Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu w niedzielę

16.08.04, 12:18
W Radomiu radni ograniczyli mozliwosć handlu w niedzielę (zarówno w marketach
jak i w kioskach z prasą).
Obecnie Radomianie mogą kupować w niedzielę tylko w godzinach 11-14.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2230806.html

"Spośród centrów handlowych do uchwały nie dostosował się tylko Leclerc. Jego
dyrekcja zapowiedziała, że 15 i 22 sierpnia zakaz złamie, bo w związku z
obchodami 5-lecia przygotowano szereg imprez dla klientów. Ci najbardziej
byli zaabsorbowani konkursami i losowaniem głównej nagrody: samochodu
osobowego. Kolejka do złożenia losu ciągnęła się przez czterdzieści metrów. -
Przyjechałam z dziećmi spoza Radomia, by zrobić im szkolne zakupy, bo w
tygodniu nie ma czasu. Jesteśmy w komplecie, a więc nasza rodzina na tym nie
cierpi, wprost przeciwnie, przy okazji pójdziemy na lody, dzieci skorzystają
z proponowanych dziś atrakcji - mówiła nam jedna z klientek.
(...)
Hypernowa zachęcała do zakupów wieloma promocjami, reklamując "trzy szalone
godziny". I pomogło. Tłum oblegał wejście już przed otwarciem, a potem runął
między półki. Co chwilę słychać było: - Proszę się nie pchać! Wjechał mi pan
wózkiem na stopę!
(...)
Tłok panował też przy kasach. Ludzie się potrącali, kłócili, wyrywali sobie
zakupy. - W normalną niedzielę moje zakupy tutaj trwały najwyżej pół godziny.
Dzisiaj jest koszmar - przyznała jedna z klientek.

Chwilę przed 14 handlarzy przy cmentarzu na ul. Limanowskiego odwiedzili
strażnicy miejscy. I co? - Nic. Kupili świecę i pojechali - odpowiada
handlarka. Po 14 stragany nie zniknęły. Około 14.30 kupowaliśmy znicze. -
Jakbym się miała bać wszystkiego, to nic bym nie zarobiła - wyjaśniała jedna
z handlujących kobiet. (...)"

Chęć władzy do "robienia ludziom dobrze" jest bardzo poważnym zagrożeniem.
Sądzę, na przykładach wprowadzania absurdalnych ograniczen można dyskutować o
roli państwa w normalnym społeczeństwie.
Jezeli nasi "wybrancy" będa mieli ochotę zakazać np. chodzenia w czarnych
butach, to czy powinni mieć prawo taki zakaz wydać?

Dyzkusja o roli państwa w normalnym, wolnym społeczeństwie jest w pewnym
sensie wyważaniem otwartych drzw, ponieważ świetnie pisał o tym Milton
Friedman w swej książce "Kapitalizm i wolność".
Ale z drugiej strony dyskutować trzeba - wszak władza wciąż ma ochotę na
ograniczanie wolności.
Obserwuj wątek
    • janusz2_ Wiem, nie Dyzkusja a dyskusja :))) /ntxt 16.08.04, 12:20
    • aleksander_krzeszowice CIEKAWE CO TERAZ "SŁUGI BOŻE " POWIEDZĄ .. 16.08.04, 12:35
      ... pracownikom zwolnionym przez supermarkety , dadzą im zastępczą pracę , albo
      swoje stanowisko , podzielą sie dietą radnego ?
      • janusz2_ Re: CIEKAWE CO TERAZ "SŁUGI BOŻE " POWIEDZĄ .. 16.08.04, 12:37
        aleksander_krzeszowice napisał:

        > ... pracownikom zwolnionym przez supermarkety , dadzą im zastępczą pracę ,
        albo
        >
        > swoje stanowisko , podzielą sie dietą radnego ?

        Akurat przemozna chęć "robienia ludziom dobrze" dotyka przedstawicieli władzy
        różnych opcji.
        Jedni zakazują handlu w niedzielę, inni chcą dofinansowania środków
        antykoncepcyjnych, gdy brak pieniedzy na leczenia np. czerniaka.
        • Gość: misiu Re: CIEKAWE CO TERAZ "SŁUGI BOŻE " POWIEDZĄ .. IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.08.04, 22:56
          Niech pozwalniają katechetów, będzie na leczenie nomen omen czerniaka.
    • indris Kompetencje "wybrańców" 16.08.04, 12:36
      W przypadku czarnych butów zarządzenie rady uchyliłby wojewoda, jako niezgodne
      z prawem. Ale w przypadku godzin otwarcia placówek handlowych jest to
      całkowicie w gestii władz samorządowych - z mocy prawa - i wojewoda jest tu
      bezsilny.
      Powinno być jednak możliwe szybkie odwołanie takiej rady miejskiej, oczywiście
      BEZ idiotycznego warunku frekwencji w referendum. Chyba, że większość radomian
      chce zamykania sklepów w niedziele - to wtedy ich prawo.
      • janusz2_ Re: Kompetencje "wybrańców" 16.08.04, 12:41
        indris napisał:

        > Ale w przypadku godzin otwarcia placówek handlowych jest to
        > całkowicie w gestii władz samorządowych

        I to jest dramat.
        Władza nie może mieć możliwości ingerowania we wszystkie dziedziny życia.
        Problemem nie jest to, kto zasiada w samorzadzie, ale to, co samorząd może
        zrobić "zgodnie z prawem".
        Tak przy okazji - pamiętajmy, kto ustala prawo...
        • snajper55 Re: Kompetencje "wybrańców" 16.08.04, 13:11
          janusz2_ napisał:

          > I to jest dramat.
          > Władza nie może mieć możliwości ingerowania we wszystkie dziedziny życia.
          > Problemem nie jest to, kto zasiada w samorzadzie, ale to, co samorząd może
          > zrobić "zgodnie z prawem".

          Dokładnie tak. To nie małpa jest winna, że kogoś brzytwą pochlasta, tylko ten
          co jej dał tę brzytwę.

          > Tak przy okazji - pamiętajmy, kto ustala prawo...

          Nasi wybrańcy.

          S.
          • janusz2_ Re: Kompetencje "wybrańców" 16.08.04, 13:35
            snajper55 napisał:

            > janusz2_ napisał:
            >
            > > I to jest dramat.
            > > Władza nie może mieć możliwości ingerowania we wszystkie dziedziny życia.
            > > Problemem nie jest to, kto zasiada w samorzadzie, ale to, co samorząd moż
            > e
            > > zrobić "zgodnie z prawem".
            >
            > Dokładnie tak. To nie małpa jest winna, że kogoś brzytwą pochlasta, tylko ten
            > co jej dał tę brzytwę.

            Dlatego należy bezwzględnie odebrać małpie brzytwę.

            Wracając do przykładu zakazu chodzenia w czarnych butach (o którym Indris
            napisał, że byłby niezgodny z obecnie obowiązującym prawem) - należy tak
            zmienić prawo, aby zarówno zakaz chodzenia w czarnych butach był z nim
            niezgodny, jak i wszelakie inne, nieuzasadnione zakazy (np. zakaz handlu w
            niedzielę).

            > > Tak przy okazji - pamiętajmy, kto ustala prawo...
            >
            > Nasi wybrańcy.

            No właśnie...
          • mr_pope Re: Kompetencje "wybrańców" 17.08.04, 14:11
            > Dokładnie tak. To nie małpa jest winna, że kogoś brzytwą pochlasta, tylko ten
            > co jej dał tę brzytwę.

            Błąd. Ci co zasiadają w samorządzie mają prawo do stanowienia prawa miejscowego
            a nie obowiązek regulowania co się da. Ustawodawca im je nadał, ale to nie
            oznacza, że musieli z niego korzystać. Problemem są właśnie idioci, którym
            odbija.
            • janusz2_ Re: Kompetencje "wybrańców" 17.08.04, 17:40
              mr_pope napisał:

              > > Dokładnie tak. To nie małpa jest winna, że kogoś brzytwą pochlasta, tylko
              > ten
              > > co jej dał tę brzytwę.
              >
              > Błąd. Ci co zasiadają w samorządzie mają prawo do stanowienia prawa
              miejscowego
              >
              > a nie obowiązek regulowania co się da. Ustawodawca im je nadał, ale to nie
              > oznacza, że musieli z niego korzystać. Problemem są właśnie idioci, którym
              > odbija.

              Ale, aby ich "nie korciło" należy tak ustanawiać prawo, aby nie było możliwości
              wydawania nieuzasadnionych zakazów.
              Państwo nie powinno mieć prawa nieuzasadnionego ograniczania wolnosci swoich
              obywateli.
            • snajper55 Re: Kompetencje "wybrańców" 17.08.04, 18:06
              mr_pope napisał:

              > Błąd. Ci co zasiadają w samorządzie mają prawo do stanowienia prawa miejscowe
              > go a nie obowiązek regulowania co się da. Ustawodawca im je nadał, ale to nie
              > oznacza, że musieli z niego korzystać. Problemem są właśnie idioci, którym
              > odbija.

              Jedno z praw Murphy`ego mówi: Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie źle na pewno.

              Jeśli damy jakiekolwiek prawo samorządom, to zawsze znajdzie się jakiś
              samorząd, który z tego prawa skorzysta.

              S.
        • gandalph Re: Kompetencje "wybrańców" 18.08.04, 10:43
          janusz2_ napisał:

          > indris napisał:
          >
          > > Ale w przypadku godzin otwarcia placówek handlowych jest to
          > > całkowicie w gestii władz samorządowych
          >
          > I to jest dramat.
          > Władza nie może mieć możliwości ingerowania we wszystkie dziedziny życia.
          > Problemem nie jest to, kto zasiada w samorzadzie, ale to, co samorząd może
          > zrobić "zgodnie z prawem".
          > Tak przy okazji - pamiętajmy, kto ustala prawo...

          No właśnie, jedni idioci uchwalili kretyńskie prawo, a inni idioci skwapliwie z
          tego korzystają.
    • watto I to swietny pomysł 17.08.04, 18:40
      Szabat to jedna z niewielu dobrych rzeczy przejętych po judaiźmie.

      Zmuszanie ludzi do pracy w niedzielę i swieta, to najbardziej obrzydliwy przejaw kapitalizmu.
      Wszelki handel w supermarketach powinien być zakazanyw niedzielę.


      A wszelka praca w niedzielę powinna być opłacana o 100% wiecej. W sobotę o 50%.
      Podobne prawo jest w niektórych stanach w USA.
      • Gość: kapitalizm Re: I to swietny pomysł IP: *.oc.oc.cox.net 17.08.04, 22:41
        mam bardzo ciekawy pomysl, moze troche kontrowersyjny ale warty rozpatrzenia:

        niech ci wszyscy ktorzy naprawde nie chca pracowac w niedziele, maja wolne i
        np. odpoczywaja albo chodza do kosciola,

        a ci wszyscy ktorzy naprawde chca pracowac w niedziele, niech pracuja np. w
        supermarketach,

        w ten sposob wszyscy beda zadowoleni,

        co wy na to?

        co do zaplat to proponuje aby wszyscy ktorzy chca zarabiac w niedziele 50%,
        100% czy 1000% poszli pracowac do tych co placa 50%, 100% czy 10000%,

        tak samo wszyscy handlarze, ktorzy chca zatrudniac pracownikow za 100zl/godz,
        10zl/godz, czy 1zl/godz, aby zatrudniali tylko tych co chca pracowac za 100, 10
        czy 1zl/godz

        czyz nie jest to rewelacyjne rozwiazanie?
      • Gość: . Nic sie nie martw-nie ma jak multikulturalizm: IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 00:09
        Chrzescijanie i Zydzi pracuja w piatki - Muzulmanie swietuja; w soboty pracuja
        Muzulmanie i Chrzescijanie a Zydzi swietuja, a w niedziele Chrzescijanie
        leniuchuja, a pracuja innowiercy - i wszystko gra.
      • Gość: wikul Socjalizm przeżarł już niektórym szare komórki IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 00:43
        watto napisał:

        > Szabat to jedna z niewielu dobrych rzeczy przejętych po judaiźmie.
        >
        > Zmuszanie ludzi do pracy w niedzielę i swieta, to najbardziej obrzydliwy
        przeja
        > w kapitalizmu.
        > Wszelki handel w supermarketach powinien być zakazanyw niedzielę.
        >
        >
        > A wszelka praca w niedzielę powinna być opłacana o 100% wiecej. W sobotę o
        50%.
        > Podobne prawo jest w niektórych stanach w USA.



        Tak samo zmuszają do pracy w niedzielę jak i ciebie do wypisywania tutaj
        głupot. Kto nie chce pracować w niedzielę to idzie tam gdzie w niedzielę nie
        pracują. To tak jakby górnik nie chciał pracować pod ziemią a robotnik na nocną
        zmianę. Kandydat do pracy będzie narzucał pracodawcy kiedy on ma pracować.
        Socjalizm przeżarł już niektórym szare komórki. Zgroza !
      • watto Tak jest w zachodniej Europie 21.08.04, 17:32
        Bo to jest po prostu normalne.


        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040821&id=my11.txt

        W Niemczech od 1956 roku zdecydowana większość sklepów zamykana jest już w sobotnie popołudnie i wieczór. W niedziele handlują tylko sklepy na stacjach benzynowych i dworcach, a więc tam, gdzie prowadzona jest obsługa podróżnych.
        ...
        - Niemcy są zdziwieni, że w Polsce panuje taka wolna amerykanka w handlu i że ich koncerny nie szanują dnia świątecznego - mówi Zyskowski.
        ...

        Zakaz handlu w niedziele obowiązuje również w Austrii. Tam w niedziele sklepy są czynne tylko na dworcach i lotniskach. W sobotę placówki handlowe są zamykane po godzinie 17.00.
        ...
        Podobnie jest w Belgii, gdzie handel w niedziele jest dozwolony tylko w centrach turystycznych.
        ...
        W Holandii nieco zliberalizowano zasady handlu, ale sklepy mogą być otwarte tylko w jedną niedzielę w miesiącu, z wyjątkiem miejscowości turystycznych, w ktrórych handel w niedziele jest dozwolony. Ale i tak większość placówek jest tam w niedziele pozamykana.
    • gretshen Lubisz pasozytowanie?Chlopaczkow? Zostan ksiedzem 17.08.04, 20:47
    • sceptyk Macie jakas szajbe z tym handlem w niedziele 17.08.04, 23:07
      Przeciez istnieje wiele panstw w tzw. Starej Europie, gdzie w niedziele sie nie
      handluje. I ludzie wcale nie wydaja sie tam duzo mniej szczesliwi niz w Polsce.
      • snajper55 Re: Macie jakas szajbe z tym handlem w niedziele 18.08.04, 00:41
        sceptyk napisała:

        > Przeciez istnieje wiele panstw w tzw. Starej Europie, gdzie w niedziele sie
        > nie handluje. I ludzie wcale nie wydaja sie tam duzo mniej szczesliwi niz w
        > Polsce.

        Jest drobna różnica. Handel w Europie nie pracuje w niedzielę w tych krajach, w
        których nie ma chętnych do robienia zakupów w niedzielę. Tam, gdzie chętni są -
        handel normalnie pracuje.

        U nas w niedzielę są w sklepach tłumy, którym usiłuje się urzędniczą decyzją
        narzucić niechciany zakaz.

        S.
        • flamandka Re: Doszlam do wniosku, ze Polacy poglupieli 18.08.04, 00:54
          A kto by mnie wygnal z domu w niedziele na zakupy?I to na dodatek tam gdzie sa
          tlumy.Wiecie, ze to jest smieszne?Rozumiem, ze pootwierane sa male sklepy, bo
          czasami sie czegos zapomni, czasami sie na cos ma ochote, czasami sie wraca z
          podrozy i echo w lodowce, ale zeby niedziele sobie wybierac na dzien zakupow?
          A kto by mi kazal.
          • janusz2_ Re: Zakazać nadawania programów TV w niedzielę!!! 18.08.04, 10:31
            flamandka napisała:

            > A kto by mnie wygnal z domu w niedziele na zakupy?I to na dodatek tam gdzie
            sa
            > tlumy.Wiecie, ze to jest smieszne?Rozumiem, ze pootwierane sa male sklepy, bo
            > czasami sie czegos zapomni, czasami sie na cos ma ochote, czasami sie wraca z
            > podrozy i echo w lodowce, ale zeby niedziele sobie wybierac na dzien zakupow?
            > A kto by mi kazal.


            A kto by mnie zmusił do oglądania w niedziele TV? I to na dodatek jakiś dennych
            programów, którymi raczy nas nasza telewizja. Wiecie, ze to jest smieszne?
            Rozumiem, ze może być konieczność wysłuchania prognozy pogody czy ważnych
            informacji, ale w zupełności wystarczy radio , ale zeby niedziele marnować
            sobie na oglądanie TV?
            A kto by mi kazal.


            Flamandko, czy zgadzasz się, że powinien być zakaz emisji programu TV w
            niedzielę?
          • gandalph Re: Doszlam do wniosku, ze Polacy poglupieli 18.08.04, 10:41
            flamandka napisała:

            > A kto by mnie wygnal z domu w niedziele na zakupy?I to na dodatek tam gdzie
            sa
            > tlumy.Wiecie, ze to jest smieszne?Rozumiem, ze pootwierane sa male sklepy, bo
            > czasami sie czegos zapomni, czasami sie na cos ma ochote, czasami sie wraca z
            > podrozy i echo w lodowce, ale zeby niedziele sobie wybierac na dzien zakupow?
            > A kto by mi kazal.

            Nikt Ci nie każe robić zakupów w niedzielę! Dlaczego jednak zabraniać innym? W
            dodatku część radnych uchwalających taki przepis jest w tym bezpośrednio
            zainteresowana, bo sami mają sklepiki, ale zabraniac chcą dużym sklepom. A to
            już jest nadużycie władzy.
        • Gość: . Jemu sie wydaje, ze Niemcy to Europa... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 03:06
      • Gość: wikul Macie jakas szajbe z tym zakazem handlu w niedz. IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 01:04
        sceptyk napisała:

        > Przeciez istnieje wiele panstw w tzw. Starej Europie, gdzie w niedziele sie
        nie
        >
        > handluje. I ludzie wcale nie wydaja sie tam duzo mniej szczesliwi niz w
        Polsce.


        Mieszkałem kiedyś w takim kraju (Austria) a i w PRL-u było tak samo. I chociaż
        obecnie nie korzystam z niedzielnego handlu to nie chciałbym więcej mieszkać na
        takiej handlowej pustyni.
        P.S.To nie jest pomysł na zabronienie handlu w niedzielę.Życie nie znosi
        próżni. To jest pomysł na przesunięcie tego handlu w inne rejony : dworce,
        knajpy, stacje benzynowe czy meliny. Oczywiście za wyższe ceny. Nie trudno się
        domyśleć że uderzy to w najbiedniejszych. Ale może komuś o to właśnie chodzi ?
        • snajper55 Re: Macie jakas szajbe z tym zakazem handlu w ni 18.08.04, 09:43
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Mieszkałem kiedyś w takim kraju (Austria) a i w PRL-u było tak samo. I chociaż
          > obecnie nie korzystam z niedzielnego handlu to nie chciałbym więcej mieszkać
          > na takiej handlowej pustyni.
          > P.S.To nie jest pomysł na zabronienie handlu w niedzielę.Życie nie znosi
          > próżni. To jest pomysł na przesunięcie tego handlu w inne rejony : dworce,
          > knajpy, stacje benzynowe czy meliny. Oczywiście za wyższe ceny. Nie trudno się
          > domyśleć że uderzy to w najbiedniejszych. Ale może komuś o to właśnie chodzi?

          Pewnie pojawią się wredne szpekulanty oferujące w niedzielę mleko i chrupiące
          bułeczki. Będą oczywiście ścigane te szpekulanty przez trójki społeczne:
          policjant, ksiądz i pracownik handlu. No i wróci sławna baba z jajami. wink)

          S.
        • flamandka Re: Do Wikula w sprawie melin 18.08.04, 09:47
          Ja mam propozycje by hipermarkety byly czynne cala dobe, bo w koncu jak takiemu
          biednego w nocy zlapie pragnienie, to musi leciec, gdzies na meline i
          przeplacac.
          Wiec dbajmy o portwele naszych biednych!!Domagajmy sie by hypermarket byl
          czynny calodobowo, naturalnie przez siedem dni w tygodniu.
          • Gość: kapitalizm Re: Do Wikula w sprawie melin IP: *.oc.oc.cox.net 18.08.04, 17:22
            mam bardzo ciekawy pomysl, moze troche kontrowersyjny ale warty rozpatrzenia:

            niech ci wszyscy ktorzy naprawde nie chca pracowac w niedziele, maja wolne i
            np. odpoczywaja albo chodza do kosciola,

            a ci wszyscy ktorzy naprawde chca pracowac w niedziele, niech pracuja np. w
            supermarketach,

            w ten sposob wszyscy beda zadowoleni,

            co wy na to?

            co do zaplat to proponuje aby wszyscy ktorzy chca zarabiac w niedziele 50%,
            100% czy 1000% poszli pracowac do tych co placa 50%, 100% czy 10000%,

            tak samo wszyscy handlarze, ktorzy chca zatrudniac pracownikow za 100zl/godz,
            10zl/godz, czy 1zl/godz, aby zatrudniali tylko tych co chca pracowac za 100, 10
            czy 1zl/godz

            czyz nie jest to rewelacyjne rozwiazanie?


          • Gość: wikul Re: Do Wikula w sprawie melin IP: *.acn.waw.pl 19.08.04, 02:59
            flamandka napisała:

            >Ja mam propozycje by hipermarkety byly czynne cala dobe, bo w koncu jak takiemu
            > biednego w nocy zlapie pragnienie, to musi leciec, gdzies na meline i
            > przeplacac.
            > Wiec dbajmy o portwele naszych biednych!!Domagajmy sie by hypermarket byl
            > czynny calodobowo, naturalnie przez siedem dni w tygodniu.



            Po co ten sarkazm. Ale oczywiście masz rację, powinny być sklepy nocne i one
            istnieją. Dla tych spragnionych i dla tych których zaskoczą znajomi,itp.
            W każdym razie w Polsce są. W Belgii nie ?
            P.S. W Polsce supermarkiety otwierte są godzinach, w których mają klientów.
            A ty byś oczywiście chciała narzucić kiedy powinny być otwarte.
            • flamandka Re: Do Wikula w sprawie melin 19.08.04, 15:34
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > flamandka napisała:
              >
              > >Ja mam propozycje by hipermarkety byly czynne cala dobe, bo w koncu jak ta
              > kiemu
              > > biednego w nocy zlapie pragnienie, to musi leciec, gdzies na meline i
              > > przeplacac.
              > > Wiec dbajmy o portwele naszych biednych!!Domagajmy sie by hypermarket byl
              >
              > > czynny calodobowo, naturalnie przez siedem dni w tygodniu.
              >
              >
              >
              > Po co ten sarkazm. Ale oczywiście masz rację, powinny być sklepy nocne i one
              > istnieją. Dla tych spragnionych i dla tych których zaskoczą
              znajomi,itp.
              > W każdym razie w Polsce są. W Belgii nie ?


              Naturalnie, ze w Belgii sa, ale Ty napomknales o melinach, i pisanie, ze
              zamkniecie sklepow w niedziele uderzy najbiedniejszych po kieszeni to bzdura,
              Wikulu, przeciez na robienie zakupow jest cale 6 dni tygodnia...
              A Ci biedni to przewaznie bezrobotni, ktorzy maja duzo czasu i nie musza czekac
              do niedzieli by zrobic sobie zakupy, tu palnales bzdure.
              Zamkniety w jeden dzien tygodnia sklep to nie koniec swiata jeszcze .


              > P.S. W Polsce supermarkiety otwierte są godzinach, w których mają klientów.
              > A ty byś oczywiście chciała narzucić kiedy powinny być otwarte.

              Nic bym nie chciala sugerowac, naprawde nie ma stalych godzin otwarcia?
              Bo w Belgii sa i ja im naprawde tego nie narzucilam, jak przyjechalam to juz
              tak bylo.Uwazam nawet , ze otwieraja za pozno bo o 9.00 a zamykaja o 20.00
              • Gość: wikul Do Gini w sprawie uszczęśliwiania na siłę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 02:09
                flamandka napisała:


                > Naturalnie, ze w Belgii sa, ale Ty napomknales o melinach, i pisanie, ze
                > zamkniecie sklepow w niedziele uderzy najbiedniejszych po kieszeni to bzdura,
                > Wikulu, przeciez na robienie zakupow jest cale 6 dni tygodnia...
                >A Ci biedni to przewaznie bezrobotni, ktorzy maja duzo czasu i nie musza czekac
                > do niedzieli by zrobic sobie zakupy, tu palnales bzdure.
                > Zamkniety w jeden dzien tygodnia sklep to nie koniec swiata jeszcze .
                > Nic bym nie chciala sugerowac, naprawde nie ma stalych godzin otwarcia?
                > Bo w Belgii sa i ja im naprawde tego nie narzucilam, jak przyjechalam to juz
                > tak bylo.Uwazam nawet , ze otwieraja za pozno bo o 9.00 a zamykaja o 20.00


                Ja żyłem w PRL-u, więc wiem jak się żyje na pustyni handlowej i dlaczego
                powstają meliny. Przecież to jest proste jak włos Mongoła. Ty jesteś teoretyk
                jak dokowski a ja znam życie.
                Ja nie korzystam z handlu w niedzielę ale bronię zasady bo obserwuję
                niepokojące tendencje ograniczania handlu, komunikacji, usług, służby zdrowia,
                edukacji itp. Jacyś nawiedzeni frustraci ciągle chcą nas na siłę uszczęśliwiać.
                Dziwne że znajdują w tym zakresie sojuszników. A może z daleka to wygląda
                inaczej ?
                • flamandka Re: Do Gini w sprawie uszczęśliwiania na siłę 20.08.04, 08:22
                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                  > flamandka napisała:
                  >
                  >
                  > > Naturalnie, ze w Belgii sa, ale Ty napomknales o melinach, i pisanie, ze
                  > > zamkniecie sklepow w niedziele uderzy najbiedniejszych po kieszeni to bzd
                  > ura,
                  > > Wikulu, przeciez na robienie zakupow jest cale 6 dni tygodnia...
                  > >A Ci biedni to przewaznie bezrobotni, ktorzy maja duzo czasu i nie musza c
                  > zekac
                  > > do niedzieli by zrobic sobie zakupy, tu palnales bzdure.
                  > > Zamkniety w jeden dzien tygodnia sklep to nie koniec swiata jeszcze .
                  > > Nic bym nie chciala sugerowac, naprawde nie ma stalych godzin otwarcia?
                  > > Bo w Belgii sa i ja im naprawde tego nie narzucilam, jak przyjechalam to
                  > juz
                  > > tak bylo.Uwazam nawet , ze otwieraja za pozno bo o 9.00 a zamykaja o 20.0
                  > 0
                  >
                  >
                  > Ja żyłem w PRL-u, więc wiem jak się żyje na pustyni handlowej i dlaczego
                  > powstają meliny.

                  Wyobraz sobie, ze ja tez zylam w PRL a meliny nie maja nic wspolnego z zakazem
                  handlu w niedziele.
                  Jezeli w niedziele nie wychodzi prasa czy czujesz sie na pustyni informacyjnej?
                  Wikul nie przesadzaj, u mnie wszystkie sklepy sa zamkniete w niedziele i nie
                  czuje wcale ,ze zyje na pustyni handlowej.Robie zakupy praktycznie codziennie
                  i jeden dzien to dla mnie odpoczynek od tychze zakupow wlasnie.


                  Przecież to jest proste jak włos Mongoła. Ty jesteś teoretyk
                  > jak dokowski a ja znam życie.
                  > Ja nie korzystam z handlu w niedzielę ale bronię zasady bo obserwuję
                  > niepokojące tendencje ograniczania handlu, komunikacji, usług, służby
                  zdrowia,
                  > edukacji itp. Jacyś nawiedzeni frustraci ciągle chcą nas na siłę
                  uszczęśliwiać.
                  > Dziwne że znajdują w tym zakresie sojuszników. A może z daleka to wygląda
                  > inaczej ?


                  Inaczej, bo normalnie, skoro u mnie sa zamkniete wszystkie wieksze sklepy w
                  niedziele, i nie czuje sie z tego powodu ani zaden z Belgow nieszczesliwy, to
                  nie wiem czemu w Polsce wywoluje to takie emocje?W calej Europie sklepy moga
                  byc w niedziele zamkniete, a w Polsce koniecznie otwarte....
                  Druga sprawa, ze smieszne jest to stawianie interesow klienta na pierwszym niby
                  miejscu, chociaz interes maja jedynie sklepy, bo maja dodatkowy zarobek, klient
                  moze to samo kupic dzien wczesniej.
                  Dalej wydaje mi sie dziwne, ze ludzie w Polsce zamiast odpoczac, leca w
                  niedziele na zakupy,...
                  Wikulu, piszac o pustyni naciagasz , bo przeciez jest jak pisales cala masa
                  innych sklepow, w ktorych ewentuzlnie mozna zrobic jakies zakupy, gdy sie
                  czegos zapomni lub zjawia sie goscie.
                  To tylko jeden dzien w tygodniu i tak jest wlasciwie na calym swiecie, wiec nie
                  wiem o co ten krzyk.
                  • Gość: wikul Re: Do Gini w sprawie uszczęśliwiania na siłę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 02:05
                    Nie mam już siły z tobą dyskutować. Powtarzasz swoje argumenty a na argumenty
                    innych jesteś zamknięta. Przeczytaj notatkę z GW na tamat sondażu dotyczącego
                    tych spraw. Większość Polaków jest przeciwna ograniczaniu.

                    Sondaż Trzech: nie zamykać hipermarketów

                    Czy supermarkety powinny być w niedziele zamknięte?

                    Ponad połowa Polaków uważa, że hipermarkety powinny być otwarte w niedzielę -
                    wynika z Sondażu Trzech przeprowadzonego przez CBOS dla "Gazety",TVN i Radia ZET

                    Dyskusja o handlu w hipermarketach w niedziele i święta wraca co kilka lat.
                    Tym razem "Solidarność" stara się zachęcać samorządy lokalne do ograniczania
                    niedzielnego handlu, by chronić pracowników wielkich sklepów. Choć niedzielne
                    zakupy cieszą się popularnością, niektórzy prawicowi politycy podchwytują hasła
                    związkowców. W Radomiu w niedzielę handlować można tylko od godz. 11 do 14.

                    Czy politycy ograniczający niedzielny handel mogą narazić się wyborcom? Pewnie
                    tak, bo zwolennicy zamykania sklepów są w mniejszości. To na ogół ludzie
                    najstarsi (powyżej 65 lat), renciści i emeryci. A także przedsiębiorcy (dla
                    większości handlowców hipermarkety są najgroźniejszą konkurencją).

                    Co ciekawe, wysokość zarobków nie miała raczej wpływu na deklaracje - najwięcej
                    zwolenników niedzielnego handlu jest w grupie najmniej i najwięcej
                    zarabiających. Wpływ mają poglądy polityczne - Polacy identyfikujący się z
                    lewicą są za otwieraniem hipermarketów w niedziele, a "prawicowcy" - choć w
                    mniejszym stopniu - wolą je zamykać.

                    Badanie przeprowadzono 5-10 sierpnia na losowej reprezentatywnej próbie 922
                    Polaków.
                    • Gość: wikul Re: Do Gini w sprawie uszczęśliwiania na siłę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 02:16
                      Zapomniałem podać linka. Pzdr.

                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2233046.html?v=0&f=28
                  • mr_pope Re: Do Gini w sprawie uszczęśliwiania na siłę 23.08.04, 17:03
                    > Robie zakupy praktycznie codziennie i jeden dzien to dla mnie odpoczynek od
                    > tychze zakupow wlasnie.

                    Można posunąć się jeszcze dalej: zamknąć sklepy w soboty, niedziele i środy.
                    Będziesz miała trzy dni wolnego od zakupów, pracownicy sklepu więcej wolnego od
                    pracy, kapitaliści wolne dni od zysku, a pozostali się przyzwyczają.
          • Gość: . Naiwna: wodke kupisz w Polsce calodobowo na IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 03:09
            STACJI BENZYNOWEJ. Ewenement europejski...
    • Gość: kier To zamach na gospodarke wolnorynkowa IP: 217.153.168.* 18.08.04, 18:32
      Wraca komuna.
      • Gość: wikul Re: To zamach na gospodarke wolnorynkowa IP: *.acn.waw.pl 19.08.04, 03:05
        Gość portalu: kier napisał(a):

        > Wraca komuna.



        Niestety ! Wstyd że ten idiotyczny pomysł forsuje Solidarność. Ale to mnie już
        nie dziwi co wyprawia druga Solidarność(obecnie Śniadkowa). Szkoda że aktywiści
        tego związku(?) nie zauważają że z każdym takim pomysłem szeregi związku
        topnieją.
    • Gość: Krzys52 Zwiazkowa troska oczas wolny obywatela idzie ramie IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 03:19
      w ramie z koscielna trosko o dusze. Bo o to wlasnie chodzi, by wolnego czasu
      nie spedzac w jakichs marketach a, jak Glemp przykazal, w kosciolku. Nawet
      jesli z czystej nudy.
      .
      K.P.
      .
      Teraz wyobrazcie sobie jak wygladalaby nawet aktualna nedzna demokracja ,gdyby
      ow nowy paternalizm dorwal sie do wladzy 10 lat temu. Zaraz,zaraz, przeciez
      macie Kaczynskich - o Glempach nie wspominajac. surprised))
      • Gość: Krzys52 I jeszcze cos specjalnie dla was, Najmilsi :O)) IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 05:34
        Bo widze, ze wytezacie sie z calych sil i az peczniejecie byle tylko nie
        dopuscic do tego handlu w niedziele.
        .

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14989787&a=15027819
        • Gość: Krzys52 No jak ze to, Najmilsi - przeszla juz ochota na IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 15:08
          zwykle pieprzenie... dla pieprzenia?

          Czy zostaliscie porazeni chwilowym przeblyskiem swiadomosci?

          Spokojnie surprised)) Jutro nawet nie bedziecie pamietac, ze cokolwiek mialo miejsce.
          Zacznieie wiec pieprzyc od nowa i to samo.
          • Gość: Krzys52 Handel nakreca koniukture. Kler nakreca parafian IP: *.proxy.aol.com 19.08.04, 15:40
            by koniuktury nie nakrecali.

            Boniewazne jaka, byle katolicka. A bieda i tradycyjna religijnosc chadzaja w
            parze ( i duzo brudnych, glodnych oraz usmarkanych dzieci )
    • gretshen Czy gdzies wprowadzono zakaz w oparciu o wyniki 19.08.04, 18:39
      referendum?
      Bardzo mnie to ciekawi, gdyz taki Kaczynski zakazalby handlu w niedziele
      wylacznie w oparciu o wlasne pzrekonania.
      Jesli zbierze sie kilku odpowiednio religijnych radnych, czujacych trostkliwe
      wsparcie kleru, to wprowadza zakaz nawet gdy 90 procent ludnosci nie zyczy
      sobie tego. Bo ci radni, oraz Kaczynski wiedza lepiej co dobre.
      • Gość: Krzys52 Odpowiedziala jej glucha cisza, swiadczaca wylaczn IP: *.proxy.aol.com 20.08.04, 01:56
        wylacznie o tym, ze, oczywiscie, wiedza ale zdecydowali godnie milczec. Bo
        referendum w sprawach takich jak handel w niedziele to w demokratycznej Polsce
        zjawisko tak nagminne, ze nic tylko zachnac sie przystoi na takie niepowazne
        pytania.
        • Gość: zastraszony Re: Odpowiedziala jej glucha cisza, swiadczaca wy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 06:42
          No i zmusili mnie.Nie mogę dziś iść do kościoła tylko na zakupy.
          Cały tydzień nie robiłem zakupów żeby nie podpaść i zrobić to w niedzielę.

          Lepiej przekonać ludzi do nie robienia zakupów w niedzielę i święta to handel sam zniknie.Jest zapotrzebowanie to i jest handel.Takie jest prawo rynku i żadne głupie zakazy nic na to nie poradzą.
          Zakazany owoc zawsze lepiej smakuje.
          Kupiłem COŚ i to w niedzielę - powód do dumy wink
          • Gość: Krzys52 Re: Odpowiedziala jej glucha cisza, swiadczaca wy IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 06:51
            Ja takze nie widze problemu gdy chodzi wstrzeniezliwosc zakupowa w weekend. Nie
            chce kupowac w niedziele, to nie kupuje. Najdzie mnie ochota by kupic raczej w
            niedziele, niz po ciezkim dniu pracy - wybieram dzien swiateczny na zakupy.
            Dlaczego ciagle znajduja sie jakies bydlaki, cholera, ktore uzurpuja sobie
            prawo do decydowania, o tym, jak mam zyc, co lubic, jaki miec gust, itd. itp.(?)
            jak jakos nikomu nie narzucam wlasnych upodoban. Chcesz isc w niedziele do
            kosciola i na zakupy zaraz po tym - twoja wola, czlowieku. Wybierasz tylko
            kosciol - nie ma sprawy. Zyj najlepiej jak tylko uwazasz. I na swoj wlasny
            koszt.
            .
            K.P.
            • Gość: wikul Do dzieła, kolejny zakaz handlu to godz.13.00 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 23:55
              Ograniczanie handlu to pierwszy krok w II wojnie o handel. Pierwsza wojna o
              handel prowadzona przez prawie cały okres istnienia PRL-u doprowadziła do
              powstania MHD, PSS i Samopomocy Chłopskiej. Może warto sięgnąć po te wzorce.
              W takich firmach nikomu by do głowy nie przyszło żeby handlować w niedzielę.
              Firmy te miały wielkie osiągnięcia w znichęcaniu klientów do handlu w ogóle.
              Takim szczytowymi osiągnięciami były bezmięsne środy a następnie poniedziałki
              oraz najbardziej słynnny zakaz handlu do godz 13.00 napojami wyskokowymi.
              A więc do dzieła reformatorzy wszelkiej maści, uszczęśliwiacze na siłę,
              specjaliści od działalnosci pozornej i związkowcy którym pomyliły się skutki
              z przyczynami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka