpowiednio poświadczone sygnaturą zgodności
      > z oryginałem i nie mogą stać się ewentualnym dowodem procesowym.
      > ------------------------------------------------------------------------
      >
      > Rosja: nie przeprosimy Polski za Powstanie Warszawskie
      > IAR, pi 04-08-2004, ostatnia aktualizacja 04-08-2004 15:32
      >
      > Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało, że nie ma powodu, by Rosja
      > przeprosiła Polskę za nieudzielenie wsparcia uczestnikom Powstania
      > Warszawskiego
      > W oświadczeniu ministerstwa napisano, że twierdzenie, iż Powstanie upadło,
      > ponieważ nie miało wystarczającego wsparcia sojuszników, opiera się
      > na "tendencyjnej i subiektywnej ocenie wydarzeń historycznych".
      >
      > Podkreślono również, że w walce o wyzwolenie Polski spod niemieckiej okupacji
      > zginęło ponad 600 tysięcy sowieckich żołnierzy. "Uznajemy za niestosowne i
      > świętokradcze wobec pamięci poległych, by angażować się w publiczne polemiki
      > na ten temat" - napisano w oświadczeniu.
      >
      > Rosyjski MSZ przypomniał również stwierdzenie z listu prezydenta Władimira
      > Putina, wysłanego z okazji 60 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, że
      > powinniśmy patrzeć w przyszłość i zjednoczyć wysiłki na rzecz rozwoju polsko-
      > rosyjskich stosunków, wolnych od stereotypów.
      • nurni sonsiad czyli zyx doradzil nam 04.08.04, 23:59
        neceser napisał:

        > polska za slaba zeby z nia ktokolwiek sie liczyl. co zrobi Rosji? pobekuje po
        > polsku.

        dziekujemy i zapraszamy ponownie smile
    • Gość: aa Re: Rosjanie to jednak sq......yny. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.08.04, 09:14
      A co ty myslałeś, że jacy są? Co od nich dobrego przyszło, zacofanie i bieda.
    • panidanka Re: Rosjanie to jednak sq......yny. 05.08.04, 13:08
      tylko tam tych sq...ynów znajdujesz?
      • zalogowana1 Re: Rosjanie to jednak sq......yny. 05.08.04, 13:14
        panidanka napisała:

        > tylko tam tych sq...ynów znajdujesz?
      • Gość: XXL Re: Rosjanie to jednak sq......yny. IP: *.echostar.pl 05.08.04, 13:35
        panidanka napisała:

        > tylko tam tych sq...ynów znajdujesz?

        Ja ich nie znajduję, ale ci sami się ukazują.
    • Gość: babariba a słyszałeś może słowo skruchy... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 13:40
      ...w kwestii pt. "aneksja Zaolzia"???
      • abstrakt2003 Babariba 05.08.04, 13:44
        jak można zestawiać te dwie sprawy?
        15000 zamordowanych jeńców kontra zajęcia spornego terytorium (może nie wiesz
        ale Zaolzie (z większościa polską) w 1920 roku zostało zajęte przez wojska
        Czeskie.
        • Gość: babariba nie udawaj, ze nie rozumiesz... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 13:50
          ...o co chodzi.
          Aneksja Zaolzia jest w Polsce obłożona takim samym tabu, jak Katyń w Rosji.
          Żaden z łaskawie panujących nam reżimów PRL-owskich, czy III-cio Rzeczpospolitowych nie raczył nie raczył się wytłumaczyć z udziału w rozbiorze niepodległego państwa i to na spółke w jednym takim malarzem pokojowym, co on potem Auschwitz - Birkenau zbudował.
          ***
          Jeśli chcemy miec moralne prawo do domagania się przeprosin, od siebie powinniśmy zacząć. Tak myślę
          • xiazeluka Nie twórz spisków, babiarybo 05.08.04, 14:10
            Nie "tabu", ale raczej "nieiwedza", czego dowodzi np. Twoja pisanina.

            Zaolzie zostało zrabowane przez Pepików w chwili, kiedy tworzyły się zręby II
            RP, w chwili, kiedy nie było wystarczająco dużo wojska, by obronić Zaolzie
            przed czeską agresją. Czy domagałeś się od Pepików tłumaczeń z tego faktu?

            W 1938 r. Beck postąpił dokładnie tak samo, jak Benesz 18 lat wcześniej, przy
            czym było to działanie:
            a) odzyskujące ukradzione tereny
            b) ratujące je od niemieckiej okupacji, jako że tereny te miały przypaść III
            Rzeszy.

            Jak więc widać, nie było to posunięcie wykonane w spółce z pewnym gejraftrem z
            wąsikiem, co fałszywie sugerowałeś.

            Skoro więc na koniec zahaczyłeś o moralność, to poproś Pepików, by zaczęli od
            siebie - za agresję z 1919 roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka