Gość: XXL
IP: *.echostar.pl
04.08.04, 18:04
Nawet 60 lat po wojnie nie potrafią się przyznać do winy.
Niemcy przynajmniej uderzyli się w piersi, ale Rosja spadkobierca
ludobójczych reżimów nadal nie potrafi się uwolnić od upiornej historii.
--------------------------------------------------------------------
Wykręty Rosji w sprawie Katynia
IAR 13:30
W sprawie zbrodni katyńskiej Polska stara się, przede wszystkim doprowadzić
do zakończenia śledztwa przez Rosję i przekazania nam jego wynków - uważa
ekspert od spraw rosyjskich, Anna Wawrzycka z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Zasłanianie się przez Rosję brakiem danych z Ukrainy i Białorusi, trudno
uznać to za wiarygodny powód. Wszystko to są raczej wykręty - uważa
Wawrzycka.
Problem stanowi również kwestia odpowiedzialności za zbrodnię. Rosjanie chcą
ograniczyć odpowiedzialność do byłych władz ZSRR, czyli tych którzy wydawali
rozkazy. Już dziś deklarują, że nikomu kto wykonywał rozkazy zarzuty nie będą
postawione. Polska stoi natomiast na stanowisku, że zbrodnia katyńska to
ludobójstwo i nie może ulec przedawnieniu. To jest podstawowa rzecz w tych
rozmowach - mówi Wawrzycka.
Dziś trudno ustalić nawet ilu świadków zbrodni katyńskiej żyje. Polska nie
posiada też, jak dotąd dokumentów które mogłyby stać się ewentualnymi
dowodami w sprawie. Do 1990 roku Rosja zaprzeczała, że zbrodnię katyńską
popełniło NKWD. Dopiero w 1992 roku Michaił Gorbaczow przyznał oficjalnie, że
zbrodni dokonali Rosjanie. Polsce przekazano wtedy 83 tomy akt ze zbiorów
archiwalnych Rosji. Niestety zostały one wykonane wyjątkowo niedbale i są
trudne do odczytania. Nie są też odpowiednio poświadczone sygnaturą zgodności
z oryginałem i nie mogą stać się ewentualnym dowodem procesowym.
------------------------------------------------------------------------
Rosja: nie przeprosimy Polski za Powstanie Warszawskie
IAR, pi 04-08-2004, ostatnia aktualizacja 04-08-2004 15:32
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało, że nie ma powodu, by Rosja
przeprosiła Polskę za nieudzielenie wsparcia uczestnikom Powstania
Warszawskiego
W oświadczeniu ministerstwa napisano, że twierdzenie, iż Powstanie upadło,
ponieważ nie miało wystarczającego wsparcia sojuszników, opiera się
na "tendencyjnej i subiektywnej ocenie wydarzeń historycznych".
Podkreślono również, że w walce o wyzwolenie Polski spod niemieckiej okupacji
zginęło ponad 600 tysięcy sowieckich żołnierzy. "Uznajemy za niestosowne i
świętokradcze wobec pamięci poległych, by angażować się w publiczne polemiki
na ten temat" - napisano w oświadczeniu.
Rosyjski MSZ przypomniał również stwierdzenie z listu prezydenta Władimira
Putina, wysłanego z okazji 60 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, że
powinniśmy patrzeć w przyszłość i zjednoczyć wysiłki na rzecz rozwoju polsko-
rosyjskich stosunków, wolnych od stereotypów.