Dodaj do ulubionych

Niewdzieczny Zyd zrobil paszkwil na Polakow

IP: *.ipt.aol.com 10.08.04, 12:14
SKOPIUJ -
Obserwuj wątek
    • Gość: Izraelita Bardzo dobry film IP: *.iFiber.telenet-ops.be 10.08.04, 13:47
      i mowiacy cala prawde ktorej wy nie chcecie znac. Wasze argumenty sa podobne do
      tych uzywanych przez rewizjonistow faszystowskich. Oni tez poddaja w watpliwosc
      wszystko, bo drzwi od komory byly drewniane, bo ten byl za maly zeby pamietac,
      jest nieprawdopodobne zeby do tak malego pomieszczenia weszlo tyle ludzi ilz
      swiadkowie poswiadczlai itd, itp. Doslownie wypisz wymaluj neofaszysci. Slowa
      ofiar nic nie znacza, wrecz ofiary musza sie wstydzic, ze mowia prawde. Na
      szczescie tak jest, ze slowa ofiary (Zydzi) takze przed sadem sa wiecej warte
      niz oprawcy (w tym wypadku Polacy). Jest tez jasne, ze kazdy oprawca i
      przestepca bedzie probowal sie wybielic za kazda cene lecz niewielu mu juz
      uwierzy, tak niewielu jak wam.

      A to ze w Oswiecimiu zginelo 1 000 000 i 40 tys Polakow jest faktem. Dla
      Polakow bylo to normalne wiezienie natomiast dla zydow oboz zaglady. Wielu
      Polakow wychodzilo po odbyciu kary, natumiast duza grupe wsrod nich stanowili
      obok wiezniow politycznych, pospolici przestepcy i kryminalisci. Wiekszosc kapo
      byli Niemcami lub Polakami.
      • Gość: ember Re: Bardzo dobry film IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 10.08.04, 16:34
        Ty klamco spod gwiazdy Dawida. Jakie to bylo zwykle wiezienie dla Polakow? Kto
        wychodzil po odbyciu kary- czy byla jakas zasadzona kara,jakis sąd? Sądem byly
        lapanki na ulicach Warszawy i innych miast . A jezeli chodzi o kapo to najwiecej
        wlasnie Zydow dostapilo tego "zaszczytu". Jak smiesz Gudłaju nazywac Polakow
        oprawcami. To Wy po 17 wrzesnia wspolpracowaliscie z NKWD i jestescie
        wspolodpowiedzialni za zeslania na Sybir. Jak poczuliscie smrod u d...py
        staliscie sie potulni, biedni i prosiliscie o pomoc- wielu Polakow pomoc Wam
        przeplacilo wlasnie "wczasami" w Oswiecimiu. Jezeli jestesmy tacy zli to po
        kiego grzyba siedzieliscie tutaj 800 lat /W Hiszpanii palono Was na stosie/. Po
        wojnie natomiast zagrozenie minelo i znow dostaliscie wiatru w zagle. Wystarczy
        spojrzec na nazwiska OPRAWCOW z UB.Niektorzy z nich do tej pory wioda dostatnie
        zycie w bandyckim panstwie Izrael /Izrael nie wydaje swoich obywateli- daje
        azyl przestepcom nie mniejszym niz gestapowcy/. Ale pamietaj! Naginacie te
        cieciwe,naginacie lecz ona kiedys peknie i znowu bedziecie prosic o pomoc. Ale
        wtedy mam nadzieje ludzie madrzejsi o obecne doswidczenia powiedza Wam-
        "Spi...dalac- sami sobie zgotowaliscie ten los"
        • Gość: Izraelita Re: Bardzo dobry film IP: *.iFiber.telenet-ops.be 10.08.04, 16:50
          Tak wlasnie sie zachowaliscie sie w II wojnie, a wielu z was nie tylko
          powiedzialo spier... ale czynnie pomagalo Niemcom. O tym wlasnie mowi film
          Sztetl i wiele innych zrobionych przez Zydow (Shoa).
          Z lapanek nikt nie szedl do obozow. Z lapanek co najwyzej jechalo sie do
          Niemiec do pracy. Do obozu koncentracyjnego Polacy szli jako skazani za
          dzialalnosc polityczna wymierzona przeciw okupantowi lub jako przestepcy.
          Byly setki osob zwalnianych z obozu po odbyciu kary lub za "dobre sprawowanie".
          Jednym z nich byl Bartoszewski zwolniony z Oswiecimia w 1941. Zyd o takim
          traktowaniu nawet nie mogl marzyc. Raz bedac w obozie wychodzil kominem.
          • Gość: ember Re: Bardzo dobry film IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 10.08.04, 19:38
            Wy tak naprawde nie chcecie zadnego pojednania. Caly czas utrzymujecie stan, ze
            jestescie zagrozeni, aby moc robic na calym swiecie bezkarnie tyle lajdzctw.
            Choc wspomne tylko o Palestynie.Zachowujecie sie tam jak Niemcy w czasie IIw.sw.
            Tylko nie opowiadaj mi juz bajek o walce z terroryzmem,bo to jest juz nudne i w
            swietle faktow wydaje sie grubo naciagane. Wy potrzebujecie po
            prostu "Lebensraum"- coz za podobienstwo. Dlaczebo nie odniosles sie do dwoch
            innych watkow z mojego poprzedniego postu- waszej wspolpracy z NKWD w 1939 oraz
            do zydowskich oprawcow z UB powojnie? Brak argumentow?
          • Gość: oko Re: Bardzo dobry film IP: *.nycap.rr.com 11.08.04, 05:52
            Wyglada na to ze malo wiesz na temat Zydowskich kapo w obozach i Juderant w
            gettach. A szkoda bo jakbys znal wklad zydowskich kolaborantow w procesie
            niszczenia zydow to moze przestalbys ziac nienawiscia do polakow.Dobrze by bylo
            abys rowniez trzymal sie zasady ze ofiary nie powinny atakowac ofiar.Masz racje
            ze film jest dobry , oczywiscie dla celow PROFITEROW HOLOCAUSTU. WSYD, WSTYD
            WSTYD i HANBA dla nich.
          • cruq Re: Bardzo dobry film 11.08.04, 11:06
            Żydzi wspólnie z ruskimi i niemcami mordowali Polaków. Te wydumane historyjki o
            Polakach mordujących żydów zostawci sobie kubutznikom do poduchy.
            Tato był w żydowskim gestapo, czy grywał uciętą głową goja w zespole Makabi?

            Żartowniś z ciebie, czy aż tyle w tobie jadu i nienawiści?
          • Gość: mg wrony i kruki krakac nie przestaja IP: *.nycap.rr.com 14.08.04, 03:44
            Z felietonu Bogdana Nowakowskiego 6. III. 2003
            (Dołączono 6.III. 2003)

            „„Wraz ze zdrowym ziarnem powiało po nas tumanem plewy i pośladu. [...] W
            sercach nieład uczuć, w umysłach pojęć zamęt.
            Uczą nas szacunku do obcych, a pogardy dla swoich. Każą nam miłować wszystkich,
            choćby ludożercę, a nienawidzieć ojców i braci, za to, że nie gorzej, lecz
            inaczej tylko myślą. [...]
            W odwieczną budowę świątyni narodu, której potężne wrogów ramiona zburzyć nie
            zdołały, biją dziś już młoty bratnią kierowane ręką: dla nowych gmachów pono
            naszych tylko gruzów potrzeba, jak gdyby owych budowniczych na własną nie stać
            było cegłę. Nad białoskrzydłym, niezmazanym, najczcigodniejszym Ojczyzny
            symbolem kraczą kruki i wrony, chichocą obce a złowrogie puszczyki, urągają mu
            nawet swojskie, zacietrzewione orlęta. »Precz z Polską« - wołają - »niech żyje
            ludzkość!«. Jak gdyby życie ludzkości ze śmierci narodów powstać mogło!...".


            Tak powiedział Ignacy Jan Paderewski, wielki Polak, artysta i mąż stanu we
            Lwowie z okazji 100 – lecia urodzin Chopina. Czyż słowa te, wypowiedziane ponad
            90 lat temu, nie są aktualne właśnie dzisiaj?!"



            --------------------------------------------------------------------------------



      • Gość: oko Re: Bardzo dobry film IP: *.nycap.rr.com 11.08.04, 05:57
        Marian Perski, numer obozowy 11036

        Po wieczornym apelu do obozu cygańskiego przyjechali ciężarowym samochodem SS-
        mani z Sonderkommandem w liczbie około 20 Żydów, którzy na okna i drzwi
        wejściowe wszystkich zamieszkanych baraków przybili deski na krzyż, aby nikt
        nie mógł wyjść.



        Tadeusz Joachimowski, numer obozowy 3720

        Do obozu cygańskiego przybyli SS-Oberscharführer Clausen, który był
        kierownikiem akcji, SS-Unterscharführer Buntrock zastępujący Boniguta, SS-
        Unterscharführer Kurpanik pełniący funkcję Rapportführera w obozie B IId, SS-
        man Wolf - Blockführer z obozu B IId, 10 SS-manów z przybyłej eskorty oraz 50
        Żydów pracujących w Sonderkommando. Reszta eskorty SS pozostała na zewnątrz
        obozu.


        serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2205855.html?as=2&ias=3
        5040




      • Gość: oko Re: Bardzo dobry film IP: *.nycap.rr.com 11.08.04, 06:15
        POLECAM
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_791.html
      • Gość: JUDERANTS Re: Bardzo dobry film IP: *.nycap.rr.com 11.08.04, 06:26
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_en_100.html
    • Gość: Izraelita Bardzo dobry firm IP: *.iFiber.telenet-ops.be 10.08.04, 13:55
      i mowiacy cala prawde ktorej wy nie chcecie znac. Wasze argumenty sa podobne do
      tych uzywanych przez rewizjonistow faszystowskich. Oni tez poddaja w watpliwosc
      wszystko, bo drzwi od komory byly drewniane, bo ten byl za maly zeby pamietac,
      jest nieprawdopodobne zeby do tak malego pomieszczenia weszlo tyle ludzi ilz
      swiadkowie poswiadczlai itd, itp. Doslownie wypisz wymaluj neofaszysci. Slowa
      ofiar nic nie znacza, wrecz ofiary musza sie wstydzic, ze mowia prawde. Na
      szczescie tak jest, ze slowa ofiary (Zydzi) takze przed sadem sa wiecej warte
      niz oprawcy (w tym wypadku Polacy). Jest tez jasne, ze kazdy oprawca i
      przestepca bedzie probowal sie wybielic za kazda cene lecz niewielu mu juz
      uwierzy, tak niewielu jak wam.

      A to ze w Oswiecimiu zginelo 1 000 000 Zydow i 40 tys Polakow jest faktem. Dla
      Polakow bylo to normalne wiezienie natomiast dla zydow oboz zaglady. Wielu
      Polakow wychodzilo po odbyciu kary, natomiast duza grupe wsrod nich stanowili
      obok wiezniow politycznych, pospolici przestepcy i kryminalisci. Wiekszosc kapo
      byli Niemcami lub Polakami.

      Moim zdaniem Oswiecim powinien byc wyjety terenem eksterytorialnym i wyjetym
      spod polskiej jurysdycji, tak jak proponowal to rzad Izraela.
      Bylem tam niedawno. W miescie sa chyba dwie dyskoteki, wszedzie zapijaczona
      polska mlodziez, zaczepki. W naszej grupie wszyscy byli w szoku, Izraelczycy,
      Niemcy, Amerykanie, Kanadyjczycy. Eh... szkoda gadac.
      • Gość: beria Re: Bardzo dobry firm IP: *.udn.pl 13.08.04, 09:13
        O jakich słowach ofiar mówisz? O tych kupionych za pieniądze Ośrodka Wisenthala?
    • Gość: Tomasz Lemberger Kłamstwo to nasza sprawdzona metoda IP: 5.3.1R* / *.netone.com.tr 10.08.04, 13:58
      • Gość: ghjk Money, money, money, money, money, money, money, m IP: *.ipt.aol.com 11.08.04, 02:47
        "Uderz w stol, a nozyce same sie odezwa."
        Ile tu polskojezycznych nagle sie ujawnilo!

        Recenzja Nehrebeckiego o paszkwilu "Sztetl" zdrowo sieknela ich po jajach.

        Israelita powoluje sie na "Shoah" Lanzmana - drugi taki paszkwil, skompromitowany
        i starty na pyl przez powaznych krytykow.

        NIE MA DUSKUSJI Z ZYDAMI!


        GIVE US MONEY MONEY MONEY MONEY MONEY MONEY MONEY


        The Academy Award winning poem
        by the Nobel Piss Prize winner Dr. Pissinger:


        Give us M O N E Y !

        We are so goood! But we can be better,
        if you Christians give us more Money.

        We need it. The Arabs hate us. Everybody does.
        We need money for our future. Please give us money.
        We need it. Please, please, give us more and more.

        We need it.

        Forget about the African countries, they are Niggers.
        We are the chosen people, we are the only and best.
        Fuck the East Europeans. We suffered more. We need money.
        Please, give us money. Do not forget about money.
        Money is good for us.

        We need it.

        Please give more. Plenty, please, more and more money.
        We are Goldberg, Silberstein, Rubinstein, Bernstein...
        We need to keep up with our names. We are the chosen ones.
        We are gooooood. We need money. Money to us!

        The Americans have paid more than 3 trillion dollars.
        Good. More!

        Money, money, money, money!!!

        Dr. Pissinger
    • Gość: stefan Re: Niewdzieczny Zyd-Kosinski i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 07:43
      Kiedy czlowiek czyta zydowski paszkwile zydow,ktorzy zawdzieczaja zycie POLAKOM
      to odnosi wrazanie ze zostali oni(zydzi)uratowni od smierci przez zolnierzy SS
      lub wermahtu.
      • Gość: niewdziecznicy Re: Niewdzieczny Zyd-Kosinski i inni IP: *.nycap.rr.com 12.08.04, 05:52
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/antypolonizmy_lista_22.php
    • prawy.pl Re: Niewdzieczny Zyd zrobil paszkwil na Polakow 11.08.04, 11:47

      • Gość: # Nasi i nienasi Izraelita: W naszej grupie w szoku Niemcy, Ameryk IP: *.finemedia.pl 13.08.04, 10:52
        Nasi i nienasi!

        Izraelita;

        W naszej grupie wszyscy byli w szoku, Izraelczycy,
        Niemcy, Amerykanie, Kanadyjczycy. Eh... szkoda gadac.

        #:
        Rzeczywiscie szkoda mi nienaszych nic wam juz nie pomoze...
        Tylko zdrowia bo...
        • Gość: qwertyuio Paszkwil antypolski "SZTETL" IP: *.ipt.aol.com 13.08.04, 12:30
          Karol Gustaw Nehrebecki
          film: "Shtetl"
          rezyserii Mariana Marzynskiego

          DZIEKUJE PANU, PANIE MARZYNSKI!

          Zaczne dzisiaj dosc niezwyczajnie, bo od podziekowania.
          Chcialbym podziekowac bezczelnemu panu rezyserowi,
          Zydowi i "komuchowi" Marianowi Marzynskiemu, za
          jego film "Shtetl" znieslawiajacy Polakow pod pozorem
          dokumentowania osobistych interpretacji stosunkow
          polsko-zydowskich:

          Ah, panie Marzynski, bylo to wspaniale, pouczajace, trzygodzinne
          widowisko!

          Bez retuszu, bez ubarwiania - film odkrywajacy cala prawde o
          najczarniejszej stronie ludzkiego wnetrza, o nienawisci. Nareszcie,
          po tylu latach klamstw, zaprzeczen, dezinformacji, zobaczylismy
          cos tak osobistego, cos tak prawdziwego i przedstawionego bez
          ogrodek i bez kamuflazu, jakze szczerze od zydowskiego serca
          (bo przeciez Polakiem pan juz nie jest), ze od widzenia prawdy
          oczy nam literalnie na wierzch wyszly.

          Nareszcie cos, co powinno stac sie elementarzem obyczajow
          dla wszystkich Polakow probujacych rozliczac sie ze swoim
          patriotyzmem. Nareszcie cos, co powinno stac sie abecadlem
          dla wszystkich ludzi dobrej woli poszukujacych mozliwosci
          pokojowego rozwiazywania sporow i bezkonfrontacyjnego
          porozumiewania sie. Nareszcie cos, co powinno zabrzmiec
          jak mementum nie tylko dla Polakow :

          ||||||||||||||||||| NIE MA DYSKUSJI Z ZYDAMI |||||||||||||||||||||

          Zebysmy bowiem nie wiem co robili. Zebysmy glowy popiolem
          posypywali cay rok na okraglo, przez cale swoje zycie, zebysmy
          przepraszali w Knesecie i we wszystkich innych parlamentach
          swiata za zbrodnie nie popelnione, zebysmy likwidowali klasztory
          Karmelitanek na zadanie rabina z Nowego Jorku i wreszcie,
          zebysmy nawet zabronili po wieki wiekow oddawac czesc
          pomordowanym w Oswiecimiu Polakom i tak nic sie nie zmieni.

          Zawsze bedziemy potepieni. Pietno antysemitow przyklejone
          nam znaczyc nas bedzie po wieczne czasy. Kazda bowiem
          dyskusja z Zydami, jezeli nie jest monologiem strony
          zydowskiej, jest

          |||||||||||||||||||||||||||||||||| a n t y s e m i c k a. |||||||||||||||||||||||||||||||||||

          Tego dowiedzielismy sie z filmu Mariana Marzynskiego "Shtetl"
          i dzieki mu za to.

          Gdyby nie on, dalej bym myslal o sobie, ze jestem czlowiekiem
          niewinnym, spokojnym, wyrozumialym, myslacym i milujacym
          bliznich. Myslalbym, ze niewazne jest kto jakiego jest pochodzenia,
          wyznania, koloru skory, wazne, aby bycdobrym czlowiekiem.

          Dopiero Marian Marzynski pokazal mi jak bardzo sie mylilem
          i uswiadomil mi cala prawde o mnie, Polaku.

          Dzieki niemu i jego filmowi dowiedzialem sie, ze jesli jestem
          Polakiem, to jestem
          pod_y, ograniczony i g_upi a w genach mam zakodowany
          a n t y s e m i t y z m. To niewazne, ze na wojne nie moglem
          miec wplywu, bo po prostu urodzilem sie po wojnie, bo i tak
          ponosze wine za to, ze w przedwojennej Polsce mieszkaly
          miliony Zydow, a po wojnie ponoc niewielu ich zostalo.

          (Dlaczego wlasnie tam oni mieszkali, skoro Polacy ich tak
          bardzo nienawidzili i - jak to jest mozliwe, aby kilkanascie
          pokolen Zydow przezylo 800 lat ze swoimi mordercami?)

          Z tresci filmu nie dowiedzialem sie kto ich w czasie wojny
          wymordowal, bo Niemcow nie ma nawet w tle. Ja wiem, bo
          zylem w Polsce, ale Amerykanin domysli sie, ze zapewne
          Polacy. Mojej wypowiedzi filmowac nie bylo warto. Widz
          moglby dowiedziec sie, ze ja, jak i miliony innych Polakow,
          mam gruntowna znajomosc historii Zydow w Polsce i to z
          wlasnego doswiadczenia.

          Lepiej bylo pokazac dramatycznie, z "filmowego" punktu
          widzenia, wypowiedzi polumarlych starcow z objawami
          choroby Alzheimera i zdominowac nimi z y d o w s k i
          d o k u m e n t.

          To niewazne co mysle ja i miliony podobnych do mnie
          Polakow o naszej wspolnej przeszlosci z Zydami i o naszym
          stosunku do nich. Bowiem z chwila, gdy sprobujemy otworzyc
          usta, chczc podjzac dyskusje, natychmiast okrzyknieci
          zostajemy a n t y s e m i t a m i. Bo przeciez mamy to
          zakodowane genetycznie. Itshak Szamir powiedzial:
          Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki.

          W przeciwienstwie do Zydow - ich ujadania i napasci
          na Polakow nie mozna przeciez nazywac antypolonizmem,
          bo takiego wyrazu nie ma w zadnym slowniku wyrazow
          polskich ani obcych. Jest tylko slowo a n t y s e m i t y z m
          zmonopolizowane do zastosowania tylko i wylacznie
          wobec Zydow nawet wtedy, kiedy zydowskie rakiety
          rozrywaja w strzepy niewinne semickie dzieci w Libanie
          i Palestynie. Zydom nawet nie zadrzy glos, kiedy nazywaja
          to walka z terroryzmem.

          W Palestynie, Libanie, Syrii, Jordanii, Egipcie, w calym
          swiecie moze byc tylko jeden A N T Y S E M I T Y Z M - zydowski,
          odmieniany na WSZYSTKIE jezyki swiata.

          Dlatego z jednego wzgledu moge podziekowac Marianowi
          Marzynskiemu za jego film.

          Wyzwolil mnie on z kompleksow. Nie bede juz dluzej myslal
          o sobie jako o czlowieku wyrozumialym, rozsadnym, sklonnym
          do podejmowania dyskusji z ludzmi majacymi odmienne od
          mojego zdanie i ewentualnie do nastawiania drugiego policzka,
          kiedy mnie uderza w pierwszy. Skoro bowiem Marian Marzynski
          udowodnil, ze jako Polak takim byc nie moge, wolno mi teraz byc
          chamskim bucem. Jak ktos mi przywali, to zamiast nadstawic
          drugi policzek, odpale na odlew, zeby echo zagrzmialo. Koniec
          "dyskusji". Zyd mi nie bedzie wygrazal palcem przed nosem i
          strofowal mnie jak male dziecko.

          Marzynski grozil Zbyszkowi Romaniukowi: "Oj, Zbyszku, Zbyszku!",
          kiedy ten probowal miec odmienne zdanie, niz przewidywal
          scenariusz zydowskiego Felliniego. "Shtetl" otworzyl nam oczy,
          zapytajcie Romaniuka, czy dzisiaj pozwolilby Zydowi machac
          mu palcem przed nosem.

          Ej, panie Marzynski, kto pana zywil, ubieral, uczyl, ukrywal
          i chronil od pewnej zaglady przez szesc dlugich lat
          najstraszniejszej z wojen? Katolickie siostry w Warszawie.
          I tak sie pan odwdzieczasz? Co najmniej pieciu Polakow musialo
          odejmowac sobie chleb od ust z mizernych racji zywnosciowych,
          zeby zlozyc sie na jednego ukrywajacego sie Zyda. Nie dosc mu
          bylo tego, to jeszcze kukulczym zwyczajem zabieral Polakom
          miejsce na studiach i pieniadze w szkole filmowej.

          Za ten pelny wikt i opierunek u Polakow i narazeniu ich zycia
          odwdzieczyl sie zatruwaniem mozgow swoimi produkcyjniakami
          telewizyjnymi i antyamerykanska propaganda w "Zydokomunie"
          podszywajac sie pod film polski.

          W 1968 roku miales pan pojechac do Palestyny pomocswoim
          pobratymcom zaludnic ziemie, ktore oni zagrabili sasiadom
          najazdem w 1967, ale wypiales sie pan na nich i zwiales do
          USA, ktores pan przez tyle lat szkalowal za polskie pieniadze.

          Wiec ani to Zyd, ani to Polak, ani Amerykanin, a jako rezyser
          mizerna miernotka chciales pan wyplynac na prostytucji
          zawodowej obrazaniem i opluwaniem matki-Polski.

          Dlaczego, bedac juz tyle lat w Ameryce, nie nakrecil pan filmu
          ze starymi Zydami zasiedzialymi w USA i eliciarzy Morgenthaua
          knujacych wojne za Rooseveltem, dbajacych tylko o poszerzenie
          wladzy ich elity i nie pytal ich, co robili w latach czterdziestych?

          Co oni zrobili, zeby ratowac swoich rodakow w Europie
          wysylanych przez Niemcow do obozow koncentracyjnych?
          Czy chociaz dziesieciu z nich walczylo w armii aliantow i na
          froncie? Dlaczego nie zapyta pan ich, co mysla o statku z
          Holandii pe_nym Zydow, ktory zostal odeslany od wybrzezy
          amerykanskich z powrotem do Europy na pewna zaglade?
          Pytan jest moc, czy wiec nie uwazasz pan, ze bylby to
          doskonaly film dokumentalny?

          Tylko o czym by ten film mowil? Czy tez o polskim antysemityzmie?
          Dlaczego nie siegnal pan do archiwow UB i SB i nie nakrecil pan
          filmu o bohaterach utrwalania "wladzy ludowej" w PRL-u?
          Przeciez mial pan potajemne konszachty z junta Jaruzelskiego,
          skoro pan jezdzil w stanie wojennym do Polski. Bylby to swietny
          film dokumentalny o zyciu Zydow w Polsce.

          Eee, szkoda slow. Wrocmy lepiej do panskiego trzygodzinnego
          smarowidla. Co panu w g_owie sie wylegalo, dokument z teza,
          czy
          • Gość: qwertyuio Re: Paszkwil antypolski "SZTETL" IP: *.ipt.aol.com 13.08.04, 12:59
            Co panu w glowie sie wylegalo, dokument z teza, czy teza dokumentowana?
            Docudrama.

            I to az cztery lata panu zabralo, zeby pozbierac kilku ludzi, gdzie jak gdzie,
            ale w maciupenkim Bransku?

            Film zaczyna sie od tego, ze pewien mlody, lokalny historyk,
            Zbigniew Romaniuk,
            zainteresowal sie historia swojego miasteczka Branska i
            natrafil na slady obecnosci
            w nim Zydow. Rozpoczal zatem poszukiwania. Doswiadczen
            osobistych nie mial zadnych, stad i zadnych uprzedzen. Urodzil
            sie przeciez wiele lat po wojnie, z poczatkiem lat siedemdziesiatych.
            Zbigniew Romaniuk nie znal PRL-owskich korzeni "komucha"
            Marzynskiego. Kiedy Marzynski przewachiwal katy w Bransku,
            Romaniuk pomagal mu na zasadzie pracy spolecznej. To rozwinelo
            sie do jego glownej roli.

            Umowy pisanej ani ustnej nie bylo. Marzynski pokazal jemu na kartce "scenariusz":
            Zydzi sa zakompleksieni historia o holocauscie.
            Ten film ma pomoc im w ich checi wyzwolenia
            sie od holocaustowych uprzedzen i ma pokazac
            zycie Zydow takie, jakie ono bylo na codzien w
            szarosciach i blaskach w Bransku.

            22-letni Romaniuk z zahukanej prowincji, Branska, poszedl
            na lep atrakcji i zrazu nie spostrzegl, ze film bedzie o tym,
            jak zrobic z goja wariata. Marzynskiego zamiary odslonily
            sie dopiero zagranica.

            W Stanach Romaniuk zaczyna rozumiec co sie swieci, ale jak
            przystalo na ulozonego i mlodego przyjezdnego w goscinie
            taktownie raczej slucha gospodarzy anizeli mowi sam. Nawet,
            jesli sie z czyms, co oni starzy mowia, nie zgadza i jesli
            jego niesmiale uwagi puszcza sie kolo ucha, to, respektujac
            wiek podeszly, po prostu milczy. Jak mozna w takiej sytuacji
            rozprawic sie np. z groteskowa historia opowiadana przez
            telefon, ze przed wojna w Bransku Polacy przywiazywali
            Zydow do konskich ogonow i ciagali ich za tymi konmi po
            ulicach? Zzymalem sie wpierw na to z pozoru przytakujace
            milczenie, jak by nie bylo, historyka, ale musialem tez jego
            zrozumiec.

            Przyjechal przeciez na zydowskie zaproszenie do USA.
            Nie jest zbyt grzecznie walic prawde prosto w twarz
            gospodarzom, co przed chwila, scielili ci, gosciu, posciel i
            mowic, ze klamia.

            Albo wezmy dyrdymaly owej Zydówki z kokiem na czubku
            glowy, profesor z bozej (a raczej zydowskiej) laski, Yaffy
            Eliah. Ona twierdzila, ze dokladnie i precyzyjnie dziewiec
            kul wstrzelil polski partyzant w dziecko, a matka, co
            trzymala je na rekach,

            nic nie oberwala. Cud, cud! Polish American Public Relations
            Committee w Kaliforni prowadzil rejestr jej sprzecznych
            wersji. W filmie zobaczylismy wersje Nr 7. Potem wydalo sie,
            ze ani ona ani jej brat przy tym zajsciu nie byli, wobec czego
            przez krotki czas winila Niemcow. Ale i to zmienila, gdy
            wydalo sie takze, iz jej matka wciaz jeszcze jak przedtem
            sprzedawala miod, kiedy Niemcy juz dawno odeszli.

            Yaffa Eliach - prawdopodobnie z namowy sfanatyzowanych
            specow od psychotechnicznego ksztaltowania swiadomosci
            historycznej - wystapila w charakterze, niestety, falszywego
            swiadka. Latwo zgadnac, iz jest tego swiadoma, gdyz
            odmowila zeznan dla polskiej prokuratury, ktora jej
            publikacje potraktowala jako doniesienie o popelnionym
            przestepstwie. Czy moznaby spodziewac sie, zeby u
            takiego indywiduum istniala krzta przyzwoitosci, nie
            mowiac juz o odrobinie godnosci, zeby je stac bylo na
            odwolanie oszczerstwa i przeproszenie Polakow?


            Wiktor Noskowski, swiadek zajsc w Bransku i okolicy,
            napisal w swojej dysertacji historycznej )* :

            ? "Atak", w rozumieniu autorki [Eliah], na dom mial sie
            rozpoczac o godzinie 11 wieczorem wrzuceniem jakiegos
            przedmiotu przez okno. Sploszeni tym Yaffa i jej brat
            Icchak zaczeli uciekac do sypialni rodzicow i wowczas
            przez okno wrzucono na jej lozko granat, ktory eskplodowal,
            nie robi_c krzywdy obojgu. O dziwo, cud! Ojciec Yaffy Eliach
            blagal matke, by uciekala przez okno, na co ona nie mogla
            sie zdecydowac. Wowczas wspolnie postanowili schowac
            sie w "alkowie" na "pieterku" i zastawic sie kufrem.
            Dziwnie powolnie "atakowano" wcale nie ufortyfikowany
            ani nawet przez nikogo nie broniony dom Sonensonow
            [rodzicow Yaffy Eliah], ze dopiero "po polnocy", a wiec po
            ponad godzinie od wrzucenia granatu "daly sie slyszec na
            schodach krzyki i nawolywania", po ktorych Sonensonowie
            "rozpoznali wielu znajomych ludzi".

            Nikogo z "rozpoznanych" nie wymienia z nazwiska, ale
            w twierdzeniu tym zawarta jest sugestia, ze byli to
            mieszkancy Ejszyszek. Tak jednak nie moglo byc bowiem
            z uwagi na nieuchronnosc dekonspiracji w akcji byl uzyty
            oddzial zlozony z ludzi spoza gminy ejszyskiej.

            Opis wtargniecia patrolu Samoobrony do swego domu
            autorka [Eliah] ogranicza do samego faktu zastrzelenia
            matki i niemowlecia brata:
            "odpowiedzia (na prosbe Sonensonowej o zastrzelenie
            jej samej) bylo dziewiec strzalow, ktore zabily brata w
            ramionach matki, potem pietnascie kul z broni automatycznej
            zabilo moja matke, ktora upadla na mnie i na brata. . . Matka
            poznala swych mordercow Antona Szarawieja i sasiada
            Wladyslawa Duszynskiego."

            Nie sposob uwierzyc w tak balamutne, calkiem nieprawdopodobne,
            jawnie w zlej wierze formulowane wyznanie Yaffy Eliach. Bo
            dlaczego - jak ona twierdzi - "banda umundurowanych Polakow",
            ktora wtargnela do miasteczka noca 20 pazdziernika 1944 w celu
            ?wymordowania wszystkich Zydow", nie wykonala zamierzenia
            mimo biernosci ochra-niarzy (istrebiteli)? Dlaczego oszczedzono
            sama Yaffe i jej brata Icchaka nieodstepnie pozostajacych przy
            matce, oraz jej ojca Mosze?

            Czyz mozna dac wiare, ze rzekomy morderca az dziewiec razy
            strzelal do niemowlecia nim go zabil, a przy tym nie zranil matki
            trzymajacej syna na rekach? Zdumiewa arcyfenomenalna
            audytywnosc autorki, ze "policzyla" oddawane strzaly z automatu. ?



            Zwlaszcza dlatego, ze miala wtedy tylko cztery (4) lata.
            Romaniuk powiedzial: "Po spotkaniu z Yaffa Eliah Marian
            i ja stwierdzilismy, ze pani Eliah ma wybujala fantazje"
            . Dlaczego wiec Marzynski uzyl falszywego swiadka?
            Robiles pan dokument, czy falszerstwo, zydowski dokumentalisto?

            Zeby odbierac Romaniuka tak jak opisuje wyzej, trzeba
            byc Polakiem. Inni, Amerykanie, do ktorych film przede
            wszystkim byl adresowany, odbierali Romaniuka inaczej.
            Dla nich zachowanie sie mlodego Polaka, jego selektywnie
            w filmie zmontowany body language potwierdza blagierska
            teze: "Tak, Polacy maltretowali Zydow". Skoro polski historyk
            milczy, skoro nie sprzeciwia sie, to znaczy, ze poczuwa sie
            do winy, to znaczy uznaje wine Polakow, to znaczy Polacy
            byli a n t y s e m i t a m i.

            A ze pozostaja nimi nadal, te teze autorska potwierdzic
            miala druga czesc filmu krecona w Izraelu i w Polsce.
            Nieprzemakalnosc pogl_dow uczennic szkolnych w
            Izraelu na swieta sprawe "holocaustu" i wrecz agresje
            w stosunku do polskiego historyka, wyprowadzaja w
            koncu Romaniuka z rownowagi. Probujac wytlumaczyc
            uczennicom, ze sa w bledzie, ze Polacy zrobili wiecej
            dla ratowania Zydow podczas drugiej wojny swiatowej,
            niz jakikolwiek inny narod na swiecie, zdenerwowany
            Romaniuk podnosi glos w obronie wlasnej.

            Na ten moment czekal pan rezyser. Grozac palcem daje
            mu stosowna reprymende, cytuje: "Oj, Zbyszku, Zbyszku"
            i osiaga zamierzony cel, przekazuje amerykanskim
            widzom dokumentalne poslanie: "A co, nie mowilem,
            nawet on, Romaniuk, mlody niby to inteligentny Polak,
            a nie jest wolny od antysemityzmu, to co dopiero mowic
            o pozostalych"?

            Ten efekt przypieczetowany zostaje ostatecznie pod
            koniec filmu, w scenie uroczystosci rocznicowych
            500-lecia Branska. Romaniuk, jako zastepca burmistrza
            i przewodniczacy jubileuszowego komitetu, w
            przemowieniu otwierajacym uroczystosci nic nie
            wspomina o Zydach, o ich dziejach w historii miasteczka.
            Nie ma tex o nich xadnego sladu na ufundowanym obelisku
            upamietniajacym rocznice i tym samym Marzynskiego akt
            oskarzenia osiaga swoje apogeum: Polacy byli, sa
            i pozo
            • Gość: qwertyuio Re: Paszkwil antypolski "SZTETL" IP: *.ipt.aol.com 13.08.04, 13:16
              Polacy byli, sa i pozostana a n t y s e m i t a m i.

              Dla osiagniecia tego efektu oskarzyciel zatail w swoim akcie
              oskarzenia "drobny" fakt, mianowicie, ze Zydzi pojawili sie
              w Bransku nie 500 lat temu, ale w 1897 roku i do 1942 bylo
              ich niewielu, a ju_ wcale nie stanowili w nim wiekszosci
              przez te 45 lat.

              Oskarzyciel, zonglujac nozyczkami montazysty filmowego
              jak kuglarze trzema lusterkami gry w "Malgoske" (lusterko
              przegrywa, Malgoska wygrywa), widza oszukal. Faktem jest,
              ze "Zydki" (tak wolaly byc nazywane, bo "Zyd" nawet dla
              ucha Zyda ma to obrazliwe brzmienie) z Branska zyly z
              Polakami przez 45 lat i, o dziwo, przezyly. Liczba ich spadla
              do zera po wojnie, ale z filmu nie wynika dlaczego, gdyz
              przy ca_ej uwadze skierowanej na polski antysemityzm
              zabraklo w filmie miejsca dla. . . Niemcow!

              Ogladajac film mozna byloby odniesc nastepujace wrazenie.
              Byl sobie Bransk. Od pieciuset lat mieszkali w nim rowniez Zydzi,
              choc bylo to miasto polskie.

              Dlaczego tam, a nie na przyklad w bardziej cywilizowanych
              Wloszech, Hiszpanii, czy Francji, autor filmu nie wyjasnia,
              chociaz dokumentuje, ze mieszkali tam pomimo genetycznego
              antysemityzmu Polaków, pomimo ich niemalze zwierzecej
              nienawisci do Zydow, mimo bicia i ciagania konmi po ulicach.
              Bylo ich okolo 300. Fakt, ze zylo sie im zacisznie i spokojnie
              w Bransku jak i Ejszyszkach. Tam zyli i przezyli.

              Az tu nagle cos sie odmienilo. Co? Zydzi z Branska znikneli.
              Zapewne wskutek wybuchu nieokielzanego, polskiego
              antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki, bo o Niemcach
              i ich okupacji w filmie prawie nie ma nic. Gdzies nagle sie
              zapodziali.

              Czy wysiedlono ich do obozow? Ma_o prawdopodobne.
              Yaffa Eliah powiada, ze rodzina w Ejszyszkach sprzedawala
              miod wciaz jeszcze, czyli wtedy, gdy Niemcy dawno odeszli.
              Wiec jak to bylo z tymi przesladowaniami?

              Ano, po wojnie oni wyniesli sie do. . . Ameryki, bo tam zaczelo
              sie dla nich nowe Eldorado: Welfare! Social Security! Medicare!
              Darmowa nauka! Cieple posadki. No i, prosze panstwa, reparacje!
              A jakze, i odszkodowania wojenne, do ktorych nie byliby
              uprawnieni pozostajac w Bransku.

              Gyby Immigrationa and Naturalization Service w Ameryce
              i Bundesverwaltungsamt w Niemczech posprawdzaly
              historie, jakie oni powypisywali ubiegajac sie o pobyt
              staly "uchodzcow politycznych"! I jak uzasadniali
              swoje wnioski o "reparacje"!

              Np. Yaffa Eliah. . .

              A co powiedziec o tym Zydzie, ktory wciska Polakowi
              pieniadz do reki? Polak uratowal jemu zycie, a ten Zyd
              powiada: "Dziekuje ci za to, ze uratowales mi zycie,
              masz tu dwadziescia (20!) dolarow." Wiec nie wszystko
              geniusz filmowy Marzynski i jego poplecznicy potrafili
              zatuszowac. A moze tez ten Zyd sam przyznal, ze jego
              zycie nie jest wiecej warte?

              Geniusz robil zdjecia przez cztery lata. Za "low budget".
              Dopiero, kiedy nakrecil z 200 godzin materialu zdjeciowego,
              ktos te nieudolne kawalki fachowo zmontowal, postaral sie
              o publiczne pieniadze FRONTLINE i PBS i kazal jemu zrobic
              dokretki na poprawke. Jego popychacze liczyli na to, ze oni
              przemyca ten paszkwil, tak jak inne zydowskie smarowidla
              i agitpropy, do oblozenia go Oscarem i dadza mu rozglos
              pod pozorem reklamowania arcydziela sztuki filmowej,
              a rezysera-opluskwiacza obwolaja w dziennikach
              telwizyjnych drugim Fellinim.

              On zas kutwil nad tym c-z-t-e-r-y l-a-t-a.

              I nie zdadza sie tu protesty, sprostowania, proby dialogu,
              ze to kicz, falszerstwo. Swiat moze byc postrzegany tylko
              z jednej perspektywy - zydowskiej. Kazda proba dialogu,
              dyskusji, przedstawienia swoich racji, natychmiast zostanie
              okrzyknieta a n t y s e m i t y z m e m. Dlatego nie bede sie
              ponizal do dyskusji z Marzynskim, do dyskusji z "komuchem"
              i Zydem. Nie sposob bowiem dyskutowac z zaklamanym chamstwem.

              Zeby w ogole zaczac dyskusje nalezaloby na wstepie ustalic
              jego kompetencje historyczna w takich kwestiach jak:

              - Komu on zawdzi_cza swoje zycie?

              - Kto chlebem i sola wital sowieckich okupantow wkraczajacych
              na ziemie polskie 17 wrzesnia 1939?

              - Kto stanowil trzon Urzedu Bezpieczenstwa, bestialsko niszczacego
              polskosc w latach 40-tych i 50-tych?

              - Kto dyrygowal srodkami informacji i propagandy komunistycznych
              dyktatur?

              - Co i dla kogo rezyserowal Marzynski zanim wyjechal w 1968 z
              PRL-u, rzekomo do Izraela?

              - Z kim mial konspiratorskie kontakty, jesli jezdzil swobodnie do
              Polski z USA w okresie stanu wojennego, kiedy to Polacy po raz
              kolejny byli przesladowani przez rzekomo polskie wladze?

              - Itd.

              Wiem, ze odpowiedzi na takie pytania od Marzynskiego lub innego
              Zyda nigdy sie nie doczekam. Dlatego dyskusja jest niemozliwa.

              "Antysemityzm" jest na calym swiecie. Zaczal sie od 1017 roku
              z pojawieniem sie w Europie Kazarow nazywajacych siebie
              Zydami hebrajskimi, a pozniej podszywajacych sie pod Aszkenazych.
              Nie czepiajcie sie Polakow. Chcecie wiesc zycie karalusze, bedziecie
              mieli to, o co prosiliscie.

              Na napastliwe ujadanie i oskarzanie o antysemityzm, rasizm,
              faszyzm itd. odpowiadam popularnym w Polsce powiedzonkiem
              z kabaretu "Dudek" w Warszawie: "Chamstwu nalezy przeciwstawic
              sie silom i godnosciom osobistom".

              Przeciwstawiam sie partaczowi filmowemu i innym pasozytniczym
              filistrom jak on. To rowniez radze uczynic Zbyszkowi Romaniukowi.
              W przeciwnym razie uslyszy on kiedys od Zydow:
              "Masz goju czego chciales" - i od Polaków to samo, a wtedy bedzie
              mogl miec pretensje tylko do samego siebie.

              Film "Shtetl" mia_ za zadanie zmiekczyc protesty Polakow wobec
              zadan Zydow o "zwrot" "pozydowskich" ziem i nieruchomosci w
              Polsce. Efekt byl zupelnie przeciwny od zamierzonego przez
              World Jewish Congress.

              Paszkwil ten scementowal Polaków krajowych z zagranicznymi.
              Polacy staneli murem za historycznym listem Prezesa KPA Edwarda
              Moskala do Zyda Stolzmana (uzywajacego pseudonimu Kwasniewski).

              Przeciwko zydowskim rasistom mamy bron - prawde o nich.

              A zreszta, niech tam! Przyjdzie kryska na Matyska i przyjdzie
              koza do woza. Znowu stana Moski na progu "glupiego Polaka",
              proszac o przechowanie, bo sie doigrali. Oni sami na siebie bat
              kreca, bo chciwosc nie zna umiaru.

              A PAn Bog nierychliwy, ale sprawiedliwy. . .

              ____________________________
              )* Wiktor Noskowski:"Czy Jaffa Eliah przeprosi Polakow?", artykul w tygodniku
              ?Mysl Polska", Nr 29-30 (1305-1306) z 20-27 lipca 1997 r. wyd. w Toronto.

              SKOPIUJ -
    • Gość: Stanislaw S. Re: Niewdzieczny Zyd zrobil paszkwil na Polakow IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 14.08.04, 05:16
      Poniewaz nazywano mnie Zydem i antysemita (nawet ta sama osoba) to pozwolcie,
      ze powiem cos jako "ja". Nie sadze, ze prawdziwa zgoda miedzy Polakami i Zydami
      jest mozliwa. Sadze (na podstawie tylu watkow), ze obojetnie od jakiego tematu
      sie zacznie, to zawsze ktos wroci do antysemityzmu lub do parszywego Zyda. W
      grze w szachy nazywa sie to pat. Taki pat jest miedzy Polakami i Zydami.
      Niewazne w sumie kto ma racje. Moze tez byc, ze racji nikt nie ma. Bog, do
      ktorego wielu z Was sie modli moze wie.
      Ja wiem tylko jedno. Od Kazimierza Wielkiego Zydzi mieszkali w Rzeczypospolitej
      az do II wojny swiatowej osiagajac 10% ludnosci kraju. Wiem tez, ze teraz ilosc
      Zydow w Polsce jest stystycznie tak znikoma, ze nie ma zadnego sensu ja
      podawac. Zydzi maja za to swoje panstwo. Mam nadzieje, ze rzady Izraela i
      Polski beda miec odwage aby nie sluchac swych obywateli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka