Dodaj do ulubionych

Ziemkiewicz na topie

09.05.14, 19:36
warte lektory

fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-dzien-pabiedy-dzien-pabiedy-urraa,nId,1422650
Obserwuj wątek
    • pikrat Re: Ziemkiewicz na topie 09.05.14, 19:51
      Warte. Po lekturze można splunąć albo pójść się odlać...

      Przeczytało 9309 osób. 92% uważa, ze Ziemkiewicz nie jest na topie. 8% jak Manny smile
      • manny-jestem Re: Ziemkiewicz na topie 09.05.14, 20:27
        Pikrusie, zalozylem watek dla Ciebie? Wypowiedziles sie. Slusznie zwrocasz mi uwage na blad ortograficzny. Nie wiem jak to o wkradlo sie do lektury a tak to glupis jak zwykle.
        • pikrat Re: Ziemkiewicz na topie 09.05.14, 20:53
          manny-jestem napisał:

          > Pikrusie, zalozylem watek dla Ciebie? Wypowiedziles sie. Slusznie zwrocasz mi u
          > wage na blad ortograficzny.

          Gdzie, bo już nie pamietam, Many Ramirez.


          Nie wiem jak to o wkradlo sie do lektury a tak to g
          > lupis jak zwykle.

          To zdanie jest beznadziejne stylistycznie poza tym, oczywiście, że niegrzeczne.
          Niegrzeczne jest również przekręcanie nicka w odpowiedzi na brak argumentów, Many Ramirez.

          • manny-jestem Re: Ziemkiewicz na topie 09.05.14, 21:08
            A d czegoz to mam odniesci argumenty Szczurku?
            • pikrat Re: Ziemkiewicz na topie 09.05.14, 21:16
              manny-jestem napisał:

              > A d czegoz to mam odniesci argumenty Szczurku?

              Ech, naucz się pisać po polsku, Polaczku, bo budzisz już tylko tylko litość.
      • xiazeluka Re: Ziemkiewicz na topie 12.05.14, 09:59
        A konkretnie to co Ci się nie spodobało w felietonie, pokrak?
    • qwardian Re: Ziemkiewicz na topie 09.05.14, 19:56

      Coraz mniej gotowych jest temu zaprzeczyć, a przecież jeszcze dekadę temu obowiązywała jedyna poprawna formuła...
    • piq trafny tekst,... 09.05.14, 21:17
      ...dla śwadomych "zwycięstwo nad hitlerowskim faszyzmem" oznaczało zawsze znalezienie się pod następną nazistowską okupacją. Ponieważ w ideologii i działaniu róznicy między nazizmem a komunizmem nie było żadnej. Poza kwestią żydowską.
      • qwardian Re: trafny tekst,... 09.05.14, 21:36

        Pytanie, czy Żydom opłacało się być w sojuszu z Niemcami, czy z Bolszewią i dzisiaj odpowiedź na tak postawione pytanie już znamy. Bolszewia nie mogła tłuc szyb w sklepowych witrynach żydowskich sklepików, bo takowych po prostu nie było. Wiemy natomiast jak Sowieci zachowali się wobec mniejszości etnicznych wrogich Sojuzowi, Niemców niech świadczy los ojca Anny German, o Polakach nie wspomnę. Wynoszę więc, że los Żydów był albo przekichany od samego poczatku, albo mieli jakąś szansę w sojuszu z Hitlerem z racji nadprezentacji w sowieckim aparacie i administracji i ewentualnego traktowania przezeń ulgowo..
      • pikrat Re: trafny tekst,... 10.05.14, 08:55
        piq napisał:

        > ...dla śwadomych "zwycięstwo nad hitlerowskim faszyzmem" oznaczało zawsze znale
        > zienie się pod następną nazistowską okupacją. Ponieważ w ideologii i działaniu
        > róznicy między nazizmem a komunizmem nie było żadnej. Poza kwestią żydowską.

        A jednak poza "kwestią żydowską"... W sumie tekst do dupy bo jedyne co po przeczytaniu się nasuwa to żal Autora, że Polska nie jest (i nie była) mocarstwem w związku z czym to mocarstwa ją sobie brały do dymania. Takiemu Ziemkiewiczowi trudno byłoby przyznać, że aktualna sytuacja Polski, związanej politycznie, gospodarczo (nie do końca bez eurowaluty) i wojskowo z Unią i Nato daje szansę na uniknięcie losu, jaki zgotowała jej historia w czasach kiedy była wolna. Ale taki był los bękartów (Traktatu Wersalskiego). Wydaje mi się , że nawet taki "pełny inteligent" jak ty nie będzie starał się wybijać na pełną niepodległość bo miejsca w loży są już zajęte a mrzonki o tym, że można z niej któregoś mocarza wysadzić w pojedynkę są całkowicie nierealne i zaprzątają głowę jedynie pisowskim wariatom, do popierania których pewnie nie aspirujesz.
        • qwardian Re: trafny tekst,... 10.05.14, 09:16

          Gwarancje NATO są równie lub mniej warte niż te obiecane Ukrainie przez anglosaskich hochsztaplerów. Nie jesteśmy wolni, dobrowolnie akceptujemy hierarchię państwa watykańskiego....
          • pikrat Re: trafny tekst,... 10.05.14, 09:34
            www.youtube.com/watch?v=AS9Rn6SutEw#t=1559
            Zmuś się do obejrzenia i zrewiduj poglądy, chyba, że też to lubisz...
        • piq chodzi o to wyłącznie, pokrak,... 10.05.14, 15:06
          ...tak mnie, jak i Ziemkiewiczowi, że wywieszanie flag i świętowanie 8 czy 9 maja jest pozbawione sensu i historycznych podstaw. Po prostu jako państwo ponownie wówczas nie istniejące zostaliśmy wydymani, gdy z potrzebnego i jedynego (przez jakiś czas) sojusznika (czwarta siła zbrojna walcząca przeciw Niemcom, po USA, CCCP, UK, a przed zasrańcami Francuzami) staliśmy się niepotrzebnym i nudzącym o jakieś pierduły typu "niepodległe państwo" w imię umów i przyzwoitości petentem.

          Myśmy tę wojnę przegrali, i taki jest sens tego tekstu. Straciliśmy 1/5 obywateli i 1/5 terytorium, a także niepodległość na 50 lat. Nie ma czego świętować i bezsensowne jest wywieszanie flag. Nie ma święta państwowego w tym dniu, i słusznie, ale komunistyczne miazmaty nadal tkwią w niektórych durnych łbach i pędzą ich właścicieli na drabiny, żeby bezzasadnie i z debilną satysfakcją wywiesić flagi - nie wiedzieć czemu - narodowe.

          Nasz jedyny zysk to fakt, że jako ówczesny podmiot polityczny zachowaliśmy się tak przyzwoicie i z taką godnością, jak tylko było można. Może jako jedni jedyni wśród tej całej hołoty. Przemówienie Becka ze sławnym "jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor" dopiero po wojnie nabrało prawdziwego sensu, bo myśmy go zachowali. Za straszną, przerażającą cenę - i góvvno nam z tego do dzisiaj. Byliśmy wówczas jedynym podmiotem międzynarodowym, który zachował się na sposób średniowieczny, wypełniając rycerskie zobowiązanie do końca, w sposób kompletnie nieracjonalny. Reszta zachowała się jak nowocześne korporacje kierujące się wyłącznie rachunkiem strat i zysków.

          Możemy być z tego dumni do dzisiaj - tylko nadal góvvno nam z tego, bo żeby przetrwać w czasach, gdy przyzwoitość stała się towarem deficytowym, trzeba robić jak wszyscy. Bo taka jest cecha psującej się coraz bardziej demokracji. Zachowanie władzy wymaga zarządzania "human resources" i interesami, a przyzwoitość w tym tylko przeszkadza. Dlatego też mam paradoksalnie większe zaufanie do DDRówki kanclerz Merkel, która zachowała choć trochę przestarzałego środkowoeuropejskiego beznadziejnego idealizmu, niż pajaców w stylu Bambo, Camerona czy któregokolwiek Francuza, bo to produkty bezwzględnej współczesnej szkoły zarządzania, gdzie masie pracowniczej mówi się o wartościach, misji i wizji, a w gabinecie przelicza się wszystko na pieniądze i reelekcję.

          To jest pośrednio odpowiedź, pokrak, na twoje pytanie, co z tym dalej. Jujnia Ojropejska się sypnie w przeciągu niewielu lat, a wtedy trzeba będzie mieć kolegów, w tym koniecznie Niemcy, dla których jesteśmy fajnym zapleczem militarno-gospodarczym. To nie wyklucza, pokrak, stania się przez nas mocarstwem w średniej perspektywie np. 20-30 lat, bo jak się zajrzy do rosyjskich przekaziorów, to oni już nas uważają za mocarstwo regionalne. Mocarstwa zawsze wynikały z trzech czynników: sprzyjających warunków, możliwości materialnych i mentalnych ich wykorzystania oraz realnego ich wykorzystania. To może stać się przy każdym większym kryzysie. Dlatego też uważam, że choć Donek jest typowym niesłownym demokratycznym dupkiem, to za jedno historia go doceni: za rozpoczęcie programu zbrojeń z zupełnie innym niż defensywny profilem w 2008 roku, za przewidzenie tego, że wchodzimy w niespokojny czas i za stworzenie wraz z Radkiem twardoeuropejskiego jądra Niemcy-Szwecja-Polska, z odpowiednim potencjałem, które prowadzi mniej więcej spójną politykę zagraniczną i militarną. To jest to, czego nie widzi manny, a co widzi qwardian.

          Gdyby się udało jeszcze wykorzystać we współpracy to, co w dziedzinie przemysłu obronnego mają Ukraińcy, z którymi też mamy umowę, to byłoby cudownie, bo oni mają swietne biura konstrukcyjne i kapitalne pomysły, nie mają tylko kasy. Ukraińcy jako naród są nieźle wykształceni i pracowici. Trzeba im tylko dać jakieś możliwości. To takie coś, jak myśmy byli dla Zachodu nawet nie w 2004 roku, ale w 1990. Mają też ogromny potencjał produkcji żywnościowej, są eksporterem żywności netto. W naszym interesie jest, żeby byli od nas odpowiednio zależni gospodarczo, politycznie i militarnie, bo jak się usamodzielnią, to mogą być groźni. Gdyby Litwa była większa, już by na nas napadła w imię litewskości. Ukraina jest za duża, żeby dopuścić ją do statusu naprawdę samodzielnego państwa, bo mielibyśmy na głowie kwestię ukraińskości i jej roszczeń. I na tym polega istota pożądanej polskiej polityki na wschodzie.

          Nie chce mi się pisać dalej, myśl sobie sam, skoro już aspirujesz do półinteligencji. I tak napisałem za dużo, bo nie wiem, czy dasz radę czytać teksty dłuższe niż dwie linijki.
          • pikrat Re: chodzi o to wyłącznie, pokrak,... 10.05.14, 18:42
            Napisałeś mądrze, gdyby nie to "pokrakowanie" pochwaliłbym jeszcze bardziej. Oczywiście nie spodziewaj się, że poprę Ziemkiewicza, który dla mnie jest pisowską tubą propagandową. Chcesz żyć w spokoju, otoczony przez przyjaciół stosuj się do reguł. Pokazywanie gestu Kozakiewicza prawdziwym zwycięzcom naraża nas na śmieszność ale i na złe oko w przyszłości. Podczas wojny daliśmy z siebie, jako naród bardzo wiele ale nie byliśmy na tyle mocni by musiano się z nami liczyć. Przeciwnie, zmęczeni wojną alianci obawiali się czy nie sprowokujemy nowej wojny. Europejski porządek był ustalony i ci, którzy decydowali realizowali ustalenia. Przyzwoicie i z godnością można umierać. W polityce, brudnej z natury trzeba umieć zawierać sojusze.
            Nie raz pisałem, szczególnie po pierwszym pobycie w Pradze, że Czesi nie eksponowali godności a robili przyzwoite piwo. Została im po tym niezburzona stolica i nieprzepełnione cmentarze. Co myślisz o dowódcy, który wysyła pluton do walki z armią? - Dla mnie to idiota.

            Unia się sypnie... wróżysz z fusów. Cóż, może stanie się to przez nas? Kiedy do parlamentu trafią pisowscy wariaci czy chłopcy korwinowcy. Świat, ten myślący realistycznie a nie ten wierzący w cuda znów nam tego nie zapomni. W paradzie po trzeciej światowej też nie będziemy brali udziału bo nas już nie będzie.

            Staniemy się mocarstwem za 20 - 30 lat - piszesz. Zbudujemy własną bombę A i środki przenoszenia? - Nie sądzę, tymczasem rosyjska doktryna wojenna pozwala na użycie broni atomowej w przypadku przegrywania wojny konwencjonalnej. Ten fakt z góry wyznacza zwycięzcę ewentualnego konfliktu zbrojnego, w którym uzyskalibyśmy przewagę na polu walki.
            Do tego wiara w zwycięstwo nad dobrze uzbrojonym i silnie zmotywowanym wrogiem jest mrzonką, piq. Czasem w swoim "buntowniczym" podejściu do życia sprawiasz wrażenie dużego,ale wciąż niedojrzałego chłopca. I co z tego, ze dobrze znasz historię skoro nie umiesz z niej wyciągnąć wniosków?

            Wieszanie czy nie wieszanie flag z okazji Dnia Zwycięstwa to bzdet i dziecinada. To taki ziemkiewiczowsko - pisowski bunt "zabrania wiaderka i łopatki" z piaskownicy. Aż się dziwię, że jako wytrawni, polityczni gracze tak daliście się nabrać.

            A Manny... cóż on w tej Hameryce może wiedzieć o Polsce poza tym co usłyszy z ambony?
            Nie można wiedzieć wszystkiego o życiu krów kiedy nie pije się mleka.
            • piq bomba A... 10.05.14, 22:07
              ...w wydaniu rosyjskim jest o tyle pocieszna dzisiaj, że cały rosyjski arsenał serwisują Ukraińcy, którzy go wyprodukowali. Nie ma rosyjskiego serwisu. Ewakuacja przez rząd ukraiński specjalistów od rakiet ze wschodnich regionów zostawia Rosjan w dupie (jeśli została dokonana, a powinna być, bo to potężny argument negocjacyjny). Chyba że sobie jakichś porwą. Polski rząd to o tyle rozumie, że prze do podpisania umów o współpracy z Ukraińcami, które pozwolą specjalistów od zbrojeniówki zatrudnić. Po drugie: bomba A stanie się mało użyteczna gdy powstanie skuteczna tarcza antyrakietowa. Kiedy ją (tarczę antyrakietową) zrobią Chińczycy, to Rosja ma przesrane. Za 20-30 lat możemy być mocarstwem, ale nie musimy. Nie napisałem że będziemy, więc dyskutujesz z kim innym.
    • dachs Pikrat, jak już się odlałeś, 10.05.14, 12:25
      to możesz spokojnie zastanowić się nad kluczowym zdaniem tego tekstu:
      "I g... to kogokolwiek na szerokim świecie obchodzi."
      Co robliśmy źle, że to zdanie jest prawdziwe?
      • andrzejg Re: Pikrat, jak już się odlałeś, 10.05.14, 12:29
        dachs napisał:

        > to możesz spokojnie zastanowić się nad kluczowym zdaniem tego tekstu:
        > "I g... to kogokolwiek na szerokim świecie obchodzi."
        > Co robliśmy źle, że to zdanie jest prawdziwe?
        >

        Powtórzę za Rychem - 'w polityce nie ma miłości, w polityce są interesy'
        Za bardzo patrzymy sercem, a przecież mamy w sobie cwanośc. Wystarczy popatrzeć na rodaków , którzy włóczą sie po świecie
        • kalllka Re: Pikrat, jak już się odlałeś, 10.05.14, 13:24
          Mnie wychodzi,ze rewiduje się stare poglądy zestawiajac je z nowym doświadczeniem.
          Szurajac się po zagranicach szukałam możliwości nauczenia się czegoś nowego.nauczenia innego standardu- myślenia. To co nazywasz cwaniactwem andrzejgu, to proste kombinowanie.zachowek restrykcji post peerlowskich ..Rajstopa w miejsce paska klinowego.
      • pikrat Re: Pikrat, jak już się odlałeś, 10.05.14, 18:06
        dachs napisał:

        > to możesz spokojnie zastanowić się nad kluczowym zdaniem tego tekstu:
        > "I g... to kogokolwiek na szerokim świecie obchodzi."
        > Co robliśmy źle, że to zdanie jest prawdziwe?
        >

        Sporo zrobiliśmy źle a już największym kretynizmem było Powstanie w Warszawie. Mam gdzieś Ziemkiewicza za propagowanie pisowskiego rozumienia honoru i patriotyzmu. Wreszcie się do kogoś przyłączmy i idźmy razem na dobre i na złe. Sami wciąż będziemy dymani bo wokół nas są silniejsi. Wprawdzie nie wywiesiłem flagi na 9 maja, ale zastanawiam się czy nie zrobić tego w przyszłym roku. Świętują alianci, świętują Rosjanie a my wciąż obrażeni na cały świat. Przecież ten tekst mógłby zachwycić Kurdupla Kaczyńskiego: oto pokazujemy "fuck you" Amerykanom, Anglikom i Ruskim. Tak nie buduje się przyszłości. Zatem jak na wstępie: Ziemkiewicza i jego pisowskie pieprzenie olewam.
        • piq jesteś naiwnym matołkiem,... 10.05.14, 22:16
          ...oto dowód:
          > Wreszcie się do kogoś przyłączmy i idźmy razem na dobre i na złe.
          To właśnie zrobiliśmy w 1939 roku, pokrak. To jesteś za czy przeciw? Czy też zależy to od tego, kto to pisze, a wtedy to słuszne bądź niesłuszne, choć to to samo? Strasznie jesteś słaby umysłowo.
    • andrzejg no dobra, wiemy juz że świat nas wydymał 10.05.14, 12:25
      ale jakie wnioski na przyszłość?

      Przecież tak mądry gośc jak Ziemkiewicz nie poprzestanie jedynie na narzekaniu na spisek wszystkich gangów świata przeciw biednej i heroicznie walczącej Polsce. Narzekanie jest niejako naszą narodową cechą, to może Pan Ziemkiewicza da przykład i pokaże jak mamy, jak mają zachowywać się teraz i w przyszłości nasze elity? Jedno przekazał. Nie świętujemy dnia końca wojny. Drugi nasuwający się wniosek z narzekactwa RAZa - z nikim nie wchodzimy w układy, bo wszyscy i tak kłamią.
      A może równie prawidłowym wnioskiem jest - nie walczymy heroicznie dając się bezsensownie zabijać, bo i tak nie przynosi to porządanego efektu?

      No Panie Ziemkiewicz. Nie bądź Pan taki malkontent. Pokaż wybranemu narodowi kierunek.
      • pikrat Re: no dobra, wiemy juz że świat nas wydymał 10.05.14, 18:43
        Jaki "mądry", ten Ziemkiewicz? Popieranie PiSu z definicji zaprzecza mądrości.
        • piq a pisałeś żeby czytać niewiarygodną... 10.05.14, 22:10
          ...panienkę Michalik, złodziejkę cudzych tekstów i zawsze wyznającej poglądy pracodawców. Masz podwójne standardy, kotusiu.
        • andrzejg Re: no dobra, wiemy juz że świat nas wydymał 11.05.14, 06:01
          pikrat napisał:

          > Jaki "mądry", ten Ziemkiewicz? Popieranie PiSu z definicji zaprzecza mądrości.

          Nie generalizowałbym.

          Mnie zastanawia parcie ku narzekaniu, bo mimo 'wydymania' Polska ma się zupełnie dobrze. Nieszczęściem Polski (dla co niektórych) jest jej wielkość. Za duża, aby być lokalnym państewkiem zmuszonym do spokojnego życia i poddawania się nurtowi historii, czy też działaniu gangsterów jak woli Ziemkiewicz. Równocześnie za mała , aby być mocarstwem na skalę światową.

          Jaki stąd wniosek?
          Dla mnie oczywisty. Jesteśmy skazani na różnego rodzaju sojusze.


          A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka