Dodaj do ulubionych

tow. Donald da ludowi emeryturę,...

14.01.14, 12:59
...odsunie o 2-3 lata katastrofę systemu ubezpieczeń społecznych, ale za to od przyszłego roku zabierze mi o 1/5 moich dochodów więcej niż dotychczas. Pod pozorem, że chce mnie ochronić.

To się nazywa trwała i systemowa reforma w państwie lewa - naszej socjalistycznej ojczyźnie.
Obserwuj wątek
    • pikrat Re: tow. Donald da ludowi emeryturę,... 14.01.14, 17:59
      piq napisał:

      > ...odsunie o 2-3 lata katastrofę systemu ubezpieczeń społecznych, ale za to od
      > przyszłego roku zabierze mi o 1/5 moich dochodów więcej niż dotychczas. Pod poz
      > orem, że chce mnie ochronić.
      >
      > To się nazywa trwała i systemowa reforma w państwie lewa - naszej socjalistyczn
      > ej ojczyźnie.

      To znaczy, że będę miał emeryturę należycie rewaloryzowaną i punktualnie wypłacaną. Znaczy gospodarz kraju dba o swoich podopiecznych.
      A ty, piqusiu, nie martw się o ciebie też ktoś zadba smile
    • andrzejg Re: tow. Donald da ludowi emeryturę,... 14.01.14, 18:10
      piq napisał:

      >ale za to od
      > przyszłego roku zabierze mi o 1/5 moich dochodów więcej niż dotychczas. Pod poz
      > orem, że chce mnie ochronić.

      Wydawało mi się ,że na Aqua pisałeś o swoich składkach ZUS. Znalazłem na Kraju:

      ZUS nie widzi ode mnie złamanego grosza, pracuję wyłącznie za honoraria, opłacam sobie tylko składkę zdrowotną.

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,145451411,145453093,ja_nie_jestem_towarzyszu_bolszewiku_.html
      Czy coś się zmieniło piqu i jednak płacisz ten II filar, bo domyślam się ,że o to chodzi?

      A.
      • superspec Chodzi chyba o to: 14.01.14, 18:13
        www.rp.pl/artykul/10,1078811-Tworcy-zarobia-mniej.html
        • andrzejg Re: Chodzi chyba o to: 14.01.14, 18:15
          Nie wiem, piq z pewnością dopowie
          • piq tak, chodzi o to,... 14.01.14, 20:14
            ...od lat odkładam sobie na emeryturę sam, niczego nie chcę od ZUSu. Towarzysz Donald postanowił zabrać mi 1/5 dochodów i rozdać je obcym mi ludziom, bo przecież nie mnie, gdyż zanim ja zdecyduję, że nie chce mi się już pracować (jeśli tego dożyję, bo lubię pracować), ten system się wywróci. Ponadto tow. Donald z pewnością nie odda mi tych pieniędzy w emeryturze, bo - jako się rzekło - nie mam wysługi czasu składkowego.

            Dotychczas z sukcesami inwestowałem odłożone pieniądze. Nie będę mógł tego robić.

            Towarzysz premier jest złodziejem i sukinsynem. I zamierza okraść mnie z zarobionej przeze mnie uczciwie moje własnej kasy. Jest xujem złamanym, mam nadzieję kiedyś napluć mu w kaprawe bolszewickie ślepia.
            • andrzejg Re: tak, chodzi o to,... 14.01.14, 20:19
              Z drugiej strony patrząc jest wiele osób zmuszanych do pracy na umowę o dzieło, bo pracodawca znacząco obniża swoje koszty. Da wyrobnikowi parę groszy więcej , a resztę oszędności chowa do kieszeni. Jestem za ukróceniem tego procederu. Może rzeczywiście należałoby ściśle określić dziedziny , gdzie mogłaby obowiązywać umowa o dzieło?
              • ada08 Re: tak, chodzi o to,... 15.01.14, 12:46
                andrzejg napisał:

                > Da wyrobnikowi parę groszy więcej
                > , a resztę oszędności chowa do kieszeni. Jestem za ukróceniem tego procederu. M
                > oże rzeczywiście należałoby ściśle określić dziedziny , gdzie mogłaby obowiązyw
                > ać umowa o dzieło?

                Andrzeju, a czy spróbowałbyś sam określić te dziedziny? Może niekoniecznie ściśle, ale chociaż tak pobieżnie? smile

                Wczoraj słuchałam audycji radiowej poświęconej 'umowom o dzieło'. Zadzwonił słuchacz i powiedział:
                "Ja jestem z wykształcenia artystą, pracuję na umowę o dzieło. Po dwudziestu latach pracy wybudowałem dom. I okazało się, ze ten pan, który mój dom tynkuje robi to na umowę o dzieło."
                Pan "z wykształcenia artysta" mówił o tym z dużym niesmakiem, tak jakby ten tynkarz przez swoje tynkowanie stawiał się bezczelnie w jednym rzędzie z kimś, kto "jest z wykształcenia artystą".

                Jak sądzisz, Andrzeju, ktoś, kto się przedstawia jako artysta może wykonywać pracę na umowę o dzieło, a ktoś, kto jest tynkarzem - nie?
                Zaznaczam, że "pan z wykształcenia artysta" nie zdradził, w jakiej dziedzinie, nieprawdaż, tworzy.
                a.
                • andrzejg Re: tak, chodzi o to,... 16.01.14, 14:45
                  Tu chyba nie jest istotny artyzm wykonawcy. Istotne jest określenie obiektu pracy jako dzieło. NIe widzę przeszkód , aby malarz pokojowy miał umowę o dzieło, o ile wykonuje tą pracę sam, na własny rachunek. Wtedy to jest jego włąsny wybór
              • oleg3 Re: tak, chodzi o to,... 15.01.14, 13:50
                andrzejg napisał:

                > Jestem za ukróceniem tego procederu. Może rzeczywiście należałoby ściśle określić dziedziny,
                > gdzie mogłaby obowiązywać umowa o dzieło?

                Wykonalne w Płn. Korei. W Polsce nawet za tow. Bieruta niewykonalne.
                Umowa o dzieło to smar gospodarki. Bez niej gospodarka staje, kostnieje. Nie ma kto rozładować mąki czy zrobić strony internetowej. Nie ma jak zareagować na nietypowe sytuacje. Ja, panie kierowniku, jestem mistrzem cukierniczym i garów nie będę zmywał. A ja jestem w ciąży i nie mogę ... .


                • andrzejg Re: tak, chodzi o to,... 16.01.14, 14:42
                  z tą listą , to rzeczywiście poroniony pomysł. Chodzi mi bardziej o ukrócenie procederu zatrudniania na umowę o dzieło, gdy praca ma charakter stały. W zasadzie to mógłbym podpisywać umowy o dzieło na wykonanie nap torta. Jest dzieło? Jest, a el taniej.
                  • piq nic nie trzeba wymyślać,... 20.01.14, 17:17
                    ...umowa o dzieło wiąże się z prawami autorskimi i jest ujęta w ustawie o prawie autorskim.

                    A w ogóle to umowy cywilno-prawne na wykonanie jakiejś pracy (umowy zlecenia i umowy o dzieło) są jedyną naprawdę uczciwą formą zatrudnienia. Ktoś, kto tak zarabia, musi myśleć o sobie poważniej, przewidywać przyszłość, odkładać sobie pieniądze i ubezpieczać się na własną rękę. Jest dysponentem tego, co wypracował i zarobił. Jeśli przepuści - na starość będzie klepał biedę, a właściwie to ona sklepie jego. Jeśli odłoży - będzie żył jak człowiek.

                    Przy etatach państwo kładzie brudną łapę na pieniądzach i je przepuszcza, wysyła w niebyt, one nigdy nie wrócą do tego, kto je wypracował i zarobił. To jest głęboko niesprawiedliwe, a właściwie wręcz zbrodnicze - jak to w wypadku SS (Schutzstaffeln, Sowietskij Sojuz czy Sprawiedliwość Społeczna - wszystko jedno).

                    A ty, Andrzeju, kiedy masz zatrudnionego nieroba, albo tylko człowieka, którego już nie potrzebujesz, czy też cię na niego nie stać, bo masz kryzys - wszystko jedno - nie masz prawa go po prostu zwolnić. Dla przedsiębiorcy zatrudnienie etatowe to zmora i ryzyko. A to też jest niesprawiedliwe.

                    Fatalną cechą polskiego rynku pracy jest jego skostniałość i brak dynamiki. A jest to spowodowane przez pracę na etat w takiej formie, jak to jest dzisiaj. Może masz szczęście i umiejętność skutecznego zarządzania swoją załogą - i nie spotkały cię żadne przykrości tego typu. Ale inni - zwłaszcza mający większe załogi - już tak fajnie nie mają.

                    Poza wszystkim tow. Donald obiecywał ongiś, że będzie takich jak ja wspierał, bo oni napędzają gospodarkę, a nie mają postaw roszczeniowych wobec i tak spapranego budżetu państwa. A nie ich rabował, jak to dzisiaj zamierza.
            • amityr Re: tak, chodzi o to,... 15.01.14, 10:02
              piq napisał:

              > Dotychczas z sukcesami inwestowałem odłożone pieniądze. Nie będę mógł tego robić.

              A kto ci zabrania wpłacać do SKOKU jak kolega ci radzi? Hahaha
            • xiazeluka Re: tak, chodzi o to,... 16.01.14, 14:19
              Towarzysz premier jest złodziejem i sukinsynem. I zamierza okraść mnie z zarobionej przeze mnie uczciwie moje własnej kasy. Jest xujem złamanym...

              ...i rogaczem.
              • amityr Re: tak, chodzi o to,... 17.01.14, 09:54
                xiazeluka napisała:

                > Towarzysz premier jest złodziejem i sukinsynem. I zamierza okraść mnie z zar
                > obionej przeze mnie uczciwie moje własnej kasy. Jest xujem złamanym...

                >
                > ...i rogaczem.
                >
                A byłaś(-eś ) materacem?
                • xiazeluka Re: tak, chodzi o to,... 20.01.14, 08:31
                  Materac okazał się dżentelmenem i zachował wszystko dla siebie. Prawdę wypaplała sama p. Tusk, a Rogacz, błyszcząc służbowym uśmiechem, wszystko potwierdził.
                  • piq tak zdobywa się popularność wśród kucht,... 20.01.14, 17:20
                    ...które będą teraz wielbić tow. Donka, "że tak ją, proszę panią, kochał, jak w jakimś serialu". Niech zatem kuchty na tow. Donka głosują. To właściwy elektorat dla tego matołka.
                  • amityr Re: tak, chodzi o to,... 20.01.14, 18:38
                    xiazeluka napisała:

                    > Materac okazał się dżentelmenem i zachował wszystko dla siebie. Prawdę wypaplał
                    > a sama p. Tusk, a Rogacz, błyszcząc służbowym uśmiechem, wszystko potwierdził.
                    >
                    O qrwa mać a gdzie to można zobaczyć albo usłyszeć albo przeczytać???
                    • xiazeluka Re: tak, chodzi o to,... 21.01.14, 08:02
                      Jak to gdzie? Kolega nie słyszał o światowym bestsellerze pt. "Między nami"?
                      • amityr Re: tak, chodzi o to,... 21.01.14, 11:16
                        xiazeluka napisała:

                        > Jak to gdzie? Kolega nie słyszał o światowym bestsellerze pt. "Między nami"?
                        >
                        A może Między nogami -Tusk nic nie ma.Hahaha
    • perla bo to się robi tak 15.01.14, 00:18
      umowy na dzieło podpisujesz w sposób mądry. Chyba nie muszę tego tłumaczyć co znaczy "w sposób mądry".
      Aby Kim Dżong Tusk cię nie ograbił zakładasz konto w państwowym banku Białorusi.
      To musi być bank państwowy bo państwowe nie przepada nigdy.
      Pieniądze transferujesz przez pół bankowe instytucje najlepiej do banku w Czechach lub w Norwegii. Stamtąd złotówki trafiają już w formie wybranej przez ciebie walucie jako euro, funty, czy dolary, na twoje konto w Mińsku. Łukaszenka szybciej łeb obetnie Tuskowi niż poda twój nr rachunku, bo to są dewizy.
      Odkąd Szwajcaria sprzedała swoich klientów, to w Europie jedyne bezpieczeństwo twoich pieniędzy gwarantuje Białoruś. Tam większość europejskich i rosyjskich tuzów trzyma pieniądze. Od kryzysu walutowego władza to docenia i szanuje.
      A z wypłatą nie ma problemu, choć z pozycji Polski to trwa kilka dni właśnie.
      • pikrat Re: bo to się robi tak 15.01.14, 09:25
        perla napisał:

        > To musi być bank państwowy bo państwowe nie przepada nigdy.

        Piq nie wierzy w emeryturę gwarantowaną przez państwo to uwierzy w państwowy bank?
        On wierzy tylko czarnym i powinien trzymać kasę u Stafczyka właśnie smile
    • oleg3 Cytaty z PDT 15.01.14, 13:43
      Cytat
      "żadna decyzja w parlamencie czy w rządzie nie będzie prowadziła do likwidacji jakiegokolwiek miejsca pracy lub jakiejkolwiek formy zarabiania".

      ludzie, którzy pracują na śmieciówkach i nie płacą od tego "daniny" na rzecz ZUS, to ludzie "którzy nie szukają wybiegu, nie szukają sposobu, żeby nie płacić tej daniny, tylko którzy nie mają innej szansy na to, żeby zarobić na nawet najbardziej skromne życie".
      Tusk w Sejmie, październik 2012


      Cytat
      Nadchodzi styczeń 2014 i oto okazuje się, że to, co wcześniej było "jedyną szansą najsłabszych", staje się "pracą odartą z godności i pozbawiającą ludzi nadziei na dobrą przyszłość", a niepłacenie "daniny" stało się "omijaniem" i "niewypełnianiem obowiązków". Tusk et consortes zapowiadają "rozpoczęcie walki z umowami śmieciowymi", w trosce o przyszłe emerytury, no i oczywiście o społeczną sprawiedliwość, a ta walka lada miesiąc ma zostać przekuta w pierwszą antyśmieciową ustawę.



      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/felietony/piasecki/news-smieciowki-czyli-rzadowa-wolta,nId,1088882?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka